antyka
05.03.06, 12:48
Rozmawialam wczoraj z kolezanka, ktora miala oplacona wczesniej sale
1osobowa, swoja polozna, porod z mezem i takie tam, rzeczywistosc okazala sie
inna. Porod byl w sali z inna rodzaca, meza nie bylo, znieczulenia tez,
krocze przecieto, polozna rzucila sie na brzuch i wypchnela dziecko.
Zebra bolaly ja jeszcze pol roku po porodzie. Gdy miala parte, nikogo nie
bylo przy niej - lezala i krzyczala - niech ktos mi pomoze, niech ktos do
mnie przyjdzie. Po traumie zwiazanej z porodem zapowiedziala, ze nigdy wiecej
nie chce miec dzieci.