Dodaj do ulubionych

problem...

10.06.09, 18:21
9 miesiecy temu urodziłam synka, przez całą ciążę miałam problemy, a
to za krótka szyjka, a to skurcze i tak w kółko, 3 razy leżałam w
szpitalu a w domu nie pozwalali mi wstawac z łóżka i na okrągło
brałam fenoterol. Udało mi się doyrzymać synka do 37 tyg. Teraz
jestem w 9 tyg ciąży i wszystko wskazuje na to, że będę miała takie
samy problemy z drugim dzieckiem, a tu jest synek, który wymaga dużo
sił i uwagi, wstaje w nocy, chodzi późno spać i wcześnie wstaje w
nocy także się budzi, do tego mam na głowie cały dom i jeszcze
gospodarstwo. Wszystkie jazdy na ciągniku i td wykonuje mąż, ok, ale
on preacuje i mi pozostaje cięcie gałęzi, pielenie i wszystkie takie
prace na gospodarstwie. nie mam nikogo do pomocy, a mi jest coraz
cięzej. lekarzcteż ograniczył mi wysiłek do minimum, przepisał już
duphaston a ja sama także czuję się fatalnie chodzę niewyspana całe
dnie, przemęczona, miewam skurcze w ciągu dnia i zawsze na wieczór,
łagodzę je nospą bo lekarz pozwolił. Ale to dopiero początek ciąży.
Co będzie później? Co mam zrobić? Męża i mnie nie stać na to żeby
zrezygnować z pracy czy ją ograniczyć dla nas
Obserwuj wątek
    • pletwa Re: problem... 13.06.09, 01:12
      Proś o pomoc kogo sie da. Uważaj na siebie, co się da to sobie
      odpuść, jeszcze się w życiu napracujesz. Jak wylądujesz w szpitalu
      to i tak wielu rzeczy nie zrobisz. Dbaj o siebie i ściskam Cię mocno
      w niełatwej sytuacji...
    • agnieszka.kurczuk-powolny Re: problem... 13.06.09, 11:58
      Oj, medycyna, to tu nie pomoże. Jak ciąża zagrożona, to lekarz leki
      da, ale leżeć za kobietę nie da rady. Jest chyba jakaś rodzina,
      przyjaciele, sąsiedzi. Trzeba prosić o pomoc, kogo się da. Podstawa
      to odpoczynek i leżenie, same leki nie wystarczą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka