oparzenie brzucha!!!

26.11.03, 16:07
Witam Was moje drogie koleżanki!

Jak pech to pech! Nie dość, że grypa, leczenie kanałowe zęba, to teraz
podczas gotowania obiadku oparzyłam się wodą - NA BRZUCH!!!
To czwarty, może piąty tydzień, mam nadzieję, że nie wpłynie to na płód?
Oparzenie jest w jednym miejscu. Przykładam sobie zimnym lodem, ale i tak
piecze. Co jeszcze mogę zrobić? Jakie są Wasze doświadczenia? Czy któraś z
Was jest też tak niezdarna jak ja????
A kto w ogóle wymyślił gotowanie? Od czego są faceci????
    • belcia22 Re: oparzenie brzucha!!! 26.11.03, 17:24
      Czesc,
      ja w 5 miesiącu oparzyłam sie żelazkiem w brzuch... no to wyobraz jak ze mnie
      niezdara...
      do tej pory mam jeszcze blizne po tym oparzeniu...
      ale dzidzius jak sie urodził nie miał żadnych znamion, ani na brzuszku, ani
      nigdzie ...
      pozdrawiam serdecznie smile))))
      Iza mama Kubusia i 28 tyd. dzidzusia
      • kasik8 Re: oparzenie brzucha!!! 26.11.03, 17:58
        Aneto..mezczyzni sa od tychwink przyjemnych rzeczy....zartuje!
        Ja uwielbiam gotowac wiec tego nie rozumiem. Sluszalam i mowie Ci to jako
        ciekawostke nie jako prawde o tzw. pamieci fotograficznej. To znaczy ze jesli
        matka zrobila sobie "kuku" w jakis znaczacy sposob w ciazy ...potrafi byc tak
        (choc w malenkich procentach) ze dziecko po urodzeniu ma np.znamie w tym
        miejscu w ktorym tobie przytafila sie ta przykrosc.
        A tak na powaznie to jesli czujesz sie dobrze i dzidzia sie rusza jak zawsze
        ot pewnie wszystko ok. Niemniej jednak zglos to lekarzowi...idz na
        USG..bedziesz spokojniejsza. A z niezdarnoscia sie nie martw bo wizadla nam
        sie rozluzniaja w ciazy...hehe i to prawda swieta! wiec stajemy sie
        mniej "chwytliwe" a bardziej "chybotliwe". Mnie jeszcze do tego napadla
        skleroza..wiec rzucilo sie na mozg.
        Pozdrawiam Kasik
    • sznoberka Re: oparzenie brzucha!!! 26.11.03, 18:07
      Aneta, na oparzenia są specjalne maści tranowa lub cebulowa (obie powalają
      zapachemsmile)))) które mają pomoc ranie ładnie się zabliźnić. Niestety nie wiem
      czy w ciąży można je używać. Jak zwykle najlepiej doradzić się lekarza.
      A co do znamion w miejscach w których matce się coś przydarzy to coś w tym
      jest, moja kuzynka ma coś takiego na brzuchu po tym jak matka dotknęła się
      identycznego punktu na jej ciele gdy się wystraszyła. Nie mam bladego pojęcia
      jak to działa ale niezbity to dowód na to jak bardzo jesteśmy z dzieciaczkami
      związane jeszcze przed ich urodzeniem. Oh aż się wzruszyłam, strasznie
      sentymentalna się zrobiłam w stanie blogosławionym.
      • male_gonzo Re: oparzenie brzucha!!! 26.11.03, 18:28
        Nic się nie martw. Dzidzi na pewno nic nie jest. Ja w ósmym miesiącu wylałam
        sobie na brzuch gorącą herbatę i synuś urodził sie cacy.
        Pozdrawiam.
        Asia mama Stasia (03.09.2003)
    • aneta303 Re: oparzenie brzucha!!! 27.11.03, 11:24
      Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Jak cudownie, że jest taka strona gdzie
      można zostać pocieszonym. Kto inny zrozumie nasz stan jak nie my same?....

      Pozdrawiam gorąco i życzę jak najmniej sytuacji stresowych!
      Aneta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja