yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 13.09.06, 23:32 Jestem! Tycja, a nie myślałaś o jakichś snajperach? Przecież teraz połowa allegrowiczów chyba z tego korzysta, żeby przebić w ostatnich sekundach. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 00:01 Fantazyjna, dzięki za nowy wateczek!!! A ja juz plan na dzisiejszy dzionek w 100% wykonałam...moge iśc z czystym sumieniem do łóżeczka)) Niestety, znowu 14 pał a tylko jedna piąteczka(( Fantazyjna...będe o tobie myślała, gdy sie zwlokę z wyra...tez o 5.30(( Yskierko, pamietaj raniutko dzwonisz!!! Dobranoc...jutro mam przekichany dzionek...wracam dopiero po 17...wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 00:25 Pamiętam, już sobie budzik nastawiłam. Mam tylko nadzieję, że potem będę pamiętać, kiedy i na którą się umówiłam, bo o tej porze mój umysł jeszcze śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 08:19 jestem. zaraz wyruszamy na badanie polowkowe Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 08:25 witam się na nowym wątku ja tak na razie na szybko. Napiszę co mi doktorek powiedział wczoraj. Otóż byłam zadowolona po wizycie bo miły był, nie musiałam się o nic prosić i nic z niego wyciągać. Spytał ile cykli się staramy, uspokoił mnie i powiedział, ze nie ma sie co jeszcze martwić. Badania które robiłam były ok, cytologia też. Mam myć ręce po kontakcie z kotem, myć owoce i warzywa, nie jeśc surowego mięsa bo nie chorowałam na toxo. Żeby mnie jeszcze uspokoić kazał zrobić prolaktynę a męża wysłał na badanie nasienia. No i pytał czy P. pali bo to moze osłabiac nasienie. Więc jeśli jego wyniki wyjdą kiepskie to papieroski idą od razu w bok. Mówił jeszcze o chlamydii ale powiedział żeby się jeszcze wstrzymac bo to drogie badanie i na razie nie widzi wskazań do robienia bo w sumie krótko się staramy. I powiedział jeszcze, ze jak byłam w kwietniu to akurat miałam owu i widział pęcherzyk ale mam teraz jeszcze przyjść na monitoring za 2-3 dni to popodglądamy co tam sie dzieje. Tak wiec generalnie jestem zadowolona po wizycie. P. musi się umówić na to badanie nasienia, we Wrocku robią w 2 miesjcach, na początku tygodnia będzie tam dzwonił bo dziś jedzie na jakąś impreze integracyjną z pracy. No to tyle na ten temat. To tak dla zaiteresowanych bo chyba Balbinka o to pytała. Acha, i powiedział, że z jego doświadczenia jego pacjentki po 6 cyklu najczęściej zachodzą, a ja 6 teraz zaczelam więc wszystko przede mną zobaczymy Yskyerko - wizyta bara Franciszka umówiona? na razie tyle, zmykam, pa Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 08:25 cytrus trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:09 Jaaniu, bedzie dobrze. Ja zaskoczylam w siodmym cyklu, a tez juz sie zaczynalam denerwowac. Cytrusiu, ja tez trzymam kciukasy. Dawaj nam znac co tam u dzieci jak wrocisz. A tak poza tym to witam i melduje ze ja na aukcjach Allegro korzystam ze Snipa. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:48 Jaaniu, ciesze sie ze trafilas do konkretnego lekarza. A 6 miesiecy to naprawde nie jest duzo. Nam sie udalo w 9 cyklu, kiedy moj M. byl juz nastawiaony na invitro. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:02 na razie to jestem zadowolona z wczorajszej wizyty, zobaczymy co będzie dalej. Balbinko - ty jesteś postrachem chyba w tej szkole, co? a męzusia zagoń do prasowania - a jak mu sie nie chce to niech w pogniecionym chodzi zbuntuj się - i tak wystarczajaco dużo w domu robisz pranie, gotowanie, sprzątanie. Gospocha z Ciebie całą gębą - na rękach Cie powinien nosic. A ze mnie dziś słomiana wdowa bo P. pojechał się integrowac, mam wrazenie że już to dzis pisałam.....skleroze mam... no i na śmierć zapomniałam go Olu zapytać o to czy będzie w domu 9.10. Ale myśle, że tak, no chyba że wypadnie mu jakis wyjazd służbowy bo często z dnia na dzień sie o tym dowiaduje. Jak wróci to z nim pogadam. Coś mnie głowa zaczyna bolec.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:04 właśnie - co u Potwors? bo moze to "już za chwileczkę, już za momencik..."?? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:41 hahaha-Tysia-u mnie w domu całkowite uzależnienie od bąbelków!!! Mnie się już znudziły-dochodzę do 200 lub 300 tysięcy i mam dość. A przez bąbelki nie mam chwili spokoju we własnym pokoju!! Feromonko!!! to super!!!! czyli nie musicie odkładac staranek )) Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:11 fantaise dzięki za fotki waszej "bestii" - wesoły z niego psiak jakos ostatnio nie mam sił na aktywny udział w waszych pogaduszkach ale cały czas staram sie podczytywać. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:45 i ja jestem zwolenniczką ciuszków z drugiej ręki - dla mojego bratanka kupiłam już całą reklamówkę )) są śliczne!!!] Cytruś-trzymam kciuki-melduj się zaraz po badaniach!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:47 i jakiego cudnego psiaka mam na skrzynce!!! dzięi Monia!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:14 Czesc, na razie szybko to na 11 odwoze Olke do szkoly. Feromonko))))))))))))))) Jaaniu)))))))))))))))))))))Mowilam ze bedzie ok! Balbinko ty nie masz lirosci nad tymi dzieciatkami. 14 pal!!!!? Oni naprawde sie nie ucza czy jestes taka wymagajaca? Monia po powrocie odplam skrzynke, mam nadzieje ze fotki beda? Pitu_finko moje corki jechaly w 70% na darowiznach. A Isia to w ogole miala rzeczy po Oli. Ale niestety gdzies od dwoch lat juz wybrzydza. Witaj Misiu! Wakacje super choc z przygodami, ale potem byly straaaaszne stresy. Cytrusiu trzymam kciuki. Juz zdieciatko mnie wola to lece. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:15 I ja sie witam. Finko zaimponowalas mi ))) Masz bardzo zdrowe i madre podejscie! )))))) Kilka moich znajomych kupilo wypasione wozki, a potem je na sile chcieli sprzedwac, bo cos im nie pasowalo... Cytrus daj koniecznie znac jak bylo na polowkowym Jaaniu na pewno Wam sie juz wkrotce uda! No i fajnie, ze jestes zadowolona z doktorka A ja nadal sie bawie w babysitter - nie wiem czy pisalam, ze znajomy mial operacje... No wiec nie mam za bardzo jak z Wami pisac i Was czytac. Potwors jak wyglada sytuacja u Ciebie?!!!! Fantaisie mi sie piesek b. podoba, ale rzeczywiscie musicie sie niezle nameczyc, by on sie wybiegal no i te dojazdy do niego... Kasiu ciesze sie, ze dziewczynki swietnie sobie radza! Iza na pewno sie jeszcze nie zadomowila i za jakis czas mam nadzieje, ze z usmiechem bedzie szla do szkoly Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:42 Witam! To ja jestem jakas sierota allegrowa, bo ja o takich cudach do przebijania nie slyszlama. Ale w ogole narazie tylko ogladam. balbinko, nie masz za grosz litosci! fantaisie, jak plecy? Lepiej cos? cytrusia, trzymam kciuki za USG. Moze sie w koncu dowiecei co drugie cytrusiatko chowa miedzy nogami. chrumpsowa, ja tez czasami zajmuje sie mala dziewczynka. Nastepny dyzur chyba w poniedzialek. Dzisiaj mam wizyte u poloznej. Moze posluchamy serduszka. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:04 WITAM!!!!!!!!! korzystajac z uprzejmosci kolezanki melduje sie na forum ) wypoczeta, opalona i chyba szczesliwa!! no i steskniona za wami!! net bede miec dopiero w niedziele wiec postaram sie odezwac dziekuje Ant i Tatance za kablowanie!! buziaczki ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:06 no Marudzia!!!!!!!!!!! witamy ale fajnie ze sobie odpoczęłas, kurcze jak to szybko zleciało!!!! jak tam - spotkanie z Zuzą doszło do skutku? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:15 Marudka, fajnie ze jestes! Super ze wypoczelas! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:07 Juz jestem. Fantaisie moze sprobuj naproxen. Dobrze ze jest ten pies to mozna na kogo zwialic wine)I Caluje Cie Slonko. Grazynko czy to cos powaznego? To sie dopisze do statystyki. Reczniki i zmywak zmieniam co tydzien, scierki co 2-3. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:14 Marudzia))))))))))))) Super ze juz jestes i najwazniejsze ze szczesliwa!!! Monia napisalas "piesek" haha) To niezly kawalek psa, wcale sie nie dziwie ze Cie kregoslup boli. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:15 I mialam zapytac Yskyerko udalo sie rano? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:38 Witajcie. Chyba się dziś nie wyspałam... Z tych nerwów, że mam się umówić o 7 do brata Franciszka, budziłam się nad ranem co pół godziny z przerażenia, że zaspałam. Nie jest to dobry objaw. Oczywiście zadzwoniłam, odebrał przesympatyczny brat Arkadiusz (jeśli dobrze zapamiętałam, bo to środek nocy był), który miał tak niesamowicie spokojny i ciepły głos, że od razu jakoś optymistyczniej spojrzałam na świat. Może ci braciszkowie wszyscy są tacy? I jestem umówiona na przyszły czwartek na 10:30. Jeśli potrzebujecie jeszcze coś z ich apteki, dajcie znać, to kupię, a potem będziemy się umawiać na dostawę. Jaaniu, fajny doktorek to połowa sukcesu. Cytrusku, czekam na wieści o maluchach! Jaaniu, właśnie podejrzałam wykresik Potwors, a właściwie to, co z niego zostało, bo tempki w tym cyklu nie mierzyła, i wygląda na to, że jutro-pojutrze sprawa powinna się wyjaśnić. Trzymam kciuki! Erga, ja już bąbelki wyrzuciłam z ulubionych, żeby mnie nie kusiło. Balbinko, 14 pał? Czego ty uczysz, bo chyba przegapiłam? Althea, miłego podsłuchiwania dzieciątka! A jak będziesz chciała poczytać, jak działają snajpery, to zajrzyj np. <a href=" www.snip.pl ">tutaj</a> albo <a href=" www.snipe24.pl ">tutaj</a> . Witaj, Marudko. Jak już będziesz miała dostęp do netu, koniecznie opowiedz, jak było! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:50 Melduję się Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:58 Znowu zaliczyłam SPA pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Wczoraj w nocy jakos dziwnie się poczułam, wstałam, i...oszczędzę szczegółów.Krwotok.Mądra pani doktor nażarła sie cyklonaminy, przeczekała do rana i wio, do szpitala.Samopoczucie miałam takie,ze na wszelki słuczaj pokazałam Jarkowi, gdzie jest kancelaria kostnicy W szpitalu na wstępie mnie ochrzanili,że tak długo czekalam, i zaczęły się dysputy, co ze mną uczynić.Dowiedziałam się,że:mam przodozgiecie, 5 minut później- tyłozgięcie, mam pierwszą po zabiegu miesiączkę, która bywa obfita, mam krwawienie funkcjonalne po zabiegu, no cuda wianki.Jakbym nie zjadła tej cyklonaminy w domu, to chyba bym zeszłą z tego swiata.No ale bez udziału doktorów krwawienie ustało, oni usunęli skrzepy z macicy, dali zastrzyk i położyli.Ordynator powiedział,że nie ma co szaleć z tym zabiegiem. Wyszłam dziś rano.Już jest ok, sprawdzili na usg, że złuszcza się prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:04 Jezu, Melba, normalnie scierpłam ze starchu jak przeczytałam Twój post. Ale teraz na pewno już w porządku???? Mam nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:14 Boze Melba az mi sie ciemno zrobilo przed oczami. Rece mi sie trzesa. Mam nadzieje ze czujesz sie lepiej i takie niespodzianki juz Cie omina. Trzymaj sie. Caluje Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:14 Melba - dobrze ze to sie tak skonczylo. nie ma to jak instynkt samozachowawczy, prawda? buziaki odpoczywaj Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa no po prostu 14.09.06, 12:15 Tomus przemienil sie w Tomciową razy dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Ale jaja 14.09.06, 12:04 no po prostu fart nieziemski - będą DZIEWCZYNKI!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:06 hihihi, nie żartuj Cytruś!! naprawdę??? czyli nie Tomus tylko???? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0606 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:16 To wlasnie zadne jaja! Ale ekstra. To zmiana ukladu w rodzinie)Dziewczyny gora!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Ale jaja 14.09.06, 12:17 wlasnie! w kocnu Kopernik tez była kobietą, hihihiih Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:18 Kobiety górą!!!! Oj biedny będzie twój M. jak go trzy baby obskoczą ))) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:19 i znów będziecie mieli co robić - szukanie imion dla córeczek )) a moze macie już jakies typy?? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Ale jaja 14.09.06, 12:21 typy sa ale moj maz na jedno sie nie zgadza. ale tym razem postawie na swoim.; no wiec jak dla mnie Natalia i Róża. jak dla Niego - Natalia tez ale nie Róża Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:20 Cytruś, gratuluje 2 babeczek!!! To będzie babiniec w domu Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:25 Cytruś a czy tym razem to juz na 100 % pewne laseczki??? Bo może jednak będzie natalia i Tomek )) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:10 Dzień dobry! Kurde, nie wyspoałam sie ale zdazyłam juz sie przygotowac do lekcji, zrobic cały rozdział z nowej ksiązki, 3 razy nakarmić dziecko i raz przebrac bo był brazowo- zielono-żółty po same pachy . Wczoraj kupiłam kolejny spiworek i wystarczy A i nie wiem co tp ten snipe czy cós tam na allegro, nie znam sie na tym w ogóle... oświećcie mnie! Melba ale jak ty sie czujesz teraz? Lepiej? Bardzo barwne jest twoje życie... ściskam mocno. Bombelki wczoraj były ostatnia czynnościa przed snem.Kiedys tak namiętnie w kulki grałam. A co do rzeczy używanych, to jak najbardzoej jestem za Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:12 Cytruyś- obie dziewczynki?????????? Nosz nie mogę - to co się stało z siusiakiem Tomcia??? znikł czy co??? Melbuś- tulę mocno - dobrze że krwotok ustał. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:16 Cytruś-nosz gratulacjedwie lasencje...ale super Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:19 Melba, aż się przestraszyłam. Ale, niestety, takie rzeczy mogą się zdarzać. Ja w sierpniu - bez zabiegu - przez miesiąc plamiłam. W końcu miałam dość i mój doktorek kazał mi wziąć duphaston na wywołanie @. Potem już był spokój. Cytruś, ale numer! To teraz szukacie imion dla dziewczynek? Najlepiej będzie, jak następnym razem okaże się, że jest dziewczynka i chłopiec. Tycja, chyba w poprzednim poście dawałam linki do snajperów. To takie programy, które licytują za ciebie, do ustalonej przez ciebie kwoty, ale dopiero na kilka sekund przed końcem licytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:21 haha - ja coś czuje że jak cytruś będzie rodzić to okaże się że jest parka ) I bedzie i Tomuś i..... kochana!!! ale rozumiem wszystko w porządku tak??? cytrusiątka zdrowo rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Althea, Tycja 14.09.06, 12:22 Linki do snajperów raz jeszcze: pierwszy i drugi . Pisałam post w Wordzie i coś mi się linki pozmieniały. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 14.09.06, 12:25 no wiec juz pisze: lekarz byla pewna na 100procent, zresztą bylo widac. badnaie odbylo sie u innego lekarza, speca od diagnostyki prenatalnej. mamy nagrane na plycie dziewczynki są zdrowe jak ryby, serca jak dzwony, glowki mądre, brak wad typu rozszczep podniebienia.... wagowo idą leb w leb, troche walczą na gramy. a najlepsze bylo, jak sie naparzaly miedzy pecherzami plodowymi - od rauz z pięści. mowie wam - czad! termin porodu jak najbardziej aktualny Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: 14.09.06, 12:28 no super że wszystko w porządku Cytruś!!!!!!!!!!! bardzo sie cieszę Teraz juz z górki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: 14.09.06, 12:28 haha - waleczne bestyjki ) to super że zdrowiutkie!!! pogłaskaj je ode mnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Cytrusiu, super, ze dwie pannice! 14.09.06, 12:35 zazdroszcze Ywskierko dziekuję za linka teraz to juz będę niepokonana Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Melbuś 14.09.06, 12:39 Dobrze żeś pani doktor i wzięłaś co potrzeba, ja pewnie bym spanikowala na maksa. Mam nadzieję że już będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Cytruś 14.09.06, 12:41 Kocham opowieści o podglądaniu dzieciaków w brzusiu -to musi być wspaniały widok. Modlę się żebym mogła go kiedyś doświadczyć. Buziaki dla małych panieniek cytrusiowych ) Ja dziś idę do ginki, zobaczymy co powie. Ściskam kicuki za potwors -czemu się nie odzywa?? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Ane 14.09.06, 12:46 doświadczysz, doświadczysz - zobaczysz. a zmojego doswiadczenia ci pwoiem, ze dopiero dzisiaj mnie ruszylo. a te wczensiejsze usg to nie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Cytruś 14.09.06, 12:55 Melba, to mialas przejscia. Mam nadzieje, ze teraz juz bedzie dobrze. A czy oni w koncu doszli dlaczego masz to krwawienie? Buzka dla ciebie dzielna kobieto! Cytrusowa, dwie babceczki, ale fajnie A najwazniejsze ze obie zdrowiutkie. No to bedziesz miala wesolo jak one juz teraz z piesci sie naparzaja. Tysia, widze ze nie leniuchujesz! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:03 ...co mi jest tak najbardziej;P Ja sama teraz skłaniam się ku opcji,ze to krwawienie 2 tyg temu, to nie była @, tylko próba wydalenia pozostałosci po zabiegu.Krwotok nastąpił 28 dni po zabiegu, więc w terminie bardziej stosownym dla @.Mógł byc @, którą podkręciłam, bo zżarłam 2 aspiryny 3 dni temu, bo przeciez przeziębiona jestem.Moja doktor tez twierdzi,ze to ta aspiryna mi pomogła. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:14 Melba, aspiryna jak najbardziej mogla pomoc. a mialas przy tym bol brzucha czy tylko krwawienie?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:20 na początku tylko krwawienie, potem dołączyły skurcze-ale to już wtedy, kiedy krwawienie zmniejszyło się.Skurcze, takie jak przy miesiączce,mam cały czas, krwawienie nadal jest, ale umiarkowane, i tak ma byc.Podobno. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:22 heheh dobre, nie wiadomo dlaczego, ale tak ma byc No to niech i tak bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:42 Melbus, nie strasz. ja tez bym chyba umarla na takie rewelacje. Jestes dzielna, ciesze sie ze juz sytuacja opanowana. Cytrus, ale jaja No i imiona - taki mi Jeżycjadowo zawiało Oba ładne IMHO. Ane, dawaj znac jak wrocisz od ginki. Mam nadzieje ze cos tam wypatrzycie na tym USG. Chrumpsik, ciesze sie ze Ci zaimponowalam "zdrowym podejsciem"Jakbyscie zobaczyly jakie te ciuszki z kumpeksu sa cudne to byscie nie uwuerzyly, bo ja sama nie umiem uwierzyc. Yskyerko, na Allego tez juz chcialam kupic jakies ciuchy, ale potem wlasnie odkrylam pare lumpeksow. I powiem Ci ze nawet kupujac w drogim warszawskim lumpekscie ubrania i sprzedajac je pozniej na Allegro moglabym zbic na tym niezla kase. W sumie na Allegro jest dosyc drogo, tylko oczywiscie grzebanie w szmatach zajmuje troche czasu. Moim zdaniem duzo tych ciuszkow na Allegro jest wlasnie kupiona w lumpeksach polskich, a jak ktos ma dostep do takich pak prostu z UK to w ogole moze robic na tym deal zycia. Jak bede u rodzicow to jeszcze odwiedze jeden taki ogromny lumpeks - jest 3 razy taniej niz w Wawie. No i witam Marudzie I zapomnialam co jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:47 to i ja zeżrę dziś a\spirynkę )) może mi pomoże.. I witam Marudkę!!!! Kochana-0ja chcę fotki opalonego ciałka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:51 Cytruś, może Natalia i Gabriela?albo Laura?skoro już języcjadą zapachniało... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:54 jak Jeżycjada to koniecznie Ida zawsze bardzo mi się podobało to imię i myslałam,ze tak moja corka się bedzie nazywac ale nic z tego - P. nie znosi imion trzyliterowych i raczej go nie przekonam.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 SMS od Niki 14.09.06, 14:15 Pozdrowienia z dziwnowa, jest super, pogoda piękna więc plazujemy, Oli morze się podoba, na spacerkał ładnie śpi. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: SMS od Niki 14.09.06, 14:35 Czesc dziewczyny! melduje sie na posterunku - dzis M. pracuje z domu, wiec w przerwie obiadowej pojechalismy zalatwic pare rzeczy. Widze, ze Chrumpsowa tu jakis ferment wzbudzila - nie ma sie czym spalac, za wczesnie na jakiekolwiek oczekiwania. a ja nie widze powodu, dla ktorego ten cykl mialby sie zakonczyc inaczej niz wszystkie poprzednie (P.S. Yskyerko - Ty szpiegu jeden!) Melba - matko - no to mialas rzeczywiscie przezycia! mam nadzieje, ze wszystko w porzadku, skoro "tak ma byc"... Marudko - dawaj opalone fotki! Cytrusku - no no, dwie male kobietki - lobuzice... Widze, ze duzo tu na forum chetnych na Natalie - ja tez bym to imie rozwazala. Erga - odzdrow od nas Nike i Olenke... to na razie tyle - zasiadam do pracy, bo caly ranek zmarnowalam... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa wiecie co? 14.09.06, 14:39 po pierwsze to racja - uwielbialam Jeżycjade i rodzine Borejkow. pierotnie, od lat sobie mowilam, ze jak bede miala dziewcyznke, to bedzie miala na imie Ida. ale cos czyje, ze to nie przeszloby na starcie. Natalia to tez z ksiazki tym bardziej, ze Natalia Borejko jest bliska memu sercu - tez polonistka, tez kreciolki na glowie i tez taka melancholijna..... fakt, teraz duzo Natalii i troche mnie to martwi. a te pozostale imiona...zdecydowanie mam uraz do Patrycji ze wzg. osobistych, a Gabrysia srednio mi sie podoba. moj walnietyt acz kochany maz wymyslil sobie i wcia zpowitarza, ze chce Olimpię. nosz chyba mu nastukam.... chyba, ze pojdziemy na kompromis: Róża i Olimpia. Boże, ale jedna bedzie skrzywdzona - bo jak tu zdrobniale mwoic do Olimpii - Ola? eeeee. nie podoba mi sie, to mozna wtedy od razu nazwac Aleksandra..... bedzie wojna!!!! a wiecie co robie jutro na zarcie dla siebie? knedle ze sliwkami. moj Marcin nie wie co tracji - z zacofanego domu pochodzi Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: wiecie co? 14.09.06, 14:50 cytrus - a ja ci mówię że Będzie Natalka i Tomek ))) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: wiecie co? 14.09.06, 14:54 Wrgus, wiesz, ten Tomus jak wyjdzie, to bedzie przypadek na ilestam a z tą Olimpią to wzial od laski, co prowadzi pogode w Panoramie, Olimpia Górska. to jeszcze nic, zdzierzylabym - ale on pobrzękuje o Atenie. to juz dla mnie za wiele! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: wiecie co? 14.09.06, 15:14 No to ma niezle propozycje dla siostry Natalii... a jakos jest w ogole zainteresowany Grecja itp? czy to tak przypadkiem mu wyszlo? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wiecie co? 14.09.06, 15:19 Cytrus, kupilam sol fizjologiczna w spreyu do nosa i to jest genialne Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: wiecie co? 14.09.06, 15:35 wiecie co, strasznie mnie jajnik rozbolał, i tak już ze dwie godziny męczy... dziś 10 dc, za wcześnie na owu.. Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 jaania77 14.09.06, 17:05 genialną definicję pociana przytoczyłaś w innym wątku - gratuluje ja miałam tak samo w tym cyklu - rozbolał mnie jajnik jakies 4-5 dni przed spodziewaną owu ... cytrusowa no to pięknie urządziłyście męża - haha 3:1 pomyślnego wybijania z głowy "Olimpii" chrupsowa jak samopoczucie - czy dobrze pamiętam ze jutro wyniki egzaminu? Mnie przy końcówce układania planu chyba kompletnie odbija - zjadłam na śniadanie pysznego śledzika po kaszubsku i ... natychmiast przegryzłam go drożdżówką z owocami (na szczescie nic mi po tym nie było) Pozostając w temacie kulinarnym swczoraj eksperymentowałam z "kładzionymi" kluskami ze szpinaku i twarogu - pychotka i na dodatek samo zdrowie - polecam Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: jaania77 14.09.06, 17:07 oczywiście miało być "chrumpsowa" - proszę o wybaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jaania77 14.09.06, 20:18 Dopadłam wreszcie do kompika...zdycham dosłownie (( Nawet loczki mi sie rozprostowały(( Jeszcze jutro i sobie pośpię!! Jaaniu, mnie zawsze dosłownie napieprzał, gdy jajeczko startowało ostro ze wzrostem)) U mnie to wypadało tak około 8 dc...ale ja to jestem dziwoląg...wszystko mam inaczej...Cieszę się,że ginek konkretny i cie uspokoił.Męzus niech jedzie sie zbadac a co..tylko ty masz sie męczyć??? Melbuniu, o cholera!!! Jqakbym swoją historie czytała(( Ja miałam straszne skurcze, bóle porodowe (dosłownie według zdania gina) i wydaliłam polip, który okazał sie byc martwym dziciatkiem(( Po prostu nie zrobili tego dobrze albo były bliźniaki...No tak ale po pół roku od zabiegu trudno bylo cokolwiek ustalic...Tez miałam krwotoki..i jechałam non stopa na cyklonaminie...i wszystko do d((Zaden konował nie zlecił mi usg, mimo,ze prosiłam...a ten u którego bylam nie umiał obrazu odczytać...i tak sie bujałam....Dobrze,ze u ciebie wszelkie obserwacje poczyniono...mam nadzieje,że szybko dojdziesz do siebie. Potem juz powinnas miec mniejsze @@@....I wiesz co...wybierz się...wiesz do kogo....albo po prostu weź adresik docencika od fantazyjnej!!! Pitusiu..u mnie juz wypada 6 rok...może w 7 załapię((( Potwors....o czym my tu nie wiemy??? Kiedy terminek @@@ która ma nie przyjśc??? Fantazyjna...myslałam,ze z niego wieksze bydlę...słowo!!! To ulubiona rasa mego M.))Jak uczennice...pitolą czy grają??? Wyjasniam,ze jestem wymagajaca, ale jak to mówia ludzka baba))Z dyktand zawsze jest duzo pał,mimo wczesniejszego powtórzenia, utrwalenia...a dzieciaki sie nie uczą i tyle(( Zaraz zabieram sie za nastepna klasę...zobaczymy jak sobie poradziły pierwszaki)) O kurczaki, zjadłam pół czekolady i nawet nie wiem kiedy...męzuś dusi komara na kanapie... Janiu, on wolałby iśc w pogniecionym niz prasować...a to ja miałabym zszargana opinię...taki stereotyp..podobnie jak ze zmywaniem i ze sprzątaniem...Gdy jest burdello w domu, to mowi się,ze pani domu do niczego...ech tam... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Cytruś!!! 14.09.06, 20:29 Gratuluje dwóch babeczek...szkoda,ze tocia sie z Tomaszka zrobiła, miałabyś synusia...W trójke twego m zreformujecie)) Mój slubny miał uczennice o tym wdzięcznym imieniu na O....rewelacja w sporcie..juz brała udział w najwiekszych imprezach sportowych...ale jeszcze w juniorkach...niezwykle ambitna, madra dziewczyna...dali jej rodzice słuszne imię...jak nic w następnej olimpiadzie weźmie udział...naprawdę.Moim zdaniem , jednak jest to troszke dziwaczne imię....Może wybierzecie jakies inne..jeszcze macie 20 tygodni)) Melbuś, własnie doczytałam,ze masz kłopot z głowy...chociaz to!!! Tylko na boga, oszczedzaj sie trochę!!! Przytulam i buziakuję!!! Leb mi pęka(( Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: jaania77 14.09.06, 21:12 Witam wieczornie ja to tylko na chwilke, zaraz zmykam do łózia które dziś jest całe dla mnie i zamierzam się wyspać tylko ja i książka!!! Balbinko- dla P. badanie to żaden problem, z przyjemnioscią pódzie hihihi no i olej stereotypy!!!!!!!!! Feromonko - pędź do weterynarza!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 18:49 Finko, ja nie mam czasu na chodzenie po lumpeksach, więc przeglądam Allegro. Poza tym to akurat mogę robić i po północy, a normalne sklepy wtedy już dawno pozamykane. Jak znajdę coś ciekawego i uznam, że cena jest rozsądna, to kupuję i nie zastanawiam się, ile mogłabym zaoszczędzić, chodząc po lumpeksach. Bo nie wiem, czy te oszczędności byłyby warte mojego straconego czasu. Ja zresztą nie przepadam za łażeniem po sklepach. Skoro masz niedaleko rodziców fajne miejsce, to na pewno warto tam się przejść. Powodzenia w zakupach! Cytruś, ja akurat twojego męża rozumiem. Mnie też Róża nie za bardzo się podoba i od razu kojarzy z kimś bardzo wiekowym. No, ale to nie moje dziecko przecież. Knedle, jejku! Ja też chcę! Tycja, przetestuj te snajpery. Ja też się przed nimi broniłam, ale jak mi kilka aukcji uciekło w ostatnich sekundach, to stwierdziłam, że czas najwyższy się do nich przekonać. Potwors, przecież wiesz, że my tu każdą końcówkę cyklu przeżywamy jakbyśmy to my miały zaraz testować. A ty nam żałujesz takich wrażeń! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Yskierka 14.09.06, 18:56 zeby mojemu mezowi Róża kojarzyla sie z kims wiekowym, to rozumiem. ale on mi tu fązoli o komunistach i dzialaczkach wielkich Althea - widzisz, wiedzialam ze sol pomoze. dobra sprawa. mi alegrolog polecil juz jakis czas temu, potem larytngolog, bo ja mialam wciaz sucho w nosie i ciagle krwawnienia. a teraz w ciazy to nie wiem co to alergia Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Yskierka 14.09.06, 19:35 Ja tez z braku czasu nigdy nie chodzilam po lumpeksach. Ale teraz znalazlam jeden kolo domu i zagladam tam jak jestem obok. I zawsze cos wygrzebie. A co tu dzisiaj tak pusto? Cytrusc, noż rozwalil mnie Twoj mąż. O Róży Luksemburg nie pomyslalam))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 z ostatniej chwili;P 14.09.06, 19:54 moja doktorowa odeszła dziś na własne życzenie.Udało mi się ukryć szatański rechocik, zdjęła ze mnie ta nieprzyjemną okoliczność)) Nowa doktorowa przychodzi się zaprezentować jutro Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 19:56 czyż nie jestem miszczynią psychomanipulacji)))?Nawet jej nie zmobbingowałam specjalnie-wręcz przeciwnie, po 2 (słownie dwóch)w tym tygodniu półgodzinnych spóźnieniach, z telefonami pacjentów do mnie, a jakże, nie powiedziałam jej ani słowa Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:15 To się nazywa mieć podejście do ludzi. Ale gratuluję, bo wiem, że nie byłoby to łatwe zadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:25 Melba, no czapki z głów!!! Po pierwsze za tą presję psychiczną którą wywarłaś na panią doktor i to presję niewerbalną!!! Powinni cię zwerbować do jakiejś partii bo się marnujesz z takim talentem Po drugie podziwiam Twoje opanowanie w momencie krwotoku i przesyłam uściski tak po prostu. Cytrusowa no gratuluję, kobiety góra)) A i Natalia i Róża to ładne imiona. Mam nadzieję, że uda Ci się M. przekonać, że nie każda Róża to komunistka)) Marudka!!!!!!!!!!!!!!!!!! Witaj w ojczyźnie))) i czekamy na zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:30 O...przeoczyłam powrót marudzi!!! No kochana, opowiadaj!!!!Nie darujemy ci tak łatwo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:51 Balbinko, włosy mi dęba stanęły.Ja miałam usg od czasu łyżeczkowania chyba z 6 razy, na szczęscie.Cos tak duzego napewno by zobaczyli Aha, w niedzielę miałam jeszcze torbiel 3,5 cm, a wczoraj już nie;Pposzła precz wraz z krwotokiem Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka potrącony kotek:( 14.09.06, 20:54 witam się z Wami na nowy watku, ale trochę mi smutno bo potaciło pod wieczór mojego kociaka, biedna kotka żyje, ale bardzo cięzko sapie, am otwrty pyszczek i tak jakby bezwladne tylne łapki, nie wiem czy sie wyliże, ale najgorsze jest to, ze nie wiem jak jej pomóc no i krew puściła sie z pyszczka....przepraszam, ze tak obrazowo.... Melbuś jest jakaś szansa .... ? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 20:57 feromonka, a czemu jeszcze nie jesteś z nią u lekarza???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 20:58 Po to są lekarze weterynarii,zeby pomagac w takich sytuacjach.Zdalaczynnie mogę Ci tylko tyle napisać-biegusiem do veta! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:05 Buuuu (( Mam nadzieję że się wyliże i że feromonka pojechała na jaki ostry dyżur. Prawdę mówiąc to też ja nie wiem, gdzie są nocne dyżury weterynarii. Daltego ja mojego sierścia nie wypuszczam z domu, u mnie to by był moment - w około same ruchliwe ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 relacja z wizyty 14.09.06, 21:18 Pani dohtor bardzo miła, wydaje się kompetentna. Zadawała konkretne pytania. Zbadała, pobrała wymas do cytologii i zrobiła usg. Pęcherzyki jeszcze malutkie 10mm i 11mm, endometrium powoli staje się trójlinijne. Mam przyjśc jeszcze we wtorek (13/14dc) Mam nadzieję że małe zbóje urosną. Czy było cos na wzrost pęcherzyków?? Na razie duphaston mi przepisała od 16 dc mam brać przez 10 dni. Jeśli to nie pomoże przez jakieś 2-3 cykle to hsg. Ale powiedziała że musze liczyć sie z tygodniowym zwolnieniem przy hsg. Oj nie wiem jak to zrobię żeby nie powiedzieć prawdy w parcy a jednocześnie ich nie okłamać. Obejrzała wszystkie dotychczasowe wyniki moje i L. i wszystko pięknie. A bejbika niet. Poza tym 3 miechów to ja na hsg czekać nie będę najwyżej 2. Wymuszę na niej wcześniejsze skierowanie. Idę spać babeczki bo padam na pysk. Latałam dziś w wywieszonym ozorem od rana. jeszcze L zadzwonił że musi w pracy zostać dłużej i nie może ze mną pojechać do dohtórki. No to fundnęłam se taxi, bo nawet nie wiedziałam jaki bus tam jedzie, a już było późno. Teraz już wiem - prawie każdy DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:20 Ane, dobrze, że wreszcie trafiłaś do lekarza, z którego jesteś zadowolona. Mam nadzieję, że we wtorek okaże się, że pęcherzyki ślicznie urosły i tylko czekać na efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:27 No to trzymamy kciuki za pęcherzyki i żeby żadne tam HSG nie bylo potrzebne!!!! Ane pozwolisz, że jedną ręką nadal będę trzymala kciuka za wyniki Chrumpsowej. Dobrze mi się wydaję, że to jutro, czy może za tydzien???? Kurcze, kciuki mi poodpadają z tego wszystkiego... A niech tam, oby to trzymanie jakiś efekt przynioslo, to i poodpadać mogą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:27 Przede wszystkim ma usg i umie się nim posługiwać, no i nie patrzyła na kartki z hormonami jak sroka w kość, tylko szukała: "jeszcze tsh mi brakuje, a gdzie estradiol ..." Mam nadzieję że to nie tylko dobre wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:25 ane..zatem jakies swiatełko w tunelu..i ktos konkretny sie toba zajął. W pracy nie musisz nic mówić..poza tym,ze masz problemy natury kobiecej i tyle...zobaczysz, nikt nie bedzie dalej drążył.Powiadamiasz dzień lub dwa przed zabiegiem i finito. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:27 Widze, ze mam troche czytania, wiec najpierw napisze, ze polozna byla spoko i ta juz bede spotykac do konca. Posluchalismy serducha malenstwa, 140/min. Moje cisnienie tez dobre. Macica ma odpowiednia wielkosc. Moja polozna nie ma nic przeciwko spaniu na plecach Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:11 Feromonko, biedny kotek, słuchaj melbuni i smigaj do weterynarza.Kazda chwila jest na wage złota!!! Spadam sprawdzac dyktanda. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:14 Tyle rzeczy się dzieje, a ja nie mam siy i czasu zaglądać. Po pierwsze Melbusiu - czytając Twoją histroię widzę analogię w swojej, tyle, że ja mialam drugi zabieg i torbieli trzeba byo pomóc się wchlonąć. Feromonko - biegnij do Weterynarza!!! Marudko - kochana witamy w kraju. Szybko zdjęcia wysyłaj!!!! Cytruś - jejku dwie dziewczynki!!! A to Tomuś spłatał figla Już się biją baby między sobą.... Zobaczymy co będzie po porodzie... ale się cieszę!!!! Jaaniu - czyli wszystko dobrze Niech jajeczko sobie rośnie, a 6 cykl będzie szczęśliwy. Teraz przestajemy liczyć, pijemy winko i ciągniemy P. do łóżka Namawiaj P. na spotkanko!!! Balbinko - bardzo się cieszę, że planujesz przyjazd z M. Oby tylko nic Wam na drodze nie stanęło. Zdjęcia miałam wlaśnie robić, ale P. pojechal z Babcią do szpitala na zastrzyk, bo ma zapalenie płuc. Może jak wróci to go zagonie i powysyłam jutro rano Fantaisie zaraz będę oglądać zdjęcia Dzięki wielkie i oby ból szybko minął. Weź ciepłą kąpiel i rozgrzej ciałko, może trochę przejdzie. Spróbuj troszkę delikatnie porozsiągać kręgosłup do skonu tułowia w przód. Często boli kiedy kręgi uciskają na korzenie nerwowe i przy rozciąganiu wszystko wraca do swojej pozycji. Mam nadzieje, żę przejdzie!!! Jak nie to prosze udać się na serię masaży!!!! Zapomniałam co jeszcze, ale to z głodu..... Apetyt mi wrócił, ale nadal jem mało rzeczy, bo reszta śmierdzi Jak tak dalej pójdzie, to niedlugo będę się toczyć Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:21 Jaaniu..no to korzystaj z wolnego łóżeczka, bo niedługo w troje bedziecie w nim urzedować!!! Wcinaj orzezki, troszke czerwonego winka na luz...i jazda)) Tatanko, innej opcji nie ma, poniewaz nie miałabym jak dojechac..przeciez nastepnego dnia trza isc dzieci pomęczyc)) musimy obstukac najlepsza trasę...i mam nadzieję ,że nic nam nie wyskoczy))Męzus już urobiony)) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:23 Ha.... no to micha mi się cieszy!!!! Ja swojego jeszcze nie powiadomilam, bo to tylko formalność. Odmówić kobiecie w ciąży nie może, więc pojedzie na bank Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:27 Tatanko - nie na bank!! nie używamy tutaj tego określenia Balbinko - orzeszki mówisz? bardzo lubię ale mi szkodza na żołądek chyba tylko winko zostaje... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:10 Melbuś, może ta torbielka to taka pozapalna była...Obserwuj te krwawienia..i gdyby sie powiekszały nie kuruj sie sama , dobrze??? Wcinaj żelazo w róznej postaci...I fakt aspirynka mogła pobudzić rwący potok(( Kochana, mnie tak urzadzili,ze jeszcze troszke i wachałabym kwiatki od dołu: (((Wiesz to wszystko zaczelo sie grzebac((dobrze tylko,że mój organizm sam to próbowal unicestwić...a konowałki jeden po drugim przepisywali hormonki(( Co ja sie potem naryczałam, to moje..bo miałam juz ostry stan zapalny, obcy trzy, który ze mnie wylazł zostal przebadny..ale zanim dostałam wyniki do reki przez trzy tygodnie zyłam ze świadomościa,ze moge juz nawet miec nowotwór...róznie to bywa((Gin kazał mi sie przygotowac na najgorsze..i przyjechac od razu z torba do szpitala, gdyby cos z wynikami bylo nie tak jak trzeba...i wycięliby mi maciczkę, by ratowac zycie i tyle...(( Nie było żartów ... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:16 Lasski w mojej pipidowie nie ma weta tata i P. w parcy jestem bez samochodu: ( po ostatnim doświadczeniu wiem, ze tabletek nie powinno się dawać, ale nie mialam sumienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:30 To ja spadam zjeśc tę kolację, bo mi dziecię wnętrzności wygryzie Do juterka Laseczki moje kochane i śpijcie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:33 Ane - ja tez idę podglądac ale w sobotę Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Janiu 14.09.06, 21:42 zobaczymy co z tego wyjdzie!!!!!!!!!!!!! ja trzymam kciuki za Ciebie, Ty trzymaj za mnie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Janiu 14.09.06, 21:51 Melba gratuluje! Ty to masz zdolnosc przekonywania)) Super, ze pozbylas sie pani doktor bez bolu. Dziewczyny, trzymam kciuki za rosnace pecherzyki i czekam na dwie krechy na testach. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:37 Melbuś przykro mi, ze tak z tym krwawieniem miałas....mam nadzije, ze wszystko już bedzie teraz w porządku... cytrusi gratuluję córeczek eh biedny Marcin już nic nie bedzie miał do powiedzenia Za cchrumpsię trzymam jutro kciuki i mam nadzieję, ze się Kochana dostaniesz na studia Tatanko karm maluszka, karm żeby duży urósł jak rodzice Balbinko jak ja sobie przypomnę te dyktanda....matko! straszne były, ale czasem udało sie piąteczkę dostać Ane mam nadzieję, że już nieługo pęcherzyki zamienią się na śliczne dzieciątka, a z drugiej strony zastanawiam sie ja to jest - w zasadzie co lekarz to inna teoria, mnie nie kierowali na badania hormonów, tylko pokazałam wykresy temperatur i prawie od ręi dostała skierowanie na HSG, teraz mają mężulowi badania zrobić, potem mi histero, ale żadnych tabsów na wzrost pęcherzyków nie mialam, eh..... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:43 feromonko ja dostałam duphaston na podtrzymanie a właściwie na usprawnienie funkcji ciałka żółtego, czyli żeby wykluczyć tą możliwość że do zapłodnienia dochodzi a nie dochodzi do zagnieżdżenia. Hormony badałam na własną rękę ,ale ja nie mierzyłam tempki, tylko "walczyłam" z testami owu. Ale o badanka męża pytała się w pierwszej kolejności. Na wzrost jajeczek chyba nie ma żadnego lekarstwa?? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:35 feromonko, trzymaj sie dzielnie razem z koteczką. nie wiem co napisać, modlę się żeby koteczka wyzdrowiała. ogromnie mi jej żal i Ciebie zresztą też. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:39 Ane koteczka leży w pudelku w ciepłej piwnicy, mam nadzieję, ze jutro będzie lepiej, ale dopiero jutro rano będę wiedziala co z nią, a Wam napiszę wieczorkiem, chyba że wcześniej smska będe mogła komuś posłać... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:57 Feromonko -Ty mi nie życz, żeby moje dziecię uroslo tak jak rodzice, bo zamiast w wózku, to w przyczepce dwukołowej będę je wozić. Mam nadzieje, że nie urodzi się większe niż 59cm , bo póki co tyle wynosi rekord w mojej rodzince. Napomknę, że tatuś owego dziecka ma 10cm mniej niż mój P. Kolacja zjedzona - zmykam do łóżeczka i trzymam kciuki za Feromonkowego kociaka. Oby przez noc polepszylo się maluszkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 22:01 Tatanko...córcia mojej kumpeli miała bodajże 63 lub 65 cm!!! Ona ma 175, ojciec 185...a twój męzus chyba wyższy nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 22:27 Ane i jaaniu, kciuki zaciśnięte żeby pęcherzyki pięknie rosły i zadomowiły się na 9 miesięcy o spotkaniu z armiami mężów)) Feromonko, biedna kotka, mam nadzieję, że rano będzie lepiej! A u nas z newsó to Miki nauczył się wznosić okrzyki i ćwiczy to z zapamiętaniem. Kurcze sąsiedzi nas do opieki społecznej zakablują, że dziecku krzywdę robimy, bo ten mały krzykacz drze się na całe gardło po czym słodko się do nas uśmiecha)) no i przyznam się, że czasami krzyczę z nim, żeby nie czuł się samotny w swojej pasji)))) Balbinko doczytałam o Twoich domowych porządkach, toż Ty musisz mieć straszne ilości tego prasowania!!! podziwiam)) Tatanko, gondola wózka zatem jak najwieksza)) u nas powoli Miki wyrasta z gondoli a mamy 80cm! Chyba czas do łóżka dobranoc! m. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 hej 14.09.06, 22:33 ...jestem, znowu padam ale musiałam zajrzeć do Was Melba zamarłam czytajac Twoj opis, dobrze ze już jesteś w domu ale pilnuj sie i zadnego samoleczenia Pani doktor! Feromonko, moze sąsiedzi Ci pomogą, mam nadzieje ze jakoś sobie kotek poradzi az serce się kraje ze cierpi.... Marudzia ciesze sie ze juz jesteś)))baaardzo O i coś było o ciuszkach z drugiej ręki ja tez lubię, chcociaz teraz nie ma zbyt wielu okazji do polowania, ale zwykle jak juz pojde to jestem zadowolona Althea dobrze ze wszytko dobrze i widzis skoro mozesz jeszcze to śpij na pleckach pewni niedługo i tak Ci się skonczy ta pzyjemność jak brzuszek urośnie Cytrusku gratuluje dziewczynek, dziewczynki są the best ale chłopaki też dacie popalic M dobrze ze chociaż KOnsul to chłopak zawsze im będzie raźniej a co do imion to i Roża i OLimpia i Atena tez mi się podoba ja lubie takie niespotykane imiona ostatnio baardzo spodobało mi sie imię Zoja Fantazyja piekny ten psinek, i martwie sie Twoimi pleckami czy to nie od nerek moze jak nie przestanie do soboty lub nie daj .....nasili sie to pędz do lekarza z nerkami nie ma zartu, i tak wogóle to chce mi sie iśc na czekoladę i ciastko w "To Lubie" moze kogoś uda mi się namówić U mnie w pracy dużo pracy nawet baardzo dużo, ale jest fajnie, juz sie nie boje ani mojego szefa ani innych rzeczy, i mimo nawału obowiązków jestem tam naprawdę spokojna, nie denerwuję się, siedzę i dłubię swoje robótki ) Kupiliśmy do pokoju Małej komódkę fajna jest i super pościel z Misiem Puchatkiem, jest rewelacyjna sama taką chciałabym mieć, naprawdę az miło sie do takiej położyć, a może sobie kupię ? A co juz starym d....nie wolno?)))) o i ręcznik tez sobie kupię, w misie, piżamkę w misie już mam)))...odbija mi, na starość dziecinnieję ale pościelówa naprawde jest superowa no i Mała chętniej śpi w swoim pokoju, jeszcze nie przesypia całej nocy ale moze z czasem pozbędziemy sie intruza z naszego pokoju teraz to ja jak mnie zawoła tuptam do niej z własną podusią bo nie chce mi się wracać Przesyłam moc buziaków dla wszystkich ))przez weekend mogę byc nie obecna bo jest taka ładna pogoda że chyba gdzieś czyt. na działkę wybędziemy Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hej 14.09.06, 22:46 Cześć Słonka! Krótko: Melbuś, zamarłam czytając Twojego posta.... mam nadzieję, że teraz już będzie wszystko ok! Antuś, też mam chcicę, ale dopiero od poniedziałku będę mogła mieć jakieś możliwości na spotkanie... A pościel w Kubusia, szał ciał, ależ ja lubię takie rzeczy, i podobno jest sweterek w H&M w kotki I to raczej nie nerki, tylko coś z kręgosłupem, bo nasila mi się jak stoję w jednym miejscu i po spacerkach, kocham tego psa, ale jest strasznie silny i mnie cały czas ciągnie... Feromonko, na litość boską, czy tam gdzie mieszkasz nie ma sąsiadów, taksówek?????? a ktoś z rodziny nie może do Ciebie przyjechać i Ci pomóc, przecież ta kotka się męczy, na pewno ją okropnie boli, musi mieć coś w środku skoro krew pyszczkiem poleciała! Kobieto, rusz się i leć do weterynarza!!! a jak będziesz mieć małe dziecko to jak je zawieziesz w przypadku choroby?????? pędem do weterynarza!!!! poza tym są lekarze całodobowi i na telefon przyjeżdżają, do każdej miejscowości, tylko po prostu trzeba zapłacić! ja Ciebie nie rozumiem, na co Ty w ogóle czekasz. Cytrusiu, gartuluję!!!!!!! buziaki dla dwóch lasek i Ciebie)) I Natalia to jest to))) a Julia???? Marudzia witamy w domku Jaania, Ane trzymam kciuki za jaja... Pozostałe o których nic nie napisałam, całuję baaardzo mocno~!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 22:42 Feromonko z tego co napisałaś to Kotka cięzko oddychała jak nie dasz rady z nią nigdzie do lekarza dojechać to weź ją do domu zeby widziec czy jej stan sie nie pogarsza i żebyś widziała co sie z nią dzieje, i oby z nią było lepiej trzymam wszytkie możliwe kciuki, ja straszna kociara i psiara jestem i wogóle wszystkie zwierzatka kocham i bardzo przezywam takie sytuacje, Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Feromonko!!! 14.09.06, 22:48 Dopiero doczytałam resztę. Kobieto jak Ty możesz siedzieć, spać itp. spokojnie jak Twoja kotka jest w takim stanie sama w piwnicy??????????????? w pudełku????????????????????????? Boże, ratujcie mnie.......... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Feromonko!!! 14.09.06, 23:00 Feromonko, przeciez nawet jeśli u was nie ma weterynarza, to albo jest ktoś, kto zna się na zwierzętach, albo można kogoś wezwać z sąsiedniej miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Feromonko!!! 14.09.06, 23:04 Idę spać, tylko musze uważać na scyzoryk otwierający się w kieszeni piżamy.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Fantaisie! 14.09.06, 23:02 Przykro mi, że masz błędne pojęcie że na każdej wsi są taksówki!? ja sie jeszcze z tym nie spotkałam, chyba że to miejscowośc turystyczna. Sasiadow owszem mam, ale sa to z reguły renciści i emeryci którzy ledwo wiążą koniec z końcem i nie mają samochodów. w mojej miejscowości nie ma lekarza calodobowego, a wierz mi że nie stać mnie na to żeby płacic za dojazd weterynarza z miasta połoożonego ok 50km odemnie. wszystke i badania, które robimy (w związku z problemem jaki mamy przy staraniach o dziecko) robimy na NFZ i do lekarza chodze do przychodni, więc wybacz, że zaoszczędzonej kasy nie wydaję na leczenie kotki... przykro mi, że osoby mieszkające w większych miastach, myślą że wszędzie jest tak jak w "centrum" prawada jest niestety inna.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:06 To po co brałaś zwierzaka??????? to jest domownik!!!!!!!! a po drugie, ja nie mieszkam w centrum!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:11 Fantaisie zauważ, że centrum bylo w cudzysłowiu.... Kotki wzięłam, bo u rodziny gdzie sie okociła mają ich już ok 8szt, a nie bylabyś chyba za tym , ze mieli je zlikwidowac zaraz po urodzeniu?? Zaznaczam jescze raz, że mieszkam NA WSI i tutaj nikt nie kontroluje kiedy kot idzie "w tany" nie ma możliwośći sterylizacji, bo niejednokrotnie kotka wyprowadza dorosle już kociaki ze stodoły, one nie mieszkają z nami w domu! zdarzają sie dzikie koty, ludzie! bez przesady! kotka dostała tabletke! ja wiem, że bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:16 Bardzo mi przykro, ale nie jestem w stanie śledzić Twoich niuansów w poście, gdyż nie potrafię zrozumieć Twojego zachowania, jest ono dla mnie niedopuszczalne, jestem w szoku, że można tak postępować!!! i gratuluję Twojej wiedzy jako weterynarza, co jej teraz dałaś????? ja jestem za tępa na takie decyzje.... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:13 Feromonko, nie wiem, gdzie mieszkasz, czy to małe miasteczko czy wieś, ale na wsi mojego męża są ludzie, którzy na zwierzętach znają się lepiej niż inni i od prostych przypadków są oni. Jak jest poważniejszy problem, dzwoni się po weterynarza, który przyjeżdża z sąsiedniej (większej) miejscowości. Fakt, że wtedy liczy sobie też za dojazd, ale czasem po prostu nie można inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:16 Yskierko z osobą, która zna sie na zwięrzętach sie kontaktowałam, nie napiszę co poradzila, bo znowu będe skrytykowana, teraz wiem, że nie warto było sie wyżalić... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Feromonko!!! 14.09.06, 23:07 Feromonko, poproś kogos by cie zawiózł do weterynarza, ja bym sobie nie wydarowała jakby...((( nawet nie będę tego pisać.Przynajmniej bedziesz mieć czyste sumienie, ze próbowałaś ratowac kocinę. Cytrusiku, a mnie się podoba Olimpia( nawet mam tak z bierzmowania), ale jak będę miec kiedyś córkę to będzie Blanka lub Kaja. A w szkole Jezycjada przypomina mi się ciagle bo uczę dziewczynę co sie nazywa Iga Borejko Szkoda, ze nie Ida. Mam mniej czasu, bo zaczeły mi sie lekcje i muszę sie przygotowywać, ale w sumie jestem zadowolona, bo kupiłam sobie ksiązke, którą chciałam poczytac i teraz z niej uczę, więc mam motywację. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 wieczorem 14.09.06, 23:14 Yskierko, dziekuje za podpowiedz z tym allegro, własnie czatuje na sliczne ubranko zimowe dla mojego synka... i faktycznie u nas jest taka nowootwarta grzebka gdzie jest cała masa ubrań dla dzieci, muszę sie tam wybrac na polowania zimowych ciuszków. Mam bardzo duzo śpioszkow z zakrytymi rekawkami i nózkami- w niektórych nie zdazył wystapić bo nagle sie okazały za małe, ale nie mam takich komplecików- bluzia i spodenki, a takie lubię najbardziej. Marcelek rosnie jak na drożdzach, 500 gram przybyło go w 2 tygodnie, ma juz 4850. i czapkę musiałam dziś kupić nowa bo głowa urosła Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: wieczorem 14.09.06, 23:20 Fantaisie proszę oszczędź sobie już komantarzy na ten temat - nie wiesz o mnie nic, nie znasz wykształcenia, nie wiesz czym sie zajmuję, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że możesz mnie niesłusznie obrażac? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wieczorem 14.09.06, 23:25 Masz rację, oszczędzę sobie, dziękuję za dobrą radę i tak nic nie zmienię.... szkoda tylko zwierzaczka, który samotnie, leży sobie w pudełku w piwnicy.... moje posty były podyktowane miłością do zwierząt, ja walczę o ich dobro, chcę żeby ich nic nie bolało, i jak mnie coś boli to jest mi źle, i tak samo czują się zwierzaki, ale mają jeden problem! nie potrafią mówić, ale z drugiej strony to i lepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: wieczorem 14.09.06, 23:36 Gdybym zwierząt nie lubiła to napewno bym ich nie miała, zrobiłam wszystko co mogłam, więc nie próbuj wzbudzac we mnie wyrzutów sumienia...nie każdego stać na to żeby zwierzęta miały się tak dobrze jak zapewne Twoje (bo do dentysty tez pewnie z nimi jeździsz) jest mi bardzo, bardzo przykro, że przez to, że mam pewnie mniej kasy niż Ty i nie jestem w stanie zapeniwć kociakowi opieki lekarskiej - zostalam tak niesłusznie przez Ciebie skrytykowana Melba, jestes najbardziej zorientowana ile kosztuje uśpienie zwierzaka więc uświadom wszystkich jakie to są koszty! w miocie jest 5-6 kociaków, żeby w przyszłoście nie cierpiały ulegając takim wypadkom trzeba je w takiem razie uśpić zaraz po urodzniu i jest to koszt ok 250zł! (wg cen w moim regionie) dla małżeństwa strającego się o dziecko to jest NAPRAWDE DUZA suma! Ludzie! nie wiem, czy Wy tego nie rozumiecie! Melba ZAZNACZAM KTÓRYŚ JUŻ RAZ, ŻE KOTKA DOSTAŁA JUŻ LEKARSTWO! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wieczorem 14.09.06, 23:43 Napisz proszę, jakie lekarstwo.Bo ja nie wiem, jaki pojedynczy, doustny lek mozna podac przy tak złozonym urazie.Ale może ja jakas niedouczona jestem W Warszawie uspienie miotu kosztuje około 50 PLN.Sadziłam,że to najwyższe ceny w Polsce.Sterylizacja kotki to 150-200 PLN, a jest cośs takiego, jak akcja sterylizacyjna, ogólnopolska (!), kotki są sterylizowane po 100 PLN.Jednorazowy wydatek. Wszystko można, jesli się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wieczorem 14.09.06, 23:47 Tiaaa, do dentysty, ginekologa, ortopedy i innych specjalizacji..... Dbanie o zwierzaka to obowiązek, jak się człowiek decyduje na wychowanie czworonoga.... a chcą pomóc, nie zawsze trzeba szastać kasą.... Dla Twojej wiadomości, stan moich finansów jest obecnie dość mierny... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: wieczorem 14.09.06, 23:50 Tak Melba jednorazowo 100zł od sztuki, czyli jedynie 200zł przy dwóch kociakach jak w mojej sytuacji... 1/3 mojej wypłaty poprostu marna kasa jak dla Was, płakac mi sie chce...a to dopiero sama sterylizacja, bo gdyby kotka uległa wypadkowi to operacje pochłaniają ogromną kasę... Założę sie że w samej Wawie rodzi sie mniej kociaków niż na wsi - bo tutaj w właściciele nie mają kontroli nad swoimi dachowcami! nikt tu kota nie prowadza na smyczy i nie trzyma w domu, koty tutaj służą wyłacznie do łowienia myszy i ochrony zebranego ziarna po to, żeby w Wawie tez ludzie mogli mieć chleb.... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wieczorem 14.09.06, 23:54 Nie zmieniajmy tematu na sterylizację.Nie o to tu chodzi. Zdarzył się wypadek losowy, Twoje zwierzę potrzebuje pomocy, byc może po prostu humanitarnego skrócenia cierpień.Chyba jestes jej to winna, skoro nazywałas ja swoją koteczką. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wieczorem 14.09.06, 23:30 przygarniając do domu zwierzę , bierzemy na siebie odpowiedzialność za jego zdrowie i zycie.Odpowiedzialnośc polega między innymi na tym,ze dbamy o stan zdrowia naszych zwierząt, i w razie potrzeby zapewniamy im niezbędną opiekę medyczną.Albo b.e.z.b.o.l.e.s.n.ą smierć, jesli nie ma możliwosci leczenia. Trudno mi , bo jestem z natury porywcza,formułowac opinię o osobach, które w tak oczywistej sytuacji, nie stają na wysokosci zadania i po prostu pozostawiają konające zwierzę własnemu losowi, ubierając to w piękne słówka o ciepłej piwniczce, pudełeczku itd. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Dziewczyny... 14.09.06, 23:44 Nie kłućcie się... Może będzie dobrze.. Nie wiem , moze xle zrozumiałysmy Feromonkę, moze..??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:48 Tycjuś, jesteś Kochana, buziaki dla Ciebie i może masz rację.... inaczej napiszę, obyś miała rację!!!!!! bo nie wyobrażam sobie takiego traktowania zwierząt! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:52 Niestety moja sytuacja zmusza mnie do ograniczenia się i podania kociakowi wyłącznie tabletek... Fantaisie to jak chcesz pomóc mojemu kociakowi nie szastając kasą???? napisz może jeszcze uda mi się mu pomóc!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:54 A jeśli mowa o finansach to stan moich finansów jest niestety praktycznie non stop mierny, w odróżnieniu od Twojego jak rozumiem przejściowego obecnego stanu.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:06 Ojojojoj....ktos sie tutaj za bardzo zagalopował....Tysiu, ja tez mam taka nadzieję...Dziewczyny, proszę się juz nie siłowac na teksty... Zmiana tematu.... postawiłam jedenaście pał...a błędy były w wyrazach typu półka, chociaż, móżdżek..pierożki,wątroba....czyli takich, które dzieci juz znaja od 1 kl SP!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Balbinko 15.09.06, 00:08 Niezła jesteś! Nie wiem jak ty, ale ja, kiedy pomagałam mamie sprawdzać wypracowania, w połowie pytałam ją, jak się pisze "kura", bo już sama miałam wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:55 Ja ze swojej strony mogę jedynie zaproponować składkę na kociaka... z tego co sie orientuję to mieszkasz za daleko i nie dam rady tam do ciebie teraz pojechac, to na ślasku gdzieś, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Tycja 14.09.06, 23:58 Melba nie chce sie czepiac, ale to Ty zaczęłąś pisać o sterylizacji....ja tylko kontynuuję...i liczę ile to wszystko kosztuje... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:59 I Feromonko, prosze juz przestań ciagle o tych pieniadzach, juz zrozumiałysmy, ze cię nie stać.I nie wypominaj Fantaisie jej wydatków, bo to chyba jej sprawa i jakos tak nieprzyjemnie się zrobiło, a to przeciez o zwierzę chodzi a nie o dogadywanie sobie. A reakcja jest taka bo trudno nam zrozumieć ... a nie ma nikogo kto by jednak bezinteresownie zadbał o kociaka? pomyśl... moze jednak ktoś sie znajdzie. Feromonko, obiecaj, ze zrobisz wszystko co w twojej mocy.Bo wierzę, ze nie chciałaś źle.I nie gniewajmy sie juz. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:04 Tycja kochana, pisął juz kilka razy, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy! ale dziewczyny wymagają odemnie JESZCZE! w dodatku nie wiem czego! czy ja mam ją już uśpić i nie dać jej szansy?! ZAZNACZAM TEŻ ŻE NA WSI KOTÓW JEST "NA PĘCZKI" NIKT SIE CHORYM KOTEM NIE ZAZJMIE! BO KAŻDY MA PO KILKA SWOICH! Wydatków nikomu nie wypominam, jedynie zaznaczam, że nie wszystkich stac, żeby wzywać weterynarza z miasta oddalonego ok 50km od miejsca w którym mieszkam! Fantaisie powiedziała, że nie musze szastac kas ażeby pomóc kotu więc pytam jak moge jeszcze pomóc kotu nie używając kasy w tym celu? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:01 Ja tez nie rozumiem takiego zachowania, ale moze rzeczywiscie skonczmy temat bo neipotrzebne nam takie pyskowki na Pocianie. Tez mi bardzo szkoda kociaka, ale nie mozemy z tak daleka niestety nic mu pomoc. Tylko na Boga, powtarzam za Fantaisie - nie trzymaj go w piwnicy! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:03 W tamik razie o co chodzi, Tycja zaproponowala skladke, a Ty caly czas powtarzasz ze chodzi o pieniadze. Nie rozumiem Cie Feromonko zupelnie, ale moze masz racje - nie mozemy Cie oceniac. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:04 Rzeczywiscie, skonczmy temat, bo pisanie dookoła niego nie jest wcale zabawne. Zdradzisz tajemnicę, co to za tabletki?nie pytam ze złosliwosci, zapewniam. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:06 Gdybyś mieszkała blizej, sama chętnie bym pomogła.Ale jestem chyba dalej niz najblizszy gabinet weterynaryjny. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:07 W takim przypadku, o jakim piszesz, "danie szansy "może polegac wyłącznie na udzieleniu pomocy lekarskiej.Inne działania to medyczna partyzantka, która przedłuza cierpienia zwierzecia. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:08 I ponownie pytam-co jej podałaś? co to za tabletki? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:07 Zapewniam Was, że ta piwniaca nie jest ciemna i brudna, bo pewnie tak sobie ją wyobrażacie.... kot jest u moich rodziców...(których prosze w to nie mieszać) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:09 Nie wyobrazam sobie ze jest to miejsce ciemne i brudne - chodzi mi o to ze jest sama i nie wiesz co sie z nia dzieje. Ale koniec tematu - Twoja decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Ane 15.09.06, 00:10 Dobrze ze trafilas w koncu na jakas rozsadna ginke i cos sie ruszylo!!! Mam nadzieje ze teraz juz bedzie z gorki. Buziak dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Ane 15.09.06, 00:14 Ane, super! fajnie jak lekarz wzbudza zaufanie))) teraz się ruszy!!!! Balbinko, jesteś okropna jak możesz! wontrupka to takie trudne słowo))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ane 15.09.06, 00:15 No i zrobiłaś błąd! Przecież pisze się "fontrupka". ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Ane 15.09.06, 00:16 za bardzo mi się z trupkiem kojarzy... bee! i ta woń! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 WON czy FON ;)) 15.09.06, 08:56 To zależy skąd pochodzi ten trupek, bo jak z Niemiec to się pisze WONtrupka, a a jak z okolic Fracji to jak najbardzie FONtrupka )) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: WON czy FON ;)) 15.09.06, 08:58 Nie piszcie od rana o zwłokach, please.Taki mamy ładny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:09 to prawda Tym bardziej, ze to piątek weekendu początek. Ane trzymam kciuki cały czas!!! Za Chrumpsową tez i mam nadzieję, że szybko da nam znać jak wyniki. Widze, ze nerwów było duzo wczoraj, i to już nie pierwszy raz..... A ja dzis po pracy do mamci na prawdziwe uszka z grzybami jadę PPPP Kto jedzie ze mną? Taki urodzaj grzybów w tym roku, ze mamcia szaleje, wiadrami do domu prawdziwki znosi no to miłej pracy kochane - nie smucić się, nie denerwować, nie rozmawiac o zwłokach Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:10 Dziewczyny, pusli mi jakaś litosciwa dusza esa z wynikami Chrumpsowej?bo mnie zaraz już nie będzie przy necie aż do wieczora Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:11 Ja chętnie bym Ci puściła ale nie mam twego numeru... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:15 no ale i tak nie mam dostępu do poczty gazetowej w pracy więc nawet jak mi wyślesz teraz, to smsa dostaniesz wieczorem....więc moze ktoś kto ma Twój numer Ci wyśle? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:17 może się któraś ulituje.Numer posłałam Ci oczywiscie na gazetowy Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:20 Melba, sprawdź pocztę,wysłałam maila z pracowej skrzynki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:16 o tak, to prawda - dzien jest sliczny, a jeszcze ladniejszy jak sie pomysli, ze to piątek!!!! zycze wam milego dnia Tysia, no Olimpia moze, moze....ale drugie musialoby byc podobne. a co do tego rodz imion to ja mam na bierzmowane Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:18 Cytrus, może Oliwia, albo...Otylia? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:21 Otylia - ble. Oliwia ladne, ale teraz w Polsce same Oliwie, nie? tez o tym myslelismy.... a tka wogole to mamy szanse skorzystac i zarejstrowac dzieci z takimi imionami, jakie chcemy - np. Olivia przez V. bo tu w Niemczech tak to występuje, potem w Polsce nie bedą mogli juz protestowac to mis ie przypomnialo odnosnie Marcelka Tysi. kurde, jak pomysle o Marcelku to od rauz widze mojego kochanego szwagra Marcela Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:30 Super , ze ci sie dobrze kojarzy Marcel Wiele osób kojarzy go z Marcelim, a to zupełnie inne imię. Największy problem był jednak z KosmąZa to ksiądz z chrztu był jak najbardziej " za", bo to biblijne imię obok Damiana. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:26 Oliwia jest bardzo teraz popularne a Otylia jakoś mi sie z tyłkami i nie tylko kojarzy Olimpia i Natalia chyba pasują do siebie.Natalia to tez po grecku. Znaczy :Narodziny Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:21 No popatrz... ale sie złozyłysmy... a ja mam na imię Patrycja... hihihi! ale masz coś do tego imienia poprosze o zmiane poglądów))) Oczywiście żartuję)))hihihi! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:10 Niestety jeśli chodzi o tabletki to nie mam pojęcia, podawał sąsiad, ja zajmowałam sie w tym czasie przygotowaniem mleka i posłania....ale i tak jestem ta najgorsza... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:13 Nie wiem co zmianiłby fakt, że kot byłby ze mną? gdyby coś zaczęło sie dziać to zanim przyjechałby weterynarz to i tak nic by już mógł nie zdziałać, bo pod respirator jej nie podłączymy,a pogotowia chyba nie będę wzywać.. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:16 Więc podsumowując medyczne tematy-zwierzowi w takim stanie wszystkie leki podaje się pozajelitowo, nie ma mowy o podawaniu do pyszczka, w ten sposób mozna tylko zaszkodzic.W zaleznosci od rodzaju podanego leku-zaszkodzic mniej lub bardziej.Mleko w nią wlaliscie też?przy niezdiagnozowanym krwawieniu z jamy ustnej nie wolno podawac picia ani pokarmów. A zadzwonić do lekarza nie mogłaś?zapytac, co możesz sama zrobić, a czego nie,żeby nie zaszkodzic jeszcze bardziej?Nie masz telefonu? zamiejscowa za dużo kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:17 Krew pojawiła się po podaniu tabletek... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:19 w dodatku w śladowych ilościach, może poprostu przygryziony języczek? nie mam pojęcia weterynarzem nie jestem, BYŁ SĄSIAD ZNAJĄCY SIĘ TROCHE NA ZWIERZĘTACH... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:23 wiecie... ja chyba dlatego nie mam zwierzat. Kiedys miałam psa- jamnika, zdechł po 19 latach ze starości i nie mogłam sie pozbierac. Juz więcej nie chcę przez to przechodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:24 Oj Tycjuś znam ten ból..... zawsze wtedy zadaję sobie pytanie, dlaczego zwierzaki tak krótko żyją, skoro tak je kochamy... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:25 Napisz jeszcze,że już wstała i pobiegła do stodoły...wszystkie odetchniemy z ulgą. Ze swojej strony dodam jeszcze,że koty maja nieprawdopodobne zdolnosci regeneracyjne.Mają 9 żyć.Może i Twoja kocica szczęśliwie przeżyje wypadek i fachową pomoc sąsiada.Tym optymistycznym akcentem kończę. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:30 I tak trzeba bylo od razu, nie wiem po co ta krytyka z Waszej strony skoro ja zrobiłam co w mojej mocy, a wierzcie mi że to nie mój pierwszy kot....i nie jeden raz wystarczyły tabletki w podobnych sytuacjach. Uważam że Fantaisie niesłusznie źle mnie osądziła!, bo dziewczyny wypowiadające sie przed nią, pocieszały i pisąly że mają nadzieję, że z kociakiem będzie dobrze, natomiast Fantaisie zaczęła obrażać i kkrytykowac moje zachowanie. Nie wiedząc co zrobiła żeby pomóc kotu, chyba powinnaś to przemyśleć Monia i uważ na slowa w przyszlości. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:32 aluzju nie poniała, jak widzę.Czemu mnie to nie dziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka może to was zainteresuje 15.09.06, 01:38 www.wielkakampaniazycia.pl/artykulUSG.html Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Porannie, hi hi hi!!!! 15.09.06, 05:41 Witam! Balbinko, wszem i wobec ogłaszam, że jestem pełna podziwu dla Ciebie, że wstajesz codziennie o 5:30!!!!!!!!!! Ja właśnie usiłuję dojść do siebie od poł godzinyPP Chyba dobra wróżka natchnęła mnie, jak decydowałam się na wolny zawód Miłego dzionka Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Porannie, hi hi hi!!!! 15.09.06, 08:04 czesc przedewszystkim graruyluje corecze cytrus coreczki sa super) przepraszam ale nie jestem w stanie przeczytac cpo napisalyscie wczoraj mialam bardzo ciezki dzien po jeszcze gorszej nocy dzisiaj troche lepiej. oczka Elizki sa zdrowiutkiewlasnie dostalam smsa od gwiazdki siedzi u tesciwo i na budowie Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: może to was zainteresuje 15.09.06, 08:32 yskyerka dzieki za wiadomosc wlasnie sie zapisalam na to usg i mam w przyszly piatek Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Piękny dzień 15.09.06, 09:05 No to witamy się w kolejny piekny dzień zlotej jesieni. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:32 no ładnie się rozpisałyście!!! Kiedy ja mam to czytać???? Ane-będzie dobrze!! fajnie że lekarka ci się spodobała. Teraz niech te jajeczka się ładnie spiszą i pękną kiedy trzeba ) Fantaisie- moja suczka starowinka jest niewyżyta seksualnie- wczoraj podstawiła się pieskowi-na szczęście mama w porę zareagowała!! Melbuś, czy jest na to jakieś lekarstwo?? zaznaczam że ma skończone 16 lat i jest wysterylizowana!! A ponoć pies podaje się do właściciela. I widzę balbinka zapałowała na dyktandzie z potraw )) oj niegrzeczna dziewczynka ) co do kotki i jej wypadku się nie wypowiadam bo uwazam że i tak za dużo zostało powiedziane... łojaja- i o fontrupkah i innych padlinkach piszecie tak z rana... bleeee melbuś-ja ci mogę puścić eska. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:36 Erga, juz kiedyś chyba o tym pisałysmy-moim zdaniem ona ma pozostawiony fragment jajnika i stąd te szaleństwa;P, można to stłumic hormonalnie, ale w sumie nie wiadomo, co bardziej niebezpieczne-te jej 'odjazdy', czy hormony Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:52 Melba, ja też ci mogę puścić SMS-a o wynikach Chrumpsowej, bo wygląda na to, że większość dnia spędzę przy komputerze. Jaaniu, grzybów więcej nie chcę! Rodzice mają działkę pod lasem, więc po każdym weekendzie przywoziliśmy całą torbę grzybów. Mąż czyścił, ale też się zbuntował. Teraz wyjechał, a ja zupełnie nie mam na to czasu, więc niech ucieszą kogoś innego. Hm... Jak wyglądałoby skrzyżowanie kota z psem? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:56 Oj dziewczyny!! Co wy chcecie od trupków, na półce w moim pokoju w pracy stoi czaszka i nawet nie pytajcie co ja dziś będę w pracy robić A mimo wszystko dzień nadal wydaje mi się piękny. We wszystkim można znaleźć piękno, a "ciało to największa skarbnica wiedzy". Ale walnęłam wam czarnym humorem w piątkowy poranek Już nie będę wracać do wczorajszego drażliwego tematu, ale koty naprawdę mają 7 żyć. Moja koleżanka też mieszka na wsi, zobaczyła kiedyś potrąconego kota i chciała zadzwonić do weterynarza żeby przyjechał go uśpić. Kot wyglądał na konającego. Ale jak to dziki kot zanim do niego podeszła zwlókł się i uciekł w krzaki. Nic więcej zrobić nie mogła, była przekonana że zdechł. A kot wydobrzał tylko ma lekko żuchwę skrzywioną. Wiedział co robił dając dyla bo już by był u aniołków. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:59 Ane - czaszka w pracy? Kim jesteś z zawodu?? moze pisałaś ale mi umknęło... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:03 hej, moze głupie pytanie... ale co konkretnie robi anatom? na czym polega twoja praca?Wyobrażam sobie, ze musi byc ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:04 o kurka!! podziwiam... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:04 tzn zwykłym robolem (asystentem) na anatomii. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:07 ojej - ane- napisz coś dokładniej - ale mnie zainteresowałaś )) Brzmi ciekawie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:08 No właśnie tak myślałam że zabrzmi to dumnie, ale tak wcale nie jest. Uczę anatomii człowieka przyszłych lekarzy, pielęgniarki, położne, fizjoterapuetów (i już spisuję nazwiska do kogo w przyszłości broń boże nie iść i uciekać nawet na wózku jak go zobaczę w szpitalu). Robię też pseudonaukę, bo anatomia została szczegółowo opisana już w XIX w. to co tu odkrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:14 Ane , to i tamj bardzo fajne. Cos innego Czyli Ludzia znasz na pamięć, kazdą jego cząsteczke... o rany! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:18 no nie nie ... od cząsteczek to są mikrobiolodzy, ja nawet na hormonkach znam się po łepkach, ale to przecież fizjologia DD. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:19 Ane-to ty chodząca encyklopedia jesteś - w końcu anatomia to pamięciówa!!! no chylę czoła. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:24 Spadam więc do tej mojej porywającej, intersującej, wspaniałej ever pracy ( papa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:04 tak Melbus-pamiętam co pisałaś o tej pozostałości aktywnej częsci jajnika. na szczęście plamiła chyba tylko kilka dni i samo się zatrzyymało bo zwykle plamnienie musiało być hamowane jakimis zastrzykami. Ale teraz mimo że nie plami to ma chcicę )) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Balbinko 15.09.06, 10:21 teraz mnie naszło: jak się pisze po łepkach czy po łebkach, to słowo pochodzo od łba czy od słowa łepek Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Balbinko 15.09.06, 10:26 Obie formy są poprawne: so.pwn.pl/lista.php?co=po+%B3ebkach Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Balbinko 15.09.06, 10:45 Witam piatkowo! Zgroza, ponad 100 postow mialam do przeczytania! Jakos kiepsko mi sie dzisiaj spalo. O kotach juz bylo wszysko, a nawet wiecej, wiec napisze tylko ze mam nadzieje, ze biedny kotek sie z tego wylize. balbinko, ty za trudne te dyktanda robisz Dyktanda sa w ogole zawsze za trudne, ja tez zazwyczaj mialam paly. ant, czyli praca ci sie podoba tak?? To ciesze sie bardzo. A posciel z kubusiem pewnie jest przeslodka. Tyle napisalyscie, ze ja wszystko zapomnialam zanim skonczylam czytac... no coz glowa juz nie ta. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Balbinko 15.09.06, 10:59 A wiesz że i ja kiedyś się zastanawiałam nas pisownią tego wyrażenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 11:22 o matko co tu sie wczoraj w nocy dzialo a drugie o matko: Ane!!!! rozumiem, ze Bochenek to twoj przyjaciel!!! o matko! to tak z zamilowania? a z drugiej strony to anatomia jest calkiem ciekawa, bo przeciez to nasze cialo, ale zajecia z anatomii, uczenie sie na pamiec przebiegu wszystkich odgalezien nerwu jakiegos to istny koszmar. matko do dzis pamietam ten stres! oczywiscie uwazam, ze jak najbardziej taka wiedza jest potrzeban chirurgowi w okolicy jaka sie zajmuja, jak stomatologowi potrzebana jest dokladna anatomia glowy i szyi, ale reszta? fu!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 11:29 No, złapałam moment i do Was zaglądam!!! Erguś, mam szaloną psicę)) a moja mama jest dzisiaj zaspana jak diabli, gdyż ta starsza całą noc na niej jeździła, nawet na ramieniu... Ane-wow jestem pod wrażeniem!!! Cholera zawiało mnie, cały łeb mnie nasuwa i takie igiełki mi strzelają po prawej stronie. Melbuś-buziaki Antuś! wieeelgachny całus do Ciebie poleciał!!!!!!!!! I trzeba poważnie pomyśleć o jabłuszkach pod kruszonką...... Ja też poproszę o esa z wynikami Chrumpsika.... bo zaraz wybywam i wrócę na czarną noc! I Natalia po łacinie: to natalis-nadzieja Chyba zacznę pić bilobil na sklerozę Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 11:59 Fantaisie, a z plecami lepiej?? Kobieto ty sie nie bedziesz mogla ruszac niedlugo! Gdzie cie tak zawialo?? Z mokra glowa biegalas?? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:04 Althea, cholera wiem gdzie mnie zawiało???? na pewno z mokrą głową nie wyszłam, bo mam na tym punkcie obsesję ale wczoraj w szkole w sekretariacie wiało jak nie powiem gdzie.... i aż firanką dostałam, więc może to ta wersja! a krzyż nie pytajPP jak poleżę jest ok, tragedia zaczyna się jak stoję w jednym miejscu... jeśli w przyszłym tygodniu nadal mnie potrzyma to grzeję na spa, niech mnie dopieszczą..... zobacz co mi przysłali na zakończenie lataDDDD Lawendowa Kuracja Ciała a la Ninon de L, Enclos....prawdziwa uczta dla zmysłów recepta przepięknej francuskiej markizy pochodząca z XVII wieku 199 pln 2 godziny - peeling kryształkami soli morskiej - kąpiel markizy w mleku , lawendzie i miodzie - miodowo-lawendowa maseczka na twarz - relaksujący masaż całego ciała Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:15 A ja dzisiaj jestem znowu flakiem(( Mimo slonca Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:19 Pitus, cos sie znowu dzieje?? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:16 Nie ma to jak czarne pończochy, pełne buty w 26st. upale))) jadę na próbę i przedtsawienie.... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:28 Melduje sie I od razu przyznaje - poprzedni watek nie nadrobiony - moze uda mi sie za chwilke jak malenstwo pozwoli Przede wszystkim CYTRUSIU, GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! Super, ze dwie dziewczynki - chyba od razu weselej Ci sie zrobilo co? Calusy!!! Melbus, mam nadzieje, ze sampoczucie juz lepsze. Chyba kazda z nas - po zabiegu miala jakies 'przygody'. Trzymaj sie - buziaki olbrzymie!!! a co do doktorki, to nie jestem w temacie ale sie domyslam gratulacje! Feromonko, mam nadzieje, ze z kociatkiem wszystko jest ok. Dziewczyny, czy mozemy sie umowic, ze jezeli ktorejs z nas brakuje na lekarstwa, lekarza - w sytuacji kiedy jest to niezbedne, robimy zrzute? Teraz sa konta internetowe - przelew jest realizowany b.szybko... Jest nas kilkanascie w porywawach do kilkudziesieciu - chyba kilkanascie/dziesiat zl nas nie zrujnuje... A co u nas? Poki co jest fajnie Dzis tylko troche sie martwie bo malej zastrupia sie pepuszek. Juz od srody wygladal zdrowo a dzis znowu pojawilo sie troszke krewki... W poniedzialek z tego powodu bylismy u 'temperamentnej poloznej' i powiedziala, ze pepuszek ladnie sie goi. A teraz juz sama nie wiem... obejrzymy pepuszek jak Julenka sie obudzi. Poza tym, chodzimy na spacerki Mala uwielbia halas samochodow!!! najlepiej ciezarowek. no i uwielbia wszelkie wertepy. Jak brakuje halasu i wertepow od razu sie budzi... bestia z niej jest Powoli zaczynam przegladac zdjecia zeby cos dorzucic na stronke, nie wiem kiedy skoncze - jak bede dodane to dam znac M. siedzi po nocach i obrabia zdjecia, te wyjazdowe. W koncu narobil ich kilka tys. Z jednej strony sie ciesze, bo mamy w nocy towarzystwo Uzgodnilam z m. ze tylko ja spie z mala - zeby przynajmniej jedno z nas moglo normalnie funkcjonowac w dzien. Ogolnie Julenka w nocy nie placze (zapobiegam) - ale samo karmienie, mowienie, przewijanie, przekaldanie na boczki - rozbudzaloby m. no i my mialbysmy mniej miejsca zeby sie kokosic Aha, Balbinko... ja sie wlasnie zstanawiam jak sie pisze halas ... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:33 O, i zapomnialam sie przywitac z Marudka! Super, ze wyjazd sie udal! A widzialas sie z Zuza??? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 kocurek przekierowuje poczte 15.09.06, 12:34 Dziewczyny, musze przekierowac poczte gazetowa na firmowa - bo latwiej i szybciej moge ogladac tam zdjecia do Was! Nie zdziwcie sie wiec jezeli dostaniecie odp. zwrotna, ze nie ma mnie w biurze Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:33 Monia, to zbob sobie to spa. Rozgrzeje cie, to moze przejda bole. No wiesz, taki stroj przy 26 stopniach tez dziala rozgrzewajaco Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 11:33 Misiu na studiach anatomia była dla mnie przedmiotem neutralnym, żadna wielka fascynacja -coś co trzeba przejść, ale ja studiowałam biologię... Na medycynie pewnie klęłam bym jak szewc. Życie jednak zmusiło mnie żebym pokochała Bochenka. Ale wbrew pozorom anatomia jest bardzo logiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 12:57 Wlasnie o mtako!!! Ile na produkowalyscie... Nic jeszcze nie czytalam lekko jestem zmeczona ta opieka Na razie odpoczywam w domu, ale ide znowu po poludniu pomatkowac troche Co do wynikow to na internecie nie ma nic!!! Wrrr Maz przegonil przez cale miasto znajomego, kotry pojechal dzis na uczelnie (jest strajk autobusow miejskich i znajomy lazl na piechote i wiecie co? sa wyniki, ale z zeszlego roku... No comment... Moze uda mi sie cos przeczytac... Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:11 szkoda gadac ale takie sa te nasze uczelnie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:15 Chrumpsie, informuj na bieżąco, bo my tu z wypiekami na twarzy czekamy! No i oczywiście trzymamy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:18 o kurka Chrumpsie, a miałam nadzieję, ze już coś wiesz...więc kciuki trzymam nadal!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:35 Hi hi hi Lalisiu wiesz co? Polskie uczelnie sa chyba lepiej zorganizowane Tu (tzn. w pieknej Italii) byl taki bajzel na egzaminie wstepnym no i taki sam wtedy kiedy powinny byc wyniki.... Oj przeczytalam kawalek - ale wczoraj burza byla... Bardzo surowo potraktowalyscie Feromonke... Mam nadzieje, ze kotek wydobrzeje a reszta jego rodzenstwa trafi w dobre rece!!! Wiecie magik nie naprawil tego zawieszania kompa, a u znajomych kalwiatura rozwalona przez dzieciaki wiec nie mam jak pisac, choc mozliwosci nawet mam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:46 Chrumpsie, a co się dzieje z waszym kompem? U mnie najpierw się zawieszał, tzn. nagle wypinał się któryś dysk i system go nie widział, a potem zaczął się skubaniec resetować. Po kilku dniach w ogóle już nie dał się włączyć. Magik sprawdził i okazało się, że padł zasilacz. A wcześniej robiłam wszelkie możliwe testy antywirusowe, sprawdziłam kostki pamięci, podłączenie kabelków itp. Może trzeba pogadać z innym informatykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:51 no tak zapomnialam ze ty nie u nas no ale z dzieckiem na reku jsak sie pisze i je zabawia to czasami tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:59 dziewczyny mam prośbę spróbujcie skasować moje posty o moim zawodzie bo moja władza po necie Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:04 Ane-wysłałam zgłoszenie do skasowania postu - niech każda z nas to zrobi to pewnie szybciej je usuną - zaznaczyłam twoje 4 posty. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:04 może panikuję ale był dla mnie b. nieprzyjemny Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:06 Ane-nie przejmuj się - nic takiego nie napisałaś. oby mederator szybko zareagował.. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:13 Ane, ja też je zaznaczyłam już do skasowania, ale może powinnaś sama napisać do moderatorów? Żeby wiedzieli, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:31 Ane - zgłosiłam do usuniecia ale nie wiem dlaczego? komus się nie spodobały? Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:38 cześć, Ane ja też zgłosiłam je do admina. Od rana usiłuję: po pierwsze nadrobić wątek i po drugie: coś napisać, ale kiedy juz prawie jestem na finiszu to mały wzywa i kolejna godzina mija, a postów przybywa uff. Zauważyłam, że Marudka kochana się pojawiła na chwilkę i zniknęła znów nie zdradzając żadnych szczegółów odnośnie wakacji... Ja chętnie bym się spotkała na czekoladce w To Lubię, ale musiałabym wiedzieć wcześniej i na pewno nie w przyszły wtorek, bo mamy szczepienia. I Istnieje ryzyko, że i tak nawalę jak Mały się będzie buntował za mocno -niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:07 jeny, ale jestem dzis zmeczona najpierw ledwo doslzam do domu na spacerze, musialysmy odpocząc z kumpelą - znaczy ona mi dotrzymala towarzystwa potem wrocilam do domu i juz czulam, ze kazda noga wazy tone, ogolnie ja dwie czyli razem ponad 4 tony do tego robilam knedle ze sliwkami, zeby zagniesc ciasto, trzeba postac wiec juz nic nie czuje, knedle zjadlam i ide sie polozyc. kurde no! nie wiedzialam, ze to tak bedzie to dopiero polowa, co pozniej??? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:33 Cytrusku, a nie masz jakiegoś wysokiego stołka, żeby sobie przysiąść? Ja kiedyś zagniatałam ciasto drożdżowe, siedząc na podłodze po turecku. Miskę postawiłam na nogach i szło. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:43 dzięki dziewczyny!! moje władze lubią czytać gazetowe forum tylko inne działy... ale zawsze w wyszukiwarce może wyleźć... zapomniałam o tym....no nie ważne... nie sądzę że to o to chodziło... ale było ostro.... taki mały ochrzan za nic... właściwie za wszystko co jest źle zrobione, tylko niestety nie przeze mnie Jestem już w domu, ale nadal adrenaliny mam w sobie tyle że całe województwo mogłabym obdzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:47 Ane, to teraz długi spacere albo długa kąpiel i dobra książka. Weekend się zaczyna, więc będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:48 no... czytając was się nieco uspokajam. Trochę nie fair z tymi wynikami na italiańskiej uczelni, bo przecież studenci się denerwują, nie mówiąc już o nas Chrumpsie kciuki nadal zaciśnięte Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:51 Yskierko! Dzień zaczął się zbyt pięknie żeby mógł sie tak samo skończyć, muszę przestać o tym myśleć bo szkoda weekendu. Lecę robić obiadek. Dzięki że jesteście ) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:58 Witam was piątkowo! To nie ładne z mojej strony, ale nie wiem co się u Was dzieje w zasadzie mam dużo czasu, bo Szymek przesypia większość dnia, ale jakoś nastroju nie ma ( siedzę i sobie popłakuje... nawet nie wiem dlaczego. A jeśli mam włączony internet to szperam i szukam co mogę jeść a co nie. Już nawet B. kazał mi usiąść i do Was zajrzeć. Jest kochany i bardzo mnie wspiera. Horticzko dziękuje za śliczne zdjęcia syneczka - jest uroczy Fantaisie - dzięki za psiakowe fotki. I czytałam tylko o biednym koteczku... szkoda zwierzaczka... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:01 Anialm!! czemu sobie popłakujesz? Szymuś śpi grzecznie, nic się złego nie dzieje -powinnaś być najszczęśliwszą kobietą świata Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:05 Ane jestem baaardzo szczęśliwa - naprawdę... i sama nie wiem skąd to popłakiwanie taki dziwny nastrój mnie czasem dopada - na szczęście nie płacze całymi dniami zdarza mni sie usiąść i wtedy łezki same płyną... Mam nadzieję, że ten chwiejny stan szybko minie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:14 Widocznie te hormonki buzują, poza tym depresja poporodowa to też nie jest tylko zwykły wymysł. Zaglądaj tu częsciej, może ktos sypnie jakimś nowym kawałem. Albo dziewczyny pooopowiadają o "odkurzaniu" ergusiowych pajęczyn u przystojengo gina -zaraz ci się zrobi wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:37 Jak ja nienawidze, jak mi ktos czas usiluje zaplanowac!!! Nie majac zupelnie pojecia co robie i dlaczego! No ale siedzenia przed kompem jest glupie samo w sobie, nie?? Moj tesc doszedl do wniosku, ze za malo wychodze na dwor. Tak sie wkurzylam, ze jak wyszlam o 3 to teraz wrocilam. Troche sobie poplakalam po drodze i juz mi lepiej, ale nastroj mam nadal bojowy. anialm, mam nadzieje ze dobre nastroje do ciebie szybko wroca! Buziaki dla ciebie i Szymeczka! Ane, spokojnie! Szefowie tak juz maja, ze potrafia ochrzanic za nic. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:12 Wiecie co przyznaję się że chyba TROCHĘ spanikowałam, ale jak cię szef opieprza, za nic i widzisz na jego kompie stronę forum gazety to można sobie duuużo wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:28 Fakt, w takich przypadkach wyobraznia dziala na celego. Nieraz tak mialam jaksobie cos ubzduralam. Ale nie sadze zeby szefowi chcialo sie czytac forum W oczekiwaniu zeby Cie wytropic Buziak na Twoje smutki Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:41 Korzystając z wolnej chwili (szef u klienta) chciałam się z Wami wszytskimi przywitać!!!!!! Jesteśmy w domu już od środy, wróciliśmy późnym popołudniem, tylko mój komputer nie dał się zalogować i przywitac się z Wami Do magika komputerowego to on już nie pójdzie tylko od razu na złom komputerowy. Jestem już pierwszy dzień w pracy i tak ciężko mi uwierzyć, że zaraz nie pójdę na plażę I tylko Wam powiem, że było SUPER i chce tam znowu pojechać. Cudna pogoda, ani jednej chmurki, Adriatyk cieplutki, Chorwaci mili, rybki pływały między nogami, Dubrownik piękny.....I najważniejsze - w niedzielę spotkalam się z Marudzią i jej ślubnym!!!!! Mieliśmy dla siebie tylko godzinkę i sama nie wiem, kiedy ona minęła. Marudzia jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażałam, a mój zachwyt nad jej własami jest tylko silniejszy! I mają w aparacie cudne zdjęcia!!!! I w ogole oboje są super!!! I bym napisała jeszcze więcej, ale nie mogę, bo umowa na mnie czeka MOże w weekend mój komputerek się zlituje i pozwoli coś napisać. I jescze jedno -Maruda - w końcu się przemogłam i pływałam z maską))M zupełnie oszalał na punkcie nurkowania i chyba trzeba kasę zbierać na jego kurs. Bo ja już przecież sie nie załapię Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:31 Althea, nic mi sie nie stalo dzisiaj, ale nie mialam za grosze energii. Troche pospalam po poludniu, a zaraz ide na pierwsze zajecia do szkoly rodzenia. Ło matko!!! Wiecie, chyba zaczynam byc przerazona ze to juz tak niedlugo! I sie boje co to bedzie, czy dam rade, czy mała na ewno bedzie zdrowa. No i takie mnie smuteczki dopadaja czasem. Dzieki, ze mnie pocieszacie. Sama zdaje sobie sprawe z tego, ze to tylko takie "ciężarne" odloty, ale cóż... Buziak i zmykam pod prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:36 Pituś pogłasz zosię ode mnie, niech rośnie i grzecznie odwróci -powiedz że ciocia kazała Dasz radę zobaczysz jak mała nie będzie ogromna to to (podobno) łatwizna ) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:39 Pitu_finko, tu ucz sie pilnie w szkole rodzenia Buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:51 Finko, ucz się pilnie, rób notatki, bo pamięć bywa zawodna. Licho wie, co potem z tych nauk będzie ci najbardziej potrzebne. Zuza, fajnie, że się odezwałaś! My też wróciliśmy zachwyceni Dubrownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:56 No jestem ciekawa jak bedzie Troche mam wrazenie ze ide na spotkanie AA (bo w rozkladzie jest napisane ze na pierwszych zajeciach pierwszy pkt programy to wzajemna prezentacja uczestnikow Ane, ja jej caly czas mowie zeby zrobila fikoła to jej bedzie wygodniej, ale ona mnie nie slucha w ogole Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:57 A dziwisz jej się? Chciałabyś tak dwa miesiące przesiedzieć głową do dołu? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Weekend!!! 15.09.06, 19:13 Hej babeczki!!! Witam w piękny piątkowy wieczór!!! Tak, tak..Monia ty masz prawdziwie wolny zawód...po twoim grafiku to widać))) hihi..Nie zazdroszczę cyrku z pieskiem))kochana zima będe wstawac o 5!!!No chyba,ze spełnią sie przepowiednie ojca Franciszka i naszej wiedźmy z gór)) Będe wysypiac sie do woli!!! Juz teraz jestem strasznie padnieta, ciągle w biegu...do domu wracaja dosłownie zwłoki...a tu jeszcze podyplomówa za jakis czas i weekendy do d(( Mam nadzieję,że w następnym tygodniu bede juz w pełnej formie...czyli na 150 %)) bo na 100 nie wyrabiam.... Cytruś...pociesz się,ze juz coraz bliżej do końca..i najwazniejsze jest to,ze nie jeteś uziemiona w łóżeczku)) Ergus , i jak @@@ przylazła??? Moja na szczęscie po dlugim pobycie(16 dni) odjechała...może jedzie do ciebie??? Stokrociu, uprasza sie o zameldowanie!!! Yskierko, jaaniu..ja kocham zbierac grzybki..o jedzeniu nie wspomnę...pyszota!!! Tysiu, rób korki, rób!!!Marcelino niech zdrowo rośnie...przeciez juz laski dla niego pieknieja z dnia na dzien)) A imię Kosma jest obłędne!!!Coraz bardziej mi sie podoba!!! Cytrusiu, juz pisałam Olimpie sa bardzo zdolne!! Melbus , zwolnij troszkę, dobrze??? kochana , jak twoje krwawienia??? Nadal są takie silne, czy już troszkę lepiej??? Pitu finko..zatem czekamy na relacje!!! Althea..wdech, wydech, wdech wydech...tesciu sie pewnie martwi o wnuka...ale ty przeciez wiesz,jak postepować....puśc to między uszy...Cmok, cmok!!! Abi, jak łapeczki??? Nikusiu, super macie pogodę!!! Gwiazdeczko, wypoczywaj w Cieszynie, jeszcze sie zima w domku dosyc nasiedzisz!!! Ane..zdolna z ciebie kobietka!!! I tez mi sie wydaje,ze szefuncio nie ma czasu, by wszystkie nasze wypocinki przeczytać))Dzis chyba taki cięzki dzień, i u mnie tez władze chodziły na wszystkich obrażone...Unikałam konfrontacji..i pomykałam przy scianach..nikt nie chce byc przeciez chłopcem do bicia, no nie??? Chrumpsik, noz burdello tam u was niesamowite...słyszałam,ze oni tak maja (( Mnie sie wątróbka kojarzy z wońtrupka(( Macie racje, wczorajsze dyktando przesiakniete bylo kulinariami...dzis rzuciłam tekści o pani Irence, która miała okropne migrenny w pracy....a ożywiała sie dopiero wtedy, gdy kumpele za nią fuchę odwaliły... potwors...co tak cisza??? Olciu, odezwij sie, postaramy cie utulić!!! Feromonko co z kotkiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:35 balbink-to w takim razie czekam na nią - ma do pokonania jakieś 450 km to na jutro powinna u mnie być :0))) póki co @ niet Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:37 Erga, a może plemniki twojego męża z tych długowiecznych są i @ nie przyjdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:47 hahahahahahah Yskyerko - no tej wersji nie brałam pod uwagę )))))) I przeżyły nawet laparo hahaha - wiesz, podoba mi się taki scenariusz )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:48 Yskyerko - dobre ) i wtedy okaże się ze doktorek miał rację i Ergusia za 8 msc na porodówce wyląduje Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:02 hej! jestem i ja! wrocilam niedawno z pracy i padam na twarz. ale za to jutro nie ide!!!!!!!!!!!!!!! wreszcie wolna sobota i tak sie nie wyspie, bo magda wstanie o 6 rano ( Balbinko, a dlaczego ty tak wczesnie ?) ale co tam. niestety jutro idziemy na obiad do tesciowej. w zasadzie tak sobie teraz mysle, ze wolalabym chyba do pracy Ane! niezly stres. ale faktycznie w takich sytuacjach wyobraznia dziala a swoja droga tez uwazam, ze to logiczna nauka. ale wkuc z dnia na dzien 150 stron z lacina bylo trudno. zwlaszcza, ze oprocz tego przedmiotu byly inne ale i tak podziwiam Melbe. nauczyc sie wszystkich zwierzakow, to dopiero sztuka! Kocurku, my tez praktykowalismy osobne spanie na poczatku. zwlaszcza jak sie karmi piersia, to tatus i tak nie pomoze. i tak jak mowisz, mimo ze dziecko nie placze, to samo krzatanie sie wybudza druga osobe. ucaluj Julenke! Anialm. sciskam bardzo. i pamietaj jak juz tylko zaczniesz chodzic z Szymonkiem na spacerki, to sie piszemy do towarzystwa Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:03 Misia - a czemuż to ci nie pasuje obiadek u teściów?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:08 Oj, jeszcze nie weekend.Jeszcze jutro 3 godziny.Byłam dzis cały dzień w gabinecie, na szczęscie były same lekkie przypadki, nie wynmagające działań siłowych, a jedynie umysłowych I przyszłą pogadać moja nowa pani doktorJest w porządku, obserwowałam ja przy pracy u kogos innego , pamiętam ją jako studentkę, jest oki. No i zapunktowała u mnie na wstepie, bo weszła , rozejrzała się po gabinecie i powiedziała -Ojej, jak tu slicznie!!! Hehe.Zobaczymy, jak będzie , zaczyna we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:21 uf! upuscilam troche jadu, a teraz: Horitka, Tomus przecudny!!!!! Melba, juz dawno chcialam zapytac. czy Was tez nawiedzaja panie "Zochy" z sanepidu? czy zeby otworzyc gabinet, tez musisz spelaniac jakies bzdurne wymogi, ktore potem taka "Zocha" przychodzi i wybrzydza, ze zle plytki na polodze, a to ze umywlaka nie taka, a ze szafy na odziez wierzchnia nie ma, etc? a! no i nowa pani doktor wie jak sie zaprezentowac Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:28 Od stycznia br gabinety, lecznice itd musze spełniac wymagania unijne.Jest nawet ustawa na ten temat.Nie mamy lekko, oj nie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:45 u nas tez jest rozporzadzenie min. zdr. , ale tzw "Zochy" probuja byc madrzejsze. oczywiscie mozna sie postawic i kazac sobie wpisac do protokolu kontroli, na jakiej podstawie pani twierdzi tak, a nie inaczej, ale to juz jest prawie otwarta wojna. a musicie robic "sporale" raz na miesiac? i czy musicie je kupowac w sanepidzie? bo u nas tak. dla mnie jest to haracz. bo test mozna kupic w kazdym labolatorium i w kazdym go zrobic. oczywiscie o polowe ceny mniej niz w sanepidzie, ze te sama usluge. ale jest to baaardzo zle widziane. wiec dla swietego spokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:49 no to akurat szczęscie nas omija.Chyba jednak mamy trochę lużniej Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:08 Misiu, melbo...podziwiam, podziwiam za walke z sanepidem)) Melbuś...przeciez niedawno robiłaś super remoncik...i innej opcji nie mogło być)) Mam nadzieje,że ta pani nie bedzie miała słabości do latania od sklepu do sklepu...Grunt to zaufanie...Co u młodego??? Agan co tam u ciebie??? Jak mały radzi sobie w szkółce??? A ja jestem już wkąpana i zaraz szamam kolację... Misiu, moja teściówka też zołza....możemy załozyc klub !! Pomyśl sobie,ze nie musisz sie wysilac z obiadkiem i masz dosłownie wolną sobotę!!! I gdy wizytka będzie sie przeciągać...możesz mjiec przz nagły przypadek....i sie wymiksujecie)) Ant...dzis proszę odpocząć, słyszysz??? Korzystaj z działeczki i wspaniałej pogody!! Ergus, podziwiam..nie pamiętam, kiedy ostatnio biegałam(( moge sie tylko pochwalic,ze bardzo szybko chodzę nieskromnie powiem,ze mójrekord to 2 km w 7 minut na wysokich obcasach!!!! I wizja uciekajacego autobusu w oczach..dodaje skrzydeł))Dobrze,ze teraz samochodzikiem częsciej dojeżdżam niz publicznymi srodkami komunikacji... Ruchu mam ostatnio sporo, ale chciałabym chodzic na jakies grupowe zajęcia z aerobiku. <melduję,że ziółka wypite, kropelki też..jeszcze tylko pół litra wody..... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:14 Balbinko, to witaj w klubie w grupie zawsze razniej. tylko z tego co pamietam to ty masz tesciowa daleko, a ja Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:24 witam jeszcze marude i Zuze po urlopie. czekam na zdjecia!! to lece spac do jutra, jak przezyje obiad Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:33 Misiu, z jednej strony dobrze....a z drugiej potem jest dawka uderzeniowa(( Trzymaj sie !!! rozumiem,ze teściowie mieszkaja osobno??? Enterku i co z twoimi jajeczkami???Ruszyły po clo??? Matalko, co u ciebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:05 ja tam uwazam, ze powinny byc jakies normy, ktorych nalezy przestrzegac, oczywscie kontrolowac na biezaco sterylnosc gabinetu, ale akurat sanepid jest tak skorumpowana i korupcjogenna instytucja, jakich juz niewiele (mam nadzieje) pozostalo w naszym kraju. najbardziej mi sie podoba jak trzy panie jada odebrac gabinet. nalezy po nie przyjechac o 10 rano samochodem do sanepidu, przeciez nie beda jezdzily tramwajami. w gabinecie oczywiscie kawka, ciastczka, potem formalnosci - projekt gabinetu zrobiony oczywiscie przez jedna z pan, ze duze pieniadze, wiec wszystko jest ok, oczywiscie - i po wszystkm, proponuje paniom, ze odwioze je do pracy ( w koncu jest 10.30) to alez skad. one same wroca, nie trzeba sie klopotac. one tramwajem....ta!!!! tramwajem ale na zakupy i do domu. kiedy w tym kraju bedzie mozna zrobic cos normalnie?????? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 18:19 Horticzko dziękuję, za śliczne fotki Tomaszka Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 18:53 i ja dziękuje za fotki przystojnego Mężczyzny Tomasza. i idę pobiegać - cały tydzień już biegam :0)) muszę w końcu popracować nad kondychą przed spotkaniem z małżowinkiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 20:01 ergunia - chylę czoła, mnie nie można zmusić do biegania. Postanowiłam że będę chodzić na basen, albo siłownię albo aerobik, ale jakoś po wakacjach zostały jedynie puste postanowienia. balbinko mylisz się - moja władza najwyższa uwielbia czytać na róznych forach różne opinie (głównie studentów) o nas. Pituś czekamy na wieści ze szkółki. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 21:02 Ane - ja nawet lubię biegać choć nie robiłam tego baaaardzo długo. Ale teraz się zaparłam i staram się codziennie lub co drugi dzień choć 4 okrążenia stadionu. plus ćwiczenia rozciągające. Bo uświadomiłam sobie że tylko wożę dupcię w aucie i zero ruchu - a to niezdrowo! A basenik odpada narazie - za bardzo wycierpiałam się z uszkami... Choć pływać bardzo lubię.. A i na siłownię miałam się zapisać - i już od dwóch miesięcy się wybieram Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Tycja, 15.09.06, 21:04 wyczytałam na wczesniejszym wątku, że miałaś kłopoty z karmieniem Marcela- wydaje mi się, że u nas jest podobnie (nawet też już myślałam o tym ADHD-głupia ze mnie wariatka, ale Mały jest taki nerwowy przy cycu, że poważnie muszę coś z tym zrobić. Ssie 6-8 minut, rzadko dłużej-moim zdaniem nie ma szans, zeby się najadał). Jak jest u Was- dajesz małemu mieszankę, czy odciągasz pokarm (ja tak robię, ale nie wiem jak długo dam radę). Nie wiem jak Tomek przybiera na wadze, dopiero we wtorek idziemy się szczepić, więc i ważenie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Tycja, 15.09.06, 21:12 Erga, u tesciowej! ( do tescia idziemy w niedziele, tez niestety) oj dlugo by pisac, dluuuuuuuuuuuuuuuuuugo. wiem, ze nie jedna z was nie przepada za tesciowa, ale ja jeszcze do niedawna "nie przepadalam", teraz tej kobiety...... nie napisze, ale postanowilam juz nigdy NIGDY nie plakac przez nia. od jakiegos czasu jest to dla mnie obca osoba i tak juz zostanie na zawsze. a! nigdy nie mowilam do niej "mamo" zawsze bezosobowo, a traz najchetniej mowilabym jej per "pani" i jak sie zdenerwuje, to tak zrobie. na pewno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Misiu 15.09.06, 21:45 Misiu współczuję teściowej, chociaż nie wiem czym tak naprawdę zalazła Ci za skórę.... no i tyle zdążyłam napisać, bo mój M: już krzyczy z łazienki: "wychodzę!!!! uciekaj od kompa!!!" Życzę wam miłej nocki. Jutro wybieram się na grzyby, hmmm... razem z teściową )) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Misiu 15.09.06, 22:37 Misiu-współczuję takiej teściowej... To przykre że matka ukochanej osoby potrafi być wredna. Ja na szczęście mam super tesciowa i teścia - czego dowodem jest to że mimo że męzusia nie ma to ja i tak na weekend do nich jade ) I witam Zuzę po urlopie!!! I oczywiście zdjęcia mile widziane!! I współczuję tych sanepidów i kontroli. Melbuś - nie ma jak dobry początek!! pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Oby nowa pani doktor była lepsza!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Misiu 15.09.06, 22:38 a tak na marginesie to jadę jutro z teściami na grzybki - ponoć to już ostatnie dni wysypu. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Misiu 15.09.06, 22:45 A tak w ogóle to witam urlopowiczkirychło w czas, ale ja mam ostatnio slow reaction time, wybaczcie Balbinko, czuję się juz zupełnie dobrze-jak w 3 dniu miesiączki.Krwawienie też podobne.Niestety nadal troche pokasłuję, ale 'odgórnie' tez się leczę. A mój młody zarobił dzis pierwszego plusa-za jakąś dodatkową pracę z plastyki.Helikoptery narysował, w perspektywie nawet Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dobranoc 15.09.06, 23:14 A ja padam na twarz. A dopiero wrocilismy, zajecia przeciagnely sie do 21.30 a potem poszlismy na kolacje do Fridays'a. Objadlam sie jak bak i lece do lozka. Na weekend wybieramy sie do Kazimierza, wiec relacje ze szkoly rodzenia zdam w poniedzialek albo moze w niedziele. Krotko mowiac, bylo fajnie. Choc cos z klimatu spotkan AA tam bylo Polozna wszystkich pytala co najbardziej lubi ich dziecko i mialam straszna ochote powiedziec ze moja to najbardziej lubi piwo i ostry seks, ale sie powstrzymalam No to buziaki i mielego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dobranoc 15.09.06, 23:30 Dobry wieczór! Hortika duże dzięki za śliczne zdjęcia)) Mały jest cudowny, ma taką słodką minkę)) I damy Ci znać co ze spotkankiem... Kocurku, na pewno wszystko jest dobrze! spokojnie! Pituś, oj szkoda że się powstrzymałaśPP Buziaki dla Zuzy, i super że spotkanie się udało... Idę spać, nie napiszę co robi moja głowa((( ale siedzę już w czapce! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dobranoc 16.09.06, 10:06 Witam sobotnio! Ale ja mam skleroze, wczoraj zapomnialam ze mam zajecia, dzisiaj tez... no ale nic to zajecia nieobowiazkowe. Zuza, witaj po urlopie. Super, ze sie spotkalyscie z Marudka, kto by pomyslal, ze tak daleko przyjdzie wam sie spotkac Hortika, Tomeczek jest przesliczny! Taki slodziak do wycalowania! Wiec prosze mu przekazac buziaczki. Pitus, hehehe ciekawe jaka mine by miala polozna)) Fantaisie, jak dzisiaj glowa??? Mam nadzieje, ze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka witam w sobotę 16.09.06, 10:07 Niemożliwe, pierwsza jestem? Pewnie jeszcze odsypiacie. A ja uznałam, że jak mam się przewracać na łóżku, to lepiej wstanę i zrobię coś pożytecznego. Miłego dnia wszystkim życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w sobotę 16.09.06, 10:09 Jednak Althea mnie ubiegła. Słoneczko świeci, więc chyba zaraz przejdę się na bazarek po owoce. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:01 Nie cieszcie się zbytnio, ja od rana uczę, a teraz bachorek się spóźnia, więc zaglądam Witam sobotnio!!!! Althea, łeb bez zmian, szkoda że nie można sobie głowy odkręcić i postawić obok... Ale za to krzyż odpuścił Miałam dzisiaj lekcję z nową dziewczynką, jest super zobaczymy jak będzie dalej... Jak skończę uczyć to lecę do Św.Krzyża na ślubik)) fajną mają dzisiaj pogodę. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:20 Fantaisie, ciebie nawet nie liczę, bo przecież nikt cię nie przebije. Ty jesteś niczym mrówka robotnica. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:46 Hej , nareszcie sie wyspałam...tylko dlaczego glowa mnie boli ja sie pytam??? Fantazyjna, kurka, przewiało cię jak nic...okropne uczucie...teraz tylko ciepełko, ciepełko...z czapka miałas dobry pomysł. Może to jakies migrenowe bóle głowy??? A miałas takie wrażenie,że ci oczy same dosłownie wychodzą???BRRRR Kiedy wraca twoja połowa??? Jak piesek?? Czy wyczuł już te twoje psice?? Erguś...no tak...pies podobno upodabnia sie do właściciela...i odwrotnie...Prawde mówiąc z moich obsrwacji wynika,ze nawet fizjonomia sie zgadza)) A spray seźu...no cóz temperamentna jest suczka i tyle)) Zdradź nam , co nowego u męzusia, jak mu się wiedzie itd)) I co@@@@ dojechała?? chrumpsiku, kiedy te wyniki ??? Potwors, przytulam serdecznie!Cmok, cmok w smutną buźkę!!! Gwiazdeczki jeszcze wakacjują...dobrze,ze Elizka ma zdrowiusieńkie oczka! Reszta poluje na grzyby...o jak mi się chce iśc do lasu...niestety nie mam z kim iśc, a nie znam lasku...na dodatek musielismy odstawis autko do mechanika, bo coś tam się złego działo... Pogoda fantastyczna! Zaraz wieszam pościele , niech szybko schną...i włączam nastepna partię pranka. A dla fanek serniczka info...że dziś u mnie bedzie ten smakołyczek dostepny...kto ma ochote , niech wpada... Wczoraj rozmawiałam z moja kumpelą...kurka załamała sie z powodu @@@ . Od dawna sie starają..ale mąż bagatelizuje swój stan.Juz kiedys wam o niej pisałam. Życie nie jest sprawiedliwe...dobrze,ze udalo mi sie ją jakoś utulić... Mam nadzieję,że się nie podda. Althea, chyba dopadła cię dolegliwośc kocurka z tym zapominamniem)) Najważniejsze,ze nieobecnośc jest bez konsekwencji. Buziakuje i sciskam ! Yskierko...czyli wizytke masz w czwartek, tak??? Melbus, jak to dobrze,ze krwawienie sie uspokoiło.Nie szalej za bardzo w tym gabinecie, dobrze??? i mam nadzieje,ze dziś ntez nie będziesz miała siłowych przypadków...Buziak!Młody zdolniacha...wiadomo w kogo sie wdał!!! Pituś ty kłamczuszku...przeciez pani prosiła o szczerość)) Też jestem ciekawa jej miny)) Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:04 no to ja sie przywitam. leze na kanapie i umieram (dzis 2dc), a M.sprzata mieszkanie i kolo mnie skacze. nie moglam spac przez te historie z kiciusiem feromonki - feromonko, napisz, ze wyzdrowial, please! ide umierac dalej. wczoraj jakos sie trzymalam na szczescie, bo calutki dzien spedzilam na miescie, dopiero dzis tak strasznie sie czuje Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:27 Potwors tulę Cię bardzo mocno!!!!!!!!!! bidulka moja!!!!!!!!! Kochanego masz męża! leż dzisiaj i odpoczywaj.... A co do spania nie byłaś w tym osamotniona(( Yskyerko, jako mrówa jutro śpię w opór!!!!!!!!!!!!!! nie wstaję przed południem... Ależ ta moja Julka knociPPP chyba sobie powrzeszczę... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:33 W takim razie życzę miłego spania. Mam nadzieję, że rzeczywiście dasz radę jutro się wyspać, bo ja zwykle, kiedy zakładam sobie, że pośpię do południa, budzę się o 7 i potem już nie mogę zasnąć. Potwors, przytulam! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Dzieńdoberek :) 16.09.06, 11:49 Hej Laseczki! Wpadłąm się przywitać i zameldować. Mma nadzieję, ze uda mi się później równiez poczytać co u Was . U nas wszystko dobrze . Zmieniłam w końcu gina - bardzo fajny facet! Byłam tez wporadni siatkówkowej - okulista powiedział, zebym się nie bała, że nic się podczas porodu z oczkiem nie stanie i spokojnie mogę rodzić sn - siatkówka jest zupełnie zdrowa . Bardzo się z tego cieszę! Aha, i za miesiąc idę na zwolnionko - 12.10 mam następną wizytę i zamierzam poprosić o L4 Muszę się ogarnąć, skoczyć do sklepu i jakiś obiadek zmontować . Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 11:57 Witaj stokrociu!!! Ogromnie sie ciesze,że wszystko u was doskonale się układa!!! Dawno nie dostałysmy zdjatka brzusia!!! Masz troszke do nadrobienia... Beeelek i agan tez juz sie pewnie powiekszyły... Gdzie ten enterek sie zagubił???? spadam do kuchni, bo serniczek sam sie nie zrobi... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 12:00 Balbinko, aleś mi narobiła smaku na sernik! Chyba jak wyjdę na zakupy, to wezmę też ser i upiekę ciasto. Tak, w czwartek idę do braciszka. Bardzo jestem ciekawa, co mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 12:40 hej hej ja na krótką chwilkę bo zaraz do fryzjera spadam. Byłam u doktorka, niestety to jest trochę za wczesnie, zeby cos zobaczyć. Jest pęcherzyk na lewym jajniku ale ma dopiero jakieś 12 mm. Mam iść znowu we wtorek, ginek powiedział, że musi pęcherzyk miec ok 20 mm a rośnie ok 2 mm na dobe. Tak więc we wtorek znowu idę i zobaczymy co teraz będzie widac To tyle na razie, wpadnę potem jak P. na mecz pojedzie pa Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:03 Witajcie kochane. U mnie ostatnio był straszny młyn, gdyż w środę przyleciala moja teściowa. Najpierw trza było chałupkę "wylizać" a teraz trza teściówkę zabawiać. Ale jest OK. doczytałam co nastukalyście i szczerze mówiąc najpierw uśmiałam się po pachy, ale póżniej to mnie żal straszny ogarnął...no coment.... czasami to mam mieszane uczucia.... Melbuś Twoja historia z ostrym dyżurem wywołała u mnie palpitacje serca. Całe szczęście, że już wszystko w porządku. Całuję Cię mocno!!!! Balbinko, synuś radzi sobie całkiem dobrze. A wiadomo, że 4 klasa to już zupełnie co innego.dostał 6 z muzyki za zaśpiewanie piosenki.On w ogóle jest muzykalny. Ale dostał też minusa na lekcji historii, bo się śmiał. Ma za swoje gnojek. Balbinko, sypiesz "pałami"!!! mój Kamil robi dużo blędów ortograficznych, niestety. Rozumiem zatem skąd taka ilość tych ocen. A ja od poniedzialku też zaczynam zajęcia w tzw. szkole rodzenia. zobaczymy jak będzie. Monia dzięki za zdjęcia pieska. Śliczny jest. Kochana dbaj o swoje zdrówko, bo nikt za Ciebie o nie nie zadba!!! wiem, łatwo się mądrzyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:20 Serniczek juz stygnie...a super zapaszek unosi sie po całym domu.... Mieszkanie juz prawie wylizane, męzus jeszcze nie wrócił z samochodzikiem i z zakupów..i nie mam z czego obiadu robić...wrrrr jak ja nie lubie takich przestojów..za nic się wziąc nie można(( Agan...to dlatego ta cisza...cos chyba wczesniej o tej wizytce pisałas..a ja glupia zapomniałam)) Fajnie,ze mały dostał 6!!! Janiu, najwazniejsze, że rośnie...ale z tym ich 2 mm to sciema przynajmniej u mnie!!! Czasem nawet 4mm urośnie...A przed pierwsza IUI..to strasznie długo rósł...śmiali sie ,że go przestraszyłam(( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:10 Monia, nie stresuj dzieci! Nie wilno krzyczec! Jak ja nienawidzilam jak nauczyciele krzyczeli. Mialam taka babke od polskiego w podstawowce. Kiedys kolesiem rzucila o tablice no i wrzeszczala potwornie. Bablbinko, serniczek bedzie z pewnoscia pyszny! A ty pewnei te tony recznikow z tygodnia pierzesz Jaania, zycze owocnego podgladania we wtorek. Stokrotko, ja tez mam wizyte 12.10 Jak tam brzuszek, urosl duzy?? U nas transport miejski obchodzi 100-lecie. Wiec pojezdzilismy dzisiaj starymi autobusami i nawet jednym tramwajem jechalismy. A przed chwila zjedlismy placki z jablkami. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:26 Althea czasem nie da sie inaczej...Ja rzadko na dzieciaki wrzeszczę, ale pomaga natychmiastowo!!! Trzeba tylko uważac, by głupich min nie robić)) Ja miałam takiego pana od rosyjskiego...kazał dzieciakom klęczeć i błagac o wpisanie 2(jeszcze wtedy jedynek nie było)wyżywał sie niemiłosiernie, poniżała,, ubliżał nam i rodzicom, bił, walił glowa dziecka w tablicę...i co??? Nadal s... uczy i na emeryturke sie nie wybiera...chorągiewka jedna..najpierw pierwszy komuch nie do ruszenia, potem opcja mu sie znmieniła i siedział cichutko...Mam nadzieję,że go zlustrują i wyrzuca na zbity pysk...dyrekcja nigdy nic nie mogła(( Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:51 Wróciłam ze ślubu, to jakaś paranoja, za każdym razem się wzruszam i głupio mi przed organistą Młodzi tak ślicznie wyglądali, a jak młody wziął za rękę młodą podczas kazania to po prostu.... Balbinko, mężuś już jest! i niestety już mi powiedział, że od połowy października czeka go bardzo dużo wyjazdów, więc chyba ze staranek nici.... bo naprawdę więcej go nie będzie! U Ciebie serniczek, a ja jak wróciłam to ujarzałam ciasto drożdżowe z jabłuszkami, zaraz idę pożerać)) i też zapraszam.... Agan, ale jestem dumna z Twojego syna!!!!! Brawo!!!!! możesz mu powiedzieć, że e-ciocia muzyczka jest bardzo szczęśliwa z jego 6!!! Althea, spokojnie nie wrzeszczałamPP ale moje dziewczynki zdecydowanie są z moimi krzykami, niż kiedy się tylko patrzęDDD ostatnim razem Karola odłożyła flet i nie chciała grać, na moje pytanie dlaczego, odpowiedziała, że nie może się patrzeć na moją minę i chce krzyku))) Yskyerko, ja nie wiem dlaczego Balbinka tak daleko od nas mieszka???? piecze serniki, zaprasza, ale przecież zanim tam dojedziemy to serniczek dawno zniknie Stokrotko, pewnie jeśli można to bierz zwolnienie... a jak tam brzusio duży? Nie mam siły już do swojej czaszki Idę na słoneczko, mam dwie godzinki luzu Buziaki - Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:04 Monia, ty wrzuc w siebie kawalek ciasta i lec sie polozyc! A te twoje dziewczyny jakies dziwne, ja bardzo nie lubie jak ktos na mnie krzyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:09 Ja zaraz wyjde z siebie i stane obok... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:46 wrocilismy z obiadu od tesciowej. na razie czuje sie dobrze Althea, a dlaczego chcesz stawac obok siebie? potrzebujesz milego towarzystwa Fantaisie, mnie tez zawsze sluby bardzo wzruszaja. wiec sie nie przejumuj kazdy gdzies tam lezke ociera? ktos wie jak tam wyniki Chrumpsowej? Potwors, sciskam bardzo..... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:02 hej juz po fryzjerze i porządkach. P. pojechał na mecz a ja zaraz biorę się za robienie lasagne. Przyznam się, ze pierwszy raz w życiu - zobaczymy co wyjdzie. Balbinko - zobaczymy we wtorek ile urośnie Własnie - czy Chrumpsowa się odzywała? były te wyniki w końcu czy nie? Althea? co się stało? znowu szwagier? Misia - dobrze, że przeżyłas ten obiadCiekawa jestem kiedy P. mnie znowu do Piotrkowa wyciągnie do teściówki...całe szczęście, ze mamy teraz weekendy pozawalane - nie ma kiedy pojechać Fantaisie - a`propos ślubów to w sąsiedniej klatce była dziś jakaś para młoda, chwile popatrzyłam na nich przez okno. I naprawdę nie rozumiem jak można brac slub w bardzo wysokiej ciąży, i to w dodatku z weselem?? Ta laseczka to już była tak gdzieś w 7 miesiącu, brzuszek był bardzo widoczny. Przeciez to męczarnia dla niej. Rozumiem na początku ciąży ale już tak poźno to chyba nawet niebezpiecznie...Ja wolałabym tak jak Ci nasi znajomi - odchowali dziecko i ślub wzięli dopiero jak mały miał pół roku. Mamusia slicznie wyglądała, nie męczyła się. To naprawdę takie ważne żeby dziecko urodziło się po slubie? I to nie ważne że miesiac.... Może ja jestem jakas nie tego że tak uważam. A Wy co myślicie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:56 Jaaniu, Balbinka ma racje. z tymi pecherzykami roznie bywa. kiedys juz chyba pisalam jak blo u mnie. poszlam na monitoring 8 dnia cyklu i pecherzyk mial 10mm. gin powiedzial, ze jeszcze za maly, ze mam przysc za 2 dni. po dwoch dniach juz go nie bylo!!!!!!!!!!!!!!!!nie wiem ile urosl przez te dwa dni, ale wlasnie z niego mamy madzie. mysle, ze w monitoringu najistotniejsze jest, czy jest/sa pecherzyki dominujace i czy pekaja. a ich wielkosc - mysle, ze to jest sprawa bardzo osobnicza.i nie ma sie co trzymac schematow. w koncu organiz to nie szwajcarski zegarek trzymam wiec kciuki, zeby i dla ciebie te 10mm oazalo sie szczesliwe Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:05 Misia - zgodnie z tym co mówisz my nie próżnowaliśmy już dzisiaj i wypróbowalismy nowy materac który dziś nam dostarczono Tak więc może te 12 mm też okaże się wystarczające Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:10 a ten jajnik z pęcherzykiem dalej mnie boli. A w ogóle to było śmieszne bo doktorek jeździ tym usg po moim prawym jajniku i mówi" o tu w lewym jajniku widac pecherzyk, w prawym pęcherzyka nie ma". Moze mu się strony pomyliły, a moze on na monitorze to po prostu odwrotnie widzi?? )) czyli jak boli to rośnie co nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:45 witam w sobotę Balbinko- @ nadal nie ma (( może pobłądziła po drodze od ciebie... jeśli nie przyjdzie do wtorku to biorę duphaston ech - az mi się płakać chce- bo coś czuję że nawet laparo mi nie pomogła... Prom zarezerwowany!!!! hurrraaa!!! i wychodzi na to że 12.10. o 15 bedę w ramionach mężusia!!!!! Jejciu- nie moge się doczekać... A żeby jeszcze mnie dobic mój..... kolega..... o którym wam juz pisałam - ten który nadal ma nadzieję.... wysłał mi smsa - piosenkę Kolysanka (chyba Dody) ale słowa tej piosenki rozwaliły mnie konkretnie.. Bo powiedziałm mu że wyjeźdżam Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:52 Erguś, coraz bliżej ten dzień))) A kolega romantyk.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:32 Nie ma to jak herbatka-mistyczna, ciacho, huśtawka a następnie drzemeczka w promieniach słońca))) tylko, że teraz to ja chcę więcej a nie iść grać! Althea, co się dzieje????????? teść???????? kto Cię wkurzył????????? a dziewczynki podobno wolą moje krzyki niż spojrzenia Jaaniu, dopiszę się do dziewczyn z jajkiem... Otóż moja przyjaciółka miała usg w poniedziałek wieczorem, gdzie jajo było jeszcze dużo za małe na inseminację, a we wtorek rano już go nie było... A co do ślubu w ciąży, to ja jestem za tym żeby na własnym weselu móc szaleć, a poza tym to jest zawsze masę roboty, latania, więc trzeba mieć siłkę, ale czasami rodziny są mocno upierdliwe i nie dają żyć.... ja bym na pewno nie brała! ale znasz to, ślub, za 7 miesięcy dziecko-wcześniakPP taką mamy specyfikę kraju. P. zawsze mi opowiada, jak jego rodzice brali ślub, to mama była bardzo młodziutka, bo miała 18 lat, więc wszyscy mówili a wpadli, a jak po 4 latach nie było dziecka, to mówili, a nie mogą! więc ludziom nie dogodzi... Ja pamiętam jak moją mamę poniosło, jak sąsiadka zapytała się to kiedy będzie babcią, bo był ślub więc na pewno wychodziłam będąc w ciązy, i ona się tak patrzyła w kościele, ale nic nie było widaćDDD Balbinko, jak serniczek??? czy już po obiadku i delektujesz się weekendem?? Misia, dzielna jesteś z teściową! buziaki dla Ciebie!!!! ja mam świekrę i niestety nie mam słownictwa, które mogę używać bezpiecznie na forum co o niej myślę Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:49 Sytuacja opanowana, nic takiego sie nie stało, to tylko programowanie wyprowadzilo mnie z rownowagi I na koniec okazalo sie, ze to kiedys bylo dobrze, ale poprawilam na zle, bo myslalam, ze tak bedzie prosciej Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 18:53 jest tu ktoś w ogóle?? zagladam co jakiś czas i widze, ze słaby ruch na forum pewnie, po co w domu siedziec...ostatnie chwile lata trza łapać Althea - dobrze w takim razie, że sytuacja opanowana Chrumpsowa nadal milczy Acha - Potwors ściskam z powodu @ wstręciuchy.... Lasagne się piecze w piekarniku i czeka na P. który wraca z meczu. Będzie też winko. Czerwone Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:12 Młodzi zaliczaja wpadke i zaraz rach, ciach i slub...a niekiedy po roku już rozwód...Wychodzę z założenia,ze jesli para ma byc razem..to dlaczego nie zrobic weselicha po urodzeniu i odchowaniu maluszka...Wielu decyduje sie na taki szybki slub, by dziecko mialo nazwisko i nie było potem problemów tego typu...A przeciez wystarczyloby wziąc dwóch świadków i zajśc do UC i wziąc tylko cywilny...a kościelny potem i wtedy impra i szaleństwa... Monia...no wiesz!!!! Ja moge zjesc tylko dwa kawałeczki placka przy jednym podejsciu...potem mi sie barierka wytwarza i nic juz nie zjem)) Jeszcze jutro seniczka możesz zjeśc...a pewnie i tak w poniedziałek reszte wywioze do pracy)) Rzuć tego drożdżowego... Cytrusia mi apetytu na knedelki zrobiła...muszę zapolować na śliwki i w tygodniu je zrobić... Erguś...a ty miałas @@@@ po wyjeździe męzusia..czy nie???hihihi Sąsiedzi własnie pokosili trawkę..a jedna trzecia zostawili dla nas...to samo przed domkiem...co za s...%^&^%$$# nadal uwazaja ,ze wiekszośc dzialki nalezy do nich...no nic..trza bedzie temat drązyć...albo tak jak mówiła ant pozostanie sąd...I cała ulica juz wie jacy wredni jesteśmy....no, ale jesli oni sa tak naiwni,ze wierza najwiekszej plotkarze z ulicy...to juz ich problem...mam to w nosie. Wspólczuję wizytek u teściów... Ide troszke pomachac żelazkiem, bo znowu górka rośnie..Czy ja kiedys będe miała miche pustą(( Megi, a ty kiedy wracasz do pracki??? Jak relacje z mezusiem??? Lalisiu, mam nazieje,że dzisiejsza noc była spokojniejsza...buziaki!!! Tatanko, a ty kiedy lecisz do ginka na podgladanko??? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:18 Jaaniu, ja kiedys myślałam,ze jajnik boli w owu...a to tymczasem u mnie dzieje sie przed, gdy jajo intensywnie rośnie)) Potwierdzone przez wielokrotny monitoring... Tylko nie szalejcie za duzo...bo męzus zasłabnie w decydujacy dzień))Winko w rozsądnych ilosciach jak najbardziej... Althea, nie denerwuj sie słońce ty moje.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:33 Balbinko, ty chyba caly czas albo pierzesz albo prasujesz, nie?? Ja ostatnio redukuje prasowanie do minimum. Teraz mam posciel do wyprasowani, ale nie mam na to sily... jaaniu, a z czym lasagne?? U mnie jutro bedzie podrobka, nalesniki z pieczarkami zapiekane pod beszamelem. A z owu i bolem, to u mnie najwidoczniej bylo tak samo jak u balbinki, ze bolalo wczesniej, ale ja w ogole nie pomyslalam, ze tam moze byc Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:38 Althea - lasagne standardowa - z mięsem mielonym i pomidorami. Dodałam tez pieczarki. Już gotowa czeka w piekarniku - wyglada i pachnie smakowicie, mam nadzieję ze też tak smakuje. Za chwil pare P. wraca i ...pałaszujemy Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:47 Sernik się już piecze, a razem z nim ziemniaczki na kolację. Ale będzie wyżerka! Jeszcze tylko zrobię sosik jogurtowy z czosnkiem i koperkiem... Balbinko, sąsiadom nie odpuszczajcie. Jak trzeba będzie sądownie wyznaczać granice działki, to trudno. A może w końcu się wyprowadzą i będziecie mieli obok jakichś normalnych ludzi? Jaaniu, ciągle jeszcze jest tak, że jak wpadka, to trzeba od razu przed ołtarz. Szczerze mówiąc, trochę się kościołowi dziwię, bo zdaje się, że ciąża młodej może być podstawą do wystąpienia o unieważnienie kościelnego. A z drugiej strony, zawsze to kasa dla parafii. Chrumpsowa coś się nie odzywa. Nie kuście mnie tu kolejnymi rzeczami. Jedna o knedlach, druga o lasagnii. Ja nie mam czasu na takie zabawy. Poza tym, kto to będzie jadł? Mąż wróci, to dopiero będę szaleć. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:48 Jaaniu, z pewnoscia jest pyszna! Smacznego!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:49 Mnie moja wlasna matka spytala, czy w ciazy jestem, gdy jej powiedzialam, ze chcemy wziac slub Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:52 No i tak to jest z tymi slubami własnie, a potem rzeczywiscie tak jest ze 80% małżeństw zawieranych przez ciąze się rozpada... uciekam bo P. wrócił. Potem napisze, czy lasagne wyszla. papa Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:02 Jaaniu..az mi ślinak cieknie na lasagne...Ja jeszcze nigdy nie robiłam...tylko raz z paczki chyba knora...taka na pol gotowa...takie sobie było... Althea..pralunia prawie codziennie chodzi, to fakt...czasem i trzy pranka jej zapodaję..a teraz wykorzystuje ciepła pogodę...bo potem to suszenie w domku..same wiecie(( Jeszcze tylko koce musze wyprać.. I słabo mi sie robi,ze musze przesegregowac ciuchy w szafie...wyrzucic to, w czym od lat nie chodzimy...i walczyc z mezem o kazdy dziurawy podkoszulek (skarpety wyrzucam i nie widzi)) I dlatego prasowanka ciągle moc(( Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:06 hello chciałam małza do kina wywlec, ale sie nie dał Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:21 Balbinko, lasagne w sumie jest banalnie prosta. Ja to robię tak: na sam dół trochę sosu pomidorowego, warstwa makaronu, warstwa mięsa (lub szpinaku), warstwa makaronu, warstwa mięsa itd. Na samą górę makaron. Wszystko zalewam sosem pomidorowym, tak żeby zakrywał makaron, i posypuję utartym żółtym serem. Nie jest to wprawdzie zgodne z oryginalnymi przepisami, ale jest pyszne! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:22 Aha, mięso mielone wcześniej trochę duszę z cebulą, pieczarkami i przyprawami, żeby łatwiej się je rozkładało na makaronie. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:34 Balbinko-tak miałam@ po wyjeździe męża. Zaraz po małpie miałam laparo - bodajże w 6 dc. Po zabiegu nie plamiłam, dopiero na drugi dzień było sotre krwawienie ale tylko chwilę. I od tego czasu nic. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 22:13 ufff ale się najadłam, wiem, że niezdrowo tak na wieczór ale poszliśmy jeszcze na spacerek więc nie jest tak źle a na dworze tak przyjemnie, cieplutko i tak fajnie wieje więc lasagne wyszła super - tak kazał mi P. napisac zajadał az mu sie uszy trzęsły mi tez smakowało Balbinko - ja zrobiłam trochę inaczej niż Yskyerka bo jeszcze dałam beszamel. I warstwy szły tak: beszamel, makaron, mięso, ser, beszamel, makaron, mieso, makaron i ser. Godzinke piekłam. I naprawde wyszło bardzo dobre. A męzuś kupił tez pyszne czerwone winko. U mnie też dziś 3 pralki prania były nazbierało się zcałego tygodnia plus ręczniki A KP Ferajna dziś zremisowała mecz i to jest bardzo duży sukces bo ze Śląskiem grali Tak się musiałam pochwalić No gdzie ta Chrumpsowa? nie daje znac jak tam te wyniki I nasze mamusie milczą coś ostatnio. W sumie nic dziwnego, wcale im się przecież nie nudzi.... A ja to zaraz chyba pójde spac bo na forum i tak nikogo nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 22:53 A mój swiety spokój..tak z trudem wypracowany..przez sąsiadów diabli wzięli(( No nic musze znowu poćwiczyć odrzucenie na bok tego problemu...bo juz mnie jelita zaczynaja ciągnąc(( Kurka chyba nadwrażliwa jestem..za bardzo biorę do bani jak to maż mówi...Nienawidzę takich sytuacji...musiałabym podjac zasady ich nieczystej gry.... Althea..ręczniki juz wyprane))Jutro powieszę...bo jeszcze prześcieradło wisi.... Potwors, jak brzuszek??? No to kto wpada na ten serniczek??? Anialm, mam nadzieję,że zmienne nastroje już odeszły w sina dal..i będziesz się cieszyć dzieciaczkami!!! Tak sobie myślę,ze może to teraz odreagowujesz te wszystkie stresy, niewiadome...plamienia,tą ciągle skracająca się szyjkę...i strach czy nie będziesz miała wczesniaka...teraz nastapiło rozluźnienie...Całuję i sciskam!!! Stokrociu, z tym zwolnieniem na twoim miejscu, to ja bym chyba poczekała...do najbliższego poniedziałku)) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:03 Czyżby juz wszystkie babki spały??? Starajace sie sa usprawiedliwione...mamusie pewnie zajete....a gdzie reszta? Ergus ściskam zamiast męzusia....i wizytka w Anglii coraz bliżej...zostało ci tylko 26 dni rozłąki!!! Lece moczyc sie w wanience)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:16 Jedna z reszty właśnie dotarła do domku z roboty Balbinko i już wrzucam na kable do Ciebie drożdżowe)) I ja też wypieram wszystko korzystając ze słoneczka. A co z sąsiadami???? U mnie też jest dzisiaj skoszona trawka, ale to nie moje dzieło... Yskyerko, pycha żarciuszko u Ciebie, jak ja lubię ziemniaczki z takim sosikiem tylko, że teraz nie mogę jeść bo czosnek..... Erguś, ta Twoja @ dowcipy sobie robi, czy co? może potraktuj ją flaszką, wytrawnego czerwonego winka, na mnie zawsze to działa. A lasagne jest pyszna i bardzo ją lubię i jeszcze spagetti) mniam, mniam...tylko, że ja robię je bardzo długo bo tak: jak jestem leniwa to kupuję mielone mięsko pół na pół(wół z wieprzem), najpierw na patelnię wrzucam cebulkę, czosnek, dorbno pokojoną marchewkę i podsmażam, potem mięcho, jak straci swój kolor dodaję szklankę mleka, i się dusi, jak juz odparuje dodaję szklankę białego winka i dalej się dusi, potem wrzucam pokrojone i obrane ze skórki pomidorki i duszę.... doprawiam, jak chce mi się, to wrzucam związane ziółka a potem wyjmuję, jak nie to suszonymi.... i finioto mam już sos, potem tylko makaron... Althea, nie trać nerwów na głupi komputer!!!! nie warto... Jaaniu, bardzo się cieszę że impra małżeńska sie udała, a teraz będzie ciąg dalszy Melbuś, a na co chciałaś iść? Cholera spać mi się chce, czuję że powoli przygotowywuję się do zimy, coraz więcej śpię jak misie właściwie to mogę już tylko spać... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:38 Ja też jeszcze jestem, ale właśnie oglądam jakiś durny film niemiecki. Fantaisie, czosnek jest dobry na wszystko. U nas jest dodawany do wszystkiego, bo na szczęście oboje lubimy. Do potraw gotowanych czy pieczonych - świeży, a na kanapki - w proszku. A tę lasagne to rzeczywiście długo robisz. Jak mam więcej czasu, robię cannelloni. Nadziewanie tych makaroników to dopiero zabawa! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:47 Oj fakt, fajnie wciska się to mięsko))) My też ubóstwiamy czosnek, ale jak muszę gdzieś wieczorem pojechać i grać, to nie mogę ziajać czochnemPP i teraz czekam wolnego dnia, żeby zrobić sosik czosnkowy i może jeszcze się uda grillika... I przypomniało mi się, do takich dużych pieczonych w sreberkach ziemnaczków, to robię biały serek z ziółkami i duuużą ilością czosnku.... jak się upieką, to kroję je trochę na górze i pakuję... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:49 Rozmawiałam dzisiaj z Olcią na gg, pozdrawia Was! niestety ma sajgon... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Dobranoc:)))) 16.09.06, 23:58 Sielankowo się zrobiło idę więc spać)) buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 00:45 Ech, koleżanka zadzwoniła i gadałyśmy prawie godzinę, więc pewnie już wszystkie poszłyście w tym czasie spać. Ziemniaków z białym serkiem nie robiłam, będę musiała spróbować. Zwykle daję jogurt z czosnkiem i koperkiem albo masło czosnkowe i żółty ser. No w każdym razie czosnek musi być! To ja też już uciekam. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:17 Witam sie i ja w niedziele. Wczoraj cały dzień spędzilam z grzymami najpierw ich szukając (6 godz) i sama nie wiem jak to wytrzymałam, a potem na ich przetwarzaniu - są w słoiczkach w occie, są zamrożone na zimę - i tutaj odkryłam że mamy za maly zamrażalnik, i jest zrobiony sosik (grzybki w śmietanie) ymmmm pycha a tak niedawno jeszcze nie lubiłam grzybów, kto by pomyślał... dzisiejszy dzień przeznaczam na pisanie pracy...jutro ide ją oddac do sprawdznenia... mężul w pracy, więc nikt mi nie przeszkadza narazie mzykam da mamy na kawę - na dobry poczatek dnia całuję w tensloneczny poranek M. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:18 Aha jeśli chodzi o kotka .... możecie być już spokojne Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:20 Chciałam iśc na Lot 93, albo Samotnośc w sieci, ale raczej ten pierwszy, bo Samotnośc kiepaśna podobno. Ale się zerwałam.J.nadrabia zaległości w pracy, dzieć spi. Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:50 Witajcie kochane. złapałam wolną chilkę więc do Was zaglądam. melbuś --(o boże, żeby tylko mnie nie zlinczowały!!)--czy psy linieją sezonowo czy przez cały rok? pytam, gdyż mój kundel ostatnio strasznie gubi futro. normalnie w każdym możliwym kącie są jego kudły. Czesze go, ale "od spodu" niebardzo lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 09:11 Agan, raczej sezonowoWyczesuj,ile się da, i może dorzuc mu jakies witaminki poprawiające stan skóry i włosa? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 09:45 Agan szczęściaro Tobie się udało - nie zostałas skrytykowana...ja to sie już na forum boję cokolwiek napisać, więc ograniczma się do minimum.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 10:39 Witam niedzielnie. U nas dzisiaj wybory. Balbinko, ty to masz z tym praniem. Ja tak czesto nie piore, pewnie i tak moja tesciowa uznalaby to za wariactwo. Ale jak juz piore to idzie kilka pralek jedna po drugiej. Dobrze, ze mam gdzie suszyc nawet w zimie. Melba, to dzisiaj idziesz do kina? Ja tez chce!! Zabierz mnie ze soba. Janniu, ja robie lasagne tak jak ty, o ile piszac mieso masz na mysli sos miesno-pomidorowy. I jeszcze lubie lasagne ze szpinakiem. A tych grubasnych rurek nie bardzo mi sie chce nabijac, bardzo opornie mi to idzie. Ale tez dobre wychodzi. A jaki makaron dajecie do lasagne? Suszone platki?? Erga, a ty u tesciow bawisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 10:54 witam sie i ja - widze ze stracilam temty kulinarne milej niedzieli! feromonko i co z kotkiem? bo napisalas, ze mozemy byc spokojne..... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:12 Cytrusowa wybacz, ale na ten temat, ani żaden dotyczący moich zwierząt nie będe się już na tym forum wypowiadała, bo gdybym napisała że kociak jest słaby to byłabym pouczona, że już dawno powinien leżeć w jakiejś klinice dla zwierząt, więc oszczędzę nam wszystkim niepotrzebnych komentarzy o kociaka się nie martw Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:26 Witam sie z wami Niestety bede probowala za rok. <tym razem nie udalo sie <no i koncze bo nadal pomagam znajomym, a klawiatura przeszla swoje i z trudem mi sie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:30 Chrumpsiku, ja i tak jestem z Ciebie dumna!!!!! buziaki dla Ciebie!!! Melbuś, też słyszałam, że samotność taka sobie.... a lot oglądałam i fajny. Agan, a dlaczego mamy Cię Słonko zlinczować za pytanie o lnienie???? moje gubią futro okropnie, też je czeszę, ale o brzuchy musimy się wykłócać a co ma kot teraz na sobie to już nie wspomnę, gdyż strasznie dużo czasu spędza w ogrodzie, i czasami zalicza stawik oczywiście celowo) A tak w ogóle to właśnie wstałam))) ale Yskyerko, miałaś rację o 7 sie obudziłam... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Chrumpsie 17.09.06, 11:33 Bardzo mi przykro. Ale przynajmniej teraz wiesz, czego się spodziewać w przyszłym roku. Wtedy już musi się udać! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Chrumpsie 17.09.06, 12:01 Chrumpsie, to ja juz zaciskam kciuki za przyszly rok! A jak z praca?? Pisalas, ze mialma skaladac gdzies podanie. Monia, ja tez daje suszone. U nas mozna tez kuoi swierze, ale nigdy nie probowalam. W ogole ostatnio dawno nie robilam lasagne ani canneloni, bo to trzeba sobie wczesniej zaplanowac. U nas nie ma sklepu za rogiem... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:29 Witam was w ten słoneczny poranek. Przynajmniej wg mojej definicji niedzieli. Melba, ja już wieki całe w kinie nie byłam. Jakoś tak wychodziło, że jak mieliśmy ochotę coś obejrzeć, to się okazywało, że w kinach koło nas nie grają tego, co chcemy zobaczyć, a gdzieś dalej nie chciało nam się jechać. Dobrze, że za 3 tygodnie zacznie się festiwal, bo wtedy już nie będzie wymówki, że za daleko albo nie o tej porze. Althea, ja rurki do cannelloni napycham ręką. Idzie znacznie szybciej niż łyżką czy innymi ustrojstwami. A że oboje uwielbiamy, to robię dosyć często. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:32 ALthea, daję suszone płatki)) kiedyś robiłam sama, ale to była jakś traumaPP I rurki też napycham łapą Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 12:14 Po prostu suszone to najszybciej.... A tak w ogóle to jak będziesz jechać do nas, to będę mieć do Ciebie wielką prośbę, jest taka czekoladka Marabou, o smaku pomarańczowym, po prostu niebo w buźce)) Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 12:34 ale się apetycznie zrobiło... u mnie dziś kurczak pieczony, do tego duszone warzywka, kalafiorek i ziemniaczki. a ja do kina to tylko z malolatem chodzę na filmy "dla dzieci".Dorosli nie chcą ze mną chodzić. Monia, no właśnie te brzuchy i udka od spodu.Tam nie daje się czesać. łapie zębami za szczotkę. A z tamtych rejonów najwięcej mu wyłazi. A Twój Funio faktycznie jest ślicznym kotem, futerko ma cudne ale i długie, więc i kudelków dużo. No cóż, taka nasza dola. Jak mamy zwierzaczki, to musimy liczyć się ze "skutkami ubocznymi" ich posiadania. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:08 Agan, ja cię nie rozumiem, dlaczego miałybyśmy cię zlinczować za takie pytanko??? Feromonko, ty sie nie bój, tylko pisz! Melbus, twój pracoholizm cie obudził)) A J. dostnanie ode mnie po pupie...jak mógł ci odmówic seansu w kinie!!! Fantazyjna...Cos Okrasa w swoimpm programie wspominał,jak likiwidowac ten zapaszek...chyba pietruszką...kurcze nie mogę sobie przypomnieć. althea, kiepkso, ze nie masz sklepu za rogiem(( Monia pyszne to ciasto mniam, mniam, mniam... My juz bylismy w kościółku, obejrzelismy dekoratornię(cos schodzi na psy) a teraz ide szykowac obiadek( dzis klopsy) i sałatkę, bo własnie zapowiedzieli sie goscie na grilka... Lapie mnie jakis katar i oczy mi ciagle łzawią...chyba mam na cos alergię...podejrzewam,ze bliski kontakt z psiakami siostry mi zaszkodził(( Ale jak tu nie wytarmosic domagajacych się tego pupilów??? Pieknie świeci słoneczko.... a..althea, j mam faktycznie świra na temat prania..inne natręctwa troche mniej posuniete)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:27 Balbinko, będę teraz do Ciebie mówić Obsesyjka Praniowa)))) u nas po cieście ślad zaginąłDD a co do pietruszki, to chyba bum musiała zjeść całą plantację pietruchy Mam nadzieję, że alergia szybciutko przejdzie! i żeby to nie było przeziębienie. Ja po ostatniej wizycie u psa, musiałam użyć inhalatorów, bo tak się dusiłam, dodam że bynajmniej nie chodzi o psa, tylko o kurz! Miłej imprezki! Agan, masz rację ja na swojego już mówię filcuś i też mam ubaw jak próbują gryźć szczotkę a najlepsze jest, że jak wyczesuję jedno to pozostałe z wzrokiem pełnym współczucia śledzą moje poczynaniaDD Uciekam, lecimy do taty, a potem mąż mnie zaprosił na kawusię!!!!!! przed spacerkiem z pieskiem.... hurra!!!!!!!! jak dawno nic wspólnie nie robiliśmy!!!!!! ależ się cieszę)) i mam jeszcze przy okazji pokazać butki Więc odpoczywajcie niedzielnie! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:57 Balbinko z przyjemnością do was zaglądałam, bo w koncu forum - to forum o wszystkim mozna podyskutować, ktoś kiedyś napisał że na "pocianie" każdy doradzi, pocieszy i że panuje tutaj taka miła atmosfera....poniekąd to i może prawda z czasem jednak zaczęło do mnie docierać, że instnieje tutaj "koło wzajemnej adroacji" - dotyczy to oczywiście wyłącznie kilku osób. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 14:25 Ja dziś poszłam na łatwiznę-zabejcowana, pieczona biała kiełbasa, pieczone ziemniaki , sórówka z kiszonej kapusty i pomidorówka.Wszystko pod chłopów;P Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 14:27 Jezu, sórówka!widziałyscie to? Ortografia alternatywna.Za duzo czytam w necie i za często sprawdzam Kuby zeszyty-złe wzorce mi się utrwalają. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 14:27 oczywiscie, poprawna forma to surufka;P Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:39 Monia, ja pamietam o tej czekoladzie i ostatnio jak jechalam chcialam ci kupic, ale nie bylo jej akurat w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 14:29 dzień dobry! Jeszcze nic nie czytałam, ale zaraz jak weszłam, to przeczytałam pytanie do mni8e od Hortiki, więc zanim co juz spieszę z odpowiedzią. A więc moj mały prze okres 2 tygodni zassał moze 5 razy cyca, mimo, ze był przystawiany przed kazdym karmieniem. Bardzo płakał, bardzo to nawet mało powiedziane, on piszczał i się zanosił tak, ze az tchu mu brakowało i czsami siue bałam , ze się udusi.No ale wszyscy kazali mi go przystawiać, przystawiać i przystawiać, wiec tak robiłam. Odciagałam własne parę kropelek i potem robiłam mieszanke ze sztucznym mlekiem, ale to było zawsze po przynajmniej 10 minutowej walce z maluszkiem. I faktycznie udało sie po 2 tygodniach, ze nauczył się cierpliwie ciagnąć. Juz byłam bardzo szczęśliwa i 2 karmienia były tylko na cucu- ale mleka miałam bardzo mało i wcale się mi laktacja nie rozchuśtała...BYł na mieszance jakieś 6 tygodni a potem znowu zaczął sie płacz... do tego doszły krostki i lekarz powiedział, zeby sie juz nie meczyć i teraz jest wyłącznie na butli, nawet lepiej zaczął przybierać na wadze, bo na poczatku mało go przybywało. Teraz wazy 5 kg. i jest bardzo pogodnym i niesamowicie grzecznym dzieckiem. Wszystcy go chwalą i się dziwią, ze tak smacznie sobie śpi i nie sprawia kłopotów, ani na spacerze, ani na zakupach ani np. wczoraj na weselu w Warszawie. Jechalismy 3 h- spał, w kościele - spał, lekko sie przebudził, porozgladał , pouśmiechał, i znowu usnał. Spał do 23 na przyjęciu i nie ruszała go ani muzyka, ani ludzie, którzy do niego zagladali.... czyli juz sie nie martwię o adhd, i ty znajdziesz ukojenie Hortiko. Po prostu maleństwo musi sie przyzwyczaić do nowej sytuacji a i ty muszisz poznać maluszka. Potrzeba na to conajmniej miesiaca. A potem idzie dosyc gładko Mam nadzieję, ze cie trochę uspokoiłam. A ni4e martw sie tez tym karmieniem, bo jesli ciagnie 6-7 minut i jesli tyu masz pokarm w cycuszkach to znaczy, ze sie najada. Im czsami wystarczy 5 minut, zeby poczuć sytość. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 15:09 Tycjo-no to super,że się docieracie z Marcelkiem U Hortiki też będzie oki, jestem pewna Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 16:21 Tycja, dzięki Mały ma już 6 tyg. , al;e wciąż się go uczę Jestem pewna, że Tomkowi te kilka minut ssania nie wystarcza, więc na razie wypracowaliśmy system: cyc i potem butelka z odciągnietym mlekiem.. mam nadzieję, że zadziała bo już nie chcę patrzeć jak się złości głodny.. Lecę, bo właśnie się obudził i żąda żarełka smok jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 16:21 Tysiu, jak to dobrze,ze mały taki grzeczniutki!!!Trudno, starałas się go karmic własnym mlekiem, ale nie wyszło.Najwazniejsz,że rośnie i dobrze toleruje sztuczny pokarm.A na weselichu, to sie popisał...cud dzieciaczek!!Proszę go ode mnie usciskać!!! Hortiko, do mnie dopiero teraz dotarły twoje niepokoje...Kurka, jakie adhd?? Mam nadzieję,że Tomaszek szybko przyzwyczai sie do mamusi i nowego pokarmu)) Za chwilke mamy gości...ale obowiazki małzeńskie jeszcze nam sie udało uskutecznić)) Jak ja lubie takie popołudnia)) Melbo, nie przejmuj się, takie błędy wynikaja dość często, gdy się szybko pisze.Mnie też trafia, gdy potem przeczytam juz wysłana wiadomość...tu brak jakiejś literki, tu o jedną za dużo...a jeszcze alt mi odmawia posłuszeństwa..i czasem tak wychodzi)) Feromonko, rzuc mi te grzybki!!! I juz się nie gniewaj na dziewczyny! Fantazyjna, przyjeżdżaj na ten sernik!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Balbinko 17.09.06, 16:44 szkoda nerwów przez takie.... poprosu nie zwracam już na to uwagi, każdy ma prawo wyrazić swoje poglądy, ale nie w taki sposób jak zostało to zrobione, wręcz narzucenie, złość i wymusznie na mnie dokonania określonego działania, mimo, iż było to dla mnie niemożliwe, zostałam skrytykowana za moją niemoc i bezsilność... gdybym zareagowała inaczej dziewczyny pewnie by mi "ciuciały" do przepraszam - usranej śmierci; jak to kiedyś ładnie określiła takie osoby moja znajoma: słodkie żmije. Zastanawia mnie tylko jeden fakt; zawsze kiedy coś jest nie tak to do mnie kieruje się słowa: " nie gniewaj się już na nie" - przeciez ja się na nie nie pogniewałam - bo one zaczęły "krzyczeć" i narzucać co powinnam szybko zrobić, a nawet czego to jeszcze nie zrobiłam. Tak więc moim skromnym zdaniem, ja jestem w tej sytuacji najmniej winna, bo tylko się bronilam tłumaczacząc "że nie jestem wielbłądem".... ps. grzybkami chetnie częstuję tylko obawiam się że mogą być trochę ostre Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Balbinko 17.09.06, 17:21 Feromonko, powiem ci tylko ze jak czytam takie teksty na forum to odechciewa mi sie tutaj pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Balbinko 17.09.06, 17:27 Altheo ja też coś powiem: nie tylko Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma hej kobietki :) 17.09.06, 16:48 obiad u tescia zaliczony. uf. spokoj na jakis miesiac! zostalismy zaproszeni na slub i wesele corki drugiej zony mojego tescia. czyli generalnie zupelnie obcej osoby. do tego slub jest w piatek na 15, a zostalismy zaproszeni bez dziecka. wiec wyglada na to, ze mamy chyba wymowke. zwlaszcza ze strasznie nam sie nie chce - a juz na pewno mi!!!! Chrumpsowa. to ja tez trzymam juz kciuki na za rok Melba, tez polecam "Lot93". powiem szczerze, ze mimo iz znalam zakonczenie (wszyscy znamy) to caly film mialam nadzieje, ze im sie uda Balbinko, super ze niedziela taka milutka a jesli chodzi o lasagne, to moj m. jest specjalista od lasagne ze szpinakiem ale robi ja 3 godziny Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 17:52 dzień dobry, grzybki pozbierane, oczyszczone i się suszą. weekend u tesciów bardzo miło i szybko mija. jeżeli chodzi o przygotowania to: w autku zmienione radio, nawigacja przetestowana, najbliższy tydzień będzie ostatni w pracy. widzę że dzieczycny tez grzybkami sie zajmują, Piesek Agan mocno linieje - to raczej normalne-w końcu jesień się zbliża Kotek Feromonki czuje sie lepiej Fantaisie jak zwykle zabiegana Melba szykuje surufki ) Althea-nie pisz ze nie chce ci się pisać czy czytać - buźka dla ciebie!! Chrumpsika ściskam mocno i obiecuję trzymać kciuki w następnym roku. I Hortika uczy się Tomeczka-kochana ucałuj go od cioci ) I Tysi Marcelek grzeczniutki chłopczyk - buziak dla niego też! I nic więcej nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hej kobietki :) 17.09.06, 17:53 Cześć Słonka Ależ milusio było.... szkoda, że tak krótko... Tycjuś, bardzo się cieszę że tak ładnie się u Ciebie poukładało))) a wiesz, ja sobie czasami tak przypominam jak to miałaś taki maleńki brzuszek, a teraz.... oj życie szybko płynie Hortika, ale takie poznawanie musi być cudowneDDD i ja też bym chętnie Tomeczka poznała w "To lubię".... Althea, ja mam jakiegoś fioła na punkcie tej czekoladyDDDD ciekawe kiedy mi się znudzi Misia, jak Ci dobrze)) przede mną jeszcze jedno wyjście z pieskiem, ale niestety będzie uwieńczone spotkaniem z teściem i jego kochaną żonką Pochwalę się chyba dostanę śliczne butki od mężusia na 10 rocznicę poznania się)))))) ale jeszcze myślę, czy to jest na pewno to Balbinko, nie kuś mnie serniczkiem! zaraz lecę do roboty i będę mieć śliniotok w czasie grania będziesz mieć mnie na sumieniu. A wiecie, że wczoraj Kwiatkowska miała 94!!! urodziny, a lata jak młoda fryga dzisiaj jest bankiet..... Spadam, buziaki na wieczór, pewnie jak wrócę to będziecie już pochrapywaćDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hej kobietki :) 17.09.06, 17:54 Erguś, nie pisz mi o grzybakach, bo łzy rozpaczy mi się kręcą..... też chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I kiedy do nas przyjeżdżasz???? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:14 Laski - skończyłam pisać prace! ufff wreszcie, jutro ide ją oddać))) Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:24 Agatko mój P. ma bzika na punkcie nawigacji, kiedyś chciał sobie zalożyć, ale niedawno kupił komórke do której podobno można wgrać program zastępujący właśnie nawigacje, ale temat ostatnio ucichł...chyba zapomniał Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Kobiety PROSZĘ !!!!! 17.09.06, 18:34 skończcie już z tym wyzywaniem, obrazaniem, ubliżaniem sobie!!! Po co????? Nosz cholera mnie bierze!!!! Albo załóżcie inny wątek pod tytułem Złośliwy Pocian lub coś w tym stylu. I tam kazda będzie mogła obrzucić innych g.. tzn błotem. Proszę was!!!! To są być może moje ostatnie trzy tygodnie na forum.. I chciałabym żeby minęły w miłej atmosferze. Chcę za wami tęsknić i starać się o jak najszybsze połączenie z netem, ale jak tak tu będzie to nie wiem czy będę miała ochotę wracać. I wiem że inne dziewczyny stojące obok myślą tak samo. nawet jeśli się nie wypowiadaja na dany temat. Czy mogę was prosić o zakończenie spornego tematu i nie wracanie do niego??? bez podtekstów i takich tam... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Kobiety PROSZĘ !!!!! 17.09.06, 18:42 Myślałam, że przemilcze ale skoro Erga zaczęła to się do niej dołącze. Nikt tu nigdy nie używał zadnych epitetów w stosunku do siebie i mam nadzieje, że tak zostanie. A określenie "słodka żmija" jest jak najbardziej epitetem. Chcemy aby atmosfera nadal pozostała przyjazna na naszym forum i żeby ono było ciągle "nasze" a nie "obce". Bo tak jak pisze Erga - odechciewa się pisac.... A jeśli to ma byc inny wątek do ubliżania to prosze nie używajcie do tego określenia "Pocian".... Więcej na ten temat się nie wypowiadam i mam nadzieję, że apel mój i Ergi( a w domyśle całej reszty) spotka się ze zrozumieniem!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:40 Monia- grzybki fakt - fajna rzecz ) Co do przyjazdu to planuje w piątek za prawie dwa tygodnie ale nie wiem jak mi z tymi planami wyjdzie. mam mnostwo rzeczy do załatwienia... wiem że do piątku muszę się zdecydować bo tydzień wcześniej się dzwoni do braciszka. Co do nawigacji to faktycznie fajna sprawa. Nawet mój teść co jest anty- komputerowy był zaskoczony "mądrością" tego urządzenia i spodobało mu sie! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:50 a my dziś byliśmy na obiadku u rodziców a potem u siostry gdzie spotkaliśmy kuzyna z żona. Własnie zaczęła 8 miesiac i ślicznie wygląda. Będzie Julcia a teraz czaję się na restki mojej lasagne, za tydzien znowu ją zrobie bo własnie ten kuzyn ma przyjechac. Acha - Althea - u mnie to mięso to własnie sos mięsno-pomidorowy Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:54 a ja mogłam pogłaskać brzusio mojej szwagierki )) oj już jest dość spory!! zwłaszcza że termin miała mieć na wigilie a teraz okazało się że jednak listopad ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:57 no to prawie tak jak u tej mojej nabytej kuzynki połowa listopada gdzies tak jej wypada, dziś ciuszki brała od mojej siostry ale jej fajnie... ale co tam, ja tez tak niedługo do niej bede po ciuszki jechac Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 19:12 Bylismy dzisiaj zaglosowac, poszlismy piechata, wiec przy okazji mielismy niezly spacer. Upilam ciesto z jablkami i polewa migdalowa Troche sie za bardzo przypieklo z wierzchu, ale i tak jest pyszne. Wlasnie zjedlismy wspominane wczesniej nalesniki, ale sporo jeszcze zostalo. Ja siedze nn stop na allegro i ogladam, ale narazie kupilam 4 pary body Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Feromonko 17.09.06, 19:14 ...szanując spokój pozostałych dziewczyn napiszę Ci na priva, być moze temat powinien umrzeć śmiercią naturalną ale nie było mnie tutaj kilka dni a jak to wszystko przeczytałam to nie powiem że mną rzuciło ale mnie "zaku...iłaś" na maxa! a do tej pory nigdy nie napisałam czegoś takiego.... na razie ide do Małej ale napisze w wolnej chwili... przepraszam pozostałe dziewczyny ale złapałam max nerwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Feromonko 17.09.06, 19:34 zatluke was!!!!!!! jestem dopiero na drugiej stronie a te skrobia i skorbia!! doczytalam tylko o 'przygodzie' Mleby!! Kochanie uwazaj na siebie, bardzo prosze!! i ze Cytrusia jednak ma 2 dziewuszki) ale numer) Olimpia fajne imie Nie wiem czy Zuza sie pokazla ale spotkanie w Splicie sie odbylo!!! Zuza i jej maz sa SUPER!!! Zuzka jest przecudna osobka i ma OKROPNIE przystojnego meza!!!!! zdjecia beda - Zuza moge je wyslac do Pani Prezes coby na strone wrzucila??? O Feromonce sie wypowiadac nie bede, bo nie wolno na forum bluzgac!! ale pewnie jak doczytam to sobie ulze!! Zdjec mam z CRO 499 sztuk, zapraszam wszystkich na ogladanie do mnie do domku!! sa chetni??? lece dalej czytac... boshe, odzwyczailam sie )) ale numer Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakował 17.09.06, 20:11 I mnie brakowało...naszego rudzielca marudkowego)))Kochana, szybko nabierzesz wprawy w czytaniu!!! Dobrze,ze maz juz dostep do netu! A mężus Zuzy przystojniacha...to sie wie!!! Marudzia, twojemu tez niczego nie brakuje)))A ja cie teraz pomęczę...jutro masz dzwonić, wiesz do kogo??? Już od 7 rano!!!! Co tam u ciebie??? Ściski i buziaki!!!! I 499 zdjęć będziemy ogladać!!! Zuzek, kiedy wpadasz do ginka..po termin hsg???Buziaczki!!! Znajomi własnie odjechali...ich dzieciaczki zrobiły nam w domu małe burdello...jak to maluchy ciągle sie nudziły)) Fantazyjna, czuję sie winna,ze bedziesz musiała częściej czyścić ustnik)) Sernik powinien juz do ciebie dolecieć!!! Na nieszczęście oni sie odchudzają...i ja sie pytam, kto go zje???!!!! Miasia,Zuza no to kiedy następne spotkanko??? Anialm przez jakis czas jeszcze będzie uziemiona. Anialm, co u ciebie serduszko??? Tatanko , jak sie czujesz??? Cos cichutko ostatnio siedzisz.... Erguś, althea, piszcie i zaglądajcie!!! Cie choroba, mam lenia...nie chce mi sie sprawdzic dyktandek...a jeszcze muszę przygotowac się do lekcji(( Objedzenie sie nie sprzyja pracy twórczej, bez dwóch zdań... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakował 17.09.06, 20:14 Zajrze tu jeszcze, gdy pańszczyzne odrobię...czyli cos po 22...pa, pa, pa!!! A teraz ziółkowe panienki...lecę moją paszę zaparzyć!!! Monia, Jutka, pijecie???? ant..pamietaj, stoje za twoimi plecami!!! Odpoczęłaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakował 17.09.06, 20:23 witajcie wsyzstkie, bez wyjątku!!!! ktorejs sie nie chcialao robic knedli - to ja wszem i wobec informuje, ze ja obiady robie tylko dla siebie. moj maz nie jada. a tym bardziej czegos takiego jak knedle, ktorych - jak twierdzi - nie lubi. (pic na wode, moja tesciwoa jest ograniczona kulinarnie i zmarnowala mi chlopaka po prostu) Feromonka - najwazniejsze, ze z kociakiem okej. a co do zwirzat, to nie napisalam wam, ze Konsul zrobil sobie ostatnio kuku. wyobrazcie sobie w domu trochę krwi. maz mi mowi, ze konsul krwawi z jajek. no to bach go na plecy, i ogladam mu tam. patrze, a na jadynm jajku taka rana jakby otwarta, przez calą dlugosc. wygladalo paskudnie, przemylam mu to wodą i zostawilamy. psa to nie bolalo zastanawialismy sie co to moze byc, az w koncu doszlimy, ze chlopak sobie kuku zrobil na krzakach jezynowych. najwyrazniej sie zranil - ale nie dziwota, jak tma są takie kolce. sierota musial akurat sobie zrobic kuku no ale teraz juz okej, sie zabliznilo. aha, teraz na topie inne imiona - dzieki nam bedziecie mialy bogaty wybor damskich imion, hihihiih Pola i Kalina Pola i Livia .... choc nie ukrywam, ze nadal marze w skrytosci ducha o Róży. Może sie uda Pola i Róża.....kto wie..... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa JENY!!! 17.09.06, 20:24 ale ja jestem monotematyczna - wybaczcie, co? juz nie bede tyle o nas pisac debilka ze mnie, nie ma co! obiecuje poprawe Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: JENY!!! 17.09.06, 20:44 Cytrusku, pisz! Wprawdzie ostateczny wybór imion i tak nie do nas należy, ale przecież możemy sobie podebatować, jakby to o nasze dzieci chodziło. No to ja zacznę: Pola - tak, Liwia - może być, ale Kalina, niestety, źle mi się kojarzy. Z siostrą cioteczną, której mocno odbiło. Ale to tylko moje skojarzenia, nie przejmuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Feromonko 17.09.06, 20:00 Feromonko!!!!!!!I kto tu kogo obraża??? Dziewczyno , daj juz spokój, bardzo cię proszę!!! Przecież dla nas najważniejszy jest teraz spokój, spokój, spokój!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Feromonko 17.09.06, 20:22 Melbunia ********* kochana jestes!! ) Laski mi tez was bardzo brakowalo ) Balbinko dyktanda to moja zmora, jak ja tego nie cierpialam, zobilam i nadal robie mase bledow!! ale kto by sie teraz na starosc tym przejmowal?? Kochana narazie kuruje sie wdg zalecen Pani doktor, do brata zapisze sie po tej 3 miesiecznej kuracji, czyli w grudniu lub w styczniu, dobrze??? czytma juz przedostania strone!! i sie pytam: GDZIE BEBELEK?????? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Bebelek-w nowym mieszkanku 17.09.06, 20:32 biedactwo ( nadal czytam Cytrusia Livia fajne Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 HEJO 17.09.06, 20:45 Dopiero dziś, po dłuższej przerwie mogę do Was zajrzeć, i choć przeczytałam zaledwie tą stronę (znaczy się 11 postów) widzę, że znów gorąco się zrobiło... smutne to... (( Marudko, witam panią wczasowiczkę!!! A z tymi zdjęciami trzebabyło dobić już do 500 tak dla równego rachunku, hihi!!! Balbinko, pewnie uczniowie wcale się nie obrażą jak im te dyktanda nieco później oddasz, komu by się spieszyło do otrzymania kolejnej pałeczki?! Muszę koniecznie nadrobić przynajmniej ten wątek, bo na serio nie wiem co u kogo się dzieje i tym samym nie jestem w stanie do każdej z Was skierować choć kilku słów! Abie dziś do mnie napisała (być może do kogoś jeszcze, jeśli tak to sorki za powtarzanie się) Pisze, że tęskni za forum, po wyjeździe rodziców reorganizowała się i organizowała swoje zdrowie, a teraz znów ma gości! Prosi też o kciuki w najbliższą środę, kiedy to ma operację ręki!!! Leoś waży ponad 5 kg, ma 60 cm i jest grzeczny - nocą budzi się tylko raz! Abie ściska Was wszystkie!!! c.d.n. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Feromonko 17.09.06, 20:41 Widzę, że głośno sie o mnie zrobilo, nareszcie! - może teraz w końcu ktoś mnie zrozumie? proszę o przetoczenie chociaż jednej wypowidzi w której kogoś obraziłam. i czemu ja jestem winna - czy temu, że: - dalam tabletki przeciwbólowe kociakowi? - położyłam go w pudełku, żeby sie nie przemiesczał i nie robil sobie krzywdy? - za to, że zrobilam co mogłam? no wytłmaczcie mi za co zostałam skrytykowana? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka pax! pax! pax! 17.09.06, 20:50 Przyłączam się do prośby dziewczyn: skończcie z tym tematem! Feromonko, przestań! Jak jeszcze coś zostało do wyjaśnienia, zróbcie to mailach, a nie każcie nam wszystkim tego czytać. Z tego wszystkiego znów mi się ciśnienie podniesie. A jak chcesz nadal dyskutować, to daj wcześniej znać, wrzucę cię do listy osób, których posty system ma ukrywać. Przynajmniej oszczędzę sobie nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Na litosc! 17.09.06, 20:57 Tu sa kobiety w ciazy, ktorym nie wolno sie denerwowac! U starajacych sie tez nerwy nie wskazane! Wiec cisza juz! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Yskierko 17.09.06, 20:58 otóż tak - chce dalej dyskutować, niestety zmuszacie mnie do tego, wszyscy "naskoczyli" na mnie więc chce znac powody, prosze o wyjaśnienie od osób, którym przeszkadzam na tym forum - bo odnosze takie wrażenie, że za wszelką cenę, proobujecie doprowadzić do tego, żebym to foum opuściła. Więc apeluję do wszystkich mających coś do powiedzenia na mój temat i dlaczego to ja jestem ta zła? ? ? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Yskierko 17.09.06, 22:02 To prosze bardzo: - bo nie lubie jak ktos mowi o "kolku wzajemnej adoracji" -i o "słodkich żmijach"! Nie wiem czy to mniedzy innymi o mnie czy nie, ale nie ma to znaczenia! Nie podoba mi sie takie opluwanie na forum. Jesli masz cos do kogos do pisz do niego na priv! A co do kota, to mnie wcale nie dziwi, ze postapilas tak jak postapilas, bo wiem jakie sa realia i ze na wsi nikt z kotem dachowcem nie pedzi do weta. Ale wolalam sie na ten temat nie odzywac, zeby jeszcze bardziej nie podgrzewac sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Gviazdko, przeciez nie mozesz 17.09.06, 22:07 miec poczucia winy, bo masz dziecko...to nie o to chodzi Cieszymy się z tego razem z Tobą.To daje nadzieję, że pozostałym dziewczynom tez się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Yskierko 17.09.06, 22:08 Althea ja cie blagam ty sie nie denerwuj, glupotami nie warto!! plizzzzzzz ... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Yskierko 17.09.06, 22:15 Altheo chciałm zauważyć, że na forum NIKOGO nie obraziłam - do nikogo bezpośrednio nie użyłam, wyrażeń które przetaczasz. A przyznam, że dziewczyny "naskoczyły" na mnie zanim jeszcze użyłam tych słów o których piszesz, tak więc dzieczyny czekam! bo jak narazie tylko Althea sie wypowiedziała, a wcześniej bylo tyle chętnych?! skrzynkę mam pustą więc, jeśli żal Wam ciężarnych to ulżyjcie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Szukasz dymu?Ciężarne, nie czytać 17.09.06, 22:27 przygarniając do domu zwierzę , bierzemy na siebie odpowiedzialność za jego zdrowie i zycie.Odpowiedzialnośc polega między innymi na tym,ze dbamy o stan zdrowia naszych zwierząt, i w razie potrzeby zapewniamy im niezbędną opiekę medyczną.Albo b.e.z.b.o.l.e.s.n.ą smierć, jesli nie ma możliwosci leczenia. Trudno mi , bo jestem z natury porywcza,formułowac opinię o osobach, które w tak oczywistej sytuacji, nie stają na wysokosci zadania i po prostu pozostawiają konające zwierzę własnemu losowi, ubierając to w piękne słówka o ciepłej piwniczce, pudełeczku itd. Zdarzył się wypadek losowy, Twoje zwierzę potrzebuje pomocy, byc może po prostu humanitarnego skrócenia cierpień.Chyba jestes jej to winna, skoro nazywałas ja swoją koteczką. W takim przypadku, o jakim piszesz, "danie szansy "może polegac wyłącznie na udzieleniu pomocy lekarskiej.Inne działania to medyczna partyzantka, która przedłuza cierpienia zwierzecia. Więc podsumowując medyczne tematy-zwierzowi w takim stanie wszystkie leki podaje się pozajelitowo, nie ma mowy o podawaniu do pyszczka, w ten sposób mozna tylko zaszkodzic.W zaleznosci od rodzaju podanego leku-zaszkodzic mniej lub bardziej.Mleko w nią wlaliscie też?przy niezdiagnozowanym krwawieniu z jamy ustnej nie wolno podawac picia ani pokarmów. A zadzwonić do lekarza nie mogłaś?zapytac, co możesz sama zrobić, a czego nie,żeby nie zaszkodzic jeszcze bardziej?Nie masz telefonu? zamiejscowa za dużo kosztuje? Napisz jeszcze,że już wstała i pobiegła do stodoły...wszystkie odetchniemy z ulgą. Ze swojej strony dodam jeszcze,że koty maja nieprawdopodobne zdolnosci regeneracyjne.Mają 9 żyć.Może i Twoja kocica szczęśliwie przeżyje wypadek i fachową pomoc sąsiada.Tym optymistycznym akcentem kończę. Jak widać powyzej przekleiłam po prostu fragmenty moich wczesniejszych postów na temat kocicy. Nie mam do dodania absolutnie nic.I nie zmieniłam zdania-uważam temat za wyczerpany.Nie zrozumiesz mnie i Moniki,i naszego podejścia do zwierząt, my nie zrozumiemy Ciebie.Więc po kiego groma rozgrzebujesz wciąz ten temat? Wygaszenie Twoich postów to nie jest chyba taki zły pomysł. Byc może , pisząc w taki sposób, łamię nieco słodko-ciumciająca konwencję tego forum, ale uważam,że kilka sensownych słów prawdy jeszcze żadnej mądrej, myślącej kobiecie ,a za takie uważam nasze drogie rozmówczynie, nie zaszkodziło.Zresztą, nikt chyba nie poczuł się urazony poza Tobą? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Melba-odp, ciężarne nie czytać 17.09.06, 22:45 będe więc próbowała was nasladować skoro takie wszystkie jesteście mądre i wykorzystam to teraz: mianowice nie będę przeklaja swoich postów i powtarzała się, bo każdy je już zapewne czytał. Jak dotąd nikt nie odpisal za co zostałam skrytywowana - bo zrobiłyście to ZA NIC. przekleilas posty na które ja już dawno odpowiedałam ciągle tym samym stwierdzeniem więc powtórze to jeszcze raz: NIE MAM KASY NA TO ŻEBY LECZYĆ KOTKĘ U WETERYNARZA, KAŻDY WIE ILE TO KOSZTUJE, więc dlaczego piszesz posty takim tonem - pouczając mnie jak mam postąpić, skoro wyjasnilam już, że mnie na to nie stać. A decydując się na zwierzę nie możemy z góry zakładac, że jego posiadanie będzie wymagało takich kosztów! Nikt nie mógł poczuć się urażony, bo nikogo nie obraziłam, tylko na mnie "naskoczylyście" całą grupą mówiąc: jakie to ja mam podejście do zwierząt, a ja zrobiłam wszytsko co mogłam... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Melba-odp, ciężarne nie czytać 17.09.06, 22:52 NIE MAM KASY NA TO ŻEBY LECZYĆ > KOTKĘ U WETERYNARZA, KAŻDY WIE ILE TO KOSZTUJE, więc dlaczego piszesz posty > takim tonem - pouczając mnie jak mam postąpić, skoro wyjasnilam już, że mnie na > > to nie stać. A decydując się na zwierzę nie możemy z góry zakładac, że jego > posiadanie będzie wymagało takich kosztów! Moim zdaniem wręcz przeciwnie, myślący człowiek powinien liczyc się z konsekwencjami swoich decyzji i brać za nie odpowiedzialność. Zwierząt nie bierze się na pół gwizdka, do czasu kiedy się nie 'zepsują'. Jesli nie stać Cię na zapewnienie zwierzakowi podstawowej opieki medycznej, po co go brałaś? To pytanie retoryczne.To znaczy,że nie wymaga odpowiedzi. Przeciez napisałaś już,że 'gdybyś nie lubiła zwierząt, to byś ich nie miała'. Oj, widać,jak bardzo je lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Yskierko 17.09.06, 22:36 Czesc dziewczyny! Dzieki za mile slowo w sob. Musze pochwalic mojego M. ktory dzielnie wysprzatal CALE mieszkanie (zajelo mu to calutki dzien) a ja skorzystalam z okazji i posegregowalam sobie rozne papiery, co odkladalam od stu lat. Balbinko, wiesz co? snilas mi sie dzisiaj! bylam u Ciebie z moja siostra i M., ale mialas jakas macoche, ktora Cie fatalnie traktowala i staralismy sie Cie stamtad jakos wykrasc - normalnie film przygodowy Marudko - fotki suuper!! slicznie wygladasz. no i fajnie, ze juz wrocilas (na forum, bo do pracy, to pewnie nie tak fajnie...). Zuze tez witam! Chrumpsie - i tak jestes wielka z tym egzaminem! Wiecie, ze z biologii miala swietna punktacje? nie pochwalila sie skromnisia! A przeciez do Wloch zjechala zaledwie rok temu nie znajac wcale jezyka!! Dziewczyny, blagam, juz przestancie! Feromonko - nie draz juz tematu, zostawmy to, bo dalsze klotnie nie maja tu sensu. bo to juz w tej chwili nie jest awantura o meritum sprawy, tylko o to, co kto zle powiedzial, a kto krzywo spojrzal i kto kogo nie lubi i dlaczego. bez sensu!! A kociaka ode mnie pocaluj w pyszczek.O. Melba - przytulam mocno!!! No i u mnie tez za tydzien minie rok staran. szybko zlecialo... caluski dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:03 Witaj, Gviazdko! Nie, jeszcze nie było wiadomości od Abie. Smutne, że jednak czeka ją operacja. Trzymam kciuki, żeby wszystko sprawnie poszło. A z innej beczki: czy wam też dzisiaj forum tak się ślamazarnie otwiera? Myślałam, że może znów tepsie kabelki zamokły albo się przegrzały, licho wie, co tym razem, ale inne strony chodzą mi w miarę normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:39 szkoda,ze Abie rzadziej sie odzywa.Z jednej strony-to zrozumiałe, ma swój malutki acz bardzo absorbujący Skarb, z drugiej-trochę żal... Trzymam kciuki za zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:43 W końcu udało mi sie zalogować, co mi się ostatnio nieczęsto zdarza! Może mi się nawet uda wysłać? Marudka, ja Ciebie podziwiam za czytanie wszystkich wątków, ktore powstały, jak nam chorwackie słońce świeciło.! Ja próbowałam, żeby było szybciej czytałam dwa jednocześnie na dwóch otwartych oknach, ale co chwila komputer mi się zawieszał i w związku z tym wszystko kompletnie mi się pomieszało I się boje cokolwiek pisać w związku z tym co się wydarzyło w tym czasie, bo na pewno wszystko pomylę. I oczywiście zgadzam się na umieszczenie zdjęć ze Splitu na stronie pocianowej. I proszę tylko o przesłanie aktualnego hasła, bo poprzednio otrzymane od Moni nic mi nie otwiera I zabiję za pisanie takich rzeczy o moim M! Bo on mi to za moimi plecami przeczytał i teraz siedzi dumny jak diabli i za chwilę zacznie chyba wielbić ziemię, po której sam stąpa)) A Twój osobisty nurek to przecież tez przystojniacha. I zaczarował mnie skutecznie podwodnymi zdjęciami, że w końcu włożyłam maskę! Tylko tylek wciąż do góry szedł Balbinko, dopiero połowa września!!!!! Nie męcz siebie tymi dyktandami!!!! A w sprawie hsg mam dzwonić jutro rano i jutro jutro miec wizytę a badanie we wtorek. Już sobie nawet kupiłam nową żółciutką koszulke z Kubusiem Puchatkiem. A co, taka stara jeszcze nie jestem)). Rano tylko do krwiopijców idę, trochę krwi na badania oddać. Chrumpsie, wyczytałam, że niestety nie w tym roku Może po prostu Twoje dziecko uznało, że pierwsze miesiące ciąży, która przecież tuż tuż, powinnaś spędzić w domu, a nie na zajęciach Cytruś, jeżeli chodzi o imiona to mój typ to Lenka a typ M. Julka (nie wiem, jak to pogodzimy, może uda się nam bliźniaki na tamoxifenie stworzyć?). A Pola jest śliczne) Muszę to w końcu napisać. Mój M. zafundowal w sobie dzisiaj najdroższą w życiu lekcję tenisa. Jak dobrze pójdzie, to będzie kosztować jakieś 400 zł. Umówił się rano ze znajomymi, którzy pierwszy raz w życiu rakietę w ręku trzymali, że sobie z nimi pogra. Pojechałam w ramach menadżera i wiernej publiczności Było super, słonko grzało niemiłosiernie, mogłam pochwalić się opalenizną) Do samochodu wsiadaliśmy zadowoleni, M szczęśliwy, że nie zapomniał, jak się gra, jeszcze bardziej szczęśliwy, że mógł się popisywac do woli. Ruszyliśmy, coś cichutko stuknęło, nie moglismy ustalić co i pojechaliśmy dalej. Po jakiś 15 minutach M zauważył, że nie ma okularów. A przecież nie potrafi bez nich prowadzić!!!!!! NO i już wiedzieliśmy, co stuknęło. Zanim M wsiadał, to zmienił koszulkę i okulary połozył na dachu samochodu. Jak wróciliśmy w tamto miejsce, to znaleźlismy tylko rozjechane oprawki(( NO i jutro trzeba do optyka. Uwielbiam takie nieprzewidziane wydatki Ma facet szczęście, że dzień wcześniej byliśmy na zakupach i kupiliśmy mu kurtkę i buty, bo dzisiaj nic bym mu nie kupiła! To chyba cud, że mu żadne terminy w robocie nie umykają. I co będzie, jak nam się dziecko tak samo jak tatuś roztargnione urodzi????? A wczoraj byli u nas znajomi, między innymi para, która zaczęła się starać w tym samym czasie co my. Ona chodziła do tej samej ginekolog co ja, też miała stawić się na wizytę po upływie 6 miesięcy, jak nic nie wyjdzie. Tylko, że po upływie tych 6 miesiecy to ona zobaczyła dwie kreski.I wczoraj patrzyliśmy, jak jej się mały w brzuchu kotłuje i czułam go pod ręką, jak sie rusza...I tak mnie od wczoraj trzyma i puścić nie może.... I Wam nie muszę wcale tłumaczyć, jakie to uczucie... Bo rok właśnie mija... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:56 Zuza, jak ja Cię rozumiem... U nas to już przeszło rok.Dwa razy byłam w ciązy-raz biochemicznej, drugi raz...Drugi raz przestałam byc w ciąży równo miesiąc temu. Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:02 Zuza, Melbuś, ściskam Was obie dziewczynki... Teraz to jeszcze bardziej mi wstyd, że tak narzekam... Wybaczcie! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:07 Kurcze, jednak u Abie nie obejdzie sie bez operacji. Mam nadzieje, ze szybko wszystko bedzie u niej dobrze i znowu bedzie mogla zajmowac sie swoim malym skarbem. Gviazdeczko, zobaczysz wszystko sie dobrze ułozy! Ciesz sie corcia i tym ze dom rosnie! Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:55 No niestety, chyba nie uda mi się nadrobić dziś aktualnego wątku, a jutro pewnie już nowy będzie... Elizka nie chce zasnąć, a i siedzenie na rączkach mamusi przed kompem jej nie odpowiada, teraz dobroduszna siostra wzięła ją, bym mogła dokończyć posta! Nie doczytałam co wywołało taką burzę na forum, ale tak szczerze mówiąc nawet nie chcę wiedzieć o co chodzi, zdecydowanie wolę nasze miłe i przyjazne pogaduszki!!! Cytrusiu, jeju jak super, że będziesz miała dwie księżniczki!!! Pewnie typy imion jeszcze nie raz się zmienią, ale jeśli mogę wyrazić swoją opinię na ich temat, podobają mi się: Livia i Pola! (Róża, Kalina i Olimpia jakoś nie bardzo) Póki pamiętam, dziękuję serdecznie Fantaisie i Hortice za najnowsze fotki! Twój piesek Moniu, wcele nie jest pieskiem tylko duuużym psem , a Tomuś Hortki przecudny!!! DD Pewnie już wiecie od Lalisi (dziękuję kochana), że badanie oczek Elizki nie wykazało żadnych zmian, co oczywiście bardzo nas ucieszyło! Parę ostatnich dni spędziliśmy w Cieszynie (na budowie) z kilku powodów: - moi teściowie mięli niesprawny samochód, więc zobowiązałam się przygo- towywać posiłki naszym budowlańcom i mojemu M. na działeczce; - w domu wszyscy szykowali się na wesele, na które i my byliśmy zaproszeni, ale ze względów finansowych odmówiliśmy udziału w przyjęciu i tak jakoś przykro mi było, że nie idziemy... Nie chciałabym wyjść na kompletną smęciarę, która nie wie jakie szczęście ją spotkało, więc przepraszam, ale ostatnio dopadają mnie straszne smutki... Źle się czuję, że ciągle brakuje nam na coś pieniędzy (miałam nadzieję, że tegoroczne "budowanie" zakończy się w sierpniu i potem nie trzeba będzie już wypłacać pensji pracownikom), że nie wyrabiam z wszystkim, że w domu mam wiecznie bałagan... Boże, co ja piszę?!? Przecież mam cudowną córeczkę, którą ogromnie kocham i która każdego dnia dostarcza mi tyle radości, że nie powinnam takich rzeczy wypisywać, chyba jakaś psychiczna jestem! Dobra, kończę! Ściskam Was mocniutko i wracam do Elizki, może wreszcie zaśnie... Dobranoc kochane moje! m. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:07 Melbunia sciskam mocno, bardzo mocno. wiem co dzis czujesz, u mnie kazdy 26 wyciska lzy z oczu (( ** Zuzka co ja poradze ze twoj M naprawde przystojny???!! gratuluje 'przyjazni' z maska!! a na tylek cos poradzimy, musimy sie tylko spotkac na dluzej niz godzinke w CRO!! Zuzka ja przepraszam, ze mielismy tak malo czasu dla was i ze nie bylismy w stanie was podwiesc do hotelu, ale sama widzialas nasze samochody, jedna osoba by sie jeszcze gdzies zmiescila ( a i ja wcale nie czytam zaleglych watkow, ledwie przez ten przebrnelam, moze pozniej ... czy ktoras mi powie o co chodzi z Abie? pamietam ze miala problemy z rekoma, i chyba nie przeszly?? Hotika Tomus jest obledny i jaka mam modna fryzurke - na irokeza!! ja na randke z nim w TO Lubie sie pisze ) Megi i Gviazdeczce tez dziekuje za cudne zdjecia ) Obie laski i Elizka i Magdusia cudne a moj ukochany Miki jak zwykle przystojy ) Elizka ma coraz bardziej rude wloski czy mi sie wydaje?? o co chodzi z psem Fantaisie??? ten ze zdjec to jakis nowy nabytek?? wyslalam wam kilka fotek z CRO, jak ktos chce wiecej do musi sie do mnie wprosic Ergunia to ty zachaczysz o stolice??? ale super!! spisz u mnie oczywiscie!!! haslo do stronki poprosze Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:09 Ten pies na fotkach od Fantaisie, to zdaje się szczęsliwiec, którego ona widuje 3 razy na dzień;P ...bo własciciele wojażują;P Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:11 aaaaaa wiec to jest TO bydle tescia, dzieki Melbus Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:12 pewnosci nie mam, ale rysopis się zgadza;P Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:29 Laseczki moje Kochane!!!! Stęskniłam się za Wami niemilosiernie!!! Dopiero weszłam do domku i uciekam pod prysznic, bo ledwie na nogach stoję. Jutro z rana zajrzę, bo teraz nawet sił mi brakuje żeby Was poczytać. Obiecuje też sprawdzić pocztę Zdjęcia porannego brzuszka i domku przed rozpoczęciem ocieplania prześlę jak tylko odpalę kompa!!!!! Buziaki i śpijcie słodko!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:30 Melduję, że Tomuś od e-cioć pogłaskany i w czółko ucałowany Boszz, ale jak przyjdę z małym do To Lubię to 5 minut tam nie zabawię... i wózek się nie zmieści... Gviazdko-buziaki, nie smutkuj, zwłaszcza z powodu bałaganu- no co Ty! A z pieniażkami na pewno się poprawi- pomyśl, że za to szybko rośnie wasz domek!! Marudzia, jak dobrze, ze wróciłaś!! Ja kcę zdjęcia oglądać oczywiście! Buziaki, uciekam spać! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:45 Gwiazdeczko, dobrze,ze juz z nami jesteś!!! Masz prawo do swoich smuteczków...bo któż ich nie ma...Kidys twoim problemem był brak maleństwa...dzis finanse...byc może wczesniej tego tak nie odczuwałaś, bo to pierwsze tłumilo wszystko...ech zycie...zawsze musi boleć(( Przytulam..dla mnie jestes tą nadzieją)) Melbus i ciebie mocno przytulam!!! Marudko, no nie wiem...może idź troche wczesniej, co??? Przecież możesz stosowac jednoczesnie obie kuracje...a potem to małe bedzie szybciutko... Biedna Abi(( Mam nadzieję,ze szybciutko wróci do zdrowia... Szkoda,ze do nas nie zagląda...i bebelka i pkanetki niet(( Zuzek, trzymam kciukasy!!!Będzie dobrze, zobaczysz!!! Męzus faktycznie drogo za gre zapłacił(( Widocznie z jego wzrokiem nie jest az tak źle skoro nasze posty przepełnione peanami na jego czesc przeczytał)) Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:36 dobry wieczór, pamiętacie mnie jeszcze? trochę podczytałam bieżący wątek,a tu kłótnie i swary- dziewczyny, przecież to bez sensu! po co zatruwać sobie takie miłe miejsce spotkań? Prosimy o załatwianie porachunków na priva albo najlepiej w ogóle sobie odpuśćcie! Witam Marudzię i Zuzę, super, ze udało się Wam spotkać w Cro ) ale ten świat mały! Marudzia, żałuję, ze się nie spotkałyśmy w Warszawie Chrumpsiku, przykro mi, ze nie udało Ci się dostać na studia, ale kurde, wielka jesteś! Żeby sie uczyć takich dziwnych rzeczy w obcym języku- podziwiam i chylę czoła! Następnym razem na pewno się uda. Gviazdko, a co to za dołki?? Mam nadzieję, ze szybko miną i znowu będziesz tryskała szczęściem Za operację Abie trzymam kciuki. Szkoda, ze nas nie odwiedza Erguś, żałuję, ze jednak się nie spotkamy, ale rozumiem, ze nie dało się inaczej. Życzę Ci, zeby @ przyszła jak najszybciej. A kolega romantyk... no no, fajnie mieć takich kolegów Balbinko, znowu szalejesz z pałami? Niewyżyta ) Fantaisie, a miało nie być już nowej uczennicy?? P. wyraził zgodę? ) Nie mam zdjęć Hortikowego Tomka, bardzo proszę... I nie pamiętam więcej U mnie bez zmian, czyli mnóstwo rzeczy do zrobienia w pracy i po pracy. Jutro bardzo Was proszę o trzymanie kciuków- jadę na swoją pierwszą w życiu rozprawę do Krakowa, jako pełnomocnik mojej firmy. Dla Zuzy to pryszcz, ale ja jeszcze tego nie przerabiałam na swojej skórze. W sumie to bardzo się ciesze ) A poza tym to wszystko w porządku wieczorne pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:42 Jutko, kciuki już trzymam Czy rozprawa będzie jedyna, czy moze będzie jedną z serii? Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:47 a to się okaże Melbuś, podejrzewam, ze na jednej się nie skończy, w doatku to sprawa pracownicza... a w ogóle to chyba nie mialam sposobności uściskać Cię wirtualnie z powodu ostatnich zdarzeń z Tobą w roli głównej mam nadzieję, ze już wszystko dobrze i więcej stracha nam nie napędzisz! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Marudko 17.09.06, 22:51 dziękuję za foty!!! piękne, a najpiękniej wyglądasz pod wodą- jesteś taka jakaś WOLNA... super! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:57 Jutko, zatem powodzenia na jutrzejszej rozprawie!!! Pijesz te ziólka??? Tatanko, czekamy na te zdjątka!!! Hortiko, ja nie widziałam Tomaszka((Możesz mi podrzucić??? Melduję..że musiałam 12 pał postawić(( Potwors..alez sie usmiałam) Ta macocha pewnie była moja sasiadka))) Dobrze,ze mnie uratowaliscie... a tak w ogole, to byłam dzis u spowiedzi...i postanowiłam modlic sie za tą jędze sasiadkę.Ksiądz kiedys mówił,ze to najlepszy sposób na odwrócenie kierowanego wobec nas zła... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:17 Balbinko- 12 pał??? tak zaraz na początku roku??? oj niedobra jesteś.. Marudko i Zuzko - witam po wakacjach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:16 I znów poczytałam co naskrobałyście. Widzę że moja prośba została olana.... szkoda... wiem ze takie "ciumcianie" na forum może być mdłe, ale bez przesady!!! Juteczko-oj nie wiem czy fajnie miec takich kolegów... on ciągle ma nadzieję - i to mnie ęczy. bo wolałabym żeby traktował mnie tak jak ja jego. Co do wyjazdu to już postanowione.. ale myślę że jeszcze bedzie okazja żeby się spotkać. Marudko-jeżeli przyjade to oczywiście muszę zobaczyć na żywca twoją kolekcje magnesików i wypic pifko które obiecałas mojemu małżowi )) Biedna Abie - jednak musi miec operację... I bebelek nadal bez łączności ze światem.. Kochana! buziaki dla ciebie. Pewnie czytasz te wszystkie posty i szlag cie trafia że nie możesz do nas napisać. A mężuś kochany tylko kopiuje posty i donosi ) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:24 Erga, słowo daję,że nie zamierzałam juz się odzywać.Obiecuję,że już nie zabiorę głosu na wiadomy temat, nie mam nic do dodania. No... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:24 Dobry wieczór e-laski! Dziś znowu biegałam, trzeba było uprać pieluchy bo marcel wszyskie albo osikał, albo puścił na nie pawika; Potem odwiedzilismy koleżanke, która 2 dni po mnie urodziła bliźniaki... jedno z nich umarło i to wiedziałam od poczatku, alre nie wiedziałam co z tym drugim i wczoraj do mnie sama zadzwoniła, ufff!!! przywieźli juz go do domu i Mały Bartus ma sie dobrze, tyle, ze miewa bezdechy, ale rozwija sie prawidłowo. Tylko jest taki malutki... a tylko 2 dni róznicy. Bartus ma 2 kg.Tak się cieszę, ze udało sie go uratowac. Czyli mam kolejna koleżanke do spacerków. Chyba nie wyrobie na nogach)))) Dzieki dziewczyny za zyczenia dla Marcelka, ja go od was codziennie całuje i ściskam. Marudko, Hortiko dziekuje wam za sliczne fotki. Maruda, witaj, ale świetnie wyszło to zdjęcie z nurkowania, rewelacja!!! Nie ma to jak porzadnie wypocząć! Hortiko, ta fotka jak twoj synek jest goły... jejku, ale mi przypomina mojego)) Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:33 Gwiazdeczko, no co Ty? Po pierwsze, każdy z tego forum swoje już przeżył bądź niestety ciągle przeżywa. Po drugie, każdego problemy sa tak samo ważne. Najważniejsze, że Twoja Malutka zdrowo rośnie! Melba napisała prawdę, Elizka jesta naszą nadzieją. Melbuś, wiem... i ściskam mocno. Marudka, Ty naprawdę nie masz za co przepraszać, ja się naprawdę cieszę, że choć tę godzinke udalo się nam spędzić!!! Widziałam dokładnie pasażerów drugiego samochodu i po ich minach zdązyłam zauważyć, że im się już do domu spieszy) I się zastanawialiśmy z M, jak Wam się udało wyrwać na tę godzinkę do nas)))A autobusy tego dnia były nawet puste, dwadzieścia parę minut i byliśmy w hotelu. Jeszcze zdązylismy Dioklecjana zaliczyć Jutka, trzymam mocno kciuki!!!! Zobaczysz sama, jakie to fajne)) Jak ja lubie ten moment, gdy sąd do mnie Pani Mecenas mówi i moje słowa protokołuje. I jeszcze przesłuchiwanie świadków))) I ta radość, jak sąd podając ustne motywy rostrzygnięcia twoje argumenty przytacza..... Balbinko, no właśnie ten jego wzrok to jakiś dziwny jest, przecież on się zorientował, że okularow na nosie nie ma po co najmniej 10 min. I oczywiście resztę dnia, jak byl za kołkiem, to narzekał, że nie widzi Teraz to on nie będzie nic widział w sklepie z koszulami, bo ja mu nic nie kupię! Biedna Abie, to chyba coś w związku z nerwami w rękach, tak? I ucałujcie ode mnie wszystkie Pocianiątka I juz musze iść spać. Jestem wykąpana, wysmarowana czymś się tylko dało, maseczka juz się wchłoniła.... Teraz jestem tak samo piękna jak mój ślubny))) Tylko co mi z tej urody, przed badaniem z seksu nici. I proszę, niech jutro nie będzie śladu po kłótniach na Pocianie.To nie te forum..... Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:05 Wróciłam dopiero teraz, bo był bankiet dla Irenki Kwiatkowskiej-94 latka!!!! impra była full wypas, a potem jeszcze ostatni!!!!!!! raz do pieska, czy wyobrażacie sobie, że oni nam kazali przyjechać, i już byli w domu jak dotarliśmy z teatru i pomimo tego wyszliśmy... Widzę, że było nerwowo i ostro! nie będę rozgrzebywać tematu, bo wszystko już zostało tutaj powiedziane! epitety były, i obiektywnie jestem w szoku, gdyż po raz pierwszy ktoś sobie pozwolił na tego typu teksty na naszym forum.... przykre to..... Erguś, za dwa tygodnie w piątek mam tylko lekcje, więc czekam na Ciebie)))) Witam Marudzię i dziękuję za zdjęcia, zaraz pójdę sobie pooglądać!!!!! Jutka, jutro trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:10 Marudzia, zdjęcia boskie)) ja też chcę do ciepełka!!!!!! już teraz!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że u Abie będzie wszystko dobrze.... martwię się.... Cytruś, czyli szał na imiona wystartował pełną parą)) Jaaniu, no pewnie że już niedługo będziesz lecieć po ciuszki Moja koleżanka, dzisiaj już mi zaproponowała spódnice ciążowe)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:18 Fantaisie, doszedł mou sms? Cytrusiu, Kalina tez mi się bardzo podoba Abie... Chyba to nic powaznego z tymi raczkami, jak ona sobie z dzieckiem radzi??? Zuza, Witam po wakacjach, świetnie, ze mogłyście =sie z Marudka spotkać w tak pięknych okolicznosciachy przyrody Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:22 Tycjuś doszedł) jak właczyłam w czasie przerwy do przyleciał do mnie, przepraszam, że nie odpisałam ale nie wyrabiałam się.... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:30 Monia...a mój??? I trzeba im chyba rachunek wystawić..skoro sie plują...Kurde, ile to niewdzięcznosci po swiecie chodzi...wrrrr Trzeba im tez uswiadomić,ze wy z braku kaski nigdzie nie wyjechaliscie a tu...fiiiiuuuuu dla ich kaprysów część jakiejś waszej wycieczki przelecialo... a teraz zmykam do łóżeczka, bo jutro budzik o niemiłosiernej godzinie zadzwoni... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:32 Balbinko Twój tyż Ja już nic nie mówię.... ale dwa tygodnie żyliśmy w jakimś zawieszeniu ale całe szczęście to już za nami))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:12 Ło...fantazyjna, alez bankietowałas))A z Irenki nadal kobitka z klasa no nie??? dobrze,że ostatni raz do pieska...i powiem szczerze,ze sa nieludzcy i bez sumienia!!! Kazałabym im sie bujac,oni was po prostu nie szanują.A do opieki nad pieskiem...gdy beda w Indiach...to niech sobie innych szukają i juz!!!Pawełka mi szkoda((( Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:16 Balbinko, ja się tylko zastanawiam co oni nam demonstrują??? bo to nie jest normalne.... P. nosem się podpierał.... w sumie przejechaliśmy paliwa za ok.1tyś!!!! I na pewno na Indie muszą sobie poszukać kogoś innego! niech jeździ braciszek, mieszka bardzo blisko(4 przystanki)! ja w listopadzie naprawdę nie dam rady! Gdyby pojechali w wakacje... ale wrzesień to ciężki miesiąc, jest rozruch we wszystkich moich miejscach pracy... Gviazdeczko, nie martw się kochana! pieniądze raz są, a raz ich nie ma i tzreba to cierplwie przeczekać, ja nadal czekam A masz cudowną córeczkę i razem zawsze osiągnięcie to co chcecie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Dobranoc:)))) 18.09.06, 00:37 Idę spać, zasypiam na siedząco buziaki i kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Dobranoc:)))) 18.09.06, 08:13 witam w poniedziałek!! Melbuś-buziak!! Fantaisie, Marudko-oj kusicie, kusicie. psychicznie nastawiam się na piątek ) A czemu ja nie mam zdjęci od Hortiki?????? przeslijcie mi plizzz!! marudko-cudnie wyglądasz!!!! A czy ta ładniutka brunetka to Zuza????? Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Poniedzialek 18.09.06, 08:15 Oo, widze, ze ja dzisiaj pociana otwieram! No to prosze, zeby od dzis juz zaden post na wiadomy temat nie ukazal sie. Balbinko - w tym snie to normalnie probowalismy Cie zabrac, ale gonili nas! i to z ochrona! ;-D I masz racje, z ta sasiadka - a moze przyniesie efekty? Jutka - trzymam kciuki! i za Abie tez - szkoda, ze musialo sie to skonczyc operacja... dobrze, ze nie jest muzykiem... Fantaisie - dobrze, ze akcja pies sie wreszcie zakonczyla... a co do bezczelnosci to nie mam slow. Gviazdeczko - sciskam mocno! niech smutki odplyna w sina dal!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:19 ja tez witam w poniedziałeki pomykam do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:25 Potwors - chyba cię wyprzedziłam hihihi Miłego dnia wszystkim zyczę! lecę parzyc kawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:35 Witam. I melduje ze wszystko mnie dzisiaj boli i w kazdymmozliwym miejscu mnie cos kluje albu uwiera Przeczytalam wczoraj wieczorem wszystkie zaleglosci weekendowe, ale szczerze mowiac nie chcialo mi sie pisac. Milczec trudno, a dodawac cos od siebie nie ma sensu. W dzisiaj tylko dodam ze dzisiaj mi sie snilo forum (pierwszy raz), ale wlasnie takie sklocone W Kazimierzu bylo bosko - jak tylko zrobie porzadek ze zdjeciami to Wam wysle pare od dawna obiecywanych brzuchow A tymczasem milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Poniedzialek 18.09.06, 09:35 Jeśli chodzi o karmienie to dorzucę swoje 3 grosze jeśli maleństwo po jedzeniu ładnie śpi parę godzin, nie marudzi, nie szuka piersi tzn. że się najadło. I jest tak jak napisała Tysia czasem wystarczy 10 min a czasem trzeba 15 czy 20 żeby się brzdąc najadł. A czasem też jest tak że jak się najadł i jesteś pewna że nie jest głodny, to znaczy że jest niedosspany Wtedy trza dać smoka do buzi i malec jest spokojny Tycja i bardzo mnie cieszy, że z Marcelem się zgrywacie tak dobrze. Chumpsiku – trzymam kciuki za rok!!! I tak jesteś dla mnie wielka Misia-ma lasagne ze szpinakiem … mniam, mniam…. a Ja na diecie buuuu….. Ale jak Balbinka pisze o serniczku to ślinotoku dostaję – a sterniczka mogę jeść Erga widzę jedną nogą już u męża Ja myślałam że Ty „w kontakcie” netowym z nami będziesz Fantaisie – po pierwsze buźka duża *** jesteś niezastąpiona ) Buciki jakieś szłowe musza być skoro na 10 rocznicę poznania się. Marudo Ja chcę oglądać zdjęcia z CRO w Wawie… tylko troszkę daleko mam Ale na tych co przesłałaś to cudnie wyglądasz i widoczki przepiękne… My już cieszymy się na wakacje (te za rok oczywiście). Cytrus dwie dziewczynki ale super!!!!! I pisz kochana jak najwięcej co u Was słychać * Już miałam nadzieję, że u Abie jednak się poprawiło z ręką… a tu operacja będę trzymać kciuki – mocno!!!!! Zuzka cieszę się ogromnie że już wróciliście. I ściskam Cię mocno!!!! Już niedługo będę przykładała rękę do twojego kotłującego się brzusia… zobaczysz * Gviazdko – nie wypisuj nam że bzdury piszesz!!! Kochana czasem takie rzeczy nas dobijają – nie posprzątany dom, ciągłe wydatki… ciężko czasem się uporać z tym co mamy się na głowie. I jest tak jak piszesz masz swój największy skarb przy sobie i to jest ważne, reszta się poukłada… ale pisz o tym co ci ciąży na serduszku, bo to pomaga takie wygadanie się Pitu_finko – czekam niecierpliwie na zdjęcia małej Zosi w brzuszku. A nam Nulka zaraziła katarem Szymka biedny charczy mu w nosku… więc nie obejdzie się bez „mechanicznego” oczyszczania noska – ale będzie wrzask I zjadałam zupę neapolitańska i małego cosik opsypało… ???? przecież to rosół ze śmietaną, więc co??? Ehhh… wyłączyłam z diety zostaje teraz rosołek, gotowany kurczaczek itp. Zdjęcia Szymka Wam wyślę jak film wywołamy i B. zeskanuje - obiecuję!!! I przykro mi z powodu epitetów na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 09:39 Kurcze z tym karmieniem miało być że niedossany a nie - niedospany (( Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 09:53 witam i ja w poniedzialek z pracy ( wczoraj mnie M od netu odlaczyl bo chora jestem - zatoki jak zwykle ( i dlatego tak zamilklam Za Jutke trzymam kciuki mocno! poradzisz sobie! i szkoda faktycznie ze sie nie spotkalysmy w stolicy ( Tatanke sciskam ) Antus * za wczoraj ) Melbunia KOCHAM CIE, wiesz??!!!! ) Ergunia ty sie pod piwko meza nie podlaczaj!! dla ciebie bedzie drugie!! a kolekcja magnesow rozrasta sie ) dzis dostalam nowe dwa!! zapraszam jeszcze raz serdecznie!! powiedz tylko kiedy masz zamiar nas nawiedzic?? Chrumpskik dla mnie i tak jestes genialna, bez wzgledu na wyniki egz!!!! i wiecej nie wiem, ide sprobowac wysmarkac nos ( Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:00 Marudzia - chyba niedawno coś miałaś z zatokami, co? paskudy!!! Kuruj się kochana szybko! Wiecie ile czekałam na nowe prawo jazdy? 10 dni - z dostawą przez kuriera do domu. W szoku byłam - bo mówili że miesiąc będę czekać,a tu taka niespodzinka to mogę furą teraz pomykac po mieście... tylko że teraz to Ja z wózkiem na spacerki będę biegać a nie do autka Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:09 ania szkoda malenstwa ale tak to juz jest ze starsze zaraza mlodsze. czekam na zdjecia zeby uzupelnic prezentacje. marudzia witaj po urlopie gwiazdko czasami sa gorsze dni ale tak to juz jest a finansami sie zabardzo nie przejmuj wszystyko sie ulorzy. moja amelka cos zaczela sie bac odkurzacza kiedys jak tylko zaczynalam sprzatac to ona zasypiala a teraz jak tylko wlacze odkurzac zjest straszny placz no i jak ja mam sobie mieszkanie do porzadku doprowadzic. wczoraj byla wspaniala niedziela pojechalismy na dzialke do chrzestnego amelki alicja sie wybiegala a amelka tez pieknie tam spala. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:34 Przeczytałam i starałam się zapamiętać,ale kiepsko mi idzie. Gazeta coś mi sie wiesza i siedze od 8 nie mogąc nic napisac. Jedynie zdjęcia udało mi się do Was posłać. Jestem dzisiaj nieprzytomna, bo nie spałam do 4 nad ranem, a od 8 telefon się rozdzwonił i koniec spania. Napisze tylko info dla Fantaisie - są już szczepionki na grypę. Ja już zakupiłam dzisiaj dla całej rodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:46 Marudko-w grę wchodzi jedynie piątek za półtora tygodnia... Ale nie obiecuję - nie wiem jak będzei u mnie z czasem. Nie wiem jak ja się wyrobię z tymi przygotowanaimi... kurcze cały czas myślę że nie zdążę.. tyle spraw na głowie.. ech - mogłam lecieć samolotem i 1 dzień by wystaeczył. A tak to remonty, wymiany, sprawdzanie, przeglądy, ubezpieczenia, promy, mapy, częsci zapasowe.. ech - mój chłop by sobie z tym nie dał rady.. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:52 Erguś - dzielna baba z Ciebie Marudko - a Ty w pracy jestes z tymi zatokami??? Odezwij się Kochana Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:56 Ergunia, zdazysz, zdazysz, to tylko tak wyglada. ja w kazdym razie na ciebie czekam!!! z piwkiem ) Tatanko ano w pracy, niestety i juz mam kociokwik Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 11:08 witam w poniedziałek, drugi dzień po urlopie w pracy, roboty masa, a ja zasypiam na siedząco... Jak się nic nie wydarzy, jutro o 8 rano mam się stawić na IP na Polnej i powiedzieć paniom, że ja na hsg.... Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 11:30 Witam! Ale sobie pospalam! Zuza trzymam kciuki za jutro! Marudko, dziekuje za zdjecia. Super, szczegolnie to gdy nurkujesz! Wspolczuje mlynu w pracy. Monia, ciesze sie ze atrakcje z psem skonczone. No ale ze wczoraj wam kazali przyjechac, zgroza! A jak ty sie czujesz, jak glowa i plecy?? Erga, poradzisz sobie ze wszystkim! Tylko musisz do tego spokojnie podejsc, zaplanowac sobie wszystko. Anialm, fajnie ze sie pojawilas! Biedny Szymeczek z katarkiem. Mam nadzieje, ze i jemu i Nulce szybko przejdzie. Tatanko, masz super brzusio. A czy ty tez sie bedziesz szzepic na grype?? Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:28 Hej laski! Dziś nastrój mój dużo lepszy, bo jak tu nie być szczęśliwym patrząc na leżącą obok roześmianą i rozgadaną buzialkę mojej rudziutkiej córeczki?!! Macie rację, że pieniążki to nie wszystko, tyle, że ciągle się martwię co będzie jak wyskoczą nam jakieś nieprzewidziane wizyty lekarskie Elizki, taki ze mnie już typ "zamartwiaczki"... Tak sobie pomyślałam, że po prawie roku wyślę Wam znów pozytywne wibracje i mnóstwo fluidków ciążowych, niech złota polska jesień będzie bardzo płodna dla staraczek!!! **************************************************** Erguś, postanowiłaś już coś w związku ze zmianą fryzurki przed wyjazdem?! I czy wybierasz się do W-wy nim opuścisz nasz kraj??? Marudko, dziękuję ślicznie za zdjęcia!!! Promieniejesz na tych fotkach, a najbardziej podoba mi się to samo co Jutce czyli Ciebie-nurka, jest extra! Jutko, trzymam kciuki za rozprawę na wyjeździe! Na pewno pójdzie dobrze i już niedługo będziesz pisać jak Zuza o super uczuciu na sali rozpraw! DD Zuza, ściskam serdecznie panią mecenas (nie wiem czy to się dużymi pisze?!) Balbinko, widzę, że poszłaś na całość z tymi pałami, ale rozumiem Cię doskonale! Chrumpsiku - skromnisiku, jesteś wielka!!! Szczerze mówiąc to chyba umknęło mi, że Ty dopiero od roku jesteś w Italii, jeju, podziwiam Cię i już trzymam kciuki za przyszły rok! Fantaisie, nie zgódź się na ten listopad i już!!! Tym bardziej, że braciszek mieszka dużo, dużo bliżej!!! Pomyśl kochana o sobie, o Was, o Waszym dzidziusiu! Aniulm, Tysiu, Horticzko, Megi, uściskajcie Waszych słodkich panów (tych mniejszych przede wszystkim! ) Coś jeszcze chciałam, ale mi z główki wyszło... Aaa, dzięki, że nie wkurzacie się na moje smęcenie, czasem muszę się komuś wygadać, pomarudzić..., jesteście wspaniałe, wiecie?!!! Buzialki poniedziałkowe!!! Uciekam do szkółki (mam trochę do xerowania...) papapa m. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:41 Alhea - szczepioni zamówiłam dzisiaj i będę je miała za tydzień. Za dwa idę do mojego gina na kolejną wizytę i zapytam się go co o tym myśli. Jak powie, że nie, to sobie odpuszcze. Wolałabym jednak zaszczepić się, bo mój P. ciągle po szpitalach i przychodniach lata a Bóg jeden raczy wiedzieć co do domku przytarga. Jak będę wiedziała jaka decyzja gina to Ci napiszę. Chyba, że wcześniej do niego zadzwonię, to dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:47 Tatanko, podobno w 2 i 3 trymestrze mozna sie szczepic, ale i tak mam dylemat. Ciekawe co twoj gin na to powie. Ja zapomnialam zapytac polozna. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:52 Jestem ledwo ciepła. Od wczorajszego wieczora z nosa mi cieknie ciurkiem i zatoki mnie tak nap..., że ledwo na oczy patrzę. Erga, ja cię i tak podziwiam, że w taką podróż sama się autkiem wybierasz. Ja bym na pewno leciała samolotem. Gviazdko, rozumiem cię, bo ja też się zawsze o wszystko martwię, ale będzie dobrze. Zawsze wszystko dobrze się kończy, tylko po drodze tyle nerwów... Masz wspaniałą córeczkę, kochającego męża - poradzicie sobie. Balbinko, jak często te dyktanda robisz? A może to inna klasa? Chrumpsie, pochwal się, ile punktów dostałaś z biologii? Nie dostałam zdjęć ani od Marudki, ani od Tatanki. Buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:00 YskYerko jak to nie masz moich zdjęć???? Już lece wysłać, ale byłam pewna, że do wszystkich poszły.... Przepraszam i nie pominęłam Cię z premedytacją Altheo - tak sobie myślę, że skoro dzisiaj kończę 11 tydzień, to za dwa tygodnie mogłabym się zaszczepić. No nic poczekamy na opinię gina Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:04 tatanko-już 11 tydzień??? jejciu-jak ten czas leci!! Ale cudny brzusio!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:10 Tatanko, jakieś cuda się dzieją. Mail doszedł, ale bez załączników. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:15 No to spróbuję jeszcze raz załączyć. Musisz tylko uzbroić się w cierpliwość, bo to troszke potrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:18 Mam Tomka!!! Ale on śliczny!!!! To i ja spróbuję wysłać zdjęcia Tatanki do Gviazdki i Yskyerki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:19 Na razie i tak muszę wyjść z domu, więc obejrzę sobie zdjątka po powrocie. Może od Ergi dojdą. Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
niusia5 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 11:42 Witam dziewczyny, Od 4 miesięcy staramy się mężem o pierwsze dziecko. Ostatnia @ była 1go września, juz po owulacji, przytulanka były, a tu nagle coś mnie lekko swędzi. Poszłam do gina i mam jakąś infekcje. Powiedziałam że jestem w trakcie starań, ale dała mi i tak jakies leki "sterovag" dopochwowo i "flumycon" dla męza doustnie. Czy myślicie ze ten cykl jest spisany na straty, czy moze urodzić się z tego jakas fasolka? Bo czytając inne wątki to ponoć jak się przypęta jakas infekcja to nici ze starań, ale u mnie jest delikatna, a poza tym juz po staraniach. Mam czekac na dwie kreski za tydzień czy sobie darować? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 11:57 Zuzka-kciuki już zaciskam!!! Althea-planowanie to moja specjalność ) A mąż twierdzi że to nadgorliwość... on zawsze wszystko na ostatnia chwilę. Witam nową koleżankę Niusię - myślę że zawsze jest szansa.. nic tylko cierpliwie poczekaj. U mnie @ nadal nie ma - wkurzam się na maca - i lecę dziś do apteki po duphaston.. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 11:57 miało być "na maxa" a nie "maca" ) Odpowiedz Link Zgłoś
gviazdka3 Re: nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 12:05 a ja nie mam Tatankowego brzusia... Olu, podeślesz?!?! Proszę ładnie! I już na serio idę do tej szkoły (dopiero teraz się ubrałyśmy, wcześniej było papu, mycie włosów i takie tam!) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 12:09 Erguś zdjęcia poleciały. Gviazdko to ja nic nie rozumiem.... Czy ktoś jeszcze nie ma zdjęć??? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 12:12 Erguś - strasznie szybko poleciało te 11 tygodni.... Zobaczysz, że i u Ciebie niedługo będzie czas przez palce przeciekał. Coś czuję, że ten wyjazd będzie dla Was owocny!!! Szkoda, że @ sama nie przylazła.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 hahah - dzięki - mam Tomka razy 3 18.09.06, 12:14 dzięki Tatanko, Gviazdko i Yskyerko )) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:22 Jejku, ale się rozmarzyłam! Byłam tam w czerwcu, a wydaje się, jakby wieki minęły. I powtórzę się: zdjęcie podwodne jest niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:30 Zdjęcie podwodne-rewelacja!!! Marudko-czy to jakiś specjalny aparat do zdjęc podwodnych czy po prostu wodoodporny pokrowiec??? Chyba sobie to zdjęcie dam na pulpit - tak mi się podoba P Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:32 Ergunia mamy obudowe podwodna do naszej cyfrowki, mozna z nia zejsc na 30m. na tapete o MATKO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:33 DDD Nosz mordka mi się śmieje jak na nie patrzę ) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:31 sa jeszcze bardziej niesamowite zdjecia z pod wody i z nad niej, zapraszam... Anialm wcale nie masz tak daleko, nie wyglupiaj sie, Nula i Szymek do autka i ... Zuza trzymam kiucki za jutro!! sciskam )) a M ucaluj Tatanko ale masz malutki brzuszek!! sliczny dzieki za fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:34 ojej - przyślij!!!!! A gdzie taką obudowe można kupić??? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 13:27 Ergus my kupilismy od razu z aparatem, promocja byla. w sumie do wiekszosci aparatow sa obudowy, ale to spory wydatek, prawie cena apartu Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:48 Czesc Lasencje Oj, goraco bylo nie tylko na dworze... Tycja, Horitka - jezeli chodzi o laktacje to ja dorzuce jeszcze swoje 5gr. Sprobujcie zarzywac 1 lyzeczke mielonego kminku - to wspomaga laktacje. Horitko, czy moge prosic o zdjecia Tomusia? Tycja, no no - Marcel to juz wielki chlop! Niedlugo dogoni Mikiego Gwiazdko, rozumiem Cie doskonale... niestety w zyciu tak bywa - nigdy nie ma tak zeby bylo doskonale. Trzymam kciuki zeby sytuacja poprawila sie jak najszybciej. I wycaluj swoja Ksiezniczke od e-cioci i e-kolezanki Marudko, dolaczam do Jutki - rzeczywiscie w wodzie wygladasz jakos tak jakbys byla calkowicie wolna! Super fotki Prosimy o wiecej jak sie da oczywiscie Jutko, trzymam kciuki za dzisiejsza rozprawe! Monia, ciesze sie, ze zakonczyliscie juz sezon psiarni Swoja droga ciekawe czy tesciu zwroci Wam kase i jak zareaguje na info o listopadzie... Melbus - trzymaj sie dzielnie! No wlasnie - mysle o Bebelku juz od dawna - od bardzo dawna... niech sie w koncu kobieta odezwie!!! Stesknilam sie bardzo! I Sabinka jakos ucichla... Biedna Abie, mam nadzieje, ze reka bedzie szybko sprawna! No i za Wam sie stesknilam... i juz bym sie chciala z Wami spotkac. Moze przy kolejnym spotkaniu - przynajmniej na chwilke...? zobaczymy jak mala bedzie sie zachowywac. aaa, Tatanko - brzuszka jeszcze nie widac! Jak ogladam swoje zdjecia z tego okresu bylo dokladnie tak samo, a czulam sie jakbym juz pileczke duza miala... Super, ze prace w domku ida pelna para. Nie pamietam czy mowilas ale na kiedy planujecie zakonczenie budowy? Czyli na zewnatrz pozostaje zrobic tylko tynki i elewacje i juz??? Ale byloby super I nie wiem co jeszcze chcialam... moze mi sie przypomni zara Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka mam brzuszek i domek - podwójnie :) 18.09.06, 12:32 Dzięki, dziewczyny! Śliczności! Jedno i drugie, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: mam brzuszek i domek - podwójnie :) 18.09.06, 12:36 Marudko - ja jutro prześlę Ci zdjęcie takiego brzuszka nie z 8 rano a z 8 wieczorem. Strasznie mi go wywala, a wzdęć nie mam, bo cały czas na probiotykach jadę.... Taka jakaś natura tych naszych brzuszków, że sobie rosną w dzień a w nocy się kurczą Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Nowy wątek!!!!! 18.09.06, 12:36 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=48798504 Odpowiedz Link Zgłoś