pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 12:15 cisza...cisza..nuda, nuda, nuda..!!!!!!!!!!!!!!!!!! ))))))))))))))))) nienawidze nudzić się w pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 12:26 Pszczoła ale to tylko przez okres zimy ) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 12:27 ja mam co robić, ale nudzi mnie to )))) a laseczki pracują, ojjj pracują! a co u Atki? Co tak cicho siedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 13:11 Dzien dobry mile Panie! Przczytalam, ze wstrentna @ przyszla do niektorych, ale bedzie dobrze w nastepnym cyklu. Tak sobie trzeba mowic. Megi widze, ze juz jestes, wiec bierzemy sie za poprawianie dzisiejszej statystyki. Co rpawda musze skonczyc moje wczorajsze tlumaczenie, ale bede zagladac caly czas. Im blizej do soboty i terminu @ tym bardziej watpie w sukces. Moje piersi sa wieeelkie(ten szaleniec maz sie cieszy, a ja i tak nie mam na co narzekac) i okropnie wrazliwe inaczej niz przed @, ale to jeszcze niestety nic nie znaczy. no dobra, to narazie Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 13:20 Abbie twój Pan też jest walnięty na cycki? co za Szarańcxza z tych facetów.. ja nie kumam o co im chodzi z tymi cyckami...;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 13:26 Pszolo, wiesz o co chodzi? O to, ze oni takich niemaja! Ktos kiedys powiedzial, ze gdyby mezczyzni mieli piersi, to by z domu nie wychodzili ))))))))) przeczytalam ten artykul o pszczolach. Niezle, tylko troche przykro, ze one tylko raz w zyciu ... bzykac moga hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 :))) 20.09.05, 13:29 Pszczola, Abbie nie należy się zastanawiać o co im chodzi tylko korzystać z tych posiadanych walorów))) Abbie mam nadzieję, że powiększone piersi to właśnie ten syptom, który zwiastuje szcześliwe wiadomości, a że jeszcze przy okazji radości to mężowi dostarcza to już szczescie całkowite Zadzwonilam znów do mojego ginekologa (zastanawiam się kiedy przestanie odbierać moje telefony ) bo wolne wizyty na usg były dziś i dopiero 18 października i nie wiedziałą czy dzis to nie za wcześnie no i może być więc idę dziś z mężusiem po dobre wiadomości do pana doktora od usg A wracając do tematu kulinarnego to co dziś na obiad u Was? Ja chyba strzelę sobie warzywa z kurczakiem Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: :))) 20.09.05, 13:34 Abie, może świadczyć, ale nie musi- patrz moje objawy... Ale życzę Ci, zeby jednak świadczyło!!! Megi, czekamy na dobre wieści. A swoją drogą to naprawde świetny ten Twój ginek! Mi na obiad zostały wczorajsze łazanki, pychota. Nareszcie nauczyłam się je robić Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: :))) 20.09.05, 13:37 Łazanki Jutko powiadasz...... hmmm jestem teraz bardzo podatna na kulinarne wpływy, jutro zatem będą łazanki)) Ide pozmywać, bo jakoś trzeba zapanować nad moim lenistwem)) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: :))) 20.09.05, 14:17 Juteczko, niestety zdaje sobie sprawe, ze to zadne objawy. Mam takie postanowienie: ja sie nie udalo to na weselu w sobote zabawie sie jak trzeba i wydebie od kogos paierosa, bo juz miesiac naprawde nie pale, a kupienie byloby kleska. Po drugie zrobie drastyczna diete, bo przez to cholerne zimne lato nie jezdzilam na rowerze i przytylam 3kilosy. Taze tylko na zdrowie, a okolo 10.10. przystapimy do kolejnych staran! Te diete to zaczne dopiero od poniedzialku, wiec powiedz mi prosze jak sie robi lazanki. Bardzo je lubie, ale u mnie w domu sie ich jakos nie robilo, wiec nie mam pojecia jak je przyrzadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: :))) 20.09.05, 14:26 Abie....skoro miesiąc nie palisz.....to nie daj się ...i nie pal tego jednego!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: :))) 20.09.05, 14:29 nie no Abie, takie poświęcenie musi być wynagrodzone! Czekamy do końca tygodnia zatem!!! A przepis na łazanki wzięłam z internetu, bo tez nie umiałam, a są pyszne, naprawdę. Wklejam: Składniki: pół małej kapusty, 20 dag pieczarek, duża cebula, kilka plastrów wędzonego boczku, chuda kiełbasa albo szynka (oczywiście w wersji wegetariańskiej bez kiełbaski), olej, 3/4 paczki makaronu łazanki Kapustę pokroić na niewielkie kawałki i ugotować na prawie miękko w osolonej wodzie z dodatkiem kostki rosołowej.Kiedy kapusta będzie się gotować pokroić cebulę w kostkę i podsmażyć na złoto na oleju, dorzucić pokrojone pieczarki i udusić z pieprzem i solą. W międzyczasie wstawić wodę na makaron, ugotować go z solą i przelać zimną wodą, żeby się nie sklejał.Podsmażyć wędlinkę albo kiełbaskę i wymieszać z pieczarkami. Wlać troche oleju i podsmażyć wszystko z odsączoną z wody kapustką. Przyprawić solą, pieprzem i ostrą papryką.Ja mieszam kapustę z łazankami jeszcze na patelni i podsmażam aż wszystko będzie gorące, ale można wymieszać składniki w naczyniu żaroodpornym i zapiec w piekarniku.Oczywiście można też zrobić łazanki tylko z kiszoną kapustą, z dodatkiem suszonych grzybów, albo z mieszanej kapusty. No i cała filozofia! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Abbie ja jestem pszczoła nietypowa:DDDD 20.09.05, 13:38 w kwestii obiadku to dziś są mielone w sosie koperkowym suszonym niestety, ale koperek jest !!!!! uwielbiam koper ..i pietruszkę...Michu sie paczy na mnie bykiem jak ja to zielone jemDD nie lubi. przynam się Megi..nei wiem czemu nie lubię kurczakow.. no nei lubię..moge od czasu do zcasu zjeść,a le nie trawie tego mięsa( a od czasu kiedyw ciąży byłam to po prostu nie mogie się przemóc. te kurczaki co oni sprzedają, to wogle jak kurzcaki mi nie smakuja...lepiej byś zjadla wolowinę..ma duzo zelaza!!! ))) Megi to znaczy dziś po 18-stej jakieś pozytywne wiadomosci będą????????? no dobra..pczekam)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Abbie ja jestem pszczoła nietypowa:DDDD 20.09.05, 14:01 Pszczółko koperek jest ok nawet bardziej niż ok ale pietrucha???? Tu staję po stronie Twojego męża i stanowczo mówię "nie" zielonej pietruszce A co do wołowinki to od soboty szukam takiej ładnej zeby zrobić gulasz, ale jeszcze nie trafiłam W dumie warszawa jest do dupy pod względem zaopatrzenia w mieso. W moim miasteczku jest z 20 sklepów mięsnych a tu jak na lekarstwo! No dobra sama sie tu przeniosłam to nie mogę za bardzo narzekać Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Do Bombamonika 20.09.05, 13:50 W zasadzie to mam kilka pytanek do Monisi ale oczywiście swój post kieruje do wszystkich. Przyznam szczerze że nie jestem w stanie przeczytać wszystkich waszych postów, macie takie tempo że nie wykręcam. Zatem jestem ciekawa czy Monika zna już płeć dzidziusia? i wogóle który to tydzień? powiedz mi Monia czy wymiotowałaś na początku i kiedy te najgorsze objawy minęły? ja się jeszcze męczę z mdłościamy i czasem heftnę, ale chyba coraz mniej i wogóle mam większą ochotę na jedzenie. to już albo dopiero 10 tc i następną wizytę mam dopiero za 3 tygodnie, strasznie mnie skręca bo chciałabym widzieć dzidzię co tydzień i nie wiem jak ja tyle wytrzymam. Monika a ile cm ma towja dzidzia? u mnie na razie 3cm ale dla mnie to i tak dużo. pozdrawiam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: 6 wszystkim!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 14:03 Megi, byle do 18.....a potem raporcik!!!! Erga, koniecznie czosnek...to naprawdę pomaga....a efekty uboczne nieważne....zdrowie najważniejsze!!!!! Bedziesz się szczepić, czy poczekasz???? Ant, Jutka.....to że się tak wyraże...zdaje się, że jedziemy na tym samym wózku....tyle, że u mnie nie żadne plamienia a regularna @ wraz z bólem brzucha.....teraz jestem już po tabletkach, więc jakoś funkcjonuje....rano to była porażka Abie, za Ciebie trzymam kciuki....może Tobie się uda!!!!!! Aczkolwiek z tymi objawami to faktycznie nigdy nic nie wiadomo a która tu fotki obiecywałła wysyłać....bo ja nic nie dostałam????? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: 6 wszystkim!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 14:12 Atko, bardzo mi przykro ((( widzę, ze worek się jednak nie rozwiązał.... u mnie nie ma jeszcze nic, ten kawałek krwi był w sluzie i potem juz nic ale będzie, będzie, szkoda... Ale Kobietki, z nowymi siłami wkroczymy w kolejny miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: 6 wszystkim!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 14:25 jutka7 napisała: Ale Kobietki, z nowymi siłami wkroczymy w kolejny miesiąc i tego się będziem trzymać !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Do Keri 21.09.05, 11:16 Kochana My dzisiaj skończylismy 19tyg i nadal nie znam płci. Byłam w 17tyg i dzidzia była tak ułozona, że nie było szans zajrzeć miedzy nóżki. Poza tym gin powiedział, że to nadal za wcześnie na pewną informację. W następną środę idę na wizytę więc wtedy powinnam sie dowiedzieć a jak nie to w czwartek idę na USG 3D i nie wyjdę z gabinetu dopóki gin nie powie czy to synuś czy córcia. Trzy razy mi się śnił synuś więc pewnie zobaczymy jajeczka. Moja dzidzia ma ok 25cm i waży ok 200g. Pierwsze ruchy poczułam w 13tyg, pierwszy kopniak w 16tyg a regylarne kopniaki od 18tyg tzn wiem co sie dzieje z dzidzią. Kiedy śpi, kiedy się bawi itd Ja miałam straszne nudności do 12tyg książkowo i też prawie nic nie jadłam. Oczywiście zaraz potem jadłam sporo bo musiałam nadrobić zaległości. Wszelki nudności, wymioty powinny minąć do końca pierwszego trymestru więc Tobie zostało jeszcze 2tyg przy czym nie musi to być jak w zegarku. Mam koleżankę w pracy która wymiotowała do 9 miesiąca niestety. Ale to rzadko sie zdarza. Jeżeli chodzi o wagę to staram sie przybierać tak jak jest napisane w książce "Ciąża 40 kolejnych tygodni" wydawnictwa amber. Bardzo Ci polecam. Ja kupiłam na allegro bo nie mozna jej dostać w żadnej księgarni. Najbardziej dłuzył mi się pierwszy trymestr a teraz lecą tyg za tyg Kto by pomyslał, że za tydzień skończę piąty miesiąć. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: Do Keri 21.09.05, 11:19 A tu możesz sobie poczytać jak duża jest Twoja dzidzia w każdym tyg. www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/kalendarz_ciazy_hit.html kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,62305.html Monika Odpowiedz Link Zgłoś
keri5 Do Bombamonika 22.09.05, 09:40 Dziękuje Ci bardzo za odpowiedz Moniczko, przyznam szczerze że skorzystam z Twojej rady i też kupię tę książkę na allegro, już sobie nawet upatrzyłam. Stronki bardzo fajne i jakoś tak miło robi się człowiekowi jak poczyta jak wygląda jego dzidzia w danym tygodniu. A wiesz - mnie się śnił 2 razy też synek i też się nastawiam na chłopca, no ale zobaczymy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:06 Keri....3 cm....super!!!!!! Oj nie dziwię się, że cieżko Ci powstrzymywać się od oglądania maleństwa!!!!!! W kwestii objawów ciążowych to niestety nic nie doradzę, ale na pewno Monia lub inne dziewczyny coś Ci powiedzą Niko, witaj...witaj...witaj.....faktycznie troszkę Ciebie tu nie było, ale najważniejsze, że obiecujesz poprawę )) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:17 Atka Jutka kto się pisze na woźnicę ? a kto na czytanie mapy w drodze do dzidziusia. Ja rezerwuję kanapę bo zawsze śpię podczas jazdy Pa pa Czym się Atka Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:23 ja chyba czytać mapę....bo prowadzić nie potrafię )) i też lubię spać w trakcie jazdy....więc będziemy musiały się wymieniać )) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:26 ja za to uwielbiam prowadzić, więc podzieliłyśmy się funkcjami ) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:29 hihihihihihi....to układ idealny....funckje rozdysponowane....wszystkie zadowolone....lepiej być nie mogło Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:34 Abbie skoro tyle nie paliłaś to nie pal!!! Jutko, ja tez sie pisze na ten przepis na łazanki. A dzis robie spaghetti. hmmmm jak tak piszecie o jedzeniu zaczynam być głodna, a obiecałam sobie ścisłą dietę. Muszę zrzucić pare kilo. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:38 wow, co za zgodność niespotykana w damskim gronie...od morza aż do (prawie) tatr. ))))RAzem bedziem przeżywać wspólnie kolejne starania dzien po dniu,ściskam Was gorąco dziewczynki bardzo bardzo mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:40 sciskamy wzajemnie )) Aniu, odpisałam Ci wczoraj na gazetę Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:42 jutko to zupełnie tak jak ja - ja sie chyba urodziłam z kierownicą w rękach. Keri - już 3 cm ?? super - rośnie ta twoja niuńka. Niech rośnie zdrowo. Trzymajcie sie cieplutko Atko-właśnie nie wiem czy się dziś zaszczepię. Poczekam chyba do jutra. W sumie czuję się dobrze ale cos gardełko mnie pobolewa. Ale to może z powodu szaleństw weselnych - wydarłam się za wszystkie czasy Dzwoniłam dziś do krakowa po wyniki.. i chyba nie są złe..: FSH 11,0 Estradiol 113,4 Progesteron 1,3 Z tego co sprawdzałam to wszystko w górnych granicach normy. Tylko zastanawia mnie czemu tak mało tych wyników. Ale pewnie tak miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:57 ooo ilu tu zawodowych kierowcow prawie ) ja tez lubie jezdzic za kierownica zreszta mam cdziennie okazję bo dojezdzam 45 km w jedna strone do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:07 Jutka, dzieki za przepis! Jutro lazanki! Dzis nie ma obiadu, CoolDoc zywi sie dzis w stolowce a ja zupka chinska. Poza tym jade z Wami tym samochode, chetnie moge byc na zmiane do kierowania. Obawiam sie, ze pojedziemy autobusem bo nas coraz wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:13 ooooo a ja póki co na etapie chęci zapisania się na kurs.....tyle tylko, że jakoś mam obawy, czy będę miała odwagę wsiąść za kółko i o zgrozo...wyjachać na miasto....ale myślę o tym...intensywnie Jutka...przepis na łazanki wygląda super.....tyle tylko, że nie wiem jak się ma praktyka...w sensie latwości wykonania...bo nie brzmi skomplikowanie...ale to moga być tylko pozory ) Erga, a pytałaś się czy bolące gardło jest przeciw wskazaniem do wykonywania szczepionki??? Z tego co pamiętam, to na pewno gorączka....w zeszłym roku pielęgniarka, która robiła szczepienia stwierdziła, że kaszel nie dyskwalifikuje do zrobienia szczepienia Abie....oby nikt już do nas nie dołączał!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:19 wiecie co? mam dobry humorek, nie wiem dlaczego! dzień piękny, jesień już przyszła, kolorowa, słoneczna (odpukać), jest dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 15:23 tego sie trzymamy. Swieci slonko, przed oknem wiewiory brykaja, szpaki - pijaki wziely sie za jablka co spadly. Jest OK. A mowilam Wam, ze jednak jedziemy do Polski na Swieta!!!!!! Juz sie nie moge doczekac ! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 15:26 to super Abie! o, Ty masz ładniejsze widoki z okna niż ja w tym momencie ale niedługo do domku... a tam żołędzie spadają uderzając o dach, dzięcioł stuka, las szumi, bosko! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 15:36 Jutko, to masz fajnie z tym domkiem. U mnie nastroj tez dobry, a bedzie jeszcze lepszy. Po południu jak zwykle spacerek z pieskiem po łakach i lasach. Już czuć jesień w powietrzu Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 16:11 a na Pomorzu niezbyt ładnie....ale na pewno jesiennie....bez dwóch zdań ))) Odpowiedz Link Zgłoś
eda1282 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:22 witam was wpadam się tylko przywitać bo zaraz do domku od jutra luzy w pracy więc musze nadrobić zaległości no chyba że któraś z was ma ochote opowierdzieć mi co się tutaj działo Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:35 Dzieńdoberek Misiaczki! nadaję dziś do Was jeszcze z pracy, bo mam troche luziku Zaraz biorę się za czytanie tego co dziś nawijałyście . U mnie @ nadal nie ma, dziś 31 dc. Nawet dzis przestał brzuch boleć. Tzn coś tam czuję, ale to stanowczo nie ból - w porównaniu z tym co było przez ostatnich parę dni... Dziwne to, a już myślałam, że mi się cykl podregulował, kurka wodna! Ściskam wszystki mocno ))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:50 oto i ja)) Ant- jesli idzie o pulpety to u mnie dzis na obiad były)) z sosem koperkowym. a jesli chodzi o kształty Twe to raczej na osąd Pszczoły się zdam)) buziaki dla Amelki. Megi- w kwestii pęcherza: moja koleżanka w ciąży na to cierpiała, powracało i powracało, a ona jakoś na antybiotyk nie mogła sie zdecydowac. co okazało się byc błędem, bo dzidziuś przechodząc przez kanał rodny zaraził sie tymi bakteriami. wiem, że posiew trzeba koniecznie zrobic w III trymestrze)) i jak jest nie najlepszy to truc)) jeśli chodzi zaś o wołowinkę to Ty po sklepach nie szukaj, tylko na bazarek sie udaj. koło mnie (na pl. Szembeka) na bazarku jest mięsko rewelacja) i insze produkty też. Atka- głupia @!! mam nadzieję, że długo męczyc Cię nie bedzie)) Erga- Ty sie może nie szczep jeszcze, tylko do @ poczekaj, bo może Twój książkowy, super śluzik piątkowy to jednak płodny był??? nigdy nic nie wiadomo)) Abie- zdrowiej! Na razie koniec nadawania)) na spacerek lecimy! odezwe się wieczorkiem i napiszę co u mnie. Kissy w ilościach hurtowych! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 16:09 Eda....ja nie mam zdolności sprawozdawczych...najlepiej chyba wychodzi to Matali Stokrotko, a może to nie rozregulowany cykl, tylko....co inszego??? Bebell, no to miłego spacerowania a wieczorem koniecznie kilka zdań o sobie napisz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 17:49 Babell, pewnie nic inszego . Ostatni cykl miałam 47 dni - najdłuzszy w ciągu ostatnich 2 lat chyba... Miałam nadzieję, że może znów do normy wróciło... Choć dziwna sprawa, bo mnie w tramwaju mdlić zaczęło jak z pracy wracałam. Ktoś przed moim wyjściem w biurze nasmrodził jakąś kapustą i w tramwaju mnie dopadło, fuj... Zjadłam w domku i juz lepiej, choc nadal trochę czuję. No i kupiłam po drodze pyszną herbatkę jabłkowo-cynamonową i właśnie ją sączę z miodem - jakoś tak ten miód chodził za mną od paru dni . Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 17:52 Ach, to Atka nie Babell! Zakręcona jestem Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 18:46 Wieczorek jest i milo jest!! W pracy sobie siedzialam i w klawisze stukalam. Kolega wcinal rybe wedzona, wiec jestem zakrecona - prawie jak na Chinatown ..... uffff... Ledwo sobie zyje goraca herbatke wypije i pod kolderke sie skryje! Cudownego wieczorka i nocki! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Matala-poetka 20.09.05, 18:51 no no cóż za poezja... Wiersze układam jak mickiewicz adam Bebel - no śluzik niby był ale... nie nie raczej nie ma takiej możliwości - choć wiem że cuda czasem się zdarzają. Póki co byłam u lekarza i mam receptę na szczepionkę i skierowanie do iniekcję. Ale i tak poczekam aż mnie gardełko przestanie boleć. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 mam dobry dowcip !! 20.09.05, 19:00 Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła, gdyż chciało jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłość fizyczną. W pozycji "na pieska". Nagle w drzwiach stanął Jasio. "Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji" – pomyślał tatko. - A ty, niedobra! Ty... ! – ryknął tatko i zaczął walić mamcię w d*pę. – Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz... ! A Jasio krzyczy: - Super tatko, super!!! Wyr*chaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 A więc drogie ciocie:) 20.09.05, 19:06 Maleństwo jest, ma razem z opakowaniem 8 mm jeszcze nawet go nie widać ale jest dobrze "zakotwiczone" i jak narazie reszta ok, szyjka sie trzyma. Jest niewielki krawiak który ma się wchłonąć i pan doktor na pytanie "a jak się nie wchłonie?" odpowiedział "wchłonie się" więc tego się będziemy trzymać)) Jesteśmy z m. po prostu szczęśliwi i polecamy się waszym modlitwom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: A więc drogie ciocie:) 20.09.05, 20:00 To cudnie megi, że widziałaś, swoje piękne 8mm. Ja idę do ginka w piątek, strasznei sie tej wizyty boję, ale też nie mogę się doczekać. Jutka ale mi smaka tymi łazankami narobiłaś, no i tak pięknie pisałaś o swojej okolicy, zazdroszczę ciszy i spokoju. Ja mieszkam przy brukowanej, ruchliwej ulicy, więc nawet okna nie otwieram A co do @, to w końcu się nie pojawi -wiesz o tym Stokrotko narobiłaś mi nadzieji, trzymam kciuki za te objawy. Pozdrawiam wszystkie foremki i przesyłam buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Megi:)))))) to cudowne:))))) 20.09.05, 20:13 na chwilę tylko wpadłam, żeby obaczyć czy coś poiszesz)))**** 8 mm))) spadam do roboty))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Megi:)))))) to cudowne:))))) 20.09.05, 20:38 Megi pozdrawiam Ciebie i Twoje 8 mm Keri, sciskam Cie mocno , i Twoje 3 cm tez. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Megi:)))))) to cudowne:))))) 20.09.05, 21:08 Megi, pięknie Ci rośnie dziecinka ))! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 witajcie Ciotki Klotki :) 20.09.05, 21:23 Megi, gratulacje!!! Co za drobiazg w Tobie rośnie Finko, niedługo i Ty zobaczysz swoje 8 mm, qrcze jak super. A do jakiego lekarza się wybierasz? Tak z ciekawości pytam bo sama nie mam swojego ulubionego. A jeśli chodzi o okolice to ja wyprowadziłam się z Wrocka, dlatego mam las za plotem i jestem przeszczęśliwa! Matala, a kiedy Ty testujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: witajcie Ciotki Klotki :) 20.09.05, 22:20 Megi, taki Malenki cud w Tobie rosnie, ale pieknie Sciskam i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: witajcie Ciotki Klotki :) 21.09.05, 08:14 cześć, wzruszyłam się Waszymi postami.. jak to musi byc cudownie podglądać fasolkę.. i patrzeć jak rośnie. Wydaje mi się, z esama tego nigdy nie doświadczę.. oj chyba mam kiepski humor dzisiaj. Ergo-sam zabieg laparo trwa ok 1 godziny, chociaż zależy co będą Ci ostatecznie robić. Przez niecałą dobę pozostaje sie na sali pooperacyjnej, poźniej jeszcze jeden dzień w szpitalu i wio do domu. Ja nie leżałam wcale, kilka dni po powrocie byłam już w bieszczadach. Dziurki mnie nie bolały wcale, ani przez chwilę. Są naprawdę małe. Trochę ciągną szwy, ale to przez ok 2-3 dni. Niektóre dziewczyny skarzyły sie na ból w barkach, ale mnie nie bolało nic. nic sie nie martw!! AAA ja tez uwielbiam prowadziś samochód... słonecznego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 08:07 Witajcie Kochane. Dawno mnie tutaj nie było - pamiętacie mnie jeszcze?? )) A może tęskniłyście za mną ??)) Jak narazie jestem- ale to chwilowy stan - na 14 idę do dentysty, a na 16 do gina - i będę wiedziała co i jak z tym moim badaniem w szpitalu. Pędzę do czytania i będę się starała przyswoić sobie ten ogrom wiadomosci Narazie papapapa. Miłego dnia Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 08:12 Witam pkanetkę po przerwie, co słychać u Ciebie? Jutko mówisz, że mieszkasz pod lasem, normalnie marzenie Ja też mam zamiar emigrować z Wrocka na wieś, na razie staramy się o kredyt, tylko ciąża nam to trochę skomplikjue. A co do gina, to nie idę we Wrocku tylko w rodzinnym mieście, do takiego co prowadził 2 ciąże mojej siostry i wszystkich koleżanek i były bardzo zadowolone. No a wizyta juz w ten piątek. Ja se mam strach, jak mówią na czeskich filmach. Życzę miłego dnia, zaraz lecę do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 dzień dobry! 21.09.05, 08:19 ale dziś zimno brrr. w biurze mam jak w lodówce. wczoraj zaaplikowałam sobie czosneczek no i gardełko mnie jakby mniej boli. ale dalej jestem jakaś taka grypowa. Witaj Anetko-dawno cie nie było to fakt. chyba pojawisz się jeszcze dziś, co? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: dzień dobry! 21.09.05, 08:38 Witam o to prawda, strasznie zimno Megi cudownie, że widziałaś swoje maleństwo i że wszystko jest dobrze. I zobaczysz będzie tak dalej. Finko bede trzymać kciuki za udana piątkową wizytę. Anetko pwenie że tęskniłysmy. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: dzień dobry! 21.09.05, 09:30 Jutko i Ergo kurujcie się, po pracy pod kołderkę a mąż niech lata z ciepłą herbatką. Niko ty też się zagrzej, bo dzisiaj na prawdę chłodzik, no ale cóż, trzeba się przyzwyczajać. A za trzymanie kciuków "nie dziękuję", żeby nie zapeszyć. No i jak moja imienniczko Anetko, co tam u Ciebie po tak długiej przerwie? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 08:33 Anetko, a juz myślałam, ze razem z Balbinką postanowiłyście nas opuścić... Ciesze się, ze jednak nie. Co u Ciebie? A co u Balbinki, masz z nią kontakt? U mnie dziś @ sie rozszalała, torbę leków mam przygotowaną i nie dam sie bólowi. I katar mam, ale przynajmniej moge spokojnie aspirynę sobie zaaplikować. miego dnia Forumki Drogie! Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 09:33 Jutko oby ta @ była przynajmniej dla Ciebie łagodna i w miarę bezbolesna. A tak poza tym mam pytanie, ile dojeżdżasz do pracy do Wrocka i czy nie jest to dla Ciebie uciążliwe. Ja jak się wybudujemy (za jakieś 1000 lat) będę miała 40 km i trochę sie tego boję. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:09 Finko, ja mam ok. 25 km do pracy, no może do 30tu i normalnie zajmowało mi to 30-35 minut do samej pracy, ale teraz Wrocek jest tak rozkopany i wszędxzie korki, ze sporo mi się dojazd wydłuzył. Ale nie żałuję, dom mi to wynagradza i nie jest dla mnie to dojezdzanie uciążliwe. W sumie do rogatek Wrocławia jedziemy 15 minut, reszta to korki we Wrocławiu. Za to uwielbiamswój dom i okolice, natomiast to nie jest wieś, ma szkoły, sklepy, wszystko co trzeba, a to wazne, zeby moje dzieci nie musiały dojeżdżać. No i pociągi co godzinę, ktore jadą niecałe 30 minut. A dokąd planujesz się wyprowadzic? a co do @ to juz nażarłam się tabletek, nie da się tego znieść bez Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:17 czesc dziewczynki, witam sie z wami z rana. nie mam dobrego humoru, wiec sie nie bede rozwijac - szkoda gadac. ale bede zagladac milego dnia wam zycze, buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:24 Rozwin sie Cytrusku, co sie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 09:46 Wpadłam na moment, co by Wam oznajmić, że nie zdążyłam nawet dziś testu zrobić, bo rano plamienie się zaczęło. a teraz już wredota na całego szaleje . Przynajmniej mogę z badankami ruszyć - usg na sprawdzenie, czy jest polip pod koniec krwawienia i hormonki - mam skierowanie na lh, fsh i prl na 1-3 dzień cyklu - jutro albo w piątek pójdę na pobranie krwi . Ile się czeka na wyniki hormonów, wiecie? Miłego dzionka Wszystkim!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 09:51 Drugi plus w tym wszystkim, że od maja znowu cykl do normy wrócił - 31 dni trwał, jak przed starankami )). Może to ziółka, które piłam regularnie (Ojca Sroki)? Może odstresowałam sie w końcu (w trakcie był ślub)? Może niemierzenie tempki zadziałało? Ważne, że nie trwał znowu tak długo )) Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:27 Hej stokrotko, szkoda, że @ szaleje, ale porobisz badanka i będzie ok. Też coś wiem o długaśnych cyklach, mój ostatni trwał ponad 40 dni, a standardowow mam tak jak Ty po 31. Mam nadzieję, ze badanka wyjdą ok. Jak Ci mineły pierwsze miesiące małżeństwa? Moja koleżanka jak ją o to zapytałam powiedziła "nie widzę żdanej różnicy, więc po co przepłacać". Cytruś a co Cie tak męczy? Jutko ja mam zamiar emigrować na wieś, 3 km od mojego rodzinnego miasta - Brzegu, czyli tzw. "rzut beretem", więc też wszystko będę miała pod ręką, włącznie z całą swoją rodzinką, co mnie bardzo cieszy. Ale to dalekie plany... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:55 Jutko, Stokrotko - tak mi przykro że te wredne małpy jednak przyszły. Oby ten kolejny cykl był szczęśliwszy.. Stokrotrko wynik badania powinnaś mieć już na drugi dzień. Ja dojeżdżam też codziennie autkiem do pracy -15km w jedną stronę. I powiem wam że to żadna odległość. w ciągu 15 minut jestem w domu. Ale w przyszłości mam nadzieję na jakiś mały wspólny domek.. A póki cvo mieszkamy z rodzicami, zakupiliśmy działkę nad zalewem i myślimy o budowie domku letniskowego. wiem że dużo ludzi uważa że kolejność powinna być odwrotna ale najważniejsze jest że z mężulem się zgadzamy w tych kwestiach i najpierw będzie rekreacja a dopiero później wspólne stałe gniazdko. Bo póki co nie wiemy gdzie osiądziemy tak na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 11:10 Finko, ja też dojeżdzam 45 km w jedną stronę do pracy i nie jest to dla mnie uciążliwe. Zresztą bardzo lubię jeżdzic samochodem. Mam wtedy czas na różne przemyślenia czy poukładanie sobie w głowie planu dnia. Co prawda zimą dojazd zajmuje troche wiecej czasu (zwłaszcza jak śniegu napada), ale moge sie do pracy zawsze spoznic bez zadnych konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 11:54 witam)) Stokrotko i jutko przykro mi ** Finko czekamy)) będzie dobrze bejba)) Hortinko cóż to za malo pozytywne myslenie ??????? klaps!!! uszy do góry!!!** Cytruś serce co jest??? reszta dziewczyn kissy**** aaa i witamy Anetkę))))) ofcors, ze pamiętamy)) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 ubezpieczenie 21.09.05, 12:10 ubezpieczyłam sie dziś dodatkowo w ramach grupowego ubezpieczenia w pracy, będą płacić za urodzenie dziecka i pobyt w szpitalu. A co, w końcu starania pełna parą, a okres karencji pół roku, więc zdąży minąć zanim urodzę a Wy jesteście gdzieś dodatkowo ubezpieczone? Ja w poprzedniej ciąży spędziłam miesiąc w szpitalu, sporo kasy bym za to dostała, a przecież wynagrodzenie było wtedy obnizone. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:11 Czesc Dziewczynki! Jutka: kurna ta @ to absolutnie bez sensu. Byle nie bolalo Zafasolkowane Wszystkie: Bosheee jak Wy pieknie o tym mowicie...ach Panie z pod miasta: zazdroszcze Wam. Marzy mi sie kiedys taki spokoj. Mieszamy co prawda w bardzo ladnej dzielnicy, bo to stare osiedle z lat ´50tych, male bloczki i duuuzo zieleni, ale mimo wszystko wolalabym gdzies w las. Moze kiedys przekonam mojego meza, ale najpierw to musimy sie zdecydowac gdzie my w ogole bedziemy mieszkac. Warunek najwazniejszy. blisko do lotniska z tanimi liniami lotniczymi Z odjazdem "dzidziusiowego" samochodu poczekajcie jeszcze do soboty na mnie, bardzo prosze. Niestety obawiam sie, ze raczej na 100% dolacze do wycieczki. NIestey, bo wolalabym zebysmy pojechaly np w 9 miesieczna podroz do celu OK, pryskam do zadan. O ironio losu, jak sa miesiace kiedy nie mam absolutnie zadnej pracy, tak teraz dostalam milion stron na wczoraj. Nie znaczy to, ze wcale nie zagladne, ale tarza spadam sciskam Was ogrooooomnie mocno Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:34 No dobra doczytałam Wasze posty. Nie było mnie tylko 1 dzień a tu jak zwykle dużo czytania. Megi Gratuluję 8mm a krwiakiem sie nie przejmuj gin ma rację na pewno się wchłonie. Finko Czekam na opowieści po wizycie u gina. Też uwielbiam te wizyty i zawsze nie mogę się doczekać.Najchętniej chodziłabym co tydzień. Pkanetko Cieszę się, że się odezwałaś. Bałam się, że jak Gviazdka postanowiłaś od nas odpocząć. Jutko, Stokrotko No cóż jak zwykle mogę tylko powiedzieć oby to była ostatnia @ Wiecie co chyba mój Nioniek lubi swoje e-ciocie bo zawsze jak jestem przed kompem to sie budzi i kopie. Teraz też rozrabia. Ja też lubie jeździć samochodem. Mam to po mężu, który chyba urodził się w samochodzie i kocha je bardziej ode mnie. To nie żart. U niego jego kochany samochód jest na pierwszym miejscu a potem ja. Miał kiedyś "Kochankę" tak nazywał swojego Opla GSI - szybki sportowy wózek. Ja też lubię szybką jazdę i czasami się ścigam z facetami. Uwielbiam tą minę faceta gdy wącha rurę mojego samochodu. A jeżeli chodzi o las to mieszkamy na małym osiedlu pod Warszawą w lesie więc codziennie chodzę na spacery. Wykorzystuję piekną pogodę i dziennie robię kilka kilometrów dla zdrowia. Mieszkamy tu od niedawna tzn 1,5 roku i włożyliśmy w to gniazdko dużo pracy i pieniędzy ale ja juz myślę o domu. Zawsze marzyłam o domku z ogródkiem. Niestety ceny pod Warszawą działek są straszne kilkadziesiąt dolarów za metr. Tak więc na razie musi mi wystarczyć to co mamy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:48 Moniczko, z takim spokojem i ciepłem piszesz o swoim dzidku, że aż się milej na sercu robi. A jak czytam sobie o ciążach to nachodzi mnie takie uczucie, ze ja nigdy tego nie zaznam. Tak jak dzisiaj, moją jedyną obawą jest nie to, że będe musiała długo czekać na ciążę, ale że jej nigdy nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:56 Oh Jutka, no co Ty?!?!?! Bedzie dobrze, zobaczysz. MOze musisz dluzej poczekac, moze Twoj organizm musi sie lepiej przygotowac, moze to po prostu jeszcze nie byl ten miesiac. Nie daj sie takim myslom!!!!!! Pamietasz, kiedys Wam napisalam SZTUKA JEST ZYCIE POMIMO. I tego sie trzymaj, pomysl ile radosci bedzie i szczescia kiedy w koncu zobaczysz swoje diecko i bedziesz je przytulac. A bedziesz, na pewno!!! Nos do gory, prosze caluchy ogromniachy Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Jutko 21.09.05, 13:02 Powiem ci że ja coś takiego czuję już od lat... już jako nastolatka czułam (nie wiem czemu) że będę miała problemy. No i mam. Oddalam od siebie tą myśl ale... sama wraca jak bumerang. Ja już jestem na takim etapie że szukam dobrych stron życia bezdzietnego - a to przykre.. Mój mąż mnie wspiera - bez niego nie dałabym rady. Żyć pomimo! bo tak trzeba.. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutko 21.09.05, 13:05 Ergo, ja tez od lat, od czasu głupiej wróżby na andrzejkach mnie to prześladuje i jak na razie potwierdza się mam nadzieję, ze jednak nie tak się skończy!!! Abie, masz rację, ja to wiem, ale coś mnie dziś napadło a życ pomimo... trudna sztuka! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jutko 21.09.05, 13:09 Jutuś, nie łam się proszę dla pocieszenia tylko powiem że to chyba za sprawa jakiś hormonów bo ja też dzisiaj podupadłam z nadzieją a że się zsynchronizowałyśmy z naszymi cyklami to tak sobie pomyślałam że to pewnie to. Też staram się cieszyć tym co mam, mam wspaniałą córcię śliczna madrą i przede wszystkim moją i nie biadolić ze nie mam drugiego. KOchana proszę o uśmiech tak dla mnie.)) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa jestem 21.09.05, 13:23 no juz wrocilam i dopalilam net - ladnie sie rozpisalyscie Monisia - to juz prawie 5mc, faktycznie czas smignąl ze hej. ani sie obejrzymy, bedziesz pisala o skurcach porodowych A płeć...skoro 3razy sni sie chlopak, to nie ma musu by bylo inaczej. A u mnie dziewczyny to zly humor zwiazany z moim M. - eee, szkoda gadac, nie bede wam smecic. chodzi o sluzbową kolację. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: jestem 21.09.05, 13:31 O jacie cytruś ależ ty trzymasz w napięciu moja droga jak dobry flm ale pamiętaj jesteś na babskim forum a te stworzenia mają to do siebie że są straszliwie ciekawskie wiec prosze Cię ... Ale jeżeli nie chcesz mówić to mam nadzieje ze wszystko sie ułoży więc trzymaj się cieplutko kochana oby wszystko się wyjaśniło. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutko 21.09.05, 13:43 Aniu, pewnie to jakiś hormonalny diabeł nam miesza... Tego będe się trzymać... A Ty naprawdę możesz byc szczęśliwa, skoro jest córcia to będzie i drugie dzieciątko! Tego jestem pewna. Ja nie mam żadnego dowodu, że mogę, ale nie poddam się, powalcze jeszcze trochę! A wczoraj nie sprawdziłam poczty bo nam się komp zawirusował. Postaram się dzisiaj i z góry dziękuję! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jutko 21.09.05, 13:54 Wiesz z moja malutką też tak różowo od razu nie było generalnie trchę się tez o nia starliśmy i był w zasadzie mozna powiedzieć wyrok że nie da rady wiec zrezygnowałam pojechałam na wakacje i cóz przyjechałam z pasażerem na gapę. Tak ogólnie mówiąc miałam bardzo rozregulowane hormony i nie miałam jajeczkowania a że nie chciałam poddać się zabiegowi a leczenie farmakologia dawało mierny efekt to cóż tak to było przez ciąże miało się zmienić ale nadal mam duże obawy czy będę mogła a nie chcę przechodzić znowu przez te badania liczę że znowu się samo ureguluje albo wyjaśni.Ale strach jest. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Jutko 21.09.05, 13:58 eee, nie chcialam was trzymac w napieciu, po prostu uwazam, ze to nie temat na forum. Moj maz raz na jakis czas ma sluzowe spotkania - firma organizuje im kolacje w restauracji i jakies rozwywki/. Mąż normalnie pracuje do 18 i kolo 18.30 jest w domu. no i dzis ma tą kolacje, nie uwaza ze moglby nie isc, nie bierze tego pod uwage - po prostu to nie podlega dyskusji. A mnie ejst przykro, bo wrocil pozno i znow caly dzin sama jak palec! Wczoraj i jutro ma na popoludnie czyli wraca o 20.30. i co to kuzwa za malzenstwo??? przychodzi pozno, kladize sie przed tv i zaypia. ku.., nie po to sie z nim zenilam, by mi spal po pracy. wystarczy ze tu do ych szwabow przyjech\lam - calymi dniami seidze sama, dobrze z ejest szkola, bo bym juz bbyla w niemieckim kocborowie. Z tą kolacją moglby chcodziaz poprzymilac sie, byc slodziutki, latwiej byloby miz neisc to,z e nie bedizemy razem wieczorem. ale gdzie tam - nic z tego. bez dykusji. tylko sie dziwi, czemu mam zly humor. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Jutko 21.09.05, 14:04 no coz cytruś pośmiałam sie przepraszam ale moja głupota po prostu wkleję; Moj maz raz na jakis czas ma sluzowe spotkania, taaaaaaaaak no to może jak ma te sluzowe spokania to daruj mu kochana a tak na poważnie to macie dwa fronty on pracuje i robi to dla WAS i nie rozumie dlaczego Ty tego nei rozumiesz przecież tak dużo wkłada w to aby było WAM dobrze Ty rozumiesz to DOBRZE jako to że po prostu chcesz z nim być spędzać czas itd.,a że WASZE DOBRZE ze sobą kolidują pojawia sie brak zrozumienia, aletak dobrze to jest radzić tylko na odlwgłośc wiem wiem mam ten sam problem bo ja typ trochę pracocholika jestem ale dla naszego dobra)))) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Do Cytrusowej 21.09.05, 14:23 Cytrusiu, napisalam do Ciebie na priva, sprawdz abie Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 wysyp ciąż 21.09.05, 14:32 na forum dla Starających się, normalnie szok i po co ja to czytam?? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: wysyp ciąż 21.09.05, 14:37 jaki wysyp? Cos sie dosypalo, poza tym co juz wiemy? I niech sie sypie, Kochana, dobre fluidy. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: wysyp ciąż 21.09.05, 14:41 nie, to laski nam nie znane, oczywiscie cieszę się ich szczęściem, ale jestem zdumiona ilością codziennie co najmniej jedna Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia no własnie Juteczko nie wiem:)))) okrzan zara ktoś 21.09.05, 14:38 tu dostanie))))))) przecież ty tez będziesz w ciąży)) ja tak tyko na chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: no własnie Juteczko nie wiem:)))) okrzan zara 21.09.05, 14:41 a gdzie latasz Pszczczoło?? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: no własnie Juteczko nie wiem:)))) okrzan zara 21.09.05, 14:51 w pracy, w pracy bejbe))) ja kcem do domu!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: witam się popołudniową porą 21.09.05, 16:27 Megi, super, że Kruszynka rośnie zdrowo!!!!A resztą się nie martw...skoro ginek powiedział, że polip się wchłonie to na pewno tak będzie i już )) Finka, trzymam kciuki za piątkową wizytę u ginka...a potem koniecznie info dla koleżanek!!! Stokrtoko, bardzo mi przykro z powodu @....ale jak sama pisałaś jest w tym coś pozytywnego, bo cykl się uregulował...będziesz miała badanka...i będzie wiadomo co i jak....no i przede wszytskim oby kolejny cykl był tym ostatnim!! Jutka, Ant....widzę, że dziś u nas podobne myśli krążą po głowach....tu chyba faktycznie jakaś burza hormonalna.....ale trzeba wierzyć....w końcu wiara czyni cuda!!!Aczkolwiek jakoś to pisząc mam dziwne wrażenie, że mnie tonie dotyczy....może za mało wierzę??? nic to...trzeba wziąć się w garść i patrzyć z optymizmem w przyszłość Pkanetko.....fajnie, że jesteś już z nami....powodzenia u ginka...i również daj znać, co i jak!!!! Abie.....tylko się za bardzo nie przepracowuj....na pewno zążysz zrobić...mimo, że to na wczoraj ) Cytrusia, chciałabym napisać Tobie coś budującego.....ale w dzisiejszym stanie mojego ducha nic mądrego nie przychodzi mi do głowy.....ściskam Ciebie i mam nadzieję, że mimo wszystko M. Ci jakoś wynagrodzi ten wieczormy wypad Monia....wielki buziak za to że jesteś tu z nami....czytać Ciebie to sama przyjemność!!!!!!!!! Matala....nasza poetka...co tam....forumowa wieszczka ))) a ja dziś podobnie jak Jutka walczę z bólem brzucha zapomocą tabletek....ale będzie lepiej...z czasem )) Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 16:15 Witam ponownie kochaniutkie Własnie wróciłam z 2godz spaceru, zjadłam truskawki z bitą smietaną i jak zwykle idę na godzinną drzemkę bo mi się oczy zamykają. Mam wyrzuty sumienia, że tak piszę o swoim Niońku bo przeze mnie Jutka jest smutna. Własnie o tym kiedyś pisałam, że nie powinnam nic pisać o dzidzi bo Wam może być przykro. Jutko bardzo Cię przepraszam. Jestem pewna, że wy wszystkie będziecie prędzej czy później mamami. Aha i rozmawiałam dzisiaj z Gviazdką. W niedzielę dostała @ i nie jest w najlepszym nastroju. Powiedziała, że wróci na forum ale może za miesiąc. Na razie musi odpocząć psychicznie.Kazała Was wszystkie serdecznie pozdrowić. Odezwę się później bo o 18.00 pilnuję Michasia mojej sąsiadki. Słodki chłopczyk, który mam 1,8msc i bardzo kocha swoją ciocie (mówi tiotia) Muszę ćwiczyć nie? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 16:22 na poprawe humoru zjadlam DWA kasztnki przywiezione z Polski i zaraz sie porzygam chyba Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Moniczko 21.09.05, 16:28 Kochana, ja nie przez Ciebie jestem smutna! Ja się bardzo, bardzo cieszę, ze jestes szczęśliwa i że wszystko w porządku i wręcz przeciwnie Twój przykład i Twoje przezycia pokazują mi, ze trzeba walczyć, wierzyć, być silną i nie poddawać się, a nagroda przyjdzie. Moniczko, pisz i dodawaj nam otuchy, nie jestes Kobietą, której po prostu się udało i bez wyczucia epatuje swoją radością. Dajesz mi nadzieję... Więc pisz! I dziel się! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 16:31 wklejam fragment artykułu nt. zasady działania wyluzowania się i jego braku, kilka słówek... Dotyczy to ogólnie starań i ciągłego myślenia o tym... Proszę zobaczyć: jeśli ona długi czas żyje w napięciu, do jej mózgu wciąż docierają dwa sprzeczne sygnały. Sygnał pierwszy: chcę zajść w ciążę, zależy mi na tym i jestem teraz gotowa. Sygnał drugi: coś mi zagraża - mózg tak przecież interpretuje stres - dzieje się coś złego, a więc to nie jest czas na powoływanie nowego życia. To widać na poziomie biochemii - stres podnosi poziom prolaktyny, a ona blokuje jajeczkowanie. Wiem, że to trudne, gdy szykuje się zabieg - inseminacja czy in vitro - ale warto próbować w takich momentach przekonać własny organizm, że nic mu nie grozi, że wszystko jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 16:39 Jutko zgadzam się w 100%!!!! ja mam dzis 25 dc.Juz czuję,że jestem nakręcona.Boje się,ze @ znowu przyjdzie A jeszcze ta nowa praca...ech.Wszystko ok, ale zmiany to tez stres Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 17:00 taaa, moj organizm zachowuje sie tak jak co miesiac na 2-3 dni przed, wiec chyba nieuchronnie nadejdzie @. Nie nakrecac sie to bardzo wazne, tylko jak osiagnac taki spokoj? Dzis sroda - dzien milosci dla tluszczu - ide na aerobik do wieczora pa Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 17:38 Wyluzować się, łatwo powiedzieć... Choć mam wrażenie, że coraz lepiej mi to wychodzi... Jakoś tak się nastawiłam od tego cyklu, że nawet z powodu @ nie zdołowałam się za bardzo (może jeszcze wszystko przede mną). I proszę, odrazu cykl wrócił do normy! Mam nadzieję, że już mu tak zostanie i szybko będa efekty . To, że przestałam się tak skupiać na swoim organizmie też chyba pomogło - bez termometra i testów owu nie nakręcałam się tak bardzo i nie stresowałam. Choć to już 5 cykl staranek dziś się zaczął - wiem, że to jeszcze nie jest powód do paniki, ale krótko to dla mnie też nie jest... Ale cóż, widać tak miało być - człowiek całe życie uczy sie cierpliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 17:35 Cześc wszystkim Po tak długim okresie nie pisania nie nadążam czytać Czy byłybyście tak miłe i napisały co nowego która zaszła a która się jeszcze stara a ja zaraz napisze co u mnie jeżeli oczywiście chcecie wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 dzien dobry 21.09.05, 17:52 Troszke Was dziś zaniedbałam - mea culpa!!! ale mam dzis śpiący dzień, a poza tym wizja tego krwiaka sprawia, że staram się praktycznie nic nie robić. Stokrotko przykro mi, że @ przyszła. Podziwiam Twój hart ducha i optymistyczne nastwaienie - ak trzymać!!! Jutko mądre to słowa, że nie należy się jakoś zbytnio nakręcać, ale tak trudno je wcielić w życie. Ja teraz sie uczę "nie bać" tego co będzie, choć to naprawdę trudne, nawet nie przypuszczałam, że będę aż tak sie bała. Zyczę Wam dziewczyny spokoju, który zaowocuje pozytywnym testem. Moniko pozdrów Gwiazdkę od nas!!! Miejmy nadzieję, że za miesiąc powróci do nas z optymistycznymi wiadomościami)) Cieszę się, że Twoje maleństwo rozwija się dobrze Tak szybko minął ten czas od momentu, gdy obwieściłaś nam radosną wiadomość, i pewnie tak samo szybko minie ten czas do szcześliwego rozwiązania Cytruś rozumiem, że brakuje Ci męża. Ja sie uczę cierpliwie znosić nieobecności mojego m. Staram sie zrozumieć, że robi to dla nas ale z drugiej strony czasmi muszę mu przypomnieć, że po prostu mi go brakuje i potrzebuję jego obecności. A u Was jakaś konstruktywna dyskusja nie wchodzi w grę? Pozdrawiam Was i ściskam wylewnie m. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: dzien dobry 21.09.05, 18:01 nie w temacie sluzboych kolacji. nie wiem, on jakos nie rozumie tego co ja czuje. wymyslil, ze specjalnie nie zamontowal lampek na rowerze, by wyjsc wczensiej z tego spotkania i byc ze mną jak najszybciej - ciekawe jak mu to wyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: dzien dobry 21.09.05, 18:10 Cytruś, a nie można zmienić konwencji i zorganizować kolację służbową w której uczestniczą również żony??? U mojego m. takie spotkania to tzw. "celebration" ale nie odbywaja się zbyt często i jakoś sobie z tym radzę. Poza tym wierzę, w ten brak lampek i mam nadzieję, że Twój M. naprawde dziś wróci szybko do Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: Pokićkało mi się 21.09.05, 18:09 od sierpnia kiedy myślałam już że jestem w ciąży bo okresu nie miałam przez półtora miesiąca mój organizm się chyba rozlegulował. 10 września dostałam @ i plamię do dziś no wiecie co żeby mieć okres przez 11 dni to już szczyt bezczelności.dzwoniłam do gina i kazał mi brać szybciej luteine nie od niedzieli jak było zaplanowane wcześniej tylko od wczoraj po 4 tabletki i na dodatek powiedział że nici będą z września a w niedziele miało być jajo i teraz muszę czekać do października. żeby oszukać mój organizm wmawiam sobie że nie chcę dziecka może to coś pomoże i wszystko wróci do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Pokićkało mi się 21.09.05, 19:33 Ja dziś znowu kuruję się czosnkiem. Oj niebardzo się czuję. Tak jakoś słabo i mdli mnie okrutnie - chyba wredna grypa żołądkowa. Jutko a coś ty sobie wmówiła z tą wróżbą? czyżby lanie wosku?? no co ty. Nie wierz w takie rzeczy. Ja nie musiałam sobie wróżyć - zawsze tak czułam. Pociesza mnie to że czuję że w końcu się uda - tylko pytanie kiedy.. Ale wierzę w to - no bo cóż innego mi pozostało? Codziennie znajduję nowe informacje na temat PCOS - jedne podłamują inne podnoszą na duchu. Choroba jak choroba - trezba nauczyć się z nią żyć. Najbardziej mnie boli to że tak długo nic o tym nie wiedziałam.. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Wrzesniowe staranka :))) III czesc 21.09.05, 20:15 Przeczytalam co tu bylo i ..... Humorki musza byc dobre .... Megi i sliczne 8 mm duze buziachy i wiecej optymizmu !!! Finka udanej piatkowej wizyty i czekam na wiesci Monis poglaskaj maluszka ode mnie. Lubi brykac przed komputerem, moze podoba mu sie stuk klawiszy ;? Jutus, Ant,Ata, Stokrotko, Malgos, Pkanetko - nie teraz to pozniej sie uda, beda pazdziernikowe staranka. 10 miesiac to i moze bedzie strzal w dziesiatke i wysyp ciaz ..... ))) Dla naszej Gviazki rowniez )) Ergus - kiedy masz zabieg??? Reszta jak wyzej - strzal w 10 ) Abie - moze nie nadejdzie...., milego aerobiku!!! Melba - u mnie 24 dc i w sumie nic mi nie dolega -zadnych objawow i nie wiem co o tym myslec, wiec nie mysle )) Cytrus - rozmowa jest najwieksza sztuka Humorek ma byc dobry, wiec moze nie slodycze, a cynamonowa herbatka (mnie zawsze pozytywnie nastraja ) A gdzie Pszczolka, gdzie bzyka ???? Hi,hi,hi, Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wrzesniowe staranka :))) III czesc 21.09.05, 20:51 no, w końcu znalazłam chwilkę, żeby się pouzewnetrzniac przed Wami)) dziś zmęczona strasznie jestem. wczoraj do wpół do pierwszej w nocy odciążałam M. w robocie (od piatku nagrywają i zaczął sie sajgon) ), a jak w końcu mogłam pójśc spa to sąsiad doszedł do wniosku, że sobie radia głośno posłucha(( baardzo głośno. wykłócaliśmy sie z nim przez godzinę, w końcu wykręciliśmy mu korki- drastyczne, ale byliśmy naprawdę zdesperowani- i nastała błoga cisza. niestety Tosica zrobiła pobudke o 6.00 rano. przez cały dzień normalnie oczy na zapałki. z dobrych nowin: dostałam propozycję prowadzenia zajęc dla studentów (socjologia z elementami antropologii kulturowej) i strasznie się cieszę)) na zaocznych, calutka sobota i niedziela raz na dwa tygodnie. układ dla mnie idealny)) nie za bardzo obciążające, w weekend łatwiej mi bedzie Tosi opiekę zorganizowac, a jednocześnie wyzwanie)) i z ludźmi praca)) nosz normalnie same plusy! bo powiem Wam w sekrecie, że kurą domową jestem z wyboru i generalnie bardzo mi z tym dobrze, ale ostatnio to jakoś mam dosyc ciągłego siedzenia w domu. no, i prosze trafiła mnie się odskocznia! farciara jestem! szefu na górze dba o moje zdrowie psychiczne)) buziaki dla Was kasia P.S. Trochę mniej piszę, ale czytam wszysciuteńko)) więc nie ociagajcie się)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_natka Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 20:49 Witam po przerwie ! Prawdde mowiac zagladalam ostanio na forum, ale skupilam sie bardziej na bardzo konkretnym temacie, a mianowicie - poszukiwaniu ginekologa - moja dotychczasowa gin nie dosc ze sprawiala nie najlepsze wrazenie to jeszcze okazlo sie ze jest tagiczna!! (dziewczyny niezle sie na nia skarza ). Nietety jednak nadal nikogo nie znalazlam - wszyscy albo nia maja wolnych terminow - z jednym nawet trzeba sie umawiac 2-3 miesiace wczesniej!, albo pracuja nie w tym szpitalu, gdzie bym chciala rodzic. Czuje sie troche zagubiona Z jednej strony to juz prawie czas na "machanie bejbika" - 9dc, a z drugiej wiem ze nie zrobilam odpowiednich badan, nawet nie wiem kot w razie czego poprowadzi moja ciaze. Nie chce sie tez pytac kolezanek, bo wole narazie utrzymac te nasze starania w tajemnicy... A moze wy znacie jekiegos fajnego lekarza z Wrocka?? Mala Natka Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 21:06 Matalo moja droga pszczoła bzyka sobie po domu wcurwiona bo kachelki sobie zamarzyła!!!!!!!11 gościu kuwa 6 metrów będzie chyba kładł przez 3 dni...ja nie wytrzymam w tym burdelu za przeproszeniem tyle czasu!!!!!!!!! 3 dni!!!!!!! kurz jest wszędzie!!!!!!! taka mala kuchnia a zawaliła mi całe meiszkanie....wrrr...malo piszecie malo... Monia...prosze cię nie gadaj goopstw!!!!! jakbyśmy nie kciały to byśmy nie pisały!!!!!!!!! sciski moje Anioły!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Pszczolko :)) 21.09.05, 22:11 Mi cala lazienke robili w 2 dni, wiec moze bedzie krocej z ta kuchnia ) Jest jak jest, ale pozniej - po remonciku - bedzie po prostu pieknie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Pszczolko :)) 21.09.05, 22:31 no to mnie trzyma tylko przy zyciu!!!))) ale dzięki)) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 21:55 Natka, uspokoj sie dziecino. Sprawdz poczte ) Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Dobranoc )) 21.09.05, 22:15 Nie wysiedze juz dluzej, ide spac. Jutro o 6 trzeba wstac Trzymajcie sie cieplo i kolorowych, spokojnych snow!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 dzień dobry apsik 22.09.05, 08:19 już sie lepiej czuję, ale psiakrew kicham jeszcze... Matala , kiedy testowanko? ja zamierzam w niedzielę, i ani dnia wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
mala_natka Re: Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 22:51 Wiem, ze niezle panikuje, ale to przez to ze an ten moment czekalam min. 5 lat- tyle co jestesmy po slubie, a moze jeszcze dluzej... Zawsze cos stalo na przeszkodzie, zereszta teraz tez, ale teraz mowie basta i malachamy bobaska Tyle ze mnie teraz wszyscy zarzucala info nt koniecznych i nieodzownych badan, fachowych ginow, odpowiednich szpitali. I powiem wam ze chwilami przestaje byc to wszystko takie romantyczne i mile... Matala - jeszcze raz dzieki za info! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Dzień dobry 22.09.05, 08:59 Witam w słoneczny poranek humorek mi dzisiaj dopisuje, sama nie wiem dlaczego. Chyba nie jest to oznaką zbliżającej się @, bo wtedy raczej nerwowa jestem. Ale mam jeszcze pare dni na popsucie humorku. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 10:30 witam)) jak wam się podoba moja nowa sygnaturka???? chyba lepsza) koleżanki mnei wybawiły z tamtejDDD a ju mam dziś lekuchno schrzaniony nastrój...tak coś mi się kce...buczećDD narka Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Pszczółko 22.09.05, 10:34 mam nadzieje, ze nie zaraziłam Cie swoim niefajnym nastrojem wczorajszym? Dlaczego buczec? Tobie???????????? Nie, no nie wierze! Remont sie skonczy Moja Droga, niedługo A sygnaturka piekna ) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 a tak w ogóle 22.09.05, 10:35 to z przykrością obserwuję, ze ruch na forum zamiera Czyzbyscie juz miały dość starań i myślenia o nich? Pewnie tak, nie dziwota... Megi i Abie miały poprawiac statystyki a tu nic, ani słówka od rana, nie mówiąc o wczorajszych kilku zaledwie. Laseczki! Gdzie jestescie? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 10:43 jestem Jutuś jestem. Ale jakoś tak faktycznie zapał do staranek opadł. Bo po prostu nie mam już siły. Tylko czekam od wizyty do wizyty. Boję się moich wyników, i tego co mogę usłyszeć. Dlatego nie chcę nikogo dołować moim nastrojem. Przestałam zupełnie myśleć o staraniach. Martwię się bardziej skutkami PCOs i co to paskudztwo tam w środku nawojowało. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 10:52 Ale powiem ci ze nastrój i tak mam super - jutro jadę do mężula - no od niedzieli się z nim nie widziałam! Będzie się działo ojjjj.. szukam tych dobrych stron bo nawet nie chce mi się samej siebie dołować. Czyli to że już drugi rok możemy kochać się bez zabezpieczeń - kurcze ile par nam może zazdrościć! Możemy robic zwariowane weekendowe wypady ze spaniem w spartańskich warunkach. I to jest chyba to o co Matali chodzi: życie pomimo. W końcu przecież się uda - a do tego czasu będę korzystać z życia! a co! szkoda siebie i innych dołować. a w środę za tydzień wizyta u ginka. więc na pewno zdam relacje - postaram się nie załamywać bo szkoda tak pięknych oczek zalewać łazami. D Masz rację Matala: Carpe diem! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: a tak w ogóle 22.09.05, 11:02 Erga ani mi się waż zalewać tych pieknych zielonych oczek łzami)))))) never!!!!!!! łzom stanowczo mówimy NIE!!!! Jutko prosimy się dołączyc!!!!!!!NIE!!!!!!! sama sobei dziś nie wierzę..DD nie wiem Jutko skad ten dół..nie od Ciebie serce* minie))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 11:42 Pszczółko moja kochana jeżeli to coś pomoze to ściskam Cie mocno )) z calutkich sił ... lepiej?.... ... nie mówić co? Poproszę o ten sliczny usmiech nr 1 TERAZ !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: a tak w ogóle 22.09.05, 11:49 Aniu dzienks)) *** mam oczyw mokrym miejscu dziś.. i tyle..minie))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Ergo, Pszczółko 22.09.05, 12:03 wszystko będzie dobrze!!!!!!!!! Ergo, teraz mozesz czerpać przyjemność z seksu całą gębą a cud się pojawi! bo bedziesz wyluzowana, zobaczysz i szkoda Waszych pięknych oczek na płacze! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Jutka Ciebie też się to tyczy!!! koniec z 22.09.05, 12:14 wypłakiwaniem naszych pięknych oczu!!!!!!!!!!! szystkich oczu!!!! widzialam wasze foty, to wiem, ze szystkei mamy ładne!!!!!!!!!!! ******** Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 12:04 dzien dobry, wstyd mie za to nie poprawianie stytystyk! Wiecie ja chyba na narkolepsje cierpie - i bynajmniej w moim przypadku niejest to objaw ciazowy (jak bed w ciazy. to sama nie wiem jak bedzie) Wstalam dzis o 7 i do 9:30 czytalam na pewno, moze dluzej, ale potem to juz wiem, ze byla 11 jak nastepny raz popatrzylam na zegarek. Ja bym tylko spala!!! Do d* a dzien taki ladny. Teraz pozwolcie, ze przygotuje wielka dawke kofeiny i zaraz do Was (i tak calkiem na boku do moich tlumaczen) do za chwilke Zlotka! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Ant 22.09.05, 11:50 dziekuję pięknie za Twoją przesyłkę i ja do Ciebie też wysłałam pocztą, bo za dużo tego było, tylko nie zdziw się jak dostaniesz przesyłke od pewnego banku zanim dotarłabym na pocztę to już by było po egzaminie daj znac jak dotrze buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Ant 22.09.05, 11:56 Dzięki ogromne !!!!! Boże tylko powiedz mi czy tylko ja jakas noga jestem ale nie mogę zrobić to co sobie zaplanowałam z nauką nie wyrabiam się z pracą, domem i jeszcze ten egzamin jak Ty to robisz ? Obawiam się tylko że może to się źle skończyć i po prostu nie zdam... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Ant 22.09.05, 12:06 Aniu, ja na razie nic nie robię! Ty się dużo uczysz? Masz dziecko, mnie to wcale nie dziwi. Ja nie mam nic poza pracą, a na razie się nie uczę. Mam lenia i ciągle wydaje mi się, ze mam mnóstwo czasu. A jak sobie pomyślę,ze mogłabym nie zdać to mi skóra cierpnie. Musze się jakoś zmobilizować! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Ant 22.09.05, 13:55 Ja Jutus chciałabym sie dużo uczyć ale jest tak, że strasznie długo siedzę nad daną rzeczą i mam problemy z koncentracja więc w efekcie takiej super efektywnej nauki nie jest zbyt wiele, no i jest problem znajomych którzy co rusz coś chca aby im pomóc no i tego czasu jest mniej i mniej jeszcze jak do tego słysze swoje koleżanki że nie podejmują pracy po studiach bo przecież egzamin i nie dadzą rady pogodzić tego wszystkiego. Mówię Ci chce mi się czasami płakać też chciałabym się tylko uczyć boję się że nie dam rady i moje marzenia pójda w kąt wszystkie buuuuuuuuuuuuu marzenia... Idę sobie Mam podobno mieć jeszcze trochę materiałów za jakieś 2 tyg sama świerzyzna miodzio to Ci podeślę Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Ant 22.09.05, 14:11 No co Ty mówisz o swoich koleżankach Aniu? Toż to przesada tak wszytsko podporządkować egzaminowi. Prawda jest taka, ze ja nie dałabym rady ryc cały dzień, choć po pracy w domu jestem o 18.00 i zanim cos zjemy to juz póxno. A dodatkowo ciągle nam cos wypada po pracy. Ale popatrz na to z tej strony, ze masz duże doświadczenie zawodowe i wiedzę praktyczną, a to bardzo dużo. Ja znam bardzo wąska dziedzinę - ksh i to tak nie w całości, a tylko spółki kapitałowe. O procesie i całej reszcie nie mam pojęcia. Ale jestem człowiekiem dużej wiary we własne możliwości i im mniej czasu bedzie do stracenia tym lepiej mi pójdzie nauka. Oczywiscie zamierzam wziąć 2 tyg. urlopu przed samym egzaminem, ale to już muszą byc powtórki a nie nauka. Policzyłam- bez tego najbliższego weekendu, który wypadnie mi na Stinga, zostało 20 dni weekendowych, do tego 12 tygodni po 5 dni czyli 60 wieczorów, jakiś dłuższy weekend po drodze sie trafi plus urlop i damy radę! Jest jeszcze wystarczająco dużo czasu, tylko żeby go już nie tracić jak do tej pory. A jakie konkretnie masz marzenia zawodowe Aniu? Prowadzisz swoją działalność doradcza, dobrze pamiętam? Brakuje tylko tytułu i kancelarii, co? A na swieżynkę czekam, jak najbardziej. Ja sie ucze przede wszystkim z kodeksów i ustaw, w koncu to test, nie ma czasu na teorie i komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Ant 22.09.05, 14:43 Wiecie, jak tak podsluchuje Wasza rozmowe, to az mi sie cieplo na sercu robi. Niestety studia (nawet x2) mam juz za soba i brakuje mi wyzwania intelektualnego. Jak przeczytalam wczoraj, ze babell idzie uczyc studentow, i to w mojej dziedzinie, to az mi serce podskoczylo. Tu mam kiepskie szanse na prace w zawodzie, tak powiedzial pan doradca w Urzedze Pracy. Chce isc na studia doktoranckie, ale do tego potrzebuje papier, ze umiem sie uczyc w tym jezyku. Wiecie, ja tu dwa lata studiowalam, ale na stypendium, wiec nie musialam miec tego papierka, teraz zapisalam sie do szkoly i bede zdawac egz a po nim moze uda mie sie znalezc kogos u kogo bede mogla ten doktorat pisac. I wtedy na sam koniec bede bardzo wyksztalcona kura domowa. A co mi tam, mam nadzieje, ze do tego czasu bede miec tez malego slicznego dzidziusia... A za Was trzymam kciuki i z pewna zazdroscia kibicuje w nauce! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Ant 22.09.05, 15:27 Działalnosć to to jest właśnei marzenie Jutuś, na razie biorę od osób prywatnych małe zlecenia- i właśnie w ten sposób mam styczność z różnymi dziedzinami prawa, a pracuję w firmie i jak jest potrzeba to jestem prawnikiem a jak jest jeszcze inna potrzeba to robie inne rzeczy również, taki los jak się pracuje u kogoś. A co do marzeń to do tej pory cały czas myślałam o aplikacji radcowskiej... Super wyliczyłaś te weekendy i wieczory dzięki teraz będę musiała tylko jeszcze raz podzielić materiał. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Ant 22.09.05, 15:31 marzenia się spełniają Kochana!!!!!! Ile lat temu skończyłaś studia? Bo ja już 4... Aniu, a jakich ustaw uczysz się oprócz najgłówniejszych kodeksów? I jaką masz metodę nauki, może mnie natchniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Ant 22.09.05, 15:48 No właśnie skończyłam w czerwcu ale przez prawie całe studia pracowałam. A sposób uczenia to uważam że najlepsze są kazusy lepeij zapadają w pamięć jak masz do tego pewną historyjkę... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Ant 22.09.05, 15:59 Kurcze, to Ty jesteś na bieżąco!!! Poradzisz sobie z łatwością. Ja zdążyłam już wszystko zapomnieć a i stan prawny zmienił sie 5 razy. Nie, no to Ciebie jestem pewna!!!! Dziennie studiowałaś? I córcię masz? Ludzie z mojego roku w ogóle dzieci nie mają, kilka osób może, szok, a jestem 4 lata po studiach. Super! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Jutuś 22.09.05, 16:20 Wiesz skończenie tych studiów w terminie po cichu uważam za swój sukces nie będę może za skromna ale. Tak studiowałam dziennie pracowałam na cały etat na 3 roku urodziłam po 3 latach po ślubie małą no i praca tak wszystko na raz, było ciężko zwatpien było miliony ale w najgorszych chwilach siedziałam nad łóżeczkiem małej i wmawiałam sobie że przecież moje dziecko musi mieć wykształconą mamusię.Moi rówieśnicy też teraz jeszcze są na etapie pubów i pełnego zycia towarzyskiego.A co do pewności to myslę ze pewniakiem akurat to jesteś TY. Masz większe doświadzcenie wiesz jak to na tym egzaminie już jest a ja 10 srok za ogon i w koncu mi tylko piora zostaną Ale fajnie jest mieć takei wsparcie. W zasadzie to może też powinnam dać sobie spokój z tymi staraniami ale wiesz to jest chyba najsilniejsza potrzeba i mogę sobie tłumaczyć na rozum a serce wie swoje i już. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutuś 22.09.05, 16:31 jestem pod wrażeniem, naprawdę. Im masz mniej czasu tym mniej go marnujesz, takie życie, więc te 10 srok to wcale nie problem. Dalaś radę ze wszystkim to i tym razem dasz, jestem pewna! I dumna z Ciebie A z którymi staraniami chcesz dać sobie spokój? Bo jeśli na aplikację to broń Boże, znarnujesz potencjał. A jeśli z dzidkiem to po prostu nie uważaj w okresie nauki, ale tez nie szalej ze staraniami (czyli nie licz dni itp) a zrobi się samo ja tak postanowiłam- bedę zajęta nauka a jaki dodatkowy owoc z tego wyjdzie to zobaczymy powodzenia w obu tych staraniach Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Ant jak Amelka się 22.09.05, 12:41 Hmm w zasadzie ma się dobrze lata jak mały przecinaczek ale niestety cały czas jak by to powiedzieć znosi ją na jedną stronę na razie kazali nam jeszcze czekać i obserwować. Mówię Ci jest taka mądralińska zaczyna naprawdę fajnie rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 bez zludzen 22.09.05, 12:49 Powiem Wam cos. To co ukazalo sie mi przed ozami pomiedzy robieniem wielkiej porcji kofeiny a powrotem do Was nie pozostawia mi zludzen, ze w tym miesiacu w ciaze nie zaszla. To nawet nie plamienia, tylko pelna para wstretna@. Zastanawiam sie na jedna rzecza, czysto teoretycznie wg ksiazek druga czesc cyklu trwa u kazdej kobiety 14 dni, a moja owu wg testow byla 10.09. wiec jak wol do soboty. Sluzik pokazywal co prawda, ze byloby to raczej kolo 8/9 wrzesnia, ale ja glupia czekalam na pozytywny wynik testu. To tak chcialam tylko powiedziec, ze chyba te test sa o du.. rozbic. jestem zla, zjem se loda i bede gruba Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: bez zludzen 22.09.05, 12:59 Abie, przykro mi bardzo, miałam nadzieję, ze chociaz Tobie sie uda. Ale nie martw się, przecież w końcu się uda! ****** Ehhhh, co tu dodać a testów nie używam, nie chcę się dodatkowo spinac, ze to już albo nie już itp. zjedz sobie loda, zjedz, nie będziesz gruba tylko odrobinę weselsza sciskam Cię bardzo mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: bez zludzen 22.09.05, 13:33 to idź se zjeść i nie będziesz gruba... przykro mi** nowy cykl i nwoa nadzieja bejba..;***** Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: bez zludzen 22.09.05, 13:46 Abie, przykro mi... J a dziś na pocieszenie zjadłam batonika - to wnagrode, ż ebyłam dzielna przy podwójnym pobieraniu krwi . Od loda nie zgrubniesz A testy mnie strasznie spinały i stresowały, więc przestałam je robić... Po co się jeszcze dodatkowo denerwować? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: bez zludzen 22.09.05, 13:53 Dzieki Dziewczynki, w zasadzie od kilku dni bylam prawie pewna, ze przyjdzie @, ale zawsze do konca mozna sie ludzic. Zjadlam loda - batonkia Snickers, bardzo je lubie i wmawiam sobie, ze skoro sa takie malutkie, to rownie malutko kalorii maja A nowy cykl bedzie lepszy i jak sobie obiecalam, zabawie sie na calego w sobote na weselu, potem odpoczne i "do roboty". Fajnie, ze jestescie, zawsze razem razniej, dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 11:57 Dziewczynki, co to za smutki tu widzę? Pszczółko i Ty? A czemuż to, kochana? Byłam dziś u ginki i na podwójnym kłóciu łapki. W poniedziałek mam pójść na usg - mam nadzieje wtedy usłyszeć, że śluzóweczka ślicznie się złuszczyła podczas @ i nie ma żadnych polipów i innych przerostów! Jak tak będzie, dostanę prochy, żeby już nie przerastała ( w zeszłym roku tez miałam podejżenie polipa, po @ juz go nie było ). jeżeli polip jednak jest - konieczna będzie histeroskopia, nie ma innej mozliwości pozbycia się ewentualnego intruza... Podpytałam się jeszcze jak to jest z tym polipem - może przeszkadzać w zagnieżdżeniu, ale nie wyklucza zajścia w ciażę. Gdyby się udało, to w ciaży jest nieszkodliwy i w niczym nie przeszkadza . Także się uspokoiłam. No i jutro będe miała wyniki LH, FSH i prolaktyny . Następna wizyta u ginki dopiero 6 października. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 12:24 no to pozostaje Stokrotko tzrymać kciuki))))) i trzymam))) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 13:48 Dzięki Pszczółko! Ja jestem dobrej myśli i obiecałam sobie, że nie będę się martwić i dołować w tym cyklu - w poprzednim zaczęło sie udawać, więc w tym powinno byc tylko lepiej . Będzie co ma być... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 14:53 Dzien dobry Dziewczyny, Abie bardzo mi przykro z powodu @, przytulam Cię mocno!!! Co do mojej małej aktywnoiści na forum to tak naprawdę nie chcę Was zadręczać moim obawami. Z jednej strony uważam, że Wasze starania i smutki są nieporównywalnie większe od moich lęków, a z drugiej strony trudno mi się odciąć od tego co czuję. Może ten strach to jakaś reakcja obronna mojej psychiki, żeby sie przygotować na to co może sie wydarzyc. Widzicie, co tu po mnie w takim nastroju, dlatego postaram sie zagladac do was gdy bede miala przyplyw optymistycznego nastawienia. Trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 14:58 Megi mów kochana..bedę Ci wdzięczna za odciągnięcie mnie od moich goopich myśliD Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 15:05 Megi! Nie opowiadaj, lepiej wylej zale, a my juz na pewno wymyslimy sposob zeby Cie od zlych mysli odciagnac. Poza tym codziennie kazda z nas odprawia na swoj sposob czary odpedzajace zle fluidy od eFasolek. Bedzie dobze, na razie tyle a jesli chcesz po prostu pozalic sie, to pisz, pisz, pisz... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 15:34 Megi Kochana, nie bój się, wszystko będzie dobrze, bo musi być. Jedyne co się wydarzy to szczęśliwy poród za jakieś 35 tygodni! Odganiaj złe myśli jak natrętne myśli... Zdaję sobie sprawę, ze to trudne, ale wiara czyni cuda! A Tobie cud nie jest potrzebny a tylko dobre myśli! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 15:42 Megi, no co Ty opowiadasz! Wiesz przecież, że chętnie Cię wysłuchamy! I wcale nie uważam, ze Twoje smutki i lęki sa mniejsze! Ty się teraz martwisz o swoją dziecinkę przecież, więc nic dziwnego, że się boisz )) Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:28 wypada się przywitać wiec cześć zafasolkowanym i te które jeszcze się starają. Czy możecie mi powiedzieć co stało się z ktat bo ja długo o niej nic nie słyszałam, a tobie jutko w szystkiego naj na przyszłe 8 i pół miesiąca mam nadzieje że się nie pomyliłam w obliczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:32 bardzo mi miło Małgoś, ale to nie ja jestem tą szczęśliwą )) może masz na myśli Megi? Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:34 to bardzo przepraszam ale nie zdążyłam przeczytać wszystkich postó więc faktycznie musiałam się pomylić a co u ciebie jak tam staranka Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:37 no cóż, nowy cykl, nowa nadzieja a kilka nas tu takich własnie w tej sytuacji jest w grupie raźniej! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Jutka, Ant, 22.09.05, 16:45 znow mi sie za szybko wcisnelo ENTER Caly czas Was "podsluchuje" i chyle czola. Dacie rade! I bedziecie najmadrzejsze Foremki Wraca mi humor...a jak Wasze nastroje, tak poza nauka? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: abie... 22.09.05, 16:48 jestem, od siedmiu bolesci, bo niepraktykujacy Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: abie... 22.09.05, 16:51 nie ma niepraktykujących socjologów)) a studia gdzie kończyłaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: abie... 22.09.05, 16:55 Racja, praktykuje na mezu, analizuje asocjalne zachowania sasiadow i dalszej rodziny Studia konczylam na UJ, a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: abie... 22.09.05, 17:01 UW i marzył mi się Kraków, bo u Was super jakościówka, a ja wolę, ale nie zmobilizowałam się żeby pożegnac Warszawę na jakis czas. a w czym się specjalizujesz? u mnie to misz-masz: bo zrobiłam kulturową, problemy społeczne a magisterkę napisałam z socjologii polityki)) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: abie... 22.09.05, 17:09 Ja najpierw fascynowalam sie funkcjonowaniem grupa, co z kim, dlaczego...Potem pojechalam na stypendium i dostalam praktyke u Urzedzie Miasta w Niemczech i tam doszlam do wniosku, ze zajme sie bardziej demografia, i moze w kierunku socjalnym i skonczylo sie, tylko sie nie smiej, na seksualnosci ludzi starych. To byla analiza porownawcza polskich i niemieckich seniorow. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: abie... 22.09.05, 17:16 Dobre)) kurczę, to niezłe różnice musiały Ci wyjśc! a robiłaś wywiady pogłębione? podoba mi się. ja skończyłam na monografii SLD(( bleee! a strasznie chciałam z internetu pisac, ze wspólnot konfesyjnych (takich jak ta))) ), ale mi promotor zamknęła się w zakładzie dla nerwowo chorych, bo jej się zamarzyła obserwacja uczestnicząca, no i pobyt się jakoś dziwnie przedłużył)) a mi sie spieszyło, więc wzięłam sobie cos lekkego)) i nudnego! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: abie... 22.09.05, 17:37 Szkoda, ze moja pani promotor nie wpadla na taki pomysl...ale coz bylo minelo. Robilam tylko ankiety, tak szczegolowe jak sie dalo, bo na wywiad nikt nie chcial sie zgodzic. Anonimowo i do koperty, do tego stopnia, ze moglam odebrac je dopiero wtedy jak wszyscy oddali, zeby nic sie nie sypnelo. Ale i tak fajnie, ze sie zgdzili. Roznice nie wyszly takie duze. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: abie... 22.09.05, 21:42 Popieram Twój pomysł z doktoratem) i myślę, że bez trudu znajdziesz promotora. a potem to juz z górki będzie, bo jak zaczniesz współpracę to jakies zajęcia do prowadzenie się pojawią i jakaś organizacyjna robota)) bedzie dobrze! a teraz zacznij coś "zgłębiac", żeby warsztatu nie tracic. ja sobie Cyganów znalazłam)) tu gdzie mieszkam jest niedaleko "cygańska kolonia" i na spacerach z Tośką ich obserwuję, grupy męskie, żeńskie, dzieciaki... i powypożyczałam sobie książki na ten temat i podbudowe teoretyczną sobie robię)) nawet się zastanawiam czy by tego jakoś systematycznie nie robic, wiesz badanie)) buziaczki wieczorne i nie frustruj się)) bedzie dobrze! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:49 Witam Was)) znad książek)) układam plan zajęc na sobotę i łapię się na tym, że w szczytowej formie to nie jestem. pozytywne jest to, że sie rozkrecam: teraz jest duzo lepiej niż rano. Tosica z dziadkiem! i błogo mi tak samiuteńkiej, z książkami)) Buziaczki Wam ślę! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:58 no wkońcu się odezwałyście bo ja zaczynam cosik wątpić że kiedykolwiek znowu będę miała w sobie małą istotkę po tych 12 dniach @ lekarz powiedział że we wrześniu znowu nici i co tak z miesiąca na miesiąc ileż można Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 witam po południu 22.09.05, 17:05 Masz rację Pszczoła - szkoda pięknych oczu. już nie rycże, o nie. Pogodziłam się z tym i już. Ten tam w górze wie chyba co robi. "A moje oczy są nadal zielone, a w moim oknie wciąż kwitnie nadzieja" Ja już przeżywam jutrzejsze spotkanie z moim Miśkiem - kurcze ale sie za nim stęskniłam. Prosto z pracy odpalam furę i jadę!! Dlatego dziś muszę spakować sobie kilka szmatek. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: witam po południu 22.09.05, 17:12 Erga! Absolutny zakaz beczenia! Kazda z nas na pewno mialaby dla Ciebie 2 miliony opowiesci jak to starajace sie kobiety, ktore pogodzily sie z tym, ze byc moze...zostawaly matkami radosnej gromadki. Wiec uszy do gory i bedzie dobrze, bo dlaczego mialoby nie byc? Jedz do Kochanego i bawcie sie dobrze. A dlaczego nie widzialas Meza az caly tydzien, jesli moge wscibsko zapytac? Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: witam po południu 22.09.05, 18:23 i widze po poscikach, ze male dolki sa ...... Megi, skarbie, dobre mysli i relaks maja zbawienny wplyw na Twoj cudowny stan!!! Abie, tak to bywa ... Wazne jest, ze nowy cykl niesie nowa nadzieja .... A musi sie kiedys udac!! )) Edgus - Carpe diem !!! I tak trzymaj!!! Tydzien bez mezusia Oj bedzie sie dziac )) Malgos - i dla Ciebie obmyslno tam na gorze jakis plan ... A jesli chodzi o Ktat - to powiedziala, ze musi odpoczac, ma cel - w marcu chce zamieszkac w swoim domku ) Jutus, Ant - dacie rade z egzaminami. Ambicja Wam pomoze. Motywacje macie, wiecie co checie ... ) Ant - jestem pelna podziwu studia, praca i Amelka. Najwazniejsze, to radzic sobie w zyciu. ) I Ty Pszczolko doleczek. Przeciez pszczolki lubia kwiatki i przewaznie wysoko siedza, a nie w dolkach .... U mnie testowanko w poniedzialek, chyba ze zjawi sie wrednota ... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: witam po południu 22.09.05, 18:25 nie wiem jak wy, ale jak czytam co Matala napisze, to mi się gęba od razu smieje)))))) doly są, żeby potem była góraDDD jeszcze trochę i zacznę się wdrapywać))) dziewczyny dzienks....**** i wice wersal*** Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam po południu 22.09.05, 19:09 Dziewczyny dziekuje Wam za Ciepłe słowa!!! Staram się myśleć pozytywnie, bardzo mocno się staram!!! Pszczolko zgodnie z Twoimi zaleceniami przerzucilam sie na wołowinkę i dziś ugotowałam gulasz no i do tego kasze gryczaną Zdrowiej się już chyba nie da jeść Pominę ten szczegól że nie darzę sympatią kaszy gryczanej Cytrusowo co z mężem? Pomógł brak tego oswietlenia w rowerze? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam po południu 22.09.05, 19:15 Ant, Jutka- podziwiam Wasz zapał do nauki!!! Żeby mi się też tak chciało)) no ale musze jakoś dopchnąć te moje studia do końca Będę w Was szukała natchnienia!!! Pszczółko nie dołuj się!!! Proszę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: witam po południu 22.09.05, 19:24 staram się Megi dzienks a co tobie bejbe dolega? stres ciążowy masz? Megi...jesteś dalej niż ja kiedykolwiek byłam..ja zobaczyłam strzępki swojego jaja płodowego, a w zasadzie krwiak po nim w jajowodzie..nigdy nie widzialam hmmmmm....swojego dziecka. zawsze, znaczy się dwa razy, kończyło za szybko gdyby nie testy i Beta HCG to bym nie wierzyła w to. Megi masz pikną betę..masz jajo... będzie dobrze))) Boshe jak to grzmi... masz Anioła który patrzy na twoje dzieciątko malutkie teraz i będzie dobrze nie smutkuj się już...))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: witam po południu 22.09.05, 19:35 Pszczółko Ty wulkanie pozytywnej energii!!! Przytulam Cię bardzo bardzo mocno!!! Ja wiem, że dziś zaczelismy 6 tydzien razem z kropeczką i nie ma przesłanek, że mogą być jakieś problemy, poza tym małym krwiakiem. Wiem, że mam już diagnozę, że będę maiłą założony szew który w 90% działa i to mnie powinno uspokoić. Wiem też, że nasza Alicja opiekuję się swoją siostrzyczką/braciszkiem z nieba. Będę dzielna, obiecuje!!!!! I życzę Ci abyś jak najszybciej zobaczyłą na usg taka piękną kropeczkę, jaką my widzieliśmy we wtorek Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: witam po południu 22.09.05, 19:38 będziesz miała szyjke podwiązaną tak? to chyba w 10-12 tygodniu robią tak? czy później? i dziękuje))) ** Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: witam po południu 22.09.05, 20:25 Megi będzie dobrze - wierz mi.Teraz musisz się wreszcie wyluzować i cieszyć tym że się udało! Nowe życie jest w tobie kobieto więc czemu na siłę szukasz problemów! Wszystko będzie dobrze - obaczysz. Ty powinnaś pod sufit skakać i pisać nam radosne pościki! Pomyśl sobie że taki stres czy zły nastrój czuje też twoja dzidzia. Nie pozwól na to! Śmiej się pełną gębą - jak pszczólka po [przeczytaniu postów Matali. Abie - nie widziałam mężula bo on od tego tygodnia zaczął pracę 80 km ode mnie I teraz w tygodniu on mieszka u swoich rodziców a ja u swoich.. Nie wiem jak długo tak będzie ale wszyscy wiedzą jak jest z pracą. Jakoś narazie muszą nam wystarczyć weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 i znow wieczor 22.09.05, 20:51 jakos ten czas leci i juz noc ciemna nastala. Humor lepszy i generalnie spedzam przyjemny wieczor z M. Juro biore sie do pracy mocno, bo dzis sie zaniedbalam i taplalam sie w smutku. Trzeba byc zwardzielem. Smutaski usmiechnijcie sie, przeciez wiecie, ze w koncu bedzie tak jak sobie to wymarzylyscie. sciskam Was wieczornie abie Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: i znow wieczor 22.09.05, 21:20 Pszczółko około 14 tygodnia będę miała zakładany szew czyli w listopadzie. Ergi masz rację, i dziękuję za burę która mi się słusznie należy Życzę Ci cudownego weekendu w ramionach Twojego męża Abie, dobrze że humorek masz lepszy Nie ma jak kochany mąż jeżeli chodzi o wyciąganie nas z naszych smutków, prawda? Zatem, życzę Wam wszytskim cudownego wieczoru w ramionach ukochanego mężczyzny Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: i znow wieczor 22.09.05, 21:33 wieczór w ramionach ukochanego mężczyzny... oj, chciałabym bardzo... W. tyle pracuje, że takiego wieczoru nie było juz dawno(( jak pogadamy wieczorem z 15 minut to sukces... byle do poniedziałku, od poniedziałku powinno byc kilka dni luźniejszych... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 22.09.05, 21:43 wiesz...seksu??? przytulania z Osobistym?? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 08:35 No przed nami rok bez seksu Więc drogie dziewczyny, bierzcie przykład z Pszczółki i bzykajcie do woli bo później niewiadomo jak będzie) Nie, żebym Was straszyła Nam Pszczółko pozostało przytulanie takie bezseksowe ale, ze to bardzo lubimy to po prostu to jest teraz wyraz naszej miłości bo Tobie jak widzę, to przytulanie sie odrazu jednoznacznie kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 08:50 ja mam wade genetyczną Megi)))) od @ do owu moge na okrągło....potem cisza... absolutnie do niczego nie jest mi potrzebne do szczęścia)) także musze się wybzykać do owu i Pana wykończyć, zeby potem wytrzymał te parę tygodniDD. z rzadka sie zdarzy ale nie czuje takiej poczeby... pozdrawiam)) ps. ja też sie teog boje..że będzie zakaz...za 1 i 2 razem był...pzdrawiam))) Megi będzie dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 08:54 Ech to twój M. chyba jest szczerze wdzięczny za tąwadę genetyczną))) A co do zakazu, to wiesz Pszcółko to nie będzie problem, bo oboje z M. bardzo kochamy tą naszą kropeczkę i zrobimy wszystko żeby szcześliwie przyszła na świat A wyobrażasz sobie co się bedzie działo jak minie ten rok ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 09:00 juz się o Cibie boję Megi...;DDD dziewczyny wybaczymy jej jak zginie na miesiąc po porodzie..leczyć ranyDD nie dziwię sie..każdy byłby zdolny do wszelkich poswięceń) choć znam osoby , tkórym cieżko to przychodzi..ale wyjatek potwierdza regułę)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 ot i spać za chwilę trzeba 22.09.05, 22:10 a ja pół godziny temu do domku wróciłam... Abie, a co jeszcze oprócvz socjologii studiowałaś? Ty to dopiero ambitna Kobietka jesteś!!! A jaki zarąbisty temat magisterki rewelacja! No to znalazłyście z Bebell wspólny temat, tworzą nam się zawodowe kółka zainteresowań. Jeśli masz czas i ochotę to rób doktorat i na pewno znajdziesz fajne możliwości pracy! A jeśli mogę zapytać, to rozumiem, ze w Niemczech dla męża jestes, tak? A czy on się zajmuje tam? I czy zamierzacie wrócić w rodzinne krakowskie strony? A tak w ogóle to ja nie mam Twojego zdjęcia, poproszę!! No i cieszę się, że humorek Ci się poprawił! ***** Megi, Tobie mam nadzieję też! Jak Ci się w domku siedzi? Fajnie? Moniczko, pozdrów serdecznie Gviazdkę! Pszczółko, Ty znowu o bzykaniu Martwisz się o Megi, co? ) Ergo, na pewno smutno Ci rozstawać się z mężem, ale takie spotkania weekendowe muszą być wyjątkowe i gorące! Kolorowych snow Laseczki! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Czwartek po 22 22.09.05, 22:20 Ja mam juz jak Abie, za szybko enter Wielka radosc niech nastanie - bez dolkow prosze jutro piatek ..... i 2 dni wolnego!!! Trzeba sie cieszyc!!!!!!!!! A co z Ata sie dzieje? I Cytrusia? U nas byli sasiedzi i winko przyniesli z racji tej nowej kanapki! Jak tak dalej pojdzie, to kazdy mebelek bedzie zaprawiany na winie. I beda winne!! ) Spokojnej i pogodnej nocki zycze ;********************* Odpowiedz Link Zgłoś
hortika piątek!!!!!!!!!! 23.09.05, 08:21 absolutnie kocham piątki.... Jutka, wyczytałam, ż esię na Stinga do stolycy wybierasz. Ja też zamierzam być, w końcu wczoraj udało się bilety skręcić. Trochę tylko obawiam się tłumów, ma być 150 tys. ludzi, ale co mi tam, Sting to Sting nie? Megi-ja zawsze jak myślę (ostatnio rzadko) że już będę miała swoją fasolkę, to zastanawiam się jak poradze sobie z tym strachem czy wsztstko pójdzie dobrze, więc Cię bardzo , bardzo rozumiem. Ale na pewno będzie ok, tylko to nasza głupia beznadziejna wyobraźnia podsuwa nam jakieś straszne myśli. Uściski i pomyśl sobie , ze tyle nas trzyma za Ciebie kciuki... i ciepło myśli. Buziaki na cały dzień!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: piątek, piatek łikendu początek;))))) 23.09.05, 08:32 witam miłe Panie)))))))) Hortiko szsyteki "doświadczone" boją się 3 razy bardziej..nosz taka nasza "uroda" wątpliwa... ale dziś nie mam oczu w mokryum miejscu, jak gada moja przyjaciółka Jedna_Chwilka i jestem w stanie szystkie Was przekonać, ze szystkim nam się kiedyś uda i to już NIEDŁUGOOOOOO!!!!!!!!!!!kissy na reszte dnia!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: piątek, piatek łikendu początek;))))) 23.09.05, 08:33 i zazdroszcze Wa etgo Stinga...ale będę w telewizorni oglądać))) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Dobry! 23.09.05, 08:37 dzien oczywiscie. Jutka,spiesze z odpowiedziami: wczescniej studiowalam filg.klas.ale jej najpierw nie skonczylam i dopiero w zeszlym roku zrobilam w Niemczech BA, bo mi duzo przepisali i na lenia dostalam dyplom. Ale moja pasja jest socjologia i bardzo zaluje, ze nie pracuje narazie w zawodzie, ale moj czas jeszcze przyjdzie.Zajmuje sie teraz tlumaczeniami dla firmy w Polsce (Ave Internet!). Mieszkam tutaj, bo moj maz jest Niemcem i, co tu duzo gadac, tu zyje sie stabilniej, moze nie latwiej, ale stabilniej. W rodzinne strony - moje - pewnie nie wrocimy, ale jak juz kiedys pisalam, moze sie stad wyniesiemy i wtedy gdzies do miasta z tanimi liniami lotniczymi zeby do Polski bylo szybko i tanio. Chcesz moje zdjecie? A jak sie wystraszysz i mnie wygnacie z forum? Posylam Ci na gazetowy adres, ale domagam sie rewanzu Dzis nowy dzien, swieci slonko, mam duzo energii i sprobuje przelozyc ja na prace, oby sie udalo. Zycze Wam milego poczatku dnia i szybkiego przejscia w blogoslawiony stan weekendowy. Jeszcze sie odezwe Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dobry! 23.09.05, 08:42 Abie ja też prosze o zdjęcie, proszeeeeee!!! Hortinko dziekuję za ciepłe słowa. Wiesz, mam nadziję, że z czasem bardziej się uspokoję i uwierzę w swoje szczeście, w to że wszystko będzie dobrze Dziś jest mi szczególnie niedobrze co mnie troszkę uspokaja, że w takim razie beta szaleje i osiąga coraz wyższe wartości Wszystkim stingująym życzę udanego koncertu Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Dobry! 23.09.05, 08:51 Megi, na pewno wszystko bedzie dobrze, nic sie nie martw. Mysle, ze ten rok wytrzymacie bez problemu, bo przeciez to dla Waszej wytesknionej Fasolinki. Co nie znaczy, ze ja dzis moge sobie to wyobrazic, ale jestem przekonana, ze to absolutnie wykonalne. Zdjecie posylam, czy ktos jeszcze chce mnie zobaczyc? Ale jak juz Jutce powiedzialam, za kazdym razem prosze o rewanz, tez chce Was widziec )) Pszczolasiu, Twoj humorek maluje usmiech na twarzy kazdego (no w kazdym razie na mojej na pewno). Tak dalej! Kiedy wypada czas wzmozoneo starania u Ciebie? Chyba juz niedlugo, co? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Dobry! 23.09.05, 08:53 nie mam absolutnie zielonego pojęcia Abbie)))))))) musialabym zerknąć w kalendarz a nei chce mi się))))) jestem wyluzowana w tym miesiącu)))) nie meirzę tempki, bo nigdy tego nie robiłanm...nie badam szyjki, bo neispecjalnie umiem..nie obserwuje śluzu i tyle))))) ja się bawię doskonale))))) i życzę Wam tego tez)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dobry! 23.09.05, 08:56 Abbie jaki promienny uśmiech)) Bardzo dziękuję za zdjęcie)) Same laski na tym forum)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobry! 24.09.05, 23:26 Kobity, padam na twarz po tej akcji polowej.Nawet nie miałam sił posprzątać chałupki ((( poleżałam trochę , bo mnie znowu zaczął boleć brzuszek.Skaranie boskie.Mężulo oczywiście też musiał leżeć, bo co sam ma sprzątać?Dla niego i tak jest czysto to po co się męczyć, a w tv fajny film rzucili na 1 o 20 , a i pifffffko się chłodziło.Nie mam siły na tego mego faceta. Cytrusiku, szkoda psiaka, miejmy nadzieję, że się z tego wyliże.Ściskam mocno i całuję!!! Pkaneto, wypoczywaj ile wlezie!!!Fajnie,że jednak cię stymulował ginek.Masz duże szanse!!! Babki lecę czytać ostatnich 500 zaległych postów, a jutro na pewno już do każdej napiszę( mam nadzieję, że nie poprzekręcam faktów).Dobranoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Dobranoc Balbinko!!!!! 24.09.05, 23:48 kolorowych snów!!!!! faceci czasem tak mają.....taka ich uroda....ale to marne pocieszenie Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Dobry! 23.09.05, 08:45 Cześć kobitki! Jutko, Hortiko jak ja tego Stinga zazdroszczę, też go uwielbiam. Bawcie się dobrze. Megi widzę, że czujemy to samo. Ja też jestem kłębkiem nerwów. Trzymajcie kciuki za dzisiejszą wizytę. Abie a z jakiego języka tłumaczysz? Ja dorywczo tłumaczę teksty techniczne z ang. na polski, ale jest to masakra. mam nadzieję, że kiedyś spełnisz sie zawodowo w swoim fachu. Ja uczę angielskiego, ale skończyłam ochronę środowiska, a dopiero potem wziełam się za angielski, ale nie żałuję. Pszczoła jakieś dołki wczoraj miała, cieszę się, że już lepiej. Buziaki dla wszystkich)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Dobry! 23.09.05, 08:47 Finko, będzie dobrze i po wizycie wrócisz do nas cała w skowronkach)) Czekamy na relację)) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abbie!!! 23.09.05, 08:51 ja też chcę foty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abb 23.09.05, 08:58 Zaraz posle, ale zauwazylam, ze to zdjecie jest strasznie duze, pomimo, ze juz je zmniejszylam, wiec jeszcze go troche pomniejsze i posle. Megi, otowrzylas? Poza tym, podoba mi sie Twoje nastawienie do calej sprawy. Ja jestem starszny niecierpliwus i sie stresuje niepotrzebnie, musze sie od Ciebie pouczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abb 23.09.05, 09:02 Abie otwarłam bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Abbie:)))) tenks bejbe:)))))))) witamy następną 23.09.05, 09:15 brunetkę)))))))) sliczna jesteś)))))))))))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19346882&a=24246336 to są moje zdjęcia stare troche juz nieaktualne, ale nei zmeiniłam sie aż tak bardzo)) poszukam w kompie czy mam jakieś jeszcez i powklejam))))))) tam też mozesz zobaczyć Gwiazdkę i Bombę Monie))))) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Abbie:)))) tenks bejbe:)))))))) witamy następ 23.09.05, 09:27 sie zawstydzilam! Dzieki za link. Tobie tez nic nie brakuje! I jakie wesole zycie prowadzisz!!! Dobra czas na aktywacje (bo ja Wam tak calkiem po cichu powiem, ze te poranne posty, to z pieleszy sle...) do za chwile,pa Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abb 23.09.05, 09:20 Finka, Trzymam kciuki za wizyte, daj znac po powrocie. Bedzie dobrze, ktory to tydzien? Nie zauwazylam wczesniej o co pytalas; tlumacze w obie strony jesli chodzi o angielski, i z niemieckiego na polski, czasem tez odwrotnie, ale rzadko. Najczesciej sa to konrtakty z branzy muzycznej, korespondencja i artykuly dot. jakiegos wykonawcy. Najgorsze sa kontrakty, bo to specyficzny jezyk prawnikow, ktory nawet nie do knca po polsku rozumiem. Makabre przezylam raz jak musialam tlumaczyc taki tekst napisany przez Francuza po angielsku, o Bosheeee ... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Pszoła:) a to ostatnie foto to Michu:))) 23.09.05, 09:29 img363.imageshack.us/img363/2678/michumniekciaatakowa5pe.jpg img363.imageshack.us/img363/6972/pozdrowieniaoddonvittopszoacor.jpg img363.imageshack.us/img363/2002/hpim21225jv.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bombamonika Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 09:30 Cześć kochanieńkie Ja tylko na chwilke bo dzisiaj chyba spedzę cały dzień pod kołdrą. Wczoraj wypiłam mrożoną kawę i dzisiaj obudziłam się z bólem gardła. Od razu zrobiłam płukanie z wody utlenionej z jodyną i jak to nie pomoze zadzwonie do mojego gina po ratunek. Ale jestem zła na siebie. Zachciało mi sie kawki z lodem. Przeczytałam coś o pukanku w ciąży. Mnie gin pozwolił od 12tyg i raz spróbowalismy ale cały czas myslałam o tym czy nie zaszkodzi to dzidzi tzn czy nie będę miała jakiejś infekcji więc nie robimy tego. Za bardzo boimy sie o ciążę obydwoje i zupełnie przestał nas sex interesować. Oczywiście mam sny erotyczne i zdarza mi sie dojść w nocy ale to musi mi wystarczyć. Ale się zwierzyłam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 09:36 Monia...)))))) ja nei wiem czemu, ale mi się chciało bardzo w ciąży pukać) to chyba nromalne..nie wiem)) ktory to już tydzien Monia? Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 09:43 cześc dziewczyny ja na chwilę , trochę poczytałam postów waszych z dnia wczorajszego i dzisiejszego . A co do peoblemu moniki to nie przejmuj się sex powróci w wasze życie i nie bój się o maleństwo ono jest chronione przez wody i na pewno nic mu się nie stanie powiem ci że on to czuje jak lekkie kołysanie i to wszystko . Poza tym jak będziesz się tak bała to nie znajdziesz zadowolenia z sexu , a w tej chwili to masz się cieszyć zyciem a nie martwić Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 no to się nam seksownie na forum zrobiło :) 23.09.05, 09:56 ho ho prawie intymnie Megi i Moniczko, współczuję, ze nie możecie kochać się w ciąży, ale doskonale rozumiem, chwila przyjemności a strach olbrzymi, a sa przeciez inne sposoby okazywania bliskości. Mnie bawi mój mąż, któremu sie wydaje, ze jak już będę w ciąży to on bedzie się bał kochania ze mną, bo będzie się bał o dzidka i będę mu się wydawała taka ... święta ) Ale takie sny Moniko, zazdroszczę mi sie to jeszcze nie zdarzyło... Abie, fajnie, ze masz zlecenia i nie siedzisz bezczynnie, a wykształcona jesteś bardzo! Zdjęcie bede mogła zobaczyc dopiero w domu wieczorem, ale swoje wyślę Ci juz teraz. buziaki dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: no to się nam seksownie na forum zrobiło :) 23.09.05, 10:35 macham do Was łapką intensywnie na przywitanie)) Abie- ja tez chce foty!!!! plisss!!! swoje niestety wyślę Ci dopiero wieczorem... Finko- miłej wizyty u gina i czekam na relację)) My tez mieliśmy w ciąży zakaz) na szczęście dopiero od 27 tygodnia. a powiem Wam, że ja się w ciążu taka jakaś bardziej seksualna zrobiłam i tak mi zostało do teraz)) dziwne dla mnie to było, ale nie narzekam oczywiscie)) buziaczki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re ABIE 23.09.05, 11:22 abi ja też bym chciała fotki a swoje przeslę wieczorem DZIĘKI Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 11:27 Dziewczyny, widzę, że dziś ciekawe tematy na tapecie . Korzystam jeszcze dziś z luziku wpracy, szefowa będzie dopiero po weekendzie . Jak to dobrze, że juz piątek! Czy ja mogę się tez uśmiechnąć o zdjęcia. Swoimi mogę się odwdzięczyć dopiero wieczorkiem. Po pracy idę po wyniki hormonków. A z polipem nastawiłam się tak, że tak samo jak rok temu na usg po @ nic nie będzie i tak ma być! W zeszłym roku tez mi na usg coś wypatrzył, po @ było juz czyściutko. I teraz musi byc tak samo, nie widzę innej możliwości ! W poniedziałek idę sprawdzić po pracy i chcę usłyszeć, że żadnego polipa nie ma !!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 11:51 Abie ja też proszę o zdjęcia. A ja już w pracy nogami przebieram by juz jechać do ukochanego. ech jak się za nim stęskniłam. Poza tym nie wiem ani który dzień cyklu ani jaka tempka - nie chce mi się i już. I powiem że dużo lepiej jest tak. Nie stresuję się tym i już. Wiem tylko że od okresu wogóle tempka mi nie spadała - nie mam pojęcia czemu. Dlatego nie mierzę. Pozdrawiam was goraco - idę się czymś zająć żeby jakoś ten czas zleciał. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: stokrotko 23.09.05, 11:57 trzymaj się wszystko będzie wporządku, a jeżeli chodzi o twojego polipa to czy mogłabyś mi w skrócie wytłumaczyć co to takiego. Bo widzisz ja pierwszy raz się z takim czymś spotykam. A co do ciebie Ergo nie puszczaj z uścisku swojego męża przez weekend naciesz się i tak trzymaj.Oby ten czas tak ci szybko nie zleciał z twoim mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 piękną jesień mamy 23.09.05, 12:00 prawda? moja ulubiona pora roku i to COŚ w powietrzu już jest ))) UWIELBIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: piękną jesień mamy 23.09.05, 12:12 wrocilam Jesien jest przepiekna, az dziw po tym durnym lecie, co go prawi nie bylo. Ciesze sie na kasztany, kolorowe liscie, no i te wiewiory ... strasznie duzo tu ich mam, na wiosne dostawalam przez nie atakow serca milion, bo ciwczyly na drzewie - powaznie - mama z dzieckiem i ta mala wiewiorka ciagla spadala, wiec ja za kazdym razem wstrzymywalam oddech, ale ta mala zaraz wylazily na drzewo z powrotem. MOwie Wam jak na filmie! A teraz lataja jak wsciekle i caly czas nosza cos w pyszczkach. Takie sa fajowe. No i szpaki - pijaki siedza pod jablonka za oknem odkad jablka pospadaly i sie upijaja, sa jeszcze aroganckie kruki, ktore dopiero w ostatniej chwili ustepuja czlowiekowi, rowerowi i samochodowi miejsca na ulicy. Taki mam tu zwierzyniec, piesia mi tylko mojego brakuje, ale rodzice w zyciu by mi go nie oddali... Ach sie jesiennie pogodnie rozpisalam. Co do zdjec; jak mi ktos wytlumaczy, gdzie moge je umiescic (tak jak np linki od Pszczoly) to zaraz to zrobie, a jak nie to powysylam Wam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 seks w październiku 23.09.05, 12:17 Laseczki, znalazłam fragment artykułu, który wklejam: Październik to czas najwyższych obrotów w centrali zmysłów. Testosteron przejmuje władzę. Prawdopodobnie jest to wynik mądrej ewolucji – otóż lato to dogodny i bezpieczny czas na urodzenie dziecka, w statystykach październik to drugi obok marca najbardziej płodny czas w roku. W marcu rządziły nami tzw. hormony szczęścia, a teraz testosteron - czysta ochota na seks. Mocny, intensywny, długi i częsty. Dodam, że to samo słyszałam dziś w radiowej Trójce, a więc... wszytsko przed nami ) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: seks w październiku 23.09.05, 12:30 Artykul wyglada na ciekawy.A u nas dzis tak intymnie od rana W ramach narzekania. Trojka przez internet dopoludnia nigdy nie zaskakuje, chyba sa przeciazeni. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: seks w październiku 23.09.05, 12:56 To bardzo ciekawe... Czyli nawet natura nam sprzyja w tym miesiącu i będzie więcej zafasolkowanych )) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Witam. 23.09.05, 12:03 Na razie nie wiem co się u Was działo kompletenie nie mam kiedy przeczytać ale wszystkie gorąco pozdrawiam, już blisko weekendzik Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: Pierwszy jesienny weekend 23.09.05, 12:09 dla was rozpoczyna się weekend a dla mnie to haruwa widzicie bo ja się uczę zaocznie w piątki i soboty i cóż zostaje mi tylko niedziela JEDNA BIEDNA NIEDZIELA i wiecie co muszę wtedy robić SPRZĄTAĆ !!!!!!!!!!!! To nie sprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: stokrotko 23.09.05, 12:54 Małgoś, jak śluzówka w macicy rośnie w trakcie cyklu, mogą się z niej tworzyć kepki. Z takiej kępki może powstać coś co nazywa się polipem (okropna nazwa) - czyli taki twór z przerośniętego endometrium. Może się tak stać np z powodu lekkich zaburzeń hormonalnych. Może "odpaść" razem z @, kiedy śluzówka się złuszcza. Jeżeli nie, to trzeba go usunąć, bo przez niego mogą być trudności z zagnieżdżeniem się jajeczka. Oprócz tego może powodować obfite @ i ból podbrzusza podczas i przed @. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Abbie 23.09.05, 13:20 www.imageshack.us/ tam wklejasz foty potem robisz Host it i czekasz..pojawią się linki jak sie wczyta klikasz na ostatni i kopiujesz a potem wklejasz gdzie kces))))) Jutka październik tak?????/ hmmmmm....się rozmarzyłam...)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Jutko 23.09.05, 13:40 Mówisz że Testosteron przejmuje władzę. No no - u mnie to chyba za bardzo przejął sie tą władzą i przekroczył swoją normę dwukrotnie hehehe Czyli zamiast martwić się powinnam skakać tak? dobre - podoba mi się to. No to nie mogę zmarnować tego. A ochotę mam ostatnio okrutną. No niech ja tylko dorwę mężula.. Jeszcze tylko dwie godzinki i kończe pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Jutko 23.09.05, 13:46 no widzę Erga, ze Ty już w blokach startowych )) milutko będzie na pewno a ja wierzę, że coś dobrego z tego wyjdzie, bo mimo wszystko się wyluzowałaś Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Jutko 23.09.05, 13:53 Kurcze, mi się jeszcze @ nie skończyła, ale już mnie nosić zaczyna, hihi ))! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 dziewczyny ja was ostrzegam:) 23.09.05, 14:21 ten wątek za chwile wyląduje na jakimś forum erotycznym Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: dziewczyny ja was ostrzegam:) 23.09.05, 15:10 no i co z tego)))) niech ląduje))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 znowu 23.09.05, 15:18 tu pusto i zauważyłam, ze ok. godz. 15.00 siada mi energia i robi mi się smutno, każdego dnia może dlatego, ze ciągle jeszcze nie przeszłam do nowego departamentu i nudzę się, tzn. mam co robić, ale mam dużo czasu i odkładam to wszystko bez sensu a za oknem tak pięknie jakie macie plany weekendowe? oprócz Ergi, ktora będzie męża molestować, ja na koncercie, a Wy? a co z Atką, Anetką, Balbinką? Pszczoła, co z Twoją kuzyneczką? mam nadzieję, ze nie straciła nadziei i ma sie dobrze?? Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: znowu 23.09.05, 15:40 Podobno to naturalne, ze czlowiekowi o tej porze siada bateryjka. Gdzies czytalam, ze gdyby czlowiek zyl wg naturalnego rytmu, to wlasnie wczesnym popoludniem robil by przerwe na drzemke. A, ze zyjemy w rytmie nienaturalnym, moze zafunduj sobie kawe? I kawalek czekolady. A w jakim Ty departamencie pracujesz? W weekend wedle planu wesele znajomych, problem w tym ze trzeba tam doleciec i w zwiazku z tym pobudka w srodku nocy, ale juz na miejscu zlapiemy drzemke przed slubem o 14. Potem jest przerwa i impreza weselna dopiero wieczorem - dziwne tu zwyczaje... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: znowu 23.09.05, 15:43 co kraj to obyczaj... ale zabawa będzie i wybawisz się za wszystkie czasy mam nadzieję ja pracuję w biurze zarządu to taki departament dziwny- rzadko spotykany w innych firmach, a przechodzę do dep. prawnego, przezywałam tu z dziewczynami rekrutację. ale szukają kogoś na moje miejsce, więc muszę czekać ... Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Abie 23.09.05, 15:44 Twoje zdjęcia na Zobaczcie sa mikroskopijnej wielkości nic nie widać niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: Abie 23.09.05, 15:56 wlasnie to zobaczylam, ale nie rozumiem dlaczego poniewaz sa on poprawnej wielkosci, czyli tak jak sobie zycza 64kB. Z reszta i tak mi sie to nie bardzo podoba. www.bollerkiste.de > Bilder > cos sobie wybierz i zgadnij jak wygladam. Strasznie dawno nic na tej stronie nie robilam, ani ja ani maz, wiec stroche przestarzala. Popracuje nad nia i wtedy beda nowe Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: dziewczyny ja was ostrzegam:) 23.09.05, 15:20 znow z doskoku, ale jestem Ze zdjeciami jest tak, ze umiescilam je na forum "zobaczcie", jak sie pokaza dam znac. Niestety na tej stronie imageshack.us nie moglam, poniewaz ja jestem anty-windows - owa a mojego systemu ta strona nie obsluguje. Poza tym musze brac sie za sprzatanie, bo mi dom zarosnie... Idziecie juz do domu, te ktore pracuja? A Erga Tobie zycze szczegolnie mimlego weekendy, gdybys juz zmykala! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell witam popołudniowo:))) 23.09.05, 17:13 Co tu tak cicho? przygotowałam się na intensywne czytanie, a tu mało-wiele koleżanki, mało-wiele... ja sie dziś czuje studencko)) byłam w czytelni i wybierałam teksty dla studentów, a potem, jak za młodych lat, poszłam sobie na kebaba)) i po raz pierwszy od ponad roku szłam Krakowski Przedmieściem bez Tosinego wózka, nosz normalnie z 5 lat mi ubyło! jeśli zaś chodzi o weekend to w sobotę mam zajęcia, a w niedzielę jestem u rodziców)) bez fajerwerków jak widac)) buziaki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: witam popołudniowo:))) 23.09.05, 17:24 ja kontynuuje prasowanie strojow galantnych na jutrzejsze wesele, ale zagladam co chwilke. Napisz jak znajdziesz chwilke (moze na priva, zeby nie zanudzac) co opowisz studentom? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Uff już po wizycie 23.09.05, 18:20 Miałam się nie chwalić, żeby nie robić Wam przykrości, ale nie wytrzymam. MOJE SZCZĘŚCIE ma 9,5 mm i bije mu serducho, czego ja oczywiście nie zdołałam dostrzec, ale skoro doktorek tak powiedział to tak jest. Wszystko na razie ok. Termin wyznaczył mi na 12 maja. Najzabawniejsze jest to, że zabronił mi tyć, nosz normalnie załamałam się jak mnie zważył, w tak krótkim czasie tyle kg Także przechodzę na dietę. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Uff już po wizycie 23.09.05, 19:04 Finka, gratuluję! To musi być niesamowite uczucie ))! I dalej tez będzie wszystko ok )). A dużo juz przytyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Wróciłam 23.09.05, 19:26 Witajcie kochane. Wróciłam ze szpitala!!! I przez jakieś 9 miesięcy nie zamierzam go odwiedzać - bardzo ponure miejsce z całą masą snujących się po korytarzu ciężarnych, umęczonych kobitek z brzuchami na kolanach. Jak wiecie wczoraj miałam HSG ufff...jakoś to przeżyłam. A nie jest to przyjemne badanie. Najpierw dostałam głupiego jasia i podwójną porcję środka znieczulającego - dzięki mojemu super ginkowi ) No i odleciałam...Niewiele oprócz bólu pamiętam...nagle kazali mi usiąść i powiedzieli że już po wszystkim. Po 10 minutach mój ginek wyszedł z pokoiku obok z uśmiechem nr 10 i powiedział "pani Anetko wszystko jest ok. jajowody są drożne. I nawet jeśli były sklejone to teraz są drożne...i do roboty "I wtedy znowu zakręciło mi się w głowie...ale tym razem chyba za szczęścia. Niestety mój gin kazał mi zostać w szpitalu na noc i wyszłam z niego dopiero dzisiaj o 13. czuję się średnio - jeszcze trochę kręci mi się w głowie, trochę mnie ona boli - ale to podobno normalne i już jutro powinno przejść. Niestety nadal plamię i boli mnie podbrzusze - ale to też ma przejść. Mam tydzień wolnego i w środę idę do kontroli i znowu popodglądać swoje jajeczka. I ja i Jacek i mój ginek jesteśmy dobrej mysli co do tego cyklu. A muszę Wam powiedzieć że Jacek był ze mną gdzie się dało i ile się dało. Jest cudowny - cały czas trzymał mnie za rękę i spełniał każdą zachciankę...zresztą miałam tylko jedną - spać, spać i jeszcze raz spać Odezwę się jeszcze Buziaczki Aneta P.S. Balbinko coś wiem o niesprawiedliwości szefa. W środę też nieźle oberwałam i to nie za swoje winy... No cóż - chyba trzeba się z tym pogodzić Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Wróciłam 23.09.05, 22:45 Anetko, super, że jesteś już po tym badanku...teraz tylko działać i czekać efektów ))))) no i mąż faktycznie spisuje się na medal, bo tak dba o Ciebie!!!!I oby ból głowy skończył się jak najszybciej!!!!! a powiedz czemu lekarz zatrzymał Ciebie na noc???? i czy to wolne to w ramach urlopu, czy zwolnienia lekarskiego???? Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wróciłam 24.09.05, 09:44 Atko - źle zareagowałam na znieczulenie i głupiego jasia - mdliło mnie, bolała mnie głowa i kręciło mi się w głowie - a mój lekarz jest nadostrożny - i dobrze. A wolne to w ramach zwolnienia lekarskiego. Lekarz powiedział że widać że jestem zmęczona i może też i stąd ten mój problem z zajściem - powiedział że dojdę do siebie i może w przyszłym miesiącu spotkamy się i posłuchamy dobrych nowin. Samo badanie jest mało inwazyjne - i w zasadzie dzisiaj tylko lekko pobolewa mnie podbrzusze i niestety nadal plamię. Ale ma być szybko lepiej- w środę idę z wizytą do mojego ginka Życzę miłego wekendu Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia 9.5 MM:)))))))))))))))))))))))) PIĘKNIE:)))))))))) 23.09.05, 20:43 ale wreszczę..ale to ze szczęścia Finki musiacie mi wybaczyc))))))))))) Finka jeszcze raz kongratulejszyn))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 18:22 Kochane dziewczyny, nareszcie zakończyło sie moje oczekiwanie na ...dostęp do internetu.Wściekałam się niemiłosiernie,że to tak długo trwa, ale nic nie dało się zrobić.Na dodatek zapomnieliśmy o rachunku w terminie i zablokowali nas na 5 dni!Zgroza, no nie? Gratuluję wszystkim zafasolkowanym!!!!Mam przynajmniej nadzieję, że takowe są, bo jeszcze przede mną cała II i III część! A co u mnie? Stara bieda... Doszły dodatkowo problemy w pracy i przez cały tydzień ryczałam z bezradności na głupotę i chamstwo szefa, który woli słuchać plotek i donosicieli niż widocznej gołym okiem prawdy.Już trochę to przetrawiłam,ale nie powiem, by przestało boleć.Oberwałam za coś , czego nie zrobiłam.Ale szkoda mi sił na ponowne roztrząsanie idiotyzmów szefa. We wtorek miałam IUI.Wcześniej przezyłam chwilę grozy. Pojechałam do ginka już 7 dc , ponieważ ostatnio owu znacznie się przyspieszyła.Był zszokowany moim przepięknym endometrium i malutkimi 2 pecherzykami po 10 mm.Obawiał się ,że mogę cierpieć na przerost endometrium.Kurka dziewczyny, ale się najadłam strachu przez następne 4 dni, bo tego się nie da wyleczyć.Na szczęście 11 dc miałam tylko 13 mm endometrium i zdaniem ginka super warunki na powołanie potomka do życia.Następnego dnia miałam IUI.Wątpię , by się powiodło, ale zawsze trza mieć nadzieję, no nie???Pani, która przygotowywała nam nasienie , była przemiła i radziła wyluzować, poszaleć w wolnym czasie i przede wszystkim nie załamywac sie niepowodzeniami.Dodam, ze IUI tym razem robiliśmy prywatnie i wyobraźcie sobie, że za 3 wizyty u ginka, usg, badanie i przygotowanie nasinek, podanie , zapłaciliśmy w sumie 205 złotych.To tyle lecę czytac wasze perypetie! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 18:34 Witaj Balbinko! Czemu odrazu przekonanie, że się nie udało? Nie myśl tak! Trzymam mocno kciuki! A szefem sie nie przejmuj! Jak ktos jest chamem i nie ma kultury osobistej, to nic na to nie poradzisz... Drugim uchem trzeba wypuszczać i tyle . A ja odebrałam wyniki LH, FSH i prl - dobre - pośrodku normy ))). Ale się cieszę!!! Ale mi ulżyło ))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 19:39 Finko, gratuluję!!!!! Jak to dobrze, że wszystko u Was dobrze))) Balbinko, zgubo nasza kochana!!!!!! Dobrze, że się odnalazłaś)) A czemu miało się nie udać w tym cyklu???? no czemu???? Pkanetko cieszę się, że badanie już za Tobą, no i że wszytskow porządku z jajowodami!! A więc do dzieła!!! Stokrotko Ty też z dobrymi wiadomościami wracasz)) Wszystko zatem na dobrej drodze do poczęcia) Same dobre wiadomości tu znalazłam))) I bardzo się z wszytkich ciesze))) Pozdrawiam wieczorową porą i idę przygotowac serek camembert do smażenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 20:16 balbinko, trzymam kciukasy finko-sciskam Cię z uczuciem, acz ostroznie, i łapię fluidki....Kurczę, tak chciałabym miec i czuć swoje drugie dzieciątko.Jak to dobrze,ze mam już KubęTen 40kilowy gośc nadal potrafi pakowac mi się na kolanaPewnie zaraz wejdzie w ten głupi wiek, i bedę się musiala prosić,żeby się przytulił Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: cześć laseczki!!!!!!! 23.09.05, 20:32 Balbinko, ale się cieszę, że się w końcu pojawiłaś )))))))))))) Z tym internetem to faktycznie niefart, ale najważniejsze, że teraz możesz znów nadawać.....jeśli chodzi o IUI to skąd to przekonanie, że się nie udało???? To pewnie w ramach czarnowidztwa, tak...... Balbinko proszę przestawić się na pozytywne myślenie....to połowa sukcesu....a druga połowa....to wiadomo!!!!! A jeśli chodzi o szefa...to się nie denerwuj kochana....Ty wiesz jak było i masz czyste sumienie....a może w końcu sprawa się wyjaśni i jeszcze szef będzie Ciebie przepraszać...o ile należy do tej grupy ludzi, którzy potrafią przyznać się do błędu....i tego Tobię życzę....a przede wszystkim już zaczynam trzymać kciuki w wiadomej sprawie!!! Stokrotko, super, że wyniki są w porządeczku.....i wierzę że polip się wchłonął i wszystko u Ciebie "idzie" ku lepszemu!!! Finka, gratulacje.....9,5 mm...cudnie ))))) Abie, przykro mi z powodu @, oby ten cykl był tym ostatnim....a tymczasem wspaniałej zabawy na weselu!!! Erga.....Ty pewnie już witasz się z mężem....upojnych nocy i nie tylko nocy!!!!!!! Jutka i Ant....jestem pełna podziwu dla Was!!!!!! I przekonana, że na pewno obu Wam się uda na tych egzaminach......w końcu mądre z Was kobietki....czasu dość sporo.....na pewno będzie dobrze!!! Megi.....dobrze, że jesteś cieżarna, bo inaczej byłyby klapsy za pisanie, że Twoje problemy są mniej ważne od innych!!!!! więcej tak nie mów!!!! Malgoś.Ty.....miło Ciebie widzieć znowu na forum!!!! Cytrusiu.....czemu milczysz????? Matala.....w poniedziałek testowanko....już trzymam kciuki za Ciebie!!! A mebelki "oblewane" dłużej będą Wam służyć )))) Monia, mam nadzieję, że z gardłem już lepiej!!!!! Bebell, powodzenia na uczelni.....jestem bardzo ciekawa Twych wrażeń "po".....kurczę podziwiam Ciebie...jak i wszystkie inne dziewczyny uczące, bo nie miałabym odwagi stanąć przed pełną salą i mówić taaaaa.....jak zwykle więcej już nie pamiętam co chciałam napisać....ale to wina kawy po irlandzku, którą uraczył mnie mąż.....w każdym razie miło dziewczyny, że pamiętacie o mnie....tak mi się cieplutko na sercu zrobiło, gdy przeczytałam Wasze posty....naprawdę ))))))) ......melduje, że póki co nadziei całkowicie nie straciłam.....tylko miałam kiepki nastrój i byłabym monotematyczna w swych wypowiedziach....teraz jest już trochę lepiej....ale trochę mi smutno, bo kończy się urlop i w poniedziałek do pracy.....wrrrrr....ale za to we wtorek wizyta u ginka....w końcu będę miała skierowanie na hsg...co prawda nie w szpitalu...zresztą szczegóły poznam na wizycie....na razie przez siostrę Asi przekazał, że jak najszybciej mam się u niego zjawić Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: cześć laseczki!!!!!!! 23.09.05, 20:47 witam czy nasze zguby))) Pkanetkę, Balbinkę i Atę i ściskam je wirtualnie)))) cieszę się, ze jesteście znów z nami))))) ja byłam dziś znowu kachelki koopowac do łazienki tym razom))))) alesz dziewczyny ..jak to będzie szytsko położone to wiecie...zrobię foty i Wam powysyłam))))) kissy na weiczór..bo pifko sobie pije i własnie po0 pół pifka mam już letki aut!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: cześć laseczki!!!!!!! 23.09.05, 21:00 Dobry Wieczór! Finka- 9,5 mm! super!!! I buziaki gorące))) i co to znaczy "miałam nie pisac, żeby nie robic wam przyrości"???? Ja sobie wypraszam takie teksty))) My się tu Twoim szczęściem cieszymy, więc pisac, pisac i to jak najwięcej!!! Anetko- mam nadzieję, że głowa szybko przestanie bolec)) i że wkrótce będziesz w pełnej gotowosci do wiadomo czego)) no, i ukłony dla tak wspaniałego małżonka, wsparcie w takich chwilach jest tak niesamowicie ważne)) Balbinko- dobrze, że już jesteś! i uprasza się o więcej optymizmu)) Atko- ja gadac uwielbiam i pełna sala to mnie tylko nakręca! wiec sie będę miała okazję wyzyc)) biedni ludzie)) Stokrotko- bardzo się cieszę, że wyniki w porządku)) działajcie kochani, działajcie)) U mnie 9dc, czyli juz za chwileczkę, juz za momencik)) Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 wieczor dobrych wiadomosci 23.09.05, 21:46 Finka! Gratulacje, cala masa szczescia w Tobie. Anetka - to dobrze, ze sie juz lepiej czujesz po wizycie w szpitalu. Wyglada na to, ze wszytko jest w porzadku, wiec teraz tylko spokoj i relaks przy Ukochanym i bedzie dobrze Megi, jak sie czujesz, starchy na lachy poszly sobie precz? Babell, powodzenia, trzymam mocno kciuki za jutzrjszy "wystep" Poza tym jutro i w niedziele mnie nie ma. Ktora obiecuje zdac sprawozdanie? Jak sadze naplodzicie tysiace postow :o) OK, ide spac bo wstac trzeba o 4:50 o zgrozo!!!! Sciskam Was wszystkie weekendowo i do niedieli wieczorem papa Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: wieczor dobrych wiadomosci 23.09.05, 22:52 Kochane jesteście. Od razu człowiekowi lżej na duszy! Szef nigdy się nie przyznał do błędów, lubi wyszukiwać w ludziach wrogów,a często źle interpretuje dobre chęci.Trudno. Znowu dostałam kopniaka w d... to tak jest.Jak się ma miękie serce, to trzeba mieć twardy tyłek do kopania....Nic to, mam nadzieję, ze więcej opier.... nie dostanę za całe grono.A i z nagrodą pewnie się pożegnałam na wiele lat... A z efektami IUI nie chcę zapeszać, boję się nastawiać na dzidka.Same wiecie jak boli każde rozczarowanie...a przez tyle lat staranek to się tego trochę nazbierało.Śmiejemy sie tylko z mężusiem, że może ten nasz super doktorek( przystojniacha i gaduła)będzie miał szczęśliwszą rękę podczas wprowadzania plemniczków. Ginek też mi mówił, bym sobie szefostwo olała( podczas usg jelita latały mi jak szalone i pytał się , co mnie tak bardzo zdenerwowało), bo nie mam na jego fochy wpływu , a stres jest dla mnie zabójczy. Dzisiaj cały czas pobolewa mnie dół brzucha, strasznie sie boję, by nie wdarło się jakieś zapalonko, co niestety czesto się po IUI zdarza...Myślę pozytywnie, odpedzam czarne chmury, ale zaaplikuję sobie na noc clotrimazol dopochwowo. Pkaneto, super się twój mężulo zachował.Duże buziaki dla was ! A ten cykl też stymulujesz, czy masz przerwę? Babki szalenie przez moją nieobecność stukałyście w klawiaturki.Przede mną jeszcze 1000 postów...Kiedy ja mam to przeczytać, ja się pytam kochane???Na biurku stosy zeszytów, dyktand i dwa sprawdziany z lektury...a jutro akcja polowo- ziemniaczana u rodzicow od ranka!!!! Bardzo sie cieszę, ze jestem z wami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: wieczor dobrych wiadomosci 24.09.05, 09:48 Balbinko kochana - ten cykl też stymuluję i nastawiam się na pozytywne efekty - podobno po udrażnianiu efekty są zaskakujące. Zobaczymy A za Ciebie trzymam kciuki z całych sił - mam nadzieję że za jakieś dwa tygodnie usłyszymy od Ciebie wspaniałą nowinę. Z całego serca Ci tego życzę Pozdrowienia dla Mężulka Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Czesc i czołem 24.09.05, 11:21 nie było mnie troche, ale nie miałam nastroju. i wybaczcie, że nie czytałam wszystkiego - strasznie dużo tego A ja sie nie moge skupić/ Po krotce wam napisze: chodzi o mojego ukochanego psiaka, ktory choruje. i nikt nie wiedzial co mu jest - zdiagnozowano wade serca, dano tabletki i wszyscy mysleli, ze juz będzie dobrze. niestty stan sie pogarszal, bylo tak jak przed zdiagnozowaniem wady serca - a wiec pies stracil energie, nie jadl, nie chcial wychodzic na swor, nie mial sil, nie zalatwial sie i zwracal duze ilosci zolci. Mama pojechala z nim do weterynarza ponownie, kazali psa zostawic i podawlai mu kroplowki. To bylo z czwartku na piątek. w piątek rano okazalo sie, ze pies dalej niknąl w oczach i natychmiast operacja. Wyniki operacji: guz 4 na 4 cm, umiejscowiony na naczyniu krwionosanym, ktorego nie mozna usunąć niestety, za to usunięta śledziona i częściowo trzystka. na naczyniu krwionosnym są nacieki. Czekamy na wynik, czy są przerzuty. Batonek bardzo słaby, nie je, dalej niknie w oczach. yhhhhh Prosilam rodzicow, by dzielnie sie trzymal i poczekal miesiac na mnie, niech mi jeszcze tu nie umiera, nie zniose tego. Przyezylismy juz smierc poprzendiego psa, okrutne doswiadczenie, a Batonek jeszcze musi pożyc, ma dopiero 10 lat. Taki radosny zawsze byl!!! Sory, musze sie z wami tym dzielic. to boli straszliwie jak wiem, ze pies niknie w oczach. wazy tyle co nic i jeszcze chunidnie, mama mi placze przez telefon, ja tez, o niczym innym nie moge myslec, mąż mi nie pomaga - nigdy nie mial psa i nie wie, co to znaczy niestety. a brakuje mi jego wsparcia. ale damy se rade Batonek sie wylicze, glwboko w to wierze Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Czesc i czołem 24.09.05, 13:44 Cytrusku tak doskonale cię rozumiem. Normalnie czytam i łzy w oczach mam. Ale musisz wierzyć że będzie dobrze. Moja psinka też miała gorsze chwile - 4 operacje-guzy na wymionkach(to suczka) i w końcu usunięto jej wszystko czym różni się suczka od pieska. Ciężko z nią było ale już 3 lata minęły! (teraz ma 16 lat) i jest OK. trzymam kciuki. A mężulo nie zrozumie - jeśli nie miał psa to nie jest w stanie zrozumieć przywiązania do zwierzaka. Jestem z tobą i przytulam cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Cytruś....:*** po prostu Cię przytulam i bądź 24.09.05, 14:30 dobrej myśli bejba... Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Czesc i czołem 24.09.05, 15:48 cytrusowa napisała: >> Batonek sie wylicze, gleboko w to wierze i tego właśnie Tobie życzę....i ściskam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 24.09.05, 00:31 Własnie zakończyłam czytanie wrześniowych staranek cz. II. Boli mnie głowa i brzuch, idę spać. Buziaczki!!!Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 24.09.05, 00:34 dobranoc i dzień dobry zarazem)) Balbinko my też się cieszymy, ze jesteś z nami)) mi sie zdaje, ze Monia etż coś narzekała na bół brzucha po IUI...no nei wiem..moze się mylę dobranoc Anioły))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Dzień dobry 24.09.05, 08:43 Witam wszystkie laseczki! Piękny dziś poranek - słonko świeci i wszystko jakieś takie piękniejsze Pewnie obecność mężula wszystko rozjaśnia D Przede wszytskim chciałam powitać i uściskać Balbinkę i Anetkę - no powiem że brakowało was tu bardzo. Anetko - super że TSH masz już za sobą i wszystko jest OK. To teraz juz z górki - czekamy na efekty tego cyklu i trzymam kciuki. Balbinko ty też bądź dzielna - w końcu przecież musi się udać no nie? i dlaczego to nie miałby być TEN raz? Wierzę że będzie dobrze-ale tak po cichutku bez nakręcania! U mnie bez zmian: mój cykl idzie swoim torem, ja swoim. Bez mierzenia liczenia itp. Bo ginek i tak powiedział że przy takich wynikach w tej chwili nie ma szans na ciążę. No wiec pozostaje mi czekać na zmianę wyników (ponoć ma nastąpić po laparo) ja się tam na tym nie znam dlatego nie myślę. Staram się wmówić sobie że się narazie nie staramy i już. OK zmykam bo taka piękna pogoda że pasuje się przejść na spacer - może po sklepach D Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Dzień dobry 24.09.05, 15:51 Erga....udanych zakupów....długich spacerów.....jak najmilej i najefektywniej spędzonego czasu z ukochanym!!!! Pkanetko....dzięki za wyjaśnienia.....i trzymam kciuki, żeby to badanie przyniosło u Ciebie jak najlepsze efekty....bo słyszałam, że wielokrotnie tak się zdarzało....a póki co odpoczywaj i wracaj do sił!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa dzieki dziewczyny, 24.09.05, 18:06 wlasnie dzwonilam do domu, mamma byla u lekarza psiowego i powiedzieli, ze Baton dalej nie je, karmią go dozylnie, zostaje jeszcze na dwa dni potem bedzie wiadomo, bo to niby przed nim jeszcze te decydujące dni. ale niestetty w weterynarii jest takie prawidlo, ze trzustka nie lubi byc ruszana i rzadko kiedy psiez zyje No ale on juz ma przykazane, by na mnie poczekac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: dzieki dziewczyny, 24.09.05, 21:52 o kurcze.....dopiero teraz doczytałam....Cytruś ściskam ******** Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia o do diabła!!!!!!!!!! będę tu rano Melba!!!!!!!!!! 24.09.05, 23:12 może nie o 7, ani 8-mej ale będę))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: rano testuję... 24.09.05, 23:16 Melbo, kochana, trzymam kciuki za jutrzejsze testowanie!!!Oczywiście proszę o relacje!!!A który to dzien cyklu, no i8 czy malpa sie spóźna, bo my tu bijemy po pupach za wcześniejsze testowanka, wiesz przecież???? Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: rano testuję... 24.09.05, 23:19 trzymam kciuki Melba!!! Cześć Balbinko....a co u Ciebie???? Dyktanda sprawdzone??? Wszystko przeczytane???? No i najważniejsze jak nastrój???? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Atko 24.09.05, 23:29 Zeszyciki i sprawdziany jutro( przynajmniej część) sprawdzę. Nastrój średni, bo ciągle powraca mi scena rozmowy z dyrem...Kurde, kiedy ta trauma się skończy. A co u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Balbinko moja Kochana.... 24.09.05, 23:33 póki mamy szefów trauma będzie trwać!!!! jak w Lotto wygramy to będzie lepiejDD mam dobry nastrój bo oglądałam boks i Włodarczyk wygrał!!!!!!!!********** Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Balbinko moja Kochana.... 24.09.05, 23:40 łał...nie wiedziałam Pszczoła, że z Ciebie również wierny kibic boksu )) tak mnie właśnie naszło.....o kobiecie kibicu powinno się mówić jak??? kibolka??? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia nie mam absokuwalutnie pojęcia:DDD 24.09.05, 23:45 mów jak kceszD drugi raz w życiu oglądałam/.... poierwszy raz jak mnie OgołociliDDD Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: nie mam absokuwalutnie pojęcia:DDD 24.09.05, 23:46 aaaa te sławetne też oglądałam....w teleekspresie....czy jak to się tam pisze )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Atko 24.09.05, 23:37 ojejku, to jak najszybszego sprawdzenia zeszycików, coby niedziela nie była całkowicie pracy poświęcona....a o dyrku nie myśl....szkoda Twoich nerwów....choć wiem jak to jest...łatwo powiedzieć trudniej zrobić!! a jeśli o mnie chodzi to póki co relaksuje się pifkiem....jutro mąż ma ambitny zamiar wyciągnięcia mnie na "strzelankę" w ramach odsresowywania się przed pójściem do pracy po urlopie....a we wtorek wizyta u ginka w sprawie hsg....zostałam przez posłańców wezwana ....hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 testowanie 24.09.05, 23:41 dzis 28 dzień cyklu.Ostatnie miałam własnie 28 dniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: testowanie 24.09.05, 23:45 a jak samopoczucie i "samoprzeczucie"???? trzymam kciuki z całych sił!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: kolorowych snów!!!! 24.09.05, 23:51 lecę....bo mi się w głowie kręci po "dog in the fog" **************** Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: kolorowych snów!!!! 24.09.05, 23:52 dobranoc pchły na noc!!!*** melba jutro tu będę!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa melba 25.09.05, 00:06 no ja chyba pierwsza wstane i bede tu warowac. pisz od razu po siknięciu i odczytaniu wyniku - jakikolwiek by nie byl. sciskam Was wsztystkie tez Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:00 niestety ... A co do samopoczucia i przeczuc, to zdecydowanie lepiej było jednak miesiac temu. teraz jestem leko podziębiona, kicham, prycham.I spię w ciagu dnia.Biust- zero reakcji, brzuch czasem zaboli, ale leciutko. hmm. Boję się wizyt w łazience-same wiecie dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:05 a wracając do objawów- wczoraj chciałam męza w kosmos wysłać z biletem w jedną stronę, ale to raczej podpada pod PMS Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Pytanie np. do Melby i Pkanety 25.09.05, 08:32 Dzień dobry-mnie też znów odwiedziła @ i zaczynam się trochę niepokoić-teraz będzie 8 cykl starań o drugie dziecko.Wydaje mi sie, że Melba i Pkaneta już długo staracie się o drugiego Malucha.Czy mogę zapytać jak długo sie staracie, dlaczego to się przedłuża.Ja narazie nie chodzie do gin.ale chyba zacznę. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pytanie np. do Melby i Pkanety 25.09.05, 08:39 u mnie to był trzeci cykl.Piszę 'był', bo własnie zaczął się kolejny. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: I jeszcze odpowiedzi 25.09.05, 20:47 Monias3 przyznam się nieskromnie,że to ja wymyśliłam obcego, atka ma rację. Megi, ogromne gratulacje!!!Krwiak sie wchłonie zobaczysz!Łykaj ten urosept! Szkoda, że nie lubisz pietruszki, jest bardzo zdrowa.A teraz wypoczywaj ile się da, wysypiaj do woli i korzystaj z błogiej ciszy w domciu! Finko, tobie też ogromnie gratuluję! A będziesz chodzić do pracki? A swoją drogą, brzydka z ciebie dziewczynka!Tyle razy się o ciebie dopytywałysmy i nie chciałaś tu do nas zagladać! Już myślałam, ze nigdy sie do nas nie odezwiesz!Pac, pac po pupce!Mam nadzieję, ze już od nas nie uciekniesz na tak długo, bo przyjadę do wrocka i utłukę, obiecuję! Cytrusiku, wyniki męża nie są aż tak koszmarne, tę ruchliwość można poprawić.A o in vitro jeszcze nie myśl, najpierw może spróbujcie IUI.Nasionka dostaną odżywkę i będą śmigać jak szalone. Jutko, na pewno szybko zmobilizujesz się i ruszysz z nauką!I nie zostawiaj nas, bo nie wierzę, że będziesz się mniej nakręcać! Stokrotko, mam nadzieję, ze obcy już wyszedł!Trzymam kciuki, by badanie było pomyślne! Gwiazdeczko, strasznie mi przykro, ze podjełaś taką decyzję! Nie zgadzam się, nie zgadzam sie, nie zgadzam się, ze nie bedziesz nasz juz odwiedzać!!!Mam też nadzieję, ze szybko wrócisz do dobrego gwiazdkowego nastroju i pojawisz się wkrótce na forum.Jeśli to ma ci pomagac w odprezeni się podczas staranek, to nich tak będzie, ale dawaj nam info co jakiś czas, co u ciebie. Gratuluje również sabince!Zgladaj tu do nas i rzucaj fluidki! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: I jeszcze odpowiedzi 25.09.05, 20:57 Monisiu, moja kochana, bardzo sie cieszę, ze maluszek prawidlowo sie rozwija, a jego mamusia jest taka promienna i szczęsliwa.To dla mnie prawdziwy plasterek na duszę w chwilach zwątpienia! Widzę,że wijesz gniazdko! Strasznie jestem ciekawa efektów.Chyba nie muszę mówić, ze chodzi oczywizda o foty!!!! Spacerki do lasku....oj, jak zazdroszczę! A teraz mały łakomczuszku kawowo lodowy, życzę dużo zdrówkai mam nadzieję,że to tylko chwilowe podziębienie! Buziaki!!I opowiadaj koniecznie o maluszku !!!Kasia Pkanetko, jak twoje samopoczucie? Kateb i kitkat, nie uciekajcie! Kochane informuję oficjalnie, że nie pozostawię was na jakieś tam odpoczynki od forum, bo jakoś (będę okrutna) w nie nie wierzę.Ale ucieknę z forum, gdy pozostanę na nim samiusienka, bo wszystkie juz będziecie szczęsliwymi, zapracowanymi mamusiami, a ja nadal oczekujacą.Mam nadzieję,że razem nadal bedziemy dzieliły sie swoimi radościami i troskami , bo po to tu jesteśmy. Bardzo mi was brakowało! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa witajcie kochane 25.09.05, 21:05 fajnie, ze wrocilyscie. i dziekuje, ze martwicie sie o batonika. Wlasnie gadalam z mamą, podjęla decyzję wraz z lekarką, ze rodzice wezmą jednak psa do domu - od operacji w czwartek pies nie chce jesc, zdzarz amu sie nadal zwymiotowac. A w formie w miare dobrej jest, bo sam sie ruszy na sika itp. takze opcja jest taka, ze po prostu tęskni i w domu mu sie poprawi. On juz taki jest, ze jak nikogo nie bylo w domu, lub ja wyjezdzalam, to przez pare dni nie chcial jesc, bo tesknil. Gleboko wszyscy wierzymy, ze tak jest i w tym przypadku. Mama bedzie musiala mu lekarstwa podawac, ale uda jej sie! Co do kolejnych psow - Batonik to anidotum na Milusia, poprzendiego pieska, ktory od nas odszedl 10 lat temu. Moj tata powiedzial - nigdy wiecje psa. Wytrzymalam miesiąc, poszlam na rynek i przynioslam kulke, Batonisia. Poozylam go tacie na brzuchu i od razu chlopaki sie w sobie zakochali. Nigdy, przenigdy bez psa!!! Batonik da rade!!! Dzieki wam za wsparcie kochane. A propos, bo nie doczytalam - kto sie stara, kto odpuszcza, kto pauzuje? My sie nie staramy, bo wiemy ze nic z tego nie bedzie - nastepne badanie 13 pazdziernika i kolo 15 powinnismy wiedziec na czym stoimy! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa abie, balabinka... 25.09.05, 21:09 Abie,zazdroszcze ci ewentualnych przenosin w rejony lotniska, hihi. n o znajomych, ktorzy bedą blisko. a ja sie musze tluc do Dortmundu...hihihih balbinka, a gdzie byłaś, jak cie nie było Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:53 Melba, ściskam mocno! Będzie dobrze, doczekasz sie drugiej dzidzi Ja w ostatnim cyklu nawet testu nie zdążyłam zrobić - jak poszłam rano z testem, okazało się, że już plamienie się zaczęło... @ przyszła 21.09 Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:58 melba szkoda ze sie tym razem nie udalo ale i ty niedlugo doczekasz sie swojego 2 malenstwa mnie jedno budzi o 3 kopniakami a drugie o 5 na jedzenie Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Melba... póki @ nie ma wiesz... 25.09.05, 09:09 no nic...spadam do prac porządkowych po remoncie Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Melba... póki @ nie ma wiesz... 25.09.05, 10:12 na razie mam minimalne plamienie i ból brzucha.Cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Melba - SCIŚKAM 25.09.05, 10:39 i pomyśl, że sie nowy cykl staran zaczyna a wiec nowe przyjemnosci z tym zwiazane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Melba 25.09.05, 17:19 Kochana, perzyłaczam się do przytulań!!! Głowa do góry! Powiedz sobie to dopiero ten cykl staranek.Mam jeszcze dużo czasu ...Wiem, wiem,że chciałabyś już teraz zafasolkować , ale za kilka dni znowu będziesz się starała i czekała na wyniki.A byłaś w tym cyklu obserwowana przez doktorka?Może trzeba monitorować, bo różne rzeczy się w naszych organizmach dzieją.Duża buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Melba... póki @ nie ma wiesz... 25.09.05, 12:02 czyli zaczał się?...no szkoda....** ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 wrześniówki 25.09.05, 21:02 bebell, gratuluję nowej pracy!Witam w gronie belferek!A wózek staraj się jak najczęściej zostawiać w domku! zeberko, męczą cię biedulko jeszcze te mdłości?Widziałaś już maluszka? Eda i agmani co z wami? No, moje panienki, ale sie napisałam.To za te 2 tyg nieobecności>>>>uffff. Chyba o nikim nie zapomniałam??? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:cytrusiku 27.09.05, 18:50 Wspaniale, że metoda skutkuje na mężusia.Niestety, mój byłby niewzruszony.... ale jeszcze raz spróbuję...ze sprzątaniem nie podziałało, musiałam sama zainicjować, oczywizda powściekac się, przygadać, potem już latał ze ścierą.Bardzo mnie męczą takie sytuacje, bo potem zawsze wychodzę na jędzę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: kolorowych snów!!!! 25.09.05, 20:05 Witam malwinę i mala-chwilkę.Abi sie już bardo udziela, a wy co? Horticzko, rzadko tu wpadasz, rozumiem, ze nadal masz natłok pracki. Jedna chwilko, jam też po 30 zatem witam w klubie !Torbiele też przerabiałam, ale na Boga tyle się nasłuchałam o tym leczeniu hormonkami od tych, które je miały...nadal po kilku opakowaniach tabsów anty.Na mnie podziałała gentamycyna( straszna jest) ale przede wszystkim distreptaza w czopkach.Nie chcę sie wymądrzać i poprawiac twego gina, ale mój twierdził,ze skoro badanie hormonków jest ok, to przyczyną powstawania torbieli u mnie były stany pozapalne.Tylko troszkę przeziębienia i torbielka 40mm się pojawiała.A poczucie humorku masz niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 17:58 Witam Kochane!! Bylismy u rodzinki, a wieczorkiem idziemy jeszcze na imprezke! Ranek mialam niewesoly, bo brzuszek bolal no i wrednota przyszla ... Ale co tam, nie bede rozpaczac - Kolejny cykl, kolejna nadzieja ... Jest mi nieswojo, ledwo zyje, i tak mi sie nie chce isc na te imprezke dzis. Jak tam nie usne, to bedzie dobrze. Nic nie wiem co sie dzieje, postow przez 2 dni nie czytalam i mysle, ze u Was bez dolkow )) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 18:12 zaczął się, zaczął...pełną parą ech...w ramach 'pocieszania się' pojechałam do tesciowej...kiedy wyszłam, od razu mi się lepiej zrobiło No dobra...teraz sie będę pocieszać- matka natura wie, co robi.Moze nie wyszło dlatego,ze mój młody drugi (!) raz chorował teraz na ospę? ja nie chorowałam nigdy, nie zaraził mnie ani poprzednio, 4 lata temu, ani teraz.A to przeciez bardzo niebezpieczne w ciąży. Rany...powiedzcie mi, że trzy cykle to jeszcze nie dramat. Monitoringu jak dotad nie było, zapytam mojego gina, ale pewnie mnie wysmieje-cykle jak w zegarku, owulacje są (a może testy kłamią? a moze mi tylko wzrasta poziom LH , a pęcherzyk nie pęka?) Sama nie wiem...stresów tez było duzo w tym miesiacu Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 18:37 matala, melba - strasznie mi przykro że wrednoty przyszły ( Melbo nie dramatyzuj! Kobieto ty chcesz tu zdołować wszystkie kobitki czy co? trzeci cykl... nosz normalnie zdenerwowałam się! u mnie już nasty cykl - i trochę się martwię ale mam podstawy a ty?? Kochanieńka uszy do góry - będzie dobrze! Powinnaś się cieszyć że się nie udało bo jakbyś tak złapała ospę? A skoro wzrasta LH to właśnie dlatego żeby pęcherzyk pękł i na pewno pęka. Ja dziś byłam na działeczce naładować akumulatory na następny tydzień - będzie przełomowy. Dowiem się dokładnie co znaczą moje wyniki i kiedy mogę spodziewać się laparo. Oj już chciałabym mieć to za sobą.. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 18:52 Erga słonko wiem,że histeryzuję Boję się,że to nie ze mna jest cos nie halo, tylko z moim M-taka opcja tez istmieje, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:42 Melbo, no za chwilę dostaniesz ode mnie po pupie, słowo daję!!Będę przynudzać, ale sama chciałaś to masz! Kochana, nie chcę bagatelizować twoich uczuć, rozterek, ale 3 cykle w porównaniu z moimi 5 latami( tak, tak równiutko 5 lat temu zaszłam w ciążę i straciłam ją w ok. 8 tygodniu), starań o dziecko, to troszkę mało , by się załamywać. Musisz się uzbroić w cierpliwość.Powied tylko, brałaś wcześniej tabsy anty?Jeśli tak, to organizm musi się troszkę podregulować.Nie martw się niedługo zobaczysz wymarzone II kreseczki. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 20:26 Ale mi się wysłało, no nie? A tu jeszcze młoda godzina...Zatem jeszcze trochę pogadam sama z sobą...Tylko nie myślcie, ze na jakąś belferską chorobę zapadłam hihihi. Ant, dobrze, że córcia już ok. nie chce mi się wierzyć, iż nie znaleźli przyczyny jej pogorszenia zdrowia.Napisz mi tylko jak wyszło ob.Możesz? Przypadek małej, jest bardzo podobny do przypadku choroby córeczki mojej kumpeli. Atko, jak zwykle dzielna z ciebie dziewczyna!A pociesz się ,że ze mnie też urodzona pesymistka!Mało, mało o sobie piszesz, a przecież masz o czym, no nie!? Myślę, ze będzie ci łatwiej przetrawić pewne rzeczy, gdy juz zostaną powiedziane. Coś czuję, ze skryte stworzonko z ciebie!Musimy to zmienić hihihi.A jak balkonik? Pewnie śliczny ? Nikusiu, przesunięcie terminu ślubu na kwiecień? Życzę jednak wpadki. Małgoś.ty , wiele przeszłaś, straszne są te nasze doświadczenia. Kochanie, musisz sie trzymać, jeśli czujesz, że doły nadchodzą idź do dobrego psychologa, skoro pomagały ci te wizyty.Zbliża się jesień, ulubiona pora depresji...a ta , jak wiesz nie patyczkuje się.Nie pozwól jej. Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Wrocilam. Cieszycie sie? 25.09.05, 20:50 Balbinko, dziekuje za mile slowa, jeszcze nie poznalysmy sie, wiec mowie "dzien dobry". A od czego belfrzyca jestes? Mam nadzieje, ze i mnie jak mnie jak Twojej kuzynce tez sie uda, a meza mam madrale, wiec bedzie mnie motywowal Ctyrusiu!!! Strasznie mi przykro, nawet nie wiesz jak bardzo. Moj Boss mial 14 lat i byl "tylko" tydzien chory, ale to byl straszny tydzien. Pol roku pozniej przywiozlam z azylu Maksia i choc moi rodzice mowili wtedy, ze zadnego psa wiecej, to teraz jak delikatnie sugeruje, ze moze Maksio zostalby u mnie, ze i tak nie pracuje, to sie pukaja w glowe i mowia, ze mi go w zyciu nie oddadza. A Twoj Batonik, mam nadzieje, jeszcze sie lepiej poczuje. Trzymam za niego kciuki! Na weselu bylo fajne, zmasakrowalam sobie stopy,ale tak maksymalnie, ze nie moge w normalnych butach chodzic. Ale wytanczylam sie jak trzeba i naprawde super sie bawilismy. Hamburg to piekne miasto i w przeciwienstwie do Monachium mamy tam znajomych, moze sie za dwa lata wlasnie tam przeniesiemy...lotnisko z tanimi lotami do Polski jest, czyli podstawowy warunek spelniony. Padam na twarz, bo w sobote wstalismy o 5 i nie bardzo byl czas na prawdziwy odpoczynek, a wczorajsza noc tez ciezka byla. Jutro zaczynam szkole wiec trzymajcie kciuki, a ja pojde dzis juz spac, dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 21:14 ale ja mam lobuziaki alicja biega tak zeledwie za nia nadarzam a 2 malenstwo budzi mnie juz ktoras noc z kolei o godz 3 kopniakami chyba bedzie tak ruchliwe jak alicja zycze wam abyscie tez niebawet wszystkie czuly kopniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:Lalisiu 25.09.05, 21:54 O kurka wodna, chyba o tobie zapomniałam! Gorąco przepraszam! Cieszę się , ze u ciebie wszystko ok.Mam nadzieję, ze mężulo będzie mógł w końcu zobaczyć potomka na usg. Trzymaj sie cieplutko, a teściami się nie przejmuj!Pa Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 27.09.05, 19:07 Sory że tak późno odpisuje ( to w końcu dwa dni) ale dzieki ci balbinko za otuchy po tych dnia trochę mi przeszło ale wiesz jak jest . Czemu życie tak ostro daje nam w d.pe. powiedz czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:33 Nareszcie wszystko przeczytałam, no i mogę wam odpisać. Wszystkim zamałpionym, życzę dużo humorku i cierpliwosci!Oj, szkoda, że nie można jej w sklepach nabywać, byłby to bardzo chodliwy towar.... Pszczoła, hura!!!!Nie bierzesz już tych okropnych tabletek, a jak widzę humorek dopisuje! Jesteś naszym ukochanym promyczkiem!!! Płyteczki zakładasz, mówisz??? Mojemu płytkarzowi ułożenie 9 m w kuchni zajęło 1 dzień( płyteczki 10 na 10).A ja mu osobiście te płyteczki podawałam i pilnowałam, by było wszystko ok.Pociesz się,ze kuchnia będzie teraz pięknie odnowiona!!A wannę już wstawiłaś? Super, ze weselicho się udało! Faktycznie te gwiazdki na tapecie moga świecić.Moja kumpela po miesiącu zdzierała, tak ją wkurzały.Stinga nie widziałam , ale także go lubię.Za zieleniną przepadam , mniam mniam pietruszeczka i koperek...szczególnie ta pierwsza ma bardzo dużo wit. c. I ja cierpię na tą sama wade genetyczną hihihi.Preferuję sexik do owu, no i przed samą @ jakoś mnie tak nachodzi, ale mój męzulo jest przez cały czas na tabsach , które niestety zmniejszają libido:_(((((zatem wszystko z umiarem i w rozsądnych niestety ilościach....hihihi( a sam mnie przyzwyczaił do lepszego życia...) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:57 Erguniu, kochanie, dobrze, ze się za ciebie tak od razu wzięli.Ważne, ze jest diagnoza.Powtórzę, że z pco można zajść w ciążę! Pamiętasz asiulkę 1976? Laparoskopia to bardzo dobre rozwiazanie! Miałam, przeżyłam, polecam.Te zakurzone jajniki, to może niezbyt trafne określenie gina, ale rozumiem, że biedaczki przez te wszystkie wianeczki pęcherzyków, blizenki, nie moga normalnie funkcjonować.Oczyszczą ci je, sprawdzą przy okazji drożność jajowodów ( zapytaj o to gina, przypomnij)i dostaniesz jakieś hormonki i :_)))) sukces murowany.Jesteś młodziutka, to twój atut!W tym czasie wyklaruje wam się sytuacja pracowo- mieszkaniowa i może tak ma być!Myśl pozytywnie, nie gdybaj.Ciesz sie chwiląmi wolności i pomyśl, że juz wiesz w czym rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:49 Abie76, i ty biedna na wygnaniu w obcym kraju? Przytulam z całych sił!Gratuluję wytrwałości w nauce, masz ciekawy zawód.Nie marnuj talentu, kombinuj z nową szkołą ot co.Moja kuzynka wyszła za Niemca, zrobiła tam doktorat , a jej mężulowi biedaczkowi ledwie udało się zrobić licencjat( ciagnął studia chyba przez 12 lat- zgroza).Wiedziała, ze z polskim dyplomem nic nie zdziała... Bardo spodobała mi się twoja maksyma nic odjąć nic dodać. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 21:10 masz rację Balbinko Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 21:51 melbo, zatem główka do góry, otrzyj łzy słońce ty moje! abi, witam jeszcze wraz w naszym gadatliwym gronie! A gdy, mnie tu między wami nie było.....to wnerwiałam sie na wirusika, który zaatakował mój komputerek, a potem na mężusia, bo nie zapłacił w terminie za necik i nam zamknęli dostęp, póki przelew nie dotarł na ich konto....no i cały czs chodziłam do pracki, jeździłam kilka razy do mojego ginka, a potem miałam IUI, a przede wszystkim przebywałam w niebycie internetowym hihihi.Nie polecam takiego spędzania czasu.A teraz moje kochane zmykam, bo bardzo zaniedbałam sprawdzianiki przez to nadrabianie zaległości forumowych pogaduszek! Do juterka! Odpowiedz Link Zgłoś
esselte5 Hej! 25.09.05, 22:07 Jejku jak się cieszę,że na Was trafiłam, Dziewczyny!!!!!!!!Tak tu fajnie u Was. I okazuje się, że nie ja jedna co miesiąc mam nadzieję, że ona jednak nie przyjdzie (@ jak ją świetnie nazywacie) , niestety co miesiąc z takim samym marnym skutkiem. Witam Was wszystkie serdecznie Te zafasolkowane i te oczekujące na zafasolkowanie, do których i ja się zaliczam Na pewno będę do Was zaglądać, jeśli pozwolicie. Już teraz strasznie przeżywam to, co się u Was dzieje. A słowa bombamoniki ... Coś pięknego Mam nadzieję, że wszystkim nam już wkrótce dane będzie przeżywać to samo. Pozdrawiam i przesyłam buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Hej! 25.09.05, 23:02 Witam nową foremkę - życzę szybkiego zaciążenia! Piszesz że już przeżywasz - powiem ci że ja bez forum nie mogę żyć. Wciąż myśle o wszystkich dziewczynach i każdej z osobna. O tym kiedy która ma wizytę, testowanie czy staranka. I świadomość że one myślą o mnie...Bez nich byłoby mi dużo ciężej oswoić się z diagnozą. Balbinko bardzo ale to bardzo dziękuję ci za twoje słowa. Ja też głeboko wierzę że po laparo wkońcu się uda (tak po cichutku-żeby nie zapeszać) W ostatnim czasie bardzo dużo czytałam na ten temat artykułów - pisałam też na forum gazetowym PCOs. Nie przypuszczałam że tyle dziewczyn ma ten sam problem. Dobrze że na necie jest dużo stron poświeconych temu schorzeniu-dzięki temu wiem już jaki jest jego mechanizm, objawy skutki itp. I przyznam że już się z tym oswoiłam. I wierzę że będzie dobrze. Lalisiu-twoje maleństwo urządza sobie harce w brzusiu? super! Pisz kochana co u ciebie. Czy już znasz płeć? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa balbinka 26.09.05, 08:01 a czy gdzies poizej opisalas zabieg inseminacji? Bo nie czytalam wszystkich postow z konca tygodnia, a jestem w miare w temacie, jak wiadomo. Musze wiedziec coz to takiego i czy boli Wszystkie laseczki - witam was z rana, milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 ojejku 26.09.05, 08:39 chyba juz przestalyscie sie dziwic, moim postom, ktore pojawiaja sie bez tresci ;o) Przepraszam, mam manie naciskania enter, zamiast Tab zeby przeskoczyc do nastepnego pola. Przepraszam, bede uwazac! Chcialam tylko zapytac jak sie macie i zyczyc milego dnia. Ja spadam do szkoly i baaaaardzo sie ciesze, ze w koncu wyjde z domu! Do popoludnia drogie ePrzyjaciolki Cytrusia, jak Batonik? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: ojejku 26.09.05, 09:11 Witam w poniedziałek. Dziś tak dla odmiany jechałam prosto od teściów do pracy (70km)i powiem wam że nic strasznego tyle dojeżdżać do pracy. Aż się sama zdziwiłam. I chyba tak częściej będę robiła-dłużej z mężulem będę - o tą jedną noc )) Miłego dnia życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: ojejku 26.09.05, 09:29 Witajcie)) człowiek się budzi w poniedziałek i gardło go boli(( człowiek, czyli ja... tosica tez przeziębiona. ciekawe kiedy zarazimy Wojtka? sobotnie zajęcia udały mi się bardzo dobrze)) na 4 grupy jedna mam swietną (bardzo błyskotliwi i myślący), jedną dobrą i dwie słabe niestety, ale i tak jestem zadowolona))) Abie- omawialiśmy pojęcie kultury (wzory zachowań, wartości, normy, sankcje...):o))) balbinko- super, że wracasz do nas)) ale Ty masz pałera kobieto)) przeczytac to wszystko i jeszcze zapamietac)) Erga- zdecydowanie dla jednej nocy więcej z mężulem warto jecha rano 70 km do pracy)) Jutka- jak koncert Stinga??? ja wracając z zajęc widziałam autobusy załadowane na maksa z napisem STING)) jakieś multum ludzi było... Lalisiu- pogłaszcz ode mie ruchliwego lokatora)) Witam nową foremke)) Esselt pisz do nas czesto)) poranne buziaki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: ojejku 26.09.05, 09:44 Bebell ja mam super sposób na przeziębienia. Żadne tam coldrexy czy gripexy. Kupujesz barszczyk gorący kubek i czosnek. Bierzesz 4 ząbki i drobno siekasz (lub wyciskasz) i zaparzasz to razem z barszczykiem. I wypijasz na gorąco. Jeśli lubisz czosnek i nie przeszkadza ci że będziesz nim zionęła to możesz zjeść wyparzony czosnek - ja tam zawsze zostawiam go na dnie (kuruję się samym wywarem) Piję go na wieczór i ranjo właściwie nic nie czuć (z ust). Właśnie wczoraj zrobiłam sobie i mężulowi taką kurację bo coś wczoraj gardełka nas bolały. Jutko-gdziesz ty? odsypiasz koncert? jak było-pisz. Balbinko czyli teraz już będziesz częściej z nami? cieszę się bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: ojejku 26.09.05, 09:57 Witajcie w poniedziałek, slonko ślicznie świeci, aż się cieplej na sercu robi. Czytam same dobre wiadomosci. Finko cieszę się, że miałaś taką miłą wizytę i że dzidzia rośnie zdrowo. Pkanetko super że już po badaniu, teraz tylko czekać kiedy na teście ujrzysz dwie tłuściutkie kreseczki. Balbinko wspaniele ze wróciłaś. Tylko skąd to nastawienie ze sie nie powiodło. Myśl optymistycznie! Wiesz po cichu Ci powiem, ze też sobie życzę wpadki Cytruś, przykro mi z powodu pieska. Napewno wyzdrowieje i będzie z Wami jeszcze wiele lat. Trzymam za to mocono kciuki. Melba i Matala przykro ze sie @ przyszła. Bebell, a cóż to za choróbsko sie przypałętało. A kysz. Witam nową koleżankę! U mnie dzis 32dc, ale narazie nie nastawiam sie na nic, bo po odstawieniu tabletek cykle mi się wydłużyły. Także spokojnie jeszcze mogę poczekac kilka dni zanim zacznę myśleć o teście. A wczoraj byłam w górach, piękna podgoda była, słoneczko cieplutko miło się wedrowało. Dziś trochę za to mieśnie bolą, ale rozruszam je na popołudniowym spacerku. Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 coś tu cicho 26.09.05, 11:05 Hej ej! śpicie jeszcze czy co? co tu tak cicho strasznie? aaa pewnie po weekendzie dużo pracy macie. A ja nawet dziś dużo czasu mam - spokój i nawet telefonów dużo nie ma. Siedzę więc na necie i czytam o naszym nowym rządzie. A ile z was spełniło obowiązek obywatelski? Ja ogranizczyłam sie do obowiązków małżeńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 heloł! 26.09.05, 11:03 Wy mi na złość robicie, prawda? Jak siedzę na necie to cisza aż dudni, jak mnie nie ma to rozmowy szaleją. Nieładnie, tyle Wam powiem. I nie wiem czy wszystko udało mi się zapamiętać Po pierwsze, witaj wśród nas Balbinko! Ale się rozpisałaś Widzę, ze solidnie odrobiłas prace domową, czyli czytanie naszych rozmówek Szefem się nie przejmuj, wierzę, ze Cię dotknął do żywego, ale to tylko praca, spróbuj to tak sobie wytłumaczyć. Trzymam mocno kciuki za IUI!!!!! A swoją drogą, 5 lat, to bardzo długo i cieszę się, ze nie straciłaś wiary, bo nie wolno Ci tracić! Będzie dobrze! Melba, Matala przykro mi z powodu @, ale to kolejny początek dalszych staran, które się powioda! Anetko, oby to udrażnianie jajowodów przyniosło jak najszybciej pozytywne skutki! Ale sie ciesze!!! Finko, super, że widziałas już dzidka z bijącym serduszkiem! I nie waż się nie dzielic z nami tą radością! Pszczółko, widze, ze jakiś większy remoncik u Ciebie? Of course czekamy na foty! Atko, cieszę się, że nastrój sie poprawia, nie możesz sie smucić, bo Ty taka pozytywna osóbka jestes! UDA SIĘ! A jak powrót do pracy po urlopie? Pewnie brutalny... Ergo, weekend pewnikiem sie udał? Jak to chwila rozłąki działa na kobiety ) no, no, czasem się to przydaje, wiem to po sobie. Cytruś, mam nadzieję, ze piesek wyliże sie z choroby! Witam nowa Foremkę! Abie, weselicho udane, to dobrze, pofolgować sobie mogłas, to jest plus nadejścia @. Bebell, podziwiam, ja tez nie potrafiłabym przemawiac publicznie, w mysią dziurę bym się schowała! Nie potrafię zdawać ustnych egzaminów, a co dopiero próbować cos komus przekazać... A wyobrażam sobie jak się czułaś bez wózka. Może powinnaś częściej sobie takie spacerki urządzać? Z pewnością będzie to sprzyjac młodości w duszy Niko, równiez trzymam kciuki, życzę Ci wielkiej wpadki ) I to chyba tyle... A u mnie wszystko dobrze, koncert Stinga bardzo mi się podobał, tłumy wcale nie dały się we znaki, kulturalnie sie to wszystko odbyło, choć ludzi masa. Ludzka rzeka normalnie. Tylko tak sobie mysle, ze pewnie gdyby bilety były normalnie do kupienia i Sting grał by dla ludzi, którzy przyszli naprawdę dla niego, to więcej serca by w to włożył. A tak- świetnie wykonał swoją robotę po prostu. Ale i tak mi sie podobało. A jaki to przystojniak, szok! Za to wczoraj wracałam z Warszawki do Wrocka 8 godzin, myślałam, ze mnie coś trafi, bo bardzo chciałam na wybory zdążyć i g...o! Utknęłam w korku, a taki zapas na powrót wzięłam Mam kaca moralnego, bo mam poczucie obowiązku patriotycznego i nie zdążyłam! A jeszcze jak usłyszałam jaka niska frekwencja była to już w ogóle. A Wy głosowałyście? miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: heloł! 26.09.05, 11:23 głosowałam)) ale tez jestem załamana frekwencją(( aż się we mnie socjologiczna krew burzy! i wkurzam się, bo znowu ktos przewidywania źle zrobił, w sondazach wychodziło 59%... erga- ja czosnku nie lubię(( i mleka z masłem i miodem nie cierpię, a jak czuję zapach syropu z cebuli to rzygam od razu... tak więc wszystkie domowe sposoby odpadają(( z wujatkiem jednego: 2 kieliszki wrzątku, kieliszek spirytu, duuużo cytryny, pijesz, śpisz 12 godzin i jak nowo narodzona wstajesz)) niestety od dłuższego czasu nie moge sobie pozwolic na 12 godzinny sen, więc dawno juz nie stosowałam. no, i w ciąży to chyba nie jest dobra metoda. cytruś- jak Batonik??? mam nadzieje, że lepiej)) matala- dałas radę nie zasnąc na imprezce? A tak w ogóle to gdzie jestescie? co tu tak cicho wszędzie, głucho wszędzie??? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: heloł! 26.09.05, 11:33 Ja tez byłam zaskoczona niską frekwencją. Siłą zaciągnęłam mężula na głosowanie- sama niestety nie mogłam bo nie jestem tam zameldowana-a jak pisałam dopiero dziś rano wracałam. Cytrusku pisz jak tam twoje psie szczęście. Jestem bardzo ciekawa. Mam nadzieję że wraca do sił. Bebell ja też nie przepadam za czosnkiemale wywar z niego nie jest taki zły. Musisz spróbować. Ja przyznam że jak dawniej poczułam czosnek to wymiotowałam. ALe taki barszczyk dam rade wypić i nawet mi posmakował. Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: heloł! 26.09.05, 11:30 ooooo to prawda wyjątkowa cisza dzisiaj a ja tez mam mnostwo czasu jutro jak mnie nie bedzie (jednodniowy urlopik ) )to pewnie nadrobicie straty, a ja w srode znowu bede godzinami zaległosci nadrabiac przyznam bez bicia że poraz pierwszy od kiedy mogę głosować nie dopełniłam patriotycznego obowiązku, wybrałam wycieczkę w góry popraawię sie przy następnych wyborach Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: heloł! 26.09.05, 11:35 Czyli jak narazie tylko bebell spełniła obywatelski obowiązek.. Oj aż mi wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: heloł! 26.09.05, 11:53 nika- szanse poprawy masz juz za dwa tygodnie))) erga- zarzucę ten barszczyk dziś wieczorem)) a propos czosnku- mój mąż jada taki marynowany bleee! wyciaga i zjada, jak ogórka konserwowego... a nmie trzesie! dziś z Tośką mamy bonusowy dzień: wojtek cały dzień będzie w domu)) bardzo rzadkie dobro)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: heloł! 26.09.05, 12:15 Balbinko jestem pod wrażeniem Twojej pamięci....szok....szok...szok......dziś nawet nie będę próbować starać się Tobie dorównać a więc tak....Matala....Melba..... bardzo mi przykro z powodu waszych @....naprawdę szkoda, że Wam się nie udało....ale przecież kolejny miłosny cykl się rozpoczyna więc nie jest chyba źle )) melduję, że obywatelski obowiązek spełniłam wczoraj....a powrót do pracy boelsny....ojojojojoj....nic mi się nie chce....no może póść do domu mogłabym....na to wykrzesam trochę energii...ale na nic inszego )) a poza tym po wczorajszym bieganiu po lesie strasznie bolą mnie nogi....ale nie narzekam...nie narzekam...mój wybór...więc trzeba cierpieć ))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: heloł! 26.09.05, 12:42 Bebell marynowany czosnek nie ma już tego pałera jak świeży. I smakuje zupełnie inaczej-taki to ja też nie raz chrupię Za to mój mężulo uwielbia czasnek i potrafi cały świeżutki ząbek pogryżć jak cukiereczka. Ja to nie mogę na to patrezć. No i rzecz jasna nie wpuszczam go wtedy do łóżka bo nie znoszę jak mi chucha w twarz. bleee.. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: heloł! 26.09.05, 13:11 Dzien dobry dziewczyny Przepraszam, że troszkę mnie nie było ale mieliśmy najazd gości W piątek przyjechał mój szwagier a w sobotę moi znajomi, którzy chcieli zobaczyć Stinga, tak więc realizowałam się w roli gospodyni domowej No a dziś pozwoliłam sobie na małe szaleństwo czyli wróciła do łóżeczka po wyjściu męża do pracy i troszkę sobie poleniuchowałam Obowiązek obywatelski spełniłam Balbinko pozdrawiamy Cie razem z kropeczką Ergo uważam, że ważniejsze są obowiązki małżeńskie niż obywatelskie Ech, mam jeszcze całą górę naczyń do pozmywania więc idę walczyć dalej Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: heloł! 26.09.05, 13:18 Czyli na naszym forum narazie frekwencja wyborcza 50%: Głosowały: megi ata bebell Nie głosowały: erga jutka nika Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: heloł! 26.09.05, 14:35 a ja nie glosowalam. Ale wiecie, mnie wczoraj w domu nie bylo. Na prezydenckie sie juz zglosilam. jak mmija dzien? Kto jeszcze we wrzesniu testuje? Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: heloł! 26.09.05, 14:51 Może ja, jeśli @ nie przyjdzie to w piątek zatestuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: heloł! 26.09.05, 15:02 Głosowałam oczywiscie - nie przeczytalsycie wczesniejszego postu z wczoraj??? Batonik - sstan bez zmian, ciezki, pies wciaz nie chce jesc niestety. tylko karmienie dożylne. Lekarz i rodzice podjeli decyzję, ze biorą go do domu - moze zacnzie jeść, jak będzie na swoich smieciach. Do szpitala zawsze z nim zdąśża gdyby karmienie bylo niezbędne. Ja dzis zaszlaalam i kupialm se dobry podklad, dzieki temu mam co najmniej an pol roku. i jeszcze korektor pod oczy. Musze sie jakos rozweselac, bo caly weekend zaryczany byl Ciesze sie,z e jestescie dziewczyny, moge sie wam wygadac a i sledzic wasze losy! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Frekwencja foremek całkiem niezła.. 55%.. 26.09.05, 15:24 Głosowały: megi ata bebell matala cytrusowa Nie głosowały: erga jutka nika abie Odpowiedz Link Zgłoś
ata76 Re: Frekwencja foremek całkiem niezła.. 55%.. 26.09.05, 15:42 no...lepsza niź ogólnokrajowa....zdaje się ) Cytruś, jaki podkład??????? Muszę sobie też kupić i się zastanawiam jaki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa podklad 26.09.05, 16:26 Lancome w kompakcie czyli nie plynny wlasnie wrocilam z roweru, a ze slaba jestem, to zaraz padne - az mi niedobrze musze odpocząc Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: podklad 26.09.05, 17:31 witam babeczki, ale tu dzisiaj cichutko....Właśnie wróciłam z pracki i dosłownie padam na twarz, a tu tyle do sprawdzenia...buuuu.Tak to jest , jak się zbyt długo przy komputerku siedzi.Nawet ślubny mnie opieprzył,że potem bedę beczeć, jak dyrowi podpadnę (tfu, tfu, tfu przez lewe ramię)gdy słaniajac się, z powodu zarwanej nocy,od ściany do ściany będę "śmigać" po szkole.A ja musiałam troszke odreagowac ot co.Byłam dzisiaj złozyc dokumenty na studia podyplomowe.Chcę zrobić historię i wos, a co mi tam, przynajmniej się czymś konkretnym zajmę, a i godzin mam znacznie mniej w szkólce.Trochę się boję, ze nie dam rady wszystkiego pozapinać na ostatni guzik, ale z poprzednią podyplomówką jakoś się uporałam , to i tu chyba tak najgorzej nie bedzie.Jak nie dam rady, to po prostu odpuszczę i finito.Zresztą co ma być , to będzie.Szkoda tylko, że czasu dla was troszkę mniej będzie...od listopada. A ja teraz mam jakiś podkład w płynie, matujący ,z avonu i nie jestem zachwycona.Czekam aż się skończy i wracam do nawilżającego.A to cudo ile kosztuje? Cytrusiku, mam nadzieję, że piesio po powrocie do domku zacznie jeść.Szkoda by było, gdyby się poddał.A co do IUI, to Monisia potwierdzi, ze w gruncie rzeczy to nic strasznego.Nasza wyobraźnia podsyca strach.Wiadomo, coś nowego!Mnie nic, a nic nie bolało, tylko odrobinkę rozpierało podczas wstrzykiwania nasionek.Lekarz podczas zabiegu żartował, by mnie trochę rozluźnić,bo troszkę stresiku zawsze jest.Potem poleżałam przez 15 min na foteliku, ginek w papierach dłubał, by mnie nie krępować i żartowaliśmy sobie o durexach ile to człowiek kasy w młodości na to wydawał..hihihi, a teraz znowu się musi męczyć.W szpitalu atmosfera także nie była najgorsza, wszyscy bardo mili,ale lekarz podający przygotowane nasionka strasznie milczący , nieznany.Jestem już po 2 IUI, jak będzie trzeba zrobię następne, nie masz się czego bać.A mój mężulo bardzo się cieszył, że będą podane tylko te najlepsze nasionka a do tego dobrze odżywione i mocne. Nikusiu, nie znikam już. Atko, tylko czasami mam takie przebłyski, niestety. Jutko, cieszę się, ze koncert ci się podobał i dobrze się bawiłaś! Bebell, życie, życie....dobrze, ze masz chociaż jedną solidną grupę, ale to może tylko pozoranci...znam takich...Czasami te niby mniej zdolne zespoły , lepiej zdają egzaminy.Może po prostu nie są tacy błyskotliwi, albo jeszcze się sami siebie boją.A pracowałaś już kiedyś na takim stanowisku, czy coś przeoczyłam? Moni, jak gardełko, co powiedział ginek? Pkanetko, gdzie jesteś?Jak pęcherzyki? Megi, a ty nie powinnaś czasami leżeć? Z tym krwiakiem to lepiej uważać.Ja musiałam leżeć placuszkiem...zatem gary zostaw mężulowi i do łóżka, bo potem będziesz sobie w brodę pluła.Oszczędzaj się! Idę sprawdzać te piekielne zeszyciska...brrrr.Do wieczora! Odpowiedz Link Zgłoś
abie76 Re: podklad 26.09.05, 20:13 To co tylko jedna zostala do testowania? I od 1.10 przechodzimy na pazdziernikowe starania? Mam nadzieje, ze zafasolkowane nas nie opuszcza, bo mi serce skacze zawsze jak czytam ich przezycia i jakos od razu mi lepiej... Co do podkladu, to ja najbardziej lubie Helene Rubinstein Color Clone, ale jest oszukanski, bo ma pompke i zostaje na dnie butelki. Teraz mam Chanel i tez jest OK. Bardzo dobrze Cytrusiu, ze zrobilas sobie dobrze, bo takim bez sensu weekendzie! Mam nadzieje, ze Batonik zaczal jesc i bedzie zdrowial. Takie pieski jak on, albo moj Maksio sa twardzielami, wiec trzymam dalej kciuki. A teraz wylaczam komputer, bo musze lekcje odrobic Powaga, zadali juz na pierwszym spotkaniu, a to 5x w tygodniu... usciski Odpowiedz Link Zgłoś