Dodaj do ulubionych

WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia

    • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 12:15
      cisza...cisza..nuda, nuda, nuda..!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))))))))))))
      nienawidze nudzić się w pracy...
      • erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 12:26
        Pszczoła ale to tylko przez okres zimy smile)
      • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 12:27
        ja mam co robić, ale nudzi mnie to smile))))
        a laseczki pracują, ojjj pracują!

        a co u Atki? Co tak cicho siedzi?
        • abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 13:11
          Dzien dobry mile Panie!
          Przczytalam, ze wstrentna @ przyszla do niektorych, ale bedzie dobrze w
          nastepnym cyklu. Tak sobie trzeba mowic.
          Megi widze, ze juz jestes, wiec bierzemy sie za poprawianie dzisiejszej
          statystyki. Co rpawda musze skonczyc moje wczorajsze tlumaczenie, ale bede
          zagladac caly czas.
          Im blizej do soboty i terminu @ tym bardziej watpie w sukces. Moje piersi sa
          wieeelkie(ten szaleniec maz sie cieszy, a ja i tak nie mam na co narzekac) i
          okropnie wrazliwe inaczej niz przed @, ale to jeszcze niestety nic nie znaczy.
          no dobra, to narazie
          • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 13:20
            Abbie twój Pan też jest walnięty na cycki? co za Szarańcxza z tych facetów.. ja
            nie kumam o co im chodzi z tymi cyckami...;DDD
            • abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 13:26
              Pszolo, wiesz o co chodzi? O to, ze oni takich niemaja! Ktos kiedys powiedzial,
              ze gdyby mezczyzni mieli piersi, to by z domu nie wychodzili smile)))))))))

              przeczytalam ten artykul o pszczolach. Niezle, tylko troche przykro, ze one
              tylko raz w zyciu ... bzykac moga hahaha
            • megi.1 :))) 20.09.05, 13:29
              Pszczola, Abbie nie należy się zastanawiać o co im chodzi tylko korzystać z
              tych posiadanych walorówsmile)))

              Abbie mam nadzieję, że powiększone piersi to właśnie ten syptom, który
              zwiastuje szcześliwe wiadomoścismile, a że jeszcze przy okazji radości to mężowi
              dostarcza to już szczescie całkowitesmile

              Zadzwonilam znów do mojego ginekologa (zastanawiam się kiedy przestanie
              odbierać moje telefony wink ) bo wolne wizyty na usg były dziś i dopiero 18
              października i nie wiedziałą czy dzis to nie za wcześniesmile no i może być więc
              idę dziś z mężusiem po dobre wiadomości do pana doktora od usgsmile

              A wracając do tematu kulinarnego to co dziś na obiad u Was? Ja chyba strzelę
              sobie warzywa z kurczakiem smile
              • jutka7 Re: :))) 20.09.05, 13:34
                Abie, może świadczyć, ale nie musi- patrz moje objawy...
                Ale życzę Ci, zeby jednak świadczyło!!!

                Megi, czekamy na dobre wieści. A swoją drogą to naprawde świetny ten Twój ginek!

                Mi na obiad zostały wczorajsze łazanki, pychota. Nareszcie nauczyłam się je
                robić smile
                • megi.1 Re: :))) 20.09.05, 13:37
                  Łazanki Jutko powiadasz...... hmmm jestem teraz bardzo podatna na kulinarne
                  wpływy, jutro zatem będą łazankismile))

                  Ide pozmywać, bo jakoś trzeba zapanować nad moim lenistwemsmile))
                  • abie76 Re: :))) 20.09.05, 14:17
                    Juteczko, niestety zdaje sobie sprawe, ze to zadne objawy. Mam takie
                    postanowienie: ja sie nie udalo to na weselu w sobote zabawie sie jak trzeba i
                    wydebie od kogos paierosa, bo juz miesiac naprawde nie pale, a kupienie byloby
                    kleska. Po drugie zrobie drastyczna diete, bo przez to cholerne zimne lato nie
                    jezdzilam na rowerze i przytylam 3kilosy. Taze tylko na zdrowie, a okolo 10.10.
                    przystapimy do kolejnych staran!

                    Te diete to zaczne dopiero od poniedzialku, wiec powiedz mi prosze jak sie robi
                    lazanki. Bardzo je lubie, ale u mnie w domu sie ich jakos nie robilo, wiec nie
                    mam pojecia jak je przyrzadzic.
                    • ata76 Re: :))) 20.09.05, 14:26
                      Abie....skoro miesiąc nie palisz.....to nie daj się ...i nie pal tego
                      jednego!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • jutka7 Re: :))) 20.09.05, 14:29
                      nie no Abie, takie poświęcenie musi być wynagrodzone! Czekamy do końca tygodnia
                      zatem!!!

                      A przepis na łazanki wzięłam z internetu, bo tez nie umiałam, a są pyszne,
                      naprawdę.
                      Wklejam:
                      Składniki: pół małej kapusty, 20 dag pieczarek, duża cebula, kilka plastrów
                      wędzonego boczku, chuda kiełbasa albo szynka (oczywiście w wersji
                      wegetariańskiej bez kiełbaski), olej, 3/4 paczki makaronu łazanki

                      Kapustę pokroić na niewielkie kawałki i ugotować na prawie miękko w osolonej
                      wodzie z dodatkiem kostki rosołowej.Kiedy kapusta będzie się gotować pokroić
                      cebulę w kostkę i podsmażyć na złoto na oleju, dorzucić pokrojone pieczarki i
                      udusić z pieprzem i solą. W międzyczasie wstawić wodę na makaron, ugotować go z
                      solą i przelać zimną wodą, żeby się nie sklejał.Podsmażyć wędlinkę albo
                      kiełbaskę i wymieszać z pieczarkami. Wlać troche oleju i podsmażyć wszystko z
                      odsączoną z wody kapustką. Przyprawić solą, pieprzem i ostrą papryką.Ja mieszam
                      kapustę z łazankami jeszcze na patelni i podsmażam aż wszystko będzie gorące,
                      ale można wymieszać składniki w naczyniu żaroodpornym i zapiec w
                      piekarniku.Oczywiście można też zrobić łazanki tylko z kiszoną kapustą, z
                      dodatkiem suszonych grzybów, albo z mieszanej kapusty.

                      No i cała filozofia!
                      • jutka7 przepis na łazanki w powyższym poście :) 20.09.05, 14:36
              • pszczolaasia Abbie ja jestem pszczoła nietypowa:DDDD 20.09.05, 13:38
                w kwestii obiadku to dziś są mielone w sosie koperkowymsmile suszonym niestety,
                ale koperek jest !!!!! uwielbiam koper ..i pietruszkę...Michu sie paczy na mnie
                bykiem jak ja to zielone jembig_grinDD nie lubi.
                przynam się Megi..nei wiem czemu nie lubię kurczakow.. no nei lubię..moge od
                czasu do zcasu zjeść,a le nie trawie tego mięsasad( a od czasu kiedyw ciąży
                byłam to po prostu nie mogie się przemóc. te kurczaki co oni sprzedają, to
                wogle jak kurzcaki mi nie smakuja...lepiej byś zjadla wolowinę..ma duzo
                zelaza!!! smile))) Megi to znaczy dziś po 18-stej jakieś pozytywne wiadomosci
                będą????????? no dobra..pczekamsmile))
                • megi.1 Re: Abbie ja jestem pszczoła nietypowa:DDDD 20.09.05, 14:01
                  Pszczółko koperek jest ok nawet bardziej niż ok ale pietrucha???? Tu staję po
                  stronie Twojego męża i stanowczo mówię "nie" zielonej pietruszcesmile

                  A co do wołowinki to od soboty szukam takiej ładnej zeby zrobić gulasz, ale
                  jeszcze nie trafiłamsmile W dumie warszawa jest do dupy pod względem zaopatrzenia
                  w mieso. W moim miasteczku jest z 20 sklepów mięsnych a tu jak na lekarstwo! No
                  dobra sama sie tu przeniosłam to nie mogę za bardzo narzekaćsmile
    • keri5 Do Bombamonika 20.09.05, 13:50
      W zasadzie to mam kilka pytanek do Monisi ale oczywiście swój post kieruje do wszystkich. Przyznam szczerze że nie jestem w stanie przeczytać wszystkich waszych postów, macie takie tempo że nie wykręcam. Zatem jestem ciekawa czy Monika zna już płeć dzidziusia? i wogóle który to tydzień? powiedz mi Monia czy wymiotowałaś na początku i kiedy te najgorsze objawy minęły?
      ja się jeszcze męczę z mdłościamy i czasem heftnę, ale chyba coraz mniej i wogóle mam większą ochotę na jedzenie. to już albo dopiero 10 tc i następną wizytę mam dopiero za 3 tygodnie, strasznie mnie skręca bo chciałabym widzieć dzidzię co tydzień i nie wiem jak ja tyle wytrzymam.
      Monika a ile cm ma towja dzidzia? u mnie na razie 3cm ale dla mnie to i tak dużo.
      pozdrawiam wink)))
      • ata76 Re: 6 wszystkim!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 14:03
        Megi, byle do 18.....a potem raporcik!!!!

        Erga, koniecznie czosnek...to naprawdę pomaga....a efekty uboczne
        nieważne....zdrowie najważniejsze!!!!! Bedziesz się szczepić, czy poczekasz????

        Ant, Jutka.....to że się tak wyraże...zdaje się, że jedziemy na tym samym
        wózku....tyle, że u mnie nie żadne plamienia a regularna @ wraz z bólem
        brzucha.....teraz jestem już po tabletkach, więc jakoś funkcjonuje....rano to
        była porażka sad

        Abie, za Ciebie trzymam kciuki....może Tobie się uda!!!!!! Aczkolwiek z tymi
        objawami to faktycznie nigdy nic nie wiadomo

        a która tu fotki obiecywałła wysyłać....bo ja nic nie dostałam?????
        • jutka7 Re: 6 wszystkim!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 14:12
          Atko, bardzo mi przykro sad((( widzę, ze worek się jednak nie rozwiązał....
          u mnie nie ma jeszcze nic, ten kawałek krwi był w sluzie i potem juz nic
          ale będzie, będzie, szkoda...

          Ale Kobietki, z nowymi siłami wkroczymy w kolejny miesiąc
          • ata76 Re: 6 wszystkim!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 14:25
            jutka7 napisała:

            Ale Kobietki, z nowymi siłami wkroczymy w kolejny miesiąc

            i tego się będziem trzymać !!!!!!
      • bombamonika Re: Do Keri 21.09.05, 11:16
        Kochana
        My dzisiaj skończylismy 19tyg i nadal nie znam płci. Byłam w 17tyg i dzidzia
        była tak ułozona, że nie było szans zajrzeć miedzy nóżki. Poza tym gin
        powiedział, że to nadal za wcześnie na pewną informację. W następną środę idę
        na wizytę więc wtedy powinnam sie dowiedzieć a jak nie to w czwartek idę na USG
        3D i nie wyjdę z gabinetu dopóki gin nie powie czy to synuś czy córcia. Trzy
        razy mi się śnił synuś więc pewnie zobaczymy jajeczka.
        Moja dzidzia ma ok 25cm i waży ok 200g.
        Pierwsze ruchy poczułam w 13tyg, pierwszy kopniak w 16tyg a regylarne kopniaki
        od 18tyg tzn wiem co sie dzieje z dzidzią. Kiedy śpi, kiedy się bawi itd
        Ja miałam straszne nudności do 12tyg książkowo i też prawie nic nie jadłam.
        Oczywiście zaraz potem jadłam sporo bo musiałam nadrobić zaległości.
        Wszelki nudności, wymioty powinny minąć do końca pierwszego trymestru więc
        Tobie zostało jeszcze 2tyg przy czym nie musi to być jak w zegarku.
        Mam koleżankę w pracy która wymiotowała do 9 miesiąca niestety. Ale to rzadko
        sie zdarza.
        Jeżeli chodzi o wagę to staram sie przybierać tak jak jest napisane w
        książce "Ciąża 40 kolejnych tygodni" wydawnictwa amber. Bardzo Ci polecam. Ja
        kupiłam na allegro bo nie mozna jej dostać w żadnej księgarni.
        Najbardziej dłuzył mi się pierwszy trymestr a teraz lecą tyg za tyg
        Kto by pomyslał, że za tydzień skończę piąty miesiąć.
        Monika
        • bombamonika Re: Do Keri 21.09.05, 11:19
          A tu możesz sobie poczytać jak duża jest Twoja dzidzia w każdym tyg.
          www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/kalendarz_ciazy_hit.html
          kobieta.gazeta.pl/edziecko/0,62305.html
          Monika
          • keri5 Do Bombamonika 22.09.05, 09:40
            Dziękuje Ci bardzo za odpowiedz Moniczko, przyznam szczerze że
            skorzystam z Twojej rady i też kupię tę książkę na allegro, już
            sobie nawet upatrzyłam. Stronki bardzo fajne i jakoś tak miło
            robi się człowiekowi jak poczyta jak wygląda jego dzidzia
            w danym tygodniu. A wiesz - mnie się śnił 2 razy też synek i też
            się nastawiam na chłopca, no ale zobaczymy.
            pozdrawiam
    • ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:06
      Keri....3 cm....super!!!!!! Oj nie dziwię się, że cieżko Ci powstrzymywać się
      od oglądania maleństwa!!!!!! W kwestii objawów ciążowych to niestety nic nie
      doradzę, ale na pewno Monia lub inne dziewczyny coś Ci powiedzą

      Niko, witaj...witaj...witaj.....faktycznie troszkę Ciebie tu nie było, ale
      najważniejsze, że obiecujesz poprawę wink))
      • ant25 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:17
        Atka Jutka kto się pisze na woźnicę ? a kto na czytanie mapy w drodze do
        dzidziusia. Ja rezerwuję kanapę bo zawsze śpię podczas jazdysmile

        Pa pa
        Czym się Atka
        • ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:23
          ja chyba czytać mapę....bo prowadzić nie potrafię wink))

          i też lubię spać w trakcie jazdy....więc będziemy musiały się wymieniać wink))
          • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:26
            ja za to uwielbiam prowadzić, więc podzieliłyśmy się funkcjami smile)
            • ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:29
              hihihihihihi....to układ idealny....funckje rozdysponowane....wszystkie
              zadowolone....lepiej być nie mogło big_grin
              • nika112 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:34
                Abbie skoro tyle nie paliłaś to nie pal!!!

                Jutko, ja tez sie pisze na ten przepis na łazanki.
                A dzis robie spaghetti. hmmmm jak tak piszecie o jedzeniu zaczynam być głodna,
                a obiecałam sobie ścisłą dietę. Muszę zrzucić pare kilo.
              • ant25 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:38
                wow, co za zgodność niespotykana w damskim gronie...od morza aż do (prawie)
                tatr.
                smile))))RAzem bedziem przeżywać wspólnie kolejne starania dzien po dniu,ściskam
                Was gorąco dziewczynki bardzo bardzo mocno.
                • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:40
                  sciskamy wzajemnie smile))

                  Aniu, odpisałam Ci wczoraj na gazetę
            • erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:42
              jutko to zupełnie tak jak ja - ja sie chyba urodziłam z kierownicą w rękach.

              Keri - już 3 cm ?? super - rośnie ta twoja niuńka. Niech rośnie zdrowo.
              Trzymajcie sie cieplutko

              Atko-właśnie nie wiem czy się dziś zaszczepię. Poczekam chyba do jutra. W sumie
              czuję się dobrze ale cos gardełko mnie pobolewa. Ale to może z powodu szaleństw
              weselnych - wydarłam się za wszystkie czasy smile

              Dzwoniłam dziś do krakowa po wyniki.. i chyba nie są złe..:
              FSH 11,0
              Estradiol 113,4
              Progesteron 1,3
              Z tego co sprawdzałam to wszystko w górnych granicach normy. Tylko zastanawia
              mnie czemu tak mało tych wyników. Ale pewnie tak miało być.
              • nika112 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 14:57
                ooo ilu tu zawodowych kierowcow prawie smile)
                ja tez lubie jezdzic za kierownica
                zreszta mam cdziennie okazję bo dojezdzam 45 km w jedna strone do pracy
              • abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:07
                Jutka, dzieki za przepis! Jutro lazanki! Dzis nie ma obiadu, CoolDoc zywi sie
                dzis w stolowce a ja zupka chinska.

                Poza tym jade z Wami tym samochode, chetnie moge byc na zmiane do kierowania.
                Obawiam sie, ze pojedziemy autobusem bo nas coraz wiecej...
                • ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:13
                  ooooo a ja póki co na etapie chęci zapisania się na kurs.....tyle tylko, że
                  jakoś mam obawy, czy będę miała odwagę wsiąść za kółko i o zgrozo...wyjachać na
                  miasto....ale myślę o tym...intensywnie wink

                  Jutka...przepis na łazanki wygląda super.....tyle tylko, że nie wiem jak się ma
                  praktyka...w sensie latwości wykonania...bo nie brzmi skomplikowanie...ale to
                  moga być tylko pozory wink)

                  Erga, a pytałaś się czy bolące gardło jest przeciw wskazaniem do wykonywania
                  szczepionki??? Z tego co pamiętam, to na pewno gorączka....w zeszłym roku
                  pielęgniarka, która robiła szczepienia stwierdziła, że kaszel nie
                  dyskwalifikuje do zrobienia szczepienia

                  Abie....oby nikt już do nas nie dołączał!!!
                  • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:19
                    wiecie co? mam dobry humorek, nie wiem dlaczego!
                    dzień piękny, jesień już przyszła, kolorowa, słoneczna (odpukać), jest dobrze!
                    • abie76 i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 15:23
                      tego sie trzymamy.
                      Swieci slonko, przed oknem wiewiory brykaja, szpaki - pijaki wziely sie za
                      jablka co spadly. Jest OK.

                      A mowilam Wam, ze jednak jedziemy do Polski na Swieta!!!!!! Juz sie nie moge
                      doczekac !
                      • jutka7 Re: i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 15:26
                        to super Abie!

                        o, Ty masz ładniejsze widoki z okna niż ja w tym momencie smile ale niedługo do
                        domku... a tam żołędzie spadają uderzając o dach, dzięcioł stuka, las szumi,
                        bosko! smile
                        • nika112 Re: i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 15:36
                          Jutko, to masz fajnie z tym domkiem.
                          U mnie nastroj tez dobry, a bedzie jeszcze lepszy. Po południu jak zwykle
                          spacerek z pieskiem po łakach i lasach. Już czuć jesień w powietrzu smile


                          • ata76 Re: i tak ma byc!!!!!!!!!!!!!! 20.09.05, 16:11
                            a na Pomorzu niezbyt ładnie....ale na pewno jesiennie....bez dwóch zdań wink)))
                  • eda1282 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:22
                    witam was
                    wpadam się tylko przywitać bo zaraz do domku
                    od jutra luzy w pracy więc musze nadrobić zaległości
                    no chyba że któraś z was ma ochote opowierdzieć mi co się tutaj działo
    • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:35
      Dzieńdoberek Misiaczki!

      nadaję dziś do Was jeszcze z pracy, bo mam troche luziku smile

      Zaraz biorę się za czytanie tego co dziś nawijałyście smile.

      U mnie @ nadal nie ma, dziś 31 dc. Nawet dzis przestał brzuch boleć. Tzn coś
      tam czuję, ale to stanowczo nie ból - w porównaniu z tym co było przez
      ostatnich parę dni... Dziwne to, a już myślałam, że mi się cykl podregulował,
      kurka wodna!

      Ściskam wszystki mocno smile)))
      • bebell Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 15:50
        oto i jasmile))

        Ant- jesli idzie o pulpety to u mnie dzis na obiad byłysmile)) z sosem koperkowym.
        a jesli chodzi o kształty Twe to raczej na osąd Pszczoły się zdamsmile)) buziaki
        dla Amelki.

        Megi- w kwestii pęcherza: moja koleżanka w ciąży na to cierpiała, powracało i
        powracało, a ona jakoś na antybiotyk nie mogła sie zdecydowac. co okazało się
        byc błędem, bo dzidziuś przechodząc przez kanał rodny zaraził sie tymi
        bakteriami. wiem, że posiew trzeba koniecznie zrobic w III trymestrzesmile)) i jak
        jest nie najlepszy to trucsmile))
        jeśli chodzi zaś o wołowinkę to Ty po sklepach nie szukaj, tylko na bazarek sie
        udaj. koło mnie (na pl. Szembeka) na bazarku jest mięsko rewelacjasmile) i insze
        produkty też.

        Atka- głupia @!! mam nadzieję, że długo męczyc Cię nie bedziesmile))

        Erga- Ty sie może nie szczep jeszcze, tylko do @ poczekaj, bo może Twój
        książkowy, super śluzik piątkowy to jednak płodny był??? nigdy nic nie wiadomosmile))

        Abie- zdrowiej!

        Na razie koniec nadawaniasmile)) na spacerek lecimy!
        odezwe się wieczorkiem i napiszę co u mnie.
        Kissy w ilościach hurtowych!

        kasia
        • ata76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 16:09
          Eda....ja nie mam zdolności sprawozdawczych...najlepiej chyba wychodzi to
          Matali smile

          Stokrotko, a może to nie rozregulowany cykl, tylko....co inszego???

          Bebell, no to miłego spacerowania a wieczorem koniecznie kilka zdań o sobie
          napisz!!!!
        • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 17:49
          Babell, pewnie nic inszego sad. Ostatni cykl miałam 47 dni - najdłuzszy w ciągu
          ostatnich 2 lat chyba... Miałam nadzieję, że może znów do normy wróciło...

          Choć dziwna sprawa, bo mnie w tramwaju mdlić zaczęło jak z pracy wracałam. Ktoś
          przed moim wyjściem w biurze nasmrodził jakąś kapustą i w tramwaju mnie
          dopadło, fuj... Zjadłam w domku i juz lepiej, choc nadal trochę czuję.
          No i kupiłam po drodze pyszną herbatkę jabłkowo-cynamonową i właśnie ją sączę z
          miodem - jakoś tak ten miód chodził za mną od paru dni smile.
          • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 17:52
            Ach, to Atka nie Babell! Zakręcona jestem smile
            • matala6 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 20.09.05, 18:46
              Wieczorek jest
              i milo jest!!

              W pracy sobie siedzialam
              i w klawisze stukalam.
              Kolega wcinal rybe wedzona,
              wiec jestem zakrecona -
              prawie jak na Chinatown .....
              uffff...

              Ledwo sobie zyje
              goraca herbatke wypije
              i pod kolderke sie skryje!

              Cudownego wieczorka i nocki!
              • erga4 Matala-poetka 20.09.05, 18:51
                no no cóż za poezja... Wiersze układam jak mickiewicz adam smile
                Bebel - no śluzik niby był ale... nie nie raczej nie ma takiej możliwości -
                choć wiem że cuda czasem się zdarzają.
                Póki co byłam u lekarza i mam receptę na szczepionkę i skierowanie do iniekcję.
                Ale i tak poczekam aż mnie gardełko przestanie boleć.
                • erga4 mam dobry dowcip !! 20.09.05, 19:00
                  Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła, gdyż chciało
                  jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłość fizyczną. W pozycji "na
                  pieska". Nagle w drzwiach stanął Jasio.
                  "Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji" – pomyślał tatko.
                  - A ty, niedobra! Ty... ! – ryknął tatko i zaczął walić mamcię w d*pę. – Nie
                  będziesz już Jasia więcej biła... A masz... !
                  A Jasio krzyczy:
                  - Super tatko, super!!! Wyr*chaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
    • megi.1 A więc drogie ciocie:) 20.09.05, 19:06
      Maleństwo jest, ma razem z opakowaniem 8 mmsmile jeszcze nawet go nie widaćsmile ale
      jest dobrze "zakotwiczone"smile i jak narazie reszta ok, szyjka sie trzyma. Jest
      niewielki krawiak który ma się wchłonąć i pan doktor na pytanie "a jak się nie
      wchłonie?" odpowiedział "wchłonie się" więc tego się będziemy trzymaćsmile))

      Jesteśmy z m. po prostu szczęśliwismile i polecamy się waszym modlitwom!!!
      • finka11 Re: A więc drogie ciocie:) 20.09.05, 20:00
        To cudnie megi, że widziałaś, swoje piękne 8mm. Ja idę do ginka w piątek,
        strasznei sie tej wizyty boję, ale też nie mogę się doczekać.
        Jutka ale mi smaka tymi łazankami narobiłaś, no i tak pięknie pisałaś o swojej
        okolicy, zazdroszczę ciszy i spokoju. Ja mieszkam przy brukowanej, ruchliwej
        ulicy, więc nawet okna nie otwieramsad A co do @, to w końcu się nie pojawi
        -wiesz o tymsmile
        Stokrotko narobiłaś mi nadzieji, trzymam kciuki za te objawy.
        Pozdrawiam wszystkie foremki i przesyłam buziaki.
      • pszczolaasia Megi:)))))) to cudowne:))))) 20.09.05, 20:13
        na chwilę tylko wpadłam, żeby obaczyć czy coś poiszeszsmile)))kiss**** 8 mmsmile)))
        spadam do robotysmile)))
        • melba7 Re: Megi:)))))) to cudowne:))))) 20.09.05, 20:38
          Megi pozdrawiam Ciebie i Twoje 8 mm
          Keri, sciskam Cie mocno , i Twoje 3 cm tez.smilesmilesmile
          • stokrotka76 Re: Megi:)))))) to cudowne:))))) 20.09.05, 21:08
            Megi, pięknie Ci rośnie dziecinka smile))!
            • jutka7 witajcie Ciotki Klotki :) 20.09.05, 21:23
              Megi, gratulacje!!! Co za drobiazg w Tobie rośnie smile

              Finko, niedługo i Ty zobaczysz swoje 8 mm, qrcze jak super. A do jakiego
              lekarza się wybierasz? Tak z ciekawości pytam bo sama nie mam swojego
              ulubionego. A jeśli chodzi o okolice to ja wyprowadziłam się z Wrocka, dlatego
              mam las za plotem i jestem przeszczęśliwa!

              Matala, a kiedy Ty testujesz?
              • abie76 Re: witajcie Ciotki Klotki :) 20.09.05, 22:20
                Megi, taki Malenki cud w Tobie rosnie, ale pieknie

                Sciskam i do jutra
                • hortika Re: witajcie Ciotki Klotki :) 21.09.05, 08:14
                  cześć,
                  wzruszyłam się Waszymi postami.. jak to musi byc cudownie podglądać fasolkę.. i
                  patrzeć jak rośnie. Wydaje mi się, z esama tego nigdy nie doświadczę.. oj chyba
                  mam kiepski humor dzisiaj.
                  Ergo-sam zabieg laparo trwa ok 1 godziny, chociaż zależy co będą Ci ostatecznie
                  robić. Przez niecałą dobę pozostaje sie na sali pooperacyjnej, poźniej jeszcze
                  jeden dzień w szpitalu i wio do domu. Ja nie leżałam wcale, kilka dni po
                  powrocie byłam już w bieszczadach. Dziurki mnie nie bolały wcale, ani przez
                  chwilę. Są naprawdę małe. Trochę ciągną szwy, ale to przez ok 2-3 dni. Niektóre
                  dziewczyny skarzyły sie na ból w barkach, ale mnie nie bolało nic. nic sie nie
                  martw!!
                  AAA ja tez uwielbiam prowadziś samochód...
                  słonecznego dnia.
    • pkaneta Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 08:07
      Witajcie Kochane. Dawno mnie tutaj nie było - pamiętacie mnie jeszcze?? wink)) A
      może tęskniłyście za mną ??wink))
      Jak narazie jestem- ale to chwilowy stan - na 14 idę do dentysty, a na 16 do
      gina - i będę wiedziała co i jak z tym moim badaniem w szpitalu.
      Pędzę do czytania i będę się starała przyswoić sobie ten ogrom wiadomosci
      Narazie papapapa. Miłego dnia
      Aneta
      • finka11 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 08:12
        Witam pkanetkę po przerwie, co słychać u Ciebie?
        Jutko mówisz, że mieszkasz pod lasem, normalnie marzeniesmile Ja też mam zamiar
        emigrować z Wrocka na wieś, na razie staramy się o kredyt, tylko ciąża nam to
        trochę skomplikjue. A co do gina, to nie idę we Wrocku tylko w rodzinnym
        mieście, do takiego co prowadził 2 ciąże mojej siostry i wszystkich koleżanek i
        były bardzo zadowolone. No a wizyta juz w ten piątek. Ja se mam strach, jak
        mówią na czeskich filmach.
        Życzę miłego dnia, zaraz lecę do pracysmile
        • erga4 dzień dobry! 21.09.05, 08:19
          ale dziś zimno brrr. w biurze mam jak w lodówce. wczoraj zaaplikowałam sobie
          czosneczek no i gardełko mnie jakby mniej boli. ale dalej jestem jakaś taka
          grypowa.
          Witaj Anetko-dawno cie nie było to fakt. chyba pojawisz się jeszcze dziś, co?
          • nika112 Re: dzień dobry! 21.09.05, 08:38
            Witam
            o to prawda, strasznie zimno
            Megi cudownie, że widziałaś swoje maleństwo i że wszystko jest dobrze.
            I zobaczysz będzie tak dalej.
            Finko bede trzymać kciuki za udana piątkową wizytę.
            Anetko pwenie że tęskniłysmy.
            • finka11 Re: dzień dobry! 21.09.05, 09:30
              Jutko i Ergo kurujcie się, po pracy pod kołderkę a mąż niech lata z ciepłą
              herbatką. Niko ty też się zagrzej, bo dzisiaj na prawdę chłodzik, no ale cóż,
              trzeba się przyzwyczajać. A za trzymanie kciuków "nie dziękuję"smile, żeby nie
              zapeszyć.
              No i jak moja imienniczko Anetko, co tam u Ciebie po tak długiej przerwie?
      • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 08:33
        Anetko, a juz myślałam, ze razem z Balbinką postanowiłyście nas opuścić...
        Ciesze się, ze jednak nie. Co u Ciebie? A co u Balbinki, masz z nią kontakt?

        U mnie dziś @ sie rozszalała, torbę leków mam przygotowaną i nie dam sie bólowi.
        I katar mam, ale przynajmniej moge spokojnie aspirynę sobie zaaplikować.
        miego dnia Forumki Drogie!
        • finka11 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 09:33
          Jutko oby ta @ była przynajmniej dla Ciebie łagodna i w miarę bezbolesna. A tak
          poza tym mam pytanie, ile dojeżdżasz do pracy do Wrocka i czy nie jest to dla
          Ciebie uciążliwe. Ja jak się wybudujemy (za jakieś 1000 lat) będę miała 40 km i
          trochę sie tego boję.
          • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:09
            Finko, ja mam ok. 25 km do pracy, no może do 30tu i normalnie zajmowało mi to
            30-35 minut do samej pracy, ale teraz Wrocek jest tak rozkopany i wszędxzie
            korki, ze sporo mi się dojazd wydłuzył.
            Ale nie żałuję, dom mi to wynagradza i nie jest dla mnie to dojezdzanie
            uciążliwe. W sumie do rogatek Wrocławia jedziemy 15 minut, reszta to korki we
            Wrocławiu. Za to uwielbiamswój dom i okolice, natomiast to nie jest wieś, ma
            szkoły, sklepy, wszystko co trzeba, a to wazne, zeby moje dzieci nie musiały
            dojeżdżać. No i pociągi co godzinę, ktore jadą niecałe 30 minut.
            A dokąd planujesz się wyprowadzic?

            a co do @ to juz nażarłam się tabletek, nie da się tego znieść bez sad
            • cytrusowa Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:17
              czesc dziewczynki, witam sie z wami z rana.
              nie mam dobrego humoru, wiec sie nie bede rozwijac - szkoda gadac.
              ale bede zagladacsmile

              milego dnia wam zycze, buziaki
              • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:24
                Rozwin sie Cytrusku, co sie dzieje?
    • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 09:46
      Wpadłam na moment, co by Wam oznajmić, że nie zdążyłam nawet dziś testu zrobić,
      bo rano plamienie się zaczęło. a teraz już wredota na całego szaleje sad.

      Przynajmniej mogę z badankami ruszyć - usg na sprawdzenie, czy jest polip pod
      koniec krwawienia i hormonki - mam skierowanie na lh, fsh i prl na 1-3 dzień
      cyklu - jutro albo w piątek pójdę na pobranie krwi smile. Ile się czeka na wyniki
      hormonów, wiecie?

      Miłego dzionka Wszystkim!!!
      • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 09:51
        Drugi plus w tym wszystkim, że od maja znowu cykl do normy wrócił - 31 dni
        trwał, jak przed starankami smile)). Może to ziółka, które piłam regularnie (Ojca
        Sroki)? Może odstresowałam sie w końcu (w trakcie był ślub)? Może niemierzenie
        tempki zadziałało? Ważne, że nie trwał znowu tak długo smile))
        • finka11 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:27
          Hej stokrotko, szkoda, że @ szaleje, ale porobisz badanka i będzie ok. Też coś
          wiem o długaśnych cyklach, mój ostatni trwał ponad 40 dni, a standardowow mam
          tak jak Ty po 31. Mam nadzieję, ze badanka wyjdą ok. Jak Ci mineły pierwsze
          miesiące małżeństwa? Moja koleżanka jak ją o to zapytałam powiedziła "nie widzę
          żdanej różnicy, więc po co przepłacać".
          Cytruś a co Cie tak męczy?
          Jutko ja mam zamiar emigrować na wieś, 3 km od mojego rodzinnego miasta -
          Brzegu, czyli tzw. "rzut beretem", więc też wszystko będę miała pod ręką,
          włącznie z całą swoją rodzinką, co mnie bardzo cieszy. Ale to dalekie plany...
          • erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 10:55
            Jutko, Stokrotko - tak mi przykro że te wredne małpy jednak przyszły. Oby ten
            kolejny cykl był szczęśliwszy..

            Stokrotrko wynik badania powinnaś mieć już na drugi dzień.

            Ja dojeżdżam też codziennie autkiem do pracy -15km w jedną stronę. I powiem wam
            że to żadna odległość. w ciągu 15 minut jestem w domu. Ale w przyszłości mam
            nadzieję na jakiś mały wspólny domek.. A póki cvo mieszkamy z rodzicami,
            zakupiliśmy działkę nad zalewem i myślimy o budowie domku letniskowego. wiem że
            dużo ludzi uważa że kolejność powinna być odwrotna ale najważniejsze jest że z
            mężulem się zgadzamy w tych kwestiach smile i najpierw będzie rekreacja a dopiero
            później wspólne stałe gniazdko. Bo póki co nie wiemy gdzie osiądziemy tak na
            stałe.
            • nika112 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 11:10
              Finko, ja też dojeżdzam 45 km w jedną stronę do pracy i nie jest to dla mnie
              uciążliwe. Zresztą bardzo lubię jeżdzic samochodem. Mam wtedy czas na różne
              przemyślenia czy poukładanie sobie w głowie planu dnia. Co prawda zimą dojazd
              zajmuje troche wiecej czasu (zwłaszcza jak śniegu napada), ale moge sie do
              pracy zawsze spoznic bez zadnych konsekwencji.
              • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 11:54
                witamsmile))
                Stokrotko i jutko przykro misad kiss**
                Finko czekamysmile)) będzie dobrze bejbasmile))
                Hortinko cóż to za malo pozytywne myslenie ??????? klaps!!! uszy do góry!!!kiss**
                Cytruś serce co jest???
                reszta dziewczyn kissykiss****
                aaa i witamy Anetkęsmile))))) ofcors, ze pamiętamysmile))
                • jutka7 ubezpieczenie 21.09.05, 12:10
                  ubezpieczyłam sie dziś dodatkowo w ramach grupowego ubezpieczenia w pracy, będą
                  płacić za urodzenie dziecka i pobyt w szpitalu. A co, w końcu starania pełna
                  parą, a okres karencji pół roku, więc zdąży minąć zanim urodzę smile

                  a Wy jesteście gdzieś dodatkowo ubezpieczone? Ja w poprzedniej ciąży spędziłam
                  miesiąc w szpitalu, sporo kasy bym za to dostała, a przecież wynagrodzenie było
                  wtedy obnizone.
              • abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:11
                Czesc Dziewczynki!

                Jutka: kurna ta @ to absolutnie bez sensu. Byle nie bolalo

                Zafasolkowane Wszystkie: Bosheee jak Wy pieknie o tym mowicie...ach

                Panie z pod miasta: zazdroszcze Wam. Marzy mi sie kiedys taki spokoj. Mieszamy
                co prawda w bardzo ladnej dzielnicy, bo to stare osiedle z lat ´50tych, male
                bloczki i duuuzo zieleni, ale mimo wszystko wolalabym gdzies w las. Moze kiedys
                przekonam mojego meza, ale najpierw to musimy sie zdecydowac gdzie my w ogole
                bedziemy mieszkac. Warunek najwazniejszy. blisko do lotniska z tanimi liniami
                lotniczymi smile

                Z odjazdem "dzidziusiowego" samochodu poczekajcie jeszcze do soboty na mnie,
                bardzo prosze. Niestety obawiam sie, ze raczej na 100% dolacze do wycieczki.
                NIestey, bo wolalabym zebysmy pojechaly np w 9 miesieczna podroz do celu smile

                OK, pryskam do zadan. O ironio losu, jak sa miesiace kiedy nie mam absolutnie
                zadnej pracy, tak teraz dostalam milion stron na wczoraj. Nie znaczy to, ze
                wcale nie zagladne, ale tarza spadam

                sciskam Was ogrooooomnie mocno
                • bombamonika Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:34
                  No dobra doczytałam Wasze posty.
                  Nie było mnie tylko 1 dzień a tu jak zwykle dużo czytania.
                  Megi
                  Gratuluję 8mm a krwiakiem sie nie przejmuj gin ma rację na pewno się wchłonie.
                  Finko
                  Czekam na opowieści po wizycie u gina. Też uwielbiam te wizyty i zawsze nie
                  mogę się doczekać.Najchętniej chodziłabym co tydzień.
                  Pkanetko
                  Cieszę się, że się odezwałaś. Bałam się, że jak Gviazdka postanowiłaś od nas
                  odpocząć.
                  Jutko, Stokrotko
                  No cóż jak zwykle mogę tylko powiedzieć oby to była ostatnia @

                  Wiecie co chyba mój Nioniek lubi swoje e-ciocie bo zawsze jak jestem przed
                  kompem to sie budzi i kopie. Teraz też rozrabia.
                  Ja też lubie jeździć samochodem. Mam to po mężu, który chyba urodził się w
                  samochodzie i kocha je bardziej ode mnie. To nie żart. U niego jego kochany
                  samochód jest na pierwszym miejscu a potem ja. Miał kiedyś "Kochankę" tak
                  nazywał swojego Opla GSI - szybki sportowy wózek.
                  Ja też lubię szybką jazdę i czasami się ścigam z facetami. Uwielbiam tą minę
                  faceta gdy wącha rurę mojego samochodu.
                  A jeżeli chodzi o las to mieszkamy na małym osiedlu pod Warszawą w lesie więc
                  codziennie chodzę na spacery. Wykorzystuję piekną pogodę i dziennie robię kilka
                  kilometrów dla zdrowia. Mieszkamy tu od niedawna tzn 1,5 roku i włożyliśmy w to
                  gniazdko dużo pracy i pieniędzy ale ja juz myślę o domu. Zawsze marzyłam o
                  domku z ogródkiem. Niestety ceny pod Warszawą działek są straszne kilkadziesiąt
                  dolarów za metr. Tak więc na razie musi mi wystarczyć to co mamy.
                  Monika
                  • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:48
                    Moniczko,

                    z takim spokojem i ciepłem piszesz o swoim dzidku, że aż się milej na sercu
                    robi.
                    A jak czytam sobie o ciążach to nachodzi mnie takie uczucie, ze ja nigdy tego
                    nie zaznam. Tak jak dzisiaj, moją jedyną obawą jest nie to, że będe musiała
                    długo czekać na ciążę, ale że jej nigdy nie będzie sad
                    • abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 12:56
                      Oh Jutka, no co Ty?!?!?! Bedzie dobrze, zobaczysz. MOze musisz dluzej poczekac,
                      moze Twoj organizm musi sie lepiej przygotowac, moze to po prostu jeszcze nie
                      byl ten miesiac. Nie daj sie takim myslom!!!!!! Pamietasz, kiedys Wam napisalam
                      SZTUKA JEST ZYCIE POMIMO. I tego sie trzymaj, pomysl ile radosci bedzie i
                      szczescia kiedy w koncu zobaczysz swoje diecko i bedziesz je przytulac. A
                      bedziesz, na pewno!!!
                      Nos do gory, prosze

                      caluchy ogromniachy
                      • erga4 Jutko 21.09.05, 13:02
                        Powiem ci że ja coś takiego czuję już od lat... już jako nastolatka czułam (nie
                        wiem czemu) że będę miała problemy. No i mam. Oddalam od siebie tą myśl ale...
                        sama wraca jak bumerang. Ja już jestem na takim etapie że szukam dobrych stron
                        życia bezdzietnego - a to przykre..
                        Mój mąż mnie wspiera - bez niego nie dałabym rady.

                        Żyć pomimo! bo tak trzeba..
                        • jutka7 Re: Jutko 21.09.05, 13:05
                          Ergo, ja tez od lat, od czasu głupiej wróżby na andrzejkach mnie to prześladuje
                          i jak na razie potwierdza się

                          mam nadzieję, ze jednak nie tak się skończy!!!
                          Abie, masz rację, ja to wiem, ale coś mnie dziś napadło

                          a życ pomimo... trudna sztuka!
                        • ant25 Re: Jutko 21.09.05, 13:09
                          Jutuś, nie łam się proszę dla pocieszenia tylko powiem że to chyba za sprawa
                          jakiś hormonów bo ja też dzisiaj podupadłam z nadzieją a że się
                          zsynchronizowałyśmy z naszymi cyklami to tak sobie pomyślałam że to pewnie to.
                          Też staram się cieszyć tym co mam, mam wspaniałą córcię śliczna madrą i przede
                          wszystkim moją i nie biadolić ze nie mam drugiego. KOchana proszę o uśmiech tak
                          dla mnie.smile))
                          • ant25 Re: Jutko 21.09.05, 13:10
                            Jutus dostałaś wiadomość z przesyłką wczoraj?
                            • cytrusowa jestem 21.09.05, 13:23
                              no juz wrocilam i dopalilam net - ladnie sie rozpisalysciesmile

                              Monisia - to juz prawie 5mc, faktycznie czas smignąl ze hej.
                              ani sie obejrzymy, bedziesz pisala o skurcach porodowychsmile

                              A płeć...skoro 3razy sni sie chlopak, to nie ma musu by bylo inaczej.

                              A u mnie dziewczyny to zly humor zwiazany z moim M. - eee, szkoda gadac, nie
                              bede wam smecic.
                              chodzi o sluzbową kolację.
                              • ant25 Re: jestem 21.09.05, 13:31
                                O jacie cytruś ależ ty trzymasz w napięciu moja droga jak dobry flm ale
                                pamiętaj jesteś na babskim forum a te stworzenia mają to do siebie że są
                                straszliwie ciekawskie wiec prosze Cię ...

                                Ale jeżeli nie chcesz mówić to mam nadzieje ze wszystko sie ułoży więc trzymaj
                                się cieplutko kochana oby wszystko się wyjaśniło.
                            • jutka7 Re: Jutko 21.09.05, 13:43
                              Aniu, pewnie to jakiś hormonalny diabeł nam miesza... Tego będe się trzymać...

                              A Ty naprawdę możesz byc szczęśliwa, skoro jest córcia to będzie i drugie
                              dzieciątko! Tego jestem pewna. Ja nie mam żadnego dowodu, że mogę, ale nie
                              poddam się, powalcze jeszcze trochę!

                              A wczoraj nie sprawdziłam poczty bo nam się komp zawirusował. Postaram się
                              dzisiaj i z góry dziękuję!
                              Buziaki
                              • ant25 Re: Jutko 21.09.05, 13:54
                                Wiesz z moja malutką też tak różowo od razu nie było generalnie trchę się tez o
                                nia starliśmy i był w zasadzie mozna powiedzieć wyrok że nie da rady wiec
                                zrezygnowałam pojechałam na wakacje i cóz przyjechałam z pasażerem na gapę.
                                Tak ogólnie mówiąc miałam bardzo rozregulowane hormony i nie miałam
                                jajeczkowania a że nie chciałam poddać się zabiegowi a leczenie farmakologia
                                dawało mierny efekt to cóż tak to było przez ciąże miało się zmienić ale nadal
                                mam duże obawy czy będę mogła a nie chcę przechodzić znowu przez te badania
                                liczę że znowu się samo ureguluje albo wyjaśni.Ale strach jest.
                              • cytrusowa Re: Jutko 21.09.05, 13:58
                                eee, nie chcialam was trzymac w napieciu, po prostu uwazam, ze to nie temat na
                                forum.

                                Moj maz raz na jakis czas ma sluzowe spotkania - firma organizuje im kolacje w
                                restauracji i jakies rozwywki/.

                                Mąż normalnie pracuje do 18 i kolo 18.30 jest w domu.
                                no i dzis ma tą kolacje, nie uwaza ze moglby nie isc, nie bierze tego pod uwage
                                - po prostu to nie podlega dyskusji.
                                A mnie ejst przykro, bo wrocil pozno i znow caly dzin sama jak palec!

                                Wczoraj i jutro ma na popoludnie czyli wraca o 20.30.
                                i co to kuzwa za malzenstwo???
                                przychodzi pozno, kladize sie przed tv i zaypia. ku.., nie po to sie z nim
                                zenilam, by mi spal po pracy. wystarczy ze tu do ych szwabow przyjech\lam -
                                calymi dniami seidze sama, dobrze z ejest szkola, bo bym juz bbyla w niemieckim
                                kocborowie.

                                Z tą kolacją moglby chcodziaz poprzymilac sie, byc slodziutki, latwiej byloby
                                miz neisc to,z e nie bedizemy razem wieczorem. ale gdzie tam - nic z tego.
                                bez dykusji.
                                tylko sie dziwi, czemu mam zly humor.
                                • ant25 Re: Jutko 21.09.05, 14:04
                                  no coz cytruś pośmiałam sie przepraszam ale moja głupota po prostu wkleję;
                                  Moj maz raz na jakis czas ma sluzowe spotkania, taaaaaaaaak no to może jak ma
                                  te sluzowe spokania to daruj mu kochana a tak na poważnie to macie dwa fronty
                                  on pracuje i robi to dla WAS i nie rozumie dlaczego Ty tego nei rozumiesz
                                  przecież tak dużo wkłada w to aby było WAM dobrze Ty rozumiesz to DOBRZE jako
                                  to że po prostu chcesz z nim być spędzać czas itd.,a że WASZE DOBRZE ze sobą
                                  kolidują pojawia sie brak zrozumienia, aletak dobrze to jest radzić tylko na
                                  odlwgłośc wiem wiem mam ten sam problem bo ja typ trochę pracocholika jestem
                                  ale dla naszego dobrasmile))))
                                • abie76 Do Cytrusowej 21.09.05, 14:23
                                  Cytrusiu,
                                  napisalam do Ciebie na priva, sprawdz

                                  abie
    • jutka7 wysyp ciąż 21.09.05, 14:32
      na forum dla Starających się, normalnie szok

      i po co ja to czytam??
      • abie76 Re: wysyp ciąż 21.09.05, 14:37
        jaki wysyp? Cos sie dosypalo, poza tym co juz wiemy? I niech sie sypie, Kochana,
        dobre fluidy.

        • jutka7 Re: wysyp ciąż 21.09.05, 14:41
          nie, to laski nam nie znane, oczywiscie cieszę się ich szczęściem, ale jestem
          zdumiona ilością smile codziennie co najmniej jedna smile
      • pszczolaasia no własnie Juteczko nie wiem:)))) okrzan zara ktoś 21.09.05, 14:38
        tu dostaniesmile))))))) przecież ty tez będziesz w ciążysmile)) ja tak tyko na chwilę.
        • jutka7 Re: no własnie Juteczko nie wiem:)))) okrzan zara 21.09.05, 14:41
          a gdzie latasz Pszczczoło??
          • pszczolaasia Re: no własnie Juteczko nie wiem:)))) okrzan zara 21.09.05, 14:51
            w pracy, w pracy bejbesmile))) ja kcem do domu!!!!!!!!!!!!!!!
            • cytrusowa ant 21.09.05, 15:10
              nie rozumeim tego co napisalassad
              • cytrusowa Abie - poczta odebrana i odpisane 21.09.05, 15:10

                • ata76 Re: witam się popołudniową porą 21.09.05, 16:27
                  Megi, super, że Kruszynka rośnie zdrowo!!!!A resztą się nie martw...skoro ginek
                  powiedział, że polip się wchłonie to na pewno tak będzie i już smile))

                  Finka, trzymam kciuki za piątkową wizytę u ginka...a potem koniecznie info dla
                  koleżanek!!!

                  Stokrtoko, bardzo mi przykro z powodu @....ale jak sama pisałaś jest w tym coś
                  pozytywnego, bo cykl się uregulował...będziesz miała badanka...i będzie wiadomo
                  co i jak....no i przede wszytskim oby kolejny cykl był tym ostatnim!!

                  Jutka, Ant....widzę, że dziś u nas podobne myśli krążą po głowach....tu chyba
                  faktycznie jakaś burza hormonalna.....ale trzeba wierzyć....w końcu wiara czyni
                  cuda!!!Aczkolwiek jakoś to pisząc mam dziwne wrażenie, że mnie tonie
                  dotyczy....może za mało wierzę??? nic to...trzeba wziąć się w garść i patrzyć z
                  optymizmem w przyszłość

                  Pkanetko.....fajnie, że jesteś już z nami....powodzenia u ginka...i również daj
                  znać, co i jak!!!!

                  Abie.....tylko się za bardzo nie przepracowuj....na pewno zążysz zrobić...mimo,
                  że to na wczoraj smile)

                  Cytrusia, chciałabym napisać Tobie coś budującego.....ale w dzisiejszym stanie
                  mojego ducha nic mądrego nie przychodzi mi do głowy.....ściskam Ciebie i mam
                  nadzieję, że mimo wszystko M. Ci jakoś wynagrodzi ten wieczormy wypad

                  Monia....wielki buziak za to że jesteś tu z nami....czytać Ciebie to sama
                  przyjemność!!!!!!!!!

                  Matala....nasza poetka...co tam....forumowa wieszczka smile)))

                  a ja dziś podobnie jak Jutka walczę z bólem brzucha zapomocą tabletek....ale
                  będzie lepiej...z czasem wink))


    • bombamonika Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 16:15
      Witam ponownie kochaniutkie
      Własnie wróciłam z 2godz spaceru, zjadłam truskawki z bitą smietaną i jak
      zwykle idę na godzinną drzemkę bo mi się oczy zamykają.
      Mam wyrzuty sumienia, że tak piszę o swoim Niońku bo przeze mnie Jutka jest
      smutna. Własnie o tym kiedyś pisałam, że nie powinnam nic pisać o dzidzi bo Wam
      może być przykro. Jutko bardzo Cię przepraszam.
      Jestem pewna, że wy wszystkie będziecie prędzej czy później mamami.

      Aha i rozmawiałam dzisiaj z Gviazdką. W niedzielę dostała @ i nie jest w
      najlepszym nastroju. Powiedziała, że wróci na forum ale może za miesiąc.
      Na razie musi odpocząć psychicznie.Kazała Was wszystkie serdecznie pozdrowić.
      Odezwę się później bo o 18.00 pilnuję Michasia mojej sąsiadki. Słodki
      chłopczyk, który mam 1,8msc i bardzo kocha swoją ciocie (mówi tiotia)
      Muszę ćwiczyć nie?
      Monika
      • cytrusowa Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 16:22
        na poprawe humoru zjadlam DWA kasztnki przywiezione z Polski i zaraz sie
        porzygam chyba
      • jutka7 Moniczko 21.09.05, 16:28
        Kochana, ja nie przez Ciebie jestem smutna! Ja się bardzo, bardzo cieszę, ze
        jestes szczęśliwa i że wszystko w porządku i wręcz przeciwnie Twój przykład i
        Twoje przezycia pokazują mi, ze trzeba walczyć, wierzyć, być silną i nie
        poddawać się, a nagroda przyjdzie.
        Moniczko, pisz i dodawaj nam otuchy, nie jestes Kobietą, której po prostu się
        udało i bez wyczucia epatuje swoją radością. Dajesz mi nadzieję...
        Więc pisz! I dziel się!
        • jutka7 a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 16:31
          wklejam fragment artykułu nt. zasady działania wyluzowania się i jego braku,
          kilka słówek... Dotyczy to ogólnie starań i ciągłego myślenia o tym...

          Proszę zobaczyć: jeśli ona długi czas żyje w napięciu, do jej mózgu wciąż
          docierają dwa sprzeczne sygnały. Sygnał pierwszy: chcę zajść w ciążę, zależy mi
          na tym i jestem teraz gotowa. Sygnał drugi: coś mi zagraża - mózg tak przecież
          interpretuje stres - dzieje się coś złego, a więc to nie jest czas na
          powoływanie nowego życia. To widać na poziomie biochemii - stres podnosi poziom
          prolaktyny, a ona blokuje jajeczkowanie. Wiem, że to trudne, gdy szykuje się
          zabieg - inseminacja czy in vitro - ale warto próbować w takich momentach
          przekonać własny organizm, że nic mu nie grozi, że wszystko jest w porządku.
          • melba7 Re: a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 16:39
            Jutko zgadzam się w 100%!!!! ja mam dzis 25 dc.Juz czuję,że jestem
            nakręcona.Boje się,ze @ znowu przyjdziesad
            A jeszcze ta nowa praca...ech.Wszystko ok, ale zmiany to tez stres
            • abie76 Re: a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 17:00
              taaa, moj organizm zachowuje sie tak jak co miesiac na 2-3 dni przed, wiec chyba
              nieuchronnie nadejdzie @. Nie nakrecac sie to bardzo wazne, tylko jak osiagnac
              taki spokoj?

              Dzis sroda - dzien milosci dla tluszczu - ide na aerobik

              do wieczora
              pa
          • stokrotka76 Re: a'propos wyluzowania się... 21.09.05, 17:38
            Wyluzować się, łatwo powiedzieć... Choć mam wrażenie, że coraz lepiej mi to
            wychodzi... Jakoś tak się nastawiłam od tego cyklu, że nawet z powodu @ nie
            zdołowałam się za bardzo (może jeszcze wszystko przede mną). I proszę, odrazu
            cykl wrócił do normy! Mam nadzieję, że już mu tak zostanie i szybko będa
            efekty wink. To, że przestałam się tak skupiać na swoim organizmie też chyba
            pomogło - bez termometra i testów owu nie nakręcałam się tak bardzo i nie
            stresowałam. Choć to już 5 cykl staranek dziś się zaczął - wiem, że to jeszcze
            nie jest powód do paniki, ale krótko to dla mnie też nie jest... Ale cóż, widać
            tak miało być - człowiek całe życie uczy sie cierpliwości...
    • malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 21.09.05, 17:35
      Cześc wszystkim Po tak długim okresie nie pisania nie nadążam czytać Czy
      byłybyście tak miłe i napisały co nowego która zaszła a która się jeszcze stara
      a ja zaraz napisze co u mnie jeżeli oczywiście chcecie wiedzieć
    • megi.1 dzien dobry 21.09.05, 17:52
      Troszke Was dziś zaniedbałam - mea culpa!!! ale mam dzis śpiący dzień, a poza
      tym wizja tego krwiaka sprawia, że staram się praktycznie nic nie robić.

      Stokrotko przykro mi, że @ przyszła. Podziwiam Twój hart ducha i optymistyczne
      nastwaienie - ak trzymać!!!smile

      Jutko mądre to słowa, że nie należy się jakoś zbytnio nakręcać, ale tak trudno
      je wcielić w życie. Ja teraz sie uczę "nie bać" tego co będzie, choć to
      naprawdę trudne, nawet nie przypuszczałam, że będę aż tak sie bała. Zyczę Wam
      dziewczyny spokoju, który zaowocuje pozytywnym testem.

      Moniko pozdrów Gwiazdkę od nas!!! Miejmy nadzieję, że za miesiąc powróci do nas
      z optymistycznymi wiadomościamismile))

      Cieszę się, że Twoje maleństwo rozwija się dobrzesmile Tak szybko minął ten czas
      od momentu, gdy obwieściłaś nam radosną wiadomość, i pewnie tak samo szybko
      minie ten czas do szcześliwego rozwiązaniasmile

      Cytruś rozumiem, że brakuje Ci męża. Ja sie uczę cierpliwie znosić nieobecności
      mojego m. Staram sie zrozumieć, że robi to dla nas ale z drugiej strony czasmi
      muszę mu przypomnieć, że po prostu mi go brakuje i potrzebuję jego obecności. A
      u Was jakaś konstruktywna dyskusja nie wchodzi w grę?

      Pozdrawiam Was i ściskam wylewniesmile
      m.
      • cytrusowa Re: dzien dobry 21.09.05, 18:01
        nie w temacie sluzboych kolacji.
        nie wiem, on jakos nie rozumie tego co ja czuje.
        wymyslil, ze specjalnie nie zamontowal lampek na rowerze, by wyjsc wczensiej z
        tego spotkania i byc ze mną jak najszybciej - ciekawe jak mu to wyjdzie...
        • megi.1 Re: dzien dobry 21.09.05, 18:10
          Cytruś, a nie można zmienić konwencji i zorganizować kolację służbową w której
          uczestniczą również żony???
          U mojego m. takie spotkania to tzw. "celebration" ale nie odbywaja się zbyt
          często i jakoś sobie z tym radzę.
          Poza tym wierzę, w ten brak lampek i mam nadzieję, że Twój M. naprawde dziś
          wróci szybko do Ciebiesmile
      • malgos.ty Re: Pokićkało mi się 21.09.05, 18:09
        od sierpnia kiedy myślałam już że jestem w ciąży bo okresu nie miałam przez
        półtora miesiąca mój organizm się chyba rozlegulował. 10 września dostałam @ i
        plamię do dziś no wiecie co żeby mieć okres przez 11 dni to już szczyt
        bezczelności.dzwoniłam do gina i kazał mi brać szybciej luteine nie od
        niedzieli jak było zaplanowane wcześniej tylko od wczoraj po 4 tabletki i na
        dodatek powiedział że nici będą z września a w niedziele miało być jajo i teraz
        muszę czekać do października. żeby oszukać mój organizm wmawiam sobie że nie
        chcę dziecka może to coś pomoże i wszystko wróci do normy.
        • erga4 Re: Pokićkało mi się 21.09.05, 19:33
          Ja dziś znowu kuruję się czosnkiem. Oj niebardzo się czuję. Tak jakoś słabo i
          mdli mnie okrutnie - chyba wredna grypa żołądkowa.
          Jutko a coś ty sobie wmówiła z tą wróżbą? czyżby lanie wosku?? no co ty. Nie
          wierz w takie rzeczy. Ja nie musiałam sobie wróżyć - zawsze tak czułam.
          Pociesza mnie to że czuję że w końcu się uda - tylko pytanie kiedy.. Ale wierzę
          w to - no bo cóż innego mi pozostało?
          Codziennie znajduję nowe informacje na temat PCOS - jedne podłamują inne
          podnoszą na duchu. Choroba jak choroba - trezba nauczyć się z nią żyć.
          Najbardziej mnie boli to że tak długo nic o tym nie wiedziałam..
          • matala6 Wrzesniowe staranka :))) III czesc 21.09.05, 20:15
            Przeczytalam co tu bylo i .....

            Humorki musza byc dobre ....


            Megi i sliczne 8 mm duze buziachy i wiecej optymizmu !!!

            Finka udanej piatkowej wizyty i czekam na wiesci

            Monis poglaskaj maluszka ode mnie.
            Lubi brykac przed komputerem,
            moze podoba mu sie stuk klawiszy ;?


            Jutus, Ant,Ata, Stokrotko, Malgos, Pkanetko - nie teraz to pozniej sie uda,
            beda pazdziernikowe staranka. 10 miesiac to i moze bedzie strzal w dziesiatke
            i wysyp ciaz ..... wink))) Dla naszej Gviazki rowniez wink))

            Ergus - kiedy masz zabieg???
            Reszta jak wyzej - strzal w 10 wink)

            Abie - moze nie nadejdzie...., milego aerobiku!!!

            Melba - u mnie 24 dc i w sumie nic mi nie dolega -zadnych objawow
            i nie wiem co o tym myslec, wiec nie mysle wink))

            Cytrus - rozmowa jest najwieksza sztuka
            Humorek ma byc dobry, wiec moze nie slodycze,
            a cynamonowa herbatka (mnie zawsze pozytywnie nastraja wink)

            A gdzie Pszczolka, gdzie bzyka ????
            Hi,hi,hi,
            • bebell Re: Wrzesniowe staranka :))) III czesc 21.09.05, 20:51
              no, w końcu znalazłam chwilkę, żeby się pouzewnetrzniac przed Wamismile))

              dziś zmęczona strasznie jestem. wczoraj do wpół do pierwszej w nocy odciążałam
              M. w robocie (od piatku nagrywają i zaczął sie sajgonsmile) ), a jak w końcu mogłam
              pójśc spa to sąsiad doszedł do wniosku, że sobie radia głośno posłuchasad((
              baardzo głośno. wykłócaliśmy sie z nim przez godzinę, w końcu wykręciliśmy mu
              korki- drastyczne, ale byliśmy naprawdę zdesperowani- i nastała błoga cisza.
              niestety Tosica zrobiła pobudke o 6.00 rano. przez cały dzień normalnie oczy na
              zapałki.

              z dobrych nowin: dostałam propozycję prowadzenia zajęc dla studentów (socjologia
              z elementami antropologii kulturowej) i strasznie się cieszęsmile)) na zaocznych,
              calutka sobota i niedziela raz na dwa tygodnie. układ dla mnie idealnysmile)) nie
              za bardzo obciążające, w weekend łatwiej mi bedzie Tosi opiekę zorganizowac, a
              jednocześnie wyzwaniesmile)) i z ludźmi pracasmile)) nosz normalnie same plusy! bo
              powiem Wam w sekrecie, że kurą domową jestem z wyboru i generalnie bardzo mi z
              tym dobrze, ale ostatnio to jakoś mam dosyc ciągłego siedzenia w domu. no, i
              prosze trafiła mnie się odskocznia!
              farciara jestem! szefu na górze dba o moje zdrowie psychicznesmile))

              buziaki dla Was

              kasia

              P.S. Trochę mniej piszę, ale czytam wszysciuteńkosmile)) więc nie ociagajcie sięsmile))

              k.
    • mala_natka Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 20:49
      Witam po przerwie !

      Prawdde mowiac zagladalam ostanio na forum, ale skupilam sie bardziej na bardzo
      konkretnym temacie, a mianowicie - poszukiwaniu ginekologa - moja dotychczasowa
      gin nie dosc ze sprawiala nie najlepsze wrazenie to jeszcze okazlo sie ze jest
      tagiczna!! (dziewczyny niezle sie na nia skarza ). Nietety jednak nadal nikogo
      nie znalazlam sad- wszyscy albo nia maja wolnych terminow - z jednym nawet
      trzeba sie umawiac 2-3 miesiace wczesniej!, albo pracuja nie w tym szpitalu,
      gdzie bym chciala rodzic.
      Czuje sie troche zagubiona sad Z jednej strony to juz prawie czas na "machanie
      bejbika" - 9dc, a z drugiej wiem ze nie zrobilam odpowiednich badan, nawet nie
      wiem kot w razie czego poprowadzi moja ciaze. Nie chce sie tez pytac kolezanek,
      bo wole narazie utrzymac te nasze starania w tajemnicy...
      A moze wy znacie jekiegos fajnego lekarza z Wrocka??

      Mala Natka
      • pszczolaasia Re: Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 21:06
        Matalo moja droga pszczoła bzyka sobie po domu wcurwiona bo kachelki sobie
        zamarzyła!!!!!!!11 gościu kuwa 6 metrów będzie chyba kładł przez 3 dni...ja nie
        wytrzymam w tym burdelu za przeproszeniem tyle czasu!!!!!!!!! 3 dni!!!!!!! kurz
        jest wszędzie!!!!!!! taka mala kuchnia a zawaliła mi całe
        meiszkanie....wrrr...malo piszecie malo...
        Monia...prosze cię nie gadaj goopstw!!!!! jakbyśmy nie kciały to byśmy nie
        pisały!!!!!!!!!
        sciski moje Anioły!!!!!
        • matala6 Pszczolko :)) 21.09.05, 22:11
          Mi cala lazienke robili w 2 dni,
          wiec moze bedzie krocej z ta kuchnia wink)

          Jest jak jest,
          ale pozniej - po remonciku - bedzie po prostu pieknie!!!
          • pszczolaasia Re: Pszczolko :)) 21.09.05, 22:31
            no to mnie trzyma tylko przy zyciu!!!smile))) ale dziękismile))
      • matala6 Re: Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 21:55
        Natka, uspokoj sie dziecino.
        Sprawdz poczte wink)
        • matala6 Dobranoc )) 21.09.05, 22:15
          Nie wysiedze juz dluzej,
          ide spac.
          Jutro o 6 trzeba wstac uncertain

          Trzymajcie sie cieplo
          i kolorowych, spokojnych snow!!
          • pszczolaasia Re: Dobranoc )) 21.09.05, 22:34
            i nawzajem dziewczynysmile))))
          • melba7 dzień dobry apsik 22.09.05, 08:19
            już sie lepiej czuję, ale psiakrew kicham jeszcze...
            Matala , kiedy testowanko? ja zamierzam w niedzielę, i ani dnia wczesniejwink
        • mala_natka Re: Och jak ja zazdroszcze "cud- ginekologa" ;/ 21.09.05, 22:51
          big_grin

          Wiem, ze niezle panikuje, ale to przez to ze an ten moment czekalam min. 5 lat-
          tyle co jestesmy po slubie, a moze jeszcze dluzej... Zawsze cos stalo na
          przeszkodzie, zereszta teraz tez, ale teraz mowie basta i malachamy bobaska big_grin

          Tyle ze mnie teraz wszyscy zarzucala info nt koniecznych i nieodzownych badan,
          fachowych ginow, odpowiednich szpitali. I powiem wam ze chwilami przestaje byc
          to wszystko takie romantyczne i mile...

          Matala - jeszcze raz dzieki za info!
          • nika112 Dzień dobry 22.09.05, 08:59
            Witam w słoneczny poranek

            humorek mi dzisiaj dopisuje, sama nie wiem dlaczego. Chyba nie jest to oznaką
            zbliżającej się @, bo wtedy raczej nerwowa jestem. Ale mam jeszcze pare dni na
            popsucie humorku.
            Pozdrowionka
    • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 10:30
      witamsmile)) jak wam się podoba moja nowa sygnaturka???? chyba lepszasmile)
      koleżanki mnei wybawiły z tamtejbig_grinDDD
      a ju mam dziś lekuchno schrzaniony nastrój...tak coś mi się kce...buczećbig_grinDD
      narkasmile
      • jutka7 Pszczółko 22.09.05, 10:34
        mam nadzieje, ze nie zaraziłam Cie swoim niefajnym nastrojem wczorajszym?
        Dlaczego buczec? Tobie???????????? Nie, no nie wierze! Remont sie skonczy Moja
        Droga, niedługo smile
        A sygnaturka piekna smile)
        • jutka7 a tak w ogóle 22.09.05, 10:35
          to z przykrością obserwuję, ze ruch na forum zamiera sad Czyzbyscie juz miały
          dość starań i myślenia o nich? Pewnie tak, nie dziwota...
          Megi i Abie miały poprawiac statystyki a tu nic, ani słówka od rana, nie mówiąc
          o wczorajszych kilku zaledwie.

          Laseczki! Gdzie jestescie?
          • erga4 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 10:43
            jestem Jutuś jestem. Ale jakoś tak faktycznie zapał do staranek opadł. Bo po
            prostu nie mam już siły. Tylko czekam od wizyty do wizyty. Boję się moich
            wyników, i tego co mogę usłyszeć. Dlatego nie chcę nikogo dołować moim
            nastrojem. Przestałam zupełnie myśleć o staraniach. Martwię się bardziej
            skutkami PCOs i co to paskudztwo tam w środku nawojowało.
            • erga4 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 10:52
              Ale powiem ci ze nastrój i tak mam super - jutro jadę do mężula - no od
              niedzieli się z nim nie widziałam! Będzie się działo ojjjj.. szukam tych
              dobrych stron bo nawet nie chce mi się samej siebie dołować. Czyli to że już
              drugi rok możemy kochać się bez zabezpieczeń - kurcze ile par nam może
              zazdrościć! Możemy robic zwariowane weekendowe wypady ze spaniem w spartańskich
              warunkach. I to jest chyba to o co Matali chodzi: życie pomimo. W końcu
              przecież się uda - a do tego czasu będę korzystać z życia! a co! szkoda siebie
              i innych dołować.
              a w środę za tydzień wizyta u ginka. więc na pewno zdam relacje - postaram się
              nie załamywać bo szkoda tak pięknych oczek zalewać łazami. big_grinD
              Masz rację Matala: Carpe diem!
              • pszczolaasia Re: a tak w ogóle 22.09.05, 11:02
                Erga ani mi się waż zalewać tych pieknych zielonych oczek łzamismile))))))
                never!!!!!!! łzom stanowczo mówimy NIE!!!!
                Jutko prosimy się dołączyc!!!!!!!NIE!!!!!!! sama sobei dziś nie wierzę..big_grinDD
                nie wiem Jutko skad ten dół..nie od Ciebie sercekiss* miniesmile)))))
                • ant25 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 11:42
                  Pszczółko moja kochana jeżeli to coś pomoze to ściskam Cie mocno smile)) z
                  calutkich sił ...
                  lepiej?....
                  ... nie mówić co?smile
                  Poproszę o ten sliczny usmiech nr 1 TERAZ !!!!
                  • pszczolaasia Re: a tak w ogóle 22.09.05, 11:49
                    Aniu dzienkssmile)) kiss*** mam oczyw mokrym miejscu dziś.. i tyle..miniesmile)))))
                    • jutka7 Ergo, Pszczółko 22.09.05, 12:03
                      wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!
                      Ergo, teraz mozesz czerpać przyjemność z seksu całą gębą smile a cud się pojawi!
                      bo bedziesz wyluzowana, zobaczysz
                      i szkoda Waszych pięknych oczek na płacze!
                      • pszczolaasia Jutka Ciebie też się to tyczy!!! koniec z 22.09.05, 12:14
                        wypłakiwaniem naszych pięknych oczu!!!!!!!!!!! szystkich oczu!!!! widzialam
                        wasze foty, to wiem, ze szystkei mamy ładne!!!!!!!!!!! kiss********
                    • abie76 Re: a tak w ogóle 22.09.05, 12:04
                      dzien dobry,
                      wstyd mie za to nie poprawianie stytystyk! Wiecie ja chyba na narkolepsje
                      cierpie - i bynajmniej w moim przypadku niejest to objaw ciazowy (jak bed w
                      ciazy. to sama nie wiem jak bedzie) Wstalam dzis o 7 i do 9:30 czytalam na
                      pewno, moze dluzej, ale potem to juz wiem, ze byla 11 jak nastepny raz
                      popatrzylam na zegarek. Ja bym tylko spala!!! Do d* a dzien taki ladny. Teraz
                      pozwolcie, ze przygotuje wielka dawke kofeiny i zaraz do Was (i tak calkiem na
                      boku do moich tlumaczen)

                      do za chwilke Zlotka!
                  • jutka7 Ant 22.09.05, 11:50
                    dziekuję pięknie za Twoją przesyłkę i ja do Ciebie też wysłałam pocztą, bo za
                    dużo tego było, tylko nie zdziw się jak dostaniesz przesyłke od pewnego
                    banku smile zanim dotarłabym na pocztę to już by było po egzaminie smile
                    daj znac jak dotrze
                    buziaki
                    • ant25 Re: Ant 22.09.05, 11:56
                      Dzięki ogromne !!!!!
                      Boże tylko powiedz mi czy tylko ja jakas noga jestem ale nie mogę zrobić to co
                      sobie zaplanowałam z nauką nie wyrabiam się z pracą, domem i jeszcze ten
                      egzamin jak Ty to robisz ?
                      Obawiam się tylko że może to się źle skończyć i po prostu nie zdam...
                      • jutka7 Re: Ant 22.09.05, 12:06
                        Aniu, ja na razie nic nie robię! Ty się dużo uczysz? Masz dziecko, mnie to
                        wcale nie dziwi. Ja nie mam nic poza pracą, a na razie się nie uczę. Mam lenia
                        i ciągle wydaje mi się, ze mam mnóstwo czasu. A jak sobie pomyślę,ze mogłabym
                        nie zdać to mi skóra cierpnie.
                        Musze się jakoś zmobilizować!
                        • ant25 Re: Ant 22.09.05, 13:55
                          Ja Jutus chciałabym sie dużo uczyć ale jest tak, że strasznie długo siedzę nad
                          daną rzeczą i mam problemy z koncentracja więc w efekcie takiej super
                          efektywnej nauki nie jest zbyt wiele, no i jest problem znajomych którzy co
                          rusz coś chca aby im pomóc no i tego czasu jest mniej i mniej jeszcze jak do
                          tego słysze swoje koleżanki że nie podejmują pracy po studiach bo przecież
                          egzamin i nie dadzą rady pogodzić tego wszystkiego. Mówię Ci chce mi się
                          czasami płakać też chciałabym się tylko uczyć boję się że nie dam rady i moje
                          marzenia pójda w kąt wszystkie buuuuuuuuuuuuu marzenia...
                          Idę sobie
                          Mam podobno mieć jeszcze trochę materiałów za jakieś 2 tyg sama świerzyzna
                          miodzio to Ci podeślę
                          • jutka7 Re: Ant 22.09.05, 14:11
                            No co Ty mówisz o swoich koleżankach Aniu? Toż to przesada tak wszytsko
                            podporządkować egzaminowi. Prawda jest taka, ze ja nie dałabym rady ryc cały
                            dzień, choć po pracy w domu jestem o 18.00 i zanim cos zjemy to juz póxno. A
                            dodatkowo ciągle nam cos wypada po pracy. Ale popatrz na to z tej strony, ze
                            masz duże doświadczenie zawodowe i wiedzę praktyczną, a to bardzo dużo. Ja znam
                            bardzo wąska dziedzinę - ksh i to tak nie w całości, a tylko spółki kapitałowe.
                            O procesie i całej reszcie nie mam pojęcia. Ale jestem człowiekiem dużej wiary
                            we własne możliwości i im mniej czasu bedzie do stracenia tym lepiej mi pójdzie
                            nauka. Oczywiscie zamierzam wziąć 2 tyg. urlopu przed samym egzaminem, ale to
                            już muszą byc powtórki a nie nauka.
                            Policzyłam- bez tego najbliższego weekendu, który wypadnie mi na Stinga,
                            zostało 20 dni weekendowych, do tego 12 tygodni po 5 dni czyli 60 wieczorów,
                            jakiś dłuższy weekend po drodze sie trafi plus urlop i damy radę! Jest jeszcze
                            wystarczająco dużo czasu, tylko żeby go już nie tracić jak do tej pory.
                            A jakie konkretnie masz marzenia zawodowe Aniu? Prowadzisz swoją działalność
                            doradcza, dobrze pamiętam? Brakuje tylko tytułu i kancelarii, co?
                            A na swieżynkę czekam, jak najbardziej.
                            Ja sie ucze przede wszystkim z kodeksów i ustaw, w koncu to test, nie ma czasu
                            na teorie i komentarze.
                            • abie76 Re: Ant 22.09.05, 14:43
                              Wiecie, jak tak podsluchuje Wasza rozmowe, to az mi sie cieplo na sercu robi.
                              Niestety studia (nawet x2) mam juz za soba i brakuje mi wyzwania
                              intelektualnego. Jak przeczytalam wczoraj, ze babell idzie uczyc studentow, i to
                              w mojej dziedzinie, to az mi serce podskoczylo. Tu mam kiepskie szanse na prace
                              w zawodzie, tak powiedzial pan doradca w Urzedze Pracy. Chce isc na studia
                              doktoranckie, ale do tego potrzebuje papier, ze umiem sie uczyc w tym jezyku.
                              Wiecie, ja tu dwa lata studiowalam, ale na stypendium, wiec nie musialam miec
                              tego papierka, teraz zapisalam sie do szkoly i bede zdawac egz a po nim moze
                              uda mie sie znalezc kogos u kogo bede mogla ten doktorat pisac. I wtedy na sam
                              koniec bede bardzo wyksztalcona kura domowa. A co mi tam, mam nadzieje, ze do
                              tego czasu bede miec tez malego slicznego dzidziusia...
                              A za Was trzymam kciuki i z pewna zazdroscia kibicuje w nauce!
                            • ant25 Re: Ant 22.09.05, 15:27
                              Działalnosć to to jest właśnei marzenie Jutuś, na razie biorę od osób
                              prywatnych małe zlecenia- i właśnie w ten sposób mam styczność z różnymi
                              dziedzinami prawa, a pracuję w firmie i jak jest potrzeba to jestem prawnikiem
                              a jak jest jeszcze inna potrzeba to robie inne rzeczy również, taki los jak się
                              pracuje u kogoś. A co do marzeń to do tej pory cały czas myślałam o aplikacji
                              radcowskiej...
                              Super wyliczyłaś te weekendy i wieczory dzięki teraz będę musiała tylko jeszcze
                              raz podzielić materiał.smile
                              • jutka7 Re: Ant 22.09.05, 15:31
                                marzenia się spełniają Kochana!!!!!! Ile lat temu skończyłaś studia? Bo ja już
                                4...
                                Aniu, a jakich ustaw uczysz się oprócz najgłówniejszych kodeksów? I jaką masz
                                metodę nauki, może mnie natchniesz?
                                • ant25 Re: Ant 22.09.05, 15:48
                                  No właśnie skończyłam w czerwcu ale przez prawie całe studia pracowałam. A
                                  sposób uczenia to uważam że najlepsze są kazusy lepeij zapadają w pamięć jak
                                  masz do tego pewną historyjkę...
                                  • jutka7 Re: Ant 22.09.05, 15:59
                                    Kurcze, to Ty jesteś na bieżąco!!! Poradzisz sobie z łatwością. Ja zdążyłam już
                                    wszystko zapomnieć a i stan prawny zmienił sie 5 razy.
                                    Nie, no to Ciebie jestem pewna!!!!
                                    Dziennie studiowałaś? I córcię masz? Ludzie z mojego roku w ogóle dzieci nie
                                    mają, kilka osób może, szok, a jestem 4 lata po studiach. Super!
                                    • ant25 Jutuś 22.09.05, 16:20
                                      Wiesz skończenie tych studiów w terminie po cichu uważam za swój sukces nie
                                      będę może za skromna ale.
                                      Tak studiowałam dziennie pracowałam na cały etat na 3 roku urodziłam po 3
                                      latach po ślubie małą no i praca tak wszystko na raz, było ciężko zwatpien
                                      było miliony ale w najgorszych chwilach siedziałam nad łóżeczkiem małej i
                                      wmawiałam sobie że przecież moje dziecko musi mieć wykształconą mamusię.Moi
                                      rówieśnicy też teraz jeszcze są na etapie pubów i pełnego zycia towarzyskiego.A
                                      co do pewności to myslę ze pewniakiem akurat to jesteś TY. Masz większe
                                      doświadzcenie wiesz jak to na tym egzaminie już jest a ja 10 srok za ogon i w
                                      koncu mi tylko piora zostanąsmile
                                      Ale fajnie jest mieć takei wsparcie.

                                      W zasadzie to może też powinnam dać sobie spokój z tymi staraniami ale wiesz to
                                      jest chyba najsilniejsza potrzeba i mogę sobie tłumaczyć na rozum a serce wie
                                      swoje i już.
                                      Buziaki
                                      • jutka7 Re: Jutuś 22.09.05, 16:31
                                        jestem pod wrażeniem, naprawdę. Im masz mniej czasu tym mniej go marnujesz,
                                        takie życie, więc te 10 srok to wcale nie problem. Dalaś radę ze wszystkim to i
                                        tym razem dasz, jestem pewna! I dumna z Ciebie smile

                                        A z którymi staraniami chcesz dać sobie spokój? Bo jeśli na aplikację to broń
                                        Boże, znarnujesz potencjał. A jeśli z dzidkiem to po prostu nie uważaj w
                                        okresie nauki, ale tez nie szalej ze staraniami (czyli nie licz dni itp) a
                                        zrobi się samo smile ja tak postanowiłam- bedę zajęta nauka a jaki dodatkowy owoc
                                        z tego wyjdzie to zobaczymy smile
                                        powodzenia w obu tych staraniach smile
                    • pszczolaasia Re: Ant jak Amelka się 22.09.05, 11:58
                      czuje??smile))
                      • ant25 Re: Ant jak Amelka się 22.09.05, 12:41
                        Hmm w zasadzie ma się dobrze lata jak mały przecinaczek ale niestety cały czas
                        jak by to powiedzieć znosi ją na jedną stronę na razie kazali nam jeszcze
                        czekać i obserwować. Mówię Ci jest taka mądralińska zaczyna naprawdę fajnie
                        rozmawiać.
                        • abie76 bez zludzen 22.09.05, 12:49
                          Powiem Wam cos. To co ukazalo sie mi przed ozami pomiedzy robieniem wielkiej
                          porcji kofeiny a powrotem do Was nie pozostawia mi zludzen, ze w tym miesiacu w
                          ciaze nie zaszla. To nawet nie plamienia, tylko pelna para wstretna@.

                          Zastanawiam sie na jedna rzecza, czysto teoretycznie wg ksiazek druga czesc
                          cyklu trwa u kazdej kobiety 14 dni, a moja owu wg testow byla 10.09. wiec jak
                          wol do soboty. Sluzik pokazywal co prawda, ze byloby to raczej kolo 8/9
                          wrzesnia, ale ja glupia czekalam na pozytywny wynik testu. To tak chcialam tylko
                          powiedziec, ze chyba te test sa o du.. rozbic.
                          jestem zla, zjem se loda i bede gruba
                          • jutka7 Re: bez zludzen 22.09.05, 12:59
                            Abie, przykro mi bardzo, miałam nadzieję, ze chociaz Tobie sie uda. Ale nie
                            martw się, przecież w końcu się uda! ******
                            Ehhhh, co tu dodać sad
                            a testów nie używam, nie chcę się dodatkowo spinac, ze to już albo nie już itp.
                            zjedz sobie loda, zjedz, nie będziesz gruba tylko odrobinę weselsza smile
                            sciskam Cię bardzo mocno!!!
                          • pszczolaasia Re: bez zludzen 22.09.05, 13:33
                            to idź se zjeść i nie będziesz gruba... przykro mikiss** nowy cykl i nwoa
                            nadzieja bejba..;*****
                          • stokrotka76 Re: bez zludzen 22.09.05, 13:46
                            Abie, przykro mi... J

                            a dziś na pocieszenie zjadłam batonika - to wnagrode, ż ebyłam dzielna przy
                            podwójnym pobieraniu krwi wink. Od loda nie zgrubniesz wink

                            A testy mnie strasznie spinały i stresowały, więc przestałam je robić... Po co
                            się jeszcze dodatkowo denerwować?
                            • abie76 Re: bez zludzen 22.09.05, 13:53
                              Dzieki Dziewczynki,
                              w zasadzie od kilku dni bylam prawie pewna, ze przyjdzie @, ale zawsze do konca
                              mozna sie ludzic. Zjadlam loda - batonkia Snickers, bardzo je lubie i wmawiam
                              sobie, ze skoro sa takie malutkie, to rownie malutko kalorii maja smile

                              A nowy cykl bedzie lepszy i jak sobie obiecalam, zabawie sie na calego w sobote
                              na weselu, potem odpoczne i "do roboty".

                              Fajnie, ze jestescie, zawsze razem razniej, dzieki!
    • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 11:57
      Dziewczynki, co to za smutki tu widzę?

      Pszczółko i Ty? A czemuż to, kochana?

      Byłam dziś u ginki i na podwójnym kłóciu łapki. W poniedziałek mam pójść na
      usg - mam nadzieje wtedy usłyszeć, że śluzóweczka ślicznie się złuszczyła
      podczas @ i nie ma żadnych polipów i innych przerostów! Jak tak będzie, dostanę
      prochy, żeby już nie przerastała ( w zeszłym roku tez miałam podejżenie polipa,
      po @ juz go nie było smile). jeżeli polip jednak jest - konieczna będzie
      histeroskopia, nie ma innej mozliwości pozbycia się ewentualnego intruza...
      Podpytałam się jeszcze jak to jest z tym polipem - może przeszkadzać w
      zagnieżdżeniu, ale nie wyklucza zajścia w ciażę. Gdyby się udało, to w ciaży
      jest nieszkodliwy i w niczym nie przeszkadza smile. Także się uspokoiłam.
      No i jutro będe miała wyniki LH, FSH i prolaktyny smile.
      Następna wizyta u ginki dopiero 6 października.
      • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 12:24
        no to pozostaje Stokrotko tzrymać kciukismile))))) i trzymamsmile)))
        • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 13:48
          Dzięki Pszczółko! Ja jestem dobrej myśli i obiecałam sobie, że nie będę się
          martwić i dołować w tym cyklu - w poprzednim zaczęło sie udawać, więc w tym
          powinno byc tylko lepiej smile. Będzie co ma być...
          • megi.1 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 14:53
            Dzien dobry Dziewczyny,

            Abie bardzo mi przykro z powodu @, przytulam Cię mocno!!!

            Co do mojej małej aktywnoiści na forum to tak naprawdę nie chcę Was zadręczać
            moim obawami. Z jednej strony uważam, że Wasze starania i smutki są
            nieporównywalnie większe od moich lęków, a z drugiej strony trudno mi się
            odciąć od tego co czuję. Może ten strach to jakaś reakcja obronna mojej
            psychiki, żeby sie przygotować na to co może sie wydarzyc.

            Widzicie, co tu po mnie w takim nastroju, dlatego postaram sie zagladac do was
            gdy bede miala przyplyw optymistycznego nastawienia.

            Trzymajcie sie cieplo
            • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 14:58
              Megi mów kochana..bedę Ci wdzięczna za odciągnięcie mnie od moich goopich
              myślibig_grinD
            • abie76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 15:05
              Megi! Nie opowiadaj, lepiej wylej zale, a my juz na pewno wymyslimy sposob zeby
              Cie od zlych mysli odciagnac. Poza tym codziennie kazda z nas odprawia na swoj
              sposob czary odpedzajace zle fluidy od eFasolek. Bedzie dobze, na razie tyle a
              jesli chcesz po prostu pozalic sie, to pisz, pisz, pisz...
            • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 15:34
              Megi Kochana, nie bój się, wszystko będzie dobrze, bo musi być. Jedyne co się
              wydarzy to szczęśliwy poród za jakieś 35 tygodni! Odganiaj złe myśli jak
              natrętne myśli... Zdaję sobie sprawę, ze to trudne, ale wiara czyni cuda! A
              Tobie cud nie jest potrzebny a tylko dobre myśli!
            • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 15:42
              Megi, no co Ty opowiadasz! Wiesz przecież, że chętnie Cię wysłuchamy!
              I wcale nie uważam, ze Twoje smutki i lęki sa mniejsze! Ty się teraz martwisz o
              swoją dziecinkę przecież, więc nic dziwnego, że się boisz smile))
              • malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:28
                wypada się przywitać wiec cześć zafasolkowanym i te które jeszcze się starają.
                Czy możecie mi powiedzieć co stało się z ktat bo ja długo o niej nic nie
                słyszałam, a tobie jutko w szystkiego naj na przyszłe 8 i pół miesiąca mam
                nadzieje że się nie pomyliłam w obliczeniach.
                • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:32
                  bardzo mi miło Małgoś, ale to nie ja jestem tą szczęśliwą smile)) może masz na
                  myśli Megi? smile
                  • malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:34
                    to bardzo przepraszam ale nie zdążyłam przeczytać wszystkich postó więc
                    faktycznie musiałam się pomylić a co u ciebie jak tam staranka
                    • jutka7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:37
                      no cóż, nowy cykl, nowa nadzieja smile a kilka nas tu takich własnie w tej
                      sytuacji jest smile
                      w grupie raźniej!
                      • abie76 Jutka, Ant, 22.09.05, 16:41
                        • abie76 Re: Jutka, Ant, 22.09.05, 16:45
                          znow mi sie za szybko wcisnelo ENTER
                          Caly czas Was "podsluchuje" i chyle czola. Dacie rade! I bedziecie najmadrzejsze
                          Foremki smile
                          Wraca mi humor...a jak Wasze nastroje, tak poza nauka?
    • bebell abie... 22.09.05, 16:45
      A Ty socjolog jesteś???
      • abie76 Re: abie... 22.09.05, 16:48
        jestem, od siedmiu bolesci, bo niepraktykujacy
        • bebell Re: abie... 22.09.05, 16:51
          nie ma niepraktykujących socjologówsmile))
          a studia gdzie kończyłaś??
          • abie76 Re: abie... 22.09.05, 16:55
            Racja, praktykuje na mezu, analizuje asocjalne zachowania sasiadow i dalszej
            rodziny wink
            Studia konczylam na UJ, a Ty?
            • bebell Re: abie... 22.09.05, 17:01
              UW i marzył mi się Kraków, bo u Was super jakościówka, a ja wolę, ale nie
              zmobilizowałam się żeby pożegnac Warszawę na jakis czas.
              a w czym się specjalizujesz? u mnie to misz-masz: bo zrobiłam kulturową,
              problemy społeczne a magisterkę napisałam z socjologii politykismile))
              • abie76 Re: abie... 22.09.05, 17:09
                Ja najpierw fascynowalam sie funkcjonowaniem grupa, co z kim, dlaczego...Potem
                pojechalam na stypendium i dostalam praktyke u Urzedzie Miasta w Niemczech i tam
                doszlam do wniosku, ze zajme sie bardziej demografia, i moze w kierunku
                socjalnym i skonczylo sie, tylko sie nie smiej, na seksualnosci ludzi starych.
                To byla analiza porownawcza polskich i niemieckich seniorow.
                • bebell Re: abie... 22.09.05, 17:16
                  Dobresmile))
                  kurczę, to niezłe różnice musiały Ci wyjśc! a robiłaś wywiady pogłębione?
                  podoba mi się.
                  ja skończyłam na monografii SLDsad(( bleee! a strasznie chciałam z internetu
                  pisac, ze wspólnot konfesyjnych (takich jak tasmile))) ), ale mi promotor zamknęła
                  się w zakładzie dla nerwowo chorych, bo jej się zamarzyła obserwacja
                  uczestnicząca, no i pobyt się jakoś dziwnie przedłużyłsmile)) a mi sie spieszyło,
                  więc wzięłam sobie cos lekkegosmile)) i nudnego!
                  • abie76 Re: abie... 22.09.05, 17:37
                    Szkoda, ze moja pani promotor nie wpadla na taki pomysl...ale coz bylo minelo.
                    Robilam tylko ankiety, tak szczegolowe jak sie dalo, bo na wywiad nikt nie
                    chcial sie zgodzic. Anonimowo i do koperty, do tego stopnia, ze moglam odebrac
                    je dopiero wtedy jak wszyscy oddali, zeby nic sie nie sypnelo. Ale i tak fajnie,
                    ze sie zgdzili. Roznice nie wyszly takie duze.
                    • bebell Re: abie... 22.09.05, 21:42
                      Popieram Twój pomysł z doktoratemsmile)
                      i myślę, że bez trudu znajdziesz promotora. a potem to juz z górki będzie, bo
                      jak zaczniesz współpracę to jakies zajęcia do prowadzenie się pojawią i jakaś
                      organizacyjna robotasmile))
                      bedzie dobrze!
                      a teraz zacznij coś "zgłębiac", żeby warsztatu nie tracic. ja sobie Cyganów
                      znalazłamsmile)) tu gdzie mieszkam jest niedaleko "cygańska kolonia" i na spacerach
                      z Tośką ich obserwuję, grupy męskie, żeńskie, dzieciaki... i powypożyczałam
                      sobie książki na ten temat i podbudowe teoretyczną sobie robięsmile))
                      nawet się zastanawiam czy by tego jakoś systematycznie nie robic, wiesz badaniesmile))

                      buziaczki wieczorne i nie frustruj sięsmile)) bedzie dobrze!

                      kasia
    • bebell Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:49
      Witam Wassmile))

      znad książeksmile)) układam plan zajęc na sobotę i łapię się na tym, że w
      szczytowej formie to nie jestem. pozytywne jest to, że sie rozkrecam: teraz jest
      duzo lepiej niż rano.

      Tosica z dziadkiem! i błogo mi tak samiuteńkiej, z książkamismile))

      Buziaczki Wam ślę!

      kasia
      • malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 22.09.05, 16:58
        no wkońcu się odezwałyście bo ja zaczynam cosik wątpić że kiedykolwiek znowu
        będę miała w sobie małą istotkę po tych 12 dniach @ lekarz powiedział że we
        wrześniu znowu nici i co tak z miesiąca na miesiąc ileż można
      • erga4 witam po południu 22.09.05, 17:05
        Masz rację Pszczoła - szkoda pięknych oczu. już nie rycże, o nie. Pogodziłam
        się z tym i już. Ten tam w górze wie chyba co robi.
        "A moje oczy są nadal zielone, a w moim oknie wciąż kwitnie nadzieja"
        Ja już przeżywam jutrzejsze spotkanie z moim Miśkiem - kurcze ale sie za nim
        stęskniłam. Prosto z pracy odpalam furę i jadę!! Dlatego dziś muszę spakować
        sobie kilka szmatek.
        • abie76 Re: witam po południu 22.09.05, 17:12
          Erga!
          Absolutny zakaz beczenia! Kazda z nas na pewno mialaby dla Ciebie 2 miliony
          opowiesci jak to starajace sie kobiety, ktore pogodzily sie z tym, ze byc
          moze...zostawaly matkami radosnej gromadki. Wiec uszy do gory i bedzie dobrze,
          bo dlaczego mialoby nie byc?
          Jedz do Kochanego i bawcie sie dobrze. A dlaczego nie widzialas Meza az caly
          tydzien, jesli moge wscibsko zapytac?
          • matala6 Re: witam po południu 22.09.05, 18:23
            i widze po poscikach,
            ze male dolki sa ......

            Megi, skarbie, dobre mysli i relaks
            maja zbawienny wplyw na Twoj cudowny stan!!!

            Abie, tak to bywa ... Wazne jest,
            ze nowy cykl niesie nowa nadzieja ....
            A musi sie kiedys udac!! wink))

            Edgus - Carpe diem !!!
            I tak trzymaj!!!
            Tydzien bez mezusia
            Oj bedzie sie dziac wink))

            Malgos - i dla Ciebie obmyslno
            tam na gorze jakis plan ...
            A jesli chodzi o Ktat - to powiedziala, ze musi odpoczac,
            ma cel - w marcu chce zamieszkac w swoim domku wink)

            Jutus, Ant - dacie rade z egzaminami.
            Ambicja Wam pomoze.
            Motywacje macie, wiecie co checie ... smile)

            Ant - jestem pelna podziwu
            studia, praca i Amelka.
            Najwazniejsze, to radzic sobie w zyciu. wink)

            I Ty Pszczolko doleczek.
            Przeciez pszczolki lubia kwiatki
            i przewaznie wysoko siedza,
            a nie w dolkach ....

            U mnie testowanko w poniedzialek,
            chyba ze zjawi sie wrednota ...



            • pszczolaasia Re: witam po południu 22.09.05, 18:25
              nie wiem jak wy, ale jak czytam co Matala napisze, to mi się gęba od razu
              smiejesmile)))))) doly są, żeby potem była górabig_grinDDD jeszcze trochę i zacznę się
              wdrapywaćsmile))) dziewczyny dzienks....kiss**** i wice wersalkiss***
              • megi.1 Re: witam po południu 22.09.05, 19:09
                Dziewczyny dziekuje Wam za Ciepłe słowa!!! Staram się myśleć pozytywnie, bardzo
                mocno się staram!!!

                Pszczolko zgodnie z Twoimi zaleceniami przerzucilam sie na wołowinkę i dziś
                ugotowałam gulasz no i do tego kasze gryczanąsmile Zdrowiej się już chyba nie da
                jeśćwink Pominę ten szczegól że nie darzę sympatią kaszy gryczanejsmile

                Cytrusowo co z mężem? Pomógł brak tego oswietlenia w rowerze?smile
                • megi.1 Re: witam po południu 22.09.05, 19:15
                  Ant, Jutka- podziwiam Wasz zapał do naukismile!!! Żeby mi się też tak chciałosmile))
                  no ale musze jakoś dopchnąć te moje studia do końcasmile Będę w Was szukała
                  natchnienia!!!

                  Pszczółko nie dołuj się!!! Proszę!!!!
                  • pszczolaasia Re: witam po południu 22.09.05, 19:24
                    staram się Megismile dzienkskiss a co tobie bejbe dolega? stres ciążowy masz?
                    Megi...jesteś dalej niż ja kiedykolwiek byłam..ja zobaczyłam strzępki swojego
                    jaja płodowego, a w zasadzie krwiak po nim w jajowodzie..nigdy nie widzialam
                    hmmmmm....swojego dziecka. zawsze, znaczy się dwa razy, kończyło za szybkosmile
                    gdyby nie testy i Beta HCG to bym nie wierzyła w to. Megi masz pikną betę..masz
                    jajo... będzie dobrzesmile))) Boshe jak to grzmi... masz Anioła który patrzy na
                    twoje dzieciątko malutkie teraz i będzie dobrzesmile nie smutkuj się już...smile)))
                    • megi.1 Re: witam po południu 22.09.05, 19:35
                      Pszczółko Ty wulkanie pozytywnej energii!!! Przytulam Cię bardzo bardzo mocno!!!

                      Ja wiem, że dziś zaczelismy 6 tydzien razem z kropeczką i nie ma przesłanek, że
                      mogą być jakieś problemy, poza tym małym krwiakiem. Wiem, że mam już diagnozę,
                      że będę maiłą założony szew który w 90% działa i to mnie powinno uspokoić. Wiem
                      też, że nasza Alicja opiekuję się swoją siostrzyczką/braciszkiem z nieba.

                      Będę dzielna, obiecuje!!!!! I życzę Ci abyś jak najszybciej zobaczyłą na usg
                      taka piękną kropeczkę, jaką my widzieliśmy we wtoreksmile
                      • pszczolaasia Re: witam po południu 22.09.05, 19:38
                        będziesz miała szyjke podwiązaną tak? to chyba w 10-12 tygodniu robią tak? czy
                        później? i dziękujesmile))) kiss**
                        • erga4 Re: witam po południu 22.09.05, 20:25
                          Megi będzie dobrze - wierz mi.Teraz musisz się wreszcie wyluzować i cieszyć tym
                          że się udało! Nowe życie jest w tobie kobieto więc czemu na siłę szukasz
                          problemów! Wszystko będzie dobrze - obaczysz. Ty powinnaś pod sufit skakać i
                          pisać nam radosne pościki! Pomyśl sobie że taki stres czy zły nastrój czuje też
                          twoja dzidzia. Nie pozwól na to! Śmiej się pełną gębą - jak pszczólka po
                          [przeczytaniu postów Matali.

                          Abie - nie widziałam mężula bo on od tego tygodnia zaczął pracę 80 km ode
                          mnie sad I teraz w tygodniu on mieszka u swoich rodziców a ja u swoich.. Nie
                          wiem jak długo tak będzie ale wszyscy wiedzą jak jest z pracą. Jakoś narazie
                          muszą nam wystarczyć weekendy.
                          • abie76 i znow wieczor 22.09.05, 20:51
                            jakos ten czas leci i juz noc ciemna nastala.
                            Humor lepszy i generalnie spedzam przyjemny wieczor z M. Juro biore sie do pracy
                            mocno, bo dzis sie zaniedbalam i taplalam sie w smutku. Trzeba byc zwardzielem.

                            Smutaski usmiechnijcie sie, przeciez wiecie, ze w koncu bedzie tak jak sobie to
                            wymarzylyscie.

                            sciskam Was wieczornie
                            abie
                            • megi.1 Re: i znow wieczor 22.09.05, 21:20
                              Pszczółko około 14 tygodnia będę miała zakładany szew czyli w listopadzie.

                              Ergi masz rację, i dziękuję za burę która mi się słusznie należysmile Życzę Ci
                              cudownego weekendu w ramionach Twojego mężasmile

                              Abie, dobrze że humorek masz lepszysmile Nie ma jak kochany mąż jeżeli chodzi o
                              wyciąganie nas z naszych smutków, prawda?smile Zatem, życzę Wam wszytskim
                              cudownego wieczoru w ramionach ukochanego mężczyznysmile

                              Dobranocsmile
                              • bebell Re: i znow wieczor 22.09.05, 21:33
                                wieczór w ramionach ukochanego mężczyzny...
                                oj, chciałabym bardzo... W. tyle pracuje, że takiego wieczoru nie było juz
                                dawnosad(( jak pogadamy wieczorem z 15 minut to sukces...
                                byle do poniedziałku, od poniedziałku powinno byc kilka dni luźniejszych...

                                kasia
                              • pszczolaasia Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 22.09.05, 21:43
                                wiesz...seksu??? przytulania z Osobistym??
                                • megi.1 Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 08:35
                                  No przed nami rok bez seksusmile
                                  Więc drogie dziewczyny, bierzcie przykład z Pszczółki i bzykajcie do woli bo
                                  później niewiadomo jak będziewink)
                                  Nie, żebym Was straszyła wink
                                  Nam Pszczółko pozostało przytulanie takie bezseksowesmile ale, ze to bardzo lubimy
                                  to po prostu to jest teraz wyraz naszej miłościwink bo Tobie jak widzę, to
                                  przytulanie sie odrazu jednoznacznie kojarzywink
                                  • pszczolaasia Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 08:50
                                    ja mam wade genetyczną Megismile)))) od @ do owu moge na okrągło....potem cisza...
                                    absolutnie do niczego nie jest mi potrzebne do szczęściasmile)) także musze się
                                    wybzykać do owu i Pana wykończyć, zeby potem wytrzymał te parę tygodnibig_grinDD. z
                                    rzadka sie zdarzy ale nie czuje takiej poczeby... pozdrawiamsmile))
                                    ps. ja też sie teog boje..że będzie zakaz...za 1 i 2 razem był...pzdrawiamsmile)))
                                    Megi będzie dobrzesmile))
                                    • megi.1 Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 08:54
                                      Ech to twój M. chyba jest szczerze wdzięczny za tąwadę genetycznąsmile)))

                                      A co do zakazu, to wiesz Pszcółko to nie będzie problem, bo oboje z M. bardzo
                                      kochamy tą naszą kropeczkę i zrobimy wszystko żeby szcześliwie przyszła na
                                      światsmile

                                      A wyobrażasz sobie co się bedzie działo jak minie ten rok ???wink
                                      • pszczolaasia Re: Megi a ty nie masz zakazu tego no.... 23.09.05, 09:00
                                        juz się o Cibie boję Megi...;DDD dziewczyny wybaczymy jej jak zginie na miesiąc
                                        po porodzie..leczyć ranybig_grinDD
                                        nie dziwię sie..każdy byłby zdolny do wszelkich poswięceńsmile) choć znam osoby ,
                                        tkórym cieżko to przychodzi..ale wyjatek potwierdza regułęsmile))))))
    • jutka7 ot i spać za chwilę trzeba 22.09.05, 22:10
      a ja pół godziny temu do domku wróciłam...

      Abie, a co jeszcze oprócvz socjologii studiowałaś? Ty to dopiero ambitna
      Kobietka jesteś!!! A jaki zarąbisty temat magisterki smile rewelacja! No to
      znalazłyście z Bebell wspólny temat, tworzą nam się zawodowe kółka
      zainteresowań. Jeśli masz czas i ochotę to rób doktorat i na pewno znajdziesz
      fajne możliwości pracy! A jeśli mogę zapytać, to rozumiem, ze w Niemczech dla
      męża jestes, tak? A czy on się zajmuje tam? I czy zamierzacie wrócić w rodzinne
      krakowskie strony? A tak w ogóle to ja nie mam Twojego zdjęcia, poproszę!!
      No i cieszę się, że humorek Ci się poprawił! *****

      Megi, Tobie mam nadzieję też! Jak Ci się w domku siedzi? Fajnie?

      Moniczko, pozdrów serdecznie Gviazdkę!

      Pszczółko, Ty znowu o bzykaniu smile Martwisz się o Megi, co? smile)

      Ergo, na pewno smutno Ci rozstawać się z mężem, ale takie spotkania weekendowe
      muszą być wyjątkowe i gorące!

      Kolorowych snow Laseczki!
    • matala6 Czwartek po 22 22.09.05, 22:14

      • matala6 Re: Czwartek po 22 22.09.05, 22:20
        Ja mam juz jak Abie, za szybko enter

        Wielka radosc niech nastanie - bez dolkow prosze
        jutro piatek .....
        i 2 dni wolnego!!!
        Trzeba sie cieszyc!!!!!!!!!

        A co z Ata sie dzieje?
        I Cytrusia?

        U nas byli sasiedzi i winko przyniesli
        z racji tej nowej kanapki!

        Jak tak dalej pojdzie,
        to kazdy mebelek bedzie zaprawiany
        na winie.
        I beda winne!! wink)

        Spokojnej i pogodnej nocki zycze
        ;*********************
        • hortika piątek!!!!!!!!!! 23.09.05, 08:21
          absolutnie kocham piątki....
          Jutka, wyczytałam, ż esię na Stinga do stolycy wybierasz. Ja też zamierzam być,
          w końcu wczoraj udało się bilety skręcić. Trochę tylko obawiam się tłumów, ma
          być 150 tys. ludzi, ale co mi tam, Sting to Sting nie?
          Megi-ja zawsze jak myślę (ostatnio rzadko) że już będę miała swoją fasolkę, to
          zastanawiam się jak poradze sobie z tym strachem czy wsztstko pójdzie dobrze,
          więc Cię bardzo , bardzo rozumiem. Ale na pewno będzie ok, tylko to nasza
          głupia beznadziejna wyobraźnia podsuwa nam jakieś straszne myśli. Uściski i
          pomyśl sobie , ze tyle nas trzyma za Ciebie kciuki... i ciepło myśli. Buziaki
          na cały dzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • pszczolaasia Re: piątek, piatek łikendu początek;))))) 23.09.05, 08:32
            witam miłe Paniesmile))))))))
            Hortiko szsyteki "doświadczone" boją się 3 razy bardziej..nosz taka
            nasza "uroda" wątpliwa... ale dziś nie mam oczu w mokryum miejscu, jak gada
            moja przyjaciółka Jedna_Chwilka i jestem w stanie szystkie Was przekonać, ze
            szystkim nam się kiedyś uda i to już NIEDŁUGOOOOOO!!!!!!!!!!!kissy na reszte
            dnia!!!!!!!!!!!
            • pszczolaasia Re: piątek, piatek łikendu początek;))))) 23.09.05, 08:33
              i zazdroszcze Wa etgo Stinga...ale będę w telewizorni oglądaćsmile)))
          • abie76 Dobry! 23.09.05, 08:37
            dzien oczywiscie.

            Jutka,spiesze z odpowiedziami: wczescniej studiowalam filg.klas.ale jej najpierw
            nie skonczylam i dopiero w zeszlym roku zrobilam w Niemczech BA, bo mi duzo
            przepisali i na lenia dostalam dyplom. Ale moja pasja jest socjologia i bardzo
            zaluje, ze nie pracuje narazie w zawodzie, ale moj czas jeszcze
            przyjdzie.Zajmuje sie teraz tlumaczeniami dla firmy w Polsce (Ave Internet!).
            Mieszkam tutaj, bo moj maz jest Niemcem i, co tu duzo gadac, tu zyje sie
            stabilniej, moze nie latwiej, ale stabilniej. W rodzinne strony - moje - pewnie
            nie wrocimy, ale jak juz kiedys pisalam, moze sie stad wyniesiemy i wtedy gdzies
            do miasta z tanimi liniami lotniczymi zeby do Polski bylo szybko i tanio.
            Chcesz moje zdjecie? A jak sie wystraszysz i mnie wygnacie z forum? Posylam Ci
            na gazetowy adres, ale domagam sie rewanzu smile

            Dzis nowy dzien, swieci slonko, mam duzo energii i sprobuje przelozyc ja na
            prace, oby sie udalo.

            Zycze Wam milego poczatku dnia i szybkiego przejscia w blogoslawiony stan
            weekendowy.
            Jeszcze sie odezwe smile
            • megi.1 Re: Dobry! 23.09.05, 08:42
              Abie ja też prosze o zdjęcie, proszeeeeeesmile!!!

              Hortinko dziekuję za ciepłe słowa. Wiesz, mam nadziję, że z czasem bardziej się
              uspokoję i uwierzę w swoje szczeście, w to że wszystko będzie dobrzesmile Dziś
              jest mi szczególnie niedobrze co mnie troszkę uspokaja, że w takim razie beta
              szaleje i osiąga coraz wyższe wartoścismile

              Wszystkim stingująym życzę udanego koncertusmile
              • abie76 Re: Dobry! 23.09.05, 08:51
                Megi, na pewno wszystko bedzie dobrze, nic sie nie martw. Mysle, ze ten rok
                wytrzymacie bez problemu, bo przeciez to dla Waszej wytesknionej Fasolinki. Co
                nie znaczy, ze ja dzis moge sobie to wyobrazic, ale jestem przekonana, ze to
                absolutnie wykonalne.
                Zdjecie posylam, czy ktos jeszcze chce mnie zobaczyc? Ale jak juz Jutce
                powiedzialam, za kazdym razem prosze o rewanz, tez chce Was widziec smile))

                Pszczolasiu, Twoj humorek maluje usmiech na twarzy kazdego (no w kazdym razie na
                mojej na pewno). Tak dalej! Kiedy wypada czas wzmozoneo starania u Ciebie? Chyba
                juz niedlugo, co?


                • pszczolaasia Re: Dobry! 23.09.05, 08:53
                  nie mam absolutnie zielonego pojęcia Abbiesmile)))))))) musialabym zerknąć w
                  kalendarz a nei chce mi sięsmile))))) jestem wyluzowana w tym miesiącusmile)))) nie
                  meirzę tempki, bo nigdy tego nie robiłanm...nie badam szyjki, bo neispecjalnie
                  umiem..nie obserwuje śluzu i tylesmile))))) ja się bawię doskonalesmile))))) i życzę
                  Wam tego tezsmile))))))
                • megi.1 Re: Dobry! 23.09.05, 08:56
                  Abbie jaki promienny uśmiechsmile))
                  Bardzo dziękuję za zdjęciesmile))
                  Same laski na tym forumsmile))
              • balbinka74 Re: Dobry! 24.09.05, 23:26
                Kobity, padam na twarz po tej akcji polowej.Nawet nie miałam sił posprzątać
                chałupki sad((( poleżałam trochę , bo mnie znowu zaczął boleć brzuszek.Skaranie
                boskie.Mężulo oczywiście też musiał leżeć, bo co sam ma sprzątać?Dla niego i
                tak jest czysto to po co się męczyć, a w tv fajny film rzucili na 1 o 20 , a i
                pifffffko się chłodziło.Nie mam siły na tego mego faceta.


                Cytrusiku, szkoda psiaka, miejmy nadzieję, że się z tego wyliże.Ściskam mocno i
                całuję!!!

                Pkaneto, wypoczywaj ile wlezie!!!Fajnie,że jednak cię stymulował ginek.Masz
                duże szanse!!!

                Babki lecę czytać ostatnich 500 zaległych postów, a jutro na pewno już do
                każdej napiszę( mam nadzieję, że nie poprzekręcam faktów).Dobranoc!!!
                • ata76 Re: Dobranoc Balbinko!!!!! 24.09.05, 23:48
                  kolorowych snów!!!!!

                  faceci czasem tak mają.....taka ich uroda....ale to marne pocieszenie
            • finka11 Re: Dobry! 23.09.05, 08:45
              Cześć kobitki!
              Jutko, Hortiko jak ja tego Stinga zazdroszczę, też go uwielbiam. Bawcie się dobrze.
              Megi widzę, że czujemy to samo. Ja też jestem kłębkiem nerwów. Trzymajcie kciuki
              za dzisiejszą wizytę.
              Abie a z jakiego języka tłumaczysz? Ja dorywczo tłumaczę teksty techniczne z
              ang. na polski, ale jest to masakra. mam nadzieję, że kiedyś spełnisz sie
              zawodowo w swoim fachu. Ja uczę angielskiego, ale skończyłam ochronę środowiska,
              a dopiero potem wziełam się za angielski, ale nie żałuję.
              Pszczoła jakieś dołki wczoraj miała, cieszę się, że już lepiej.
              Buziaki dla wszystkichsmile))
              • megi.1 Re: Dobry! 23.09.05, 08:47
                Finko, będzie dobrze i po wizycie wrócisz do nas cała w skowronkachsmile))
                Czekamy na relacjęsmile))
                • pszczolaasia Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abbie!!! 23.09.05, 08:51
                  ja też chcę foty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • abie76 Re: Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abb 23.09.05, 08:58
                    Zaraz posle, ale zauwazylam, ze to zdjecie jest strasznie duze, pomimo, ze juz
                    je zmniejszylam, wiec jeszcze go troche pomniejsze i posle. Megi, otowrzylas?

                    Poza tym, podoba mi sie Twoje nastawienie do calej sprawy. Ja jestem starszny
                    niecierpliwus i sie stresuje niepotrzebnie, musze sie od Ciebie pouczyc.
                    • megi.1 Re: Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abb 23.09.05, 09:02
                      Abie otwarłam bez problemusmile
                      • pszczolaasia Abbie:)))) tenks bejbe:)))))))) witamy następną 23.09.05, 09:15
                        brunetkęwink)))))))) sliczna jesteśsmile))))))))))))

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19346882&a=24246336
                        to są moje zdjęcia stare troche juz nieaktualne, ale nei zmeiniłam sie aż tak
                        bardzosmile)) poszukam w kompie czy mam jakieś jeszcez i powklejamwink)))))))
                        tam też mozesz zobaczyć Gwiazdkę i Bombę Moniesmile)))))
                        • abie76 Re: Abbie:)))) tenks bejbe:)))))))) witamy następ 23.09.05, 09:27
                          sie zawstydzilam!

                          Dzieki za link. Tobie tez nic nie brakuje! I jakie wesole zycie prowadzisz!!!

                          Dobra czas na aktywacje (bo ja Wam tak calkiem po cichu powiem, ze te poranne
                          posty, to z pieleszy sle...)

                          do za chwile,pa
                      • abie76 Re: Finka się nie nerwuj..będzoe dobrze:))))) Abb 23.09.05, 09:20
                        Finka, Trzymam kciuki za wizyte, daj znac po powrocie. Bedzie dobrze, ktory to
                        tydzien? Nie zauwazylam wczesniej o co pytalas; tlumacze w obie strony jesli
                        chodzi o angielski, i z niemieckiego na polski, czasem tez odwrotnie, ale
                        rzadko. Najczesciej sa to konrtakty z branzy muzycznej, korespondencja i
                        artykuly dot. jakiegos wykonawcy. Najgorsze sa kontrakty, bo to specyficzny
                        jezyk prawnikow, ktory nawet nie do knca po polsku rozumiem. Makabre przezylam
                        raz jak musialam tlumaczyc taki tekst napisany przez Francuza po angielsku, o
                        Bosheeee ...
                        • pszczolaasia Pszoła:) a to ostatnie foto to Michu:))) 23.09.05, 09:29
                          img363.imageshack.us/img363/2678/michumniekciaatakowa5pe.jpg
                          img363.imageshack.us/img363/6972/pozdrowieniaoddonvittopszoacor.jpg
                          img363.imageshack.us/img363/2002/hpim21225jv.jpg
    • bombamonika Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 09:30
      Cześć kochanieńkie
      Ja tylko na chwilke bo dzisiaj chyba spedzę cały dzień pod kołdrą.
      Wczoraj wypiłam mrożoną kawę i dzisiaj obudziłam się z bólem gardła.
      Od razu zrobiłam płukanie z wody utlenionej z jodyną i jak to nie pomoze
      zadzwonie do mojego gina po ratunek. Ale jestem zła na siebie. Zachciało mi sie
      kawki z lodem.
      Przeczytałam coś o pukanku w ciąży. Mnie gin pozwolił od 12tyg i raz
      spróbowalismy ale cały czas myslałam o tym czy nie zaszkodzi to dzidzi tzn czy
      nie będę miała jakiejś infekcji więc nie robimy tego.
      Za bardzo boimy sie o ciążę obydwoje i zupełnie przestał nas sex interesować.
      Oczywiście mam sny erotyczne i zdarza mi sie dojść w nocy ale to musi mi
      wystarczyć.
      Ale się zwierzyłam.
      Monika
      • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 09:36
        Monia...smile)))))) ja nei wiem czemu, ale mi się chciało bardzo w ciąży pukaćsmile)
        to chyba nromalne..nie wiemsmile)) ktory to już tydzien Monia?
      • malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 09:43
        cześc dziewczyny
        ja na chwilę , trochę poczytałam postów waszych z dnia wczorajszego i
        dzisiejszego .
        A co do peoblemu moniki to nie przejmuj się sex powróci w wasze życie i nie bój
        się o maleństwo ono jest chronione przez wody i na pewno nic mu się nie stanie
        powiem ci że on to czuje jak lekkie kołysanie i to wszystko . Poza tym jak
        będziesz się tak bała to nie znajdziesz zadowolenia z sexu , a w tej chwili to
        masz się cieszyć zyciem a nie martwić
        • jutka7 no to się nam seksownie na forum zrobiło :) 23.09.05, 09:56
          ho ho smile prawie intymnie smile

          Megi i Moniczko, współczuję, ze nie możecie kochać się w ciąży, ale doskonale
          rozumiem, chwila przyjemności a strach olbrzymi, a sa przeciez inne sposoby
          okazywania bliskości. Mnie bawi mój mąż, któremu sie wydaje, ze jak już będę w
          ciąży to on bedzie się bał kochania ze mną, bo będzie się bał o dzidka i będę
          mu się wydawała taka ... święta smile)
          Ale takie sny Moniko, zazdroszczę smile mi sie to jeszcze nie zdarzyło...

          Abie, fajnie, ze masz zlecenia i nie siedzisz bezczynnie, a wykształcona jesteś
          bardzo! Zdjęcie bede mogła zobaczyc dopiero w domu wieczorem, ale swoje wyślę
          Ci juz teraz.
          buziaki dla wszystkich!
          • bebell Re: no to się nam seksownie na forum zrobiło :) 23.09.05, 10:35
            macham do Was łapką intensywnie na przywitaniesmile))

            Abie- ja tez chce foty!!!! plisss!!! swoje niestety wyślę Ci dopiero wieczorem...

            Finko- miłej wizyty u gina i czekam na relacjęsmile))

            My tez mieliśmy w ciąży zakazsmile) na szczęście dopiero od 27 tygodnia. a powiem
            Wam, że ja się w ciążu taka jakaś bardziej seksualna zrobiłam i tak mi zostało
            do terazsmile)) dziwne dla mnie to było, ale nie narzekam oczywisciesmile))

            buziaczki
            kasia
            • malgos.ty Re ABIE 23.09.05, 11:22
              abi ja też bym chciała fotki a swoje przeslę wieczorem DZIĘKI
    • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 11:27
      Dziewczyny, widzę, że dziś ciekawe tematy na tapecie smile.

      Korzystam jeszcze dziś z luziku wpracy, szefowa będzie dopiero po
      weekendzie smile.

      Jak to dobrze, że juz piątek!

      Czy ja mogę się tez uśmiechnąć o zdjęcia. Swoimi mogę się odwdzięczyć dopiero
      wieczorkiem.

      Po pracy idę po wyniki hormonków. A z polipem nastawiłam się tak, że tak samo
      jak rok temu na usg po @ nic nie będzie i tak ma być! W zeszłym roku tez mi na
      usg coś wypatrzył, po @ było juz czyściutko. I teraz musi byc tak samo, nie
      widzę innej możliwości smile! W poniedziałek idę sprawdzić po pracy i chcę
      usłyszeć, że żadnego polipa nie ma smile!!!

      • erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 11:51
        Abie ja też proszę o zdjęcia.

        A ja już w pracy nogami przebieram by juz jechać do ukochanego. ech jak się za
        nim stęskniłam.
        Poza tym nie wiem ani który dzień cyklu ani jaka tempka - nie chce mi się i
        już. I powiem że dużo lepiej jest tak. Nie stresuję się tym i już. Wiem tylko
        że od okresu wogóle tempka mi nie spadała - nie mam pojęcia czemu. Dlatego nie
        mierzę.
        Pozdrawiam was goraco - idę się czymś zająć żeby jakoś ten czas zleciał.
        • malgos.ty Re: stokrotko 23.09.05, 11:57
          trzymaj się wszystko będzie wporządku, a jeżeli chodzi o twojego polipa to czy
          mogłabyś mi w skrócie wytłumaczyć co to takiego. Bo widzisz ja pierwszy raz się
          z takim czymś spotykam.
          A co do ciebie Ergo nie puszczaj z uścisku swojego męża przez weekend naciesz
          się i tak trzymaj.Oby ten czas tak ci szybko nie zleciał z twoim mężem.
          • jutka7 piękną jesień mamy 23.09.05, 12:00
            prawda? moja ulubiona pora roku i to COŚ w powietrzu już jest smile))) UWIELBIAM!
            • abie76 Re: piękną jesień mamy 23.09.05, 12:12
              wrocilam smile
              Jesien jest przepiekna, az dziw po tym durnym lecie, co go prawi nie bylo.
              Ciesze sie na kasztany, kolorowe liscie, no i te wiewiory ... strasznie duzo tu
              ich mam, na wiosne dostawalam przez nie atakow serca milion, bo ciwczyly na
              drzewie - powaznie - mama z dzieckiem i ta mala wiewiorka ciagla spadala, wiec
              ja za kazdym razem wstrzymywalam oddech, ale ta mala zaraz wylazily na drzewo z
              powrotem. MOwie Wam jak na filmie! A teraz lataja jak wsciekle i caly czas nosza
              cos w pyszczkach. Takie sa fajowe. No i szpaki - pijaki siedza pod jablonka za
              oknem odkad jablka pospadaly i sie upijaja, sa jeszcze aroganckie kruki, ktore
              dopiero w ostatniej chwili ustepuja czlowiekowi, rowerowi i samochodowi miejsca
              na ulicy. Taki mam tu zwierzyniec, piesia mi tylko mojego brakuje, ale rodzice w
              zyciu by mi go nie oddali...
              Ach sie jesiennie pogodnie rozpisalam.

              Co do zdjec; jak mi ktos wytlumaczy, gdzie moge je umiescic (tak jak np linki od
              Pszczoly) to zaraz to zrobie, a jak nie to powysylam Wam jeszcze.
              • jutka7 seks w październiku 23.09.05, 12:17
                Laseczki, znalazłam fragment artykułu, który wklejam:
                Październik to czas najwyższych obrotów w centrali zmysłów. Testosteron
                przejmuje władzę. Prawdopodobnie jest to wynik mądrej ewolucji – otóż lato to
                dogodny i bezpieczny czas na urodzenie dziecka, w statystykach październik to
                drugi obok marca najbardziej płodny czas w roku. W marcu rządziły nami tzw.
                hormony szczęścia, a teraz testosteron - czysta ochota na seks. Mocny,
                intensywny, długi i częsty.

                Dodam, że to samo słyszałam dziś w radiowej Trójce, a więc... wszytsko przed
                nami smile)
                • abie76 Re: seks w październiku 23.09.05, 12:30
                  Artykul wyglada na ciekawy.A u nas dzis tak intymnie od ranasmile
                  W ramach narzekania. Trojka przez internet dopoludnia nigdy nie zaskakuje, chyba
                  sa przeciazeni.

                • stokrotka76 Re: seks w październiku 23.09.05, 12:56
                  To bardzo ciekawe... Czyli nawet natura nam sprzyja w tym miesiącu i będzie
                  więcej zafasolkowanych smile))
          • ant25 Witam. 23.09.05, 12:03
            Na razie nie wiem co się u Was działo kompletenie nie mam kiedy przeczytać ale
            wszystkie gorąco pozdrawiam, już blisko weekendziksmile
            • malgos.ty Re: Pierwszy jesienny weekend 23.09.05, 12:09
              dla was rozpoczyna się weekend a dla mnie to haruwa widzicie bo ja się uczę
              zaocznie w piątki i soboty i cóż zostaje mi tylko niedziela
              JEDNA BIEDNA NIEDZIELA i wiecie co muszę wtedy robić SPRZĄTAĆ !!!!!!!!!!!!
              To nie sprawiedliwe.
          • stokrotka76 Re: stokrotko 23.09.05, 12:54
            Małgoś, jak śluzówka w macicy rośnie w trakcie cyklu, mogą się z niej tworzyć
            kepki. Z takiej kępki może powstać coś co nazywa się polipem (okropna nazwa) -
            czyli taki twór z przerośniętego endometrium. Może się tak stać np z powodu
            lekkich zaburzeń hormonalnych. Może "odpaść" razem z @, kiedy śluzówka się
            złuszcza. Jeżeli nie, to trzeba go usunąć, bo przez niego mogą być trudności z
            zagnieżdżeniem się jajeczka. Oprócz tego może powodować obfite @ i ból
            podbrzusza podczas i przed @.
            • pszczolaasia Abbie 23.09.05, 13:20
              www.imageshack.us/
              tam wklejasz foty potem robisz Host it i czekasz..pojawią się linki jak sie
              wczyta klikasz na ostatni i kopiujesz a potem wklejasz gdzie kcessmile)))))
              Jutka październik tak?????/ hmmmmm....się rozmarzyłam...smile))))))))
              • erga4 Jutko 23.09.05, 13:40
                Mówisz że Testosteron przejmuje władzę. No no - u mnie to chyba za bardzo
                przejął sie tą władzą i przekroczył swoją normę dwukrotnie hehehe
                Czyli zamiast martwić się powinnam skakać tak? dobre - podoba mi się to.
                No to nie mogę zmarnować tego. A ochotę mam ostatnio okrutną. No niech ja tylko
                dorwę mężula.. Jeszcze tylko dwie godzinki i kończe pracę.

                • jutka7 Re: Jutko 23.09.05, 13:46
                  no widzę Erga, ze Ty już w blokach startowych smile)) milutko będzie na pewno smile
                  a ja wierzę, że coś dobrego z tego wyjdzie, bo mimo wszystko się wyluzowałaś smile
                  • stokrotka76 Re: Jutko 23.09.05, 13:53
                    Kurcze, mi się jeszcze @ nie skończyła, ale już mnie nosić zaczyna, hihi smile))!
                    • megi.1 dziewczyny ja was ostrzegam:) 23.09.05, 14:21
                      ten wątek za chwile wyląduje na jakimś forum erotycznymwink
                      • pszczolaasia Re: dziewczyny ja was ostrzegam:) 23.09.05, 15:10
                        no i co z tegosmile)))) niech lądujesmile)))))
                        • jutka7 znowu 23.09.05, 15:18
                          tu pusto sad
                          i zauważyłam, ze ok. godz. 15.00 siada mi energia i robi mi się smutno, każdego
                          dnia smile
                          może dlatego, ze ciągle jeszcze nie przeszłam do nowego departamentu i nudzę
                          się, tzn. mam co robić, ale mam dużo czasu i odkładam to wszystko

                          bez sensu
                          a za oknem tak pięknie
                          jakie macie plany weekendowe? oprócz Ergi, ktora będzie męża molestować, ja na
                          koncercie, a Wy?

                          a co z Atką, Anetką, Balbinką? Pszczoła, co z Twoją kuzyneczką? mam nadzieję,
                          ze nie straciła nadziei i ma sie dobrze??
                          • abie76 Re: znowu 23.09.05, 15:40
                            Podobno to naturalne, ze czlowiekowi o tej porze siada bateryjka. Gdzies
                            czytalam, ze gdyby czlowiek zyl wg naturalnego rytmu, to wlasnie wczesnym
                            popoludniem robil by przerwe na drzemke. A, ze zyjemy w rytmie nienaturalnym,
                            moze zafunduj sobie kawe? I kawalek czekolady.
                            A w jakim Ty departamencie pracujesz?
                            W weekend wedle planu wesele znajomych, problem w tym ze trzeba tam doleciec i w
                            zwiazku z tym pobudka w srodku nocy, ale juz na miejscu zlapiemy drzemke przed
                            slubem o 14. Potem jest przerwa i impreza weselna dopiero wieczorem - dziwne tu
                            zwyczaje...
                            • jutka7 Re: znowu 23.09.05, 15:43
                              co kraj to obyczaj...
                              ale zabawa będzie i wybawisz się za wszystkie czasy mam nadzieję

                              ja pracuję w biurze zarządu to taki departament dziwny- rzadko spotykany w
                              innych firmach, a przechodzę do dep. prawnego, przezywałam tu z dziewczynami
                              rekrutację. ale szukają kogoś na moje miejsce, więc muszę czekać ...

                              • jutka7 Abie 23.09.05, 15:44
                                Twoje zdjęcia na Zobaczcie sa mikroskopijnej wielkości sad nic nie widać
                                niestety...
                                • abie76 Re: Abie 23.09.05, 15:56
                                  wlasnie to zobaczylam, ale nie rozumiem dlaczego poniewaz sa on poprawnej
                                  wielkosci, czyli tak jak sobie zycza 64kB.
                                  Z reszta i tak mi sie to nie bardzo podoba.

                                  www.bollerkiste.de > Bilder > cos sobie wybierz i zgadnij jak wygladam.
                                  Strasznie dawno nic na tej stronie nie robilam, ani ja ani maz, wiec stroche
                                  przestarzala. Popracuje nad nia i wtedy beda nowe
                        • abie76 Re: dziewczyny ja was ostrzegam:) 23.09.05, 15:20
                          znow z doskoku, ale jestem

                          Ze zdjeciami jest tak, ze umiescilam je na forum "zobaczcie", jak sie pokaza dam
                          znac. Niestety na tej stronie imageshack.us nie moglam, poniewaz ja jestem
                          anty-windows - owa a mojego systemu ta strona nie obsluguje.

                          Poza tym musze brac sie za sprzatanie, bo mi dom zarosnie... Idziecie juz do
                          domu, te ktore pracuja? A Erga Tobie zycze szczegolnie mimlego weekendy, gdybys
                          juz zmykala! smile
                          • bebell witam popołudniowo:))) 23.09.05, 17:13
                            Co tu tak cicho?
                            przygotowałam się na intensywne czytanie, a tu mało-wiele koleżanki, mało-wiele...

                            ja sie dziś czuje studenckosmile)) byłam w czytelni i wybierałam teksty dla
                            studentów, a potem, jak za młodych lat, poszłam sobie na kebabasmile))
                            i po raz pierwszy od ponad roku szłam Krakowski Przedmieściem bez Tosinego
                            wózka, nosz normalnie z 5 lat mi ubyło!

                            jeśli zaś chodzi o weekend to w sobotę mam zajęcia, a w niedzielę jestem u
                            rodzicówsmile)) bez fajerwerków jak widacsmile))

                            buziaki

                            kasia
                            • abie76 Re: witam popołudniowo:))) 23.09.05, 17:24
                              ja kontynuuje prasowanie strojow galantnych na jutrzejsze wesele, ale zagladam
                              co chwilke. Napisz jak znajdziesz chwilke (moze na priva, zeby nie zanudzac) co
                              opowisz studentom?
                              pozdrawiam
                              • finka11 Re: Uff już po wizycie 23.09.05, 18:20
                                Miałam się nie chwalić, żeby nie robić Wam przykrości, ale nie wytrzymam. MOJE
                                SZCZĘŚCIE ma 9,5 mm i bije mu serducho, czego ja oczywiście nie zdołałam
                                dostrzec, ale skoro doktorek tak powiedział to tak jest. Wszystko na razie ok.
                                Termin wyznaczył mi na 12 maja. Najzabawniejsze jest to, że zabronił mi tyć,
                                nosz normalnie załamałam się jak mnie zważył, w tak krótkim czasie tyle kgsad
                                Także przechodzę na dietę.
                                • stokrotka76 Re: Uff już po wizycie 23.09.05, 19:04
                                  Finka, gratuluję! To musi być niesamowite uczucie smile))! I dalej tez będzie
                                  wszystko ok smile)). A dużo juz przytyłaś?
                                  • pkaneta Wróciłam 23.09.05, 19:26
                                    Witajcie kochane. Wróciłam ze szpitala!!! I przez jakieś 9 miesięcy nie
                                    zamierzam go odwiedzać - bardzo ponure miejsce z całą masą snujących się po
                                    korytarzu ciężarnych, umęczonych kobitek z brzuchami na kolanach.
                                    Jak wiecie wczoraj miałam HSG ufff...jakoś to przeżyłam. A nie jest to
                                    przyjemne badanie. Najpierw dostałam głupiego jasia i podwójną porcję środka
                                    znieczulającego - dzięki mojemu super ginkowi smile) No i odleciałam...Niewiele
                                    oprócz bólu pamiętam...nagle kazali mi usiąść i powiedzieli że już po
                                    wszystkim. Po 10 minutach mój ginek wyszedł z pokoiku obok z uśmiechem nr 10 i
                                    powiedział "pani Anetko wszystko jest ok. jajowody są drożne. I nawet jeśli
                                    były sklejone to teraz są drożne...i do roboty "I wtedy znowu zakręciło mi się
                                    w głowie...ale tym razem chyba za szczęścia. Niestety mój gin kazał mi zostać w
                                    szpitalu na noc i wyszłam z niego dopiero dzisiaj o 13. czuję się średnio -
                                    jeszcze trochę kręci mi się w głowie, trochę mnie ona boli - ale to podobno
                                    normalne i już jutro powinno przejść. Niestety nadal plamię i boli mnie
                                    podbrzusze - ale to też ma przejść. Mam tydzień wolnego i w środę idę do
                                    kontroli i znowu popodglądać swoje jajeczka. I ja i Jacek i mój ginek jesteśmy
                                    dobrej mysli co do tego cyklu.
                                    A muszę Wam powiedzieć że Jacek był ze mną gdzie się dało i ile się dało. Jest
                                    cudowny - cały czas trzymał mnie za rękę i spełniał każdą zachciankę...zresztą
                                    miałam tylko jedną - spać, spać i jeszcze raz spać
                                    Odezwę się jeszcze
                                    Buziaczki
                                    Aneta
                                    P.S. Balbinko coś wiem o niesprawiedliwości szefa. W środę też nieźle oberwałam
                                    i to nie za swoje winy... No cóż - chyba trzeba się z tym pogodzić
                                    • ata76 Re: Wróciłam 23.09.05, 22:45
                                      Anetko, super, że jesteś już po tym badanku...teraz tylko działać i czekać
                                      efektów smile))))) no i mąż faktycznie spisuje się na medal, bo tak dba o
                                      Ciebie!!!!I oby ból głowy skończył się jak najszybciej!!!!!
                                      a powiedz czemu lekarz zatrzymał Ciebie na noc???? i czy to wolne to w ramach
                                      urlopu, czy zwolnienia lekarskiego????
                                      • pkaneta Re: Wróciłam 24.09.05, 09:44
                                        Atko - źle zareagowałam na znieczulenie i głupiego jasia - mdliło mnie, bolała
                                        mnie głowa i kręciło mi się w głowie - a mój lekarz jest nadostrożny - i
                                        dobrze. A wolne to w ramach zwolnienia lekarskiego. Lekarz powiedział że widać
                                        że jestem zmęczona i może też i stąd ten mój problem z zajściem - powiedział
                                        że dojdę do siebie i może w przyszłym miesiącu spotkamy się i posłuchamy
                                        dobrych nowin.
                                        Samo badanie jest mało inwazyjne - i w zasadzie dzisiaj tylko lekko pobolewa
                                        mnie podbrzusze i niestety nadal plamię.
                                        Ale ma być szybko lepiej- w środę idę z wizytą do mojego ginka
                                        Życzę miłego wekendu
                                        Aneta
                                • pszczolaasia 9.5 MM:)))))))))))))))))))))))) PIĘKNIE:)))))))))) 23.09.05, 20:43
                                  ale wreszczę..ale to ze szczęścia Finki musiacie mi wybaczycsmile))))))))))) Finka
                                  jeszcze raz kongratulejszynsmile)))))))))))))))
    • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 18:22
      Kochane dziewczyny, nareszcie zakończyło sie moje oczekiwanie na ...dostęp do
      internetu.Wściekałam się niemiłosiernie,że to tak długo trwa, ale nic nie dało
      się zrobić.Na dodatek zapomnieliśmy o rachunku w terminie i zablokowali nas na
      5 dni!Zgroza, no nie?

      Gratuluję wszystkim zafasolkowanym!!!!Mam przynajmniej nadzieję, że takowe są,
      bo jeszcze przede mną cała II i III część!

      A co u mnie? Stara bieda... Doszły dodatkowo problemy w pracy i przez cały
      tydzień ryczałam z bezradności na głupotę i chamstwo szefa, który woli słuchać
      plotek i donosicieli niż widocznej gołym okiem prawdy.Już trochę to
      przetrawiłam,ale nie powiem, by przestało boleć.Oberwałam za coś , czego nie
      zrobiłam.Ale szkoda mi sił na ponowne roztrząsanie idiotyzmów szefa.

      We wtorek miałam IUI.Wcześniej przezyłam chwilę grozy. Pojechałam do ginka już
      7 dc , ponieważ ostatnio owu znacznie się przyspieszyła.Był zszokowany moim
      przepięknym endometrium i malutkimi 2 pecherzykami po 10 mm.Obawiał się ,że
      mogę cierpieć na przerost endometrium.Kurka dziewczyny, ale się najadłam
      strachu przez następne 4 dni, bo tego się nie da wyleczyć.Na szczęście 11 dc
      miałam tylko 13 mm endometrium i zdaniem ginka super warunki na powołanie
      potomka do życia.Następnego dnia miałam IUI.Wątpię , by się powiodło, ale
      zawsze trza mieć nadzieję, no nie???Pani, która przygotowywała nam nasienie ,
      była przemiła i radziła wyluzować, poszaleć w wolnym czasie i przede wszystkim
      nie załamywac sie niepowodzeniami.Dodam, ze IUI tym razem robiliśmy prywatnie i
      wyobraźcie sobie, że za 3 wizyty u ginka, usg, badanie i przygotowanie
      nasinek, podanie , zapłaciliśmy w sumie 205 złotych.To tyle lecę czytac wasze
      perypetie!
      • stokrotka76 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 18:34
        Witaj Balbinko!

        Czemu odrazu przekonanie, że się nie udało? Nie myśl tak! Trzymam mocno kciuki!

        A szefem sie nie przejmuj! Jak ktos jest chamem i nie ma kultury osobistej, to
        nic na to nie poradzisz... Drugim uchem trzeba wypuszczać i tyle smile.

        A ja odebrałam wyniki LH, FSH i prl - dobre - pośrodku normy smile))). Ale się
        cieszę!!! Ale mi ulżyło smile)))
        • megi.1 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 19:39
          Finko, gratuluję!!!!! Jak to dobrze, że wszystko u Was dobrzesmile)))

          Balbinko, zgubo nasza kochana!!!!!! Dobrze, że się odnalazłaśsmile)) A czemu miało
          się nie udać w tym cyklu???? no czemu????smile

          Pkanetko cieszę się, że badanie już za Tobą, no i że wszytskow porządku z
          jajowodami!! A więc do dzieła!!!smile

          Stokrotko Ty też z dobrymi wiadomościami wracaszsmile)) Wszystko zatem na dobrej
          drodze do poczęciasmile)

          Same dobre wiadomości tu znalazłamsmile))) I bardzo się z wszytkich cieszesmile)))
          Pozdrawiam wieczorową porą i idę przygotowac serek camembert do smażeniasmile))
          • melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 23.09.05, 20:16
            balbinko, trzymam kciukasysmilesmile
            finko-sciskam Cię z uczuciem, acz ostroznie, i łapię fluidki....Kurczę, tak
            chciałabym miec i czuć swoje drugie dzieciątko.Jak to dobrze,ze mam już
            KubęsmileTen 40kilowy gośc nadal potrafi pakowac mi się na kolanasmilePewnie zaraz
            wejdzie w ten głupi wiek, i bedę się musiala prosić,żeby się przytuliłcrying
          • ata76 Re: cześć laseczki!!!!!!! 23.09.05, 20:32
            Balbinko, ale się cieszę, że się w końcu pojawiłaś smile)))))))))))) Z tym
            internetem to faktycznie niefart, ale najważniejsze, że teraz możesz znów
            nadawać.....jeśli chodzi o IUI to skąd to przekonanie, że się nie udało???? To
            pewnie w ramach czarnowidztwa, tak...... Balbinko proszę przestawić się na
            pozytywne myślenie....to połowa sukcesu....a druga połowa....to wiadomo!!!!! A
            jeśli chodzi o szefa...to się nie denerwuj kochana....Ty wiesz jak było i masz
            czyste sumienie....a może w końcu sprawa się wyjaśni i jeszcze szef będzie
            Ciebie przepraszać...o ile należy do tej grupy ludzi, którzy potrafią przyznać
            się do błędu....i tego Tobię życzę....a przede wszystkim już zaczynam trzymać
            kciuki w wiadomej sprawie!!!

            Stokrotko, super, że wyniki są w porządeczku.....i wierzę że polip się wchłonął
            i wszystko u Ciebie "idzie" ku lepszemu!!!

            Finka, gratulacje.....9,5 mm...cudnie smile)))))

            Abie, przykro mi z powodu @, oby ten cykl był tym ostatnim....a tymczasem
            wspaniałej zabawy na weselu!!!

            Erga.....Ty pewnie już witasz się z mężem....upojnych nocy i nie tylko
            nocy!!!!!!!

            Jutka i Ant....jestem pełna podziwu dla Was!!!!!! I przekonana, że na pewno obu
            Wam się uda na tych egzaminach......w końcu mądre z Was kobietki....czasu dość
            sporo.....na pewno będzie dobrze!!!

            Megi.....dobrze, że jesteś cieżarna, bo inaczej byłyby klapsy za pisanie, że
            Twoje problemy są mniej ważne od innych!!!!! więcej tak nie mów!!!!

            Malgoś.Ty.....miło Ciebie widzieć znowu na forum!!!!

            Cytrusiu.....czemu milczysz?????

            Matala.....w poniedziałek testowanko....już trzymam kciuki za Ciebie!!! A
            mebelki "oblewane" dłużej będą Wam służyć wink))))

            Monia, mam nadzieję, że z gardłem już lepiej!!!!!

            Bebell, powodzenia na uczelni.....jestem bardzo ciekawa Twych
            wrażeń "po".....kurczę podziwiam Ciebie...jak i wszystkie inne dziewczyny
            uczące, bo nie miałabym odwagi stanąć przed pełną salą i mówić

            taaaaa.....jak zwykle więcej już nie pamiętam co chciałam napisać....ale to
            wina kawy po irlandzku, którą uraczył mnie mąż.....w każdym razie miło
            dziewczyny, że pamiętacie o mnie....tak mi się cieplutko na sercu zrobiło, gdy
            przeczytałam Wasze posty....naprawdę smile))))))) ......melduje, że póki co
            nadziei całkowicie nie straciłam.....tylko miałam kiepki nastrój i byłabym
            monotematyczna w swych wypowiedziach....teraz jest już trochę lepiej....ale
            trochę mi smutno, bo kończy się urlop i w poniedziałek do
            pracy.....wrrrrr....ale za to we wtorek wizyta u ginka....w końcu będę miała
            skierowanie na hsg...co prawda nie w szpitalu...zresztą szczegóły poznam na
            wizycie....na razie przez siostrę Asi przekazał, że jak najszybciej mam się u
            niego zjawić
            • pszczolaasia Re: cześć laseczki!!!!!!! 23.09.05, 20:47
              witam czy nasze zgubysmile))) Pkanetkę, Balbinkę i Atę i ściskam je
              wirtualniesmile)))) cieszę się, ze jesteście znów z namismile)))))
              ja byłam dziś znowu kachelki koopowac do łazienki tym razomsmile))))) alesz
              dziewczyny ..jak to będzie szytsko położone to wiecie...zrobię foty i Wam
              powysyłamsmile)))))
              kissy na weiczór..bo pifko sobie pije i własnie po0 pół pifka mam już letki
              aut!!!!!!
            • bebell Re: cześć laseczki!!!!!!! 23.09.05, 21:00
              Dobry Wieczór!

              Finka- 9,5 mm! super!!! I buziaki gorącesmile))) i co to znaczy "miałam nie pisac,
              żeby nie robic wam przyrości"???? Ja sobie wypraszam takie tekstysmile))) My się tu
              Twoim szczęściem cieszymy, więc pisac, pisac i to jak najwięcej!!!

              Anetko- mam nadzieję, że głowa szybko przestanie bolecsmile)) i że wkrótce będziesz
              w pełnej gotowosci do wiadomo czegosmile)) no, i ukłony dla tak wspaniałego
              małżonka, wsparcie w takich chwilach jest tak niesamowicie ważnesmile))

              Balbinko- dobrze, że już jesteś! i uprasza się o więcej optymizmusmile))

              Atko- ja gadac uwielbiam i pełna sala to mnie tylko nakręca! wiec sie będę miała
              okazję wyzycsmile)) biedni ludziesmile))

              Stokrotko- bardzo się cieszę, że wyniki w porządkusmile)) działajcie kochani,
              działajciesmile))

              U mnie 9dc, czyli juz za chwileczkę, juz za momenciksmile))

              • abie76 wieczor dobrych wiadomosci 23.09.05, 21:46
                Finka! Gratulacje, cala masa szczescia w Tobie.

                Anetka - to dobrze, ze sie juz lepiej czujesz po wizycie w szpitalu. Wyglada na
                to, ze wszytko jest w porzadku, wiec teraz tylko spokoj i relaks przy Ukochanym
                i bedzie dobrze

                Megi, jak sie czujesz, starchy na lachy poszly sobie precz?

                Babell, powodzenia, trzymam mocno kciuki za jutzrjszy "wystep"

                Poza tym jutro i w niedziele mnie nie ma. Ktora obiecuje zdac sprawozdanie? Jak
                sadze naplodzicie tysiace postow :o)

                OK, ide spac bo wstac trzeba o 4:50 o zgrozo!!!!

                Sciskam Was wszystkie weekendowo i do niedieli wieczorem

                papa

                • balbinka74 Re: wieczor dobrych wiadomosci 23.09.05, 22:52
                  Kochane jesteście. Od razu człowiekowi lżej na duszy! Szef nigdy się nie
                  przyznał do błędów, lubi wyszukiwać w ludziach wrogów,a często źle
                  interpretuje dobre chęci.Trudno. Znowu dostałam kopniaka w d... to tak jest.Jak
                  się ma miękie serce, to trzeba mieć twardy tyłek do kopania....Nic to, mam
                  nadzieję, ze więcej opier.... nie dostanę za całe grono.A i z nagrodą pewnie
                  się pożegnałam na wiele lat...

                  A z efektami IUI nie chcę zapeszać, boję się nastawiać na dzidka.Same wiecie
                  jak boli każde rozczarowanie...a przez tyle lat staranek to się tego trochę
                  nazbierało.Śmiejemy sie tylko z mężusiem, że może ten nasz super doktorek(
                  przystojniacha i gaduła)będzie miał szczęśliwszą rękę podczas wprowadzania
                  plemniczków. Ginek też mi mówił, bym sobie szefostwo olała( podczas usg jelita
                  latały mi jak szalone i pytał się , co mnie tak bardzo zdenerwowało), bo nie
                  mam na jego fochy wpływu , a stres jest dla mnie zabójczy.
                  Dzisiaj cały czas pobolewa mnie dół brzucha, strasznie sie boję, by nie wdarło
                  się jakieś zapalonko, co niestety czesto się po IUI zdarza...Myślę pozytywnie,
                  odpedzam czarne chmury, ale zaaplikuję sobie na noc clotrimazol dopochwowo.

                  Pkaneto, super się twój mężulo zachował.Duże buziaki dla was ! A ten cykl też
                  stymulujesz, czy masz przerwę?

                  Babki szalenie przez moją nieobecność stukałyście w klawiaturki.Przede mną
                  jeszcze 1000 postów...Kiedy ja mam to przeczytać, ja się pytam kochane???Na
                  biurku stosy zeszytów, dyktand i dwa sprawdziany z lektury...a jutro akcja
                  polowo- ziemniaczana u rodzicow od ranka!!!!

                  Bardzo sie cieszę, ze jestem z wami!!!!
                  • pkaneta Re: wieczor dobrych wiadomosci 24.09.05, 09:48
                    Balbinko kochana - ten cykl też stymuluję i nastawiam się na pozytywne efekty
                    - podobno po udrażnianiu efekty są zaskakujące. Zobaczymy
                    A za Ciebie trzymam kciuki z całych sił - mam nadzieję że za jakieś dwa
                    tygodnie usłyszymy od Ciebie wspaniałą nowinę. Z całego serca Ci tego życzę
                    Pozdrowienia dla Mężulka
                    Aneta
                    • cytrusowa Czesc i czołem 24.09.05, 11:21
                      nie było mnie troche, ale nie miałam nastroju.
                      i wybaczcie, że nie czytałam wszystkiego - strasznie dużo tegosmile

                      A ja sie nie moge skupić/

                      Po krotce wam napisze:
                      chodzi o mojego ukochanego psiaka, ktory choruje. i nikt nie wiedzial co mu jest
                      - zdiagnozowano wade serca, dano tabletki i wszyscy mysleli, ze juz będzie
                      dobrze. niestty stan sie pogarszal, bylo tak jak przed zdiagnozowaniem wady
                      serca - a wiec pies stracil energie, nie jadl, nie chcial wychodzic na swor, nie
                      mial sil, nie zalatwial sie i zwracal duze ilosci zolci.

                      Mama pojechala z nim do weterynarza ponownie, kazali psa zostawic i podawlai mu
                      kroplowki.
                      To bylo z czwartku na piątek. w piątek rano okazalo sie, ze pies dalej niknąl w
                      oczach i natychmiast operacja.

                      Wyniki operacji:
                      guz 4 na 4 cm, umiejscowiony na naczyniu krwionosanym, ktorego nie mozna usunąć
                      niestety, za to usunięta śledziona i częściowo trzystka. na naczyniu krwionosnym
                      są nacieki. Czekamy na wynik, czy są przerzuty.
                      Batonek bardzo słaby, nie je, dalej niknie w oczach.
                      yhhhhh
                      Prosilam rodzicow, by dzielnie sie trzymal i poczekal miesiac na mnie, niech mi
                      jeszcze tu nie umiera, nie zniose tego.
                      Przyezylismy juz smierc poprzendiego psa, okrutne doswiadczenie, a Batonek
                      jeszcze musi pożyc, ma dopiero 10 lat.
                      Taki radosny zawsze byl!!!

                      Sory, musze sie z wami tym dzielic.
                      to boli straszliwie jak wiem, ze pies niknie w oczach.
                      wazy tyle co nic i jeszcze chunidnie, mama mi placze przez telefon, ja tez, o
                      niczym innym nie moge myslec, mąż mi nie pomaga - nigdy nie mial psa i nie wie,
                      co to znaczy niestety. a brakuje mi jego wsparcia.
                      ale damy se rade
                      Batonek sie wylicze, glwboko w to wierze
                      • erga4 Re: Czesc i czołem 24.09.05, 13:44
                        Cytrusku tak doskonale cię rozumiem. Normalnie czytam i łzy w oczach mam. Ale
                        musisz wierzyć że będzie dobrze. Moja psinka też miała gorsze chwile - 4
                        operacje-guzy na wymionkach(to suczka) i w końcu usunięto jej wszystko czym
                        różni się suczka od pieska. Ciężko z nią było ale już 3 lata minęły! (teraz ma
                        16 lat) i jest OK. trzymam kciuki. A mężulo nie zrozumie - jeśli nie miał psa
                        to nie jest w stanie zrozumieć przywiązania do zwierzaka. Jestem z tobą i
                        przytulam cię mocno
                      • pszczolaasia Cytruś....:*** po prostu Cię przytulam i bądź 24.09.05, 14:30
                        dobrej myśli bejba...
                      • ata76 Re: Czesc i czołem 24.09.05, 15:48
                        cytrusowa napisała:

                        >> Batonek sie wylicze, gleboko w to wierze

                        i tego właśnie Tobie życzę....i ściskam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 24.09.05, 00:31
            Własnie zakończyłam czytanie wrześniowych staranek cz. II. Boli mnie głowa i
            brzuch, idę spać. Buziaczki!!!Kasia.
            • pszczolaasia Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 24.09.05, 00:34
              dobranoc i dzień dobry zarazemsmile))
              Balbinko my też się cieszymy, ze jesteś z namismile))
              mi sie zdaje, ze Monia etż coś narzekała na bół brzucha po IUI...no nei
              wiem..moze się mylęsmile dobranoc Aniołysmile)))
              • erga4 Dzień dobry 24.09.05, 08:43
                Witam wszystkie laseczki! Piękny dziś poranek - słonko świeci i wszystko jakieś
                takie piękniejsze smile Pewnie obecność mężula wszystko rozjaśnia big_grinD

                Przede wszytskim chciałam powitać i uściskać Balbinkę i Anetkę - no powiem że
                brakowało was tu bardzo. Anetko - super że TSH masz już za sobą i wszystko jest
                OK. To teraz juz z górki - czekamy na efekty tego cyklu i trzymam kciuki.
                Balbinko ty też bądź dzielna - w końcu przecież musi się udać no nie? i
                dlaczego to nie miałby być TEN raz? Wierzę że będzie dobrze-ale tak po cichutku
                bez nakręcania!

                U mnie bez zmian: mój cykl idzie swoim torem, ja swoim. Bez mierzenia liczenia
                itp. Bo ginek i tak powiedział że przy takich wynikach w tej chwili nie ma
                szans na ciążę. No wiec pozostaje mi czekać na zmianę wyników (ponoć ma
                nastąpić po laparo) ja się tam na tym nie znam dlatego nie myślę. Staram się
                wmówić sobie że się narazie nie staramy i już. OK zmykam bo taka piękna pogoda
                że pasuje się przejść na spacer - może po sklepach big_grinD
                • ata76 Re: Dzień dobry 24.09.05, 15:51
                  Erga....udanych zakupów....długich spacerów.....jak najmilej i najefektywniej
                  spędzonego czasu z ukochanym!!!!

                  Pkanetko....dzięki za wyjaśnienia.....i trzymam kciuki, żeby to badanie
                  przyniosło u Ciebie jak najlepsze efekty....bo słyszałam, że wielokrotnie tak
                  się zdarzało....a póki co odpoczywaj i wracaj do sił!!
                  • melba7 Cytruś 24.09.05, 17:42
                    Trzymam kciuki****
                    • cytrusowa dzieki dziewczyny, 24.09.05, 18:06
                      wlasnie dzwonilam do domu, mamma byla u lekarza psiowego i powiedzieli, ze Baton
                      dalej nie je, karmią go dozylnie, zostaje jeszcze na dwa dni potem bedzie
                      wiadomo, bo to niby przed nim jeszcze te decydujące dni.
                      ale niestetty w weterynarii jest takie prawidlo, ze trzustka nie lubi byc
                      ruszana i rzadko kiedy psiez zyjesad

                      No ale on juz ma przykazane, by na mnie poczekac!!!
                      • ata76 Re: dzieki dziewczyny, 24.09.05, 21:52
                        o kurcze.....dopiero teraz doczytałam....Cytruś ściskam kiss********
                        • melba7 rano testuję... 24.09.05, 22:48

                          • pszczolaasia o do diabła!!!!!!!!!! będę tu rano Melba!!!!!!!!!! 24.09.05, 23:12
                            może nie o 7, ani 8-mej ale będęsmile)))))))))
                          • balbinka74 Re: rano testuję... 24.09.05, 23:16
                            Melbo, kochana, trzymam kciuki za jutrzejsze testowanie!!!Oczywiście proszę o
                            relacje!!!A który to dzien cyklu, no i8 czy malpa sie spóźna, bo my tu bijemy
                            po pupach za wcześniejsze testowanka, wiesz przecież????
                            • ata76 Re: rano testuję... 24.09.05, 23:19
                              trzymam kciuki Melba!!!

                              Cześć Balbinko....a co u Ciebie???? Dyktanda sprawdzone??? Wszystko
                              przeczytane???? No i najważniejsze jak nastrój????
                              • balbinka74 Re: Atko 24.09.05, 23:29
                                Zeszyciki i sprawdziany jutro( przynajmniej część) sprawdzę. Nastrój średni,
                                bo ciągle powraca mi scena rozmowy z dyrem...Kurde, kiedy ta trauma się skończy.
                                A co u ciebie?
                                • pszczolaasia Balbinko moja Kochana.... 24.09.05, 23:33
                                  póki mamy szefów trauma będzie trwać!!!! jak w Lotto wygramy to będzie
                                  lepiejbig_grinDD
                                  mam dobry nastrój bo oglądałam boks i Włodarczyk wygrał!!!!!!!!kiss**********
                                  • ata76 Re: Balbinko moja Kochana.... 24.09.05, 23:40
                                    łał...nie wiedziałam Pszczoła, że z Ciebie również wierny kibic boksu wink))

                                    tak mnie właśnie naszło.....o kobiecie kibicu powinno się mówić jak???
                                    kibolka???
                                    • ata76 Re: Balbinko moja Kochana.... 24.09.05, 23:41
                                      a może kibicka?????
                                      • pszczolaasia nie mam absokuwalutnie pojęcia:DDD 24.09.05, 23:45
                                        mów jak kceszbig_grinD drugi raz w życiu oglądałam/.... poierwszy raz jak mnie
                                        Ogołocilibig_grinDDD
                                        • ata76 Re: nie mam absokuwalutnie pojęcia:DDD 24.09.05, 23:46
                                          aaaa te sławetne też oglądałam....w teleekspresie....czy jak to się tam
                                          pisze wink))))
                                          • pszczolaasia wtedy to cała Polska oglądała..;DDD 24.09.05, 23:51

                                • ata76 Re: Atko 24.09.05, 23:37
                                  ojejku, to jak najszybszego sprawdzenia zeszycików, coby niedziela nie była
                                  całkowicie pracy poświęcona....a o dyrku nie myśl....szkoda Twoich
                                  nerwów....choć wiem jak to jest...łatwo powiedzieć trudniej zrobić!!

                                  a jeśli o mnie chodzi to póki co relaksuje się pifkiem....jutro mąż ma ambitny
                                  zamiar wyciągnięcia mnie na "strzelankę" w ramach odsresowywania się przed
                                  pójściem do pracy po urlopie....a we wtorek wizyta u ginka w sprawie
                                  hsg....zostałam przez posłańców wezwana ....hihihihi
                                  • melba7 testowanie 24.09.05, 23:41
                                    dzis 28 dzień cyklu.Ostatnie miałam własnie 28 dniowe.
                                    • ata76 Re: testowanie 24.09.05, 23:45
                                      a jak samopoczucie i "samoprzeczucie"????

                                      trzymam kciuki z całych sił!!!!!!!!
    • ata76 Re: kolorowych snów!!!! 24.09.05, 23:51
      lecę....bo mi się w głowie kręci po "dog in the fog"

      kiss****************
      • pszczolaasia Re: kolorowych snów!!!! 24.09.05, 23:52
        dobranoc pchły na noc!!!kiss***
        melba jutro tu będę!!!!!!!!!!
        • cytrusowa melba 25.09.05, 00:06
          no ja chyba pierwsza wstane i bede tu warowac.

          pisz od razu po siknięciu i odczytaniu wyniku - jakikolwiek by nie byl.

          sciskam

          Was wsztystkie tezsmile
          • melba7 kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:00
            niestety ...
            A co do samopoczucia i przeczuc, to zdecydowanie lepiej było jednak miesiac temu.
            teraz jestem leko podziębiona, kicham, prycham.I spię w ciagu dnia.Biust- zero
            reakcji, brzuch czasem zaboli, ale leciutko.
            hmm.
            Boję się wizyt w łazience-same wiecie dlaczego
            • melba7 Re: kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:05
              a wracając do objawów- wczoraj chciałam męza w kosmos wysłać z biletem w jedną
              stronę, ale to raczej podpada pod PMSwink
              • aga5556 Pytanie np. do Melby i Pkanety 25.09.05, 08:32
                Dzień dobry-mnie też znów odwiedziła @ i zaczynam się trochę niepokoić-teraz
                będzie 8 cykl starań o drugie dziecko.Wydaje mi sie, że Melba i Pkaneta już
                długo staracie się o drugiego Malucha.Czy mogę zapytać jak długo sie staracie,
                dlaczego to się przedłuża.Ja narazie nie chodzie do gin.ale chyba zacznę. A Wy?
                • melba7 Re: Pytanie np. do Melby i Pkanety 25.09.05, 08:39
                  u mnie to był trzeci cykl.Piszę 'był', bo własnie zaczął się kolejny.
                  • balbinka74 Re: I jeszcze odpowiedzi 25.09.05, 20:47
                    Monias3 przyznam się nieskromnie,że to ja wymyśliłam obcego, atka ma rację.

                    Megi, ogromne gratulacje!!!Krwiak sie wchłonie zobaczysz!Łykaj ten urosept!
                    Szkoda, że nie lubisz pietruszki, jest bardzo zdrowa.A teraz wypoczywaj ile się
                    da, wysypiaj do woli i korzystaj z błogiej ciszy w domciu!

                    Finko, tobie też ogromnie gratuluję! A będziesz chodzić do pracki?
                    A swoją drogą, brzydka z ciebie dziewczynka!Tyle razy się o ciebie
                    dopytywałysmy i nie chciałaś tu do nas zagladać! Już myślałam, ze nigdy sie do
                    nas nie odezwiesz!Pac, pac po pupce!Mam nadzieję, ze już od nas nie uciekniesz
                    na tak długo, bo przyjadę do wrocka i utłukę, obiecuję!

                    Cytrusiku, wyniki męża nie są aż tak koszmarne, tę ruchliwość można poprawić.A
                    o in vitro jeszcze nie myśl, najpierw może spróbujcie IUI.Nasionka dostaną
                    odżywkę i będą śmigać jak szalone.

                    Jutko, na pewno szybko zmobilizujesz się i ruszysz z nauką!I nie zostawiaj nas,
                    bo nie wierzę, że będziesz się mniej nakręcać!

                    Stokrotko, mam nadzieję, ze obcy już wyszedł!Trzymam kciuki, by badanie było
                    pomyślne!

                    Gwiazdeczko, strasznie mi przykro, ze podjełaś taką decyzję! Nie zgadzam się,
                    nie zgadzam sie, nie zgadzam się, ze nie bedziesz nasz juz odwiedzać!!!Mam też
                    nadzieję, ze szybko wrócisz do dobrego gwiazdkowego nastroju i pojawisz się
                    wkrótce na forum.Jeśli to ma ci pomagac w odprezeni się podczas staranek, to
                    nich tak będzie, ale dawaj nam info co jakiś czas, co u ciebie.

                    Gratuluje również sabince!Zgladaj tu do nas i rzucaj fluidki!
                    • balbinka74 Re: I jeszcze odpowiedzi 25.09.05, 20:57
                      Monisiu, moja kochana, bardzo sie cieszę, ze maluszek prawidlowo sie rozwija, a
                      jego mamusia jest taka promienna i szczęsliwa.To dla mnie prawdziwy plasterek
                      na duszę w chwilach zwątpienia! Widzę,że wijesz gniazdko! Strasznie jestem
                      ciekawa efektów.Chyba nie muszę mówić, ze chodzi oczywizda o foty!!!!
                      Spacerki do lasku....oj, jak zazdroszczę! A teraz mały łakomczuszku kawowo
                      lodowy, życzę dużo zdrówkai mam nadzieję,że to tylko chwilowe podziębienie!
                      Buziaki!!I opowiadaj koniecznie o maluszku !!!Kasia

                      Pkanetko, jak twoje samopoczucie?

                      Kateb i kitkat, nie uciekajcie!

                      Kochane informuję oficjalnie, że nie pozostawię was na jakieś tam odpoczynki od
                      forum, bo jakoś (będę okrutna) w nie nie wierzę.Ale ucieknę z forum, gdy
                      pozostanę na nim samiusienka, bo wszystkie juz będziecie szczęsliwymi,
                      zapracowanymi mamusiami, a ja nadal oczekujacą.Mam nadzieję,że razem nadal
                      bedziemy dzieliły sie swoimi radościami i troskami , bo po to tu jesteśmy.
                      Bardzo mi was brakowało!
                      • cytrusowa witajcie kochane 25.09.05, 21:05
                        fajnie, ze wrocilyscie.
                        i dziekuje, ze martwicie sie o batonika.
                        Wlasnie gadalam z mamą, podjęla decyzję wraz z lekarką, ze rodzice wezmą jednak
                        psa do domu - od operacji w czwartek pies nie chce jesc, zdzarz amu sie nadal
                        zwymiotowac. A w formie w miare dobrej jest, bo sam sie ruszy na sika itp. takze
                        opcja jest taka, ze po prostu tęskni i w domu mu sie poprawi.
                        On juz taki jest, ze jak nikogo nie bylo w domu, lub ja wyjezdzalam, to przez
                        pare dni nie chcial jesc, bo tesknil.
                        Gleboko wszyscy wierzymy, ze tak jest i w tym przypadku.
                        Mama bedzie musiala mu lekarstwa podawac, ale uda jej sie!

                        Co do kolejnych psow - Batonik to anidotum na Milusia, poprzendiego pieska,
                        ktory od nas odszedl 10 lat temu.
                        Moj tata powiedzial - nigdy wiecje psa.
                        Wytrzymalam miesiąc, poszlam na rynek i przynioslam kulke, Batonisia.
                        Poozylam go tacie na brzuchu i od razu chlopaki sie w sobie zakochali.

                        Nigdy, przenigdy bez psa!!!

                        Batonik da rade!!!
                        Dzieki wam za wsparcie kochane.


                        A propos, bo nie doczytalam - kto sie stara, kto odpuszcza, kto pauzuje?
                        My sie nie staramy, bo wiemy ze nic z tego nie bedzie - nastepne badanie 13
                        pazdziernika i kolo 15 powinnismy wiedziec na czym stoimy!
                        • cytrusowa abie, balabinka... 25.09.05, 21:09
                          Abie,zazdroszcze ci ewentualnych przenosin w rejony lotniska, hihi. n o
                          znajomych, ktorzy bedą blisko.
                          a ja sie musze tluc do Dortmundu...hihihih

                          balbinka, a gdzie byłaś, jak cie nie byłosmile
              • stokrotka76 Re: kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:53
                Melba, ściskam mocno! Będzie dobrze, doczekasz sie drugiej dzidzi smile

                Ja w ostatnim cyklu nawet testu nie zdążyłam zrobić - jak poszłam rano z
                testem, okazało się, że już plamienie się zaczęło... @ przyszła 21.09 sad
                • lalisia78 Re: kreska sztuk jeden wrrr 25.09.05, 08:58
                  melba szkoda ze sie tym razem nie udalo ale i ty niedlugo doczekasz sie swojego
                  2 malenstwa mnie jedno budzi o 3 kopniakami a drugie o 5 na jedzeniesmile
                  • pszczolaasia Melba... póki @ nie ma wiesz... 25.09.05, 09:09
                    no nic...spadam do prac porządkowych po remoncie
                    • melba7 Re: Melba... póki @ nie ma wiesz... 25.09.05, 10:12
                      na razie mam minimalne plamienie i ból brzucha.Cdn.
                      • cytrusowa Melba - SCIŚKAM 25.09.05, 10:39
                        i pomyśl, że sie nowy cykl staran zaczyna a wiec nowe przyjemnosci z tym zwiazane!!!
                        • balbinka74 Re: Melba 25.09.05, 17:19
                          Kochana, perzyłaczam się do przytulań!!! Głowa do góry! Powiedz sobie to
                          dopiero ten cykl staranek.Mam jeszcze dużo czasu ...Wiem, wiem,że chciałabyś
                          już teraz zafasolkować , ale za kilka dni znowu będziesz się starała i czekała
                          na wyniki.A byłaś w tym cyklu obserwowana przez doktorka?Może trzeba
                          monitorować, bo różne rzeczy się w naszych organizmach dzieją.Duża buźka!
                      • pszczolaasia Re: Melba... póki @ nie ma wiesz... 25.09.05, 12:02
                        czyli zaczał się?...no szkoda....kiss** ściskam.
                  • balbinka74 wrześniówki 25.09.05, 21:02
                    bebell, gratuluję nowej pracy!Witam w gronie belferek!A wózek staraj się jak
                    najczęściej zostawiać w domku!

                    zeberko, męczą cię biedulko jeszcze te mdłości?Widziałaś już maluszka?

                    Eda i agmani co z wami?

                    No, moje panienki, ale sie napisałam.To za te 2 tyg nieobecności>>>>uffff.
                    Chyba o nikim nie zapomniałam???

          • balbinka74 Re:cytrusiku 27.09.05, 18:50
            Wspaniale, że metoda skutkuje na mężusia.Niestety, mój byłby niewzruszony....
            ale jeszcze raz spróbuję...ze sprzątaniem nie podziałało, musiałam sama
            zainicjować, oczywizda powściekac się, przygadać, potem już latał ze
            ścierą.Bardzo mnie męczą takie sytuacje, bo potem zawsze wychodzę na jędzę.
        • balbinka74 Re: kolorowych snów!!!! 25.09.05, 20:05
          Witam malwinę i mala-chwilkę.Abi sie już bardo udziela, a wy co?

          Horticzko, rzadko tu wpadasz, rozumiem, ze nadal masz natłok pracki.

          Jedna chwilko, jam też po 30 zatem witam w klubie !Torbiele też przerabiałam,
          ale na Boga tyle się nasłuchałam o tym leczeniu hormonkami od tych, które je
          miały...nadal po kilku opakowaniach tabsów anty.Na mnie podziałała gentamycyna(
          straszna jest) ale przede wszystkim distreptaza w czopkach.Nie chcę sie
          wymądrzać i poprawiac twego gina, ale mój twierdził,ze skoro badanie hormonków
          jest ok, to przyczyną powstawania torbieli u mnie były stany pozapalne.Tylko
          troszkę przeziębienia i torbielka 40mm się pojawiała.A poczucie humorku masz
          niesamowite!
    • matala6 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 17:58
      Witam Kochane!!

      Bylismy u rodzinki,
      a wieczorkiem idziemy jeszcze na imprezke!

      Ranek mialam niewesoly,
      bo brzuszek bolal
      no i wrednota przyszla ...

      Ale co tam, nie bede rozpaczac -
      Kolejny cykl, kolejna nadzieja ...

      Jest mi nieswojo,
      ledwo zyje,
      i tak mi sie nie chce isc na te imprezke dzis.
      Jak tam nie usne, to bedzie dobrze.

      Nic nie wiem co sie dzieje,
      postow przez 2 dni nie czytalam
      i mysle, ze u Was bez dolkow wink))
      • melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 18:12
        zaczął się, zaczął...pełną parąwink
        ech...w ramach 'pocieszania się' pojechałam do tesciowej...kiedy wyszłam, od
        razu mi się lepiej zrobiłowink
        No dobra...teraz sie będę pocieszać- matka natura wie, co robi.Moze nie wyszło
        dlatego,ze mój młody drugi (!) raz chorował teraz na ospę? ja nie chorowałam
        nigdy, nie zaraził mnie ani poprzednio, 4 lata temu, ani teraz.A to przeciez
        bardzo niebezpieczne w ciąży.
        Rany...powiedzcie mi, że trzy cykle to jeszcze nie dramat.
        Monitoringu jak dotad nie było, zapytam mojego gina, ale pewnie mnie
        wysmieje-cykle jak w zegarku, owulacje są (a może testy kłamią? a moze mi tylko
        wzrasta poziom LH , a pęcherzyk nie pęka?)
        Sama nie wiem...stresów tez było duzo w tym miesiacu
        • erga4 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 18:37
          matala, melba - strasznie mi przykro że wrednoty przyszły sad(
          Melbo nie dramatyzuj! Kobieto ty chcesz tu zdołować wszystkie kobitki czy co?
          trzeci cykl... nosz normalnie zdenerwowałam się! u mnie już nasty cykl - i
          trochę się martwię ale mam podstawy a ty?? Kochanieńka uszy do góry - będzie
          dobrze! Powinnaś się cieszyć że się nie udało bo jakbyś tak złapała ospę?
          A skoro wzrasta LH to właśnie dlatego żeby pęcherzyk pękł i na pewno pęka.

          Ja dziś byłam na działeczce naładować akumulatory na następny tydzień - będzie
          przełomowy. Dowiem się dokładnie co znaczą moje wyniki i kiedy mogę spodziewać
          się laparo. Oj już chciałabym mieć to za sobą..
          • melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 18:52
            Erga słonko wiem,że histeryzujęsad
            Boję się,że to nie ze mna jest cos nie halo, tylko z moim M-taka opcja tez
            istmieje, prawda?
            • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:42
              Melbo, no za chwilę dostaniesz ode mnie po pupie, słowo daję!!Będę przynudzać,
              ale sama chciałaś to masz! Kochana, nie chcę bagatelizować twoich uczuć,
              rozterek, ale 3 cykle w porównaniu z moimi 5 latami( tak, tak równiutko 5 lat
              temu zaszłam w ciążę i straciłam ją w ok. 8 tygodniu), starań o dziecko, to
              troszkę mało , by się załamywać. Musisz się uzbroić w cierpliwość.Powied tylko,
              brałaś wcześniej tabsy anty?Jeśli tak, to organizm musi się troszkę
              podregulować.Nie martw się niedługo zobaczysz wymarzone II kreseczki.
              • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 20:26
                Ale mi się wysłało, no nie? A tu jeszcze młoda godzina...Zatem jeszcze trochę
                pogadam sama z sobą...Tylko nie myślcie, ze na jakąś belferską chorobę zapadłam
                hihihi.

                Ant, dobrze, że córcia już ok. nie chce mi się wierzyć, iż nie znaleźli
                przyczyny jej pogorszenia zdrowia.Napisz mi tylko jak wyszło ob.Możesz?
                Przypadek małej, jest bardzo podobny do przypadku choroby córeczki mojej
                kumpeli.

                Atko, jak zwykle dzielna z ciebie dziewczyna!A pociesz się ,że ze mnie też
                urodzona pesymistka!Mało, mało o sobie piszesz, a przecież masz o czym, no nie!?
                Myślę, ze będzie ci łatwiej przetrawić pewne rzeczy, gdy juz zostaną
                powiedziane. Coś czuję, ze skryte stworzonko z ciebie!Musimy to zmienić
                hihihi.A jak balkonik? Pewnie śliczny ?

                Nikusiu, przesunięcie terminu ślubu na kwiecień? Życzę jednak wpadki.

                Małgoś.ty , wiele przeszłaś, straszne są te nasze doświadczenia. Kochanie,
                musisz sie trzymać, jeśli czujesz, że doły nadchodzą idź do dobrego
                psychologa, skoro pomagały ci te wizyty.Zbliża się jesień, ulubiona pora
                depresji...a ta , jak wiesz nie patyczkuje się.Nie pozwól jej.
                • abie76 Wrocilam. Cieszycie sie? 25.09.05, 20:50
                  Balbinko, dziekuje za mile slowa, jeszcze nie poznalysmy sie, wiec mowie "dzien
                  dobry". A od czego belfrzyca jestes? smile Mam nadzieje, ze i mnie jak mnie jak
                  Twojej kuzynce tez sie uda, a meza mam madrale, wiec bedzie mnie motywowal

                  Ctyrusiu!!! Strasznie mi przykro, nawet nie wiesz jak bardzo. Moj Boss mial 14
                  lat i byl "tylko" tydzien chory, ale to byl straszny tydzien. Pol roku pozniej
                  przywiozlam z azylu Maksia i choc moi rodzice mowili wtedy, ze zadnego psa
                  wiecej, to teraz jak delikatnie sugeruje, ze moze Maksio zostalby u mnie, ze i
                  tak nie pracuje, to sie pukaja w glowe i mowia, ze mi go w zyciu nie oddadza. A
                  Twoj Batonik, mam nadzieje, jeszcze sie lepiej poczuje. Trzymam za niego kciuki!

                  Na weselu bylo fajne, zmasakrowalam sobie stopy,ale tak maksymalnie, ze nie moge
                  w normalnych butach chodzic. Ale wytanczylam sie jak trzeba i naprawde super sie
                  bawilismy. Hamburg to piekne miasto i w przeciwienstwie do Monachium mamy tam
                  znajomych, moze sie za dwa lata wlasnie tam przeniesiemy...lotnisko z tanimi
                  lotami do Polski jest, czyli podstawowy warunek spelniony.

                  Padam na twarz, bo w sobote wstalismy o 5 i nie bardzo byl czas na prawdziwy
                  odpoczynek, a wczorajsza noc tez ciezka byla. Jutro zaczynam szkole wiec
                  trzymajcie kciuki, a ja pojde dzis juz spac, dobrze?
                • lalisia78 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 21:14
                  ale ja mam lobuziaki alicja biega tak zeledwie za nia nadarzam a 2 malenstwo
                  budzi mnie juz ktoras noc z kolei o godz 3 kopniakami chyba bedzie tak ruchliwe
                  jak alicjasmile zycze wam abyscie tez niebawet wszystkie czuly kopniaczki
                  • balbinka74 Re:Lalisiu 25.09.05, 21:54
                    O kurka wodna, chyba o tobie zapomniałam! Gorąco przepraszam! Cieszę się , ze u
                    ciebie wszystko ok.Mam nadzieję, ze mężulo będzie mógł w końcu zobaczyć potomka
                    na usg. Trzymaj sie cieplutko, a teściami się nie przejmuj!Pa
                • malgos.ty Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 27.09.05, 19:07
                  Sory że tak późno odpisuje ( to w końcu dwa dni) ale dzieki ci balbinko za
                  otuchy po tych dnia trochę mi przeszło ale wiesz jak jest . Czemu życie tak
                  ostro daje nam w d.pe. powiedz czemu.
          • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:33
            Nareszcie wszystko przeczytałam, no i mogę wam odpisać.

            Wszystkim zamałpionym, życzę dużo humorku i cierpliwosci!Oj, szkoda, że nie
            można jej w sklepach nabywać, byłby to bardzo chodliwy towar....

            Pszczoła, hura!!!!Nie bierzesz już tych okropnych tabletek, a jak widzę humorek
            dopisuje! Jesteś naszym ukochanym promyczkiem!!! Płyteczki zakładasz, mówisz???
            Mojemu płytkarzowi ułożenie 9 m w kuchni zajęło 1 dzień( płyteczki 10 na 10).A
            ja mu osobiście te płyteczki podawałam i pilnowałam, by było wszystko
            ok.Pociesz się,ze kuchnia będzie teraz pięknie odnowiona!!A wannę już wstawiłaś?
            Super, ze weselicho się udało! Faktycznie te gwiazdki na tapecie moga
            świecić.Moja kumpela po miesiącu zdzierała, tak ją wkurzały.Stinga nie
            widziałam , ale także go lubię.Za zieleniną przepadam , mniam mniam
            pietruszeczka i koperek...szczególnie ta pierwsza ma bardzo dużo wit. c.
            I ja cierpię na tą sama wade genetyczną hihihi.Preferuję sexik do owu, no i
            przed samą @ jakoś mnie tak nachodzi, ale mój męzulo jest przez cały czas na
            tabsach , które niestety zmniejszają libido:_(((((zatem wszystko z umiarem i w
            rozsądnych niestety ilościach....hihihi( a sam mnie przyzwyczaił do lepszego
            życia...)
          • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:57
            Erguniu, kochanie, dobrze, ze się za ciebie tak od razu wzięli.Ważne, ze jest
            diagnoza.Powtórzę, że z pco można zajść w ciążę! Pamiętasz asiulkę 1976?
            Laparoskopia to bardzo dobre rozwiazanie! Miałam, przeżyłam, polecam.Te
            zakurzone jajniki, to może niezbyt trafne określenie gina, ale rozumiem, że
            biedaczki przez te wszystkie wianeczki pęcherzyków, blizenki, nie moga
            normalnie funkcjonować.Oczyszczą ci je, sprawdzą przy okazji drożność jajowodów
            ( zapytaj o to gina, przypomnij)i dostaniesz jakieś hormonki i :_)))) sukces
            murowany.Jesteś młodziutka, to twój atut!W tym czasie wyklaruje wam się
            sytuacja pracowo- mieszkaniowa i może tak ma być!Myśl pozytywnie, nie
            gdybaj.Ciesz sie chwiląmi wolności i pomyśl, że juz wiesz w czym rzecz.
        • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 19:49
          Abie76, i ty biedna na wygnaniu w obcym kraju? Przytulam z całych sił!Gratuluję
          wytrwałości w nauce, masz ciekawy zawód.Nie marnuj talentu, kombinuj z nową
          szkołą ot co.Moja kuzynka wyszła za Niemca, zrobiła tam doktorat , a jej
          mężulowi biedaczkowi ledwie udało się zrobić licencjat( ciagnął studia chyba
          przez 12 lat- zgroza).Wiedziała, ze z polskim dyplomem nic nie zdziała...

          Bardo spodobała mi się twoja maksyma nic odjąć nic dodać.
          • melba7 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 21:10
            masz rację Balbinko
            Dobranoc.
            • balbinka74 Re: WRZEŚNIOWE STARANIA:):):) część trzecia 25.09.05, 21:51
              melbo, zatem główka do góry, otrzyj łzy słońce ty moje!

              abi, witam jeszcze wraz w naszym gadatliwym gronie!

              A gdy, mnie tu między wami nie było.....to wnerwiałam sie na wirusika, który
              zaatakował mój komputerek, a potem na mężusia, bo nie zapłacił w terminie za
              necik i nam zamknęli dostęp, póki przelew nie dotarł na ich konto....no i cały
              czs chodziłam do pracki, jeździłam kilka razy do mojego ginka, a potem miałam
              IUI, a przede wszystkim przebywałam w niebycie internetowym hihihi.Nie polecam
              takiego spędzania czasu.A teraz moje kochane zmykam, bo bardzo zaniedbałam
              sprawdzianiki przez to nadrabianie zaległości forumowych pogaduszek! Do juterka!
    • esselte5 Hej! 25.09.05, 22:07
      Jejku jak się cieszę,że na Was trafiłam, Dziewczyny!!!!!!!!Tak tu fajnie u Was.
      I okazuje się, że nie ja jedna co miesiąc mam nadzieję, że ona jednak nie
      przyjdzie (@ jak ją świetnie nazywacie) , niestety co miesiąc z takim samym
      marnym skutkiem. Witam Was wszystkie serdeczniesmile Te zafasolkowane i te
      oczekujące na zafasolkowanie, do których i ja się zaliczamsmile Na pewno będę do
      Was zaglądać, jeśli pozwolicie. Już teraz strasznie przeżywam to, co się u Was
      dzieje. A słowa bombamoniki ... Coś pięknego smile Mam nadzieję, że wszystkim nam
      już wkrótce dane będzie przeżywać to samo. Pozdrawiam i przesyłam buziaczkismile
      • erga4 Re: Hej! 25.09.05, 23:02
        Witam nową foremkę - życzę szybkiego zaciążenia! Piszesz że już przeżywasz -
        powiem ci że ja bez forum nie mogę żyć. Wciąż myśle o wszystkich dziewczynach i
        każdej z osobna. O tym kiedy która ma wizytę, testowanie czy staranka. I
        świadomość że one myślą o mnie...Bez nich byłoby mi dużo ciężej oswoić się z
        diagnozą.
        Balbinko bardzo ale to bardzo dziękuję ci za twoje słowa. Ja też głeboko wierzę
        że po laparo wkońcu się uda (tak po cichutku-żeby nie zapeszać) W ostatnim
        czasie bardzo dużo czytałam na ten temat artykułów - pisałam też na forum
        gazetowym PCOs. Nie przypuszczałam że tyle dziewczyn ma ten sam problem. Dobrze
        że na necie jest dużo stron poświeconych temu schorzeniu-dzięki temu wiem już
        jaki jest jego mechanizm, objawy skutki itp. I przyznam że już się z tym
        oswoiłam. I wierzę że będzie dobrze.

        Lalisiu-twoje maleństwo urządza sobie harce w brzusiu? super! Pisz kochana co u
        ciebie. Czy już znasz płeć?
        • cytrusowa balbinka 26.09.05, 08:01
          a czy gdzies poizej opisalas zabieg inseminacji?
          Bo nie czytalam wszystkich postow z konca tygodnia, a jestem w miare w temacie,
          jak wiadomo.
          Musze wiedziec coz to takiego i czy boli


          Wszystkie laseczki - witam was z rana, milego dnia
          • abie76 Dzien dobry 26.09.05, 08:35
          • abie76 well, 26.09.05, 08:36
          • abie76 ojejku 26.09.05, 08:39
            chyba juz przestalyscie sie dziwic, moim postom, ktore pojawiaja sie bez tresci
            ;o) Przepraszam, mam manie naciskania enter, zamiast Tab zeby przeskoczyc do
            nastepnego pola. Przepraszam, bede uwazac!

            Chcialam tylko zapytac jak sie macie i zyczyc milego dnia. Ja spadam do szkoly i
            baaaaardzo sie ciesze, ze w koncu wyjde z domu!

            Do popoludnia drogie ePrzyjaciolki

            Cytrusia, jak Batonik?
            • erga4 Re: ojejku 26.09.05, 09:11
              Witam w poniedziałek.
              Dziś tak dla odmiany jechałam prosto od teściów do pracy (70km)i powiem wam że
              nic strasznego tyle dojeżdżać do pracy. Aż się sama zdziwiłam. I chyba tak
              częściej będę robiła-dłużej z mężulem będę - o tą jedną noc smile))
              Miłego dnia życzę!
              • bebell Re: ojejku 26.09.05, 09:29
                Witajciesmile))

                człowiek się budzi w poniedziałek i gardło go bolisad(( człowiek, czyli ja...
                tosica tez przeziębiona. ciekawe kiedy zarazimy Wojtka?

                sobotnie zajęcia udały mi się bardzo dobrzesmile)) na 4 grupy jedna mam swietną
                (bardzo błyskotliwi i myślący), jedną dobrą i dwie słabe niestety, ale i tak
                jestem zadowolonasmile)))
                Abie- omawialiśmy pojęcie kultury (wzory zachowań, wartości, normy, sankcje...):o)))

                balbinko- super, że wracasz do nassmile)) ale Ty masz pałera kobietosmile)) przeczytac
                to wszystko i jeszcze zapamietacsmile))

                Erga- zdecydowanie dla jednej nocy więcej z mężulem warto jecha rano 70 km do
                pracysmile))

                Jutka- jak koncert Stinga??? ja wracając z zajęc widziałam autobusy załadowane
                na maksa z napisem STINGsmile)) jakieś multum ludzi było...

                Lalisiu- pogłaszcz ode mie ruchliwego lokatorasmile))

                Witam nową foremkesmile)) Esselt pisz do nas czestosmile))

                poranne buziaki

                kasia
                • erga4 Re: ojejku 26.09.05, 09:44
                  Bebell ja mam super sposób na przeziębienia. Żadne tam coldrexy czy gripexy.
                  Kupujesz barszczyk gorący kubek i czosnek. Bierzesz 4 ząbki i drobno siekasz
                  (lub wyciskasz) i zaparzasz to razem z barszczykiem. I wypijasz na gorąco.
                  Jeśli lubisz czosnek i nie przeszkadza ci że będziesz nim zionęła to możesz
                  zjeść wyparzony czosnek - ja tam zawsze zostawiam go na dnie (kuruję się samym
                  wywarem) Piję go na wieczór i ranjo właściwie nic nie czuć (z ust). Właśnie
                  wczoraj zrobiłam sobie i mężulowi taką kurację bo coś wczoraj gardełka nas
                  bolały.

                  Jutko-gdziesz ty? odsypiasz koncert? jak było-pisz.

                  Balbinko czyli teraz już będziesz częściej z nami? cieszę się bardzo.
                • nika112 Re: ojejku 26.09.05, 09:57
                  Witajcie w poniedziałek,

                  slonko ślicznie świeci, aż się cieplej na sercu robi.
                  Czytam same dobre wiadomosci.
                  Finko cieszę się, że miałaś taką miłą wizytę i że dzidzia rośnie zdrowo.
                  Pkanetko super że już po badaniu, teraz tylko czekać kiedy na teście ujrzysz
                  dwie tłuściutkie kreseczki.
                  Balbinko wspaniele ze wróciłaś. Tylko skąd to nastawienie ze sie nie powiodło.
                  Myśl optymistycznie!
                  Wiesz po cichu Ci powiem, ze też sobie życzę wpadkismile

                  Cytruś, przykro mi z powodu pieska. Napewno wyzdrowieje i będzie z Wami jeszcze
                  wiele lat. Trzymam za to mocono kciuki.
                  Melba i Matala przykro ze sie @ przyszła.
                  Bebell, a cóż to za choróbsko sie przypałętało. A kysz.

                  Witam nową koleżankę!

                  U mnie dzis 32dc, ale narazie nie nastawiam sie na nic, bo po odstawieniu
                  tabletek cykle mi się wydłużyły. Także spokojnie jeszcze mogę poczekac kilka
                  dni zanim zacznę myśleć o teście.
                  A wczoraj byłam w górach, piękna podgoda była, słoneczko cieplutko miło się
                  wedrowało. Dziś trochę za to mieśnie bolą, ale rozruszam je na popołudniowym
                  spacerku.

                  Pozdrawiam Was wszystkie
                  • erga4 coś tu cicho 26.09.05, 11:05
                    Hej ej! śpicie jeszcze czy co? co tu tak cicho strasznie? aaa pewnie po
                    weekendzie dużo pracy macie. A ja nawet dziś dużo czasu mam - spokój i nawet
                    telefonów dużo nie ma. Siedzę więc na necie i czytam o naszym nowym rządzie.
                    A ile z was spełniło obowiązek obywatelski?
                    Ja ogranizczyłam sie do obowiązków małżeńskich. smile
    • jutka7 heloł! 26.09.05, 11:03
      Wy mi na złość robicie, prawda? Jak siedzę na necie to cisza aż dudni, jak mnie
      nie ma to rozmowy szaleją. Nieładnie, tyle Wam powiem. I nie wiem czy wszystko
      udało mi się zapamiętać sad

      Po pierwsze, witaj wśród nas Balbinko! Ale się rozpisałaś smile Widzę, ze solidnie
      odrobiłas prace domową, czyli czytanie naszych rozmówek smile Szefem się nie
      przejmuj, wierzę, ze Cię dotknął do żywego, ale to tylko praca, spróbuj to tak
      sobie wytłumaczyć. Trzymam mocno kciuki za IUI!!!!! A swoją drogą, 5 lat, to
      bardzo długo i cieszę się, ze nie straciłaś wiary, bo nie wolno Ci tracić!
      Będzie dobrze!

      Melba, Matala przykro mi z powodu @, ale to kolejny początek dalszych staran,
      które się powioda!

      Anetko, oby to udrażnianie jajowodów przyniosło jak najszybciej pozytywne
      skutki! Ale sie ciesze!!!

      Finko, super, że widziałas już dzidka z bijącym serduszkiem! I nie waż się nie
      dzielic z nami tą radością!

      Pszczółko, widze, ze jakiś większy remoncik u Ciebie? Of course czekamy na foty!

      Atko, cieszę się, że nastrój sie poprawia, nie możesz sie smucić, bo Ty taka
      pozytywna osóbka jestes! UDA SIĘ! A jak powrót do pracy po urlopie? Pewnie
      brutalny...

      Ergo, weekend pewnikiem sie udał? Jak to chwila rozłąki działa na kobiety smile)
      no, no, czasem się to przydaje, wiem to po sobie.

      Cytruś, mam nadzieję, ze piesek wyliże sie z choroby!

      Witam nowa Foremkę!

      Abie, weselicho udane, to dobrze, pofolgować sobie mogłas, to jest plus
      nadejścia @.

      Bebell, podziwiam, ja tez nie potrafiłabym przemawiac publicznie, w mysią
      dziurę bym się schowała! Nie potrafię zdawać ustnych egzaminów, a co dopiero
      próbować cos komus przekazać... A wyobrażam sobie jak się czułaś bez wózka.
      Może powinnaś częściej sobie takie spacerki urządzać? Z pewnością będzie to
      sprzyjac młodości w duszy smile

      Niko, równiez trzymam kciuki, życzę Ci wielkiej wpadki smile)

      I to chyba tyle...
      A u mnie wszystko dobrze, koncert Stinga bardzo mi się podobał, tłumy wcale nie
      dały się we znaki, kulturalnie sie to wszystko odbyło, choć ludzi masa. Ludzka
      rzeka normalnie. Tylko tak sobie mysle, ze pewnie gdyby bilety były normalnie
      do kupienia i Sting grał by dla ludzi, którzy przyszli naprawdę dla niego, to
      więcej serca by w to włożył. A tak- świetnie wykonał swoją robotę po prostu.
      Ale i tak mi sie podobało. A jaki to przystojniak, szok!

      Za to wczoraj wracałam z Warszawki do Wrocka 8 godzin, myślałam, ze mnie coś
      trafi, bo bardzo chciałam na wybory zdążyć i g...o! Utknęłam w korku, a taki
      zapas na powrót wzięłam sad Mam kaca moralnego, bo mam poczucie obowiązku
      patriotycznego i nie zdążyłam! A jeszcze jak usłyszałam jaka niska frekwencja
      była to już w ogóle. A Wy głosowałyście?
      miłego dnia!
      • bebell Re: heloł! 26.09.05, 11:23
        głosowałamsmile))
        ale tez jestem załamana frekwencjąsad(( aż się we mnie socjologiczna krew burzy!
        i wkurzam się, bo znowu ktos przewidywania źle zrobił, w sondazach wychodziło 59%...

        erga- ja czosnku nie lubięsad(( i mleka z masłem i miodem nie cierpię, a jak
        czuję zapach syropu z cebuli to rzygam od razu... tak więc wszystkie domowe
        sposoby odpadająsad(( z wujatkiem jednego: 2 kieliszki wrzątku, kieliszek
        spirytu, duuużo cytryny, pijesz, śpisz 12 godzin i jak nowo narodzona
        wstajeszsmile)) niestety od dłuższego czasu nie moge sobie pozwolic na 12 godzinny
        sen, więc dawno juz nie stosowałam. no, i w ciąży to chyba nie jest dobra metoda.

        cytruś- jak Batonik??? mam nadzieje, że lepiejsmile))

        matala- dałas radę nie zasnąc na imprezce?

        A tak w ogóle to gdzie jestescie? co tu tak cicho wszędzie, głucho wszędzie???

        kasia
        • erga4 Re: heloł! 26.09.05, 11:33
          Ja tez byłam zaskoczona niską frekwencją. Siłą zaciągnęłam mężula na głosowanie-
          sama niestety nie mogłam bo nie jestem tam zameldowana-a jak pisałam dopiero
          dziś rano wracałam.

          Cytrusku pisz jak tam twoje psie szczęście. Jestem bardzo ciekawa. Mam nadzieję
          że wraca do sił.

          Bebell ja też nie przepadam za czosnkiemale wywar z niego nie jest taki zły.
          Musisz spróbować. Ja przyznam że jak dawniej poczułam czosnek to wymiotowałam.
          ALe taki barszczyk dam rade wypić i nawet mi posmakował.
      • nika112 Re: heloł! 26.09.05, 11:30
        ooooo to prawda wyjątkowa cisza dzisiaj
        a ja tez mam mnostwo czasu
        jutro jak mnie nie bedzie (jednodniowy urlopik smile) )to pewnie nadrobicie
        straty, a ja w srode znowu bede godzinami zaległosci nadrabiac smile

        przyznam bez bicia że poraz pierwszy od kiedy mogę głosować nie dopełniłam
        patriotycznego obowiązku, wybrałam wycieczkę w góry
        popraawię sie przy następnych wyborach
        • erga4 Re: heloł! 26.09.05, 11:35
          Czyli jak narazie tylko bebell spełniła obywatelski obowiązek.. Oj aż mi wstyd.
          • bebell Re: heloł! 26.09.05, 11:53
            nika- szanse poprawy masz juz za dwa tygodniesmile)))

            erga- zarzucę ten barszczyk dziś wieczoremsmile)) a propos czosnku- mój mąż jada
            taki marynowany bleee! wyciaga i zjada, jak ogórka konserwowego... a nmie trzesie!

            dziś z Tośką mamy bonusowy dzień: wojtek cały dzień będzie w domusmile)) bardzo
            rzadkie dobrosmile))

            k.
            • ata76 Re: heloł! 26.09.05, 12:15
              Balbinko jestem pod wrażeniem Twojej pamięci....szok....szok...szok......dziś
              nawet nie będę próbować starać się Tobie dorównać

              a więc tak....Matala....Melba..... bardzo mi przykro z powodu waszych
              @....naprawdę szkoda, że Wam się nie udało....ale przecież kolejny miłosny cykl
              się rozpoczyna więc nie jest chyba źle smile))

              melduję, że obywatelski obowiązek spełniłam wczoraj....a powrót do pracy
              boelsny....ojojojojoj....nic mi się nie chce....no może póść do domu
              mogłabym....na to wykrzesam trochę energii...ale na nic inszego wink))

              a poza tym po wczorajszym bieganiu po lesie strasznie bolą mnie nogi....ale
              nie narzekam...nie narzekam...mój wybór...więc trzeba cierpieć wink)))
              • erga4 Re: heloł! 26.09.05, 12:42
                Bebell marynowany czosnek nie ma już tego pałera jak świeży. I smakuje zupełnie
                inaczej-taki to ja też nie raz chrupię smile
                Za to mój mężulo uwielbia czasnek i potrafi cały świeżutki ząbek pogryżć jak
                cukiereczka. Ja to nie mogę na to patrezć. No i rzecz jasna nie wpuszczam go
                wtedy do łóżka bo nie znoszę jak mi chucha w twarz. bleee..
                • megi.1 Re: heloł! 26.09.05, 13:11
                  Dzien dobry dziewczynysmile

                  Przepraszam, że troszkę mnie nie było ale mieliśmy najazd goścismile W piątek
                  przyjechał mój szwagier a w sobotę moi znajomi, którzy chcieli zobaczyć Stinga,
                  tak więc realizowałam się w roli gospodyni domowejsmile
                  No a dziś pozwoliłam sobie na małe szaleństwo czyli wróciła do łóżeczka po
                  wyjściu męża do pracy i troszkę sobie poleniuchowałamsmile

                  Obowiązek obywatelski spełniłamsmile

                  Balbinko pozdrawiamy Cie razem z kropeczkąsmile

                  Ergo uważam, że ważniejsze są obowiązki małżeńskie niż obywatelskiesmile

                  Ech, mam jeszcze całą górę naczyń do pozmywania więc idę walczyć dalejsmile
                  Miłego dniasmile
                  • erga4 Re: heloł! 26.09.05, 13:18
                    Czyli na naszym forum narazie frekwencja wyborcza 50%:
                    Głosowały:
                    megi
                    ata
                    bebell

                    Nie głosowały:
                    erga
                    jutka
                    nika
                    • melba7 Re: heloł! 26.09.05, 13:51
                      głosowałamsmile
                      • erga4 Re: heloł! 26.09.05, 14:17
                        No no Melba - podnosisz nam frekwencję.
                        • melba7 Re: heloł! 26.09.05, 14:29
                          ale nie powiem na kogo.
                          • erga4 Re: heloł! 26.09.05, 14:34
                            A nikt o to nie pyta smile)
                            W końcu wybory są tajne smile
                          • abie76 Re: heloł! 26.09.05, 14:35
                            a ja nie glosowalam. Ale wiecie, mnie wczoraj w domu nie bylo. Na prezydenckie
                            sie juz zglosilam.

                            jak mmija dzien? Kto jeszcze we wrzesniu testuje?
                            • nika112 Re: heloł! 26.09.05, 14:51
                              Może ja, jeśli @ nie przyjdzie to w piątek zatestuje.
                              • cytrusowa Re: heloł! 26.09.05, 15:02
                                Głosowałam oczywiscie - nie przeczytalsycie wczesniejszego postu z wczoraj???

                                Batonik - sstan bez zmian, ciezki, pies wciaz nie chce jesc niestety. tylko
                                karmienie dożylne.

                                Lekarz i rodzice podjeli decyzję, ze biorą go do domu - moze zacnzie jeść, jak
                                będzie na swoich smieciach. Do szpitala zawsze z nim zdąśża gdyby karmienie bylo
                                niezbędne.

                                Ja dzis zaszlaalam i kupialm se dobry podklad, dzieki temu mam co najmniej an
                                pol roku. i jeszcze korektor pod oczy.
                                Musze sie jakos rozweselac, bo caly weekend zaryczany bylsad

                                Ciesze sie,z e jestescie dziewczyny, moge sie wam wygadac a i sledzic wasze losy!
                                • erga4 Frekwencja foremek całkiem niezła.. 55%.. 26.09.05, 15:24
                                  Głosowały:
                                  megi
                                  ata
                                  bebell
                                  matala
                                  cytrusowa

                                  Nie głosowały:
                                  erga
                                  jutka
                                  nika
                                  abie
                                  • ata76 Re: Frekwencja foremek całkiem niezła.. 55%.. 26.09.05, 15:42
                                    no...lepsza niź ogólnokrajowa....zdaje się wink)

                                    Cytruś, jaki podkład??????? Muszę sobie też kupić i się zastanawiam jaki
                                    • cytrusowa podklad 26.09.05, 16:26
                                      Lancome w kompakcie czyli nie plynnysmile

                                      wlasnie wrocilam z roweru, a ze slaba jestem, to zaraz padne - az mi niedobrzesad
                                      musze odpocząc
                                      • balbinka74 Re: podklad 26.09.05, 17:31
                                        witam babeczki, ale tu dzisiaj cichutko....Właśnie wróciłam z pracki i
                                        dosłownie padam na twarz, a tu tyle do sprawdzenia...buuuu.Tak to jest , jak
                                        się zbyt długo przy komputerku siedzi.Nawet ślubny mnie opieprzył,że potem bedę
                                        beczeć, jak dyrowi podpadnę (tfu, tfu, tfu przez lewe ramię)gdy słaniajac się,
                                        z powodu zarwanej nocy,od ściany do ściany będę "śmigać" po szkole.A ja
                                        musiałam troszke odreagowac ot co.Byłam dzisiaj złozyc dokumenty na studia
                                        podyplomowe.Chcę zrobić historię i wos, a co mi tam, przynajmniej się czymś
                                        konkretnym zajmę, a i godzin mam znacznie mniej w szkólce.Trochę się boję, ze
                                        nie dam rady wszystkiego pozapinać na ostatni guzik, ale z poprzednią
                                        podyplomówką jakoś się uporałam , to i tu chyba tak najgorzej nie bedzie.Jak
                                        nie dam rady, to po prostu odpuszczę i finito.Zresztą co ma być , to
                                        będzie.Szkoda tylko, że czasu dla was troszkę mniej będzie...od listopada.
                                        A ja teraz mam jakiś podkład w płynie, matujący ,z avonu i nie jestem
                                        zachwycona.Czekam aż się skończy i wracam do nawilżającego.A to cudo ile
                                        kosztuje?

                                        Cytrusiku, mam nadzieję, że piesio po powrocie do domku zacznie jeść.Szkoda by
                                        było, gdyby się poddał.A co do IUI, to Monisia potwierdzi, ze w gruncie rzeczy
                                        to nic strasznego.Nasza wyobraźnia podsyca strach.Wiadomo, coś nowego!Mnie nic,
                                        a nic nie bolało, tylko odrobinkę rozpierało podczas wstrzykiwania
                                        nasionek.Lekarz podczas zabiegu żartował, by mnie trochę rozluźnić,bo troszkę
                                        stresiku zawsze jest.Potem poleżałam przez 15 min na foteliku, ginek w
                                        papierach dłubał, by mnie nie krępować i żartowaliśmy sobie o durexach ile to
                                        człowiek kasy w młodości na to wydawał..hihihi, a teraz znowu się musi
                                        męczyć.W szpitalu atmosfera także nie była najgorsza, wszyscy bardo mili,ale
                                        lekarz podający przygotowane nasionka strasznie milczący , nieznany.Jestem już
                                        po 2 IUI, jak będzie trzeba zrobię następne, nie masz się czego bać.A mój
                                        mężulo bardzo się cieszył, że będą podane tylko te najlepsze nasionka a do tego
                                        dobrze odżywione i mocne.

                                        Nikusiu, nie znikam już.

                                        Atko, tylko czasami mam takie przebłyski, niestety.


                                        Jutko, cieszę się, ze koncert ci się podobał i dobrze się bawiłaś!

                                        Bebell, życie, życie....dobrze, ze masz chociaż jedną solidną grupę, ale to
                                        może tylko pozoranci...znam takich...Czasami te niby mniej zdolne zespoły ,
                                        lepiej zdają egzaminy.Może po prostu nie są tacy błyskotliwi, albo jeszcze się
                                        sami siebie boją.A pracowałaś już kiedyś na takim stanowisku, czy coś
                                        przeoczyłam?

                                        Moni, jak gardełko, co powiedział ginek?
                                        Pkanetko, gdzie jesteś?Jak pęcherzyki?
                                        Megi, a ty nie powinnaś czasami leżeć? Z tym krwiakiem to lepiej uważać.Ja
                                        musiałam leżeć placuszkiem...zatem gary zostaw mężulowi i do łóżka, bo potem
                                        będziesz sobie w brodę pluła.Oszczędzaj się!
                                        Idę sprawdzać te piekielne zeszyciska...brrrr.Do wieczora!
                                        • abie76 Re: podklad 26.09.05, 20:13
                                          To co tylko jedna zostala do testowania? I od 1.10 przechodzimy na
                                          pazdziernikowe starania? Mam nadzieje, ze zafasolkowane nas nie opuszcza, bo mi
                                          serce skacze zawsze jak czytam ich przezycia i jakos od razu mi lepiej...

                                          Co do podkladu, to ja najbardziej lubie Helene Rubinstein Color Clone, ale jest
                                          oszukanski, bo ma pompke i zostaje na dnie butelki. Teraz mam Chanel i tez jest
                                          OK. Bardzo dobrze Cytrusiu, ze zrobilas sobie dobrze, bo takim bez sensu
                                          weekendzie! Mam nadzieje, ze Batonik zaczal jesc i bedzie zdrowial. Takie pieski
                                          jak on, albo moj Maksio sa twardzielami, wiec trzymam dalej kciuki.

                                          A teraz wylaczam komputer, bo musze lekcje odrobic smile Powaga, zadali juz na
                                          pierwszym spotkaniu, a to 5x w tygodniu...

                                          usciski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka