asg77 26.01.09, 09:46 Siostrze dziś o 4 rano odeszły wody ale nie ma rozwarcia i nic dalej sie nie dzieje. Ile czasu może tak być aby dziecku nic nie zagrażało. Dziś to chyba powinni lekarze rozwiąać albo cesarką albo wywołaniem pododu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paulinaux-s Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 09:57 Ja bym jechała do szpitala. Jesli odeszły wody trzeba jechać, może trzeba będzie przyspieszyć akcję porodową....Nie zwlekajcie. Powodzenia i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asg77 Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 10:08 Siostra jest w szpitalu tylko chciałam się dopytać ile lekarze mogą zwlekać... wiadomo jak to z tą służbą zdrowia teraz jest. żeby nic złego się nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaux-s Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 10:10 Nie martw się,siostra na pewno jest pod dobrą opieką. Ja rodziłam pierwsze dziecko ponad 8 godzin, a to podobno nie jest długo Spokojnie czekaj na telefon z dobrą wiadomością. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krysiia Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 10:16 u mnie było tak: o 8 rano odeszły wody, do ok 17 rozwarcie 2cm czyli nic, po 10h od odejścia wód podali oksy i urodziłam o 18.40 Życzę siostrze lekkiego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
mamuskaa30 Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 10:21 mi lekarz powiedział, ze w takiej sytuacji poród musi nastąpić w tym dniu. Miałam identyczną sytuacje o 7 rano odeszły wody i rozwarcie na 1 cm. Ok 13 podano oxy ale i ona nic nie zdziałała ok 21 zrobili mi cięcie Odpowiedz Link Zgłoś
korniz Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 10:51 zależy jakie są wody jeśli zielone to szybko podejmują akcje. Odpowiedz Link Zgłoś
dragica Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 11:01 O 8h rano pekl pecherz plodowy,o 13.15h Mala sie urodzila droga cc. Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 11:10 Nie czeka się dłużej niż dobę z ukończeniem porodu. U mnie przy drugim dziecku odczekali (łącznie z tym, co odczekałam w domu) kilkanaście godzin, zanim podłączyli oksy. Wtedy poszło już piorunem Odpowiedz Link Zgłoś
jollyvonne Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 12:52 Odeszly czy zaczely sie saczyc, bo to roznica. Kolezance wody zaczely sie saczyc w piatek rano, a urodzila dopiero w czwartek, 6 dni pozniej. Od chwili kiedy woda zaczynaja isc lekarze moga czekac nawet do 72h z rozpoczeciem wywolywania porodu. Wody plodowe sie uzupelniaja w miedzyczasie. Jesli wody odeszly w duzej ilosci, albo byly w zlym stanie, wtedy akcja nabiera od razu wiekszego tempa. Odpowiedz Link Zgłoś
kocio-kocio Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 13:07 Ja urodziłam po 17,5 godziny. Oxy pozwoliłam sobie włączyć po 8 godzinach bez jakiejkolwiek akcji. Po następnych 6 miałam 3 cm rozwarcia i zdecydowałam się na znieczulenie i jakoś poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
embeel Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 13:38 urodziłam po 13 godzinach od odejścia wód, poród sn, bez oxy, skurcze same przyszły - pierwsze ok 6h po, silne 8-9h po odejściu. Poprosiłam o zzo kiedy rozwarcie miało 5 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
wronka30 Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 13:56 Urodzilam 8 godz. i 16 minut po odejsciu wod, akcja rozwinela sie sama. Ale wiem, ze w Holandii (tu mieszkam) nie robia wielkiego halo jak sie od razu nic nie zaczyna. Wazne zeby wody nie byly zielone albo brazowe. DO 72 godz. czeka sie na naturalna akcje. Pozniej zaczynaja dzialac z obawy przed infekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 14:19 wody odeszły mi ok 2.20, do szpitala pojechaliśmy o 3.00, a rozwarcia prawie zero, a skurcze takie, ze myślałam, że wykituję z bólu. ok. 8.00 podali mi zzo i wtedy rozwarcie ruszyło, córka urodziła się sn ok. 11.30 Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ile po odejściu wód płodowych 26.01.09, 16:40 mi wody zaczeły odchodzic ok 18. w szpitalu byłam ok 20 bez rozwarcia i bez skurczy. połozna stwierdziła, ze działac zaczna dopiero rano. jednak ok 22 zaczeły sie skurcze. podano mi oksytocyne i o 2.20 urodziła sie moja córka. Odpowiedz Link Zgłoś