Dodaj do ulubionych

Mam pytanie dolargan ??

14.11.03, 10:45
Mam pytanie do wszystkich mam,czy któras z Was podczas porodu jako znieczulenie miała podany dolargan ?? Jesli tak to jak sie po tym znieczuleniu czułyscie i jak zareagowały na to Wasze malenstwa?? Wiem ze w niektórych szpitalach podają ten lek na zniesienie bóli porodowych. Jesli te bóle wyglądają jak bóle miesiączkowe ponoć 100 razy gorsze to nie wiem jak zniose
poród bo juz przy miesiączce mósiałam łagodzić ból brzucha za pomocą róznych srodków farmakologicznych. Pozdrawiam Tula i 37-tyg Marcelek.
Obserwuj wątek
    • marudzik Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 11:03
      Tam gdzie rodziłam (Inflancka W-wa), dolargan podaje się rutynowo. Ja po nim
      poczułam się gorzej, chyba nawet wymiotowałam i byłam "ogłupiona", ale to o to
      chodzi. A ból koszmarny trwał sobie nadal, tylko okres po dolarganie jakoś
      zamazał się w pamięci... Nie wiem, może to trochę pomaga, ale raczej niewiele,
      przynajmniej tak było w moim przypadku.
      Marudzik
      • soni Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 11:42
        marudzik napisała:

        > Tam gdzie rodziłam (Inflancka W-wa), dolargan podaje się rutynowo. Ja po nim
        > poczułam się gorzej, chyba nawet wymiotowałam i byłam "ogłupiona", ale to o
        to
        > chodzi. A ból koszmarny trwał sobie nadal, tylko okres po dolarganie jakoś
        > zamazał się w pamięci... Nie wiem, może to trochę pomaga, ale raczej
        niewiele,
        > przynajmniej tak było w moim przypadku.
        > Marudzik

        co to znaczy, ze podaje sie rutynowo?
        tak z zalozenia wszystkim rodzacym?

        a mozna nie chciec? nasluchalam sie, ze to narkotyk i trucizna i nie mam
        zamiaru byc tym faszerowana
        jak mozna tego uniknac wybierajac Inlancka?
        • marudzik Re: Mam pytanie dolargan ?? 17.11.03, 16:05
          > co to znaczy, ze podaje sie rutynowo?
          > tak z zalozenia wszystkim rodzacym?
          >
          > a mozna nie chciec? nasluchalam sie, ze to narkotyk i trucizna i nie mam
          > zamiaru byc tym faszerowana
          > jak mozna tego uniknac wybierajac Inlancka?

          Właśnie podaje się tak z założenia wszystkim rodzącym, a wiem o tym ze szkoły
          rodzenia przy tym szpitalu oraz z własnego doświadczenia.
          Ja nie próbowałam "nie chcieć", nie miałabym chyba sił w trakcie porodu na
          przekonywanie personelu, że powinnam być traktowana niestandardowo. Zresztą
          nikt mnie nie pytał ani wyczerpująco nie informował co mi podają (chociaż
          wiedziałam, że dolargan mają mi dać). Miałam opłaconą tylko salę do porodu
          rodzinnego. Być może z opłaconą położną lub lekarzem dałoby się wcześniej to
          uzgodnić, ale to tylko moje przypuszczenia... A może po prostu można "nie
          chcieć", najlepiej zadzwoń i zapytaj położną z tego szpitala.
          Marudzik
    • ewamonika1 Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 12:44
      W ostatnią sobotę (8.11) urodziłam synka na Solcu (Wwa). Miałam podany
      dolargan dożylnie na etapie rozwierania szyjki macicy. Przymula mocno, ale ból
      czuje się nadal bardzo (choć może bez tego ohydztwa byłoby jeszcze gorzej? Nie
      wiem). Po porodzie, gdy okazało się, że nie urodziłam całego łożyska, dostałam
      dodatkowo dwie dawki (duże strzykawki) dolarganu, gdyż czekało mnie
      łyżeczkowanie macicy. Ból czułam dalej b. silny, a dolargan zadziałał chyba
      najsilniej gdzieś ok. 1/2 godziny po zabiegu - byłam świadoma, ale dosłownie
      nie mogłam otworzyć oczu i nie mogłam otworzyć ust. Chciałam coś powiedzieć do
      męża, który siedział przy mnie i nie mogłam. Uczucie tragiczne.
      Wiem, że to okropna trucizna, pochodna morfiny itd., ale dostałam pierwszą
      dawkę na etapie bólu - moim zdaniem - już nie do wytrzymania i chyba miałam
      nadzieję, że będzie troszkę lepiej.
      Dziecko spało po porodzie 3 godziny, ale - dzięki mojej ogromnej determinacji -
      pięknie zaczęło ssać. Budziłam je na siłę i przystawiałam. Teraz - sześć dni
      po porodzie jesteśmy w domu, dzidziuś pięknie nabiera ciałka, jest grzeczny,
      ale z pewnością nie jest to "zasługa" dolarganu. Przecież po dobie
      tego "gucia" nie ma już ani w mamie, ani w dziecku. Pamiętałam tylko, żeby
      dużo pić, żeby "to" szybko ze mnie wyszło.
      Przygodę z dolarganem wspominam bardzo nieprzyjemnie, ale ja byłam
      nieprzytomna z bólu, więc trudno mi było kłócić się z położną, którą opłaciłam
      i ufałam jej prawie bez reszty. Wierzę, że ona chciała dla mnie dobrze. Nie
      zrobiłaby mi krzywdy, bo jest wspaniałym człowiekiem i fachowcem.
      Pozdr. Ewa - mama Kasi, Michałka i Piotrusia (6-dniowego).
      • kasik8 Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 16:11
        Witam
        Ja nie mam za dobrych przezyc z dolarganem. Teraz przy drugim porodzie ..od
        razu zaznacze, iz nie chce go dostac..jak zniose bol? nie wiem...z drugiej
        strony czy dolargan mi pomogl? ja tego nie odczolam w zadnej minucie. Lekarze
        decyduja sie go podac wtedy gdy widza sami, iz matka nie ma juz sily i
        cierpi..Faktycznie jest to pochodna morfiny i tak jak ma pomoc matkce tak samo
        szkodzi dziecku...po urodzeniu dziecko dostaje tzw "antidotum" na ten
        lek...dolarganu nie nalezy rowniez dac zbyt pozno. Mnie wlasnie cos takiego
        sie przytrafilo. ostatnia dawke podano mi ja sie pozniej okazalo na pol
        godziny przed urodzeniem sie mojej corki, gdyz myslano, ze akcja jeszcze
        troche potrwa. Niestety to co podano mnie zaszkodzilo dziecku. Moja corka nie
        oddychala po porodzie...zabrabno ja natychmiast, tydzien lezala w inkubatorze
        i oczekiwlismy (cale jak dla mnie dlugie ) 2 dni na USG mozgu...by wykluczyc
        niedotlenienie. To bylo cos koszmarnego i chyba tylko tego teraz sie boje przy
        drugim porodzie. Nie tego, ze stanie sie cos mnie...ani tego ze moze super
        bolec, ale zeby wszytko skonczylo sie dobrze!
        Bede starala sie rodzic bez lekow..ZZO tez sie boje..choc nie dokonca wiem jak
        dziala...boje sie ze na mnie zadziala paralizujaco.
        Trzeba pamietac ze przy porodzie nalezy zaznaczac wszystko czego sie chce..bo
        raczej nie maja tendecji sie Ciebie pytac o zdanie lub nawet informowac Cie co
        Ci podaja. Ja dowiedzialam sie o tym co sie stalo juz PO porodzie..
        Najwiekszym bledem lekarzy jest raktowanie kazdego pacjenta tak samo a matki
        jako przewrazliwione kobiety. Szkoda.
        Pozdrawiam Kasia
    • aga_rn Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 16:48
      Dziewczyny, Dolargan to nie jest zadna straszna trucizna wink ani zadne
      znieczulenie - jest to narkotyczny srodek przeciwbolowy, bardzo czesto
      stosowany np. po zabiegach operacyjnych, no i w czasie porodu.
      Moje doswiadczenie z Dolarganem jest takie samo jak wiekszosci - otepienie i
      jakies koszmary pomiedzy bolami, natomiast podczas skurczu - trzezwa. Dolargan
      mialam podany dosc wczesnie wiec nie wplynal na dziecko, na szczescie. Ja za
      to rowniez wymiotowalam. Ech, gra nie warta swieczki, tym bardziej ze moze
      bardzo niekorzystnie wplynac na dziecko poniewaz dziala depresyjnie na uklad
      oddechowy.
      AgaRN
    • edi.k Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 16:52
      Z powodu powikłań ciąży mój drugi poród był całkowicie wywoływany (przebicie
      pęcherza płodowego,oksytocyna), skórcze były bardzo silne i bolesne.
      Gdy "zwierzyłam" się z tego położnej, ta podała mi dolargan, mówiąc że on
      przyspieszy rozwieranie i stłumi ból. Po podaniu dolarganu poczułam się
      koszmarnie, ból nie minął, był nadal tak samo silny, tylko ja nie miałam już
      siły poprawnie oddychać, co wcześniej przynosiło mi wielką ulgę. W dodatku
      byłam strasznie oszołomiona, nie miałam siły powiedzieć słowa do swojego męża,
      pamiętam że między skórczami zapadałam w coś na zasadzie letargu. Robiło mi się
      słabo. A w końcowej fazie porodu nie miałam siły przeć.
      Synek po urodzeniu miał ochotę tylko na sen. Nie było mowy tego dnia o
      przystawieniu go do piersi. Długo żałowałam , że ten poród odbył się w taki
      sposób. Byłam do niego przygotowana, a po dolarganie nie byłam w stanie przeżyć
      go aktywnie. Niedługo będę przeżywać poród mojego trzeciego dziecka i na pewno
      zaznaczę na samym początku, że nie zgadzam się na podanie dolarganu.
      Tulo nie martw się przedwcześnie bólem porodowym. Ten ból jest do przeżycia. A
      może właśnie Ty będziesz miała lekki poród. Nigdy nie można tego stwierdzić
      wcześniej. Bardzo pomocne są ćwiczenia oddechowe, to naprawdę przynosi wielką
      ulgę i daje siłę na następny skórcz, a przy tym dziecko jest dobrze dotlenione.
      Dla niego to także wielki wysiłek.
      Pozdrawiam
      Edyta
    • aga_rn Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 16:54
      tula_77 napisała:

      > Mam pytanie do wszystkich mam,czy któras z Was podczas porodu jako
      znieczulenie
      > miała podany dolargan ?? Jesli tak to jak sie po tym znieczuleniu czułyscie
      i
      > jak zareagowały na to Wasze malenstwa?? Wiem ze w niektórych szpitalach
      podają
      > ten lek na zniesienie bóli porodowych. Jesli te bóle wyglądają jak bóle
      miesiąc
      > zkowe ponoć 100 razy gorsze to nie wiem jak zniose
      > poród bo juz przy miesiączce mósiałam łagodzić ból brzucha za pomocą róznych
      sr
      > odków farmakologicznych. Pozdrawiam Tula i 37-tyg Marcelek.

      Tula, daj sobie spokoj z Dolarganem, i jezeli bardzo obawiasz sie bolu to
      dowiedz sie juz teraz jak wyglada znieczulenie zewnatrzoponowe w szpitalu w
      ktorym bedziesz rodzic, i jak mozna sie umowic z anestezjologiem.
      Bedziesz o wiele spokojniejesza majac zzo do dyspozycji, nawet jezeli okaze sie
      ze nie bedziesz chciala jednak z niego skorzystac. Natomiast jezeli chodzi o
      Dolargan, to raczej nie oczekuj po nim zbyt wiele - nie dziala znieczulajaco.
      Powodzenia,
      AgaRN
      • glupiakazia Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 17:18
        Ja też miałam podany dolargan przy porodzie wywoływanym (też Inflancka), ale
        ponieważ córeczce bardzo się na świat spieszyło i poród trwał niecałą godzinę,
        to w ogóle nie zarejestrowałam żadnego działania tego specyfiku. Nie miałam
        też żadnych innych opisywanych powyżej sensacji, więc mnie się chyba po
        prostu "nie ima". Następnym razem podziękuję, bo i tak nic nie daje. A bólem
        się tak strasznie nie przejmuj, da się wytrzymać, a zaraz potem już się nie
        pamięta. Od samego bólu jeszcze żadna nie umarła. Nie bój nic. Gdyby było
        tak strasznie żadna kobieta nie rodziłaby więcej niż raz. A mnie na przykład
        się spodobało i mam już 3 w drodze!
        • tula_77 Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 18:59
          Dziekuje dziewczyny za wszystkie rady nie ma to jak mamy ekspertki, a nie suche formułki.Z dolarganem dam sobie spokój ,zacisne zeby i bede dzielna.Ktoś mi poradził aby w chwilach najgorszych pomyśleć o kruszynce która tez bardzo cierpi
          zeby zobaczyć sie ze mną. Jeszcze raz wielkie dzieki .Pozdrawiam i do usłyszenia
        • pyzapyza Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 19:02
          Uważam glupiakaziu, że Twoja odpowiedź jest ... głupia. Rzeczywiście od bólu
          się nie umiera, ale wiele osób ma taką traumę po porodzie, że nie chce więcej
          dzieci, nie słyszałaś o tym? Ból zabija chęć do posiadania dzieci - uważam, że
          to bardzo poważny problem.

          Myślę też, że skandalem jest podawanie rutynowe dolarganu - Ci którzy to robią
          nie znają zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, która już 20 lat temu wydała
          oświadczenie, że znieczulanie przy porodzie nie może być rutynowe, musi zależeć
          od dziecka i pacjentki, jej stanu psychicznego i fizycznego. Szkoda że nasi
          lekarze za przeproszeniem mają w dupie takie zalecenia i co więcej zapewne o
          nich wogóle nie słyszeli.
          • aga_rn Re: Mam pytanie dolargan ?? 14.11.03, 19:48
            pyzapyza napisała:

            >
            > Myślę też, że skandalem jest podawanie rutynowe dolarganu - Ci którzy to
            robią
            > nie znają zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, która już 20 lat temu wydała
            > oświadczenie, że znieczulanie przy porodzie nie może być rutynowe, musi
            zależeć
            >
            > od dziecka i pacjentki, jej stanu psychicznego i fizycznego. Szkoda że nasi
            > lekarze za przeproszeniem mają w dupie takie zalecenia i co więcej zapewne o
            > nich wogóle nie słyszeli.

            Masz racje ze to skandal - ja rodzilam w Kanadzie i Dolargan mialam podany na
            wlasne zyczenie, i do glowy by mi nie przyszlo ze mozna przyjsc do pacjentki,
            podac zastrzyk bez informowania jej co sie podaje, dlaczego i po co, i jak sie
            moze po nim czuc ...
            Co do bolu, to na pewno latwiej nam, ktore urodzily po pare razy i czesto bez
            znieczulenia, dawac rady typu "da sie wytrzymac" itp. Ale pamietajmy ze nie
            kazdy ma taki sam prog wytrzymalosci na bol.
            Poza tym w niektorych przypadkach bol dziala niekorzystnie na akcje porodowa,
            moze ja przyhamowac, lub matka traci za duzo energii walczac z tym bolem, nie
            jest w stanie sluchac polecen poloznej czy lekarza, nie oddycha prawidlowo i
            wrecz wykancza sie fizycznie, przez co dalsze prowadzenie porodu jest bardzo
            utrudnione. Wiec nie rzucajmy hasel "da sie wytrzymac" czy "zacisnij zeby"
            tylko przeegzaminujmy wszystkie dostepne opcje.
            Tula, a co z ZZO, myslalas nad tym ?
            AgaRN
          • glupiakazia Re: Mam pytanie dolargan ?? 17.11.03, 09:06
            Ano, bo pyzopyzo, ja to jestem taka glupiakazia. Ale tak poważnie, to uważam,
            że trochę przesadzasz z tym poważnym problemem, bo ta "trauma" dramatyczna, o
            której piszesz dotyka kilka procent rodzących, a więc ośmielę się powiedzieć:
            zaledwie kilka procent. Jest to więc raczej problem marginalny (na pewno jest,
            ale jeszcze raz podkreślam, marginalny). Dlatego nie zgadzam się, że "wiele
            osób" to przeżywa i że ból zabija chęć posiadania dzieci. Poza tym każdego
            boli inaczej i naprawdę nie warto koncentrować się na tym zawczasu. Pzdr!
    • monikar3 Re: Mam pytanie dolargan ?? 17.11.03, 11:12
      Ja również miałam robiony zastrzyk, ale mówiąc szczerze nie odczułam różnicy.
      Ból był wydawało się w tamtej chwili nie do zniesienia, ale jak teraz o tym
      myślę nie było tak źle. Poza tym ja miałam wywoływany poród dlatego był
      bardziej bolesny, ale za to krótszy - niecałe 5 godz.
      Mikołajek urodził się zdrowy.
      Pozdrawiam Monika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka