mam 2,5 letnią córeczkę i jestem w 32 tygodniu ciąży, tydzień temu
usg potwierdziło, że drugi maluch też będzie dziewczynką. Jestem z
tych, dla których liczy się tylko to, czy maluch będzie zdrowy, ale
jakoś cieszę się, że to będzie dziewczynka. W zasadzie wolę drugą
dziewczynę, ale wszyscy dookoła mnie są przekonani, że powinnam
chcieć chłopaka. Na wieści o tym, że będzie dziewczyna usłyszałam
komentarze w stylu "no, szkoda, ale dziewczynka też fajnie", "nie
martwcie się, do trzech razy sztuka"

itd. Najbardziej
rozbrajające są teksty "no szkoda, bo mogliście mieć parkę". Po co
mi parka, przecież to dzieci a nie rybki, rozmnażać ich nie będę

I tak się zastanawiam, skąd u większości ludzi przekonanie, że
idealna rodzina to rodzice i "parka" dzieci. No a poza tym widać, że
wciąż panuje takie myślenie, że chłopak to jednak
bardziej "wartościowy" potomek niż dziewczynka. Co Wy na to? Też
zdarza Wam się usłyszeć takie "wyrazy współczucia" z powodu
płodzenia dziewczynek

?