ese1
24.12.03, 10:28
W przerwie miedzy robieniem salatki a przygotowywaniem ryby postanowilam
wreszcie napisac to, o czym juz dawno chcialam. Jezeli zalezy wam dziewczyny,
aby wasze dziecko karmic piersia, chcialabym sie podzielic z wami moimi
doswiadczeniami, abyscie nie popelnialy tych samych bledow. Zawsze w ciazy
jakos omijalam informacje na temat karmieia piersia, poniewaz duzo czerpalam
z doswiadczenia mojej siostry i nie zakladalam, ze bede miala z tym problemy,
a jednak. Wszystko od poczatku sie zle zaczelo. Najpierw nie mialam pokarmu,
a madre panie pielegniarki czy polozne kazaly przystawiac mi mala do pustej
piersi i twiedzily, ze ona na pewno glodna nie jest. Niestety byla i tak
mocno gryzla moja piers i targala z glodu, ze wkrotce zamiast mleka pojawila
sie tam krew! Karmienie bylo bardzo bolesne! Mozna bylo tego uniknac, gdybym
spakowala do torby dwie rzeczy - odciagacz do pokarmu i nakladki silikonowe
na brodawki. Nie twierdze, ze kazda z was moze miec takie same problemy,ale
na wszelki wypadek radze sie w to zaopatrzyc. Odciagacz po to, ze gdy
bedziecie mialy tzw nawal pokarmu, zeby go moc sciagnac bez zagrozenia
zapalenia piersi, a jezeli go miec nie bedziecie, tak jak u mnie to bylo,
zeby moc sprowokowac piersi do jego produkcji (odciagac po 7min z kazdej
piersi, potem po 5 min i po 3 minuty na zmiane = pol godziny, powtorzyc ta
sama czynnosc za pol godziny). Nie martwcie sie, jezeli nic z piersi nie
bedzie lecialo na poczatku, w koncu pokarm sie pojawi i bedziecie mogly
nakarmic malenstwo. A nakladki na brodawki na wszelki wypadek, gdyby malec
tak jak moja dzidzia, mocno gryzl brodawki. Poczatkowo karmienie piersia jest
bardo bolesne, ale po miesiacu, gora 1,5 m-ca staje sie nawet przyjemne.
A gdyby kiedykolwiek wam siw zdarzylo, ze bedziecie musiealy dokarmiac swoje
dziecko, nie karmcie je nigdy butelka pod tym adresem internetowy znajdziecie
informacje jak i czym mozna dokarmiac - co jest dostepne na rynku
www.intertom.com.pl/medela_odciagacze.htm
Pozdrawiam goraco i zycze udanych Swiat i udanego startu w macierzynstwo!
Ewa