Dodaj do ulubionych

Czego nie mozna jesc w ciazy?

10.06.09, 15:49
od razu mowie, ze ja bedac w ciazy nie wiedzialam, ze czegos mi "nie
wolno" jesc, jadlam tak samo jak przed (tylko salate dokladniej
mylam ze wzgledu na brak odpornosci na toxo)

teraz wiec pytam eksperta czy jest naprawde cos czego nalezy
unikac w ciazy
(bo mozel prosciej tak odpowiedziec, niz
pojedynczo w watkach o czeresniach, kakao i nie wiem o czym jeszcze)
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 10.06.09, 16:47
      Tatara,surowego mięsa niedogtowanego mięsa,niemytych warzyw i owoców-
      oocysty toxo.
      Surowych jajek-salmonella.
      NIEpasteryzowanego mleka,serów-listerioza.
      Niekórych herbatek ziołowych.
      Więcej grzechów nie pamietam na raziewink
      Jak siem przypomni to skrobnę cuś jeszczesmile
      • annajustyna Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 10.06.09, 16:49
        A ktorych to herbatek ziolowych nie mozna? Czy trzeba tez uwazac na takie zwykle
        z hipermarketu?
        • malgosiek2 Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 10.06.09, 16:52
          Oj muszę sobie przypomnieć.
          Te z hipermarketu jak z mięty,melisy to z pewnością możnasmile
    • cenusia Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 10.06.09, 18:35
      serów pleśniowych
      • malgosiek2 Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 10.06.09, 18:56
        cenusia napisała:

        > serów pleśniowych

        O ile NIE są z mleka pasteryzowanego.
        Bo z pasteryzowanego pleśniaki można jeśćsmile
      • malgosiek2 Re: O ziołach 10.06.09, 19:15
        dziecko.onet.pl/1030,6,metody_babci,artykuln.html
        Niektóre zioła (np. mniszek lekarski, jemioła, piołun, szałwia,
        bylica).
        • 1niulek2 Re: O ziołach 10.06.09, 20:11
          chyba jakiś ryb, ale nie pamiętam jakich
          w każdym razie jakieś morskie
          • diabel.pl Re: O ziołach 10.06.09, 20:39
            napisze co we francji trzeba unikac
            otoz miesa czerwonego,baraniny,z wlasza tych sandwiczow z kebaba
            w polsce z tego co wiem to miesa wedzonego
            restauracji ze zwgledu na czystosc(nigdy nie wiesz co jesz)
            owocow moza zwlasza surowych i niektorych ryb
            mleka nie pasteryzowanego i oczywiscie niektorych serow(tutaj sery sa niektore
            bardzo inntensywne az tak ze podniebienie pala)
            salat zielonych,ja tez unika warzyw ktore rosna przy ziemi(podobno koty gonia po
            polach i obsikuja wszystko co jest w ich zasiegu a wiadomo jaka jest choroba)
            no to chyba wszystko
            • kamelia04.08.2007 Re: O ziołach 11.06.09, 11:31
              diabel.pl napisała:

              > napisze co we francji trzeba unikac
              > otoz miesa czerwonego,baraniny,z wlasza tych sandwiczow z kebaba

              ???????????
              zadziwiające, bo nikt mądry we FR nie każe unikać ciężarnym czerwonego mięsa (chyba by kazały się puknąć w czoło na takie rewelacje), a tym bardziej baraniny, czy nawet sandwicza z kebaba.
              Kebab do wyrafinowanej czy wartościowej kuchni się nie zalicza, nie mniej jednak nikt tutaj nie zakazuje go zjeść.


              W PL niczego nie można jeść, za wyjątkiem waty z wodą sto razy filtrowana, bo wszystko inne szkodzi "dzidzi".
              • annajustyna Re: O ziołach 11.06.09, 13:13
                Moze chodzilo o surowa wolowine i baranine?!
              • diabel.pl Re: O ziołach 11.06.09, 14:15
                kamelia04.08.2007 napisała:

                > diabel.pl napisała:
                >
                > > napisze co we francji trzeba unikac
                > > otoz miesa czerwonego,baraniny,z wlasza tych sandwiczow z kebaba
                >
                > ???????????
                > zadziwiające, bo nikt mądry we FR nie każe unikać ciężarnym czerwonego mięsa (c
                > hyba by kazały się puknąć w czoło na takie rewelacje), a tym bardziej baraniny,
                > czy nawet sandwicza z kebaba.
                > Kebab do wyrafinowanej czy wartościowej kuchni się nie zalicza, nie mniej jedna
                > k nikt tutaj nie zakazuje go zjeść.
                >
                >
                > W PL niczego nie można jeść, za wyjątkiem waty z wodą sto razy filtrowana, bo w
                > szystko inne szkodzi "dzidzi".

                moja ginekolog zabronila i nawet pielengniarki,przeciez ego sobie nie wymyslilam
                • diabel.pl Re: O ziołach 11.06.09, 14:19
                  > Kebab do wyrafinowanej czy wartościowej kuchni się nie zalicza, nie mniej jedna
                  > k nikt tutaj nie zakazuje go zjeść.
                  to nie wiecie ze najwiecej syfu jest na kebabie po pierwsze nie wiadomo czy
                  jest swiezy,jak jest czymany na zapleczu i co najgorsze jest podgrzewany kilka
                  razy(a zwlasza jak jest zimny rozne zwierzatka nanim lubia siadac)
                  • wilma.flintstone Re: O ziołach 13.06.09, 16:15
                    diabel.pl napisała:

                    > jak jest czymany


                    Co robiony???
                    • green_naranja Re: O ziołach 16.06.09, 11:45
                      wilma.flintstone napisała:

                      > diabel.pl napisała:
                      >
                      > > jak jest czymany
                      >
                      >
                      > Co robiony???
                      >
                      >

                      No "czymany", to pewnie taka nowa technika obrobki cieplnej produktow
                      spozywczych, ani chybi wzbronionych ciezarnejbig_grin
                • annajustyna Re: O ziołach 11.06.09, 16:08
                  A moze po prostu zle zrozumialas, co Ci powiedzialy? Moze mialy na mysli
                  poledwice podwedzana wolowa badz jakis inny wyrob polsurowy z baraniny?
                • olenka_a z tym kebabem chodzi o to, że... 14.06.09, 14:45
                  jak mięso piecze się w pionie na tym ruszcie to kapie z tego
                  surowego mięsa sok, który spada na ten dolny talerz. Potem na tym
                  talerzu kroi się to upieczone mięso i po prostu ta ciecz z surowego
                  mięsa styka się z nim. Tyle.
            • Gość: mentamed Re: O ziołach IP: *.mobileonline.telia.com 11.06.09, 13:06
              Ryb o duzej zawartosci rteci lub dioxiny. Rekin, miecznik, tunczyk (z wyjatkiem
              w puszcze) i rozne takie lapane na dziko slodkowodne, ale nie umiem nazw
              przetlumaczyc. Owoce morza u mnie polecaja.
            • wilma.flintstone Re: O ziołach 13.06.09, 16:14
              diabel.pl napisała:

              > restauracji ze zwgledu na czystosc(nigdy nie wiesz co jesz)

              Umarlam.
    • agnieszka.kurczuk-powolny Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 13.06.09, 13:56
      Tatara,surowego mięsa, niedogotowanego mięsa,niemytych warzyw i
      owoców- oocysty toxo
      .
      Surowych jajek-salmonella.
      NIEpasteryzowanego mleka,serów-listerioza.
      owoców morza- bakterie, antybiotyki
      ryb, zwłaszcza morskich- nie za dużo, bo rtęć, ołów i cała tablica
      Mendelejewa
      chipsów- bo to śmieciowe żarcie
      z tymi herbatkami ziołowymi to chyba przesada, ileż tego trzeba by
      wypić, by sobie zaszkodzić
      • edziakrys Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 13.06.09, 22:33
        A ja Wam napiszę czego nie pozwalają jeść w UK:
        żadnych pleśniowych np. Brie, Camembert, Danish Blue (mój polski gin mnie
        wyśmiał jak mu powiedziałam), Zadnej wątróbki ani produktów z niej typu pasztet,
        orzeszków ziemnych, nie nalezy jeść więcej niż "dwóch porcji makreli i sardynek
        tygodniowo", i jeszcze niektóre ryby (jak wyżej w któryms poście), no i
        oczywiście nie należy pić niepasteryzowanego mleka.
        • green_naranja Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 16.06.09, 11:44
          "A ja Wam napiszę czego nie pozwalają jeść w UK:"

          Ale kto nie pozwala? Bo mi "pozwolono" na wszystko, byle : pasteryzowane
          (przetwory mleczne) i dogotowane (mieso itp).

          Bzdura jakas z tym "niepozwalaniem w UK"big_grin
      • Gość: abra Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? IP: 89.104.231.* 15.06.09, 12:18
        Morskich ryb nie mozna? Spotkalam sie z opinia,ze najlepiej
        morskie ,a unikac ryb z rzek i jezior. To ktore w koncu mozna jesc?
        • Gość: Aranka Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 22:49
          Większej ilości serków topionych. Słyszałam kiedyś w radiu jak angielscy
          Lekarze, próbowali dojść co zwiększa ilość poronień w Anglii i po
          przeprowadzeniu badań okazało się że częste spożywanie serków topionych lub w
          większych ilościachsad
        • aleksandra1977 Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 16.06.09, 14:52
          Gość portalu: abra napisał(a):

          > Morskich ryb nie mozna? Spotkalam sie z opinia,ze najlepiej
          > morskie ,a unikac ryb z rzek i jezior. To ktore w koncu mozna
          jesc?

          Najwięcej groznych związow zawieraja duze drapiezniki, zjadajace
          mniejsze ryby i drobne morskie skorupiaki. Są to ryby dlugo zyjace,
          takie jak tunczyk, miecznik, rekin, halibut. Im starsza ryba, tym
          wiecej zawiera zanieczyszczen. Dlatego nie zaleca sie jedzenia tych
          ryb częściej niż raz w tygodniu w ilości 100 g.
          Dotyczy to zwlaszcza tunczyka, ktory zyje 30–40 lat. Kupując
          tunczyka w puszce, warto korzystac z produktow roznych firm – im
          wieksza roznorodnosc, tym mniejsze szanse na tunczyka polawianego z
          akwenow skazonych.
          W okresie ciąży najlepiej zrezygnowac z surowego miesa ryb, np.
          tatara z lososia, sushi z ryb, owocow morza, surowego miesa
          marynowanego w solance, np. sledzi, a takze ryb wedzonych na zimno.
          Moga one zawierac bakterie z rodzaju Listeria monocytogenes. Surowe
          mieso ryb moze byc takze zrodlem pasozytow.

          Lepszym wyborem jest jedzenie takich ryb jak sardynki, sledzie,
          makrela, dorsz (przede wszystkim swiezych lub mrozonych – od czasu
          do czasu mozna zjesc rybe z puszki). Ryby z tej grupy, kobieta w
          ciazy moze jesc zupelnie bezpiecznie 2 razy w tygodniu. Najlepiej,
          by byly one pieczone w folii, na ruszcie, gotowane na parze.
    • martamdm Re: Czego nie mozna jesc w ciazy? 16.06.09, 13:20
      serek topiony powoduje poronienie? To sie nadaje tylko do psychiatryka.
      • diabel.pl jezeli nic nie mozna jesc to moze dieta odchudzaja 16.06.09, 17:10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka