Dodaj do ulubionych

Inflancka -jaki lekarz?

04.01.05, 22:56
Niebawem planuję ciążę i szukam jakiegoś ludzkiego lekarza ze szpitala na
Inflanckiej, który w przyszłości mógłby poprowadzić moją ciążę. Najlepiej
gdyby byłaby to kobieta bo jakoś do mężczyzn ginekologów nie mam
przekonania.Może to dziwne skrępowanie z czasem minie i się przełamię.Będę
wdzięczna za wszelkie rady i opinie.
Obserwuj wątek
    • lolalilu Re: Inflancka -jaki lekarz? 04.01.05, 23:25
      bardzo miły jest dr Sławomir Sikora - ordynator na Inflanckiej (do niedawna
      praccował jako z-ca ordynatora na Żelaznej). Dobry fachowiec.
    • lidek0 Re: Inflancka -jaki lekarz? 05.01.05, 08:07
      Dużo złego słyszałam o porodach na Inflanckiej.
    • nona_n Re: Inflancka -jaki lekarz? 05.01.05, 09:35
      jesli już musisz z inflanckiej - to jedynie ordynator Sikora. Jedynie!!!
      Ale nie polecam tego szpitala.
      • annes27 Re: Inflancka -jaki lekarz? 06.01.05, 19:07
        A jaki szpital możesz mi polecić??
        • hela255 Re: Inflancka -jaki lekarz? 07.01.05, 17:08
          Praski. Podobno niebawem otwiera się po remoncie.Ja rodziłam przed- i jedynym
          problemem był wystrój. Było miło.
    • nona_n Re: Inflancka -jaki lekarz? 07.01.05, 17:08
      Na Inflanckkiej leżałam tydzień - na patologii ciąży. wspominam to strasznie,
      szczegóły - jeśli Cię interesują - moge przesłać na Twojego priva.
      Po tej przygodzie zwiedzilam jeszcze Żelazną i Kasprzaka, po czym podjęłam
      decyzje o cc w Iatrosie, na Zaciszu. Jest to prywatna klinika.
      Moj post rozpęta pewnie kolejną fale dyskusji na temat nieodpowiedzialności
      kobiet rodzących w prywatnych klinikach, argumentując to tym, że "najlepsze
      prywatne kliniki mają gorsze wyposażenie niż najgorszy państwowy szpital" co
      jest ewidentną bzdurą.
      Jeśli szukasz szpitala z dobrze wyposażonym oddziałem neonatologicznym,
      ratującym życie noworodkom to w Warszawie są trzy: Karowa, Starynkiewicz oraz
      IMiDZ na Kasprzaka
      • annes27 Re: Inflancka -jaki lekarz? 07.01.05, 22:42
        Będę Ci wdzięczna za wszelkie szczegóły dotyczące szpitala na Inflanckiej oraz
        innych szpitali. Szczerze mówiąc mam mętlik w głowie. Możesz pisać na
        priva:annes27@gazeta.pl
      • lolalilu Re: Inflancka -jaki lekarz? 07.01.05, 23:28
        bo to jest prawda... prywatne kliniki nie mają oddziałów neonatologicznych, ale
        nie powinno to ich w żaden sposób skreślać, bo mają swoje bardzo istotne plusy!
        Owszem, kobiety powinny to wiedzieć - żeby móc zapytać co się stanie jeśli
        dziecko będzie wymagało specjalistycznej pomocy (lub dostępu do urządzeń) - tak
        dla swojego spokoju. Ale przecież o tym czy jest ryzyko takiej sytuacji wiemy
        zazwyczaj wczesniej - a nikt w prywatnych klinikach nie jest aż tak łasy na
        pieniądze, żeby wiziąć na siebie ryzyko porodu zagrożonego...

        Jednak kliniki te mają swoje bardzo istotne miejsce i znaczenie. I jeśli tylko
        ciąża przebiega bez powikłań, a zdrowie i zasobność portfela kobiety na to
        pozwalają czemu nie zafundować sobie porodu w spokoju i ciszy o które w
        szpitalach publicznych jest znacznie trudniej...

        A miejsce prywatnych klinik ugruntowują zadowolone pacjentki.
      • jolla28 Re: Inflancka -jaki lekarz? 18.01.05, 18:30
        Na Inflackiej jest wielu bardzo dobrych lekarzy. Nie wiem skąd bierze się na
        tym forum tyle negatywnych opinii nt tego szpitala, bo ja słyszałam od osób,
        które tam rodziły w ciągu ostanich miesięcy same pozytywy!
        Myślę, że w każdym szpitalu moga mieć miejsce niemiłe incydenty - w końcu
        pracują tam tylko ludzie, którzy tez mają lepsze i gorsze dni.
        Wiem, że lekarze i położne odbierające porody są bardzo w porządku w szpitalu
        na Inflackiej.
        • de_la_hoya Re: Inflancka -jaki lekarz? 29.08.05, 00:34
          jolla28 napisała:


          > Myślę, że w każdym szpitalu moga mieć miejsce niemiłe incydenty - w końcu
          > pracują tam tylko ludzie, którzy tez mają lepsze i gorsze dni.

          W tym szpitalu ludzie maja chyba tylko gorsze dni...
          • agatkaros po co straszyć? 01.09.05, 11:27
            Nie rozumiem, dlaczego niektóre dziewczyny piszą, że nie polecją tego szpitala.
            Przecież autorka postu pytała o lekarza z tego szpitala, a nie o wrażenia.
            Ja rodziłam w tym szpitalu dwa miesiące temu i jestem baaardzo zadowolona, a
            dodam, że za nic nie płaciłam, tylko za zzo.
            Po co straszyć inne dziewczyny jakimiś okrutnymi wspomnieniami, które może są
            sprzed kilku lat. Pozwólcie samodzielnie podejmować decyzje i nie nastawiajcie
            negatywnie, każdy ma własne doświadczenia, co nie znaczy, że one muszą się
            powielać.
            Nie stresujecie dziewczyn, które są w ciąży, już zapomniałyście ile stresu ma
            się w ciąży z powodu błahostek? Oszczędźcie im dodatkowych negatywnych emocji.
            Pozdrawiam
    • nona_n Re: Inflancka -jaki lekarz? 10.01.05, 11:04
      zgadzam się z Tobą - prywatne kliniki nie mają neonatologii, tak jak
      przeważająca większość szpitali w Warszawie i na terenie woj. mazowieckiego.
      Tylko trzy szpitale wymienione przeze mnie w poście mają takie oddziały, z
      pozostałych szpitali - czy jest to Praski, Solec, Wołoska, Inflancka
      itp.. "zagrożone" dzieci przewożone sa na Karową czy do IMiDZ. Prywatne
      kliniki mają podpisane uumowy z takowymi placówkami. A karetka "noworodkowa"
      jest jedna na całą Warszawę, i przyjeżdza zarówno na wezwanie szpitala
      państwowego jak i prywatnego..
      Pozdrawiam
      • bioo Re: Inflancka -jaki lekarz? 11.01.05, 10:05
        odradzam Inflancka, pomimo, ze miałam tam lekarza, który prywatnie prowadził
        moja ciąże, to jak potem sie okazało, "wypiął" się, gdy zaczęły się ze mna
        problemy po porodzie, dodam ylko, ze jestm juz prawie 7 mcy po porodzie, a
        nadal mam koszmary, i wciąż boli mnie dół, nie ma mowy o współżyciu ;o(((
        pomyśl nad innymi szpitalami, nic nie doradze, bo znam tylko ten jeden i to z
        nie najlepszej (niestety) strony
        • zebrusia Re: Inflancka -jaki lekarz? 11.01.05, 10:58
          a co to za lekarz możesz powiedzieć? Ja też chodze do lek. na Inflanckiej
          troche mnie przestraszyłas....
          • bioo Re: Inflancka -jaki lekarz? 11.01.05, 14:36
            nie chciałabym publicznie podawac nazwiska, ale dam kilka szczegółów:
            na prywatny gabinet na Polnej, siwe włosy, MR (inicjały)
            moze troszke szerzej powiem, o co chodziło, cała ciąża bez komplikacji, wyniki
            rewelacyjne, itp, itd.jedynie trudnosc w ustaleniu terminu porodu, bo inny z OM
            inny z USG, wiec tydzien po terminie z OM wyladowalam na patologii, i ok, ale
            pan dr ani razu mi nie powiedział, co ze mna zrobia, na kazde pytanie zbywał,
            ale ok.przyszedl porod, trudny, długi, oksytocynowy.Efekt złe zszycie,ze po
            kilku dniach pękło mi krocze, tzn szew, wyłam z bólu, rozpaczy, nie mogłam
            nawet na łóżku sie obracać, nie mówiac o zadnych próbach chodzenia,mąż i mój
            tato mnie podmywali, na rekach nosili do toalety. Pojechałam do gabinetu
            prywatnie, i dowiedziałam sie, ze to moja wina, bo widocznie szalałam za
            bardzo!!!i powiedział, ze za kilka !!!! miesiecy samo sie zagoi, a ja nie
            mogłam nic robic, jak tak lekarz moze powiedziec, skoro tam poszedł cały szew,
            ze jak mói mąż piłka tenisowa by sie zmieściła. Efekt był taki, ze inny lekarz
            mnie szył ponownie pod narkozą, ale do tej pory boli, szew jest wyczuwalny i
            kazda próba współzycia kończy sie próbą niestety, bo ból jest duży, wiem, ze
            jeszcze trzeba czekac, bo podwojne szycie w tym samym miejscu sparawia ze
            potem jest trudniej.Ale ja chyba miałam pecha....Dodam,ze poród był rodzinny i
            opłacony +zzo.
            pozdrawiam
            • kinga.dulanowska Re: Inflancka -jaki lekarz? 28.01.05, 11:38
              Ja mam termin na 15 kwietnia i bede rodzić z doktorem MR. Ja jestem bardzo
              zadowolona z jego usług. Jest to bardzo sympatyczny człowiek i nawet jak
              leżałam na ginekologii to odwiedzał mnie i dopytywał o zdrowie. Z mężem
              jesteśmy bardzo zadowoleni. Jesteśmy pewni, że 15 kwiecień to bedzie
              najszczęśliwszy dzień w naszym życiu.
        • 12m12 Re: Inflancka -jaki lekarz? 24.01.05, 11:26
          Do bioo

          Wiesz czytając twój post tak sie zastanawiam czy to możliwe żeby w ciagu
          niespełna 3 lat ktoś sie tak zmienił.Wiem o którym lekarzu mówisz bo ja też do
          niego chodziłam podczas ciąży i on też odbierał mój poród.Nie był to poród
          rodzinny ale zwykły ale mimo to lekarz został po godzinach i zajął sie mną
          właściwie jemu zawdzięczam to że mała urodziła się zdrowa,mimo komplikacji w
          porę podjął decyzje o cesarskim cięciu i niemal natychmiast miałam je
          zrobione.Po porodzie też zaglądał do mnie do sali ,następnego dnia po porodzie
          z samego rana już był u mnie jak tylko przyszedł do szpitala,zresztą po
          porodzie nadal chodzę do niego do gabinetu na kontrole.Tylko raz na 5 lat jak
          do niego chdze trafiłam na jego niezbyt dobry chumor,ale myślę że to się
          zdarza.Więc tak naprawdę wydaje mi sie to dziwne,a komplikacje zawsze moga sie
          zdarzyć.
          • anucha57 Re: skad tyle zlych opinii?? 25.02.05, 18:52
            Ja rodzilam na inflandzkiej 5 miesiecy temu.Porod wspominam bardzo dobrze.Sam
            porod trwal 2 godzinki i dzieki fachowej opiece i wspanialemu lekarzowi (nie
            pamietam nazwiska) moj synek byl tak szybko ze mna smile goraco polecam
    • kanna Re: Inflancka -jaki lekarz? 11.01.05, 14:43
      A ja jestem zadowolona z Inflanckiej, głównie z FACHOWOŚCI lekarzy. Rodziłam
      tam dwa lata temu (w Sylwestra), mały sie zaklinował i nie chciał wyjść,
      lekarka nie namyślała sie i zadzwonila po lekarza dyżurnego, ten przyszedł ki
      na jednym skurczu wyciągnął małego kleszczami (okazało sie, że waży 4600). Mie
      zdążyło dojść do żadnego niedotlenienia, a ślady (zadrapania) na główce
      zniknęły po kilku dniach.

      Teraz leżałam tydzień na patologii i tez było OK.

      Znów planuje rodzić na inflanckiej.

      pozd. Ania
      • uladoman Re: Inflancka -jaki lekarz? 12.01.05, 23:04
        ja też polecam nie miałam nawet lekarza z tego szpitala ,a poród odebrała p
        Monika GŁADYSZ zaś nie polecam dr Obłockiej z tego szpitala chodziłam
        prywatnie a jak zaczeły się problemy to się wypięła
        • malgog Re: Inflancka -jaki lekarz? 28.02.05, 14:57
          Oj popieram jeśli chodzi o dr. Obłocką,
          jeśli poród bez komplikacji - jest OK,
          gorzej jeśli coś idzie nie tak, np trzeba podjąć jakąś niemiłą ordynatorowi
          decyzję,
          tutaj zawodzi na całej linii,
          wiem bo dzięki jej niezdecydowaniu w 38 tyg. ciąży zmieniałam lekarza i szpital
          i najadłam się niepotrzebnie mnóstwo strachu o stresie nie wspominając.

          Pomimo wskazań do cesarki jedyne co mogła mi zaproponować to poród naturalny +
          obracanie maluszka w brzuchu bo nowy orynator Sikora ( o którym widziałam inf.
          wyżej) chciał poeksperymentować.

          Dodam, że próbowała mnie namówić na obracanie dziecka i miałam służyć jako
          królik doświadczalny dla nowego ordynatora - na Inflandzkiej wcześniej nigdy
          tego nie praktykowano.

          Zapomniała tylko o jedym drobiazgu - że muszę wyrazić na to zgodę.
          Taki drobny szczegół

          Co z tego, że jest miła,

          Nie polecam

          Sorki, że tak długo, ale jak sobie przypomnę to mnie krew zalewa
          • de_la_hoya Re: Inflancka -jaki lekarz? 29.08.05, 00:30
            To i tak mialas niezle bo jak ja sobie przypomne noc z 14 na 15 kwietnia 2005
            roku to az mnie ciarki przechodza...
            chcialabym miec jeszcze jedno dziecko ale szpital na inflandzkiej skutecznie
            mnie do tego zniechecil...

            pozdrawiam przyszle mamy!
            obecne tez wink
      • uladoman Re: Inflancka -jaki lekarz? 12.01.05, 23:04
        dr wójtowicz z komarowa też [podobno super
    • agnidu Re: Inflancka -jaki lekarz? 15.01.05, 12:54
      ja mam termin na 13 lutego, chodzę od niedawna do jednego z głównych lekarzy w
      tym szptalu, ma wielkie dłonie dobrze rokujące do przyjęcai dzidzi, zresztą z
      nim a nie z położną umawiam sie na poród, planuję rodzinny i widziałąm blok
      porodowy A czyli rózowo-zielone pokoje z wannami, prysznicem, łózkiem sofą,
      miły wystrój, wszystko płatne 500 rodzinny, 200 indywidualna sala po porodzie
      (jeśli się chce), 500 znieczulenie, wiem, że porody nadzoworane są przez
      wybranych przez ordynatora lekarzy z duzym doświadczeniem, którzy odpowiadają
      za podejmowane decyzje, czy cesarka, itp i odpowiadają za te decyzje. taka
      chierarchiczna struktura wydaje mi się całkiem zdrowa i dobra, nie chodziłam do
      szkoły rodzenia, bo miałąm kłopoty, leżałam - nie na Inflandzkiej, ale na
      Wołoskiej, gdzi sala ok, ale lekarz zakompleksiony, pytany kiedy bedę miec USG
      odpowiadał, że "żona na niego dłużej czekała",piszę o szkole rodzenia bo
      skontaktowałąm się z jedną z połoznych z Inflandzkiej, która przyjdzie na
      przyśpieszony kurs do domu (odpłatnie, 100 zł za 2 godz) - telefonicznie bardzo
      miła, i polecana na forum Kobieta,
      acha, odynator z Inflandzkiej był ordynatorem na Zelaznej, i mówił, że tam
      przeginają z czekaniem z cesarką, a na Inflandzkiej jest zawsze proponowana w 2
      sytuacjach: miednicowe i poprzeczne połozenie, i pewnie w innych koniecznych ,
      ale chodzi o to, że nie każą się męczyć kobiecie i ryzykować uszkodzenia
      dziecka, co podobno jest na Zelaznej - ale to nie z osobistego doświadczenia,
      bo jestem jeszcze przed nim.
      tak więc Inflandzka jeszcze nie z doświadczenia, ale porównując ceny, wszędzie
      są podobne, zblizone ja już nie będę zmieniać decyzji, pozdrawiam
      • gazelaczek Re: Inflancka -jaki lekarz? 23.01.05, 20:40
        Dziewczyny, a czy możecie coś powiedziec o doktorze Maju ktory tez przyjmuje na
        inflanckiej?

        I jak sie tam zalatwia porod? Chcialabym prywatnie położną, czy mam się zglosic
        do ktorejs z tych pracujących na Inflanckiej? Ile to kosztuje i czy lekarzowi
        tez sie placi? Generalnie jak slysze o cenach to sie zalamuje, dlatego wole byc
        przygotowana wczesniej na takie "niespodzianki" i miec zapewniona odpowiedznią
        opiekę.

        Bede bardzo wdzeczna za wszelkie info smile
        • magdainatka Re: Inflancka -jaki lekarz? 23.01.05, 21:27
          Witam
          Moją ciążę prowadził doktor Maj, ale w CM Lim.
          Skierowanie do tego szpitala (gdzie zdecydowałam się rodzić)otrzymalam od
          lekarza, jednak i tak robili problem z przyjęciem ponieważ mieli dużo pacjentek.
          Ja uczęszczałam do szkoły rodzenia przy Inflanckiej i ponieważ zdecydowałam się
          na poród rodzinny ( 500 pln) nawet położne prowadzące ten kurs dawały mi
          dyskretnie do zrozumienia, ze nie ma takiej potrzeby.Koszt indywidualnej
          położnej tzn. przyjeżdża razem z Tobą do porodu i jest z Tobą jeszcze dwie
          godziny po urodzeniu to 600-800 pln.Koszt lekarza to ok
          trzykrotność "wynagrodzenia" położnej.Ja rodziłam w styczniu 2004 miałam poród
          rodzinny i jeżeli chodzi o opiekę położniczą to byłam bardzo zadowolona ( nie
          zdecydowałam sie na wybór indywidualnej położnej ani tez lekarza)-i może
          dlatego też miałam po 10 dniach w narkozie ponownie zszywane krocze(nie
          polecam).Natomiast jeżeli chodzi o opiekę poporodową i pediatryczną to uważam
          to za totalną porażkę.
          Jeżeli chodzi o położną to na porodach rodzinnych są te Panie, które prowadzą
          zajęcia na szkole rodzenia, więc wystarczy zadzwonić i umówić się, lub
          zapisując się na szkołę rodzenia i wybrać.
          Ceny, które podałam są sprzed roku, choć życzę Ci aby zmalały.

          Pozdrawiam, Magda
      • lolalilu Re: Inflancka -jaki lekarz? 23.01.05, 22:51
        agnidu napisała:

        > acha, odynator z Inflandzkiej był ordynatorem na Zelaznej, i mówił, że tam
        > przeginają z czekaniem z cesarką, a na Inflandzkiej jest zawsze proponowana w
        2 sytuacjach: miednicowe i poprzeczne połozenie, i pewnie w innych koniecznych,
        > ale chodzi o to, że nie każą się męczyć kobiecie i ryzykować uszkodzenia
        > dziecka, co podobno jest na Zelaznej - ale to nie z osobistego doświadczenia,
        > bo jestem jeszcze przed nim.

        Małe sprostowanie dr Sikora był zastępcą ordynatora w szpitalu na Żelaznej - i
        raczej zajmował się tam ginekologią niż położnictwem. Ponadto chyba się
        rozpędziłaś, bo to co napisałaś, że niby powiedział o Żelaznej jest lekkim
        naciąganiem. Głównie dlatego, że pracując tam nic takiego by nie powiedział,
        gdyż to co Ty rzekomo powtarzasz po nim nijak się ma do faktów... A po drugie
        przeczytałam mu Twojego posta i powiedział, że z powodów wymienionych w punkcie
        pierwszym nigdy czegos takiego nie mówił. Nie będę się tu rozpisywac na temat
        procedur dotyczących prowadzenia porodów w Szpitalu na Żelaznej, ale myślę, że
        nie powinnaś pisać takich rzeczy. Moje zdanie podziela lekko zniesmaczony dr
        Sikora. Który bardzo wiele zawdzięcza szpitalowi na Żelaznej. A w szpitalu na
        Inflanckiej wdraża takie same procedury jakie były w jego poprzednim miejscu
        pracy. Z którego odszedł żeby się rozwijać (na Żelaznej już wyżej zajść nie
        mógł), a nie z powodu odmiennego punktu widzenia! Pisząc takie rzeczy możesz mu
        tylko narobić nieprzyjemności...
        • agnidu Re: Inflancka -jaki lekarz? 27.01.05, 17:50
          miło by było gdyby każdy czytał uważnie co napisął ktoś inny. nie rozumiem
          koniec końców do czego odnosi się twoja uwaga, o czym nie powinnam pisać? czego
          konkretnie nie zrozumiałaś: czy tego , że nie wprost napisałąm włąśnie to samo
          co ty o Zelaznej, i że popieram zasady dr Sikory, Siemaszko itp. pozdrawiam i
          mniej emocji
          • lolalilu Re: Inflancka -jaki lekarz? 27.01.05, 19:58
            o nie, nie... napisałaś że ordynator z Inflanckiej mówi, że na Żelaznej zbyt
            długo zwlekają z podjęciem decyzji o cc. Co nie jest prawdą! Zatem Ty się
            zastanów co piszesz i po co. Zwłaszcza kiedy mija się to z prawdą. Zwłaszcza
            kiedy powołujesz się na konkretne osoby. I nie ma w tym żadnych emocji. Więcej
            prawdy życzę smile
            • abkmycha Re: Inflancka -jaki lekarz? 27.01.05, 21:09
              Witam
              Czy ktoś zna dr Ruszkowskiego i ma jakieś zdanie na jego temat(dobre lub złe)?
              Dziękuję i pozdrawiam,Ania
              • 12m12 Re: Inflancka -jaki lekarz? 28.01.05, 10:16
                Witam
                Znam dr.Ruszkowskiego już od prawie pięciu lat.Prowadził moją ciążę i odbierał
                poród właśnie w szpitalu na Inflanckiej.Ja ze swojej strony mogę ze szczerego
                serca go polecić.Uważam iż bardzo dobrze zajmował się moją ciążą i właściwie
                tylko jego szybkiej reakcji moge zawdzięczać to iż moja mała urodziła się
                zupełnie zdrowa tzn. w porę podjął decyzję o cc.,koleżanka w innym szpitalu
                miała mniej szczęścia przy tych samych problemach z porodem co moje(za małe
                rozwarcie)zbyt póżno podjetro decyzję o cc. i dziecko urodziło się ze
                zwiotczeniem mięśni.Po porodzie również zajął się mną należycie,zaglądał do
                mnie do sali informował na bieżąco co się dzieje.Zresztą w czasie ciąży również
                zajmował się mną bardzo dobrze.Natychmiast reagował na jakieś niepokojące
                sygnały w moim organiżmie.Zresztą od porodu jestem nadal jego pacjentką i nie
                mam do niego żadnych zastrzeżeń.Jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania to
                służę.
                • miliard77 Re: Inflancka -jaki lekarz? 03.05.05, 18:21
                  Rodziłam z dr Ruszkowskim dwa razy- 5 lat temu i w zeszłym tygodniu. Jestem
                  naprawdę pod wrażeniem jego pracy, obydwa porody wspominam bardzo dobrze, a ten
                  środowy szczególnie. Mimo, że był to poród indukowany przebiegł bardzo szybko i
                  skończył się dokładnie o czasie, który przewidział dr Ruszkowski. W ogóle
                  uważam, że to naprawdę wspaniały lekarz, zawsze cierpliwie odpowiadający na
                  mnóstwo pytań, którymi zasypywałam go dzwoniąc na komórkę. Rozwiewa wszystkie
                  wątpliwości i pokrzepia. Podczas wizyt sprawia wrażenie powściągliwego, ale
                  oblicze które pokazuje rodząc z pacjentką jest całkiem przeciwne, niesamowite-
                  zagrzewa do "walki" jak na meczu bokserskim. Wspaniały, ciepły człowiek,
                  polecam!!! Gdybym miała rodzić jeszcze raz- tylko z nim...
            • kanna Re: Inflancka -jaki lekarz? 26.02.05, 16:05
              na Żelaznej zbyt długo zwlekaja z cesarką, bo są nastawieni "naturalnie". Znam
              wiele dziewczyn, które tam rodziły i czekały na cesarke kilkanascie h. Znam tez
              przypadek, że dziewczynie podawano na zmiane leki nasilajace skurcze i
              rozkurczowe.

              Choc mam tez duzo pozytywnych opinii o Żelaznej.

              pozd. Ania
    • agawronska Re: Inflancka -jaki lekarz? 24.01.05, 00:38
      Z Inflanckiej znam tylko dr Maja który prowadzil moją ciąże do ok 27 tyg. (po
      tym jak sie okazalo, że mam cukrzycę przeszłam pod opiekę Karowej) Uważam, że
      jest kompetentny choć stosunkowo małomówny i trzeba "wyciągać" z niego
      informacje. Ale merytorycznie nie mam mu nic do zarzucenia.

      Tak się zlozyło - w sposób najzupełniej nieplanowany, że rodziłam na Inflanckiej
      ( byłam też tam na patologii). Miałam rodzić na Karowej ale w momencie kiedy
      mieli mnie przyjmować na patologie to okazało się, że nie mam miejsc ale
      "koniecznie" trzeba mnie zamknąć w szpitalu - więc odesłali mnie na Inflancką
      (miałam do wyboru jeszcze Madalińskiego ale nie chciałam). Na Inflanckiej
      zapytali czy wiem co jeść i jak mierzyc cukier i skoro tak to OK.

      Jak się okazało - los okazał sie dla mnie łaskawy. Po jednym dniu na patologii i
      nieprzespanej nocce (skurcze) i mojej sugestii przy obchodzie że może coś się
      dzieje - na skutek badania zapadła decyzja - na porodówkę. Tam KTG, test
      oksytocynowy. Ponieważ chciałam poród rodzinny musieliśmy poczekac ok 2 godziny
      az zwolni sie sala.

      Co do porodu - to muszę z czystym sumieniem pochwalić personel tego szpitala.
      Położne były bardzo miłe (zwłaszcza pani Ewa) i bardzo o mnie dbały,
      anestezjolog przesympatyczny i zjawiający się szybko po wezwaniach na kolejne
      dawki znieczulenia. Lekarki tez w porządku. Lekarka która mnie szyła zrobiła to
      wprawnie, szybko i cały czas mnie zagadywała, żeby odciągnąć moja uwagę.
      Nacięcie goi się dobrze i właściwie tylko chwilami pamiętam że było (rodziłam 3
      stycznia).

      Ponieważ zarówno ja jak i synek mieliśmy się dobrze wyszliśmy ze szpitala juz
      dobę po porodzie - także nie zdążyliśmy złapać żadnej infekcjii szpitalnej.

      W sumie - całość bardzo pozytywna - po przeczytaniu szeregu negatywnych postów
      na temat Inflanckiej miałam pietra - ale na szczęście niepotrzebnie.
      • gazelaczek Re: Inflancka -jaki lekarz? 24.01.05, 09:43
        aga i magda - a możecie mi jeszcze tylko powiedziec, czy Maj naciąga na wizyty
        u niego i na obecnosc przy porodzie? Tez chodze do niego do LIMa i juz mi
        proponowal prywatnie usg...

        Bo polożną i tak planowałam wynająć, ale lekarz nie jest przecież konieczny
        przy porodzie, a zawsze na miejscu jakiś jest. Wolę kupic cos dziecku niz wydac
        tyle pieniedzy na poród, naprawde jest sporo wydatków - same wiecie smile

        Magda - współczuje sytuacji z kolejnym zabiegiem. Mam nadzieje że nie jest to
        norma, ostatecznie w każdym szpitalu zdarzają się powikłania.

        Aga - Twój post podnosi mnie na duchu smile

        pozdrawiam serdecznie
        • magdainatka Re: Inflancka -jaki lekarz? 24.01.05, 20:25
          Jeżeli chodzi o doktora Maja to ja sama zapytałam go o indywidualną położną i o
          ewentualną jego obecność przy porodzie. Powiedział mi, że jeżeli się zdecyduję
          to mogę się do niego zgłosić. Nigdy nie odniosłam wrażenia, że próbuje na mnie
          wymusić jego obecności przy porodzi, nigdy nawet sam nie zaproponował. Jeżeli
          chodzi o usg to spotkałam sie z opiniami różnych osób i lekarzy, że ten sprzęt
          nie jest najnowocześniejszy i może stąd Jego propozycja.Tak się zdażyło, ze
          podczas mojego porodu dr Maj miał dyzur w szpitalu i po porodzie odwiedził mnie
          i było to bardzo miłe z jego strony.
          Natomiast jeżeli chodzi o porody rodzinne na Inflanciej( na parterze) to
          uważam , że naprawde nie ma takiej potrzeby, są trzy pokoje i dwie położne i
          opieka jest bardzo dobra (tak było rok temu i mam nadzieję, że sie nie zmieniło
          choć na drugi poród nie wybrałabym tego szpitala)ja wolałam ulżeć sobie w bólu
          i zdecydowałam sie na zzo.
          Jeżeli chodzi o mój kolejny zabieg to jak usłyszałam zdaża sie bardzooo rzadko.
          Pozdrawiam
        • agawronska Re: Inflancka -jaki lekarz? 30.01.05, 18:23
          Mnie Maj na wizyty u siebie nie naciagał. Co do porodu to rozmawiałam z nim na
          temat wyboru szpitala. Powiedział, że Inflancka to dobry szpital (jak i wiele
          innych w W-wie) i że powinnam się zorientować na czym mi zależy i obejrzeć sobie
          rózne szpitale. Powiedział że chetnie odpowie na pytania o Inflancką ale nie
          nalegał ani nie wychwalał pod niebiosa. Co do jego obecności powiedział że
          jeżeli będę chciała to istnieje taka możliwość. O kasie wogóle nie było mowy, a
          o położną nie pytałam.

          Robiłam usg u niego (ale w Limie, na Domaniewskiej) sprzęt rzeczywiście taki
          sobie, więc wolałam powtórzyć to najwazniejsze usg u dr Roszkowskiego na dobrym
          sprzęcie. Natomiast moja kuzynka robila usg prywatnie u Maja i nie pamiętam zeby
          sie skarżyła na jakość bądz cenę.

          W Limie maja dobre usg w Mariocie na 3 piętrze (byłam tam u dr Mrozka - nie moge
          narzekać).

          Jeżeli chodzi o poród rodzinny to jeśli możesz sobie pozwolic to polecam. Poród
          trwa dość długo (przynajmniej u mnie trwał 11 h) i jeśli jesteś bestią
          towarzyską to będzie Ci raźniej i duzo lżej rodzić z kimś z kim się dobrze
          czujesz (choć niekoniecznie musi to byc mąż) smile

          Co do położnych - ja jestem b. zadowolona z położnych które się mną zajmowały
          choc nie zapłaciłam im ani grosza. Zwłaszcza p. Ewa (brunetka) była genialna! Aż
          żałuję że nie zapamiętałam jej nazwiska bo naprawde cud kobieta smile
    • misia111 Re: Inflancka -jaki lekarz? 25.01.05, 11:34
      Polecam dr Anettę Karwacką jest najlepszym lekarzem jakiego znam. Prowadziła
      moją ciąże i byłam bardzo zadowolona.

      Natomiast szpital jaki wybrałam i to był chyba trafny wybór MSWiA na Wołoskiej.
      We wrześniu (w 37 tyg ciązy)przyszedł tam na świat mój synek

      Pozdr
      K
      • gazelaczek Re: Inflancka -jaki lekarz? 24.02.05, 19:52
        Moze ktos jeszcze wie cos ciekawego o Inflanckiej? Mnie np. interesuje, czy da
        sie tam urodzic bez nacięcia krocza. Strasznie chce tego uniknac...
        • mmm181 Re: Inflancka -jaki lekarz? 25.02.05, 10:12
          nie do końca rozumiem strach przed nacinaniem krocza. Może nie będę obiektywna
          (na razie), bo przy pierwszym porodzie krocze zostało nacięte, by dziecko
          łatwiej przyszło na świat, potem nałożono mi szwy, które same się rozpuściły i
          już po 2 mies. nie było śladu. Myślę, że teraz nikt dla rozrywki nie wykonuje
          tego zabiegu, tylko wtedy gdy to może dopomóc dziecku. Wydaje mi się, że lepiej
          jest gdy krocze zostanie nacięte niż samo niekontrolowane popęka. Ale o tym
          było już wilokrotnie, a wątek nie o tym. Z Inflanckiej znam tylko dr. Sikorę i
          mogę polecić go jako prowadzącego ciążę. Jest szalenie ciepłym i miłym
          człowiekiem, chce dla pacjentki jak najlepiej, jest zawsze pod telefonem i
          nalega żeby dzwonić, gdy coś niepokoi. Na razie u mnie wszystko gra, więc nie
          mogę powiedzieć jak jest, gdy coś zaczyna szwankować. Co do szpitala, to termin
          mam na lipiec i słyszałam (od niego) że prawdopodobnie będzie wtedy tam remont,
          więc przyjdzie mi poszukać innego. Pierwsze dzieciątko urodziłam na Żelaznej,
          łatwo nie było ale warunki extra. Teraz zastanawiam się też nad Wołoską
          (ostatnio brak miejsc). Moim zdaniem takie błąkanie się kobiety rodzącej, co
          ostatnimi czasy w Wawie staje się regułą, jest nie na miejscu i lekarz
          prowadzący powinien w tym dopomóc, bo przecież był z nami przez 9 miesięcy
          (przeważnie wizyty płatne). Może za dużo oczekuję?
          • j_aga Re: Inflancka -jaki lekarz? 25.02.05, 11:04
            12.02 tego roku (czyli dwa tyg. temu) urodziłam na Inflanckiej córeczkę.
            Niestety na zwykłej porodówce, bo sale do porodów rodzinnych były zajęte (z
            czego najbardziej niezadowolony jest mój mąż, bo nie był z nami przy przyjściu
            maleńkiej na świat. Na szczęście urodziłam bardzo szybko. Zaczęłąm rodzić
            spacerując z mężem po korytarzu, potem 15 minut i po wszystkim, niestety mimo,
            że nie było innego porodu nie pozwolono mu wejść na salę.
            Nie mniej nie mogę narzekać. Przy porodzie była połóżna i lekarka (która od
            razu wyniosła córcię do męża), a salowa podtrzymywała mi główę i układała
            pduszkę, nie nacinano mnie i zrobiono to dopiero jak powiedzialam, że nie dam
            rady wypchnąć dziecka. A i tak nacięto mnie podobno bardzo mało(0,5 cm), mam
            założony jeden szew rozpuszczlną nicią na dodatek. Nic mnie nie bolało, mogłam
            siedzieć od razu. Więc chyba z tym nacinaniem nie ma co panikować i połozna wie
            kiedy jest to konieczne z kiedy nie.
            Powiem, że mimo, że nie udalo nam się rodzić razem to jestem zadowolona i nie
            mogę napisać nic złego.
            • b-e-a-t-k-a Re: Inflancka -jaki lekarz? 25.02.05, 12:24
              j_aga
              jeśli można wiedzieć to jak nazywała się położna z którą rodziłaś? Mam termin za
              2tygwink
              Pozdrawiam i gratuluję Córeczki
              Beata
            • ewciawoj Re: Inflancka -jaki lekarz? 25.02.05, 17:10
              Czesc Aga!
              Ale Cie znalazlam wink))

              Zeby pasowalo do tematu - rodzilam na Inflanckej tez 12 lutego i zajelam
              Agnieszce sale do porodow rodzinnych smile)).
              Byl to moj drugi porod w tym szpitalu. Po pierwszym mialam mieszane uczucia,
              glownie z takiego powodu, ze nie jestem pewna czy mnie za dlugo nie
              przetrzymali zanim przebili pecherz plodowy i podali oksytocyne. A moze po
              prostu pierwszy porod musial tyle trwac.
              Z drugiego porodu jestem bardzo zadowolona. Zmartwie tylko te, ktore boja sie
              nacinania krocza, bo ja po raz drugi tego nie uniknelam. Ale uwazam, ze lepsze
              fachowe naciecie niz mialabym popekac.

              Aha, a moim lekarzem byl dr Wojtowicz, do ktorego chodze juz ladnych pare lat i
              moge z czystym sumieniem polecic jako swietnego fachowca.

              A najlepsze oczywiscie bylo towarzystwo na sali. Pozdrawiam goraco smile))
              • j_aga Re: do Ewy 25.02.05, 20:34
                Nie wiem dlaczego, ale przy logowaniu wywaliło mnie stąd i założyło osobny
                wątek, dlatego pozwolę sobie skopiować to co napisałam tutaj, a tamto może da
                się wyrzucić.
                Ewa,ale fajnie ze się odezwałaś!Żeby nie "zaśmiecać" wątku napiszę do ciebie
                na priv, jeśli mozna. Chyba trzeba do Twojego podpisu dodać Marysię smile).
                Co do towarzystwa na sali tez myślę, że było super.
                Co do położnej niestety nie wiem jak się nazywała, a nigdzie tego nie piszą(w
                książeczce jest tylko lekarka wstemplowana).
                • joasia20 Re: do Ewy 26.02.05, 14:08
                  Nie polecam Inflanckiej!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ja rodziłam tam 14 grudnia 2004 i
                  chciałabym o tym zapomnieć!
                  • gazelaczek Re: Inflancka cd. 27.02.05, 15:00
                    No tak, z tym nacinaniem do i lekarze i koebietki różnie podchodza... Ja po
                    prostu nie chce rutynowo byc cięta, wiem ze za granica robi sie specjalne
                    masaze uciągające i wtedy nawet te naturalne pęknięcia nie sa tak paskudne jak
                    sztuczne. Ale nie o tym tu mowa...

                    Joasiu20 - czemu nie polecasz Inflanckiej? Napiz czy placilas za sale lub
                    polożną? Straszny byl porod czy szpital?

                    Czy informacja o remoncie na Inflanckiej jest pewna? Z tego co wiem na
                    Woloskiej tez ma byc remont, ale przed lipcem chyba skoncza [bo ja tez szykuje
                    sie na lipiec, hi hi]. I tez chce uniknąć wedrowek. Zamierzam zdecydowac sie na
                    szkole rodzenia w szpitalu w ktorym bede rodzic, wiec glupio by bylo poznac
                    szpital, polożne, a potem rodzic gdzies przypadkowo...

                    pozdrawiam

              • siatkax Re: Inflancka -jaki lekarz? 01.03.05, 16:38
                Droga Ago,
                ponieważ też jestem pacjentką dr. Wójtowicza (choć nie od początku ciąży) i
                jestem w 35 tyg., czy mogłabyś napisać kilka słów, jak wygląda z nim poród?
                Tzn. czy mozna jakos się z nim umówić?Czy miałaś prywatną położną?(u niego w
                gabinecie pracuje p. (chyba - Basia?, nie miałam okazji jej spotkać), którą mi
                polecał). Jeśli tak, to jaka jest opłata za tę "przyjemność"? Czy rodziłaś z
                ojcem dziecka (na I piętrze sa porody rodzinne, a na II pozostałe?).
                Ogólnie mówiąc interesuje mnie wszystko, co jest związane z porodem na
                Inflanckiej, z dr. Wójtowiczem. Tym bardziej, że to moje pierwsze dziecko i
                jestem trochę przerażona całą tą sytuacją...Bardzo będę Ci wdzięczna za jekieś
                informacje (a najlepiej same pozytywne...)
                Pozdrawiam,
                s.
              • siatkax Re: Inflancka -jaki lekarz? 01.03.05, 16:46
                Przepraszam za porzednią pomyłkę - zmieniłam Ci imię...to chyba przez chandrę,
                którą mam od wczoraj...
                Pozdrawiam jeszcze raz i czekam na ewentualną odp.
                s.
          • gazelaczek Re: Inflancka -jaki lekarz? 27.02.05, 15:04
            mmm181 - wlasnie o to chodzi ze ten zabieg najczesciej [najczesciej, bo Tobie
            jak widac daloby sie tego uniknąć] wykonuje sie rutynowo. Ale nie rzecz w tym
            zeby nie nacinac i kazac rodzic bez wzgledu na okolicznosci. Sa sposoby na
            unikniecie i pekniecia i nacinania. Tylko ze chyba za mala jest tego u nas
            swiadomosc.
            Tez mam termin na lipiec, tez mam nadzieje uniknąć krążenia po szpitalach.
            Zycze powodzenia smile
            • joasia20 Re: Inflancka -jaki lekarz? 07.03.05, 19:22
              ja odradzam ten szpital ponieważ jest tam fatalna opieka, nie płaciłam za poród
              rodzinny bo miałam planowane ze wskazan cc, niestety lekarze z inflanckiej nie
              chcielu uznać mojego wskazania (a mi naprawdę groziła utrata wzroku w lewym
              oku), dopiero jak z nerwów dostałam tak wysokiego ciśnienia, że było zagrożenie
              dla życia dziecka to wtedy z minuty na minutę zapadłą decyzja o cc, w bigu
              prawie nago przeciągnięto mnie przez cały korytarz do sali operacyjnej, sama
              operacja na szczęście przebiegła sprawnie, ale doba po operacji była koszmarna,
              brak opieki i tak samo na sali poporodowej...
              • kanna Re: Inflancka -jaki lekarz? 07.03.05, 20:43
                Planowane zabiegi CC odbywaja się po wcześniejszym ustaleniu i spotkaniu
                pacjentki z dyrektorem. TZN. trzeba przyjechać ze skierowaniem, umówić sie na
                spotkanie z dyrektorem i we wskazanym terminie pojawic się w szpitalu.

                pozd. Ania
        • gilderka Re: Inflancka -jaki lekarz? 31.08.05, 21:43
          Spokojnie. Moją ciążę prowadzi dr. Sikora (jestem bardzo zadowolona) i
          podkreśla, że nie są zwolennikami nacinania krocza, ale chyba lepiej, żeby
          nacięli, jeśli to konieczne, niż, gdyby miało Ci się rozerwać... Tak mi się
          wydaje, pozdrawiam.
    • lalamido10 Re: Inflancka -jaki lekarz? 11.03.05, 23:16
      Ja rodzilam w sierpniu na Inflanckiej. Zrobilam wczesniej obchod, bylam w
      Bielanskim, na Karowej, na Kasprzaka, Madalinskiego. Najbardziej podobala mi sie
      Inflancka i Karowa. Salki do porodow rodzinnych przytulne, na Inflanckiej milo
      nas przyjela Agnieszka Korejwo. Niestety bledy lekarzy spowodowaly ze teraz mam
      rozwalone krocze, nietrzymanie moczu i wypadanie pochwy. Sa to skutki zle
      prowadzonego porodu, zlego szycia i nieprawidlowego leczenia poporodowego. Bylam
      nawet u konsultacji u Prof. Chazana ktory proponowal zeby podac ich do sadu.
      Moze innym dopisuje wiecej szczescia ale po co ryzykowac z partaczami. Porod
      odbieral dr Szewczyk.
    • ivona18 Re: Inflancka -jaki lekarz? 03.05.05, 20:04
      Z lekarzy na Inflanckiej mogę polecić dr Wójtowicza. Rok temu przeprowadzał mi
      zabieg łyżeczkowania, a teraz jestem w 28 tygodniu ciąży. Mimo tego co mnie
      spotkało mogę szczerze powiedzieć, że opieka całego personelu była na
      najwyższym poziomie. Dr Wójtowicz zawsze miał czas, żeby przyjść do mnie i ze
      mną pogadać.
      Moja koleżanka, która też miała martwy płód jeździła od szpitala do szpitala ze
      skierowaniem w ręku na zabieg łyżeczkowania i została dopiero przyjęta na
      Inflancką przez dr Wójtowicza.
      Moja siostra miała robioną cesarkę przez Wójtowicza i zabieg łyżeczkowania i
      też była bardzo zadowolona, zarówno z lekarza jak i z personelu.
      Jestem z Pruszkowa i wiele moich koleżanek chodzi do tego lekarza i nie
      słyszałam żadnych złych opinii na jego temat i na temat Inflanckiej, a
      wszystkie z nim rodziły na Inflanckiej i nie wiem skąd te negatywne opinie.
      Pozdrawiam wszystkie przyszłe i teraźniejsze ciężarne
      • karotka11 Re: Inflancka -jaki lekarz? 03.05.05, 21:19
        A może ktoś mi doradzi, czy po cc warto na Inflanckiej brać prywatną pojedynczą
        salę???
        • keysy1 Re: Inflancka -jaki lekarz? 04.05.05, 15:13
          Nie, nie warto! Po cięciu cesarskim leżysz dobę na sali pooperacyjnej i jest
          przy tobie pielęgniarka.
          • karotka11 Re: Inflancka -jaki lekarz? 04.05.05, 15:31
            A na kolejne dni też nie?
            • keysy1 Re: Inflancka -jaki lekarz? 04.05.05, 16:05
              Zobaczysz. Ale ja uważam że szkoda kasy. Cóż ona ci pomoże?? Będzie siedziała
              przy tobie i trzymała cię za rączkę?? To samo co ona zrobi ktokolwiek z
              rodziny. A pod prysznic i tak pójdziesz sama. Wszystko zależy od twojego
              nastawienia. Ja uważam że nie sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka