Dodaj do ulubionych

pani daje klapsy

06.09.07, 00:36
Moje dziecko poszło 3 IX do przedszkola po raz pierwszy (4 lata). Dzisiaj
opowiadał, ze pani dała chłopczykowi klapsa bo on wychodził z kółka w czasie
zabawy. Potem jeszcze raz wyszedł i znowu dostał klapsa. Pewnie nie były
mocne, bo chłopiec nie płakał. Moim zdaniem jednak, to jest sprawa karygodna,
bo po pierwsze co to za metody wychowawcze w przedszkolu, a poza tym co można
mysleć o takim przedszkolu? Ta pani wprawdzie to pomoc nauczycielki, która
dopiero rozpoczyna pracę , ale można się zastanawiać co będzie dalej. Tym
bardziej, ze skarcony chłopczyk, mocno przeżywa rozłąke z rodzicami i sporo
płacze w ciągu dnia (z relacji mojego synka).
Nie wiem jak powinnam zareagować, żeby odnieść oczekiwany skutek.
Mary
Obserwuj wątek
    • consuelo Re: pani daje klapsy 06.09.07, 08:36
      Moim zdaniem należy poruszyć ten temat. Nie sądzę aby dziecko zmyślało, tym
      bardziej nie mówiąc o sobie a o innym dziecku.
      • aprylis1 Re: pani daje klapsy 06.09.07, 08:55
        Ja też bym porozmawiała z wychowawczynią-wczoraj kobita dała klapsa
        biednemu, zagubonemu chłopczykowi a jutro może to być np. twoje
        dziecko. Może ta pani nie nadaje się do pracy przy dzieciach.
    • agramax Re: pani daje klapsy 06.09.07, 08:57
      Na pewno upewniłabym się, że rzeczywiście tak było (moja 4. latka
      często mi tez opowiada jakieś rzeczy, które nie zawsze były takie w
      rzeczywistości) i poszłabym do dyrekcji z interwencją. Moi znajomi,
      gdy pewnego dnia odebrali syna i okazało się, że dostał porzadnego
      klapsa od pani, zrobili awanturę niemal na całe miasto - dyrekcja
      przedszkola, kuratorium, policja (po obdukcji, bo mały miał wyraźny
      ślad na pośladku). Jeśli rodzice nie będą interweniować, to z
      pewnością nic się nie zmieni.
      • justi54 Re: pani daje klapsy 06.09.07, 09:21
        Jeśli to by się potwierdziło to ja już bym była w kuratorium, ze
        skargą na policji no i w lokalnych mediach naturalnie.
        • fogito Re: pani daje klapsy 06.09.07, 12:12
          niezla akcja surprised tylko skarga do dyrekcji i kuratora a pani do
          zwolnienia. I nie ma sie nad czym zastanawiac. Ja nie bije dziecka i
          nie wyobrazam sobie, zeby uderzyl je ktokolwiek.
          • justi54 Re: fogito 06.09.07, 13:09
            Dyrektora należy pominąć wiadomo będzie bronił swoich - to normalne
            w każdym środowisku. Jak bicie się potwierdzi to kuratorium,
            policja, dziennikarze i sąd z pozwu rodziców. A pani do zwolnienie
            oczywiście dyscyplinarnego. Proste, łatwe, sprawiedliwe.
            • mallard Re: fogito 06.09.07, 13:18
              justi54 napisała:

              > Dyrektora należy pominąć wiadomo będzie bronił swoich - to
              normalne
              > w każdym środowisku. Jak bicie się potwierdzi to kuratorium,
              > policja, dziennikarze i sąd z pozwu rodziców. A pani do zwolnienie
              > oczywiście dyscyplinarnego. Proste, łatwe, sprawiedliwe.

              Możnaby "dorzucić" jeszcze łamanie kołem na przykład, albo powiesić
              panią za nogi. smile
              • justi54 Re: mallard 06.09.07, 13:37
                Za długo to Ty nie wytrzymałeś. Odbierz pocztę.
    • mutak Re: pani daje klapsy 06.09.07, 12:58
      Dla mnie bicie jest już zarygodne i NAPEWNO sygnałem do
      natychmiastowej reakcji!
      U mnie sytuacja jest nastepująca i tez bym prosiła Was o zdanie:
      moje dziecko posżło pierwszy raz do przedszkola i do najmniejszej
      grupy. Pierwszego dnia było bardzo dobrze, pięknie i dzielnie. Drugi
      dzień gorszy a trzeci i czwarty okropny, dramatyczny. Ale wiadomo
      dzieci musza się przyzwyczaić i oswoić i albo zaakceptują albo nie,
      ale nie o tym chciałm napisać. Drugiego dnia moje dziecko płakało w
      ciągu dnia i druga pani do pomocy zaczęła na nią krzyczeć: Olka
      uspokój się! Trzeciego dnia sama już przed odebraniem dziecka po
      obiedzie podsłuchałam pod drzwiami i znowu pani krzyczała, tym razem
      już nie na moje dziecko ale na inne: Uspokój się! Bo zaraz wezmę
      pasa! Albo: Idź za karę do żłoba! i typu: Uspokój się! Zamurowało
      mnie i dziekco wytłumczyło mi potem, ze pani na nia krzycząła we
      wtorek bo płakała! Szok! Nie wiem, czy interwencjowac od razu do
      dyrektorki czy poczekać? Boję się z drugiej storny, że kobieta
      będzie się mściła na moim dziecku. Wiem, że to są maluszki i że
      pewnie będą jeszcze długo płakać, ale czy krzyk niespotęguje u nich
      jeszcze gorszego płaczu, i w końcu będą się bały. Poradźcie proszę
      co robić?!
      Ania
      • aprylis1 Re: pani daje klapsy 06.09.07, 13:46
        Dziwię ci się, że nie wkroczyłaś do akcji jak już usłyszałaś takie
        słowa. Może ta pani wymaga jakiejś pomocy psychologa! Przecież żadne
        dziecko nie polubi przedszkola w takiej atmosferze krzyku i
        zastraszania! Nie tędy droga. Rozmowa z panią jest tu jak
        najbardziej uzasadniona, a jak nie pomoże to do dyrki i tyle. Zemsty
        się nie bój, bo jak istota myśląca, to zrobi jej się głupio, no i na
        drugi raz ugryzie sie w język zanim powie coś do dziecka.
      • agramax Re: pani daje klapsy 06.09.07, 14:43
        Przemoc psychiczna jest równie niebezpieczna jak przemoc fizyczna.
        Grożby i straszenie dzieci są zupełnie nie na miejscu.
        Intereweniowałabym u dyrekcji, najpierw spokojnie, żeby wyczuć, czy
        jest to dla niej zaskoczeniem czy raczej akceptuje takie zachowanie,
        a potem także w kuratorium.
    • maciejka_majowa Re: pani daje klapsy 06.09.07, 15:08
      Nie zastanawiaj się
      tylko zgłoś to !!!
      To niepojęte aby pani opiekująca się dziećmi w przedszkolu robiła
      takie rzeczy.
      Mnie jak nie podobały się metody wychowawczyni u mojego syna
      najpierw jej zwróciłam uwagę gdy byłam świadkiem jak mówi do dziecka
      aby zamkneło mordę !!! Wiem, że takie syt się powtórzyły, zgłosiłam
      to do dyrekcji,okazało się, ze nie byłam jedna.
      Pozdrawiam
      • mallard Re: pani daje klapsy 06.09.07, 15:44
        maciejka_majowa napisała:


        > najpierw jej zwróciłam uwagę gdy byłam świadkiem jak mówi do
        > dziecka aby zamkneło mordę !!!

        Rety, oczom nie wierzę!
        Ta pani od mordy, to nauczycielka?! A może to tzw. woźna? U mojej
        żonki była taka pani woźna (na szczęście już na emeryturze), która
        chyba w więziennictwie powinna pracować, a nie w oświacie. A
        wścibska jaka! Jak rodzic rozmawiał z nauczycielką o swoim dziecku,
        to tak manewrowała tą szmatą na kiju, żeby być blisko i słyszeć. Ba!
        Sama wtrącała swoje trzy grosze, a nawet rozmawiała o edukacji
        dzieci z rodzicami, choć miała wyraźny zakaz! Śmiała się z dzieci,
        zawstydzała je, -niestety, była zatrudniona na stałe, więc była "nie
        do ruszenia". No chyba, że dyscyplinarnie, a w to raczej dyrekcja
        się nie będzie bawić, a nawet jak będzie, to pani pójdzie do sądu
        pracy i na pewno wygra.

        Pozdr .
        • maciejka_majowa Re: pani daje klapsy 14.09.07, 15:04
          Niestety, takie są realia w naszychcprzedszkolach.
          Moje dzicko chodziło i do przywatnego i do państwowego, różnica jest
          naprawdę duża. Państwowe przedszkole ma tę przewagę moim zdaniem, że
          dziecko szybciej nauczy się samodzielności, bo nikt mu nie będzie
          pomagał.Tak było w przypadku mojego synka, bardzo syzbko się sam
          nauczył przebierać,no bo jak jest 32 os w grupie to jedna czy nawet
          dwie panie nie ogarną wszystkiego. Dziecko aby nie było ostatnie
          uwija się samo jak tylko potrafi.A jak sobie nie radzi to mówią o
          nim ślamazara, albo guzdrała i to nie dzieci lecz panie tak mówią.
          Prywatnie to nie doppomyślenia-przynajmniej nie słyszałam złych
          opinii.
          Pozdrawiam
    • active.2 Re: pani daje klapsy 06.09.07, 20:44
      Moim zdaniem jak nie reagujesz to przyjmujesz taki sposób
      wychowawczy. To zły sposób. nie mozna karac dziecka za to ze nie
      chce sie bawic w kółeczku to chore!
      • active.2 Re: pani daje klapsy 06.09.07, 20:51
        kurcze jakby mi któras przedszkolanka uderze=yła dziecko poszłabym
        na policje powaga. Klaps nie klaps zawsze to jest bicie dziecka!
        następnym razem szarpnie za rękę, albo coś gorszego. Jaka to metoda?
        Dziecko traci poczucie bezpieczeństwa, lęka się, będize miało jakąś
        traume z dzieciństwa! Nie ma znaczenia czy to wychowawca czy pomoc
        czy sprzątaczka, kucharka nikt nie ma prawa traktować tak małego
        ufnego człowieczka! nikt nawet rodzice a co dopiero obcy ludzie..
        aż mi ciśnienie skoczyło... ja piernicze ze takie rzeczy dzieją się
        jeszcze w przedszkolach!
        • mapi9 Re: pani daje klapsy 06.09.07, 23:31
          nie straszcie bo nigdy nie pośle synka do przedszkola
          • zosiulka A moja córka dostała od Dyrektorki! 12.09.07, 19:38
            Fajnie, że znalazłam ten wątek! Moja 4,5 letnia córka powiedziała mi, że pani Dyrektor dała jej dziś klapsa, bo niechcący uderzyła jakiegoś chłopca w palce. Zarzekała się, że to przez nieuwagę. Zresztą powód jest nieistotny. Dziecko twierdziło, że po klapsie płakała. W piątej idę do tej kobiety, aby sprawę wyjaśnić. Myślę, że córa nie kłamie, bo w domu nigdy nie dostała klapsa. Jestem oburzona, bo nie pozwolę, aby ktokolwiek stosował przemoc fizyczną wobec mojego dziecka.
    • dafre Re: pani daje klapsy 13.09.07, 12:19
      Wiesz co..to chyba by było pierwszy i ostatni raz...nie bije swojego dziecka to
      dlaczego "obca" pani ma to robić i z jakiego powodu..
    • wyjatkowa_rodzinka Re: pani daje klapsy 14.09.07, 11:26
      A ja bym odrazu zabrała dziecko z takiego przedszkola. Bicie czy
      krzyk to nie są metody wychowawcze. Takie "metody" powodują u
      dziecka stres i strach a to ma negatywny wpływ na rozwój dziecka i
      na pewno nie zachęca dziecka do chodzenia do przedszkola.
      • kasiaczek1887 Re: pani daje klapsy 15.09.07, 16:59
        Miałam praktyki w przedszkolu ( studiuję i musiałam odbyć 2 tyg.
        praktykę).Jest przypadek: chłopiec bije,szarpie,kopie
        inne dzieci.Zauwazyłam to i powiedziałam paniom które zajmowały sie
        grupą by porozmawiały z rodzicami tego dziecka ( ja byłam tylko
        pomocnikiem) a one na to: ,,Łobuziak rosnie z naszego Konradka"
        Pomyślałam sobie, ,,łobuziak???????? o łobuziaku mozemy mówić wtedy
        gdy dziecko zabierze drugiemy zabawkę !!!!!" Byłam
        szoku..Otóz ,,kochany " Konradek opróz tego,że leje wszystkie dzieci
        to do tego potrafi wylac na nie wrząca zupe ,zrzucić ze
        slizgawki,gryść kopać itd !!!!! a przedszkolanki tylko sie na to
        patrzą i ewentualnie posadzą go na 5 minut na krzesle+ pogawędka w
        stylu ,,nieładnie bić dzieci".Nie ma sie co dziwić ,dzieci jest 24 a
        przedszkolanki dwie uncertain
        To wina rodziców-pasa brakuje
        Byłam przeciw karą cielesnym ale to co zobaczyłam w tym przedszkolu
        to nawet mi przez myśl nie przeszło,ze takie coś przezyje.
        • wyjatkowa_rodzinka Re: pani daje klapsy 15.09.07, 19:00
          Podejrzewam, że takie zachowanie chłopca to błędy wychowawcze
          rodziców, którzy pozwalają dziecku na wszystko, nawet na to co złe.
          A kary cielesne to nie jest metoda wychowawcza, nasze dziecko nie
          było nigdy bite itp. a nie zachowuje się jak ten chłopczyk.
          • fogito Re: pani daje klapsy 15.09.07, 19:23
            moj syn rowniez niegdy nie byl bity a jest spokojny w przedszkolu
            jak aniolek. W domu pozwala sobie na wiecej, ale nie jest agresywny.
            Dziecko trzeba wychowywac a nie bic. Jak sie zaniedba wychowanie, to
            bicie juz nie pomoze.
            • anqa_77 Re: pani daje klapsy 19.01.08, 09:50
              Do wczoraj byłam zadowolona z naszego przedszkola...niestety, synek wczoraj
              powiedział, że on i kolega dostali od pani po klapsie!!! No koszmar, bo nieważne
              że lekko, syn nie dostał od nas nigdy klapsa! W poniedziałek impreza, bo dzień
              babci, ale trudno, popsuję pani humor!
            • pour Re: pani daje klapsy 19.01.08, 13:33
              Drogie mamy aniołkówsmile
              Bicie nie jest metodą wychowawczą. Koniec, kropka.

              Natomiast warto przyjąć do wiadomości fakt, iż dzieci są różne.
              Wiadomo, wszystkie czasem rozrabiają i niepokojące byłoby, gdyby tak
              się nie działo. Ale jedne można posadzić na półce z misiami i
              lalkami, mają zadbane, poukładane rzeczy, czyste ubranka, chodzą z
              rodzicami na spacerki za rączkę i karnie słuchają poleceń, drugie
              zaś nie usiedzą sekundy na miejscu, szybko niszczą książeczki,
              zabawki, są trudne do ujarzmienia w domu i miejscach publicznych.
              I to, że Wasze zaliczają się do tej pierwszej grupy, nie znaczy, że
              wszystkie takie są! Powiedzieć o tym wiele mogą rodzice
              wielodzietni – zdarza się dziecko, które sprawia więcej problemów
              niż pozostałe razem wzięte, osobiście znam 2 pary bliźniąt, spośród
              których, jedno jest spokojne, drugie – nadaktywne (łamiąc
              stereotypy – syn znajomych, zrównoważony, spokojny, poukładany,
              córka – „z piekła rodem”, zupełne przeciwieństwo brata).
              Praca z tymi drugimi jest trudna, wymaga wiele zaangażowania całej
              rodziny i bliskich i trwa latami, tutaj rezultaty nie są
              spektakularne, nauka pewnych rzeczy trwa znacznie dłużej niż u
              innych dzieci (ale są tez dziedziny, w których dystansuja swoich
              rówieśników)
              Dajcie więc szanse rodzicom i dzieciom, pomóżcie, zamiast wytykać
              błędy wychowawcze.
              Tym bardziej, że nigdy nic nie wiadomo, może okazać, ze kolejna
              Wasza pociecha stanie się przyczyną siwych włosów i źródłem wielu
              potyczek przez następne kilkanaście lat, czego, oczywiście, nie
              życzęsmile
        • grzalka Re: pani daje klapsy 19.01.08, 12:45
          kasiaczek1887 napisała:
          Konradek opróz tego,że leje wszystkie dzieci
          > to do tego potrafi wylac na nie wrząca zupe
          >
          ]

          nie, z ta zupą to przesadziłaś, a jeśli w przedszkolu dają dzieciom
          wrzącą zupę, to coś z tym przedszkolem ostro nie tak
          • anqa_77 Re: pani daje klapsy 22.01.08, 19:19
            Byłam na rozmowie z panią. Powiedziałam spokojnie o moich odczuciach, o
            zranionych uczuciach dziecka... Szczera rozmowa, bez nerwowych krzyków itp ale
            stres był. Pani przyznała, że nie pamieta jak to się stało, naświetliłam jej
            wiec tą sytuację. Nie zaprzeczyła, powiedziała "nie wypieram sie, być może tak
            było ale przyjmuję to jako osobistą porażkę", obiecała się poprawić i nigdy już
            tak nie zrobić. Może naiwne ale mam nadzieję że tak będzie. Lubię ją i
            faktycznie do twej pory z niczym nie podpadła, syn zawsze wychwalał jak to ją
            kocha...
            Teraz mówi że jej nie lubi sad Pani na to powiedziała ze postara się to zmienić,
            i na nowo go do siebie przekonać.
            Cieszę sie że z nią porozmawiałam na spokojnie, że nie posłuchałam większości z
            rodziny, by to zostawić jak jest, bo to tylko lekki klaps...
            • aurita Re: pani daje klapsy 24.01.08, 15:09
              wiecie co..... jak zatrudnilam nowa nianie to zaczelam podpytywac corke (2 lata
              wtedy) o relacje z niania. "coreczko czy ciocia Cie bije?" , coreczka z
              usmiechem "tak" o zgrozo pomyslalam i pytam dalej " a babcia Cie bije kochanie"
              , maly klamczuch z olsniewajacym usmiechem "tak ..o tu" i pokazuje pupe....
              zapewniam was ze moja matka swojej wnusi nawet wzrokiem nie zmiazdzy...

              a kilka dni temu dowiedzialam sie ze "tata bil mame i ona plakala" to moje juz
              2,5 letnie dziecko powiedzialo niani...

              • anqa_77 Re: pani daje klapsy 24.01.08, 17:15
                W naszym przypadku: syn nigdy nie fantazjował w tej sprawie, nie opowiadał o
                klapsach...byłam pewna że klaps miał miejsce. Cały weekend wałkowałam sprawę,
                póki nie dowiedziałam się dokładnie jak to było. Dopiero potem poszłam na
                pogawędkę z panią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka