nec_nec
12.02.09, 11:38
Byłam wczoraj na ktg w szpitalu, w którym za tydzień będe rodzić. Po pierwszej
ciąży karmiłam na początku moje mleko + NAN, niedługo sam NAN. Karmienie
piersi z różnych przyczyn nie jest moją mocną stroną , teraz też chciałam od
razu wprowadzić Nan-a. Tymczasem na oddziale wisi olbrzymia tablica: zabrania
się: dokrmiania noworodka mlekiem sztucznym dopajaczami; używania kapturków,
smoczków, uspokajaczy ( i czegoś tam jeszcze). Terror jak w więzieniu...moja
mała ssała smoka i jakoś mega krzywdy jej nie było. Co to wogóle znaczy
zabrania sie?? Miał ktoś taką sytuację? Zaznaczam od razu - że nie jest to
dyskusja o wyższości jednego karmienia nad drugim i prosze mnie nie nawracać
na karmienie pieriśa - zamierzam podać siare i od razu na Nan- azdnia nie
zmienię. Chodzi mi tylko o ten mega terror..ktoś miał z tym do czynienia? jak
sobie radzić? na oodziale jest zakaz odwiedzin, więc będe pozostawiona sama
sobie i tym "terrorystom"