madziulaz
02.10.08, 13:21
dlaczego Rodzic interesujący sie swoim dzieckiem jest źle
postrzegany?
Dlaczego jest tak jak ktoras z Was napisala w innym wątku ze nie
mamy wielkiego wplywu na przedszkole?
A jak juz chce sie wiecej wiedziec, wiecej widziec to jest źle...
Matka ktora sie interesuje jest postrzegana albo jako sfiksowana
albo jako nadopiekuncza...jednym slowem niewygodna w przedszkolu..
Pewnie bo dziecko nie opowie dokladnie co sie dzieje w ciagu
dnia...czy rzeczywiscie sa zabawy integracyjne, czy dziecko bawi
sie "samo sobie"...dziecko nie opowie jak wygladaja posiłki...czy
rzeczywiscie zjadlo...czy ktos je dopilnowal..nie chodzi mi o
karmienie, ale o dopilnowanie...
Ja uważam za logiczne ze skoro zostawia sie dziecko w przedszkolu
powinno sie miec do tych osob zaufanie, i uwazam za logiczne ze
skoro ma sie dzieci pod opieka w ciagu dnia to na pytanie jak bylo
albo czy zjadlo pani powinna umiec odpowiedziec..a nie zasłaniac sie
ciagle tym ze ma 25 dzieci do pilnowania...a co chciala miec 2???
Powiedzcie jak jest w Waszych przedszkolach?
I czy jestem sfiksowana czy jednak wiekszosc matek chce wiedziec co
robi dziecko czy oddaja i niech robia co chca...
pozdrawiam