Dodaj do ulubionych

IMIDz Jestem przerazona

14.02.05, 21:33
musze rodzic w Instytucie. Niestety wiekszosc opinii jest jednak negatywnych,
prosze poleccie mi jakas dobra polozna.
Czy warto placic za podwyzszony standard? Tzn czy oprocz lepszych warunkow
bedzie tez lepsza opieka?
na co zwrocic szczegolna uwage?
Czy moj maz moze byc ze mna 24h/d ? czy tylko w godzinach odwiedzin.
Bede wdzieczna za kazda rade!
To moje pierwsze dziecko. Naprawde wystraszyly mnie te posty o Instytucie,
chcialam zmieniac szpital, ale niestety, musi to byc IMIDz.
dziekuje Wam bardzo serdeznie za pomoc.!
Vivi&Marcin i ich 98% chlopczyk
Obserwuj wątek
    • yoko2 Re: IMIDz Jestem przerazona 14.02.05, 23:09
      myśle że nie masz sie czego obawiać, ja też tam musze rodzić i jak sie
      naczytałam to mi sie odwidziało, ale ostatnio byłam tam na izbie i moje
      wątpliwości zostały rozwiane,zostałam naprawde super potraktowana, a jeśli
      chodzi o obecnośc męża przy tobie 24h to jest to chyba możliwe tylko w osobnym
      płatnym pokoju..., i do tych komercyjnych pokoików sa tez osobne połozne.
    • ingolula Re: IMIDz Jestem przerazona 15.02.05, 08:03
      Dziewczyny, nie dajcie się zwariować! Każda osoba ma inne oczekiwania i
      zupełnie inaczej odbiera rzeczywistość. Już wielokrotnie pisałam o moim
      porodzie w IMiD, ale chętnie powtórzę to jeszcze raz. Musicie kontrolować
      sytuację i o wszystko pytać i koniecznie czytać dokumenty, które się podpisuje.
      Poród jest darmowy i tak samo masz prawo do darmowego zo. Przecież na izbie
      przyjęć podpisuje się dokument, w którym to wyraża się zgodę na to
      znieczulenie. Mój mąż przebywał u mnie ciągle. Jeździł do domu tylko po to, aby
      się wyspać. Przy porodzie był i on i moja przyjaciółka, która zajęła się moją
      duszą, kiedy Inga naturalnie z w obecności taty była ważona, mierzona itd.
      Pamiętajcie, że nie zawsze będzie wolne miejsce w płatnym pokoju, bo to
      przecież zależy od ilości porodów. Niedługo nasza córeczka skończy roczek i
      jeżeli kiedykolwiek zdecyduje się na drugie dziecko to z pewnością wybiorę
      IMiD. Znakomici specjaliści, bardzo dobre pielęgniarki i oczywiście fachowe
      położne. Polecamy Panie Małgosię, Basie i Sylwię.
      Do szpitala można zabrać swoją pościel i nawet trzeba wszystkie kosmetyki dla
      dziecka.
      Wyznając zasadę, że lepiej zabrać więcej.

      Pozdrawiamy
      Małgosia z Ingą
    • aurelia70 Re: IMIDz Jestem przerazona 15.02.05, 10:59
      Rodziłam w IMiD 2 miesiące temu i uważam, że dobrze trafiłam. Miałam długi
      poród i ani przez moment nie czułam się pozostawiona sama sobie. Mąż był ze mną
      przez cały czas i moja mam dołączyła potem też. Rodziłam z Sylwią Prymowicz i
      bardzo, bardzo polecam. Była przy mnie cały czas, pomagała, załatwiła
      znieczulenie i interwencję lekarza, gdy okazało się, że trzeba podjąć decyzję o
      cc. Gdyby nie ona, nie wiem kiedy taka decyzja zostałaby podjęta i cyz nie
      byłoby za późno. Opieka poporodowa dobra, nie mam zastrzeżeń ani do
      ginekologów, ani do neonatologów. Uważam, że jest tam ani lepiej ani gorzej niż
      na Żelaznej czy Karowej, choć nie mam pewności czy przypadkiem w IMiD nie jest
      lepsza opieka nad noworodkiem... Czułam się tam bezpiecznie.
      Wprawdzie mąż nie mógłby ze mną być 24 godz (chyba, że wykupilibyśmy sobie salę
      komercyjną), ale od obchodu do wieczora może być.
      Jeśli będę miała następne dziecko, to będę rodziła w IMiD i znów z Sylwią,
      jeśli tylko będzie taka możliwość.
      Jeśli chcesz tel do Sylwi, daj mi znać mejlem. Pozdrawiam i życzę szybkiego
      porodu smile
      • patka222 Re: IMIDz Jestem przerazona 31.03.05, 22:03
        aurelio
        Ja będę rodziła w sierpniu, na pewno w IMiD.
        Czy mogłabyś mi podać namiar na Sylwię Prymowicz???
    • milaja Re: IMIDz Jestem przerazona 17.02.05, 11:04
      Witaj,
      nie masz się naprawde czego bać! To świetny szpital. Pomijając bardzo skromne
      warunki, wszystko jest na najwyższym poziomie. Opieka jest bardzo dobra,
      przemiły i porfesjonalny personel medyczny nastawiony na pomoc młodej mamie.
      Jeśli masz mozliwośc to oczywiście skorzystaj z oddzielnej salki, bedziesz
      mogla przebywac caly czas z mężem, poza tym będziesz miala lepsze waueunki i
      własną łazienkę.
      Polecam do porodu p. Basię. Nie jest to typ słodkiej kobietki, to silna kobitka
      o męskiej posturze, ale niesamowicie doświadczona i gdy naprawde coś się dzieje
      zawsze wzywają ją do pomocy.
      U mnie nie było lekko, urodzilam siłami natury 2 tygodnie temu synka 4700 gr. i
      gdyby nie pani Basia nie wiem jakby sie skonczylo. Poporowadziła poród bardzo
      szybko, samo parcie trwało 10 minut - no i dzidziuś w stanie idealnym!
      Naprawde nie obawiaj się Instytutu, wiele z opini na tym forum jest
      przesadzonych. Trzymam kciuki, napisz koniecznie jak przebiegał Twój poród w
      IMIDz i jakie miałaś wrażenia. pozdrawiam
      milaja
      • wandzia1 Re: IMIDz Jestem przerazona 17.02.05, 11:55
        cześć mam pytanko. Czy to prawda ze trzeba teraz w IMiDZ tyle płacić za poród
        rodzinny, znieczulenie i położną? czyli około 2000 zł za wszystko?
    • megala1 Re: IMIDz Jestem przerazona 17.02.05, 12:20
      Rodziłam w IMID w 2001r. to już jakis czas temu, więc pewnie się tam trochę
      zmieniło, ale mogę coś dodać od siebie. Przyjechałam na izbę przyjęć o 9 rano,
      mialo pojóść wszystko prosto: "duże rozwarcie do południa pani urodzi",
      atmosfera miła, o wszystko pytają, byłam pewna ,że dobrze wybrałam. Już na
      porodówce czar prysł, pani położna, bardzo młoda, na mój widok zamiast "dzień
      dobry" stwierdziła "oj duże dziecko będzie". Nie przedstawiła się, zachowywała
      się wyniośle, traktowała mnie instrumentalnie, ja przerazona, pierwsze dziecko-
      myślałam "o wszystko będę pytać, będzie dobrze" ale pani położna, nie bardzo
      chciała mnie informować. Przez 2 godziny choć bardzo chciałam nie mogłam
      zadzwonić do męża powiedzieć że to już. Bo pani położna kazała mi leżeć i
      czekać nie wiadomo na co. Koło 15- tej przyjechał mąż, a ze mną było żle, o16-
      podano mi znieczulenie zewnątrzoponowe, przed tym kazano podpisać mnóstwo
      papierków, których nie mógł podpisać mąż, a ja w ciężkich bólach, prawie
      nieprzytomna. Anestezjolog była ok. Z "okazji ciężkiego przypadku"
      przyprowadzono stadko studentów, bez mojej zgody. o 18.15 na świat został
      wypchany mój syn przez jednego z lekarzy, ważył 4040 i mierzył 58 cm, więc
      wcale nie był taki wielki, znam większe "przypadki". Był okręcony pępowiną,
      więc mąż nie mógł jej przeciać , dostał 8 pt. Do sali poporodowej zostałam
      przeniesiona na drugi dzień,całą noc spędzilam na łóżku porodowym, a gdy
      przyszła salowa komentowała:" oBoże, krwi tu jak ze świniaka". Z jednej strony
      byłam zniesmaczona, a z drugiej Boże jaka szczęśliwa. Pielęgniarki oceniam
      wysoko, odpowiadały na każde moje nawet głupie pytania, troskliwe i na każde
      zawołanie, jednak lekarzy oceniam żle: przez 5 dni brałam antybiotyk, który
      powinnam przyjmować dni 3. Bardzo żle się po nim czułam, gdy zapytałam jednego
      z lekarzy po co go biorę, on zapytał" to pani bierze jakiś antybiotyk?" i
      natychmiast mi go odstawiono. Mąż mógł przebywac na oddziale do 23 jednak w
      praktyce moża było przeciągnąc wizytę. Po 7 dniach wypisano mnie ze szpitala
      mimo, iż synek nadal miał sporą żółtaczkę, neonatolog stwierdziła wtedy ,że
      robi to abyśmy się nie męczyli, w domu dojdziemy do siebie szybciej. Miała
      rację. To prawda ,że każdy przechodzi poród inaczej, trafia na innych ludzi,
      Wam nie musi się to zdażyć. Do dziś, choć mój syn w czerwcu skończy 4 lata,
      opowiadanie o porodzie przyprawia mnie o ból żołądka i dreszcze. I właśnie z
      tej przyczyny w najbliższym czasie to jest jakieś 5-8 lat nie zdecyduję się na
      dziecko, choć mąż i reszta rodziny już od roku się o to upominają. Mam szczerą
      nadzieję ,że to wszystko się zmieniło. Rady które mogę podpowiedzieć:
      Wybierzcie dobrą położną, zapoznajcie się znią, żeby nie była to obca,
      przypadkowa osoba, jak w moim przypadku,o wszystko pytajcie to bardzo ważne,
      wiedzieć co się dzieje, nie dajcie się zbywać lekarzom. Zyczę Wam powodzenia i
      pozdrawiam całą trójkę!
      • wmk75 Re: IMIDz Jestem przerazona 18.02.05, 15:40
        Jak czytałam Twój opis to sprawdzałam czy na pewno piszesz o IMiDzsmile)
        Ja tam rodziłam w listopadzie 2003 (opisywałam już kilka razy na różnych forach
        swój poród). Miałam cc ze względu na nagły spadek tętna u dziecka po dożylnym
        podaniu mi leku na obniżenie ciśnienia.
        Szpital jak szpital...biedny, nieremontowany od dawna, ale potwierdzam
        fachowość lekarzy i fantastyczną opiekę po cc. Ze szpitala wyszłam w 4 dobie
        (żadnych komplikacji). Za to z patologii w IMiDz pamiętam tylko zatkane rury
        odływowe w łazience i brak ciepłej wody.
        A jeśli chodzi o studentów: zawsze można ich wyprosić (nie masz obowiązku
        wyrażania zgody na ich obecność) i masz prawo zadzwonienia do męża i
        poinformowania go o swoim stanie.
    • kikibp Re: IMIDz Jestem przerazona 18.02.05, 20:53
      witam, nie musisz się obawiać, szpital jest biedny ale opieka fachowa, ja
      rodziłam tam we wrześniu 2004 i przed porodem trudno było mi powiedzieć co
      bardziej mnie przeraża ból porodowy czy pobyt w szpitalu, wiadomo że jest to
      również kwestia oczekiwań, warunki baaaardzo skromne, ale gdybym miała ponownie
      wybierać to tylko instytut, nie przekonują mnie opowieści o super wyposażonych
      szpitalach, najważniejsza jest profesjonalna opieka i świadomość że jesteś w
      najlepszym miejscu w swojej sytuacji i twoje dziecko będzie miało dobrą opiekę.
      Pozdrawiam i życzę łatwego porodu.
    • v.majewska Re: IMIDz Jestem przerazona 18.02.05, 23:39
      Bylam dzisiaj na spotkaniu z moja ginekolog (juz ta z instytutu). Jest
      wyjatkowo mila osoba ( a zmienilam juz 4 ginekologow w trakcie ciazy i wierzcie
      ze mialam powazne powody) POtem udalam sie na usg gdzie lekarz (srednio mily na
      poczaktu) jednak wepchnal mnie doslownie bo zaawansowana ciaza a potem byl
      bardzo mily zartowal itp. Panie od rezerwowania pokoju to juz zupelnie
      przemile. No jestem zaskoczona calkowicie (szczegolnie ze moja 1 wizyta w IMIDz
      byla tragiczna) Wprawdzieznowu bylismy z mezem 3 godziny (gdyby byla lepsza
      organizacja zajeloby nam to z godzine) ale byl to dobrze spedzony czas.
      NIestety chyba nie bedzie mnie stac na dodatkowe 1000 zl na polozna,
      szczegolnie ze chce koniecznie sale komercyjna, a moj pobyt ma trwac minimum 7
      dni. Jednak panie z rezerwacji powiedzialy ze moze jakos sie da zalatwic fajna
      polozna bez dodatkowych oplat (oczywiscie z tych majacych akurat dyzur)
      dziekuje Wam wiec za info, bede scigac podane przez Was polozne.
      A no i podobno jesli maz bedzie pilnowal to wszystko bedzie zgodnie z naszym
      zyczeniem. Na szczescie moj maz, obok wielu wad, posiada niesamowity urok
      osobisty, oraz czarujacy usmiech wink takze chyba DAMY RADE.
      • lula11 Re: IMIDz Jest świetny!!! 02.04.05, 08:02
        Nie masz sieczego obawiać, ja urodziłam pierwsze dziecko na Karowej a drugie w
        IMiDZ i z całą pewnoscią chcę rodzić właśnie w tym szpitalu ( IMiDZ).
        Potraktowano mnie bardzo mile, cały czas była przy mnie położna, czesto
        przychodzil lekarz, miałam osobny pokój, choć nie zaplaciłam nawet złotówki, mąz
        był przy mnie przez caly poród a potem jak tylko babcia przychodziła do dzieci
        on przyjedżał, bez ograniczeń godzin przyjęć.
        Opieka i na sali połozniczej bardzo dobra.
        Z całą pewnościa polecam i nie uważam by na salach niepłatnych było gorzej niż
        na płatnych, ja mialam miłe towarzystwo mam, przemiła opiekę połoznych i
        pielęgniarek oraz fachowych i delikatnych lekarzy na obchodach.
        Ten szpital jest godny polecenia!!!
        Agata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka