marta.tw
12.02.07, 19:41
Rodziłam w szpitalu w sosnowieckim Zagórzu. Od tej pory minęły prawie trzy
lata, ale nadal nie mogę się otrząsnąć. Po raz drugi spodziewam się dziecka i
wiem jedno: nie przyjdzie na świat tam gdzie mój Pierworodny. Golenie i
lewatywa bez pytania o zgodę. W pierwszym okresie porodu brak zainteresowania
ze strony personelu. Na obchodzie "pielgrzymka " studentów i bardzo bolesne
badanie pani doktor.Po długim i trudnym porodzie dziecko urodziło się
wychłodzone i siwe. Gdy pytałam o jego stan na sali porodowej- nie uzyskałam
żadnej odpowiedzi. Bez zarzutów oddział neonatologii.