Dodaj do ulubionych

Sączenie wód płodowych?

20.11.03, 09:36
Dziewczyny, mam do Was pytanie.
Mam takie smieszne wrazenie - takiej mokrosci w pochwie. Juz zaczynam sie
bac, czy to przypadkiem nie jest saczenie sie wod plodowych.
We wtorek bylam na kontroli u gina, nic podejrzanego nie stwierdzil.
Jak wyglada takie saczenie? Jest tego plynu duzo czy malo? Jak to rozpoznac
i kiedy jechac do szpitala? Bo troche sie martwie.
Obserwuj wątek
    • jaga2003 Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 09:49
      CzeSC,
      ja też się tym trochę martwię - odkąd przeczytałam post od melki_x sad(
      Wiem, że upławy to norma, ale jak rozpoznać, kiedy to już nie są zwykłe upławy?
      Proszę, napiszcie coś,
      pozdrawiam, jaga
      • melka_x Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 12:19
        No właśnie to ja Melka. Nie wiem jak te Twoje upławy wyglądają, ale jeśli wody
        płodowe są zmieszane z upławami to trudno to samej rozpoznać. W szpitalu robią
        test, biorą podpaskę, wlewają na nią jakiś odczynnik i po zabarwieniu poznają
        czy to wody płodowe. Natomiast jeśli masz poczucie popuszczania niewielkich
        ilości moczu, płyn jest bezbarwny i rzadki to dość prosto sprawdzić czy to
        faktycznie mocz czy wody, mocz możesz zatrzymać, nad sączeniem wód nie masz
        żadnej kontroli, poza tym wody w przeciweństwie do moczu nie mają żadnego
        zapachu. Myślę,że lepiej się upewnić, ja niestety czekałam dwa dni i było już
        za późno na uzupełnienie wód solami fizjologicznymi (a jest taka możliwość).
        Jestem przekonana, że z Tobą będzie wszystko ok, bo tak wczesne sączenie się
        wód jest naprawdę niezwykle rzadkie, więc nie martw się na zapas, ale na
        wszelki wypadek sprawdź to, lepiej spanikować niż coś przeoczyć. Trzymam
        kciuki, pozdrawiam
        • melka_x P.S. 20.11.03, 12:25
          P.S. U mnie na początku wód było bardzo mało, ot takie poczucie trochę
          większej wilgotności niż zazwyczaj, no i zauważyłam, że upławy są trochę
          rzadsze (nic dziwnego było rozrzedzone wodami), natomiast drugiego dnia już
          czułam jak lecą kropelki. Jeszcze raz: nie martw się za bardzo, u Ciebie to
          pewnie zwiększone upławy, na wszelki wypadek jednak zadzwoń do lekarza.
      • ewamonika1 Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 12:21
        Cześć,
        Rodziłam 8 listopada br., więc mogę na świeżo służyć informacjami.
        Obie nie piszenie, który to tydzień ciąży. Jeśli końcówka doradzałabym coś
        takiego: oprócz bielizny (tzn. majtek) noście też wkładki - takie, jak są
        zalecane po porodzie, czyli np. największe podpaski Bella. Jeśli będziecie
        miały jakiekolwiek wątpliwości, można z taką mokrą od wód (lub nie od wód)
        wkładką pojechać do szpitala - rejonu lub tam, gdzie macie rodzić.
        Jest specjalny płyn, który polany na wkładkę/podpaskę, na której faktycznie
        byłyby wody płodowe - zabarwi je na niebiesko.
        Jeśli to będzie fałszywy alarm - barwa będzie inna (nie wiem jaka).
        Przeszłam przez to, tzn. miałam sączące się wody i właśnie dzięki zabarwieniu
        na niebiesko podpaski lekarz uwierzył, że to, co odeszło w domu, to były wody,
        a nie żaden czop śluzowy, co mi pierwotnie sugerowano.
        Od odejścia wód do przyjazdu do szpitala w moim przypadku minęło 1,5 godziny,
        ale to zależy od paru czynników. U mnie to był trzeci poród, więc nie było na
        co czekać.
        Pozdr. Ewa (mama Kasi, Michałka i Piotrusia, który dziś ma 12 dni).
    • jaga2003 Re: Dzięki wielkie za odpowiedź 20.11.03, 12:33
      Dzięki!
      Teraz już mam pewność, że u mnie są to po prostu zwykłe upławy no i jestem
      spokojna, że rozpoznam, jak tylko zacznie się coś groźnego.
      Bardzo, bardzo dziękuję i pozdrawiam,
      jaga i 26T smile
    • burza4 Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 13:04
      Wody sa ponoć śliskie w dotyku, coś podobnego do białka kurzego. Sama nie
      sprawdzałam.
      • mariol2 Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 13:59
        Czy któraś z większym doświadczeniem może napiaś czy żeczywiście konsystencja
        wód płodowych jest podobna do jajka kurzego,to dla mnie bardzo ważne. Proszę o
        jak najszybszą reakcję.Pozdrawiam
        • malwes Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 15:15
          Ja osobiście takich doświadczeń nie mam ale leżałam w szpitalu z pacjentkami,
          którym sączyły się bądź w jakimś stopniu odchodziły wody we wcześniejszej
          ciąży. Poznałam też pacjentki, którym popuszczano wody ze względu na
          wielowodzie no i pytałam lekarza osobiście...
          Z tych obserwacji dowiedziałam się, że wody są jak woda: nie lepkie, nie
          białawe, nie śliskie, nie mają zapachu bądź posiadają delikatny zapach
          brzoskwiniowy.
          Sama mam manię sączenia się wód bo po pierwsze naoglądałam się tego wszystkiego
          w szpitalu a po drugie właśnie tam złapałam infekcję bakteryjną i bardzo się
          bałam, że odejdą mi wody. Jedyne pozytywy to takie, że wody bardzo szybko się
          odnawiają. Zadna z tych dziewcząt nie zaczęła przez to wcześniej rodzić a
          rozpiętość tygodniowa była od 25-go do 38 tygodnia.
          Mnie jednak wciąż zastanawia jedna rzecz i wiem, że to na pewno bardzo trudne,
          ale chciałabym poprosić o wypowiedź Melkę...
          Jak to się stało, że ta infekcja u ciebie zaskutkowała wcześniejszym porodem.
          Zrozumiałam z postów, że obserwowałaś u siebie upławy już wcześniej. Lekarz
          tego nie leczył? Pytam bo bardzo martwi mnie właśnie podejście lekarzy. Nawet w
          literaturze jest napoisane, że cytologię i posiewy z pochwy należy zrobić na
          początku ciąży. A co potem? Przecież infekcje można łatwo złapać a nie leczona
          przez 9 mcy faktycznie może się skończyć tragicznie. Ja leżałam w szpitalu z
          poronieniem zagrażającym (krwawienie z łozyska przodującego) i na 2 dni przed
          przyjściem do szpitala zauważyłam u siebie lekkie zażółcenie wydzieliny.
          Pobiegłam do lekarza, dostałam Lactovaginal i badanie nie wykazału stanu
          zapalnego. Po kilku dniach objawy minęły. Miałam właśnie pobrać posiew na
          wszelki wypadek ale... trafiłam do szpitala. Tam przez dwa miesiące nie mogłam
          się doprosić posiewu. Myślałam, że nie chcą pobrac z powodu plamienia ale też
          czułam, że "coś jest nie tak". Po dwóch miesiącach trafiłam na inny oddział i
          tam posiew pobrano mi od razu. Wyszedł paciorkowiec i cola. Nie wiem czy miałam
          to wcześniej czy nie. Trochę wątpię, bo sprawdzałam czystość przed ciążą i było
          jałowo a pacjentka, z którą dzieliłam salę i toaletę chorowała na jedno i
          drugie. Zbyt duży zbieg okoliczności... Nie istotne. Dostałam antybiotyki
          dożylnie i po 10 dniach posiew był jałowy. Po kolejnych 10 dniach też nie było
          tych bakterii. Ja oczywiście miałam manię sączących się wód bo do tej pory mam
          wrażenie, że jestem zbyt wilgotna (29 tydz) i że to ma konsystencję wody. Kilka
          razy biegałam z wkładką po oddziale na "blue test" ale się okazało, że to nie
          wody. Ja jednak wciąż nie rozumiem, dlaczego tak rzadko pobiera się w ciąży
          posiewy i w zasadzie poza szpitalami lekarze nie kierują na takie badania w
          trakcie ciąży. Czy to naprawdę tak rzadko się zdarza, żeby infekcja powodowała
          odejście wód... Melko, jak to z tobą było? Jeśli czujesz się na siłach, napisz,
          proszę.
          Aha... moje pani dr twierdzi, że zwiększona ilość mlecznej wydzieliny w ciąży
          jest czymś normalnym. To samo przeczytałam w wielu pismach i poradnikach.
          Pozdrawiam,
          G.
          • melka_x Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 16:23
            U mnie to było tak. Zaczęło się od zwiększonych (bardzo) upławów, poszłam w
            piątek do lekarza i dowiedziałam się, że jest faktycznie jakiś stan zapalny,
            natomiast wody jeszcze się nie sączyły. Lekarz pobrał mi wymaz na posiew, żeby
            stwierdzić co to za bakteria i przepisać antybiotyk dobrany specjalnie pod
            kątem tej baktetii (na zamówienie w aptece). Niestety na wynik posiewu czeka
            się kilka dni. W sobotę zaczeły sączyć się wody, ale myślalam, że to nadal
            tylko upławy. W niedzielę poczułam jak leci, ale tym razem sądziłam, że mam
            klopoty z trzymaniem moczu, ponoć w siódmym miesiącu tak bywa. Mialam też od
            niedzieli skurcze, ale wydawało mi się, że to skurcze przepowiadające (nie
            były bolesne). Byłam jednak zaniepokojona, więc w poniedziałek rano pojechałam
            do lekarza i zostalam już w szpitalu, bakterie przeżarły pęcherz płodowy.
            Końskie dawki fenoterolu opóźniły poród jedynie o dwa dni, urodziłam w środę.
            Acha przed tym feralnym piątkiem miałam w ciąży kilkakrotnie pobierany posiew
            i wszystko było ok. Wygląda więc na to, że zaatakowała mnie jakaś wyjątkowo
            agresywna i szybka bakteria. Na pociechę mogę Wam powiedzieć, że to zdarza się
            niezwykle rzadko, najczęściej to dzieje się o wiele dłużej i bakterie można
            zlikwidować zanim dojdzie do najgorszego, więc uważajcie na siebie bardzo, ale
            też nie zamartwiajcie się. Pozdrawiam
            • gochagocha Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 16:52
              Dziekuje za wszystkie posty. Szczegolnie Melce_x.
              Szczerze mowiac nie mialam ani razu robionego posiewu z pochwy. Czy ten posiew
              robi sie standardowo w ramach badan kontrolnych czy tez dopiero wowczas, gdy
              dzieje sie cos zlego? Np. zwiekszone uplawy, albo jakies pieczenie, swedzenie
              itp.
              Po przeczytaniu Waszych postow wydaje mi sie, ze to raczej moja sklonnosc do
              panikowania kazala mi "widziec" saczace sie wody plodowe. Przez caly dzien
              nerwowo sprawdzalam wkladke i przez caly dzien byla ona sucha, za wyjatkiem
              odrobiny "normalnej" codziennie obserwowanej bialawej wydzieliny. Wiec to
              chyba jednak nie to, bo przeciez gdyby sie cos saczylo to wkladka bylaby
              mokra, prawda?
              Jednak dla mojego i dzidzi spokoju jutro bedac w szpitalu na USG zglosze ten
              problem i poprosze o ten "niebieski test" wydzieliny. Najwyzej mnie wysmieja
              ale przynajmniej bede spokojna. W ciazy jakos wierze w przeczucia - ot co.
              Nie chce sie juz martwic niczym innym jak tylko moja nieprawidlowa,
              dwunaczyniowa pepowina. To mi i tak starcza za wszystko inne.
              Jeszcze raz dziekuje.
            • foczka4 Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 23:47
              Melka!!!
              ja rowniez zawdzieczam Ci wiele!
              od 27 tyg biore fenoterol, poniewaz pojawila sie nadczynnosc macicy. wowczas
              czytajac twoj watek zaczelam zastanawiac sie co moze byc przyczyna (w
              pierwszej ciazy na pierwszy skurcz czekalam do konca 42 tyg). zrobilam posiew
              na wlasne zyczenie i niestety sa bakterie coli. lekarz przyznal iz to one moga
              wywolywac lub potegowac skurcze, niektore moga doprowadzic do przedwczesnego
              porodu. najgorsze jest jednak to ze nie moge brac antybiotyku. jedyne
              bezpieczne antybiotyki maja cos wpolnego z penicylina a ja na nia jestem
              bardzo uczulona!!!! biore wiec tylko globulki dopochwowe Macmiror, ponoc one
              dzialja tez na bakterie. w przyszlym tygodniu robie badanie kontrolne-
              zobaczymy! jak na razie czuje sie dobrze i czekam wytrwale do stycznia!
              pozdrawiam!
              Renata
            • foczka4 Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 23:49
              ah! jeszcze jedno!
              nie wiecie czy przy zakarzeniu bakteryjnym pochwy robia cesarke?
    • mamadwojga Re: Sączenie wód płodowych? 20.11.03, 19:07
      Z tym sączeniem wód płodowych nie należy przesadzać bo według mojej lekarki to
      bardzo rzadka przypadłość. Ja oczywiście w ciąży też to podejrzewałam
      (hihihi). Miałam bardzo obfite upławy? wysięki? nie wiem co. Było to podczas
      upałów i lekarka powiedziała że to po prostu pot i zwiększona wydzielina. A co
      do wód płodowych to są bezbarwne, bezzapachowe i cieplutkie. Wiem, bo mój
      synek "wydłubał sobie dziurkę" na ten świat. Wody odeszły mi w domu, w łóżku i
      uczucie było niesamowite. Myślałam, że się posikałam ale jakoś za dużo tego
      było i zatrzymać nie mogłam więc wiedziałam że to wody. Tym bardziej że
      rozpoczęły się skurcze i musieliśmy "gazować" do szpitala. Pozdrawiam
      • amj02 Re: Sączenie wód płodowych? 21.11.03, 04:38
        Mialam taka sytuacje w 29 tyg ciazy. Pierwsze to zadzwonilam do mojego lekarza
        prowadzacego. Kazano mi natychmiast jechac do szpitala. Poniewaz nie bylo
        akcji porodowej przetrzymano mie jeszcze 3 tyg. Dostawalm antybiotyki (aby nie
        dostac zakazenia)i czyms jeszcze mnie szpikowano ale nie pamietam. Nie moglam
        pojsc nawet do lazienki. Z tego co pamietam w zaleznosci ,ktory to jest tydz
        ciazy i jesli nie ma zagrozenia lekarze moga cie tak przetrzymac do miesiaca
        (przynajmniej u nas w USA).Ja na twoim miejscu skonsultowalabym sie jak
        najszybciej z lekarzem. Tp jest niebezpieczne ze wgledu na mozliwosc dostania
        zakazenia.
        Gosia
        • malwes Re: Sączenie wód płodowych? 21.11.03, 08:44
          Witajcie!
          Z bakteriami coli i gronkowca też się borykałam w ciąży, głównie będąc w
          szpitalu. Generalnie też straszono mnie tylko tym gronkowcem. Najgorsza jest
          podobno bakteria Enteroco. Pogłoski na temat coli wywołującej przedwczesny
          poród bądź odchodzenie wód nie potwierdził żaden lekarz w klinice.
          Przeszukując internet też nie znalazłam nic aż tak niepokojącego a o coli jest
          sporo. Poniżej zamieszczam link do jednego z wątków na ten temat. Ale leczyć
          trzeba i to oczywiście jak najszybciej.
          G.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=9034407&a=9039414
          • malwes Re: Sączenie wód płodowych? 22.11.03, 14:54
            Witajcie,
            Trochę zmieniłam zdanie o coli jak wygrzebałam ten artykuł....

            www.borgis.pl/czytelnia/nm_ginekolo/08.php
            Mało pocieszające....
            G.
          • baszaj Re: Sączenie wód płodowych? 22.11.03, 17:48
            Brrrr..mam nadzieję, zę nie trafię wcześniej (tzn. dużo przed porodem) do
            szpitala i nie będę miała "okazji" sie zarazić. Póki co badania moczu nie
            wykazują bakterii i zapalenia, więc jestem spokojna. A co do tych pożytecznych
            bakteryjek, to moja gin. poleciała mi do mycia (zamiast zwykłego płynu do
            higieny intymnej) płyn Lactacyd (kupiłam w aptece, niedrogi i wydajny), który
            zawiera te dobre bakterie i pomaga utrzymać właściwe ph (które sie podobno
            zmienia na gorsze w ciąży). Pozdrawiam! Basia
            • malwes Re: Sączenie wód płodowych? 23.11.03, 08:18
              Basiu,
              Jeśli mogę coś doradzić do upierałabym się na zrobienie posiewu z pochwy o ile
              twój lekarz tego nie robi. Mnie właśnie w ten sposób znaleziono bakterie coli.
              Badanie ogólne moczu i posiew moczu był u mnie perfekcyjny a co więcej, ta
              bakteria nie dawała żadnych, najmniejszych objawów. Wiem, że spora ilość
              lekarzy nie zleca posiewów w ciąży a jeżeli w ogóle to tylko raz, na początku
              ciąży a potem tak sobie człowiek żyje w nieświadomości.
              Co więcej, nie trzeba być w szpitalu, żeby się zarazić. Bakterie coli występują
              w naszycj jelitach i stanowią część prawidłowej flory bakteryjnej. Przenieść je
              sobie stamtąd za pomocą ręcznika, wkładki hig, której się używa często w ciąży,
              bielizny jest łatwo a ponieważ w ciąży środowisko pochwy jest zmienione, więc
              rozwój tej bakterii w układzie roz. albo moczowym jest bardzo szybki. A tam,
              staje się ona już niebezpieczna.
              Pozdr,
              G.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka