sid8888 Re: św Anna Piaseczno 02.04.11, 20:31 Gratuluję!!!Dobrze, że masz już to za sobą i Maleństwo przy sobie Dzięki za relacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olivii Re: św Anna Piaseczno_położne 06.04.11, 12:40 Witam, mam prośbę o informację która położna jest godna polecenia w Piasecznie?czy miałyście wcześniej podpisywaną umowę z którąś z nich? ps.dziękuję za wszelkie wpisy Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno_położne 06.04.11, 14:18 to indywidualna sprawa, ale jeśli rodzisz z mężem, to położna jest zbędna ... a jeśli któraś z Pań okaże się pomocna ... bez podpisania umowy i kasy juz na samym początku - zawsze jej można podziękować po fakcie ale tak jak mówię - to indywidualna sprawa ... trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno_położne 06.04.11, 14:43 ja też bije się z myślami... czy zapłacić położnej ale suma 2000 trochę nas przerasta - cały czas się zastanawiamy.... Odpowiedz Link Zgłoś
misiagti Re: św Anna Piaseczno_położne 06.04.11, 15:36 dziewczyny ja uważam że opłata położnej jest zbędna Każda położna która będzie przy porodzie wykonuje swoje obowiązki bez wzglądu na wszystko. Ja osobiście nie zamierzam płacić skoro i tak będę miała zapewnioną opiekę dla mnie jest to zbędny wydatek ale to tylko moje zdanie lepiej te pieniążki zainwestować w coś innego Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno_położne 06.04.11, 15:46 podpisuję się obiema rękami. Jeśli jest z nami bliska osoba to zawoła położną ... jak będzie się coś działo. Czytajcie - będziemy rodzić. Przy pierwszym porodzie pewne etapy porodu nie są oczywiste dla rodzącej (wiem coś o tym), ale mój mąż poradził sobie świetnie i w kryzysowych - dla mnie - sytuacjach wołał położną, która ma obowiązek się nami zająć. i jak pisze misiagti ... będzie na co wydać te 2000 pln ... zwłaszcza, że Wasze tygodniowe wydatki wzrosną o jakieś +/- 50% Odpowiedz Link Zgłoś
misiagti Re: św Anna Piaseczno_położne 06.04.11, 22:38 dokładnie tak położna opłacona "extra" czy też nie na pewno nie będzie działała na naszą szkodę !!! dla mnie to tylko chwyt na dodatkowy zarobek. Odpowiedz Link Zgłoś
majusia198273 Re: św Anna Piaseczno_położne 11.04.11, 18:07 jeśli chodzi o wykupienie własnej położnej to z własnego doświadczenia (mam za sobą 2 porody) mogę powiedzieć, że jeśli przy porodzie będzie uczestniczył tatuś to opieka indywidualnej położnej jest zbędna, bo na sam finał i tak musi przyjść i zająć się rodzącą no chyba że wykupienie położnej ma zagwarantować miejsce w szpitalu tylko pytanie czy warto za takie coś płacić? Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno_położne 11.04.11, 18:13 ja tylko się boję, że trafię na jakąś zołzę - a wiadomo, że takie się zdarzają... Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno_położne 11.04.11, 21:30 My zdecydowaliśmy, że zamiast opłacania położnej czy lekarza zbankujemy krew z pępowiny naszego maleństwa. Koszt podobny a o ile lepsza inwestycja Myślę, że póki co szpital w Piasecznie musi pracować na swoją renomę, więc się starają i będziemy zadowolone. Ja jak wyjdę ze szpitala szczegółowo opiszę swoje wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 11.04.11, 22:02 A czy macie jakieś nowe wieści odnośnie szkoły rodzenia????? Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 20.04.11, 10:03 Witam , właśnie czytałam o "nowej" porodówce w Piasecznie i również byłabym zainteresowana szkołą rodzenia.Czy są posiadacie aktualne informacje? Jest szansa ,że kurs się odbędzie? Pzdr.serdecznie -- Odpowiedz Link Zgłoś
majusia198273 Re: św Anna Piaseczno_położne 13.04.11, 09:10 sid8888 na zołzę to możesz trafić nawet jak zapłacisz, ona nie ma być dla Ciebie miła tylko sprawnie poprowadzić poród. napisałam Ci wiadomość na priv bo to w sumie nie temat do tego posta. Odpowiedz Link Zgłoś
majusia198273 Re: św Anna Piaseczno_położne 13.04.11, 09:26 majusia198273 napisała: > sid8888 na zołzę to możesz trafić nawet jak zapłacisz, ona nie ma być dla Ciebi > e miła tylko sprawnie poprowadzić poród. > napisałam Ci wiadomość na priv bo to w sumie nie temat do tego posta. chyba jednak Ci nie napiszę bo coś się pozmieniało i nie mogę wysłać wiadomości tylko do Ciebie. no więc jedno co mogę poradzić to zorientuj się jak w tym szpitalu w którym chcesz rodzić traktują pacjentki które np. nie mają własnej położnej. ja rodziłam w 2 szpitalach. Za pierwszym razem na madalińskiego za drugim na solcu i z moich obserwacji wynika ze w tym pierwszym tj. na madalińskiego wykupienie położnej ma znaczenie natomiast w drugim już nie. Różnica polega na traktowaniu pacjentki w czasie porodu i po porodzie. Ale myślę że w Piasecznie na razie nie masz się o co obawiać, oni dopiero zaczynają, muszą być mili żeby zachęcić pacjentki do rodzenia właśnie u nich żeby im się inwestycja zwróciła więc nawet jak nie wykupisz usług ponadstandardowych to i tak pewnie będą się Tobą dobrze zajmowali Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno_położne 13.04.11, 10:41 dzięki majusia198273 za post - ja nie używam gazetowego, tak więc pewnie by nie doszło... jeśli chodzi o Piaseczno to jest to na tyle nowy szpital, że ciężko będzie się zorientować w temacie, chyba nas nie stać na te 2000, nie wiem czemu takie ceny - w praskim 800 ;-( będę liczyć na cud, że trafi się anioł przeraża mnie jeszcze jedno - jak zacznie się poród to nie będę wiedziała kiedy mam jechać, a nie chciałabym być za wcześnie i także nie za bardzo chcę rodzić w samochodzie Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno_położne 13.04.11, 12:52 sid8888, poród to niesamowita i dziwna "sprawa" ... zakładam, że to Twoje pierwsze dziecko. Ja przy swoim pierwszym miałam podobne obawy do Twoich Jeśli chodzi o położną - to nie martw się na zapas - na to nie ma reguły. Zresztą ona tylko odbiera poród a osoba towarzysząca "bierze" na siebie wszystkie Twoje stresy, złości i częściowo ból. Chyba lepiej żeby za rękę trzymał Cię np. partner, aniżeli położna wynajęta za 2000 zł. MASAKRA!!!! Na pewno dacie radę .... wiem, ze to nie jest łatwe, ale ja założyłam, że nie jadę do SPA ... że musi trochę boleć, że na pewno mój biedny mąż oberwie ode mnie tylko za to, że stoi przy mnie, że tak naprawdę dopiero po porodzie zaczyna się prawdziwa walka i niejednokrotnie problemy (np. z karmieniem). Położna ma byc konkretna, nawet krzyknąć ... ma byc zdecydowana i konkretna ... tu chodzi przecież o Wasze dziecko!!! Rodzę lada chwila - 2 dziecko- z założenia - chyba w Piasecznie, więc łączę się częściowo z Tobą o obawach... A po czym poznać, że zaczyna się poród ... z tym różnie bywa.. u mnie zaczęło się od oczyszczania organizmu (sorry - rozwolnienie), a po chwili pojawiły się skurcze .... wykąpałam się zebrałam manatki i po 3 h od pierwszej wizyty w łazience ... byłam na Madalińskiego. Czyli poszło błyskawicznie, bo trafiłam tam ze skurczami co ok. 2 min (nawet mniej). Podobno po odejściu wód - rodzisz max. po godzinie. Tego niestety nie wiem (pewnie to też nie jest reguła), bo mnie wody odeszły dopiero przy "partych". Powiem tak ... i tak zapominasz o wszystkim jak kładą Ci Twoją Kluseczkę na brzuchu i jak w moim przypadku widzisz łzy w oczach męża, który mimo Twojego wyżywania się po nim (z bólu) dzielnie trwa przy Tobie ... niemal jak na posterunku!!! Dziewczyny - bedzie dobrze - nie my pierwsze i nie ostatnie Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno_położne 13.04.11, 21:12 Niniejszym dementuję pogłoskę, że poodejściu wód rodzisz po godzinie Przy pierwszym dziecku wody odeszły mi o 23.00 a urodziłam o 5.20.rano. Przy drugim wody odeszły o 19.00 a urodziłam o 23.00. Przy trzecim jeszcze nie wiem Też mam nadzieję, że mi wody odejdą, bo to taki jasny i oczywisty sygnał, że już pora. Mam nadzieję, że będa miejsca w Piasecznie, bo do Warszawy mogę nie zdążyć Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno_położne 14.04.11, 13:16 eddie1105 dzięki za te wszystkie słowa!! tak czekam na pierwsze Dzieciątko, wszystko jest dla mnie nowe i nie takie oczywiste... mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze - wiem, że szpital to nie SPA - ale atmosfera w szpitali i podejście do kobiety i dziecka jest bardzo dla mnie ważne - dlatego, łudzę się, że w Piasecznie będzie ok - ponieważ oni od nowa muszą wypracować standardy - i mam nadzieję, że będą one inne niż w Warszawskich szpitalach. Moja Przyjaciółka rodziła na żelaznej i jakie było moje zaskoczenie - jak te same panie od dzieci traktowały ją przez dwa dni gdy po porodzie była na patologi (z uwagi na brak mc) a gdy wykupiła 1-nkę - jak dwa światy... choć jeśli chodzi o poród to bardzo dobrze tam go poprowadzili i mam nadzieję, że w Piasecznie też dadzą kobiecie trochę dowolności... no nic, nie marudzę, mam nadzieję, że zdążę dojechać - jestem z Wawy (a jak to jest dziewczyny z tym becikowym - jeśli urodzę w Piasecznie a mieszkam w Wawie to gdzie odbieram becikowe?) Za Was i Wasze Maleństwa także mocno trzymam kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno_położne 14.04.11, 18:36 sid8888 ja też myślę, zę w Piasecznie będzie w porządku. Byłam oglądać oddział, rozmawiałam z położną, która akurat była na dyżurze i jestem dobrej myśli. To jest placówka prywatna, która ma umowę z NFZ. Na pewno zależy im na renomie i nie mogą sobie pozwolić na takie praktyki, z jakich znane są niektóre placówki warszawskie (jak nie zapłacisz, lepiej tam nie jechać). Jak już wspomniałam będę rodzić po raz trzeci. Staram się oceniać sytuację przez pryzmat swoich doświadczeń i naprawdę po tym, co widziałam myślę ciepło o szpitalu w Piasecznie. Kto wie, może się spotkamy, bo ja jestem w końcówce 24 tygodnia, ale jeszcze mi się nie zdarzyło donosić do 40, więc pewnie i teraz będzie tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno_położne 14.04.11, 19:46 3xma będziemy monitorować swe postępy i może uda się zazębić terminowo - byłoby super Ty już masz duże doświadczenie więc ja mogłabym się tylko uczyć Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno_położne 14.04.11, 20:43 Mam już dwóch synów (10 i 8 lat) a teraz podobno dziewczynka W końcu do trzech razy sztuka Położna sobie żartowała, że przy trzecim dziecku i odległości 30km od szpitala mąż będzie odbierał poród w samochodzie w pół drogi. Tak się przestraszył, że stwierdził, że chyba wezwiemy karetkę na ten przejazd A w kwestii becikowego trzeba się dowiedzieć w swoim miejscu zamieszkania, niezależnie, gdzie się rodzi. W niektóych gminach zajmują się tym ośrodki pomocy społecznej, a w niektórych urzędy gminy. Dostaje mama lub tata. Składa się oświadczenie, że drugi rodzic nie wziął już tego świadczenia, wniosek wg wzoru urzędowego, zaświadczenie lekarskie o opiece medycznej w czasie ciąży ( też wg wzoru) i odpis aktu urodzenia. Trzeba to zrobić chyba nie później niż 12 miesięcy po urodzeniu. Dostaje się 1000zł niezależnie od osiąganych dochodów. Drugie 1000zł mogą dostać rodziny, w których dochód na osobę w poprzednim roku nie przekroczył 504zł na osobę. Ale to już trzeba składac wniosek o zasiłek rodzinny (zdaje się, ze we wrześniu, bo oni jakoś tak liczą rok zasiłkowy od listopada do października) i dodatek do niego z tytułu urodzenia dziecka. W niektórych gminach jest jeszcze ustanowione przez radę gminy tzw. 'becikowe gminne'. Nie znam zasad, bo u mnie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
majusia198273 Re: św Anna Piaseczno_położne 15.04.11, 12:53 sid8888 na pewno porodu nie przegapisz, ja przy pierwszym dziecku za szybko pojechałam do szpitala i położna kazała się zdrzemnąć na co ja wyskoczyłam z tekstem że wolę nie bo jak idę spać to skurcze słabną rozbawiłam ją tym prawie do łez, wtedy mi powiedziała "jeśli możesz spac to na pewno nie jest to poród" no i się sprawdziło he he. Generalnie chyba nie ma się co martwic na zapas, każdy poród jest inny nawet u tej samej kobiety. Przy pierwszym pojechałam za wcześnie, przy drugim gdyby nie naciski męża żeby już jechać to pewnie bym urodzila w samochodzie. Poza tym lepiej pojechać za wcześnie niż za późno, jak się okaże że to jeszcze za wczesnie to Cię odeślą do domu jeśli wszystko będzie OK. Także głowa do góry. Trzymam kciuki za Ciebie i maluszka. A czemu z Warszawy wybierasz się do porodu do Piaseczna? W warszawie jest przecież dużo dobrych szpitali a poza tym tatuś miałby bliżej w odwiedziny do Ciebie i maluszka i uniknęlibyście stania w korkach. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno_położne 15.04.11, 19:09 no mam nadzieje, że utrafię z dojazdem. Wybieram Piaseczno, ponieważ mieszkam niedaleko wyścigów, Rodzice koło Orzeszyna, mam nadzieję, że jako nowy szpital będzie miał inny standard niż te w Wawie - opcjonalnie Solec mi zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
majusia198273 Re: św Anna Piaseczno_położne 16.04.11, 19:33 No tak, to faktycznie do piaseczna jest w sumie dość blisko, a na pewno bliżej niż na Solec. Ja myślę że oni teraz się bardzo starają. W końcu muszą jakoś odzyskać pieniądze zainwestowane w rozbudowę szpitala a jedyna opcja to napływ dużej liczby pacjentek a do tego tylko jedna droga - pozytywne opinie byłych pacjentek A jeśli chodzi o twój awaryjny szpital na solcu to szczerze polecam. Urodziłam tam swoje drugie dziecko. Fakt że jakieś 8 miesięcy temu ale poród wspominam bardzo dobrze a opiekę po porodzie jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno 25.04.11, 11:28 Cześć dziewczyny Właśnie urodziłam córeczkę w szpitalu św. Anny. Nie mogę powiedzieć złego słowa na szpital oraz personel. Gdyby nie ogromna pomoc położnej (pod koniec akcji 2-ch), miałabym jesień średniowiecza zamiast dróg rodnych. Opieka po porodzie też świetna. I położne i pielęgniarki odpowiadają na każde pytanie oraz pomagają w każdej sytuacji Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno 25.04.11, 16:57 3xma dzięki wielkie !!!! Trzymaj się ciepło i zdrowo ... i serdeczności dla dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 25.04.11, 22:53 eddie1105 wielkie GRATULACJE!!!! Niech Córeczka zdrowo rośnie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: św Anna Piaseczno 26.04.11, 09:38 A jak w tym szpitalu wyglada sprawa z cesarkami? Odpowiedz Link Zgłoś
fiszki Re: św Anna Piaseczno 26.04.11, 13:27 Absolutnie nie zwlekają z cesarkami, jeżeli są konieczne, nagłe - info od lekarza, który tam pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: św Anna Piaseczno 26.04.11, 12:53 i ja gratuluje serdecznie! eddie czy mozesz napisac cos wiecej jak wyglada kontakt dziecka z mama zaraz po porodzie? czy maluch od razu jest polozony cialo do ciala czy najpierw zabierany jest na ogledziny? Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 26.04.11, 16:11 Gratulacje Eddie1105, dzięki za nowe i przede wszystkim dobre wieści o szpitalu ) Duuuużo radości !!! Odpowiedz Link Zgłoś
syl-79 Re: św Anna Piaseczno 26.04.11, 17:02 Gratulacje! Czy na oddziale było duże obłożenie? Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 27.04.11, 10:20 Ja również gratuluję))Fajnie, że znów kolejna dobra opinia o naszym szpitalu. A właśnie jeśli chodzi o obłożenie to powiedz czy jest szansa wzięcia jedynki po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 28.04.11, 20:30 Mi powiedzieli, że 400 zł za dobę ale oficjalnego cennika nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno 27.04.11, 17:48 Dziewczyny, jeszcze raz dzięki wielkie Obłożenie w szpitalu było spore, jak rodziłam to nieli poza moim - jeszcze jedno miejsce. Ale to się bardzo szybko zmienia .. w 3 dobie wypisują już do szpitala - czasami ciut wcześniej (oczywiście jeśli wszystko jest w porządku z dzieciaczkiem i mamą). Ja urodziłam w piątek nad ranem a koło 12 w niedzielę miałam już wypis!!! Dziecko po porodzie jest kładzione na brzuchu mamy .. może tam leżeć tak długo jak chcecie.. z założenia ok 2h. Choć przy szyciu krocza chyba lepiej oddać do dzidzia do szybkiego badania. Po kilku chwolach znów je przynoszą i do tych 2 h po porodzie leżysz na samolocie z dzieckiem uczepionym piersi Tak więc to Wasza decyzja jak szybko zabierają malucha na badania!!! Jeśli chodzi o poród, to położne podpowiadają pozycję ... i co dla mnie było ważne - nie ma się podpiętego przez cały prawie poród druta i pasa od ktg ... więc można chodzić, leżeć biegać itd. w razie pytań będę się starała odpowiadać - w miarę możliwości Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 01.05.11, 12:46 Dziewczyny a czy można do tego szpitala spakować się w torbę na kółkach? i czy można chodzić potem w jakiś lekkich spodniach - nie znoszę koszul - brrr Odpowiedz Link Zgłoś
prairiewind Re: św Anna Piaseczno 01.05.11, 17:24 Czy ktoś wie jak to jest z planowanym cc w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1105 Re: św Anna Piaseczno 02.05.11, 09:49 sid8888, ja miałam torbę na kółkach - jest ok.. ale w zależności do jakiego pokoju trafisz to raczej i tak szpargały poukładasz w szafie i w szafce. Panie salowe nie lubią toreb na podłodze. Chyba, że będzie ciasny pokój (jest tam na pewno taka jedna trójka) to w tedy - torba pod łóżko a spodnie ... chyba niezbyt dobry pomysł na 3-dniowy (tego max. życzę) pobyt w szpitalu. z krwawiącym kroczem, podmywaniem po każdej wizycie w łazience, z wielką podpachą + kontrola rano na obchodzie???? No nie wiem...... Odpowiedz Link Zgłoś
kaszulator Re: św Anna Piaseczno 02.05.11, 10:44 Kolejna opinia...urodziłam w połowie kwietnia, z przyjęciem nie było żadnego problemu (jak chodziłam na ktg położna powiedziała mi, że jeszcze nikogo nie odesłali - tak było na początku kwietnia). Ze szpitala jestem bardzo zadowolona, warunki naprawdę rewelacyjne. Rodziłam z mężem, dosyć wolno rozkręcała się u mnie akcja porodowa (zaczęło się od odpłynięcia wód), więc cały czas byliśmy właściwie sami...położne przychodziły tylko zbadać mnie od czasu do czasu - także pełna swoboda, ktg co jakiś czas, w pokoju było nawet radio Później dosyć szybko poszło, tak więc nie załapałam się na znieczulenie (a chciałam...także jeżeli komuś bardzo zależy to chyba warto przypominać za każdym razem jak ktoś wchodzi do pokoju). Położna odbierająca poród naprawdę rewelacyjna - sympatyczna, zdecydowana. Po porodzie kładą malucha na brzuch, po jakimś czasie tata może przeciąć pępowinę. Później zabierają malucha na badania (z tatą), a potem przystawiają do cyca. Pokój poporodowy miałam bardzo komfortowy (2-osobowy) - wygodne łóżka, duża szafa na rzeczy, komoda pod przewijakiem na rzeczy malucha, duża łazienka. Jedzenie w porządku. Personel sympatyczny. Wyszłam po dwóch dobach. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 02.05.11, 13:35 kaszulator gratulacje!!! ale Wam fajnie, że macie to już za sobą, do mnie dopiero zaczyna docierać co mnie czeka... a jeśli chodzi o spodnie to myślałam o takich lekkich przewiewnych piżamowych - tak kombinuję ponieważ nie znoszę koszul - kupiłam już dwie i sa krótkie - mam 173 cm i jeszcze brzuszek i boje się, że będę świecić czterema literami Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 18:41 Kaszulator dołączam się do gratulacji i dziękuję za cenne informacje. Chyba coraz bliżej mi do tego szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 03.05.11, 14:59 Przecież możesz chodzić w czym chcesz a przed obchodem założysz tą okropną koszulęswoją drogą tak ciężko kupić koszulę, w której wyglądałoby się jak kobietarozumiem Cie doskonale, też kombinuję co spakować do szpitala tak żeby się dobrze czuć i dobrze wyglądać a te koszule ciążowe są paskudne. Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 03.05.11, 22:27 Oj tak, koszule ciążowe i te do karmienia chyba mają pomagać zachowywac wstrzemięźliwość do czasu wygojenia szwów Nie wiem, kto je projektuje. Za pierwszym razem kupiłam taką i nie dość, że anty-seksowna to w dodatku się nie sprawdziła. Za drugim razem już byłam mądrzejsza a teraz jest taki wybór na rynku, że tylko się za portfel trzymać. Osobiście uważam, ze spodnie nie są najlpeszym pomysłem. Mi przeszkadzały nawet majtki z tym wielkim podkładem, a co dopiero jeszcze na tym spodnie. Najchętniej świeciłabym właśnie czterema literami W końcu dostęp tlenu najlepiej goi Kupiłam jakiś czas temu fajną koszulę w Fashion House w Piasecznie (chyba w outlecie Pompei za jakieś 20zł). Wcale nie ciążową. Górę ma kopertową i lekko obcisłą, co bardzo sobie cenię, bo nie będe musiała dodatkowo zakładac stanika pod spód a podkłady na nawał mleka nie bęą wypadać. No i karmić łatwo z takim rodzajem dekoltu. Jest odcinana pod biustem ( z taka fajna tasiemką dodatkowo wplecioną) a dół ma taki trochę jakby bombka ze ściągaczem lekkim. Fajna. Trochę jak tunika, trochę jak sukienka. Wygodna. Chyba jeszcze sobie taką kupię, bo jedna to mało. Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 09:06 Święta prawdaa w wiesz gdzie można kupić jakiś w miarę normalny biustonosz do karmienia?Ja kupiłam jeden w mothercare ale to pewnie będzie mało. Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 10:22 Jeszcze nie patrzyłam na staniki. Ale jeśli nic się w tej kwestii nie zmieniło od mojego ostatniego karmienia chyba wybiorę tzw. balkonetki z szeroko rozstawionymi ramiączkami i miękimi miseczkami. Jakoś mi były wygodniejsze niż tradycyjne do karmienia z odpinanym "okienkiem". Z tych 'karmiących' ciągle mi wypadały wkładki laktacyjne, a balkonetkę było łatwo odchylić (samą miseczkę) i łatwo wymienić wkładkę. Jak już wspomniałam lubię robić zakupy w Fashion House ( dobra jakość w przyzwoitych cenach, tylko się trzeba nachodzić), więc zajrzę pewnie do outletu Triumpha, Pompei i jest tam jeszcze jeden taki nowy z samymi bardotkami i balkonetkami ale nie pamiętam nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 13:02 to dobry pomysł z fashion house - też tam podjadę, wiem, że biustonosze do karmienia maja w triumph i M&S - ja kupiłam już dwa przez allegro - jestem zadowolona. a spodnie spakuję one sa luźne, i przewiewne z cienkiego płótna więc nie czuję że mam je na sobie - mam nadzieję, że będę mogła je nosić. ja byłam w odwiedzinach u kumpeli w Zofii to dziewczyny chodziły w legginsach i koszulach takich męskich - wydawało mi się, że im wygodnie Dziewczyny a czemu w rzeczach do szpitala jest napisane aby wziąć ze sobą aż 10 pieluch tetrowych?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniabp3 Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 16:21 Dziewczyny a jak wygląda opieka nad dzieckiem?Wszystko trzeba robić samemu czy pomagają położne? Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 19:29 Witajcie Mamy dziś dowiedziałam się o istnieniu porodówki w Piasecznie i to 10 min drogi ode mnie. Mnie wiem jakim cudem to ogapiłam. Na początku ciąży sprawdzałam czy jest jakiś oddział położniczy w okolicy, jak się okazało że nie to się zdecydowałam na szpital w Wawie. Dziś jestem w 38 tc i jak się okazuje od tego czasu zdążyli w Piasecznie szpital wybudować Co za miła niespodzianka.. Dziś cały dzień siedzę w necie i szukam informacji o tej porodówce (jak na razie same pozytywy) Może jestem szalona, że na ostatnią chwilę zmieniam szpital, ale ten wyglada bardzo obiecująco i przede wszystkim jest bliziuuuuutko. Jedyne czego się boję to to, że może być ciasno i mogą mnie odesłać Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 04.05.11, 20:49 l.aga.pl trzymam za Ciebie kciuki - daj znać jak już Maleństwo się pojawi - na czym w ostateczności stanęło Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 09:56 sid8888 - Bardzo dziękuję za wsparcie . Jutro jadę obejrzeć szpital. Jeśli "zaiskrzy" to na pewno się zdecyduję. Dam znać. Czy któraś z Was ma termin na połowę maja i jest zdecydowana rodzić w tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
aniabp3 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 10:42 Ja mam termin na 13.05. i innego szpitala nie biorę pod uwagę.Mam nadzieje ,że będą miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 11:22 Ja też mam termin na 13.05 więc może się spotkamy na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 12:13 Tak jak pisałam, ja wiem o tym szpitalu od wczoraj całą ciążę brałam pod uwagę inny szpital (chodziliśmy do szkoły rodzenia na ktg itp) ale jak się okazuje, ze pod nosem jest taka placówka... Mój mąż jest w szoku że w ciągu jednego dnia dokonałam takiego zwrotu, ale jest bardzo zadowolony że nie będzie musiał z nami jeździć przez całą Wawę tym się stresował. aniabp3 i basiunia1981 czy prowadzicie tam ciążę? A jak jest z ktg? JA mam termin na 14ego Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 12:26 ale Wam fajnie - jest duża szansa, że się spotkacie no i to już tuż tuż - a mnie tyle czekania zostało chciałabym już przytulić Maluszka (no ale niech sobie rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 13:58 Ja nie prowadzę tam ciąży, byłam tam tylko ostatnio poinformować ich, że będę chciała pobrać krew z pępowiny przy porodzie( trzeba mieć przeszkolenie do tego i okazało się, że tam wszystkie położne mogą to robić co świadczy o ich kwalifikacjach), panie położne bardzo miłe i generalnie do tej pory nikogo ze szpitala nie odesłali. Na ktg tam nie chodzę, ewentualnie wybiorę się jak będzie kilka dni po terminie, bo tak mi te położne radziły. Jest tam tak miły personel, że wydaje mi się, że nawet jak dla kogoś nie będzie miejsca do porodu to znajdą sami miejsce w innym szpitalu, nie ma co się obawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniabp3 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 12:31 Dziewczyny a jak wygląda opieka nad dzieckiem?Wszystko trzeba robić samemu czy pomagają położne? To moje pierwsze dziecko i boje się,że nie będę wiedziała co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 14:02 Koleżanka, która już urodziła w tym szpitalu powiedziała, że bardzo jej położne pomagały. Pierwsze dziecko rodziła na Źelaznej i twierdzi, że tam jest o wiele gorzej...W Piasecznie jest zawsze na dyżurze jedna położna laktacyjna, która pomaga w karmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 14:21 Dzięki basiunia1981 za informację o ktg i prowadzeniu ciąży Powiem Wam szczerze, ze nawet bez wizyty w szpitalu a z samych Waszych opowieści już jestem przekonana do tej porodówki Na początku ciąży czytałam fora o różnych szpitalach i jak pewnie świetnie wiecie historie kobietek są przeróżne.Wybrałam szpital, ale nie nastawiałam się na piękny poród i dobre warunki. Nadal nie mogę uwierzyć, ze pod nosem był szpital nie dość że z dobrymi warunkami to jeszcze z wykwalifikowanym i miłym personelem... Odpowiedz Link Zgłoś
marmax77waw Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 14:28 dziewczyny a wiecie moze jak wyglada sprawa planowanego CC w tym szpitalu? pierwsze dziecko urodzilam wlasnie poprzez CC i teraz moj lekarz prowadzacy tez chce ciaze zakonczyc CC. nie wiem tylko jak to wyglada od strony szpitala w piasecznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 14:48 Z tego co słyszałam to musisz się zgłosić na oddział i tam ustalą z Tobą termin cc. Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 05.05.11, 22:04 Dziewczyny a czy możecie polecić jakąś przychodnię w okolicy Piaseczna? Nie wiem gdzie zapisać dziecko po porodzie. Mamy pakiet Lux Medu więc mam zamiar korzystać w ramach tego z przychodni Tolek ale chciałabym też zapisać dziecko gdzieś w ramach NFZ. Czytałam dobre opinie o Medvicie na Puławskiej, korzystałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 06.05.11, 17:46 Korzystałam z tej przychodni dwukrotnie, ale prywatnie a nie w ramach NFZ, i byłam zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
polna_trawa Re: św Anna Piaseczno 06.05.11, 23:03 Ja zadzwoniłam do szpitala i zapytałam czy mogę porozmawiać z kimś w sprawie cc. Kazano mi przyjść na IP. Rozmawiałam z lekarzem dyżurnym, akurat trafił mi się ordynator. Ustaliliśmy, że czekamy na samoistne rozpoczęcie się akcji i nie planujemy konkretnej daty cięcia (miałam pośladkowe ułożenie płodu, więc wolałam taką opcję niż cięcie "na zimno", ale jeśli bym chciała, to mogłam też umówić się na konkretny dzień). Cięcie robił mi Juri Feduniw - akurat był na dyżurze gdy odeszły mi wody. Z opieki personelu jestem bardzo zadowolona - przemiłe pielęgniarki na sali pooperacyjnej, sympatyczny anestezjolog, który relacjonował mi to, co działo się za kurtynką Niestety - synka pokazano mi tylko na chwilę i podano do ucałowania - potem powędrowałam na salę pooperacyjną na 2 godziny, a mały z tatą do pokoju noworodków. Mam żal do pani neonatolog, która nie zgodziła się na to abym dostała synka po wyjściu z sali pooperacyjnej, chociaż podczas wszystkich rozmów mówiono mi, że dostanę dziecko po 2 godzinach, gdy przejdę do normalnej sali. Myślę, że to dlatego, że była 2 w nocy i nikt nie chciał robić zamieszania na sali. Dziecko zobaczyłam niestety dopiero rano ... Wszystkie położne i pielęgniarki są bardzo miłe i pomocne, ale każda miała swoją teorię dotyczącą karmienia piersią Najlepiej konsultować się w tej sprawie z tą od laktacji W opiece nad noworodkiem pomagają, jeśli widzą, że coś ci nie wychodzi, lub jeśli zapytasz - nikt się nie narzucał. Po 8 godzinach od cięcia przychodzi położna i pomaga wstać - i od tej pory trzeba jak najwięcej śmigać Moje doświadczenie z tym szpitalem byłoby bardzo pozytywne, gdyby nie ta beznadziejna neonatolog, która kilkakrotnie mnie wkurzyła - beznadziejna, wywyższająca się baba... W trzeciej dobie wypisano nas do domu, w siódmej byłam na zdjęciu szwów na IP. Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 07.05.11, 16:50 polna_trawa GRATULACJE!!! Faktycznie dziwna praktyka z niepodaniem Ci dziecka, w zasadzie teraz wg nowych przepisów te 2h to ma byc niby standard. Z Twojego opisu i tak całość wypada bardzo ok.. Zawsze niestety może znaleźć się jakieś "najsłabsze ogniwo" Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 08.05.11, 09:10 Polna_trawa przede wszystkim gratuluję dzidziulka i pozytywnego zakończenia Czy Pani neonatolog podała jakąś przyczynę, czemu nie mogą Ci przynieść maleństwa, czy po prostu był komunikat, że się nie zgodziła? Niewiele wiem o cesarkach, ale tak się zastanawiam, co z karmieniem dziecka, jeśli tyle godzin nie było przy mamie? Pytam, bo po swoim pierwszym porodzie w szpitalu bródnowskim jestem bardzo wyczulona w temacie pojenia dziecka wbrew mamie butelką. Odpowiedz Link Zgłoś
polna_trawa Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 11:59 pokarmu na początku było bardzo mało, ale synek nie był dokarmiany i laktacja się rozkręciła Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 12.05.11, 09:59 Dziewczyny czy wiecie ile kosztuje jedynka i ile ich jest i czy bywają wolne? Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland Re: św Anna Piaseczno 12.05.11, 11:44 Jedynek jako takich nie ma - są dwójki, które można "wykupić" jako jedynkę, bodajże 400 zł na dzień. Czy bywają wolne? No jak nie ma rodzących, to bywają . Jak oglądaliśmy wieczorem (koło 20) szpital, to była cisza i był spokój (nikt nie rodził), pokazali nam tylko "3", która była pusta. Z tego wnioskuję, że przy małym obłożeniu chyba najpierw kierują do bardziej komfortowych "2". Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 13.05.11, 23:29 Dziewczyny czy w tym szpitalu przed porodem robią lewatywę? Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 00:33 Czesc Dziewczyny, 11 maja urodziłam w Piasecznie synka. Przy okazji odpowiem na pytania, które ostatnio sobie zadawałyście. Na jedynkę nie ma szans, zrezygnowali z tego pomysłu bo generalnie w szpitalu jest duże obłożenie, a jak nie ma to i tak nie daja jedynki bo nastepnego dnia obłożenie może być już dużo większe dlatego się zabezpieczają w ten sposób. Jak ja rodziłam to porodów było jak na taśmiejeśli zajęte są sale porodowe to dla kolejnych rodzących przygotowują inne sale. Co do lewatywy to nie robią, są zdania, że co ma z Ciebie wylecieć to i tak wyleci podczas porodu. Personel mega miły, zwłaszcza położne obsługujące porody, ciut gorzej z tymi od noworodków ale i tak miło. Pozdrawiam i życzę łatwych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
aniabp3 Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 08:31 Basiunia a kto kąpie dziecko ,zmienia pieluszki położne czy samemu trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 10:19 Generalnie nie kąpią dzieci chyba, że pediatra stwierdzi w dniu wypisu czyli w drugiej dobie zleci to położnym, tak było z moim malcem bo naprawdę miał dużo mazi na sobie. Po samym porodzie był wycierany przy pierwszych badaniach. A przewijamy same, chyba, że potrzebujesz pomocy to jak najbardziej położne Ci pomogą i powiedzą co i jak. Jeśli chodzi o golenie to ja byłam ogolona tak jak na co dzień i nic kompletnie na sali porodowej nie mówili na ten temat. Jest tam luźna atmosfera, nic się nie martw. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 20:03 basiunia1981 przede wszystkim GRATULACJE!!!! a pytanko mam jeszcze takie - czy muszę wziąć jakieś kosmetyki dla dziecka? czy odeszli od przemywania pępka rozcieńczonym spirytusem - czy trzeba mieć ze sobą takie nasączone gaziki czy może je dają? i z innej beczki - czy na salach jest ciasno? Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 21:11 Dziękuję Ja leżałam na trzyosobowej sali i nie ma co ukrywać jest ciasnawo zwłaszcza jak przychodzą goście w odwiedziny. Dwuosobowe są bardziej komfortowe.Odwiedziny są możliwe w dni powszednie od 12-20 ale a praktyce tatusiowie mogą przyjść już po obchodzie (8:30-9:00) i wyjść tak o 22giej. W wyprawce napisali, że trzeba mieć ten kremik i chusteczki i generalnie to jest tylko dla Ciebie potrzebne przy przewijaniu. Pępek psikają swoim sprayem co rano na obchodzie a w domu każą go po prostu myć. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 14.05.11, 21:30 Dzięki za odpowiedź! Ja to bym chciała aby Mąż był ze mną cały czas-ale zobaczymy jak to w praniu będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 27.05.11, 20:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
stefi_r Re: św Anna Piaseczno 15.05.11, 16:42 Ja urodziłam tam córeczkę 10 maja Rzeczywiście obłożenie mieli spore. Mi udało sie dostać na salę 2-osobową wiec naprawdę pełen komfort. Tak jak wszystkie poprzedniczki jestem pod dużym wrażeniem tego szpitala. Lekarze, położne i pielęgniarki przesympatyczne. Jedyny minus to Pani Neonatolog Kałandyk, tak jak ktoś już napisał - podejrzewam, że też o niej - straszna baba. Zdecydowanie odstaje od reszty. Może jest fachowcem i dla swoich pacjentów jest ok ale już dla ich mam niekoniecznie. Na pytania odpowiada z niechęcią, ech szkoda gadać. Poza tym naprawdę super. Pierwszego dnia rzeczywiscie nie kąpali - tylko "toaletka". Ale jak poprosiłam to drugiego dnia umyły mi dzidzię Generalnie pełen szacun dla pielęgniarek od noworodków. Nie miały chwili wytchnienia, a uśmiech nie schodził im z twarzy. Podczas porodu czasami trzeba było poczekac na położną ale na to co się wtedy działo to trudno się dziwić. Nie miałam jednak poczucia, że ktoś o mnie zapomniał Pełna opieka - pod koniec porodu przyszła pani doktor i mobilizowały mnie do działania... a nie było łatwo Położna - p. Iwona pełen profesjonalizm. Pani doktor Kurczuk - Powolny super kobieta - rzadko zdarza się odczuwać taką empatię od lekarza. Pani anestezjolog (niestety nazwiska nie znam) też przesympatyczna. Jednym słowem polecam Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 15.05.11, 19:01 stefi_r zazdroszczę, że Ty też już po i masz Maluszka przy sobie! Gratulacje i dużo zdrówka dla Ciebie i Maleństwa! Czy nie ma problemu z spakowaniem się w torbę na kółkach - w niektórych szpitalach tego nie tolerują? a jak kapały Dziecko to dawałaś im swoje kosmetyki czy bez to robią?Nie wiesz czy jak nie ma się na początku pokarmu to dokarmiają dziecko?jak jest wszystko ok to po jakim czasie wypisują? Odpowiedz Link Zgłoś
stefi_r Re: św Anna Piaseczno 15.05.11, 19:15 Ja akurat miałam zwykłe torby (i tak wszystko przepakowałam do szafy) ale myślę, że jeśli zmieścisz ją pod łóżkiem to nie będą robić problemów. Do kąpieli dałam tylko pampersa, oliwkę i linomag. Z dokarmiania nawet korzystałam. Jak wszystko jest ok wypisują po 2-3 dniach. Pozdrawiam i życzę łatwego porodu;P ! Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 15.05.11, 22:31 A czy szpital ma jakąś listę rzeczy które trzeba zabrać?? czy można ją gdzieś przeczytać?? Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 10:55 Gratulacje dla świeżych MAm!!! Zdrówka i cierpliwości Dzięki za relacje. Byłam ostatnio na ktg i rozmawiałam z przesympatyczną p. Położną. Opowiadała o tym obłożeniu jakie ostatnio było pewnie mówiła o Was . Potem była cisza i spokój, na dyżurze nic się nie działo.. był chyba jeden poród. Widać jak rodzą to wszystkie na raz Zmartwiłam się z tą lewatywą.. podobno to większy komfort w trakcie porodu a czasem nawet go przyśpiesza.. Co do listy, jest na wcześniejszych stronach tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 12:23 zawsze możesz zrobić sobie sama w domu lewatywę, ja się cieszę, że nie będą mnie do tego zmuszać... Odpowiedz Link Zgłoś
l.aga.pl Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 12:33 Mam nadzieję, że nigdzie kobiet do tego nie zmuszają (to byłoby tragiczne)! Wiem, że jest tyle zwolenników co przeciwników, ale ja dla własnego komfortu wolałabym mieć w szpitalu WYBÓR. Skoro tego tu nie praktykują, pewnie mają jakiś powód i są przygotowani na kazdą ewentualność . Zresztą nie jest to priorytetowa kwestia Odpowiedz Link Zgłoś
vanillaaa Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 12:41 Do dziewnczyn które rodzily w tym szpitalu czy macie lekarza prowadzacego z tego szpitala czy przyjmują wszystkie chętne w ramach oczywiscie dostepnosci wolnych miejsc? Odpowiedz Link Zgłoś
stefi_r Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 14:10 Ja nie miałam tam lekarza - chyba w żadnym szpitalu nie ma tak, że Cię nie przyjmą jeśli nie prowadziłaś tam ciąży. Jak jest miejsce to biorą wszystkich Co do lewatywy - nawet nikt o niej nie wspomniał. Nie była zresztą potrzebna- organizm przewaznie sam załatwia to wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 19:52 a faktycznie wyprawka była już wcześniej. dzięki za przypomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 16.05.11, 21:00 Dziewczyny a czy na salach porodowych są łazienki? i jeszcze może głupie pytanie - czy na początku porodu mogę mieć majtki i biustonosz (jakoś tak chyba lepiej bym się czuła) Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 17.05.11, 09:43 łazienki są , na własne oczy widziałam co do reszty pytania, to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
stefi_r Re: św Anna Piaseczno 17.05.11, 11:21 w tej sali, w której ja rodziłam nie było łazienki. Trzeba było chodzić do tej na korytarzu. W poporodowej już byłą. sid8888 ja miałam stanik przez większość porodu bo zapomniałam zdjąć Ale pod koniec lepiej go nie mieć bo tylko przeszkadza, a jak położą Ci malucha na piersi to lepiej na gołe ciało Co do majtek - to chyba niezbyt praktyczne. Poza tym będziesz mieć podkład, który jest tak wielgachny, że sam się trzyma nawet jak chodzisz Poza tym uwierz mi - będzie Ci kompletnie wisiało co masz na sobie (albo czego nie masz))) Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 17.05.11, 16:11 nie wyobrażam sobie jak można chodzić z podkładem bez majtek ?? kiepsko, że nie wszystkie sale do porodu mają łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
stefi_r Re: św Anna Piaseczno 18.05.11, 12:54 Można - drobnym kroczkiem jak Gejsza Przetestuj w domu A jak bardzo będzie wypadał to przecież do chodzenia nikt nie zakarze Ci założyć siatkowych gaciorów Tylko, że więcej gimnastyki dla Ciebie jak będziesz musiała je co chwila zdejmować. Brak łazienki też mnie rozczarował ale na szczęście za często nie była potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
anka000001 a jak jest z cesarka czy mozna na zyczenie? 19.05.11, 09:30 np. jak dzieciak wydaje sie byc duzy? Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: a jak jest z cesarka czy mozna na zyczenie? 19.05.11, 16:44 a czy wiecie jak to jest jak chce się wpaść oddział odwiedzić - czy trzeba wcześniej zadzwonić i się umówić? jeśli tak to macie tel? w jakich porach i dniach najlepiej tam podjechać? Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland Re: a jak jest z cesarka czy mozna na zyczenie? 19.05.11, 17:41 Dzwoniłam na recepcję, ale nie trzeba się umawiać, tylko trzeba mieć szczęście, żeby nie było porodów, no bo wtedy zwiedzanie może być utrudnione (oddział jest malutki). My byliśmy po 20 wieczorem i nie było żadnego problemu . Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: odwiedziny oddziału 19.05.11, 21:35 Dzwonienie i umawianie na oglądanie chyba rzeczywiście nie ma sensu w szpitalu, bo przecież nie są w stanie przewidzieć, jaka będzie sytuacja, czy będzie akurat dużo rodzących czy nie. My byliśmy przed południem. Pani z recepcji zadzwoniła na oddział i Położna powiedziała, że nikt nie rodzi, można wejść. Oprowadziła nas, pokazała salę na której się rodzi, odpowiadała cierpliwie na pytania, ale do żadnego pokoju poporodowego nie mogliśmy zajrzeć, bo wszędzie ktoś leżał. Miałam jeszcze kilka pytań, ale dopytam później lekarza na wizycie, bo zaczęło się zamieszanie, ktoś przyjechał i Położna musiała iść. Co prawda zapytała, czy to już wszystko z naszej strony, ale nie mieliśmy sumienia powiedzieć, że nie, bo widzieliśmy, że już chciała biec do pacjentki. Dla mnie ważna jest sala do porodu i osoby, które przy nim są - ich podejście do pacjentki, umiejętności/kwalifikacje ale też atmosfera, wzajemny szacunek. To jest bardzo ważne. A po porodzie to jest tylko jedna czy dwie doby. Nawet w trudniejszych warunkach można wytrzymać. Oby było czysto. Dobrze, że są łazienki w pokojach. Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland po porodzie: gdzie do pediatry 22.05.11, 21:07 Hej Dziewczyny - a gdzie zapisałyście się lub macie zamiar się zapisać do pediatry (NFZ) z maluchem? Wiecie, jak to działa w naszej gminie? Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: po porodzie: gdzie do pediatry 22.05.11, 21:42 hej, rejonizacja juz nie obowiazuje,mozesz sie zapisac gdze chcesz do kazdej placowki ktora ma umowe z NFZ - o ile sa miejsca. ja ze starszakiem chcialam sie zapisac do Medycyny Rodzinnej ale nie moglam bo skonczyl im sie limit. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 23.05.11, 14:50 Dziewczyny co trzeba mieć ze sobą z kosmetyków dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 23.05.11, 14:55 i jeszcze jedno - można pić i coś przekąsić podczas porodu jeśli jest długi? Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: kosmetyki dla dziecka 23.05.11, 17:09 Na liście szpitalnej z kosmetyków dla dziecka są wymienione tylko chusteczki do pupy i krem pielęgnacyjny. Ja osobiście lubię kosmetyki Nivea albo Bambino. Im prostsze tym lepsze, bo po wszystkich J&J i innych droższych mieliśmy różne 'sensacje'. Krem do zadań specjalnych, jak się pupsko odparzy, moim zdaniem najlepszy jest Sudocrem, bo Linomag zostawiał tłuste plamy na ubrankach i zapach pozostawiał wiele do życzenia. Ale ostatniego maluszka przewijałam kilka ładnych lat temu, więc moze coś się zmieniło w tych kwestiach Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 23.05.11, 17:35 Położne nawet każą jak najwięcej pić podczas porodu, co do jedzenia to na liście do szpitala napisali coś o kanapkach i jabłkach,ale ja ich nie miałam. Dwie godziny po porodzie przynieśli mi na salę kolację. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 23.05.11, 20:51 dzięki za szybkie odpowiedzi - jesteście niezastąpione!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: po porodzie: gdzie do pediatry 24.05.11, 15:50 Ja myślałam, że te kanapki i jabłka na liście to raczej dla Taty asystującego albo na po porodzie, jeśli się okaże, że do godziny szpitalnego posiłku jest akurat daleko - bo np. jak zaczniesz rodzić w porze śniadania a skończysz już po kolacji to trzeba czekać potem na jedzenie aż do śniadania Woda owszem, bardzo przydatna, ale rodziłam już dwa razy i jakoś trudno mi sobie wyobrazić jedzenie podczas porodu... Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland Re: po porodzie: gdzie do pediatry 26.05.11, 13:40 Dzięki wielkie, Malaac. Hm, czyli wygląda na to, że trzeba by się zapisać jeszcze najlepiej przed porodem... albo i przed zajściem w ciążę . No to teraz czas na szukanie dobrego pediatry... Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: po porodzie: gdzie do pediatry 26.05.11, 16:46 W przychodni Medvit na Puławskiej przyjmuje dr Paromonow. Osobowość trochę w stylu drHouse'a ale świetnie zna się na rzeczy. Nie umykają mu rzeczy ważne i ma fantastyczne podejście do dzieci. Rodzice niektórzy się skarżą, że nie są rozpieszczani komplementami Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 26.05.11, 19:05 Ja byłam ostatnio zobaczyć przychodnię Tolek w Lesznowoli i zrobiła na mnie dobre wrażenie. Mają osobne wejście dla dzieci zdrowych i chorych o co ostatnio trudno w innych przychodniach.Jest tam kilku dobrych pediatrów, szczególnie dr Kubiak. I co najważniejsze możecie korzystać z Tolka bezpłatnie jeśli macie pakiet w LIM lub LUXmedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 28.05.11, 10:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 28.05.11, 11:15 znieczulenie kosztuje 600 zł, położna to chyba koszt około 1500 zł Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 31.05.11, 18:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 01.06.11, 18:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 01.06.11, 21:02 i pewności, że dojedzie nie ma (pracuje też na żelaznej gdzie dużo kobiet rodzie) i wówczas jestem ciekawa czy jej zastępstwo tez bierze 3000 Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 02.06.11, 14:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 02.06.11, 16:28 nas też raczej nie stać... jeszcze na znieczulenie chcemy odłożyć... Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: po porodzie: gdzie do pediatry 02.06.11, 23:48 Niesamowita ta kwota. Aż nieprzyzwoita. 3000zł kosztuje np. operacja transplantacji wiązadeł w kostce (NFZ opłaca tylko protezę) , gdzie opłaca się anestezjologa, pielęgniarkę, chirurga, salę operacyjną i pobyt kilkudniowy w szpitalu z lekami włącznie. A tu jedna osoba za poród... To jest chyba trochę żerowanie na lęku ciężarówek o dobro dzidziusia i naturalnym strachu przed nieznanym. To nie jest w porządku. Jesli chodzi natomiast o znieczulenie, to jeśli ktoś jest wrażliwy na ból i szczególnie przy pierwszym dziecku, to myślę, że jest to dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 04.06.11, 16:51 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 09.06.11, 11:22 a jak wygląda sprawa znieczulenia - czy wchodząc już na IP trzeba o nie krzyczeć? czy dopiero spokojnie na sali porodowej poinformować położna? czy zdarzyło się że ktoś chciał a nie dostał? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-kindzia [...] 09.06.11, 13:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 09.06.11, 13:55 Ja chciałam a nie dostałam. Powiedzieli mi, że za szybki poród jest. Od momentu wejścia do szpitala urodziłam w 2 godziny więc nie wiem czy mieli rację czy nie. Dziewczyna, która ze mną leżała na sali poporodowej też nie dostała, ale ona rodziła dużo dłużej, jej natomiast powiedział anestezjolog, że nie da jej znieczulenia bo ona nie jest pod kroplówką więc nie będzie ryzykował. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 09.06.11, 22:47 oj to nie są dobre wieści - myślałam, że jak zapłacę to dostanę a widać, że jest jak wszędzie... Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: po porodzie: gdzie do pediatry 10.06.11, 10:38 Musisz powiedzieć o tym znieczuleniu jak tylko zjawisz się na porodówce. Ja na anestezjologa czekałam 40 min więc to na pewno też miało znaczenie, że go nie dostałam. Odpowiedz Link Zgłoś
dusia233 Czat z Jeannette Kalyta na Onecie 11.06.11, 13:42 Czytam ten wątek już dość długo i widzę że sporo dobrych opinii o szpitalu ale i sporo wątpliwości. Wczoraj znalazłam informację na dziecko.pl że w najbliższy wtorek organizują czat z Jeannete która pracuje w szpitalu w Piasecznie. Będzie można zadać jej pytania i dopytać o te znieczulenia. Słyszałam że sporo szpitali wprowadza znieczulenia wziewne tzw gazem rozweselającym. Ciekawe czy w Piasecznie coś takiego planują. Ponoć są bezpieczne dla dziecka. Mam zamiar o to zapytać na czacie wklejam link do info: Jeannette Kalyta gościem czatu w Onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
malaac urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 12.06.11, 13:13 hej, wiem jak sama czekalam na wiesci ze szpitala wiec opiesze jak bylo u mnie. generalnie oceniam wszystko na piatke, pierwszego rodzilam na zelaznej i moge powiedziec ze wspomina tak samo dobrze jak nie lepiej. do szpitala przyjechalam ok 4 w nocy ze skurczami co 6 min i 4 cm rozwarciem (polecam przyjechac w nocy bo cicho i spokojnie w dzien juz duzo wiecej zamieszania). od razu poprosilam o znieczulenie ktore dostalam ok 6, czekalam dodatkowo bo mialam nieaktualna morfologie i trzeba bylo zrobic nowe badania zeby podac zzo. pani anestezjolog bardzo mila, mowila o wszystkim co robi. nakłucie przy znieczuleniu miejscowym. po znieczuleniu juz inny porod rodzilam z Pania Teresa ktora miala dyzur, nie bylo problemu zeby dostac druga dawke znieczulenia ok 9. ok 10:30 zaczely sie skurcze parte, przy porodzie asystowala dodatkowo pani Jeanetta. za 10 min Krzys byl juz z nami) Obie panie bardzo mile i rzeczowe. Pomagaly przy parciu,podpowiadaly co zrobic. po porodzie Krzysia od razu dostalam na brzuszek gdzie odpoczywalismy 2 godzinki, krocze nie bylo nacinane z automatu ani w czasie porodu nie bylo tez lewatywy. potem przeniesli nas do sali poporodowej, ja trafilam do sali dwuosobowej. mozna bylo zawsze prosic o rade a polozne zagladaly jak tylko mialy chwile, choc tu nie pomoge bo u mnie nie bylo potrzeby zeby prosic o pomoc na szczescie, wszystko bylo ok. zastanawia mnie tylko dlaczego w lazienkach nie pomyslano o bidecie, bardzo ulatwiloby to dbanie o higienę poporodowa. jest oczywiscie toaleta i prysznic. wyszlismy po dwoch dniach cali i zdrowi z milymi wspomnieniami. Szpital moge polecic z calgo serca, szkoda tylko ze robi sie tam naprawde ciasno i to sie da zaobserwować. jezeli macie pytanie piszcie choc obecnie nie zawsze moge sie wbic do sieci ale bede sie starala Krzys wazyl 3600 i mial 57 cm,a teraz smacznie spi ) Kacperek na spacerku z tata ) pozdrawiam wszystkich i zycze rownie milych i latwych porodow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vanillaaa Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 12.06.11, 18:20 gratuluje!! to powiedz czy placilas za znieczulenie ? jesli tak to ile (podwojna stawka?) Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 12.06.11, 20:05 Gratuluję i dziękuję za info - każde jest cenne. Boję się, że jak mnie przyjdzie jechać do szpitala to mnie odeślą... z powodu braku miejsca...buu Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 12.06.11, 21:15 Nie bój się, w ten dzień co ja rodziłam nikogo nie odesłali, tylko przyszykowali jedną dodatkową salę do porodów. Pokój zabiegowy pełnił taką funkcję. Mojej koleżance z sali odmówili na Źelaznej i w Praskim a w Piasecznie mimo tłumów przyjęli bez problemu. Jeśli jest dużo porodów to je zwyczajnie przyspieszają (przebijają pęcherz z wodami, wstrzykują oksytocyne itp.) Tego dnia co ja rodziłam, urodziło się jedenaścioro dzieci.I pewnie dlatego nie dawali znieczuleń, bo to czas itp. Gratulacje dla mamy Krzysia Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 13.06.11, 12:27 u mnie nie bylo wskazan medycznych (choc wydawac by sie moglo ze wskazanie do znieczulenia to bol ) wiec placilam stawke 600 pln. kwota jest stala, niezalezna od ilosci dawek. Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 12.06.11, 22:06 Serdeczne gratulacje !!! Krzyś całkiem spory Odpowiedz Link Zgłoś
prairiewind Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 14.06.11, 14:12 Witam wszystkich W środę 8.06 urodziłam Natalkę przez cesarkę planowaną . Dzielę się swoim doświadczeniem, bo sama byłam ciekawa opinii o szpitalu . Pobyt wspominam w porządku, leżałam na 3 osobowej sali ( małe są salki () ,jest szafka na rzeczy . Opieka w porządku panie położne miłe, choć zabiegane: duże obłożenie ale jeżeli się poprosi o pomoc to zawsze udzielą . Panie od noworodków to tu mhhh zależy od zmiany ale w sumie też jest na plus . Wyszłam w drugiej dobie bo nie było przeciwwskazań (byłam odłączona od kroplówek i tylko dostawałam tabletki ) co do mnie jak i małej . Polecam szpital drugi raz też bym wybrała go . A i nie odsyłaj Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: urodzilam Krzysia 07/06 w Piasecznie: -)) 14.06.11, 19:28 Gratuluję córci! a czy są też sale 2-osobowe? a jak to jest jak mija termin - zgłaszam się wówczas na ktg i to gin z tego szpitala decyduje o przyjęciu? Odpowiedz Link Zgłoś
fiszki do prairewind 14.06.11, 21:28 jak wygląda kwestia planowego cc w tym szpitalu? Miałaś lekarza stamtąd? Wystarczyło skierowanie od lekarza prowadzącego czy też była wcześniej kwalifikacja u ordynatora? Jeśli możesz, opisz, jak wygląda tam cesarka, jakie znieczulenie, kiedy pionizacja po, co z dzieciaczkiem? Jest z tobą czy zajmują się nim położne? Być może czekać mnie będzie cc ze wskazań, dlatego pytam... Odpowiedz Link Zgłoś
prairiewind Re: do prairewind 16.06.11, 20:03 nie widziałam innych sal na oddziale , nie chodziłam na ktg to nie wiele mogę powiedzieć . Nie miałam lekarza z szpitala poszłam ze skierowaniem w 39 tyg. położenie miednicowe . nie było żadnej konsultacji zostało obejrzane USG i została mi wyznaczona data .musiałam jedynie mieć konsultację z anestezjologiem. W dniu przyjęcia na oddział (dzień wcześniej)zrobiono USG kontrolne czy dzidzia się nie przekręciła .Ja miałam znieczulenie podpajęczynkowe ,Przed samym cc dają ci kroplówkę nawadniającą i jakiś tam standardowy antybiotyk , cewnikowanie jest tuż przed . Ja miałam dobrze bo było duże obciążenie na sali po operacyjnej więc od razu wróciłam na oddział i dostałam mała na pierś,dziewczyna dzień później spędziła tam 3h a dzidzia była na oddziale noworodkowym ale możne być z tatusiem od razu .Ja wstałam po 7h ale toteż zależy od pacjentki czy jest na siłach .dziewczyna która też miała cc tego samego dnia tak z 1h wcześniej wstała dopiero po 9h A i na pierwsza noc po cc zabierają dzieciaczki na oddział noworodkowy i oddają rano ,żeby nie męczyć mam w nocy .Od dzieci są pielęgniarki noworodkowe i to one zajmują się dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: szpital 16.06.11, 23:11 Byłam dziś zobaczyć szpital i bardzo mi się podoba boję się tylko, że będę pierwszą którą odeślą z powodu braku mc ;-( Położna - bardzo miła udzieliła odpowiedzi na pytania ale też powiedziała, ze w salach porodowych nie ma łazienek - to prawda? czy się przesłyszałam? wcześniej myślałam, że tylko w jednej nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: szpital 18.06.11, 16:14 ja rodzilam w zielonnej i nie bylo lazienki, z tego co wiem w pozostalych jest podobnie, lazienka jest na korytarzu oraz w sali zabiegowej. jednak powiem Ci ze na porodowce to nie ma takiego znaczenia, dopiero na poporodowej a tu łazienka jest w każdym pokoju. Jedna sala porodowa na pewno ma wannę ale bez ubikacji. A nie napisałam ostatnio ze dla dzidzi wszystko miałam swoje, pieluchy krem i chusteczki. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: szpital 18.06.11, 17:47 Dzięki za info! właśnie tak myślałam, ze jednak się nie przesłyszałam. A czy kąpią dzieciaki i trzeba mieć własny płyn do kąpieli? a krem miałaś do pupy czy całego ciałka? Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: szpital 18.06.11, 19:53 dzieci nie są kąpane przez caly pobyt, chyba ze poprosisz z tego co wiem, my pierwszy raz kąpaliśmy dopiero w domu - przy drugim to nie jest tak przerażające a krem miałam tylko do pupy - alantan plus maść + chusteczki do pupy + pieluszki Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland chyba pożegnanie 19.06.11, 11:21 Hej - od dłuższego czasu śledziłam ten wątek i czasem pisałam. W sobotnią noc z 10 na 11 odeszły mi wody, więc się zebraliśmy i na spokojnie pojechaliśmy po 2 do Piaseczna. Na recepcji miła Pani z uroczym uśmiechem poinformowała nas, że ordynator zakazał przyjmowania i odesłali już 3 panie na Madalińskiego. Na naszą prośbę, czy może zadzwonić tam i zapytać się, czy jest sens jechać, odpowiedziała, że nie. To był mój pierwszy poród, więc liczyłam, że może choć ktoś mnie zbada i powiem, na jakim etapie jesteśmy, ale nic z tych rzeczy. W końcu położna przyniosła nam numer na Madalińskiego, tam okazało się, że jest komplet i jeszcze jedna pani siedzi w kolejce na korytarzu, bo się uparła tam rodzić. Więc pojechaliśmy na Wołoską - bo najbliżej. Jak już mężowi udało się znaleźć jakieś otwarte drzwi (notabene z napisem "otwarte od 7.30 do 22", a była już 3 nad ranem, to szczęśliwie zostałam przyjęta (a też nie było to pewne). Przez całą noc miałam słabe i nieregularne skurcze, ale czekali do zmiany ekipy, bo dyżurujący byli po 3 porodach. Dopiero gdzieś w ok. 9-10 podano mi oksytocynę i naturalnie urodziliśmy zdrową córcię o 13.27. Poród na Wołoskiej nie był moich marzeń (jednocześnie były ze mną 2 inne porody, w tym jeden w tej samej sali za przepierzeniem) - ale pobyt i obsługę wspominam dobrze. Może następnym razem uda się w Piasecznie . Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: chyba pożegnanie 19.06.11, 12:24 O kurczę! Trochę mnie przeraziłaś tą opowieścią. Najważniejsze oczywiście, że historia ma szczęśliwe zakończenie, czego bardzo bardzo serdecznie Ci gratuluję. Tak sobie myślę, że żeby uniknąć takich sytuacji najlepiej jest jednak wzywać karetkę. Przy pierwszym porodzie, gdzie całą ciążę prowadził lekarz z Bródna i oczywiście dał mi tel.kom., żeby dzwonić o każdej porze dnia i nocy, jak się zacznie poród, okazało się, że sobotnia noc jest wyłączona z tego okresu. Po prostu lekarz nie odebrał telefonu, męża nie było w domu i musiałam wezwać karetkę. Zapytali mnie, gdzie chcę jechać do porodu i kontaktowali się z drogi ze szpitalem. Też było bardzo duże obłożenie, ale naszykowano dla mnie jakąś dodatkową salę o koszmarnych zresztą warunkach. Później było już tylko gorzej, więc nie będe straszyć. Za drugim razem wybrałam Inflancką i innego lekarza do prowadzenia ciąży. Telefon odebrał i miałam takie szczęśćie, że miał akurat dyżur w szpitalu tego dnia. Do porodu zawiózł mnie mąż, ale wiedziałam, ze miejsce jest. Teraz w trakcie ciąży przeprowadziłam się i nie ma szans dojechania na Inflancką. Tak więc chciałabym urodzić w Piasecznie. Porównywalna odległość jest tylko w zupełnie inną stronę - do Grójca, ale tamten szpital nie ma dobrej opinii. Nie zastanawiałam się nad wyjściem awaryjnym, bo i tak mnie wszyscy straszą, że przy trzecim porodzie i mojej odległości od cywilizacji będe mieć problem, żeby dojechać gdziekolwiek. Gdybym się nie bała, że karetka będzie za długo po mnie jechać, to bym chyba zawołała karetkę. Oni przynajmniej mają łączność ze szpitalami i mogą po drodze szukać wolnego miejsca. Czyżbym popadała w stany lękowe ? Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: chyba pożegnanie 19.06.11, 19:45 GratulacjeNiech się dzidzia dobrze chowa. Szkoda, że nie udało się w Piasecznie jeszcze w tym roku mają oddział powiększać.. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: chyba pożegnanie 19.06.11, 21:16 Gratuluję! martwi mnie jedno - gdy byłam w ten pt - 17.06 położna mnie poinformowała, że jeszcze nikogo nie odesłali - widać nie była to prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: chyba pożegnanie 19.06.11, 22:07 Ja pojechałam do szpital 11.06 o po 9 rano i zostałam przyjęta. Tego dnia było mnóstwo porodów. Dobrze, że nie pojechałam w nocy jak zaczęły się skurcze bo może też by mnie odesłali. A możę mnie przyjęli dlatego, że chodziłam do lekarza, który pracuje w tym szpitalu. Jak wczoraj siedziałam u położnych od noworodków bo tam było moje dziecko w inkubatorze to na własne uszy słyszałam jak położna, która oprowadzała przyszłych rodziców mówiła, że jeszcze się nie zdarzyło aby kogoś odesłali i słyszałam to tez parę dni wczesniej jak inna mówiła to samo oprowadzając rodziców. Coś oszukują chyba. Bardzo szybko wypisują jak się nic nie dzieje żeby jak najprędzej zwolnić miejsca na salach. Ja byłam na 2-osobowej i lepsze są warunki niż na 3-osobowej. Łazienki duże, tylko jedzenia mało i nie zawsze jest odpowiednie dla mam karmiących, np. zapiekanka z kalafiorem i brokułami. Ale jedzenie jest dla całego szpitala takie samo i nie przewidują nic innego dla kobiet karmiących. W sumie to chyba mają 18 łóżek. Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: chyba pożegnanie 19.06.11, 22:30 A podobno szpital ma OBOWIĄZEK, jeśli kogoś odsyła, do znalezienia miejsca wolnego w jakimś szpitalu. Żeby nie odsyłać w ciemno i nie jeździć bez sensu po szpitalach. Ale może ten obowiązek tzreba jakoś wyegzekwować bo im się nie chce dzwonić po szpitalach Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: chyba pożegnanie 19.06.11, 23:00 Dziewczyny a czy przed odesłaniem nie powinni przebadać - ktg i sprawdzić rozwarcie? jakby się okazało, ze ma się 10 albo Dzieciątku tętno zanika... Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland Re: chyba pożegnanie 21.06.11, 13:15 No właśnie... też myślałam, że mają obowiązek mi ułatwić znalezienie innego szpitala (tym bardziej, że był środek nocy) i określić, na jakim etapie porodu jestem. Na obie moje prośby była ta sama odpowiedź. Jedyny lekarz jest na operacji właśnie (to lekarz może tylko dzwonić? - tak twierdziła pani na recepcji). Dziwne. Co do jedzenia - na Wołoskiej też dają mało (to chyba tyczy się po prostu szpitali). Wytrzymać od kolacji (17-18) do śniadania (8-9), kiedy prawie się nie śpi, bez własnego jedzenia - naprawdę trudno! U nas było coś na kształt spaghetti na przykład . Dziękujemy za gratulacje. Mamy się dobrze, a w piątek sprawdzimy, jak to jest z doktorem Paramonowem, o którym tu i ówdzie różne opinie krążą . Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: 21.06.11, 15:09 Mhm, dziwna organizacja pracy - jeden lekarz na cały oddział, w dodatku operujący czyli jakby go nie było. A to przeciez jeszcze nie sezon urlopowy. Co będzie w wakacje? Dziwi to tym bardziej, że na www szpitala przybyło nazwisk ginekologów. Niektóre nawet trochę mnie zaniepokoiły... Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: 21.06.11, 16:40 to znaczy, że słyszałaś o nich coś mało pochlebnego? Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: 21.06.11, 18:20 No właśnie niezbyt dobre opinie czytałam. Ale osobiście nie znam, więc nie chcę powtarzać. Po-google-owałam sobie trochę w poszukiwaniu jakichś konkretniejszych faktów za lub przeciw i wcale się nie uspokoiłam. Jest np.lekarz związany wcześniej lub może i nadal ze szpitalem, o którym ja z własnego doświadczenia mam bardzo złe zdanie. Ale tego akurat konkretnego lekarza osobiście nie znam, więc to też tak naprawdę trudno wyrokować. Po prostu pojawił się lekki niepokój. Może po prostu przesadzam - takie lęki ostatniego miesiąca ciężarnej Bez względu na to, jacy to lekarze, nadal dziwi mnie fakt, że na dyżurze był tylko jeden. To może nie jest duży oddział, ale operacje są jednym z jego działań, więc trzeba się liczyć z wyłączeniem lekarza na jakiś czas z innych czynności. Przecież nie zawsze cesarki są z góry ustalone. Coś mi tu nie pasuje. Może tylko Pani na recepcji nie była zbyt kompetentna... Przecież nikt by jej głowy nie urwał za wykonanie telefonu, od niej zależało czy zadzwoni do innego szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: 21.06.11, 21:00 Mój lekarz powiedział dziś na wizycie, że pacjentek, których lekarze tam pracują, nie odsyłają. A jakby chcieli to żeby dzwonić bezpośrednio do niego. Trochę mnie tym pocieszył i uspokoił Ale jak będzie naprawdę to się okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: 21.06.11, 22:30 to masz szczęście, ja mam lekarza z innego szpitala i nie mogę liczyć na ulgi...buuu chyba zaczynam się denerwować Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 23.06.11, 15:23 a mam jeszcze może głupie pytanie - ale na szpitalnej liście jest napisane aby wziąć muzykę ulubioną - i zastanawiam się czy to funkcjonuje? a jeśli tak to czy audio czy mp3 należy wziąć? Odpowiedz Link Zgłoś
ewap.1 Re: św Anna Piaseczno 24.06.11, 12:15 Opinie Pań rodzących w szpitalu św.Anny w Piasecznie są dla mnie bardzo cenne, dlatego z uwagą śledzę wpisy, starając się wyciągać z nich wnioski na przyszłość. W nawiązaniu do wątku dotyczącego odesłania ciężarnej z piaseczyńskiego szpitala, chciałabym uspokoić, że staramy się przyjmować wszystkie Panie. Do tej pory zdarzyło się nam odesłać tylko kilkukrotnie. W opisywanym przypadku rzeczywiście nie było już miejsc. Lekarz mający dyżur wykonywał operację i mogło się zdarzyć, że Pani na badanie lekarkie czekałaby kilka godzin, o czym została poinformowana. Z informacji przekazanych mi przez ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego doktora Tomasza Szarego wynika, że na izbę przyjęć delegowana jest na stałe położna, która mogła od razu wykonać badanie ktg oraz ocenić rozwarcie. Z poważaniem, Ewa Pogodzińska Dyrektor PR EMC Instytut Medyczny Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 24.06.11, 15:06 Dziękuję za wyjaśnienia - czy w taki razie można domagać się przebadania i ktg nawet jeśli jest się odsyłanym? Odpowiedz Link Zgłoś
dusia233 Re: św Anna Piaseczno 24.06.11, 18:47 Jak ktoś nie był i nie widział to tu można zobaczyć porodówkę Film ze szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland Re: św Anna Piaseczno 27.06.11, 12:39 Mhm, to ciekawe. Bo w moim przypadku bylo tak, że na moją prośbę recepcjonistka wezwala położną, ta owszem przyszła, ale powiedziała to samo, co pani z recepcji, że lekarz jest na operacji i żebym szukała innego szpitala, bo nic ze mną (w tym badań) nie zrobią. Nie pytała się o mój stan i co się ze mną dzieje. Na NASZĄ usilną prośbę poszła po numer do szpitala na Madalińskiego (przypominam, było po 2 w nocy, odchodziły mi cały czas wody i miałam skurcze, to była moja pierwsza ciąża, poród przed czasem), do którego sami zadzwoniliśmy i sami decydowaliśmy, gdzie jeszcze próbować. Na moje szczęście zaczęłam się z tego śmiać. Być może regulaminy czy wytyczne nakazują działać tak, jak Pani Dyrektor pisze, ale rzeczywistość w moim przypadku była zupełnie inna. Odpowiedz Link Zgłoś
escapefrompoland Re: św Anna Piaseczno 27.06.11, 12:53 Aha, jeszcze co mnie rozśmieszyła, jak pani z recepcji dzwoniła po położną - powiedziała mniej więcej coś takiego: "tu pani przyjechała do porodu i coś od ciebie chce"...hehehe, ciekawe czego mogłam chcieć... może przepisu na pierogi Odpowiedz Link Zgłoś
angela.b Re: św Anna Piaseczno 10.07.11, 20:12 W związku z tym, że wkrótce będę również pacjentką szpitala często zaglądam na forum. Ostatnio miałam okazję rozmawiać z pracownikiem tego szpitala i muszę przyznać, że jestem trochę przerażona. Dla mnie najważniejszą sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa mnie i dziecku. W związku z tym mam kilka pytań do Pani Ewy Pogodzińskiej z EMC. Mianowicie: -co dzieje się w przypadku kiedy urodzę dziecko, które będzie wymagało pomocy pediatry a lekarz i pielęgniarka noworodkowa (która podobno jest jedna na dyżurze nocnym) są w tym czasie przy cesarce? -czy osoby zatrudnione w tym szpitalu to pracownicy z doświadczeniem zawodowym, czy też jak to słyszałam większość osób jest młodych, niedoświadczonych pracujących bez wsparcia osób z doświadczeniem, bez nadzoru? -co się dzieje w przypadku kiedy może być potrzebna natychmiastowa pomoc ginekologa, a on w tym czasie operuje (a podobno jest tylko jeden na dyżurze)? W takich przypadkach ważna jest ponoć każda minuta zwłoki. -czy dla dyrekcji szpitala ważna jest jakość świadczonych usług czy tylko dopięcie budżetu kosztem pacjentów i pracowników? Odpowiedz Link Zgłoś
ewap.1 Re: św Anna Piaseczno 27.06.11, 14:00 Oddział i sale porodowe można oglądać codziennie. Oczywiście czasem mogą być wszystkie zajęte, ale nie sposób tego przewidzieć Co do badania i ktg przekazałam informacje, które udało mi się uzyskać. W ten weekend w naszym szpitalu urodziło się 400 dziecko, a wystartowaliśmy pod koniec lutego. Pozdrawiam, Ewa Pogodzińska Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 27.06.11, 15:48 Biorąc pod uwagę, kiedy szpital świętował 300-ne dziecko, to daje w czerwcu średnio czwórkę dzieci na dobę. Gdyby się tak dało systematycznie po czworo umawiać nie byłoby jeszcze tak źle Ale jak znam życie jednego dnia jest 6 a drugiego 1. No cóż, patrząc obiektywnie to jedyna taka placówka w okolicy, a w dodatku jak na razie z przewagą bardzo pozytywnych opinii. Jak do tego doliczymy Warszawianki, które prowadzą całą ciążę w innych szpitalach a do porodu jadą tutaj, robi się rzeczywiście tłoczno. Możecie się dziewczyny na mnie obrazić, ale ja nie widzę nic złego w tym, że w pierwszej kolejności są przyjmowane pacjentki danego szpitala. W końcu decydując sie gdzieś na prowadzenie ciąży wybiera się lekarza obdarzając go zaufaniem i chciałoby się rodzić w szpitalu, do którego z kolei ten lekarz ma zaufanie, bo w nim pracuje. A jeszcze jak jest mozliwość porodu akurat na dyżurze swojego lekarza, to już jest pełnia szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: św Anna Piaseczno 27.06.11, 17:29 Wiem ,że te pytania które zadam już były ale nie mogę namierzyć odpowiedzi. 1.Jak jest ze znieczuleniem w szpitalu?dają bez problemu?ile sie płaci? 2.Czy jak sie urodzi przed 37 tygodniem to jest tam odpowiedni oddział na wcześniaków?czy odeślą dziecko gdzie indziej? Pytam bo moje pierwsze dziecko urodzilam w 36 tygodniu-nie mialam zagrozonej ciazy,taka chyba moja natura. Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 27.06.11, 23:12 Znieczulenie kosztuje 600zł - tak pisały koleżanki wcześniej, które już z niego skorzystały. Jeśli tylko w danym momencie jest dostępny anestezjolog to nie ma problemu, żeby je dostać - tak wynika z wcześniejszych wypowiedzi na forum. Ja jeszcze nie miałam okazji się przekonać i nie pytałam w czasie wizyty w szpitalu. Pytałam natomiast o wcześniejszy poród i otrzymałam odpowiedź, że do 36.tygodnia raczej Madalińskiego lub Karowa. Św.Anna to szpital powiatowy i nie dysponuje aż takim sprzętem dla wcześniaków jak te w/w kliniki warszawskie. Tak mi powiedziano. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: św Anna Piaseczno 28.06.11, 12:48 Dzieki za odpowiedz.Czyli pewnie znowu wyladuje na Madalińskiego jesli w ogóle zdąże tam dojechać Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 28.06.11, 16:27 Kto wie, może jednak urodzisz w Piasecznie. Ja drugie dziecko nosiłam o tydzień dłużej niż pierwsze. Może i Ty tym razem dotrawsz przynajmniej do 37.tygodnia. Natura bywa nieprzewidywalna Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 04.07.11, 22:20 A czy wiecie kiedy należy zgłosić się na ktg?? Czy już jak minie termin porodu, czy jakoś wcześniej?? czy trzeba mieć skierowanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 05.07.11, 10:05 ja pytałam - ale głowy nie dam - nawał info spowodował, ze mogę mylić się - ale chyba w dniu terminu porodu. A czy wiecie czy jest w tym szpitalu patologia ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: św Anna Piaseczno 05.07.11, 13:10 mi lekarka kazała zgłosić się na ktg 2 lub 3 dni po terminie porodu, nie musiałam mieć skierowania. Na kolejne ktg umawia się już na konkretną godzinę z położną. na pierwsze ktg poszłam bez umawiania, czasami jak się trafi to i trzeba z godzinę poczekać. nie wiem czy jest oddział patologii ciąży ale ja w marcu leżałam na obserwacji w 6 miesiącu ciąży na ginekologii, ze mną była dziewczyna w 3 miesiącu ciąży z bólami brzucha. Chyba tam kładą dziewczyny z jakimiś problemami w ciąży. Pod koniec ciąży (np. dziewczyna z cukrzycą) leżała już na oddziale położniczym z mamami które już urodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: św Anna Piaseczno 09.07.11, 21:45 A czy ktoś orientuje się jak to jest z rozbudową oddziału? Bo jakiś czas temu słyszałam, że oddział ma być rozbudowany... Odpowiedz Link Zgłoś
ewap.1 Re: św Anna Piaseczno 12.07.11, 13:40 Rzeczwiście w planach mamy rozbudowę szpitala w Piasecznie. Projekt jest już przygotowany. Właściciel, czyli spółka EMC Instytut Medyczny musi pozyskać na to środki finansowe. Na razie nie możemy podać precyzyjnie, kiedy to nastąpi. Pozdrawiam, Ewa Pogodzińska Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 12.07.11, 15:23 podobno teraz (lipiec) nasila się w szpitalach odsyłanie - jak to wygląda w Piasecznie - coś wiadomo...? Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: św Anna Piaseczno 13.07.11, 09:43 Nie możesz się tak nastawiać na to odsyłanie, bo w końcu sobie 'wykraczesz'. Nikt nie jest w stanie przewidzieć ile danego dnia przyjedzie rodzących i odpowiedzieć czy się nasili w lipcu ruch czy nie. Na pewno w sytuacji, kiedy poród jest na takim etapie, że nie ma juz czasu na jazdę po mieście, nikt nigdzie nie odsyła. Chociaż tak sobie myślę że może czasem lepiej by było odjechać do innego szpitala i urodzić w dobrych warunkach, niż gdzieś, gdzie w danym dniu nie ma już miejsca na salach i pozostaje izba przyjęć albo korytarz, a na jedną położną akurat przypada 10 rodzących - choćby była najlepsza na świecie, nie jest w stanie się sklonować i być w kilku miejscach w jednym czasie. Będzie dobrze, nie martw się na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 27.08.11, 14:40 Czytając wasze wypowiedzi na temat tego szpitala jestem w szoku, ze bezpłatnie (NFZ) można poczuć się jak w prywatnej klinice. Położna zajmuje się jak w każdym szpitalu standardowo rodząca i dzieciątkiem? Czy konieczne jest wykupienie opieki położnej za 1500zl? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 09.09.11, 16:44 Dziewczyny mam termin porodu na 13 września, jest to moje pierwsze dziecko ruchy płodu są częstsze niż 10 razy dziennie czyli wszystko jest w porządku. Czekamy z niecierpliwością na nasza niunie choć jej wcale się nie spieszy na świat Myślicie, ze powinnam zgłosić się już do szpitala? Czy poczekać te cztery dni? Odpowiedz Link Zgłoś
fiszki lista rzeczy do porodu 13.07.11, 09:58 Czy szpital ma takową? Z postów tutaj wywnioskowałam, że tak, ale nie mogę znaleźć na stronie. Mogłybyście wkleić? Wiem, że te rzeczy to takie uniwersalne, jak do każdego porodu, ale może da się czegoś nie brać/ albo przeciwnie - coś muszę koniecznie mieć ze sobą. Możliwe, że będę tam rodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
fiszki Re: lista rzeczy do porodu 13.07.11, 10:13 To było do mnie? Mam lekarza z tego szpitala, więc rozważam jako opcję. Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: lista rzeczy do porodu 13.07.11, 10:40 fiszki, jeśli pytasz o mój post, to był on odpowiedzią na post sid8888, bo Ona się bardzo martwi o to, czy będzie wolne miejsce, jak zacznie rodzić. A jeśli chodzi o listę, to rzeczywiście jest taka: DOKUMENTY: dowód tożsamości, karta ciążowa, dowód ubezp.,NIP pracodawcy lub własny(przy działaln.gosp.) BADANIA: grupa krwi i RH z przeciwciałami - oryginał, morfologia i mocz z ost.mies., HBS Ag i WR z IIItrymestru, posiew z pochwy i odbytu w kierunku Streptoccocus agalctiae wyk.po 35.tyg.ciąży, wszystkie USG ciążowe, ewentualnie dodatkowe konsultacje, jeśli były (kardiolog, okulista itp.) DLA MAMY: 3 koszule nocne (w tym 1 do porodu), szlafrok, skarpetki, klapki, biustonosz do karmienia, dwie paczki podkładów (pieluch) np.Bella mama, przybory toaletowe, ręcznik kąpielowy i zwykły, ręczniki papierowe do pielęgnacji krocza, środek do higieny intymnej stosowany do tej pory; ewentualnie poduszka przydatna do karmienia, poduszka z dziurką do siadania, telefon komórkowy DLA DZIECKA: po 3 cienkie i ciepłe bawełn.kaftaniki (lub body), 3 śpioszki lub pajacyki, kilka pieluch tetrowych, paczka pieluch jednoraz., dwie bawełn.czapeczki bez wiązania, dwie pary skarpetek, kocyk lub rożek, ręcznik, łapki niedrapki, - wszystko uprane i uprasowane; chusteczki do pupy, krem pielęgn.do pupy; DLA TATY: wygodne ubranie na zmianę, klapki lub kapcie, aparat/kamera, chusteczki na otarcie łez wzruszenia; PONADTO: kilka butelek wody mineralnej, jabłek, kanapek, batoników, kubek i sztućce, ulubiona muzyka. PRZED PRZYBYCIEM DO SZPITALA: pozostawiamy biżuterię w domu, zmywamy lakier na paznokciach, skracamy paznokcie (bez tipsów). Uff, to już wszystko. Mam nadzieję, że uda mi się wysłac taki gigantyczny post Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Piaseczno 13.07.11, 12:10 dzięki za pocieszenie, choć rzeczywiście zaczynam chyba trochę panikować trudno-będzie jak ma być - nie da się nic przewidzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: Piaseczno 15.07.11, 10:20 Witam, niestety muszę napisać negatywną opinię. 10.06. urodziłam w Piasecznie zdrowego chłopca (4060 g, 59 cm), który właśnie śpi obok mnie Wszyscy mówią, że poród to trauma. W moim przypadku najgorzej było po porodzie, ale o tym dalej... A teraz od początku. Byłam grubo po terminie (28.05), więc 9.06. zostałam przyjęta na oddział. Dodam tylko, że od 28.05 chodziłam do szpitala na ktg (bez skierowania, dzień terminu był wystarczającym wskazaniem) i standardowo po 10 dniach przyjmują na oddział do wywołania. 6.07. po kolejnym ktg lekarz kazał mi się zgłosić na oddział następnego dnia. Oczywiście przyjechałam i wtedy się okazało, że porodówka i oddział są pełne, więc odesłano mnie do domu na kolejne 2 dni. Stawiłam się w czwartek, 9.06 ok. godz. 11. Ok. 12 dostałam oksytocynę, po której zaczęły się skurcze. Od 14 miałam już regularne - co 2 min. Niestety zero rozwarcia. I tu pierwsze "ale". Ponieważ nic się nie działo, zmiana, na którą trafiłam chyba stwierdziła, że przekaże mnie następnej zmianie. Dostałam leki na rozkurczenie, które miały osłabic skurcze, ale niestety nie zadziałały. Po 20 dostałam drugą dawkę, która też nie zadziałała. W sumie do 22 jechałam na tych skurczach co dwie minuty, co mnie wymęczyło totalnie. Dopiero o 22 położna wsadziła mnie do wanny z ciepłą wodą na dwie godziny, odpowiednio "przebadała" i wreszcie pojawiło się rozwarcie. Urodziłam o 4.35, więc w sumie poród trwał prawie 17 godzin i żadnej z Was tego nie życzę. Wymęczyłam się strasznie. Generalnie z okresu od 22 do narodzin nie wiele pamiętam. Byłam tak zmęczona, że przysypiałam na te dwie minuty między skurczami. O położnej mogę się wypowiedzieć w samych superlatywach. Kinga Kaczyńska. Jeśli którać z Was zastanawia się nad opłaceniem położnej, ale nie wie, kogo wybrać, to ją mogę śmiało polecić. Pomogła mi bardzo. Dzięki niej w ogóle zaczęłam rodzić i wszystko poszło w miarę sprawnie. Wprawdzie miałam nacięcie, bo Piotruś był duży, ale obyło się bez żadnyc pęknięć i szwów wewnętrznych, a to wyłącznie jej zasługa. Nasięcie zszył mi lekarz dyżurujący (to ważne ze względu na dalszą część mojej relacji). Sam pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze. Warunki są świetne, a położne, zwłaszcza te młode, bardzo zaangażowane w swoją pracę. Same przychodzą, doradzają, pytają, czy w czymś nie pomóc. Ktoś kilka postów wcześniej pisał o niedoświadczonej kadrze. Moje zdanie jest takie - każdy kiedyś musi zacząć i każda z nas pamięta swoje początki w pierwszej pracy. Te dziewczyny może nie mają dużego doświadczenia, ale posiadają dużą wiedzę, którą chętnie się dzielą z mamami i naprawdę lubią tę pracę. To rzeczywiście da się odczuć. Z tego co słyszałam, to połowa położnych jest starsza i doświadczona, a połowa tuż po szkole. Porody zawsze odbierają te starsze, często w asyście młodszych. Z młodszych zapamiętałam Martynę Grygiel. Przesympatyczna dziewczyna. W trzeciej dobie czyli w niedzielę wyszłam do domu. Lekarz na porannym obchodzie obejrzał mi krocze i sam zapytał, czy mnie nie boli. Powiedziałam, że od rana boli dużo mocniej niż na pocżatku. Kazał mi przemywać Tantum Rosa i dał wypis. Pojechałam do domu i niestety dalej było dużo gorzej. Rana po nacięciu zaczęła mnie bardzo boleć, pojawiła się żólta, śmierdząca wydzielina, dostałam gorączki. W poniedziałek po połdniu pojechałam do szpitala, bo już nie mogłam wytrzymać. Obejrzała mnie położna i stwierdziła, że w prawdzie jest to trochę nabrzmiałe, ale wszytsko jest w normie. Dotknęła moich piersi i powiedziała, że gorączka jest z ich powodu. Próbowałam tłumaczyć, że nie karmiłam dziecka 3 godziny, więc piersi mi nabrzmiały, ale nie słuchała. Wezwałą za to lekarza "dla mojego spokoju", który stwierdził to samo. Po prostu tak ma być i to normalne. To był mój pierwszy poród, więc uwierzyłam. Pojechałam do domu, zacisnęłam zęby, łykałam paracetamol, wg wskazań stosowałam Tantum Rosa, leżałam i czekałam, aż mnie przestanie boleć. W piatek 17.06. przyszła położna środowiskowa, obejrzała mnie i dziecko, i stwierdziła, że po prostu szwy mi się rozeszły. Miałam bolącą, żywą ranę. Obejrzałam sobie to później w lusterku i się poryczałam. Po prostu jesień średniowiecza... Położna środowiskowa stwierdziła, że mało prawdopodobne, żeby mnie zszyto ponownie, ale kazała jechać do szpitala i się pokazać. Pojechałam w poniedziałek. Ku mojemu zdziwieniu lekarz kazał mi się stawić w środę 22.06 na szycie. Kazano mi przyjechać przed 8, oczywiście z dzieckiem, "bo to może trochę potrwać", a ja karmię piersią. Na izbie czekaliśmy 2 godziny. Potem położono nas na ginekologii. W sumie czekałam od 8 do 14 na zabieg. Sam zabieg trwał 40 min. Dostałam znieczulenie zewnątrz-oponowe. Po zabiegu przewieziono mnie z powrotem na ginekologię i kazano leżeć dwie godziny, dopóki nie odzyskam władzy w nogach, a potem iść do domu. Miałam zgłosić się za tydzień na kontrolę i dopiero wtedy miałam otrzymać wypis. Dostałam za to receptę na antybiotyk i środki przeciwbólowe. Od razu przyniesiono mi synka, który w czasie zabiegu był na oddziale noworodków. Rezolutna pani postawiła je w foteliku na podłodze i poszła zająć się swoimi sprawami. Piotruś zaczął płakać, a ja się nie mogłam ruszyć. Ze mną na sali kobieta, która była po operacji i tez nie mogła chodzić. Masakra... Po 2 h wstałam i pojechałam do domu. Niestety po kolejnych dwóch godzinach znieczulenie całkowicie przestało działać i z bólu zaczęłam chodzić po ścianach. Poród przy tym to pestka. 3 godziny po prostu wyłam z bólu. Wzięłam mnóstwo leków przeciwbólowych, ale miałam wrażenie, że one w ogóle nie działają... Koszmar! Całe szczęście na drugi dzień było lepiej. Po tyg. pojechałam na kontrolę. Zgłosiłam się bezpośrednio do lekarza, który wykonywał zabieg. Obejrzał mnie, wyciął mi wystające, kłujące końcówki nici chirurgicznych i ... nie dał wypisu. Upominałam się, ale wypisu nie dostałam, co jest chyba nie zgodne z przepisami. W każdym razie wróciłam do domu i po 3 tyg. od porodu wreszcie normalnie usiadłam. Dzisiaj jestem już 3 tyg. po zabiegu i niestety nie jest ok. W dolegliwościach poporodowych wyrobiłam chyba normę za wszystkie rodzące w czerwcu i miałam nadzieję, że już wszystko będzie w porządku, a ja będę mogła po prostu zapomnieć i pozbyć się traumy. Niestety tak nie będzie. Po "poprawkowym" szyciu nie wygląda to ładnie, a do tego została mi gruba, wyczuwalna blizna (która, mam nadzieję, jeszcze się wchłonie), W każdym razie czuję się oszpecona i myślę, że jako kobiety mnie zrozumiecie. Podsumowując: ogromnym plusem szpitala są moim zdaniem położne, ich stosunek do pracy oraz warunki, które są na oddziale. Porodówki są fantastyczne (dla uściślenia informacji pojawiających się na forum: 3 sale porodowe, żadna nie ma toalety, za to w dwóch jest wanna). Ponadto nie ma zbędnej biurokracji na recepcji - wystarczyło, że powiedziałam, że rodziłam w tym szpitalu, a konsultacja z lekarzem odbywała się bez pokazywania wypisów ze szpitala, dowodów ubezpieczenia, sprawdzania moich danych itp. Generalnie szpital otwarty na pacjenta, a cały personel po prostu grzeczny i sympatyczny. Poza tym bardzo się cieszę, że zostałam zszyta drugi raz. Bez zabiegu wyglądałoby to dużo gorzej i goiłoby się nawet 3 miesiące. Minus to to, że zostałam zignorowana podczas mojej pierwszej wizyty, dzień po wypisie ze szpitala. Mnie to naprawdę bolało, miałam gorączkę i ropną wydzielinię (opinia położnej środowiskowej), a mnie potraktowano wprawdzie grzecznie, ale z dużym dystansem i przymrużeniem oka, jak histeryczkę. Nikt nie powiedział tego głośno, ale szwy chyba nie były dobrze założone, poza tym na pewno miałam jakąś infekcję. Ciekawa jestem jakie miałam OB w dniu zabiegu, ale tego nigdy się nie dowiem, bo... nie dostałam wypisu z drugiego szycia. I to jest moim zdaniem drugi minus. Podejrzewam, że cała sprawa została zatuszowana w szpitalnych statystykach. Jeśli chodzi o całą sytuację to miałąm po prostu pecha i to nie znaczy, że Was musi spotkać coś podobnego w tym, czy w innym szpital Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: Piaseczno 15.07.11, 10:23 PS. Ja też usłyszałam, że rozejście szwów zdarzyło się pierwszy raz w tym szpitalu, ale jak wynika z wcześniejszych postów, słyszy to każda pacjentka, którą sppotyka coś niemiłego i ... nie zawsze jest to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1980.pl urodziłam 6 lipca w piasecznie 15.07.11, 11:41 Bez problemu zostałam przyjęta, opieka położnych i lekarzy fantastyczna, sale piękne, jedzenie skromnie i troche niesmaczne, ale w szpitalach nie ma czego wymagać. jezeli chodzi o sam przebieg polecam położną o imieniu Kinga, bardzo miła kompetentna osoba, zorganizowana i spokojna za nic nie płaciłam. jestem bardzo zadowolona, wszystko dobrze wytłumaczone, wyjasnione, opieka pani od laktacji również fachowa, co się rzadko zdarza! dzieci nie kąpią po porodzie, natomiast dokładnie badają i dopiero oddają mamie, przynajmniej u mnie tak było. warto zaopatrzyć sie we wlasne jedzenie bo ja ciagle głodna byłam. polecam i jeszcze raz polecam! Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: urodziłam 6 lipca w piasecznie 15.07.11, 14:53 ja tez mialam przez chwile przyjemnosc byc z pania Kinga Kaczynska w czasie porodu i tez bardzo milo wspominam bardzo ciepla i cierpliwa osoba i oczywiscie moja polozna ktora przejela zmiane rowniez - pani Teresa Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: urodziłam 6 lipca w piasecznie 15.07.11, 17:02 A poza tym gratuluje kolejnych na swiecie maluszkowPozdrawiam mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: Piaseczno 15.07.11, 17:01 Mi również rozeszły się szwy z tym, że nie wyglądało to tak jak u Ciebie.Doslownie 1 cm mi sie rozszedl, rowniez zszywal mnie niestety lekarz Zszyli mnie w szpitalu bez problemu ponownie ale rowniez bez zadnej dokumentacji, ja za to bylam wdzieczna bo cala moja wizyta w szpitalu trwala 10 min. Ale u Ciebie bylo znacznie wiecej komplkacji. Co do położnej to ja również rodziłam z Kingą Kaczyńską. Jest rewelacyjna. Jesli zdecyduje sie na drugi poród to tylko z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: Piaseczno 15.07.11, 19:08 jej przerażająca ta Twoja relacja - bardzo Ci współczuje takich doznać - to karygodne!!! chyba lepiej jak położne zszywają... Wracaj szybko do zdrowia i gratuluję Maluszka Tobie i wszystkim piaseczyńskim Mamusiom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: Piaseczno 15.07.11, 20:24 Ja równiez wszystkim współczuje złych doświadczeń, bo przecież każda z nas marzy oby ta chwila była pomimo bólu , wyjątkowa i piękna, a przede wszystkim aby nie było żadnych komplikacji!!!! Po wczesniejszych relacjach byłam pewna na 1000% ,że chcę swoje drugie dziecko własnie tu urodzić , teraz troszkę się martwię i zastanawiam... czy w tym co opisujecie nie widac ,ze wkradła się tam jakaś rutyna...?czy rzeczywiście niezbyt duża ilość personelu ? .... sama nie wiem , a w dodatku Pani Dyrektor do tej pory nie ustosunkowała się do bardzo konkretnych zapytań jednej z Was. I co tu robić?Sama juz nie wiem ... pozdrawiam wszyskie mamy te "rozpakowane" i te , które jeszcze czekają Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: Piaseczno 15.07.11, 22:14 Dziewczyny, nie ma się co martwić. Codziennie tysiące kobiet rodzi w Polsce dzieci i myślę, że w wiekszości przypadków wszystko jest ok. W szpitalu w Piasecznie jest czysto, przyjemnie i dla większości z nas blisko, a to są bardzo ważne parametry. Ja uważam, że po prostu miałam pecha. Zawsze można trafić na zaspanego lekarza albo kiepski dzień położnej. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Ważne, żeby nie histeryzować i panikować, tylko realnie ocenić sytuację i nie dać się zbyć, kiedy czujecie, że naprawdę coś jest nie tak. I słuchajcie swoich facetów - oni mniej ulegają emocjom Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: Piaseczno 17.07.11, 09:43 To prawda. Mam nadzieję, że Twoja historia Olga będzie nauką na przyszłość dla szpitala. Jeśli Pani od PR śledzi to forum to pozostaje nam mieć nadzieję, że rzeczywiście taka historia się nie powtórzy. Dobrze, że ją opisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: Piaseczno 18.07.11, 14:36 Olga.1981 czy mogłabyś jeszcze napisać jakie rzeczy w tym szpitalu sa potrzebne w czasie i po porodzie dla dziecka? Nie mogę znaleźć tego u nich na stronie... Ogólnie to wiem bo to bedzie mój 2 raz ale czasem w różnych szpitalach ,są różne wymagania i nie chciałabym zostać zaskoczona. Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: Piaseczno 20.07.11, 12:13 aga23895 kilka postów wzej przepisałam listę szpitalną, zerknij sobie. maalac, Ty się chyba wybierałaś do dr Paramonowa, czy ja coś pokręciłam? Jeśli byłaś, daj znać, jak wrażenia Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: Piaseczno 22.07.11, 16:16 Poza rzeczami z listy (podana wyżej przez 3xma) potrzebowałam tylko kremu do pupy - w szpitalu położne polecają Linomag albo Alantan. Wzięłam jeszcze podkłady higieniczne 60cmx60cm - bardzo przydatne po porodzie i do przewijania maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 19.07.11, 11:28 Dziewczyny czy gdy mija termin to tego samego dnia bez umawiania można zgłosić się na KTG? jeśli nie to w jakim czasie i gdzie dzwonić aby się umówić? i jeszcze jedno ile po terminie przyjmują na oddział i w jaki sposób wywołują porody? Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: św Anna Piaseczno 19.07.11, 19:19 Ja prowadziłam ciążę u lekarza z tego szpitala i powiedziała mi, że 2 dni po terminie mam przyjść na ktg bez zapisywania. Kolejne ktg były już ustalane z położną na konkretną godzinę. Któraś dziewczyna pisała że przyjmują na oddział po upływie 10 dni od terminu porodu. u mnie poród zaczął się 5 dni po terminie więc nie wiem. Poród wywołują poprzez podanie kroplówki z oxytocyną - bo tak miałam przy pierwszym porodzie. Mój mąż chodził po zwolnienie do przychodni ale nie za bardzo chcieli mu wydać, powiedzieli, że szpital powinien dać. Poza tym lekarka stwierdziła, że nie widzi powodu żeby po porodzie mąż musiał brać zwolnienie na żonę. Widocznie nie rodziła albo ma inne podejśćie. Ja się cieszę że mąż był w domu, to była dla mnie duża pomoc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: św Anna Piaseczno 22.07.11, 16:23 Ja pierwszy raz zgłosiłam się do szpitala w dniu terminu porodu, żeby zapytać co i jak z ktg, i zostałam od razu skierowana na badanie, bez żadnego skierowania. Termin następnego ktg ustala się z położną przeprowadzającą badanie. Na oddział przyjmują 10 dni po terminie, chyba że - jak w moim przypadku - jest wyjątkowe obłożenie na oddziale. Wtedy odsyłają do domu i każą przyjechać za dzień lub dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 22.07.11, 22:20 jedyne co dobre, że jak nie masz akcji i jesteś po terminie to pewnie Cię przyjmą... - zobaczymy - ja mam jeszcze 4 dni.... Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 19.07.11, 11:48 i jeszcze jedno czy w Piasecznie wydają Mężom zwolnienia z uwagi opieki nad żoną? Odpowiedz Link Zgłoś
nimeska Sid888 19.07.11, 22:41 ojej ! Ty zaraz rodzisz ! jak super zaraz bedziesz tulic swojego maluszka cudnie ! zazdroszcze tego zapachu noworodka bo moj juz pachnie niemowlęciem a mój szkrab zaraz konczy 6 miesiecy ! alez to zlecialo co ? a dopieor co zakladama ten watek a tu prosze tyle ma wpisow 3mma kciuki za finisz ! bede "cie" śledzic i dopingowac Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: Sid888 19.07.11, 23:05 Dzięki nimeska!!! jak na razie nie mam żadnych symptomów, ze organizm się przygotowuje... wiec pewnie przenoszę ;-( chciałabym wiedzieć jak to jest z tymi przeterminowanymi kobitkami... chyba muszę tam zadzwonić.... Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 nimeska 19.07.11, 23:23 Ja Tobie zazdroszczę, że masz już przy sobie zdrowego, odchowanego Maluszka - a przede mną jeszcze wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
3xma Re: 20.07.11, 12:19 nimeska, no coś Ty! chyba coś źle policzyłaś Niemożliwe...6 miesięcy.... Pamiętam jak zajrzałam pierwszy raz na to forum, a tu już Dziewczyny zaczyna się obchodzenie jubileuszy Chyba musimy na koniec wakacji jakis zlot zorganizować Bobo-Zlot Ucałuj ode mnie w czółko Półrocznego Jubilata! Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: 20.07.11, 18:42 Proszę bardzo. Fajnie, że jest takie forum i możęmy sobie przekazywać informacje z pierwszej ręki. Nie wiem też kiedy to i u mnie zleciało i mały ma już 6 tygodni i tak sobie myślę, że już nie wrócą te chwile jak teraz. Ale inne przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: wybór lekarza 25.07.11, 15:30 Jestem tu nowa - co prawda nie z Piaseczna a z Grójca mam parę pytań. Bo chcę wybrać dobrego lekarza i wreszcie zajść w ciążę (chcę chodzić do jakiegoś u którego później mogłabym rodzić - ewentualnie) Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Czy wszystkie dziewczyny które rodziły w Piasecznie chodziły również do lekarza ginekologa w tej placówce ? Którego polecacie ? Czy jest jakaś strona www tego szpitala ? Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: wybór lekarza 25.07.11, 17:47 Informacje o szpitalu można znaleźć na stronie www.emc-sa.pl/placowki/296a7348-8cd7-4fbf-9600-52c5107eadb4/184.aspx Ja nie chodziłam do lekarza ze szpitala, ale przy okazji ktg i w trakcie pobytu miałam kontakt z m. in. dr Agnieszką Kurczuk- Powolny (słyszałam, że przyjmuje w Piasecznie) oraz z dr Yurijem Feduniv. Polecam tych lekarzy - kompetentni, troskliwi, cierpliwi, a przy tym bardzo sympatczni Odpowiedz Link Zgłoś
olga.1981 Re: wybór lekarza 25.07.11, 17:53 Przy okazji odkryłam na stronie szpitala Niezbędnik Mamy i Maluszka Z dedykacją dla przyszłych mam www.emc-sa.pl/placowki/4a80a969-8b05-4829-907b-5f072e33e36a/320.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 26.07.11, 22:38 Udało się!!! 13.07 urodziła się Agatka, 3700g, 56cm. Nie odesłali nas (czego bardzo się obawiałam). Udało mi się urodzić w 8 godz. Wszystko zaczęło się o 12 do 17 przesiedziałam w domu. Kiedy przyjechałam do szpitala i przyjęli mnie na oddział była już 18.30 a o 19.45 było już po wszystkim Polecam siedzenie w domu jak najdłużej, bo na sali porodowej czas się dłuży. Jeśli chodzi o personel to zgadzam się z poprzedniczkami, że opieka jest świetna I nawet już po wypisaniu jeździliśmy z małą do szpitala, bo słabo jej się goi pępek i nie było problemu żeby ktoś ją obejrzał i coś nam doradził. Polecam szpital i trzymam kciuki za przyszłe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: św Anna Piaseczno 27.07.11, 10:09 WoW Gratuluję Ci szym.g nie tylko tego, że przyjęli Cię na oddział, ale tak szybkiego tempa. A to był Twój pierwszy poród? Też mi się wydaję, że przeczekanie w domu to dobre wyjście. A Ty co ile miałaś skurcze jak już wyruszyłaś do szpitala - i czy masz do niego daleko? Też bym chciała w tak krótkim czasie od przyjechania do szpitala urodzić Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia622 Re: wybór lekarza 27.07.11, 10:12 Swoją drugą córkę urodziłam w zeszłym tygodniu w Piasecznie i również potwierdzam świetną opinię szpitala. Nie miałam opłaconej osobistej położnej. Rodziłam (pod asystą pani Kalety) z pomocą pani Małgorzaty Leszczyńskiej, której zawdzięczam szybki i komfortowy (o ile taki może być) poród - rodziłam w dogodnej dla mnie pozycji i nikt się nawet nie skrzywił, że nie w "pozycji klasycznej" na fotelu porodowym. A pod koniec swojego dyżuru pani Małgosia zajrzała do mnie i spytała o samopoczucie co było bardzo miłe. Z tego miejsca pozdrawiam panią Małgosię Cały personel bardzo pomaga - czasem trzeba samemu o coś zapytać, ale te panie to nie wróżki i nie musza się domyślać z czym mogę mieć problem, więc trzeba się dopytywać. Warunki pobytowe prawie jak w spa choć nad posiłkami mogliby popracować. Kika1983 - polecam dr Piotra Szaleckiego z Piaseczna (przyjmuje w Trimedzie przy ul. Ludowej) do prowadzenia ciąży i ogólnie jako ginekologa - to super lekarz i do tego bardzo sympatyczny. A przyszłym lokatorkom oddziału położniczego w Piasecznie życzę szybkich i lekkich porodów Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 27.07.11, 12:57 to był mój pierwszy poród i myślałam że będzie dużo gorzej. Całkiem szybko poszło i obyło się nawet bez znieczulenia. Rodziłam na stojąco-kucająco, dopiero dwa ostatnie skurcze byłam na fotelu bo już nie miałam siły stać. Pojechałam do szpitala ze skurczami co 5min. jak mnie przyjmowali to miałam już 6cm rozwarcia, aż się dziwiła położna że tyle w domu wytrzymałam Do szpitala mam jakieś 20-30min drog,i bo mieszkam w Jankach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: św Anna Piaseczno 27.07.11, 17:03 Podobno właśnie jak się jest "aktywnym" podczas porodu to szybciej idzie ja z Grodziska będę miała trochę dalej, ale chyba rzeczywiście te skurcze co 5 min to już czas. ostatnio rozmawiałam ze znajomą (rodziła co prawda 2-gie dziecko) ale też wyruszyła do szpitala przy skurczach co 6-5 min - i też poszło szybko - ale dłużej niż u Ciebie szym.g. Cieszy mnie to, że w Piasecznie nie zabraniają rodzić w pozycji wertykalnej - bo zastanawiałam się właśnie jak to jest - czy tylko się tak nie mówi, że rodząca może rodzić w dogodnej dla niej pozycji, a jak co do czego przyjdzie to kładą ją na fotel - czasami tak jest. Ale bardzo mnie to cieszy że nie w tym szpitalu - albo nie przy tych położonych. Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 27.07.11, 20:36 Jak jeszcze nie miałam skurczy partych to powiedzieli żebym się położyła i podłączyli mi kroplówkę bo długo nic nie jadłam. Ale miałam bóle z krzyża i leżenie było koszmarne. Jak skończyła się kroplówka to położna sama powiedziała żebym wstała i że spróbujemy urodzić na stojąco. Nawet nie musiałam pytać czy można nie leżeć, bo sami zachęcali do ruchu i pozycji wertykalnych. Trochę śmiesznie to wyglądało. Ja stałam-kucałam zapierając się o fotel a położne (były dwie, starsza i ta co się uczy) klęczały przede mną na podłodze i mówiły co i jak robić. Przy bólach z krzyża bardzo przydaje się mąż, który masuje ten krzyż. Naprawdę przynosi to dużą ulgę. Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: sid8888 02.08.11, 09:11 Co tam u Ciebie?Czy juz rozpakowana ? Napisz słówko w wolnej chwili...wiem ,że byłaś przede mną i dlatego zapytowywuję pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: sid8888 04.08.11, 18:22 urodziłam w Piasecznie!!! super wspominam!!! napiszę więcej na dniach - lepiej trafić nie mogłam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: sid8888 05.08.11, 08:15 Ojej to super , wielkie gratulacje i uściski dla syneczka. Jak będziesz miała chwile to napisz proszę króciutką relacje , bo ciekawość jest ogromna ... no i stres jak pamiętasz przed też wielki. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Was i dużo zdrówka .pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: sid8888 11.08.11, 13:05 Dziewczyny postaram się szybko ponieważ nie mam na nic czasu - może mały da mi skrobnąć kilka zdań - przepraszam jakby co za byki... w niedzielę 24.07 jeszcze do 21 byłam na proszonym obiedzie - jak wiecie narzekałam, że urodzę po terminie - i święcie w to wierzyłam...-zresztą moja gin mnie to tego przygotowała... do 22 siedziałam na allegro i jeszcze o 23 umawiałam się na 27.07 z Przyjaciółką (termin na 26) - o 24 poczułam kłucie w brzuchu - ale że miałam przenosić to sobie wmówiłam że to przepowiadające... weszłam w net przeczytałam o oznakach porodu i stwierdziłam, że to na bank przepowiadające...Mąż spał smacznie - no bo po co było go budzić - jak na rano do roboty idzie... ból się nasilał więc tak jak radziłyście weszłam do wanny i nadal skurcze były ale jakby słabsze... siedziałam w tej wannie z 30 min... wyszłam i poczułam skurcze tak co 7 min - budzę Męża i mówię, że mnie boli ale to skurcze przepowiadające, i że niech śpi wink oczywiście spanikowany kazał się zbierać i jechać do szpitala - byłam zła - bo mu mówiłam, ze nas wyśmieją - że Pierworódka spanikowana i odeślą do domu - bo ja mam w końcu przenosić....w szpitalu byłam o 3 i zrobili ktg - okazało sie że w ciągu 30 min miałam tylko 2 słabe skurcze i położna powiedziała, że to jeszcze nie to - byłam wściekła na Męża bo w końcu mu mówiłam, że nie ma sensu jechać...na szczęście położna poprosiła o konsultację lekarza, który stwierdził, że akcja się zaczęła...miałam 2cm rozwarcia - skurcze już bolały bardzo...na sali do rodzenia były rewelacyjne warunki, położne bombowe - wszystkie miłe i pomocne - kazały chodzić, ale ja marzyłam aby leżeć - nie rozumiały tego trochę i mówiły, że główka się nie wstawi w kanał rodny...postawiłam na swoim i leżałam - od wejścia do szpitala krzyczałam, że chcę znieczulenie... i jak miałam 5 cm przyszła położna i chciała mnie zniechęcić bo ponoć super wszystko postępowało i była szansa na zakończenie porodu w 40 min - ale jak jak uparta koza krzyczałam o znieczulenie i dostałam... był to strzał w dziesiątkę...do 10 cm doszłam planując przyszłoroczne wakacje... Mąż przysypiał...ale po 10 cm przyszedł kryzys i skurcze, które tylko widziałam na ktg a nie czułam ustały - ale dzielna położna na maxa rozkręciła kroplówkę i dała oxy i znów bolało - tyle, że to już były parte - miałam szczęście bo akurat dyżur miała Żanet Kaleta i odebrała z dwoma innymi położnymi i studentką poród - za kilkoma partymi wyskoczył Leo - położna nacięła mało - bo krzyczałam, że już nie dam rady - jestem panikara - a ona uwierzyła ... wink do szycia chciałam 2 dawkę znieczulenia ale anestezjolog był już na cc i dała mi dwie dawki miejscowo i jakoś poszło - ale widok igły nie był miły... Leo ok 2h był na moim brzuchu, po porodzie położna pomogła się wykąpać, opieka była super - jak macie jakieś pyt to postaram się odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: sid8888 12.08.11, 10:06 sid8888 to tylko Ci pozazdrościć i pogratulować Poza samym porodem i opieką położnych wspaniałą sprawą jest też ten 2h kontakt z dzieckiem. Dużo teraz o tym piszą, że to bardzo ważne jest. A chyba nie wszystkie szpitale to realizują. Moja koleżanka, która rodziła w innym szpitalu (nie w Warszawie, ale w okolicach) mówiła, że ordynator na obchodzie miał do niej pretensje że się nie umyła po porodzie - jak ona nie miała na to siły, a nie było tam nikogo, kto by w tym pomógł. A z Twojej relacji (i chyba z innych też) wynika, że w Piasecznie położne są chętne do pomocy Dziewczyny, a nie wiecie jak to jest z żółtaczką noworodkową w tym szpitalu? czy nie ma problemu żeby się wtedy odpowiednio zajęli maleństwem? I czy któraś z Was orientuje się jak to jest ze szczepieniami w Piasecznie? Czy można w jakiś sposób u nich dostać inną szczepionkę np. na wzwB niż podaje się standardowo (oczywiście domyślam się że jest to odpłatne - ale czy jest możliwość u nich wybrać, czy trzeba ją wcześniej samemu zdobyć? bo właśnie nie wiem jak to jest... ). Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: sid8888 13.08.11, 09:45 Mi po porodzie w kąpieli pomagał mąż bo położna musiała pójść do innej rodzącej, mąż był trochę wystraszony bo mi było słabo, zrobiłam się strasznie blada w tej wannie, nikt do nas nie zajrzał przez 15 minut a on bał się zostawić mnie samą. Oprócz tej głównej położnej były jeszcze 2 młode które jej pomagały i szkoda że chociaż jedna z nich nie zajrzała. Co do opieki nad noworodkiem z żółtaczką - mój miał żółtaczkę w drugiej dobie i leżał ze mną na sali na specjalnym łóżeczku, po nocy bilirubina spadła i wypisano nas do domu pomimo mojej prośby żeby nas zostawili jeden dzień jeszcze bo po doświadczeniach ze starszym dzieckiem u którego poziom bilirubiny spadał do 4 m-ca. Po trzech dniach pojechaliśmy do nich do szpitala bo wydawało mi się że mały jest bardziej żółty i okazało się że bilirubina jest bardzo wysoka i dziecko wymaga leczenia. Przyjęli dziecko na oddział noworodkowy (czyli tam gdzie się rodzi), był w inkubatorze naświetlany od piątku do niedzieli. Ja siedziałam przy nim od rana do późnego wieczora ale w nocy niestety nie można być przy dziecku!!!!!!!!! Było to dla straszne przeżycie, w domu nie mogłam się uspokoić. Panie opiekujące się dzieciakami bardzo fajne ale jak się trafi kilka porodów w nocy a na dyżurze nocnym jest tylko jedna pielęgniarka to maluchy płaczą i pielęgniarka nie ma jak się nimi zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: 13.08.11, 14:44 Kobietki, wiem, ze to trochę inny wątek ale sama zamierzam rodzić w tym szpitalu ale mam pytanko o szkołę rodzenia. Mieszkam w Starej Iwicznej tuż koło Piaseczna więc do szpitala mam 5 km a nie chciałabym do centrum Warszawy jeździć do szkoły. Znacie jakąś dobrą i w miarę niedrogą gdzieś w pobliżu? Oczywiście jeśli nie będzie innego wyjścia to zdecydujemy się na szkołę w Wawie. PS dziś się wybieram do szpitala w Piasecznie jeśli się czegoś dowiem to też zamieszczę informację. może uda nam się przy okazji zobaczyć sale porodowe... z góry dzięki za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: 13.08.11, 15:59 www.malinowy-domek.pl/ tu masz info o szkole rodzenia w Nowe Iwicznej, prowadzi ją Kinga Kaczyńska, to ta położna, którą ja i kilka dziewczyn z forum miałyśmy podczas porodu.Super kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: 17.08.11, 10:19 Dzięki basiunia1981 tą też polecali mi w szpitalu jako, że prowadzą ją położne z tego szpitala. A może jest ktoś kto chodził do malinowego dworku na zajęcia? Poza tym sam szpital wywarł na mnie baaaardzo pozytywne wrażenie - czyściutko, przytulnie i zadbane. A panie położne też bardzo miłe i uprzejme i przede wszystkim uśmiechnięte. Aż miło pomyśleć, że państwowo też się da Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: 22.08.11, 19:29 Dziewczyny, a nie wiecie jak z dostępnością żelu położniczego Dianatal w szpitalu w Piasecznie? Czy któraś z Was z nim rodziła? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: sid8888 13.08.11, 20:58 Dziękuję awa1109 za tą informację. właśnie tego się obawiałam, bo też już raz słyszałam podobną historię z tego szpitala jeśli chodzi o żółtaczkę noworodkową. Słyszałam, że jeśli chodzi o poród to wszystko fajnie, ale później to właśnie w razie czego nie za długo są chętni trzymać mamę z dzieckiem w szpitalu, a jak widać może się to skończyć taką nieprzyjemną sytuacją jak u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: wybór lekarza 07.10.11, 10:47 Hej!! Też jestem z okolic Grójca i postanowiłam poszukać lekarza poza Grójcem. Napisz proszę na którego lekarza się zdecydowałaś i opisz wrażenia. ja potrzebuję ginekologa, który sie w miarę orientuje w endokrynologii. Może jakieś wskazówki?? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 26.08.11, 15:37 Dziewczyny czy chcąc rodzic w tym szpitalu płaci się za poród? Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 26.08.11, 21:38 Jeżeli jesteś ubezpieczona to poród jest bezpłatny (płaci NFZ). Płatne jest znieczulenie, jeśli będziesz je chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
monicar Re: św Anna Piaseczno 26.08.11, 23:17 Witam! Już od dawna podczytywałam ten wątek, bo zastanawiałam się nad wyborem szpitala. U mnie wybór był o tyle trudny, że byłam w ciąży bliźniaczej. Aż w końcu zdecydowałam się na Piaseczno. I cóż mogę powiedzieć? - tylko tyle, że była to jedna z moich najmądrzejszych decyzji życiowych. Jestem b.b.b. zadowolona zarówno z warunków, jakie panują w szpitalu, jak i z opieki, jaką mnie otoczono. "Leśna Góra" i wszelkie Medicovery wysiadają przy tym. W czasie pobytu nie wydałam ani złotówki na żadne dodatkowe "atrakcje". Aż trudno uwierzyć, że na takich zasadach można przebywać w szpitalu na koszt NFZ. Wszelkim niezdecydowanym polecam szpital w Piasecznie! Naprawdę warto! Odpowiedz Link Zgłoś
littleblue Re: św Anna Piaseczno 27.08.11, 14:26 Ja urodzilam w Piasecznie 23 sierpnia Generalnie szpitalowi wystawiam dobra 4 z plusem, warunki itp- super. Generalnie wszystko bylo w porzadku, oprocz jednej kluczowej sprawy - porodu. Rodzilam z oksytocyna, wiec bylo masakrycznie a przed oczami mam obrazek, jak juz w okolicach 8 cm maz masuje mi plecy, ja wyje z bolu ( rodzilam bez znieczulenia), a dwie polozne stoja z podpartymi rekami i czekaja az sie zrobi pelne rozwarcie... Gdyby nie maz, to nie wiem, jak bym dala rade.Polozne i caly personel szpitala w bezposrednim kontakcie naprawde mily, ale niestety w kluczowym momencie nie pomogly. Opieka przed i po - bardzo dobra, moim lekarzem prowadzacym byla dr Kurczuk, serdecznie polecam. Aha, i nie prowadzilam ciazy u lekarza z Piaseczna, przez cala ciaza bylam nastawiona na bielanski i stamtad tez mialam lekarza. Mielismy tez po porodzie wynajeta jedynke, wiec maz byl ze mna caly czas. W porownaniu wlasnie z bielanskim, gdzie rodzilam pierwsza corke, podczas porodu tam bylo lepiej, ale na pewno tez dlatego, ze porod 100 % sn, wiec wszystko toczylo sie wlasna droga i mielismy oplacona polozna, ale opieka przed i po porodzie o niebo lepsza w Piasecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 27.08.11, 16:21 Jak czytam wasze wypowiedzi na temat tego szpitala to jestem w szoku, ze mogą być takie warunki bezpłatnie (NFZ). Opieka poloznej jest standardowa nad rodzącą i dzidzia jak w każdym szpitalu. Czy konieczne jest wykupienie opieki położnej za 1500zl? Odpowiedz Link Zgłoś
kamimyszka Re: św Anna Piaseczno 27.08.11, 22:28 Nie polecam wykupowania opieki położnej. Kasa wywalona w błoto. Jedna dziewczyna wzięła i kompletnie nic jej to nie dało. Położna odwiedziłą jątylko parę razy przed porodem, była w czasie porodu a po porodzie nikt jej nie widział! Ja nie brałam sobie położnej a też była ze mną przy porodzie. I to ta sama za którą ta dziewczyna musiała zapłacić kupę kasy... Polecam za to znieczulenie. Kosztuje 600zł ale myslę, że się opłaca. Skurcze przestają być odczuwalne i jest po prostu super. Pobyt w szpitalu wspominam ogólnie dobrze, położne wszystkie są bardzo miłe, lekarze też, gorzej z pediatrą... Odpowiedz Link Zgłoś
monicar Re: św Anna Piaseczno 27.08.11, 23:56 Tak - zgadzam się, lekarki pediatrzy w piaseczyńskim szpitalu to tragedia. Być może są świetnymi fachowcami w swojej dziedzinie, niestety dowiedzieć się u nich cokolwiek to tragedia - są niesympatyczne, a momentami wręcz opryskliwe. Wypis moich córeczek wyglądał tak, że zostałam wezwana do pokoju pani dr pediatry, ona bez słowa wręczyła mi papiery i ... to wszystko. Żadnych porad, wskazówek, ani wytycznych. Na szczęście położne od noworodków są b. miłe i zawsze służą swoją wiedzą i pomocą. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 28.08.11, 19:44 z moich obserwacji - beznadziejna jest neonatolog - baba, która na obchodzie codziennie rano badała dzieci - powierzchownie i nie odpowiadała na pytania - ok 50 r.ż i jedna pielęgniarka od noworodków - blondyna ok 35 r.ż tez szkoda gadać - zabrała z wielką pretensją dziecko - niby na ważenie - przywiozła rozebrane i na moje pytanie ile waży powiedziała, że nie pamięta - a ważyła 2 min temu - poza tym miała kilka innych wejść - reszta bardzo miła i przyjaźnie nastawiona. Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 31.08.11, 18:18 Urodziłam córeczkę w Piasecznie 26.08. Poród, pobyt, opieka i tak ogólnie polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 02.09.11, 13:22 Dzięki Sid, pozdrowienia dla Leo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamimyszka Re: św Anna Piaseczno 02.09.11, 11:38 No właśnie miałam na myśli tę starszą panią pediatrę. Okropna kobieta. Niemiła i na pytania odpowiadała z wielką łaską. A tak poza tym cała reszta była w porządku. Troszkę olali mnie jeszcze na sali porodowej bo bardzo długo byłam sama (tzn. z mężem) i nikt się mną nie interesował i też długo czekałam na znieczulenie no ale chyba robili komuś w sali obok więc wybaczyłam Ale polecam poród w Piasecznie. Warunki są naprawdę w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: św Anna Piaseczno 03.09.11, 15:44 Witam! Trochę boję się tego że zacznę rodzić wcześniej, niby nic na to nie wskazuje, jestem w 34 tygodniu ale z tym nigdy nie wiadomo. Nastawiłam się już na ten szpital, mam tam lekarza prowadzącego a położna powiedziała mi że dopiero od 38 tygodnia przyjmują. Nie wiem co teraz jak nie daj Bóg poród się zacznie (lub tak będę myśleć) czy w ogóle tam jechać, bo jeżeli wsadzą mnie i wywiozą nie wiadomo gdzie to może lepiej od razu ruszać kontrolować gdzieś indziej, żeby się nie zestresować, co o tym sądzicie???? Odpowiedz Link Zgłoś
anka000001 Re: św Anna Piaseczno 03.09.11, 16:49 zapytaj lekarza, chyba wie najlepiej, Odpowiedz Link Zgłoś
fiszki Re: św Anna Piaseczno 03.09.11, 17:11 Mi lekarz prowadzący, także z tego szpitala, powiedział kiedyś, że przed ukończonym 38. tygodniem szpitala nie poleca, bo tak czy inaczej w Piasecznie nie ma sprzętu ratującego wcześniaki, w razie komplikacji i tak odsyłają do Warszawy. Pamiętajcie, że szpital jest prywatny i jako taki liczy na bezproblemowe pacjentki ). Sama ostatecznie urodziłam na Żelaznej. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: św Anna Piaseczno 03.09.11, 19:10 przed 38 raczej jechałabym do innego szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: św Anna Piaseczno 04.09.11, 08:53 Macie rację dziewczyny bezpieczeństwo dziecka najważniejsze, choć moja koleżanka urodziła drugie dziecko 36-37 i nie było już traktowane jako wcześniak. Ale nie będę ryzykowac i się zastanawiać. Ale w Piasecznie leżałam na początku ciąży i polecam z czystym sercem. To moja 3 ciąża, z każdą byłam w innym szpitalu, i byłam wręcz zdziwiona podejściem w momencie jak pojawiłam się na Izbie Przyjęć, a dodam że nie miałam wtedy jeszcze lekarza prowadzącegoi w samych superlatywach moge się wypowiadać. Wiadomo nie każdy musi się uśmiechać od ucha do ucha przez cały czas, ale jeżeli chodzi o troskliwość położnych to byłam naprawdę w szoku. In plus oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
kalma1982 Re: św Anna Piaseczno 04.09.11, 15:12 Przyłączam się i polecam szpital w Piasecznie.Przyjęli mnie szybko, żadnej kolejki. Położne naprawdę pomocne i życzliwe. Komfort rodzenia w 1 osobowej sali. Poporodowe sale trochę ciasne są jak jeszcze każdą mamę odwiedzi tatuś, rodzina i znajomi ale jest łazienka w pokoju i to jest duuuuży plus. Ja poród miałam bardzo szybki aczkolwiek zakończony próżnociągiem - dziecku spadło tętno więc tu już lekarz nie patyczkuje się z matką i jej kroczem. Dziecko najważniejsze. Po 2 dobach wyszliśmy do domu. Jedzenie jak to w szpitalu warto mieć coś w zapasie. Trzeba mieć też własne podkłady Belli, ręczniki papierowe i octanisept do pępka. Polecam też poduszkę z dziurą bo po nacinaniu krocza nie ma szans na normalne siedzenie. O doradczynie laktacyjna trzeba się trochę doprosić ale jest chyba tylko 1 i w dodatku krótko. Słychać jęki i krzyki rodzących w salach poporodowych -nocą szczególnie...ale mnie też było pewnie słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 10:43 Witam, Ja urodzilam 28 sierpnia rano o 8:45, rodzilam 3 godziny ale tylko dlatego ze jak przyjechalam mialam rozwarcie na 8 cm ale wszystko od poczatku. W sobote bylam o godz 19 na ktg aby sie dowiedziec kiedy moge rodzic bo mialam ustalony termin na 24 (choc wg poloznej ze szpitala wszystkie papiery z moich badan pokazywaly ze na 17 mialam termin a moja pani dr mowila ze na 24) i dowiedzialam sie ze mam rozwarcie na 2 cm i puszczono mnie do domu bo mieszkam 500m od szpitala, ciagle czulam skurcze co 5 min lub co 3 min mialam wiec pozniej o polnocy pojechalismy znow na ktg i dowiedzialam sie ze dalej mam 2 cm rozwarcia i ze dziecko sie uklada do porodu wiec wrocilismy do domu i maz zaraz usnal bo tak to odmierzal co ile min mialam skurcze wiec chodzilam po mieszkaniu i co skurcze oddychajac ustami takie huh huh i to szybko i takie oddychanie bardzo pomagalo zniesc bol, w domu zrobilam sobie 2 gorace kapiele, ktore troche ulzyly ale bol byl silny wiec po wyjsciu z wanny drugiej kapieli obudzilam meza mowiac ze jedziemy no i po przyjezdzie na ktg wyszlo ze mam 8cm rozwarcia i polowa porodu za mna. Zostalismy zaprowadzeni do sali porodowej i podpieto mnie pod mniejsze ktg bedace na sali i przez 30min musialam lezec aby na druczku bylo widac co ile mam skurcz i jak raz trafilam na zmiane poloznej i przyszla taka mlodziutka dziewczyna p. Justyna i co chwila sprawdzala mnie i badala mowila czy wole lezec pozniej powiedziala abym jednak pochodzila chocby powoli ze wie ze bol jest okropny ale glowka dziecka musi sie ulozyc odpowiednio, gdy powiedzialam ze mam uzucie ze oddam stolec i powiedziala czy czuje parcie i gdy stalam i opieralam sie o lozko mowilam ze czuje bardzo silne parcie to kazala kucac i przec jakbym chciala oddac stolec. Przez wiekszosc czasu stalam albo chodzilam dopiero gdy czulam ze maluszek pcha sie na swiat to maz zawolala polozna (wychodzila na jakis czas abym z mezem zostala) i kazala polozyc sie na lozku, kazala przec tzn nabrac duzo powietrza i tak przec jakbym nie wiem co miala w pupie, pozniej polozyla mi nogi na takich podpierakach, zamontowala uchwyty za ktore zlapalam, kazano mi sie znizyc (aby byl nacisk ciala na brzuch) podniesc glowe i przec, przyszedl lekarz i obserwowal wszystko mowilam abym wciagnela powietrze i parla a polozna wsadzila mi palec w pipke i brala naokolo bo glowka byla aby ja przygotowac do wyjscia i za kolejnym parciem poczulam lekkie naciecie i od razu polozono mi maluszka na brzuch. Polozna byla bardzo mila powiedziala ze bylam dzielna ze super chlopak i madry bo mial szyje owinieta pepowina dwa razy ale mial podlozona raczke pod pepowine i dlatego zyje. Po polozeniu maluszka na brzuch od razu go przylozono do piersi choc nie bardzo chcial i sie wiercil, maz przecial pepowine, przykryto maluszka jakims materialem takim grubym, przygaszono swiatlo i polozna z asystentka sie ulotnily i zostalam z mezem na dwie godziny z minutami sami aby nacieszyc sie maluszkiem. Lekarz tez powiedzial ze porod przebiegl bardzo dobrze i ze sie dobrze spisalam. Przyznam ze balam sie porodu bo przytylam 22kg w ciazy i kondycji dobrej nie mialam ale wszystko przebieglo dobrze, rodzilam bez znieczulenia i w sumie myslalam ze ten najgorszy bol to jeszcze przedemna a to taki bol jak menstruacyjny tyle ze duzo mocniejszy. Nie pamietam czy od razu zostalam zszyta czy po 2 godzinach bo troche w duzej eufori bylam ale dobrze ze szwy sa z nici samorozpuszczalnych. Po 2 godzinach przyszla pielegniarka i powiedziala za zaprasza tatusia na mierzenie i wazenie malucha a w tym czasie polozna co odbierala porod pomogla mi wstac z lozka i podejsc do wanny aby moc sie obmyc z krwi i polecam tu aby miec jakas gabeczke i mydlo (torba do porodu jest na sali z Wami) nastepnie na wozku zostalam zawieziona na sale poporodowa 3 osobowa. Sale sa duze i maja wygodne lozka z elektroniczna regulacja, w sali znajduje sie przewijak , lazienka z wawnienka dla dziecka i prysznicem. Dzieci zostaja przy mamach a tylko na jakies badania sa zabierane wiec w nocy tez trzeba sie zajac malenstwem. Stoliki posiadaja gorna polke wysuwana aby na nich polozyc posilki, ktore nie sa takie zle ale warto poprosic rodzine o jakies jedzenie. Pomoc poloznych byla duza i nigdy nie odmawialy ale faktycznie polozone lakatacyjne mowia rozne rzeczy ja spotkalam dwie i dopiero druga pokazala jak scisnac brodawke aby pokarm wylecial i dac malemu aby go zachecic do ssania i jak go podnosic. Pediatra taka starsza pani byla troche nieuprzejma i po zbadaniu niemowlecia nie garnela sie do powiedzenia czy wszystko jest ok z malym ale od innych poloznych mozna bylo sie wiecej dowiedziec. Jesli maluch nie chce ssac to trzeba sie zglosic do poloznych na dokarmienie. Odnosnie wyprawki do szpitala nie warto brac duzo. Mi szlafrok przydal sie jako przykrycie bo szpitalna koldra byla gruba a na dworzu skwar byl, warto miec 2 paczki wkladek higienicznych i zabrac majtki poporodowe, oscenisept do pepuszka malucha jak i do psikania na swoje krocze to pomaga, skarpety mi i dziewczynom z sali nie byly potrzebne, z ubranek dla dziecka warto miec kaftaniki i pajace a mniej body bo sa malo praktyczne bo malenstwo bedzie miec gole raczki, warto zabrac skarpetki i rekawiczki dla malenstwa bo ma duze paznokcie a ich sie nie obcina. Ogolnie jestem zadowolona ze szpitala i porodu bo byla na cos gorszego przygotowana tzn na bol a polozna na jaka trafilam byla naprawde bardzo mila i zachecala do parcia, miala taki cieply glos Urodzilam w niedziele a we wtorek po poludniu zostalam wypisana, aby wyjsc ze szpitala potrzebny jest wypis dziecka i wypis mamy przez dwoch rozbych lekarzy. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
ilonakalbarczyk Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 12:28 Witam i na wstepie wszystkim mamusiom gratuluję maluszków Jakis czas ślędzę wątek dotyczacy szpitala św. Anny i super że dziewczyny rodzące w tym szpitalu tak szybko i wyczerpująco udzielają kolejnym ciężarowkom odpowiedzi na "gnębiące" je pytania. Może jesteście mi w stanie wyjaśnić pare zagadnień Właśnie szczęśliwie okazało się, że jestem w ciąży ( to moja trzecia) i chciałabym rodzić w okolicach maja 2012 w tym szpitalu, dlatego chciałabym poprowadzić ciąże u któregoś z lekarzy. Stąd moje pytania do dziewczyn, które prowadziły ciąże u któregoś lekarza z tej placówki (szczególnie interesują mnie opinie o dr Kurczuk - Powolny i dr Pancześniku, bo ktoregoś z nich wybiorę): - jak wygląda u wyżej wymienionych lekarzy prowadzenie ciąży. Chodzi mi o częstość wizyt, dostępność lekarza, łatwość umówienia się na wizytę. - czy zlecają wszystkie potrzebne badania podczas ciąży (badania laboratoryjne - w tym te na toksoplazmoze i cytomegalie, czy tylko podstawowe morfologia i mocz), jak często zlecane jest usg ( czy usg jest robione tylko standardowe 2D, czy można liczyć na sprawdzenie przepływów i szczegółowe badanie serca maluszka) - czy te wszystkie badania zlecane są do wykonania w przychodni w ramach NFZ, czy za coś trzeba płacić? Bardzo proszę o pomoc i szybka odpowiedź, bo muszę niedługo na jakiegoś lekarza się zdecydować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamimyszka Re: św Anna Piaseczno 08.09.11, 18:43 Ja chodziłam do dr. Kurczuk-Powolny. Bardzo miła i konkretna kobieta. Polecam prowadzenie ciąży właśnie u niej. Daje oczywiście skierowania na wszystkie konieczne badania a gdzie je zrobisz to już Twoja sprawa. Niestety USG mają tylko 2D. Jeśli chcesz 3D lub 4D musisz pójść prywatnie. Na wizyty chodzisz kiedy chcesz, nie muszą być dokąłdnie co miesiąc. Z terminami bywa ciężko, czasem zajęte są już na 1,5 miesiąca do przodu ale najczęściej tak na miesiąc do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 13:08 Dziewczyny a jak to jest w rzeczach dla mamy do szpitala jest wymieniona pozycja: "2 koszulki do porodu, najlepiej dłuższy T-shirt". Jak to faktycznie wygląda co należy założyć do porodu? Przecież jeśli kładą maluszka na brzuchu po porodzenie to raczej nie na t-shirt. Może lepiej jakąś rozpinaną koszulę? Doświadczone rodzące pomóżcie Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 14:57 Odnosnie prowadzenia ciazy w tym szpitalu to kolezanka chodzila ale powiedziala ze zrezygnuje bo kazda wizyta u lekarza prowadzacego jest platna 150zl wiec w m-cu min jest jedna wizyta wiec troche kosztowac to bedzie ale radz sie upewnic u zrodla. No wlasnie ja tez wzielam 2 koszulki do porodu i tak naprawde nie wiem po co bo na sali porodowej zalozylam dluzsza koszule nocna, bo pozniej w bolach musialam troche pochodzic aby dzidzi sie dobrze ulozylo a koszulka byla bawelniania i cieniutka wiec dobrze sie w niej czulam a w momencie polozenia maluszka na brzuch podniesiono mi koszulke do gory, polozono maluszka, przykryto maluszka takim materialem i dodatkowo polozoo jakby przescieradlo takie grube na mnie i maluszka abym gola nie lezala Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 15:04 No właśnie tak myślałam, że to trochę dziwne Rozwiałaś auto_maniaczko moje wątpliwości A właśnie słyszałam kiedyś o takim pomyśle w szpitalu, że dzidziusia tuż po porodzie przykryto pieluszką tetrową, którą wcześniej tatuś trzymał przez dłuższy czas przy sobie a wszystko po to żeby maluszek oswoił się z zapachem i "bakteriami" tatusia. Czy ktoś się z tym spotkał? Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 15:25 Co do lekarza to ja chodzę na kontrolę co 3 tygodnie. Usg miałam w cenie wizyty, ale to połówkowe robiłam u specjalisty. Tak poradził mi lekarz. Ja nie chodzę do wymienionych osób ale słyszałam wiele dobrego o dr Kurczuk-Powolny, na dr Pancześnika trafiłam kiedyś i też zrobił na mnie dobre wrażenie także nie będę cię namawiać na innych. 150 zł wiem dużo ale ja i tak latam zawsze prywatnie a nie mam żadnego abonamentu także wychodzi podobnie. Badania miałam zlecane wszystkie morfologia, mocz, wiadomo notorycznie, reszta tokso, różyczka, posiew w kierunku paciorkowców pod koniec - wszystko miałam sprawdzane, choć oczywiście za wszystko trzeba płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
anka000001 Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 18:17 w tej chwili przychodnia nie ma podpisanej umowy z NFZ na przyjęcia pacjentek wiec wizyty sa platne 150 zl , dostajesz skierowania na badania wszystkie potrzebne , ale wykonanie ich w tymszpitalu jest platne , wiec trzeba isc je przepisac do rodzinnego ale w innej przychodni robic, Ja prowadze ciążę u p. dr Kurczuk- Powolny i jestem zadowolona, dostepnosc wizyt bez problemu , gabinet fajny , USG robie na Kasprzaka w IMiD zreszta dostalam skierownie zeby tam robic , bezplatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 20:59 taka praktyka jest w sw. zofii i tak mialam przy pierwszym, choc tatus byl taki pochloniety ze za dlugo ich nie ogrzewal Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: św Anna Piaseczno 05.09.11, 21:02 oczywiscie chodzi o pieluszke ogrzewana na brzuchu tatusia Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: św Anna Piaseczno 06.09.11, 12:02 aha a w szpitalu w Piasecznie nie obowiązuje taka zasada? btw a jak wygląda to ogrzewanie jak i co dokładnie trzeba zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
fiszki do ilona 06.09.11, 12:31 A ja Ci polecam też innego lekarza z tego szpitala, dr. Jurija Fedunivova. Nie znam lepszego, prowadził moją drugą, powikłaną ciążę. Poszukaj w necie opinii o nim: swietny specjalista, bardzo serdeczny człowiek, kontakt zawsze, oddzwania (do mnie oddzwaniał nawet z zagranicznego urlopu), pamięta swoje pacjentki, nie bagatelizuje obaw, badania wszystkie zleca, usg szybkie podczas wizyty masz zawsze, jeżeli są wskazania. Słyszałam wiele dobrego o dr Kurczuk Odpowiedz Link Zgłoś
malaac Re: św Anna Piaseczno 06.09.11, 22:40 w moim przypadku w piasecznie dzidzia byla zawinieta w taki podklad poporodowy, nikt nie prosil o tetre, jak lezal na moim brzuszku to tez tym byl wlasnie owiniety, w zofii tata bierze pieluchy pod podkoszulke na gole cialo i w takie cieplutkie owija sie nowodorka po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
ilonakalbarczyk Re: św Anna Piaseczno 09.09.11, 11:48 Dzięki dziewczyny za odpowiedzi w sprawie prowadzenia ciąży w przychodni przy szpitalnej. Miałam nadzieje, ze uda się trochę przyoszczędzić w tej ciąży na badaniach i usg i prowadzić ciąże w ramach nfz, ale oczywiście było by zapieknie Cóż pozostaje żyć w sferze marzeń Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 09.09.11, 17:10 Dziewczyny mam termin porodu na 13 września, jest to moje pierwsze dziecko ruchy płodu są częstsze niż 10 razy dziennie czyli wszystko jest w porządku. Czekamy z niecierpliwością na nasza niunie choć jej wcale się nie spieszy na świat Myślicie, ze powinnam zgłosić się już do szpitala? Czy poczekać te cztery dni? Mamusie odpiszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: św Anna Piaseczno 09.09.11, 19:29 monikaa0788 zadzwon do szpitala i spytaj sie czy ktg przed terminem porodu jest platne bo ja jak mialam termin na srode i w sobote przyjechalam to zapytano mnie na kiedy mam termin i jak powiedzialam ze na srode mialam i spytalam czy ktg jest platne to uslyszalam ze jesli jestem po terminie to nie. Radze zadzwonic i upewnic sie i powodzenia niedlugo malenstwo zawita na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 09.09.11, 19:42 auto_maniaczka dziękuje za rade. Moze jestem zbyt nie cierpliwa ale to nasze pierwsze dzieciatko i bardzo go wyczekujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
basiunia1981 Re: św Anna Piaseczno 09.09.11, 23:17 Zgłoś się na ktg dzień, dwa po terminie.Potem już Ci powiedzą co ile dni masz się zgłaszać.I najlepiej podjedź wieczorem bo w dzień jest dużo ludzi i trzeba długo czekać. Ze skierowaniem możesz zrobić przed terminem ale tak naprawdę jeśli nic złego się nie dzieje to nie ma sensu robić. Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g do ilonakalbarczyk 09.09.11, 23:39 Jeśli chcesz zaoszczędzić to polecam przychodnie Invicta na ul. złotej. Przyjmuje w niej dr Feduniv i można się tam umawiać na wizyty bezpłatne w ramach nfz. Jeśli jesteś na bezpłatnej wizycie to także zlecane badania są bezpłatne. Ja tam chodziłam i umawiałam się na niektóre wizyty płatne, a niektóre bezpłatne, zależało jak były wolne terminy. Jeśli byłam na płatnej to doktor zlecał tylko podstawowe badania, kiedy przychodziłam na nfz to dostawałam więcej badań żeby nie płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: do ilonakalbarczyk 10.09.11, 09:33 Czy w szpitalu św. Anny po upływie terminu porodu płaci się za ktg? Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: do ilonakalbarczyk 07.10.11, 10:32 Rozumiem, że wspomniany doktor jest ze szpiatla św. Anny?? Możesz napisać coś więcej na jego temat, czy ogólnie byłaś zadowolona, co z USG - robił sam, czy trzeba było gdzieś biegać?? Jak kosztowne były wizyty prywatne?? To w sumie fajne rozwiązanie - szczegółowe badania masz po wizytach w ramach NFZ, a opieka lekarska prywantna.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa0788 Re: św Anna Piaseczno 12.09.11, 16:29 Juz mam odpowiedz w sprawie KTG. Zadzwoniłam do szpitala i położna powiedziała ''Jeśli jest to pani dzień terminu lub po KTG jest refundowane przez NFZ. Jak napisała któraś z dziewczyn, ze najlepiej przyjść wieczorem bo wtedy najmniej pacjentek to nie jest do końca prawda. Gdyż KTG robią do 16 i najlepiej by się umówić na wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
dusia233 Re: św Anna Piaseczno 15.09.11, 20:47 tak z innej beczki może, mała ciekawostka filmowcy serialu TVN Sposób na życie też docenili szpital św Anny. link do kilku zdjęć z panu filmowego Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: św Anna Piaseczno 19.09.11, 12:43 Z tym odsyłaniem to wcale tak nie jest. Moja znajoma została dziś odesłana mimo, że chodziła do lekarza pracującego w szpitalu. Nie piszę tego z oburzeniem, wiadomo że jak sale porodowe są zajęte, to nikt nagle nie stworzy. Chodzi mi tylko o to, że parę postów wyżej przeczytałam taką opinię któregoś z lekarzy. Swoją drogą mam nadzieję że trafię w lepszy moment))) Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: św Anna Piaseczno 19.09.11, 16:49 dzisiaj też w szpitalu o tym słyszałam że odesłali Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: św Anna Piaseczno 19.09.11, 22:00 odnośnie ktg w tym szpitalu to wygląda to tak że: jeśli nie urodzisz w terminie to zgłaszasz się do nich 3 dni po terminie( taka mają przyjęta zasadę ) oczywiście ktg po terminie porodu jest bezpłatne , trzeba zadzwonić i sie najlepiej zapisać,(magiczny zeszycik ) ktg robione jest w godz 10-14 albo do 16 wyjątkiem jest sytuacja awaryjna kiedy zaczyna się coś niepokojącego dziać i wtedy muszą zrobić Ci ktg bez wzgledu na wszystko , na każde kolejne ktg też się zapisujesz to oni już decydują jak często masz się na ktg pokazywać, dzisiaj też się dowiedziałam że odesłali pacjentkę bo nie mieli miejsc takie było obłożenie , Odpowiedz Link Zgłoś
mmx28 Re: św Anna Piaseczno 20.09.11, 21:38 mika17_0 napisała: > odnośnie ktg w tym szpitalu to wygląda to tak że: jeśli nie urodzisz w terminie > to zgłaszasz się do nich 3 dni po terminie( taka mają przyjęta zasadę ) Pierwsze słyszę. Rodziłam w tym szpitalu w czerwcu, na pierwsze ktg kazali mi się zgłosić w dniu terminu. Nie płaciłam za nic. Raz miałam je robione nawet o 16. Odpowiedz Link Zgłoś
mmx28 Re: św Anna Piaseczno 20.09.11, 21:40 Zapomniałam dodać że na pierwsze sie nie zapisałam, przyjechałam ok.17 i bezproblemowo mi je zrobiono. Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: św Anna Piaseczno 20.09.11, 22:07 ale to był czerwiec a teraz mamy wrzesień, napisałam dokładnie to co mi powiedziano w poniedziałek jak byłam oglądać oddział, najpierw mówiła położna a potem lekarz więc informacja z pierwszej ręki nie jakieś tam pogłoski, ale zawsze można zadzwonić i się upewnić na 99% w chwili obecnej tak to wygląda )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: św Anna Piaseczno 20.09.11, 22:10 zainteresowanie porodówką coraz większe ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 21.09.11, 11:23 Ja rodziłam 26.08 więc nie tak dawno... a na pierwsze KTG przyjechałam w 36 tygodniu - bez wczesniejszego zapisania oczywiście ,zrobiono bez problemu , za darmo i w godzinach popołudniowych.Drugie KTG niałam w dniu terminu porodu i sytuacja jak wyżej , bez zapisu, za darmo i po południu.Na kolejne już się umawiałam zazwyczaj ok.12 godz. Osobiście uważam ,że przekazuja takie informacje , aby uporządkowac sobie przyjęcie pacjentek i to chyba jest ok, jednak nie odmawiają pomocy jeśli cos wykracza poza ich proceduryJa polecam! pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: św Anna Piaseczno 21.09.11, 11:54 mam pytanko do dziewczyn które już rodziły w tym szpitalu : jak położne przy porodzie dużo pomagają czy lepiej sobie opłacić położną indywidualną, strasznie się boję bo rodzę pierwsze dziecko a w dodatku jestem straszną panikarą i boję się że mogę nie dać sobie rady psychicznie , jak to tutaj wygląda bardzo proszę o jakieś info , z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 21.09.11, 12:40 Uważam że pomoc położnej jest wystarczająca i szkoda kasy na prywatną. Przed uzyskaniem pełnego rozwarcia położna tylko zaglądała do mnie co parę minut. Proponowała leżenie, chodzenie, zmiany pozycji jeśli chce. W tej pierwszej fazie, w zasadzie, do niczego nie jest potrzebna, wystarczy partner który zrobi masaż albo potrzyma za rękę. Położna przychodziła, wychodziła, przygotowywała różne rzeczy potrzebne do porodu. Dopiero gdy zaczęły się skurcze parte była już cały czas ze mną. Podpowiadała pozycje jakie należy przyjąć, jak i kiedy oddychać, kiedy przeć, itp. Myślę że więcej nie mogła zrobić, a prywatna też więcej by nie pomogła. I tak urodzić musisz sama Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: św Anna Piaseczno 21.09.11, 13:08 dzięki kochana za info , ale już teraz panikuje w domu jak to będzie czy dam radę urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: św Anna Piaseczno 21.09.11, 20:56 Opieka połoznej zależy niestety od ilości porodów.Podczas trwania mojego , rodziły również dwie inne dziewczyny- wiec połozna była troche zabiegana, choc bardzo pomocna.Gdybym miała doradzac to w przypadku kiedy ktoś ( np.partner) bedzie Ci towarzyszył przy porodzie - to wydaje mi się ,że położna z dyżuru powinna wystarczyc - gdyby była potrzebna , albo miałabys jakies zapytanie to zawsze osoba towarzyszaca może ją poprosic , gdyby aktualnie nie była z Tobą. Gdybys miała rodzić sama to chyba lepiej zainwestować w prywatna położną i mieć pewnosc ,że zawsze bedzie z Tobą. Głowa do góry , dasz radę tylko postaraj się trochę wyluzować i ....zdecydowanie mniej stresu!!!!powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura wykupienie położnej 22.09.11, 11:17 zakładając sytuację, że wykupię położną ( nie wiadomo ile to kosztuje, może któraś z Was wie?) to co wówczas gdy pojade rodzić a nie bedzie miejsc? w jakich godzinach najlepiej jechać oglądać oddział? do kogo się zgłosić? Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: wykupienie położnej 22.09.11, 12:26 aby oglądać oddziała najlepiej wieczorem tak ok 19 - wtedy jest trochę spokojniej a jeśli chodzi o prywatną położną to bez sensu - są tak fajne i miłe, że nie wiem co prywatna zrobiłaby więcej...u mnie rzeczywiście do rozwarcia pełnego tylko zaglądała -ale to było fajne bo to czas dla mnie i Męża a potem było ich 4 - więc chyba wystarczająco może akurat tylko ja rodziłam - dlatego przyszły wszystkie choć trwało to krótko Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: wykupienie położnej 22.09.11, 15:30 Położna przy porodzie kosztuje 1500zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura kto rodzi w listopadzie? 28.09.11, 13:35 i wybiera się do szpitala w Piasecznie? Odpowiedz Link Zgłoś
cykata Re: kto rodzi w listopadzie? 29.09.11, 15:41 hej ja mam termin na 11 listopada i chciałabym rodzić w Piasecznie. Jednak obawiam się że mnie odeślą do innego szpitala jeśli nie będzie tam miejsc. Ciążę prowadzi mi lekarz pracujący w tym szpitalu, ale chodzę do niego na kasę chorych w szpitalu w Grodzisku i wątpię, że coś mógłby mi pomóc w przyjęciu do św. Anny natomiast jeśli chciałabym rodzić z nim to jest to koszt 3000zł! Trochę zastanawiam się nad wykupieniem położnej. To moje pierwsze dziecko i trochę się boję porodu. I tak myślę, że może z opłaconą położną nie odeślą mnie nie wiem... co uważacie dziewczyny? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: kto rodzi w listopadzie? 30.09.11, 12:52 ja mam termin na 16 i mam identyczne odczucia jak Ty, to też mój pierwszy poród. Zastanawiałam się nad wykupieniem położnej ale z tego co napisała jedna z dziewczyn na forum to jest koszt 1500 zł. Byłam w tym szpitalu na oddziale i rozmawiałam z położną. To czy odeślą czy nie jest zależne od tego ile będzie rodzących w danej chwili i myślę że wykupienie położnej nic nie da. Przecież nie będziesz rodzić na korytarzu jak nie będzie gdzie. Jak byłam na oddziale to akurat było pusto to była godzina 19. Trudno powiedzieć co zrobić, ja też się uczepiłam tej myśli że chce rodzić w tym szpitalu tym bardziej że mieszkam w Piasecznie ale kto to wie co będzie...sama nie wiem też co robić..nie uśmiecha mi się jazda Puławską w bólach. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Ponawiam pytanie:kto rodzi w listopadzie i.. 30.09.11, 12:59 WYBIERA SIĘ DO SZPITALA W PIASECZNIE. Niech się zgłasza kto może, to zobaczymy czy będzie masakra w listopadzie czy luzy ) ) Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: Ponawiam pytanie:kto rodzi w listopadzie i.. 30.09.11, 17:40 ja rodziłam 25 wrzesnia była to niedziela do szpitala pojechałam o 11 przyjeli oprocz mnie jeszcze tylko jedną dziewczyne apotem już tylko odsyłali z powodu braku miejsc i tak było do poniedziałku kiedy trochę dziewczyn wypisali, więc trzeba mieć szczęscie zeby było miejsce bo zainteresowanie jest mega ogromne a warunki komfortowe , położne rewelacyjne istne anioły Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: Ponawiam pytanie:kto rodzi w listopadzie i.. 01.10.11, 11:01 jeżeli chodzi o położną to na dyżurze jest jedna położna i jedna asystentka położnej, oprócz mnie rodziły jeszcze 2 dziewczyny więc położna rzeczywiscie biegała między nami trzema , ale jeśli jest mąż to położna jest potrzebna na samą końcówkę porodu, to jest moje pierwsze dziecko i rodziłam 4 godziny , przez całą ciąże byłam bardzo aktywna i porodu tak naprawdę wogóle nie odczułam, na sam koniec 4-5 delikatnych bóli partych i malutka była juz na świecie , zycze kazdej dziewczynie takiego porodu jaki ja miałam , a przede wszystkim podczas porodu najważniejsze jest oddychanie uwierzcie mi to naprawde bardzo bardzo pomaga i skupcie się na dziecku a nie na sobie, ja się strasznie bałam bo się obsłuchałam i naczytałam jaki to potworny ból a teraz już wiem że każda kobieta przechodzi to inaczej , Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: Ponawiam pytanie:kto rodzi w listopadzie i.. 04.10.11, 09:15 Ja już niedługo mam nadzieję, że jakoś dobrze się wstrzelę i będzie miejsce. Ale muszę sobie obrać opcję nr 2 jakby co, żeby później nerwów nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniazwk Re: Ponawiam pytanie:kto rodzi w listopadzie i.. 06.10.11, 10:35 ja mam termin na 09.11, ale pewnie wcześniej urodzę i po przeczytaniu kilku postów na forum zastanawiam się czy jest sens jechać do szpitala w P-nie skoro tak często odsyłają, ostatnio tydzień leżałam na ginekologii w Otwocku, tam nie odsyłają- chyba że wcześniak ma się urodzić. A ciekawa jestem czy można zadzwonić do P-na-jak już się zacznie poród- i spytać się czy mają miejsce czy szukać innego szpitala...?? już sama nie wiem gdzie rodzić Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 06.10.11, 13:03 ja mieszkam 10 min od szpitala. Więc tak czy siak pojadę. Ale słyszałam że są kobiety które jadą do Piaseczna z Wawy..no tego to nie rozumiem ale ok.. Na pewno trzeba mieć plan B Odpowiedz Link Zgłoś
zurawinka12 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 06.10.11, 19:29 A czego tu można nie rozumieć? A jak lekarz prowadzący ciążę przyjmuje TYLKO w tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 09:38 Ale to chyba Ty wybierasz lekarza prowadzącego a nie on Ciebie? W Warszawie jest wiele specjalistycznych świetnych szpitali np. św. Zofii albo Madalińskiego. A mimo to kobiety jadą z wawy do Piaseczna...A ja jestem z Piaseczna i mam bardzo blisko do szpitala a może byc tak że nie zostane przyjęta dlatego że na porodówce bedą rodzić Warszawianki i będę dymać do wawy Odpowiedz Link Zgłoś
zurawinka12 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 11:04 Dobrze, sformułuję to inaczej - lekarz, do którego mam zaufanie przechodzi ze szpitala, do którego miałam blisko (w Warszawie) do szpitala w Piasecznie w połowie mojej ciąży. Mam do tego pełne prawo, nie mam ochoty szukać po 10 latach innego lekarza. A panny z Piaseczna to w Warszawie przypadkiem nie rodziły? Popraw mnie, jeśli się mylę, ale korzystamy wszyscy z tej samej opieki zdrowotnej i jak będę miała ochotę rodzić w Gdańsku to też mam do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 12:20 zgadzam się i zwracam honor Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 12:48 ja jestem z Wawy i rodziłam w P i nie żałuję!!! w wawie sa okropne warunki i podejście do kobiet też bywa różne!!!! poza tym rodzi się taśmowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 12:49 za to z Zofii nie odsyłają prawda?? i na korytarzu też fajna przyjemność leżeć... Odpowiedz Link Zgłoś
zurawinka12 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 14:47 Dzięki Kurdiwiliwarakura Poza tym na serio zamieniłabym się z Wami na szpitale... Warszawskie jak sid8888 pisze niby mają świetną opinię, ale kobietę się traktuje czasami jak - przepraszam za wyrażenie - bydło Odpowiedz Link Zgłoś
olivetti1 Re: zzo 07.10.11, 15:30 Nie orientujecie sie moze czy zzo w P jest platne i ile kosztuje? Pokoje sa z lazienkami? Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 16:13 panny z Piaseczna rodziły w Warszawie bo nie miały szpitala w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 07.10.11, 23:02 znieczulenie bez wskazań medycznych na życzenie 600 zł, łazienki są w pokojach i łóżka super wygodne na pilota! wszystko nowiutkie, każdy ma swoją szafę, obrazy na ścianach, pokój na przyjmowanie gości, wanienka i stelaż w łazience (małej), papieru nie brakuje, szafki z wysuwanymi blatami na jedzenie, zastawa w kwiaty ja byłam mega zadowolona - a znam warunki w Zofii, Solcu i praskim - nie umywają się - no i tak kameralność i zieleń za oknami nie wspomnę o super personelu - prócz neonatologa i jednej pielęgniary. Odpowiedz Link Zgłoś
pyszne-lato Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 09.10.11, 16:38 Hej Mam kilka pytań i będę wdzięczna za odpowiedzi. 1. Jaka jest temperatura powietrza na salach? 2. W liście wyprawkowej szpitala piszą, żeby zabrać 10 pieluch tetrowych. Naprawdę potrzeba ich tak dużo? Z kolei nie wspominają o majtkach poporodowych, czy znaczy że niepotrzebne? 3. Czy w wymienionej szafie zmieści się walizka, czy można ewentualnie schowac ją pod łózkiem? 4. Jakie szczepionki podawane są dziecku po urodzeniu? Jesli pamiętacie, to prosiłabym tez o ich nazwy. 5. W którym USC rejestruje się dziecko? 6. Czy po porodzie dostaje się od razu dziecko? Jak to wygląda w przypadku cc? Jaką metoda jest cięcie, z jakim znieczuleniem, kiedy pionizacja? Wkrótce wybieram się obejrzeć szpital, to może również coś ciekawego i przydatnego napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 09.10.11, 21:58 ja w lipcu rodziłam i było ciepło pieluchy tetrowe też mi się wydawały nie potrzebne ale na serio się przydają, np do przewijania majtki miałam i bardzo się przydały miałam też spryskiwacz do pępka i wszystkie kosmetyki dla Dziecka walizka się nie mieści ale pod łóżkiem albo pod ściana może stać szczepionek nie pamiętam a nie mam na razie czasu zajrzeć (książkę beznadziejnie wypełnij) rejestruje się Dziecko w Piasecznie - ale to super przyjazny urząd bez kolejek ja rodziłam sn i Dziecko było od razu na moim brzuchu i zaraz przy piersi ok 2h a potem Tata zabrał na ważenie a ja przy pomocy położnej wykąpałam się radio jest na sali porodowej, można nagrać swoja muzyczkę na sali były dwie dziewczyny po cc i jedna wstała tego samego dnia po ok 3-4h, druga po ok 12h - nie znam się na cięciach ale miały na pewno mniejsze niż koleżanka, która miała cc w praskim Odpowiedz Link Zgłoś
pyszne-lato Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 10.10.11, 09:38 Dzięki za odpowiedź Super, że jest kontakt mamy z dzieckiem zaraz po narodzeniu! A o temperaturę powietrza pytałam dlatego, bo sie zastanawiam, jaki szlafrok zabrać gruby czy cienki? Takie mam dylematy Tyle rzeczy trzeba zabrac do szpitala dla siebie i dziecka, że naprawdę wielka torba będzie potrzebna. A nie chciałabym przesadzić. Ale z tego co się orientuję, jest ustawiana pod kątem dzieci, więc mam nadzieje, że nie zmarznę w cieniutkim I mam jeszcze pytanie: czy paczka pampersów mała-43 sztuki wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 10.10.11, 10:43 Ja rodziłam na koniec sierpnia. W salach z jednej strony budynku było zimno - tam był ciągle cień. Ale w sali na którą ja trafiłam było za to ciągle gorąco - bo była od strony słonecznej. Chociaż teraz to już na pewno grzeją. W moim przypadku dziecko dali mi na brzuch zaraz po urodzeniu na chwilkę, a po warzeniu mierzeniu itp na 2h. Jeśli chodzi o szczepionki to w pierwszej dobie szczepi się na gruźlicę i wzw B. Nie wiem jaką szczepionką szczepią na gruźlicę, ale wzw B jest standardowo bezpłatny Euvax. Jeśli ktoś chce inną np. Engerix B to musi ją przywieźć ze sobą i dać im od razu do lodówki - oczywiście samemu też trzeba ją przechowywać w warunkach chłodniczych, bo wiem że trzeba takie oświadczenie podpisać że się ją tak przetrzymywało. Ale jak będziesz na miejscu to możesz się dopytać pań pielęgniarek od noworodków, one powinny znać szczegóły. A co do pampersów to zależy ile będziecie w szpitalu. Moje dziecko miało żółtaczkę i byliśmy tydzień - to taka paczka starczyła mi na styk. Ale jeśli pobyt jest krótszy czyli 2-3 doby to myślę że spokojnie starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pyszne-lato Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 10.10.11, 13:34 Dziękuję! Byłam ciekawa, czy to szczepionki bezrtęciowe. Jeszcze upewnię się na miejscu, ale zapewne trzeba będzie zakupić Engerix właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamimyszka * 10.10.11, 12:18 Ja rodziłam 2 sierpnia i było bardzo gorąco, zlafrok w ogóle nie był mi potrzebny, a teraz na pewno grzeją i też będzie gorąco. Mała paczka pampersów na pewno Ci wystarczy, a jakbyś miała zostać dłużej to ktoś Ci przecież może dowieść. Nie ma sensu brać więcej. Z pieluchami tetrowymi trochę przesada żeby brać 10. Ja wzięłam, ale potem się zastanawiałam po co? 4-5 spokojnie by wystarczyło. Weź za to ze 2 kocyki dla maluszka bo mój dzidziuś na przykład był jakiś wyziębiony i jeden kocyk mu nie wystarczał, musiałam nakrywać go jeszcze moim szlafrokiem! Odpowiedz Link Zgłoś
pyszne-lato Re: * 10.10.11, 15:34 Dzięki raz jeszcze za rady. Tetrowych spakowałam 5 + 1 flanelową, ale zastanawiałam się czy dorzucac do tych 10 sztuk. Nie będę zatem brac więcej, a szlafrok wezmę cienki Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 10.10.11, 16:46 a na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
pyszne-lato Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 10.10.11, 18:02 3 grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 10.10.11, 19:56 a mnie te 10 się przydało i zabrałam bardzo dużo rzeczy dziewczynom ciągle czegoś brakowało i musiały prosić M aby dowozili a oni się nie znali... ja do szpitala zgasiłam się z małą torbą a jak już mnie zakwaterowali to M z bagażnika przyniósł resztę - mnie osobiście przydała się bardzo poduszka do karmienia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
karina00 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 11.10.11, 10:13 witajcie, może komuś się przydadzą informacje urodziłam w tym szpitalu 6 pażdziernika, poród na początku sn zakończony cc przyjechałam prosto "z ulicy" zostałam zbadana, rozwarcie było , skurcze, od razu założyli mi karte i zostałam przyjęta po pierwsze nie mordowali mnie godzinami jak poród nie postępował tylko padła szybko decyzja żeby robić cc po drugie położne przynajmniej na te które trafiłam super pomocne ( nie miałam wykupionej swojej koszt o 1500 zł, zzo to 500 zł) lekarze naprawde sympatyczni podczas mojego pobytu tam nie zaobserwowałam duzej liczby porodów i obłożenia sal wiec chyba nie ma co się stresować że odeślą sale do rodzenia są 3, każda z wanną ale niestety nie ma kibelka i to jest problem bo trzeba wyjść z sali, i przejść korytarzem do najbliższego, za to w każdej jest radyjko z cd więc można mieć swoją muzyczkę sale poporodowe ładne, nowe, każda z łazienką ja wylądowałam w 2 osobowej więc wogóle się udało sale czyszczone dwa razy dziennie, jedzenie oki, łóżka sterowane na pilota góra,dół,oparcie co bardzo się przydaje, no a teraz wady: opieka nad kobietą w czasie porodu i po zajebista ale odnośnie niemowlaka i głownej pani neonatolog to koszmar, szczególnie jest kiepsko dla kobiet które nie mają od razu swojego pokarmu (u mnie ten po cc pojawił się pare dni pózniej) i ciągłe PROSZENIE się o mleko dla dziecka i kompletny brak zrozumienia że pokarmu brak i głupie rady pani neonatolog to oschła, zimna babka,aż dziw że z dziećmi pracuje, ale fakt że wiedzę ma ogromną jakbyście miały pytanka to piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 11.10.11, 11:54 Dziewczyny mi to po spakowaniu wyszła taka waliza że nie wiem czy nie będą się na mnie patrzeć jak na wariatkę jak z nią wjadę ))) Ale w sumie same pieluchy, i inne to zajmują tyle miejsca że nie ma innego wyjścia. Już chciałabym mieć poród za sobą. Termin za tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 11.10.11, 13:43 Ania nic się nie martw - głowa do góry będzie git!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iw1111 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 12.10.11, 11:40 Witam. Ja również urodziłam w tym szpitalu 15 września jednak drugi raz bym tego szpitala nie wybrała. Zaczne od tego że wody odeszły mi w środe o 19, od razu pojechaliśmy do szpitala tam mnie zbadali i zrobili ktg i na oddział zostałam przyjęta o godz 21. Położyli mnie w sali poporodewej bo nie miałam skurczy i kazali czekać. I tak czekałam całą noc,tylko dwa razy w nocy dostałam antybiotyk bo w posiewie wyszło mi że miam bakterie. Dopiero o 11 wzieli mnie na porodówke i podłączyli oksytocyne i dopiero wtedy zaczął się poród. Urodziłam o 18. Jeśli chodzi o sam poród to nie mam nic do zarzucenia ale chodzi o fakt że tyle czasu odchodziły mi wody i nie zajęli się mną wcześniej. Po 12 godzinach jeśli poród nie postępuje powinni zrobić cesarke albo wcześniej zacząć wywoływać poród, u mnie minęły 23 godz od kąd odeszły mi wody do czasu aż urodziłam. Panie od noworodków strasznie nie sympatyczne, nie mozna bylo sie doprosić o dokarmienie dziecka nawet w drugiej dobie życia dziecka. Inaczej sytuacja wyglądała u dziewczyn które urodziły przez cc,tu opieka była znakomita i o dokarmianie nie musiały sie prosić, a ty urodziłaś sama to radź sobie sama. Moje dziecko przez dwa dni prawie tylko spało a jak się obudziła i próbowałam ją przystawić do piersi to nie mogła zlapać sutka i zaraz zasypiała. i trzeciego dnia pani od noworodków nawrzeszczała na mnie że dziecko nic nie jje. Pierwszego dnia po porodzie na obchodzie ginekologicznym ginekolog powiedziała że mam dostawać okłady na krocze 3 razy dziennie,to dostałam tylko raz,a wieczorem jak była zmiana położnych i przyszła do mnie jedna i pyta się mnie jakie miałam zalecenia od ginekologa, gdzie ona sama powinna to wiedzieć. Powiedziałam że miałam dostawać te okłady to przyniosła mi ale później też juz więcej nie dostałam. Wszystko całe szczęście zakończyło się dobrze,córeczka jest zdrowa ale ja bym już tego szpitala nie wybrała do porodu. Naczytałam się pozytywnych opinii i bardzo chciałam tam rodzić ale bardzo się zawiodłam. Może pobyt w szpitalu to nie ma być przyjemność ale odrobina zrozumienia ze strony personelu by się przydała. oczywiście były też sympatyczne panie połozne. To jest tylko moja historia, napewno są dziewczyny zadowolone z pobytu w tym szpitalu,szkoda że ja nie jestem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniazwk Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 12.10.11, 13:45 po przeczytaniu ostatniego postu + wcześniejsze sugestie, podjęłam decyzję - jadę rodzić do Otwocka, tam przynajmniej personel jest miły i pomocny Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 12.10.11, 15:37 Ciągle mnie dziwi to że nic sie nie zmienia jeżeli chodzi o problem karmienia. Te peany w szkołach rodzenia i w we wszystkich wypowiedziach na temat karmienia pokarmem matki a jak tylko któraś ma problem to niech sobie radzi sama. Koleżanka, która rodziła na Inflanckiej parę lat temu mówiła mi że jak miała problem i zgłaszała to przyszła do niej specjalistka - doradca laktacyjny i wszystko od początku do końca wytłumaczyła i odpowiedziała na każde pytanie. Myślę że to nawet nie musi być specjalista tylko położne na położnictwie powinny pomagać. Mój pierwszy też był dokarmiany w szpitalu, z tym że nikt się na mnie nie darł, tylko neonatolog zalecił dokarmianie, bo spadał za dużo na wadze. Ale brakowało mi pomocy, wolałabym zamiast strzykawy z mlekiem jakiejś prawdziwej pomocy, bo w sumie jeżeli ktoś naprawdę chce karmić to ta strzykawa to powinna być ostateczność. Ale się rozpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jechać czy nie jechać o to jest pytanie? 12.10.11, 15:46 mój był dokarmiany w szpitalu i nie musiałam się prosić - pierwszy raz same przyniosły a potem już dostawał regularnie - tak więc różnie to bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
anka000001 Pani neonatolog 13.10.11, 22:22 tak naprawdę jest bardzo wrażliwa, ciepła osoba o wielkim sercu, a o wiedzy juz nie wspomnę. We wrześniu urodziłam córkę która ma wadę genetyczna i była po urodzeniu bardzo chora zapalenie płuc, 11 dni na antybiotykach , tlen i inne zabiegi które dla mamy są koszmarem. Pani doktor i pielęgniarki od noworodków nie tylko opiekowały się moim maleństwem ale również bardzo mnie wspierały. Mała miała opiekę i pełną diagnostykę , pewnie mogłabym być odesłana do innego szpitala ale mała był leczona i diagnozowana na miejscu . Nawet byli sprowadzani specjaliści żeby zrobić echo serca i USG. Ja nie mam nic do zarzucenia a tylko ogromna wdzięczność dla całego zespołu noworodkowego. Byłam informowano stanie zdrowia malej na bieżąco ,informowano mnie o wynikach badań, o lekach jakie dostaje dosłownie o wszystkim ,miałam w każdej chwili dostępno malej jak leżała inkubatorze. Mam nadzieję ze Pani doktor Jadwiga Kałandyk będzie prowadziła moją córkę dalej bo mam do niej 100 % zaufanie . Odpowiedz Link Zgłoś
akirijas Re: Ponawiam pytanie:kto rodzi w listopadzie i.. 31.10.11, 18:18 Mam termin na 12 listopada i bardzo chciałabym urodzić w Piasecznie - mam pytanie do warszawianek - jadąc do Piaseczna dzwoniłyście najpierw pytając czy mają miejsce czy też jechałyście licząc że się uda? Rozmawiałam w szpitalu w położną, 2-3 m-ce temu i wtedy jeszcze nie odsyłali, powiedziała że jak poród będzie zaawansowany to oczywiście nie odeślą do W-wy tylko przyjmą nawet jak nie będzie miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka82 Re: św Anna Piaseczno 14.10.11, 15:24 Witajcie, od kilku dni bezskutecznie próbuję się dodzwonić do Przychodni przy Szpitalu, żeby zapisać się na wizytę do dr Kurczuk - Powolny. Totalnie nikt nie odbiera telefonu. Czy Wy też macie taki problem?? A może macie jakiś inny numer niż ten na stronie. Dzięki za pomoc. SYG Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: św Anna Piaseczno 14.10.11, 19:17 ja też się próbowałam wczoraj dodzwonić, żeby zapytać czy są wyniki badań i też nikt nie odbierał....dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: św Anna Piaseczno 15.10.11, 09:07 Ja też tak często mam i czasem to mnie naprawdę krew zalewa. Bo sygnał jest wolny tylko nikt go nie odbiera, a za minutę jest zajęte. Ja mam jeszcze takie szczęście że np stanę w kolejce do rejestracji w przychodni i jak dochodzę pani recepcjonistki to się okazuje że ona nie potrafi przyjąć pieniędzy i odsyła mnie na IP, albo na danym komputerze nie można czegoś tam wydrukować i znów czekam na drugą panią. Ja jestem dość cierpliwa jeżeli chodzi o takie rzeczy, specjalnie przyjeżdżam wcześniej), ale trochę to dziwne, bo często korzystałam z jakichś większych centrów medycznych i tam wszystko gra a tu ciągle jakieś problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura paciorkowiec B w ciąży 18.10.11, 11:30 Czy miała któraś robiony posiew na obecność tej bakterii? Jestem w 36 tyg i mam paciorkowca> Może któraś z Was też miała i już urodziła? Jak wyglądało postępowanie w takim przypadku w tym szpitalu? Najgorsze jest to, że jestem uczulona na penicyline.. Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: paciorkowiec B w ciąży 18.10.11, 19:09 ja też miałam wykryta w 36 tygodniu bakterie paciorkowca (gbs +) i ginekolog przepisała mi doustny antybiotyk amoksiklav jeszcze jak byłam w ciazy , jeżeli chodzi o poród to podczas niego dostajesz dożylnie antybiotyk co 4 godziny, jakjuz pojedziesz do szpitala to musisz powiedziec ze masz gbs+ lepiej tego pilnować ,kochana nie stresuj sie wszystko będzie ok, Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: paciorkowiec B w ciąży 19.10.11, 09:56 dzięki za odpis. Tylko martwi mnie kilka rzeczy bo już sie oczywiście naczytałam w internecie masakrycznych informacji. Tzn. jeśli wcześniej odejdą wody płodowe zanim zaczną się skurcze to wtedy nie zdążą mi podać antybiotyku na czas i może dojść do zakażenia (??) jakie jest ryzyko zakażenia płodu przed porodem tzn. teraz? Ja mam napisane liczność koloni +++. To chyba bardzo dużo? poza tym jestem uczulona na penicyline i boje sie że mimo że powiem w szpitalu że jestem uczulona to mi podadzą. mam obsesję na tym punkcie Odpowiedz Link Zgłoś
niuniazwk Re: paciorkowiec B w ciąży 19.10.11, 12:05 z tego co słyszałam to jeżeli matka jest zrażona to dziecko po porodzie dostaje antybiotyk Odpowiedz Link Zgłoś
mika17_0 Re: paciorkowiec B w ciąży 19.10.11, 19:07 teraz dziecka nie zarazisz ta bakteria , ewentualnie podczas porodu jak bedzie przechodziło przez kanał rodny ale nie koniecznie, kochana od odejscia wód do konca porodu zawsze sie troche schodzi, wiele kobiet tego badania nawet nie robi i nie wie ze ma ta bakterie , zobacz w jakiej jestes komfortowej sytuacji wiesz ze masz i antybiotyk zostanie podany ,nie czytaj tych bzdur w internecie bo to bez sensu, tak samo jak piszą o porodzie jak to boli , ja rodziłam swoje pierwsze dziecko 4 godziny i odrazu miałam bóle parte i szczerze dla mnie poród był szybki i przyjemny bez znieczulenia i nacinania krocza , to wszystko zalezy od Ciebie i Twojego nastawienia a przede wszystkim najważniejsze jest dziecko ja skupiłam się na oddychaniu i to mi bardzo pomogło , każda ciąża każdy poród jest inny więc głowa do góry, dostaniesz antybiotyk i wszystko bedzie ok i proszę Cię nie czytaj już wiecej na temat tej bakteri bo tak naprawde ma ją co 3 rodzaca kobieta a w szpitalu to dla nich norma uwierz mi , pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: paciorkowiec B w ciąży 19.10.11, 21:04 No pewnie nie sądzę żeby podali ci antybiotyk na który jesteś uczulona, przecież w sumie to oni by się musieli "męczyć" z twoją reakcją alergiczną jakby co))) I nie czytaj poprzedniczka ma rację parę lat temu nie robiono tego posiewu przynajmniej mi a nie sądzę żeby ta bakteria to był jakiś nowy twór. Po to robią wcześniej badanie żeby zapobiegać. Ja się teraz mądrzę, ale ja też się już kilka razy podczas ciąży naczytałam i na dobre mi to psychicznie nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: paciorkowiec B w ciąży 19.10.11, 21:28 Dzięki dziewczyny! już nie będę czytać bo mózg się lasuje...jutro ide do gin to sie dowiem wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
resy Re: św Anna Piaseczno 30.10.11, 19:53 Hej dziewczyny, macie już wybraną przychodnię gdzie zapiszecie/zapisałyście już swojego maluszka? Jak rozumiem w dniu urodzenia trzeba gdzieś maleństwo zapisać a następnie oczekiwać odwiedzin pielęgniarki/położnej środowiskowej. Czy pielęgniarki/położne ze Sw.Anny pracują też jako środowiskowe? Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: św Anna Piaseczno 31.10.11, 10:44 hejka, tzn nie musisz sie tak spieszyc aby w dniu narodzin dziecka od razu gdzies je zapisac do przychodni w szpitalu poki co odpoczywaj aby nabrac sil do nocnych karmien jak bedziesz wypisywana ze szpitala to dostaniesz 2 teczk: z wypisem swoim i dziecka. W teczce dziecka bedzie wszystko opisane krok po kroku z rejestracja dziecka tzn bedzie taka kartka. Ja jestem z Piaseczna i dziecko zarejestrowalam w Piaseczynskiej Przychodni do dr Sikorskiego bo jest super lekarzem o czym nie raz sie przekonalam ale jedno jest pewne zapisz malucha do przychodni po wyjsciu ze szpitala i tak samo jak najszybciej idz do urzedu stanu cywilnego z papierami o urodzenia i aktem malzenskim aby go zarejestrowac pozniej trzeba czekac ok 2-3 tyg az maluszek dostanie pesel to wtedy dostaniesz becikowe. Z polozna od razu najlepiej sie skontaktowac jak bedziesz maluszka rejestrowac w przychodni, mnie polozna odwiedzila 2 razy po porodzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: św Anna Piaseczno 31.10.11, 13:40 A w której przychodni w Piasecznie przyjmuje ten lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: św Anna Piaseczno 31.10.11, 17:46 czy w tym szpitalu do wypisu jest załączone zaświadczenie do becikowego? Ja chodzę do lekarza z tego szpitala. Bo wiem że zaświadczenie do macierzyńskiego wystawiają przy wypisie. Ale jak to jest z becikowym? Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: św Anna Piaseczno 31.10.11, 20:27 w Przychodni na ul. Fabrycznej kolo sklepu Oskrobii Odpowiedz Link Zgłoś
szym.g Re: św Anna Piaseczno 31.10.11, 22:22 do becikowego nie wystawia zaświadczenia szpital, tylko lekarz do którego chodziłaś w czasie ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka029 Re: św Anna Piaseczno 01.11.11, 07:34 Witajcie dziewczynymam do Was pytanie, czy któraś z Was rodziła w szpitalu w Piasecznie i miała cukrzyce ciążową?jakie jest tam postępowanie?Mieszkam w Piasecznie i szpital mam pod nosem, wiec chciałabym tam rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
resy Re: św Anna Piaseczno 04.11.11, 18:08 Hej, jeszcze tam nie rodziłam , ale też mam taki zamiar i też zmagam się z cukrzycą ciążową, Z tego co się dowiedziałam od pań położnych ze szpitala to jak masz cukrzycę kontrolowaną dietą to nie ma problemu z porodem, ale jeśli masz włączoną insulinę to niestety Cię nie przyjmą. Odpowiedz Link Zgłoś
kamimyszka Re: św Anna Piaseczno 19.11.11, 21:35 Hej! Ja miałam cukrzycę ciążową i rodziłam w tym szpitalu. To prawda, że jeżeli jesteś tylko na diecie to nie ma problemu a jesli bierzesz insulinę to niestety nie przyjmą Cię. Tak mi powiedziała dr Kurczuk u której prowadziłam ciążę i która tam pracuje. Ale jeśli chodzi o jakąś szczególną opiekę czy dietę to nie ma na co liczyć. Jedzenie dostawałam normalne, jak każdy. Panie które rozwoziły jedzenie nie wiedziały nic która dziewczyna ma cukrzycę a byłyśmy we dwie w jednym pokoju... Dopiero jak im się powiedziało to łaskawie przynosiły ciemny chleb. Ostatniego dnia powiedziały że mają zapisane, że jest jedna pani z cukrzycą i mają jeden jogurt !! He he! Dobre, co? No ale to tylko 3 dni więc bez tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka029 Re: św Anna Piaseczno 20.11.11, 11:07 Dzieki za odpowiedź...niestety moje plany rodzenia w szpitalu w Piasecznie legły w gruzach bo okazało sie ze mam arytmie i musze rodzic tam gdzie jest oddział kardiologiczny wiec zastanawiam sie nad Wołoska...cos wiecie na temat porodu w tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: św Anna Piaseczno 25.11.11, 18:37 Hej dziewczyny.Jestem z Piaseczna i chciałabym rodzić w szpitalu św.Anny ,jednak mam problem,moje dziecko może urodzić się wcześniej i nie wiem czy w tym szpitalu jest odpowiedni oddział neonatologiczny dla wcześniaków.Narazie jestem w 32 tygodniu,i mam nadzieje że do 36 tygodnia dociągnę ale jak nie to może któraś z was wie jak to jest z tymi niedonoszonymi ciążami tej placówce???? Słyszałam że przyjmują tu tylko donoszone ciąże czyli skończony 37 tydzień ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: św Anna Piaseczno 25.11.11, 21:28 z tego co wiem to jest ale lepiej abys sie przeszla i porozmawiala z poloznymi czy nie lepiej by bylo abys od razu do Warszawy jechala,bo jesli doszloby co do czego tfu tfu a nie zycze Ci tego to nie wiadomo czy nie wieziono Twojego malenstwa do stolicy a wtedy wg mnie liczy sie kazda minuta, to jeszcze nie jest tak dobrze przytosowany szpital ale wszystko idzie ku lepszemu Odpowiedz Link Zgłoś
zurawinka12 Re: św Anna Piaseczno 28.11.11, 10:02 Rozmawiałam na ten temat z położną w Św. Annie i niestety przyjmują tylko donoszone ciąże, czyli po 36 tygodniu... A mam taki sam dylemat jak Ty, życzę Ci donoszenia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: św Anna Piaseczno 29.11.11, 10:50 Dzięki za informację. Jakby się nie udało donosić to grzeje na Madalińskiego,tam rodziłam swoje pierwsze dziecko więc może drugie też się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia_ia Re: św Anna Piaseczno 04.12.11, 21:56 Witam wszystkie przyszłe i obecne mamy kochane ja też zamierzam rodzic w Piasecznie ....też mam pewne obawy... staram się myśleć pozytywnie ale mam gromkowca złocistego..którego wykryto już w ciąży .Czy któraś z was miała to paskudztwo ?? i jak reagowali na to w szpitalu ...mi maja podac jakis antybiotyk w czasie porodu a na forum czytałam że dziewczyna miała paciorkowca i brała antybiotyk miesiąc przed porodem!! Jeszcze jedna sprawa ...jakie badania podstawowe dziecka powinny byc wykonane w szpitalu ?????....bo moja kolezanka rodziła w sw annie w październiku i teraz była na badaniu z dzieckiem u neurologa i neurolog stwierdził ze dziecko nie miało zrobionych żadnych badań, które normalnie robi sie w szpitalu!!!!podobno pani doktor napisała zażalenie na szpital i ze to co sie tam dzieje to przechodzi ludzkie pojecie..zaznaczam ze była tam az 10 dni bo dziecko miało mała wagę urodzeniową Prosze piszcie pierworódka Odpowiedz Link Zgłoś
kurdiwiliwarakura Re: św Anna Piaseczno 05.12.11, 10:12 Ja miałam paciorkowca i brałam dopochwowo Macmirror jak sie potem okazało niepotrzebnie, tzn każdy lekarz mówił co innego. Przy porodzie podano mi antybiotyk. Ja też chciałam rodzić w Piasecznie, niestety odesłano mnie z kwitkiem i nawet nikt nie zadzwonił do innego szpitala powiadomić, że mnie nie przyjmują w Piasecznie i jestem odprawiona. Zrobiono mi KTG i połozna mnie zbadała stwierdziła że nie ma rozwarcia (chociaż bóle były już przeokropne) i nawet nigdzie nie odnotowano, że zostałam zbadana itp. I teraz to ciesze się że tak sie stało jak sie stało. Rodziłam na Madaliskiego i pojawiły się komplikacje poród musiał zakończyć się cesarką. Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: jadzia_ia 06.12.11, 22:02 ja też urodziłam w św annie i moje dziecko urodziło się w zamartwicy umiarkowanej. miało też żółtaczkę i miał robione badania takie jak morfologia, bilirubina, crp i mocz. uważam że nie za bardzo jest dobrze jeśli chodzi o badania dzieci. bo ja potem musiałam prywatnie chodzić na usg przezciemiączkowe i usg nerek, chociaż jesli dziecko urodziło się w zamartwicy to powinno mieć usg główki. a nie mogłam się doprosić. u mnie lekarz pediatra i neurolog narzekali strasznie że książeczka zdrowia dziecka jest prawie wcale nie wypełniona. i ja teraz muszę nosić w książeczce wypis ze szpitala i wyniki badań. rodziłam w czerwcu i myślałam że coś się zmieniło. pierwsze dziecko rodziłam w W-wie i ksiązeczka jest wypełniona bardzo dokładnie i wklejona epikryza i dziecko miało 2 razy usg i robione badania. a szpital tez mocno obłożony. Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia_ia Re: jadzia_ia 07.12.11, 06:14 Jak widac nic sie nie zmieniło !!! teraz moja koleżanka ma powazny problem bo nigdzie nie chcieli pobrać krwi od takiego malucha , a potrzebowali az dwie fiolki !!!! i dziecko ma prawdopodobnie problem z jelitami, mało tego urodziło sie jako wcześniak więc tym bardziej powinno mieć wykonane dokładne badania Rany teraz to już nie wiem gdzie mam rodzić ...bo zaczynam sie obawiać o swojego maluszka tym bardziej ze miałam krwiaki pod łożyskiem .....i na sama myśl o tym że dziecko moze nie mieć zrobionych podstawowych badań przechodzą mi ciarki .....a Wy jaki szpital polecacie ??? i piszcie na temat tych badań dla dziecka moze powstanie jakas lista podstawowych i tych dodatkowych Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia_ia Re: jadzia_ia 07.12.11, 08:43 Do czego mam prawo - nowy standard opieki okołoporodowej Noworodek powinien zostać objęty obowiązkowymi czynnościami profilaktycznymi, w tym: profilaktyką krwawienia wywołanego niedoborem witaminy K, profilaktyką zakażenia przedniego odcinka oka, rozpoczęciem profilaktyki krzywicy, szczepieniami ochronnymi, zgodnie z odrębnymi przepisami i aktualnymi zaleceniami. Dodatkowo należy podać immunoglobuliny anty-HBs dzieciom matek HBs dodatnim (uodpornienie czynno-bierne). 12. U noworodka należy wykonać obowiązujące badania przesiewowe, w szczególności w kierunku fenyloketonurii, mukowiscydozy, wrodzonej niedoczynności tarczycy oraz badanie przesiewowe słuchu. Dodatkowo zaleca się, aby u każdego noworodka zostało wykonane przesiewowe badanie pulsoksymetryczne, w celu wczesnego wykrycia bezobjawowych, krytycznych wad serca. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: jadzia_ia 08.12.11, 00:06 to prawda, że z badaniami krucho, a książeczka wypełniona fatalnie - aby nie powiedzieć wcale, nawet nie wpisali, że miałam znieczulenie, oksytocynę itd ale poza tym super nadal tak uważam Odpowiedz Link Zgłoś
shadow55 Re: jadzia_ia 08.12.11, 18:43 Dziwne... Mój mały miał wykonane wszystkie badania wskazane w owych standardach opieki okołoporodowej w tym szpitalu. Rodziłam tam w czerwcu, w książeczce mam wszystko wypisane. Odpowiedz Link Zgłoś
jadzia_ia badania 08.12.11, 21:41 a mogła byś napisać jakie to są badania ..tzn nazwy tych badań ...będę bardzo wdzięczna...przynajmniej będę wiedziała czego przypilnować ...bo jak widać różnie to bywa ...z góry dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
ania2906 Re: badania 10.12.11, 14:26 Ja rodziłam w październiku. Badania synek miał robione, wszystkie te które powinien mieć wykonane. Opieka jeżeli chodzi o okres przed porodem i poród w porządku, nawet bardzo dobrze. Pani neonatolog i położne te noworodkowe - porażka. Zadasz pytanie pani doktor nie raczy ci odpowiedzieć. Tragedia. Pielęgniarki często na ty i to tonem świadczącym o ich znikomej kulturze. Porównując z położnymi z porodówki to niebo a ziemia, tak jakby nagle ktoś przeniósł nas do innego szpitala. Ale przede wszystkim pani neonatolog. Myślałam czytając wcześniejsze posty o tej kobiecie, że być może ktoś jest przewrażliwiony - ale nie podpisuje się obiema rękoma pod wypowiedziami dziewczyn, że osoba tak niekontaktowa jak tylko można być, nie chcę używać brzydszych epitetów i zniżać się do poziomu tej załogi. W ogólnym rozrachunku polecam, a jeżeli ktoś nie będzie miał problemów z karmieniem, lub innych z dzieckiem to będzie zadowolony napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-agata Re: badania 16.12.11, 15:07 Zamierzam rodzić w Piasecznie. Termin mam na początek lutego. Mam pytanie do mam, które rodziły w tym szpitalu. Jak jest ze znieczuleniem na życzenie? Czy dają bez problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
aga23895 Re: badania 18.12.11, 14:33 Tak , jak tylko rozpoczęła się "akcja porodowa"- tzn . zostałam przeniesiona z sali na porodówkę- to od razu poprosiłam o znieczulenie-lekarz przyszedł za jakieś 15, wszystko było sprawnie i miło Odpowiedz Link Zgłoś
mb75 Re: badania 20.12.11, 20:24 Zastanawiam się nad wyborem szpitala - piaseczyński mam najbliżej, ale przerażają mnie opinie na temat neonatologa (znalazłam na innym forum niezbyt pozytywne opinie jeszcze z poprzedniego szpitala). Dziwi mnie, że prywatny szpital, który stara się zachęcić do siebie jak największą liczbę pacjentek akceptuje taką sytuację na noworodkach. Praktycznie wszystkie opinie negatywne - pani doktor niekomunikatywna, nie odpowiada na pytania. Miła nie musi być jak nie chce, ale chyba rodzice mają prawo do wiedzy? Odpowiedz Link Zgłoś
anka000001 Re: badania 21.12.11, 13:41 ja naprawdę nie rozumiem , tych złych opinii , ja byłam informowana o zdrowiu córki a byłam w szpitalu przez 2 tygodnie , zawsze uzyskiwałam odpowiedz na każde pytanie bez problemu . Córka jest dalej pod opieką pani doktor. Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: badania 21.12.11, 18:23 dla mnie ta kobieta to koszmarek - powinni ją zmienić ale szpital musi mieć neonatologa, bez tego nie byłoby tego oddziału a o tę specjalizację bardzo trudno i pewnie nie udało im się nikogo lepszego znaleźć Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: badania 08.01.12, 18:18 rodziłam w szpitalu w Piasecznie całkiem niedawno - 11.12.11 więc mały ma prawie miesiąc poród odbył się z komplikacjami no i synek też przeszedł swoje - krwiaczek na główce, wylewy do przestrzeni między-czaszkowych, infekcja, żółtaczka... trochę przeżyliśmy i oczywiście jak każdym małym pacjentem opiekowała się nami pani doktor neonatolog. jeśli chodzi o moją opinię o p. doktor to na początku byłam wściekła i ryczałam z powodu sposobu przekazania informacji o stanie maluszka i braku jasnych odpowiedzi na moje pytania. aczkolwiek jeśli mój mąż pytał zawsze dostawał od niej konkretne informacje. podsumowując nie byłam początkowo zadowolona a wręcz przeciwnie, ale pod koniec kiedy i moje emocje się wyciszyły zrozumiałam, że pani doktor bardzo przejmuje się maluszkami i tak samo przeżywa ich perypetie jak i rodzice. okazało się, że ma w sobie wiele zrozumienia i chętnie pomaga. poza tym jest bdb specjalistą i mam nadzieję, że nadal będzie prowadzić moje maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dagelu Re: badania 08.01.12, 18:20 aha i oczywiście też byłam na bieżąco informowana o stanie małego i jak coś się działo to p. neonatolog od razu szła do nas z informacją co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
resy obłozenie w styczniu 09.01.12, 12:54 hej dziewczyny. moze wiecie jak tam obłożenie w szpitalu w styczniu? podobno w styczniu zawsze rodzi sie duzo dzieci....mam termin na 13/01 i tak sie zastanawiam nad prawdopodobieństwem odesłania ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: obłozenie w styczniu 10.01.12, 20:51 Ja urodziłam 7 stycznia o 15:30 i do wieczora nie było żadnego porodu,w nocy był jeden.Następnego dnia był też tylko jeden poród,więc nie ma się co przejmować. Rzeczywiście badania dzieci są takie sobie,moze mam złe porównanie bo pierwsze dziecko urodziłam w 36 tygodniu i tam na poczatku lezal w inkubatorze wiec zajmowali sie nim dokladniej,a teraz ciaza donoszona. Troszkę mi się tam wydawało że jak najszybciej chcą wypisać dzieci..ale tak w sumie biorą za nie odpowiedzialność,więc niewiem... Jak macie jakieś pytania to piszcie,chetnie odpisze jak tu zajrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
m24 Re: obłozenie w styczniu 10.01.12, 21:09 po ilu dniach was wypisali? jeśli rzeczywiście wypisują bardzo szybko to zaczynam się obawiać, bo w pierwszej ciąży mały dostał żółtaczki 3 dnia jak miałam wypis dostać i zostaliśmy ....teraz może być tak samo, że dostanie później a ja mogę być już w domu i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: obłozenie w styczniu 16.01.12, 15:15 Wypisali mnie po 2 dobach pobytu w szpitalu.Jak było wszystko ok to widziałam że większośc tak wypisywali.Na Madalińskiego jak rodziłam synka też wypisywali w 2 dobie po porodzie. A żółtaczki jak dostanie juz w domu to niestety do szpitala dzidziuś wróci sam bez mamy,chyba ,że zapłacisz za salę. Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: św Anna Piaseczno 12.01.12, 19:36 Dziewczyny, mam pytanie - czy któraś z Was miała podpisaną umowę z położną w Św. Annie? Zależy nam na Jeannette, ale pytanie z jakiego rzędu kwotą mamy się liczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-agata Re: św Anna Piaseczno 15.01.12, 15:29 Mam pytanie, jestem w 37 tygodniu ciąży, czy w razie akcji porodowej przyjmą mnie w Piasecznie? Odpowiedz Link Zgłoś
awa1109 Re: zajac_marcowy 15.01.12, 21:47 ja jak rodziłam w czerwcu to za położną Jeannette trzeba było zapłacić 3000 a za pozostałe 1500 przzy podpisaniu umowy Odpowiedz Link Zgłoś
auto_maniaczka Re: zajac_marcowy 16.01.12, 09:02 szczerze to ja nie bralam poloznej bo wiem ze za kazda polozna to kosz 1500 a w szpitalu przy porodzie i tak jest polozna i to mi wystarczylo. Trafilam na super polozna taka mloda i radzila co i jak robic i kazala chodzic a dopiero usiadlam na stol jak czulam silne parcie i no i jak usiadlam to juz parlam i zaraz lekarz wszedl mowil zebym bardziej parla na brzuch i lada moment urodzilam i w czasie skurczu zostalam lekko nacieta jak bylo po wszystkim to malucha zostawiono mi na ponad 2 godz na brzuchu lekarz powiedzial ze super mi poszlo i ze jest duzmny ze mnie. Od poczatku mialam ciaze zdrowa i zaplacic 1500zl komus kto tylko na chwile by mnie widzial z kilka razy aby sprawdzic jak sie czuje i wziasc kase za to to stwierdxzilam no way poradze sobie sama Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: zajac_marcowy 16.01.12, 22:32 ja też uważam, że to bez sensu płacić - położna była mi tak na serio potrzebna na ostatnie 10 min - tak przez cały czas dochodziły i sprawdzały we dwie czy wszystko ok a na koniec przyszły ze 3 wraz ze sławną Jeannette Kalytą - może i fajna, ale mnie wkurzała - taka oschła była, no ale moja gin twierdzi, że super mnie zszyła (miałam 3 szwy) - położne są super wszystkie, dlatego bez sensu wydać taką kasę... Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: zajac_marcowy 17.01.12, 18:05 Być może, ale ja się nie pytałam CZY brać położną, bo juz zdecydowałam, tylko czy ktoś wie, ile to kosztuje. Jeśli Jeannette Kalyta jest przełożoną położnych to chyba bierze większą kwotę? Odpowiedz Link Zgłoś
sid8888 Re: zajac_marcowy 17.01.12, 23:42 tak bierze 3000 tys - już wcześniej ktoś to napisał - poza tym masz do niej tel na str szpitala - można zadzwonić i zapytać Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: zajac_marcowy 18.01.12, 16:26 Dzięki, coś mi się drzewko poturlało i nie widziałam wcześniejszej. Odpowiedz Link Zgłoś
anulamos Re: zajac_marcowy 14.02.12, 18:12 Witam, jestem nowa na tym forum, mam termin na początek maja - to mój pierwszy poród i bardzo chciałabym rodzić w Piasecznie. Zastanawiam się nad wykupieniem opieki lekarza. Czy któraś z Was korzystała z takiej opcji? Czy w ogóle warto wydawać pieniądze na taką usługę i może ktoś wie ile to kosztuje i na czym polega taka opieka lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
aniapias Re: zajac_marcowy 25.01.12, 23:17 Witam, Bede chciała rodzic w Piasecznie, bardzo mi zalezy na sali po porodowej płatnej aby maz byl przy mnie po porodzie...czy ktoras z was brała taka sale w tym szpitalu...? bardzo prosze o odpowiedz, a czy znieczulenie jest płatne? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: zajac_marcowy 26.01.12, 11:55 Rodziłam tam już dość dawno, ale z tego co było wtedy to niestety nie było dostępnych sal aby być z mężem. Jak się wcześniej orientowałam (bo też byłam taką salą zainteresowana) to mieli taki pomysł na początku, ale z biegiem czasu jak rodzących pań zaczęło przybywać to z niego zrezygnowali - powód jasny - wszystkie sale należało udostępnić kobietom przed i po porodzie. Ale dla pewności możesz zadzwonić i się zapytać. A co do znieczulenia to jest płatne 600zł. Odpowiedz Link Zgłoś
aniapias Re: zajac_marcowy 26.01.12, 14:53 dowiadywałam sie i powiedzieli,ze sa takie sale,ale tylko wtedy gdy maja malo rodzacych i koszt 400 zł, tylko chciałam sie dowiedziec o warunki...czy rzeczywiscie moze byc ze mna osoba towarzyszaca cały czas... to jest moj drugi porod i strasznie sie boje... pierwszy przezyłam bardzo strasznie...a szczegolnie po porodzie a nie sam porod...;/ Odpowiedz Link Zgłoś
mamatelka Re: zajac_marcowy 27.01.12, 11:07 To nie potrafie Ci odpowiedzieć. Wszystko jest prawie nowe. Warunki generalnie są bardzo dobre - jeśli chodzi o jakość rzeczy... ale co z tym salami to nie wiem. Ja leżałam na sali gdzie były 3 łóżka - między nimi było dość ciasnawo. Opieka jest dobra. Ja nasłuchałam się od koleżanek jak to "miło" traktują dziewczyny po porodach w innych szpitalach i bardzo się o to bałam. Bałam się aroganckich lekarzy i położnych... ale w Piasecznie wszyscy lekarze ginekolodzy i położne są po prostu do rany przyłóż. Bardzo mili, sympatyczni, pomocni. Bardzo miła młoda położna pomogła mi się po porodzi umyć - słyszałam że gdzie indziej tak wcale nie jest. Przy łóżkach są piloty którymi w każdej chwili można wezwać położną. Jeśli chodzi o lekarzy neonatologów to większość też jest sympatycznych - tylko pani ordynator jest trochę mniej sympatyczna, ale na pewno profesjonalna. A pielęgniarki od noworodków - też raczej są miłe i pomocne, choć czasem mi się tak nie wydawało. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamaliny Re: zajac_marcowy 30.01.12, 15:19 Bardzo bym chciała rodzić w tym szpitalu. Widzialam zdjęcia oddziału położniczego, super warunki. Pierwsze dziecko rodziłam w Orłowskim, na czerniakowskiej. Tam opieka nad dzieckiem jest super, bo neonatologię tam mają na wysokim poziomie, ale rodzące mają warunki opłakane. Za dwa miesiące rodzę drugą dziewczynkę , bardzo bym chciała oszczędzić sobie rodzenia na sali trzy-stanowiskowej (!!! nawet parawanu nie stawiają), i odpoczywania na sali 8 osobowej. Trzy doby, i nawet pięciu minut nie byłam w stanie przespać w takim hałasie. Rano obchód lekarza z dziesięcioosobową asystą studentów, i każdy zagląda ci w krocze. Długi korytarz którym przeciskasz się między odwiedzającymi próbując dojść do jedynej na oddziale łazienki, w koszuli, z ligniną między nogami, bez majtek (bo nie wolno). No nie za bardzo.... Czy ja się dostanę do szpitala w piasecznie tak z marszu, czy muszę mieć tam swojego lekarza czy coś? Czy muszę tam przyjeżdżać wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
aniapias Re: zajac_marcowy 01.02.12, 12:26 nie trzeba mieć żądnego skierowania i nic takiego, zaczyna sie i jedziesz rodzic przyjma Cię jeśli beda miejsca... a na Orłowskim juz nie jest tak jak Ty rodziłas... moja znajoma rodzila tydzień temu, sale porodowe sa pojedyńcze, sale poporodowe max 3 osobowe. Bardzo dużo sie tam zmieniło, ja rodziłam w Orłowskim ponad 3-lata temu i bardzo polecam ten szpital: opieka była super, warunki tez bardzo dobre, ja akurat poporodzie wziełam sale prywatna poporodowa i napewno teraz tez wezme( łazienka w pokoju) i człwoiek duzo lepiej sie czuje jak jest sam niz z innymi Paniami Sama sie zastanawaiam gdzie rodzic czy w Pno czy do Orłowskiego jechac rodzic, Orłowksi ma duzo plusów, ale jeden minus jest dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamaliny Re: zajac_marcowy 01.02.12, 20:29 A jaki minus masz na myśli? To faktycznie zmieniło się dużo. Za moich czasów była sala do porodów rodzinnych, jedynka. Odpłatnie. Ta nieodpłatna była wielostanowiskowa. A powiedz mi proszę jak tam teraz wygląda rodzenie? Pięć lat temu kładli cię na łóżko, taka płaska leżanka, i rodź kobieto głowy nie zawracaj jakimiś piłkami, pozycjami czy czymkolwiek. -- Odpowiedz Link Zgłoś
aniapias Re: zajac_marcowy 01.02.12, 20:49 minus taki,ze jestem z Piaseczna i musiałabym trocha dalej dojechac niz do Piaseczna, w Orłowskim 3-lata temu było: normalne łozka rodzace przystosowane do rodzenia, ja rodziłam z mezem bezpłatnie, byłam tam taka sale płata nazywała sie rodzina, ale powiedzieli nam,ze ze tam moga byc wiecej niz jedna osoba przy tobie ja rodziłam na tych normalnych salach, najlepeij to pojechac do szpitala i obejrzec porodowke ja tak robiłam 3-lata temu, teraz tez tak zamierzam, a jeszcze w szpitalu Piasecznie placisz za znieczulenie 600 zł, w Orłowskim nie płacisz, a sale popordowe masz tyle samo osobowe Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mamamaliny Re: zajac_marcowy 01.02.12, 20:57 Ciekawe dlaczego za znieczulenie się płaci, przecież znieczulenie jest refundowane i to nie jest kwestia widzimisię szpitala. Dziwne. Nie przyszło mi do głowy oglądać szpital Orłowskiego, bo już się na niego poprzednim razem napatrzyłam, a poza tym mam teraz do niego znacznie dalej niż wtedy. A jak z łazienkami? tak z ciekawości pytam. W piasecznie sale poporodowe mają swoje łazienki. W orłowskim była jedna na cały oddział. Pojadę do piaseczna popatrzeć. Ale też widziałam zdjęcia pomieszczeń, w internecie, na parenting.pl Odpowiedz Link Zgłoś
aniapias Re: zajac_marcowy 01.02.12, 21:27 nie wiem jak w orłowskim, bo ja brałam płatna sale popordowowa i ta była, teraz z reszta tez bede taka brac, a w Piasecznie wiem,ze zdjecia sie roznią, w rzeczywistości jest inaczej, sa dobre tam warunki, ale zeby placic za znieczulenie jak w stolicy jest bezplatnie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: zajac_marcowy 03.02.12, 16:15 Na Madalińskiego znieczulenie jest płatne.Z tego co wiem to tylko na Czerniakowskiej i chyba na Żelaznej albo Inflanckiej jest bezpłatne więc raptem 2 szpitale. Odpowiedz Link Zgłoś
yoku Re: zajac_marcowy 13.02.12, 11:17 na Żelaznej zzo zawsze było i jest płatne, 600 zł na życzenie pacjentki, jeśli ze wskazań medycznych to jest refundowane wszędzie, w każdym szpitalu i wtedy się nie płaci Odpowiedz Link Zgłoś
anulamos Re: zajac_marcowy 14.02.12, 18:13 Witam, jestem nowa na tym forum, mam termin na początek maja - to mój pierwszy poród i bardzo chciałabym rodzić w Piasecznie. Zastanawiam się nad wykupieniem opieki lekarza. Czy któraś z Was korzystała z takiej opcji? Czy w ogóle warto wydawać pieniądze na taką usługę i może ktoś wie ile to kosztuje i na czym polega taka opieka lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
kawowa9 Re: św Anna Piaseczno 15.02.12, 15:27 Czy któraś z Was wie może czy można przyjechać na izbę przyjęć w 33tyg na kontrolne ktg przy zagrożonej ciąży? (nie odbierają telefonów szpitalu a dziś muszę pojechać na ktg) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszqa Re: św Anna Piaseczno 23.02.12, 22:04 Witam. Jestem doulą (pomagam kobietom w ciązy-porodzie-połogu) i będę miała niedługo przyjemnośc towarzyszyć przy porodzie w szpitalu piaseczyńskiem. jestem jeszcze przed wizytą w szpitalu, tak więc proszę Was o kilka informacji. 1. jak szybko przecinana jest pępowina? jak ustanie tętnienie czy od razu? 2. czy bywają porody które nie kończą się na fotelu? (czy standardowo ostatnie parcie na fotelu?) 3. jak z planem porodu? czy personel porusza tę kwestię? respektuje? 4. czy są studenci? czy kobiety sa pytane o zgodę? 5. czy ktg jest tylko w opcji z pasem na brzuchu i leżeniem plackiem? 6. czy nacinanie krocza jest bardziej preferowane niz samoistne pęknięcie (co mówi personel?) 7. jak jest z dokarmianiem mieszanką po porodzie? 8. czy matka/rodzice uczestniczą we wszystkich badaniach dziecka? 9. kwestia szczepień: jaka reakcja gdy rodzic odmawia? czy pospisuje się zgodę na szczepienia? czy rodzic jest dokładnie informowany? 10. jak wygląda obchód po porodzie? czy wspóltowarzyszki w sali uczestniczą w oglądaniu krocza (biernie , słyszą rozmowę kobiety i lekarza czy jest to kameralnie i intymnie w gabinecie? 11, czy przebijane pęcherza następuje za zgodą kobiety czy jest tylko informowana, czy może odmówić? (jasne, że może) jak przypomna mi się jeszcze pytania to zadam Wam. zalezy mi na wersji z dwóch stron, wilka i czerwonego kapturka ) a co do odsyłania ze szpitala - zawsze żądajcie na piśmie!!! serdecznie pozdrawiam, życząc cudownych narodzin potrzebującym służę pomocą pozdr, agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kawowa9 Re: św Anna Piaseczno 26.02.12, 19:27 Planuję rodzić w Piasecznie i z tego, co się dowiedziałam na oddziale: 1. Pępowina odcinana jak ustanie tętnienie. 2. Wszystkie fazy porodu są w takiej pozycji, jaką wybierze rodząca. 4. Nie ma studentów. 6. Starają się ochronić krocze. 7. Kładą nacisk na karmienie piersią w pierwszych dwóch godzinach po porodzie (jak dziecko jeszcze leży na brzuchu u mamy), raczej nie ma dokarmiania. 8. Po 2h u mamy na brzuchu zabierają dziecko na badania, uczestniczy w nich ojciec dziecka. 9. Jeżeli rodzice nie wyrażają zgody na szczepienia to muszą koniecznie zrobić to pisemnie. Jak jest w rzeczywistości to się pewnie okaże przy porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosbi Re: Kawowa9 01.03.12, 15:10 Na kiedy Ty masz termin, bo zdaje sie ze my obie Marcówki? Moze sie spotkamy w szpitalu, chociaz ja mam obawy ze nie bedzie miejsc i mnie gdzies odeślą. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowa9 Re: Kawowa9 01.03.12, 16:08 Ja mam 6.04 ale moja prowadząca twierdzi, że nie wytrzymam i na pewno wcześniej urodzę Czekam do połowy marca - wtedy skończę 37tyg (powiedzieli mi, że przyjmują od 37). Jak byłam ostatnio oglądać oddział to sale były wolne, nie było porodów. Ja jestem dobrej myśli, żebym tylko wytrzymała Odpowiedz Link Zgłoś
gosbi Re: Kawowa9 02.03.12, 15:33 No to mi 37 tydzien leci po weekendzie W srode mam ostatnia wizyte i USG wiec zobacze co tam slychac u malego Mysle ze jak dam rade to za tydzien rozpoczne swiateczne porzadki. Moze cos przyspiesze Mi powiedzieli ze kwestia przyjecia do szpitala zalezy nie od wolnej sali porodowej ale czy na poporodowych salach bedzie miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
passi6 Re: Kawowa9 02.03.12, 20:02 Ja też mam termin na 6 kwietnia ale ja pewnie przenoszę. Byliśmy ostatnio oglądać porodówkę to tylko jedna sala była zajęta. Ogólnie dobre wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dusia233 Re: Kawowa9 07.03.12, 21:21 Fotki maluchów urodzonych w św Annie i nowa strona szpitala w Piasecznie, może komuś się przyda strona szpitala w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
gosbi Re: Kawowa9 09.03.12, 10:42 A mnie przestraszyl moj Gin ktory na ostatniej wizycie odradzil porod w tym szpitalu i prosil zebym pojechala do Wwy((.. Podpytywalam o co chodzi ale nie uzyskalam jednoznacznej argumentacji. Zaczelam wiec czytac troche n/t Madalinskiego bo ten szpital w Wwie mam najblizej. Niestety wiekszosc opinii jest negatywna a jak doczytalam ze szpital ma osiem spraw w sadzie dot smierci noworodkow to sorry...nie przekonalo mnie. Zostaje przy Sw Annie bo chyba jednak bardziej ufam dziewczynom ktore tam rodzily i rekomenduja szpital, niz Ginowi ktory ma jakies uprzedzenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
moniczka22012010 Re: Kawowa9 10.03.12, 18:30 Mam termin na 20marca, więc jak będę już po to opiszę co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiekp87 Re: św Anna Piaseczno 13.03.12, 17:08 1.Przecinają pępowine jak skończy pulsować. 2.Ja rodziłam na fotelu ale w tradycyjnej pozycji na leżąco tylko w pozycji kucznej. 3.Nie miałam czasu na plan porodu bo urodziłam w 30 min. 4.Nie ma studentów,przynajmniej u mnie nie było. 5.Ktg miałam przy przyjęciu na leżąco. 6.Starają się chronić krocze,u mnie się udało nie nacinali ani nie pękłam.(z wagą dziecka 3,5 kg i miarą 57 cm) 7.U mnie niedokarmiali,i nie byli zbytnio chętni do tego,dopiero po 2 dniach poszłam w nocy po mleko modyfikowane i dostałam raz bo mała była na piersi całą noc i płakała mi a po mm się uspokoiła. 8.Raczej nie uczestniczą zabierają dziecko np.na pobranie krwi albo na szczepienie. 9.Pytają tylko o zgodę na szczepienie oczywiście na piśmie.W razie wątpliwości odpowiadają na pytania. 10.Obchód jest w sali w której sie leży,współlokatorki są obecne przy tym. 11.Nie wiem,bo nie miałam przebijanego pęcherza. Mam nadzieje że troszke pomogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosbi Re: św Anna Piaseczno 15.03.12, 08:06 A ja wczoraj bylam na KTG i pytalam jak tam na porodowce. Okazalo sie ze jest straszny nawal pacjentek ale mimo tylko trzech miejsc do rodzenia, zadnej rodzacej nie odsylaja. Z jednej strony ucieszylo mnie takie podejscie, a z drugiej martwie sie ze jak u mnie sie zacznie ( a mozliwe ze to lada dzien), to tez beda problemy.. Mam nadzieje ze sie przeluzni.. Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: św Anna Piaseczno 11.03.12, 10:58 Rodziłam w Piasecznie i dołączam się do pozytywnych opinii - świetna opieka, baaardzo fajna atmosfera i personel, oprócz wspomnianej już tutaj pani neonatolog. Kobieta w ogóle nie potrafi komunikować się z rodzicami, jest niesympatyczna (tylko w stosunku do maluszków miła), straszy rodziców zamiast przekazać konkretne informacje. Od niej trzymałabym się z dala, gdyby tylko była taka możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
gosbi Re: zajac_marcowy 11.03.12, 17:28 Co masz na myśli mówiąc "straszy"? Ja niestety mam duże obawy co do porodu, związane z różnymi bakteriami jakie niestety posiadam tu i ówdzie. W związku z tym chciałam duży nacisk położyć na DOKLADNE przebadanie dziecka zaraz po porodzie, bo wiem ze istnieje możliwość zakażenia noworodka. Chcesz powiedzieć ze cieżko się dogadać z neonatologiem? Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: zajac_marcowy 11.03.12, 18:13 Bardzo ciężko. Okazało się, że mały ma żółtaczkę trochę gorszą niż standardowa. A pani doktor przychodzi do pokoju i wylatuje z tekstem "przyszły wyniki badań, nie mam dla pani dobrych wiadomości". Można zejść ze stresu... Dokładne badania robią, owszem, ale nie dowiesz się co i jak - dopiero przy wypisie jak przeczytasz kartę... Odpowiedz Link Zgłoś
passi6 Re: zajac_marcowy 12.03.12, 19:03 A czy można w tym szpitalu używać do podkładów ginekologicznych majtek siateczkowych? Robią lewatywę? Kiedy się płaci za zzo? Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: zajac_marcowy 13.03.12, 10:05 Passi - majteczki siatkowe można jak najbardziej, ale ja polecam jednak same wkłady, te gatki szybko przesiąkają, a tak wymieniasz podkład za podkładem. No i z samym podkładem szybciutko się goi. Lewatywy nie robią, a co do zzo to chyba jak jest na żądanie, ale tu nie jestem na 100% pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
passi6 Re: zajac_marcowy 13.03.12, 10:20 Dziękuję za odpowiedź A zwolnienie "opieka" dla męża dają bez problemów? Podobno po sn można tydzień a po CC dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: zajac_marcowy 13.03.12, 15:17 Oj, tego akurat nie wiem, ale leżała ze mną dziewczyna, której mąż brał opiekę, więc chyba tez nie ma problemów Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 szkoła rodzenia 02.04.12, 15:15 Dziewczyny, jestem z Mszczonowa, i z braku dobrego szpitala w okolicy chyba zdecyduję się na poród w Piasecznie. Proszę jednak o informację dotyczącą szkoły rodzenia - czy któraś z położnych pracujących tam prowadzi taką szkołę? A może polecacie coś? Niestety w mojej okolicy nie ma nic ciekawego, więc muszę rozejrzeć się trochę dalej. Termin na początek września więc niby czasu mamy trochę, ale warto już się rozeznać w tym temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: szkoła rodzenia 03.04.12, 16:01 ja jestem z Grójca i też rozważam Piaseczno, ale nie prowadzi mojej ciąży żaden lek. który tam pracuje i nie wiem czy uda mi się dostać do tego szpitala. Zastanawiam się też tak jak ty czy jest tam szkoła rodzenia czy nie ma byłabym zainteresowana. Termin też mam na wrzesień - dokładnie 24.09 Odpowiedz Link Zgłoś
moniczka22012010 Re: szkoła rodzenia 06.04.12, 13:10 Kika1983 ja też jestem prawie z Grójca. Urodziłam w Piasecznie córeczkę sn 21.marca. Nie chodziłam ani do szkoły rodzenia ani do lekarza tam pracującego. Raz tylko byłam w szpitalu na prywatnej wizycie u dr Korolczuk (ordynator) żeby się oswoić z tym miejscem. Pani doktor super! i wizyta z usg kosztuje 150zł - to niedużo. Położne przy porodzie bardzo miłe i pomocne. Pielęgniarki od noworodków w większości nieuprzejme, oschłe i to samo z neonatolog dr Kałandyk. Bardzo ciężko było czegokolwiek się od niej dowiedzieć. Podczas obchodu prawie nic nie mówiła. Trzeba się dopytywać, a i tak wszystkiego się nie dowiesz. No i jest tam bałagan - pomylili nazwiska i moja córcia niepotrzebnie musiała mieć ponownie pobraną krew. Wczesniej okazało się, że wymaz z ucha powinna mieć pobrany od razu po porodzie, a nie 2h po. nikt sie tym nie zajął od razu mimo, że wczesniej się dopytywałam. I jeszcze kiepski obieg informacji między pielęgniarkami i pediatrami - jedna mówi np. że wyniki badań już są od rana, pediatra później, że teraz to ona nie ma czasu szukać tych wyników potem, się okazuje, że badania w ogóle nie były zlecone (a przecież dziecko było zabrane na pobranie krwi), a na sam koniec wreszcie dowiadujemy się prawdy... Jak macie pytania to piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kor.ada cesarka 14.04.12, 11:47 Nie wiecie jaka jest procedura związana z cesarką w tym szpitalu - moje dziecko coś nie chce się obrócić i najprawdopodobniej dostanę skierowanie na cc (lekarz widzi marne szanse na obrót). Czy czekają tutaj na akcję porodową i dopiero wtedy wykonują cesarkę czy umawiają na zabieg "z wyprzedzeniem" (w niektórych szpitalach podobno umawiają nawet na 3 tyg wcześniej)? Jakie są odczucia kobiet, które rodziły w tym szpitalu przez cc - czy dostałyście Maluszka choć na chwilę po porodzie?Czy w nocy dziecko było z Wami? Odpowiedz Link Zgłoś
dk.84 Re: cesarka 16.04.12, 17:47 Witam. Rodziłam w Piasecznie przez cc pod koniec marca. Wskazanie do porodu w taki sposób nastąpiło kilkanaście dni wcześniej od lekarza z tego szpitala, a dotyczyło spraw ortopedycznych. Termin porodu został wyznaczony na tydzień przed planowanym pierwotnie terminem, tak więc bez oczekiwania na skurcze itd. Dzień przed planowaną operacją zgłosiłam się na izbę, cesarkę miałam następnego dnia rano. Wszystko bez nerwowości, przygotowano mnie do porodu, znieczulono, wyjęto dzidziusia, kilkanaście, może 20 minut od tej chwili byłam już na sali wraz z mężem i dzieckiem. Miało to trwać 2 godziny, a trwało kilka chwil. Sam poród trochę mnie przestraszył, bo o ile znieczulenie podpajęczynówkowe-bezbolesne, nacięcie przypominające delikatne pisanie długopisem po brzuchu czy inne okoliczności nie były obiektywnie straszne, o tyle samo wyciąganie córeczki było powiem szczerze dość brutalne. Widocznie osadziła się dość mocno w kanale, bo dr naprawdę się z nią naszarpał Wyciągniętego dzidziusia podniesiono i zza parawanu pokazano mi i zabrano dosłownie na kilka chwil, żeby sprawdzić czy jest ok i oczyścić z mazi itd.(wszystko to przez stres i skaczące jak oszalałe ciśnienie zdawało mi się trwać naprawdę sekundę). Zaraz potem maluszka położono mi przy buzi na stole i patrzyłyśmy sobie w oczy bezgłośnie-cudne doświadczenie. Potem dzidziuś powędrował do tat, który czekał za drzwiami, mnie jak sądzę w tym czasie zszyto i jak już wspomniałam, po kilkunastu minutach byliśmy już razem. Noc częściowo spędziłam z córeczką, z którą czuwałam sobie, gdy spała mi na rękach. Gdy nad ranem poczułam, że muszę trochę odpocząć, zadzwoniłam po położne, które zabrały córcię na resztę nocy. Rano przywiozły mi ją na karmienie z "prezentem" w postaci wzorowo "osruncianych" smółką śpiochów Generalnie było ok, choć jeśli mam być szczera nie czułam się dostatecznie "zaoopiekowana" przez personel i gdyby nie mąż, moje dość skrupulatne teoretyczne przygotowanie do porodu, chęć karmienia i pełne wyposażenie we wszystko czego potrzeba matce i maluchowi (kosmetyki, artykuły hig. itp) to byłoby chyba nie tak różowo. Ogólnie-trochę więcej zaagażowania i wyposażenia wyobrażałam sobie po, bądź co bądź, prywatnym szpitalu. Choć może była to kwestia dużego obłożenia oddziału-nie wiem. Ale poród przez cc to chwila, pobyt trwał tak naprawdę 2 doby, więc już prawie zapomniałam o wszystkich bólach i bolączkach. W razie pytań służę pomocą. Pozdrawiam i kibicuję wszystkim Mamusiom i Dzieciaczkom Odpowiedz Link Zgłoś
ai.ko Re: cesarka 19.04.12, 13:54 Ja po cc leżałam na sali pooperacyjnej przez 2 godz. (chyba każdy tak ma). W tym czasie małą zajmował się tatuś. Pod prysznic zostałam zaprowadzona po ok. 8-9 godz. od cc (przez ten czas odzyskiwałam czucie, dostawałam kroplówki i miałam wypoczywać). Jeśli chodzi o opiekę i pomoc to nie mogę narzekać, jednak bardziej polecam młode dziewczyny (stażystki czy studentki) są bardziej zaangażowane i chętniejsze do pomocy czy udzielania informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja_07 Re: szkoła rodzenia 01.05.12, 18:19 Rodziłam tydzień temu w Piasecznie (koło Warszawy) w Szpitalu Św. Anny. Mój fantastyczny drugi poród przyjmowała Pani Iwona Owczarek, cudowna, ciepła, profesjonalna osoba, którą mogę Wszystkim przyszłym mamom polecić! Byłam umówiona na opiekę okołoporodową (płatna 1500zł), ale również moja Położna była ze mną w kontakcie telefoniczym i widziałyśmy się w każdym momencie w którym tego potrzebowałam. Sam poród był niezwykły i piękny! Pani Iwona zachęcała mnie do bycia aktywną, mąż zapewnił muzykę (na sali jest odtwarzacz cd, radio), żeby dzidziuś szybciej wychodził - w efekcie przetańczyłam ból i skurcze. Oczywiście kiedy już było można wzięłam znieczulenie ZO (tak jest płatne jak w większości szpitali w Warszawie - 600zł), a za godzinę było juz prawie pełne rozwarcie. A po 15 minutach moja córeczka na świecie! Wszystko przebiegło bardzo spokojnie, harmonijnie, bezpiecznie, w nocy z przyciemnionym światełkiem, pępowina dotętniła do końca, ochrona krocza w 100% i nic nie pękłam Córeczka leżała u mnie na brzuchu, jadła i ssała, a dopiero po jakiś 2 godzinach z mężem udała się na ważenie i mierzenie - ja w tym czasie miałam trochę czasu na umycie się i przebranie. Bez Pani Iwonki nie było by to tak fantastyczne przeżycie o jakim zawsze marzyłam ))))) Polecam!!!!!! namiary Iwona Owczarek: tel. 609 477 470 Prowadzi też szkołę rodzenia, więc jeśli masz termina na wrzesień to spokojnie zdążysz! Odpowiedz Link Zgłoś
gaja_07 Re: poród, szpital 01.05.12, 19:36 Nikogo nie odsyłają, jednego dnia podczas mojego pobytu po porodzie, w nocy było 4 porody a w dzień 7!!!! Na szczęście nie codziennie mają takie obłożenie. Dodam że w terminie w 40 tyg - przyjeżdzać można na ktg, a wcześniej już w 30 tyg pojechałam zobaczyć sale porodowe oraz oddział połozniczy. Lekarze są OK, jeśli ktoś ma pytania to na nie odpowiadają. Moja córeczka miała niewielką żółtaczkę, a że z pierwszym dzieckiem kwitłam w szpitalu tydzień to miałam stracha, że i tym razem tak bedzie. Cudowne są pielęgniarki neonatologiczne - tez jeden wieczór Mała moja przepłakała, to na prośbę o 12 w nocy dostałam mleczka, żebym i ja mogła się chwilę zdrzemnąć (laktacja jeszcze nie rozkręcona i była głodna). Cudowne są położne! Byłam w sali z dziewczyną po cesarce, położne były całą noc i dzień dla niej - pomagały, sprawdzały czy dobre ciśnienie, czy zeszła kroplówka, wykąpały itd. Zresztą co jakiś czas ktoś przychodził i pytał czy wszystko OK i czy czegoś nam lub dzieciaczkom nie potrzeba i pomagały przystawiać do piersi maluchy. Atmosfera jest pardzo przyjazdna i serdeczna. Oddział niewielki to i niedługo się tam leży - a warunki luksusowe! Sale 2 i 3 osobowe z łazienkami. W dwóch salach porodowych wanna, w jednej nie ma - ale podczas mojego porodu było tyle mozliwości łagodzenia bólu, że wanna się nie przydała. Studentów w ogóle nie ma. Ponieważ byłam umówiona z położną, to rozmawiałyśmy o planie porodu - jak ja bym chciała, jak sobie to wyobrażam i to jest respektowane oczywiście jeśli wszystko idzie bezpiecznie do przodu, dziewczyny jak chcecie rodzić siłami natury to lepiej z położną nie z lekarzem się umawiać. Indywidualna opieka okołoporodowa jest płatna w kasie szpitala 1500zł, ZZO 600zł (tak samo jak w szpitalach warszawskich np. na Madalińskiego 1500zł położna i 700zł znieczulenie) Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: szkoła rodzenia 25.07.12, 13:28 hej dziewczyny, jeśli którąś to zainteresuje to już jestem po szkole rodzenia. Wybór padł na Dzieciolandię, i powiem szczerze że nie żałuję ani złotówki im zapłaconej. Jeśli któraś z Was będzie miała jakiekolwiek pytania to piszcie, ja oceniam ich wyłącznie w superlatywach. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: św Anna Piaseczno 14.04.12, 21:37 Dziewczyny, mam pytanie co do wyposażenia sali porodowej. Jest wanna, piłka? W poprzednim porodzie obie te rzeczy bardzo mi pomogły Odpowiedz Link Zgłoś
moniczka22012010 Re: św Anna Piaseczno 18.04.12, 09:37 Ja akurat rodziłam w środkowej sali (bo obie z wannami były zajęte)i tam wanny nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja_07 Re: św Anna Piaseczno 01.05.12, 19:58 jest wanna (w dwóch salach na 3) i piłka w każdej Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 28.05.12, 10:10 Dziewczyny, czy któraś ma termin na sierpień i wybiera się rodzić do św. Anny? Ja mam nadzieję, że znajdzie się dla naszej dwójki wolne łóżko Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: św Anna Piaseczno 29.05.12, 22:33 Ja mam termin wg OM 9-09, ale na USG to już był 24-08 Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 29.05.12, 22:43 To my wcześniej. Wg OM 12.08. Z USG na razie nic innego nie wiem, może 11.06 mi powiedzą, bo wybieramy się na 4D. Czy wybierasz się odwiedzić wcześniej św. Annę? Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: św Anna Piaseczno 31.05.12, 22:01 Pewnie będę, chiała zobaczyć co i jak, ale jeszcze nie teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
wisniean121 Re: św Anna Piaseczno 17.06.12, 21:07 Witam ) ja również mam termin na sierpień .. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: położna ze św. Anny - która i za ile ? 31.05.12, 16:21 dziewczyny czy macie jakąś poleconą położną z tego szpitala ??? i jeszcze czy może wiecie ile kosztuje taka indywidualna opieka położnej ???? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: położna ze św. Anny - która i za ile ? 31.05.12, 17:26 Z tego co się zdązyłam zorientować to położne wszystkie bez zarzutu. Bez względu na to czy zarezerwowane na wyłączność czy nie. Natomiast cena indywidualnej opieki to 1500zł. Kalyta za to bierze 3000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
mmx28 Re: położna ze św. Anny - która i za ile ? 31.05.12, 19:10 Ja miałam cc w tym szpitalu i z opieki połoznej nie korzystałam, ale leżałam z kobietką która rodziła z p. Kingą Kaczyńską. Podobno rewelacja, poród wspominała dzięki niej jako coś wspaniałego. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: położna ze św. Anny - która i za ile ? 31.05.12, 19:55 dzięki za info - widzę, że niestety koszty położnej są takie same jak na Żelaznej troszkę mnie to zmartwiło niepowiem, myślałam, że będzie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
karollek79 Re: św Anna Piaseczno 25.06.12, 14:35 Chyba przyszedł czas na moją relację... Czytałam ten wątek przez całą ciążę i dzięki niemu i inforacjom tu zawartym zdecydowałam się na poród w Piasecznie. Mieszkam jakieś 10 km za Piasecznem i całe szczęście, że ten szpital jest, bo urodziłabym w samochodzie gdzieś na Puławskiej. Nie zdążyłabym ani na Madalińskiego ani na Wołoską. U mnie wszystko rozegrało się w ekspresowym tempie. W szpitalu byłam przed 5 rano a o 5:30 moja córeczka była już na świecie. Mała wylądowała od razu na moim brzuchu i została ze mną na 2 godziny. Dopiero potem zabrano ją razem z tatusiem na ważenie itp. Szpital i cały personel można opisać jednym słowem - REWELACJA. Wszystkie położne to super kobiety, które są bardzo zaangażowane w swoją pracę, pomocne, wystarczy zapytać, poprosić o pomoc. Wogóle atmosfera panująca w tym szpitalu jest świetna. Jak ja rodziłam było zatrzęsienie rodzących, musiałam zostać na sali porodowej przez pól dnia bo nie było wolnego łóżka i czekałam aż kogoś wypiszą. A przez następny dzień była cisza i spokój. Pierwsze dziecko rodziłam na Starynkiewicza i do tej pory jak jestem gdzieś w okolicy i widzę ten budynek to mam negatywne uczucia. Opieka poporodowe spowodowała, że wyszłam z tego szpitala z początkami depresji. Szpital w Piasecznie przekonał mnie, że można rodzić po ludzku i że są położne, które wykonują swoją pracę z radością i pasją. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 25.06.12, 14:51 Dziękujemy za Twoją relację! Super, że poród przebiegł bez zakłóceń i zdążyłaś do szpitala Dobrze, że z powodu braku łóżek nie próbowali odsyłać gdzie indziej. Ja się tgo strasznie boję!! Mieszkam kikometr od szpitala i mam nadzieję, że w dniu w którym Polcia zdecyduje się przyjść na świat, nie będzie oblężenia szpitala i nigdzie nas nie będą odsyłać. Pozdrawiam, Gosia P.S. Gratuluję córeczki! Niech rośnie zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
karollek79 Re: św Anna Piaseczno 25.06.12, 15:03 Nie masz się co martwić. Pytałam położną co by było gdyby jednak nie było wolnej sali porodowej. Powiedziała, że przyjęłaby poród albo w gabinecie zabiegowym albo na izbie przyjęć. W każdym razie nie mają w zwyczaju odsyłać. Akurat jak ja rodziłam to były wszystkie porodówki i łóżka w salach zajęte, ale jak wychodziłam ze szpitala to dziewczyna, która ze mną leżała została sama, więc dwa łóżka były wolne. Nie ma reguły. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 25.06.12, 15:11 Mam nadzieję, że to prawda, że nie odsyłają. Troszkę mnie uspokoiłaś Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
hanagolde77 Re: św Anna Piaseczno 16.07.12, 18:46 Witam, zdecydowalam że opisze to co spotkalo mnie w szpitalu św.Anny w Piasecznie. Zanim jednak to zrobie, chciałabym zaznaczyć, że poród ten był trzecim, dwa poprzednie odbyły sie w szpitalu św.Zofii na Żelaznej i mimo długości /pierwszy 15 a drugi 8 godzin/ pozostaną na prawde wspomnieniem wyjątkowo pieknych chwil w gronie życzliwych, pomocnych i kompetentnych ludzi. Niestety nie było tak tym razem, choc wydawałoby się, że z każdym kolejnym porodem, chocby przez krótszy czas będzie łatwiej. Pewnie by było gdybym trafiła na miłe pomocne osoby, tak się jednak nie stało. Przyjechałam wraz z mężem do szpitala o godz 23, zbadała mnie młoda, znudzona i niezbyt miła położna, stwierdziła rozwarcie 4cm, podłaczyła na chwile do ktg, skurcze co dwie minuty i wysłała na salę PRZEDPORODOWĄ. Specjalnie pisze duzymi literami, aby was ostrzec przed tym procederem, macie prawo byc z mezem i rodzic w sali porodowej, a nie zwijac sie z bólu w sali z dziewczynami i ich płaczacymi dziecmi. Tak wlasnie było ze mną. Spedziłam na sali i korytarzu 3,5 godziny, po godzinie poprosilam położną o zbadanie, tą samą ktora przyjęła mnie do szpitala, była wyraznie niezadowolona ze zawracam jej glowe, po zbadaniu stwierdzila ze "jeszcze nie" nie udzielajac mi zadnych informacji, zostawila mnie na tej samej sali. Trzymajac sie ścian szukałam kogoś kto zechce mnie wpuścić na salę porodowa, w dyżurce nie było nikogo, przestraszona pani zajmujaca sie noworodkami zaczela szukac ze mna, w koncu jedna z położnych pozwoliła mi wejsc na sale porodowa i zawołac meza-spal w samochodzie. Od poczatku prosilam o znieczulenie /600zl/, wiem ze mozna je podac juz od 3cm rozwarcia, moglam wiec je dostac w momecie przyjscia do szpitala. Nie wiem po co meczylam sie tyle czasu, dostalam znieczulenie w 7 centymetrze, jakas mini dawke, nie zadzialalo/dwa razy rodzilam ze znieczuleniem, wiem o czym mowie/, kolejne skurcze plus kilka partych to istny koszmar, wiedza to dzieczyny ktore rodzily bez znieczulenia, krzyczalam i plakalam, maz byl przerazony /byl przy dwóch porodach/, mimo próśb o naciecie położna zlekceważyla mnie i duzo popekalam, szyła mnie 20 minut, co tez bylo bardzo bolesne /przy znieczuleniach w ostatnich porodach w ogole nie czulam szycia. Dodam ze kiedy prosilam o naciecie krocza polozna krzyknela na mnie zebym sie nie rzadziła. Z maluchem bylismy w sali 2 godziny, ale plakalismy oboje i probowalismy odpoczac, wyjsc z szoku, wydawalo nam sie ze mamy doswiadczenie, ze bedzie dobrze i spotkamy milych ludzi, tym czasem czulismy ponizenie, rozgoryczenie i zal ze zniszczono nam taki piekny moment jak narodziny naszego dziecka. W ciagu kilku dni pobytu na oddziale spotkalam trzy osoby miłe, reszta robila łaske.Traktowanie nawet dzieci pozostawia wiele do zyczenia, pani ordynator neonatolog to zgozkniala nieprzyjemna osoba, rownie zimna i hamska asystujaca jej pielegniarka. O wszystko tzreba bylo prosic, na prosbe o wymiane poscieli uslyszalam "nie" od poloznych. poprosilam wiec salowa, przyniosla ale powiedziala "niech sobie pani sama oblecze i w razie czego to ja nie dalam poscieli". Cóż, świetej Annie BAAAAARDZO daleko do świetej Zofii. Myslimy z mezem o czwartym dziecku, ale na pewno urodzimy je na Żelaznej. Wszystkim odradzam szpital w Piasecznie. Mimo dobrych warunkow traktowanie pacjenta pozostawia wiele do zyczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
1anna Re: św Anna Piaseczno 17.07.12, 14:29 hanagolde77 napisał(a): > Witam, zdecydowalam że opisze to co spotkalo mnie w szpitalu św.Anny w Piaseczn > ie. Witam, bardzo zaniepokoił mnie Pani post. Jestem żywotnie zainteresowana jakością opieki świadczoną w Szpitalu św. Anny, ponieważ jestem Oddziałową oddziału, w którym Pani rodziła. Bardzo mi przykro, że wyniosła Pani od nas tylko złe doświadczenia. Będe wdzięczna za bardziej szczegółową relację. Bardzo prosze o kontakt mailowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 17.07.12, 17:48 Mnie delikatnie mówiąc taki opis pobytu w szpitalu i porodu również zaniepokoił. Chciałabym rodzić w św. Annie. Termin mam tuż tuż. Jeśli zdarzają się sytuacje jak opisana wyżej to aż strach się bać rodzić pierwsze dziecko, kiedy wszystko jest nowe, nieznane. Mam nadzieję, że Pani jako Oddziałowa zbada sprawę i nie dopuści, by kolejne dziewczyny miały podobne wrażenia z pobytu. Do tej pory opinia o szpitalu była dobra i szkoda, żeby się popsuła i zbliżyła do innych, stołecznych porodówek Myślę, że wyrażę nie tylko swoje zdanie mówiąc, że liczymy na możliwie jak najmilszy pobyt w św. Annie, pod opieką uśmiechniętych, pomocnych i kompetentnych lekarzy, położnych, pielęgniarek... Sobie i innym życzę bezstresowego porodu i cudownych pierwszych chwil z Maleństwem Odpowiedz Link Zgłoś
ulla83 Re: św Anna Piaseczno 18.07.12, 02:04 Ja mam również termin tuz tuż. To mój 2 poród pierwszy był ciężki z powodu dużego dziecka i po terminie( ur się na 5 punktów). Byłam w szpitalu już kilka razy na kontroli ktg- przez te upały( bardzo słabo się czułam) ale nie odmówiono mi badania. Wszystkie położne były ok. Ostatnio byłam na rozmowie z lekarzem bo okazało się że córeczka też dużą- ponad 4 kilo a mierzy na 92 percentyl a do terminu jeszcze tydzień. Lekarz mnie uspokoił, obejrzał wypis z poprzedniego porodu i wszystko wytłumaczył jak będzie wyglądał poród. Tylko poprzedni post mnie trochę zaniepokoił- ja przy pierwszym dziecku musiałam byc nacięta z powodu dużego dziecka i że doszło do dyskocji barkowej. Nie wyobrażam sobie aby nie być naciętą przy wadze dziecka np 4300. Wole być nacięta niż mieć popękana szyjkę. Mam nadzieję że położne wezmą to pod uwagę a nie że będą mieć swoje widzi misie... Jak będę już po to tez napisze relacje Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 18.07.12, 08:41 Na pewno wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki! Widać, że już teraz otoczyli Cię dobrą opieką. Czekamy na relację pełną ochów i achów Odpowiedz Link Zgłoś
hanagolde77 Re: św Anna Piaseczno 18.07.12, 23:58 1anna napisała: > hanagolde77 napisał(a): > > > Witam, zdecydowalam że opisze to co spotkalo mnie w szpitalu św.Anny w Pi > aseczn > > ie. > > Witam, bardzo zaniepokoił mnie Pani post. Jestem żywotnie zainteresowana jakośc > ią opieki świadczoną w Szpitalu św. Anny, ponieważ jestem Oddziałową oddziału, > w którym Pani rodziła. Bardzo mi przykro, że wyniosła Pani od nas tylko złe doś > wiadczenia. Będe wdzięczna za bardziej szczegółową relację. Bardzo prosze o ko > ntakt mailowy. Witam, dziekuje za reakcje. Pierwszy raz korzystam z forum, nie widze tu adresu mailowego do Pani, prosze o informacje lub adres. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
1anna Re: św Anna Piaseczno 19.07.12, 13:13 Witam, mój adres jest 1anna@gazeta.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulla1983 Re: św Anna Piaseczno 25.07.12, 11:43 Urodziłam córeczkę 20 lipca przez CC. Opieka przed i po po prostu wspaniała. Położne i lekarze wszystko tłumaczą, nie zostawiają pacjentki samej sobie. Odpowiadają na wszystkie pytania i pomagają rozwiązywać problemy przy dziecku. Np nie ma problemu z dokarmianiem dziecka- jak ma się mało pokarmu. Poprzedni poród miałam w Wołominie i syn nie najadał się jak poprosiłam o dokarmianie to poczułam się jak wyrodna matka. Bardzo bałam się wstać następnego dnia po cesarskim cięciu ale dzięki opiece położnej i jej cierpliwości i cieple jakim emanuje ( nieopłacanej) Pani MARYSI( bardzo młodziutka położna) wszystko wydało się proste i następowało stopniowo. Z lekami przeciwbólowymi tez nie ma problemu) Szkoda tylko że nie nie było tego szpitala 2 lata temu jak rodziłam syna....Dziewczyny na pewno będziecie w dobrych rekach Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 25.07.12, 12:13 Ulla1983, czy to była "zaplanowana" cesarka czy tak wyszło w trakcie porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
ulla1983 Re: św Anna Piaseczno 25.07.12, 16:12 Kochana cesarka nie była zaplanowana... i tez nie w czasie porodu... U mnie to skomlikowana sprawa. Córcia byla duza bo wazyła 4500 kg. Decyzja o cesarce zapadłą w czasie ktg w dniu porodu ze względu na wczesniejszy trudny poród naturalny. Syn tez był duzy 4320 i pojawiły się pewne komplikiacje i synek urodził sie na 5 punktów. Ale jest cały i zdrowy. Dlatego dziekuje lekarzom i połoznym za ta cesarke bo córcia na 10 punktów. Wiadomo cesarka to cesarka i dłuzej sie dochodzi do siebie , ale tu nie omnie chodziło tylko o moje maleństwo które 9 miesiecy pod serduszkiem nosiłam) Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 25.07.12, 16:31 Rozumiem Cieszę się, że drugi poród nie wymęczył Ci dzieciaczka i córcia dostała max punktów Oczywiście najważniejsza jest dzidzia. My sobie jakoś poradzimy ze wszystkimi niedogodnościami Wszystkiego dobrego i dzięki za twoją relację Odpowiedz Link Zgłoś
klaipio Re: św Anna Piaseczno 25.07.12, 20:48 Ja też zamierzam rodzić w tym szpitalu - mam nadzieję że już na dniach Odpowiedz Link Zgłoś
monicar Re: św Anna Piaseczno 29.07.12, 22:43 Jestem bardzo zaskoczona takim opisem. Ja w Św. Annie prawie rok temu urodziłam moje bliźniaczki i do dzisiaj wspominam to miejsce z sentymentem. Personel fantastyczny - no, z wyjątkiem pani neonatolog. To faktycznie porażka zupełna. Być może jest dobrym specjalistą, co nie zmienia faktu, że jest bardzo bardzo niesympatyczna. Natomiast wszystkie położne, lekarze i salowe - super. Ja po porodzie b. krwawiłam i właściwie non stop brudziłam pościel. Panie salowe, same z siebie bez problemu zmieniały ją nawet 3-4 razy dziennie. Uważam, ze jedną z najlepszych moich życiowych decyzji była ta o porodzie w Piasecznie. Pozdrawiam cały oddział ginekologiczno - położniczy! Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: św Anna Piaseczno 30.07.12, 22:50 Podpisuję się pod tym obiema rękami - personel świetny, zgrany, widać, że się panie (i panowie ) lubią. Również podpisuję się pod tekstem o wyjątkowo niesympatycznej pani neonatolog - tak niemiłego lekarza to jeszcze nie spotkałam. Ale szpital i tak cudny - fajnie było tam rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 04.08.12, 15:10 Witam, W poniedziałek byłam na ktg i niestety było mega dużżżżżo pań, zapytałam jak z odsyłaniem, pani położna powiedziala ze jest chwilowo fala i meeega dużo porodów- juz sie boje bo mój termin jest tuż tuż Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 10:38 Ja byłam na ktg w piątek i nie było oblężenia. Analizując zdjęcia dzieci w gazecie "Kurier Południowy" to zdarzają się dni kiedy jest 5 czy 7 porodów, ale przeważnie są to 2-3 dziennie. Jestem dobrej myśli Nie możemy się już doczekać naszej Polci. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 11:11 Gosik a na kiedy masz termin i jak to jest z ktg? ja jestem w 35tc, mój lekarz przy każdym badaniu bada Małą, ale na osobnej wizycie z tego tytułu nie byłam. Jest to konieczne? Chcę w najbliższych dniach podjechać do szpitala i zobaczyć oddział, pytanie czy umawiać się tam na jakieś badania czy jest to zbędne? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 11:20 Ja mam termin za tydzień. Na KTG idzie się 3 dni po terminie lub jeśli coś niepokojącego dzieje się z dzieckiem i lekarz zaleci sprawdzić serducho. Ja właśnie tak miałam. Wtedy dostałam skierowanie do szpitala na KTG i z nim mnie przyjęli, zakładając mi uprzednio kartę. To było tydzień temu i miałam już 2 badania, a we wtorek idę kolejny raz. Nie musisz się umawiać zatrm na żadne badania, a wpaść do szpitala możesz i położna oprowadzi Cię i odpowie na pytania Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 14:52 ooo droga gosik m1984 może sie spotkamy ja mam termin na 13.8 oby nie było nas tam meeega duzo, nie chce byc odesłana pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
karollek79 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 18:15 Nie sugerujcie się zdjęciami w kurierze bo nie wszystkie dzieciaczki są fotografowane. Moja mała miała akurat zrobione zdjęcie, ale dziewczyna która była ze mną na sali wyszła ze szpitala przed przyjściem fotografa. A jeżeli chodzi o ktg to ja byłam przed terminem dwa razy bo czułam słabo ruchy i zrobili bez problemu. Trochę się obawiałam złośliwych komentarzy, że panikuję i przesadzam, bo z takimi reakcjami spotkałam się przy poprzedniej ciąży jak pojechałam do św. Zofii kiedy nie czułam ruchów. Wręcz przeciwnie, w Piasecznie położne mówiły, że lepiej sprawdzić niż później żałować. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 18:55 Położne w św. Annie uważam, że są bardzo miłe i pomocne. Nie poczułam, żeby miały mi za złe, że się pojawiam, mimo, że jest przed czasem. Co do Kuriera to mój przyjaciel w nim pracuje i mówił mi wczoraj, ze w sumie może 10% dzieci nie pokazuje się w gazecie. Zatem myślę, ze można się mimo wszystko trochę sugerować ilością zdjęć i datami Z kolei jego żona rodziła w św. Annie w zeszłym roku w marcu była bardzo zadowolona. Byłam u niej parokrotnie podczas jej pobytu (leżała 5 dni, bo przy przyjęciu do porodu była przeziębiona, a Maluch miał chyba żółtaczkę). Moje odczucia wtedy były bardzo pozytywne. Obym się dostała do szpitala i podczas mojego porodu i pobytu było tak samo miło. Wam również tego życzę Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 18:58 Może się tak zdarzyć Życzę nam abyśmy obie się dostały i było wszystko w porządku i jak po maśle Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 20:29 Niestety jezeli chodzi o miejsce w szpitalu to tutaj nie da sie nic zrobić - w sensie albo bedzie albo nie co do ktg to tez nie spotkałam się z jakimiś fochami, a byłam o 22.30- zrobiono bez problemu a postanowiłam podjechac i zrobić, bo wszystkie moje kol mówiły, ze w tych ostatnich dniach nie powinnam czuć jakiś szczególnie mocnych ruchów tymczasem u mnie jest maaaaasakra! mała daje popalic zwłaszcza wieczorami, brzuch rusza sie cały a kopniaki odczuwam tak, ze ho ho do tego dochodza straszne skurcze niestety s a bezproduktywne, nie niosa ze soba rozwarcia... no ale temat rzeka, jezeli chodzi o sam szpital to opinie sa rózne- moja kol rodziła rok temu i była bardzo zadowolona, jezeli chodzi o lekarzy to mój mprowadzacy odradza argumentując tym, ze jezeli dziecko bedzie potrzebowało pomocy to tu jej nie udziela, a odeslą do innego szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 05.08.12, 22:30 Moja Malutka też najbardziej szaleje wieczorami. Zwłaszcza po 22-23 Czuję wtedy jakby Mała chciała wyjść mimo braku skurczy. Tak mi napiera na szyjkę... Nie ma co się sugerować koleżankami, bo każda dziewczyna może ciut inaczej przechodzić ciążę i dziecko też może mieć inny temperament Ważne, żeby samej obserwować brzuszek i jak coś zaniepokoi to jechać sprawdzić Ja opinie słyszałam dobre, łącznie z oddziałową z Karowej. Nie zakładam, że coś strasznego się zdarzy, moja prowadząca nie odradza mi Piasezna, a oddział neonatologiczny mają. Porodów odebrali wiele. Do szpitala mam 700m i całą sobą czuję, że mój wybór jest dobry, a chyba o to chodzi Miejsca załatwić się nie da, ale można mieć nadzieję, że nie będzie się tą jedną z niewielu, które odeślą Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 10:24 ... i własnie o to chodzi przekonanie do danego szpitala, a opinie opiniami .... ja do sw Anny tez mam blisko ( mieszkam na os słowicza) wiec tez nie usmiecha mi sie jechać do wa-wy coż pozostaje nam czekać Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 10:52 to moze i dobrze :0 przynajmniej nie denerwujesz się, ja wczoraj znowu do północy siedziałam prawie z zegarkiem w reku, bo skurcze mam przez 2-3 h co z tego jak mijają, nie chce biegac tak na ta izbę, więc czekam az będą regularne i bolesne. No i co? po tych 2-3 h mała chyba zasypia- po licznych kopniakach, skurcze ustepuja, mamusia z tatusiem idzie spac- jejka te noce sa straszne Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 11:39 Ja też miewam skurcze, ale nie są regularne, no i czasem są bolesne, a czasem nie. Widać to tylko przepowiadające. Przestały już zatem robić na mnie wrażenie Jutro rano mamy KTG i może coś ciekawego się w końcu zdarzy Mała uciska mi jakiś nerw w lędźwiach i ledwo chodzę, o wstawaniu czy przekręcaniu się nie wspomnę. Mam tak od ponad dwóch tygodni i boli coraz bardziej. Dlatego kusi, żeby już wyszła, choć będę tęsknić za jej kopniakami i przeciąganiem... Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 12:06 gosik a powiedz, jeżeli chodzi o ktg, chodzisz bo sama chcesz sprawdzić czy jest ok, czy masz może takie zalecenie od lekarza? bo z tego co pamietam po terminie jeszcze nie jesteś... jezeli chodzi o wstawanie i "przekładanie się na 2gi bok" to mam kochana to samo, jejka masakra a własnie od wczoraj doszło jeszcze dziwne kłucie w obu boczkach i pochwie,ktore pojawia sie przy chodzeniu oraz takie dziwne napieranie w dole brzucha polaczone z bolesnym uciskiem na pecherz... a swoja droga pytanie za 100 punktów jak chcecie do naszej sw anny dojechać? liczycie na tatusiów, czy moze taxi? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 12:11 widzę dziewczyny, ze z moimi bólami nie jestem sama niby termin wg OM mam na 11.09, wg USG na 5.09 ale po cichu liczę, że urodzę na przełomie m-ca, czyli za niecałe 4 tygodnie. Zastanawiam się jednak czy te bóle nie oznaczają, że Mała pojawi się jeszcze szybciej niż zakładam, choć przepowiadających jeszcze nie mam... Co do dojazdu to jesteście w lepszej sytuacji - ja mam ok 40 km do szpitala, ale liczę po cichu, że mąż akurat będzie, a jak nie to sąsiad pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 12:26 Hehe, ja wg USG już powinnam być po porodzie a wg kalendarza mam czas do niedzieli Od dwóch tygodni czułam, że lada moment urodzę, ale nic z tego. Teraz przestałam się tak spinać. Jak Mała uzna, że jednak jej za ciasno i będzie chciała się wykluć to fajnie, a póki siedzi sobie leniuszek to ja sprzątam i gotuję zapasy obiadowe na pierwsze dni po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 12:22 wisienka1212 napisał(a): > gosik a powiedz, jeżeli chodzi o ktg, chodzisz bo sama chcesz sprawdzić czy jes > t ok, czy masz może takie zalecenie od lekarza? bo z tego co pamietam po termin > ie jeszcze nie jesteś... Miałam zalecenie od lekarza, który robił mi USG 1,5 tyg temu i stwierdził zły przepływ krwi pępowinowej. W szpitalu okazało się, ze jest wszystko ok (po KTG i dodatkowym USG), ale na wszelki wypadek kazali mi przyjść po upływie tygodnia i teraz po upływie 4 dni Chodzę wiec profilaktycznie. > jezeli chodzi o wstawanie i "przekładanie się na 2gi bok" to mam kochana to sam > o, jejka masakra a własnie od wczoraj doszło jeszcze dziwne kłucie w obu boczka > ch i pochwie,ktore pojawia sie przy chodzeniu oraz takie dziwne napieranie w do > le brzucha polaczone z bolesnym uciskiem na pecherz... Też to mam od paru dni. Takie trochę nieprzyjemne, ale chyba tak powinno być. Pewnie się wpasowuje w kanał rodny > a swoja droga pytanie za 100 punktów jak chcecie do naszej sw anny dojechać? li > czycie na tatusiów, czy moze taxi? Liczę na Tatusia Pracuje w Pruszkowie i jeśli akcja zacznie się w ciągu dnia to w pół godziny będzie w domu. Zresztą aż tak szybko raczej nie trzeba będzie się do szpitala wyrywać po wystąpieniu pierwszych skurczy. Poczekam pewnie do takich co 5 minut. Jeśli cokolwiek by się zdarzyło, że będę musiała jechać tam wcześniej, a Mąż nie dotrze to chwycę same wyniki badań i pójdę te 700m Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:20 Jak byliśmy z mężem oglądać w ubiegły piątek porodówkę to z 18 miejsc wolne było 1 ! więc z miejscami może być różnie. Położna nam powiedziała że w takich przypadkach jak było podczas naszego zwiedzania odsyłają - wiadomo, dlatego my podpisaliśmy umowę z położną, żeby mieć gwarancję miejsca. Po porodach komercyjnych (czyli z usługą położnej) panie leżą w salach dwójkach ale jak nie ma takich sal wolnych bo np. było dużo porodów (tak jak wtedy kiedy my zwiedzaliśmy) to kładą w salach trójkach. Ponoć sierpień/wrzesień/ październik to najbardziej oblegane terminy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:36 Niestety na ilość rodzących i miejsce nie mamy wpływu. Co zrobisz jeśli przyjedziesz do szpitala rodzić i nie będzie wolnego miejsca? Wtedy raczej umowa z położną niewiele da skoro sale porodowe będą zajęte lub nie będą Cię mieli gdzie położyć po porodzie Podpisaliście umowę z położną za 1500zł, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:47 tak 1500 zł - trochę sporo ale... Mam informować ją o tym co mówi lekarz przed terminem, a po terminie przyjechać (wcześniej zadzwonić do niej) na badania. Jak zaczną się w miarę regularne skurcze mam dzwonić do położnej jeśli ona będzie na dyżurze - wiadomo mam przyjechać od razu, jeśli jej nie będzie również wiadomo - ona będzie dzwoniła do koleżanek żeby trzymały miejsce dla mnie. I wtedy jadę do szpitala z miejscem a ona mimo że nie ma dyż. przyjeżdża żeby się mną opiekować. Z umów komercyjnych nie odsyłają - takie mam przynajmniej zapewnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:45 dlatego my podpisaliśmy umowę z położną, żeby mieć gwa > rancję miejsca. Po porodach komercyjnych (czyli z usługą położnej) panie leżą w > salach dwójkach ale jak nie ma takich sal wolnych bo np. było dużo porodów (ta > k jak wtedy kiedy my zwiedzaliśmy) to kładą w salach trójkach. Podpisanie umowy nie gwarantuje Ci kochana miejsca w szpitalu w innym przypadku wzystkie by miały takowe um podpisane Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:49 niestety, chyba gdzieś wcześniej na tym forum czytałam, że dziewczyna została odesłana do innego szpitala, mimo że też miała podpisaną umowę z położną (a kasy o ile dobrze pamiętam to nie zwrócili). Oczywiście trzymam kciuki, żeby Ciebie to nie spotkało a każdej z nas, żeby trafiła na puste miejsce na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:53 Jakaś bzdura totalna bo płaci się PO wykonaniu usługi a nie przed więc to plota na bank. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:58 Kika, w czwartek zaczynam 36tc i miałam nadzieję, że będziesz rodziła przede mną, ale chyba będzie odwrotnie Mam zamiar do tygodnia czasu w końcu odwiedzić szpital więc sama nie omieszkam dopytać się w tym temacie. Z mężem też się zastanawialiśmy nad wynajęciem położnej, ale właśnie wcześniejsze opinie w tym temacie nas zniechęciły. Jak się czegoś dowiem to nie omieszkam napisać Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:58 moje zdanie jest takie, ze nawet jeżeli oplacimy 2 położne to niestety jezeli sala będzie zajeta to nie wybuduja jej, bo opłaciło sie tam poród, dlatego własnie płaci sie "po" bo jak nie ma miejsc to Bóg ich w minute nie stworzy - przykre ale prawdziwe, a moze nawet nie przykry a sprawiedliwe ????? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 14:05 Też tak uważam. Takie założenie byłoby zresztą wg mnie nie fair- trzymać miejsca tylko dla tych z umowami. Natomiast jak będzie przychodzić jedna dziewczyna po drugiej, żeby urodzić to będzie się ją odsyłać do innego szpitala, bo "ostatnie wolne miejsce musi być przytrzymane dla ewentualnej rodzącej z umową. Szpital realizuje porody w ramach NFZ, a dostęp do opieki medycznej każda z nas powinna mieć równy. Nie powinno się wymagać podpisywania umów byle tylko każda z nas była spokojna, że zostanie przyjęta. To nie CM Damiana czy Medicover... Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 14:20 Oczywiście że każda z nas powinna mieć równy dostęp do szpitala który sobie wybierze ale wiemy jak jest w praktyce - tak że niestety każdy chce rodzić w swoim przekonaniu najlepszych warunkach - jedne w Piasecznie inne na Żelaznej inne na Karowej i stąd że jeden szpital ma zerowe obłożenie a inny stu % i stąd pojawiły się takie propozycje szpitali na usługi komercyjne. A z tego co wiem to szpital w P. jest szpitalem prywatnym z podpisanym kontraktem NFZ więc sobie może usługi różnorakie wprowadzać. Rodząca nie wie ile jest obecnie łóżek zajętych - nie jest w stanie tego stwierdzić bo nie pójdzie i nie policzy, na izbie jej powiedzą że nie mają miejsc i odeślą a miejsca trzymają właśnie dla swoich. Jedna położna podpisuję umowę z jedną rodzącą i wie że ileś tam wcześniej i ileś tam później po terminie może dojść do porodu więc trzyma to miejsce. W szpitalu jest się 3 lub 4 dni (po cesarce) więc mniej więcej wiedzą ile mogą przyjąć pacjentek "z ulicy". Tak nam mówili przynajmniej. Ale don't worry rodzicie przede mną Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 14:58 Mimo wszystko mam nadzieję, że personel nie prowadzi dziwnych praktyk rezerwacyjnych i każda z nas się dostanie na oddział Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 15:09 gosik1984 napisał(a): > Mimo wszystko mam nadzieję, że personel nie prowadzi dziwnych praktyk rezerwacy > jnych i każda z nas się dostanie na oddział DOKŁADNIE Gosik koniecznie daj znać, jak po jutrzejszym ktg- ciekawe czy dzidzia juz zechce wyjść Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 15:28 Jasne, dam znać co u nas i co słychać w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 15:51 super powodzonaka...a nóz widelec jutro zostaniesz Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 15:55 Fajnie by było Będę na pewno na to przygotowana. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:56 Tak, pamiętam też, że czytałam. Odesłali ją, ale nie pamiętam nic na temat tego czy kasę oddali czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:52 wisienka1212 napisał(a): > Podpisanie umowy nie gwarantuje Ci kochana miejsca w szpitalu w innym przypadku > wzystkie by miały takowe um podpisane Podobno z umów komercyjnych nie odsyłają. Myślę że nie każdego stać wyłożyć 1500 zł na położną dlatego to jest moim zdaniem główny powód że nie "wszystkie by miały takowe um podpisane " - wiele dziewczyn liczy na to że się dostanie tak po prostu (co również jest oczywiście możliwe - bo znam wiele takich przypadków właśnie z Piaseczna) Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 15:38 Kika, a mam jedno pytanie odnośnie rozmowy z opłaconą położną - jeśli będziesz rodzić gdy ona będzie miała dyżur to co masz zagwarantowane poza miejscem w szpitalu? Jeśli będzie miała dyżur to będzie musiała się opiekować wszystkimi rodzącymi, chyba, że do Ciebie będzie zaglądać częściej i na dłużej. Ale zrobi to kosztem doglądania innych rodzących? Ja właśnie obawiam się tego, że kasa za położną w momencie jej dyżuru niewiele mi pomoże, przecież będzie musiała wykonywać swoje obowiązki w stosunku do całej reszty "pacjentek"... Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 10:35 Nie wiem jak to będzie w rzeczywistości mogę mówić jak mi przedstawiano - więc ma być tak że ta pani jest do mojej dyspozycji - czyli ma się opiekować mną, wiem, że ma być ze mną podczas porodu, ma pokazywać jak łagodzić ból porodowy, robić masaż szyjki, nie wiem czy będzie ona ze mną non stop minuta po minucie - pewnie nie bo sobie tego nie wyobrażam żeby ze mną ciągle siedziała ale na pewno będzie dostępna dla mnie "na żądanie". Czy będzie to kosztem innych pacjentek chyba nie. Tak mi się wydaje, że będzie wezwana na dyżur jakaś jej koleżanka tak aby był pełny skład położnych a ta "rezerwowana" będzie oddelegowana do mnie. Tak przynajmniej słyszałam. Dla mnie ważne jest jeszcze to że ją poznałam, wiem jaką jest osobą czego mogę się spodziewać po niej i po porodzie i mam pewność że ona będzie przy porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 10:43 akurat czytam info odnośnie szpitala na madalińskiego ( taki plan b ) i wpadłam na info odnośnie wynajętej położnej : szpitalmadalinskiego.pl/sites/default/files/indyw-opieka-poloznej.pdf zwłaszcza ten punkt jest ciekawy: 5. „Indywidualna opieka położnej podczas porodu” nie stanowi gwarancji przyjęcia do szpitala POZOSTAJE MODLITWA, ZE SZPITAL KTÓRY SOBIE WYBRAŁYŚMY PRZYJMIE NAS Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 11:14 Cały czas tak uważam. Nie wyczarują przecież łóżka, a trzymać go +/- 2 tygodnie od terminu spodziewanego porodu to chyba ciut się kupy nie trzyma. BTW, dziś na oddziale leży 6 dziewczyn. Kolejna położna, która robiła mi dziś KTG była miła. Następne podejście za dwa dni. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 11:21 Cześć Gosik jednak to jeszcze nie Twój czas na porodówce?? kurcze, to czekanie jest straszne, ale wszystko ok z dzidzią? tylko 6 pań? suuuuper ja dzisiaj miałam masakryczną noc mała do 1 szalała, później zaczął sie ból brzucha jak na okres - kurcze mam już wszystkie zwiastuny porodu, a jego nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 11:43 No jeszcze nie czas. Co prawda pojawiło się 2 cm rozwarcie, ale skurczy regularnych brak. Mam nadzieję, że niebawem się zacznie. Zaraz biorę się za sprzątanie to może trochę przyspieszę Moja za to wczoraj wieczorem była nad wyraz spokojna, nawet czekoladowy cukierek nie pobudził jej do wieczornych figli Teraz za to jeździ mi nóżkami od środka w lewo i w prawo, w lewo i w prawo Będę za tym tęskniła... Może się Wisienko spotkamy niebawem w szpitalu Jak będziesz miała Gosię na sali to pytaj czy to ta sama Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 12:00 tak sobie pomyślałam, że jak się już TO skończy, słowa " jeszcze nie czas" bede automatycznie kojarzyła z ciążą jeja ile razy ja to słyszałam :0 ale kochana 2 cm to już coś- teraz czekamy na regularne skurcze i śru do szpitala fajnie no a na sali na pewno nie omieszkam pytać o Ciebie- swoja drogą myślę ze będziesz pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 12:11 Oj to się okaże która wygra wyścig Damy jakoś radę na tym finiszu. Jeszcze chwila Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 10:10 Gosik, Wisienka i inne rodzące mam pytanie o ktg w szpitalu - jeździłyście ze skierowaniem czy to pierwsze to tak z buta? Pytam bo byłam dziś w Żyrardowie na ktg (mój gin tam przyjmuje) i przypominało to mały horror, po którym ledwo chodzę jutro zaczynam 40tc i zastanawiam się czy nie mogę na ktg tam jeździć - warunki pewnie są o niebo lepsze niż w Żyrardowie. Dajcie znać jak to u Was wyglądało. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 14:04 Potwierdzam, trzeba wcześniej zadzwonić do szpitala i się umówić. Ponadto powiedzieli mi na oddziale, że najlepiej zacząć robić Ktg jak jesteś 3 dni po terminie... Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 11:25 nie kijem go tylko pałką - ok taki jest zapis w umowie na Madalińskiego, być może i w Piasecznie też nie pamiętam dokładnie. Nie będę się sprzeczać bo nie o to tu chodzi każdy robi jak uważa. Ja słyszałam że nie odesłali żadnej pacjentki z umową z Piaseczna natomiast kilka bez musieli odesłać. ..... a co zrobią mając dwie pacjentki - jedną z umową a drugą bez ??? chyba oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 11:47 dziwnie do tego podchodzisz, bo tu nie chodzi o sprzeczki, tylko bardziej pokazanie czarno na białym, ze czy wydasz 1500 czy nie wydasz, miejsca w szpitalu sobie nie kupisz i tyle... oczywiście sa na pewno plusy takie "osobistej " p połoznej, bo za coś w końcu płacisz tak? ale uważam, ze skoro co miesiąc z mojej ciężko zarobionej wypłaty znika jakiś % na służbę zdrowia to coś mi sie należy z tego nfz po 2gie nastawiam się tak, że na biwak tam nie jadę, chce urodzić i szybko spadać pozdrawiam i życzę powodzenia - mam nadzieję, ze damy radę Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 12:13 no widzisz a ja mam wrażenie że za wszelką siłę chcesz mi udowodnić że jednak nie mam racji - nieważne - nie będziemy się sprzeczać. Miejmy nadzieję że każda z nas dostanie się tam gdzie będzie chciała nie ważne czy z umową czy bez umowy. Koniec i kropka Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 12:27 Dokładnie tak dziewczyny, obyśmy się wszystkie dostały, i szybko urodziły ja nie ukrywam, że gdybym miała gwarancję, że za te 1,5 tys zł mam pewne miejsce w szpitalu i opiekę położnej, to wydałabym tę kasę. Egoistyczne, ale taka prawda. Z drugiej strony szkołę rodzenia prowadziła cudowna doula, bierze mniej i myślę, że by mi więcej pomogła niż położna. Ale jest z drugiego końca Warszawy - pytanie czy zdąży dojechać jak mnie weźmie w ciągu dnia? Tak więc dylemat na dylemacie... Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 12:39 she - 78 masz jeszcze chwilę na zastanowienie my już na dniach więc i tak jest za późno słuchajcie będzie dobrze, trzeba myśleć ze nasze matki, babki itd rodziły bez znieczuleń , pań położnych i warunkach duuuuuo gorszych - dały radę, my tez musimy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 12:57 Cały czas mam takie podejście Dam radę, bo do tego zostałam stworzona Najwyżej wesprę się znieczuleniem. Jedyne czego się obawiam to brak miejsca. Nic więcej. Dziewczyny, a czy Wy będziecie brały znieczulenie? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 13:02 ja tak, nie jestem typem matki-polki cierpiętnicy, i zamierzam wykorzystać wszystkie możliwe dostępne sposoby 'umilenia' sobie tej chwili. Nasłuchałam się dość opowieści o masakrycznych porodach, i nie chcę być kolejną osobą z tej grupy Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 13:15 Ja się ostatnio namyśliłam. Po ponad dwóch tygodniach ciągłego bólu w lędźwiach Nie ma co się wygłupia skoro to mnie męczy, a będzie gorzej bolało. W końcu na zwykły ból głowy zawsze brałam proszek (przed ciążą oczywiście), zatem dlaczego mam sobie nie pomóc przy bólu porodowym? Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 15:51 popieram i tez biorę nie wiem tylko czy zawsze jest osoba, która poda nam to znieczulenie???? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 17:48 Trzeba mieć nadzieję, że podczas naszego przyjęcia anestezjolog nie będzie na planowym zabiegu operacyjnym. Nie jestem pewna, ale chyba mają jednego i lepiej od razu na wejściu powiedzieć, że będzie się chciało znieczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 06.08.12, 13:37 she-78 - nie przejmuj się, maleństwo wyjdzie jak bedzie chciało, a jak widzisz w bólach sama nie jesteś każdej cos tam doskwiera jak nie skurcze to inne bolączki :0 głowa do góry gosik super, ze lekarz w tym przypadku nie miał racji i wszystko jest ok z 2giej strony dobrze, ze chodzisz i sprawdzasz - zawsze to będziesz spokojniejsza o swoją dziewczynkę o jejka myślmy, ze to juz niedługo i te małe istotki " wyjdą " ...a wówczas nie omieszkam opowiedzieć swojej córce ile to mamusia przeszła haha Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszqa Re: św Anna Piaseczno 07.08.12, 13:07 w kwestii odsyłania i rezerwacji miejsc: -jesli personel chce was odeslac, zawsze proście odmowę przyjęcia do szpitala na piśmie! ale liczcie się wtedy z tym, ze po porodzie możecie lezec np na korytarzu - i tu wybór czy wycieczki w trakcie porodu czy lezenie na korytarzu. - co do rezerwacji; jest taka praktyka w szpitalach, ze gdy jedne kobiety płacą położnej a ta ma sale w 100% zapewnioną dla swojej klientki, inne kobiety w czasie porodu mają poród przyspieszany by zwolnić miejsce. mam nadzieję, ze w piasecznie tego się nie praktykuje. pozdrawiam, i służę jako doula w ciąży, porodzie, połogu Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 14:45 Sprawozdanie z dzisiejszej wizyty: Dziś na oddziale jest 16 dziewczyn, z czego 6 powinno być dziś wypisanych. W niedzielę mam kolejne ktg i jeśli do tego czasu nie urodzę to zdam kolejną relację Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 15:07 haha dzięki za info ja byłam kilka godzin po Tobie na izbie ( wrorek ) wylądowałam ponownie ze skurczami - niestety to jeszcze nie był nasz czas ponownie mam zgłosić się w poniedziałek no ciekawe, która będzie pierwsze PO Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 15:55 Ja mam skurcze, ale nie są na tyle regularne i mocne, żeby to miał być początek. Zatem 3cm i nic więcej się nie dzieje. Dowiedziałam się jedynie tego, że może się zacząć w każdym momencie. No cóż, tyle to ja wiem. Jestem w blokach startowych Trzymaj się i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 16:12 kurcze, faktycznie jesteście nie na dniach, a pewnie na godzinach. Korzystając, że jeszcze przed kompem jesteście, trzymam kciuki za szybkie i udane porody, bez problemów z brakiem miejsc w szpitalu ja Wam zazdroszczę że jedną nogą już jesteście przed porodem - dziś byłam na wizycie i lekarz mi powiedział, że Mała waży 2,7 kg +/- 400gram. Już się boję ile jeszcze Jej przybędzie, i czy nie będzie robiła większych problemów przy wyjściu Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 17:54 ojjj powiem Ci, ze mam pewne obiekcje co do tak szybkiej wizyty na porodówce, u mnie nie ma niestety postępu, skurcze sa ale szyjka szczelnie zamknięta co innego Gosik, myślę że Jej możemy juz prawie gratulować Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 17:58 No nie wiem, nie wiem. Obie mamy równe szanse Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 18:09 ja nie mam nic przeciwko, mogę być pierwsza ale wątpliwe aby nagle akcja przyspieszyła az tak Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 18:18 Ja mogę już wyjść i mieć to za sobą, ale to nie ja tu decyduje Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 18:28 OOO tak mieć już To za sobą, oddałabym wszystko, no nie ma tak dobrze Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze terminy terminami, a dzidzia i tak wyjdzie kiedy zechce i te stresy, co mocniejszy skurcz to pytanie czy to już??? straszne Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 18:38 Oj tak. Ja każdy spisuję i zastanawiam się czy to tak ma boleć czy inaczej i skąd ja to właściwie mam wiedzieć?! Szkoda, że nie da się jakoś przyspieszyć tematu. To czekanie jest takie... frystrujące. Ciągle myślę o jednym, o niczym nie da się ze mną porozmawiać, nie mogę się na niczym skupić Ojojoj. Oszaleć można Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 18:53 czyli wszystkie tak mamy ...i te teksty ludzi, aby myśleć o czymś innym ... no jak mam nie myśleć, jak wiem że to może być w każdej chwili albo setki razy przeczytane "zwiastuny porodu" kurcze za kilka dni bedziemy się z tego śmiały a poźniej jeszcze mówiły SHE -78 aby nie panikowała, bo to raz, dwa i śru poszło no cóż, dawajcie moje drogie znać co i jak a później możemy się spotkać i powspominać Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 19:07 Widać tak ma być... U mnie potęgowane jest to codziennymi telefonami rodziców- "jak sie czujesz?", "nadal nie chce wyjść?" Niech ten czas leci!! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 20:09 no życzę Wam i sobie, byśmy się jak najszybciej z tego śmiały i miło wspominały nasze porody nie ukrywam, że czekam na Wasze relacje, oby jak najbardziej pozytywne Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 09.08.12, 20:29 she-78 napisała: > no życzę Wam i sobie, byśmy się jak najszybciej z tego śmiały i miło wspomin > ały nasze porody nie ukrywam, że czekam na Wasze relacje, oby jak najbardzi > ej pozytywne OBIECUJĘ ZDAĆ OBSZERNE RELACJE pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 10.08.12, 17:50 Gosik jak tam? postępuje coś???? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 10.08.12, 18:01 Poza uciskiem i bólem pleców niewiele się dzieje. Upiekłam ciasto, odkurzyłam i umyłam podłogi, a zaraz pierwszy raz zaparzę sobie liście malin. Skaczę również i macham biodrami na piłce. Może coś się rozwinie Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 10.08.12, 18:18 tj mój @ jak możesz odezwij się :wisienkaa1212@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 14.08.12, 15:24 i jak dziewczyny, cisza taka na forum, ciekawe czy się znalazłyście razem na oddziale? ja zwiedzałam szpital w sobotę, i jestem pod wrażeniem oddziału i personelu. Dajcie znać co i jak u Was Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 14.08.12, 18:36 Ja już urodziłam i właśnie dziś wróciłyśmy do domu. Zaczęło się w nocy z soboty na niedzielę. Czyli w terminie po 4 godzinach na porodówce miałam już córkę na rękach. O położnych, pielęgniarkach i salowych złego słowa nie powiem. Anestezjolog kazał mi czekać na siebie baaardzo długo. Lekarz ginekolog jeden cudowny, drugi normalny. Neonatolożki faktycznie średnio sympatyczne, ale wiedzą co robią i można im to wybaczyć no poza tym okropnym czekaniem na znieczulenie. Mogłam się mniej wymęczyć... No ale i tak ładnie mi poszło. Ogólnie- bardzo polecam. Czułam się zaopiekowana i w każdej chwili mogłam liczyć na pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 14.08.12, 20:53 Gosik, gratuluję!! Cieszę się że wszystko tak szybko i sprawnie poszło, i dobre opinie o szpitalu i personelu się potwierdziły. A Mała ile ważyła i jak z nacięciem i szyciem u Ciebie poszło? Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 15.08.12, 10:33 alo alo she 78 , ( Gosi już gratulowałam chyba ze sto razy, ale niech będzie 101 - GOSIA GRATULACJE, DZIELNA DZIEWCZYNA !!!!! ) No ja niestety nadal czekam, byłam w poniedziałek na ktg, szyjka krótka + 2 cm ... właściwie tyle, jutro kolejne badanie. Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 15.08.12, 12:10 Trzymam mocno!! My już po pierwszej nocy w domu. Nie było źle, lepiej niż w szpitalu Tylko karnienie to mega trudny temat, nastawcie się na kłopoty z piersiami. Każda z naszej sali miała jakiś kłopot z nimi Bolesna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 15.08.12, 14:17 Hej dziewczyny, ja dziś po raz pierwszy się ujawniam, ale wasze komentarze i opinie śledzę od kilku miesięcy. Szczególnie te ostatnie są dla mnie bardzo ważne, bo planuje urodzić w listopadzie w św Annie moje pierwsze maleństwo. Podobnie jak Gosia mam do szpitala ok 700 metrów i nie chciałabym się przebijać przez całą Warszawę Przede wszystkim Gratulacje Gosiu! wisienka1212 trzymam bardzo mocno kciuki za Was! We wrześniu wybieram się do szkoły rodzenia Kingi Kaczyńskiej (położnej ze św Anny), czy któraś z Was brała może udział w tych zajęciach i może się podzielić opiniami? I oczywiście czekam z niecierpliwością na Wasze opinie o pobycie w szpitalu, bo chyba póki co jestem tu ostatnia w kolejce do porodu pozdrawiam świeże i przyszłe mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 15.08.12, 14:30 Cześć ellea86 ja niestety nie powiem Ci nic na temat szkoły p Kaczyńskiej, bo sama wybrałam : www.klubdlamam.pl/index.php?option=com_content&view=frontpage&Itemid=1 i byłam zadowolona co do szpitala to na pewno zdam relację po porodzie...ale jak widać to może jeszcze potrwać na dzień dzisiejszy i po kilku wizytach w tej placówce NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ ZŁEGO SŁOWA POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 22.08.12, 23:56 wisienka1212 napisał(a): > na dzień dzisiejszy i po kilku wizytach w tej placówce NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ ZŁEG > O SŁOWA > POZDR Drogie koleżanki w dn. 19.8 dołączyłam do grona szczęśliwych mam lekko nie było, no ale... Szpital? Potwierdzam to co napisałam wcześniej złego słowa nie można powiedzieć o położnych, lekarzach i całej opiece. Wszyscy pomagają jak tylko mogą. Jeżeli macie jakieś pytania piszcie... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
hortensja_1 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 10:05 Gratuluje!!! Zycze duzo zdrowia dla Ciebie i maleństwa! A rodziłas naturalnie, czy cesarka? Jest może któraś na styczeń? Bo ja rozwazam poród własnie w tym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 10:33 Hortensjo, polecam! Obie z Wisienką nie żałujemy Wisienko, Tobie już gratulowałam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz Niech się córcia zdrowo chowa i przynosi same szczęśliwe chwile! Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 22:22 absolutnie nie żałujemy... i oczywiście odwzajemniam życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 22:19 Dzięki Obeszło się bez cesarki mam wrażenie, ze szpital jest bardziej nastawiony na naturalne porody, bo czekają i właściwie robią wszystko aby takiej decyzji nie podjąć... Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 10:44 hej mamuśki - obecne i te przyszłe Wisienka - gratulacje!! Cieszę się, że masz już córeczkę przy sobie, i nie musisz już się zastanawiać czy będzie miejsce dla Ciebie właśnie dziś miałam pisać, że skoro cisza taka na forum, to pewnie przybyło nam kolejne forumowe dzieciątko A tak z innej beczki - czy wzięłyście albo czy przydałoby się Wam coś w szpitalu spoza listy do zabrania? Ja już jak to mówią 'na walizkach' ale podpytam czy coś dopakować albo z czegoś zrezygnować...? Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 22:51 hej no własnie kochana czas na Ciebie z miejscami w szpitalu jest tak, ze trafiasz jest 6 pań na całym oddziale, wstajesz rano i jest pełno, tj pisałyśmy wcześniej nic nie da się tu zrobić, ale naprawdę położne na miejscu robią wszystko aby nie odesłać, jak byłam to własnie była taka sytuacja Co do rzeczy, myślę ze to co jest napisane na stronie należy zabrać. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 23.08.12, 23:27 Gratulacje Wisienko! Wspaniala wiadomość! ja również dołączam się do życzeń A jak wyglada kwestia ochrony krocza? Czy położne które były przy waszych porodach o to dbały? Czy nacinanie było standardem niezaleznie od sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: św Anna Piaseczno 24.08.12, 11:20 Jestem nowa na tym forum, ale śledzę Wasze wypowiedzi od dawna. Również dołączam się do życzeń i gratulacji Sama jestem zdecydowana na poród w tym Szpitalu, ja mam termin na 1 listopada, też obawiam się, że mnie odeślą, a będziemy jechać z Ursynowa. A ja mam jeszcze takie pytanie czy w szpitalu są laktatorki, które pokazują jak prawidłowo przystawić dziecko do piersi (o ile oczywiscie będzie pokarm - czego życzę wszystkim) ?? Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: św Anna Piaseczno 24.08.12, 11:34 Witajcie! Podczytuję to forum od paru miesięcy w oczekiwaniu na rozwiązanie. Chcę urodzić również w tym szpitalu. Byłam tam już kilka razy na rekonesansie - za każdym razem odniosłam miłe wrażenie co do warunków i przede wszystkim personelu. Położne, z którymi rozmawiałam, udzieliły mi wyczerpujących odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Ellea86, jeżeli chodzi o ochronę krocza to chronią, w miarę możliwości oczywiście. Rodzisz w najwygodniejszej pozycji, a położne dbają, by była to pozycja, która chroni krocze. Stosują też naturalne metody łagodzenia bólu. Z Waszych opisów wynika, że tak jest, więc jestem utwierdzona w swojej decyzji co do porodu w Piasecznie. Gratuluję świeżo upieczonym Mamusiom i tym przyszłym, które tak jak ja czekają na swoje dzieciątko Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 24.08.12, 13:13 U mnie miały chronić, ale się nie udało No cóż, jak się ma wybór tniemy albo dziecku dalej będzie spadało tętno to nie ma się nad czym zastanawiać. Dziewczynie z którą leżałam na poporodowej też cięli, a to jej drugie dziecko było. Trzecia z sali była szczęściarą i została nienaruszona. Jest jedna położna, która ogarnia laktację. Niestety udało mi się ją dopaść dopiero drugiego dnia pobytu, kiedy Mała poraniła mi już sutki do granic możliwości Pierwsza położna twierdziła, że dobrze chwyta. Do tej pory jeszcze ich nie wyleczyłam Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 24.08.12, 13:29 Oj to karmienie to bolesny temat Ale dobrze wiedziec żeby łapać ta konkretną polozna tak szybko jak to możliwe. Co do ochrony krocza, wazne że ogólnie nastawienie jest by chronić, może mi sie uda Wiadomo, zdrowie malenstwa najważniejsze i tu nie ma żadnych dylematów Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 26.08.12, 22:50 U mnie sytuacja wyglądała tak, że malutka nie chciała wpasować się w kanał rodny, więc dłuuuugo walczyłam przy partych i niestety musiało się to skończyć nacięciem. Dziewczyna która rodziła przede mną np nie miała, takze na pewno rutyną to nich to nie jest pozdr i dziękuję za gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 27.08.12, 13:14 Wisienka, to ile trwał poród od początku skurczy do urodzenia? Przy takiej sytuacji jak opisujesz nie zastanawiałaś się nad opcją cesarki? A może lekarz/położna nie chcieli się zgodzić? Zastanawia mnie właśnie jakie jest podejście szpitala do tematu cesarki w momencie, gdy poród się przedłuża, matka się męczy a dziecko nie spieszy się/nie może się szybko urodzić. Chyba na forum nie poruszałyśmy takiego przypadku... Ja pochodzę z innego miasta, jest tam klinika w której można od razu umówić się na cesarkę (bezpłatnie, nawet bez zaleceń lekarza) lub powiedzieć, że np spróbuje się rodzić siłami natury ale jak będzie za długo lub za ciężko, to wtedy na cc. Wiem że w Piasecznie na cc nie można się umówić, ale ciekawa jestem jak podchodzą do tego tematu... Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 27.08.12, 15:58 z tego co zakodowałam, to tak to wyglądało: ok 12.00 podłączenie oksytocyny 16.00 wejście na porodówkę ( skurcze co minutę- mega silne) 17.00 znieczulonko ( nie dało się oddychać więc nie wyobrażam sobie bez ) 18.00 zaczęły się parte... 20.15 DZIDZIA Z POMOCĄ LEKARZA WYCHODZI Nad cesarka nawet sie nie zastanawiałam, może dlatego, że wszystkie koleżanki odradzały. Natomiast w trakcie porodu nie było juz czasu nad tym myśleć, po 2gie dzidzi nic sie nie działo, tętno wzorowe, wiec położne starały się jak tylko mogły ( chyba wszystkie pozycje tam przetestowałam ) aby to wszystko przyspieszyć... no i tu jeszcze raz zaznaczę opieka położnych wzorowa!!!!! She a Ty jak się czujesz, Twój termin tuż tuż????? Ps ...tak to opisałam może troszke strasznie, ale na pocieszenie powiem, ze wpadały na odzdial babki, które nawet nie rozpakowały dobrze torby, a juz leciały na porodówkę, rach ciach i poszło Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 27.08.12, 21:15 2:15 od partych do porodu... kurcze, no to nieźle Cię malutka wymęczyła. Ale ja w sumie też nie nastawiam się na rach-ciach i podejrzewam, że lekko nie będzie... ja mam końcówkę 38tc, od soboty mam przepowiadające i właściwie cały czas coś się tam w środku dzieje. Jutro mam wizytę u swojego prowadzącego lekarza, i sama ciekawa jestem co usłyszę. Ale nie ukrywam, że wolałabym żeby Mała nie czekała do planowanego terminu na 13go września i wcześniej się pokazała na świecie - określenie "stan błogosławiony" w chwili obecnej zamieniam na "już mam dość" Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 15:25 Będzie dobrze - jak to powiedział lekarz w ostatnich minutach przed wyjściem mojej malutkiej "NIE DA SIĘ NIE URODZIĆ" ... Jako rade mogę powiedzieć, nie jedz za wcześnie do szpitala, czekaj na skurcze takie co 7-5 minut - na pewno wówczas szybciej to wszystko pójdzie Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 15:52 Witajcie drogie Panie, również dołączam do grona zdecydowanych rodzić w Św Annie w Piasecznie z terminem na 21 września. decyzja nie była łatwa bo przez większą część ciąży rozważałam Madalińskiego do puki tam nie pojechałam. Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 16:20 Ja na tydzień przed porodem miałam wałkowane przez lekarz prowadzącą jakie te złe warunki sa w Piasecznie.. dzisiaj się z tego śmieje i nie omieszkam przy kolejnej wizycie u tej ginekolog powiedzieć jak bardzo sie myliła. Polecam w 100%!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 16:26 Parasolka1111, z ciekawości się spytam, co takiego Cie "przeraziło" na Madalińskiego, ze zdecydowałaś się na poród w Piasecznie? Stan zewnętrzny szpitala, personel? Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 17:58 To co mnie przeraziło w szpitalu na Madalińskiego to przede wszystkim niesamowity tłum i zamieszanie. Może akurat na taki moment trafiłam z odwiedzinami... Kobiety z noworodkami leżały na korytarzu ( odgrodzone parawanami), W każdym "miejscu" korytarza oddziału albo jakaś rodząca para , albo ktoś na spacerze z maluchem, taka przepychanka...Generalnie wrażenie chaosu i dużego zamieszania. Taka fabryka dzieci. Natomiast nie powiem nic na temat personelu ponieważ oprócz szkoły rodzenia, która była poprawnie przeprowadzona oraz kontaktu z naczelną położnych, który również był bez zarzutu nie mam innych doświadczeń. Natomiast faktem jest, że kobiety bardzo chcą tam rodzić, dodatkowo 2 porodówki w Warszawie były zamknięte z powodu remontów wiec rodzących jeszcze więcej a oni robią wszystko by przyjąć i nie odsyłać. Choć w tym czasie zdarzało się ze odsyłali bo już nie dali rady. Czy to dobrze? dla rodzących pewnie tak, bo dodatkowe stresy podczas akcji porodowej nie wskazane ( wydłużają nawet zatrzymują poród). A mnie nawet perspektywa rodzenia gdzieś w miejscu nie sprawdzonym przeraża. Zaczęłam się zastanawiać i rozmawiać ze swoim lekarzem. Powiedział, że mniejszy nowy szpital ma sporo zalet przede wszystkim personel na prawdę stara się zapewnić komfort rodzącej i mają bardziej osobiste podejście, jest mniejsze ryzyko zakażeń (bo mniej ludzi). Dzięki temu wszystkiemu wrażenie opieki nad rodzącą jest znacznie większe. Dodając do tego moje przemyślenia i ważne punkty czyli, oddział zapewnia takie same standardy opieki jak w znanych warszawskich porodówkach, jest oddział neonatologiczny, rodzi się aktywnie - mają do tego odpowiedni sprzęt i najważniejsze - do tego szpitala mam kilka minut. A do Madalińskiego muszę przejechać Puławską co w porannych godzinach szczytu byłoby na pewno dość trudne i długie - denerwowałabym się dużo bardziej. Oczywiście przede wszystkim ważne jest to że moja ciąża nie jest niczym zagrożona. Bo gdyby było inaczej to wybrałabym inny szpital o wyższej referencyjności. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 16:38 dzięki za radę, ale myślę, że sytuacja sama do tego doprowadzi - mam do szpitala jakieś 45km, a w zależności o której godzinie mnie chwyci, to od 40 minut do godziny muszę na sam dojazd liczyć. A do tego wydepilować nogi, poprawić makijaż i pomalować paznokcie... żartuję, ale jakoś się tam trzeba będzie też przygotować, więc trochę czasu minie, nim się w szpitalu znajdę. Sama wolę chyba początek przejść w domu niż w szpitalu, więc mam nadzieję że nie spanikuję i nie przyjadę ze skurczami co 10 minut Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 28.08.12, 18:09 Tak prawdę mówiąc to im bardziej się zastanawiam nad wyborem szpitala tym coraz bardziej mnie ten temat przeraża. Puki co jestem zdecydowana rodzić w Piasecznie ale kto wie czy mi się w ostatniej chwili nie zmieni. Mój mąż pozostawił mi wybór ale zaznaczył ze jakby się coś działo z dzieckiem te szpitala warszawskiego zawsze bliżej do innego - gdyby była konieczność przewożenia.... Moja mama natomiast dziwi się ze chce rodzić w Piasecznie bo dziecko nie będzie miało wpisane "Warszawa" w miejsce urodzenia...to akurat dziwny argument. Takby człowiek chciał wybrać jak najlepiej dla maluszka a nie można się na wszystko przygotować.... Odpowiedz Link Zgłoś
kafreen Re: św Anna Piaseczno 29.08.12, 13:28 Dziewczyny, ja też mam zamiar rodzić w Piasecznie. Mój termin z OM jest na 12 września, ale z ostatniego USG (tydzień temu) wynika, że malec waży ponad 3600 i wg mojej ginekolog "mogę rodzić w każdej chwili". Torby już spakowane, dokumenty i badania też a ja nie mogę się doczekać. Od położnej słyszałam, że dużo dzieci rodzi się pełnię księżyca a najbliższa pełnia jest 31.08 czyli w piątek. W sumie nawet byłoby super, gdyby malec właśnie wtedy pojawił się na świecie, bo to urodziny mojej mamy. Dodam, że to mój 3 poród, ale po dłuższej przerwie (dzieciaki 8 i 7 lat), więc trochę się niepokoję mimo, ze wiem, że będę pod świetną opieką (rodzę z Panią Kingą Kaczyńską). Pozdrawiam serdecznie, Kasia z małym Nikodemem (obecnie już 39 t.c) Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 29.08.12, 13:38 hej Kaffren, witamy na forum. Właśnie zastanawiałam się, czy ktoś jeszcze z mojego terminu (wg OM 13.09) się objawi też już siedzę na walizkach i zastanawiam się kiedy w końcu się ruszy na poważniej (od soboty mam brzuszkowe adhd, oby to był początek końca). Zastanawia mnie Twoje info o konkretnej położnej - wykupiłaś opiekę? Jeśli tak to napisz coś więcej w temacie, gdyż ostatnio była tu dyskusja właśnie w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: św Anna Piaseczno 29.08.12, 14:25 She-78 i kafreen dołączam do Was - ja mam termin na 14.09. więc może się spotkamy. Też siedzę już jak na szpilkach, bo moja Maleńka wg usg z 36 t.c. miała 3300 i lekarz powiedział, że może wcześniej zechce przyjść na świat. Ja nie wybrałam żadnej położnej, zdaję się na los. Mam nadzieję, że potwierdzą się dobre opinie o całym personelu szpitala... Odpowiedz Link Zgłoś
kafreen Re: św Anna Piaseczno 29.08.12, 16:47 Hej, ooo to są trzy osoby "trzy dni pod rząd" z daty OM. She-78: tak, zdecydowałam się na zawarcie umowy ze szpitalem na opiekę okołoporodową. Ta decyzja wynika z roznych czynników, ale głównie z mojej potrzeby wewnętrznej: 1. komfort i poczucie bezpieczeństwa - rodziłam już dwa razy, obydwa jeszcze mieszkając w Trójmieście. Pierwszy poród - dramatyczny, gdyby nie położna, która nade mną czuwala, mógł skończyć się tragicznie dla mnie i dziecka, przy drugim nie ryzykowalam i poprosiłam o pomoc tę samą położną (rodziłam 3 godziny od wejścia do szpitala -) . 2. jestem tchórzem i strasznie panikuję - dzięki poznaniu położnej zapewniłam sobie spokojną "końcówkę" ciąży 3. chcę rodzić maksymalnie naturalnie i aktywnie (bez znieczulenia farmakologicznego i w pozycji wertykalnej) a wiem, że Pani Kinga będzie mnie w tym wspierać i obiecała, że przyjmie poród w każdej pozycji... 4. mój lekarz prowadzący wyjeżdza w piątek na 2 tygodnie - akurat moja koocówka, a mając położną zawsze mogę się do niej zwrócić z jakąś obawą i lekiem... Parasolka1111: mi tę połozną polecono. A na podstawie mojego kontaktu pani Kinga jest super - konkretna, świetnie zorganizowana, kompetentna. Mi "przypadła do gustu" i czuję się pewnie dzięki niej. Z tego co wiem, P. Kinga wspólpracuje z przychodnią Tolek najlepszego pediatry, do ktorego mam 1000% zaufania (dr Maciej Kubiak - ukochany lekarz moich dzieci), co dla mnie jest kolejnym ważnym sygnałem :- ). A pełna rekomendację to dopiero mogę po porodzie napisać ;-D. Hortensja_1: czytałam że przy przychodni Tolek jest szkoła rodzenia (Lesznowola) i chyba pani Kaczyńska też prowadzi swoją. Co do Warszawy - nie mogę. Przy 3 bąblu nawet nie ma czasu o tym pomyśleć, więc nie chodziłam (choć to może błąd bo wiele się zmienilo przez 8 lat) Agu-lap: co do pokoju 'jedynki' , to kojarzę, że chyba tylko jak jest pusto na oddziale i chyba koszt ok. 400 pln za dobę. Najlepiej zapytaj u źrodla - zadzwoń do szpitala w tej sprawie.\ Dziewczyny, napiszcie czy czekacie na chłopca czy dziewczynkę i jakie imię bedą mieć Wasze malce, żebyśmy mogły się ewentualnie rozpoznać w szpitalu . Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 29.08.12, 21:47 Kafreen, a masz gwarantowane miejsce przy opłaceniu opieki? Któraś z dziewczyn z terminem na koniec września (o ile dobrze pamiętam) pisała, że wykupiła opiekę położnej i to gwarantuje jej rezerwację miejsca. Masz to dokładnie powiedziane i gwarantowane? No i jeszcze o jedno chce się upewnić - co w momencie gdy wynajęta położna będzie miała dyżur w momencie, gdy Ty się zgłosisz do szpitala? co do imienia to nasza mała będzie Milenka - może faktycznie się spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
kafreen Re: św Anna Piaseczno 31.08.12, 21:01 she-78 napisała: > Kafreen, a masz gwarantowane miejsce przy opłaceniu opieki? Któraś z dziewczyn > z terminem na koniec września (o ile dobrze pamiętam) pisała, że wykupiła opiek > ę położnej i to gwarantuje jej rezerwację miejsca. Masz to dokładnie powiedzian > e i gwarantowane? No i jeszcze o jedno chce się upewnić - co w momencie gdy wyn > ajęta położna będzie miała dyżur w momencie, gdy Ty się zgłosisz do szpitala? > co do imienia to nasza mała będzie Milenka - może faktycznie się spotkamy Oj to miejsce to chyba nigdy nie jest w 100% pewne. Jak trafię na boom i porodówka będzie pełna to przecież nic nie wymyślą. Jest nawet taki zapis w umowie... Liczę się z tym, choć nie zaplanowałam wyjścia awaryjnego. W takiej sytuacji pewnie Madalińskiego... Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: św Anna Piaseczno 30.08.12, 10:27 Moja córeczka będzie miała na imię Hania. Do zobaczenia, mam nadzieję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 13:58 Kafreen: dziekuje za informacje. Mi polecono panią Beatę Matyj, byłam u niej na rozmowie i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie także będę się z nią umawiać. Podobnie jak Ty panika mnie ogarnia na myśl o porodzie a perspektywa tego że po podpisaniu umowy mam kontakt z położną 24h/dobę działa bardzo uspokajająco. Szczególnie, że zaczynają się dziać u mnie różne rzeczy, które jak się okazało po rozmowie są normalne na 3 tyg przed terminem. Ja spodziewam się synka Piotrusia. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: św Anna Piaseczno 29.08.12, 13:40 tez słyszałam o przyspieszającym wpływie pełni U mnie brzuch wysoko wiec się nie zapowiada.... Piotruś wyjdzie kiedy zechce, raczej nie za bardzo mu się spieszy. Rozumiem ze pani Kinga Kaczyńska jest godna polecenia? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 10:18 Wisienka, jeszcze jedno pytanko o szycie krocza - miałaś zzo o ile dobrze pamiętam. Szyli Cię gdy znieczulenie jeszcze działało no i czy to faktycznie nie bolało? Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 10:38 Hej kurcze mam dylemat czy powiedzieć Ci prawdę i troszkę przestraszyć czy lepiej okłamać i uspokoić No dobra wyglądało to tak: owszem dostałam zzo, ale niestety ono nie działało na zszywanie, wiec podano mi znieczulenie w zastrzyku ( w krocze) niestety mnie szyto godzinę, a jakimś sposobem to znieczulenie działało tylko ok 20 minut wiec kolejne 40 minut wszystko czułam, nie będę opisywała tego bólu położna próbowała ratować sytuacje jakimś chłodnym płynem ( nie wiem co to było) ale efekt był taki, ze mąż będąc już na korytarzu słyszał moje krzyki PS U WAS MOŻE TO WYGLĄDAĆ INACZEJ, JA NIESTETY MIAŁAM PRZEZ 2 H PARTE, WIĘC BYŁO CO ZSZYWAĆ - TO TAK NA POCIESZENIE A Ty She jeszcze dwa w jednym? jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 11:02 Ojej, niefajnie i obyś już tego nie musiała nigdy ponownie przeżywać. Kurcze, ciekawe od czego zależy że u Ciebie nie zadziałało przy szyciu - Gosik właśnie napisała że jej przy zzo nic nie bolało. A ja jeszcze 2w1, rozwarcia brak, ale przepowiadające się pojawiły. Niestety mój lekarz dziś nie znalazł czasu żeby zrobić mi usg i zmierzyć/zważyć małą (gdybym miała za to zapłacić to pewnie sytuacja wyglądała by inaczej..), a po tym co dziś zobaczyłam i jak się czułam to właśnie na kolejne ktg do Piaseczna chcę podjechać. Mam jednak nadzieję, że do tygodnia urodzę i skończy się niepewność i niedogodność z dużym i ciężkim brzuchem - zresztą Wy wiecie o czym piszę Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: św Anna Piaseczno 04.09.12, 10:40 Ktg możesz iść bez skierowania jeśli masz zaraz termin. Zadzwoń tylko do szpitala i umów się na nie. Ja miałam zewnątrzoponowe i zszywanie nic nie bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
hortensja_1 szkoła rodzenia 29.08.12, 15:04 Dziewczyny, powiedzcie mi jak jest teraz ze szkołą rodzenia. Jestem z Piaseczna. Do tej pory było tak, że jak się miało spełniony 1 z wymienionych warunków uczęszczało się do szkoły rodzenia bezpłatnie :meldunek warszawski, zatrudnienie w Warszawie, bądź uczelnia w Warszawie. Teraz chyba we wszystkich szpitalach wymagany jest meldunek warszawski I co tu robić? płacić te ok 500/600 zł? czy sobie darować ? Ruszyła już szkoła rodzenia w Piasecznie? Chodzi tam któraś z Was? Polecacie? Jaki jest jej koszt? Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap ja też niebawem 29.08.12, 16:06 Według OM mam termin na 09-09. Już nie mogę się doczekać. Duża się ostatnio zrobiłam, więc już za bardzo chodzić mi się nie chce, a tak bezczynie siedzieć to trochę nudno - z synkiem byłoby lepiej. Ja bez położnej wynajętej planuję, ale napiszcie mi proszę, czy wiecie cos na temat oddzielnego pokoju na pierwszą noc. To pewnie już było, ale nie mam zapału, żeby całe forum przeglądać. Chodzi mi o koszt oraz o to czy trzeba wcześniej coś załatwiać, czy wystarczy jak potem powiem, że chcę Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: ja też niebawem 29.08.12, 19:59 Koszt "jedynki" to 400 zł - dostępność zależy od obłożenia oddziału Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 co z Wami dziewczyny?? 10.09.12, 14:37 Parasolka, Kafreen, Agu-lap - co z Wami?? terminy mamy tak zbieżne, i cisza na forum. Mnie niestety nie bierze, w zeszłym tyg byłam na ktg ale cisza w środku Karewa mnie zezłościła bo właśnie doczytałam, że termin miała dzień po mnie, a jest już po ...to nie fair ja podjechałam wczoraj do Piaseczna ale niestety nie chcieli mnie zbadać, więc pozostaje mi czekanie i zaciskanie zębów gdy cała rodzina i znajomi dzień w dzień dopytują się "jeszcze nie??" Mam nadzieję, że z terminem na połowę września nie zostałam sama przed kompem, gdy Wy wszystkie właśnie się męczycie albo co gorsza, jesteście już po Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: co z Wami dziewczyny?? 10.09.12, 14:57 ja też raczej nie prędko urodzę. Chociaż wczoraj myślałam już, że rodzę. Wybrałam się z mężem do Ikei no i w połowie sklepu zaczęły mnie łapać skurcze... zrobiło mi się bardzo ciężko i gorąco... no ale wiadomo, że teraz to mogą się takie skurcze zdążać... z zegarkiem w ręku odmierzałam częstotliwość- co 20 min... przez godzinę- ale przed pojechaniem do szpitala postanowiłam wypróbować sposób na sprawdzenie czy to poród z kąpielą w ciepłej wodzie ( tak czy inaczej przed badaniem wolałam się wykąpać)- doradziła mi położna. Podobno skurcze przepowiadające w ciepłej kąpieli mijają - no i mi minęły. Wdać nawet niewielkie zmęczenie i długi spacer powoduje u mnie takie skurcze....Dziś byłam na ostatniej wizycie u gin. i puki co nie mam żadnego rozwarcia muszę tylko wybrać się do szpitala i sprawdzić czy wody płodowe mi się nie sączą - mam takie podejrzenie. A poza tym dzidzia w dobrej kondycji, tętno w porządku. Maluch wierci się zdrowo. Czasem mam wrażenie, że aż nadstawia się do głaskania... też tak macie???? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: co z Wami dziewczyny?? 10.09.12, 15:51 Jak to myślisz że Ci się wody sączą? Byłaś dziś u gin i nic nie stwierdziła, czy po wizycie coś jest nie tak? Może upławy masz trochę większe..? Jeśli pojedziesz do szpitala to oby Cię zbadali - ja nie miałam takiego szczęścia, a szkoda bo liczyłam jeszcze na usg. Ostatnio mój gin w szpitalu zmierzył Małą i wyszło, że przytyła w miesiąc tylko 300g, co raczej nie jest możliwe, więc albo teraz się pomylił, albo wcześniej. No ale niestety jak się akcja nie zacznie to najwcześniej w niedzielę mam się zjawić. Co do nastawiania się to moja od zeszłego tygodnia wieczór w wieczór tak się kręci, że oddychać nie mogę i pół nocy nie śpię. Najpierw reagowała na głaskanie, teraz to nawet delikatne klepanie nie działa. Tak myślę, że jej też już musi być niewygodnie. Tylko, że niestety Mała jeszcze nie rozumie, że poprawa jej warunków tylko od niej zależy Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: co z Wami dziewczyny?? 10.09.12, 17:14 Jakieś 2 dni temu mi się wydawało nad ranem ze jakby mi coś odpłynęło...tak troszeczkę... ale dziś podczas badania gin sprawdziła ph i było w porządku. Więc być może to tylko moje urojenia i zwiększone upławy jak mówisz. Ale dla pewności warto przetestować i pójść spać z podpaską. Później z ta podpaską iść do szpitala i poprosić by zbadali (tą podpaskę) czy to nie wody. Mają jakieś barwniki, które jednoznacznie odpowiadają na to pytanie. A na KTG mam przyjść 3 dni po terminie porodu i zawsze gdy nie czuję ruchów. Na szczęście czuję i to podobnie jak ty bardzo dobrze. Mały czasem układa się tak boleśnie na pęcherzu, że chodzić nie mogę albo wpycha stópki dokładnie w moje żebra. Na początku było śmiesznie ale teraz to już porządnie potrafi się rozpychać. No cóż nie mają te dzieciaczki zbyt dużo miejsca i muszą się domyślić którędy się wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
agu-lap Re: co z Wami dziewczyny?? 11.09.12, 21:46 Ciągle spokój. Jurto mam wizytę u lekarza i jestem zapisana na KTG, zobaczymy co u Maleńkiego Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 wizyta w szpitalu 12.09.12, 13:07 Wczoraj z mężem odwiedziliśmy oddział, wolna była akurat tylko sala zielona (czyli ta bez wanny) położna powiedziała nam, że jeśli są wolne te z wanną to najpierw tamte są zajmowane, odnieśliśmy bardzo miłe wrażenie jeśli chodzi o oddział. Rozmawialiśmy też z jednym z tatusiów, który był zachwycony opieką nad jego żoną i dzieckiem, powiedział, ze wszyscy bardzo się starali, żeby ulżyć jego żonie, interesowali się nią, miała naprawdę wspaniałą opiekę, a jak mówił miał porównanie, bo to ich drugie dziecko. Mój mąż był zachwycony tym co nam powiedział ten mężczyzna. To było nasze 3 podejście do oglądania oddziału, jest miło i kameralnie. Ja jedynie boję się, żeby nas nie odesłali jak już pojedziemy, położna powiedziała, że nie mają takiej praktyki, chyba, że naprawdę nie mają miejsc, ale jeśli by się tak zdażyło, że już zacznie się poród, to będą coś kombinować, żeby nie odesłać. Odpowiedz Link Zgłoś
kafreen Urodziłam :-) 13.09.12, 22:31 Dziewczyny, ja już po - dokładnie 1 tydzień i pół godziny . Urodziłam 6.09 wieczorem, SN, z pomocą pani Kingi Kaczyńskiej. Skurcze przepowiadające - b. silne miałam 2 dni wcześniej, o 1 w nocy doszły do regularnych "co 7 minut" i...nagle się skończyły. Wkurzył mnie ten fałszywy alarm... ale potem okazało się, że chyba tym skurczom zawdzięczam stosunkowo lekki poród. 06.09 miałam kontrolnie pojechać do szpitala, "pokazać się" położnej. Nie miałam żadnych oznak akcji porodowej i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że jest 7 cm rozwarcia i zostajemy i rodzimy... Miałam piękną i przytulną salę pomarańczową, przygaszone światło, własną muzykę, ale niestety plan aktywnego, wertykalnego porodu wziął w łeb - młody miał pępowinę wokół szyjki, więc rodziłam na fotelu przypięta do KTG. Mimo to, dzięki pani Kindze, mój poród przebiegł bardzo sprawnie i bezproblemowo - ok. 20 podłączono mi oksytocynę a już o 21:35 tuliłam synka do siebie. Oczywiście skurcze parte to ból diabelski - ale trwały tylko z pół godziny i mimo tej nieszczęsnej pępowiny synek urodził się cały i zdrowy. Z całego serca polecam panią Kingę - cały przebieg porodu, każde jej działanie podczas akcji, pomoc w trakcie parcia czy nawet motywowanie, gdy się traci siły, ochrona krocza i szycie - wszystko było na 200% profesjonalizmu. Dodam, że przez cały poród była z nami tylko pani Kinga, co zapewniało dużą intymność... Cały pobyt w szpitalu po porodzie wspominam b.dobrze -zarówno lekarzy neonatologów, położne i salowe. Wszyscy bardzo mili i pomocni (Dziękuję!!! . Sala, na której leżeliśmy z synkiem, komfortowa z piękną łazienką, ale nie zdążyłam się za bardzo rozgościć bo w 2 dobie wyszliśmy. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę równie lekkich porodów, Kasia z Nikodemem. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: Urodziłam :-) 14.09.12, 08:46 GRATULACJE! Życzę szybkiego powrotu do formy, i mnóstwa radości ! Ja czekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Urodziłam :-) 14.09.12, 12:22 Hej Kasiu, gratulacje!! Cieszę się, że masz to już za sobą. Ja niestety termin miałam dzień po Tobie, i niestety nadal czekam... frustracja i wkurzenie coraz większe, tym bardziej gdy czytam, że wszystkie wokoło się 'sypią', a ja jedna zostaję na placu boju... no, Parasolka jeszcze się ostała fajnie, że u Ciebie poszło to tak szybko i sprawnie. Ja jestem w pierwszej, więc nie nastawiam się na takie luzy, choć nie ukrywam, że byłoby miło. Pozdrowienia dla Ciebie i synka, trzymaj się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: Urodziłam :-) 14.09.12, 21:45 kafreen moje gratulacje i wszystkiego dobrego dla Ciebie i dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
kafreen Re: Urodziłam :-) 19.09.12, 09:39 Dzięki Dziewczyny. Trzymam kciuki za równie lekkie porody u Was. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: Urodziłam :-) 24.09.12, 20:13 Dziewczęta, od 19 września od godz. 22.55 jestem mamą małego Piotrusia. Szpital mnie nie rozczarował, opieka położnicza w 100% satysfakcjonująca, opiekę neonatologiczną trochę bym mogła skrytykować ale ogólnie ok. Najserdeczniejsze podziękowania należą się położnej Beacie Matyj, która przyjęła na świat Piotrusia. Absolutny profesjonalizm i troska o pacjentkę z każdej możliwej strony. Trzymajcie kciuki za pierwsze dni w domu - są na prawde pełne wyzwań. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: Urodziłam :-) 24.09.12, 20:19 Gratulacje! Mój poród również przyjmowała ta położna. Potwierdzam opinię. Mam tylko zastrzeżenia co do porady laktacyjnej podczas pierwszego przystawienia do piersi. Życzę Wam zdrówka i wytrwałości! Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: Urodziłam :-) 28.09.12, 12:49 Wobec tego również gratuluję, ja mam zastrzeżenia do części neonatologicznej. ciężko mi było się dogadać z panią doktór. Żadnych wyjaśniających informacji na obchodzie - tylko by się przyłożyć do karmienia... Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: Urodziłam :-) 29.09.12, 22:37 Tak po kilku dniach stwierdzam, że czuję niedosyt w dwóch tematach: - brak informacji ze strony pielęgniarek noworodkowych dotyczących karmienia dla pierworódek (jak ja) - szkoda, że nikt nie podszedł i nie zapytał czy są pytania, problemy z karmieniem, nie sprawdził czy dobrze się karmi itp. - brak kontroli pokarmu w piersi po porodzie - jak sprawdzałam jeszcze w czasie porodu to coś tam wyciekało, i jak już urodziłam to karmiłam ją z obu piersi. Na drugą noc Mała była bardzo niespokojna, nie chciała jeść, raniła mi sutki, denerwowała się tak że płakałam razem z nią, aż w końcu zwymiotowała mi pokarmem podbarwionym krwią. Jak w końcu domyśliłam się że jest po prostu niedojedzona poszłam po mleko i dopiero wtedy pielęgniarka sprawdziła mi piersi - okazał się, że z lewej leci mi krew, i to z jakiegoś kanalika a nie z sutka. Z doświadczenia podpowiem - zaglądajcie do pielęgniarek i dopytujcie o wszystko! Poza jedną średnio miłą pozostałe są bardzo fajne Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: Urodziłam :-) 24.09.12, 20:30 Gratulacje trzymam mocno kciuki i zycze wam samych pięknych chwil razem Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 chwilowo się żegnam 22.09.12, 18:49 umówiona jestem na jutro na wywołanie, trzymajcie kciuki żeby Mała chciała wyjść bez większych problemów, bo strasznie się obawiam tego co i jak będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: chwilowo się żegnam 22.09.12, 19:12 Będzie dobrze! Trzymaj się i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: szkoła rodzenia 29.08.12, 21:40 nie wiem jak to jest z bezpłatną szkołą rodzenia i tymi warunkami. Ja zdecydowałam się na Dzieciolandię, byłam bardzo zadowolona, ale przy okazji odwiedzin oddziału poznałam położną p. Iwonę Owczarek, która mówiła, że właśnie w szpitalu prowadzą też szkołę. Na tym forum któraś z dziewczyn polecała właśnie p. Iwonę do prowadzenia szkoły i jako położną, i szczerze mówiąc ja również bardzo miło ją odebrałam. Gdybym miała wybierać to zdecydowałabym się chyba na p. Iwonę, bo w Dzieciolandii mimo że było rewelacyjnie, to nie pracuje tam żadna z położnych ze szpitala, a na tym mi zależało. Natomiast gdziekolwiek się nie zdecydujesz to mimo wszystko polecam zajęcia, mimo kosztów o których piszesz. Mnie i mężowi dużo dały, i mimo że niby taka wyedukowana przez google i wszelkie możliwe strony, to jednak sporo się na zajęciach dowiedziałam Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: szkoła rodzenia 29.08.12, 21:47 Hortensjo, z tego co się orientuję, jeśli ma się warszawski meldunek (chociażby tymczasowy) można się starać o bezpłatną szkołę rodzenia np przy szpitalu na Inflanckiej. Szczerze mówiąc nic nie słyszałam o zatrudnieniu/uczelni warszawskiej w kontekście bezpłatnej szkoły rodzenia. I jako, że mam meldunek piaseczyński od początku byłam nastawiona, że za szkołę rodzenia trzeba będzie zapłacić Przy św Annie nie funkcjonuje żadna przyszpitalna szkoła rodzenia, ale są rozłożone różne ulotki prywatnych szkół rodzenia położnych, które w tym szpitalu pracują, oczywiście płatne. Ja zapisałam się do szkoły p.Kingi Kaczyńskiej, zajęcia mają zacząć się 4go września, więc nic więcej, poza tym co wyczytałam na stronie, jeszcze nie wiem Koszt wg cennika na stronie to 400-450 zł. Nie dopytywałam się czy aktualny, ale podejrzewam że tak Kilka postów wcześniej wisienka pisała też o szkole rodzenia w klubie dla mam, z której była zadowolona. Wiem jeszcze o szkole rodzenia Malinowy Domek - więc jakiś wybór jest Odpowiedz Link Zgłoś
hortensja_1 Re: szkoła rodzenia 30.08.12, 09:37 Dziękuje za odpowiedź. Chyba będę musiała pomyśleć o meldunku tymczasowym w Warszawie Nic mi nie zostaje jak zbałamucić teściów Jak by się udało to wybiorę się chyba do szkoły rodzenia w szpitalu przy Madalińskiego. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina mozecie polecic polozne? 30.08.12, 20:55 czesc dziewczyny mimo,ze jestem na początku ciąży to juz wiem,ze chciałabym rodzic w tym szpitalu(sw.Anny).Chodze do dr Feduniva i szukam super polożnej.Zależy mi najbardziej na opiniach dziewczyn,które juz rodziły-o ile jeszcze tu zaglądaja szczesliwe mamusieBędę wdzięczna pozdrawiam wszystkie przyszle i juz obecne mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
wisienka1212 Re: mozecie polecic polozne? 30.08.12, 21:03 oj kochana to będziesz miała dylemat .......... jak dla mnie to wszystkie były bardzo sympatyczne pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
farfalina Re: mozecie polecic polozne? 30.08.12, 21:40 To lepiej w tę strone tylko pliss piszcie nazwiska, poza slynna Jeanette z tego co slyszalam bardzo nalega na 100% przebiegu porodu w pelnej naturze... Ja napewno bede wolala od razu znieczulenie chcialaby polozna naprawde z powolania, z duza cierpliwoscia ale tez z poczuciem humoru wiem mam wymagania) Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: mozecie polecic polozne? 31.08.12, 06:46 w terminie do 2 tygodni jest nas tu chyba 4, tak więc jak już będziemy 'po' to na pewno część z nas opisze swoje przeżycia i opinie na temat położnych. Jeśli jesteś na początku tej drogi to spokojnie niejedną opinię przeczytasz Odpowiedz Link Zgłoś
zajac_marcowy Re: mozecie polecic polozne? 31.08.12, 18:21 Potwierdzam - wszystkie są świetne My rodziliśmy z Jeannette - ona pomaga przy naturalnym, ale jak chciałam znieczulenie to była taka opcja, nikt nic nie narzuca Cechy które wymieniłaś - powołanie, poczucie humoru i cierpliwość to też ona. Drugi raz rodzimy również z nią Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: mozecie polecic polozne? 06.09.12, 22:03 Witajcie! Ja już mam przy sobie moje śliczności. Hania przyszła na świat o 8.30 1.09.2012 po 24 godzinach od odejścia wód płodowych, niestety przez cesarskie cięcie, bo Malutka nie chciała sama wyjść... Przez cały poród wspomagała mnie p. Iwona Owczarek. Polecam z całego serca. Czułam się naprawdę zaopiekowana. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: mozecie polecic polozne? 07.09.12, 11:02 Gratulacje!! I nie ukrywam że z zazdrością Ci to piszę bo moja jeszcze się nie pcha na świat Też poznałam p. Iwonę i faktycznie miłe wrażenie na mnie wywarła. Powiedz tylko dlaczego tak długo zwlekali z cesarką? Trochę się chyba wymęczyłaś... nie mogli wcześniej podjąć takiej decyzji? Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: mozecie polecic polozne? 07.09.12, 16:25 Dzięki śliczne. U mnie sytuacja wyglądała tak, że w piątek o 8 rano zaczęły odchodzić mi wody, ale nie czułam żadnych skurczy. Do szpitala dotarliśmy ok. 13-tej z rozwarciem na 1,5 palca. Skurcze zaczęły pojawiać się ok. 16-tej i przybierać coraz bardziej na sile. Były na tyle mocne, że poprosiłam o znieczulenie, ale rozwarcie słabo postępowało, więc trzeba było czekać (do znieczulenia musi być 4cm.). Razem ze znieczuleniem dostałam oczywiście oxytocynę, która miała wszystko przyspieszyć. Niestety rozwarcie zatrzymało się na 8cm. a Malutka nie schodziła w dół. Przed upływem 24 godz. i w obliczu zagrażającej infekcji wewnątrzmacicznej podjęto decyzję o cesarce. Czekano do samego końca w nadziei, że wszystko pójdzie siłami natury. To prawda, wymęczyłam się strasznie, ale jak wyjęli mi Maleńką z brzucha i przytulili do policzka, zapomniałam o tym Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: szkoła rodzenia 31.08.12, 14:15 Witaj agnieszqa dziękuję za Twoją opinię dla mnie osobiście jest bardzo ważna, wiadomo, że my rodzące z innej perspektywy odbieramy (będziemy odbierać) pewne sprawy i sytuacje, a Ty jako osoba, która uczestniczy w porodzie, ale jednak jest troszkę jakby z boku widzisz te sytuacje innym okiem, ja jestem zdecydowana na 100 % rodzić w Piasecznie, cały czas jednak obawiam się, że nie będzie miejsc i nas odeślą, mam termin z usg na 1.11 więc jeszcze troszkę czasu przede mną, póki co za 2 tygodnie zaczynamy szkołę rodzenia - my wybraliśmy koło naszego domu, bo słyszałam, że ta w Piasecznie jest niestety płatna. A jeśli chodzi o zapisy do szkoły rodzenia w W-wie to faktycznie wystarczy mieć meldunek tymczasowy, żeby móc uczestniczyć w zajęciach bezpłatnie Odpowiedz Link Zgłoś
yoko75 Re: szkoła rodzenia 04.09.12, 10:36 Witajcie, Jestem tutaj po raz pierwszy, a trafiłam przez przypadek szukając opinii na temat szpitala. Mam termin na 12.12.2012, pierwsze dziecko, a więc obawy maksymalne gdzie i z kim rodzić. Zastnawiałam się nad szpitalem Św. Zofii, ale po Waszych opiniach zastanwiam się nad szpitalem Św.Anny. Mieszkam w Piaseczni i szukam szkoły rodzenia na mijescu.Co mogłybyście polecic. Z góy dziękuje za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: szkoła rodzenia 04.09.12, 11:06 Yoko, witaj na forum co do pytania - kilka razy pisałyśmy o szkole rodzenia, przejrzyj forum bo jest tam sporo informacji w temacie szkoły. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: szkoła rodzenia 04.09.12, 13:48 witam, Ja też jestem nowa. Czytam opinie na temat szpitala w Piasecznie. Mieszkam tutaj i nie ukrywam, że bardzo się cieszę, że zrobili w końcu ginekologie/położnictwo i pediatrię. Będzie to moje drugie dziecko - termin mam na 30.11. Pierwsze rodziłam na Solcu z opłaconą położną i byłam bardzo zadowolona. Bardzo mi pomogła nie tylko podczas porodu, ale także później jak musiałam za miesiac trafić znów do szpitala - tym razem pod nóż. Od karmienia zrobił mi się ropień piersi. Dzięki pomocy położnej mogłam leżeć za m-c nadal z dzieckiem jako "noworodkiem" na położnictwie zamiast na chirurgii. W szpitalu w Piasecznie leżałam w grudniu razem z moim dzieckiem ( wtedy miał ponad 1,5 roku). Warunki b.dobre. Nawet matki mogły leżeć i spać razem ze swoimi dziećmi, a nie tak jak w innych szpitalach na krzesłach czy materacach. Co do personelu tutaj niestety moje opinie są mieszane. Pielęgniarki nic nie mogły mówić, czasami krzyczały na matki, żeby pytały o wszystko na obchodach, a na obchodach to wiadomo - lekarz przyszedł coś zapisał i poszedł, a jak się zapytałaś to odpowiedział w 2 zdaniach. Na wizytach inni/nowi lekarze i całą historię trzeba było opowiadać jeszcze raz. Mam nadzieje, że na porodówkach i noworodkach jest inaczej. Wizualnie szpital, czysty , nowy, obrazy na ścianie - pod tym kontem super. Mam nadzieje, że nie zabraknie miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 wizyta w szpitalu 12.09.12, 13:10 Wczoraj z mężem odwiedziliśmy oddział, wolna była akurat tylko sala zielona (czyli ta bez wanny) położna powiedziała nam, że jeśli są wolne te z wanną to najpierw tamte są zajmowane, odnieśliśmy bardzo miłe wrażenie jeśli chodzi o oddział. Rozmawialiśmy też z jednym z tatusiów, który był zachwycony opieką nad jego żoną i dzieckiem, powiedział, ze wszyscy bardzo się starali, żeby ulżyć jego żonie, interesowali się nią, miała naprawdę wspaniałą opiekę, a jak mówił miał porównanie, bo to ich drugie dziecko. Mój mąż był zachwycony tym co nam powiedział ten mężczyzna. To było nasze 3 podejście do oglądania oddziału, jest miło i kameralnie. Ja jedynie boję się, żeby nas nie odesłali jak już pojedziemy, położna powiedziała, że nie mają takiej praktyki, chyba, że naprawdę nie mają miejsc, ale jeśli by się tak zdażyło, że już zacznie się poród, to będą coś kombinować, żeby nie odesłać. Odpowiedz Link Zgłoś
jiajia Re: wizyta w szpitalu 12.09.12, 16:03 hej, prześledziłam wasze wpisy i właściwie podjęłam już decyzję, że będę rodzić w Piasecznie. Jestem zameldowana i mieszkam na Ursynowie, czy zostanę przyjęta bez problemu? Nie wiem jak ten temat "ugryźć"... powinnam tam jeździć do lekarza? Umówić się, zapisać itd? Co prawda mam dopiero termin na luty, ale taką sprawę zaplanować trzeba wcześniej. Będę wdzięczna za podpowiedź jakie kroki trzeba podjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: wizyta w szpitalu 12.09.12, 16:27 jiajia> niestety, ryzyko nie przyjęcia do szpitala dotyczy każdej z nas. Po prostu nie da się przewidzieć ile dziewczyn będzie rodzić w tym samym czasie co Ty. Nie da się zarezerwować sali porodowej bo nie wiesz kiedy będziesz rodzić. Nie ma sposobu na zapewnienie sobie miejsca na 100%. Niektórzy mówią, że wykupienie prywatnej opieki okołoporodowej (poród z położną) może zwiększyć szanse ale wprost nikt ci tego po prostu nie może zagwarantować. Warto Przygotować sobie alternatywę w postaci 2 szpitala. To, że mówią ze nie odsyłają jest fajne bo się tak nie stresujesz, ale musisz przygotować się psychicznie na to, że będziesz rodzić w sali nie przystosowanej do tego w 100%. Pozostaje mieć nadzieję, że trafimy do szpitala jak sala będzie wolna i opieka 100% satysfakcjonująca. Odpowiedz Link Zgłoś
jiajia Re: wizyta w szpitalu 12.09.12, 16:45 drugi szpital, o którym myślę to ten na Wołoskiej. Ale nie wiem jak to się odbywa - czy muszę się tam wcześniej pojawić, zapisać, mieć swojego lekarza itp? Chodzę do ginekologa prywatnie, nie ma z żadnym z tych szpitali podpisanych umów. Czy powinnam chodzić też do lekarza państwowego? Odpowiedz Link Zgłoś
parasolka1111 Re: wizyta w szpitalu 12.09.12, 16:52 Z tego co wiem to bycie pod opieką lekarza z danego szpitala również nie gwarantuje Ci w 100% miejsca w szpitalu ponieważ szpital ma obowiązek przyjąć każdą rodzącą która pojawi się na izbie przyjęć w ramach miejsca- przynajmniej oficjalnie tak powinno być. Ale pewnie wszędzie są jakieś układy i układziki.... Moja gin. jest co prawda związana ze szpitalem ale ja akurat tam się nie wybieram bo mi zupełnie nie po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
aktoyot Re: wizyta w szpitalu 12.09.12, 23:10 Ja też jestem z Ursynowa i myślę o szpitalu w Piasecznie. Mam termin na 15.XII Najbliżej mam na Madalińskiego, ale nie podobają mi sie pogłoski o tłumach. Jeszcze nie odwiedzałam szpitali, tylko przeglądam fora. W św.Annie podoba mi sie to, że staraja się nie nacinać krocza, pozwalają na aktywny poród. O madalińskim nie mogę sie doszukac takich inf. Nie przywiązuję zbytnio wagi do tego, gdzie urodzę. Byleśmy tam byli ja i córeczka Ale jeśli mogę wybierać, to chciałabym, żeby szpital był przyjazny i dawał poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: wizyta w szpitalu 13.09.12, 12:54 Wydaje mi się, że powinni przyjąć do szpitala każdego który się wybierze, chociaż jak kiedyś byłam na izbie przyjęć na Solcu ( nie gdy rodziłam) to usłyszałam złośliwe komentarze, dlaczego nie pojechałam do Piaseczna - przecież mam pod nosem.. Dziewczyny ma któraś namiar na Panią Kingę Kaczyńską ? czy można do niej dzwonić/kontaktować normalnie na szpital w Piasecznie? Któraś jest na TP w okolicach 30.11 ? Odpowiedz Link Zgłoś
kafreen Re: wizyta w szpitalu 13.09.12, 22:40 badka2 napisał(a): > Dziewczyny ma któraś namiar na Panią Kingę Kaczyńską ? czy można do niej dzwoni > ć/kontaktować normalnie na szpital w Piasecznie? Mam, dam i polecam z całego serca i z pełnym przekonaniem. Jak pisałam wyżej, rodziłam tydzień temu z panią Kingą. To był mój 3 poród, więc mam porównanie do poprzednich i zarówno ja jak i mąz byliśmy pod wielkim wrażeniem. Wszystkie namiary na panią Kingę są na stronie www: nasze-dziecko.com.pl/ Kasia z Nikodemem Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: wizyta w szpitalu 14.09.12, 08:54 Dziękuje za informacje. Już dzwoniłam i umówiłam się z nią w szpitalu na przyszły tydzień. Cieszę się, że wasz poród przebiegał w miłej atmosferze. Mam nadzieje, że u wszystkich tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
maigwen Re: wizyta w szpitalu 14.09.12, 10:05 ja się witam z TP na 01.12. W zasadzie jestem zdecydowana na poród w Piasecznie, z Kabat mam równie daleko jak na Madalińskiego, mam nadzieję, że końcówka listopada nie jest okresem największej ilości porodów Pierwsze dziecko rodziłam na Madalińskiego, było minęło, ani zachwytów ani zniesmaczenia szpitalem nie wyrażam, aczkolwiek mam nadzieję, że za drugim razem będzie lepiej Dziewczyny, które tam rodziły - warto się wybrać tam przed porodem na "wizytację"? bo pewnie jeśli się zdecyduję na św. Annę, to i tak na ktg będę tam jeździć... Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: wizyta w szpitalu 16.09.12, 18:26 Warto, chociażby po to żeby porozmawiać z położną. Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: wizyta w szpitalu 20.09.12, 11:52 Dziewczyny - co tak cicho, może któraś w międzyczasie urodziła i chce się tym pochwalić? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: wizyta w szpitalu 20.09.12, 19:40 hej hej, no ja niestety nadal się męczę wczoraj miałam kolejne ktg, ale było bez zmian - rozwarcie na palec, brak skurczy. Na wywołanie biorą w 10 dniu, mnie to wypada w niedzielę, ale jeszcze kontrolnie w sobotę mam się zgłosić na badanie, i umówić na niedzielę, lub jeśli będzie mała obsada to ostatecznie w poniedziałek. Dziś od rana mam skurcze i bóle brzucha, brak regularności ale może coś się rozszerza... zobaczymy. Parasolka - daj znać jak u Ciebie, może się spotkamy na sali... Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: wizyta w szpitalu 20.09.12, 21:15 Widzę, że trochę nas z terminami na druga połowę listopada będzie, a ponoć listopad nie jest najbardziej obleganym miesiącem Wrześniowe dziewczyny - trzymam mocno kciuki za Was i dajcie znać jak już będziecie "po" Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: wizyta w szpitalu 21.09.12, 09:56 ja mam termin na 24 września - czyli jeszcze parę dni. Na razie nic się nie dzieje - skurczy brak, rozwarcie na palec, nic więcej....w niedzielę 23 jadę na badania do szpitala bo moja położna do mnie dzwoniła, żebym przyjechała. AAA właśnie - jak ma się położną to wcześniej zakładają kartę pobytu - przyjęcia do szpitlala gdzie wpisane są wszelakie dane z karty ciąży - badania ewentualne choroby, uczulenia itp. (ja zakładałam ją już jakiś tydzień temu) Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: wizyta w szpitalu 21.09.12, 10:00 Ja nie miałam "zaklepanej" położnej i kartę założyli mi na jednym z kontrolnych ktg przed terminem porodu Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: wizyta w szpitalu 21.09.12, 17:48 a na ktg musialas sie zapisywac dopiero po terminie czy moglas sobie pojechac nawet przed wyznaczonym terminem porodu ? -- Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: wizyta w szpitalu 21.09.12, 19:08 Normalnie pierwsze ktg robi się 3 dni po terminie. Ja robiłam przez ostatnie 2 tygodnie, bo miałyśmy podejrzenie złego przepływu krwi pępowinowej. Niesłuszcze na szczęście, ale kontrolnie chodziłam. Na pierwsze dostałam skierowanie od mojego lekarza z Lux Medu. Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: wizyta w szpitalu 21.09.12, 21:54 Dziewczyny a jak to jest właściwie z tym ktg, po terminie porodu lub jeśli lekarza coś niepokoi jedzie się do szpitala, w którym chce sie rodzić i prosi o wykonanie ktg, czy trzeba mieć skierowanie? Napiszcie proszę jak to wygląda, bo ja sie nie orientuję Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: wizyta w szpitalu 22.09.12, 00:49 Tak jak pisałam wcześniej- standardowo 3 dni po terminie, a jeśli lekarz prowadzący da skierowanie to wcześniej. Myślę, że jeśli nagle np tydzień przed terminem dziecko będzie się bardzo mocno/ bardzo rzadko ruszać to pewnie przyjmą na to ktg. Zawsze trzeba do nich dzwonić i opisać sytuację polożnej a ona powie czy przyjechać czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: wizyta w szpitalu 22.09.12, 10:11 ja jak pytałam lekarza powiedział że na ktg nie potrzeba skierowania tylko musisz się umówić do szpitala ale to chodzi o takie ktg po terminie porodu. ja teraz jadę w niedziele bo sama położna do mnie zadzwoniła przed terminem zeby sprawidzic i zrobic ktg - wiec nie musialam sie umwac. Odpowiedz Link Zgłoś
badka2 Re: wizyta w szpitalu 24.09.12, 13:40 Ja także odwiedziłam szpital pod koniec tygodnia plus podpisałam umowę z położną. Szpital znałam wcześniej ( tak jak już pisałam). Dużo dziewczyn akurat wyszło ( chyba na weekend), bo były wolne 2 sale porodowe oraz jedna cała sama trójka. "Trójki" są rzeczywiście dosyć małe, ale przychodzimy tam z założenia na 2 doby ( cesarka - 3 doby), więc luksusów nie potrzeba. Oczywiście w każdym pokoju jest łazienka. Oddział mały, kameralny i wydaje mi się, że bardziej indywidualnie podchodzą do pacjentem, niż jak jest ich dwa lub 3 razy więcej. Położna mi powiedziała, że na ktg można przyjechać w terminie porodu. Ogólnie ochraniają krocze , oczywiście jeśli to możliwe. Pacjentki są falami. Raz jest pusto, a raz nie ma miejsc. Niestety na to wpływu nie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jf2012 Re: wizyta w szpitalu 20.09.12, 18:56 Witam Wszystkich, Od kilku tygodni przeglądam forum i chyba nadszedł już czas się uaktywnić Zamierzam rodzić w Piasecznie i planowany termin mam na 21 listopada. Mieszkam na Ursynowie i miałam dylemat pomiędzy Żelazną a Madalińskiego. Mój lekarz polecił mi właśnie Piaseczno i moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Jestem jeszcze przed spotkaniem z położną ale też najbardziej obawiam się braku miejsc w dniu porodu Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: urodziliśmy 23.09.2012 27.09.12, 22:04 jak wyżej z pomocą położnej Beaty Matyj (którą w tysiąciu procentach możemy polecić) śliczną małą córeczkę. Poród odbywał się w komfortowych warunkach sali pomarańczowej przy czynnym udziale dzielnego męża i właśnie naszej położnej. Skorzystaliśmy z możliwości znieczulenia który dostałam od miłego pana anastazjologa, który wykonał zzo sprawnie i prawie bezboleśnie. Niestety podczas porodu musiałam zostać nacięta a po całym porodzie musiałam być wyłyżeczkowana (nie wiem jakim cudem ale nie miałam problemów z chodzeniem, siadaniem itp. rzeczami - być może to kwestia dobrego szycia). Sala poporodowa dwuosobowa z łazienką która była ogromna tak, że śmieluśko można było wjeżdzać z maluszkiem do toalety. Co do innego personelu szpitala: o położnych można same dobre rzeczy opowiadać - o każdej dosłownie panie pielęgniarki z oddziału noworodkowego - jedna się trafiła niezbyt miła, ale reszta była super panie doktor z obchodu położniczego - każda miła (a przez 3 dni były 3 inne) pani neonatolog - miła nawet była (mimo tych różnych opinii które tu czytałam) ale np. wykonywała swoje badania i nie mówiła o ich wynikach więc wszystko dopiero w karcie maluszka wyczytałam. Ogólnie mogę polecić poród w Piasecznie ponieważ personej szpitala NIE zalatuje PRLem - są to osoby młode (jeśli nie ciałem to duchem ) i kompetentne które są pomocne. Jeśli chodzi o warunki sanitarne - również to polecam - wszystko nowe, komfortowe sale porodowe wręcz stworzone do porodów rodzinnych. No nie wiem czy to personel z Piaseczna czyta czy nie w każdym bądź razie podziękowania składam my - Kinga i mała Lilianka która narodziła się 23.09.2012 roku w niedzielę oraz dumny tata Krzysiek. Odpowiedz Link Zgłoś
ellea86 Re: urodziliśmy 23.09.2012 28.09.12, 09:47 Gratulacje! Krzepiące są dla nas, "ciągle w dwupaku", takie opinie, potwierdzające dobra opinie o szpitalu i opiece położnych, szczególnie jeśli poród nie przebiega książkowo. Szczęśliwym rodzicom życzę samych radości!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarinka86 Re: urodziliśmy 23.09.2012 28.09.12, 14:25 Moje gratulacje ja jeszcze troszkę i też się rozpakuję Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: urodziliśmy 23.09.2012 28.09.12, 14:30 Gratulacje Kika!! tym bardziej, że ja też urodziłam Milenkę w tym samym dniu - 22.45 niestety cesarką... Cały dzień sala niebieska, w nocy operacyjna Szkoda, że się nie zgadałyśmy, byłoby milej opinie potwierdzam z tym co piszesz, praktycznie wszystko się zgadza i w moim przypadku. Jedynie czuję się gorzej, brzuszek lekki został, i przy poruszaniu się, a szczególnie przy kładzeniu się i przekręcaniu ból jest całkiem spory. Szwy wewnętrzne ciągną jak cholera, nie wiem jak ktoś samemu decyduje się na taki poród. Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: urodziliśmy 23.09.2012 28.09.12, 16:18 Dziewczyny, gratuluję. W końcu się doczekałyście Niedługo ból się skończy i będziecie się mogły w pełni delektować i poświęcić Maleństwom. Moja Polcia przedwczoraj miała pierwsze szczepienia, a ja jutro mam kontrolę popołogową. powiem Wam tyle- czas leci tak szybko... Wszystkiego dobreg dla Was. Zwłaszcza zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: urodziliśmy 23.09.2012 29.09.12, 17:12 Gosik, faktycznie leci. Pamiętam jaka sfrustrowana byłam gdy m.in. Ty urodziłaś, a ja wciąż nie mogłam się doczekać Swoją drogą, zaraz po porodzie został Ci brzuszek? Ile czasu trwało nim zmniejszył gabaryty? Odpowiedz Link Zgłoś
gosik1984 Re: urodziliśmy 23.09.2012 29.09.12, 17:30 Hehe, ja pamiętam jak piłam napar z liści malin i skakałam na piłce w przeddzień porodu Dziś byłam u swojej ginekolog i zapytała mnie (zaglądając w "podwozie") czy byłam nacinana i szyta... Znaczy się, że wszystko ślicznie wygojone Przed wejściem do niej poszłam do położnej się zważyć. Ostatni raz robiłam to 3 dni przed porodem, 9.08 i... mam 14 kg mniej!! Brzuszek nadal wystaje (chociaż o wiele mniejoczywiście) , choć do stanu sprzed ciąży zostały mi do zrzucenia 2kg Biorąc pod uwagę ilość ciastek, które od porodu zżeram to stan jest naprawdę niezły. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga.kacprzak Re: urodziliśmy 23.09.2012 29.09.12, 13:35 ooo kurcze to jeszcze kiedy my na pomaranczowej bylismy to ty bylas obok przez sciane w niebieskiej niezle ! ja potem lezalam do srody w 24 a ty w ktorym pokoju ? Odpowiedz Link Zgłoś
she-78 Re: urodziliśmy 23.09.2012 29.09.12, 17:05 ja w niebieskiej byłam od 11 do 22, miałam wywoływany poród oxy. Niestety rano na ktg okazało się że nie mam wód i lekarz poinformował mnie że wywołanie a jak nie pomoże to cesarka. W strachu od razu na niebieską, skurcze były coraz częstsze ale po odłączeniu kroplówki ustały i lekarz jednak stwierdził, że spróbujemy znów jutro. Po godzinie podłączyli mnie pod ktg ale pod koniec rejestru tętno małej spadło do 60-70 na dość długi czas. Lekarz stwierdził, że jeśli to się stanie w nocy, gdy nie będę monitorowana to może dość do tragedii, a on nie będzie ryzykował. I tak w parę minut przygotowali mnie do cesarki, i o 22:45 urodziła się nasza córeczka. Po cc trafiłam do sali 23, więc leżałyśmy na przeciwko, i wydaje mi się, że bardziej nasi mężowie na korytarzach się ze sobą zgadywali, niż my, o ile to Twój w któryś dzień miał koszulę w kratę Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: urodziliśmy 23.09.2012 29.09.12, 22:25 hmm no mój mąż był kiedyś w koszuli w kratkę więc być może i sobie pogadali. To dobrze że lekarz się zdecydował na cesarkę w końcu bo faktycznie mogłoby być różnie - lepiej nie ryzykować. Właśnie jak ja leżałam na sali to nagle u mnie pojawił się lekarz z pytaniem do położnej czy wszystko ok - zastanawiałam się skąd on się tam wziął a on pewnie na chwilkę od ciebie wyszedł. Pewnie słyszałaś jak ja stękałam w pomarańczowej pare miałam 25 min więc po 21 najorsze jęki były. Odpowiedz Link Zgłoś
kika1983 Re: urodziliśmy 23.09.2012 29.09.12, 22:27 kika1983 napisała: > .... Pewnie słyszałaś jak ja stękałam w pomarańcz > owej pare miałam 25 min więc po 21 najorsze jęki były. parte - znaczy się Odpowiedz Link Zgłoś
karewa24 Re: urodziliśmy 23.09.2012 16.11.12, 19:26 Gratuluję she-78! Widzę, że u Ciebie też skończyło się cc. U mnie też lekarz nie chciał czekać z podjęciem decyzji. Pozdrawiam i gratuluję córeczki. Moja Malutka ma już 2,5 m-ca i jest przecudna Też leżałam w 23, a wypisali mnie po 2 dobach, ekspresowo jak na cc. Odpowiedz Link Zgłoś