lacosta61 15.05.09, 15:42 kłócie,rozpieranie,bol miesiaczkowy,szczypanie,rozrywanie , ciekawa jestem czy potraficie go opisac i jakie okreslenie najczesciej bedzie sie pojawiac!jestem 36 t.c i powoli przygotowuje sie psychicznie na poród!pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wilma.flintstone Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 15:46 Rozrywajace cie na pol zatwardzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaaleksandra Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 15:48 Miałam dość szybko podane znieczulenie ( przy 2 cm rozwarcia) i bólu nie czułam, skurcze jedynie jako takie naciskanie na kręgosłup, niebolesne. W pewnym momencie lekarz stwierdził, że już czas przeć no i parłam, ból to nie był, tylko spory wysiłek wypychania z siebie dziecka. W zasadzie nie wiem naprawdę, jak poród boli.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 16:41 rozpieranie rozchodzenie się kości miednicy boli jak ... [tu wstaw co znasz najgorszego] Odpowiedz Link Zgłoś
kisi_165 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 17:07 Może boleć jak podczas okresu w dole brzucha - mocniej bądź mniej. krzyże- mocniej niż przy okresie ale do przeżycia. Przed samym wyjściem dziecka - uczucie jak by sie miało zrobić zaraz wielką kupe i samo Cie prze. Przeszywający skurcz przez brzuch. I Jeszcze przed porodem twardy brzuch jak kamień. Najważniejsze jest pozytywne nastawienie a poród można wspominać naprawde miło. Odpowiedz Link Zgłoś
kudlata28 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 17:06 Taka porządniejsza miesiączka, parcie- uczucie takiej mega energii która chce się wydostać na zewnątrz. Poród bez znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 20:36 przy pierwszym porodzie to był ból taki,jakby ktoś próbował mi wywrócić szyjkę na drugą stronę i wyrwać ją żywcem ze mnie..gryzłam podłogę z bólu. przy drugim porodzie to był megamocny ból miesiączkowy ale dużo lżejszy niż poprzednio Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 20:54 jakby mi ktoś rozrywał wnętrzności, żywcem jak z horroru (lepiej Ci teraz? Najgorszy ból w życiu. Miałam moment, że rozglądałam się, czy w zasięgu mojej ręki nie leży jakiś skalpel - zaczęłabym sobie sama cc i musieliby dokończyć Ale parcie całkiem niezłe, tak na pocieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 19:24 no tak, coś w ten deseń. jak się zaczęły parte, to odetchnęłam z ulgą Odpowiedz Link Zgłoś
mewa416 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 21:20 Ból jak przy miesiączce tylko 1000 razy bardziej silniejszy - najgorszy jaki czułam w życiu, podanie znieczulenia było dla mnie przyjemne a podobno boli :] samo parcie - duży wysiłek ale już nie taki ból sam w sobie, czujesz że musisz wyprzeć i nic innego Cię nie obchodzi ( wyrwałam sobie kroplówkę kiedy biegłam na fotel, a jestem osobą spokojną ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.46 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 21:35 Rozpieranie i brak kontroli nad swoim ciałem, bezsilnośc' i walka z tym by jak najszybciej zakończyc' ten ból straszliwy Ja tak miałam dobrze że szybko i że już zaponiałam... To pierwszy poród 1,5roku temu... Za 3tygodnie napewno sobie przypomne Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 21:45 same skurcze - to taki mocniejsze skrecanie w brzuchu (dla mnie nie było to jakies mega bolesne) natomiast parcie i wychodzenie dziecka - to uczucie jakby normalnie chciał ci eksplodowac tyłek (no dobra nie tyłek a pochwa jakby ktoś chciał sie przyczepic do anatomii podczas drugiego porodu miałam wrażenie, ze rozrywa mnie. masakra .... nawet nie chce tego wspominac. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 21:48 Pierwsze kilka godzin: jak przy miesiączce, może trochę mocniej, ale do zniesienia Ostatnie 2-3 godz (hehe, nawet nie jestem pewna, ile to trwało): nie umiem tego opisać. Wysyłało w kosmos Parcie: bezbolesne, niesamowite, wszechogarniające uczucie, cała byłam tym, że MUSZĘ przeć !!! I poczucie mocy Warto było Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 22:01 Skurcz calego brzucha - bardzo podobne do bolu miesiaczkowego, a ze ja mam miesiaczki rownie bolesne co bole porodowe to co miesiac mam przypomnienie przez cale 2 dni. Nie byl to jednak az taki bol, zebym "gryzla sciany" czy "bol jak z horroru" czy inne rozrywanie. Zdecydowanie cos co mozna wytrzymac - ja po 30h dopiero poprosilam o znieczulenie, wczesniej nie widzialam potrzeby - aczkolwiek po podaniu znieczulenia poczulam sie bosko i lekko. Odpowiedz Link Zgłoś
ahoff Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 22:09 Polecam znieczulenie. Ja miałam poród wywołany, wiec z oksytocyną. na początku jak przy miesiączce, śmiałam się, że spoko, mogę rodzić. Później przebili mi pęcherz płodowy i bóle się nasilały, aż bolało bardzo, jakby cały środek rwał. Po godzinie takich bóli przyszedł anestazjolog ze znieczuleniem. Było po nim o niebo lepiej. Bolało dużo mniej. Poród trwał 4,30h od podania mi oksytocyny. Na porodówce czas szybko leci, a poród da się przeżyć Zdecydowanie trudniejsze było dla mnie kilka pierwszych dni w połogu z ciętym kroczem. Mam dobre wspomnienia z porodu. Personel był świetny. W listopadzie rodzę ponownie. Pozdrawiam i powodzenia. Nie bój się na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
mond33 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 22:19 Szczerze mówiąc zabrakło mi słów adekwatnych do opisania tego bólu. Minęło 6,5 roku, a wciąż go pamiętam. Przerażająco znaczny, mocny, tępy, dla mnie nieporównywalny do żadnego innego. Może nawet lepiej nie nadawać mu jakiś specjalnej terminologii, bo nawet słowo koszmarny zabrzmi zbyt łagodnie Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 15.05.09, 22:53 Nie da sie tego opisac. To takie strasznie mocne skurcze, coraz bardziej bolesne az przychodzi moment parcia i koniec Bol na szczescie mija ale w jego trakcie bylam przekonana, ze umieram. Za to teraz juz go praktycznie nie pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
artdesign84 bóll miesiączkowy razy milion i... 16.05.09, 04:17 (a bóle miesiączkowe miałamtaksilne, że nie raz rzygałam z bólu, więc taki tylko milion razy mocniejszy - ale boli właśnie tak) i tak jak sie czymś zatrujesz i Ci jelita skręca na maxa. Odpowiedz Link Zgłoś
artdesign84 acha, a parcie to 16.05.09, 04:20 nic a nic mnie nie bolało - czułam że chce mi się siku i nie mogę się wysikać ... wcale nie czułam że chcę kupę,mam zatwardzenie I wcale nie miałam tak, że to było silniejsze ode mnie - parłamkiedy chciałam (i zajęło mi to 3 parte - 8 minut - ból mniejszy niż jakktoś by mi włosa wyrwał) Odpowiedz Link Zgłoś
wakacyjna_iguana Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 08:53 Opis:MASAKRA Gorszego bólu w życiu nie czułam! A trwało to trochę - 16 godz. w tym Oxytocynka, bóle miałam od krzyża też - naprawdę straszne są. Miałam wrażenie że pokutuję za wszystkie doczesne grzechy-dosłownie!!! Parcie trwało 50 min. i było strasznie bolesne. Niektóre dziewczyny piszą że parte ich nie bolały, to widać brak sprawiedliwości natury ech...Ja się przed porodem naczytałam że parte nie bolą - i się SROGO rozczarowałam!!! Może Ciebie akurat parte nie będą boleć, to jest loteria natury. Odpowiedz Link Zgłoś
mond33 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 10:06 wakacyjna_iguana napisała: > Parcie trwało 50 min. i było strasznie bolesne. Niektóre dziewczyny piszą że > parte ich nie bolały, to widać brak sprawiedliwości natury ech...Ja się przed > porodem naczytałam że parte nie bolą - i się SROGO rozczarowałam!!! Ooooo, a już myślałam, że tylko ja tak miałam Faktycznie większość pisze, że parte przechodziła łagodnie, a ja często siedzę, czytam i jak wspomnę swoje to mi się niedobrze robi. Parte miałam prawie 1,5 godziny, bo dzieciak zatrzymał się w kanale. To był dopiero koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
an_gie Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 10:34 rozumiem że prawie wszystkie dziewczyny, oprócz jednej, czy dwóch NIE MIAŁA znieczulenia, powiedzcie, że nie miałyście znieczulenia Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 10:55 Właściwie u mnie to połączenie bardzo silnych bóli jak na okres z silnymi bólami kiedy ma się niestrawność do przeżycia bez znieczulenia a ze znieczuleniem "życie znów stało się piękne"Parte w moim odczuciu bardzo bolesne rozrywające mimo znieczulenia Odpowiedz Link Zgłoś
mond33 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 13:53 an_gie napisała: > rozumiem że prawie wszystkie dziewczyny, oprócz jednej, czy dwóch NIE MIAŁA > znieczulenia, powiedzcie, że nie miałyście znieczulenia Masz rację Był to poród bez znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 14:28 hehe, tak, bez znieczulenia, za to na oksy, więc podwójne doznania Ale mogę powiedzieć z przekonaniem, że w momencie kiedy urodziłam, momentalnie zapomniałam o tym, co było jeszcze minutę wcześniej i chociaż nie uważam, żeby zawsze i wszystkie miały tak fajnie, to jednak, biorąc pod uwagę, że sporo dzieci ma rodzeństwo, da się nie tylko przeżyć, ale i powtórzyć Odpowiedz Link Zgłoś
bananas.only Re: jak opisałybyście ból porodowy? 17.05.09, 15:07 Jestem tydzień po 2 porodzie. Parcie to dla mnie horror. Darłam się wniebogłosy przy każdym parciu. Trwało podobno 20 minut. Skurcze nawet po oksytocynie są do przeżycia, po prostu na chwilę wywraca się wszystko w środku i mija na chwilę po to by wywróci sie ponownie. I tak w zalezności od szczęścia. Przy drugim chyba trwało przez godzinę, przy pierwszym 8 godzin. Wyparcie na świat dziecka było za każdym razem horrorem. Personel i mąż musieli trzymac mi nogi, żebym nie zaciskała ich z bólu. Do tego przy drugim porodzie koszmarne mdłości i odbijanie.Nie miałam tego za pierwszym razem. Oba bez znieczulenia. Zazdroszczę bezbolesnego parcia. Ciekawe od czego zależy ból w tym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 12:25 Gigantyczny ból miesiączkowy. Przy skurczach koncentrowałam się na prawidłowym oddychaniu i myślałam tylko, żeby przeżyć. Przy 7cm, kiedy zaczęłam na serio tracić kontakt z rzeczywistością, przyszła pani anestezjolog i przywróciła mnie do życia. Zaczęłam prowadzić życie towarzyskie na porodówce A parcie, to już tylko duży wysiłek,ale nie ból. I w sumie miło wspominam całość Odpowiedz Link Zgłoś
zawijka Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 12:55 Pierwszy poród - masakryczny ból, nie-do-opisania. Drugi poród - pobolewanie cykliczne w dole brzucha, jak na miesiączkę. Potem dołączyło uczucie bardzo mocnego jakby ściskania paskiem czy gumą. Niezbyt przyjemne, ale nie bardzo bolesne. I tak do końca, czyli partych, które były mocne, konkretne i bezbolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
lea_pl Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 12:59 ból niewyobrażalny dla kogoś, kto tego nie przeżył.Podczas porodu myślałam sobie, że jeśli to przeżyje, to nigdy więcej.Teraz półtora roku po planuje kolejnego dzidziusia, a sam poród, to mimo wszystko jedna z najwspanialszych chwil w moim życiu Odpowiedz Link Zgłoś
ahoff Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 14:18 Po prostu weź znieczulenie Znieczulenie bardzo łagodzi bóle. Przy pierwszym porodzie nie znieczulają całkowicie, ale to wielka ulga. Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 14:30 ech, nie bierzesz pod uwagę, że czasem jest za późno na znieczulenie (jak u mnie - oba porody) albo w szpitalu nie dają zzo. Wtedy, starym sposobem, pozostaje się drzeć Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 16:15 niestety- w ciągle jeszcze bardzo wielu szpitalach nawet nie ma możliwości zzo... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamai77 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 21:18 Ja wspominam ból jakby ktoś chciał rozłożyć mi parasol w środku.Masakra!(jestem położną na sali porodowej i wiedziałam co mnie czeka,ale jednak nie...).Znieczulenie miałam,ale wcześniej skurcze oksytocynowe były dla mnie okropne! Odpowiedz Link Zgłoś
olifra Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 21:46 moja przyjaciółka rodziła dwa m-ce przede mną. zapytałam sie jej jakie to uczucie? Ona: jakby ktoś wsadził ci w tyłek granat i wyjął zawleczkę no niestety, ale po dwóch miesiacach musiałam przyznać jej rację. całe szczeście minęło już ponad 7 lat od tamtej chwili. to własnie między innymi przez ten "granat" drugi poród odbył sie przez cc Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 21:52 Pierwszy poród - na oksytocynie, w trakcie kilkakrotny masaż szyjki macicy (i to był najpotworniejszy ból!). W obydwu przypadkach miałam bóle krzyżowe, uczucie tępego, zgniatającego bólu, jakby ci TIR wjeżdżał powolutku na odcinek lędźwiowy, albo wyobraź sobie, że ktoś wyjął ci kręgosłup i wygina go w coraz to mniejsze kółko, prawie do złamania - taki właśnie ból. Bólu "z brzucha", podobnego do miesiączkowego - nie miałam wcale, z przodu nic mnie nie bolało, tylko właśnie te bóle krzyżowe. A samo parcie, mimo że przecież wtedy skurcze są najsilniejsze - dostaje się wtedy takiej adrenaliny, że przestajesz czuć ból, ogarnia cię taka energia, że mogłabyś się sama wywinąć na lewą stronę Skurcze parte to było bardzo dziwne uczucie, jakby mój brzuch przestał do mnie należeć a stał się jakimś dziwnym, niezależnym tworem, nad którym nie mam kontroli, nad skurczami w żaden sposób nie da się zapanować, czujesz tylko, że nadchodzą. Macica wtedy sama wykonuje większość pracy, trzeba jej tylko trochę pomóc przeponą. Czuje się wtedy jakąś ogromną, niepohamowaną siłę wewnątrz siebie. Podobno podczas parcia kobieta ma siłę 7 dorosłych mężczyzn (ciekawe jak to zmierzyli ). Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 16.05.09, 23:29 U mnie- jak miesiączkowy, tylko silniejszy. Krzyżowy. Nawet nie był taki zły, ale trwał non-stop, bez chwili przerwy- miałam skurcze co 3 minuty i to mnie wymęczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kasi85 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 17.05.09, 10:12 Jakby ktoś wsadził mi "tam" parasol, otworzył i zaczął wyciągać... Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: jak opisałybyście ból porodowy? 17.05.09, 14:43 Mimo pozytywnego nastawienia koszmar nie do zniesienia mimo znieczulenia zo, skończyło się cc i jeżeli miałabym rodzić po raz kolejny tylko cc. Odpowiedz Link Zgłoś