kotikota
26.09.09, 19:21
Dziewczyny, założyłam już podobny wątek na 'zdrowie kobiety' ale bez odezwu-
może tutaj ktoś mi pomoze. Otóż w lipcu miałam usuwaną wkładke (zwykła
miedzianka) i w październiku zamierzaliśmy zacząć sie starac o drugie dziecko.
Teraz już sama nie wiem, co z tego wyjdzie, bo mój organizm powariował. W
lipcu okres spóźnił sie 9 dni, w sierpniu nie było go wcale, we wrześniu coś
tam niby było, ale bardziej plamienie niż okres. Nigdy nie miałam problemów z
hormonami, nie brałam tabletek anty, a w pierwszą ciażę zaszłam po 1 cyklu
starań. Czy ta nieszczesna wkładka mogła spowodować taką reakcje organizmu? A
jeśli to hormony, to czemu kłopoty zaczęły sie tak nagle, po usunięciu
spirali? No i czy mam jakieś szanse na ciażę, czy dać sobie spokój, przebadać
sie i próbować za kilka miesiecy?
Aha, ostatni test robiony 2 tygodnie temu- wynik negatywny.