od 2 tygodni odczuwam bóle w pobrzuszu.ostatnio są bardzo silne i trwaja około 10 minut i dłużej.mój gin twierdzi ze normalne.a ja już sama nie wiem.potwornie boję sie szpitala więc odwlekam to i wytrzymuje.ja moge pocierpieć ale co z maleństwem naszym?już nie jeden raz pomogłyscie mi na tym forum więc nie panikuje tylko pisze do was kolejny raz prosząc o pomoc.oczywiście z góry dziekuje i pozdrawiam