Gość: wyborca
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
23.10.05, 16:00
Nic w kraju sie nie zmieniło! Jak był bałagan tak jest nadal. Mój mąż podczas
ostatnich dwóch wyborów głosował w Klinice Kardiochirurgicznej w Aninie,
poniewaz tam przebywał na leczeniu. Od dwóch tygodni jest już w domu. Dzisiaj
udał się do swojego lokalu wyborczego, ale okazało się ze nie może głosować
bo jest skreślony z listy, a nadal jest na liście w Aninie. Paranoja w dobie
komputeryzacji. Pomimo ze pokazał dowód osobisty nie pozwolono mu zagłosować.
Do Anina nie pojedzie bo jest po operacji i nie może prowadzić samochodu.
Zastanawiam się nad tym po co są komputery, jeśli nie wykorzystuje się ich do
tak prostych rzeczy jak przesłanie korekty (przez 2 tygodnie) do
macierzystych punktów wyborczych, a może te ludzie którzy są tam zatrudnieni
nie potrafią korzystać z takiego daru jakim są media w szerokim tego
znaczeniu. Pozdrawiam Państwową Komisję Wyborczą !!!