Dodaj do ulubionych

Podczas złotej jesieni Pociany buszują:)))

13.09.06, 23:27
Wskakujciesmile))
Obserwuj wątek
    • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 13.09.06, 23:32
      Jestem! Tycja, a nie myślałaś o jakichś snajperach? Przecież teraz połowa
      allegrowiczów chyba z tego korzysta, żeby przebić w ostatnich sekundach.
      • balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 00:01
        Fantazyjna, dzięki za nowy wateczek!!!

        A ja juz plan na dzisiejszy dzionek w 100% wykonałam...moge iśc z czystym
        sumieniem do łóżeczkasmile)) Niestety, znowu 14 pał a tylko jedna piąteczkasad((

        Fantazyjna...będe o tobie myślała, gdy sie zwlokę z wyra...tez o 5.30sad((

        Yskierko, pamietaj raniutko dzwonisz!!!

        Dobranoc...jutro mam przekichany dzionek...wracam dopiero po 17...wrrr

        • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 00:25
          Pamiętam, już sobie budzik nastawiłam. Mam tylko nadzieję, że potem
          będę pamiętać, kiedy i na którą się umówiłam, bo o tej porze mój umysł
          jeszcze śpi.
          • cytrusowa Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 08:19
            jestem.
            zaraz wyruszamy na badanie polowkowesmile
          • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 08:25
            witam się na nowym wątku

            ja tak na razie na szybko. Napiszę co mi doktorek powiedział wczoraj. Otóż
            byłam zadowolona po wizycie bo miły był, nie musiałam się o nic prosić i nic z
            niego wyciągać. Spytał ile cykli się staramy, uspokoił mnie i powiedział, ze
            nie ma sie co jeszcze martwić. Badania które robiłam były ok, cytologia też.
            Mam myć ręce po kontakcie z kotem, myć owoce i warzywa, nie jeśc surowego mięsa
            bo nie chorowałam na toxo. Żeby mnie jeszcze uspokoić kazał zrobić prolaktynę a
            męża wysłał na badanie nasienia. No i pytał czy P. pali bo to moze osłabiac
            nasienie. Więc jeśli jego wyniki wyjdą kiepskie to papieroski idą od razu w
            bok. Mówił jeszcze o chlamydii ale powiedział żeby się jeszcze wstrzymac bo to
            drogie badanie i na razie nie widzi wskazań do robienia bo w sumie krótko się
            staramy. I powiedział jeszcze, ze jak byłam w kwietniu to akurat miałam owu i
            widział pęcherzyk ale mam teraz jeszcze przyjść na monitoring za 2-3 dni to
            popodglądamy co tam sie dzieje.
            Tak wiec generalnie jestem zadowolona po wizycie. P. musi się umówić na to
            badanie nasienia, we Wrocku robią w 2 miesjcach, na początku tygodnia będzie
            tam dzwonił bo dziś jedzie na jakąś impreze integracyjną z pracy.

            No to tyle na ten temat. To tak dla zaiteresowanych bo chyba Balbinka o to
            pytała. Acha, i powiedział, że z jego doświadczenia jego pacjentki po 6 cyklu
            najczęściej zachodzą, a ja 6 teraz zaczelam więc wszystko przede mną smile
            zobaczymy

            Yskyerko - wizyta bara Franciszka umówiona?

            na razie tyle, zmykam, pa
            • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 08:25
              cytrus trzymam kciuki smile
              • pitu_finka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:09
                Jaaniu, bedzie dobrze. Ja zaskoczylam w siodmym cyklu, a tez juz sie zaczynalam
                denerwowac.

                Cytrusiu, ja tez trzymam kciukasy. Dawaj nam znac co tam u dzieci jak wrocisz.

                A tak poza tym to witam i melduje ze ja na aukcjach Allegro korzystam ze Snipa.
            • althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:48
              Jaaniu, ciesze sie ze trafilas do konkretnego lekarza. A 6 miesiecy to naprawde
              nie jest duzo. Nam sie udalo w 9 cyklu, kiedy moj M. byl juz nastawiaony na
              invitro.
              • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:02
                na razie to jestem zadowolona z wczorajszej wizyty, zobaczymy co będzie dalej.

                Balbinko - ty jesteś postrachem chyba w tej szkole, co? wink
                a męzusia zagoń do prasowania - a jak mu sie nie chce to niech w pogniecionym
                chodzi smile zbuntuj się - i tak wystarczajaco dużo w domu robisz smile pranie,
                gotowanie, sprzątanie. Gospocha z Ciebie całą gębą - na rękach Cie powinien
                nosic.

                A ze mnie dziś słomiana wdowa bo P. pojechał się integrowac, mam wrazenie że
                już to dzis pisałam.....skleroze mam... no i na śmierć zapomniałam go Olu
                zapytać o to czy będzie w domu 9.10. Ale myśle, że tak, no chyba że wypadnie mu
                jakis wyjazd służbowy bo często z dnia na dzień sie o tym dowiaduje. Jak wróci
                to z nim pogadam.

                Coś mnie głowa zaczyna bolec....
                • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:04
                  właśnie - co u Potwors? bo moze to "już za chwileczkę, już za momencik..."?? smile
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:41
        hahaha-Tysia-u mnie w domu całkowite uzależnienie od bąbelków!!! Mnie się już
        znudziły-dochodzę do 200 lub 300 tysięcy i mam dość. A przez bąbelki nie mam
        chwili spokoju we własnym pokoju!!

        Feromonko!!! to super!!!! czyli nie musicie odkładac staranek smile))
    • iw.75 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:11
      fantaise dzięki za fotki waszej "bestii" - wesoły z niego psiak smile
      jakos ostatnio nie mam sił na aktywny udział w waszych pogaduszkach ale cały
      czas staram sie podczytywać.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:45
        i ja jestem zwolenniczką ciuszków z drugiej ręki - dla mojego bratanka kupiłam
        już całą reklamówkę smile)) są śliczne!!!]

        Cytruś-trzymam kciuki-melduj się zaraz po badaniach!!
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 09:47
        i jakiego cudnego psiaka mam na skrzynce!!!
        dzięi Monia!!
        • kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:14
          Czesc,
          na razie szybko to na 11 odwoze Olke do szkoly.

          Feromonkosmile)))))))))))))))

          Jaaniusmile)))))))))))))))))))))Mowilam ze bedzie ok!

          Balbinko ty nie masz lirosci nad tymi dzieciatkami. 14 pal!!!!? Oni naprawde sie
          nie ucza czy jestes taka wymagajaca?

          Monia po powrocie odplam skrzynke, mam nadzieje ze fotki beda?smile

          Pitu_finko moje corki jechaly w 70% na darowiznach. A Isia to w ogole miala
          rzeczy po Oli. Ale niestety gdzies od dwoch lat juz wybrzydza.

          Witaj Misiu! Wakacje super choc z przygodami, ale potem byly straaaaszne stresy.

          Cytrusiu trzymam kciuki.

          Juz zdieciatko mnie wola to lece.
          Kasia
        • chrumpsowa Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:15
          I ja sie witam. Finko zaimponowalas mi smile))) Masz bardzo zdrowe i madre
          podejscie! smile)))))) Kilka moich znajomych kupilo wypasione wozki, a potem je na
          sile chcieli sprzedwac, bo cos im nie pasowalo...

          Cytrus daj koniecznie znac jak bylo na polowkowym wink

          Jaaniu na pewno Wam sie juz wkrotce uda! No i fajnie, ze jestes zadowolona z
          doktorka wink

          A ja nadal sie bawie w babysitter - nie wiem czy pisalam, ze znajomy mial
          operacje... No wiec nie mam za bardzo jak z Wami pisac i Was czytac.

          Potwors jak wyglada sytuacja u Ciebie?!!!!

          Fantaisie mi sie piesek b. podoba, ale rzeczywiscie musicie sie niezle
          nameczyc, by on sie wybiegal no i te dojazdy do niego...

          Kasiu ciesze sie, ze dziewczynki swietnie sobie radza! Iza na pewno sie jeszcze
          nie zadomowila i za jakis czas mam nadzieje, ze z usmiechem bedzie szla do
          szkoly smile

          Pozdrawiam
    • althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 10:42
      Witam!

      To ja jestem jakas sierota allegrowa, bo ja o takich cudach do przebijania nie
      slyszlama. Ale w ogole narazie tylko ogladam.

      balbinko, nie masz za grosz litosci!

      fantaisie, jak plecy? Lepiej cos?

      cytrusia, trzymam kciuki za USG. Moze sie w koncu dowiecei co drugie
      cytrusiatko chowa miedzy nogami.

      chrumpsowa, ja tez czasami zajmuje sie mala dziewczynka. Nastepny dyzur chyba w
      poniedzialek.

      Dzisiaj mam wizyte u poloznej. Moze posluchamy serduszka.
      • ma_ruda2 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:04
        WITAM!!!!!!!!!
        korzystajac z uprzejmosci kolezanki melduje sie na forum smile) wypoczeta, opalona
        i chyba szczesliwa!! no i steskniona za wami!! net bede miec dopiero w
        niedziele wiec postaram sie odezwac smile
        dziekuje Ant i Tatance za kablowanie!!
        buziaczki smile)
        • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:06
          no Marudzia!!!!!!!!!!! witamy smile
          ale fajnie ze sobie odpoczęłas, kurcze jak to szybko zleciało!!!!

          jak tam - spotkanie z Zuzą doszło do skutku?
        • althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:15
          Marudka, fajnie ze jestes! Super ze wypoczelas!
      • kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:07
        Juz jestem.

        Fantaisie moze sprobuj naproxen. Dobrze ze jest ten pies to mozna na kogo
        zwialic winewink)I Caluje Cie Slonko.

        Grazynko czy to cos powaznego?

        To sie dopisze do statystyki. Reczniki i zmywak zmieniam co tydzien, scierki co 2-3.
        • kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:14
          Marudziasmile))))))))))))) Super ze juz jestes i najwazniejsze ze szczesliwa!!!

          Monia napisalas "piesek" hahasmile) To niezly kawalek psa, wcale sie nie dziwie ze
          Cie kregoslup boli.
          • kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:15
            I mialam zapytac Yskyerko udalo sie rano?
            • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:38
              Witajcie. Chyba się dziś nie wyspałam...

              Z tych nerwów, że mam się umówić o 7 do brata Franciszka, budziłam się nad
              ranem co pół godziny z przerażenia, że zaspałam. Nie jest to dobry objaw.
              Oczywiście zadzwoniłam, odebrał przesympatyczny brat Arkadiusz (jeśli dobrze
              zapamiętałam, bo to środek nocy był), który miał tak niesamowicie spokojny i
              ciepły głos, że od razu jakoś optymistyczniej spojrzałam na świat. Może ci
              braciszkowie wszyscy są tacy? I jestem umówiona na przyszły czwartek na 10:30.

              Jeśli potrzebujecie jeszcze coś z ich apteki, dajcie znać, to kupię, a potem
              będziemy się umawiać na dostawę.

              Jaaniu, fajny doktorek to połowa sukcesu.

              Cytrusku, czekam na wieści o maluchach!

              Jaaniu, właśnie podejrzałam wykresik Potwors, a właściwie to, co z niego
              zostało, bo tempki w tym cyklu nie mierzyła, i wygląda na to, że jutro-pojutrze
              sprawa powinna się wyjaśnić. Trzymam kciuki!

              Erga, ja już bąbelki wyrzuciłam z ulubionych, żeby mnie nie kusiło. wink

              Balbinko, 14 pał? Czego ty uczysz, bo chyba przegapiłam?

              Althea, miłego podsłuchiwania dzieciątka! A jak będziesz chciała poczytać, jak
              działają snajpery, to zajrzyj np. <a href=" www.snip.pl ">tutaj</a>
              albo <a href=" www.snipe24.pl ">tutaj</a> .

              Witaj, Marudko. Jak już będziesz miała dostęp do netu, koniecznie opowiedz, jak
              było!
              • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:50
                Melduję się
                • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 11:58
                  Znowu zaliczyłam SPA pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego.
                  Wczoraj w nocy jakos dziwnie się poczułam, wstałam, i...oszczędzę
                  szczegółów.Krwotok.Mądra pani doktor nażarła sie cyklonaminy, przeczekała do
                  rana i wio, do szpitala.Samopoczucie miałam takie,ze na wszelki słuczaj
                  pokazałam Jarkowi, gdzie jest kancelaria kostnicy
                  W szpitalu na wstępie mnie ochrzanili,że tak długo czekalam, i zaczęły się
                  dysputy, co ze mną uczynić.Dowiedziałam się,że:mam przodozgiecie, 5 minut
                  później- tyłozgięcie, mam pierwszą po zabiegu miesiączkę, która bywa obfita, mam
                  krwawienie funkcjonalne po zabiegu, no cuda wianki.Jakbym nie zjadła tej
                  cyklonaminy w domu, to chyba bym zeszłą z tego swiata.No ale bez udziału
                  doktorów krwawienie ustało, oni usunęli skrzepy z macicy, dali zastrzyk i
                  położyli.Ordynator powiedział,że nie ma co szaleć z tym zabiegiem.
                  Wyszłam dziś rano.Już jest ok, sprawdzili na usg, że złuszcza się prawidłowo.
                  • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:04
                    Jezu, Melba, normalnie scierpłam ze starchu jak przeczytałam Twój post.
                    Ale teraz na pewno już w porządku???? Mam nadzieję...
                    • kasia0606 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:14
                      Boze Melba az mi sie ciemno zrobilo przed oczami. Rece mi sie trzesa. Mam
                      nadzieje ze czujesz sie lepiej i takie niespodzianki juz Cie omina. Trzymaj sie.
                      Caluje
                      • cytrusowa Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:14
                        Melba - dobrze ze to sie tak skonczylo. nie ma to jak instynkt samozachowawczy,
                        prawda?
                        buziaki
                        odpoczywaj
                        • cytrusowa no po prostu 14.09.06, 12:15
                          Tomus przemienil sie w Tomciowąsmile razy dwa.
                  • cytrusowa Ale jaja 14.09.06, 12:04
                    no po prostu fart nieziemski - będą DZIEWCZYNKI!!!!
                    • jaania77 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:06
                      hihihi, nie żartuj Cytruś!! naprawdę???
                      czyli nie Tomus tylko????
                      • kasia0606 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:16
                        To wlasnie zadne jaja! Ale ekstra. To zmiana ukladu w rodziniesmile)Dziewczyny gora!!!
                        • cytrusowa Re: Ale jaja 14.09.06, 12:17
                          wlasnie!
                          w kocnu Kopernik tez była kobietą, hihihiih
                          • erga4 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:18
                            Kobiety górą!!!! Oj biedny będzie twój M. jak go trzy baby obskoczą smile)))
                            • erga4 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:19
                              i znów będziecie mieli co robić - szukanie imion dla córeczek smile)) a moze
                              macie już jakies typy??
                              • cytrusowa Re: Ale jaja 14.09.06, 12:21
                                typy sa ale moj maz na jedno sie nie zgadza.
                                ale tym razem postawie na swoim.;
                                no wiec jak dla mnie Natalia i Róża.
                                jak dla Niego - Natalia tez ale nie Róża
                          • jaania77 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:20
                            Cytruś, gratuluje 2 babeczek!!!
                            To będzie babiniec w domu smile
                            • erga4 Re: Ale jaja 14.09.06, 12:25
                              Cytruś a czy tym razem to juz na 100 % pewne laseczki??? Bo może jednak będzie
                              natalia i Tomek smile))
                  • tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:10
                    Dzień dobry!
                    Kurde, nie wyspoałam sie ale zdazyłam juz sie przygotowac do lekcji, zrobic cały rozdział z nowej ksiązki, 3 razy nakarmić dziecko i raz przebrac bo był brazowo- zielono-żółty po same pachy . Wczoraj kupiłam kolejny spiworek i wystarczysmile
                    A i nie wiem co tp ten snipe czy cós tam na allegro, nie znam sie na tym w ogóle... oświećcie mnie!

                    Melba ale jak ty sie czujesz teraz? Lepiej? Bardzo barwne jest twoje życie... ściskam mocno.

                    Bombelki wczoraj były ostatnia czynnościa przed snem.Kiedys tak namiętnie w kulki grałam.

                    A co do rzeczy używanych, to jak najbardzoej jestem zasmile
                    • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:12
                      Cytruyś- obie dziewczynki?????????? Nosz nie mogę - to co się stało z
                      siusiakiem Tomcia??? znikł czy co???

                      Melbuś- tulę mocno - dobrze że krwotok ustał.
                      • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:16
                        Cytruś-nosz gratulacjesmilesmiledwie lasencje...smileale supersmilesmile
                        • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:19
                          Melba, aż się przestraszyłam. Ale, niestety, takie rzeczy mogą się zdarzać.
                          Ja w sierpniu - bez zabiegu - przez miesiąc plamiłam. W końcu miałam dość
                          i mój doktorek kazał mi wziąć duphaston na wywołanie @. Potem już był spokój.

                          Cytruś, ale numer! To teraz szukacie imion dla dziewczynek? Najlepiej będzie,
                          jak następnym razem okaże się, że jest dziewczynka i chłopiec. smile

                          Tycja, chyba w poprzednim poście dawałam linki do snajperów. To takie programy,
                          które licytują za ciebie, do ustalonej przez ciebie kwoty, ale dopiero na kilka
                          sekund przed końcem licytacji.
                          • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 12:21
                            haha - ja coś czuje że jak cytruś będzie rodzić to okaże się że jest parka smile)
                            I bedzie i Tomuś i.....

                            kochana!!! ale rozumiem wszystko w porządku tak??? cytrusiątka zdrowo rosną.
                          • yskyerka Althea, Tycja 14.09.06, 12:22
                            Linki do snajperów raz jeszcze: pierwszy
                            i drugi .

                            Pisałam post w Wordzie i coś mi się linki pozmieniały. sad
                            • cytrusowa Re: 14.09.06, 12:25
                              no wiec juz pisze:
                              lekarz byla pewna na 100procent, zresztą bylo widac.
                              badnaie odbylo sie u innego lekarza, speca od diagnostyki prenatalnej.
                              mamy nagrane na plyciesmile
                              dziewczynki są zdrowe jak ryby, serca jak dzwony, glowki mądre, brak wad typu
                              rozszczep podniebienia....
                              wagowo idą leb w leb, troche walczą na gramy.
                              a najlepsze bylo, jak sie naparzaly miedzy pecherzami plodowymi - od rauz z pięści.
                              mowie wam - czad!
                              termin porodu jak najbardziej aktualny
                              • jaania77 Re: 14.09.06, 12:28
                                no super że wszystko w porządku Cytruś!!!!!!!!!!! bardzo sie cieszę smile Teraz
                                juz z górki!!!
                              • erga4 Re: 14.09.06, 12:28
                                haha - waleczne bestyjki smile)
                                to super że zdrowiutkie!!! pogłaskaj je ode mnie smile)
                                • cytrusowa Re: 14.09.06, 12:29
                                  zrobine
                                  poglaskane od forumowych cioc
                                  • tycja78 Cytrusiu, super, ze dwie pannice! 14.09.06, 12:35
                                    zazdroszczesmile

                                    Ywskierko dziekuję za linkasmile teraz to juz będę niepokonanasmile
                                    • ane576 Melbuś 14.09.06, 12:39
                                      Dobrze żeś pani doktor i wzięłaś co potrzeba, ja pewnie bym spanikowala na
                                      maksa. Mam nadzieję że już będzie dobrze
                                      • ane576 Cytruś 14.09.06, 12:41
                                        Kocham opowieści o podglądaniu dzieciaków w brzusiu -to musi być wspaniały
                                        widok. Modlę się żebym mogła go kiedyś doświadczyć.
                                        Buziaki dla małych panieniek cytrusiowych wink)
                                        Ja dziś idę do ginki, zobaczymy co powie.
                                        Ściskam kicuki za potwors -czemu się nie odzywa??
                                        • cytrusowa Ane 14.09.06, 12:46
                                          doświadczysz, doświadczysz - zobaczysz.
                                          a zmojego doswiadczenia ci pwoiem, ze dopiero dzisiaj mnie ruszylo.
                                          a te wczensiejsze usg to nie
                                        • althea35 Re: Cytruś 14.09.06, 12:55
                                          Melba, to mialas przejscia. Mam nadzieje, ze teraz juz bedzie dobrze. A czy oni
                                          w koncu doszli dlaczego masz to krwawienie? Buzka dla ciebie dzielna kobieto!

                                          Cytrusowa, dwie babceczki, ale fajniesmile A najwazniejsze ze obie zdrowiutkie. No
                                          to bedziesz miala wesolo jak one juz teraz z piesci sie naparzaja.

                                          Tysia, widze ze nie leniuchujesz!
                                          • melba7 doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:03
                                            ...co mi jest tak najbardziej;P
                                            Ja sama teraz skłaniam się ku opcji,ze to krwawienie 2 tyg temu, to nie była @,
                                            tylko próba wydalenia pozostałosci po zabiegu.Krwotok nastąpił 28 dni po
                                            zabiegu, więc w terminie bardziej stosownym dla @.Mógł byc @, którą podkręciłam,
                                            bo zżarłam 2 aspiryny 3 dni temu, bo przeciez przeziębiona jestem.Moja doktor
                                            tez twierdzi,ze to ta aspiryna mi pomogła.
                                            • althea35 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:14
                                              Melba, aspiryna jak najbardziej mogla pomoc. a mialas przy tym bol brzucha czy
                                              tylko krwawienie??
                                              • melba7 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:20
                                                na początku tylko krwawienie, potem dołączyły skurcze-ale to już wtedy, kiedy
                                                krwawienie zmniejszyło się.Skurcze, takie jak przy miesiączce,mam cały czas,
                                                krwawienie nadal jest, ale umiarkowane, i tak ma byc.Podobno.
                                                • althea35 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:22
                                                  heheh dobre, nie wiadomo dlaczego, ale tak ma bycsmile No to niech i tak bedziesmile
                                                  • pitu_finka Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:42
                                                    Melbus, nie strasz. ja tez bym chyba umarla na takie rewelacje. Jestes dzielna,
                                                    ciesze sie ze juz sytuacja opanowana.

                                                    Cytrus, ale jajasmile No i imiona - taki mi Jeżycjadowo zawiałosmile Oba ładne IMHO.

                                                    Ane, dawaj znac jak wrocisz od ginki. Mam nadzieje ze cos tam wypatrzycie na
                                                    tym USG.

                                                    Chrumpsik, ciesze sie ze Ci zaimponowalam "zdrowym podejsciem"smileJakbyscie
                                                    zobaczyly jakie te ciuszki z kumpeksu sa cudne to byscie nie uwuerzyly, bo ja
                                                    sama nie umiem uwierzyc. Yskyerko, na Allego tez juz chcialam kupic jakies
                                                    ciuchy, ale potem wlasnie odkrylam pare lumpeksow. I powiem Ci ze nawet kupujac
                                                    w drogim warszawskim lumpekscie ubrania i sprzedajac je pozniej na Allegro
                                                    moglabym zbic na tym niezla kase. W sumie na Allegro jest dosyc drogo, tylko
                                                    oczywiscie grzebanie w szmatach zajmuje troche czasu. Moim zdaniem duzo tych
                                                    ciuszkow na Allegro jest wlasnie kupiona w lumpeksach polskich, a jak ktos ma
                                                    dostep do takich pak prostu z UK to w ogole moze robic na tym deal zycia. Jak
                                                    bede u rodzicow to jeszcze odwiedze jeden taki ogromny lumpeks - jest 3 razy
                                                    taniej niz w Wawie.

                                                    No i witam Marudziesmile

                                                    I zapomnialam co jeszcze.
                                                  • erga4 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:47
                                                    to i ja zeżrę dziś a\spirynkę smile)) może mi pomoże..

                                                    I witam Marudkę!!!! Kochana-0ja chcę fotki opalonego ciałka!!!
                                                  • melba7 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:51
                                                    Cytruś, może Natalia i Gabriela?albo Laura?skoro już języcjadą zapachniało...
                                                  • jaania77 Re: doktory jeszcze się nie zdecydowały;P 14.09.06, 13:54
                                                    jak Jeżycjada to koniecznie Ida smile zawsze bardzo mi się podobało to imię i
                                                    myslałam,ze tak moja corka się bedzie nazywac ale nic z tego - P. nie znosi
                                                    imion trzyliterowych sad i raczej go nie przekonam....
                                                  • erga4 SMS od Niki 14.09.06, 14:15
                                                    Pozdrowienia z dziwnowa, jest super, pogoda piękna więc plazujemy, Oli morze
                                                    się podoba, na spacerkał ładnie śpi. Pozdrowienia!
                                                  • potwors Re: SMS od Niki 14.09.06, 14:35
                                                    Czesc dziewczyny!
                                                    melduje sie na posterunku - dzis M. pracuje z domu, wiec w przerwie obiadowej
                                                    pojechalismy zalatwic pare rzeczy.

                                                    Widze, ze Chrumpsowa tu jakis ferment wzbudzila - nie ma sie czym spalac, za
                                                    wczesnie na jakiekolwiek oczekiwania. a ja nie widze powodu, dla ktorego ten
                                                    cykl mialby sie zakonczyc inaczej niz wszystkie poprzednie (P.S. Yskyerko - Ty
                                                    szpiegu jeden!tongue_out)

                                                    Melba - matko - no to mialas rzeczywiscie przezycia! mam nadzieje, ze wszystko w
                                                    porzadku, skoro "tak ma byc"...

                                                    Marudko - dawaj opalone fotki!

                                                    Cytrusku - no no, dwie male kobietki - lobuzice...
                                                    Widze, ze duzo tu na forum chetnych na Natalie - ja tez bym to imie rozwazala.

                                                    Erga - odzdrow od nas Nike i Olenke...

                                                    to na razie tyle - zasiadam do pracy, bo caly ranek zmarnowalam...
                                                  • cytrusowa wiecie co? 14.09.06, 14:39
                                                    po pierwsze to racja - uwielbialam Jeżycjade i rodzine Borejkow.
                                                    pierotnie, od lat sobie mowilam, ze jak bede miala dziewcyznke, to bedzie miala
                                                    na imie Ida.
                                                    ale cos czyje, ze to nie przeszloby na starcie.
                                                    Natalia to tez z ksiazki tym bardziej, ze Natalia Borejko jest bliska memu sercu
                                                    - tez polonistka, tez kreciolki na glowie i tez taka melancholijna.....
                                                    fakt, teraz duzo Natalii i troche mnie to martwi.

                                                    a te pozostale imiona...zdecydowanie mam uraz do Patrycji ze wzg. osobistych, a
                                                    Gabrysia srednio mi sie podoba.

                                                    moj walnietyt acz kochany maz wymyslil sobie i wcia zpowitarza, ze chce Olimpię.
                                                    nosz chyba mu nastukam....
                                                    chyba, ze pojdziemy na kompromis: Róża i Olimpia.
                                                    Boże, ale jedna bedzie skrzywdzona - bo jak tu zdrobniale mwoic do Olimpii -
                                                    Ola? eeeee. nie podoba mi sie, to mozna wtedy od razu nazwac Aleksandra.....

                                                    bedzie wojna!!!!smile



                                                    a wiecie co robie jutro na zarcie dla siebie? knedle ze sliwkami.

                                                    moj Marcin nie wie co tracji - z zacofanego domu pochodziwink
                                                  • erga4 Re: wiecie co? 14.09.06, 14:50
                                                    cytrus - a ja ci mówię że Będzie Natalka i Tomek smile)))
                                                  • erga4 Re: wiecie co? 14.09.06, 14:51
                                                    no nie - Olimpia?? skąd on to wymyślił???
                                                  • cytrusowa Re: wiecie co? 14.09.06, 14:54
                                                    Wrgus, wiesz, ten Tomus jak wyjdzie, to bedzie przypadek na ilestamsmile
                                                    a z tą Olimpią to wzial od laski, co prowadzi pogode w Panoramie, Olimpia Górska.
                                                    to jeszcze nic, zdzierzylabym - ale on pobrzękuje o Atenie.
                                                    to juz dla mnie za wiele!
                                                  • erga4 Re: wiecie co? 14.09.06, 15:03
                                                    A może Afrodyta smile)))))))
                                                  • potwors Re: wiecie co? 14.09.06, 15:14
                                                    No to ma niezle propozycje dla siostry Natalii... a jakos jest w ogole
                                                    zainteresowany Grecja itp? czy to tak przypadkiem mu wyszlo?
                                                  • althea35 Re: wiecie co? 14.09.06, 15:19
                                                    Cytrus, kupilam sol fizjologiczna w spreyu do nosa i to jest genialnesmile
                                                  • jaania77 Re: wiecie co? 14.09.06, 15:35
                                                    wiecie co, strasznie mnie jajnik rozbolał, i tak już ze dwie godziny męczy...
                                                    dziś 10 dc, za wcześnie na owu..
                                                  • iw.75 jaania77 14.09.06, 17:05
                                                    genialną definicję pociana przytoczyłaś w innym wątku - gratuluje smile ja miałam
                                                    tak samo w tym cyklu - rozbolał mnie jajnik jakies 4-5 dni przed spodziewaną owu ...

                                                    cytrusowa no to pięknie urządziłyście męża - haha 3:1 pomyślnego wybijania z
                                                    głowy "Olimpii" wink

                                                    chrupsowa jak samopoczucie - czy dobrze pamiętam ze jutro wyniki egzaminu?

                                                    Mnie przy końcówce układania planu chyba kompletnie odbija - zjadłam na
                                                    śniadanie pysznego śledzika po kaszubsku i ... natychmiast przegryzłam go
                                                    drożdżówką z owocami (na szczescie nic mi po tym nie było)

                                                    Pozostając w temacie kulinarnym swczoraj eksperymentowałam z "kładzionymi"
                                                    kluskami ze szpinaku i twarogu - pychotka i na dodatek samo zdrowie - polecam smile
                                                  • iw.75 Re: jaania77 14.09.06, 17:07
                                                    oczywiście miało być "chrumpsowa" - proszę o wybaczenie smile
                                                  • balbinka74 Re: jaania77 14.09.06, 20:18
                                                    Dopadłam wreszcie do kompika...zdycham dosłownie sad((
                                                    Nawet loczki mi sie rozprostowałysad(( Jeszcze jutro i sobie pośpię!!

                                                    Jaaniu, mnie zawsze dosłownie napieprzał, gdy jajeczko startowało ostro ze
                                                    wzrostemsmile)) U mnie to wypadało tak około 8 dc...ale ja to jestem
                                                    dziwoląg...wszystko mam inaczej...Cieszę się,że ginek konkretny i cie
                                                    uspokoił.Męzus niech jedzie sie zbadac a co..tylko ty masz sie męczyć???

                                                    Melbuniu, o cholera!!! Jqakbym swoją historie czytałasad(( Ja miałam straszne
                                                    skurcze, bóle porodowe (dosłownie według zdania gina) i wydaliłam polip, który
                                                    okazał sie byc martwym dziciatkiemsad(( Po prostu nie zrobili tego dobrze albo
                                                    były bliźniaki...No tak ale po pół roku od zabiegu trudno bylo cokolwiek
                                                    ustalic...Tez miałam krwotoki..i jechałam non stopa na cyklonaminie...i
                                                    wszystko do dsad((Zaden konował nie zlecił mi usg, mimo,ze prosiłam...a ten u
                                                    którego bylam nie umiał obrazu odczytać...i tak sie bujałam....Dobrze,ze u
                                                    ciebie wszelkie obserwacje poczyniono...mam nadzieje,że szybko dojdziesz do
                                                    siebie. Potem juz powinnas miec mniejsze @@@....I wiesz co...wybierz
                                                    się...wiesz do kogo....albo po prostu weź adresik docencika od fantazyjnej!!!

                                                    Pitusiu..u mnie juz wypada 6 rok...może w 7 załapięsad(((

                                                    Potwors....o czym my tu nie wiemy??? Kiedy terminek @@@ która ma nie przyjśc???

                                                    Fantazyjna...myslałam,ze z niego wieksze bydlę...słowo!!! To ulubiona rasa mego
                                                    M.smile))Jak uczennice...pitolą czy grają???

                                                    Wyjasniam,ze jestem wymagajaca, ale jak to mówia ludzka babasmile))Z dyktand
                                                    zawsze jest duzo pał,mimo wczesniejszego powtórzenia, utrwalenia...a dzieciaki
                                                    sie nie uczą i tylesad(( Zaraz zabieram sie za nastepna klasę...zobaczymy jak
                                                    sobie poradziły pierwszakismile))

                                                    O kurczaki, zjadłam pół czekolady i nawet nie wiem kiedy...męzuś dusi komara na
                                                    kanapie...

                                                    Janiu, on wolałby iśc w pogniecionym niz prasować...a to ja miałabym zszargana
                                                    opinię...taki stereotyp..podobnie jak ze zmywaniem i ze sprzątaniem...Gdy jest
                                                    burdello w domu, to mowi się,ze pani domu do niczego...ech tam...







                                                  • balbinka74 Re: Cytruś!!! 14.09.06, 20:29
                                                    Gratuluje dwóch babeczek...szkoda,ze tocia sie z Tomaszka zrobiła, miałabyś
                                                    synusia...W trójke twego m zreformujeciesmile))

                                                    Mój slubny miał uczennice o tym wdzięcznym imieniu na O....rewelacja w
                                                    sporcie..juz brała udział w najwiekszych imprezach sportowych...ale jeszcze w
                                                    juniorkach...niezwykle ambitna, madra dziewczyna...dali jej rodzice słuszne
                                                    imię...jak nic w następnej olimpiadzie weźmie udział...naprawdę.Moim zdaniem ,
                                                    jednak jest to troszke dziwaczne imię....Może wybierzecie jakies inne..jeszcze
                                                    macie 20 tygodnismile))

                                                    Melbuś, własnie doczytałam,ze masz kłopot z głowy...chociaz to!!! Tylko na
                                                    boga, oszczedzaj sie trochę!!! Przytulam i buziakuję!!!

                                                    Leb mi pękasad((
                                                  • jaania77 Re: jaania77 14.09.06, 21:12
                                                    Witam wieczornie
                                                    ja to tylko na chwilke, zaraz zmykam do łózia które dziś jest całe dla mnie i
                                                    zamierzam się wyspaćsmile tylko ja i książka!!!
                                                    Balbinko- dla P. badanie to żaden problem, z przyjemnioscią pódzie hihihi
                                                    no i olej stereotypy!!!!!!!!!

                                                    Feromonko - pędź do weterynarza!!!!!
    • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 14.09.06, 18:49
      Finko, ja nie mam czasu na chodzenie po lumpeksach, więc przeglądam Allegro.
      Poza tym to akurat mogę robić i po północy, a normalne sklepy wtedy już dawno
      pozamykane. Jak znajdę coś ciekawego i uznam, że cena jest rozsądna, to kupuję
      i nie zastanawiam się, ile mogłabym zaoszczędzić, chodząc po lumpeksach. Bo nie
      wiem, czy te oszczędności byłyby warte mojego straconego czasu. Ja zresztą nie
      przepadam za łażeniem po sklepach. Skoro masz niedaleko rodziców fajne miejsce,
      to na pewno warto tam się przejść. Powodzenia w zakupach!

      Cytruś, ja akurat twojego męża rozumiem. Mnie też Róża nie za bardzo się podoba
      i od razu kojarzy z kimś bardzo wiekowym. No, ale to nie moje dziecko
      przecież. smile

      Knedle, jejku! Ja też chcę!

      Tycja, przetestuj te snajpery. Ja też się przed nimi broniłam, ale jak mi kilka
      aukcji uciekło w ostatnich sekundach, to stwierdziłam, że czas najwyższy się do
      nich przekonać.

      Potwors, przecież wiesz, że my tu każdą końcówkę cyklu przeżywamy jakbyśmy to
      my miały zaraz testować. A ty nam żałujesz takich wrażeń!
      • cytrusowa Yskierka 14.09.06, 18:56
        zeby mojemu mezowi Róża kojarzyla sie z kims wiekowym, to rozumiem.
        ale on mi tu fązoli o komunistach i dzialaczkach wielkichwink

        Althea - widzisz, wiedzialam ze sol pomoze. dobra sprawa.
        mi alegrolog polecil juz jakis czas temu, potem larytngolog, bo ja mialam wciaz
        sucho w nosie i ciagle krwawnienia.

        a teraz w ciazy to nie wiem co to alergiasmile
        • pitu_finka Re: Yskierka 14.09.06, 19:35
          Ja tez z braku czasu nigdy nie chodzilam po lumpeksach. Ale teraz znalazlam
          jeden kolo domu i zagladam tam jak jestem obok. I zawsze cos wygrzebie.

          A co tu dzisiaj tak pusto?

          Cytrusc, noż rozwalil mnie Twoj mąż. O Róży Luksemburg nie pomyslalamsmile)))
          • melba7 z ostatniej chwili;P 14.09.06, 19:54
            moja doktorowa odeszła dziś na własne życzenie.Udało mi się ukryć szatański
            rechocikwink, zdjęła ze mnie ta nieprzyjemną okolicznośćwink))
            Nowa doktorowa przychodzi się zaprezentować jutrowink
            • melba7 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 19:56
              czyż nie jestem miszczynią psychomanipulacjiwink)))?Nawet jej nie zmobbingowałam
              specjalnie-wręcz przeciwnie, po 2 (słownie dwóch)w tym tygodniu półgodzinnych
              spóźnieniach, z telefonami pacjentów do mnie, a jakże, nie powiedziałam jej ani
              słowawink
              • yskyerka Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:15
                To się nazywa mieć podejście do ludzi. wink
                Ale gratuluję, bo wiem, że nie byłoby to łatwe zadanie.
              • megi.1 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:25
                Melba, no czapki z głów!!!smile Po pierwsze za tą presję psychiczną którą wywarłaś
                na panią doktor i to presję niewerbalnąsmile!!! Powinni cię zwerbować do jakiejś
                partii bo się marnujesz z takim talentemsmile Po drugie podziwiam Twoje opanowanie
                w momencie krwotoku i przesyłam uściski tak po prostu.

                Cytrusowa no gratuluję, kobiety górasmile)) A i Natalia i Róża to ładne imiona.
                Mam nadzieję, że uda Ci się M. przekonać, że nie każda Róża to komunistkawink))

                Marudka!!!!!!!!!!!!!!!!!! Witaj w ojczyźniesmile))) i czekamy na zdjęciasmile
                • balbinka74 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:30
                  O...przeoczyłam powrót marudzi!!! No kochana, opowiadaj!!!!Nie darujemy ci tak
                  łatwo!!!
                  • melba7 Re: z ostatniej chwili;P 14.09.06, 20:51
                    Balbinko, włosy mi dęba stanęły.Ja miałam usg od czasu łyżeczkowania chyba z 6
                    razy, na szczęscie.Cos tak duzego napewno by zobaczylisad
                    Aha, w niedzielę miałam jeszcze torbiel 3,5 cm, a wczoraj już nie;Pposzła precz
                    wraz z krwotokiem
                  • feromonka potrącony kotek:( 14.09.06, 20:54
                    witam się z Wami na nowy watku, ale trochę mi smutno bo potaciło pod wieczór
                    mojego kociakasad, biedna kotka żyje, ale bardzo cięzko sapie, am otwrty
                    pyszczek i tak jakby bezwladne tylne łapki, nie wiem czy sie wyliże, ale
                    najgorsze jest to, ze nie wiem jak jej pomócsad
                    no i krew puściła sie z pyszczka....przepraszam, ze tak obrazowo....

                    Melbuś jest jakaś szansa .... ?
                    • melba7 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 20:57
                      feromonka, a czemu jeszcze nie jesteś z nią u lekarza???!!!
                      • melba7 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 20:58
                        Po to są lekarze weterynarii,zeby pomagac w takich sytuacjach.Zdalaczynnie mogę
                        Ci tylko tyle napisać-biegusiem do veta!
                        • ane576 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:05
                          Buuuu sad(( Mam nadzieję że się wyliże i że feromonka pojechała na jaki ostry
                          dyżur. Prawdę mówiąc to też ja nie wiem, gdzie są nocne dyżury weterynarii.
                          Daltego ja mojego sierścia nie wypuszczam z domu, u mnie to by był moment - w
                          około same ruchliwe ulice.
                          • ane576 relacja z wizyty 14.09.06, 21:18
                            Pani dohtor bardzo miła, wydaje się kompetentna. Zadawała konkretne pytania.
                            Zbadała, pobrała wymas do cytologii i zrobiła usg. Pęcherzyki jeszcze malutkie
                            10mm i 11mm, endometrium powoli staje się trójlinijne. Mam przyjśc jeszcze we
                            wtorek (13/14dc) Mam nadzieję że małe zbóje urosną. Czy było cos na wzrost
                            pęcherzyków?? Na razie duphaston mi przepisała od 16 dc mam brać przez 10 dni.
                            Jeśli to nie pomoże przez jakieś 2-3 cykle to hsg. Ale powiedziała że musze
                            liczyć sie z tygodniowym zwolnieniem przy hsg. Oj nie wiem jak to zrobię żeby
                            nie powiedzieć prawdy w parcy a jednocześnie ich nie okłamać.
                            Obejrzała wszystkie dotychczasowe wyniki moje i L. i wszystko pięknie. A
                            bejbika niet. Poza tym 3 miechów to ja na hsg czekać nie będę najwyżej 2.
                            Wymuszę na niej wcześniejsze skierowanie.

                            Idę spać babeczki bo padam na pysk. Latałam dziś w wywieszonym ozorem od rana.
                            jeszcze L zadzwonił że musi w pracy zostać dłużej i nie może ze mną pojechać do
                            dohtórki. No to fundnęłam se taxi, bo nawet nie wiedziałam jaki bus tam jedzie,
                            a już było późno. Teraz już wiem - prawie każdy big_grinDDDDD
                            • yskyerka Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:20
                              Ane, dobrze, że wreszcie trafiłaś do lekarza, z którego jesteś zadowolona.
                              Mam nadzieję, że we wtorek okaże się, że pęcherzyki ślicznie urosły i tylko
                              czekać na efekty.
                              • tatanka-2002 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:27
                                No to trzymamy kciuki za pęcherzyki
                                i żeby żadne tam HSG nie bylo potrzebne!!!!


                                Ane pozwolisz, że jedną ręką nadal będę trzymala kciuka za wyniki Chrumpsowej.
                                Dobrze mi się wydaję, że to jutro, czy może za tydzien????
                                Kurcze, kciuki mi poodpadają z tego wszystkiego...
                                A niech tam, oby to trzymanie jakiś efekt przynioslo, to i poodpadać mogą!!!
                              • ane576 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:27
                                Przede wszystkim ma usg i umie się nim posługiwać, no i nie patrzyła na kartki
                                z hormonami jak sroka w kość, tylko szukała: "jeszcze tsh mi brakuje, a gdzie
                                estradiol ..." Mam nadzieję że to nie tylko dobre wrażenie.
                            • balbinka74 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:25
                              ane..zatem jakies swiatełko w tunelu..i ktos konkretny sie toba zajął. W pracy
                              nie musisz nic mówić..poza tym,ze masz problemy natury kobiecej i
                              tyle...zobaczysz, nikt nie bedzie dalej drążył.Powiadamiasz dzień lub dwa przed
                              zabiegiem i finito.
                            • althea35 Re: relacja z wizyty 14.09.06, 21:27
                              Widze, ze mam troche czytania, wiec najpierw napisze, ze polozna byla spoko i
                              ta juz bede spotykac do konca. Posluchalismy serducha malenstwa, 140/min. Moje
                              cisnienie tez dobre. Macica ma odpowiednia wielkosc. Moja polozna nie ma nic
                              przeciwko spaniu na plecachsmile
                        • balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:11
                          Feromonko, biedny kotek, słuchaj melbuni i smigaj do weterynarza.Kazda chwila
                          jest na wage złota!!!

                          Spadam sprawdzac dyktanda.
                        • tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:14
                          Tyle rzeczy się dzieje, a ja nie mam siy i czasu zaglądać.

                          Po pierwsze Melbusiu - czytając Twoją histroię widzę analogię w swojej,
                          tyle, że ja mialam drugi zabieg i torbieli trzeba byo pomóc się wchlonąć.

                          Feromonko - biegnij do Weterynarza!!!

                          Marudko - kochana witamy w kraju.
                          Szybko zdjęcia wysyłaj!!!!

                          Cytruś - jejku dwie dziewczynki!!!
                          A to Tomuś spłatał figlasmile Już się biją baby między sobą....
                          Zobaczymy co będzie po porodzie... ale się cieszę!!!!

                          Jaaniu - czyli wszystko dobrze smile
                          Niech jajeczko sobie rośnie, a 6 cykl będzie szczęśliwy.
                          Teraz przestajemy liczyć, pijemy winko i ciągniemy P. do łóżkasmile
                          Namawiaj P. na spotkanko!!!

                          Balbinko - bardzo się cieszę, że planujesz przyjazd z M.
                          Oby tylko nic Wam na drodze nie stanęło.
                          Zdjęcia miałam wlaśnie robić, ale P. pojechal z Babcią
                          do szpitala na zastrzyk, bo ma zapalenie płuc.
                          Może jak wróci to go zagonie i powysyłam jutro ranosmile

                          Fantaisie zaraz będę oglądać zdjęciasmile
                          Dzięki wielkie i oby ból szybko minął.
                          Weź ciepłą kąpiel i rozgrzej ciałko, może trochę przejdzie.
                          Spróbuj troszkę delikatnie porozsiągać kręgosłup do skonu tułowia w przód.
                          Często boli kiedy kręgi uciskają na korzenie nerwowe i przy rozciąganiu
                          wszystko wraca do swojej pozycji. Mam nadzieje, żę przejdzie!!!
                          Jak nie to prosze udać się na serię masaży!!!!

                          Zapomniałam co jeszcze, ale to z głodu.....
                          Apetyt mi wrócił, ale nadal jem mało rzeczy, bo reszta śmierdzi uncertain
                          Jak tak dalej pójdzie, to niedlugo będę się toczyć big_grin
                          • balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:21
                            Jaaniu..no to korzystaj z wolnego łóżeczka, bo niedługo w troje bedziecie w nim
                            urzedować!!! Wcinaj orzezki, troszke czerwonego winka na luz...i jazdasmile))

                            Tatanko, innej opcji nie ma, poniewaz nie miałabym jak dojechac..przeciez
                            nastepnego dnia trza isc dzieci pomęczycsmile)) musimy obstukac najlepsza
                            trasę...i mam nadzieję ,że nic nam nie wyskoczysmile))Męzus już urobionysmile))
                            • tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:23
                              Ha.... no to micha mi się cieszy!!!!
                              Ja swojego jeszcze nie powiadomilam, bo to tylko formalność.
                              Odmówić kobiecie w ciąży nie może, więc pojedzie na banksmile
                              • jaania77 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:27
                                Tatanko - nie na bank!! nie używamy tutaj tego określenia smile

                                Balbinko - orzeszki mówisz? bardzo lubię ale mi szkodza na żołądek sad chyba
                                tylko winko zostaje...
                    • balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:10
                      Melbuś, może ta torbielka to taka pozapalna była...Obserwuj te krwawienia..i
                      gdyby sie powiekszały nie kuruj sie sama , dobrze??? Wcinaj żelazo w róznej
                      postaci...I fakt aspirynka mogła pobudzić rwący potoksad((
                      Kochana, mnie tak urzadzili,ze jeszcze troszke i wachałabym kwiatki od dołu:
                      (((Wiesz to wszystko zaczelo sie grzebacsad((dobrze tylko,że mój organizm sam to
                      próbowal unicestwić...a konowałki jeden po drugim przepisywali hormonkisad((
                      Co ja sie potem naryczałam, to moje..bo miałam juz ostry stan zapalny, obcy
                      trzy, który ze mnie wylazł zostal przebadny..ale zanim dostałam wyniki do reki
                      przez trzy tygodnie zyłam ze świadomościa,ze moge juz nawet miec
                      nowotwór...róznie to bywasad((Gin kazał mi sie przygotowac na najgorsze..i
                      przyjechac od razu z torba do szpitala, gdyby cos z wynikami bylo nie tak jak
                      trzeba...i wycięliby mi maciczkę, by ratowac zycie i tyle...sad(( Nie było
                      żartów ...
                      • feromonka Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:16
                        Lasski w mojej pipidowie nie ma wetasad tata i P. w parcy jestem bez samochodu:
                        ( po ostatnim doświadczeniu wiem, ze tabletek nie powinno się dawać, ale nie
                        mialam sumienia....
                        • tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:30
                          To ja spadam zjeśc tę kolację,
                          bo mi dziecię wnętrzności wygryzie uncertain
                          Do juterka Laseczki moje kochane i śpijcie dobrze smile
                          • jaania77 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:33
                            Ane - ja tez idę podglądac ale w sobotę smile
                            • ane576 Janiu 14.09.06, 21:38
                              No to razem hodujemy!!
                              • jaania77 Re: Janiu 14.09.06, 21:42
                                zobaczymy co z tego wyjdzie!!!!!!!!!!!!!
                                ja trzymam kciuki za Ciebie, Ty trzymaj za mnie smile
                                • ane576 Re: Janiu 14.09.06, 21:44
                                  JUż trzymam!!
                                  • althea35 Re: Janiu 14.09.06, 21:51
                                    Melba gratuluje! Ty to masz zdolnosc przekonywaniasmile)) Super, ze pozbylas sie
                                    pani doktor bez bolu.

                                    Dziewczyny, trzymam kciuki za rosnace pecherzyki i czekam na dwie krechy na
                                    testach.
                          • feromonka Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:37
                            Melbuś przykro mi, ze tak z tym krwawieniem miałas....mam nadzije, ze wszystko
                            już bedzie teraz w porządku...

                            cytrusi gratuluję córeczeksmile eh biedny Marcinsmile już nic nie bedzie miał do
                            powiedzeniasmile

                            Za cchrumpsię trzymam jutro kciuki i mam nadzieję, ze się Kochana dostaniesz na
                            studiasmile

                            Tatanko karm maluszka, karm żeby duży urósł jak rodzicesmile

                            Balbinko jak ja sobie przypomnę te dyktanda....matko! straszne były, ale czasem
                            udało sie piąteczkę dostaćsmile

                            Ane mam nadzieję, że już nieługo pęcherzyki zamienią się na śliczne
                            dzieciątkasmile, a z drugiej strony zastanawiam sie ja to jest - w zasadzie co
                            lekarz to inna teoria, mnie nie kierowali na badania hormonów, tylko pokazałam
                            wykresy temperatur i prawie od ręi dostała skierowanie na HSG, teraz mają
                            mężulowi badania zrobić, potem mi histero, ale żadnych tabsów na wzrost
                            pęcherzyków nie mialam, eh.....smile
                            • ane576 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:43
                              feromonko ja dostałam duphaston na podtrzymanie a właściwie na usprawnienie
                              funkcji ciałka żółtego, czyli żeby wykluczyć tą możliwość że do zapłodnienia
                              dochodzi a nie dochodzi do zagnieżdżenia. Hormony badałam na własną rękę ,ale
                              ja nie mierzyłam tempki, tylko "walczyłam" z testami owu. Ale o badanka męża
                              pytała się w pierwszej kolejności.
                              Na wzrost jajeczek chyba nie ma żadnego lekarstwa??
                        • ane576 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:35
                          feromonko, trzymaj sie dzielnie razem z koteczką. nie wiem co napisać, modlę
                          się żeby koteczka wyzdrowiała. ogromnie mi jej żal i Ciebie zresztą też.
                          • feromonka Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:39
                            Ane koteczka leży w pudelku w ciepłej piwnicy, mam nadzieję, ze jutro będzie
                            lepiej, ale dopiero jutro rano będę wiedziala co z nią, a Wam napiszę
                            wieczorkiem, chyba że wcześniej smska będe mogła komuś posłać...
                            • tatanka-2002 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 21:57
                              Feromonko -Ty mi nie życz, żeby moje dziecię uroslo tak jak rodzice,
                              bo zamiast w wózku, to w przyczepce dwukołowej będę je wozić.
                              Mam nadzieje, że nie urodzi się większe niż 59cm ,
                              bo póki co tyle wynosi rekord w mojej rodzince.
                              Napomknę, że tatuś owego dziecka ma 10cm mniej niż mój P.

                              Kolacja zjedzona - zmykam do łóżeczka
                              i trzymam kciuki za Feromonkowego kociaka.
                              Oby przez noc polepszylo się maluszkowi.
                              • balbinka74 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 22:01
                                Tatanko...córcia mojej kumpeli miała bodajże 63 lub 65 cm!!! Ona ma 175, ojciec
                                185...a twój męzus chyba wyższy nie???

                                • megi.1 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 22:27
                                  Ane i jaaniu, kciuki zaciśnięte żeby pęcherzyki pięknie rosły i zadomowiły się
                                  na 9 miesięcy o spotkaniu z armiami mężówsmile))

                                  Feromonko, biedna kotka, mam nadzieję, że rano będzie lepiej!

                                  A u nas z newsó to Miki nauczył się wznosić okrzyki i ćwiczy to z
                                  zapamiętaniem. Kurcze sąsiedzi nas do opieki społecznej zakablują, że dziecku
                                  krzywdę robimy, bo ten mały krzykacz drze się na całe gardło po czym słodko się
                                  do nas uśmiechasmile)) no i przyznam się, że czasami krzyczę z nim, żeby nie czuł
                                  się samotny w swojej pasjismile))))

                                  Balbinko doczytałam o Twoich domowych porządkach, toż Ty musisz mieć straszne
                                  ilości tego prasowania!!! podziwiamsmile))

                                  Tatanko, gondola wózka zatem jak najwiekszasmile)) u nas powoli Miki wyrasta z
                                  gondoli a mamy 80cm!smile

                                  Chyba czas do łóżka

                                  dobranoc!

                                  m.
                                • ant25 hej 14.09.06, 22:33
                                  ...jestem, znowu padam ale musiałam zajrzeć do Was

                                  Melba zamarłam czytajac Twoj opis, dobrze ze już jesteś w domu ale pilnuj sie i
                                  zadnego samoleczenia Pani doktor!

                                  Feromonko, moze sąsiedzi Ci pomogą, mam nadzieje ze jakoś sobie kotek poradzi
                                  az serce się kraje ze cierpi....

                                  Marudzia ciesze sie ze juz jesteśsmile)))baaardzo

                                  O i coś było o ciuszkach z drugiej ręki ja tez lubię, chcociaz teraz nie ma
                                  zbyt wielu okazji do polowania, ale zwykle jak juz pojde to jestem zadowolona smile

                                  Althea dobrze ze wszytko dobrze i widzis skoro mozesz jeszcze to śpij na
                                  pleckach pewni niedługo i tak Ci się skonczy ta pzyjemność jak brzuszek urośnie

                                  Cytrusku gratuluje dziewczynek, dziewczynki są the bestsmile ale chłopaki teżsmile
                                  dacie popalic M dobrze ze chociaż KOnsul to chłopak zawsze im będzie raźniejsmile
                                  a co do imion to i Roża i OLimpia i Atena tez mi się podoba ja lubie takie
                                  niespotykane imiona ostatnio baardzo spodobało mi sie imię Zoja smile

                                  Fantazyja piekny ten psinek, i martwie sie Twoimi pleckami czy to nie od nerek
                                  moze jak nie przestanie do soboty lub nie daj .....nasili sie to pędz do
                                  lekarza z nerkami nie ma zartu, i tak wogóle to chce mi sie iśc na czekoladę i
                                  ciastko w "To Lubie" moze kogoś uda mi się namówićsmile

                                  U mnie w pracy dużo pracy nawet baardzo dużo, ale jest fajnie, juz sie nie boje
                                  ani mojego szefa ani innych rzeczy, i mimo nawału obowiązków jestem tam
                                  naprawdę spokojna, nie denerwuję się, siedzę i dłubię swoje robótki smile)

                                  Kupiliśmy do pokoju Małej komódkę fajna jest i super pościel z Misiem
                                  Puchatkiem, jest rewelacyjna sama taką chciałabym mieć, naprawdę az miło sie do
                                  takiej położyć, a może sobie kupię ? A co juz starym d....nie wolno?smile)))) o i
                                  ręcznik tez sobie kupię, w misie, piżamkę w misie już mamsmile)))...odbija mi, na
                                  starość dziecinniejęsmile ale pościelówa naprawde jest superowasmile no i Mała
                                  chętniej śpi w swoim pokoju, jeszcze nie przesypia całej nocy ale moze z
                                  czasem pozbędziemy sie intruza z naszego pokojusmile teraz to ja jak mnie zawoła
                                  tuptam do niej z własną podusią bo nie chce mi się wracaćsmile

                                  Przesyłam moc buziaków dla wszystkich smile))przez weekend mogę byc nie obecna bo
                                  jest taka ładna pogoda że chyba gdzieś czyt. na działkę wybędziemysmile
                                  • fantaisie Re: hej 14.09.06, 22:46
                                    Cześć Słonka!
                                    Krótko:
                                    Melbuś, zamarłam czytając Twojego posta.... mam nadzieję, że teraz już będzie
                                    wszystko ok!

                                    Antuś, też mam chcicę, ale dopiero od poniedziałku będę mogła mieć jakieś
                                    możliwości na spotkanie...
                                    A pościel w Kubusia, szał ciał, ależ ja lubię takie rzeczy, i podobno jest
                                    sweterek w H&M w kotkismile
                                    I to raczej nie nerki, tylko coś z kręgosłupem, bo nasila mi się jak stoję w
                                    jednym miejscu i po spacerkach, kocham tego psa, ale jest strasznie silny i mnie
                                    cały czas ciągnie...

                                    Feromonko, na litość boską, czy tam gdzie mieszkasz nie ma sąsiadów,
                                    taksówek?????? a ktoś z rodziny nie może do Ciebie przyjechać i Ci pomóc,
                                    przecież ta kotka się męczy, na pewno ją okropnie boli, musi mieć coś w środku
                                    skoro krew pyszczkiem poleciała! Kobieto, rusz się i leć do weterynarza!!! a jak
                                    będziesz mieć małe dziecko to jak je zawieziesz w przypadku choroby?????? pędem
                                    do weterynarza!!!! poza tym są lekarze całodobowi i na telefon przyjeżdżają, do
                                    każdej miejscowości, tylko po prostu trzeba zapłacić! ja Ciebie nie rozumiem, na
                                    co Ty w ogóle czekasz.

                                    Cytrusiu, gartuluję!!!!!!! buziaki dla dwóch lasek i Ciebiesmile)) I Natalia to
                                    jest tosmile))) a Julia????

                                    Marudzia witamy w domku

                                    Jaania, Ane trzymam kciuki za jaja...


                                    Pozostałe o których nic nie napisałam, całuję baaardzo mocno~!!!!!!!!!
                            • ant25 Re: potrącony kotek:( 14.09.06, 22:42
                              Feromonko z tego co napisałaś to Kotka cięzko oddychała jak nie dasz rady z nią
                              nigdzie do lekarza dojechać to weź ją do domu zeby widziec czy jej stan sie nie
                              pogarsza i żebyś widziała co sie z nią dzieje, i oby z nią było lepiej trzymam
                              wszytkie możliwe kciuki, ja straszna kociara i psiara jestem i wogóle wszystkie
                              zwierzatka kocham i bardzo przezywam takie sytuacje,

                              • fantaisie Feromonko!!! 14.09.06, 22:48
                                Dopiero doczytałam resztę. Kobieto jak Ty możesz siedzieć, spać itp. spokojnie
                                jak Twoja kotka jest w takim stanie sama w piwnicy??????????????? w
                                pudełku????????????????????????? Boże, ratujcie mnie..........
                                • yskyerka Re: Feromonko!!! 14.09.06, 23:00
                                  Feromonko, przeciez nawet jeśli u was nie ma weterynarza, to albo jest ktoś,
                                  kto zna się na zwierzętach, albo można kogoś wezwać z sąsiedniej miejscowości.
                                  • melba7 Re: Feromonko!!! 14.09.06, 23:04
                                    Idę spać, tylko musze uważać na scyzoryk otwierający się w kieszeni piżamy.Dobranoc.
                                • feromonka Fantaisie! 14.09.06, 23:02
                                  Przykro mi, że masz błędne pojęcie że na każdej wsi są taksówki!? ja sie
                                  jeszcze z tym nie spotkałam, chyba że to miejscowośc turystyczna.

                                  Sasiadow owszem mam, ale sa to z reguły renciści i emeryci którzy ledwo wiążą
                                  koniec z końcem i nie mają samochodów.

                                  w mojej miejscowości nie ma lekarza calodobowego, a wierz mi że nie stać mnie
                                  na to żeby płacic za dojazd weterynarza z miasta połoożonego ok 50km odemnie.
                                  wszystke i badania, które robimy (w związku z problemem jaki mamy przy
                                  staraniach o dziecko) robimy na NFZ i do lekarza chodze do przychodni, więc
                                  wybacz, że zaoszczędzonej kasy nie wydaję na leczenie kotki...

                                  przykro mi, że osoby mieszkające w większych miastach, myślą że wszędzie jest
                                  tak jak w "centrum" prawada jest niestety inna....

                                  • fantaisie Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:06
                                    To po co brałaś zwierzaka??????? to jest domownik!!!!!!!!
                                    a po drugie, ja nie mieszkam w centrum!!!!!!!!!!!!!
                                    • feromonka Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:11
                                      Fantaisie zauważ, że centrum bylo w cudzysłowiu....

                                      Kotki wzięłam, bo u rodziny gdzie sie okociła mają ich już ok 8szt, a nie
                                      bylabyś chyba za tym , ze mieli je zlikwidowac zaraz po urodzeniu??

                                      Zaznaczam jescze raz, że mieszkam NA WSI i tutaj nikt nie kontroluje kiedy kot
                                      idzie "w tany" nie ma możliwośći sterylizacji, bo niejednokrotnie kotka
                                      wyprowadza dorosle już kociaki ze stodoły, one nie mieszkają z nami w domu!
                                      zdarzają sie dzikie koty, ludzie! bez przesady!

                                      kotka dostała tabletke! ja wiem, że bedzie dobrze!
                                      • fantaisie Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:16
                                        Bardzo mi przykro, ale nie jestem w stanie śledzić Twoich niuansów w poście,
                                        gdyż nie potrafię zrozumieć Twojego zachowania, jest ono dla mnie
                                        niedopuszczalne, jestem w szoku, że można tak postępować!!! i gratuluję Twojej
                                        wiedzy jako weterynarza, co jej teraz dałaś????? ja jestem za tępa na takie
                                        decyzje....
                                  • yskyerka Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:13
                                    Feromonko, nie wiem, gdzie mieszkasz, czy to małe miasteczko czy wieś,
                                    ale na wsi mojego męża są ludzie, którzy na zwierzętach znają się lepiej niż
                                    inni i od prostych przypadków są oni. Jak jest poważniejszy problem, dzwoni się
                                    po weterynarza, który przyjeżdża z sąsiedniej (większej) miejscowości. Fakt,
                                    że wtedy liczy sobie też za dojazd, ale czasem po prostu nie można inaczej.
                                    • feromonka Re: Fantaisie! 14.09.06, 23:16
                                      Yskierko z osobą, która zna sie na zwięrzętach sie kontaktowałam, nie napiszę
                                      co poradzila, bo znowu będe skrytykowana, teraz wiem, że nie warto było sie
                                      wyżalić...
                                • tycja78 Re: Feromonko!!! 14.09.06, 23:07
                                  Feromonko, poproś kogos by cie zawiózł do weterynarza, ja bym sobie nie wydarowała jakby...((( nawet nie będę tego pisać.Przynajmniej bedziesz mieć czyste sumienie, ze próbowałaś ratowac kocinę.

                                  Cytrusiku, a mnie się podoba Olimpia( nawet mam tak z bierzmowania), ale jak będę miec kiedyś córkę to będzie Blanka lub Kaja.

                                  A w szkole Jezycjada przypomina mi się ciagle bo uczę dziewczynę co sie nazywa Iga Borejkosmile Szkoda, ze nie Ida.

                                  Mam mniej czasu, bo zaczeły mi sie lekcje i muszę sie przygotowywać, ale w sumie jestem zadowolona, bo kupiłam sobie ksiązke, którą chciałam poczytac i teraz z niej uczę, więc mam motywację.
                                  • tycja78 wieczorem 14.09.06, 23:14
                                    Yskierko, dziekuje za podpowiedz z tym allegro, własnie czatuje na sliczne ubranko zimowe dla mojego synka... i faktycznie u nas jest taka nowootwarta grzebka gdzie jest cała masa ubrań dla dzieci, muszę sie tam wybrac na polowania zimowych ciuszków. Mam bardzo duzo śpioszkow z zakrytymi rekawkami i nózkami- w niektórych nie zdazył wystapić bo nagle sie okazały za małe, ale nie mam takich komplecików- bluzia i spodenki, a takie lubię najbardziej.

                                    Marcelek rosnie jak na drożdzach, 500 gram przybyło go w 2 tygodnie, ma juz 4850. i czapkę musiałam dziś kupić nowa bo głowa urosłasmile
                                    • feromonka Re: wieczorem 14.09.06, 23:20
                                      Fantaisie proszę oszczędź sobie już komantarzy na ten temat - nie wiesz o mnie
                                      nic, nie znasz wykształcenia, nie wiesz czym sie zajmuję, nie wiem czy zdajesz
                                      sobie sprawę, że możesz mnie niesłusznie obrażac?
                                      • fantaisie Re: wieczorem 14.09.06, 23:25
                                        Masz rację, oszczędzę sobie, dziękuję za dobrą radę i tak nic nie zmienię....
                                        szkoda tylko zwierzaczka, który samotnie, leży sobie w pudełku w piwnicy....
                                        moje posty były podyktowane miłością do zwierząt, ja walczę o ich dobro, chcę
                                        żeby ich nic nie bolało, i jak mnie coś boli to jest mi źle, i tak samo czują
                                        się zwierzaki, ale mają jeden problem! nie potrafią mówić, ale z drugiej strony
                                        to i lepiej....
                                        • feromonka Re: wieczorem 14.09.06, 23:36
                                          Gdybym zwierząt nie lubiła to napewno bym ich nie miała, zrobiłam wszystko co
                                          mogłam, więc nie próbuj wzbudzac we mnie wyrzutów sumienia...nie każdego stać
                                          na to żeby zwierzęta miały się tak dobrze jak zapewne Twoje (bo do dentysty tez
                                          pewnie z nimi jeździsz)
                                          jest mi bardzo, bardzo przykro, że przez to, że mam pewnie mniej kasy niż Ty i
                                          nie jestem w stanie zapeniwć kociakowi opieki lekarskiej - zostalam tak
                                          niesłusznie przez Ciebie skrytykowana

                                          Melba, jestes najbardziej zorientowana ile kosztuje uśpienie zwierzaka więc
                                          uświadom wszystkich jakie to są koszty! w miocie jest 5-6 kociaków, żeby w
                                          przyszłoście nie cierpiały ulegając takim wypadkom trzeba je w takiem razie
                                          uśpić zaraz po urodzniu i jest to koszt ok 250zł! (wg cen w moim regionie) dla
                                          małżeństwa strającego się o dziecko to jest NAPRAWDE DUZA suma!

                                          Ludzie! nie wiem, czy Wy tego nie rozumiecie!

                                          Melba ZAZNACZAM KTÓRYŚ JUŻ RAZ, ŻE KOTKA DOSTAŁA JUŻ LEKARSTWO!
                                          • melba7 Re: wieczorem 14.09.06, 23:43
                                            Napisz proszę, jakie lekarstwo.Bo ja nie wiem, jaki pojedynczy, doustny lek
                                            mozna podac przy tak złozonym urazie.Ale może ja jakas niedouczona jestem
                                            W Warszawie uspienie miotu kosztuje około 50 PLN.Sadziłam,że to najwyższe ceny w
                                            Polsce.Sterylizacja kotki to 150-200 PLN, a jest cośs takiego, jak akcja
                                            sterylizacyjna, ogólnopolska (!), kotki są sterylizowane po 100 PLN.Jednorazowy
                                            wydatek.
                                            Wszystko można, jesli się chce.
                                            • fantaisie Re: wieczorem 14.09.06, 23:47
                                              Tiaaa, do dentysty, ginekologa, ortopedy i innych specjalizacji.....
                                              Dbanie o zwierzaka to obowiązek, jak się człowiek decyduje na wychowanie
                                              czworonoga.... a chcą pomóc, nie zawsze trzeba szastać kasą....
                                              Dla Twojej wiadomości, stan moich finansów jest obecnie dość mierny...
                                            • feromonka Re: wieczorem 14.09.06, 23:50
                                              Tak Melba jednorazowo 100zł od sztuki, czyli jedynie 200zł przy dwóch kociakach
                                              jak w mojej sytuacji... 1/3 mojej wypłaty poprostu marna kasa jak dla Was,
                                              płakac mi sie chce...a to dopiero sama sterylizacja, bo gdyby kotka uległa
                                              wypadkowi to operacje pochłaniają ogromną kasę...

                                              Założę sie że w samej Wawie rodzi sie mniej kociaków niż na wsi - bo tutaj w
                                              właściciele nie mają kontroli nad swoimi dachowcami! nikt tu kota nie prowadza
                                              na smyczy i nie trzyma w domu, koty tutaj służą wyłacznie do łowienia myszy i
                                              ochrony zebranego ziarna po to, żeby w Wawie tez ludzie mogli mieć chleb....
                                              • melba7 Re: wieczorem 14.09.06, 23:54
                                                Nie zmieniajmy tematu na sterylizację.Nie o to tu chodzi.
                                                Zdarzył się wypadek losowy, Twoje zwierzę potrzebuje pomocy, byc może po prostu
                                                humanitarnego skrócenia cierpień.Chyba jestes jej to winna, skoro nazywałas ja
                                                swoją koteczką.
                                      • melba7 Re: wieczorem 14.09.06, 23:30
                                        przygarniając do domu zwierzę , bierzemy na siebie odpowiedzialność za jego
                                        zdrowie i zycie.Odpowiedzialnośc polega między innymi na tym,ze dbamy o stan
                                        zdrowia naszych zwierząt, i w razie potrzeby zapewniamy im niezbędną opiekę
                                        medyczną.Albo b.e.z.b.o.l.e.s.n.ą smierć, jesli nie ma możliwosci leczenia.
                                        Trudno mi , bo jestem z natury porywcza,formułowac opinię o osobach, które w tak
                                        oczywistej sytuacji, nie stają na wysokosci zadania i po prostu pozostawiają
                                        konające zwierzę własnemu losowi, ubierając to w piękne słówka o ciepłej
                                        piwniczce, pudełeczku itd.
                                        • potwors Świety Boze! n/t 14.09.06, 23:32


                                          • tycja78 Dziewczyny... 14.09.06, 23:44
                                            Nie kłućcie się... Może będzie dobrze.. Nie wiem , moze xle zrozumiałysmy Feromonkę, moze..???
                                            • fantaisie Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:48
                                              Tycjuś, jesteś Kochana, buziaki dla Ciebie i może masz rację.... inaczej
                                              napiszę, obyś miała rację!!!!!! bo nie wyobrażam sobie takiego traktowania zwierząt!
                                              • feromonka Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:52
                                                Niestety moja sytuacja zmusza mnie do ograniczenia się i podania kociakowi
                                                wyłącznie tabletek...
                                                Fantaisie to jak chcesz pomóc mojemu kociakowi nie szastając kasą???? napisz
                                                może jeszcze uda mi się mu pomóc!!!!
                                                • feromonka Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:54
                                                  A jeśli mowa o finansach to stan moich finansów jest niestety praktycznie non
                                                  stop mierny, w odróżnieniu od Twojego jak rozumiem przejściowego obecnego
                                                  stanu....
                                                  • balbinka74 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:06
                                                    Ojojojoj....ktos sie tutaj za bardzo zagalopował....Tysiu, ja tez mam taka
                                                    nadzieję...Dziewczyny, proszę się juz nie siłowac na teksty...

                                                    Zmiana tematu.... postawiłam jedenaście pał...a błędy były w wyrazach typu
                                                    półka, chociaż, móżdżek..pierożki,wątroba....czyli takich, które dzieci juz
                                                    znaja od 1 kl SP!!!

                                                  • yskyerka Balbinko 15.09.06, 00:08
                                                    Niezła jesteś! Nie wiem jak ty, ale ja, kiedy pomagałam mamie sprawdzać
                                                    wypracowania, w połowie pytałam ją, jak się pisze "kura", bo już sama
                                                    miałam wątpliwości. wink
                                                  • balbinka74 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:13
                                                    Dobranoc babeczki!!!
                                                • tycja78 Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:55
                                                  Ja ze swojej strony mogę jedynie zaproponować składkę na kociaka... z tego co sie orientuję to mieszkasz za daleko i nie dam rady tam do ciebie teraz pojechac, to na ślasku gdzieś, tak?
                                                  • feromonka Tycja 14.09.06, 23:56
                                                    nie o to chodzi...
                                                  • feromonka Re: Tycja 14.09.06, 23:58
                                                    Melba nie chce sie czepiac, ale to Ty zaczęłąś pisać o sterylizacji....ja tylko
                                                    kontynuuję...i liczę ile to wszystko kosztuje...
                                                  • tycja78 Re: Dziewczyny... 14.09.06, 23:59
                                                    I Feromonko, prosze juz przestań ciagle o tych pieniadzach, juz zrozumiałysmy, ze cię nie stać.I nie wypominaj Fantaisie jej wydatków, bo to chyba jej sprawa i jakos tak nieprzyjemnie się zrobiło, a to przeciez o zwierzę chodzi a nie o dogadywanie sobie.
                                                    A reakcja jest taka bo trudno nam zrozumieć ... a nie ma nikogo kto by jednak bezinteresownie zadbał o kociaka? pomyśl... moze jednak ktoś sie znajdzie. Feromonko, obiecaj, ze zrobisz wszystko co w twojej mocy.Bo wierzę, ze nie chciałaś źle.I nie gniewajmy sie juz.
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:04
                                                    Tycja kochana, pisął juz kilka razy, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy! ale
                                                    dziewczyny wymagają odemnie JESZCZE! w dodatku nie wiem czego! czy ja mam ją
                                                    już uśpić i nie dać jej szansy?!

                                                    ZAZNACZAM TEŻ ŻE NA WSI KOTÓW JEST "NA PĘCZKI" NIKT SIE CHORYM KOTEM NIE
                                                    ZAZJMIE! BO KAŻDY MA PO KILKA SWOICH!

                                                    Wydatków nikomu nie wypominam, jedynie zaznaczam, że nie wszystkich stac, żeby
                                                    wzywać weterynarza z miasta oddalonego ok 50km od miejsca w którym mieszkam!
                                                    Fantaisie powiedziała, że nie musze szastac kas ażeby pomóc kotu więc pytam jak
                                                    moge jeszcze pomóc kotu nie używając kasy w tym celu?
                                              • pitu_finka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:01
                                                Ja tez nie rozumiem takiego zachowania, ale moze rzeczywiscie skonczmy temat bo
                                                neipotrzebne nam takie pyskowki na Pocianie. Tez mi bardzo szkoda kociaka, ale
                                                nie mozemy z tak daleka niestety nic mu pomoc. Tylko na Boga, powtarzam za
                                                Fantaisie - nie trzymaj go w piwnicy!
                                                • pitu_finka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:03
                                                  W tamik razie o co chodzi, Tycja zaproponowala skladke, a Ty caly czas
                                                  powtarzasz ze chodzi o pieniadze. Nie rozumiem Cie Feromonko zupelnie, ale moze
                                                  masz racje - nie mozemy Cie oceniac.
                                                • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:04
                                                  Rzeczywiscie, skonczmy temat, bo pisanie dookoła niego nie jest wcale zabawne.
                                                  Zdradzisz tajemnicę, co to za tabletki?nie pytam ze złosliwosci, zapewniam.
                                                  • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:06
                                                    Gdybyś mieszkała blizej, sama chętnie bym pomogła.Ale jestem chyba dalej niz
                                                    najblizszy gabinet weterynaryjny.
                                                  • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:07
                                                    W takim przypadku, o jakim piszesz, "danie szansy "może polegac wyłącznie na
                                                    udzieleniu pomocy lekarskiej.Inne działania to medyczna partyzantka, która
                                                    przedłuza cierpienia zwierzecia.
                                                  • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:08
                                                    I ponownie pytam-co jej podałaś? co to za tabletki?
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:07
                                                    Zapewniam Was, że ta piwniaca nie jest ciemna i brudna, bo pewnie tak sobie ją
                                                    wyobrażacie.... kot jest u moich rodziców...(których prosze w to nie mieszać)
                                                  • pitu_finka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:09
                                                    Nie wyobrazam sobie ze jest to miejsce ciemne i brudne - chodzi mi o to ze jest
                                                    sama i nie wiesz co sie z nia dzieje. Ale koniec tematu - Twoja decyzja.
                                                  • pitu_finka Ane 15.09.06, 00:10
                                                    Dobrze ze trafilas w koncu na jakas rozsadna ginke i cos sie ruszylo!!! Mam
                                                    nadzieje ze teraz juz bedzie z gorki. Buziak dla Ciebie
                                                  • fantaisie Re: Ane 15.09.06, 00:14
                                                    Ane, super! fajnie jak lekarz wzbudza zaufaniesmile))) teraz się ruszy!!!!

                                                    Balbinko, jesteś okropnabig_grin jak możesz! wontrupka to takie trudne słowosmile)))
                                                  • yskyerka Re: Ane 15.09.06, 00:15
                                                    No i zrobiłaś błąd! Przecież pisze się "fontrupka". ;P
                                                  • fantaisie Re: Ane 15.09.06, 00:15
                                                    O żeszbig_grinDDDDD coś mi się pokrenciło
                                                  • tycja78 Re: Ane 15.09.06, 00:16
                                                    za bardzo mi się z trupkiem kojarzy... bee! i ta woń!
                                                  • fantaisie Re: Ane 15.09.06, 00:17
                                                    To jak mojej przyjaciółcesmile))
                                                  • tycja78 Re: Ane 15.09.06, 00:20
                                                    smile)) ****** ja tez przyjaciółka, tyle, ze "E"
                                                  • fantaisie Re: Ane 15.09.06, 00:21
                                                    Wiem Kochana!!!!! całuseksmile))))
                                                  • ane576 WON czy FON ;)) 15.09.06, 08:56
                                                    To zależy skąd pochodzi ten trupek, bo jak z Niemiec to się pisze WONtrupka, a
                                                    a jak z okolic Fracji to jak najbardzie FONtrupka smile))
                                                  • melba7 Re: WON czy FON ;)) 15.09.06, 08:58
                                                    Nie piszcie od rana o zwłokach, please.Taki mamy ładny dzień.
                                                  • ane576 Re: WON czy FON ;)) 15.09.06, 09:00
                                                    big_grinDDD rzeczywiście ładny
                                                  • jaania77 Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:09
                                                    to prawda smile Tym bardziej, ze to piątek weekendu początek.
                                                    Ane trzymam kciuki cały czas!!! Za Chrumpsową tez i mam nadzieję, że szybko da
                                                    nam znać jak wyniki.
                                                    Widze, ze nerwów było duzo wczoraj, i to już nie pierwszy raz..... sad

                                                    A ja dzis po pracy do mamci na prawdziwe uszka z grzybami jadę tongue_outPPPP Kto
                                                    jedzie ze mną? Taki urodzaj grzybów w tym roku, ze mamcia szaleje, wiadrami do
                                                    domu prawdziwki znosi

                                                    no to miłej pracy kochane - nie smucić się, nie denerwować, nie rozmawiac o
                                                    zwłokach smile
                                                  • melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:10
                                                    Dziewczyny, pusli mi jakaś litosciwa dusza esa z wynikami Chrumpsowej?bo mnie
                                                    zaraz już nie będzie przy necie aż do wieczora
                                                  • jaania77 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:11
                                                    Ja chętnie bym Ci puściła ale nie mam twego numeru...
                                                  • jaania77 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:15
                                                    no ale i tak nie mam dostępu do poczty gazetowej w pracy więc nawet jak mi
                                                    wyślesz teraz, to smsa dostaniesz wieczorem....więc moze ktoś kto ma Twój numer
                                                    Ci wyśle?
                                                  • melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:17
                                                    może się któraś ulituje.Numer posłałam Ci oczywiscie na gazetowysmile
                                                  • jaania77 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:20
                                                    Melba, sprawdź pocztę,wysłałam maila z pracowej skrzynki
                                                  • lalisia78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:21
                                                    melba to moze ja wysle smile
                                                  • melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:22
                                                    Byłabym głęboko wdzięcznasmile
                                                  • cytrusowa Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:16
                                                    o tak, to prawda - dzien jest sliczny, a jeszcze ladniejszy jak sie pomysli, ze
                                                    to piątek!!!!

                                                    zycze wam milego dniasmile

                                                    Tysia, no Olimpia moze, moze....ale drugie musialoby byc podobne.
                                                    a co do tego rodz imion to ja mam na bierzmowane Blankasmile
                                                  • melba7 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:18
                                                    Cytrus, może Oliwia, albo...Otylia?
                                                  • cytrusowa Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:21
                                                    Otylia - ble.
                                                    Oliwia ladne, ale teraz w Polsce same Oliwie, nie?
                                                    tez o tym myslelismy....

                                                    a tka wogole to mamy szanse skorzystac i zarejstrowac dzieci z takimi imionami,
                                                    jakie chcemy - np. Olivia przez V. bo tu w Niemczech tak to występuje, potem w
                                                    Polsce nie bedą mogli juz protestowacsmile
                                                    to mis ie przypomnialo odnosnie Marcelka Tysi.

                                                    kurde, jak pomysle o Marcelku to od rauz widze mojego kochanego szwagra Marcelasmile
                                                  • tycja78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:30
                                                    Super , ze ci sie dobrze kojarzy Marcelsmile Wiele osób kojarzy go z Marcelim, a to zupełnie inne imię. Największy problem był jednak z KosmąsmileZa to ksiądz z chrztu był jak najbardziej " za", bo to biblijne imię obok Damiana.
                                                  • tycja78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:26
                                                    Oliwia jest bardzo teraz popularne a Otylia jakoś mi sie z tyłkami i nie tylko kojarzysmile
                                                    Olimpia i Natalia chyba pasują do siebie.Natalia to tez po grecku. Znaczy :Narodziny
                                                  • tycja78 Re: Dzień jest śliczny 15.09.06, 09:21
                                                    No popatrz... ale sie złozyłysmy...
                                                    a ja mam na imię Patrycja... hihihi! ale masz coś do tego imieniasmile poprosze o zmiane poglądówsmile))) Oczywiście żartujęsmile)))hihihi!
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:10
                                                    Niestety jeśli chodzi o tabletki to nie mam pojęcia, podawał sąsiad, ja
                                                    zajmowałam sie w tym czasie przygotowaniem mleka i posłania....ale i tak jestem
                                                    ta najgorsza...
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:13
                                                    Nie wiem co zmianiłby fakt, że kot byłby ze mną? gdyby coś zaczęło sie dziać to
                                                    zanim przyjechałby weterynarz to i tak nic by już mógł nie zdziałać, bo pod
                                                    respirator jej nie podłączymy,a pogotowia chyba nie będę wzywać..
                                                  • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:16
                                                    Więc podsumowując medyczne tematy-zwierzowi w takim stanie wszystkie leki podaje
                                                    się pozajelitowo, nie ma mowy o podawaniu do pyszczka, w ten sposób mozna tylko
                                                    zaszkodzic.W zaleznosci od rodzaju podanego leku-zaszkodzic mniej lub
                                                    bardziej.Mleko w nią wlaliscie też?przy niezdiagnozowanym krwawieniu z jamy
                                                    ustnej nie wolno podawac picia ani pokarmów.
                                                    A zadzwonić do lekarza nie mogłaś?zapytac, co możesz sama zrobić, a czego
                                                    nie,żeby nie zaszkodzic jeszcze bardziej?Nie masz telefonu? zamiejscowa za dużo
                                                    kosztuje?
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:17
                                                    Krew pojawiła się po podaniu tabletek...
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:19
                                                    w dodatku w śladowych ilościach, może poprostu przygryziony języczek? nie mam
                                                    pojęcia weterynarzem nie jestem, BYŁ SĄSIAD ZNAJĄCY SIĘ TROCHE NA ZWIERZĘTACH...
                                                  • tycja78 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:23
                                                    wiecie... ja chyba dlatego nie mam zwierzat. Kiedys miałam psa- jamnika, zdechł po 19 latach ze starości i nie mogłam sie pozbierac. Juz więcej nie chcę przez to przechodzic.
                                                  • fantaisie Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:24
                                                    Oj Tycjuśsad znam ten ból..... zawsze wtedy zadaję sobie pytanie, dlaczego
                                                    zwierzaki tak krótko żyją, skoro tak je kochamy...
                                                  • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:25
                                                    Napisz jeszcze,że już wstała i pobiegła do stodoły...wszystkie odetchniemy z ulgą.
                                                    Ze swojej strony dodam jeszcze,że koty maja nieprawdopodobne zdolnosci
                                                    regeneracyjne.Mają 9 żyć.Może i Twoja kocica szczęśliwie przeżyje wypadek i
                                                    fachową pomoc sąsiada.Tym optymistycznym akcentem kończę.
                                                  • fantaisie Spokojnej nocki... 15.09.06, 00:29
                                                    Dobranoc
                                                  • feromonka Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:30
                                                    I tak trzeba bylo od razu, nie wiem po co ta krytyka z Waszej strony skoro ja
                                                    zrobiłam co w mojej mocy, a wierzcie mi że to nie mój pierwszy kot....i nie
                                                    jeden raz wystarczyły tabletki w podobnych sytuacjach.

                                                    Uważam że Fantaisie niesłusznie źle mnie osądziła!, bo dziewczyny wypowiadające
                                                    sie przed nią, pocieszały i pisąly że mają nadzieję, że z kociakiem będzie
                                                    dobrze, natomiast Fantaisie zaczęła obrażać i kkrytykowac moje zachowanie. Nie
                                                    wiedząc co zrobiła żeby pomóc kotu, chyba powinnaś to przemyśleć Monia i uważ
                                                    na slowa w przyszlości.
                                                  • melba7 Re: Dziewczyny... 15.09.06, 00:32
                                                    aluzju nie poniała, jak widzę.Czemu mnie to nie dziwi...
                                                  • tycja78 ech. Dobranoc 15.09.06, 00:55
                                                    i spokojnych snów.relax relax relax.....
    • yskyerka może to was zainteresuje 15.09.06, 01:38
      www.wielkakampaniazycia.pl/artykulUSG.html
      • fantaisie Porannie, hi hi hi!!!! 15.09.06, 05:41
        Witam!
        Balbinko, wszem i wobec ogłaszam, że jestem pełna podziwu dla Ciebie, że
        wstajesz codziennie o 5:30!!!!!!!!!!
        Ja właśnie usiłuję dojść do siebie od poł godzinytongue_outPP
        Chyba dobra wróżka natchnęła mnie, jak decydowałam się na wolny zawódsmile
        Miłego dzionka
        Buziaki
        • lalisia78 Re: Porannie, hi hi hi!!!! 15.09.06, 08:04
          czesc
          przedewszystkim graruyluje corecze cytrus coreczki sa supersmile)

          przepraszam ale nie jestem w stanie przeczytac cpo napisalyscie wczoraj mialam
          bardzo ciezki dzien po jeszcze gorszej nocy dzisiaj troche lepiej.

          oczka Elizki sa zdrowiutkiewlasnie dostalam smsa od gwiazdki siedzi u tesciwo i
          na budowie
      • lalisia78 Re: może to was zainteresuje 15.09.06, 08:32
        yskyerka dzieki za wiadomosc wlasnie sie zapisalam na to usg i mam w przyszly
        piateksmile
        • ane576 Piękny dzień 15.09.06, 09:05
          No to witamy się w kolejny piekny dzień zlotej jesieni.
          • pitu_finka Re: Piękny dzień 15.09.06, 09:28
            No to i ja witamsmile
    • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:32
      no ładnie się rozpisałyście!!!
      Kiedy ja mam to czytać????

      Ane-będzie dobrze!! fajnie że lekarka ci się spodobała. Teraz niech te jajeczka
      się ładnie spiszą i pękną kiedy trzeba smile)

      Fantaisie- moja suczka starowinka jest niewyżyta seksualnie- wczoraj podstawiła
      się pieskowi-na szczęście mama w porę zareagowała!!
      Melbuś, czy jest na to jakieś lekarstwo?? zaznaczam że ma skończone 16 lat i
      jest wysterylizowana!! A ponoć pies podaje się do właściciela.

      I widzę balbinka zapałowała na dyktandzie z potraw smile)) oj niegrzeczna
      dziewczynka wink)

      co do kotki i jej wypadku się nie wypowiadam bo uwazam że i tak za dużo zostało
      powiedziane...

      łojaja- i o fontrupkah i innych padlinkach piszecie tak z rana... bleeee

      melbuś-ja ci mogę puścić eska.
      • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:36
        Erga, juz kiedyś chyba o tym pisałysmy-moim zdaniem ona ma pozostawiony fragment
        jajnika i stąd te szaleństwa;P, można to stłumic hormonalnie, ale w sumie nie
        wiadomo, co bardziej niebezpieczne-te jej 'odjazdy'wink, czy hormonywink
        • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:52
          Melba, ja też ci mogę puścić SMS-a o wynikach Chrumpsowej, bo wygląda na to,
          że większość dnia spędzę przy komputerze.

          Jaaniu, grzybów więcej nie chcę! Rodzice mają działkę pod lasem, więc po każdym
          weekendzie przywoziliśmy całą torbę grzybów. Mąż czyścił, ale też się zbuntował.
          Teraz wyjechał, a ja zupełnie nie mam na to czasu, więc niech ucieszą kogoś
          innego.

          Hm... Jak wyglądałoby skrzyżowanie kota z psem? wink
        • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:56
          Oj dziewczyny!! Co wy chcecie od trupków, na półce w moim pokoju w pracy stoi
          czaszka i nawet nie pytajcie co ja dziś będę w pracy robić wink A mimo wszystko
          dzień nadal wydaje mi się piękny. We wszystkim można znaleźć piękno, a "ciało
          to największa skarbnica wiedzy".
          Ale walnęłam wam czarnym humorem w piątkowy poranek wink
          Już nie będę wracać do wczorajszego drażliwego tematu, ale koty naprawdę mają 7
          żyć. Moja koleżanka też mieszka na wsi, zobaczyła kiedyś potrąconego kota i
          chciała zadzwonić do weterynarza żeby przyjechał go uśpić. Kot wyglądał na
          konającego. Ale jak to dziki kot zanim do niego podeszła zwlókł się i uciekł w
          krzaki. Nic więcej zrobić nie mogła, była przekonana że zdechł. A kot wydobrzał
          tylko ma lekko żuchwę skrzywioną. Wiedział co robił dając dyla bo już by był u
          aniołków.
          • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 09:59
            Ane - czaszka w pracy? Kim jesteś z zawodu?? smilemoze pisałaś ale mi umknęło...
            • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:01
              anatomem wink
              • tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:03
                hej, moze głupie pytanie... ale co konkretnie robi anatom? na czym polega twoja praca?Wyobrażam sobie, ze musi byc ciekawa.
              • jaania77 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:04
                o kurka!! podziwiam...
              • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:04
                tzn zwykłym robolem (asystentem) na anatomii.
                • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:07
                  ojej - ane- napisz coś dokładniej - ale mnie zainteresowałaś smile))
                  Brzmi ciekawie..
                • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:08
                  No właśnie tak myślałam że zabrzmi to dumnie, ale tak wcale nie jest. Uczę
                  anatomii człowieka przyszłych lekarzy, pielęgniarki, położne, fizjoterapuetów
                  (i już spisuję nazwiska do kogo w przyszłości broń boże nie iść i uciekać nawet
                  na wózku jak go zobaczę w szpitalu).
                  Robię też pseudonaukę, bo anatomia została szczegółowo opisana już w XIX w. to
                  co tu odkrywać.
                  • tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:14
                    Ane , to i tamj bardzo fajne. Cos innegosmile Czyli Ludzia znasz na pamięć, kazdą jego cząsteczke... o rany!
                    • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:18
                      no nie nie ... od cząsteczek to są mikrobiolodzy, ja nawet na hormonkach znam
                      się po łepkach, ale to przecież fizjologia big_grinDD.
                    • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:19
                      Ane-to ty chodząca encyklopedia jesteś - w końcu anatomia to pamięciówa!!! no
                      chylę czoła.
                      • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:24
                        Spadam więc do tej mojej porywającej, intersującej, wspaniałej ever pracy sad(
                        papa
        • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 10:04
          tak Melbus-pamiętam co pisałaś o tej pozostałości aktywnej częsci jajnika. na
          szczęście plamiła chyba tylko kilka dni i samo się zatrzyymało bo zwykle
          plamnienie musiało być hamowane jakimis zastrzykami.
          Ale teraz mimo że nie plami to ma chcicę smile))
          • ane576 Balbinko 15.09.06, 10:21
            teraz mnie naszło: jak się pisze po łepkach czy po łebkach, to słowo pochodzo
            od łba czy od słowa łepek
            • yskyerka Re: Balbinko 15.09.06, 10:26
              Obie formy są poprawne: so.pwn.pl/lista.php?co=po+%B3ebkach
              • althea35 Re: Balbinko 15.09.06, 10:45
                Witam piatkowo!

                Zgroza, ponad 100 postow mialam do przeczytania!

                Jakos kiepsko mi sie dzisiaj spalo.

                O kotach juz bylo wszysko, a nawet wiecej, wiec napisze tylko ze mam nadzieje,
                ze biedny kotek sie z tego wylize.

                balbinko, ty za trudne te dyktanda robiszsmile Dyktanda sa w ogole zawsze za
                trudne, ja tez zazwyczaj mialam paly.

                ant, czyli praca ci sie podoba tak?? To ciesze sie bardzo. A posciel z kubusiem
                pewnie jest przeslodka.

                Tyle napisalyscie, ze ja wszystko zapomnialam zanim skonczylam czytac... no coz
                glowa juz nie ta.
                • erga4 Re: Balbinko 15.09.06, 10:59
                  A wiesz że i ja kiedyś się zastanawiałam nas pisownią tego wyrażenia..
                  • misia-ma o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 11:22
                    o matko co tu sie wczoraj w nocy dzialo sad

                    a drugie o matko: Ane!!!! rozumiem, ze Bochenek to
                    twoj przyjaciel!!! o matko! to tak z zamilowania?

                    a z drugiej strony to anatomia jest calkiem
                    ciekawa, bo przeciez to nasze cialo, ale zajecia z anatomii,
                    uczenie sie na pamiec przebiegu wszystkich odgalezien nerwu jakiegos
                    to istny koszmar. matko do dzis pamietam ten stres!
                    oczywiscie uwazam, ze jak najbardziej taka wiedza jest potrzeban
                    chirurgowi w okolicy jaka sie zajmuja, jak stomatologowi
                    potrzebana jest dokladna anatomia glowy i szyi, ale reszta? fu!!!!!!!!!!!
                    • fantaisie Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 11:29
                      No, złapałam moment i do Was zaglądam!!!

                      Erguś, mam szaloną psicęsmile)) a moja mama jest dzisiaj zaspana jak diabli, gdyż
                      ta starsza całą noc na niej jeździła, nawet na ramieniu...

                      Ane-wow jestem pod wrażeniem!!!

                      Cholera zawiało mnie, cały łeb mnie nasuwa i takie igiełki mi strzelają po
                      prawej stronie.

                      Melbuś-buziaki

                      Antuś! wieeelgachny całus do Ciebie poleciał!!!!!!!!!
                      I trzeba poważnie pomyśleć o jabłuszkach pod kruszonką......

                      Ja też poproszę o esa z wynikami Chrumpsika.... bo zaraz wybywam i wrócę na
                      czarną noc!

                      I Natalia po łacinie: to natalis-nadzieja

                      Chyba zacznę pić bilobil na sklerozętongue_out
                      Buziaki
                      • althea35 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 11:59
                        Fantaisie, a z plecami lepiej?? Kobieto ty sie nie bedziesz mogla ruszac
                        niedlugo! Gdzie cie tak zawialo?? Z mokra glowa biegalas??
                        • fantaisie Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:04
                          Althea, cholera wiem gdzie mnie zawiało???? na pewno z mokrą głową nie wyszłam,
                          bo mam na tym punkcie obsesjętongue_out ale wczoraj w szkole w sekretariacie wiało jak
                          nie powiem gdzie.... i aż firanką dostałam, więc może to ta wersja! a krzyż nie
                          pytajtongue_outPP jak poleżę jest ok, tragedia zaczyna się jak stoję w jednym miejscu...
                          jeśli w przyszłym tygodniu nadal mnie potrzyma to grzeję na spa, niech mnie
                          dopieszczą..... zobacz co mi przysłali na zakończenie latabig_grinDDDD
                          Lawendowa Kuracja Ciała a la Ninon de L, Enclos....prawdziwa uczta dla zmysłów
                          recepta przepięknej francuskiej markizy pochodząca z XVII wieku
                          199 pln 2 godziny

                          - peeling kryształkami soli morskiej

                          - kąpiel markizy w mleku , lawendzie i miodzie

                          - miodowo-lawendowa maseczka na twarz

                          - relaksujący masaż całego ciała

                          • pitu_finka Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:15
                            A ja dzisiaj jestem znowu flakiemsad(( Mimo sloncasad
                            • althea35 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:19
                              Pitus, cos sie znowu dzieje??
                          • fantaisie Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:16
                            Nie ma to jak czarne pończochy, pełne buty w 26st. upalesmile))) jadę na próbę i
                            przedtsawienie.... buziaki
                          • kocurek100 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:28
                            Melduje sie smile
                            I od razu przyznaje - poprzedni watek nie nadrobiony - moze uda mi sie za
                            chwilke jak malenstwo pozwoli smile

                            Przede wszystkim CYTRUSIU, GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!! Super, ze dwie
                            dziewczynki - chyba od razu weselej Ci sie zrobilo co? Calusy!!!

                            Melbus, mam nadzieje, ze sampoczucie juz lepsze. Chyba kazda z nas - po zabiegu
                            miala jakies 'przygody'. Trzymaj sie - buziaki olbrzymie!!!
                            a co do doktorki, to nie jestem w temacie ale sie domyslam smile gratulacje!

                            Feromonko, mam nadzieje, ze z kociatkiem wszystko jest ok.

                            Dziewczyny, czy mozemy sie umowic, ze jezeli ktorejs z nas brakuje na
                            lekarstwa, lekarza - w sytuacji kiedy jest to niezbedne, robimy zrzute? Teraz
                            sa konta internetowe - przelew jest realizowany b.szybko... Jest nas
                            kilkanascie w porywawach do kilkudziesieciu - chyba kilkanascie/dziesiat zl nas
                            nie zrujnuje...

                            A co u nas? Poki co jest fajnie smile Dzis tylko troche sie martwie bo malej
                            zastrupia sie pepuszek. Juz od srody wygladal zdrowo a dzis znowu pojawilo sie
                            troszke krewki... W poniedzialek z tego powodu bylismy u 'temperamentnej
                            poloznej' i powiedziala, ze pepuszek ladnie sie goi. A teraz juz sama nie
                            wiem... obejrzymy pepuszek jak Julenka sie obudzi. Poza tym, chodzimy na
                            spacerki smile Mala uwielbia halas samochodow!!! najlepiej ciezarowek. no i
                            uwielbia wszelkie wertepy. Jak brakuje halasu i wertepow od razu sie budzi...
                            bestia z niej jest wink Powoli zaczynam przegladac zdjecia zeby cos dorzucic na
                            stronke, nie wiem kiedy skoncze - jak bede dodane to dam znac smile M. siedzi po
                            nocach i obrabia zdjecia, te wyjazdowe. W koncu narobil ich kilka tys.smile Z
                            jednej strony sie ciesze, bo mamy w nocy towarzystwo smile Uzgodnilam z m. ze
                            tylko ja spie z mala - zeby przynajmniej jedno z nas moglo normalnie
                            funkcjonowac w dzien. Ogolnie Julenka w nocy nie placze (zapobiegam) - ale samo
                            karmienie, mowienie, przewijanie, przekaldanie na boczki - rozbudzaloby m. no i
                            my mialbysmy mniej miejsca zeby sie kokosic smile

                            Aha, Balbinko... ja sie wlasnie zstanawiam jak sie pisze halas tongue_out...
                            • kocurek100 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:33
                              O, i zapomnialam sie przywitac z Marudka! smile Super, ze wyjazd sie udal! A
                              widzialas sie z Zuza???
                              • kocurek100 kocurek przekierowuje poczte 15.09.06, 12:34
                                Dziewczyny, musze przekierowac poczte gazetowa na firmowa - bo latwiej i
                                szybciej moge ogladac tam zdjecia do Was! Nie zdziwcie sie wiec jezeli
                                dostaniecie odp. zwrotna, ze nie ma mnie w biurze wink
                          • althea35 Re: Slońce świeci i daje energię do życia:) 15.09.06, 12:33
                            Monia, to zbob sobie to spa. Rozgrzeje cie, to moze przejda bole. No wiesz,
                            taki stroj przy 26 stopniach tez dziala rozgrzewajacosmile
                    • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 11:33
                      Misiu na studiach anatomia była dla mnie przedmiotem neutralnym, żadna wielka
                      fascynacja -coś co trzeba przejść, ale ja studiowałam biologię... Na medycynie
                      pewnie klęłam bym jak szewc. Życie jednak zmusiło mnie żebym pokochała
                      Bochenka. Ale wbrew pozorom anatomia jest bardzo logiczna.
                      • chrumpsowa Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 12:57
                        Wlasnie o mtako!!! Ile na produkowalyscie... Nic jeszcze nie czytalam lekko
                        jestem zmeczona ta opieka wink Na razie odpoczywam w domu, ale ide znowu po
                        poludniu pomatkowac troche wink

                        Co do wynikow to na internecie nie ma nic!!! Wrrr Maz przegonil przez cale
                        miasto znajomego, kotry pojechal dzis na uczelnie (jest strajk autobusow
                        miejskich i znajomy lazl na piechote wink i wiecie co? sa wyniki, ale z zeszlego
                        roku... No comment... Moze uda mi sie cos przeczytac... Pozdrowka
                        • lalisia78 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:11
                          szkoda gadac ale takie sa te nasze uczelnie
                          • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:15
                            Chrumpsie, informuj na bieżąco, bo my tu z wypiekami na twarzy czekamy!
                            No i oczywiście trzymamy kciuki!
                        • jaania77 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:18
                          o kurka Chrumpsie, a miałam nadzieję, ze już coś wiesz...więc kciuki trzymam
                          nadal!!!!
                          • chrumpsowa Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:35
                            Hi hi hi Lalisiu wiesz co? Polskie uczelnie sa chyba lepiej zorganizowane wink
                            Tu (tzn. w pieknej Italii) byl taki bajzel na egzaminie wstepnym no i taki sam
                            wtedy kiedy powinny byc wyniki....

                            Oj przeczytalam kawalek - ale wczoraj burza byla... Bardzo surowo
                            potraktowalyscie Feromonke... Mam nadzieje, ze kotek wydobrzeje a reszta jego
                            rodzenstwa trafi w dobre rece!!!

                            Wiecie magik nie naprawil tego zawieszania kompa, a u znajomych kalwiatura
                            rozwalona przez dzieciaki wink wiec nie mam jak pisac, choc mozliwosci nawet
                            mam smile
                            • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:46
                              Chrumpsie, a co się dzieje z waszym kompem? U mnie najpierw się zawieszał,
                              tzn. nagle wypinał się któryś dysk i system go nie widział, a potem zaczął się
                              skubaniec resetować. Po kilku dniach w ogóle już nie dał się włączyć. Magik
                              sprawdził i okazało się, że padł zasilacz. A wcześniej robiłam wszelkie możliwe
                              testy antywirusowe, sprawdziłam kostki pamięci, podłączenie kabelków itp.
                              Może trzeba pogadać z innym informatykiem?
                            • lalisia78 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:51
                              no tak zapomnialam ze ty nie u nassmile no ale z dzieckiem na reku jsak sie pisze
                              i je zabawia to czasami tak jest
                              • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 13:59
                                dziewczyny mam prośbę spróbujcie skasować moje posty o moim zawodzie bo moja
                                władza po necie
                                • erga4 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:04
                                  Ane-wysłałam zgłoszenie do skasowania postu - niech każda z nas to zrobi to
                                  pewnie szybciej je usuną - zaznaczyłam twoje 4 posty.
                                • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:04
                                  może panikuję ale był dla mnie b. nieprzyjemny
                                  • erga4 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:06
                                    Ane-nie przejmuj się - nic takiego nie napisałaś. oby mederator szybko
                                    zareagował..
                                    • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:13
                                      Ane, ja też je zaznaczyłam już do skasowania, ale może powinnaś sama napisać
                                      do moderatorów? Żeby wiedzieli, co i jak.
                                    • jaania77 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:31
                                      Ane - zgłosiłam do usuniecia

                                      ale nie wiem dlaczego? komus się nie spodobały?
                                      • hortika Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 14:38
                                        cześć, Ane ja też zgłosiłam je do admina.
                                        Od rana usiłuję: po pierwsze nadrobić wątek i po drugie: coś napisać, ale kiedy
                                        juz prawie jestem na finiszu to mały wzywasmile i kolejna godzina mija, a postów
                                        przybywa uff.
                                        Zauważyłam, że Marudka kochana się pojawiła na chwilkę i zniknęła znów nie
                                        zdradzając żadnych szczegółów odnośnie wakacji...
                                        Ja chętnie bym się spotkała na czekoladce w To Lubię, ale musiałabym wiedzieć
                                        wcześniej i na pewno nie w przyszły wtorek, bo mamy szczepienia. I Istnieje
                                        ryzyko, że i tak nawalę jak Mały się będzie buntował za mocno -niestety.
                                        • cytrusowa Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:07
                                          jeny, ale jestem dzis zmeczonasad

                                          najpierw ledwo doslzam do domu na spacerze, musialysmy odpocząc z kumpelą -
                                          znaczy ona mi dotrzymala towarzystwasmile

                                          potem wrocilam do domu i juz czulam, ze kazda noga wazy tone, ogolnie ja dwie
                                          czyli razem ponad 4 tonywink

                                          do tego robilam knedle ze sliwkami, zeby zagniesc ciasto, trzeba postacsad

                                          wiec juz nic nie czuje, knedle zjadlam i ide sie polozyc.

                                          kurde no! nie wiedzialam, ze to tak bedziesad to dopiero polowa, co pozniej???
                                          • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:33
                                            Cytrusku, a nie masz jakiegoś wysokiego stołka, żeby sobie przysiąść?
                                            Ja kiedyś zagniatałam ciasto drożdżowe, siedząc na podłodze po turecku.
                                            Miskę postawiłam na nogach i szło. smile
                                            • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:43
                                              dzięki dziewczyny!! moje władze lubią czytać gazetowe forum tylko inne
                                              działysmile... ale zawsze w wyszukiwarce może wyleźć... zapomniałam o tym....no
                                              nie ważne... nie sądzę że to o to chodziło... ale było ostro.... taki mały
                                              ochrzan za nic... właściwie za wszystko co jest źle zrobione, tylko niestety
                                              nie przeze mnie
                                              Jestem już w domu, ale nadal adrenaliny mam w sobie tyle że całe województwo
                                              mogłabym obdzielić.
                                              • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:47
                                                Ane, to teraz długi spacere albo długa kąpiel i dobra książka. Weekend się
                                                zaczyna, więc będzie dobrze.
                                              • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:48
                                                no... czytając was się nieco uspokajam. Trochę nie fair z tymi wynikami na
                                                italiańskiej uczelni, bo przecież studenci się denerwują, nie mówiąc już o
                                                nas smile Chrumpsie kciuki nadal zaciśnięte
                                                • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:51
                                                  Yskierko! Dzień zaczął się zbyt pięknie żeby mógł sie tak samo skończyć, muszę
                                                  przestać o tym myśleć bo szkoda weekendu. Lecę robić obiadek. Dzięki że
                                                  jesteście wink)
                                                  • anialm Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 15:58
                                                    Witam was piątkowo!

                                                    To nie ładne z mojej strony, ale nie wiem co się u Was dzieje sad w zasadzie mam
                                                    dużo czasu, bo Szymek przesypia większość dnia, ale jakoś nastroju nie ma sad(
                                                    siedzę i sobie popłakuje... nawet nie wiem dlaczego. A jeśli mam włączony
                                                    internet to szperam i szukam co mogę jeść a co nie.
                                                    Już nawet B. kazał mi usiąść i do Was zajrzeć. Jest kochany i bardzo mnie
                                                    wspiera.

                                                    Horticzko dziękuje za śliczne zdjęcia syneczka - jest uroczy smile

                                                    Fantaisie - dzięki za psiakowe fotki.

                                                    I czytałam tylko o biednym koteczku... sad szkoda zwierzaczka...
                                                  • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:01
                                                    Anialm!! czemu sobie popłakujesz? Szymuś śpi grzecznie, nic się złego nie
                                                    dzieje -powinnaś być najszczęśliwszą kobietą świata
                                                  • anialm Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:05
                                                    Ane jestem baaardzo szczęśliwa - naprawdę... i sama nie wiem skąd to
                                                    popłakiwanie sad taki dziwny nastrój mnie czasem dopada - na szczęście nie
                                                    płacze całymi dniami tongue_out zdarza mni sie usiąść i wtedy łezki same płyną... Mam
                                                    nadzieję, że ten chwiejny stan szybko minie.
                                                  • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:14
                                                    Widocznie te hormonki buzują, poza tym depresja poporodowa to też nie jest
                                                    tylko zwykły wymysł. Zaglądaj tu częsciej, może ktos sypnie jakimś nowym
                                                    kawałem. Albo dziewczyny pooopowiadają o "odkurzaniu" ergusiowych pajęczyn u
                                                    przystojengo gina -zaraz ci się zrobi wesoło
                                                  • althea35 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:37
                                                    Jak ja nienawidze, jak mi ktos czas usiluje zaplanowac!!! Nie majac zupelnie
                                                    pojecia co robie i dlaczego! No ale siedzenia przed kompem jest glupie samo w
                                                    sobie, nie??
                                                    Moj tesc doszedl do wniosku, ze za malo wychodze na dwor. Tak sie wkurzylam, ze
                                                    jak wyszlam o 3 to teraz wrocilam. Troche sobie poplakalam po drodze i juz mi
                                                    lepiej, ale nastroj mam nadal bojowy.

                                                    anialm, mam nadzieje ze dobre nastroje do ciebie szybko wroca! Buziaki dla
                                                    ciebie i Szymeczka!

                                                    Ane, spokojnie! Szefowie tak juz maja, ze potrafia ochrzanic za nic.
                                                  • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:12
                                                    Wiecie co przyznaję się że chyba TROCHĘ spanikowałam, ale jak cię szef
                                                    opieprza, za nic i widzisz na jego kompie stronę forum gazety to można sobie
                                                    duuużo wyobrazić.
                                                  • pitu_finka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:28
                                                    Fakt, w takich przypadkach wyobraznia dziala na celego. Nieraz tak mialam
                                                    jaksobie cos ubzduralam. Ale nie sadze zeby szefowi chcialo sie czytac forum W
                                                    oczekiwaniu zeby Cie wytropicsmile Buziak na Twoje smutki
                                                  • zuza1978 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:41
                                                    Korzystając z wolnej chwili (szef u klienta) chciałam się z Wami wszytskimi
                                                    przywitać!!!!!!
                                                    Jesteśmy w domu już od środy, wróciliśmy późnym popołudniem, tylko mój komputer
                                                    nie dał się zalogować i przywitac się z Wamismile Do magika komputerowego to on
                                                    już nie pójdzie tylko od razu na złom komputerowy.

                                                    Jestem już pierwszy dzień w pracy i tak ciężko mi uwierzyć, że zaraz nie pójdę
                                                    na plażęsad

                                                    I tylko Wam powiem, że było SUPER i chce tam znowu pojechać. Cudna pogoda, ani
                                                    jednej chmurki, Adriatyk cieplutki, Chorwaci mili, rybki pływały między nogami,
                                                    Dubrownik piękny.....I najważniejsze - w niedzielę spotkalam się z Marudzią i
                                                    jej ślubnym!!!!! Mieliśmy dla siebie tylko godzinkę i sama nie wiem, kiedy ona
                                                    minęła. Marudzia jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażałam, a mój zachwyt nad
                                                    jej własami jest tylko silniejszy! I mają w aparacie cudne zdjęcia!!!! I w
                                                    ogole oboje są super!!! I bym napisała jeszcze więcej, ale nie mogę, bo umowa
                                                    na mnie czekasad MOże w weekend mój komputerek się zlituje i pozwoli coś napisać.


                                                    I jescze jedno -Maruda - w końcu się przemogłam i pływałam z maskąsmile))M
                                                    zupełnie oszalał na punkcie nurkowania i chyba trzeba kasę zbierać na jego
                                                    kurs. Bo ja już przecież sie nie załapięsmile
                                                  • pitu_finka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:31
                                                    Althea, nic mi sie nie stalo dzisiaj, ale nie mialam za grosze energii. Troche
                                                    pospalam po poludniu, a zaraz ide na pierwsze zajecia do szkoly rodzenia. Ło
                                                    matko!!! Wiecie, chyba zaczynam byc przerazona ze to juz tak niedlugo! I sie
                                                    boje co to bedzie, czy dam rade, czy mała na ewno bedzie zdrowa. No i takie
                                                    mnie smuteczki dopadaja czasem. Dzieki, ze mnie pocieszacie. Sama zdaje sobie
                                                    sprawe z tego, ze to tylko takie "ciężarne" odloty, ale cóż...

                                                    Buziak i zmykam pod prysznic.
                                                  • ane576 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:36
                                                    Pituś pogłasz zosię ode mnie, niech rośnie i grzecznie odwróci -powiedz że
                                                    ciocia kazała
                                                    Dasz radę zobaczysz jak mała nie będzie ogromna to to (podobno) łatwizna wink)
                                                  • althea35 Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:39
                                                    Pitu_finko, tu ucz sie pilnie w szkole rodzeniasmile Buzka!
                                                  • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:51
                                                    Finko, ucz się pilnie, rób notatki, bo pamięć bywa zawodna. Licho wie,
                                                    co potem z tych nauk będzie ci najbardziej potrzebne.

                                                    Zuza, fajnie, że się odezwałaś! My też wróciliśmy zachwyceni Dubrownikiem.
                                                  • pitu_finka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:56
                                                    No jestem ciekawa jak bedziesmile Troche mam wrazenie ze ide na spotkanie AA (bo
                                                    w rozkladzie jest napisane ze na pierwszych zajeciach pierwszy pkt programy to
                                                    wzajemna prezentacja uczestnikowsmile

                                                    Ane, ja jej caly czas mowie zeby zrobila fikoła to jej bedzie wygodniej, ale
                                                    ona mnie nie slucha w ogolesad
                                                  • yskyerka Re: o matko!!!!!!!!!!! 15.09.06, 16:57
                                                    A dziwisz jej się? Chciałabyś tak dwa miesiące przesiedzieć głową do dołu?
                                                  • balbinka74 Re: Weekend!!! 15.09.06, 19:13
                                                    Hej babeczki!!! Witam w piękny piątkowy wieczór!!!

                                                    Tak, tak..Monia ty masz prawdziwie wolny zawód...po twoim grafiku to widaćsmile)))
                                                    hihi..Nie zazdroszczę cyrku z pieskiemsmile))kochana zima będe wstawac o 5!!!No
                                                    chyba,ze spełnią sie przepowiednie ojca Franciszka i naszej wiedźmy z górsmile))
                                                    Będe wysypiac sie do woli!!!
                                                    Juz teraz jestem strasznie padnieta, ciągle w biegu...do domu wracaja dosłownie
                                                    zwłoki...a tu jeszcze podyplomówa za jakis czas i weekendy do dsad(( Mam
                                                    nadzieję,że w następnym tygodniu bede juz w pełnej formie...czyli na 150 %smile))
                                                    bo na 100 nie wyrabiam....

                                                    Cytruś...pociesz się,ze juz coraz bliżej do końca..i najwazniejsze jest to,ze
                                                    nie jeteś uziemiona w łóżeczkusmile))

                                                    Ergus , i jak @@@ przylazła??? Moja na szczęscie po dlugim pobycie(16 dni)
                                                    odjechała...może jedzie do ciebie???
                                                    Stokrociu, uprasza sie o zameldowanie!!!

                                                    Yskierko, jaaniu..ja kocham zbierac grzybki..o jedzeniu nie wspomnę...pyszota!!!

                                                    Tysiu, rób korki, rób!!!Marcelino niech zdrowo rośnie...przeciez juz laski dla
                                                    niego pieknieja z dnia na dziensmile))
                                                    A imię Kosma jest obłędne!!!Coraz bardziej mi sie podoba!!!

                                                    Cytrusiu, juz pisałam Olimpie sa bardzo zdolne!!

                                                    Melbus , zwolnij troszkę, dobrze??? kochana , jak twoje krwawienia??? Nadal są
                                                    takie silne, czy już troszkę lepiej???

                                                    Pitu finko..zatem czekamy na relacje!!!

                                                    Althea..wdech, wydech, wdech wydech...tesciu sie pewnie martwi o wnuka...ale ty
                                                    przeciez wiesz,jak postepować....puśc to między uszy...Cmok, cmok!!!

                                                    Abi, jak łapeczki???

                                                    Nikusiu, super macie pogodę!!!

                                                    Gwiazdeczko, wypoczywaj w Cieszynie, jeszcze sie zima w domku dosyc
                                                    nasiedzisz!!!



                                                    Ane..zdolna z ciebie kobietka!!! I tez mi sie wydaje,ze szefuncio nie ma czasu,
                                                    by wszystkie nasze wypocinki przeczytaćsmile))Dzis chyba taki cięzki dzień, i u
                                                    mnie tez władze chodziły na wszystkich obrażone...Unikałam konfrontacji..i
                                                    pomykałam przy scianach..nikt nie chce byc przeciez chłopcem do bicia, no nie???

                                                    Chrumpsik, noz burdello tam u was niesamowite...słyszałam,ze oni tak maja sad((

                                                    Mnie sie wątróbka kojarzy z wońtrupkasad((

                                                    Macie racje, wczorajsze dyktando przesiakniete bylo kulinariami...dzis rzuciłam
                                                    tekści o pani Irence, która miała okropne migrenny w pracy....a ożywiała sie
                                                    dopiero wtedy, gdy kumpele za nią fuchę odwaliły...

                                                    potwors...co tak cisza???

                                                    Olciu, odezwij sie, postaramy cie utulić!!!

                                                    Feromonko co z kotkiem???



                                                  • erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:35
                                                    balbink-to w takim razie czekam na nią - ma do pokonania jakieś 450 km to na
                                                    jutro powinna u mnie być :0))) póki co @ niet
                                                  • yskyerka Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:37
                                                    Erga, a może plemniki twojego męża z tych długowiecznych są i @ nie przyjdzie?
                                                  • erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:47
                                                    hahahahahahah Yskyerko - no tej wersji nie brałam pod uwagę smile))))))
                                                    I przeżyły nawet laparo hahaha - wiesz, podoba mi się taki scenariusz smile))
                                                  • jaania77 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:48
                                                    Yskyerko - dobre smile) i wtedy okaże się ze doktorek miał rację i Ergusia za 8
                                                    msc na porodówce wyląduje smile
                                                  • erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:56
                                                    no no no - bo zaraz po test polecę tongue_outPPP]
                                                  • erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 20:57
                                                    tylko obawiam się że mogłabym źle nasikać smile
                                                  • misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:02
                                                    hej!
                                                    jestem i ja!
                                                    wrocilam niedawno z pracy i padam na twarz.
                                                    ale za to jutro nie ide!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    wreszcie wolna sobota smile i tak sie nie wyspie,
                                                    bo magda wstanie o 6 rano ( Balbinko, a dlaczego
                                                    ty tak wczesnie ?) ale co tam.
                                                    niestety jutro idziemy na obiad do tesciowej.
                                                    w zasadzie tak sobie teraz mysle, ze wolalabym chyba
                                                    do pracy sad

                                                    Ane! niezly stres. ale faktycznie w takich
                                                    sytuacjach wyobraznia dziala smile
                                                    a swoja droga tez uwazam, ze to logiczna nauka.
                                                    ale wkuc z dnia na dzien 150 stron z lacina bylo trudno.
                                                    zwlaszcza, ze oprocz tego przedmiotu byly inne smile
                                                    ale i tak podziwiam Melbe.
                                                    nauczyc sie wszystkich zwierzakow, to dopiero
                                                    sztuka!

                                                    Kocurku, my tez praktykowalismy osobne spanie na poczatku.
                                                    zwlaszcza jak sie karmi piersia, to tatus i tak nie pomoze.
                                                    i tak jak mowisz, mimo ze dziecko nie placze, to samo krzatanie
                                                    sie wybudza druga osobe.
                                                    ucaluj Julenke!

                                                    Anialm. sciskam bardzo. i pamietaj jak juz tylko
                                                    zaczniesz chodzic z Szymonkiem na spacerki, to sie piszemy
                                                    do towarzystwa smile


                                                  • erga4 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:03
                                                    Misia - a czemuż to ci nie pasuje obiadek u teściów??
                                                  • melba7 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:08
                                                    Oj, jeszcze nie weekend.Jeszcze jutro 3 godziny.Byłam dzis cały dzień w
                                                    gabinecie, na szczęscie były same lekkie przypadki, nie wynmagające działań
                                                    siłowych, a jedynie umysłowychsmile
                                                    I przyszłą pogadać moja nowa pani doktorsmileJest w porządku, obserwowałam ja przy
                                                    pracy u kogos innego , pamiętam ją jako studentkę, jest oki.
                                                    No i zapunktowała u mnie na wstepie, bo weszła , rozejrzała się po gabinecie i
                                                    powiedziała
                                                    -Ojej, jak tu slicznie!!!
                                                    Hehe.Zobaczymy, jak będzie , zaczyna we wtorek.
                                                  • misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:21
                                                    uf!
                                                    upuscilam troche jadu, a teraz:
                                                    Horitka, Tomus przecudny!!!!!

                                                    Melba, juz dawno chcialam zapytac. czy Was tez nawiedzaja panie "Zochy" z sanepidu? czy zeby otworzyc gabinet, tez musisz spelaniac jakies bzdurne wymogi, ktore potem taka "Zocha" przychodzi i wybrzydza, ze zle plytki na polodze, a to ze umywlaka nie taka, a ze szafy na odziez wierzchnia nie ma, etc?

                                                    a! no i nowa pani doktor wie jak sie zaprezentowac smile
                                                  • melba7 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:28
                                                    Od stycznia br gabinety, lecznice itd musze spełniac wymagania unijne.Jest nawet
                                                    ustawa na ten temat.Nie mamy lekko, oj nie.
                                                  • misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:45
                                                    u nas tez jest rozporzadzenie min. zdr. , ale tzw "Zochy" probuja byc madrzejsze. oczywiscie mozna sie postawic i kazac sobie wpisac do protokolu kontroli, na jakiej podstawie pani twierdzi tak, a nie inaczej, ale to juz jest prawie otwarta wojna.

                                                    a musicie robic "sporale" raz na miesiac? i czy musicie je kupowac w sanepidzie? bo u nas tak. dla mnie jest to haracz. bo test mozna kupic w kazdym labolatorium i w kazdym go zrobic. oczywiscie o polowe ceny mniej niz w sanepidzie, ze te sama usluge. ale jest to baaardzo zle widziane. wiec dla swietego spokoju...
                                                  • melba7 Re: Weekend!!! 15.09.06, 21:49
                                                    no to akurat szczęscie nas omija.Chyba jednak mamy trochę lużniej
                                                  • balbinka74 Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:08
                                                    Misiu, melbo...podziwiam, podziwiam za walke z sanepidemsmile))

                                                    Melbuś...przeciez niedawno robiłaś super remoncik...i innej opcji nie mogło
                                                    byćsmile))
                                                    Mam nadzieje,że ta pani nie bedzie miała słabości do latania od sklepu do
                                                    sklepu...Grunt to zaufanie...Co u młodego???

                                                    Agan co tam u ciebie??? Jak mały radzi sobie w szkółce???


                                                    A ja jestem już wkąpana i zaraz szamam kolację...

                                                    Misiu, moja teściówka też zołza....możemy załozyc klub !! Pomyśl sobie,ze nie
                                                    musisz sie wysilac z obiadkiem i masz dosłownie wolną sobotę!!! I gdy wizytka
                                                    będzie sie przeciągać...możesz mjiec przz nagły przypadek....i sie
                                                    wymiksujeciesmile))

                                                    Ant...dzis proszę odpocząć, słyszysz??? Korzystaj z działeczki i wspaniałej
                                                    pogody!!
                                                    Ergus, podziwiam..nie pamiętam, kiedy ostatnio biegałamsad(( moge sie tylko
                                                    pochwalic,ze bardzo szybko chodzę nieskromnie powiem,ze mójrekord to 2 km w 7
                                                    minut na wysokich obcasach!!!! I wizja uciekajacego autobusu w oczach..dodaje
                                                    skrzydełsmile))Dobrze,ze teraz samochodzikiem częsciej dojeżdżam niz publicznymi
                                                    srodkami komunikacji... Ruchu mam ostatnio sporo, ale chciałabym chodzic na
                                                    jakies grupowe zajęcia z aerobiku.

                                                    <melduję,że ziółka wypite, kropelki też..jeszcze tylko pół litra wody.....
                                                  • misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:14
                                                    Balbinko, to witaj w klubiesmile
                                                    w grupie zawsze razniej.
                                                    tylko z tego co pamietam to ty masz tesciowa daleko, a ja sad
                                                  • misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:24
                                                    witam jeszcze marude i Zuze po urlopie.
                                                    czekam na zdjecia!!

                                                    to lece spac
                                                    do jutra, jak przezyje obiad smile
                                                  • balbinka74 Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:33
                                                    Misiu, z jednej strony dobrze....a z drugiej potem jest dawka uderzeniowasad((
                                                    Trzymaj sie !!! rozumiem,ze teściowie mieszkaja osobno???

                                                    Enterku i co z twoimi jajeczkami???Ruszyły po clo???

                                                    Matalko, co u ciebie???

                                                  • misia-ma Re: Weekend!!! 15.09.06, 22:05
                                                    ja tam uwazam, ze powinny byc jakies normy, ktorych nalezy przestrzegac, oczywscie kontrolowac na biezaco sterylnosc gabinetu, ale akurat sanepid jest tak skorumpowana i korupcjogenna instytucja, jakich juz niewiele (mam nadzieje) pozostalo w naszym kraju.

                                                    najbardziej mi sie podoba jak trzy panie jada odebrac gabinet. nalezy po nie przyjechac o 10 rano samochodem do sanepidu, przeciez nie beda jezdzily tramwajami. w gabinecie oczywiscie kawka, ciastczka, potem formalnosci - projekt gabinetu zrobiony oczywiscie przez jedna z pan, ze duze pieniadze, wiec wszystko jest ok, oczywiscie - i po wszystkm, proponuje paniom, ze odwioze je do pracy ( w koncu jest 10.30) to alez skad. one same wroca, nie trzeba sie klopotac. one tramwajem....ta!!!!
                                                    tramwajem ale na zakupy i do domu.

                                                    kiedy w tym kraju bedzie mozna zrobic cos normalnie??????
    • feromonka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 18:19
      Horticzko dziękuję, za śliczne fotki Tomaszkasmile
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 18:53
        i ja dziękuje za fotki przystojnego Mężczyzny Tomasza.

        i idę pobiegać - cały tydzień już biegam :0)) muszę w końcu popracować nad
        kondychą przed spotkaniem z małżowinkiem smile)
        • ane576 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 20:01
          ergunia - chylę czoła, mnie nie można zmusić do biegania. Postanowiłam że będę
          chodzić na basen, albo siłownię albo aerobik, ale jakoś po wakacjach zostały
          jedynie puste postanowienia.
          balbinko mylisz się - moja władza najwyższa uwielbia czytać na róznych forach
          różne opinie (głównie studentów) o nas.
          Pituś czekamy na wieści ze szkółki.
          • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 15.09.06, 21:02
            Ane - ja nawet lubię biegać choć nie robiłam tego baaaardzo długo. Ale teraz
            się zaparłam i staram się codziennie lub co drugi dzień choć 4 okrążenia
            stadionu. plus ćwiczenia rozciągające. Bo uświadomiłam sobie że tylko wożę
            dupcię w aucie i zero ruchu - a to niezdrowo!

            A basenik odpada narazie - za bardzo wycierpiałam się z uszkami... Choć pływać
            bardzo lubię..
            A i na siłownię miałam się zapisać - i już od dwóch miesięcy się wybieram tongue_out
          • hortika Tycja, 15.09.06, 21:04
            wyczytałam na wczesniejszym wątku, że miałaś kłopoty z karmieniem Marcela-
            wydaje mi się, że u nas jest podobnie (nawet też już myślałam o tym ADHD-głupia
            ze mnie wariatka, ale Mały jest taki nerwowy przy cycu, że poważnie muszę coś z
            tym zrobić. Ssie 6-8 minut, rzadko dłużej-moim zdaniem nie ma szans, zeby się
            najadał). Jak jest u Was- dajesz małemu mieszankę, czy odciągasz pokarm (ja tak
            robię, ale nie wiem jak długo dam radę). Nie wiem jak Tomek przybiera na wadze,
            dopiero we wtorek idziemy się szczepić, więc i ważenie będzie.
            • misia-ma Re: Tycja, 15.09.06, 21:12
              Erga, u tesciowej! ( do tescia idziemy w niedziele, tez niestety)
              oj dlugo by pisac, dluuuuuuuuuuuuuuuuuugo.
              wiem, ze nie jedna z was nie przepada za tesciowa, ale ja jeszcze do
              niedawna "nie przepadalam", teraz tej kobiety......
              nie napisze, ale postanowilam juz nigdy NIGDY nie plakac przez nia.
              od jakiegos czasu jest to dla mnie obca osoba i tak juz zostanie na zawsze.
              a! nigdy nie mowilam do niej "mamo" zawsze bezosobowo, a traz najchetniej mowilabym jej per "pani"
              i jak sie zdenerwuje, to tak zrobie. na pewno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile
              • ane576 Misiu 15.09.06, 21:45
                Misiu współczuję teściowej, chociaż nie wiem czym tak naprawdę zalazła Ci za
                skórę.... no i tyle zdążyłam napisać, bo mój M: już krzyczy z
                łazienki: "wychodzę!!!! uciekaj od kompa!!!" Życzę wam miłej nocki. Jutro
                wybieram się na grzyby, hmmm... razem z teściową wink))
                • erga4 Re: Misiu 15.09.06, 22:37
                  Misiu-współczuję takiej teściowej... To przykre że matka ukochanej osoby
                  potrafi być wredna.
                  Ja na szczęście mam super tesciowa i teścia - czego dowodem jest to że mimo że
                  męzusia nie ma to ja i tak na weekend do nich jade smile)

                  I witam Zuzę po urlopie!!! I oczywiście zdjęcia mile widziane!!

                  I współczuję tych sanepidów i kontroli.

                  Melbuś - nie ma jak dobry początek!! pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Oby
                  nowa pani doktor była lepsza!!
                  • erga4 Re: Misiu 15.09.06, 22:38
                    a tak na marginesie to jadę jutro z teściami na grzybki - ponoć to już ostatnie
                    dni wysypu.
                    • melba7 Re: Misiu 15.09.06, 22:45
                      A tak w ogóle to witam urlopowiczkismilerychło w czas, ale ja mam ostatnio slow
                      reaction time, wybaczciewink
                      Balbinko, czuję się juz zupełnie dobrze-jak w 3 dniu miesiączki.Krwawienie też
                      podobne.Niestety nadal troche pokasłuję, ale 'odgórnie' tez się leczę.
                      A mój młody zarobił dzis pierwszego plusa-za jakąś dodatkową pracę z
                      plastyki.Helikoptery narysował, w perspektywie nawetsmile
                      • balbinka74 Re: Dobranoc 15.09.06, 23:04
                        Spadam do łózia...do juterka!!!
                        • erga4 Re: Dobranoc 15.09.06, 23:14
                          dobranoc Balbinko

                          dobranoc dziewczynki!
                        • pitu_finka Re: Dobranoc 15.09.06, 23:14
                          A ja padam na twarz. A dopiero wrocilismy, zajecia przeciagnely sie do 21.30 a
                          potem poszlismy na kolacje do Fridays'a. Objadlam sie jak bak i lece do lozka.
                          Na weekend wybieramy sie do Kazimierza, wiec relacje ze szkoly rodzenia zdam w
                          poniedzialek albo moze w niedziele. Krotko mowiac, bylo fajnie. Choc cos z
                          klimatu spotkan AA tam bylosmile Polozna wszystkich pytala co najbardziej lubi
                          ich dziecko i mialam straszna ochote powiedziec ze moja to najbardziej lubi
                          piwo i ostry seks, ale sie powstrzymalamsmile

                          No to buziaki i mielego weekendu.
                          • melba7 Re: Dobranoc 15.09.06, 23:20
                            Pitu, trzeba było powiedziećsmile
                            Ale by było;P
                            • fantaisie Re: Dobranoc 15.09.06, 23:30
                              Dobry wieczór!
                              Hortika duże dzięki za śliczne zdjęciasmile)) Mały jest cudowny, ma taką słodką
                              minkęsmile))
                              I damy Ci znać co ze spotkankiem...

                              Kocurku, na pewno wszystko jest dobrze! spokojnie!

                              Pituś, oj szkoda że się powstrzymałaśtongue_outPP

                              Buziaki dla Zuzy, i super że spotkanie się udało...

                              Idę spać, nie napiszę co robi moja głowasad((( ale siedzę już w czapce!
                              • althea35 Re: Dobranoc 16.09.06, 10:06
                                Witam sobotnio!

                                Ale ja mam skleroze, wczoraj zapomnialam ze mam zajecia, dzisiaj tez... no ale
                                nic to zajecia nieobowiazkowe.

                                Zuza, witaj po urlopie. Super, ze sie spotkalyscie z Marudka, kto by pomyslal,
                                ze tak daleko przyjdzie wam sie spotkacsmile

                                Hortika, Tomeczek jest przesliczny! Taki slodziak do wycalowania! Wiec prosze
                                mu przekazac buziaczki.

                                Pitus, hehehe ciekawe jaka mine by miala poloznasmile))

                                Fantaisie, jak dzisiaj glowa??? Mam nadzieje, ze lepiej.
    • yskyerka witam w sobotę 16.09.06, 10:07
      Niemożliwe, pierwsza jestem? Pewnie jeszcze odsypiacie. A ja uznałam,
      że jak mam się przewracać na łóżku, to lepiej wstanę i zrobię coś
      pożytecznego. Miłego dnia wszystkim życzę!
      • yskyerka Re: witam w sobotę 16.09.06, 10:09
        Jednak Althea mnie ubiegła.

        Słoneczko świeci, więc chyba zaraz przejdę się na bazarek po owoce.
        • fantaisie Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:01
          Nie cieszcie się zbytnio, ja od rana uczę, a teraz bachorek się spóźnia, więc
          zaglądamsmile
          Witam sobotnio!!!!
          Althea, łeb bez zmian, szkoda że nie można sobie głowy odkręcić i postawić obok...
          Ale za to krzyż odpuściłtongue_out
          Miałam dzisiaj lekcję z nową dziewczynką, jest super zobaczymy jak będzie dalej...
          Jak skończę uczyć to lecę do Św.Krzyża na ślubiksmile)) fajną mają dzisiaj pogodę.
          Buziaki
          • yskyerka Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:20
            Fantaisie, ciebie nawet nie liczę, bo przecież nikt cię nie przebije.
            Ty jesteś niczym mrówka robotnica.
            • balbinka74 Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:46
              Hej , nareszcie sie wyspałam...tylko dlaczego glowa mnie boli ja sie pytam???

              Fantazyjna, kurka, przewiało cię jak nic...okropne uczucie...teraz tylko
              ciepełko, ciepełko...z czapka miałas dobry pomysł.
              Może to jakies migrenowe bóle głowy??? A miałas takie wrażenie,że ci oczy same
              dosłownie wychodzą???BRRRR Kiedy wraca twoja połowa??? Jak piesek?? Czy wyczuł
              już te twoje psice??

              Erguś...no tak...pies podobno upodabnia sie do właściciela...i
              odwrotnie...Prawde mówiąc z moich obsrwacji wynika,ze nawet fizjonomia sie
              zgadzasmile))
              A spray seźu...no cóz temperamentna jest suczka i tylesmile))
              Zdradź nam , co nowego u męzusia, jak mu się wiedzie itdsmile)) I co@@@@
              dojechała??

              chrumpsiku, kiedy te wyniki ???

              Potwors, przytulam serdecznie!Cmok, cmok w smutną buźkę!!!

              Gwiazdeczki jeszcze wakacjują...dobrze,ze Elizka ma zdrowiusieńkie oczka!

              Reszta poluje na grzyby...o jak mi się chce iśc do lasu...niestety nie mam z
              kim iśc, a nie znam lasku...na dodatek musielismy odstawis autko do mechanika,
              bo coś tam się złego działo...

              Pogoda fantastyczna! Zaraz wieszam pościele , niech szybko schną...i włączam
              nastepna partię pranka.
              A dla fanek serniczka info...że dziś u mnie bedzie ten smakołyczek
              dostepny...kto ma ochote , niech wpada...

              Wczoraj rozmawiałam z moja kumpelą...kurka załamała sie z powodu @@@ . Od
              dawna sie starają..ale mąż bagatelizuje swój stan.Juz kiedys wam o niej
              pisałam. Życie nie jest sprawiedliwe...dobrze,ze udalo mi sie ją jakoś utulić...
              Mam nadzieję,że się nie podda.

              Althea, chyba dopadła cię dolegliwośc kocurka z tym zapominamniemsmile))
              Najważniejsze,ze nieobecnośc jest bez konsekwencji.
              Buziakuje i sciskam !

              Yskierko...czyli wizytke masz w czwartek, tak???

              Melbus, jak to dobrze,ze krwawienie sie uspokoiło.Nie szalej za bardzo w tym
              gabinecie, dobrze??? i mam nadzieje,ze dziś ntez nie będziesz miała siłowych
              przypadków...Buziak!Młody zdolniacha...wiadomo w kogo sie wdał!!!

              Pituś ty kłamczuszku...przeciez pani prosiła o szczerośćsmile)) Też jestem ciekawa
              jej minysmile))


        • potwors Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:04
          no to ja sie przywitam.
          leze na kanapie i umieram (dzis 2dc), a M.sprzata mieszkanie i kolo mnie skacze.
          nie moglam spac przez te historie z kiciusiem feromonki - feromonko, napisz, ze
          wyzdrowial, please!
          ide umierac dalej. wczoraj jakos sie trzymalam na szczescie, bo calutki dzien
          spedzilam na miescie, dopiero dzis tak strasznie sie czuje sad
          • fantaisie Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:27
            Potwors tulę Cię bardzo mocno!!!!!!!!!! bidulka moja!!!!!!!!! Kochanego masz
            męża! leż dzisiaj i odpoczywaj....
            A co do spania nie byłaś w tym osamotnionasad((

            Yskyerko, jako mrówa jutro śpię w opór!!!!!!!!!!!!!! nie wstaję przed południem...
            Ależ ta moja Julka knocitongue_outPPP chyba sobie powrzeszczę...
            • yskyerka Re: witam w sobotę 16.09.06, 11:33
              W takim razie życzę miłego spania. Mam nadzieję, że rzeczywiście dasz radę
              jutro się wyspać, bo ja zwykle, kiedy zakładam sobie, że pośpię do południa,
              budzę się o 7 i potem już nie mogę zasnąć.

              Potwors, przytulam!
    • stokrotka76 Dzieńdoberek :) 16.09.06, 11:49
      Hej Laseczki!

      Wpadłąm się przywitać i zameldować. Mma nadzieję, ze uda mi się później równiez
      poczytać co u Was smile.

      U nas wszystko dobrze smile. Zmieniłam w końcu gina - bardzo fajny facet! Byłam
      tez wporadni siatkówkowej - okulista powiedział, zebym się nie bała, że nic
      się podczas porodu z oczkiem nie stanie i spokojnie mogę rodzić sn - siatkówka
      jest zupełnie zdrowa smile. Bardzo się z tego cieszę!

      Aha, i za miesiąc idę na zwolnionko - 12.10 mam następną wizytę i zamierzam
      poprosić o L4 smile

      Muszę się ogarnąć, skoczyć do sklepu i jakiś obiadek zmontować smile.

      Buziaki!
      • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 11:57
        Witaj stokrociu!!! Ogromnie sie ciesze,że wszystko u was doskonale się
        układa!!! Dawno nie dostałysmy zdjatka brzusia!!! Masz troszke do nadrobienia...

        Beeelek i agan tez juz sie pewnie powiekszyły...

        Gdzie ten enterek sie zagubił????

        spadam do kuchni, bo serniczek sam sie nie zrobi...
        • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 12:00
          Balbinko, aleś mi narobiła smaku na sernik! Chyba jak wyjdę na zakupy,
          to wezmę też ser i upiekę ciasto.

          Tak, w czwartek idę do braciszka. Bardzo jestem ciekawa, co mi powie.
          • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 12:40
            hej hej
            ja na krótką chwilkę bo zaraz do fryzjera spadam. Byłam u doktorka, niestety to
            jest trochę za wczesnie, zeby cos zobaczyć. Jest pęcherzyk na lewym jajniku ale
            ma dopiero jakieś 12 mm. Mam iść znowu we wtorek, ginek powiedział, że musi
            pęcherzyk miec ok 20 mm a rośnie ok 2 mm na dobe. Tak więc we wtorek znowu idę
            i zobaczymy co teraz będzie widac

            To tyle na razie, wpadnę potem jak P. na mecz pojedzie
            pa
            • agan10 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:03
              Witajcie kochane.
              U mnie ostatnio był straszny młyn, gdyż w środę przyleciala moja teściowa.
              Najpierw trza było chałupkę "wylizać" a teraz trza teściówkę zabawiać. Ale jest
              OK.

              doczytałam co nastukalyście i szczerze mówiąc najpierw uśmiałam się po pachy,
              ale póżniej to mnie żal straszny ogarnął...no coment....
              czasami to mam mieszane uczucia....

              Melbuś Twoja historia z ostrym dyżurem wywołała u mnie palpitacje serca. Całe
              szczęście, że już wszystko w porządku. Całuję Cię mocno!!!!

              Balbinko, synuś radzi sobie całkiem dobrze. A wiadomo, że 4 klasa to już
              zupełnie co innego.dostał 6 z muzyki za zaśpiewanie piosenki.On w ogóle jest
              muzykalny. Ale dostał też minusa na lekcji historii, bo się śmiał. Ma za swoje
              gnojek.
              Balbinko, sypiesz "pałami"!!! mój Kamil robi dużo blędów ortograficznych,
              niestety. Rozumiem zatem skąd taka ilość tych ocen.

              A ja od poniedzialku też zaczynam zajęcia w tzw. szkole rodzenia. zobaczymy jak
              będzie.

              Monia dzięki za zdjęcia pieska. Śliczny jest. Kochana dbaj o swoje zdrówko, bo
              nikt za Ciebie o nie nie zadba!!! wiem, łatwo się mądrzyć....
              • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:20
                Serniczek juz stygnie...a super zapaszek unosi sie po całym domu....

                Mieszkanie juz prawie wylizane, męzus jeszcze nie wrócił z samochodzikiem i z
                zakupów..i nie mam z czego obiadu robić...wrrrr jak ja nie lubie takich
                przestojów..za nic się wziąc nie możnasad((

                Agan...to dlatego ta cisza...cos chyba wczesniej o tej wizytce pisałas..a ja
                glupia zapomniałamsmile))
                Fajnie,ze mały dostał 6!!!

                Janiu, najwazniejsze, że rośnie...ale z tym ich 2 mm to sciema przynajmniej u
                mnie!!! Czasem nawet 4mm urośnie...A przed pierwsza IUI..to strasznie długo
                rósł...śmiali sie ,że go przestraszyłamsad((


            • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:10
              Monia, nie stresuj dzieci! Nie wilno krzyczec! Jak ja nienawidzilam jak
              nauczyciele krzyczeli. Mialam taka babke od polskiego w podstawowce. Kiedys
              kolesiem rzucila o tablice no i wrzeszczala potwornie.

              Bablbinko, serniczek bedzie z pewnoscia pyszny! A ty pewnei te tony recznikow z
              tygodnia pierzeszsmile

              Jaania, zycze owocnego podgladania we wtorek.

              Stokrotko, ja tez mam wizyte 12.10smile Jak tam brzuszek, urosl duzy??

              U nas transport miejski obchodzi 100-lecie. Wiec pojezdzilismy dzisiaj starymi
              autobusami i nawet jednym tramwajem jechalismy. A przed chwila zjedlismy placki
              z jablkami.
              • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:26
                Althea czasem nie da sie inaczej...Ja rzadko na dzieciaki wrzeszczę, ale
                pomaga natychmiastowo!!! Trzeba tylko uważac, by głupich min nie robićsmile))
                Ja miałam takiego pana od rosyjskiego...kazał dzieciakom klęczeć i błagac o
                wpisanie 2(jeszcze wtedy jedynek nie było)wyżywał sie niemiłosiernie,
                poniżała,, ubliżał nam i rodzicom, bił, walił glowa dziecka w tablicę...i co???
                Nadal s... uczy i na emeryturke sie nie wybiera...chorągiewka jedna..najpierw
                pierwszy komuch nie do ruszenia, potem opcja mu sie znmieniła i siedział
                cichutko...Mam nadzieję,że go zlustrują i wyrzuca na zbity pysk...dyrekcja
                nigdy nic nie mogłasad((
                • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:51
                  Wróciłam ze ślubu, to jakaś paranoja, za każdym razem się wzruszam i głupio mi
                  przed organistątongue_out
                  Młodzi tak ślicznie wyglądali, a jak młody wziął za rękę młodą podczas kazania
                  to po prostu....

                  Balbinko, mężuś już jest! i niestety już mi powiedział, że od połowy
                  października czeka go bardzo dużo wyjazdów, więc chyba ze staranek nici.... bo
                  naprawdę więcej go nie będzie!
                  U Ciebie serniczek, a ja jak wróciłam to ujarzałam ciasto drożdżowe z
                  jabłuszkami, zaraz idę pożeraćsmile)) i też zapraszam....

                  Agan, ale jestem dumna z Twojego syna!!!!! Brawo!!!!! możesz mu powiedzieć, że
                  e-ciocia muzyczka jest bardzo szczęśliwa z jego 6!!!

                  Althea, spokojnie nie wrzeszczałamtongue_outPP ale moje dziewczynki zdecydowanie są z
                  moimi krzykami, niż kiedy się tylko patrzębig_grinDDD ostatnim razem Karola odłożyła
                  flet i nie chciała grać, na moje pytanie dlaczego, odpowiedziała, że nie może
                  się patrzeć na moją minę i chce krzykusmile)))

                  Yskyerko, ja nie wiem dlaczego Balbinka tak daleko od nas mieszka???? piecze
                  serniki, zaprasza, ale przecież zanim tam dojedziemy to serniczek dawno zniknietongue_out

                  Stokrotko, pewnie jeśli można to bierz zwolnienie... a jak tam brzusio duży?

                  Nie mam siły już do swojej czaszkisad

                  Idę na słoneczko, mam dwie godzinki luzu
                  Buziaki
                  -
                  • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:04
                    Monia, ty wrzuc w siebie kawalek ciasta i lec sie polozyc! A te twoje
                    dziewczyny jakies dziwne, ja bardzo nie lubie jak ktos na mnie krzyczy.
                    • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:09
                      Ja zaraz wyjde z siebie i stane obok...
                      • misia-ma Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:46
                        wrocilismy z obiadu od tesciowej.
                        na razie czuje sie dobrze smile

                        Althea, a dlaczego chcesz stawac obok siebie?
                        potrzebujesz milego towarzystwa smile

                        Fantaisie, mnie tez zawsze sluby bardzo wzruszaja.
                        wiec sie nie przejumuj smile kazdy gdzies tam lezke ociera?

                        ktos wie jak tam wyniki Chrumpsowej?

                        Potwors, sciskam bardzo.....
                        • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:02
                          hej
                          juz po fryzjerze i porządkach. P. pojechał na mecz a ja zaraz biorę się za
                          robienie lasagne. Przyznam się, ze pierwszy raz w życiu - zobaczymy co wyjdzie.

                          Balbinko - zobaczymy we wtorek ile urośnie smile
                          Własnie - czy Chrumpsowa się odzywała? były te wyniki w końcu czy nie?

                          Althea? co się stało? znowu szwagier?

                          Misia - dobrze, że przeżyłas ten obiadsmileCiekawa jestem kiedy P. mnie znowu do
                          Piotrkowa wyciągnie do teściówki...całe szczęście, ze mamy teraz weekendy
                          pozawalane - nie ma kiedy pojechać smile

                          Fantaisie - a`propos ślubów to w sąsiedniej klatce była dziś jakaś para młoda,
                          chwile popatrzyłam na nich przez okno. I naprawdę nie rozumiem jak można brac
                          slub w bardzo wysokiej ciąży, i to w dodatku z weselem?? Ta laseczka to już
                          była tak gdzieś w 7 miesiącu, brzuszek był bardzo widoczny. Przeciez to
                          męczarnia dla niej. Rozumiem na początku ciąży ale już tak poźno to chyba nawet
                          niebezpiecznie...Ja wolałabym tak jak Ci nasi znajomi - odchowali dziecko i
                          ślub wzięli dopiero jak mały miał pół roku. Mamusia slicznie wyglądała, nie
                          męczyła się. To naprawdę takie ważne żeby dziecko urodziło się po slubie? I to
                          nie ważne że miesiac.... Może ja jestem jakas nie tego że tak uważam. A Wy co
                          myślicie na ten temat?
                      • misia-ma Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 16:56
                        Jaaniu, Balbinka ma racje. z tymi pecherzykami roznie bywa.
                        kiedys juz chyba pisalam jak blo u mnie. poszlam na monitoring 8 dnia cyklu i pecherzyk mial 10mm. gin powiedzial, ze jeszcze za maly, ze mam przysc za 2 dni. po dwoch dniach juz go nie bylo!!!!!!!!!!!!!!!!nie wiem ile urosl przez te dwa dni, ale wlasnie z niego mamy madzie.
                        mysle, ze w monitoringu najistotniejsze jest, czy jest/sa pecherzyki dominujace i czy pekaja. a ich wielkosc - mysle, ze to jest sprawa bardzo osobnicza.i nie ma sie co trzymac schematow. w koncu organiz to nie szwajcarski zegarek

                        trzymam wiec kciuki, zeby i dla ciebie te 10mm oazalo sie szczesliwe smile
                        • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:05
                          Misia - zgodnie z tym co mówisz my nie próżnowaliśmy już dzisiaj i
                          wypróbowalismy nowy materac który dziś nam dostarczono smile Tak więc może te 12
                          mm też okaże się wystarczające smile

                          • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:10
                            a ten jajnik z pęcherzykiem dalej mnie boli. A w ogóle to było śmieszne bo
                            doktorek jeździ tym usg po moim prawym jajniku i mówi" o tu w lewym jajniku
                            widac pecherzyk, w prawym pęcherzyka nie ma". Moze mu się strony pomyliły, a
                            moze on na monitorze to po prostu odwrotnie widzi?? smile))

                            czyli jak boli to rośnie co nie???
              • erga4 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:45
                witam w sobotę

                Balbinko- @ nadal nie ma sad(( może pobłądziła po drodze od ciebie... jeśli nie
                przyjdzie do wtorku to biorę duphaston
                ech - az mi się płakać chce- bo coś czuję że nawet laparo mi nie pomogła...

                Prom zarezerwowany!!!! hurrraaa!!! i wychodzi na to że 12.10. o 15 bedę w
                ramionach mężusia!!!!! Jejciu- nie moge się doczekać...

                A żeby jeszcze mnie dobic mój..... kolega..... o którym wam juz pisałam - ten
                który nadal ma nadzieję.... wysłał mi smsa - piosenkę Kolysanka (chyba Dody)
                ale słowa tej piosenki rozwaliły mnie konkretnie..
                Bo powiedziałm mu że wyjeźdżam
                • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:52
                  Erguś, coraz bliżej ten dzieńsmile)))
                  A kolega romantyk....
                  • erga4 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 15:59
                    tia... romantyk....
                    • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:32
                      Nie ma to jak herbatka-mistyczna, ciacho, huśtawka a następnie drzemeczka w
                      promieniach słońcasmile))) tylko, że teraz to ja chcę więcej a nie iść grać!

                      Althea, co się dzieje????????? teść???????? kto Cię wkurzył?????????
                      a dziewczynki podobno wolą moje krzyki niż spojrzeniatongue_out

                      Jaaniu, dopiszę się do dziewczyn z jajkiem... Otóż moja przyjaciółka miała usg w
                      poniedziałek wieczorem, gdzie jajo było jeszcze dużo za małe na inseminację, a
                      we wtorek rano już go nie było...
                      A co do ślubu w ciąży, to ja jestem za tym żeby na własnym weselu móc szaleć, a
                      poza tym to jest zawsze masę roboty, latania, więc trzeba mieć siłkę, ale
                      czasami rodziny są mocno upierdliwe i nie dają żyć.... ja bym na pewno nie
                      brała! ale znasz to, ślub, za 7 miesięcy dziecko-wcześniaktongue_outPP taką mamy
                      specyfikę kraju. P. zawsze mi opowiada, jak jego rodzice brali ślub, to mama
                      była bardzo młodziutka, bo miała 18 lat, więc wszyscy mówili a wpadli, a jak po
                      4 latach nie było dziecka, to mówili, a nie mogą! więc ludziom nie dogodzi...
                      Ja pamiętam jak moją mamę poniosło, jak sąsiadka zapytała się to kiedy będzie
                      babcią, bo był ślub więc na pewno wychodziłam będąc w ciązy, i ona się tak
                      patrzyła w kościele, ale nic nie było widaćbig_grinDDD

                      Balbinko, jak serniczek??? czy już po obiadku i delektujesz się weekendem??

                      Misia, dzielna jesteś z teściową! buziaki dla Ciebie!!!! ja mam świekrę i
                      niestety nie mam słownictwa, które mogę używać bezpiecznie na forum co o niej
                      myślętongue_out
                      • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 17:49
                        Sytuacja opanowana, nic takiego sie nie stało, to tylko programowanie
                        wyprowadzilo mnie z rownowagismile I na koniec okazalo sie, ze to kiedys bylo
                        dobrze, ale poprawilam na zle, bo myslalam, ze tak bedzie prosciejsmile
                        • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 18:53
                          jest tu ktoś w ogóle?? zagladam co jakiś czas i widze, ze słaby ruch na
                          forum smile pewnie, po co w domu siedziec...ostatnie chwile lata trza łapać wink

                          Althea - dobrze w takim razie, że sytuacja opanowana

                          Chrumpsowa nadal milczy

                          Acha - Potwors ściskam z powodu @ wstręciuchy....

                          Lasagne się piecze w piekarniku i czeka na P. który wraca z meczu. Będzie też
                          winko. Czerwone smile
                      • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:12
                        Młodzi zaliczaja wpadke i zaraz rach, ciach i slub...a niekiedy po roku już
                        rozwód...Wychodzę z założenia,ze jesli para ma byc razem..to dlaczego nie
                        zrobic weselicha po urodzeniu i odchowaniu maluszka...Wielu decyduje sie na
                        taki szybki slub, by dziecko mialo nazwisko i nie było potem problemów tego
                        typu...A przeciez wystarczyloby wziąc dwóch świadków i zajśc do UC i wziąc
                        tylko cywilny...a kościelny potem i wtedy impra i szaleństwa...

                        Monia...no wiesz!!!! Ja moge zjesc tylko dwa kawałeczki placka przy jednym
                        podejsciu...potem mi sie barierka wytwarza i nic juz nie zjemsmile))
                        Jeszcze jutro seniczka możesz zjeśc...a pewnie i tak w poniedziałek reszte
                        wywioze do pracysmile)) Rzuć tego drożdżowego...

                        Cytrusia mi apetytu na knedelki zrobiła...muszę zapolować na śliwki i w
                        tygodniu je zrobić...

                        Erguś...a ty miałas @@@@ po wyjeździe męzusia..czy nie???hihihi

                        Sąsiedzi własnie pokosili trawkę..a jedna trzecia zostawili dla nas...to samo
                        przed domkiem...co za s...%^&^%$$# nadal uwazaja ,ze wiekszośc dzialki nalezy
                        do nich...no nic..trza bedzie temat drązyć...albo tak jak mówiła ant
                        pozostanie sąd...I cała ulica juz wie jacy wredni jesteśmy....no, ale jesli oni
                        sa tak naiwni,ze wierza najwiekszej plotkarze z ulicy...to juz ich
                        problem...mam to w nosie.

                        Wspólczuję wizytek u teściów...

                        Ide troszke pomachac żelazkiem, bo znowu górka rośnie..Czy ja kiedys będe miała
                        miche pustąsad((

                        Megi, a ty kiedy wracasz do pracki??? Jak relacje z mezusiem???

                        Lalisiu, mam nazieje,że dzisiejsza noc była spokojniejsza...buziaki!!!

                        Tatanko, a ty kiedy lecisz do ginka na podgladanko???






                        • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:18
                          Jaaniu, ja kiedys myślałam,ze jajnik boli w owu...a to tymczasem u mnie dzieje
                          sie przed, gdy jajo intensywnie rośniesmile)) Potwierdzone przez wielokrotny
                          monitoring... Tylko nie szalejcie za duzo...bo męzus zasłabnie w decydujacy
                          dzieńsmile))Winko w rozsądnych ilosciach jak najbardziej...

                          Althea, nie denerwuj sie słońce ty moje....
                          • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:33
                            Balbinko, ty chyba caly czas albo pierzesz albo prasujesz, nie?? Ja ostatnio
                            redukuje prasowanie do minimum. Teraz mam posciel do wyprasowani, ale nie mam
                            na to sily...

                            jaaniu, a z czym lasagne?? U mnie jutro bedzie podrobka, nalesniki z
                            pieczarkami zapiekane pod beszamelem.

                            A z owu i bolem, to u mnie najwidoczniej bylo tak samo jak u balbinki, ze
                            bolalo wczesniej, ale ja w ogole nie pomyslalam, ze tam moze bycsmile
                            • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:38
                              Althea - lasagne standardowa - z mięsem mielonym i pomidorami. Dodałam tez
                              pieczarki. Już gotowa czeka w piekarniku - wyglada i pachnie smakowicie, mam
                              nadzieję ze też tak smakuje. Za chwil pare P. wraca i ...pałaszujemy smile
                              • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:47
                                Sernik się już piecze, a razem z nim ziemniaczki na kolację. Ale będzie
                                wyżerka! Jeszcze tylko zrobię sosik jogurtowy z czosnkiem i koperkiem...

                                Balbinko, sąsiadom nie odpuszczajcie. Jak trzeba będzie sądownie wyznaczać
                                granice działki, to trudno. A może w końcu się wyprowadzą i będziecie mieli
                                obok jakichś normalnych ludzi?

                                Jaaniu, ciągle jeszcze jest tak, że jak wpadka, to trzeba od razu przed ołtarz.
                                Szczerze mówiąc, trochę się kościołowi dziwię, bo zdaje się, że ciąża młodej
                                może być podstawą do wystąpienia o unieważnienie kościelnego. A z drugiej
                                strony, zawsze to kasa dla parafii.

                                Chrumpsowa coś się nie odzywa.

                                Nie kuście mnie tu kolejnymi rzeczami. Jedna o knedlach, druga o lasagnii. Ja
                                nie mam czasu na takie zabawy. Poza tym, kto to będzie jadł? Mąż wróci, to
                                dopiero będę szaleć.
                              • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:48
                                Jaaniu, z pewnoscia jest pyszna! Smacznego!!
                                • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:49
                                  Mnie moja wlasna matka spytala, czy w ciazy jestem, gdy jej powiedzialam, ze
                                  chcemy wziac slubsad
                                  • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 19:52


                                    No i tak to jest z tymi slubami własnie, a potem rzeczywiscie tak jest ze 80%
                                    małżeństw zawieranych przez ciąze się rozpada...

                                    uciekam bo P. wrócił. Potem napisze, czy lasagne wyszla.
                                    papa
                                    • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:02
                                      Jaaniu..az mi ślinak cieknie na lasagne...Ja jeszcze nigdy nie robiłam...tylko
                                      raz z paczki chyba knora...taka na pol gotowa...takie sobie było...

                                      Althea..pralunia prawie codziennie chodzi, to fakt...czasem i trzy pranka jej
                                      zapodaję..a teraz wykorzystuje ciepła pogodę...bo potem to suszenie w
                                      domku..same wieciesad(( Jeszcze tylko koce musze wyprać..
                                      I słabo mi sie robi,ze musze przesegregowac ciuchy w szafie...wyrzucic to, w
                                      czym od lat nie chodzimy...i walczyc z mezem o kazdy dziurawy podkoszulek
                                      (skarpety wyrzucam i nie widzismile))
                                      I dlatego prasowanka ciągle mocsad((

                                      • melba7 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:06
                                        hellosmile
                                        chciałam małza do kina wywlec, ale sie nie dałsad
                                      • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:21
                                        Balbinko, lasagne w sumie jest banalnie prosta. Ja to robię tak: na sam dół
                                        trochę sosu pomidorowego, warstwa makaronu, warstwa mięsa (lub szpinaku),
                                        warstwa makaronu, warstwa mięsa itd. Na samą górę makaron. Wszystko zalewam
                                        sosem pomidorowym, tak żeby zakrywał makaron, i posypuję utartym żółtym serem.
                                        Nie jest to wprawdzie zgodne z oryginalnymi przepisami, ale jest pyszne!
                                        • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:22
                                          Aha, mięso mielone wcześniej trochę duszę z cebulą, pieczarkami i przyprawami,
                                          żeby łatwiej się je rozkładało na makaronie.
                                          • erga4 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:34
                                            Balbinko-tak miałam@ po wyjeździe męża. Zaraz po małpie miałam laparo - bodajże
                                            w 6 dc. Po zabiegu nie plamiłam, dopiero na drugi dzień było sotre krwawienie
                                            ale tylko chwilę. I od tego czasu nic.
                                            • erga4 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 20:34
                                              ostre miało być a nie sotre smile)
                                              • jaania77 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 22:13
                                                ufff
                                                ale się najadłam, wiem, że niezdrowo tak na wieczór sad ale poszliśmy jeszcze na
                                                spacerek więc nie jest tak źle smile
                                                a na dworze tak przyjemnie, cieplutko i tak fajnie wieje

                                                więc lasagne wyszła super - tak kazał mi P. napisac smile zajadał az mu sie uszy
                                                trzęsły smile mi tez smakowało

                                                Balbinko - ja zrobiłam trochę inaczej niż Yskyerka bo jeszcze dałam beszamel. I
                                                warstwy szły tak: beszamel, makaron, mięso, ser, beszamel, makaron, mieso,
                                                makaron i ser. Godzinke piekłam. I naprawde wyszło bardzo dobre. A męzuś kupił
                                                tez pyszne czerwone winko.

                                                U mnie też dziś 3 pralki prania były smile nazbierało się zcałego tygodnia plus
                                                ręczniki

                                                A KP Ferajna dziś zremisowała mecz i to jest bardzo duży sukces bo ze Śląskiem
                                                grali smile Tak się musiałam pochwalić smile

                                                No gdzie ta Chrumpsowa? nie daje znac jak tam te wyniki sad

                                                I nasze mamusie milczą coś ostatnio. W sumie nic dziwnego, wcale im się
                                                przecież nie nudzi....

                                                A ja to zaraz chyba pójde spac bo na forum i tak nikogo nie ma sad
                                                • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 22:53
                                                  A mój swiety spokój..tak z trudem wypracowany..przez sąsiadów diabli wzięlisad((
                                                  No nic musze znowu poćwiczyć odrzucenie na bok tego problemu...bo juz mnie
                                                  jelita zaczynaja ciągnącsad(( Kurka chyba nadwrażliwa jestem..za bardzo biorę do
                                                  bani jak to maż mówi...Nienawidzę takich sytuacji...musiałabym podjac zasady
                                                  ich nieczystej gry....
                                                  Althea..ręczniki juz wypranesmile))Jutro powieszę...bo jeszcze prześcieradło
                                                  wisi....

                                                  Potwors, jak brzuszek???

                                                  No to kto wpada na ten serniczek???

                                                  Anialm, mam nadzieję,że zmienne nastroje już odeszły w sina dal..i będziesz się
                                                  cieszyć dzieciaczkami!!!
                                                  Tak sobie myślę,ze może to teraz odreagowujesz te wszystkie stresy,
                                                  niewiadome...plamienia,tą ciągle skracająca się szyjkę...i strach czy nie
                                                  będziesz miała wczesniaka...teraz nastapiło rozluźnienie...Całuję i sciskam!!!

                                                  Stokrociu, z tym zwolnieniem na twoim miejscu, to ja bym chyba poczekała...do
                                                  najbliższego poniedziałkusmile))
                                                  • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:03
                                                    Czyżby juz wszystkie babki spały???
                                                    Starajace sie sa usprawiedliwione...mamusie pewnie zajete....a gdzie reszta?

                                                    Ergus ściskam zamiast męzusia....i wizytka w Anglii coraz bliżej...zostało ci
                                                    tylko 26 dni rozłąki!!!

                                                    Lece moczyc sie w waniencesmile))
                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:16
                                                    Jedna z reszty właśnie dotarła do domku z robotysmile
                                                    Balbinko i już wrzucam na kable do Ciebie drożdżowesmile))
                                                    I ja też wypieram wszystko korzystając ze słoneczka.
                                                    A co z sąsiadami????
                                                    U mnie też jest dzisiaj skoszona trawka, ale to nie moje dzieło...

                                                    Yskyerko, pycha żarciuszko u Ciebie, jak ja lubię ziemniaczki z takim sosikiemsmile
                                                    tylko, że teraz nie mogę jeść bo czosnek.....

                                                    Erguś, ta Twoja @ dowcipy sobie robi, czy co? może potraktuj ją flaszką,
                                                    wytrawnego czerwonego winka, na mnie zawsze to działa.

                                                    A lasagne jest pyszna i bardzo ją lubięsmile i jeszcze spagettismile) mniam,
                                                    mniam...tylko, że ja robię je bardzo długo bo tak: jak jestem leniwa to kupuję
                                                    mielone mięsko pół na pół(wół z wieprzem), najpierw na patelnię wrzucam cebulkę,
                                                    czosnek, dorbno pokojoną marchewkę i podsmażam, potem mięcho, jak straci swój
                                                    kolor dodaję szklankę mleka, i się dusi, jak juz odparuje dodaję szklankę
                                                    białego winka i dalej się dusi, potem wrzucam pokrojone i obrane ze skórki
                                                    pomidorki i duszę.... doprawiam, jak chce mi się, to wrzucam związane ziółka a
                                                    potem wyjmuję, jak nie to suszonymi.... i finioto mam już sos, potem tylko
                                                    makaron...

                                                    Althea, nie trać nerwów na głupi komputer!!!! nie warto...

                                                    Jaaniu, bardzo się cieszę że impra małżeńska sie udała, a teraz będzie ciąg dalszysmile

                                                    Melbuś, a na co chciałaś iść?

                                                    Cholera spać mi się chce, czuję że powoli przygotowywuję się do zimy, coraz
                                                    więcej śpiętongue_out jak misiesmile właściwie to mogę już tylko spać...
                                                  • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:38
                                                    Ja też jeszcze jestem, ale właśnie oglądam jakiś durny film niemiecki.

                                                    Fantaisie, czosnek jest dobry na wszystko. U nas jest dodawany do wszystkiego,
                                                    bo na szczęście oboje lubimy. Do potraw gotowanych czy pieczonych - świeży,
                                                    a na kanapki - w proszku. A tę lasagne to rzeczywiście długo robisz. Jak mam
                                                    więcej czasu, robię cannelloni. Nadziewanie tych makaroników to dopiero zabawa!
                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:47
                                                    Oj fakt, fajnie wciska się to mięskosmile)))
                                                    My też ubóstwiamy czosnek, ale jak muszę gdzieś wieczorem pojechać i grać, to
                                                    nie mogę ziajać czochnemtongue_outPP i teraz czekam wolnego dnia, żeby zrobić sosik
                                                    czosnkowy i może jeszcze się uda grillika...
                                                    I przypomniało mi się, do takich dużych pieczonych w sreberkach ziemnaczków, to
                                                    robię biały serek z ziółkami i duuużą ilością czosnku.... jak się upieką, to
                                                    kroję je trochę na górze i pakuję...
                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 16.09.06, 23:49
                                                    Rozmawiałam dzisiaj z Olcią na gg, pozdrawia Was! niestety ma sajgon...
                                                  • fantaisie Dobranoc:)))) 16.09.06, 23:58
                                                    Sielankowo się zrobiłosmile idę więc spaćsmile)) buziaki!
                                                  • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 00:45
                                                    Ech, koleżanka zadzwoniła i gadałyśmy prawie godzinę, więc pewnie już wszystkie
                                                    poszłyście w tym czasie spać.

                                                    Ziemniaków z białym serkiem nie robiłam, będę musiała spróbować. Zwykle daję
                                                    jogurt z czosnkiem i koperkiem albo masło czosnkowe i żółty ser. No w każdym
                                                    razie czosnek musi być!

                                                    To ja też już uciekam. Dobranoc.
                                                  • feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:17
                                                    Witam sie i ja w niedziele.

                                                    Wczoraj cały dzień spędzilam z grzymami najpierw ich szukając (6 godz) i sama
                                                    nie wiem jak to wytrzymałam, a potem na ich przetwarzaniu - są w słoiczkach w
                                                    occie, są zamrożone na zimę - i tutaj odkryłam że mamy za maly zamrażalnik, i
                                                    jest zrobiony sosik (grzybki w śmietanie) ymmmm pycha a tak niedawno jeszcze
                                                    nie lubiłam grzybów, kto by pomyślał...

                                                    dzisiejszy dzień przeznaczam na pisanie pracy...jutro ide ją oddac do
                                                    sprawdznenia...

                                                    mężul w pracy, więc nikt mi nie przeszkadza

                                                    narazie mzykam da mamy na kawę - na dobry poczatek dnia
                                                    całuję w tensloneczny poranek
                                                    M.
                                                  • feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:18
                                                    Aha jeśli chodzi o kotka .... możecie być już spokojne
                                                  • melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:20
                                                    Chciałam iśc na Lot 93, albo Samotnośc w sieci, ale raczej ten pierwszy, bo
                                                    Samotnośc kiepaśna podobno.
                                                    Ale się zerwałam.J.nadrabia zaległości w pracy, dzieć spi.
                                                  • agan10 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 08:50
                                                    Witajcie kochane.
                                                    złapałam wolną chilkę więc do Was zaglądam.

                                                    melbuś --(o boże, żeby tylko mnie nie zlinczowały!!)--czy psy linieją sezonowo
                                                    czy przez cały rok?
                                                    pytam, gdyż mój kundel ostatnio strasznie gubi futro. normalnie w każdym
                                                    możliwym kącie są jego kudły. Czesze go, ale "od spodu" niebardzo lubi.
                                                  • melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 09:11
                                                    Agan, raczej sezonowosmileWyczesuj,ile się da, i może dorzuc mu jakies witaminki
                                                    poprawiające stan skóry i włosa?
                                                  • feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 09:45
                                                    Agan szczęściaro Tobie się udało - nie zostałas skrytykowana...ja to sie już na
                                                    forum boję cokolwiek napisać, więc ograniczma się do minimum....
                                                  • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 10:39
                                                    Witam niedzielnie. U nas dzisiaj wybory.

                                                    Balbinko, ty to masz z tym praniem. Ja tak czesto nie piore, pewnie i tak moja
                                                    tesciowa uznalaby to za wariactwo. Ale jak juz piore to idzie kilka pralek
                                                    jedna po drugiej. Dobrze, ze mam gdzie suszyc nawet w zimie.

                                                    Melba, to dzisiaj idziesz do kina? Ja tez chce!! Zabierz mnie ze soba.

                                                    Janniu, ja robie lasagne tak jak ty, o ile piszac mieso masz na mysli sos
                                                    miesno-pomidorowy. I jeszcze lubie lasagne ze szpinakiem.

                                                    A tych grubasnych rurek nie bardzo mi sie chce nabijac, bardzo opornie mi to
                                                    idzie. Ale tez dobre wychodzi.
                                                    A jaki makaron dajecie do lasagne? Suszone platki??

                                                    Erga, a ty u tesciow bawisz??
                                                  • cytrusowa Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 10:54
                                                    witam sie i ja - widze ze stracilam temty kulinarnesmile
                                                    milej niedzieli!

                                                    feromonko i co z kotkiem? bo napisalas, ze mozemy byc spokojne.....
                                                  • feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:12
                                                    Cytrusowa wybacz, ale na ten temat, ani żaden dotyczący moich zwierząt nie będe
                                                    się już na tym forum wypowiadała, bo gdybym napisała że kociak jest słaby to
                                                    byłabym pouczona, że już dawno powinien leżeć w jakiejś klinice dla zwierząt,
                                                    więc oszczędzę nam wszystkim niepotrzebnych komentarzy

                                                    o kociaka się nie martw
                                                  • chrumpsowa Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:26
                                                    Witam sie z wami Niestety bede probowala za rok. <tym razem nie udalo sie wink <no
                                                    i koncze bo nadal pomagam znajomym, a klawiatura przeszla swoje i z trudem mi
                                                    sie pisze
                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:30
                                                    Chrumpsiku, ja i tak jestem z Ciebie dumna!!!!! buziaki dla Ciebie!!!

                                                    Melbuś, też słyszałam, że samotność taka sobie.... a lot oglądałam i fajny.

                                                    Agan, a dlaczego mamy Cię Słonko zlinczować za pytanie o lnienie???? moje gubią
                                                    futro okropnie, też je czeszę, ale o brzuchy musimy się wykłócaćtongue_out a co ma kot
                                                    teraz na sobie to już nie wspomnę, gdyż strasznie dużo czasu spędza w ogrodzie,
                                                    i czasami zalicza stawikbig_grin oczywiście celowosmile)

                                                    A tak w ogóle to właśnie wstałamsmile))) ale Yskyerko, miałaś rację o 7 sie
                                                    obudziłam...
                                                  • yskyerka Chrumpsie 17.09.06, 11:33
                                                    Bardzo mi przykro. sad Ale przynajmniej teraz wiesz, czego się spodziewać
                                                    w przyszłym roku. Wtedy już musi się udać!
                                                  • althea35 Re: Chrumpsie 17.09.06, 12:01
                                                    Chrumpsie, to ja juz zaciskam kciuki za przyszly rok! A jak z praca?? Pisalas,
                                                    ze mialma skaladac gdzies podanie.

                                                    Monia, ja tez daje suszone. U nas mozna tez kuoi swierze, ale nigdy nie
                                                    probowalam. W ogole ostatnio dawno nie robilam lasagne ani canneloni, bo to
                                                    trzeba sobie wczesniej zaplanowac. U nas nie ma sklepu za rogiem...
                                                  • yskyerka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:29
                                                    Witam was w ten słoneczny poranek. Przynajmniej wg mojej definicji niedzieli. wink

                                                    Melba, ja już wieki całe w kinie nie byłam. Jakoś tak wychodziło, że jak
                                                    mieliśmy ochotę coś obejrzeć, to się okazywało, że w kinach koło nas nie grają
                                                    tego, co chcemy zobaczyć, a gdzieś dalej nie chciało nam się jechać. Dobrze, że
                                                    za 3 tygodnie zacznie się festiwal, bo wtedy już nie będzie wymówki, że za
                                                    daleko albo nie o tej porze.

                                                    Althea, ja rurki do cannelloni napycham ręką. Idzie znacznie szybciej niż łyżką
                                                    czy innymi ustrojstwami. A że oboje uwielbiamy, to robię dosyć często.
                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 11:32
                                                    ALthea, daję suszone płatkismile)) kiedyś robiłam sama, ale to była jakś traumatongue_outPP
                                                    I rurki też napycham łapąsmile
                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 12:14
                                                    Po prostu suszone to najszybciej.... A tak w ogóle to jak będziesz jechać do
                                                    nas, to będę mieć do Ciebie wielką prośbę, jest taka czekoladka Marabou, o smaku
                                                    pomarańczowym, po prostu niebo w buźcesmile))
                                                  • agan10 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 12:34
                                                    ale się apetycznie zrobiło...
                                                    u mnie dziś kurczak pieczony, do tego duszone warzywka, kalafiorek i ziemniaczki.

                                                    a ja do kina to tylko z malolatem chodzę na filmy "dla dzieci".Dorosli nie chcą
                                                    ze mną chodzić.

                                                    Monia, no właśnie te brzuchy i udka od spodu.Tam nie daje się czesać. łapie
                                                    zębami za szczotkę. A z tamtych rejonów najwięcej mu wyłazi.
                                                    A Twój Funio faktycznie jest ślicznym kotem, futerko ma cudne ale i długie, więc
                                                    i kudelków dużo. No cóż, taka nasza dola. Jak mamy zwierzaczki, to musimy liczyć
                                                    się ze "skutkami ubocznymi" ich posiadania.
                                                  • balbinka74 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:08
                                                    Agan, ja cię nie rozumiem, dlaczego miałybyśmy cię zlinczować za takie
                                                    pytanko???
                                                    Feromonko, ty sie nie bój, tylko pisz!

                                                    Melbus, twój pracoholizm cie obudziłsmile)) A J. dostnanie ode mnie po pupie...jak
                                                    mógł ci odmówic seansu w kinie!!!

                                                    Fantazyjna...Cos Okrasa w swoimpm programie wspominał,jak likiwidowac ten
                                                    zapaszek...chyba pietruszką...kurcze nie mogę sobie przypomnieć.

                                                    althea, kiepkso, ze nie masz sklepu za rogiemsad((

                                                    Monia pyszne to ciasto mniam, mniam, mniam...

                                                    My juz bylismy w kościółku, obejrzelismy dekoratornię(cos schodzi na psy)
                                                    a teraz ide szykowac obiadek( dzis klopsy) i sałatkę, bo własnie zapowiedzieli
                                                    sie goscie na grilka...

                                                    Lapie mnie jakis katar i oczy mi ciagle łzawią...chyba mam na cos
                                                    alergię...podejrzewam,ze bliski kontakt z psiakami siostry mi zaszkodziłsad((
                                                    Ale jak tu nie wytarmosic domagajacych się tego pupilów???

                                                    Pieknie świeci słoneczko....

                                                    a..althea, j mam faktycznie świra na temat prania..inne natręctwa troche mniej
                                                    posunietesmile))

                                                  • fantaisie Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:27
                                                    Balbinko, będę teraz do Ciebie mówić Obsesyjka Praniowasmile)))) u nas po cieście
                                                    ślad zaginąłbig_grinDD a co do pietruszki, to chyba bum musiała zjeść całą plantację
                                                    pietruchybig_grin
                                                    Mam nadzieję, że alergia szybciutko przejdzie! i żeby to nie było przeziębienie.
                                                    Ja po ostatniej wizycie u psa, musiałam użyć inhalatorów, bo tak się dusiłam,
                                                    dodam że bynajmniej nie chodzi o psa, tylko o kurz!
                                                    Miłej imprezki!

                                                    Agan, masz racjęsmile ja na swojego już mówię filcuśsmile i też mam ubaw jak próbują
                                                    gryźć szczotkętongue_out a najlepsze jest, że jak wyczesuję jedno to pozostałe z
                                                    wzrokiem pełnym współczucia śledzą moje poczynaniabig_grinDD

                                                    Uciekam, lecimy do taty, a potem mąż mnie zaprosił na kawusię!!!!!! przed
                                                    spacerkiem z pieskiem.... hurra!!!!!!!! jak dawno nic wspólnie nie
                                                    robiliśmy!!!!!! ależ się cieszęsmile)) i mam jeszcze przy okazji pokazać butkismile
                                                    Więc odpoczywajcie niedzielnie!
                                                    Buziaki
                                                  • feromonka Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:57
                                                    Balbinko z przyjemnością do was zaglądałam, bo w koncu forum - to forum o
                                                    wszystkim mozna podyskutować, ktoś kiedyś napisał że na "pocianie" każdy
                                                    doradzi, pocieszy i że panuje tutaj taka miła atmosfera....poniekąd to i może
                                                    prawda z czasem jednak zaczęło do mnie docierać, że instnieje tutaj "koło
                                                    wzajemnej adroacji" - dotyczy to oczywiście wyłącznie kilku osób.
                                                  • melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 14:25
                                                    Ja dziś poszłam na łatwiznę-zabejcowana, pieczona biała kiełbasa, pieczone
                                                    ziemniaki , sórówka z kiszonej kapusty i pomidorówka.Wszystko pod chłopów;P
                                                  • melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 14:27
                                                    Jezu, sórówka!widziałyscie to?
                                                    Ortografia alternatywna.Za duzo czytam w necie i za często sprawdzam Kuby
                                                    zeszyty-złe wzorce mi się utrwalają.
                                                  • melba7 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 14:27
                                                    oczywiscie, poprawna forma to surufka;P
                                                  • althea35 Re: Dzieńdoberek :) 17.09.06, 13:39
                                                    Monia, ja pamietam o tej czekoladzie i ostatnio jak jechalam chcialam ci kupic,
                                                    ale nie bylo jej akurat w sklepie.
                                                  • tycja78 w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 14:29
                                                    dzień dobry!
                                                    Jeszcze nic nie czytałam, ale zaraz jak weszłam, to przeczytałam pytanie do mni8e od Hortiki, więc zanim co juz spieszę z odpowiedzią. A więc moj mały prze okres 2 tygodni zassał moze 5 razy cyca, mimo, ze był przystawiany przed kazdym karmieniem. Bardzo płakał, bardzo to nawet mało powiedziane, on piszczał i się zanosił tak, ze az tchu mu brakowało i czsami siue bałam , ze się udusi.No ale wszyscy kazali mi go przystawiać, przystawiać i przystawiać, wiec tak robiłam. Odciagałam własne parę kropelek i potem robiłam mieszanke ze sztucznym mlekiem, ale to było zawsze po przynajmniej 10 minutowej walce z maluszkiem. I faktycznie udało sie po 2 tygodniach, ze nauczył się cierpliwie ciagnąć. Juz byłam bardzo szczęśliwa i 2 karmienia były tylko na cucu- ale mleka miałam bardzo mało i wcale się mi laktacja nie rozchuśtała...BYł na mieszance jakieś 6 tygodni a potem znowu zaczął sie płacz... do tego doszły krostki i lekarz powiedział, zeby sie juz nie meczyć i teraz jest wyłącznie na butli, nawet lepiej zaczął przybierać na wadze, bo na poczatku mało go przybywało. Teraz wazy 5 kg. i jest bardzo pogodnym i niesamowicie grzecznym dzieckiem. Wszystcy go chwalą i się dziwią, ze tak smacznie sobie śpi i nie sprawia kłopotów, ani na spacerze, ani na zakupach ani np. wczoraj na weselu w Warszawie.
                                                    Jechalismy 3 h- spał, w kościele - spał, lekko sie przebudził, porozgladał , pouśmiechał, i znowu usnał. Spał do 23 na przyjęciu i nie ruszała go ani muzyka, ani ludzie, którzy do niego zagladali.... czyli juz sie nie martwię o adhd, i ty znajdziesz ukojenie Hortiko. Po prostu maleństwo musi sie przyzwyczaić do nowej sytuacji a i ty muszisz poznać maluszka. Potrzeba na to conajmniej miesiaca. A potem idzie dosyc gładkosmile Mam nadzieję, ze cie trochę uspokoiłam.
                                                    A ni4e martw sie tez tym karmieniem, bo jesli ciagnie 6-7 minut i jesli tyu masz pokarm w cycuszkach to znaczy, ze sie najada. Im czsami wystarczy 5 minut, zeby poczuć sytość.
                                                  • melba7 Re: w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 15:09
                                                    Tycjo-no to super,że się docieracie z Marcelkiemsmile
                                                    U Hortiki też będzie oki, jestem pewnasmile
                                                  • hortika Re: w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 16:21
                                                    Tycja, dziękismile Mały ma już 6 tyg. , al;e wciąż się go uczęsmile Jestem pewna, że
                                                    Tomkowi te kilka minut ssania nie wystarcza, więc na razie wypracowaliśmy
                                                    system: cyc i potem butelka z odciągnietym mlekiem.. mam nadzieję, że zadziała
                                                    bo już nie chcę patrzeć jak się złości głodny.. Lecę, bo właśnie się obudził i
                                                    żąda żarełka smok jeden.
                                                  • balbinka74 Re: w sumie to niedawno wstałam:) Hortiko, 17.09.06, 16:21
                                                    Tysiu, jak to dobrze,ze mały taki grzeczniutki!!!Trudno, starałas się go karmic
                                                    własnym mlekiem, ale nie wyszło.Najwazniejsz,że rośnie i dobrze toleruje
                                                    sztuczny pokarm.A na weselichu, to sie popisał...cud dzieciaczek!!Proszę go ode
                                                    mnie usciskać!!!
                                                    Hortiko, do mnie dopiero teraz dotarły twoje niepokoje...Kurka, jakie adhd??
                                                    Mam nadzieję,że Tomaszek szybko przyzwyczai sie do mamusi i nowego pokarmusmile))

                                                    Za chwilke mamy gości...ale obowiazki małzeńskie jeszcze nam sie udało
                                                    uskutecznićsmile)) Jak ja lubie takie popołudniasmile))

                                                    Melbo, nie przejmuj się, takie błędy wynikaja dość często, gdy się szybko
                                                    pisze.Mnie też trafia, gdy potem przeczytam juz wysłana wiadomość...tu brak
                                                    jakiejś literki, tu o jedną za dużo...a jeszcze alt mi odmawia posłuszeństwa..i
                                                    czasem tak wychodzismile))

                                                    Feromonko, rzuc mi te grzybki!!! I juz się nie gniewaj na dziewczyny!

                                                    Fantazyjna, przyjeżdżaj na ten sernik!!!
                                                  • feromonka Balbinko 17.09.06, 16:44
                                                    szkoda nerwów przez takie....

                                                    poprosu nie zwracam już na to uwagi, każdy ma prawo wyrazić swoje poglądy, ale
                                                    nie w taki sposób jak zostało to zrobione, wręcz narzucenie, złość i wymusznie
                                                    na mnie dokonania określonego działania, mimo, iż było to dla mnie niemożliwe,
                                                    zostałam skrytykowana za moją niemoc i bezsilność...

                                                    gdybym zareagowała inaczej dziewczyny pewnie by mi "ciuciały" do przepraszam -
                                                    usranej śmierci; jak to kiedyś ładnie określiła takie osoby moja znajoma:
                                                    słodkie żmije.

                                                    Zastanawia mnie tylko jeden fakt; zawsze kiedy coś jest nie tak to do mnie
                                                    kieruje się słowa: " nie gniewaj się już na nie" - przeciez ja się na nie nie
                                                    pogniewałam - bo one zaczęły "krzyczeć" i narzucać co powinnam szybko zrobić, a
                                                    nawet czego to jeszcze nie zrobiłam. Tak więc moim skromnym zdaniem, ja jestem
                                                    w tej sytuacji najmniej winna, bo tylko się bronilam tłumaczacząc "że nie
                                                    jestem wielbłądem"....


                                                    ps. grzybkami chetnie częstujęsmile tylko obawiam się że mogą być trochę ostresmile
                                                  • althea35 Re: Balbinko 17.09.06, 17:21
                                                    Feromonko, powiem ci tylko ze jak czytam takie teksty na forum to odechciewa mi
                                                    sie tutaj pisac.
                                                  • feromonka Re: Balbinko 17.09.06, 17:27
                                                    Altheo ja też coś powiem: nie tylko Tobie.
                                                  • misia-ma hej kobietki :) 17.09.06, 16:48
                                                    obiad u tescia zaliczony. uf. spokoj na jakis miesiac!
                                                    zostalismy zaproszeni na slub i wesele corki drugiej zony mojego tescia.
                                                    czyli generalnie zupelnie obcej osoby. do tego slub jest w piatek na 15, a zostalismy zaproszeni bez dziecka.
                                                    wiec wyglada na to, ze mamy chyba wymowke. zwlaszcza ze strasznie nam sie nie chce - a juz na pewno mi!!!!

                                                    Chrumpsowa. to ja tez trzymam juz kciuki na za rok

                                                    Melba, tez polecam "Lot93". powiem szczerze, ze mimo iz znalam zakonczenie (wszyscy znamy) to caly film mialam nadzieje, ze im sie uda

                                                    Balbinko, super ze niedziela taka milutka smile

                                                    a jesli chodzi o lasagne, to moj m. jest specjalista od lasagne ze szpinakiem
                                                    ale robi ja 3 godziny
                                                  • erga4 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 17:52
                                                    dzień dobry,
                                                    grzybki pozbierane, oczyszczone i się suszą.
                                                    weekend u tesciów bardzo miło i szybko mija.

                                                    jeżeli chodzi o przygotowania to:
                                                    w autku zmienione radio,
                                                    nawigacja przetestowana,

                                                    najbliższy tydzień będzie ostatni w pracy.

                                                    widzę że dzieczycny tez grzybkami sie zajmują,

                                                    Piesek Agan mocno linieje - to raczej normalne-w końcu jesień się zbliża

                                                    Kotek Feromonki czuje sie lepiej

                                                    Fantaisie jak zwykle zabiegana

                                                    Melba szykuje surufki smile)

                                                    Althea-nie pisz ze nie chce ci się pisać czy czytać - buźka dla ciebie!!

                                                    Chrumpsika ściskam mocno i obiecuję trzymać kciuki w następnym roku.

                                                    I Hortika uczy się Tomeczka-kochana ucałuj go od cioci smile)

                                                    I Tysi Marcelek grzeczniutki chłopczyk - buziak dla niego też!

                                                    I nic więcej nie pamiętam.
                                                  • fantaisie Re: hej kobietki :) 17.09.06, 17:53
                                                    Cześć Słonkasmile
                                                    Ależ milusio było.... szkoda, że tak krótko...

                                                    Tycjuś, bardzo się cieszę że tak ładnie się u Ciebie poukładałosmile))) a wiesz, ja
                                                    sobie czasami tak przypominam jak to miałaś taki maleńki brzuszek, a teraz....
                                                    oj życie szybko płyniesmile

                                                    Hortika, ale takie poznawanie musi być cudownebig_grinDDD i ja też bym chętnie
                                                    Tomeczka poznała w "To lubię"....

                                                    Althea, ja mam jakiegoś fioła na punkcie tej czekoladybig_grinDDDD ciekawe kiedy mi
                                                    się znudzismile

                                                    Misia, jak Ci dobrzesmile)) przede mną jeszcze jedno wyjście z pieskiem, ale
                                                    niestety będzie uwieńczone spotkaniem z teściem i jego kochaną żonkątongue_out

                                                    Pochwalę sięsmile chyba dostanę śliczne butki od mężusia na 10 rocznicę poznania
                                                    sięsmile)))))) ale jeszcze myślę, czy to jest na pewno tosmile

                                                    Balbinko, nie kuś mnie serniczkiem! zaraz lecę do roboty i będę mieć śliniotok w
                                                    czasie graniasmile będziesz mieć mnie na sumieniu.

                                                    A wiecie, że wczoraj Kwiatkowska miała 94!!! urodziny, a lata jak młoda frygasmile
                                                    dzisiaj jest bankiet.....

                                                    Spadam, buziaki na wieczór, pewnie jak wrócę to będziecie już pochrapywaćbig_grinDDDD
                                                  • fantaisie Re: hej kobietki :) 17.09.06, 17:54
                                                    Erguś, nie pisz mi o grzybakach, bo łzy rozpaczy mi się kręcą..... też
                                                    chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    I kiedy do nas przyjeżdżasz????
                                                  • feromonka Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:14
                                                    Laski - skończyłam pisać prace!smile ufff wreszcie, jutro ide ją oddaćsmile)))
                                                  • feromonka Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:24
                                                    Agatko mój P. ma bzika na punkcie nawigacji, kiedyś chciał sobie zalożyć, ale
                                                    niedawno kupił komórke do której podobno można wgrać program zastępujący
                                                    właśnie nawigacje, ale temat ostatnio ucichł...chyba zapomniałsmile
                                                  • erga4 Kobiety PROSZĘ !!!!! 17.09.06, 18:34
                                                    skończcie już z tym wyzywaniem, obrazaniem, ubliżaniem sobie!!! Po co????? Nosz
                                                    cholera mnie bierze!!!! Albo załóżcie inny wątek pod tytułem Złośliwy Pocian
                                                    lub coś w tym stylu. I tam kazda będzie mogła obrzucić innych g.. tzn błotem.

                                                    Proszę was!!!!

                                                    To są być może moje ostatnie trzy tygodnie na forum.. I chciałabym żeby minęły
                                                    w miłej atmosferze. Chcę za wami tęsknić i starać się o jak najszybsze
                                                    połączenie z netem, ale jak tak tu będzie to nie wiem czy będę miała ochotę
                                                    wracać.

                                                    I wiem że inne dziewczyny stojące obok myślą tak samo. nawet jeśli się nie
                                                    wypowiadaja na dany temat.

                                                    Czy mogę was prosić o zakończenie spornego tematu i nie wracanie do niego???
                                                    bez podtekstów i takich tam...
                                                  • jaania77 Re: Kobiety PROSZĘ !!!!! 17.09.06, 18:42
                                                    Myślałam, że przemilcze ale skoro Erga zaczęła to się do niej dołącze.
                                                    Nikt tu nigdy nie używał zadnych epitetów w stosunku do siebie i mam nadzieje,
                                                    że tak zostanie. A określenie "słodka żmija" jest jak najbardziej epitetem.
                                                    Chcemy aby atmosfera nadal pozostała przyjazna na naszym forum i żeby ono było
                                                    ciągle "nasze" a nie "obce". Bo tak jak pisze Erga - odechciewa się pisac....
                                                    A jeśli to ma byc inny wątek do ubliżania to prosze nie używajcie do tego
                                                    określenia "Pocian"....

                                                    Więcej na ten temat się nie wypowiadam i mam nadzieję, że apel mój i Ergi( a w
                                                    domyśle całej reszty) spotka się ze zrozumieniem!!!!!!!!!!
                                                  • erga4 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:40
                                                    Monia- grzybki fakt - fajna rzecz smile)
                                                    Co do przyjazdu to planuje w piątek za prawie dwa tygodnie ale nie wiem jak mi
                                                    z tymi planami wyjdzie. mam mnostwo rzeczy do załatwienia... wiem że do piątku
                                                    muszę się zdecydować bo tydzień wcześniej się dzwoni do braciszka.

                                                    Co do nawigacji to faktycznie fajna sprawa. Nawet mój teść co jest anty-
                                                    komputerowy był zaskoczony "mądrością" tego urządzenia i spodobało mu sie!
                                                  • jaania77 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:50
                                                    a my dziś byliśmy na obiadku u rodziców a potem u siostry gdzie spotkaliśmy
                                                    kuzyna z żona. Własnie zaczęła 8 miesiac i ślicznie wygląda. Będzie Julcia smile

                                                    a teraz czaję się na restki mojej lasagne, za tydzien znowu ją zrobie bo
                                                    własnie ten kuzyn ma przyjechac. Acha - Althea - u mnie to mięso to własnie sos
                                                    mięsno-pomidorowy smile
                                                  • erga4 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:54
                                                    a ja mogłam pogłaskać brzusio mojej szwagierki smile)) oj już jest dość spory!!
                                                    zwłaszcza że termin miała mieć na wigilie a teraz okazało się że jednak
                                                    listopad smile)
                                                  • jaania77 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 18:57
                                                    no to prawie tak jak u tej mojej nabytej kuzynki smile połowa listopada gdzies tak
                                                    jej wypada, dziś ciuszki brała od mojej siostry wink ale jej fajnie... smile ale co
                                                    tam, ja tez tak niedługo do niej bede po ciuszki jechac tongue_out
                                                  • althea35 Re: hej kobietki :) 17.09.06, 19:12
                                                    Bylismy dzisiaj zaglosowac, poszlismy piechata, wiec przy okazji mielismy
                                                    niezly spacer.
                                                    Upilam ciesto z jablkami i polewa migdalowasmile Troche sie za bardzo przypieklo z
                                                    wierzchu, ale i tak jest pyszne.
                                                    Wlasnie zjedlismy wspominane wczesniej nalesniki, ale sporo jeszcze zostalo.

                                                    Ja siedze nn stop na allegro i ogladam, ale narazie kupilam 4 pary bodysmile
                                                  • ant25 Feromonko 17.09.06, 19:14
                                                    ...szanując spokój pozostałych dziewczyn napiszę Ci na priva, być moze temat
                                                    powinien umrzeć śmiercią naturalną ale nie było mnie tutaj kilka dni a jak to
                                                    wszystko przeczytałam to nie powiem że mną rzuciło ale mnie "zaku...iłaś" na
                                                    maxa! a do tej pory nigdy nie napisałam czegoś takiego....
                                                    na razie ide do Małej ale napisze w wolnej chwili...


                                                    przepraszam pozostałe dziewczyny ale złapałam max nerwa....

                                                  • ma_ruda2 Re: Feromonko 17.09.06, 19:34
                                                    zatluke was!!!!!!! jestem dopiero na drugiej stronie a te skrobia i skorbia!!
                                                    doczytalam tylko o 'przygodzie' Mleby!! Kochanie uwazaj na siebie, bardzo
                                                    prosze!! i ze Cytrusia jednak ma 2 dziewuszkismile) ale numersmile) Olimpia fajne
                                                    imiesmile

                                                    Nie wiem czy Zuza sie pokazla ale spotkanie w Splicie sie odbylo!!! Zuza i jej
                                                    maz sa SUPER!!! Zuzka jest przecudna osobka i ma OKROPNIE przystojnego
                                                    meza!!!!! zdjecia beda - Zuza moge je wyslac do Pani Prezes coby na strone
                                                    wrzucila???

                                                    O Feromonce sie wypowiadac nie bede, bo nie wolno na forum bluzgac!! ale pewnie
                                                    jak doczytam to sobie ulze!!

                                                    Zdjec mam z CRO 499 sztuk, zapraszam wszystkich na ogladanie do mnie do domku!!
                                                    sa chetni???

                                                    lece dalej czytac... boshe, odzwyczailam sie smile)) ale numer tongue_out
                                                  • melba7 Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakowało 17.09.06, 19:56
                                                    smilesmilesmile
                                                  • balbinka74 Re: Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakował 17.09.06, 20:11
                                                    I mnie brakowało...naszego rudzielca marudkowegosmile)))Kochana, szybko nabierzesz
                                                    wprawy w czytaniu!!! Dobrze,ze maz juz dostep do netu!
                                                    A mężus Zuzy przystojniacha...to sie wie!!! Marudzia, twojemu tez niczego nie
                                                    brakujesmile)))A ja cie teraz pomęczę...jutro masz dzwonić, wiesz do kogo??? Już
                                                    od 7 rano!!!! Co tam u ciebie??? Ściski i buziaki!!!! I 499 zdjęć będziemy
                                                    ogladać!!!

                                                    Zuzek, kiedy wpadasz do ginka..po termin hsg???Buziaczki!!!

                                                    Znajomi własnie odjechali...ich dzieciaczki zrobiły nam w domu małe
                                                    burdello...jak to maluchy ciągle sie nudziłysmile))

                                                    Fantazyjna, czuję sie winna,ze bedziesz musiała częściej czyścić ustniksmile))
                                                    Sernik powinien juz do ciebie dolecieć!!!

                                                    Na nieszczęście oni sie odchudzają...i ja sie pytam, kto go zje???!!!!

                                                    Miasia,Zuza no to kiedy następne spotkanko??? Anialm przez jakis czas jeszcze
                                                    będzie uziemiona.

                                                    Anialm, co u ciebie serduszko???

                                                    Tatanko , jak sie czujesz??? Cos cichutko ostatnio siedzisz....

                                                    Erguś, althea, piszcie i zaglądajcie!!!

                                                    Cie choroba, mam lenia...nie chce mi sie sprawdzic dyktandek...a jeszcze muszę
                                                    przygotowac się do lekcjisad(( Objedzenie sie nie sprzyja pracy twórczej, bez
                                                    dwóch zdań...

                                                  • balbinka74 Re: Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakował 17.09.06, 20:14
                                                    Zajrze tu jeszcze, gdy pańszczyzne odrobię...czyli cos po 22...pa, pa, pa!!!

                                                    A teraz ziółkowe panienki...lecę moją paszę zaparzyć!!! Monia, Jutka,
                                                    pijecie????

                                                    ant..pamietaj, stoje za twoimi plecami!!! Odpoczęłaś???
                                                  • cytrusowa Re: Marudzia, no nareszcie.Jak mi Ciebie brakował 17.09.06, 20:23
                                                    witajcie wsyzstkie, bez wyjątku!!!!

                                                    ktorejs sie nie chcialao robic knedli - to ja wszem i wobec informuje, ze ja
                                                    obiady robie tylko dla siebie. moj maz nie jada. a tym bardziej czegos takiego
                                                    jak knedle, ktorych - jak twierdzi - nie lubi.
                                                    (pic na wode, moja tesciwoa jest ograniczona kulinarnie i zmarnowala mi chlopaka
                                                    po prostu)

                                                    Feromonka - najwazniejsze, ze z kociakiem okej.

                                                    a co do zwirzat, to nie napisalam wam, ze Konsul zrobil sobie ostatnio kuku.
                                                    wyobrazcie sobie w domu trochę krwi. maz mi mowi, ze konsul krwawi z jajek.
                                                    no to bach go na plecy, i ogladam mu tam. patrze, a na jadynm jajku taka rana
                                                    jakby otwarta, przez calą dlugosc.
                                                    wygladalo paskudnie, przemylam mu to wodą i zostawilamy.
                                                    psa to nie bolalo
                                                    zastanawialismy sie co to moze byc, az w koncu doszlimy, ze chlopak sobie kuku
                                                    zrobil na krzakach jezynowych. najwyrazniej sie zranil - ale nie dziwota, jak
                                                    tma są takie kolce. sierota musial akurat sobie zrobic kukusad

                                                    no ale teraz juz okej, sie zabliznilo.

                                                    aha, teraz na topie inne imionawink - dzieki nam bedziecie mialy bogaty wybor
                                                    damskich imion, hihihiih
                                                    Pola i Kalina
                                                    Pola i Livia
                                                    ....
                                                    choc nie ukrywam, ze nadal marze w skrytosci ducha o Róży.
                                                    Może sie uda Pola i Róża.....kto wie.....
                                                  • cytrusowa JENY!!! 17.09.06, 20:24
                                                    ale ja jestem monotematyczna - wybaczcie, co?
                                                    juz nie bede tyle o nas pisacsad

                                                    debilka ze mnie, nie ma co!

                                                    obiecuje poprawe
                                                  • yskyerka Re: JENY!!! 17.09.06, 20:44
                                                    Cytrusku, pisz! Wprawdzie ostateczny wybór imion i tak nie do nas należy,
                                                    ale przecież możemy sobie podebatować, jakby to o nasze dzieci chodziło.
                                                    No to ja zacznę: Pola - tak, Liwia - może być, ale Kalina, niestety, źle
                                                    mi się kojarzy. sad Z siostrą cioteczną, której mocno odbiło. Ale to tylko
                                                    moje skojarzenia, nie przejmuj się.
                                                  • balbinka74 Re: Feromonko 17.09.06, 20:00
                                                    Feromonko!!!!!!!I kto tu kogo obraża??? Dziewczyno , daj juz spokój, bardzo
                                                    cię proszę!!!
                                                    Przecież dla nas najważniejszy jest teraz spokój, spokój, spokój!!!
                                                  • ma_ruda2 Re: Feromonko 17.09.06, 20:22
                                                    Melbunia kiss********* kochana jestes!! smile) Laski mi tez was bardzo brakowalo smile)

                                                    Balbinko dyktanda to moja zmora, jak ja tego nie cierpialam, zobilam i nadal
                                                    robie mase bledow!! ale kto by sie teraz na starosc tym przejmowal?? Kochana
                                                    narazie kuruje sie wdg zalecen Pani doktor, do brata zapisze sie po tej 3
                                                    miesiecznej kuracji, czyli w grudniu lub w styczniu, dobrze???

                                                    czytma juz przedostania strone!! i sie pytam: GDZIE BEBELEK??????
                                                  • melba7 Bebelek-w nowym mieszkanku 17.09.06, 20:24
                                                    ...netu jeszcze nie masad
                                                  • ma_ruda2 Re: Bebelek-w nowym mieszkanku 17.09.06, 20:32
                                                    biedactwo sad(
                                                    nadal czytam sad
                                                    Cytrusia Livia fajne smile
                                                  • gviazdka3 HEJO 17.09.06, 20:45
                                                    Dopiero dziś, po dłuższej przerwie mogę do Was zajrzeć, i choć
                                                    przeczytałam zaledwie tą stronę (znaczy się 11 postów) widzę, że
                                                    znów gorąco się zrobiło... smutne to... sad((

                                                    Marudko, witam panią wczasowiczkę!!! A z tymi zdjęciami trzebabyło
                                                    dobić już do 500 tak dla równego rachunku, hihi!!! big_grin

                                                    Balbinko, pewnie uczniowie wcale się nie obrażą jak im te dyktanda
                                                    nieco później oddasz, komu by się spieszyło do otrzymania kolejnej
                                                    pałeczki?! wink

                                                    Muszę koniecznie nadrobić przynajmniej ten wątek, bo na serio nie
                                                    wiem co u kogo się dzieje i tym samym nie jestem w stanie do każdej
                                                    z Was skierować choć kilku słów!

                                                    Abie dziś do mnie napisała (być może do kogoś jeszcze, jeśli tak to
                                                    sorki za powtarzanie się) Pisze, że tęskni za forum, po wyjeździe
                                                    rodziców reorganizowała się i organizowała swoje zdrowie, a teraz
                                                    znów ma gości! Prosi też o kciuki w najbliższą środę, kiedy to ma
                                                    operację ręki!!! Leoś waży ponad 5 kg, ma 60 cm i jest grzeczny -
                                                    nocą budzi się tylko raz! Abie ściska Was wszystkie!!!

                                                    c.d.n.
                                                  • feromonka Re: Feromonko 17.09.06, 20:41
                                                    Widzę, że głośno sie o mnie zrobilo, nareszcie! - może teraz w końcu ktoś mnie
                                                    zrozumie?

                                                    proszę o przetoczenie chociaż jednej wypowidzi w której kogoś obraziłam. i
                                                    czemu ja jestem winna - czy temu, że:
                                                    - dalam tabletki przeciwbólowe kociakowi?
                                                    - położyłam go w pudełku, żeby sie nie przemiesczał i nie robil sobie krzywdy?
                                                    - za to, że zrobilam co mogłam?

                                                    no wytłmaczcie mi za co zostałam skrytykowana?
    • yskyerka pax! pax! pax! 17.09.06, 20:50
      Przyłączam się do prośby dziewczyn: skończcie z tym tematem!

      Feromonko, przestań! Jak jeszcze coś zostało do wyjaśnienia, zróbcie to
      mailach, a nie każcie nam wszystkim tego czytać. Z tego wszystkiego znów
      mi się ciśnienie podniesie.

      A jak chcesz nadal dyskutować, to daj wcześniej znać, wrzucę cię do listy
      osób, których posty system ma ukrywać. Przynajmniej oszczędzę sobie nerwów.
      • althea35 Na litosc! 17.09.06, 20:57
        Tu sa kobiety w ciazy, ktorym nie wolno sie denerwowac!
        U starajacych sie tez nerwy nie wskazane!
        Wiec cisza juz!
      • feromonka Yskierko 17.09.06, 20:58
        otóż tak - chce dalej dyskutować, niestety zmuszacie mnie do tego,
        wszyscy "naskoczyli" na mnie więc chce znac powody, prosze o wyjaśnienie od
        osób, którym przeszkadzam na tym forum - bo odnosze takie wrażenie, że za
        wszelką cenę, proobujecie doprowadzić do tego, żebym to foum opuściła. Więc
        apeluję do wszystkich mających coś do powiedzenia na mój temat i dlaczego to ja
        jestem ta zła? ? ?
        • althea35 Re: Yskierko 17.09.06, 22:02
          To prosze bardzo:
          - bo nie lubie jak ktos mowi o "kolku wzajemnej adoracji"
          -i o "słodkich żmijach"!
          Nie wiem czy to mniedzy innymi o mnie czy nie, ale nie ma to znaczenia!
          Nie podoba mi sie takie opluwanie na forum.
          Jesli masz cos do kogos do pisz do niego na priv!

          A co do kota, to mnie wcale nie dziwi, ze postapilas tak jak postapilas, bo
          wiem jakie sa realia i ze na wsi nikt z kotem dachowcem nie pedzi do weta. Ale
          wolalam sie na ten temat nie odzywac, zeby jeszcze bardziej nie podgrzewac
          sytuacji.
          • melba7 Gviazdko, przeciez nie mozesz 17.09.06, 22:07
            miec poczucia winy, bo masz dziecko...to nie o to chodzismile
            Cieszymy się z tego razem z Tobą.To daje nadzieję, że pozostałym dziewczynom
            tez się uda.
          • ma_ruda2 Re: Yskierko 17.09.06, 22:08
            Althea ja cie blagam ty sie nie denerwuj, glupotami nie warto!! plizzzzzzz ...
          • feromonka Re: Yskierko 17.09.06, 22:15
            Altheo chciałm zauważyć, że na forum NIKOGO nie obraziłam - do nikogo
            bezpośrednio nie użyłam, wyrażeń które przetaczasz.
            A przyznam, że dziewczyny "naskoczyły" na mnie zanim jeszcze użyłam tych słów o
            których piszesz, tak więc dzieczyny czekam! bo jak narazie tylko Althea sie
            wypowiedziała, a wcześniej bylo tyle chętnych?!

            skrzynkę mam pustą więc, jeśli żal Wam ciężarnych to ulżyjcie sobie.
            • melba7 Szukasz dymu?Ciężarne, nie czytać 17.09.06, 22:27
              przygarniając do domu zwierzę , bierzemy na siebie odpowiedzialność za jego
              zdrowie i zycie.Odpowiedzialnośc polega między innymi na tym,ze dbamy o stan
              zdrowia naszych zwierząt, i w razie potrzeby zapewniamy im niezbędną opiekę
              medyczną.Albo b.e.z.b.o.l.e.s.n.ą smierć, jesli nie ma możliwosci leczenia.
              Trudno mi , bo jestem z natury porywcza,formułowac opinię o osobach, które w tak
              oczywistej sytuacji, nie stają na wysokosci zadania i po prostu pozostawiają
              konające zwierzę własnemu losowi, ubierając to w piękne słówka o ciepłej
              piwniczce, pudełeczku itd.
              Zdarzył się wypadek losowy, Twoje zwierzę potrzebuje pomocy, byc może po prostu
              humanitarnego skrócenia cierpień.Chyba jestes jej to winna, skoro nazywałas ja
              swoją koteczką.
              W takim przypadku, o jakim piszesz, "danie szansy "może polegac wyłącznie na
              udzieleniu pomocy lekarskiej.Inne działania to medyczna partyzantka, która
              przedłuza cierpienia zwierzecia.
              Więc podsumowując medyczne tematy-zwierzowi w takim stanie wszystkie leki podaje
              się pozajelitowo, nie ma mowy o podawaniu do pyszczka, w ten sposób mozna tylko
              zaszkodzic.W zaleznosci od rodzaju podanego leku-zaszkodzic mniej lub
              bardziej.Mleko w nią wlaliscie też?przy niezdiagnozowanym krwawieniu z jamy
              ustnej nie wolno podawac picia ani pokarmów.
              A zadzwonić do lekarza nie mogłaś?zapytac, co możesz sama zrobić, a czego
              nie,żeby nie zaszkodzic jeszcze bardziej?Nie masz telefonu? zamiejscowa za dużo
              kosztuje?
              Napisz jeszcze,że już wstała i pobiegła do stodoły...wszystkie odetchniemy z ulgą.
              Ze swojej strony dodam jeszcze,że koty maja nieprawdopodobne zdolnosci
              regeneracyjne.Mają 9 żyć.Może i Twoja kocica szczęśliwie przeżyje wypadek i
              fachową pomoc sąsiada.Tym optymistycznym akcentem kończę.

              Jak widać powyzej przekleiłam po prostu fragmenty moich wczesniejszych postów na
              temat kocicy.
              Nie mam do dodania absolutnie nic.I nie zmieniłam zdania-uważam temat za
              wyczerpany.Nie zrozumiesz mnie i Moniki,i naszego podejścia do zwierząt, my nie
              zrozumiemy Ciebie.Więc po kiego groma rozgrzebujesz wciąz ten temat?
              Wygaszenie Twoich postów to nie jest chyba taki zły pomysł.
              Byc może , pisząc w taki sposób, łamię nieco słodko-ciumciająca konwencję tego
              forum, ale uważam,że kilka sensownych słów prawdy jeszcze żadnej mądrej,
              myślącej kobiecie ,a za takie uważam nasze drogie rozmówczynie, nie
              zaszkodziło.Zresztą, nikt chyba nie poczuł się urazony poza Tobą?
              • feromonka Melba-odp, ciężarne nie czytać 17.09.06, 22:45
                będe więc próbowała was nasladować skoro takie wszystkie jesteście mądre i
                wykorzystam to teraz: mianowice nie będę przeklaja swoich postów i powtarzała
                się, bo każdy je już zapewne czytał.
                Jak dotąd nikt nie odpisal za co zostałam skrytywowana - bo zrobiłyście to ZA
                NIC.
                przekleilas posty na które ja już dawno odpowiedałam ciągle tym samym
                stwierdzeniem więc powtórze to jeszcze raz: NIE MAM KASY NA TO ŻEBY LECZYĆ
                KOTKĘ U WETERYNARZA, KAŻDY WIE ILE TO KOSZTUJE, więc dlaczego piszesz posty
                takim tonem - pouczając mnie jak mam postąpić, skoro wyjasnilam już, że mnie na
                to nie stać. A decydując się na zwierzę nie możemy z góry zakładac, że jego
                posiadanie będzie wymagało takich kosztów!

                Nikt nie mógł poczuć się urażony, bo nikogo nie obraziłam, tylko na
                mnie "naskoczylyście" całą grupą mówiąc: jakie to ja mam podejście do zwierząt,
                a ja zrobiłam wszytsko co mogłam...
                • melba7 Re: Melba-odp, ciężarne nie czytać 17.09.06, 22:52
                  NIE MAM KASY NA TO ŻEBY LECZYĆ
                  > KOTKĘ U WETERYNARZA, KAŻDY WIE ILE TO KOSZTUJE, więc dlaczego piszesz posty
                  > takim tonem - pouczając mnie jak mam postąpić, skoro wyjasnilam już, że mnie na
                  >
                  > to nie stać. A decydując się na zwierzę nie możemy z góry zakładac, że jego
                  > posiadanie będzie wymagało takich kosztów!
                  Moim zdaniem wręcz przeciwnie, myślący człowiek powinien liczyc się z
                  konsekwencjami swoich decyzji i brać za nie odpowiedzialność.
                  Zwierząt nie bierze się na pół gwizdka, do czasu kiedy się nie 'zepsują'.
                  Jesli nie stać Cię na zapewnienie zwierzakowi podstawowej opieki medycznej, po
                  co go brałaś?
                  To pytanie retoryczne.To znaczy,że nie wymaga odpowiedzi.
                  Przeciez napisałaś już,że 'gdybyś nie lubiła zwierząt, to byś ich nie miała'.
                  Oj, widać,jak bardzo je lubisz.
                  • melba7 Dobranoc. 17.09.06, 22:53

            • potwors Re: Yskierko 17.09.06, 22:36
              Czesc dziewczyny!

              Dzieki za mile slowo w sob. Musze pochwalic mojego M. ktory dzielnie wysprzatal
              CALE mieszkanie (zajelo mu to calutki dzien) a ja skorzystalam z okazji i
              posegregowalam sobie rozne papiery, co odkladalam od stu lat.

              Balbinko, wiesz co? snilas mi sie dzisiaj! bylam u Ciebie z moja siostra i M.,
              ale mialas jakas macoche, ktora Cie fatalnie traktowala i staralismy sie Cie
              stamtad jakos wykrasc - normalnie film przygodowy wink

              Marudko - fotki suuper!! slicznie wygladasz. no i fajnie, ze juz wrocilas (na
              forum, bo do pracy, to pewnie nie tak fajnie...).
              Zuze tez witam!

              Chrumpsie - i tak jestes wielka z tym egzaminem! Wiecie, ze z biologii miala
              swietna punktacje? nie pochwalila sie skromnisia! A przeciez do Wloch zjechala
              zaledwie rok temu nie znajac wcale jezyka!!

              Dziewczyny, blagam, juz przestancie! Feromonko - nie draz juz tematu, zostawmy
              to, bo dalsze klotnie nie maja tu sensu. bo to juz w tej chwili nie jest
              awantura o meritum sprawy, tylko o to, co kto zle powiedzial, a kto krzywo
              spojrzal i kto kogo nie lubi i dlaczego. bez sensu!!
              A kociaka ode mnie pocaluj w pyszczek.O.

              Melba - przytulam mocno!!!

              No i u mnie tez za tydzien minie rok staran. szybko zlecialo...

              caluski dla wszystkich.
    • yskyerka Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:03
      Witaj, Gviazdko! Nie, jeszcze nie było wiadomości od Abie. Smutne, że jednak
      czeka ją operacja. Trzymam kciuki, żeby wszystko sprawnie poszło.

      A z innej beczki: czy wam też dzisiaj forum tak się ślamazarnie otwiera?
      Myślałam, że może znów tepsie kabelki zamokły albo się przegrzały, licho wie,
      co tym razem, ale inne strony chodzą mi w miarę normalnie.
      • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:39
        szkoda,ze Abie rzadziej sie odzywa.Z jednej strony-to zrozumiałe, ma swój
        malutki acz bardzo absorbujący Skarb, z drugiej-trochę żal...sad
        Trzymam kciuki za zabieg.
      • zuza1978 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:43
        W końcu udało mi sie zalogować, co mi się ostatnio nieczęsto zdarza! Może mi
        się nawet uda wysłać?

        Marudka, ja Ciebie podziwiam za czytanie wszystkich wątków, ktore powstały, jak
        nam chorwackie słońce świeciło.! Ja próbowałam, żeby było szybciej czytałam dwa
        jednocześnie na dwóch otwartych oknach, ale co chwila komputer mi się zawieszał
        i w związku z tym wszystko kompletnie mi się pomieszałosad I się boje cokolwiek
        pisać w związku z tym co się wydarzyło w tym czasie, bo na pewno wszystko
        pomylę. I oczywiście zgadzam się na umieszczenie zdjęć ze Splitu na stronie
        pocianowej. I proszę tylko o przesłanie aktualnego hasła, bo poprzednio
        otrzymane od Moni nic mi nie otwierasad I zabiję za pisanie takich rzeczy o moim
        M! Bo on mi to za moimi plecami przeczytał i teraz siedzi dumny jak diabli i za
        chwilę zacznie chyba wielbić ziemię, po której sam stąpasmile)) A Twój osobisty
        nurek to przecież tez przystojniacha. I zaczarował mnie skutecznie podwodnymi
        zdjęciami, że w końcu włożyłam maskę! Tylko tylek wciąż do góry szedłsad

        Balbinko, dopiero połowa września!!!!! Nie męcz siebie tymi dyktandami!!!! A w
        sprawie hsg mam dzwonić jutro rano i jutro jutro miec wizytę a badanie we
        wtorek. Już sobie nawet kupiłam nową żółciutką koszulke z Kubusiem Puchatkiem.
        A co, taka stara jeszcze nie jestemsmile)). Rano tylko do krwiopijców idę, trochę
        krwi na badania oddać.

        Chrumpsie, wyczytałam, że niestety nie w tym rokusad Może po prostu Twoje
        dziecko uznało, że pierwsze miesiące ciąży, która przecież tuż tuż, powinnaś
        spędzić w domu, a nie na zajęciach

        Cytruś, jeżeli chodzi o imiona to mój typ to Lenka a typ M. Julka (nie wiem,
        jak to pogodzimy, może uda się nam bliźniaki na tamoxifenie stworzyć?). A Pola
        jest ślicznesmile)

        Muszę to w końcu napisać. Mój M. zafundowal w sobie dzisiaj najdroższą w życiu
        lekcję tenisa. Jak dobrze pójdzie, to będzie kosztować jakieś 400 zł. Umówił
        się rano ze znajomymi, którzy pierwszy raz w życiu rakietę w ręku trzymali, że
        sobie z nimi pogra. Pojechałam w ramach menadżera i wiernej publicznoścismile
        Było super, słonko grzało niemiłosiernie, mogłam pochwalić się opaleniznąsmile) Do
        samochodu wsiadaliśmy zadowoleni, M szczęśliwy, że nie zapomniał, jak się gra,
        jeszcze bardziej szczęśliwy, że mógł się popisywac do woli. Ruszyliśmy, coś
        cichutko stuknęło, nie moglismy ustalić co i pojechaliśmy dalej. Po jakiś 15
        minutach M zauważył, że nie ma okularów. A przecież nie potrafi bez nich
        prowadzić!!!!!! NO i już wiedzieliśmy, co stuknęło. Zanim M wsiadał, to zmienił
        koszulkę i okulary połozył na dachu samochodu. Jak wróciliśmy w tamto miejsce,
        to znaleźlismy tylko rozjechane oprawkisad(( NO i jutro trzeba do optyka.
        Uwielbiam takie nieprzewidziane wydatkisad Ma facet szczęście, że dzień
        wcześniej byliśmy na zakupach i kupiliśmy mu kurtkę i buty, bo dzisiaj nic bym
        mu nie kupiła! To chyba cud, że mu żadne terminy w robocie nie umykają. I co
        będzie, jak nam się dziecko tak samo jak tatuś roztargnione urodzi?????

        A wczoraj byli u nas znajomi, między innymi para, która zaczęła się starać w
        tym samym czasie co my. Ona chodziła do tej samej ginekolog co ja, też miała
        stawić się na wizytę po upływie 6 miesięcy, jak nic nie wyjdzie. Tylko, że po
        upływie tych 6 miesiecy to ona zobaczyła dwie kreski.I wczoraj patrzyliśmy, jak
        jej się mały w brzuchu kotłuje i czułam go pod ręką, jak sie rusza...I tak mnie
        od wczoraj trzyma i puścić nie może.... I Wam nie muszę wcale tłumaczyć, jakie
        to uczucie... Bo rok właśnie mija...
        • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:56
          Zuza, jak ja Cię rozumiem...
          U nas to już przeszło rok.Dwa razy byłam w ciązy-raz biochemicznej, drugi
          raz...Drugi raz przestałam byc w ciąży równo miesiąc temu.
          sad
          • gviazdka3 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:02
            Zuza, Melbuś, ściskam Was obie dziewczynki...
            Teraz to jeszcze bardziej mi wstyd, że tak narzekam... sad Wybaczcie!
            • althea35 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:07
              Kurcze, jednak u Abie nie obejdzie sie bez operacji. Mam nadzieje, ze szybko
              wszystko bedzie u niej dobrze i znowu bedzie mogla zajmowac sie swoim malym
              skarbem.

              Gviazdeczko, zobaczysz wszystko sie dobrze ułozy! Ciesz sie corcia i tym ze dom
              rosnie!
      • gviazdka3 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 21:55
        No niestety, chyba nie uda mi się nadrobić dziś aktualnego
        wątku, a jutro pewnie już nowy będzie... sad Elizka nie
        chce zasnąć, a i siedzenie na rączkach mamusi przed kompem
        jej nie odpowiada, teraz dobroduszna siostra wzięła ją, bym
        mogła dokończyć posta!

        Nie doczytałam co wywołało taką burzę na forum, ale tak szczerze
        mówiąc nawet nie chcę wiedzieć o co chodzi, zdecydowanie wolę
        nasze miłe i przyjazne pogaduszki!!!

        Cytrusiu, jeju jak super, że będziesz miała dwie księżniczki!!!
        Pewnie typy imion jeszcze nie raz się zmienią, ale jeśli mogę
        wyrazić swoją opinię na ich temat, podobają mi się: Livia i Pola! big_grin
        (Róża, Kalina i Olimpia jakoś nie bardzo)

        Póki pamiętam, dziękuję serdecznie Fantaisie i Hortice za najnowsze
        fotki! Twój piesek Moniu, wcele nie jest pieskiem tylko duuużym psem
        big_grin, a Tomuś Hortki przecudny!!! big_grinDD

        Pewnie już wiecie od Lalisi (dziękuję kochana), że badanie oczek
        Elizki nie wykazało żadnych zmian, co oczywiście bardzo nas ucieszyło!
        Parę ostatnich dni spędziliśmy w Cieszynie (na budowie) z kilku powodów:
        - moi teściowie mięli niesprawny samochód, więc zobowiązałam się przygo-
        towywać posiłki naszym budowlańcom i mojemu M. na działeczce;
        - w domu wszyscy szykowali się na wesele, na które i my byliśmy zaproszeni,
        ale ze względów finansowych odmówiliśmy udziału w przyjęciu i tak jakoś
        przykro mi było, że nie idziemy...
        Nie chciałabym wyjść na kompletną smęciarę, która nie wie jakie szczęście
        ją spotkało, więc przepraszam, ale ostatnio dopadają mnie straszne smutki...
        Źle się czuję, że ciągle brakuje nam na coś pieniędzy (miałam nadzieję, że
        tegoroczne "budowanie" zakończy się w sierpniu i potem nie trzeba będzie
        już wypłacać pensji pracownikom), że nie wyrabiam z wszystkim, że w domu
        mam wiecznie bałagan... Boże, co ja piszę?!? Przecież mam cudowną córeczkę,
        którą ogromnie kocham i która każdego dnia dostarcza mi tyle radości, że
        nie powinnam takich rzeczy wypisywać, chyba jakaś psychiczna jestem! Dobra,
        kończę!

        Ściskam Was mocniutko i wracam do Elizki, może wreszcie zaśnie...
        Dobranoc kochane moje!
        m.
        • ma_ruda2 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:07
          Melbunia sciskam mocno, bardzo mocno. wiem co dzis czujesz, u mnie kazdy 26
          wyciska lzy z oczu sad(( kiss**

          Zuzka co ja poradze ze twoj M naprawde przystojny???!! gratuluje 'przyjazni' z
          maska!! a na tylek cos poradzimy, musimy sie tylko spotkac na dluzej niz
          godzinke w CRO!! smile Zuzka ja przepraszam, ze mielismy tak malo czasu dla was i
          ze nie bylismy w stanie was podwiesc do hotelu, ale sama widzialas nasze
          samochody, jedna osoba by sie jeszcze gdzies zmiescila sad(
          a i ja wcale nie czytam zaleglych watkow, ledwie przez ten przebrnelam, moze
          pozniej ...

          czy ktoras mi powie o co chodzi z Abie? pamietam ze miala problemy z rekoma, i
          chyba nie przeszly??

          Hotika Tomus jest obledny i jaka mam modna fryzurke - na irokeza!! ja na randke
          z nim w TO Lubie sie pisze smile)

          Megi i Gviazdeczce tez dziekuje za cudne zdjecia smile) Obie laski i Elizka i
          Magdusia cudne a moj ukochany Miki jak zwykle przystojy smile) Elizka ma coraz
          bardziej rude wloski czy mi sie wydaje?? tongue_out

          o co chodzi z psem Fantaisie??? ten ze zdjec to jakis nowy nabytek??

          wyslalam wam kilka fotek z CRO, jak ktos chce wiecej do musi sie do mnie
          wprosic tongue_out

          Ergunia to ty zachaczysz o stolice??? ale super!! spisz u mnie oczywiscie!!!

          haslo do stronki poprosze smile
          • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:09
            Ten pies na fotkach od Fantaisie, to zdaje się szczęsliwiec, którego ona widuje
            3 razy na dzień;P
            ...bo własciciele wojażują;P
            • ma_ruda2 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:11
              aaaaaa wiec to jest TO bydle tescia, dzieki Melbus smile
              • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:12
                pewnosci nie mam, ale rysopis się zgadza;P
                • tatanka-2002 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:29
                  Laseczki moje Kochane!!!!
                  Stęskniłam się za Wami niemilosiernie!!!
                  Dopiero weszłam do domku i uciekam pod prysznic,
                  bo ledwie na nogach stoję.
                  Jutro z rana zajrzę, bo teraz nawet sił mi brakuje
                  żeby Was poczytać. Obiecuje też sprawdzić pocztę smile
                  Zdjęcia porannego brzuszka i domku przed rozpoczęciem
                  ocieplania prześlę jak tylko odpalę kompa!!!!!

                  Buziaki i śpijcie słodko!!!!
                • hortika Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:30
                  Melduję, że Tomuś od e-cioć pogłaskany i w czółko ucałowanysmile
                  Boszz, ale jak przyjdę z małym do To Lubię to 5 minut tam nie zabawię... i
                  wózek się nie zmieści...
                  Gviazdko-buziaki, nie smutkuj, zwłaszcza z powodu bałaganu- no co Ty! A z
                  pieniażkami na pewno się poprawi- pomyśl, że za to szybko rośnie wasz domek!!
                  Marudzia, jak dobrze, ze wróciłaś!! Ja kcę zdjęcia oglądać oczywiście!
                  Buziaki, uciekam spać!
                • balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:45
                  Gwiazdeczko, dobrze,ze juz z nami jesteś!!! Masz prawo do swoich
                  smuteczków...bo któż ich nie ma...Kidys twoim problemem był brak
                  maleństwa...dzis finanse...byc może wczesniej tego tak nie odczuwałaś, bo to
                  pierwsze tłumilo wszystko...ech zycie...zawsze musi bolećsad(( Przytulam..dla
                  mnie jestes tą nadziejąsmile))

                  Melbus i ciebie mocno przytulam!!!

                  Marudko, no nie wiem...może idź troche wczesniej, co??? Przecież możesz
                  stosowac jednoczesnie obie kuracje...a potem to małe bedzie szybciutko...

                  Biedna Abisad(( Mam nadzieję,ze szybciutko wróci do zdrowia...
                  Szkoda,ze do nas nie zagląda...i bebelka i pkanetki nietsad((

                  Zuzek, trzymam kciukasy!!!Będzie dobrze, zobaczysz!!!
                  Męzus faktycznie drogo za gre zapłaciłsad(( Widocznie z jego wzrokiem nie jest
                  az tak źle skoro nasze posty przepełnione peanami na jego czesc przeczytałsmile))

    • jutka7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:36
      dobry wieczór, pamiętacie mnie jeszcze? smile

      trochę podczytałam bieżący wątek,a tu kłótnie i swary- dziewczyny, przecież to
      bez sensu! po co zatruwać sobie takie miłe miejsce spotkań? Prosimy o
      załatwianie porachunków na priva smile albo najlepiej w ogóle sobie odpuśćcie!

      Witam Marudzię i Zuzę, super, ze udało się Wam spotkać w Cro smile) ale ten świat
      mały! smile Marudzia, żałuję, ze się nie spotkałyśmy w Warszawie sad

      Chrumpsiku, przykro mi, ze nie udało Ci się dostać na studia, ale kurde, wielka
      jesteś! Żeby sie uczyć takich dziwnych rzeczy w obcym języku- podziwiam i
      chylę czoła! Następnym razem na pewno się uda.

      Gviazdko, a co to za dołki?? Mam nadzieję, ze szybko miną i znowu będziesz
      tryskała szczęściem smile

      Za operację Abie trzymam kciuki. Szkoda, ze nas nie odwiedza sad

      Erguś, żałuję, ze jednak się nie spotkamy, ale rozumiem, ze nie dało się
      inaczej. Życzę Ci, zeby @ przyszła jak najszybciej. A kolega romantyk... no no,
      fajnie mieć takich kolegów wink

      Balbinko, znowu szalejesz z pałami? smile Niewyżyta smile)

      Fantaisie, a miało nie być już nowej uczennicy?? P. wyraził zgodę? smile)

      Nie mam zdjęć Hortikowego Tomka, bardzo proszę...

      I nie pamiętam więcej

      U mnie bez zmian, czyli mnóstwo rzeczy do zrobienia w pracy i po pracy. Jutro
      bardzo Was proszę o trzymanie kciuków- jadę na swoją pierwszą w życiu rozprawę
      do Krakowa, jako pełnomocnik mojej firmy. Dla Zuzy to pryszcz, ale ja jeszcze
      tego nie przerabiałam na swojej skórze. W sumie to bardzo się ciesze smile)
      A poza tym to wszystko w porządku smile

      wieczorne pozdrowienia!
      • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:42
        Jutko, kciuki już trzymamsmile
        Czy rozprawa będzie jedyna, czy moze będzie jedną z serii?
        • jutka7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:47
          a to się okaże Melbuś, podejrzewam, ze na jednej się nie skończy, w doatku to
          sprawa pracownicza...
          a w ogóle to chyba nie mialam sposobności uściskać Cię wirtualnie z powodu
          ostatnich zdarzeń z Tobą w roli głównej sad mam nadzieję, ze już wszystko dobrze
          i więcej stracha nam nie napędzisz! kiss
          • jutka7 Marudko 17.09.06, 22:51
            dziękuję za foty!!! piękne, a najpiękniej wyglądasz pod wodą- jesteś taka jakaś
            WOLNA...
            super! smile
        • balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 22:57
          Jutko, zatem powodzenia na jutrzejszej rozprawie!!! Pijesz te ziólka???

          Tatanko, czekamy na te zdjątka!!!

          Hortiko, ja nie widziałam Tomaszkasad((Możesz mi podrzucić???

          Melduję..że musiałam 12 pał postawićsad((

          Potwors..alez sie usmiałamsmile) Ta macocha pewnie była moja sasiadkasmile)))
          Dobrze,ze mnie uratowaliscie...
          a tak w ogole, to byłam dzis u spowiedzi...i postanowiłam modlic sie za tą
          jędze sasiadkę.Ksiądz kiedys mówił,ze to najlepszy sposób na odwrócenie
          kierowanego wobec nas zła...
          • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:17
            Balbinko- 12 pał??? tak zaraz na początku roku??? oj niedobra jesteś..

            Marudko i Zuzko - witam po wakacjach!!!
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:16
        I znów poczytałam co naskrobałyście.
        Widzę że moja prośba została olana.... szkoda... wiem ze takie "ciumcianie" na
        forum może być mdłe, ale bez przesady!!!

        Juteczko-oj nie wiem czy fajnie miec takich kolegów... on ciągle ma nadzieję -
        i to mnie ęczy. bo wolałabym żeby traktował mnie tak jak ja jego.
        Co do wyjazdu to już postanowione.. ale myślę że jeszcze bedzie okazja żeby się
        spotkać.

        Marudko-jeżeli przyjade to oczywiście muszę zobaczyć na żywca twoją kolekcje
        magnesików i wypic pifko które obiecałas mojemu małżowi smile))

        Biedna Abie - jednak musi miec operację...

        I bebelek nadal bez łączności ze światem.. Kochana! buziaki dla ciebie. Pewnie
        czytasz te wszystkie posty i szlag cie trafia że nie możesz do nas napisać. A
        mężuś kochany tylko kopiuje posty i donosi smile)
        • melba7 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:24
          Erga, słowo daję,że nie zamierzałam juz się odzywać.Obiecuję,że już nie zabiorę
          głosu na wiadomy temat, nie mam nic do dodania.
          No...smile
        • tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:24
          Dobry wieczór e-laski!
          Dziś znowu biegałam, trzeba było uprać pieluchy bo marcel wszyskie albo osikał, albo puścił na nie pawika;
          Potem odwiedzilismy koleżanke, która 2 dni po mnie urodziła bliźniaki... jedno z nich umarło i to wiedziałam od poczatku, alre nie wiedziałam co z tym drugim i wczoraj do mnie sama zadzwoniła, ufff!!! przywieźli juz go do domu i Mały Bartus ma sie dobrze, tyle, ze miewa bezdechy, ale rozwija sie prawidłowo. Tylko jest taki malutki... a tylko 2 dni róznicy. Bartus ma 2 kg.Tak się cieszę, ze udało sie go uratowac. Czyli mam kolejna koleżanke do spacerków. Chyba nie wyrobie na nogachsmile))))

          Dzieki dziewczyny za zyczenia dla Marcelka, ja go od was codziennie całuje i ściskam.

          Marudko, Hortiko dziekuje wam za sliczne fotki. Maruda, witaj, ale świetnie wyszło to zdjęcie z nurkowania, rewelacja!!! Nie ma to jak porzadnie wypocząć!
          Hortiko, ta fotka jak twoj synek jest goły... jejku, ale mi przypomina mojegosmile))
          • zuza1978 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 17.09.06, 23:33
            Gwiazdeczko, no co Ty? Po pierwsze, każdy z tego forum swoje już przeżył bądź
            niestety ciągle przeżywa. Po drugie, każdego problemy sa tak samo ważne.
            Najważniejsze, że Twoja Malutka zdrowo rośnie! Melba napisała prawdę, Elizka
            jesta naszą nadziejąsmile.

            Melbuś, wiem... i ściskam mocno.

            Marudka, Ty naprawdę nie masz za co przepraszać, ja się naprawdę cieszę, że
            choć tę godzinke udalo się nam spędzić!!! Widziałam dokładnie pasażerów
            drugiego samochodu i po ich minach zdązyłam zauważyć, że im się już do domu
            spieszysmile) I się zastanawialiśmy z M, jak Wam się udało wyrwać na tę godzinkę
            do nassmile)))A autobusy tego dnia były nawet puste, dwadzieścia parę minut i
            byliśmy w hotelu. Jeszcze zdązylismy Dioklecjana zaliczyćsmile

            Jutka, trzymam mocno kciuki!!!! Zobaczysz sama, jakie to fajnesmile)) Jak ja lubie
            ten moment, gdy sąd do mnie Pani Mecenas mówi i moje słowa protokołuje. I
            jeszcze przesłuchiwanie świadkówsmile))) I ta radość, jak sąd podając ustne motywy
            rostrzygnięcia twoje argumenty przytacza.....

            Balbinko, no właśnie ten jego wzrok to jakiś dziwny jest, przecież on się
            zorientował, że okularow na nosie nie ma po co najmniej 10 min. I oczywiście
            resztę dnia, jak byl za kołkiem, to narzekał, że nie widzismile Teraz to on nie
            będzie nic widział w sklepie z koszulami, bo ja mu nic nie kupię!

            Biedna Abie, to chyba coś w związku z nerwami w rękach, tak?

            I ucałujcie ode mnie wszystkie Pocianiątkasmile

            I juz musze iść spać. Jestem wykąpana, wysmarowana czymś się tylko dało,
            maseczka juz się wchłoniła.... Teraz jestem tak samo piękna jak mój ślubnysmile)))
            Tylko co mi z tej urody, przed badaniem z seksu nici.

            I proszę, niech jutro nie będzie śladu po kłótniach na Pocianie.To nie te
            forum.....

            Dobranoc.
            • fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:05
              Wróciłamsmile dopiero teraz, bo był bankiet dla Irenki Kwiatkowskiej-94 latka!!!!
              impra była full wypas, a potem jeszcze ostatni!!!!!!! raz do pieska, czy
              wyobrażacie sobie, że oni nam kazali przyjechać, i już byli w domu jak
              dotarliśmy z teatru i pomimo tego wyszliśmy...

              Widzę, że było nerwowo i ostro! nie będę rozgrzebywać tematu, bo wszystko już
              zostało tutaj powiedziane! epitety były, i obiektywnie jestem w szoku, gdyż po
              raz pierwszy ktoś sobie pozwolił na tego typu teksty na naszym forum.... przykre
              to.....

              Erguś, za dwa tygodnie w piątek mam tylko lekcje, więc czekam na Ciebiesmile))))

              Witam Marudzię i dziękuję za zdjęcia, zaraz pójdę sobie pooglądać!!!!!

              Jutka, jutro trzymam za Ciebie kciuki!!!!!!!
              • fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:10
                Marudzia, zdjęcia boskiesmile)) ja też chcę do ciepełka!!!!!! już teraz!!!!!!!!!!!!!!

                Mam nadzieję, że u Abie będzie wszystko dobrze.... martwię się....

                Cytruś, czyli szał na imiona wystartował pełną parąsmile))

                Jaaniu, no pewnie że już niedługo będziesz lecieć po ciuszkismile

                Moja koleżanka, dzisiaj już mi zaproponowała spódnice ciążowesmile))))
                • tycja78 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:18
                  Fantaisie, doszedł mou sms?

                  Cytrusiu, Kalina tez mi się bardzo podobasmile

                  Abie... Chyba to nic powaznego z tymi raczkami, jak ona sobie z dzieckiem radzi???

                  Zuza, Witam po wakacjach, świetnie, ze mogłyście =sie z Marudka spotkać w tak pięknych okolicznosciachy przyrodysmile
                  • fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:22
                    Tycjuśsmile doszedłsmile) jak właczyłam w czasie przerwy do przyleciał do mnie,
                    przepraszam, że nie odpisałam ale nie wyrabiałam się....
                    • balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:30
                      Monia...a mój???

                      I trzeba im chyba rachunek wystawić..skoro sie plują...Kurde, ile to
                      niewdzięcznosci po swiecie chodzi...wrrrr
                      Trzeba im tez uswiadomić,ze wy z braku kaski nigdzie nie wyjechaliscie a
                      tu...fiiiiuuuuu dla ich kaprysów część jakiejś waszej wycieczki przelecialo...

                      a teraz zmykam do łóżeczka, bo jutro budzik o niemiłosiernej godzinie
                      zadzwoni...
                      • fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:32
                        Balbinko Twój tyżsmile
                        Ja już nic nie mówię.... ale dwa tygodnie żyliśmy w jakimś zawieszeniutongue_out ale
                        całe szczęście to już za namismile)))))))
              • balbinka74 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:12
                Ło...fantazyjna, alez bankietowałassmile))A z Irenki nadal kobitka z klasa no
                nie??? dobrze,że ostatni raz do pieska...i powiem szczerze,ze sa nieludzcy i
                bez sumienia!!! Kazałabym im sie bujac,oni was po prostu nie szanują.A do
                opieki nad pieskiem...gdy beda w Indiach...to niech sobie innych szukają i
                juz!!!Pawełka mi szkodasad(((
                • fantaisie Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 00:16
                  Balbinko, ja się tylko zastanawiam co oni nam demonstrują??? bo to nie jest
                  normalne.... P. nosem się podpierał.... w sumie przejechaliśmy paliwa za ok.1tyś!!!!
                  I na pewno na Indie muszą sobie poszukać kogoś innego! niech jeździ braciszek,
                  mieszka bardzo blisko(4 przystanki)! ja w listopadzie naprawdę nie dam rady!
                  Gdyby pojechali w wakacje... ale wrzesień to ciężki miesiąc, jest rozruch we
                  wszystkich moich miejscach pracy...

                  Gviazdeczko, nie martw się kochana! pieniądze raz są, a raz ich nie ma i tzreba
                  to cierplwie przeczekać, ja nadal czekamtongue_out
                  A masz cudowną córeczkę i razem zawsze osiągnięcie to co chcecie!!!!
                  • fantaisie Dobranoc:)))) 18.09.06, 00:37
                    Idę spać, zasypiam na siedzącosmile buziaki i kolorowych snówsmile
                    • erga4 Re: Dobranoc:)))) 18.09.06, 08:13
                      witam w poniedziałek!!

                      Melbuś-buziak!!

                      Fantaisie, Marudko-oj kusicie, kusicie. psychicznie nastawiam się na piątek smile)

                      A czemu ja nie mam zdjęci od Hortiki?????? przeslijcie mi plizzz!!

                      marudko-cudnie wyglądasz!!!!
                      A czy ta ładniutka brunetka to Zuza?????
                      • erga4 Dzień Dobry!! 18.09.06, 08:13
                        No tak - miało być w tytule Dzień dobry
                    • potwors Poniedzialek 18.09.06, 08:15
                      Oo, widze, ze ja dzisiaj pociana otwieram!
                      No to prosze, zeby od dzis juz zaden post na wiadomy temat nie ukazal sie.

                      Balbinko - w tym snie to normalnie probowalismy Cie zabrac, ale gonili nas! i to
                      z ochrona! ;-D
                      I masz racje, z ta sasiadka - a moze przyniesie efekty?

                      Jutka - trzymam kciuki!

                      i za Abie tez - szkoda, ze musialo sie to skonczyc operacja... dobrze, ze nie
                      jest muzykiem...

                      Fantaisie - dobrze, ze akcja pies sie wreszcie zakonczyla... a co do
                      bezczelnosci to nie mam slow.

                      Gviazdeczko - sciskam mocno! niech smutki odplyna w sina dal!!
                      • potwors Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:15
                        No, za dlugo posta pisalam sad
                        • melba7 Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:19
                          ja tez witam w poniedziałeksmilei pomykam do robotysmile
                          • erga4 Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:25
                            Potwors - chyba cię wyprzedziłam hihihi

                            Miłego dnia wszystkim zyczę!
                            lecę parzyc kawkę.
                            • pitu_finka Re: Poniedzialek 18.09.06, 08:35
                              Witam. I melduje ze wszystko mnie dzisiaj boli i w kazdymmozliwym miejscu mnie
                              cos kluje albu uwierasad

                              Przeczytalam wczoraj wieczorem wszystkie zaleglosci weekendowe, ale szczerze
                              mowiac nie chcialo mi sie pisac. Milczec trudno, a dodawac cos od siebie nie ma
                              sensu. W dzisiaj tylko dodam ze dzisiaj mi sie snilo forum (pierwszy raz), ale
                              wlasnie takie skloconesad

                              W Kazimierzu bylo bosko - jak tylko zrobie porzadek ze zdjeciami to Wam wysle
                              pare od dawna obiecywanych brzuchowsmile A tymczasem milego dnia.
                              • anialm Re: Poniedzialek 18.09.06, 09:35
                                Jeśli chodzi o karmienie to dorzucę swoje 3 grosze smile jeśli maleństwo po
                                jedzeniu ładnie śpi parę godzin, nie marudzi, nie szuka piersi tzn. że się
                                najadło. I jest tak jak napisała Tysia czasem wystarczy 10 min a czasem trzeba
                                15 czy 20 żeby się brzdąc najadł. A czasem też jest tak że jak się najadł i
                                jesteś pewna że nie jest głodny, to znaczy że jest niedosspany smile Wtedy trza
                                dać smoka do buzi i malec jest spokojny smile

                                Tycja i bardzo mnie cieszy, że z Marcelem się zgrywacie tak dobrze.

                                Chumpsiku – trzymam kciuki za rok!!! I tak jesteś dla mnie wielka kiss

                                Misia-ma lasagne ze szpinakiem … mniam, mniam…. a Ja na diecie sad buuuu…..
                                Ale jak Balbinka pisze o serniczku to ślinotoku dostaję – a sterniczka mogę
                                jeść smile

                                Erga widzę jedną nogą już u męża smile
                                Ja myślałam że Ty „w kontakcie” netowym z nami będziesz sad

                                Fantaisie – po pierwsze buźka duża kiss*** jesteś niezastąpiona smile)
                                Buciki jakieś szłowe musza być skoro na 10 rocznicę poznania się.

                                Marudo Ja chcę oglądać zdjęcia z CRO w Wawie… tylko troszkę daleko mam sad
                                Ale na tych co przesłałaś to cudnie wyglądasz i widoczki przepiękne… My już
                                cieszymy się na wakacje (te za rok oczywiście).

                                Cytrus dwie dziewczynki smile ale super!!!!! I pisz kochana jak najwięcej co u Was
                                słychać kiss*

                                Już miałam nadzieję, że u Abie jednak się poprawiło z ręką… a tu operacja sad
                                będę trzymać kciuki – mocno!!!!!

                                Zuzka cieszę się ogromnie że już wróciliście. I ściskam Cię mocno!!!! Już
                                niedługo będę przykładała rękę do twojego kotłującego się brzusia… zobaczysz kiss*

                                Gviazdko – nie wypisuj nam że bzdury piszesz!!! Kochana czasem takie rzeczy nas
                                dobijają – nie posprzątany dom, ciągłe wydatki… ciężko czasem się uporać z tym
                                co mamy się na głowie. I jest tak jak piszesz masz swój największy skarb przy
                                sobie i to jest ważne, reszta się poukłada… ale pisz o tym co ci ciąży na
                                serduszku, bo to pomaga takie wygadanie się kiss

                                Pitu_finko – czekam niecierpliwie na zdjęcia małej Zosi w brzuszku.

                                A nam Nulka zaraziła katarem Szymka sad biedny charczy mu w nosku… więc nie
                                obejdzie się bez „mechanicznego” oczyszczania noska – ale będzie wrzask sad
                                I zjadałam zupę neapolitańska i małego cosik opsypało… ???? przecież to rosół
                                ze śmietaną, więc co??? Ehhh… wyłączyłam z diety sad zostaje teraz rosołek,
                                gotowany kurczaczek itp. smile

                                Zdjęcia Szymka Wam wyślę jak film wywołamy i B. zeskanuje - obiecuję!!!

                                I przykro mi z powodu epitetów na forum... sad
                                • anialm Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 09:39
                                  Kurcze z tym karmieniem miało być że niedossany a nie - niedospany sad((
                                  • ma_ruda2 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 09:53
                                    witam i ja w poniedzialek z pracy sad( wczoraj mnie M od netu odlaczyl bo chora
                                    jestem - zatoki jak zwykle sad( i dlatego tak zamilklam smile

                                    Za Jutke trzymam kciuki mocno! poradzisz sobie! i szkoda faktycznie ze sie nie
                                    spotkalysmy w stolicy sad(

                                    Tatanke sciskam smile)

                                    Antus kiss* za wczoraj smile)

                                    Melbunia KOCHAM CIE, wiesz??!!!! smile)

                                    Ergunia ty sie pod piwko meza nie podlaczaj!! dla ciebie bedzie drugie!! a
                                    kolekcja magnesow rozrasta sie smile) dzis dostalam nowe dwa!! zapraszam jeszcze
                                    raz serdecznie!! powiedz tylko kiedy masz zamiar nas nawiedzic??

                                    Chrumpskik dla mnie i tak jestes genialna, bez wzgledu na wyniki egz!!!!

                                    i wiecej nie wiem, ide sprobowac wysmarkac nos sad(
                                    • anialm Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:00
                                      Marudzia - chyba niedawno coś miałaś z zatokami, co? paskudy!!! Kuruj się
                                      kochana szybko!

                                      Wiecie ile czekałam na nowe prawo jazdy? 10 dni - z dostawą przez kuriera do
                                      domu. W szoku byłam - bo mówili że miesiąc będę czekać,a tu taka
                                      niespodzinka smile to mogę furą teraz pomykac po mieście... tylko że teraz to Ja z
                                      wózkiem na spacerki będę biegać a nie do autka smile
                                      • lalisia78 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:09
                                        ania szkoda malenstwa ale tak to juz jest ze starsze zaraza mlodsze. czekam na
                                        zdjecia zeby uzupelnic prezentacje.

                                        marudzia witaj po urlopie

                                        gwiazdko czasami sa gorsze dni ale tak to juz jest a finansami sie zabardzo nie
                                        przejmuj wszystyko sie ulorzy.

                                        moja amelka cos zaczela sie bac odkurzacza kiedys jak tylko zaczynalam sprzatac
                                        to ona zasypiala a teraz jak tylko wlacze odkurzac zjest straszny placzsad no i
                                        jak ja mam sobie mieszkanie do porzadku doprowadzic. wczoraj byla wspaniala
                                        niedziela pojechalismy na dzialke do chrzestnego amelki alicja sie wybiegala a
                                        amelka tez pieknie tam spala.
                                        • tatanka-2002 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:34
                                          Przeczytałam i starałam się zapamiętać,ale kiepsko mi idzie.
                                          Gazeta coś mi sie wiesza i siedze od 8 nie mogąc nic napisac.
                                          Jedynie zdjęcia udało mi się do Was posłać.

                                          Jestem dzisiaj nieprzytomna, bo nie spałam do 4 nad ranem,
                                          a od 8 telefon się rozdzwonił i koniec spania.
                                          Napisze tylko info dla Fantaisie - są już szczepionki na grypę.
                                          Ja już zakupiłam dzisiaj dla całej rodzinki.
                                          • erga4 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:46
                                            Marudko-w grę wchodzi jedynie piątek za półtora tygodnia... Ale nie obiecuję -
                                            nie wiem jak będzei u mnie z czasem. Nie wiem jak ja się wyrobię z tymi
                                            przygotowanaimi...

                                            kurcze cały czas myślę że nie zdążę.. tyle spraw na głowie.. ech - mogłam
                                            lecieć samolotem i 1 dzień by wystaeczył. A tak to remonty, wymiany,
                                            sprawdzanie, przeglądy, ubezpieczenia, promy, mapy, częsci zapasowe.. ech - mój
                                            chłop by sobie z tym nie dał rady..
                                            • tatanka-2002 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:52
                                              Erguś - dzielna baba z Ciebiesmile

                                              Marudko - a Ty w pracy jestes z tymi zatokami???
                                              Odezwij się Kochana smile
                                              • ma_ruda2 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 10:56
                                                Ergunia, zdazysz, zdazysz, to tylko tak wyglada. ja w kazdym razie na ciebie
                                                czekam!!! z piwkiem smile)

                                                Tatanko ano w pracy, niestety i juz mam kociokwik tongue_out
                                                • zuza1978 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 11:08
                                                  witam w poniedziałek, drugi dzień po urlopie w pracy, roboty masa, a ja
                                                  zasypiam na siedząco...

                                                  Jak się nic nie wydarzy, jutro o 8 rano mam się stawić na IP na Polnej i
                                                  powiedzieć paniom, że ja na hsg.... Trzymajcie kciuki.
                                                  • althea35 Re: Miało być Niedossany!!!! 18.09.06, 11:30
                                                    Witam!

                                                    Ale sobie pospalam!

                                                    Zuza trzymam kciuki za jutro!

                                                    Marudko, dziekuje za zdjecia. Super, szczegolnie to gdy nurkujesz! Wspolczuje
                                                    mlynu w pracy.

                                                    Monia, ciesze sie ze atrakcje z psem skonczone. No ale ze wczoraj wam kazali
                                                    przyjechac, zgroza! A jak ty sie czujesz, jak glowa i plecy??

                                                    Erga, poradzisz sobie ze wszystkim! Tylko musisz do tego spokojnie podejsc,
                                                    zaplanowac sobie wszystko.

                                                    Anialm, fajnie ze sie pojawilas! Biedny Szymeczek z katarkiem. Mam nadzieje, ze
                                                    i jemu i Nulce szybko przejdzie.

                                                    Tatanko, masz super brzusio. A czy ty tez sie bedziesz szzepic na grype??
                                              • gviazdka3 Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:28
                                                Hej laski! Dziś nastrój mój dużo lepszy, bo jak tu nie być szczęśliwym
                                                patrząc na leżącą obok roześmianą i rozgadaną buzialkę mojej rudziutkiej
                                                córeczki?!! big_grin Macie rację, że pieniążki to nie wszystko, tyle, że ciągle
                                                się martwię co będzie jak wyskoczą nam jakieś nieprzewidziane wizyty
                                                lekarskie Elizki, taki ze mnie już typ "zamartwiaczki"...
                                                Tak sobie pomyślałam, że po prawie roku wyślę Wam znów pozytywne wibracje
                                                i mnóstwo fluidków ciążowych, niech złota polska jesień będzie bardzo
                                                płodna dla staraczek!!! ****************************************************

                                                Erguś, postanowiłaś już coś w związku ze zmianą fryzurki przed wyjazdem?!
                                                I czy wybierasz się do W-wy nim opuścisz nasz kraj???

                                                Marudko, dziękuję ślicznie za zdjęcia!!! Promieniejesz na tych fotkach, a
                                                najbardziej podoba mi się to samo co Jutce czyli Ciebie-nurka, jest extra! big_grin

                                                Jutko, trzymam kciuki za rozprawę na wyjeździe! Na pewno pójdzie dobrze i już
                                                niedługo będziesz pisać jak Zuza o super uczuciu na sali rozpraw! big_grinDD

                                                Zuza, ściskam serdecznie panią mecenas (nie wiem czy to się dużymi pisze?!) smile

                                                Balbinko, widzę, że poszłaś na całość z tymi pałami, ale rozumiem Cię doskonale!

                                                Chrumpsiku - skromnisiku, jesteś wielka!!! Szczerze mówiąc to chyba umknęło mi,
                                                że Ty dopiero od roku jesteś w Italii, jeju, podziwiam Cię i już trzymam kciuki
                                                za przyszły rok!

                                                Fantaisie, nie zgódź się na ten listopad i już!!! Tym bardziej, że braciszek
                                                mieszka dużo, dużo bliżej!!! Pomyśl kochana o sobie, o Was, o Waszym dzidziusiu!

                                                Aniulm, Tysiu, Horticzko, Megi, uściskajcie Waszych słodkich panów (tych
                                                mniejszych przede wszystkim! wink )

                                                Coś jeszcze chciałam, ale mi z główki wyszło...
                                                Aaa, dzięki, że nie wkurzacie się na moje smęcenie, czasem muszę się komuś
                                                wygadać, pomarudzić..., jesteście wspaniałe, wiecie?!!!

                                                Buzialki poniedziałkowe!!!
                                                Uciekam do szkółki (mam trochę do xerowania...)
                                                papapa
                                                m.
                                                • tatanka-2002 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:41
                                                  Alhea - szczepioni zamówiłam dzisiaj i będę je miała za tydzień.
                                                  Za dwa idę do mojego gina na kolejną wizytę i zapytam się go co o tym myśli.
                                                  Jak powie, że nie, to sobie odpuszcze.
                                                  Wolałabym jednak zaszczepić się, bo mój P. ciągle po szpitalach
                                                  i przychodniach lata a Bóg jeden raczy wiedzieć co do domku przytarga.
                                                  Jak będę wiedziała jaka decyzja gina to Ci napiszę.
                                                  Chyba, że wcześniej do niego zadzwonię, to dam znać.
                                                  • althea35 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:47
                                                    Tatanko, podobno w 2 i 3 trymestrze mozna sie szczepic, ale i tak mam dylemat.
                                                    Ciekawe co twoj gin na to powie. Ja zapomnialam zapytac polozna.
                                                  • yskyerka Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 11:52
                                                    Jestem ledwo ciepła. Od wczorajszego wieczora z nosa mi cieknie ciurkiem i
                                                    zatoki mnie tak nap..., że ledwo na oczy patrzę. sad

                                                    Erga, ja cię i tak podziwiam, że w taką podróż sama się autkiem wybierasz. Ja
                                                    bym na pewno leciała samolotem.

                                                    Gviazdko, rozumiem cię, bo ja też się zawsze o wszystko martwię, ale będzie
                                                    dobrze. Zawsze wszystko dobrze się kończy, tylko po drodze tyle nerwów... Masz
                                                    wspaniałą córeczkę, kochającego męża - poradzicie sobie.

                                                    Balbinko, jak często te dyktanda robisz? A może to inna klasa?

                                                    Chrumpsie, pochwal się, ile punktów dostałaś z biologii?

                                                    Nie dostałam zdjęć ani od Marudki, ani od Tatanki. Buuu... sad
                                                  • tatanka-2002 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:00
                                                    YskYerko jak to nie masz moich zdjęć????
                                                    Już lece wysłać, ale byłam pewna, że do wszystkich poszły....
                                                    Przepraszam i nie pominęłam Cię z premedytacją smile

                                                    Altheo - tak sobie myślę, że skoro dzisiaj kończę 11 tydzień,
                                                    to za dwa tygodnie mogłabym się zaszczepić.
                                                    No nic poczekamy na opinię ginasmile
                                                  • erga4 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:04
                                                    tatanko-już 11 tydzień??? jejciu-jak ten czas leci!!
                                                    Ale cudny brzusio!!!
                                                  • yskyerka Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:10
                                                    Tatanko, jakieś cuda się dzieją. Mail doszedł, ale bez załączników.
                                                  • tatanka-2002 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:15
                                                    No to spróbuję jeszcze raz załączyć.
                                                    Musisz tylko uzbroić się w cierpliwość, bo to troszke potrwa.
                                                  • erga4 Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:18
                                                    Mam Tomka!!! Ale on śliczny!!!!

                                                    To i ja spróbuję wysłać zdjęcia Tatanki do Gviazdki i Yskyerki
                                                  • yskyerka Re: Witam i ja!!!! 18.09.06, 12:19
                                                    Na razie i tak muszę wyjść z domu, więc obejrzę sobie zdjątka po powrocie.
                                                    Może od Ergi dojdą. Dzięki!
                                                  • tatanka-2002 Yskyerko 18.09.06, 12:21
                                                    Poleciało jeszcze raz!!!!
    • niusia5 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 11:42
      Witam dziewczyny,
      Od 4 miesięcy staramy się mężem o pierwsze dziecko. Ostatnia @ była 1go
      września, juz po owulacji, przytulanka były, a tu nagle coś mnie lekko
      swędzi. Poszłam do gina i mam jakąś infekcje. Powiedziałam że jestem w
      trakcie starań, ale dała mi i tak jakies leki "sterovag" dopochwowo
      i "flumycon" dla męza doustnie. Czy myślicie ze ten cykl jest spisany na
      straty, czy moze urodzić się z tego jakas fasolka? Bo czytając inne wątki to
      ponoć jak się przypęta jakas infekcja to nici ze starań, ale u mnie jest
      delikatna, a poza tym juz po staraniach. Mam czekac na dwie kreski za tydzień
      czy sobie darować?
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 11:57
        Zuzka-kciuki już zaciskam!!!

        Althea-planowanie to moja specjalność smile) A mąż twierdzi że to nadgorliwość...
        on zawsze wszystko na ostatnia chwilę.

        Witam nową koleżankę Niusię - myślę że zawsze jest szansa.. nic tylko
        cierpliwie poczekaj.

        U mnie @ nadal nie ma - wkurzam się na maca - i lecę dziś do apteki po
        duphaston..
      • erga4 Re: Podczas złotej jesieni Pociany buszują:))) 18.09.06, 11:57
        miało być "na maxa" a nie "maca" smile)
        • erga4 nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 11:59
          plizzzz przyślijcie mi!!!
          • gviazdka3 Re: nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 12:05
            a ja nie mam Tatankowego brzusia... Olu, podeślesz?!?! Proszę ładnie!
            I już na serio idę do tej szkoły (dopiero teraz się ubrałyśmy, wcześniej
            było papu, mycie włosów i takie tam!)
            • tatanka-2002 Re: nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 12:09
              Erguś zdjęcia poleciały.

              Gviazdko to ja nic nie rozumiem....
              Czy ktoś jeszcze nie ma zdjęć???
              • tatanka-2002 Re: nie mam zdjęć Tomka Hortiki!!!! 18.09.06, 12:12
                Erguś - strasznie szybko poleciało te 11 tygodni....
                Zobaczysz, że i u Ciebie niedługo będzie czas przez palce przeciekał.
                Coś czuję, że ten wyjazd będzie dla Was owocny!!!
                Szkoda, że @ sama nie przylazła....
                • erga4 hahah - dzięki - mam Tomka razy 3 18.09.06, 12:14
                  dzięki Tatanko, Gviazdko i Yskyerko smile))
                  • yskyerka a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:22
                    Jejku, ale się rozmarzyłam! Byłam tam w czerwcu, a wydaje się, jakby wieki
                    minęły. I powtórzę się: zdjęcie podwodne jest niesamowite!
                    • erga4 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:30
                      Zdjęcie podwodne-rewelacja!!!
                      Marudko-czy to jakiś specjalny aparat do zdjęc podwodnych czy po prostu
                      wodoodporny pokrowiec??? Chyba sobie to zdjęcie dam na pulpit - tak mi się
                      podoba tongue_outP
                      • ma_ruda2 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:32
                        Ergunia mamy obudowe podwodna do naszej cyfrowki, mozna z nia zejsc na 30m. smile
                        na tapete o MATKO!!!!
                        • erga4 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:33
                          big_grinDDD Nosz mordka mi się śmieje jak na nie patrzę smile)
                    • ma_ruda2 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:31
                      sa jeszcze bardziej niesamowite zdjecia z pod wody i z nad niej, zapraszam... smile
                      Anialm wcale nie masz tak daleko, nie wyglupiaj sie, Nula i Szymek do autka
                      i ...

                      Zuza trzymam kiucki za jutro!! sciskam smile)) a M ucaluj tongue_out

                      Tatanko ale masz malutki brzuszek!! sliczny smile dzieki za fotki.
                      • erga4 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:34
                        ojej - przyślij!!!!!

                        A gdzie taką obudowe można kupić???
                        • ma_ruda2 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 13:27
                          Ergus my kupilismy od razu z aparatem, promocja byla. w sumie do wiekszosci
                          aparatow sa obudowy, ale to spory wydatek, prawie cena apartu sad
                      • kocurek100 Re: a ja mam CRO od Marudki 18.09.06, 12:48
                        Czesc Lasencje smile

                        Oj, goraco bylo nie tylko na dworze...

                        Tycja, Horitka - jezeli chodzi o laktacje to ja dorzuce jeszcze swoje 5gr.
                        Sprobujcie zarzywac 1 lyzeczke mielonego kminku - to wspomaga laktacje.
                        Horitko, czy moge prosic o zdjecia Tomusia? Tycja, no no - Marcel to juz wielki
                        chlop! Niedlugo dogoni Mikiego smile

                        Gwiazdko, rozumiem Cie doskonale... niestety w zyciu tak bywa - nigdy nie ma
                        tak zeby bylo doskonale. Trzymam kciuki zeby sytuacja poprawila sie jak
                        najszybciej. I wycaluj swoja Ksiezniczke od e-cioci i e-kolezanki smile

                        Marudko, dolaczam do Jutki - rzeczywiscie w wodzie wygladasz jakos tak jakbys
                        byla calkowicie wolna! Super fotki smile Prosimy o wiecej jak sie da oczywiscie smile

                        Jutko, trzymam kciuki za dzisiejsza rozprawe!

                        Monia, ciesze sie, ze zakonczyliscie juz sezon psiarni smile Swoja droga ciekawe
                        czy tesciu zwroci Wam kase i jak zareaguje na info o listopadzie...

                        Melbus - trzymaj sie dzielnie!

                        No wlasnie - mysle o Bebelku juz od dawna - od bardzo dawna... niech sie w
                        koncu kobieta odezwie!!! Stesknilam sie bardzo!

                        I Sabinka jakos ucichla...

                        Biedna Abie, mam nadzieje, ze reka bedzie szybko sprawna!

                        No i za Wam sie stesknilam... i juz bym sie chciala z Wami spotkac. Moze przy
                        kolejnym spotkaniu - przynajmniej na chwilke...? zobaczymy jak mala bedzie sie
                        zachowywac.

                        aaa, Tatanko - brzuszka jeszcze nie widac! Jak ogladam swoje zdjecia z tego
                        okresu bylo dokladnie tak samo, a czulam sie jakbym juz pileczke duza
                        miala... smile Super, ze prace w domku ida pelna para. Nie pamietam czy mowilas
                        ale na kiedy planujecie zakonczenie budowy? Czyli na zewnatrz pozostaje zrobic
                        tylko tynki i elewacje i juz??? Ale byloby super smile

                        I nie wiem co jeszcze chcialam... moze mi sie przypomni zara smile
                    • yskyerka mam brzuszek i domek - podwójnie :) 18.09.06, 12:32
                      Dzięki, dziewczyny!
                      Śliczności! Jedno i drugie, oczywiście. smile
                      • tatanka-2002 Re: mam brzuszek i domek - podwójnie :) 18.09.06, 12:36
                        Marudko - ja jutro prześlę Ci zdjęcie takiego brzuszka
                        nie z 8 rano a z 8 wieczorem. Strasznie mi go wywala,
                        a wzdęć nie mam, bo cały czas na probiotykach jadę....
                        Taka jakaś natura tych naszych brzuszków,
                        że sobie rosną w dzień a w nocy się kurczą tongue_out
    • erga4 Nowy wątek!!!!! 18.09.06, 12:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=48798504
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka