Dodaj do ulubionych

weryfikacja zdrowia na wejściu

23.03.09, 14:50
czy w waszych przedszkolach sprawdzają czy dziecko jest zdrowe czy
chore? Jak wygląda taka weryfikacja. U mojej córki jak dziecko
przychodzi po chorobie to musi mieć zaświadczenie od lekarza ( tzw
zdolność) A może powinna być zatrudniona pielęgniarka która na
wejścu mówi że dziecko jest zdrowe czy chore? Jest tak u kogoś? A
jeśli chore to co? Jedzie z mamą czy tatą spowrotem do domu. Wiem z
doświadczenia, że rodzicom to akurat w tej sprawie nie można ufać, a
zwłaszcza w prywatnych placówkach, gdzi jak płacą to by chcieli żeby
i chore dziecko przyjmować. A moja córka ciągle chora, ciągle się od
kogoś zaraża i ciągle na antybiotykach.
Obserwuj wątek
    • nellyssima Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 19:20
      Twoja córka ciągle chora, bo pewnie zaczęła dopiero chodzić do
      przedszkola.
      A co do meritum sprawy, to nie wyobrażam sobie codziennie rano
      sprawdzanie zdrowia dziecka przez pielęgniarkę czy inną osobę. Bo
      niby jak ma to robić, mierzyć każdemu dziecku temperaturę, sprawdzać
      czy nie ma kataru w nosie? Może marketingowo brzmi to nieźle dla
      rodziców początkujących przedszkolaków, ale myślę, ze szybko
      znudziłoby się.
      U mnie w przedszkolu nie trzeba przynosić zaświadczeń od lekarza, że
      dziecko po chorobie jest już zdrowe. Jedynie wzywa się rodziców do
      pilnego odbioru dziecka, gdy ma temperaturę lub inne niepokojące
      objawy zdrowotne.
      Osobiście przyniosłam tylko zaświadczenie od alergologa, że młodsze
      dziecko jest alergiczką, żeby nie zwracano mi ciągle uwagi, że ma
      kaszel czy katar.
      I zapewniam Cię, że w starszych grupach dzieci już tak nie chorują,a
      ich odporność jest dużo większa, tak więc nie przeszkadzają mi nawet
      dzieci chodzące z katarem do przedszkola.
    • 7marchefka7 Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 19:34
      W naszym przedszkolu wyglada to tak:

      W umowie jest zapis, ze dwukrotne przyprowadzenie chorego dziecka moze skutkowac
      skresleniem z listy przedszkolakow. W przypadku dzieci z alergia (czyli
      kaszlacych i kichajacych) potrzebne jest zaswiadczenie od alergologa, ze takie
      objawy moga wystepowac.
      Sam zapis w umowie wystarczy, zeby rodzice zastanowili sie, czy ich dziecko aby
      na pewno dzisiaj powinno isc do przedszkola.

      Uprzedzam potencjalne pytania - jesli dziecko rozchoruje sie w ciagu dnia, to
      nikt nie ma zamiaru go z niczego skreslac. Wtedy jest standardowy telefon do
      rodzicow z informacja, ze dziecko trzeba odebrac, bo zaczyna byc chore. I nie
      pytajcie mnie, czy ktorekolwiek dziecko rzeczywiscie zostalo wywalone z
      przedszkola z powodu tego, zebylo przyprowadzane chore, bo nie wiem.
      • elk19300 Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 20:23
        Co to za przedszkole? Brzmi teoretycznie rozsadnie, zastanawiam sie
        jak z realizacja.
      • nellyssima Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 20:43
        Zapis jak zapis, moze i troche działa na rodziców, ale znając życie
        jest to martwy przepis w umowie, bo nie do udowodnienia.
        • magdalas Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 21:31
          pytałam o tą pielęgniarkę bo jakaś mama na tym forum napisała, że dla
          niej to jest priorytet i pod tym kontem szuka przedszkola. Jakoś mi
          się też to dziwne wydawało. Widać trzeba zaufać innym rodzicom.
          • grzalka Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 21:44
            u nas przed wejściem do sali każde dziecko przechodzi przez autoklaw, a na noc
            włącza się lampy bakteriobójcze- tym sposobem ryzyko zarażenia zmniejsza się do
            minimum
    • lilka69 Re: to sie mocno mylisz magdalas 23.03.09, 22:04
      moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego i w razie podejrzenia infekcji
      jest ODSYLANE wraz z tata lub mama DO DOMU. wiem, ze pare rodzicow zrezygnowalo
      z bo te praktyki im nie odpowiadaly. przeniesli dzieci do panstwowych gdzie jest
      komuna i nikt niczego od innych i siebie nie wymaga.
      • schiraz Re: to sie mocno mylisz magdalas 23.03.09, 22:19
        lilka69 naprawdę strasznie mi ciebie szkoda.... komuna, no tak...
        • lilka69 Re:mnie ciebie tez starsznie zal schiraz 23.03.09, 22:32
      • 7marchefka7 co za roznica? 23.03.09, 22:38
        Szczerze mowiac pod tym wzgledem nie widze specjalnej roznicy miedzy panstwowymi
        i prywatnymi. Wszystko zalezy od podejscia dyrekcji, wlascicieli, wychowawczyn.
        Niektorzy przyjma wszystkich, niektorzy chore dzieci odesla. Wszystko zalezy od
        priorytetow.
        W panstwowym moze panowac podejscie "przyjme chore, co mi tam, im wiecej dzieci
        sie rozchoruje, tym mniej bedzie przychodzic do przedszkola", a moze byc i tak,
        ze nie przyjme, bo chore i zeby nie zarazac innych.
        W prywatnym moze byc tak, ze chore przyjma, zeby sie rodzic nie obrazil i nie
        wypisal dziecka, bo kasa ucieka razem z dzieckiem. A moze byc i tak, ze odesla
        jedno chore, zeby innych nie zarazilo.

        Dziewczyny, dajcie troche luzu, bo to, czy dziecko chore zostanie przyjete do
        przedszkola, czy nie, zalezy tylko i wylaczenie od tego, jak to przedszkole
        traktuje ludzi. I to nie tylko dzieci, ale takze pracownikow. W poprzednim
        przedszkolu na wlasne oczy widzialam chora opiekunke naszej grupy. Czemu ona
        byla w pracy, a nie na zwolnieniu do tej pory nie wiem. A przedszkole tak samo
        prywatne jak to obecne.
      • kitka20061 lilka69 25.03.09, 00:03
        Jak czytam te Twoje wypociny to rysuje mi się Twój obraz, niestety dość smutny. Przyjechałaś z jakiegoś zaścianka, dorobiłaś się kilku złotych i myslisz, że jesteś królową tego świata. Ale nic bardziej błędnego.
        A wracając do tematu to w państwowym przedszkolu jest taka różnica, że dzieci są w razie infekcji odbierane również przez bacie i niańki, a nie tylko rodzicó. A skoro w państwie już od kilkunastu lat nie ma komuny, to trudno żeby była ona w placówkach podlegajacych państwu. Żałosnesad
    • dorek3 Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 23.03.09, 22:56
      Nikt niczego nie weryfikuje i osobiście uznałabym to za grubą przesadę. To rodzic odpowiada za dziecko i na nim spoczywa odpowiedzialność. W naszej umowie jest zapis iż przedszkole może oczekiwać zaświadczenia jesli dziecko było nieobecne dłużej niz 5 dni. W praktyce nie musiałam niczego przynosić, ale ja chorych nie posyłam. Ale tłumaczenia mamusi iz zielony katar jest katarem alergicznym słyszałam. ale nikogo nie przekonała i miała dostarczyć zaświadczenie od lekarza.
      Moje chodza do niepubliczneg i dla mnie bez znaczenia jest opłata jesli dziecko chore. Trzeba mieć trochę oleju w glowie jeśli się ktoś na dzieci decyduje. U nas wapdki z posłaniem dziecka chorego zauważyłam tylko gdy były jakieś imprezy typu jasełka, do których dzieciaki się długo przygotowywały. Osobiscie tez to uważam za głupotę.
    • koczkodak Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 24.03.09, 02:16
      wiesz, to nie mialo by sensu, bo dzieci zarazaja juz na dzien lub dwa przed
      wystapieniem objawow. wiec, twoje dziecko, skoro takie chorowite, jak piszesz
      tez by sie zarazalo.
      tak ze lepiej wzmocnic uklad odpornosciowy dziecka, a nie stawiac pielegniarke
      na bramce.
      wiekszosc poczatkujacych przedszkolakow choruje, najczesciej jednak na
      wirusowki, jezeli twoje dziecko bierze ciagle antybiotyki - to znaczy ze ma
      nadkazenia bakteryjne i nie jest to wina przedszkola tylko jej slabego
      organizmu, ktory nie radzi sobie z prostymi infekcjami.
      dlatego lepiej uodparniac niz mordowac wzrokiem matki, ktore przyprowadza
      dziecko z katarem. pozdrawiam
      • trautlusia Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 24.03.09, 11:25
        koczkodak napisała:

        > wiesz, to nie mialo by sensu, bo dzieci zarazaja juz na dzien lub
        dwa przed
        > wystapieniem objawow. wiec, twoje dziecko, skoro takie chorowite,
        jak piszesz
        > tez by sie zarazalo.
        > tak ze lepiej wzmocnic uklad odpornosciowy dziecka, a nie stawiac
        pielegniarke
        > na bramce.
        > wiekszosc poczatkujacych przedszkolakow choruje, najczesciej
        jednak na
        > wirusowki, jezeli twoje dziecko bierze ciagle antybiotyki - to
        znaczy ze ma
        > nadkazenia bakteryjne i nie jest to wina przedszkola tylko jej
        slabego
        > organizmu, ktory nie radzi sobie z prostymi infekcjami.
        > dlatego lepiej uodparniac niz mordowac wzrokiem matki, ktore
        przyprowadza
        > dziecko z katarem. pozdrawiam


        całkowicie zgadzam sie z przedmówczynią, skoro twoje dziecko ciagle
        bierze antybiotyki to nie dziw sie że non stop choruje, a swoją
        drogą to może warto pomyślec o zmianie pediatry skoro obecny umie
        leczyc tylko antybiotykami w 90% przypadków antybiotyki w ogóle nie
        sa potrzebne.
        Należy popracowac nad odpornościa dziecka a nie wylewać żale
        na "złych " rodziców
        • studniazyczen Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 25.03.09, 10:56
          Nie zgodzę się, że należy zaufać rodzicom. Widziałam już dziecko tak
          starsznie chore, odbierane z przedszkola, że aż mnie go było żal -
          słaniałaniało się na nogach. Matka przyszła po nie tuż przed
          zamknięciem. I to była zakaźna infekcja.
          Jedna z mamusiek też nie raczyła poinformować o tym, że jej dziecko
          właśnie dostalo ospy. Na zwróconą jej przez znajomą uwagę
          zapytała "a po co mam dzwonić, to nie mój problem". No w sumie...
          • vatum Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 26.03.09, 08:15
            Przy wejściu do szatni powinien stać w drzwiach komitet złożony z kilku mamusiek i po krótkiej konsultacji wpuszczać bądź nie dzieci smile
            Potem te same panie powinny ustalać z wychowawczynią na ile dziś można otworzyć okna by wywietrzyć salę i czy pogoda jest odpowiednia na wyjście na dwór.
            Tak powiem smile
            • ywwy Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 26.03.09, 09:18
              o, przepraszam - a tatusiowie? też powinni być w komisji! Oraz warto
              rozszerzyć grono o babcie, ciocie i wujków.
              Dodatkowo można jedną salę przeznaczyć dla dzieci z objawami
              choroby, odzielić ich od tych najzdrowszych. Pani też z objawami i
              katarem będzie ich pilnować smile
              • selena1967 Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 26.03.09, 15:20
                brrrr
                Selekcja na wejściu! Nie życzyłaby sobie tego. Chce aby moje dzieci
                były wychowywane w normalnych a nie strylnych warunkach, ja jak mam
                katar a nawet infekcję to nie wyprowadzam sie z domu i mężowi też
                nie zamykam drzwi przed nosem...
                Taka pilegniarka kawalifikująca dziecko przypomina mi horrory
                opowiadane przez moja mamę o socjalistycznych żłobkach (do których
                nie chodziłam), gzie własnie takie praktyki były. Pilegniarka
                odbierała dziecko od rodziców, rozbierała do naga ...brrr.
                Rozumiem, ze niektórym marzy sie powrót tamtych czasów - mnie nie.
                Moje dzieci chodzą do publicznego przedszkola, wcześniej chodziły do
                prywatnego i chyba w tym drugim cześciej widywałam nie do końca
                zdrowe dzieci, ale i tak nie robiłam z tego afery. Kiedyś muszą
                nabyć odporności i nie chorować zaraz jak tylko ktoś kichnie obok
                nich.
                • isa2 Re: weryfikacja zdrowia na wejściu 26.03.09, 15:21

                  Odpornosc ale nie za wszelka cene. Moje dziecko w wyniki takiego
                  podejscia i nabierania odpornosci prawie umarlo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka