Czasem miałam delikatne problemy z cera na twarzy , ale to co się teraz dzieje to juz przekracza wszystkie granice. Paskudztwa jakieś. Od jakiś 2 miesięcy nie daj sobie z nią rady. Jestem teraz w 38 tc więc to już końcówka ale cera jest tragiczna przetłuszczona, non stop coś nowego się buduje nie wiem jak dać sobie radę nawet przestałam się malować delikatnie bo jeszcze gorzej ;-/ może ktoś miał podobnie i zna jakąś radę na to??

dodam że to nie będzie dziewczynka tylko chłopiec chodź nie wiem czy to ma aż takie znaczenie