WYBORY PREZYDENCKIE

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.05, 16:00
Nic w kraju sie nie zmieniło! Jak był bałagan tak jest nadal. Mój mąż podczas
ostatnich dwóch wyborów głosował w Klinice Kardiochirurgicznej w Aninie,
poniewaz tam przebywał na leczeniu. Od dwóch tygodni jest już w domu. Dzisiaj
udał się do swojego lokalu wyborczego, ale okazało się ze nie może głosować
bo jest skreślony z listy, a nadal jest na liście w Aninie. Paranoja w dobie
komputeryzacji. Pomimo ze pokazał dowód osobisty nie pozwolono mu zagłosować.
Do Anina nie pojedzie bo jest po operacji i nie może prowadzić samochodu.
Zastanawiam się nad tym po co są komputery, jeśli nie wykorzystuje się ich do
tak prostych rzeczy jak przesłanie korekty (przez 2 tygodnie) do
macierzystych punktów wyborczych, a może te ludzie którzy są tam zatrudnieni
nie potrafią korzystać z takiego daru jakim są media w szerokim tego
znaczeniu. Pozdrawiam Państwową Komisję Wyborczą !!!
    • katmoso Re: WYBORY PREZYDENCKIE 23.10.05, 19:20
      a ja tak bardziej lokalnie...
      głosowałam dziś gościnnie w jednej z komisji w szkole przy ul.Braci Załuskich.
      tak wchodząc do budynku jak wychodząc mijałam osoby starsze, majace trudności w
      poruszaniu się, o kulach, które dzielnie pokonywały schody wejściowe. dodatkowo
      schody te są w opłakanym stanie, pokruszone miejscami dość poważnie. myślę, że
      na czas głosowania można było zainstalować przynajmniej pochylnię ułatwiajacą
      takim osobom dostęp do komisji. zasadą powinno być, że lokale, w których
      mieszczą sie komisje sa przystosowane dla osób niepełnosprawnych, ale niestety
      ten elektorat jeszcze do końca nie zaistniał w świadomości naszych polityków.
      • roody102 Re: WYBORY PREZYDENCKIE 24.10.05, 11:34
        Przepisy są takie, że w każdej gminie (w Warszawie to będzie pewnie każda
        dzielnica) liczba lokali przystosowanych do potrzeb niepełnosprawnych zależy od
        ich ilości, ale nie może być mniejsza niż jedna komisja - i do niej samorząd
        musi zapewnić transport. W Warszawie czyni to MPT. Są też telefony, pod którymi
        można ten transport zamówić. Nie wiem tylko jak jest z wcześniejszym
        uzyskaniem zezwolenia na głosowanie w takiej komisji, która nie jest tą
        najbliższą.
        • katmoso Re: WYBORY PREZYDENCKIE 24.10.05, 20:12
          miałam intuicję, że są takie przepisy, dzięki za potwierdzenie. wolałabym
          jednak, żeby każda komisja była przystosowana do przyjęcia osób mniej sprawnych
          ruchowo. na Braci Załuskich głosuje pewnie sporo starszych osób, dla niektórych
          z nich każdy schodek to mordęga, ale nie uważają sie za niepełnosprawnych i nie
          będą jeździć taksówkami, gdy po spacerze zechcą zagłosować. są jeszcze ci,
          którzy mają małe dzieci - nie zostawią wózka na dworze, nawet na te kilka
          minut. odrobina wrażliwosci by sie przydała. może pani Stasia, którą jesienią
          często łupie w krzyżu wzięłaby udział w głosowaniu, gdyby miała pewnosć, że sie
          nie zamęczy po drodze do szanownej komisji. przejaskrawiam oczywiście, ale
          myslę, że problem istnieje i dotychczasowe przepisy są niewystarczajace.
          • roody102 Re: WYBORY PREZYDENCKIE 25.10.05, 10:48
            Ba, oczywiście że te przepisy to tylko minimum przyzwoitości - o tym, jak być
            powinno to sobie możemy wszak tylko pogadać na forum.
        • wilson05 Re: WYBORY PREZYDENCKIE 25.10.05, 13:45
          > można ten transport zamówić. Nie wiem tylko jak jest z wcześniejszym
          > uzyskaniem zezwolenia na głosowanie w takiej komisji, która nie jest tą
          > najbliższą.
          Zdaje sie ze taki niepelnosprawny musi sie udac wczesniej do urzedu dzielnicy po
          zaswiadczenie o prawie do glosowania - tak jak osoba ktora np. wyjezdza za
          granice lub do innego miasta. I z takim zaswiadczeniem niepelnosprawny moze
          glosowac gdzie chce, np. w komisji bez schodkow....
          • jusewa Re: WYBORY PREZYDENCKIE 26.10.05, 18:22
            Ale czy warto było głosować na to co jest? Ludzie, uwierzyliście obietnicom?
            Już jeden prezydent obiecywał wam gruszki na wierzbie, też miał zresztą Lech na
            imię, choć tego zresztą cenie i szanuję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja