Dodaj do ulubionych

samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz

20.08.09, 11:06
Hej dziewczyny potrzebuje pare porad. Wybieram sie w podroz do
Wietnamu w 17 tygodniu ciazy. Nie jest to zorganizowana wycieczka
tylko bedziemy ze znajomymi przez dwa tygodnie jezdziec po kraju
lokalnym transportem i zwiedzac. Przygotowuje sie juz do tego
wyjazdu (ktory bedzie za 1.5miesiaca), chodze tez duzo na fitness bo
czeka nas duzo chodzenia z plecakiem ( biore pare letnich rzeczy
wiec ciezki napewno nie bedzie). I teraz pytanie, jak czulyscie sie
w tym okresie, czy radzilybyscie cos ze soba zabrac, do samolotu,
dlugich podrozy pociagiem, czy mialyscie w tym okresie jakies
dolegliwosci i czym je leczylyscie, i czy ktoras z Was podrozowala
daleko w tym okresie? Uff. Dzieki za wszystkie odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • gracekelly17 Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 11:30
      Ja w 2 trymestrze czułam się znakomicie. Ale zapytaj swojego lekarza co on na
      to, no i oczywiście sprawdź czy Cię wpuszczą do samolotu ...
      • madzia.7 Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 11:52
        samopoczucie w tym czasie tez mialam dobre..
        czym bym sie martwila na Twoim miejscu..to chyba jedzeniem..nigdy
        tam nie bylam..ale warto sie dowiedziec wczesniej jakie tam jest
        jedzonko i czy moze byc cos co Twojej dzidzi moze zaszkodzic..
        poza tym lot jest dlugi...pogadaj z lekarzem...
        • pelagia_pela Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 12:09
          A jak Twoje szczepienia? Mialas zrobione wszystkie wczesniej?
          • dragica Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 13:13
            A jakie szczepienia sa potrzebne na podroz po kraju?
    • ktozajalzyzyrafe Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 12:42
      hej,

      ja właśnie teraz jestem w 18 tc, czuję się świetnie. 2 tygodnie temu wróciłam z
      3-tygodniowego wyjazdu do indonezji - podobnie jak ty, bez biura, sami sobie
      jezdzilismy po wyspach, zwiedzalismy, troche leniuchowalismy
      jesli chodzi o jakies praktyczne rady:
      1. do samolotu cie wpuszcza na pewno, nie wpuszczaja od 36 tc (zalezy od linii
      lotniczych, moze byc tez od 34 tc, tak czy owak, jeszcze ci daleko wink
      2. w samolocie nie spij sad albo spij ale tak zebys co godzine mogla wstac i sie
      przejsc, potruptac troche w miejscu i jak najczesciej krecic kolka stopami. mi
      lekarz doradzil rajstopy uciskowe, ale byly tak niewygodne, ze je zdjelam wink i
      pij duzo wody w samolocie (nie tylko bedziesz nawodniona, ale tez bedziesz miala
      wieksza motywacje do czestego wstawania wink
      3. na miejscu - wiadomo, troche bardziej niz zwykle przestrzegaj wszystkich
      porad dotyczacych higieny czyli napoje zawsze bez lodu, unikaj wody z kranu,
      ulicznych stoisk (ja zawsze jem na ulicy, a tym razem sie ograniczalam i nie
      powtorzylam jedzenia robakow wink staraj sie glownie jesc rzeczy gotowane albo
      smazone. ja owocow nie unikalam, bo je uwielbiam, ale jak kupowalam cos obranego
      to zawsze jeszcze przeplukalam woda mineralna. a soki pilam smile
      4. pamietaj o czapce albo kapeluszu (nie cierpie tego i zawsze uwazalam, ze to
      bez sensu, ale faktycznie pomaga, bo inaczej szybko robi ci sie slabo - ja bez
      czapki zaliczylam jedno omdlenie na sloncu, na szczescie niegrozne i potem bez
      kapelusza ani rusz wink
      5. staraj sie jednak nie dzwigac za duzo - nie wiem jakiej postury jest twoj
      maz, ale dla wiekszosci noszenie 2 plecakow jest do przezycia wink
      6. wez sobie zapas lekow typu no-spa i co tam jeszcze ci lekarz doradzi -
      pamietaj ze jakby (odpukac!) cos sie dzialo bedzie ci trudniej znalezc leki w
      miejscowych aptekach
      7. kup sobie chusteczki antybakteryjne albo zel do rak - nigdy nie wiesz kiedy
      moga ci sie przydac, a toalety w azji poludniowo-wschodniej zwykle czystoscia
      nie grzesza wink

      to chyba tyle, jak masz jakies pytania to pytaj smile nie martw sie strasznie -
      nasz dzidzius na indonezyjskim ryzu powiekszyl sie o 2/3 swojego dotychczasowego
      rozmiaru big_grin
      • josephine76 Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 14:36
        Dzieki tego typu porad potrzebuje. Moj lekarz jest dosyc wyluzowany
        ale w sumie daje mi takie tylko generalne porady typu zachowaj
        hygiene. Co do samolotu to na szczescie przyzwyczailam sie juz do
        tych skarpet uciskajacych po poprzednich podrozach wiec przezyje.
        Czy miewacie w tym czasie napady glodu. Zastanawiam sie czy nie
        wziac jakis paczek suchych owocow czy herbatnikow zeby cos jesc jak
        bede caly dzien zwiedzala swiatynie.
        • ktozajalzyzyrafe Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 15:52
          Herbatniki czy krakersy dostaniesz w Wietnamie bez problemu i są bezpieczne,
          więc chyba nie ma co ich wieźć z Polski wink Pamiętaj raczej, żeby mieć ciągle
          przy sobie wodę. Jakaś przekąska też nie zaszkodzi, ale woda to priorytet. Mój
          lekarz też był wyluzowany, więc na wszelki wypadek konsultowałam z dwoma innymi,
          bo moja mama i teściowa były przerażone i najchętniej by nam zabroniły jechać,
          gdyby mogły. Wszyscy powiedzieli, że można, tylko żeby uważać na siebie. I w
          sumie to prawda. Uważaj na siebie jak na jajko, a wszystko powinno być OK smile
          • josephine76 Re: samopoczucie 17-18 tydzien - daleka podroz 20.08.09, 17:57
            DziekismileW sumie za bardzo nie przejmuje sie ta podroza i juz nie
            moge sie doczekac. Ale jak sama sie przekonalas wszyscy wokol
            panikuja wiecej niz my sami. Ok rady biore do serca i chetnie
            skorzystam.
    • dragica Pomylka 20.08.09, 13:21
      Nie dopatryzlam,ze to podroz do wietnamu.
      Jak dla mnie -"hardkor".
      • magdad5 Re: Pomylka 24.08.09, 22:16
        Ja wlasnie jestem w 34 tc i dokladnie wczoraj wrocilam z
        dwutygodniowych wakacji w Toskanii. Podroz 3 dniowa w kazda strone
        polaczona ze zwiedzaniem. Do tego wycieczki na miejscu po
        toskanskich miastach i miasteczkach z dwojka maluchow (6 i 3 lata) u
        boku i naprawde juz dosc duzym brzuchem. Upal byl wielki ale tak
        naprawde jedyne co mi dokuczalo to spuchniete nogi ktore wchodzily
        juz tylko w superzgrabne buty marki Crocs (na ktore po tej wycieczce
        nie dam zlego slowa powiedziec).
        Ogolnie bylo super, czulam sie swietnie. Aczkolwiek Wietnamu chyba
        bym nie zaryzykowala ale glownie z powodu calkowicie innej flory
        bakteryjnej i chorob w tym obszarze, ktore w przypadku zakazenia
        moga byc trudne do wyleczenia w czasie ciazy (brak lekow ktore sa
        bezpieczne dla plodu i matki). Ale to juz musisz sprawdzic sama -
        moim zdaniem na pewno sa jakies szczepionki, ktore trzeba wziac
        przed wyjazdem.


        Powodzenia i milych wrazen
        m
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka