Dodaj do ulubionych

położne z żelaznej

04.03.06, 23:21
Hej, chciałabym podpytać czy brałyście prywatną położną rodząc w tym
szpitalu. A jeśli nie, to jak się wami zajęto w czsie porodu. Miałyście dobrą
opiekę? Zastanawiam się czy podpisać umowę i nie mogę się zdecydować. Jakie
są wasze doświadczenia...
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: położne z żelaznej 05.03.06, 10:33
      Pierwszy raz rodziłam nie na Żelaznej i z położną z dyżuru plus własny lekarz.
      Lekarz na medal położna do bani - tyle tytułem komentarza.
      Teraz, za drugim razem, zdecydowałam się na sw Zofię właśnie, mam konkretne
      ustalone priorytety porodowe, wiem co chcę w trakcie a czego nie, wiem jaką rol
      ma w tej bajce grać położna a jaką ja sama. Słowem, szukałam osoby która to
      zaakceptuje, dostosuje się do tego i będzie oprócz mojego męża dodatkowym
      rzecznikiem mojego interesu nie z doskoku tylko przez cały czas, trauma mi
      została po poprzednim porodzie... Zgodziła się na to p. Magda Witkiewicz.
      Czekamy do czerwca i wtedy Ci opowiem jak było, liczę na to, ze jestem juz
      zabezpieczona na maxa.
      • lenka_style Re: położne z żelaznej 05.03.06, 14:46
        ja nie miałam położnej, była położna z dyżuru, zajęła się mną rewelacyjnie,
        czułam się cały czas zaopiekowana, przychodziła do mnie często, nie byłam
        olewana, - słowem: nie sądzę, by jako położna "opłacona" mogła zrobić coś
        lepiej smile
        położna miała na imię Beata, niestety nie wiem, jak na nazwisko, z tych emocji
        mi to ulecaiło sad. Bardzo dobra położna, bardzo mądra i fajna, polecam na
        maxa!
        aha, i po 12 godzinach bez zbędnej zwłoki podjęła decyzję o cesarce, choć
        dzidzi nie spadało tętno i nic się alarmującego jeszcze nie działo - dzięki
        temu mam śliczną, zdrową córeczkę smile)
    • laurels Re: położne z żelaznej 05.03.06, 22:45
      dzięki za odpowiedzi. Proszę o więcej opinii. Rodzę już za 1,5 mca wiec muszę
      szybko podjąć decyzję co robić.
      • moreno500 Re: położne z żelaznej 05.03.06, 23:22
        ja zdecydowałam się na położną indywidualnie. jak mówi lenka, one się super
        zajmują Tobą z dyżuru, natomiast indywidualnie zyskujesz dodatkowe "bonusy" -
        możesz dzwonic do położnej od 36 tc z każdą głupotą, z tym, że boli Cię brzuch,
        masz taki skurcz itp. taka położna przeprowadza Cię też przez pierwszą fazę
        porodu w domu - czyli Ty mówisz o swoich odzuciach, skurczach itp. a ona mówi,
        abyś wzięła sobie jeszcze ciepłą kąpiel, zjadła jakiś posiłek albo bezwzględnie
        jechała do szpitala. wiem, że te bajery są dla kobiety rodzącej po raz drugi
        prawie śmieszne (one wiedzą doskonale, kiedy kapiel, a kiedy już czas na
        szpitalsmile)) natomiast dla mnie jest to duże poczucie bezpieczeństwa i spokoju.
        dodatkowo podczas porodu zajmuje się tylko Tobą, więc ma dla Ciebie po prostu
        nieco więcej czasu - czyli nie jakość a ilość. określ swoje potrzeby, a potem
        podejmij decyzję, bo obydwie opcje - z położną indywidualną i z dyżuru są ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka