dr Korolczuk i dr Polkowski - LIM

13.01.06, 17:19
dziewczynki, mam pytanko, czy prowadzicie ciąże lub prowadzilyscie u tych
lekarzy? Co o nich myslicie? Jak podejscie do pacjenta, do zwolnien itp?
Kilka opini znalazlam, ale bardzo malo....Pozdrawiam
    • jolla80 Re: dr Korolczuk i dr Polkowski - LIM 16.01.06, 18:00
      Witam,przypadkowo trafiłam na dr Korolczuk i muszę powiedzieć że zrobiła na
      mnie dobre wrażenie. Jestem w 2-gim m-cu i zmieniłam lekarza bo poprzednia pani
      dr jest w zaawansowanej ciąży, bez długiego zastanawiania się wybrałam dr
      Korolczuk. Kobieta ma ok 35 lat, jest bardzo miła, cierpliwa, dużo czasu
      poświęca pacjentce aby wyjaśnić jakiś problem. Sama wyszła z inicjatywą aby dać
      mi zwolnienie. Bez wahania mogę polecić panią Grażynę Korolczuk.
      • wojtekkula Re: dr Korolczuk i dr Polkowski - LIM 16.01.06, 22:22
        Bylam u dr Polkowskiego ale sie pezenioslam po 2 miesiacach. Ze zwolnieniem
        robi raczej problem. Wydaje mi sie ze obecny lekarz jest bardziej
        zainteresowanz moim stanem i roznymi dolegliwosciami.
        • strzalcia Re: dr Korolczuk i dr Polkowski - LIM 16.01.06, 23:17
          Dziękuję Wam bardzo.
          Wojtekkula a do kogo teraz chodzisz???
          a jesli chodzi o dr Korolczuk to czy ona robi USG??? I czy mialas jakies
          wskazania zeby byc na zwolnieniu czy tak poprostu?
          Dziekuje serdecznie
          • piotr12348 Re: dr Korolczuk i dr Polkowski - LIM 17.01.06, 11:31
            Witam,
            ja chodzę do dr Korolczuk (37 tc) ogólnie może być USG polecam zrobić u dr
            Krzysztofa Maja i wogóle polecam tego lekarza.
            Pozdrawiam
          • jolla80 Re: dr Korolczuk 17.01.06, 17:34
            Miałam w 1-szym m-cu plamienia i kazała leżeć, więc pewnie dlatego mówiła o
            zwolnieniu, a USG zaproponowała że sama zrobi.
    • deczarcik TYLKO NIE dr Korolczuk!!!!!!! 17.01.06, 20:06
      W 10 tc trafiłam do pani dr Korolczuk i będę ten dzien pamietać do końca życia.
      Trafiłam do niej bo mój lekarz prowadzący był na urlopie a ja wieczorem
      poprzedniego dnia zaczęłam plamic. Rano mąż zawiózł mnie do LIMu i akurat była
      tam pani dr - zapytała o objawy, powiedziałam ze plamię i boli mnie brzuch. MA
      TO PANI DR - BEZ BADANIA - POWIEDZIAŁA ZE TO MOŻE BYĆ PORONIENIE ZAGRAŻAJĄCE, A
      MOŻE JUŻ PORONIŁAM I WTEDY POWINNAM POJECHAĆ DO SZPITALA I TAM USUNĄ MI TEN
      MARTWY PŁÓD!!!!!!!!!!!!!! Potem zbadała mnie ginekologicznie, stwierdziła ze
      faktycznie plamię i powiedziała, ze trzeba zrobic usg zeby sprawdzić czy płód
      żyje! A na razie wypisze mi zwolnienie i jesli płód zyje to mam się oszczędzać.
      Z gabinetu wyszłam w szoku, zalewając się łzami i tak trzęsły mi się ręce, że
      nie mogłam wybrać numeru tel do mężą, który czekał pod LIMem. Dzieki Bogu, że
      mąż za chwilę był przy mnie i jakoś udało mu się po ok. 20 minutach wywalczyć
      to usg (pani doktor nie raczyła nam pomóc)i okazało się, że płód ma się dobrze,
      natomiast lekarz robiący usg powiedział, że jeśli się natychmiast nie uspokoję,
      to mogę stracić dziecko przez ten stres.
      Dziś kupujemy wyprawkę, Córeczka za ponad miesiąc bedzie z nami. Ale tej baby z
      LIMu nie zapomne nigdy! Może jest i miła ale za grosz wyczucia, taktu i
      podejścia psychologicznego do pacjenta! Cyborg!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja