IP: *.* 16.05.01, 11:39
Mam prośbę. Zastanawiam się nad porodem w szpitalu na Karowej w Warszawie. Czy mogę liczyć na jakieś opinie, ewentualnie nazwisko godnej polecenia położnej?Z góry dziękuję.Pozdrawiam wszystkie (obecne i przyszłe) mamysmileAnia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Karowa IP: *.* 16.05.01, 12:45
      Znam dwie dziewczyny, ktore rodzily na Karowej i nie sa z tego specjalnie zadowolone. Ja samam rodze za ok. 2-3 tygodnie w szpitalu im. Orlowskiego na Czerniakowskiej. Przed wyborem szpitala robilam rekonesans wsrod znajomych i wyszlo, ze albo Czerniakowska albo szpital na Kasprzaka - ze wzgledu na profesjonalny sprzet medyczny i umiejetnosci personelu. Poloznych do porodu w kazdym szpitalu odplatnie jest do wyboru, a wtedy kazda jest dobra i mila. Co do Karowej to slyszalam pare mrozacych krew w zylach opowiesci, ale wpadki zdarzaja sie chyba w kazdym szpitalu. Jesli interesuje Cie bartdziej konretna odpowiedz, to napisz na priva. Pozdrawiam. Patyk
    • Gość: guest Re: Karowa IP: *.* 16.05.01, 13:16
      3 lata temu rodziłam na Karowej. Niestety nie mam najlepszych wrażeń. Zero intymności, przez salę porodową przewijają się tłumy studentów, którzy także badają kobiety (mnie na szczęście to ominęło, bo rodziłam ze znajomą lekarką, ale opowiadały inne kobiety) podobnie jest po porodzie, kiedy lekarz ze swoimi podopiecznymi ogląda gojące się krocze. Dziecko po porodzie -niby z powodu zimna- położna od razu wzięła na górę i z moim synkiem zobaczyłam się dopiero po 3 godz.Nie polecam tego szpitala, jeśli chcesz rodzić w ciepłej, intymnej atmosferze bez udziału intruzów.Pozdrawiam,KP.S. Za kilka miesięcy urodzę drugiego dzidzisia. Na 100% nie zdecyduję się na Karową. Myślę o św. Zofii
    • Gość: guest Re: Karowa IP: *.* 16.05.01, 13:21
      Rodziłam na Karowej w sierpniu zeszłego roku. Mam bardzo mieszane uczucia, inne dotyczące opieki nad dzieckiem a inne nad mamą. Trafiłam tam przez przypadek, miałam rodzić w innym szpitalu, ale z powodu odejścia wód w siódmym miesiącu zostałam skierowana na Karową. Zajęto się mną w miarę dobrze, z tym że przy każdej zmianie personelu są inni lekarze odpowiedzialni za oddział i podejmują inne decyzje - w związku z tym nie jadłam prawie tydzień, bo ciągle czekałam na cesarskie, które następny lekarz odwlekał. I tak w kółko. Ale w momencie zagrożenie dziecka byłam na sali operacyjnej w przeciągu kilku minut.Dzidziuś był wcześniakiem i zajęli się nim bardzo dobrze, antomiast co do mnie mogę mieć zastrzeżenia. Bardzo źle się czułam, a jako radę usłyszałam od lekarza - niech pani pobiega po schodach, może przejdzie. Biegałam, było coraz gorzej. Dopiero przez przypadek spotkana znajoma lekarka zajęłą się mną, okazało się ze miałam komplikacje, kolejne operacje itd. Leżałam ponad dwa tygodnie na pięcioosobowej sali, w ciężkim stanie, przy ciłągłych odwiedzinach do innych mam - zdarzało sie ze do każdej z nich przychodziło po kilka osób na raz, chore babcie w maseczkach, małoletni kuzyni, itp. Sierpień. Upał. Tłum ludzi w pokojach, miałam wrażenie, ze jestem w szpitalu w Bangladeszu, gdzie zawsze wiadomości pokazują rodzinę okupująca łóżko chorego. Do jednej z mama przyszło na raz dziesięc osób! Było STRASZNIE. Zero intymności. Lekarz pediatra z tego szpitala, który zajmuje się moją córką, powiedział mi , ze szpital sobie kompletnie odpuścił kontrolowanie odwiedzin - on wie, ze nie ma to sensu, ale nie będą walczyli z wiatrakami. Nie było możliwości przejścia na mała, płatną salę, bo były zarezerwowane dużo wcześniej. Brak pomocy przy karmieniu piersią, problem z wypożyczeniem laktatora , zero pomocy w opiece nad dziećmi - to obserwacje innych mam.Natomiast dzidziuś na wcześniakach był otoczony bardzo dobrą opieką.Wiem ,że mogę mieć subiektywne odczucia, bo leżałam długo w szpitalu i to w specyficznej sytuacji, ale dwie moje koleżanki, które tam rodziły majaą podobne zdanie. W ich przypadku oba porody skończyły się cesarskimi - po podaniu znieczulenia dzieci zaczęły miec problemy z tętnem.Reasumując - biorąc pod uwagę dobro dziecka - jest O.K.Mamy natomiast powinny trzymać się z dalekasmile))
    • Gość: guest Re: Karowa IP: *.* 17.05.01, 20:46
      Aniu zdecydowanie polecam Ci szpital Śródmiejski na Solcu. Rodziłam tam obydwie moje córeczki. Jest tam bardzo mały oddział, kameralny, wyposażony we wszystko co maja szpitale położnicze. Możesz rodzic na ogólnej sali porodów lub na sali porodów rodzinnych(obydwie wypróbowałam). Ostatnio w akcji Rodzic po ludzku uzyskał 3 gwiazdki i 3serduszka. Mogę polecic lekarzy.Możesz pisać na priva. Beata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka