Dodaj do ulubionych

prawo, kobieta, ciąża

28.06.09, 09:03
Zanim odejdę z tego forum, jeszcze trochę tu narozrabiam. Jak poseł
na mównicy, co się dorwał do głosu. Jest niedzielny ranek,
moderatorzy jeszcze śpią, może ktoś zdąży przeczytać, zanim usuną
wątek. To jak roznoszenia ulotek w stanie wojennym- też było wbrew
prawu.
Zostałam oskarżona za to, że poradziłam kobiecie podwiązanie
jajowodów "po cichu" przy 4 cc, by uniknąć ryzyka poważnych powikłań
w kolejnej ciąży, by nie osierociła tamtej czwórki. To wbrew prawu,
mówią.
Czy ja jej doradzam aborcję? Eutanazję? Cokolwiek wbrew Prawom
Boskim?
Każdy ma prawo powiększyć sobie piersi czy penisa. Czemu nie ma
prawa podwiązać sobie jajowodów czy nasieniowodów?
Zabrano nam prawo do aborcji- ok, niech się rodzą dzieci z gwałtów i
lądują na śmietniku, niech matki tracą wzrok przez ciążę. (Żeby było
jasne- nigdy nie usunęłam nikomu ciąży). Niedługo zabiorą nam prawo
do in vitro, następna będzie antykoncepcja. Będziemy sobie same w
popłochu wyciągać wkładki, jak autorka książki "Tylko razem z córką"
w Iranie Chomeiniego, by nas nikt nie zadenuncjował.
Jeśli prawo jest złe, trzeba je zmienić. Jeśli nie da się go
zmienić, trzeba je po cichu omijać. Chętnie stanęłabym przed sądem
za głoszenie takich poglądów- zrobiłabym z tego proces otwarty dla
mediów.
Prawo państwowe nie zawsze zgadza się z Prawem Ludzkim i Prawem
Boskim. W czasie okupacji "prawo" nakazywało wydawać Żydów.
Osobiście cieszę się, że niektórzy po cichu je omijali.
Brońmy naszych Praw.
Obserwuj wątek
    • jotka_k Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 09:29
      ma Pani 100% rację
      • meresanch Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 09:39
        też tak uważam
        a co ciekawe dla pewnych grup krzyczących przeciwko aborcji
        zabijaniu dziecka poronione 8-10 tyg to przecież tylko płód a nie
        dziecko sad i to też boli
        • Gość: dobixx Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.olsztyn.mm.pl 28.06.09, 09:41
          czyli jak rozumiem zaproponowała Pani tej kobiecie jedną z metod
          antykoncepcji(sterylizacja), cóz w tym zlego?
        • kachape Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 11:17
          tak, to jest największa paranoja, bronią embrionów, mówią, że to już
          człowieczki itp. Ale jak kobieta chce pochować swoje utracone
          dziecko, to na palcach jednej ręki mozna wyliczyć tych, tkózy gotowi
          są to zrobić nie mówią w dodatku o dziecku "to" itp...
    • masafiu Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 09:52
      Zgadzam sie z Pania.
      Ludzie jakby mieli wybor aborcja czy dziecko, czesto by jednak
      wybierali dziecko. Najwiekszym przykladem jest Szwecja. Jak
      zniesiono zakaz wykonywania aborcji, to paradoksalnie wzrosla liczba
      urodzen a nie aborcji. Bo ludzie mieli wolnosc wyboru.
      • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 10:49
        Co nie zmienia faktu, ze w Szwecji zdarzaja sie aborcje ze wzgledu na plec
        dziecka ("Bo chcielismy chlopca!").
    • kozica111 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 09:59
      Pani Agnieszko,
      A czemu Pani odchodzi?Bo jedna czy 2 osoba zareagowały emocjonalnie?
      przecież to bez sensu, zawsze bedzie tak ze ile ludzi tyle opinii, a kobiety w
      ciąży czasem zupełnie dostają bzika, histeryzują, ciężko sie z nimi dogadać. Ja
      bym sie w ogole tym nie przejmowała.Co z tego ze ktos tam ocenia, w tym samym
      momencie ktos może skorzysta z jakiejś rady i bedzie zadowolony.Forum zawsze
      mialo to do siebie ze scierały sie na nim rożne opinnie- bo to rodzaj dyskusji.
    • ala.81 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 10:29
      popieram

      wg mnie odejście z forum jest złą decyzją

      pomogłaś wielu dziewczynom, a te które na spacerze rozmyślają o tym co
      napisałaś, zamiast o śpioszkach i same sobie wszczepiają schizy to przypuszczam
      że nikt nie dogodzi - niech się schowają w schronie i czekają cierpliwie na
      rozwiązanie
      • Gość: marta87 Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 10:35
        ja też uważam że nie powinna Pani odchodzić..
        to właściwie jedyne forum dla kobiet w ciąży, w którym można uzyskać poradę
        fachowca. kobiety chętnie piszą, bo wiedzą, że mogą liczyć na szybką odpowiedź.
        wiele razy uspokoiła mnie Pani, gdy miałam jakieś obawy. wiadomo, że forum nie
        zastąpi wizyty u lekarza, ale takie wsparcie jest potrzebne kobietom w ciąży.
        • Gość: kiraout Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 10:57
          Szczerze przyłączam się do apelu.
          Co do rzeczywistości w Polsce, ma Pani rację. Też dziwię się (z oddalenia może
          jeszcze ostrzej to widać), ze Polska idzie w stronę ortodoksji. To przestaje być
          dla mnie tematem do śmiechu (takie są oceny większości moich rozmówców ), a
          zaczyna być tematem głębokiej refleksji, bo ja tutaj niedługo wrócę.
          Olejnik powiedziała dziś w zetce, że politycy nie powinni brać się za nasze
          prywatne życie, w dodatku intymne. Powinni zajmować się partiami, gospodarką ale
          oni najchętniej właśnie wyciągają łapy do takich spraw.

          Pani Agnieszko, Pani wie, że to forum stoi Pani siłą. Że wśród gdybań: czy można
          jeść tuńczyka? pojawi się taki post, na który Pani zdąży odpowiedzieć, i który
          być może ochroni niejedną ciążę albo i psychikę fiksującej przyszłej mamy. Ja
          myślę, ze warto tu zostać. Pani bardzo fajnie (poza wszystkimi już argumentami)
          zwykła tutaj pisać smile
    • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 10:49
      agnieszka.kurczuk-powolny napisała:

      > Czy ja jej doradzam aborcję? Eutanazję? Cokolwiek wbrew Prawom
      > Boskim?


      Pani Doktor, czy Pani nie wie ze nawet prezerwatywa jest niezgodna z
      prawem boskim, bo wzorem Onana marnuje sie swieta sperme i nie
      trafia one gdzie trzeba?

      Pozdrawiam Pania, niech sie Pani nie daje!
      • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 10:52
        A pewniejsza od sterylizacji jest abstynencja seksuaalna, bo tylko ona daje 100%
        pewnosci, ze sie nie zaciazy. Natomiast IVF nie porownywalabym z prawem boskim,
        bo akurat jakos trudno mi sobie wyobrazic, by Bog chcial, aby tysiace
        niewykorzystanych embrionow "lezakolo" w cieklym azocie...
        • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 10:57
          annajustyna napisała:

          > A pewniejsza od sterylizacji jest abstynencja seksuaalna

          To stosuj, na zdrowie.

          > Natomiast IVF nie porownywalabym z prawem boskim

          Kto porownywal?

          > bo akurat jakos trudno mi sobie wyobrazic, by Bog chcial, aby
          >tysiace niewykorzystanych embrionow "lezakolo" w cieklym azocie...


          Ja mysle, ze nie czlowiekowi sadzic czego by Bog chcial ...
          • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 11:22
            Odnioslam sie do wypowiedzi p. Agnieszki odnosnie zlego prawa, niezgodnego z
            prawem boskim. Nie czlowiekowi sadzic, ale tez niekoniecznie czlowiek ma parwo
            przekraczac pewne granice...
            • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 12:27
              annajustyna napisała:

              > przekraczac pewne granice...

              A jakie to sa te "pewne" granice? Nawet Biblia nie jest w tej
              kwestii jednoznaczna. Pczytaj:

              Jak dotąd, nie wiadomo w którym momencie należy uznać, że proces
              zapłodnienia został uwieńczony sukcesem, a konkretny zarodek rokuje
              dalszy rozwój. Natomiast wiadomo dokładnie, że zagnieżdżenie się
              zapłodnionego, a raczej zapładnianego jaja w ściance macicy,
              jest dowodem, że niewiasta zaszła w ciążę. Wcześniej, w ciąży nie
              była. Warunkiem koniecznym dla narodzin człowieka, jest rozwój
              zapłodnionego jaja w organiźmie niewiasty, i o tym, dobitnie i
              zrozumiale mówią przytoczone przeze mnie słowa Nauki Wszechmogącego
              Ojca. Twierdzenie, że momentem poczęcia człowieka, oświecenia go
              przez Stwórcę, jest ten, kiedy plemnik wnika do jaja, nie
              znajduje żadnego uzasadnienia, ani w Nauce Ojca, ani w ludzkiej
              nauce, ani w faktach.


              Calosc tu:

              forum.gazeta.pl/forum/w,29,96986846,97079235,Re_Zycie_ludzkie_od_poczatku_.html?wv.x=2



              Zreszta pogadaj o granicach z matkami, ktore latami
              bezskutecznie staraja sie o dziecko, powiedz to dzieciom, ktore
              inaczej nigdy nie przyszlyby na swiat...
            • jomamma Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 12:29
              Oj, człowiek ciągle przekracza pewne granice. To, co nie mieściło się w głowach ludzi w XIX wieku, teraz jest z powodzeniem stosowane. Kiedyś człowieka po przeszczepach nazywano ....Frankensteinem! Czy dzisiaj tak właśnie nazwiesz człowieka ze sztucznym sercem??

              Nie jedna religia i nie polityk, który jest jej wyznawcą powinien ustalać zasady panujące w państwie, które w dodatku jest demokratyczne, w dodatku, kiedy mentalnie jest on cały czas wycofany o co najmniej 100 lat, żeby nie powiedzieć - 1000!2000!

        • kaeira Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 11:24
          annajustyna napisała:
          > A pewniejsza od sterylizacji jest abstynencja seksuaalna

          Żartujesz? Sugerujesz, że ludzie mając do wyboru niewielki, prosty zabieg
          (mający skuteczność ok. 99,9% w przypadku mężczyzn i 99,5% w przypadku kobiet)
          oraz rezygnację z życia seksualnego powinni zawsze wybrać to drugie?
          • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 11:25
            Nie, chodzilo mi o kwestie 100% skutecznosci...A sterylizacja powinna byc
            dopuszczana - chocby w przypadkach jak p. Tysiac.
        • Gość: Milka Re: prawo, kobieta, ciąża IP: 85.222.87.* 29.06.09, 08:02
          A mnie jest trudno wyobrazić sobie, że Bóg zaplanował, aby napędzana
          prądem maszyna filtrowałą ludzkie płyny organiczne, przecież po to
          włąśnie wymyślił nerki - czy to znaczy, że nie należy wykonywać
          dializy?
    • xxx-25 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 12:20
      Zgadzam się z Panią w 100%. A tym bardziej drażni mnie fakt, że
      ostatnio dość intensywnie przeciw aborcji i wszelkim metodom
      dotyczącym zapłodnienia jak i możliwości zapobiegania zajścia w
      ciąże, wypowiada się człowiek który sam ich dokonywał, ale u nas w
      kraju jak widać punkt widzenia zmienia się wraz z miejscem
      siedzenia. I tak naprawdę nie dziecko, nie kobieta są ważne, a
      jedynie poprawność polityczna i pieniądze. Państwo zbyt mocno chce
      ingerować w sprawy intymne i bardzo indywidualne, niestety, ale
      jeżeli nadal będziemy szli tym tokiem myślenia, nie zmieni się u nas
      liczba dzieci, które potrzebują pomocy, są samotne i pozostawione w
      ogromnych domach wraz z 30 innych.

      Pani doktor niech pani mimo wszystko jednak z nami zostanie, Pani
      podejście jasne i rzeczowe spojrzenie na kobiety w ciąży daje
      kopniaka, który często jest potrzebny, niestety burza hormonów i
      przewrażliwienie ciężarnych to zły doradca, a trzeźwe i bezpośrednie
      odpowiedzi wielu z nas pomagają, dają siłę i wiedzę. To jedno z
      nielicznych for gdzie ekspert tak szybko i jasno odpowiada kobietom,
      a jest to nam teraz ogromnie potrzebne, czasem pojawiają się głupie
      pytania, czasem zupełnie niepotrzebne, ale to świadczy tylko o tym
      że porady Pani są ogromnie potrzebne.
      • magas1169 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 12:55
        Agnieszko,zostań z nami!!!Prosimy...
        • iwu Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 13:21
          Nie odchodź, niektóre Cię krytykują, ale większości jesteś bardzo
          potrzebna. Ucieszyłam się kiedy powstało to forum, nie zabieraj nam
          tego.
          • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 13:28
            O wlasnie!
    • mama-15 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 13:29
      Jak mozna oskarżyć Panią o to że radziła Pani dobrze tej
      kobiecie!!!!!!To jest po prostu hore co sie dzieje w tym
      kraju!!!!!!!!!!! Osobiście miałam 2 c.c z cze 1 c.c było z powogu
      gestozu -cudem mnie wyratowali lekarze! Dziękuje im za to z całego
      serca.Bardzo chce mieć jeszcze jedno dziecko i jeśli będzie mi dane
      urodzić jeszcze jedno dziecko to po tym 3 c.c jeśli lekarz
      zaproponuje mi podwiązanie jajowodów to zgodzę się bez mrugniećia
      oka bo wiem co groziłoby mi w przeszłości!!!!A nie chće osieracać
      dzieci !Pani dr ten kto Panią oskarzył to tylko jedno słowo mi na
      język przychodzi ..... ale tego słowa nie napiszę bo rzeczywiście
      skasują ten post!!!!!!!!!!Wkurza mnie że jest tyle "negatywnego"
      szumu w okół ni vitro!!!!!!!!!Sama 4 lata "walczyła" o upragnioną
      ciąże i wiem co przeżywają pary dla których jedynym ratunkiem jest
      inwitro!Ja osobiście miałam 7 nieudanych inseminacji i w końcu
      zaczełam myśleć o ni vitro ,ale stał sie ud i asła naturalnie !Nie
      bójy się pisać prawdy !Zaiast oskarżaćc poadnych ludzi niech sie
      Wezą do roboty Ci co powinni (poltycy ,sędziowie) i niech w końcu
      zaczną karać konkretnie dziecibójczynie,pedofilów i
      gwałcicieli!!!!!!!!!!Bo jak na razie to widzę że to nasz prawo
      jest "przyjane" nie dla poszkodowanych tylko dla oskarżżanych!
    • Gość: Magda Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 14:54
      Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził... A już
      szczególnie, gdy jest lekarzemwink
      W ogóle bycie ekspertem na forum to jest gorzej niż syzyfowa praca i
      wielce podziwiam tych, którzy się na to decydują. Oczywiście, że się
      ucieszyłam, że Pani będzie mieć forum eksperckie, ale jednocześnie
      zrobiło mi się od razu "szkoda", tak jak "szkoda" mi pani Oleś czy
      dr Albrecht-Stanisławskiej. Wieczne pretensje forumek "a dlaczego
      nikt mi nie odpowiedział???", "gdzie jest ekspert???", "po co ten
      ekspert skoro go tu nie ma???"... Za wizytę płacie się co najmniej
      kilkadziesiąt zł, a jak się ma za darmo, to jeszcze żle, że tak
      wolno, krótko, późno.
      I bardzo się cieszę, że jest w końcu jakiś lekarz, który głośno i
      wyraźnie ma odwagę mówić o chorym prawie. "Uwielbiam" ten katolicki
      żargon - nie ma już zarodka, płodu, ciąży, tylko jest dzieciątko pod
      sercem; kościół katolicki decyduje, czy będzie można mieć ciąże z in
      vitro czy nie. Nie kobieta, nie mężczyzna, nie lekarz - NIE, pan
      biskup z panem księdzem. Księża decydują o mojej macicy i moim
      brzuchu, czy ciążę z gwałtu mogę usunąć, czy nie. Oczywiście nie.
      Gdzie my żyjemy??? I dlaczego się na to godzimy???
      • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 16:14
        Kosciol katolicki tez operuje i dopuszcza nazewnictwo medyczn, wiec nie
        przesadzaj. A z IVF (mam na mysli te proby ze wszytskimi zarodkami, bez
        zamrazania ich) powinni faktycznie przemyslec. Wciaz niestety pokutuje
        przekonanie, ze celibat (bezzenstwo) i czystosc fizyczna to stan lepszy
        jakosciowo od malzentwa i prokreacji. Ba, spotkalam sie z opinia, ze sakrament
        kaplanstwa stoi wyzej niz malzenstwa (cha, cha, cha). Pozdrawiam.
    • gonia_23 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 16:38
      Egoizm,to dobre słowo na wyjaśnienie potrzeby na
      antykoncepcję,aborcję,eutanazję.Łatwiej jest nie zachodzić,niż urodzić
      dziecko.Nie znam kobiety,która żałowałaby,że ma za dużo dzieci,że ma za dużo o
      to konkretne dziecko i lepiej żeby go nie było,nie znam.Przecież metody
      naturalne są skuteczne.Jestem tego przykładem.Jeśli kobieta ma nieregularny
      cykl,to niech idzie do lekarza i się leczy.Współżycie jest pięknem,bez
      wątpienia.Proszę zadać sobie pytanie po co nam współżycie?Kto współżyje musi
      liczyć się z tym że służy prokreacji,tworzenia nowego życia.Jeżeli ktoś tego nie
      akceptuje,nie akceptuje możliwości pojawienia się nowego życia niech żyje w
      abstynencji.Metody naturalne są równie skuteczne jak antykoncepcja, z tym jednak
      że nie ingerują w zdrowie kobiety,Pani Agnieszka myślę,że może podać listę
      skutków ubocznych wypisanych na ulotce.Czy ktoś bierze leki na serce gdy ma je
      zdrowe?Co do prezerwatyw przeczytałam,że w 60% chronią przed HIV,czyli na 100
      ludzi 40-tu zachoruje.Dlaczego w USA uczą w szkołach aby zachowywać
      wstrzemięźliwość seksualną,a u nas jakie mamy środki antykoncepcyjne?Wg mnie
      chodzi o kasę.W Wielkiej Brytanii rośnie liczba chorób przenoszonych drogą
      płciową,pomimo rozpowszechnionej antykoncepcji.

      Gumka ma mikropory o wielkości 5 mikro metrów,a wirus HIV 0,5 mikrometra.Plemnik
      2 mikrometry.Kobiety nie dajcie się zwieść gazetom,programom
      telewizyjnym.Myślicie,że tam kogoś obchodzi moje czy twoje zdrowie i to fizyczne
      i to psychiczne?Przeczytajcie o aborcji,syndromie postaborcyjnym,o
      kobietach,które mają wszystko i są nieszczęśliwe.Egoizm popycha nas do
      degradacji życia drugiego człowieka.Ja ciągle z nim walczę i się nie
      poddaję.Życzę każdej z was miłości takiej,która
      "cierpliwa jest,
      łaskawa jest.
      Miłość nie zazdrości,
      nie szuka poklasku,
      nie unosi się pychą;
      nie dopuszcza się bezwstydu,
      nie szuka swego,
      nie unosi się gniewem,
      nie pamięta złego;
      nie cieszy się z niesprawiedliwości,
      lecz współweseli się z prawdą.
      Wszystko znosi,
      wszystkiemu wierzy,
      we wszystkim pokłada nadzieję,
      wszystko przetrzyma.
      Miłość nigdy nie ustaje,..."
      1 List św. Pawła do Koryntian,r.13.
      • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 17:08
        gonia_23 napisała:

        >Metody naturalne są równie skuteczne jak antykoncepcja,


        Metody naturalne to takze forma antykoncepcji, czyli
        wspolzycie w celach nie-prokreacyjnych.
      • iwu Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 17:09
        gonia_23 napisała:

        > Egoizm,to dobre słowo na wyjaśnienie potrzeby na
        > antykoncepcję,aborcję,eutanazję.

        Jasne. A życie jest zawsze czarne albo białe.
        • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 17:33
          iwu napisała:

          > Jasne. A życie jest zawsze czarne albo białe.


          Dla katofanatyka - tak. Ktos tu pytal czemu sie godzimy na takie
          traktowanie? Ano temu, ze Gonia nie jest w naszym spoleczenstwie
          odosobniona, pod pretekstem dbania o zdrowie kobiety (a co cie
          obchodzi moje zdrowie, Goniu?), przemycaja w parlamencie coraz to
          nowe obostrzenia. A politycy tak siedza w kieszeni KK, ze nie
          osmiela sie przeciwstawic.
      • ala.81 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 17:57
        Gonia, weź się kobieto zastanów i nie stawiaj na równi antykoncepcji z aborcją
        lub eutanazją
      • Gość: Magda Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 18:38
        > Gumka ma mikropory o wielkości 5 mikro metrów,a wirus HIV 0,5
        mikrometra.Plemnik 2 mikrometry.
        > Kobiety nie dajcie się zwieść gazetom,programom telewizyjnym.

        Taaaa... Wierzmy Goni... Są bzdry i superbzdury, a teoria o 1
        plemniku to oszołomstwo...

        > Metody naturalne są równie skuteczne jak antykoncepcja

        Oczywiście, tyle, że jeśli stosujesz jedyną słuszną metodę zalecaną
        przez kościół, to i tak nie masz szans zajść w ciążę. Na sex zostaje
        ci 5-6 dni w miesiącu i jak masz normalnego chłopa to Cię opuści po
        kilku-, kilkumastu miesiącach, a jak ty jesteś normalna, to opuścisz
        po takim czasie jego. Oczywiście jak idealnie się dobraliście, że
        sex wam do niczego niepotzebny, to żyjecie w zdrowiu długo i
        szczęśliwie.
        Chcesz sobie stosować kalendarzyk, to stosuj, wolno ci. I pozwól
        innym stosować to, co one chcą. Nie musisz się martwić całym światem
        i zdrowiem każdej kobiety stosującej co innego niż metody naturalne.
        Chcesz siedzieć w kościele - siedź sobie, nikt ci nie broni. Ale
        uszanuj to, że nie każdy ma ochotę żyć wg wskazań księdza. Chyba
        zapomniałaś, że mamy zapisane w konstytucji państwo świeckie. Nie
        mamy religii narodowej. Oczywiście teoretycznie, bo w praktyce
        żyjemy w państwie wyznaniowym. A mi się to nie podoba. I nie chcę
        żyć w państwie, gdzie rządzą księża i biskupi. I nie musisz się
        martwić o moją macicę, o moje zdrowie, moje komórki jajowe.
        Naprawdę. Jestem już dużą dziewczynką i sama potrafię o siebie
        zadbać.
        • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 18:57
          Kalendarzyk nie jest zalecany przez KK jako nieskuteczny. Propagowana jest
          metoda termiczno-objawowa. A z tym opuszczeniem kogos, bo seksu za malo bylo.
          Hmm, czy podstawa zwiazku jest tylko seks? A jak kobita ma okres albo sie zle
          czuje, to maz idzie do zamtuza? Nie robmy z nas zwierzatek opetanych seksem,
          drogie panie. Seks jest piekny, wspaniale jest, gdy mozna sie skupic tylko na
          nim bez histerycznych mysli o tzw. wpadce. Ale mozna, a czasem nawet trzeba, bez
          niego zyc. Chocby na niektorych etapach ciazy i w czasie pologu.
          • gonia_23 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 19:49
            annajustyna dzięki za wsparcie.Podstawą związku nie jest dla mnie
            współżycie(pewnie,że jest ważne,ale nie najważniejsze).Stosując metody naturalne
            mogę współżyć jakieś 16 dni (odliczyłam okres i dni płodne,cykl 29
            dniowy).Wystarcza mi to.Skąd te ataki na księży i biskupów?Wywodzą się z tego
            samego społeczeństwa co ja i ty.Mają podobne skłonności,nie są idealni,nikt nie
            jest.Ból w tym,że chcemy aby byli wzorem dla nas,a są tylko ludźmi.Ale czy
            któraś pomyślała co byłoby gdyby nie było powołań,kto udzieliłby
            chrztu,sakramentu małżeństwa.Najgorszy ksiądz ma uprawnienia i sakramenty z jego
            ręki są ważne i już.Skąd tyle buntu?
            • annajustyna Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 20:03
              Co nie zmienia faktu, ze nie kazdy chcialby otrzymac sakramenty od niegodnego
              ich szafarza! Np. nigdy nie poszlabym do spowiedzi do o. Tadeusza tongue_out. Jest wiele
              buty i przeswiadczenia o byciu kim lepszym wsrod ksiezy, ale i swieccy nie
              powinni skupiac sie tylko na doraznych przyjemnosciach. Gdyby nie bylo powolan,
              to chrzest, sakrament malzenstwa etc. nalezalyby do osob swieckich (jak to mialo
              miejsce w b. ZSRR - zdarza sie, ze osoby stamtad zawierajace zwiazek cywilny za
              dawnych czasow, chca zawrzec slub kosciuelny z nowym partnerm i KK im odmaiwa,
              bo tamten wczesniejszy zwiazek z powodu braku kaplana byl wazny, choc niezawarty
              w kosciele). Ba, sakrament pokuty w razie braku kaplana tez jest mozliwy na
              zasadzie tzw. doskonalego zalu. Pozdrawiam!
            • Gość: sto kobiet Re: prawo, kobieta, ciąża IP: 66.241.143.* 30.06.09, 17:55
              Niewiarygodne! Czy to tak trudno zrozumiec, ze nie wszyscy tu sa
              Polakami-katolikami, nie wszyscy maja taki swiatopoglad jak Ty, nie
              wszyscy wierza w to, co Ty i nie wszyscy w zwiazku z tym zyja tak,
              jak Ty i Twoj maz. Jak mozesz przykladac swoja miarke do wszystkich
              innych osob i narzucac im swoje, niezwykle subiektywne zdanie na tak
              intymne tematy jak malzenstwo, seks, prokreakcja... Czytam i nie
              chce mi sie wierzyc, ze mozna byc tak ograniczonym, zeby nie tylko
              to robic, ale jeszcze zarzucac innym, ze "sie buntuja", kiedy maja
              inne opinie.... To, ze Tobie i Twojemu mezowi wystarcza 16 dni w
              miesiacu na seks nie oznacza, ze innym tez ma wystarczac, i ze jesli
              im nie wystarcza, to cos jest z nimi nie w porzadku. To (Twoj) Bog
              stworzyl ludzi istotami seksualnymi. Zaprzeczanie temu albo
              ograniczanie wlasnej seksualnosci (w imie czego? organizacji
              utworzonej przez innych ludzi?) jest wlasnie wbrew temu Prawu
              Bozemu, nad ktorym sie tak trzesiesz powtarzajac ciagle te same,
              wytarte juz stereotypy stworzone przez innych ludzi na wlasne
              potrzeby.


              To, ze Pani Agnieszka doradzila pacjentce taka a nie inna metode, to
              jest sprawa tylko miedzy nia a pacjetka. Nikomu nic do tego. Nie
              wykonala tego zabiegu sila, tylko jej doradzila. To, czy pacjetka
              poslucha rady lekarki jest tylko i wylacznie jej sprawa.

              Chyle czola lekarzom, ktorzy potrafia zachowac zimna krew wobec
              wszechograniajacej w Polsce histerii pseudo-chrzescijanskiej i
              udzielaja porad najlepszych z punktu widzenia wspolczesnej medycyny.
              Domyslam sie, ze nie jest to latwe - zachowac profesjonalizm - w tak
              trudnych warunkach. Przypomina mi sie Pamietnik Podrecznej Atwood.
              Te same klimaty. I dziekuje losowi, ze zechcial mi udostepnic
              alternatywe w postaci emigracji. Nie zycze sobie aby moj lekarz,
              dentysta, prawnik itd itd kierowali sie zadnymi systemami
              religijnymi, kiedy udzielaja mi profesjonalnych uslug w zakresie
              swojego wyksztalcenia. Mysle, ze to nie jest jakies wygorowane
              zadanie. Sama potrafie ocenic, czy proponowane rozwiazanie mojego
              problemu jest zgodne z moimi standartami moralno-etycznymi, czy tez
              nie. Nie potrzebuje narzuconej mi opieki spoleczenstwa czy tez
              panstwa "ktore wie lepiej".

              Powodzenia Pani Agnieszko!
          • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 20:14
            annajustyna napisała:

            > Seks jest piekny, wspaniale jest, gdy mozna sie skupic tylko na
            > nim bez histerycznych mysli o tzw. wpadce.

            I tu sie wlasnie przydaje antykoncepcja.

            >Ale mozna, a czasem nawet trzeba, bez
            > niego zyc. Chocby na niektorych etapach ciazy i w czasie pologu.

            A ile razy w zyciu jestes w ciazy i w pologu? Mowimy o przecietnie
            1-3 razach w zyciu, czyli o mniej wiecej 1-3 latach z zycia kobiety
            seksualnie aktywnej i plodnej przez co najmniej 15-20 lat! Zreszta
            tak jak ci juz mowilam, stosuj sobie metody naturalne, jesli masz
            ochote, ale niech nie przychodzi tu jakas wyslanniczka ojca Tadeusza
            i nie przyrownuje antykoncepcji (czyli [b]nie / b]dopuszczenia do
            zaplodnienia) z aborcja i eutanazja. Sa granice oszolomstwa!
      • sanciasancia to może uściślijmy trochę 28.06.09, 19:06
        > Egoizm,to dobre słowo na wyjaśnienie potrzeby na
        > antykoncepcję,aborcję,eutanazję.Łatwiej jest nie zachodzić,niż urodzić
        > dziecko.Nie znam kobiety,która żałowałaby,że ma za dużo dzieci,że ma za dużo o
        > to konkretne dziecko i lepiej żeby go nie było,nie znam.Przecież metody
        > naturalne są skuteczne.
        Myślę, że za słabo szukałaś. Ludzie są różnorodni, znajdzie się przypadek
        ilustrujący każdą tezę.
        W kwestii skuteczności naturalnej antykoncepcji - gdyby była tak skuteczna, jak
        to zachwalasz, nie byłoby mnie na świecie. I kilkorga moich znajomych też.
        > Jeśli kobieta ma nieregularny
        > cykl,to niech idzie do lekarza i się leczy.
        Ach jej, i co stanie się regularny? Co do minuty?
        Nigdy nie masz pewności, czy będzie regularny. W metodach naturalnych próbujesz
        się wstrzelić w największe prawdopodobieństwo braku owulacji.
        > zdrowe?Co do prezerwatyw przeczytałam,że w 60% chronią przed HIV,czyli na 100
        > ludzi 40-tu zachoruje.
        I jaki Impact Factor miało to czasopismo?
        >Dlaczego w USA uczą w szkołach aby zachowywać
        > wstrzemięźliwość seksualną,a u nas jakie mamy środki antykoncepcyjne?
        Ewidentnie lepsze, bo USA ma największy odsetek ciąż wśród nastolatków:
        en.wikipedia.org/wiki/Teen_pregnancy#Global_incidence
        >Przeczytajcie o aborcji,syndromie postaborcyjnym,o
        > kobietach,które mają wszystko i są nieszczęśliwe.
        Obserwując pokolenie moich babek, gdzie aborcja była najpopularniejszą metodą
        antykoncepcji, trudno mi jest uwierzyć w powszechność występowania syndromu
        postaborcyjnego. Chyba, że przyjmiemy, że cierpi na nią trzódka ojca Rydzyka.

        Pani Agnieszko,
        proszę zostać. Robi Pani masę świetnej roboty. Proszę się nie zrażać.
        • gonia_23 Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:02
          British Medical Journal powołuje się na wyniki badań w Kanadzie,Szwecji i
          Szwajcarii- wynika że gdzie promowano stosowanie prezerwatyw liczba zachorowań
          na choroby weneryczne (w tym i AIDS) wzrastała
          • wilma.flintstone Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:15
            gonia_23 napisała:

            > British Medical Journal powołuje się na wyniki badań w
            Kanadzie,Szwecji i
            > Szwajcarii- wynika że gdzie promowano stosowanie prezerwatyw
            liczba zachorowań
            > na choroby weneryczne (w tym i AIDS) wzrastała


            Jakies dane bibliograficzne artykulu?
            • gonia_23 Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:30
              Katolicki dwumiesięcznik społecznej krucjaty "Miłujcie się!"nr 3/2009 wspomina
              British Medical Journal.W nim pisze("Ms!"),to co ja mniej więcej
              napisałam.Polecam.Dzięki niemu dużo zrozumiałam i moje życie odmieniło się o 180
              stopni.Miałam poglądy takie jak część dziewczyn na tym forum.Teraz jest mi o
              niebo lepiej smile
              • magas1169 Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:35
                To siedź sobie w tym niebie i pzwól innym mieć swoje zdanie.
                Prawdziwy wierzący nienarzuca na siłę swojej wiary innym i nie
                przekonuje fanatycznie do swoich poglądów.
                Szanuje odmienność.
                Czasy Wypraw Krzyżowych już minęły...
              • wilma.flintstone Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:48
                gonia_23 napisała:

                > Katolicki dwumiesięcznik społecznej krucjaty "Miłujcie się!"

                A tak, Kosciol Katolicki to niesamowicie obiektywne zrodlo
                informacji o antykoncepcji. Co potwierdza ten raport:

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6757374,Wstrzasajacy_raport_o_edukacji_seksualnej__Antykoncepcja.html

                >nr 3/2009 wspomina British Medical Journal

                Nie mieszkam w Polsce, wiec nie jestem w stanie sprawdzic co pisze
                dwumiesiecznik. Ale bylabym w stanie sprawdzic artykul oryginalny,
                gdybym dostala dane bibliograficzne.

                >Dzięki niemu dużo zrozumiałam i moje życie odmieniło się o 18
                > 0 stopni.Miałam poglądy takie jak część dziewczyn na tym
                >forum.Teraz jest mi o niebo lepiej smile

                Jeden artykul zmienil totalnie twoje zycie??? Zreszta z Bogiem,
                kolezanko, z Bogiem, ale innym daj zyc jak chca, bo swiata nie
                zbawisz na pewno.
                • gonia_23 Re: to może uściślijmy trochę 29.06.09, 21:54
                  wilma.flintstone:nie jeden artykuł,a jakieś 20 do 30 egzemplarzy tego
                  dwumiesięcznika,chcesz poczytać to zajrzyj: www.milujciesie.org.pl/
          • kozica111 Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:23
            Kobieto wszystko ok gdy ktoś ma regularne cykle - jak ja na przykład.A wiesz ile
            kobiet boryka sie z cyklami 40, 60 dniowymi? A wiesz ile jest kobiet które nie
            maja objawów owulacji, także termicznych a sa płodne?Bardzo dużo.Urodzą 1
            dziecko, 2, 3 a co potem?
            NRP super sprawa, jak ktos ma typowe cykle.Leki to tylko doraźna pomoc.
            Tabletki anty reguluja cykl, bromergon pomaga na owulacje a wiesz jak sie
            człowiek po nich czuje na dłuższą metę?
            Wiesz ze sa kobiety co puchna po tabsach, maja depresje, wymiotuja?
            To nie tak ze cykl przy kłopotach można uregulować raz na zawsze bo nie jest to
            prawda, a potem co,,,?
          • sanciasancia Re: to może uściślijmy trochę 29.06.09, 10:02
            A to jest bardzo ciekawe, bo wyszukuję w pubmedzie artykuły w BMJ i jak na razie
            wszystkie przeczą tej tezie.
        • wilma.flintstone Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 20:17
          sanciasancia napisała:

          > Pani Agnieszko,
          > proszę zostać. Robi Pani masę świetnej roboty. Proszę się nie
          zrażać.


          Kurcze, ja przynajmniej odnioslam wrazenie, ze pani Agnieszka
          zostala o opuszczenie forum "poproszona"...

          P.S. Odpisalam ci w koncu smile
          • ala.81 Re: to może uściślijmy trochę 28.06.09, 21:55
            > Kurcze, ja przynajmniej odnioslam wrazenie, ze pani Agnieszka
            > zostala o opuszczenie forum "poproszona"...

            hmm mnie też zaświtało to w głowie
      • kaeira Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 19:42
        gonia_23 napisała:
        >Proszę zadać sobie pytanie po co nam współżycie?

        No cóż, dla ogromnej większości ludzi przez ogromną większość czasu
        - dla przyjemności seksualnej. smile


        > Jeżeli ktoś tego nie akceptuje,nie akceptuje możliwości pojawienia
        > się nowego życia niech żyje w abstynencji.

        He he. A ja powiem: niech stosuje antykoncepcję. No i co?


        > Co do prezerwatyw przeczytałam,że w 60% chronią przed HIV,czyli na 100
        > ludzi 40-tu zachoruje.

        O jakie fajne rewelacje. Można wiedzieć gdzie to przeczytałaś?
        • Gość: Magda Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 20:54
          A o co chodzi z tym "poproszeniem"? Kto prosił?
          • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 21:02
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > A o co chodzi z tym "poproszeniem"? Kto prosił?


            Nie wiem, takie odnioslam wrazenie, ze skoro pani Agnieszka zostala
            oskarzona o lamanie prawa i skoro obawia sie zostac wycieta przez
            Administracje, to odejscie z forum nie jest jej wlasnym wyborem. Ale
            byc moze to tylko moje wrazenie.
            • magas1169 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 21:09
              Agnieszka sama bodaj w dwóch wpisach uznała że pora się wycofać.
              O skasowaniu wątku odnośnie podwiązania jajowodów dowiedziała się od
              nas,nie bez zaskoczenia.Przypuszczam że stąd obawa że i ten wątek
              zostanie uznany za kontrowersyjny.
              • kozica111 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 21:31
                Ale nie "sama z siebie" tylko po atakach rozhisteryzowanych Pań
                forum.gazeta.pl/forum/w,1144,97178122,97178122,Ciaza_bez_leku_.html
      • Gość: Ania Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 00:41
        gonia_23 napisała:

        > Egoizm,to dobre słowo na wyjaśnienie potrzeby na
        > antykoncepcję,aborcję,eutanazję.
        Jestem w szoku, że można takie rzeczy pisać. Cierpiący i
        nieuleczalnie chory człowiek nie powinien domagać się śmierci lecz
        wyjąc z bólu powinien pomysleć o gonia_23 i cierpieć dalej? Ofiara
        gwałtu powinna resztki psychiki wyrzucić do śmieci i urodzić, bo
        inaczej domaganie się ratunku dla zdrowia psychicznego to egoizm?
        Kobieta biorąca tabsy to egoistka bo powinna pomysleć o Pawle VI i
        jego pierdnięciu wbrew decyzji specjalnie powołanej wówczas komisji?

        > Jeśli kobieta ma nieregularny
        > cykl,to niech idzie do lekarza i się leczy.
        Kolejny szok!
        Naprawdę uważasz, że kobiety lekceważą nieregularny cykl?
        Mam mięśniaki. Wcześniej nie brałam tabsów, nie miałam aborcji ani
        przypadkowych kontaktów. Medycyna do końca nie jest w stanie
        stwierdzić, co powoduje powstawanie mięśniaków, mimo że ma je spora
        grupa kobiet. Różnie też wygląda z leczeniem w zależności od ilości,
        wielkości i umiejscowienia mięśniaków. Często to leczenie tylko
        objawowe. A objawy są różne. U mnie to ponad 3 tygodniowy okres (na
        razie nie mam anemii). W moim przypadku mam tylko 2 wyjścia: albo
        zaakceptować ten stan, albo usunąć macicę. Ponieważ chciałabym mieć
        jeszcze dziecko (to jest możliwe) ta ostatnia opcja nie wchodzi w
        grę. A może wyślesz tych wszystkich lekarzy do których chodziłam, do
        innego lekarza? Bo nie potrafią wyregulować cyklu tak, abym mogła
        mieć te 16 dni?
        W innym miejscu piszesz:
        "Stosując metody naturalne mogę współżyć jakieś 16 dni (odliczyłam
        okres i dni płodne,cykl 29 dniowy).Wystarcza mi to."
        A ja odliczając mega długi okres i dni płodne zostaje mi 0 (słownie
        ZERO) dni do współżycia! Wiesz, choroby nie wybierałam.
        Nie wiem ile pieniędzy wydałam już na hurtowe ilości podpasek w
        ciągu wieeeeelu lat. Zapomniałam już co to basen, beztroskie
        opalanie w bikini itd. A teraz wyczytuję że jestem egoistka, bo
        powinnam z powodu choroby zrezygnować z tabsów i żyć w całkowitej
        abstynencji??? Dla ideologii?
        I oczekujesz, że tutejsza Eksperta zamiast przedstawienia
        obiektywnych możliwości, będzie pisała absurdalne filozofie o
        egoizmie?

        > Proszę zadać sobie pytanie po co nam współżycie?
        nie wiesz? M.in. dla zdrowia psychicznego

        Egoizm popycha nas do
        > degradacji życia drugiego człowieka.
        A kogo to degradują np. tabletki antykoncepcyjne?

        Ja ciągle z nim walczę i się nie
        > poddaję.Życzę każdej z was miłości takiej,
        Dlaczego najwięcej o miłości mówią ci, którzy nie chcą pochylić się
        nad drugim człowiekiem? Twoje bezmyślne słowa potrafią wiele osób
        zranić. Przemyśl to.
        • gonia_23 Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 30.06.09, 15:18
          Aniu nie pisałam o kobietach chorych,bo się na tym nie znam.Napisałam o sobie,po
          prostu.Jeśli ktoś chce coś zrobić przeciw prawu w Polsce to znajdzie kogoś kto
          to mu załatwi (np.aborcja).Jednak uważam,że legalna aborcja byłaby złem,bo
          czasem kobieta gdy zajdzie w ciążę,nie do końca ma zdrowe rozeznanie sytuacji
          (wiem,bo sama ,za strachu, bez kogoś kto by mi pomógł,myślałam o aborcji- czego
          się wstydzę),teraz jest ok,problemy zostały rozwiązane,choć co ja przeszłam,to
          nawet nie chcę pisać.Gdybym mogła wtedy usunąć zrobiłabym to,lecz to nielegalne
          i niech takie pozostanie.Kocham mojego synka i nie wyobrażam sobie bez niego życia.

          Pani Agnieszko, dziękuję za wszystkie odpowiedzi na pyt.moje i innych
          dziewczyn.Szkoda,że odchodzisz od nas.Dziękuję za post o P. pacjentce,wcześniej
          myślałam,że lekarze nie przywiązują dużej uwagi swoim pacjentom(rutyna i takie
          tam),a jednak myliłam się,z czego się cieszę.Pokazała nam P.,że nie na wszystko
          mamy wpływ,choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.Dziękuję i życzę samych
          szczęśliwych rozwiązań.
          • Gość: Ania Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 16:36
            gonia_23 napisała:

            > Aniu nie pisałam o kobietach chorych,bo się na tym nie znam.
            ?? To PO CO pisałaś "Jeśli kobieta ma nieregularny cykl,to niech
            idzie do lekarza i się leczy."?

            > Jeśli ktoś chce coś zrobić przeciw prawu w Polsce to znajdzie
            kogoś kto
            > to mu załatwi (np.aborcja).
            ale jeśli prawo jest głupie i/lub złe, to nie widzę problemu, aby je
            zmienić (np. sterylizacja). Ale aby doszło do zmiany, ludzie muszą o
            tym mówić. Tylko jak mówić, skoro zawsze znajdzie się nawiedzony
            oszołom, który będzie chciał wszystkim niepoprawnym założyć knebel.
            Tym bardziej, że w państwie wyznaniowym, jakim jest Polska, taki
            oszołom może narobić problemów.
            Mam tylko nadzieję, że nasza Ekspertka nie będzie mieć problemów w
            swoim środowisku lekarskim.

            Jednak uważam,że legalna aborcja byłaby złem,bo
            > czasem kobieta gdy zajdzie w ciążę,nie do końca ma zdrowe
            rozeznanie sytuacji
            Różni ludzie w różnych sytuacjach mają rózne, nie do końca zdrowe
            rozeznanie sytuacji. Ale nikt jeszcze nie wpadł na to, aby z tego
            powodu ludzi ubezwłasnowalniać. Tylko kobietom w ciąży się to robi.
            I nie słychane jest to, że są jeszcze kobiety, które to bronią!
            To, że Ty przeżywałaś strach i myślałaś o aborcji nie oznacza, że u
            innych też tak będzie. Twoje doświadczenie w żaden sposób nie
            powinno wpływać na ubezwłasnowolnienie innych.
            Ty cieszysz się dzieckiem, ale inna może popełnić samobójstwo.

            A swoją drogą, w krajach, w których jest legalna aborcja, kobieta ma
            rozmowę i pomoc m.in. w znalezieniu przyczyny strachu i próbach
            rozwiązania problemów. Więc np. w Holandii czy w Niemczech, mimo
            początkowego strachu i późniejszej REALNEJ pomocy, ciąży byś nie
            usunęła. Bo tam chce się pomóc. W naszym, chorym kraju wprowadzono
            całkowity zakaz ZAMIAST pomocy. Czy jest z tego powodu lepiej? Czy
            problemy przez to się rozwiązują? Wątpie. Ale za to jest po
            katolicku....
            • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 30.06.09, 18:20
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              Ale nikt jeszcze nie wpadł na to, aby z tego
              > powodu ludzi ubezwłasnowalniać. Tylko kobietom w ciąży się to
              >robi. I nie słychane jest to, że są jeszcze kobiety, które to
              bronią!


              Aniu, nogami i rekami sie pod tym podpisuje. Kobietom po prostu
              wmawia sie, ze mozgow nie maja i wobec tego politycy/prawo/panstwo
              musi zadecydowac za nie. Problem w tym, ze niektore najwyrazniej w
              to wierza...



              > To, że Ty przeżywałaś strach i myślałaś o aborcji nie oznacza, że
              u
              > innych też tak będzie.


              Otoz to. Ja tez zaszlam w pierwsza ciaze w bardzo trudnej sytuacji
              zyciowej, ale aborcja nawet mi przez mysl nie przeszla, a ani nie
              jestem bogobojna, ani religijna ani specjalnie wierzaca. Mam za to
              kolezanke, ktora sie wyskrobala, bo by jej dziecko w karierze
              przeszkodzilo, po czym znalazla ksiedza ktory daje w takiej sytuacji
              rozgrzeszenie i dalej sie biega modlic pod figura.
            • gonia_23 Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 30.06.09, 20:36
              Zarzucacie mi,że ja się narzucam ze swoimi poglądami,a od czego jest forum?
              Chyba każdy może wyrazić tutaj swój pogląd.
              Nie skrytykowałam Agnieszki, jeśli w ogóle to zauważyłyście. Wyraziłam swój
              indywidualny pogląd zgodny z wiarą. Ja tak żyję i widzę,że pisanie o tym
              przeszkadza. Chyba nie myślicie, że idę do lekarza i mówię żeby nie robił tak i
              tak, bo to nie zgodne z moją wiarą. Jego wybór. Ja korzystam z jego wiedzy
              medycznej.
              • Gość: Ania Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.09, 22:25
                Gonia_23 oczywiście że każdy może wyrazić swój pogląd. Jest
                jednak 'ale'...
                Ty dokonałaś negatywnej oceny osób, które myślą inaczej niż Ty. W
                tym oceny Pani Agnieszki. Ponadto zrobiłaś przykrość swoimi
                mentorskimi "dobrymi poradami" oderwanymi od realiów (m.in. o
                leczeniu) itd.
                Wiesz, żyjemy niestety w państwie wyznaniowym.
                Gdybyś pisała, że egoistami są ludzie, którzy nie chcą wierzyć w
                krasnoludki, to co najwyżej ludzie przed monitorami pokładaliby się
                ze śmiechu. Ponieważ jednak pokazałaś radykalną postawę, która
                miażdżąco wpływa na polskie prawo, Twoje poglądy zaczynają być
                niebezpieczne i bolesne.
                I nie dlatego, że w ogóle masz taki światopogląd, bo to w co
                wierzysz, to Twoja prywatna sprawa. Niebezpiecze jest to, że
                chciałabyś, aby inni myśleli, robili i zachowywali się podobnie jak
                Ty (np. aborcja), mimo że prawo polskie już zbliża się do Twojego
                myślenia. Powiedz mi, dlaczego z powodu cudzej ideologii ja mam
                cierpieć?

                Chyba nie myślicie, że idę do lekarza i mówię żeby nie robił tak i
                > tak, bo to nie zgodne z moją wiarą. Jego wybór. Ja korzystam z
                jego wiedzy
                > medycznej.
                Trochę bez sensu. Twoje ciało, Twoja wiara, Twój WYBÓR. Świadek
                Jehowy nie chce transfuzji, więc mu jej nie zrobią.
                Ja też CHCĘ WYBÓR. Nie chcę, by państwo zmuszało mnie do
                chrześcijańskich (czytaj: katolickich, ortodoksyjnych) wartości.
                • malwes Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 01.07.09, 22:07
                  Dziewczyny - a nie odnosicie wrażenia, że najlepszym lekarstwem na
                  oszołomstwo - jest po prostu nie wdawanie się w dyskusję.
                  Odpowiadając na posty dajemy tylko znak, że nas "ruszyły,
                  satysfakcję tym osobom i pretekst do dalszego odbijania piłki.

                  Pani Moniko - żałuję Pani decyzji ale rozumiem ją.
                  • Gość: Ania Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.09, 23:02
                    malwes napisała:

                    > Dziewczyny - a nie odnosicie wrażenia, że najlepszym lekarstwem na
                    > oszołomstwo - jest po prostu nie wdawanie się w dyskusję.
                    Masz rację. Tylko co robić, jeśli to oszołomstwo doniosło do
                    administracji i wątek skasowano? Co robić, gdy oszołomstwo wpływa na
                    zmiany w prawie? Co robić, gdy oszołomstwo zatruwa innym życie?
                    Ignorować? To dla nich oznacza milczącą zgodę.
                    • wilma.flintstone Re: prawo, kobieta, ciąża - Gonia_23 01.07.09, 23:11

                      No wlasnie, co robic? sad
    • monique76 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 21:58
      Agnieszko - tak jak dziewczyny napisaly - nie ma takieg, który
      wszystkim dogodzismile
      Co do możliwości podwiązania jajowodow - wszystko już tu chyba było
      napisane..

      Co do wątku o śmierci dziecka Pani pacjentki - moja pierwsza myśl po
      przeczytaniu była taka: chciałabym kiedyś trafić na lekarza, który
      zachowałby się w takiej sytuacji wlaśnie tak jak Ty. A druga myśl -
      mnie to tez moze spotkać.. Bo to nie jest przecież tak, że jak nie
      będę czytać, myśleć o takich sytuacjach to one mi się nie zdarzą..
      Jetem w 7 miesiącu ciąży i wiem że dzieci umierają w łonach swych
      mam, w czasie porodu, tuż po nim.. To sprawia, że jeszcze bardziej
      doceniam obecną chwilę, ciszę się nią, bo nie wiem co mnie czeka w
      przyszłości..
      • Gość: kiraout Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 22:10
        Boże, jakie to wzniosłe!
        • monique76 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 22:19
          Ale co wznioslego przeczytalas z mojej wypowiedzi? ze zdarza się, że
          dziecko umiera? czy to, że jak sie o tym nie mysli to nie oznacza
          wcale ze to sie nie stanie? Jak dla mnie takie chowanie głowy w
          piasek (bo jak o tym nie przeczytam, to sie nic nie stanie) jest
          conajmniej dziwne, zeby nie określić tego inaczej..
          A moze wzniosle bylo to, ze chcialabym mieć wlasnie z takim lekarzem
          jak Agnieszka doczynienia? Moj byly lekarz na informacje o tym, ze
          poronilam, udzielil mi jednej swiatlej informacji - bedzie nastepna
          ciaza.. Wtedy potrzebowalam jednak uslyszec zwyczajne "Przykro mi"..
          • ala.81 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 22:25
            wzniosłe <--> niezwzniosłe wink
            po co napisałaś sama wiesz co - dziecko umiera - nie wolno pisać tutaj na
            forum takich rzeczy tongue_out bo straszysz przewrażliwione mamuśki
            • monique76 Re: prawo, kobieta, ciąża 28.06.09, 22:44
              Aaa to przepraszam wszystkie przewrazliwione mamuskitongue_out Nie ma tu
              niestety opcji "Edit" wiec nic ze swojej wypowiedzi nie moge
              wykropkowacwink
          • kiraout Re: prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 09:07
            "Jetem w 7 miesiącu ciąży i wiem że dzieci umierają w łonach swych
            mam, w czasie porodu, tuż po nim.. To sprawia, że jeszcze bardziej
            doceniam obecną chwilę, ciszę się nią, bo nie wiem co mnie czeka w
            przyszłości.."
            No dzieci nic, tylko umierają , prawda? Koniecznie trzeba o tym czytać. W dzień i w nocy, i po obiedzie i w przerwie na kawę. Nie wystarczy już mi forum o poronieniach, i inne, trudnociążowe, więcej, więcej!
            Ale mimo wszystko znajduję czas na radość! Trwaj chwilo, jesteś piękna! Jestem w 7 miesiącu! Tadam! Ale memento wisi nade mną. To nic. Ważna jest chwila! i realizm sytuacji! i wszystko trakie piękne jest teraz, choć może się wszystko odwrócić. To nic. Z uśmiechem pogodnego idioty przez świat... smile
            • monique76 Re: prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 09:16
              Wole z usmiechem pogodnego idioty przez swiat, niz jako faktyczna
              idiotka myslaca, ze jak nie przeczytam, ze dziecko umarlo, to moje
              tez na 100% nie umrze.. No ale co kto lubi..
              A jezeli teraz jest pieknie, to uwazasz ze nie moze sie odwrocic?
              hmm... pewnie jak nie bede op tym myslec, to sie nie odworic.. tak,
              tak, masz racje..
              • Gość: kiraout Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 09:40
                Bez przesady. Każdy wie, ze może się wszystko zdarzyć, ja też (z powodu mojej
                pierwszej ciąży wręcz jestem o tym święcie przekonana), ale żeby zaraz epatować
                takimi przykładami? No po co? To dla mnie tabloidyzacja.
                Chcesz to sobie czytaj do obłędu. Ja w taki dzień jak dzisiaj wole usiąść z
                czymś bardziej wartościowym.
                • monique76 Re: prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 09:46
                  Naprawde uwazasz, ze wypowiedz Agnieszki w tamtym usunietym zreszta
                  watku to epatowanie przykladami? Na cale forum to byl jeden, jedyny
                  watek, usuniety zreszta dosc szybko na prosbe Agnieszki.
    • Gość: Milka Re: prawo, kobieta, ciąża IP: 85.222.87.* 29.06.09, 07:57
      Pani Doktor, myślę dokładnie tak samo i podziwiam Pani normalność w
      nienormalnym pod względem praw reprodukcyjnych kraju, jakim jest
      Polska.
      Mieszkam w Warszawie, mam 38 lat, jestem w ciąży, mam wysoki tytuł
      naukowy. Kiedy próbowałam domagać się skierowania na badania
      prenatalne, nagle okazało się, że ani mój wiek, ani tytuły, ani
      nawet prawo, które badania takie dopuszcza - nic nie znaczą. Nagle
      musiałam boleśnie przypomnieć sobie, że jestem w Polsce kobietą, a
      kobiety są tu wyjęte spod prawa, gdy chodzi o prokreację. Byłam ze
      zgorszeniem besztana za domaganie się badań i poczułam się jak
      dziciak, który próbuje w merkecie ukraść gumę do żucia i zostaje na
      tym procederze przyłapany...
      A wszystko dlatego, że chciałam wiedzieć... Ale w Polsce kobiecie
      nie wolno wiedzieć - ma wierzyć, modlić się, cierpieć i wzdychać, a
      jak jej się noga powinie - radzić sobie sama, bo przecież Matka-
      Polka heroizm wyssała z krwią swojej Matki-Polki...
      Żałosne to wszystko i obrzydliwe. Nie stało mi sił, by wyegzekwować
      te badania i, pocieszając się prawidłowymi innymi wynikami, czekam w
      smutku i niepokoju rozwiązania. A mogłabym czekać spokojnie. Tak,
      jak kobieta po 3 CC mogłaby kochać się spokojnie każdej nocy i każdy
      dzień radośnie poświęcać swojej trójce, wiedząc, że podwiązanie
      jajowodów to bodaj najzdrowszy dla jej organizmu sposób
      antykoncepcji - żadnej chemii, jeden zabieg obciążony niskim
      ryzykiem i, od biedy - odwracalny! Bo gdyby nagle zapragnęła
      dziecka, może je mieć metodą in vitro - jej potencjał jajnikowy
      pozostaje wszak nienaruszony!
      Ale w Polsce ignorancja i głupota połączona z nabożnym lękiem
      związanym ze wszystkim, co się wiąze z płciowością, unieszczęśliwia
      ludzi. Mnie być może polski taliban pozbawił spokoju na kilka
      miesięcy, do rozwiązania. To tak na 90%. Ale może pozbawił całego
      życia w sytuacji, kiedy będę musiałą poświęcić je od początku
      choremu i skazanemu na przedwczesną śmierć dziecku? Nie wiem.
      Inne kobiety polski taliban pozbawia ich życia każąc im rodzić w
      wieku 14 lat i wieść nienormalne życie dziecka mającego dziecko,
      inne pozbawia zdrowia każąc im rodzić pomimo chorób, inne pozbawia
      szans na macierzyństwo wprowadzając zakaz in vitro... W Polsce
      trudno zajść w ciążę przy kłopotach zdrowotnych, ale też strach
      zajść w ciążę, bo od tego momentu następuje ubezwłasnowolnienie
      kobiety.
      Mnóstwo kobiet, od dzieciństwa pozbawianych poczucia własnych praw i
      wartości, godzi się z takimi realiami. Pani, ja i szereg innych
      kobiet, które do czegoś w życiu doszły i musiały przy tym wykazać
      się zdolnością poprawnej oceny sytuacji i właściwego kojarzenia,
      stajemy wobec tej polskiej rzeczywistości jak Galileusz wobec
      Inkwizycji - nie wiemy, czy nam się to wszystko śni, czy
      rzeczywiście może być aż tak źle, a głupota i ignorancja mogą aż tak
      bardzo rządzić życiem społeczeństwa i, ba!, rozporządzać nawet
      naszym życiem!..
      A to nie jest zły sen, to prawda. Prawda, której można nadac tytuł:
      Kobieta w Polsce - przedproże Iranu... sad
      • magda010 Re: prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 10:11
        A ja sie z tym nie zgadzam i owszem tez chce, zeby Pani zostala na
        forum, bo jest Pani dobrym specjalista i pomaga kobietom w ciazy,
        ktore maja setki watpliwosci. Natomiast to nie jest forum od
        wyglaszania prywatnych pogladow i ja na przyklad mam inne poglady na
        aborcje, in vitro itd. Za chwile zrobimy z tego forum
        swiatopogladowe, a nie ciazowe.
        • Gość: Magda Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 12:07
          > Natomiast to nie jest forum od wyglaszania prywatnych pogladow i
          ja na przyklad mam inne poglady na aborcje, in vitro itd. Za chwile
          zrobimy z tego forum swiatopogladowe, a nie ciazowe.

          Aborcja czy in vitro powinna być wyborem - Ty nie musisz się
          decydować, ale to nie znaczy, że każdemu należy zabronić. Znam
          osoby, które mają dzieci z in vitro i to nie jest ich widzimisie
          tylko jedyna szansa na dziecko. Osobiście nie wiem, czy bym się
          zdecydowała, nie ze względów światopoglądowych, ale zdrowotnych i
          psychicznych - to droga przez mękę. Ale może i inaczej bym śpiewała,
          gdybym w ciążę inaczej zajść nie mogła. Tak samo z aborcją - czujesz
          się na siłach kazać urodzić kobiecie dziecko z gwałtu? Albo kazać
          urodzić dziecko, które będzie chore na chorobę genetyczną czy
          wrodzoną? Bo ja doskonale wiem, że nie ma prawa nikomu tak kazać.
          Kwestia aborcji w naszym kraju to tak naprawdę kwestia pieniędzy -
          część osób na w nosie ustawę, bo w razie czego i tak ich stać na
          aborcję za pieniądze. A cierpią te kobiety, które nie maja szans
          kasy uzbierać.
          To, że jest dopuszczona aborcja, in vitro, wcale nie znaczy, że
          musisz z takich praw korzystać. Nie musisz. Ale są osoby, które
          chcą - i maja do tego prawo.
      • kaeira Re: prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 10:26
        Gość portalu: Milka napisał(a):
        > Mieszkam w Warszawie, mam 38 lat, jestem w ciąży, mam wysoki tytuł
        > naukowy. Kiedy próbowałam domagać się skierowania na badania
        > prenatalne, nagle okazało się, że ani mój wiek, ani tytuły, ani
        > nawet prawo, które badania takie dopuszcza - nic nie znaczą. Nagle
        > musiałam boleśnie przypomnieć sobie, że jestem w Polsce kobietą, a
        > kobiety są tu wyjęte spod prawa, gdy chodzi o prokreację. Byłam ze
        > zgorszeniem besztana za domaganie się badań i poczułam się jak
        > dziciak, który próbuje w merkecie ukraść gumę do żucia i zostaje na
        > tym procederze przyłapany...

        Milka, wiem, że tak bywa, ale pamiętaj, że bywa tez inaczej.
        Ja mając 36 lat, mieszkając w Warszawie, po zrobieniu badań USG genetyczne/PAPPa (wyniki dobre), chciałam jednak zrobić jeszcze amniopunkcję. Nikt nie traktował tego jakoś źle, nie robił żadnych negatywnych uwag, nie robił trudności - ani lekarka w ośrodku, gdzie robiłam badania, ani zwykła gin (obie prywatne), ani moja lekarka rodzinna ("państwowa", przychodnia "Medycyna Rodzinna"), od której dostałam skierowanie, ani lekarz w IMiD robiący USG przed ewent. amnio, ani pani genetyk konsultująca w IMiD.
        W końcu sama się na to amnio nie zdecydowałam, ale nie natrafiłam na absolutnie żaden problem.
        • mumi7 Re: kaeria- prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 13:48
          Ale nie rozumiesz, że choć jeden tego typu wypadek, że kobiecie
          zakazuje sie tego, do czego ma prawo wystarczy?? No i co z tego, że
          Tobie tego nie odmówiono? Czy Twój przypadek i przypadek powyżej się
          równoważy, a Twoja wypowiedź świadczyc ma o tym, że bilans wychodzi
          na zero?? Nie. Wiadomo przecież, że chodzi o to, żeby KAZDA kobieta
          była traktowana jak pacjent, a nie jak Matka -Polka, która ma tylko
          prawo do niewiedzy, tłamszenia jej i ewentualnie życia w poświeceniu
          • kaeira Re: kaeria- prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 17:04
            mumi7 napisała:
            > Ale nie rozumiesz, że choć jeden tego typu wypadek, że kobiecie
            > zakazuje sie tego, do czego ma prawo wystarczy?? No i co z tego, że
            > Tobie tego nie odmówiono? Czy Twój przypadek i przypadek powyżej się
            > równoważy, a Twoja wypowiedź świadczyc ma o tym, że bilans wychodzi
            > na zero??

            No pewnie, że nie! Zupełnie nie o to mi chodziło. Chciałam tylko podzielić się doświadczeniem.
            Nie wiem, czemu tak zinterpretowałaś tak moją wypowiedz, ale zapewniam cię, że wszelkie takie przypadki mnie szczerze oburzają (i osobiście w życiu trochę nawalczyłam się o prawa reprodukcyjne - w realu.
            • mumi7 Re: kaeria- prawo, kobieta, ciąża 30.06.09, 14:03
              Cieszę sięwink Po prostu dobre traktowanie traktuję jako normę, któej
              nie można przeciwstawiać nie-normie. Nie-normę należy zawalczać,
              ostro i bez równoważenia jej czymkolwiek typu "ale przecież nei
              zawswze tak jest...". Chodzi o to, żeby wyeliminować wszelkie
              bezsensy. Ale widzę po Twojej wypowiedzi, że sama to świetnie
              rozumieszwink
    • mumi7 Re: prawo, kobieta, ciąża 29.06.09, 13:43
      Pani doktor, proszę nie zwracaźć uwagi na oszołomki, osób
      zaintersowanych Pani profesonalnymi poradami, a nie uciszaniem
      rozhisteryzowanych bab, jest tu więcej. Proszę pozostać ze względu
      na te osoby, które chcą czegoś się dowiedzieć, a nie tylko ze
      strachem zamykac uszy. Psy szczekają, a karawana idzie dalej.
      Pozdrawiam ciepło!
    • Gość: ania Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.bg.am.poznan.pl 30.06.09, 11:40
      Zgadzam się z Panią w zupełności.

      I chciałabym dodać jeszcze jedno - owszem, w naszym kraju jest to
      zabieg nielegalny. Ale w innych krajach całkowicie legalny. A my,
      tak się składa, mamy paszporty w szufladach oraz prawo podróżówania,
      dokąd chcemy, i wykonywania za granicą wszelkich tych zabiegów,
      które tam są dozwolone.
      Nie ma więc żadnego uzasadnienia postrzeganie tej sprawy z
      perpspektywy naszego zaścianka.
      • Gość: agnieszka Re: prawo, kobieta, ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 23:51
        > Nie ma więc żadnego uzasadnienia postrzeganie tej sprawy z
        > perpspektywy naszego zaścianka.

        Nie miałoby, gdyby bojowa pani doktor napisała: "szkoda, że nie
        można w Polsce podwiazać jajowodów", albo zasugerowała wyjazd do
        kraju, w którym jest to możliwe. Ale napisała wprost, żeby ktoś tam
        zalatwił sprawę cichcem bo tak się da. Da, ale z prawem niezgodnie,
        więc nie ma się co dziwić, że ktoś to usunął. Porownuje to do
        rozrzucania ulotek w stanie wojennym - wtedy złapana na gorącym
        uczynku dostałaby oklep i tyle by było.
        Jak pani doktor taka walcząca i empatyczna, to niech zostanie i
        dalej doradza i rozwiewa watpliwosci przyszłych mam, zamiast się
        zwinąć i tylko narzekać albo wysmiewać jak ktoś pyta o tuńczyka -
        dla jednego to głupie, dla innego nie, ale nie jej oceniać ludzi
        tylko odpowiadać, skoro ma się za takiego "ludzkiego i
        rozumiejącego" eksperta. człowiek z klasą może sobie myślec co chce
        ale tego nie pokaże tylko zachowa się profesjonalnie, a nie wykłóca
        się jak przekupka.
    • elka-helka Re: prawo, kobieta, ciąża 01.07.09, 22:33
      Wszystko super, tylko czemu w innym wątku nie poinformowała Pani
      pytającej dziewczyny o tym jakie badania prenatalne może zrobić / są
      zalecane w przypadku zaawansowanego wieku matki?
      Ograniczyła się Pani do stwierdzenia, że Pani urodziła dziecko też
      późno i jest zdrowe.
      Czy to jest propagowanie prawa kobiet do badań prenatalnych?
      Dodajmy do tego - prawa nagminnie łamanego przez odmowę badań.
      Proszę i o tym pomyśleć kiedy będzie Pani grała rolę bojowniczki o
      prawa reprodukcyjne kobiet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka