Dodaj do ulubionych

poród bez zzo

30.03.09, 10:33
Mamy pytanie do dziewczyn które rodziły bez znieczulenia. Jak to
jest, kiedy w sumie boli najbardziej. Przy ostatnim porodzie miałam
znieczulenie przy 7,5 lub 8,5 cm nie pamiętam. Było ok, ale potem
bardzo dokuczały mi bóle pleców, czasem nie mogłam chodzić czy
wstać. nie wiadomo czy to od tego, ale rozważam poród bez zzo tym
razem. Położna mówiłą, że w sumie najgorzej jest do 5 cm potem z
górki. Proszę napiszcie o swoich doświadczeniach smile pozdawiam
Obserwuj wątek
    • mycha79 Re: poród bez zzo 30.03.09, 10:44
      Najgorzej było na końcu, do 5 cm to w ogóle luzik, ale nawet przez
      myśl mi nie przeszło, żeby prosić o zzo. Chciałam przeżyć poród jak
      najbardziej świadomie i naturalnie. Czyli aż tak strasznie nie
      bolało. Bo gdybym umierała z bólu to pewnie bym jednak zdanie
      zmieniła i przynajmniej o znieczulenie poprosiła. Większość moich
      koleżanek, które miały za pierwszym razem zzo, za drugim razem już
      nie chciały. I jeszcze jedno, plecy po porodzie nie bolały mnie w
      ogóle.
      • ewelina.ln Re: poród bez zzo 30.03.09, 10:52
        Ja rodziłam sn bez zzo. Zresztą w moim szpitalu go nie podają, ale
        ja i tak nie chciałam więc mi to nie przeszkadzało. I to był błąd bo
        gdyby była możliwość to napewno bym je wzięła. Do 5 cm było
        rzeczywiście ok ale potem do bóli partych to był koszmar. Prawie nic
        nie pamiętam z porodu, bolało strasznie, wrzeszczałam wniebogłosy.
        Ja ju8ż chciałam przeć (a właściwie mój organizm) a tutaj szyjka z
        jednej strony nie chciała zejść czy coś takiego i nie pozwalali
        przeć. Naprawdę straszny ból, może dlatego że ja miałam bóle
        krzyżowe? Nie wiem. Teraz jestem w drugiej ciąży i rozważam poród ze
        zzo lub cc, bez znieczulenia wogóle nie wchodzi w grę! Nie ma mowy!
        • beakarp Re: poród bez zzo 30.03.09, 14:32
          też miałam skurcze parte z krzyża, a rozwarcie za małe do
          parcia...tragediasad(( i tak przez bite 3 godziny. Teraz na pewno
          będzie zzo
    • maurra Re: poród bez zzo 30.03.09, 10:47
      W żadnym momencie swojego porodu nie miałam z górki - ani do 5 cm, ani od 6 cm.
      Skurcze parte zamiast dać trochę wytchnienia okazały się być taką samą gehenną
      jak rozwierające

      za zzo oddałabym wówczas królestwo
      • alfa156 Re: poród bez zzo 30.03.09, 11:18
        No tak smile Ja do tych 8 cm to ok, tzn nie były to wakacje, ale dało
        się wytrzymać, chodziłam jak opętana albo stałam pod prysznicm,
        ciepła woda na krzyże to zbawienie. Po podaniu znieczulenia, była
        bajka, czułam kiedy mam skurcz a nie bolało, miodzio. Poród
        wpsominam bardzo miło. Nie wiem co zrobie traz, ale chcę znać Wasze
        doświadczenia.
        • ewelina.ln Re: poród bez zzo 30.03.09, 14:18
          Jeśli nadal chcesz mieć takie przyjemne wspomnienia z porodu to
          bierz zzo. Ja mało co pamętam i nawet boję się pytać męża o moje
          zachowanie - wolę żyć w nieświadomości. Pamiętam, że się strasznie
          darłam (to było nie do opanowania przeze mnie) i już z tym mi
          wstyd , więcej nie chcę wiedzieć. Teraz biorę zzo, chcę pamiętać
          swój poród. Pozdr
    • wakacyjna_iguana Re: poród bez zzo 30.03.09, 11:17
      Ja miałam sn bez znieczulenia. To zależy jaki masz próg bólu, czy szybkie
      porody. Ja niestety aż 16 godz. od pierwszego skurczu, wspomagany oksytocyną,
      bolało praktycznie non-stop przez te 16 godzin, nie potrafię napisać kiedy
      bardziej kiedy mniej, bo miałam wrażenie że sama się zamieniłam w ocean bólu,
      miałam też bóle krzyżowe, a parcie też koszmarnie mnie bolało. Jednak teraz za
      drugim razem też będę bez zzo, bo bardziej się boję że źle mi to wbiją w
      kręgosłup czy coś, moja koleżanka po zzo ma problemy z kręgosłupem krzyżowym -
      to też mnie zniechęca
      .
    • prochottka1 Re: poród bez zzo 30.03.09, 11:22
      mysle ze böl i jego odczuwanie w czasie porodu jest bardzo
      indiwidualne.
      ja rodzilam w wodzie do konca
      najbardziej bolesny bylo dla mnie masowanie krocza przez polozna
      i ostatnie 3 skurcze parte w sumie bylo ich 6
      do rozwarcia 8 cm nie bolalo prawie nic, lekkie skurcze jak podczas
      okresu, wiec bylam zdziwiona jak powiedziala 8 cm prosze wchodzic do
      wanny
    • szampanna Re: poród bez zzo 30.03.09, 12:40
      mnie bolało już okropnie od 3 cm (obydwa porody) do końca, tj. do
      partych, które nie bolały wcale. I rodziłam bez znieczulenia głównie
      dlatego, że jak wyłam już o nie, to było za każdym razem za późno
      (szybkie porody). Tak więc, nastawiam się na trzeci taki sam - że
      pójdzie szybko i okrutnie boleśnie. Przecież nikt mi nie da zzo przy
      3 cm - nawet nikt mi nie wierzył, że głupie 3 cm mogą tak okropnie
      boleć (a bolały tak samo jak 5, 7 i 10).
      • alfa156 Re: poród bez zzo 30.03.09, 14:28
        Tam gdzie ja rodziłam znieczulenie dj od 3 cm.
      • anick5791 Re: poród bez zzo 30.03.09, 21:10
        Dziewczyny, a w jakich pozycjach rodziłyście? Moja położna uważa, że ból jest
        znacznie silniejszy przy leżeniu ( m.in. kość ogonowa nie może się odgiąć tak,
        jak powinna), no i oczywiście po oksytocynie. Nastawiam się na poród naturalny,
        bez jakiejkolwiek ingerencji medycznej, w pozycji wertykalnej (oby się udało).
        Które z Was tak rodziły?
        • berna_dette Re: poród bez zzo 31.03.09, 12:12
          anick5791 napisała:


          > znacznie silniejszy przy leżeniu ( m.in. kość ogonowa nie może się odgiąć tak,
          > jak powinna), no i oczywiście po oksytocynie. Nastawiam się na poród naturalny,
          > bez jakiejkolwiek ingerencji medycznej, w pozycji wertykalnej (oby się udało).
          > Które z Was tak rodziły?



          masz bardzo mądra położna. To prawda , że pozycje wertykalne przyspieszaja poród
          i ułatwiają szczególnie w 2 fazie więc NIE DAJ SIĘ POŁOŻYĆ DO PARCIA! Kośc
          ogonowa odgina sie przy pozycji wertykalnej i kanał rodny dzieki temu poszerza
          się o 30% do tego siła grawitacji ciągnie dziecko w dól. Jednak jesli chodzi o
          bóle rozwierające to wsłuchaj się w siebie, niektóre kobiety wolą chodzić, stac
          a inne leżeć plackiem smile Pozdrawiam i zazdroszczę położnejsmile kiss
          • anick5791 Re: Bberna_dette 31.03.09, 15:53
            Dzięki, to już coraz bliżej... I - wiadomo - trochę się boję, ale nie jakoś
            dramatycznie. Również pozdrawiam smile
    • fabiankaa Re: poród bez zzo 30.03.09, 21:23
      Najbardziej bolalo mnie od 7 do 10 cm. Potem jest z gorki.
    • semi-dolce Re: poród bez zzo 30.03.09, 23:03
      Najbardziej bolało, gdy wypierałam główkę.
      • bananas.only Re: poród bez zzo 31.03.09, 09:07
        Mnie też parcie przy główce. A wcześniej traciłam świadomośc z bólu, między skurczami urywał mi się film, nie było ze mną kontaktu. Rodziłam raptem 8 godzin. Można to przeżyc bez znieczulenia, tylko po co? Ząb się robi ze znieczuleniam, to nie średniowiecze. Zapłacę każde pieniądze.
        • agaja5b Re: poród bez zzo 31.03.09, 11:44
          Przy pierwszym porodzie bez znieczulenia najbardziej rzeczywiście bolały
          skurcze między 7 cm a pełnym rozwarciem ale wszystko do przeżycia a za drugim
          razem pomimo znieczulenia parte były koszmarnesadMoże na pocieszenie dodam To co
          mówiła moja położna i u mnie też się to sprawdziło że wieloródki zazwyczaj na
          wstępie mają już ze 2 czy nawet więcej cm rozwarcia, więc zawsze coś do przodu.
    • korniz Re: poród bez zzo 31.03.09, 10:18
      pytanie podstawowe czy mają zoo bo teraz mało ktory szpital ma.Ja
      rodziłam bez bo wtedy nie było jeszcze i da się wytrzymać .Gorszy
      ból jest już po wszystkim po zszyciu krocza bo boli bez przerwy.
    • smerfetka8801 Re: poród bez zzo 31.03.09, 10:18
      po prostu boli pierwsza faza czyli skurcze rozwierające.
      Bardziej bolało po oksy-dostałam bo skurcze zanikały-sama to czułam były bardzo
      słabe mimo ,że trafiłam do szpitala z mocniejszymi i z krwawieniem.
      2 poród jeśli kiedyś będzie na 100 procent też bez zzo nie widzę potrzeby.To był
      największy ból z jakim miałam do czynienia ale absolutnie do
      wytrzymania-przynajmniej dla mnie.
      • smerfetka8801 odpowiadając na put.dot pozycji 31.03.09, 10:23
        na leżąco i jakby ktoś spróbował kazać mi wstać po oksy to bym chyba pogryzła tongue_out
    • kalipowa Re: poród bez zzo 31.03.09, 16:21
      ja rodzilam bez bo tak chcialam
      bolalo mnie tylko przy partych (czyli w sumie 2 godziny).
      Rozwierania nie czulam nic a nic.
      • kiraout Re: poród bez zzo 31.03.09, 16:49
        Rodziłam bez zzo, chyba z 20 godzin smile
        Odczuwalne bóle były rano, a ja dopiero następnego dnia (też rano) urodziłam.
        Ale tym razem też nie myślę o znieczuleniu. U mnie dało radę, nawet sama się
        dziwię, ale na żadnym etapie nie bolało tak upiornie, zebym nie mogła wytrzymać
        (chociaż ból był baaardzo mocny). Aaa, i leżałam calutki czas, bo położne
        uparły się, żeby mieć dziecko cały czas pod ktg.
        Ponoć nie do wytrzymania jest właśnie po oksytocynie, bo wtedy nie ma się nawet
        pół minuty na wytchnienie (a nawet minuta, dwie przerwy między skurczami były
        dla mnie wielką ulgą; nawet udawało mi się zdrzemnąć w tym czasie).
        Teraz? Idę na żywioł, choć raczej z nastawieniem, że nie będę się szprycować. Co
        to, codziennie rodzę smile


    • sophie2202 Re: poród bez zzo 31.03.09, 19:01
      Ja rodziłam bez zzo na leżąco, a drugie w domu i w zasadzie to cały
      czas chodziłam, nagle poczułam , ze dziecko wychodzi to sobie tak
      tylko klękłam i na czworaka i samo wyleciało na materac bez parcia.
      Wiem , ze ciezko w to uwierzyc, ale tak było. Owszem bolało ale
      szybko i do wytrzymania. Dodam ze w pozycji leżacej bardzo popekałam
      i w sumie szycie było bardziej bolesny niz poród, a w pozycji na
      czworaka zadnego uszkodzenia krocza. Mysle , ze wrto wybierac inna
      pozycje niz leżąca. Powodzenia
    • aniniaw Re: poród bez zzo 31.03.09, 19:10
      Dostalam oksytocyne-swiat zawirowal tysiacem barw!!!!!
      Skupialam sie zeby tylko zlapac oddech,czulam jakby ktos do granic niemozliwosci scisna moj brzuch obrecza a w srodku chciala wybuchnac bomba atomowa- nie zapomniane wrazenie, oddalabym wszystko, naprawde wszystko zeby dostac choc kropelke jakiegokolwiek znieczulenia.
      Podejrzewam ze gdyby nie ta cholerna oksytocyna bol bylby do zniesienia,niestety bylo 14 dni po terminie i moj lekarz nie chcial juz czekac.
      • kudlata28 Re: poród bez zzo 31.03.09, 19:34
        Rodziłam bez ZZO i wspominam poród bardzo miło. W zasadzie cały czas żartowałam.
        Około 6.30-7 położna, która mnie badała stwierdziła 4 cm rozwarcia, o 8 kazałam
        zawołać położną, żeby dostać znieczulenie (nie to żeby ból był nie do
        zniesienia, ale jak sobie pomyślałam, że ma w takim tempie rosnąć przez
        kilkanaście godzin to stwierdziłam że nie podołam) i okazało się, że już rodzę-
        pełne rozwarcie. Bóle parte nie bolały mnie w ogóle, czułam raczej w sobie "moc
        wulkanu", miałam wrażenie że zaraz eksploduję, taka mega energia. Dodam jeszcze,
        że w początkowej fazie cały czas chodziłam, kiedy próbowałam poleżeć to ból
        narastał. Rodziłam na półleżąco bo tak wybrałam odruchowo. Bolało za to szycie
        jak jasna cholera!
        • moni-c30 Re: poród bez zzo 31.03.09, 19:59
          Jak ja niektórym zazdroszczęwinkjak tak sobie czytam że "czuła w sobie
          moc wulkanu" albo że bóle rozwierające były do zniesienia...ja
          pierwsze dziecko rodziłam 7 lat temu,przebili mi pęcherz płodowy bo
          byłam już w 4 tygodniu podali oxytocynę i się zaczęło...jak sobie
          przypomnę to mam do tej pory ciary na plecachwinkrozwarcie przez 13
          godzin doszło do 4 cmsadpomimo oxytocynysadból nie do opisania i
          dopiero po tych godzinach męki zdecydowano o cesarce i jak mi podali
          znieczeulenie to poczułam że wracam do żywychsmileTeraz mam termin na
          czerwiec i już zdecydowałam ze bez zzo nie ma mowy ,nie wiem czy na
          pewno skorzystam z niego bo może drugi poród będzie lepszy ale
          chciałabym mieć deskę ratunku i wybieram szpital gdzie zzo jest smile
    • mama23.23 Re: poród bez zzo 31.03.09, 19:58
      ja urodziłam 3 miesiace temu. Mialam porod wywoływany kroplopwką z oksytocyny,
      po której skurcze są częstsze i boleśniejsze. Dostałam kroplówkę o 12.30 a o
      20.00 Kacperek był juz na świecie. Bole parte zaczęły się o 19.30. Bóle miałam
      naprzemian: jeden z brzucha i następny z krzyża (są najgorsze). Bolało bardzo,
      jednak nie prosiłam o znieczulenie. Doktorka podała mi jedynie pół ampułki
      Dolarganu w zastrzyku domięśniowym. Najgorsze było dla mnie nacięcie krocza.
      Koszmar!!! Przed porodem oglądałam program w którym kobieta wypowiadała się że
      bóle porodowe można porównać do bólu przy amputacji za żywca. Dziś mogę się pod
      tym podpisać obiema rękami. Jednak nie zraziłam się i jestem z siebie bardzo
      dumna, że wytrzymałam to wszystko. Bardzo dokładnie czułam jak główka
      przechodziła przez kanał rodny a potem reszta ciałka. Naszczęście krocze miałam
      szyte już w znieczuleniu. 2 tygodnie po porodzie nie mogłam siedzieć. Ale
      wszystko się już wygoiło i jest ok.smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka