Dodaj do ulubionych

pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o radę

03.08.06, 13:41
Witajcie,
chciałabym bardzo poznać Wasze opinie o szpitalach i szkołach rodzenia w
Trójmieście, zwłaszcza od Gdyni w dółsmile, czyli tak do Pucka, Wejherowa. Jest
jakiś, który szczególnie polecacie? Nie mam żadnych doświadczeń w tym
względzie, a moje koleżanki rodziły dawno, bo ja taka trochę "stara" mama
jestemsmile, wszystkie mnie wyprzedziły. Z góry bardzo dziękuję. Przyda mi się
każda informacja od Was. Dodam, że po Internecie buszowałam, ale tam same
oficjalne teksy, a mnie chodzi o Wasze zdanie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • cathy1976 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 13:51
      ja bede w Gdansku rodzic, ale wiem troche na temat szpitala w Redlowie, bo
      bardzo niedawno rodzily tam moje 2 kolezanki (jedna w maju druga w kwietniu). I
      wniosek jest taki: jak najdalej od tego szpitala... Jedną z kolezanek byl tam
      odwiedzac kolega lekarz i posluchal, popatrzyl i powiedzial, ze tam panuja
      warunki jak w poczatkach XX wieku. I ze nie chcialby byc leczony przez takich
      lekarzy.
      O Pucku bardzo pozytywnie sie wypowiadaja wszyscy, ale ja nie znam nikogo kto
      by tam rodzil.
      • selmaa Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 13:56
        Dzięki bardzo. Redłowo - kiedyś moja kumpela tam rodziła i wypowiadała się
        dobrze, ale to było daaawnosmile. Pewnie to nieaktualne. W Wejherowo? Mieszkam
        stosunkowo niedaleko...
    • liwilla1 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 13:54
      jakie oficjalne txty?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=44865681
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=46243155
      ja rodzilam na zaspie. z tego co slyszalam redlowo sucks, ale wejherowo i puck
      (szczegolnie ten drugi) sa super. jestem z sopotu i dla mnie oby dwa byly za
      daleko, a poza tym mialam polecona polozna z zaspy. chcialam w pucku rodzic, ale
      teraz nie zaluje wyboru

      pozdrawiam
      Ania i Vincent w bujaku przy mamie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=46195517
      • selmaa Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 13:58
        Do tych linków nie dotarłam, pewnie dlatego, że kiepsko sobie radzę z
        komputeremsmile - kalectwo "humanisty". Dzięki!
        • liwilla1 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 14:01
          ja tez jestem komputerowym ulomkiem, jak to mowi moj małż :] moja zasada jest
          prosta-wiem co przycinac
          pozdr i 3mam kciuki za ciebie i malucha-oby wam porod lekkim byl ;]
    • gosika78 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 14:07
      Rodziłam w maju w Szpitalu Wojewódzkim i jestem zadowolona. Nie miałam opłaconej położnej ani lekarza. Poród rodzinny. Jedyne co mnie wkurzało to ciągłe badanie mnie przez lekarzy w trakcie I fazy porodu (jak mnie badał osławiony "wspaniały" dr Fiutowski, to wyłam z bólu), ale to chyba nie zależy od szpitala. ZZO za darmo, ale mój niemąż sporo musiał się nachodzić, żeby dali, położna super, walczyła do końca o nie nacinanie mnie (z własnej inicjatywy!!!), niestety się nie udało. Na noworodkowym też ok, tylko trzeba mocno panie molestować, to we wszystkim pomogą. Ja dzięki truciu im d... nauczyłam się karmić. PZDR
    • eyes69 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 03.08.06, 14:12
      W Sweesmed'dzie jest podobno super.
      Tyle tylko, ze to kosztuje - 4tys..
      Ja sie zastanawiam czy wlasnie tam nie rodzic...

      Nie znam innych prywatnych szpitali w Gdansku, wiec nie mam porownania w cenie.
      Swoja droga - sa jakies inne prywatne szpitale w samym Gdansku?
      • invicta1 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 04.08.06, 08:27
        taaa swissmed rewelacja
        tną rutynowo nie tylko pierworódki
        jakiejs dziewczynie wycisneli dziecko ponad 4 kg dołem i skonczyło sie popekana
        szyjka-czyli jak wszedzie na nfz
    • jarulaewula PUCK 03.08.06, 14:13
      Pierwsze dziecko rodziłam w Gdyni w miejskim ale tam już nie ma porodówki.
      Drugie w Pucku. I tak, stosunek lekarzy do pacjentki "nie swojej" katastrofa. Z
      uwagi na dużą liczbę cężarnych z okolicznych wiosek, o różnym poziomie
      intelektualnym, byłam też traktowana jak przygłup...Odzywki poniżające...
      Na salach po 3 kobiety z dziećmi, pokoje malutkie...co tu kryć mi śmierdziało,
      pielęgniarkom też bo wygoniły moje współlokatorki do mycia...
      DUŻY plus dla położnych. Bardzo się starają, są bardzo miłe i pomocne. Cała
      renoma puckiej porodówki to tylko ich zasługa...
      W wannie nie rodziłam, ale na sali na taborecie, co było dużo łatwiejsze niż na
      łóżku w miejskim.
      Ale teraz wiem, że raczej wybrałabym już Wejherowo "idąc w te strone"
    • justynaz2010 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 04.08.06, 19:26
      Redlowo na pewno beznadziejne. O Swissmedzie ostatnio slyszalam tylko tyle, ze
      dziewczyne wypuscili do domu po cesarce na drugi dzien uncertain Wejherowo ma dobre
      opinie, ale jest tam teraz baaardzo duzo porodow. Najlepsze opinie slyszalam
      jednak o szpitalu w Pucku, w szkole rodzenia tez polecaja ten szpital, pary
      ktore tam rodzily wypowiadaly sie naprawde dobrze. Od innych szpitali Puck
      rozni sie tym, ze: jest b. malo porodow, wiec polozne maja duzo czasu dla
      kazdej pacjentki, nie nacinaja rutynowo (ok.30%), sama wybierasz pozycje do
      porodu (np. w Redlowie klada "na sile" na lozko), sa porody w wodzie (150zl),
      porod rodzinny za darmo. Nie pamietam co jeszcze big_grin

      Wejdz sobie tutaj www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.html i jak zaznaczysz to
      co cie interesuje, to pod wyswietlonymi szpitalami tez jest duzo opinii
      dziewczyn, ktore rodzily w danym szpitalu. Natomiast co do informacji na temat
      szpitali, ktore sie wyswietla, to sa one czesto nieaktualne (np. wyswietla sie
      gdynska porodowka ktora od dawna nie istnieje, ceny sa sprzed kilku lat), ale
      opinie dziewczyn sa warte przeczytania.

      Pozdrawiam i sorki ze sie tak rozpisalam smile
      • donzab81 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 05.08.06, 16:34
        Ja moje pierwsze dziecko urodziłam ,a raczej wyjeli mi je -cc w szpitalu
        miejskim-wspomnienia złe.Teraz termin mam na 15 lutego i szczerze zastanawiaąłm
        się nad swissmedem -opinie najlepszej mojej kumpeli sa na wielki plus.Ale już
        sama nie wiem , wybrałam Panią doktor z Wejherowa -więć może jednak Wejherowo-
        same dobre opinie!!!
    • basiuniagp Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 05.08.06, 18:41
      ja zamierzam po raz drugi rodzic w Wejherowie
      bylam zadowolona przy pierwszym porodzie, teraz też na pewno bedzie ok
      rodzila tam moja siostra i kilka koleżanek, w tym jedna 2 tyg. temu i każda byla
      zadowolona z opieki smile
    • zabkab Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 05.08.06, 19:04
      Rodziłam 4 miesiące temu w Wejherowie (mieszkam w Gdyni). Warunki super, położna
      super, wszystko super. Mam bardzo dobre wspomnienia.
      • lucyna831 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 05.08.06, 23:38

        • malwinette polecam swissmed z własnego doświadczenia 12.08.06, 16:02
          urodziłam tam synka miesiąc temu, podczas porodu miałam do dyspozycji "tłum"
          ludzi, ani na chwile nie zostałam sama, dostałam wszelkie środki na
          przyspieszenie, dzięki czemu poród trwał tylko 2 godziny, zzo też dostałam w 5
          minut po tym jak o nie poprosiłam, obsługa cudowna podczas porodu i potem
          też.Całą ciążę "nie chciałam" rodzić, byłam przerażona porodem, teraz nawet nie
          mam złych wspomnień...
          • basiuniagp Re: polecam swissmed z własnego doświadczenia 14.08.06, 09:07
            a ile ten poród kosztowal,
            bo z tego co sie orientuję, bo nie refunduje tego FD?
        • zr10 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 04.01.07, 00:02
          Rodziłam tydzień temu w Redłowie, na własne ryzyko, bo opinie o tym szpitalu na
          forum były w większości i to zdecydowanej negatywne, a ja pomimo to
          postanowiłam zaryzykować i bardzo miło się rozczarowałam, nie znałam nikogo
          tam, wylądowałam najpierw na patologii, gdzie położne były bardzo miłe, potem
          na trakcie porodowym, gdzie wszyscy byli bardzo sympatyczni, a położna która mi
          pomagała bardzo fachowa i miła, więc byłam w głębokim szoku, trochę sala
          porodowa za mała, ale w końcu nie można mieć samych luksusów, pozwalała mi na
          stanie jeśli miałam taką ochotę, doradzała, dbała o to by poród szedł w dobrym
          kierunku, więc mam bardzo pozytywne odczucia, nie mówiąc już, że na oddziale
          położniczym cały personel był bardzo sympatyczny i pomocny, może nie wszyscy,
          ale każdy starał się pomóc, jedzenie nawet jak na szpital było ok, choć zupy ze
          śladową ilością dodatków, ale nie wymagajmy cudów kulinarnych, nawet z lekarzem
          poruszyłam ten temat dlaczego szpital ma tak złą opinię, gdy np. ja i inne
          rodzące leżące na położniczym byłyśmy bardzo zadowolone, dlatego postanowiłam
          zamieścić mój duży pozytyw dla tego szpitala!może miałam szczęście, ale aż tyle
          na każdym oddziale, to chyba nie przypadek!
    • karolcia86 Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 05.01.07, 22:33
      Obu moich chłopaków rodziłam w Pucku, mimo że jestem z Gdańska. I uważam że
      jest super. Z trzecim tez tam pojadę.
      Rodzisz w dowolnej pozycji, można w wannie (rodziłam tak frania) i bardzo to
      przyspieszylo mi porod. Opieka bardzo dobra, informacja pełna.
      Po porodzie położne aż się przescigają żeby pomóc. Kiedy słyszą płaczące
      dziecko dłużej niż minutę to zaraz są i pytają w czym pomóc.
      Wszystkie zabiegi przy dziecku przy matce, po porodzie dziecko bardzo łagodnie
      wchodzi w świat, żadnych odsysań, mierzenie, ważenie tez nie od razu tylko po
      jakiejś godz od urodzenia. Ogólny spokój, domowa atmosfera.
      Nie na darmo wygral ranking "rodzic po ludzku".
      • aurinko Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 06.02.07, 12:34
        Kilka dni temu moja znajoma rodziła w Pucku. Po ponad 50 godzinach rodzenia
        pojawiła się 2,5 kg kruszynka. I niewiele to miało wspólnego z rodzeniem po
        ludzku, na siłę i wbrew wszystkiemu musiała rodzić tyle czasu. Pojechała tam,
        bo naczytała się cudów, na wywiadzie wszystko jej się podobało. Niestety realia
        nie okazały się tak piękne. Właśnie dlatego zrezygnowałam z Pucka na rzecz
        Zaspy.
        • dalloway Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 06.02.07, 22:00
          Aurinko, czy możesz trochę off topic napisać do kogo chodzisz w Gdańsku na NFZ
          skoro jesteś taka zachwycona. Ja chodzę prywatnie i lekarza nie zmienię, ale
          rozważam chodzenie na dwa fronty po bezpłatne skierowania, tylko boję się trafić
          na jakiegoś durnia.
          • aurinko Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 07.02.07, 00:43
            dalloway napisała:

            > Aurinko, czy możesz trochę off topic napisać do kogo chodzisz w Gdańsku na NFZ
            > skoro jesteś taka zachwycona. Ja chodzę prywatnie i lekarza nie zmienię, ale
            > rozważam chodzenie na dwa fronty po bezpłatne skierowania, tylko boję się
            trafi
            > ć
            > na jakiegoś durnia.

            Chodzę do przychodni na Mickiewicza we Wrzeszczu, ale jak masz chodzić dla
            samych skierowań, to Ci się nie uda, bo bardzo tam pilnują aby pacjentki
            stawialy się na wyznaczone wizyty, a nie na każdej wizycie jest potrzeba
            wypisania jakiegoś skierowania.
            • dalloway Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 07.02.07, 09:49
              No to nabieram wątpliwości.
              Rozumiem, że wizyty są co miesiąc?
              Nie wyobrażam sobie, jak można w ciąży co miesiąc nie kontrolować choćby moczu i
              morfologii?
              Właśnie tego się zawsze obawiam na NFZ, że się oszczędza na badaniach sad
              Ja mam zagrożoną ciąże i tych badań wychodzą mi miliony, naprawdę straszne sumy.
              Oczywiście te najdroższe i tak i tak nie są przez cholerne państwo refundowane.
              Marzę o tym, żeby w końcu skończyli kraść mi moje pieniądze na składkę
              zdrowotną. Za te pieniądze wykupiłabym sobie diamentowy pakiet w swissmedzie,
              łącznie ze szpitalem i jeszcze by zostało...
              • aurinko Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 07.02.07, 15:26
                dalloway napisała:

                > No to nabieram wątpliwości.
                > Rozumiem, że wizyty są co miesiąc?
                > Nie wyobrażam sobie, jak można w ciąży co miesiąc nie kontrolować choćby
                moczu
                > i
                > morfologii?

                Wizyty są ustalane przez lekarza, w miarę potrzeb, ja mam ciążę zagrożoną i
                chodzę częściej niż co miesiąc.
                Co do wyników to ja z kolei nie wyobrażam sobie, żeby przy prawidłowych
                wynikach powtarzać je co miesiąc. Nigdy przy dobrej morfologii nie dałabym się
                kłuć co miesiąc. Akurat ja badania robię częściej, bo muszę, ale gdybym miała
                wszystko ok, to nikt by mnie nie zmusił do biegania tak często do na badania.

                > Właśnie tego się zawsze obawiam na NFZ, że się oszczędza na badaniach sad
                > Ja mam zagrożoną ciąże i tych badań wychodzą mi miliony, naprawdę straszne
                sumy
                > .

                Twój wybór, aj ejstem zadowolona.
                Jedka, jeśli od początku zdecydowalaś się na prywatnego lekarza, to powinnaś
                liczyć się z kosztami utrzymania ciąży, nie tylko z kosztem wizyt, ale też
                badań.
                • dalloway Re: pytanie o szpitale w Trójmieście - prośba o r 07.02.07, 17:04
                  Ja akurat nie mam przekonania, że skoro płacę za lekarza to automatycznie mam
                  obowiązek odciążyć państwo od kosztów moich badań.
                  A zrówno anemię jak i bakterie w moczu trzeba łapać szybko i dlatego zaleca sę
                  to badać co miesiąc. Nie mój pomysł, tylko Polskiego Towarzystwa
                  Ginekologicznego. Nie uwierzę, że przyczyna niezlecenia badań wg tego schematu
                  jest inna niż oszczędności. Co oczywiście nie znaczy, że masz złłego lekarza.
                  A tak przy okazji, leżąc po poronieniu na Klinicznej, z ciężkimi powikłaniami,
                  musiałam sama płacić za pewne leki i badania laboratoryjne, bo już nie było
                  limitów. I co z tego, że ja wiedziałam, że to nielegalne (jestem prawnikiem), a
                  oddziałowa była zażenowana proponując mi to - taka sytuacja jest niestety bez
                  wyjścia. Nie dziw się więc mojemu wkurzeniu, bo ja mam ewidentne poczucie, że
                  ktoś mnie okrada, a nie że to ja kogoś okradam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka