agnieszka.kurczuk-powolny
28.06.09, 09:03
Zanim odejdę z tego forum, jeszcze trochę tu narozrabiam. Jak poseł
na mównicy, co się dorwał do głosu. Jest niedzielny ranek,
moderatorzy jeszcze śpią, może ktoś zdąży przeczytać, zanim usuną
wątek. To jak roznoszenia ulotek w stanie wojennym- też było wbrew
prawu.
Zostałam oskarżona za to, że poradziłam kobiecie podwiązanie
jajowodów "po cichu" przy 4 cc, by uniknąć ryzyka poważnych powikłań
w kolejnej ciąży, by nie osierociła tamtej czwórki. To wbrew prawu,
mówią.
Czy ja jej doradzam aborcję? Eutanazję? Cokolwiek wbrew Prawom
Boskim?
Każdy ma prawo powiększyć sobie piersi czy penisa. Czemu nie ma
prawa podwiązać sobie jajowodów czy nasieniowodów?
Zabrano nam prawo do aborcji- ok, niech się rodzą dzieci z gwałtów i
lądują na śmietniku, niech matki tracą wzrok przez ciążę. (Żeby było
jasne- nigdy nie usunęłam nikomu ciąży). Niedługo zabiorą nam prawo
do in vitro, następna będzie antykoncepcja. Będziemy sobie same w
popłochu wyciągać wkładki, jak autorka książki "Tylko razem z córką"
w Iranie Chomeiniego, by nas nikt nie zadenuncjował.
Jeśli prawo jest złe, trzeba je zmienić. Jeśli nie da się go
zmienić, trzeba je po cichu omijać. Chętnie stanęłabym przed sądem
za głoszenie takich poglądów- zrobiłabym z tego proces otwarty dla
mediów.
Prawo państwowe nie zawsze zgadza się z Prawem Ludzkim i Prawem
Boskim. W czasie okupacji "prawo" nakazywało wydawać Żydów.
Osobiście cieszę się, że niektórzy po cichu je omijali.
Brońmy naszych Praw.