urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie

29.04.05, 10:00
Urodziłam w praskim przez cc.Jesli macie pytanie chętnie odpowiem.
pozdrawiam
    • sasinka79 Re: urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie 19.09.05, 11:46
      Czy długo czekali az zdecydowali o cesarce, u kogo prowadziłaś ciążę itp.
      • kkalina75 Re: urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie 19.09.05, 12:56
        ja nie mogę zdecydowac się na szpital. Obecnie rozważam szpital bródnowski i
        praski. Mam pare pytań: 1. czy pielęgniarki są pomocne po porodzie?Nauka
        karmienia itp
        2. Ilu osobowe sale?Jak z łazienkami?
        3. koszty porodu rodzinnego
        4. Czy mają intensywną terapię noworodka?
        5 czy miałaś stamtąd lekarza prowadzącego?
        6. Co trzeba zabrać?
        7. Na ile wcześniej zgłosiłas sie do szpitala
        I wogóle pisz jak najwięcej. Ja nie mogę się poruszać więc nie odwiedze tego
        szpitala przed porodem. Cenna każda informacja
        • marianka_pod_choinke Re: urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie 19.09.05, 23:01
          Ja byłam obejrzec oddział w zeszłym tygodniu. Słyszałam że jest po remoncie.
          Nie jestem wymagająca, stawiam raczej na pprofesjonalizm. Jednak przyznam, że
          wystrój bardzo mnie zmroził, bardzo surowy - zieleń a'la dawne lamperie,
          smutno. Czysto. Połozna z którą rozmawiałam bardzo sympatyczna, nie pospieszala
          mnie z zadawaniem pytań, bardzo życzliwa. Wyszłam jakaś taka przygnębiona. Tak
          strasznie zachciało mi się powrócić na mój brzeg Wisły, jejku nie wiem skąd się
          to wzięło. Napiszę tak -wszystko ok, tylko tak depresyjne. I wcale nie chodzi o
          to że biednie- jakoś tak więziennie.

          Acha, zaskoczyło mnie, że nie kazano mi kupić jednorazowego farucha i
          ochraniaczy na buty. Pokazano mi salę do porodów rodzinnych (1 łóżko) i salę
          dwuosobową, przedzieloną jakimś parawanem. Wszystkie sale poporodowe są 2-os,
          nie widziałam ich. Kiedyś wyczytałam na tym forum że to raczej boksy ale nie
          wypowiadam się, bo j/w. Jest sala jednoosobowa, płatna 75 zł/ dobę, trzeba
          wykupić 3. Spytałam o jakies piłki, drabinki do aktywnego porodu. Nie ma. Nie
          zwlekają z cc.
          • marchefka27 Re: urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie 20.09.05, 11:33
            sale moze nie są za wielkie, ale nie są tez ciasne - sa dwa łóżka, dwie szafki,
            miejsca do przewijania dzieci, chyba umywalka (dokladnie nie pamietam - bylam w
            odwiedzinach u kolezanki).
            Faktycznie wystroj nie jakis oszalamiający. Ja kierowalam sie tym, ze ma
            byc "po ludzku", a obsluga tam jest ok. I chociaz spedzilam tam juz duzo
            czasu smile bo lezalam na patologii i chodzimy do szkoly rodzenia i powoli oswajam
            sie z tym miejscem, to jednak zaczynam sie bac, ze nie uda nam sie rodzic razem
            za darmo i maz stwierdzil ze pojedziemy obejrzec szpital na Solcu...juz sama
            nie wiem, a czasu malo...
            • marianka_pod_choinke Re: urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie 20.09.05, 18:40
              Czy znalazłabyś marchefko chwilkę aby napisac o swoich wrażeniach ze szkoły
              rodzenia w Praskim. Prowadzi je połozna, która zapisywała- p. Jola? W jakich
              warunkach (duża-mała sala), zakres tematyczny, zajęcia ciekawe, nudne,
              gimnastyka- fajna, po łebkach, czy przwewidziany udział w zajęciach
              rehabilitanta, pediatry itp itd.?src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
              • annawk Re: urodziłam w praskim przez cc.Pytajcie 21.09.05, 10:42
                jesli chodzi o szkołę rodzenia w praskim to moze i jest on tania w porównaniu z
                innymi w w-wie ale jakość zajęć w skali od 1 do 10 oceniłabym na 2. więc jeśli
                masz możliwość to znajdz sobie lepszą szkołę z ciekawszymi zajęciami bo ja
                byłam bardzo rozczarowana. nie było spotkania ani z ginekologiem ani z
                psychologiem a z pediatrą spotkaliśmy się 2tyg po skończeniu kursu z innymi
                grupami w maleńkiej salce w której połowa z nas która była już w 9 mc malo nie
                popadała jak kawki.rodziłam pól roku temu równiez w praskim więć jestem jeszcze
                na bierząco.
Pełna wersja