26.08.05, 14:15
Dziewczyny!
Chciałabym się z wami podzielić moim doświadczeniem. Chciałam rodzić na
Solcu, bo tam mam lekarza, ale ciąża była zagrożona i w 31 tygodniu zaczęły
mi odchodzić wody. Wtedy mój lekarz kazał mi szybko jechać na Karową (i tylko
tam). Na izbie przyjęć zostałam przyjęta przez bardzo sympatyczną położną i
stanowczego, ale miłego lekarza. Potem zawieźli mnie na górę na salę
porodową, już wiedziałam, że urodzę wcześniaka i bardzo sie denerwowałam, ale
położne i lekarze byli dla mnie naprawde mili, bardzo pomagały mi studentki,
bo ja nie mogłam zejść z łóżka. W rezultacie zadecydowano o cesarskim cięciu.
Anestezjolog, który mnie znieczulał, przez cały czas trwania operacji
rozmawiał ze mną i mówi co się teraz dzieje ze mną i dzieckiem. Przed
podaniem każdego leku informowali mnie, co dostaję i czy wyrażam na to zgodę.
Na sali pooperacyjnej przez całą noc siedziała ze mną położna, która
odpowiadała mi na wszystkie pytania.
Jak już leżałam na oddziale, czułam się prawie jak w hotelu ( tylko, że
łazienka ciągle była zajęta). Cały oddział odnowiony, sprzątanie kilka razy w
ciągu dnia, wszystko czyściutkie i nowe. Położne opiekuja się pacjentkami
naprawdę z sercem i widać, że mają powołanie do tej pracy.
Na oddziale noworodkowym wszystkie dzieciaczki mają najlepszą opiekę pod
słońcem, siostry (ciocie) zajmują się nimi jak swoimi dziećmi - jak płacze to
noszą na rękach albo śpiewają - naprawdę! Oprócz wspaniałej opieki sióstr, są
także fachowi i doświadczeni lekarze.
Wiem, że następne dziecko też będę chciała tam rodzić.
Pozdrawiam,
Kaja
Obserwuj wątek
    • lolita27 Re: KAROWA! 26.08.05, 17:09
      Pierwsza od dawna pozytywna opinia o Karowej....
      Ja tez planuje tam rodzic i mimo tego wszystkiego co zlego sie nasluchalam i
      tak nie zwatpilam ( moze tylko na chwilke). Prowadzi mnie lekarka z tamtejszego
      szpitala.
      Dziekuje bardzo, troszke jestem pewniejsza slyszac takie opinie.
      Pozdrawiam
      • goska3001 Re: KAROWA! 26.08.05, 18:42
        Ja też miałam komplikacje, które zakończyły sie cc.I również bardzo miło
        wspominam ten szpital, aczkolwiek położne nie wszystkie są takie serdeczne.
    • ba3110 Re: KAROWA! 26.08.05, 20:16
      Czesc,

      czy na Karowa mozna isc tak "z marszu" bez swojego lekarza ktory ta pracuje i
      poloznej?, czytalam ze moga odeslac (z jakich powodow?), ile kosztuje porod
      rodzinny, znieczulenie ?

      Pozdrawiam
      Basia
      • kaja_81 Re: KAROWA! 26.08.05, 21:24
        Mogą odesłać jedynie z braku miejsc. Ale jeżeli są komplikację, np. matka ma
        cukrzycę, albo rodzi się wcześniak albo jeszcze coś innego to rodząca zostaje.
        Poród rodzinny kosztuje 400 zł (można zapłacić przy wypisie - nie zawsze
        pamięta się o zabraniu pieniędzy w takiej chwili), znieczulenie nie wiem -
        podobno można dostać bezpłatnie (można wytrzymać bez - ja rodziłam 8 godzin
        zanim zrobili mi cięcie). Można iść z marszu.
        • anita53 Re: KAROWA! 26.08.05, 22:32
          Cennik jest na stronie szpitala, ale ułatwię Ci zadanie. Poród rodzinny 400zł,
          znieczulenie 400zł, położna 1000zł.
          Tylko do cc znieczulenie jest bezpłatne.
          jestem zadowolona z opieki w szpitalu, szczególnie miło wspominam personel
          Patologii II. Na porodówce -jest ok, pod warunkiem, że jest mało rodzących albo
          masz umówioną(opłaconą) położną. Położnictwo-tu było o wiele gorzej.
          • ba3110 Re: KAROWA! 27.08.05, 09:49
            Dziekuje bardzo za inf., czy korzystalyscie z uslug poloznej odplatnie?, czy
            polecacie ktoras?

            serdecznie pozdrawiam
            • edyta_bo Re: KAROWA! 27.08.05, 10:27
              korzystałam z położnej na Karowej, mogę polecić, mam też telefon do innej też
              bardzo dobrej, jeśli chcesz, pisz na priva
              • anita53 Re: KAROWA! 27.08.05, 23:00
                Lista położnych była już podawana (wyszukiwarka). Polecić mogę: p. Mucha,
                p. Gorsiak, p. Balcerzak. Dobre rzeczy słyszałam o p. Sarnie.
                Nie polecam p. Alfredy Szczekan.
    • mama_kajtunia Re: KAROWA! 17.09.05, 00:30
      Karowa jest super!Trafiłam tam z zatruciem ciążowym w 29 tygodniu
      ciąży(uciekaliśmy z Radomia)Lekarze byli bardzo mili,nie ukrywali że może być
      żle,ale robili wszystko aby jak najdłużej utrzymać ciążę.Niestety ciśnienie
      rosło i w 3 dobie natychmiast podjęto decyzję o casarskim cięciu.Wyglądało to
      podobnie jak u Kaji(pozdrawiam). Kajtuś ważył 1090g i leżał na OI. Lekarz
      przychodził do mojeg pokoju i opowiadał mi o stanie dziecka(zeszłam sama po 2
      dniach).Położne bardzo miłe i pomocne.Kochane ciocie naprawdę traktują maluszki
      jak swoje-mają ogromne serca.Przez 2 m-ce czułam się jak w rodzinie-w końcu był
      to dom mojego synka!Lekarze są niezwykli-bez reszty oddani malcom.Do końca życia
      będę im wdzięczna za uratowanie dziecka!Pozdrawiam mamy wcześniaczków-Julita
      • ledzeppelin3 Re: KAROWA!- nigdy więcej!!!!!!!!!! 17.09.05, 16:54
        A ja z całego serca NIE POLECAM karowej. Rodziłam tam rok temu- jeśli chodzi o
        ciąże patologiczne i patologię noworodka to są rzeczywiście dobrzy, ale
        normalne, fizjologiczne porody i dzieci lżej chore są tam traktowane bardzo po
        macoszemu. Poporodowy- koszmarek, kilka położnych które mi zespuły pierwsze
        chwile z dzieckiem, dwie koszmarne pomyłki lekarzy- najpierw, że moje dziecko
        jest zakażone bardzo groźną bakterią (okazłao się to pomyłką), potem
        niewykonanie mojemu dziecku podstawowych badań (miało ciężką żółtaczę), dizęki
        czemu diagnozowaliśmy ją przez kolejne ...pół roku. Niekompetetni pediatzry,
        ginekolodzy, spychający przypadki lżejsze i po prostu niedopilnowujący
        pacjentek (wypisana zostałam z rozejściem krocza i zapaleniem błony śluzowej
        amcicy, dzięki czemu po 4 dobach wylądowałam na Izbie przyjęć z krwotokiem).
        Zauważcie, ze o Karowej wypowiadają się dobrze przede wszystkim matki, które
        leżały na Patologii ciąży albo urodziły wcześniaki. "normalne" położnice są tam
        zwyczajnie zlewane. Jestem lekarzem i widzę tam dużo braków.
        • lamia34 Re: KAROWA!- nigdy więcej!!!!!!!!!! 17.09.05, 22:31
          Masz zupełną rację . Ja też mam bardzo złe doświadczenia z Karowej. Rodziłam tam prawie 16 lat temu. Wiem że3 to dawno ale... zadra zostaje.Byłam już po terminie, zrobili mi przymusową lewatywę aby wywołać skurcze -fakt udało im się , ale za to potem przez 10 godzin leżałam sama w zimnej sali porodowej . Gdzieś po korytarzu chodziły dwie piguły i rozmawiały, wołałam je ale usłyszałam tylko że nic mi nie będzie ,inne rodzą to i ja urodzę. To było moje najgorsze 10 godzin w życiu.Tylko samotność,ciemność i ból. Do dziś na wspomnienie nazwy dostaję dreszczy.
          • ikaes do lamia 34 15.03.06, 12:38
            16 lat temu w każdym szpitalu poród tak wyglądał. Trochę się przez ten czas
            zmieniło.
        • majka995 Re: KAROWA!- nigdy więcej!!!!!!!!!! 17.09.05, 23:42
          ledzeppelin3 napisała:

          > A ja z całego serca NIE POLECAM karowej. Rodziłam tam rok temu- jeśli chodzi
          o
          > ciąże patologiczne i patologię noworodka to są rzeczywiście dobrzy, ale
          > normalne, fizjologiczne porody i dzieci lżej chore są tam traktowane bardzo
          po
          > macoszemu. Poporodowy- koszmarek, kilka położnych które mi zespuły pierwsze
          > chwile z dzieckiem, dwie koszmarne pomyłki lekarzy- najpierw, że moje dziecko
          > jest zakażone bardzo groźną bakterią (okazłao się to pomyłką), potem
          > niewykonanie mojemu dziecku podstawowych badań (miało ciężką żółtaczę),
          dizęki
          > czemu diagnozowaliśmy ją przez kolejne ...pół roku. Niekompetetni pediatzry,
          > ginekolodzy, spychający przypadki lżejsze i po prostu niedopilnowujący
          > pacjentek (wypisana zostałam z rozejściem krocza i zapaleniem błony śluzowej
          > amcicy, dzięki czemu po 4 dobach wylądowałam na Izbie przyjęć z krwotokiem).
          > Zauważcie, ze o Karowej wypowiadają się dobrze przede wszystkim matki, które
          > leżały na Patologii ciąży albo urodziły wcześniaki. "normalne" położnice są
          tam
          >
          > zwyczajnie zlewane. Jestem lekarzem i widzę tam dużo braków.
          Witam.I tu się mylisz mówiąc że zwykłe połoznice są żle traktowane. Rodziłam na
          Karowej 2 razy,ostatni raz w styczniu tego roku,i było super. Świetne
          położne,dobrzy i kompetenti lekarze.Rodząc tam czułam się bezpiecznie bo
          wiedziałam że jestem w dobrych rękach. I gdybym miała jeszcze raz rodzić to
          napewno na Karowej
          Pozdrawiam
          • hanna26 Re: KAROWA!- nigdy więcej!!!!!!!!!! 18.09.05, 00:18
            Ja również jestem całkowicie "normalną" położnicą - nie leżałam na patologii,
            rodziłam siłami natury i to bardzo niedawno, bo dokładnie 2 tygodnie temu. I
            podobnie jak Majka mam bardzo dobre zdanie o personelu tego szpitala. Wszyscy,
            z którymi się zetknęłam: panie położne, lekarze ginekolodzy i pediatrzy,
            pielęgniarki, salowe - wszyscy bardzo życzliwi i kompetentni. Naprawdę mogę z
            czystmym sumieniem polecić ten szpital.
        • ajk10 Re: KAROWA!- nigdy więcej!!!!!!!!!! 14.10.05, 12:31
          a ja jako "normalna" położnica nie moge o KArowej powiedzieć złego słowa smile
        • dzindzinka Re: KAROWA!- nigdy więcej!!!!!!!!!! 19.10.05, 23:12
          Ja leżałam na patologii ciąży ponad cztery lata temu i nie wspominam zbyt miło
          tego szpitala.
    • renton3 Re: KAROWA! 19.10.05, 13:19
      CZEŚĆ
      dośc późno dotarłam do tego wątku- rodziłam na Karowej- patologiczna ciąża
      potrzymywana w domu, przyjeżdżałam na izbę kontrolnie co tydzień, poród w 36-
      tygodniu- siłami natury- było super- opieka jak w prywatnej klinice - wszystkie
      badania córeczki robiono na bieżąco - średnio 2 razy dziennie przychodził do
      mnie pediatra i osobiście informował mnie o wynikach- mała miała podejrzenie
      żółtaczki i zakażenia. Moja opinia jest taka, trzeba z personelem szpitala
      rozmawiać i pytać się o wszystko, zawsze uzyskamy pomoc i informację,
      szczególnie jeżeli chodzi o karmienie piersią. Poród rodzinny kosztuje 400 i
      znieczulenie na prośbę pacjenta również 400.
      • karolina784 Re: KAROWA! 20.10.05, 22:59
        ja urodziłam się na Karowej 27 i pół roku temu. Wyrosłam na ludzi. pozdrawiam.
        • elenka21 Re: KAROWA! 21.10.05, 00:23
          Jezeli macie namiar na jakiegoś dobrego lekarza/lekarke z Karowej to proszę o
          adres i ceny wizyt-z góry dziekuje to dla mnie bardzo ważne.
          • majka995 Re: KAROWA! 21.10.05, 11:19
            Jedśli Cię interesuje to ja chiodzę do prof.Smolarczyka. Prowadził moje
            wszystkie ciąże i jest doskonałym specjalistą.Jest ordynatorem na ginekologi.
            jest dość drogi bo wizyta u niego kosztuje 150zł,ale warto. Jak bedziesz
            chciała namiary do niego to pisz na priv
            Pozdrawiam
          • kundera Re: KAROWA! 22.10.05, 14:22
            Ja chodzę do dra Piekarskiego - po trzech wizytach jestem baardzo zadowolona.
            Poświęca duzo czasu pacjentce, jest sympatyczny i fachowy. Jesli chcesz, wejdź
            na jego stronę - www.drpiekarski.com. No i wizyta - 100 zl.
            Pozdrawiam
            Magda
            • aniko3 Re: KAROWA! 25.10.05, 11:07
              witam, ja rodzilam w kwietniu. Mialam problem z przyjeciem mnie do szpitala. Ciaza byla donoszona, odchodzily mi wody plodowe a lekarka nie chciala mnie przyjac, tlumaczyla brakiem miejsc, bylo to po polnocy. Polozna kt mnie badala byla ok. Pamietam ta pania i nie zycze nikomu spotkania z nia. Po interwencji lekarza prowadzacego zostalam przyjeta i lozko sie znalazlo na sali porodowej-jednoosobowej. Pozniej juz bylo bardzo dobrze, personel kompetentny i nieolewajacy. Ale odczucia mam mieszane, tzn. to wszystko zalezy na jakiego czlowieka trafi sie po "drugiej" stronie...pozdrawiam cieplutko
          • mika847 Re: KAROWA! 27.10.05, 12:01
            Ja chodzę do dr Bednarek-państwowo.Polecam!
            • dabrowianka Re: KAROWA! 27.10.05, 15:37
              Mika a gdzie chodzisz do dr Bednarek? Bo zdaje się, że jest przychodznia przy
              szpitalu - tam? Czy w ogóle ktoś tam chodzi i czy można się dam dostać z marszu?
              • dabrowianka Re: KAROWA! 27.10.05, 15:39
                A i jeszcze czy ktoś zna dr Szczecinę i ma jakieś namiary na niego?
        • laminja Re: KAROWA! 15.03.06, 12:18
          ja też smile) w maju 1978 roku.
    • adi771 Re: KAROWA! 27.10.05, 23:40
      zgadzam się z tobą.opieka super.
      anesteziolog i personel sali operacyjnej rewelacja. połozne na sali pooperacyjnej super kobitki, miłe współczująe.
      na salach ogólnych tez super, połozne do rany przyłóz.
      polecam
      • martiks Re: KAROWA! 28.10.05, 10:31
        Ja też rodzilam na Karowej, w lipcu br., wszystko przebiegalo oki, więc nie
        bylam "ciekawym" przypadkiem. Mimo to, porod wspominam dobrze, zarowno lekarzy,
        jak tez polozne - nie ślęczeli nad czlowiekiem caly czas, ale trzymali rękę na
        pulsie, motywowali znakomicie do wysilku i ogolnie atmosfera byla b. mila.
        Poporodowo - warunki ekstra, natomiast opieka... nalezy po prostu o wszystko
        prosic i o wszystko pytać, sami z wlasnej inicjatywy niekoniecznie będą sie
        starac, natomiast nie spotkalam się z zadną niemila reakcja. Polecam zwlaszcza
        zasiegniecie porady pielegniarki laktacyjnej - dla mam pierwszego dzidziusia,
        bardzo pomocnesmile Trzymajcie sie dziewczyny i głowa do góry, wszystko bedzie
        dobrze.
        I przy okazji - mam pytanie o dr Bednarek - czy wiecie moze, czy ona przyjumuje
        gdzies prywatnie?
    • haganna Re: KAROWA! 28.10.05, 11:45
      Przymierzałam się do porodu na Karowej, ale jak mnie przywitała położna w
      pełnym makijażu, z dosłownie kapiącym tuszem do rzęs i wymalowanymi pazurami (i
      w dodatku średnio uprzejma), to zwiałam stamtąd gdzie pieprz rośnie (a raczej
      na Żelazną wink, btw - polecam!!!).
      • a.zaborowska1 Re: KAROWA! 15.03.06, 11:54
        Hey Dziewczyny jak to jest z tą przychodnią przy Karowej?
        Jeśli tam będę pańswowo prowadziła ciąże tzn. dostanę się tam również do
        szpitala? Dodam że będę miała napewno cc przy poprzednim porodzie dzidziuś
        nieprzeżył . Czy takie przypadki tam właśnie są przyjmowane czy to nie ma
        znaczenia ? Jak nie ma miejsc to nic nie pomoże?

        pozdrawiam
        Agnieszka
    • ikaes Re: KAROWA! 15.03.06, 12:36

      Rodziłam na Karowej 3 lata temu, poród zwykły, ciąża nie patologiczna i
      wspominam bardzo dobrze. Dziecko urodziło się z zapaleniem płuc i bardzo szybko
      zareagowali. Neonatolodzy rewelacyjni (zwłaszcza dr Tołłoczko).
      Lekarz wówczas prowadzący położnictwo (dr Sieńko ?) też był miły, jedna
      dziewczyna ciągle płakała, bo z dzieckiem coś nie tak było (wcześniak z
      bakteriami zapalenia ucha i mało aktywny) ciągle proponował jej psychologa, w
      końcu położne przyniosły jej "szpitalny koniaczek" na uspokojenie.
      Zamierzam tam rodzić znowu i mam nadzieję, że się dostanę.
      Któraś z was napisała, że wypisali ją z Karowej z rozejściem krocza i będzie
      rodzić na Zelaznej. Mojej koleżance kazali na Żelaznej 2 lata temu urodzić
      naturalnie dziecko 5350 g, bo stwierdzili, że owszem z usg wychodzi, że waży
      4900g i bylyby wskazania do cesarki, ale wg lekarza robiącego usg to dziecko na
      pewno nie waży nawet 4500 g.(podobno miała mały brzuch, he, he - widziałam ten
      brzuch) Do dzisiaj ma problemy ze spojeniem łonowym, które jej się nie zeszło
      po porodzie, dodatkowo wdała jej się tam osteoporoza i nikogo to nie obchodzi.
      A Puzyna jeszcze w radio się chwalił, że takie duże dziecko przyszło w jego
      szpitalu na świat.
      • ikaes Re: KAROWA! 15.03.06, 12:41
        Jeszcze dodam, że cały czas bałam się, że jak mały dostanie żółtaczki, to on
        nie uleży w wózeczku przy mnie na lampach, tak jak inne dzieci, bo w tym
        wózeczku cały czas się budził i płakał. Dr. Tołłoczko, kiedy stwierdziła, że
        mały ma żółtaczkę (bilirubina była sprawdzana specjalnym aparatem 2 razy
        dziennie każdemu dziecku) sama zaproponowała mi, nie wiedząc o moich obawach,
        że weźmie go do inkubatora, bo "on wyskoczy z tego wózeczka". Mówiła o
        nim "aktywny młody człowiek".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka