joolanta 02.01.05, 12:00 Witajcie, wiem ze bylo juz troche watkow na team tego szpitala, ale czy moge prosic o najnowsze infromacje: czy nie planuja remontow, czy trudno sie tam dostac, czy placi sie za znieczulenie (i ile?). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patunia79 Re: Woloska-W-wa 02.01.05, 17:35 Zamierzam tam rodzić na dniach bo termin mam na przyszłą środę. Z tego co wiem remontów nie planują, ale z przyjęciem i tak jest ciężko, cały czas wisi karteczka że brak miejsc na położnictwie, oczywiście z poparciem (znajomościami) masz wejście napewno. Znieczulenie zzo kosztuje 500 zł, masz jeszcze dostępny krem który pomaga rozwierać się szybciej szyjce i kosztuje 100 zł, poród rodzinny też 100 zł, darmowo dostaje się (chyba) dolargan. Powodzenia i lekkiego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: Woloska-W-wa 02.01.05, 20:30 Patunia, A co to za krem o którym piszesz? Kiedy się go powinno zacząć używać? Też będę rodzic na Wołoskiej i też pewnie na dniach, ale nikt o takim kremiku nic nie wspomminał. Dają to w szpitalu, czy w domu tego można używac? Jeśli zeszcesz mnie oświecić będę Ci wdzięczna. I jeszcze jedno pytanko, może znasz odpowiedz - czy na tej dwuosoboweej sali porodowej poród rodzinny też jest możliwy, czy tylko na tej pojedynczej? Pozdrawiam, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
violentlyhappy Re: Woloska-W-wa 02.01.05, 20:59 wprawdzie bede rodzic na zelaznej ale woloska tez znam wiec wiem od poloznej ze mozliwe sa porody rodzinne zarowno w sali jednoosobowej jak i dwuosobowej. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
joolanta Re: Woloska-W-wa 02.01.05, 21:43 a jak jest z salami poporodowymi czy sa tez takie jedno-, dwuosobowe? Odpowiedz Link Zgłoś
violentlyhappy Re: Woloska-W-wa 02.01.05, 21:50 po porodzie sa sale 2, 3, 4 osobowe, a sale 1 osobowe sa platne ok.280zl za dobe Odpowiedz Link Zgłoś
celeste Re: Woloska-W-wa 03.01.05, 11:51 ZZO na Wołoskiej kosztuje 650 zł. "Krem" o którym ktoś tu pisał to prawdopodobnie prepidil żel podawany na rozwieranie szyjki, kiedy nie chce się ona rozwierać samoistnie. Podaje go lekarz w szpitalu. Jest to jedna z form wywołania porodu. Wiem, bo sama miałam to zakladane - faktycznie pomaga. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapro1 Re: Woloska-W-wa 03.01.05, 18:20 Ja mialam jakas tabletke zelowa,pomaga,ale najbardzije przebicie pecherza z wodami Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Woloska-W-wa 03.01.05, 21:32 Być może to jest ten żel o którym czytasz wyżej, ale wiem że trzeba za niego zapłacić 100zł. Oraz info o kosztach znieczulenia zzo (500zł) jest z początku grudnia bo wtedy oglądałam sale porodowe. Poza tym można rodzić z mężem na sali podwójnej, przedzielają ją wtedy parawanem. Być może te dane się zmieniły, będę na bieżąco już niedługo, więc opisze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agga72 Re: Woloska-W-wa 04.01.05, 12:02 Patunia i Agulka!!! Trzymam za Was kciuki!!! Ponieważ ja też planuję poród na Wołoskiej (dopiero w maju), też jestem bardzo ciekawa jak tam jest (słyszy się i czyta różne rzeczy nt tego szpitala). Ja jestem na niego zdecydowana, gdyż moja ginka tam pracuje, więc nie będę miała problemów z dostaniem się. Proszę, dziewczyny, jak już będziecie po, będziecie miały trochę sił i dojdziecie do siebie, napiszcie tu na forum o Waszych porodach... Pozdrawiam, życzę szybkich i lekkich porodów )))) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: Woloska-W-wa - do agga72 04.01.05, 12:25 Aga, a Twoja ginka to fajna kobitka? Jak się nazywa? Pytam bo jeden z lekarzy do których chadzam tez tam pracuje, ale oczywiście trafić z porodem na jego dyżur to wielka sztuka. Ponieważ opłacać będę położną toteż z opłacania lekarza już chyba zrezygnuję. No chyba że sie okaże że mam takiego pecha i na dyżuże są sami wyjątkowi 'niefachowcy'. WIęc staram się zbierać info o dobrych i złych lekarzach z Woloskiej aby wiedzieć z kim mam doczynienia jak już tam wyląduję. Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
agga72 Re: Woloska-W-wa - do agga72 05.01.05, 10:57 hmm, może nie jest jakaś super wylewna, ale z różnych źródeł wiem że jest bardzo dobra (fachowa) i konkretna. Jest zastępcą ordynatora - nazywa się Lenkiewicz-Muszyńska... Chodzę do niej od niedawna (zaczęłam tuż przed ciążą), nie mam problemów z ciążą, więc jej poczynania znam z opowieści znajomych. Ja też mam zamiar opłacić położną, gince nie będę płacić. Co do lekarzy to był na tym forum wątek o porodach na Wołoskiej - i jak zwykle: co osoba to opinia... Myślę że każdy przypadek jest inny i inne są też odczucia pacjentek. Ale fakt, dobrze się zorientować kto tam pracuje i czego można oczekiwać po lekarzach. A z położną już się umówiłaś? Którą wybrałaś? Pozdrawiam, Agga ))) Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: Woloska-W-wa - do agga72 05.01.05, 13:42 Witaj Aga, Ja umówiona jestem z p. Hanią Wroniewicz. Jak na razie wydaje się bardzo sympatyczna, a jak będzie to zobaczymy. Wczoraj byłam na Wołoskiej na KTG i przyjmował mnie lekarz o nazwisku Zakrzewski. Przemiły człowiek, zbadał mnie dokładnie i bardzo delikatnine. To już kolejny raz na Wołoskiej i na razie nie mam zarzutu. Z tego co poczytałam to jest tam dwóch, trzech lekarzy raczej krytykowanych niż chwalonych na forum. Mam nadzieję, że nie będę miała aż takiego pecha aby trafić właśnie na nich jak już zacznę rodzić. Pozdrawiam, Anieszka Odpowiedz Link Zgłoś
agga72 Re: Woloska-W-wa - do agga72 05.01.05, 15:02 Tak, to chyba dobra położna. Co do lekarzy, to się nie przejmuj - ci niesympatyczni są często bardzo dobrymi fachowcami, a przecież chodzi o właściwą diagnozę i pomoc a nie opowiadanie dowcipów ))) Trzymam kciuki, życzę lekkiego porodu i samych "dobrych" lekarzy )) Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Woloska-W-wa 07.01.05, 23:10 To bardzo dziwne że w grudniu powiedzieli Ci że znieczulenie kosztuje 500 PLN. Ja byłam w listopadzie i wtedy cena wynosiła 650 PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatymcia Re: Woloska-W-wa 06.01.05, 16:23 Czesc dziewczyny.. ja rodzilam na woloskiej 28 listopada...a wczesniej spedzilam cale 2 dni na patologii ciazy bo malemu sie nie spieszyło..a po porodzie mieszkalam tam jeszcze 10 dni bo maly zachorowal..moje wnioski sa takie.. rodzilam z polazna Pania Hanią Wroniewicz..w skali od 1 do 10 ode mnie dostaje 20...bardzo mi pomogla...druga cudowna polozna to Pani Krysia M..przepraszam nie pamietam nazwiska ani dr Lenkiewicz...codziennie rano na obchodzie..bardzo dobry lekarz! polecam wizyty rowniez poza szpitalem u niej w przychodni neonatolog tylko dr. Daniluk...dzieci ja kochaja! pielegniarki noworodkowe...niektore za wszelka cene staraja sie udowodnic ze jest sie zla matka...coz przemilczmy ogolna ocena bardzo dobra Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: Woloska-W-wa 06.01.05, 22:14 do mamatymcia, Bardzo mnie Twój post uspokoił. Lubię się upewniać, że podjęte przeze mnie decyzje są słuszne. Ja będę mam nadzieję rodzic na Wołoskiej i mam nadzieję z panią Hanią. Ponieważ też grozi mi patologia bo mój dzidziuś sie coś nie śpieszy więc powiedz mi proszę czy po położeniu Cię w szpitalu wywoływano Ci poród, a jesli tak to jak, czy tez Twoje maleństwo samo się zdecydowała przyjśc na świat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamatymcia Re: Woloska-W-wa 07.01.05, 11:15 agulka.. polozyli mnie w piatek i zalecili usg i konsultacje okulistyczna i nie zrobili nic bo nie zdazyli...bylo 5 cesarek wiec nic dziwnego ze lekarze nie mieli czasu. w sobote rano zrobili mi test oksytocynowy ktory wywolal male skurcze, ale jego celem bylo sprawdzenie czy macica reaguje na oksytocyne...zareagowala i ok 22.00 mialam skurcze co 10 min a ok 5 rano w niedziele wyladowalam na porodowce. jedna prosba...UPRZYJ SIE ZEBY ZROBILI CI POSIEW Z SZYJKI MACICY ja mialam zielonkawe wody...jakas bakterie w szyjce i potem tkwilam w szpitalu bo sie dzidzius zarazil...nie wiedzxialam o istnieniu takiego testu Odpowiedz Link Zgłoś
zoi4 Rodziłam na Wołoskiej... 06.01.05, 22:29 Faktycznie z przyjęciami jest trudno. Nie miałam tam znajomości, ale myślę że przyjęli mnie dlatego że jestem pracownicą służby zdrowia... Za nic nie płaciłam (znieczulenie 650!), za poród rodzinny również bo chodziliśmy do szkoły rodzenia (nie w tym szpitalu, ale mieliśmy papierek o ukończeniu kursu). Położne b. miłe i pomocne. Mnie polożna przyspieszyła poród jak mogła. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Rodziłam na Wołoskiej...- mamatymcia 07.01.05, 20:54 Ja mam termin na środę ale chyba nie ma szans na razie na urodzenie w terminie, bo w sumie bóle miesiączkowe mam od miesiąca i byłam z tym na Wołoskiej ale nic kazali czekać na silniejsze których wcale nie ma . Powiedz ile przenosiłaś że Cię przyjeli na patologię i wywołali, czy jeździłas tam na robienie KTG codziennie po przechodzeniu terminu? Bo ja jestem w tym zielona, a już braknie mi sił powoli. Czy z przyjęciem do szpitala miałas problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
celeste Re: Rodziłam na Wołoskiej...- mamatymcia 07.01.05, 21:35 Miałam wywoływany poród na Wołoskiej 2 lata temu. Wyglądało to tak, że po terminie jeździłam co dwa dni na KTG, a tydzień po terminie przyjęto mnie na patologię, gdzie przez kilka dni przechodziłam rozmaite badania (m.in. na czystość wód) oraz testy oksytocynowe. Też już myślałam, że zwariuję od tego czekania. Poród wywołano 2 tygodnie po terminie, zgodnie z ówczesnymi procedurami. Teraz *podobno* jest inaczej, poród wywoływany jest szybciej, juz po kilku dniach od terminu. Najlepiej jednak dowiedzieć się osobiście. Ja mam termin za 2 m-ce i mam nadzieję, że nie przenoszę ani dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: Rodziłam na Wołoskiej...- mamatymcia 08.01.05, 08:42 Do mamatymcia, Bardzo dziekuję Ci za rady, podobnie innym mamom. Postaram się z nich skorzystać, chyba że służba medyczna na Woloswkiej będzie miała zupełnie inne zdanie. Prawdopodobnie dzisiaj zostawiają mnie juz w szpitalu więc trzymajcie za mnie dziwczyny kciuki. Boję się ja cholera !!!! Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka i synuś w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
mamatymcia Re: Rodziłam na Wołoskiej...- mamatymcia 08.01.05, 11:47 agulka99 i synus w brzuszku trzymajcie sie dzielnie..mam nadzieje ze pojdzie szybciutko i jak najmniej bolesnie..szerokiego korytarza do spacerowania pozdrawiamy Ania i Tymus Odpowiedz Link Zgłoś
agulka99 Re: Rodziłam na Wołoskiej - do mamatymcia 08.01.05, 21:37 do mamatymcia, ponieważ rodziłaś niedawno toteż zwyczaje panujące wtedy na Wołoskiej nie zmieniły sie pewnie do dzisiaj dlatego napisz mi prosze ile byłas po terminie jak Cię zostawili na patologii i czy zostawili Cię tylko dlatego że było po terminie czy może coś tam jeszcze im się nie podobało.. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamatymcia Re: Rodziłam na Wołoskiej 10.01.05, 18:45 na patologii polozyli mnie w osmej dobie po terminie...powinni juz w siodmej ale byl taki tlok ze nie znalazlo sie lozko i musialam przyjechac nastepnego dnia. a jesli chodzi o wywolywanie...to jakby ten test oksytocynowy nie zadzalal w sobote..to nastepny mialabym w poniedzialek..a potem to juz chyba bym zwariowala..zdrowy czlowiek w takim zamknieciu od czasu do czasu zaatakowany ktg lub kroplowka...brrr...pozdrawiam w kazdym razie z wywolywaniem sie nie spieszą..niestety Odpowiedz Link Zgłoś
zoi4 Re: Rodziłam na Wołoskiej...- mamatymcia 09.01.05, 20:17 U mnie to było trochę inaczej bo przyjęli mnie z podejrzeniem dystrofii płodu (dzidziuś mniejszy niż wskazywałby na to jego wiek), ale z tego co zaobserwowałam przyjmowali dziewczyny jeżeli było coś nie tak z KTG albo w trzecim dniu po terminie. Z wywołaniem jest różnie, bo to zależy od samopoczucia twojego maleństwa... Jeśli z KTG jest w porząsiu to z reguły przeprowadzają próby oksytocynowe żeby pobudzić macicę do działania... Ale tak naprawdę to wszystko zależy od różnych czynników. W każdym razie (jakbyco) nie martw się...wiedzą co robią Odpowiedz Link Zgłoś
olla1660 Re: Rodziłam na Wołoskiej...- mamatymcia 14.02.05, 18:25 Jaurodziłam na Woloskiej 11 dni po terminie i choć co drugi dzień jeżdziłam na KTG nie chcieli mnie zatrzymać. Mówili, że wywołują poród dopiero w 10 dobie po terminie. Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
skimag1 Re: Woloska-W-wa 07.02.05, 10:40 Podnoszę temat, bo słyszałam, ze w styczniu była taka sytuacja, ze nie przyjmowali nikogo, nawet jesli byla oplacona polozna, porod rodzinny, mialo sie znajomego lekarza itd. Odpowiedz Link Zgłoś