Dodaj do ulubionych

Jaczewski Lublin

12.06.04, 17:29
Czy jesteście zorientowane, czy skończył się remont na Jaczewskiego,
ewentualnie jak długo potrwa?
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 13.06.04, 07:42
      podobno się skończył. mam jeszcze pytanie jasli ktos wie: czy trzeba na
      jaczewskiego pieluchy dla dziecka, ubranka itp. czy szpital zapewnia?
      • annette Re: Jaczewski Lublin 16.06.04, 09:58
        Też mam zamiar rodzić na Jaczewskiego ,ale dopiero w styczniu.I wszelkie
        informacje tez by mi sę przydały...
      • edzia1 Re: Jaczewski Lublin 06.07.04, 09:20
        remont się skończył.Podobno szpital wszzyttko zapewnia dziecku, ale można mieć
        swoje. Mam pytanie czy na jaczewskiego robią cesarkę na życzenie pacjentki a
        jeśli tak to ile może to kosztować?
    • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 16.06.04, 10:32
      szkoda, że nie możemy żadnej z mam wciągnąć do rozmowy, a Jaczewski taki
      przepełniony
      Agnieszka
    • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 17.06.04, 08:57
      hej!!!
      coś nikt nie chce pisać, więc jak ja urodzę to dam Wam znać co i jak smile termin
      mam na 1 sierpnia
      • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 17.06.04, 09:33
        CZeść Anja. Ja mam termin na 25 lipca trochę wcześniej niż ty.
        Koleżanka moja rodziła na JAczewskiego i wyszła dwa dni temu. Zadzwonię do niej
        i zapytam co i jak, ale narazie dam jej odetchnąć.
        Pozdr. Agnieszka
        • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 17.06.04, 22:36
          fajowo!!!
          moze sie spotkamy w szpitalu smile dowiedz sie wszystkiego co i jak. ja rodzilam
          na jaczewskiego 4 lata temu i bylam zadowolona z opieki itp. wiec dlatego
          wybralam ten szpital znowu. mam porownanie z lubartowska gdzie rodzilam 7 lat
          temu i nie polecam nikomu tego szpitala. mam juz 2 synkow teraz podobno
          kobitka, napisz cos wiecej o sobie.
    • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 18.06.04, 09:47
      Hej
      Dziś rozpoczynam 35tyg. więc coraz bliżej.Podobno ma być dziewczynka. Dwa razy
      potwierdzone przez lekarza na usg. Narazie się jeszcze nie przekręciła -
      położenie miednicowe. Zaczynam trochę się bać, sama nie wiem czy wolałabym cc,
      czy naturalny poród. To będzie mój pierwszy, więc jestem zielona. Dziecko waży
      2650, więc chyba w normie (nie za duże). Z wyprawki nie mam kompletnie nic, mąż
      mówi, że podjedziemy i kupimy wszystko hurtem.
      Mam pytanie czy umawiasz się z personelem (lek, położna) do porodu?
      Pozdr. Agnieszka
      • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 18.06.04, 22:52
        hej!!!!
        u mnie tez podobno ma byc dziewczynka smile ostatnio mam paranoje typu: dziecko
        sie nie rusza lub rusza sie za malo, jak rusza sie duzo to napewno tez sie cos
        dzieje. jeju ja chce urodzic bo wyladuje w Abramowicach smile nie umawiam sie z
        nikim ani lekarzem ani polozna. to moj trzeci porod wiec jestem wyluzowana, a
        jesli mialby byc tak szybki jak ten drugi to i tak by nikt nie zdazyl, bo ja
        sama ledwo zdazylam do szpitala smile powoli zaczynam kompletowac rzeczy, kupilam
        fotelik sam. na allegro, coraz mi ktos ubranka donosi ja tez cos sobie kupuje
        jak mi sie spodoba i juz sie nie moge doczekac, chociaz jak pamietam jeszcze
        bede wspominac jak to bylo dobrze jak dzidzus byl w brzuchu i nie plakal.
        • annaewa26 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 13:30
          Anja, czy to Ty, mama Wojtusia i Marka, czy może mi się źle przeczuwa? Bo ja to
          mama Jasia i Małgosi smile
    • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 18.06.04, 13:37
      Informacje te skopiowałam z postów archiwalnych:

      Re: Lublin: szpital na Jaczewskiego
      kin2 14.10.2003 17:39 zarchiwizowany


      pobyt po porodzie wspominam bardzo dobrze (12.03-byłam aż do 21.03)warunki
      b.dobre, zarówno dal mam jak i dzidziusiów (jednorazowe pieluszki, sudocrem,
      husteczki Bambino, zawsze świeża woda, waciki, kremy, masci i wszystkiego pod
      dostatkiem nikt niczego nie wymaga od razu, dopiero po pewnym czasie trzeba
      mieć swoje, chyba na 4 dobę, wygodne bo nie trzeba się tym martwić, dzieciątka
      ubrane w śliczne kaftaniki i spioszki (wiadomo że nie są to nowe rzeczy i mogą
      ucuzlać ale zawsze to lepiej niż olbrzymi płócienny kaftan i tetrowa pielucha
      (tak przynieśli dziecko koleżance po porodzie!!!!). kuchnia średnia tzreba
      umiejętnie wybierać co można jeść a czego nie (wspólna dla całego szpitala więc
      nie ma specjalnej diety dla kobiet karmiących) dostępna kuchenka można sobie
      zrobić herbatkę, zawsze domowa lepsza niż szpitalna (słodka brr) podejrzewam że
      też można podgrzać jedzenie.(mikrofala). opieka na bardzow ysokim poziomie, nie
      zabiorą dziecka bez informowania co robią tylko tzreba wykazać inicjatywę i
      interesować się tym co się dzieje w otoczeniu.
      wady: koszmarny kibelek!!!!!!!! i zimna łazienka (na szczęście w miarę czysta,
      po remoncie)
      jeszcze jedna kwestia: mianowicie chodzi o podkłady dla mam. w szpitalu dają
      naprawdę fantastyczne olbrzymie podkłady i nie jest to przeciekająca lignina
      tylko takie fachowe podpaski tylko że duże, naprawdę bardzo to ułatwia życie.
      pozdrawiam Kinia

      Było to co prawda w ubiegłym roku, ale myślę że jest nadal aktualne
      Agnieszka
    • doroy1 Re: Jaczewski Lublin 21.06.04, 19:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=7446251&a=7446251
      byłam, rodziłam, zwyciężyłam!!!
    • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 21.06.04, 21:12
      Dzięki za informacje. Czytałm już na forum, że ta położna jest super. Dobrze
      byłoby trafić na jej dyżur. Ja gdy będę rodzić to będzie sezon urlopowy (termin
      25-07)więc różnie to może być, obsada napewno trochę mniejsza.
      Zdjęcia Twojej niuni są śliczne.
      Pozdr. Agnieszka
    • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 23.06.04, 16:45
      Dowiedziałam się, że dla dziecka do szpitala potrzebne są rzeczy jedynie do
      wypisu. Natomiast w czasie pobytu szpital zapewnia wszystko, wskazane są swoje
      pampersy. Moje dwie koleżanki ostatnio tam rodziały.
      Pozdr. Agnieszka
    • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 24.06.04, 13:01
      spoko dzieki za informacje
      • annaewa26 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 13:21
        Spędziłam na Jaczewskiego 2 ciąże. 2 marca urodziłam córkę- wyszłam 12 marca.
        Pampersy, chusteczki- trzeba mieć swoje. Położne czasami krzyczą, jeśli ktoś
        kupi inne pieluchy niż oryginalne pampersy.
        Nie można używać butelek, smoczków, osłonek na sutki (no i dobrze, bo to może
        utrudnić laktację)ż
        Ubranka- są- dość zniczone- ale są. Jednak połozne "po znajomości" mówiły, żeby
        przynosić swoje. Małgosia po dniu w szpitalnych dostała rumienia toksycznego
        noworodków i trzeba było to leczyć. Pani doktor powiedziała, że to własnie od
        silnych środków do prania, które stosowane są w szpitalu. Mieliśmy więc ciuszki
        z domu.
        Lekarki też często zalecają kupno oilatom- jest świetne- mąż kupił i przyniósł
        do szpitala.
        Kosmetyki są, ale często brakuje. Kiedy urodziłam nie było.np patyczków, żeby
        wyczyscić pępuszek, oliwek.
        Lepiej mieć swojego dobrego lekarza, bo przy Jaczeswkiego jest duży natłok-
        bardzo często kobiety są odsyłane do innych szpitali.
        Co do oddziału Położnictwa, to nie jest najlepiej. Pisałam już kiedyś. Położne
        bardzo, bardzo zapracowane, zabiegane, nie dają rady pomoc wszystkim mamom i
        jest to zupełnie zrozumiałe. Wiadomo, że najwięcej pomocy potrzebują mamy,
        które urodziły pierwszy raz.
        Mam zastrzeżenia do personelu od matek. Są miłe położne, ale też i bardzo
        ordynarne.
        Ogólnie odradzam ten szpital kobietom, które nie chorowały w ciąży, tym które
        wiedzą, że urodzą zdrowe dzieci. Bardzo dużo rodzi w tym szpitalu mam z
        patologii ciąży, kobiety schorowane, rodzą się też wcześniaki, chore dzieci
        (dobry sprzęt). Dlatego jeśli wszystko jest ok, to blokuje się miejsce tym
        potrzebującym.
        Sale są wieloosobowe- nawet siednio, osmioosobowe, dwie łazienki, bardzo
        brzydkie ubikacje. Na oddział, gdzie leżą mamy i dzieci nie można nikomu
        wchodzić.
        Wybrałam ten szpital z tego powodu, że ja chorowałam, moim dzieciom groziło
        wcześniactwo, na patologii leżałam miesiącami, opiekował się mną wybitny prof.
        Oleszczuk. Gdyby moja ciąża przebiagała książkowo- wybrałabym inny szpital-
        tam, gdzie nie ma natłoku rodzących, gdzie jest milej i gdzie ktoś z rodziny
        może wejść na salę (choćby po to, żebym mogła się przespać, a ktoś popilnowałby
        maluszka).
        • ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 16:27
          A ja wybieram ten szpital również z tego powodu, że nie ma odwiedzin w salach.
          Nie mam ochoty, zeby pielgrzymki zwiedzających przeszkadzały w i tak
          wielooosbowych salach.
          • doroy1 Re: Jaczewski Lublin 25.06.04, 20:14
            Brak odwiedzin w wielosobowych salach jest moim zadniem dobrym rozxwiazaniem,
            sama pamietam jak lezala z anmi dziewczyna ktorej maz byl lekarzem i odwiedzal
            ja o kazdej porze dnia i nocy u nas w sali(lekarzom wolno) nic przyjemnego
            lezysz obolała, wietrzysz szwy a tutaj gosc!Za moich czasow byly pampersy,
            ciuszki, chusteczki, choc jak ktos mial swoje to uzywał swoich, te szpitale
            byly rezerwowe.
    • kkasia_lublin Re: Jaczewski Lublin 21.07.04, 21:56
      witam dziewczyny
      moze którejs z was przyda sie jeszcze moj postsmile
      na jaczewskiego rodziłam 18 czerwca swiezo po remoncie
      faktycznie ubikacja nie jest w dobrym stanie ale prysznice super
      opieka super...chociaz moze gozej z oddziałową...ale tak musi być
      ja dostałam jedna pieluszke jednorazowa od razu po porodze(było w niwj dziecko)
      a potem juz musiałam miec swoje..tzn mozna było uzywac szpitalnych tetrowych
      ale nie było ich duzo...i chyba mało wygodnie...no ale mozna
      ubranka codzienie dzieci dostaja wiadomo że moga uczulac i duzo dzieci miało
      przez to swoje z domu
      mama tez nie musi mieć swojej koszuli nocnej bo jesli któras chce to codzienne
      dostanie,,,chociaz nie polecam bo są dośc niewygodne
      co jeszcze...mozliwe jest zrobie nie cesarki na zyczen nie jak najbardziej...to
      jest klinika i wykonuja b. duzo cesarek
      kurcze juz nie pamietam pytan ale jakby cos to pytajcie ja tu czasem zajże
      pozdrawiam wszystkie mamy
      i brzuszkismile))
      Kasia i miesieczna Kornelia
      • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 22.07.04, 14:28
        Cześć Kasia!
        Dzięki za info.
        Ja w najbliższych dniach mam nadzieję urodzić.
        Termin mam na najbliższą niedzielę, ale póki co cały czas czekam.
        Pozdrawiam Agnieszka
        • kkasia_lublin Re: Jaczewski Lublin 22.07.04, 16:36
          hej
          3maj sie ciepło na pewno bedzie wszystko w porzadku
          jak juz bedzie po to daj znac
          jesli masz jakies pytania to pisz
          pozdrawiam
          • ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 24.07.04, 15:52
            Witam, dzięki za info smile
            Ja sie wybieram na jaczewskiego w połowie sierpnia - prawdopodobnie na cesarkę
    • joannapa Re: Jaczewski Lublin 29.07.04, 21:35
      coś mi sie wydaje, ze niektóre z Was juz powinny urodzić - może napiszecie
      teraz swoje opinie o Jaczewskiego - mam tp na 15-09...
      • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 31.07.04, 08:54
        hej!!!
        ja mam termin na jutro . ale jak widzicie to siedze jeszcze przed komputerkiem.
        jak juz bede po zabiegu to obiecuje wszystko dokladnie opisac co i jak i
        odpowiedziec na pytania.
        • joannapa Re: Jaczewski Lublin 31.07.04, 11:18
          trzymam kciuki coby było sprawnie, szybko i jak najmniej sresująco-boląco...

          no i oczywiście czekam na opis wrażeń...
          • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 05.08.04, 18:40
            hello!!!
            obiecałam , ze jak urodzę to dam znać co i jak na jaczewskiego. no więc
            urodziłam . dziewczynka 3470 g. dł. 53 cm.

            zacznę od tego, ze nie chodzilam do zadnego lekarza z jaczewskiego nie
            oplacalam poloznej . bylam tzw. pacjentka z ulicy smile

            zacxzelo sie od tego ze w niedziele rano zaczely odchodzic mi wody, nie
            mialam zadnych skurczów. pojechalam na izbe przyjec. tam przyjela mnie bardzo
            mila polozna zbadali mnie stwierdzili, ze rozwarcie na jeden palec zero
            skrurczów przewiezli mnie na porodowke poniewaz glowka byla wysoki i mogla
            wypasc pepowina. i musialam juz tak lezec. wybrali dla mnie sale nr 1. nie wiem
            czemu bo rodzilam z mezem a byla tez sala porodow rodzinnych, ale przez caly
            dzien lezenia na tej sali nie widzialam zadnego porodu wiec nie wim czy byly na
            sali porodow rodzinnych czy w ogole nie bylo lezalam tak od ok. 13.30 do 18.55
            kiedy urodzxilam caly czas bylze mna mąż. co jakis czas perzychodzila pani
            oddzialowa pytala co slychac czy sa skurcze i podowcipkowac, bardzo mila
            kobitka. ja bylam oczywiscie podlaczona do oksytocyny. po jakims czasie kiedy
            skurcze byly juz okrutne podali mi zastrzyk przeciwbolowy. tuz przed 19.00
            przyszla 2ga zmiana i tylk tamta oddzialowa WYSZLA ZACZąL SIE POROD.
            PRZYJMOWALA GO TA DRUGA PANI ODDZIALOWA. bardzo dobrze kierowala mna co robic
            itp. zeby bylo szybciej i lepiej az urodzilam. pozniej byla bardzo niemila dla
            mnie i mojego meza i w ogole jeszcze dla jakiejs pani ktora w miedzy czasie
            przyszla rodzic.chyba sie wkurzyla ze na poczatku zmiany juz musiala porod
            odbierac. w koncu moj maz cos jej powiedzial i nagle zrobila sie srednoi mila,
            w sumie mnie to juz nie obchodzilo bo i tak zaraz jechalismy na oddzial. ale
            jakbym mial z nia spedzic caly dzien na porodowce to bym sie wkurzyla. na
            odziale noworodkow jest totalne przepelnienie. kobiety ktore rodzily w
            poniedzialek musialy czekac az zwolnia sie sale pacjentek wychodzacych bo nie
            bylo lozek. tam jest taki rozklad dwie sale i jeden boks dla niemowlat, w tym
            boksie kapie sie dzieci bada itp. rano jest poranna toaleta, pozniej wizyta
            pediatry i wieczorem kapiel. polozne sa bardzo mile wszystko tlumacza pomagaja,
            chociaz maja strasznie duzo roboty, jedna byla taka co mi niebrdzo podpasowala
            ale i tak nie byla zla. przysznice sa nawet spoko ubikacje niezbyt. trzeba
            miec wlasne pieluchy i chusteczki nawilzajace , ale podobno jak jest mnie ludzi
            to wtedy oni zapewniaja . jakby co to pytajcie bo nie wiem co jeszcze pisac
            • kkasia_lublin Re: Jaczewski Lublin 06.08.04, 20:49
              gratuluje córci
    • grzegorz2 Re: Jaczewski Lublin 11.08.04, 11:16
      Witam
      Ja również mogę się już pochwalić moją niunią.
      Urodziła się 28-07 waga 3720 54cm
      Niestety musiałyśmy spędzić w szpitalu 14 dni, tak więc dopiero wróciłyśmy do
      domu.
      Jestem totalnie niewyspana i przemęczona ale jeszcze bardziej szczęśliwa.
      Aniu leżałyśmy w tym samym czasie na Jaczewskiego.
      Narazie tyle z mojej strony.
      Pozdrawiam Agnieszka i Julcia
      • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 11.08.04, 14:09
        super Agnieszka!!!!
        gratuluje córeczki, i zycze zdrowka dla Was
        • ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 11.08.04, 15:53
          Ale opowidzcie cos jeszcze o warunkach w szpitalu.
          JA wybieram sie na cesarke w poniedziałek o ile dziecie sie nie pospieszy ani
          nie przekręci. Oby nie .
          • annette Re: Jaczewski Lublin 12.08.04, 09:00
            Gratuluję świeżym mamusiom! Fajnie,że już możecie tulić do siebie swoje
            maleństwa! Napiszcie jaki lekarz był przy waszych porodach i wogóle o lekarzach
            z tego szpitala,wasze opinie.
            • anja3333 Re: Jaczewski Lublin 12.08.04, 20:09
              hej dziewczyny!!!
              pytalyscie o warunki w szpitalu. no wiec :
              sale są 6 osobowe, kazde dwie sale sa rozdzielane tzw. boksami w ktorych odbywa
              sie toaleta niemowlaczka, wizyta pediatry, kąpiel itp. w boksie takim pelni
              dyzur jedna polozna, tak wiec opiekuje sie dwiema salami. w szpitalu jest
              straszne przepelnienie i nieraz ppanie musza lezec w tych boksacch czekajac az
              sie zwolnia sale. opieka medyczna moim zdaniem jest zadowalajaca . lekarze
              udzielaja wyczerpujacych informacji na temat dzieciaczkow i w ogole. polozne
              tez mimo ze maja full roboty chetnie pomagaja (oczywiscie mozna trafic na jakas
              jędzesmileubikacje sa nieciekawe za to prysznice nawet daja rade. wkladki
              higieniczne dla kobiet sa oglolnodostepne za to nie ma pieluch i chusteczek dla
              niemowlat, ale podobno jak jest mniej pacjentek to pieluszki zapewniaja.
              co do lekarzy to nie moge sie wypowiedziec poniewaz nie chodzilam do zadnego
              lekarza z jaczewskiego a tam mialysmy kontakt raczej z poloznymi , zycze
              szybkich i latwych porodow
      • kkasia_lublin Re: Jaczewski Lublin 04.09.04, 13:54
        jejku
        ja tez Ci gratulujesmile
    • grzegorz2 Re: Jaczewski cc 14.08.04, 13:27
      Moją cesarkę przeprowadził lekarz prowadzący. Akurat był na dyżurze. Tak wogóle
      to miałam rodzić naturalnie, ale termin miną a akcja porodowa nie nadchodziła.
      Wystąpiły wskazania do cc i po kilkunastu godzinach wywoływania porodu
      zdecydowaliśmy z dr że ciąże trzeba zakończyć czym prędzej.
      Ja miałam znieczulenie w kręgosłup więc byłam świadoma co się dzieje i kiedy
      dziecko wyjmują. Zaraz też je zobaczyłam. Sama ces. trwa krótko ok.15 min.
      wszystko odbyło się profesjonalnie i fachowo. Potem to już sala na położnictwie
      i dziecko przynoszą i przystawiają na chwilę do piersi.
      Po trzech godzinach trzeba się zacząć przekręcać na boki i dużo wody pić. To
      przekręcanie było najgorsze, bo odczuwasz ból i ciężko się poruszać. Rano już
      każą wstawać, chodzić i opiekować się dzieckiem, więc te pierwsze dwa dni są
      ciężkie, tym bardziej że mąż nie może wejść i ci pomóc, wręcz odwrotnie, chcąc
      się spotkać z mężem musisz pokonać korytarz i dojść do sali odwiedzin.
      Ogólnie jest w porządku opieka profesjonalna. Jeżeli chodzi o pomoc przy
      dziecku panie są bardzo sympatyczne, tylko jest ich mało. Na ok.50dzieci są
      trzy lub cztery.
      Ze sobą trzeba mieć pampersy i chusteczki reszta jest w szpitalu. Ewentualnie
      ciuszki jeżeli dziecko będzie miało uczulenie od szpitalnych.
      Chętnie odpowiem na pytania.
      Jeżeli chodzi o cc to najważniejsze żebyś miała dobrego lekarza.
      Pozdrawiam Agnieszka
      • kasiagaa Re: Jaczewski cc 14.08.04, 23:43
        Witam!

        Mam pytanie do Agnieszki(grzegorz2) odnośnie znieczulenia do cesarki-ja też ją
        miałam w tym szpitalu,ale 4 lata temu.Wtedy miałam znieczulenie ogólne,ale
        rodząc drugie dziecko chciałabym mieć znieczulenie podpajęczynówkowe(w
        kręgosłup).W związku z tym mam pytanie-czy sama zadecydowałaś o takim
        znieczuleniu,czy ktoś Ci je doradził(albo odradzał ogólne znieczulenie).Kiedy
        ja mialam cesarkę preferowane było znieczulenie ogólne(zresztą niesłusznie,to w
        kręgosłup jest dużo bezpieczniejsze dla matki i dziecka).Acha i mam pytanie kto
        Ci je robił,może znasz nazwisko tego anastezjologa.Z góry dziękuj za odpowiedź.

        Pozdrawiam Kasia
        • grzegorz2 Re: Jaczewski cc 15.08.04, 10:37
          Kasiu!
          Decyzję o znieczuleniu w kręgosłup podjął anestezjolog. Powiedział, że jest
          lepsze dla matki i dla dziecka. Niestety nie znam nazwiska. To był dyżurny,
          bardzo sympatyczny. Sądzę, że jest to do uzgodnienia jakie. Myślę, że po tym
          znieczuleniu szybciej się do chodzi do siebie i mniej boli później. Dziewczyny,
          które miały zniecz. ogólne gorzej to przechodziły.
          Pozdrawiam Agnieszka
          • kasiagaa Re: Jaczewski cc 15.08.04, 18:43
            Dzięki serdeczne za odpowiedź.Teraz przynajmniej jedno wiem napewno-zmieniło
            się w tym szpitalu nastawienie do znieczulenia podpajęczynówkowego-wcześniej
            anastezjolog nie proponował go,tylko automatycznie robiono znieczulenie
            ogólne.W tej chwili jak widzę zmieniło się to-bardzo mnie to cieszy.Tak więc
            pozostanie mi tylko namierzenie dobrego anastezjologa i chyba nie będzie
            kłopotów.Mam jeszcze jedno pytanie(jesli to nie tajemnica)-kto prowdził Twoją
            ciążę,bo zrozumiałam,że ktoś z tego szpitala.

            POZDRAWIAM Kasia
    • ryza_malpa1 Re: Jaczewski Lublin 05.09.04, 12:48
      Rodziłam na Jaczewskiego całkiem niedawno. Miałam cesarke , więc dziecka nie
      dali mi od razu tylko dopiero jak przestały działac te wszystkie ogłupiacze.
      Połozne od dzieciaczków oceniam znakomicie - bardzo ciepłe, pomocne, baaardzo
      pomagają, wszytko pokazują. Byłam pod wrażeniem kiedy jedna z dziewczyn miała
      kłopoty z karmieniem - przesiedziały z nia dwie noce próbując pomóc jej karmić
      ( w końcu sie udało). Jak widzą, ze mam jest zmeczona zabierają dziecko (
      oczywiście za zgodą).
      Opiekę nad dziewczynami po porodzie - no cóż, równie dobrze mogłoby jej nie
      być. Szklanki wody nie można się doprosić.I w ogóle łaske robią ....
      Warunki takie sobie 0 sale 5 - 6 osobowe, prysznice na korytarzu ale super ,
      wyremontowane, czyściutkie, ok.
      Kible gorzej - tez na korytarzu, jeszcze nie remontowane - stare ale rzeważnie
      tez czyste.
      Duża zaleta ( przynajmniej dla mnie) był zakaz odwiedzin na salach ( jest
      specjalny pokój odwiedzin) - dzieki temu można było odpocząć, człowiek sie nie
      krępował przy karmieniu czy zmienianiu podkładów.
      Generalnie dośc siermięznie ale moze być.
      POwtarzam,zę jestem pod wrażniem położnych od noworodków. Złote,
      przesympatyczne kobietki smile

      Jedzenie obrzydliwe i w znikomych ilościach. Dożywianie przez rodzinę wskazane.
      Byłam tak wygłodzona, ze zjadłam nawet zupe mleczna i krupnik. Mój mąznie mógł
      wyjść ze zdumienia....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka