siva
02.02.07, 12:06
Chciałabym sprostować, kilka informacji o szpitalu w Zielonej Górze.
Przy c.c. nikt nie pozwolił obserwować mojemu mężowi zabiegu przez szybę, a
gdy poproszono go do dziecka, to położna odwróciła mu głowę, żeby nie
patrzył.
Dziecko nie było mierzone w mojej obecności i nie mogłam jej potrzymać zaraz
po urodzeniu.
Ogólnie było ok.