afrodytka82 06.05.09, 19:19 Dziewczynki kiedy ja do was dołącze? Od 4 miesięcy czekam na brak @ i wydaje mi się że nigdy to nie naastąpi....................Jestem wściekła i tyle.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nglka Re: No kieeedyyyyy??? 06.05.09, 19:27 afrodytka82 napisała: > Dziewczynki kiedy ja do was dołącze? Od 4 miesięcy czekam na brak @ Gdy przestaniesz czekać. Organizm to nie zegarek, ma swoje zagrania a psychika to potężna broń. Życie w napięciu w oczekiwaniu na ciążę nie sprzyja jej powstaniu, wręcz odwrotnie. Ps: 4 miesiące to statystyczny pryszcz.. zdrowej parze daje się do roku czasu Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: No kieeedyyyyy??? 06.05.09, 19:33 dokładnie, im mniej się starsz, napinasz, myślisz o tym, że chcesz, że musisz, to jakoś tak się odblokowuje organizm i o i masz także wyluzuj a Bobo samo przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
ann21ann Re: No kieeedyyyyy??? 07.05.09, 08:54 Ojj nie martw sie ... kiedyś to nastąpi ... ja czekałam ROK! Odpowiedz Link Zgłoś
zlosliwe_malpisko Re: No kieeedyyyyy??? 07.05.09, 10:48 może w następnym cyklu, może za 5 lat, może nigdy. Takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziunia321 Re: No kieeedyyyyy??? 16.05.09, 21:37 Witam serdecznie.Ja od 10 miesięcy staram się o maleństwo i nic :o(. Zaczynam się już denerwować. Tracę już nadzieję.POZDROWIONKA :0) Odpowiedz Link Zgłoś
a-zomim Re: No kieeedyyyyy??? 16.05.09, 21:47 trzymaj sie jestem w podobnej sytuacji w maju 7cs - niestety! @ wczoraj jednak przyszla.. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: No kieeedyyyyy??? 16.05.09, 21:51 4 miesiace to pryszcz, co innego, gdybys czekala 4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
soneczko_81 Re: No kieeedyyyyy??? 16.05.09, 23:11 ja co prawda jedno dziecko już mam ale nad drugim pracujemy od 7 miesięcy bezskutecznie. 28 maja mamy 4 rocznicę ślubu i akurat w te dni wypada robienie testu- jak wcześniej pojawi się @ to wrzucam na luz na jakiś czas bo człowiek świrować zaczyna... Odpowiedz Link Zgłoś
myszka89-to-ja Re: No kieeedyyyyy??? 17.05.09, 10:56 Kiedy?????Ja czekałam 36mies Odpowiedz Link Zgłoś
june-2 Re: No kieeedyyyyy??? 18.05.09, 15:43 ja czekam 6 m-c i już też jestem coraz bardziej zniecierpliwiona. I jeszcze wszyscy dookoła są w ciąży. cieszę się z nimi, ale ukłócie zazdrości się pojawia Odpowiedz Link Zgłoś
liste_k Re: No kieeedyyyyy??? 29.05.09, 15:29 Witam Ja z mężem też się staramy o dzidziusia, ale nam nie wychodzi. To będzie już 6 cykl... Mąż zaczyna się niecierpliwić, myśli, że to może jego wina, że może powinien się iść przebadać... Mówię mu, że lekarz daje nam rok na zajście w ciążę, a dopiero potem zaczniemy się martwić. Co zbliżająca się @ i dzień, na który ona przypada jest stres - dostanę czy nie. Jak idę robić test, bo np. minęło 6 dni od przytulań, to jest nadzieja w głosie mego męża "i co?" a ja wtedy kiwam głową. Mojej siostrze np. udało się za pierwszym razem, znajomej także. Nie ma na to żelaznej zasady. Im bardziej się chce, tym bardziej nie można. Ja to samo powtarzam sobie i mężowi, że musimy zluzować. I luzuję się. Pozdrawiam wszystkie oczekujące dwóch kresek Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: No kieeedyyyyy??? 29.05.09, 15:51 hej. my juz mamy corke2,5 roku ma i od stycznie zaczelismy sie starac o drugie dziecko ale neisttey na poczatku nie wychodzilo a potem wiele innych spraw wyszlo i musielismy "zawiesic" starania...ale mam nadzieje ze juz w sierpniu wreszcie bede mogla znowu zaczac!nam z pierwszym sie udalo za 2 razm ale ja zaczynajac sie starac bylam przygotowana na minimum 6 miesiecy bo znajomym wszystkim z regoly dlugo to zajmowalo i jak w dzien@ nie dostalam nawet mi nie przyszlo do glowy ze ja jestem w ciazy.bylam pewna ze jutro przyjdzie bo czasem o jedn dzien sie sie spoznial i tyle...i bylam w ogromnym szoku jak nastepnego dnia zobaczylam 2 kreski.szok byl tak duzy ze sie poplakalam i nie wiedzialam czy placze ze szczescia czy ze strachu...teraz juz 3 razy sie nie udalo i potem przerwa...mam nadzieje ze jak zaczniemy w sierpniu to tak wyjdzie ze z porodem sie zalapie jeszcze na 2010 wiem ze to ma duze znaczenie jesli kobieta sie nakreca ale wiem tez ze sie latwo mowi bo te 3 miesiace na poczatku roku byly...mega nakrecone dla mnie.wydawalo mi sie ze skoro pierwsze dziecko udalo sie za 2 razem to teraz tez raz dwa i bede w ciazy ale powoli zaczynam sie szykowac na to ze zejdzie nam duzo dluzej niz za pierwszym razem. wiec dziewczyny nie zostaje nam nic tylko uzbroic sie w cierpliwosc,zajac czyms mysli,oderwac uwage od tego tematu...i byc zaskoczone jak sie uda u mnie sie to raz juz sprawdzilo. trzymam kciuki za was i za siebie.bardzo mocno! bedzie dobrze bo musi byc! Odpowiedz Link Zgłoś
ladyann77 Re: No kieeedyyyyy??? 02.06.09, 20:57 Nie martw się i staraj się nie nastawiać na sukces od razu. Jednym, którzy nie chcą dziecka zdarzają się wpadki, innym, starającym się od miesięcy nie udaje się. Mam parę znajomych, którzy od 7 lat próbowali zostać rodzicami. Wykonali oboje mnóstwo badań i pod względem fizycznym wszystko było z nimi w najlepszym porządku. Stracili nadzieję, zaczęli rozglądać się za adopcją. Rozpoczęli budowę domu i studia podyplomowe. Przestali myśleć o ciąży i kochać się "z obowiązku" i... Natalka ma już 2 latka, a ciąża pojawiła się zupełnie niespodziewanie. Widać psychika ma wielkie znaczenie. Nie denerwuj się zatem i wyluzuj. Mam nadzieję, że Ci się uda i trzymam za Was kciuki! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anina-1 cierpliwości 03.06.09, 13:29 Do 12 miesięcy to norma. Dziecko to nie produkt z supermarketu, który jak chce się posiadać to wkłada się do koszyka. Po roku dopiero można rozważać czy coś jest nie tak. Naucz się cierpliwości, a tu nikt przecież nie powie ci kiedy się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
akaksz Re: No kieeedyyyyy??? 04.06.09, 15:52 Nie denerwuj się bo złością nic nie zdziałasz. Ja czekałam na maleństwo 2 lata i jak przestałam wypatrywać miesiączki i dążyć do zbliżenia w dni płodne udało się. Chociaż wiem że łatwo się mówi aby wyluzować się a trudniej to uczynić- sama to przechodziłam .To może spróbuj z testami owulacyjnymi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś