maja_m1
13.12.03, 09:26
Witam wszystkich!
Wlasnie pare dni temu poronilam moja druga ciaze. walczylam, bralam
lekarstwa, lezalam - ale nic nie pomoglo... Gdy moja pierwsza ciaza okazala
sie nieudana (puste jajo plodowe) i zakonczyla sie w szpitalu zabiegiem
lyzeczkowania wszyscy mowili ze to przypadek... Ale czy kolejna stracona
ciaza tez jest przypadkiem? Czy mam jeszcze szanse na donoszenie ciazy i na
dzidziusia?
Napiszcie czy tez mialyscie takie przezycia? I jakie kroki potem
podjelyscie? Moze jakies badania? Co bywa powodem poronien, jakie moga byc
przyczyny?
Jestem rozżalona i zla... Boje sie ze zabraknie mi sil na kolejna walke,
choc tak bym chciala...
pozdrawiam
maja