chochols
25.10.06, 09:07
żegnam się z formum, urodziłam synka w niedzielę rano, zdrowy, 10 pkt w
sk.Apgar, wypisałam się na własne żądanie w poniedziałek po południu. Miałam
psn, bez nacięcia, lekko pękłam (na 2 szwy i 1 szew , nawet nie krwawiło)jeśli
macie jakieś pytania , piszcie, postaram się pomóc. Miałam świetną położną -
p. Barbarę Muchę , polecam każdemu!!! drugiej położnej nie zapamiętałam z
nazwiska, ale też super.
Tylko nie łudźcie się, że psn bez nacięcia jest "tak o". Bez umiejętności
oddychania i grzecznego wykonywania nawet najtrudniejszych nakazów położnej
("niech pani nie prze, stop"-a główka w połowie drogi...)byłoby to chyba
niemożliwe, zebys kończyło się tak ślicznie. Dodam jeszcze ,że Mały był
owinięty 2 razy pępowiną wokół szyi i miał z niej "szelki". Gdyby było wiadomo
wcześniej, byłaby cesarka...a tak-udało się normalnie.
Pozdrawiam i życzę Wam tak łatwych porodów