Dodaj do ulubionych

FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!!

29.03.07, 19:27
wreszcie poruszono ten temat, w FAKTACH... kobiety, ktorych dzieci zmarly
krotko po porodzie lub wegetuja w hospicjum, poniewaz zwlekano z cc,
wytaczaja procesy Zelaznej.. i dobrze..Sama nigdy nie zdecydowalabym sie tam
rodzic, mimo ze mialam stamtad lekarza, zdecydowazlam sie na porod przez cc w
prywatnej klinice, zeby mnie to nie spotkalo. Wszystko super, jak kobieta
rodzi bez problemow, ale jak sa problemy, to tylko cc pozwala uniknac ryzyka
i pozwala dziecku bez komplikacji, niedotlenien itp przyjsc na swiat. Corka
znajomej mojej mamy tez rodzila tam miesiac temu , i tez nie chciano zrobic
jej na czas cc, ponosi tego konsekwencje, dziecko jest chore, bylo
niedotlenione. Wszystkie znane mi przypadki-smutne przypadki-dotycza
szpiatala sw. zofii w wawie

ZELAZNA na nie...absolutnie glos na nie
Obserwuj wątek
    • sabko Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 29.03.07, 19:39
      Oglądałam i coraz bardziej cieszę się, że za miesiąc będę miała cesarkę ze
      wskazań smile
      Mieszkam na Śląsku ale u nas też jest podobne podejście do cesarek w niektórych
      szpitalach.
      A potem się dziwią że tyle kobiet chce mieć cesarkę na życzenie..... nie byłoby
      tak gdyby były pewne, że w razie kłopotów lekarze nie bedą czekać w
      nieskończoność na wykonanie zabiegu.
      Ja na szczęście w pierwszej ciąży trafiłam do świetnego szpitala i tam z decyzję
      o cc nie czekano. Tym samym uratowano moje dziecko smile
    • scuzi Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 29.03.07, 20:28
      Wydaje sie, że to jednak efekt "dominującej" roli położnych z Zośki. Tam
      położne "odzyskały" porodówkę, niejako utraconą kiedyś na rzecz lekarzy. Na
      Żelaznej lekarze, zwłaszcza młodzi, niechętnie są widziani przez położne na
      porodówce.
      Czy możliwe, więc, że mogą być za późno wzywani???
      Czy możliwe, że gdy już mogą zdecydować się na cesarkę, to już jest za późno???
      Czy możliwe, że ponosząc całkowitą odpowiedzialność za wynik porodu nie mają
      pełnego wpływu na jego przebieg???
      Sama nie wiem, pytam tylko.
    • gdziejestnemo3 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 29.03.07, 20:29
      poczytajcie

      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=wypychanie+dziecka&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=588&poz=0&A_szukaj=tresc&x=16&y=6&zywe=2
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=52415273&a=52966716
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=43126356&a=44840167
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=38524762&a=38891262
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=33297598&a=33646439
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=20688149&a=20924526
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=58459584&a=58746206
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=53301853&a=58126619
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=57410874&a=59584625
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=56744078&a=56887923
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=56744078&a=56901561

      • mysz56 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 29.03.07, 22:55
        co dokładnie mówiono?możecie opisać?to był caly reportaż czy tylko wzmianka w
        faktach -wystraszyłam się a mam tam już umówioną polożną
        • iwa303 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 30.03.07, 11:21
          Moja znajoma lekarz, sama odradzala mi porod na Zelaznej, wlasnie ze wzgledu na zwlekanie z cc.
          • mikka771 Re: FAKTY TVN - Bzdura!!1 30.03.07, 12:10
            totalna bzdura!!!! niktr z cc nie zwleka.rodzilam tam, i wszystko bylo
            ok.zrobiono mi cc poniewaz porod nie postepował.decyzja położnej była szybka i
            słuszna,argumentowała to wlasnie ew problememi malucha z niedotlenieniem.
            reportaz mocno przsadzony.
            • syska241 Re: FAKTY TVN - Bzdura!!1 30.03.07, 12:56
              piszesz,ze to bzdura,przeciez dwie kobiety sie wypowiadaly na ten temat.To,ze
              Tobie zrobione cesarke na czas,nie oznacza,ze nie zwleka sie tam z cieciem,moze
              trafilas na dobrego lekarza lub położna...Ja wiele razy słyszałam,ze zwleka sie
              tam z cc,a potem cierpi dziecko i rodzice.
              • blekitna_laguna Re: FAKTY TVN - Bzdura!!1 30.03.07, 13:37
                Pierwszy raz wypowiadam sie na temat w/w szpitala, pierwsze swoje dziecko
                rodziłam włśnie tam 12 lat temu, akcja porodowa w trakcie lecz nie
                postepowała,wymeczono mnie do tego stopnia że nie miałam już siły nawet przeć:
                ((, dziecko urodziło sie zdrowe aczkolwiek z objawami niedotlenienia, na całe
                szczęscie wszystko jest ok-ale sam poród tam wspominam jako jeden wielki
                koszmar, ciachnieto mnie tak że myślałam że mam trzeci pośladeksad( .Dodam już
                tylko na marginesie ze byłam młodziutka i nie zdawałam sobie z niczego sprawy,
                no ale to było 12 lat temu, co niemniej nie zmienia faktu iż uraz pozostał mi
                tak głęboki-że dopiero teraz jestem ponownie w ciażysmile
                Po porodzie nie dość że głęboki uraz to jeszcze pęknieta szyjka macicysad(

                To na tyle...bo mineło już sporo czasu, i nie mam zamairu tam rodzić ponownie.

                Pozdrawiam!


                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22678

                "Porozmawiajmy o chemioterapii..."
                • a.zaborowska1 Re: FAKTY TVN - Bzdura!!1 30.03.07, 14:17
                  Nie oglądałam coprawda reportażu ale się orientuje o co chodzi ponieważ dużo
                  kobiet z fundacji "Dlaczego" miało właśnie zakładać sprawy sądowe Sw. Zofii i
                  baaaaardzo dobrze jeśli popełniono błąd. Natomiast chciałam powiedzieć, że
                  dlatego ze się zrzeszyły doszło do nagłośnienia tego tematu. Bo taki precedens
                  jest we wszystkich szpitalach a dużo zależy właśnie od osób które uczestniczą w
                  naszym porodzie. Mnie np. spotkało to w szpitalu W Wołominie. Mimo iż ruchy
                  dziecka były niewyczuwalne od rana, na ktg spadało małej tętno od przyjazdu do
                  szpitala jeszcze przez 4 godziny wywoływano mi poród. Gdy KTG zamilkło nagle
                  wtedy rzucono mnie na cc ale było już za późno. Mam grób dziecka na cmentarzu i
                  namacalny dowód mojego drugiego porodu bliznę na ciele. Lekarzy zgubiła rutyna.
                  Ale o tym się nie mówi bo ja np. nie założyłam sprawy. Pewnie gdyby mała
                  przerzyła też byłaby chora bo była tak niedotleniona, że miała już jednostronną
                  zamartwice. Po porodzie usłyszałam tekst lekarzy tylko nie do mnie na korytarzu
                  ( że tak to trzebaby było wszystkie kroić )sad(
                  Po moich przejściach w szpitalu Bielańskim i na karowej nie chciano mi
                  zaplanować cc tej ciąży w której jestem teraz. Tylko jedna lekarka właśnie z
                  Żelaznej zaopiekowała się mną i zaplanowała mi cc w 38tc, szpital zaakceptował
                  wskazania. Nie chcę bronić Żelaznej bo nie rodziłam tam wypowiem się dopiero
                  pod koniec czerwca ale naprawdę dziewczyny takie sytułacje dzieją się wszędzie
                  a Żelazna ma bardzo dużo rodzących i dlatego ten % pomyłek czy niedopatrzeń
                  jest tam wiekszy. Ja bardzo się cieszę ze będę miała planowaną cc i mam
                  nadzieję, ze tym razem wszystko skończy się dobrze i wrócę z dzieckiem do domu.
                  Ja już swoje przeszłam. Dla mnie Cała Służba Zdrowia w Polsce jest do wymiany
                  innaczej zawsze dzieci i niewinni ludzie będą umierać.

                  pozdrawiam wszystkich i życzę lekkich i szybkich porodów
    • goralica tak jest wszędzie !!!! 30.03.07, 14:56
      naprawdę we wszystkich szpitalach jest taka sytuacja. na razie nagłośnili św
      Zofię a niedługo pewnie zacznie sie z innymi szpitalami. Na pewno na Slolcu i
      na Karowej też tak jest. Generalnie lekarze mają niechęc do cc. Wiem co mówie
      bo pracowałam w branży medycznej.
    • kubadere Link do reportażu!!! 01.04.07, 10:48
      Dziewczyny wklejam link do tego reportażu:
      www.tvn24.pl/28377,1500721,wiadomosc.html?
      a=1&re=1d2fa025e9071ab08d9cb8bb9dc75c54 , dla mnie to o tyle smutna sprawa, że
      dotyczy dzieciątka koleżanki z liceum. Dziś dziękuję Bogu, że mimo lekarza z
      Żelaznej nie rodziłam tam. Mam też przyjaciółkę, która 1,5 roku temu rodziła na
      Żelaznej kilkanaście godzin, razem z mężem-w ostatniej chwili zrobili jej
      cesarkę,synek ważył 4300-wymęczyli i ją i małego na maksa,dziś jest znów w
      ciąży-płacze po nocach,bo tak boi się porodu,bardzo chce drugiego dziecka,ale
      strach i lęk ją paraliżuje... i choć do porodu jeszcze kilka mcy już się
      panicznie boi - a miała mieć zapewnioną najlepszą opiekę na Zelaznej, podobnie
      Sylwia - mężowie tych dziewczyn stanęli na wysokości zadania,byli z
      żonami,zapłacili słone pieniądze-bo cennik żelaznej wszystkim znany...Dla mnie
      to draństwo nad draństwa!Szykowanie sobie pierwszego miejsca w rankingach
      kosztem życia,szczęścia innych ludzi. Chodziliśmy też do Szkoły Rodzenia
      polecanej przez Żelazną... porażka, jedno wielkie naciąganie, reklamowanie
      szpitala... już nie wspomnę o mojej pani gin, która moją anemię leczyła
      produktem herbapolu o nazwie burak - jak zobaczył to lekarz na izbie przyjęć
      śmiał się ze mnie,że chodziłam do szamanki!
      Dziś cieszę się bardzo,że nie rodziłam na Żelaznej!

      --Pamiętnik Naszego Kubusia
      • lolinka2 Re: Link do reportażu!!! 01.04.07, 11:24
        obejrzałam, szalenie tendencyjne.... jak to TVN...
        • mysz56 Re: Link do reportażu!!! 01.04.07, 11:34
          takie przypadki zdarzają się w każdym szpitalu o jednych się mówi o innych
          nie ,położnctwo niestety jest obarczone ryzykiem
          • lolinka2 Re: Link do reportażu!!! 01.04.07, 11:54
            czarny PR IMHO... jak nic... ale to i dobrze - odbarczą szpital, dziewczyny
            chętne nie będą odsyłane wink) wszystko gra
            • ryba888 Re: Link do reportażu!!! 01.04.07, 23:11
              lolinka2 napisała:

              > "czarny PR... Właśnie weszłam na forum i oczom nie wierze, że ktoś, a
              tymbardziej kobieta mogłaby coś tak okropnego napisać na temat tragedii jaką
              przeżywają dwie wystepujące w tym reportazu rodziny. Jednym słowem to jest
              DRAMAT dla matki, ojca i najbliższych, jak mozna pisać o "czarnym PR" lub itp.
              rzeczy!!!!!!!!
              WSTYDŹ SIĘ TAKIEJ WYPOWIEDZI!!!!!


















          • ryba888 Re: Link do reportażu, do mysz56!!! 01.04.07, 23:20
            mysz56 napisała:

            "położnctwo niestety jest obarczone ryzykiem"- jak każda inna specjalizacja!!!
            Ich zasr...obowiązkiem jest tak prowadzić poród,żeby takie sytuacje zdarzały
            się jak najrzadziej!
            • lolinka2 Re: rybo... 02.04.07, 16:05
              1) nie krzycz do mnie bo to nieuprzejme
              2) sformułowanie nie dotyczyło niezaprzeczalnej tragedii obu rodzin a faktu że
              uczepiono się właśnie Żelaznej, gdzie śmiertelność okołoporodowa jest
              porównywalna ze szpitalami o takim samym poziomie referencyjności, odsetek cc
              zdecydowanie powyżej przeciętnej... gdyby reportaż dotyczył trendu "parcia na
              naturalizm" ogólnie w szpitalach to ok, natomiast w tym miejscu rodziłam, trochę
              poleżałam na patologii, trochę widziałam i słyszałam - i dlatego swoje zdanie
              mam. Ba - nie wstydzę się go.
        • milka_milka Re: Link do reportażu!!! 01.04.07, 11:59
          Odkąd urodziłam na Żelaznej jestem zdania, że ten szpital ma niezasłużenie
          dobrą opinię.
    • emilaana Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 02.04.07, 08:58
      Nie tylko w Warszawie zwlekają w wykonaniem CC. Ja rodziłam w Toruniu i pomimo
      ułożenia miednicowego przy pierwszym porodzie przez ponad dobę męczyłam się bo
      lekarze chcieli sprawdzić czy urodzę siłami natury.Nie wyrażono zgody na
      podanie zzo, a dolargan naprawdę niewiele pomagał. Pech chciał, że ostanie
      godziny przypadały na noc z soboty na niedzielę i przez ostatnie godziny
      zostawiono mnie praktycznie samej sobie. Co jakis czas któraś z położnych lub
      lekarz badali mnie - oczywiście na skurczu. Na obecność męża nie wyrażono
      zgody "bo poród ryzykowny i może w każdej chwili zakończyć się cc".W niedzielę
      nad ranem , po około godzinnej przerwie w zaglądaniu do mnie jakaś położna
      łaskawie zauważyła że leżę w zielonej galaretce ( to były wody płodowe)a zapis
      tętna dziecka nie jest prawidłowy. Dopiero wtedy wszystkim zaczęło się spieszyć
      i podjęto decyzje o cc. Mi wtedy było już wszystko jedno bo po tylu godzinach
      bólu ( doszłam do pełnego rozwarcia), krzyku i wycia bo ból mnie całkowicie
      przerósł, byłam prawie nieprzytomna. Następną ciążę ( o ile się na nią w ogóle
      zdecyduję) zkończę w prywatnej klinice, żeby nie być zdaną na łaskę toruńskich
      lekarzy i położnych.Przerażające dla mnie jest to, że wielokrotnie na forum
      czytałam że w innych szpitalach położenie miednicowe u pierwiastki jest
      wskazaniem do cc i nikt nie zmusza kobiety do porodu naturalnego.Moim zdaniem
      publiczna służba zdrowia w ramach koszyka usług ponadstandardowych powinna
      uwzględnić cc na życzenie pacjentki. Nie każda kobieta chce przejść przez taką
      traumę i nie każdą stać na opłacenie cc w prywatnej klinice. Dodam tylko że i
      tak miałam dużo szczęścia bo moje dziecko nie przypłaciło tego życiem ani
      poważnym uszczerbkiem na zdrowiu.
    • karola1008 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 02.04.07, 12:20
      MAm dwoje dzieci, synek-poród s.n. na Inflanckiej w 2003 r., córeczka-c.c.
      planowane w styczniu tego roku, w Orłowskim. Myślę, że problem zwlekania z c.c.
      dotyczy nie tylko Żelaznej. Rodziłam na INflanckiej 18 godzin, poród w pewnym
      momencie przestał postępować. Faktem jest, że już po 15 godzinach, ordynator
      powiedział, że "Czekamy jeszcze 2 godz. i będziemy ciąć". PO tych dwóch
      godzinach okazało się, że nie ma co ciąc, bo dziecko zaraz się urodzi samo. I
      tak było. Synek urodził się sam, bez żadnych powikłań. Wydawało mi sie wtedy,
      że długo rodziłam. Ale jak porozmawiałam ze znajomymi, to okazało się, że wcale
      nie tak długo. Bo one rodziły np. 19 godzin,22 godziny, 24, a rekordzistka-36
      godzin. W różnych szpitalach-na Inflanckiej-tak jak ja, w Orłowskim, na KArowej
      w Instytucie Matki i Dziecka. Nie jestem entuzjastką cesarek na zyczenie, sama
      nie zdecydowałabym się na to. Ale rozumiem dziewczyny, które to robią-z reguły
      ze strachu o dziecko i jego bezpieczeństwo. Sama się zastanawiam, po co męczyć
      dziecko kilkunastogodzinnym porodem i ryzykować jego zdrowiem? Albo kazać
      kobiecie rodzić malca ważącego 4,5 kg? Zupełnie tego nie rozumiem. Dobrze, że
      ten temat został podjęty.
      • mysz56 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 02.04.07, 13:24
        no ale jak sama piszesz wykazano gotowość cesarki na inflanckiej i z niczym nie
        zwlekano-myślę że nie tylko czas trwania porodu się liczy ale kondycja dziecka-
        do sprawdzenia na ktg,stan szyjki itd
      • muminka4 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 02.04.07, 15:06
        Sama się zastanawiam, po co męczyć
        > dziecko kilkunastogodzinnym porodem i ryzykować jego zdrowiem?

        przeciez kilkunastogodzinny pierwszy porod to jest fizjologia, tak sie rodzi
        silami natury wszedzie
    • jadis76 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 03.04.07, 21:54
      a ja rodzilam 5 godzin i zrobiono mi cc
      tylko dlatego,że poród nie postępowal, natomiast ze mna i dzieckiem bylo
      wszystko w porządku
      i uważam,że to świetny szpital ze świetnym personelem
      drugie dziecko na pewno chcialabym rodzić również tam
    • karola1008 Re: FAKTY TVN, Żelazna,zwlekaja z cc..prawda!!! 04.04.07, 12:54
      Muminka, wyraziłam się nieściśle. Wiem, że poród właśnie z reguły tyle trwa. JA
      mówię o sytuacjach, w których te kilkanaście godzin spędza się już w szpitalu i
      co chwila słyszy się: "Skurcze marne, poród nie postepuje", a oxytocyna też nie
      posuwa sprawy do przodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka