aanniittaa
14.09.06, 10:24
Odbieram dzieci po obiedzie i zwykle zostajemy jeszcze na przedszkolnym
podwórku, nawet do 2 godzin. Problemem jest to, że po południu przychodzą też
tam starsze dzieci - z podstawówki i z gimnazjum, mieszkające w okolicy - i
zachowują się okropnie: szaleją na placu zabaw, stwarzając zagrożenie dla
maluchów, przeklinają, palą papierosy. Moje dzieci boja się ich i musimy
wtedy opuścić teren przedszkola. Chcę poruszyć ten temat w rozmowie z panią
dyrektor,ale juz wiem, co mi powie: że jedynym rozwiązaniem byłoby
zatrudnienie stróża, co wiązałoby sie z dodatkowymi kosztami dla rodziców. A
jak to wyglada w waszych przedszkolach? Bardzo proszę o spostrzeżenia.