Dodaj do ulubionych

do dziewczyn z PrOgRaMu na ZeLaZnEj

12.07.07, 08:35
witam
czy ktoras z was chodzila panstwowo do przychodni przyszpitalnej w ramach
programu a potem miala problemy z dostaniem sie na porodowke? jestem ciekawa
jak wyglada sytuacja, czy faktycznie osoby prowadzone w przychodni
przyszpitalnej maja pierwszenstwo?
Obserwuj wątek
    • wolanka79 Re: do dziewczyn z PrOgRaMu na ZeLaZnEj 12.07.07, 09:57
      hej, przy pierwszej ciązy należałam do przychodni przy szpitalu, leżałam na
      patologi, a na dwa tyg. przed terminem chodziłam na izbę na zapis ktg.
      Urodziłam córkę na Inflanckiej, gdyż mimo tego, ze miałam skurcze i odeszły mi
      wody, lekarz na izbie przy Żelaznej stwierdził, że poród zacznie się nad ranem
      (była wtedy 19), mają tylko jedno miejsce muszą je trzymać dla nagłego
      przypadku (?? jakby mój nie był nagły smile)). Córcię urodziłam tego samego dnia o
      22. Mieszkam w pobliżu tego szpitala i wszystkie moje koleżanki tam rodziły.
      Jeżeli nie nastawiasz się na opłaty dodatkowe to nie polecam tego szpitala,
      jest mocno przereklamowany. Z drugiej strony i pewnie i tak jest jednym z
      najlepszych w Warszawie, więc jak nie próbowAĆ się TAM DOSTAĆ smile) Powodzenia.
      • koteczka12 Re: do dziewczyn z PrOgRaMu na ZeLaZnEj 13.07.07, 11:55
        Ja się dostałam, ale z problemami. Miałam iść na patologię (12 dni po terminie)
        ale o 18 nie było miejsc i chcieli mnie odesłać do Otwocka (w całej Warszawie
        nie było miejsca na patologii ciąży!!!). Wypisałam się na własną prośbę,
        wróciłam do domu, godzinę później zaczęły sie skurcze. O 1 w nocy przyjechałam
        zdesperowana, mówiąc, że w razie czego może byc i Otwock, niech mnie odeślą.
        Wtedy przyjęli mnie na patologię (pytałam dziewczyn z patologii - koło 15
        zwolniło się jedno miejsce, drugie właśnie po 18 - możliwe że jedno woleli mieć
        na nagły wypadek). Na porodówkę z 5 cm rozwarcia weszłam o 10 rano.
    • ania2601 Odpuście sobie Żelazną...szkoda nerwów 12.07.07, 12:04
      nie...nie dosć ze w 9 dni po terminie odesłali mnie do domu z krwieniem to ze
      skurczami tez mnie nie przyjeli..wiec wyladowałam w Wołominie i nie załuje !!!
      • rbh Re: Odpuście sobie Żelazną...szkoda nerwów 16.07.07, 20:10
        Witam,
        pierwszą ciażę mialam prowadzona w LUX - medzie....nie bylo najmniejszego
        problemu z dostaniem się do szpitala..teraz uczestniczę w programie MZiJ......i
        jestem zniesmaczona ogromnie.......czy tylko ja czy wszystkie pacjentki z tego
        programu dostaja skierowanie na ogólną morfologię co kilka wizyt a nie jak
        powinno być co wizytę.....w ostatnią sobotę mialam silne skurcze (25 tydz.)
        pojechalam do Babka mMdica do dr Ziolo.....byl zszokowany tym dziwnym procederem
        (trochę nie na temat postu)
        Obserwują co się dzieje na Żelaznej mam wrażenie że nie ma żadnego
        uprzywilejowania pacjentek z programu MZiJ....to oczywiście tylko moja opinia
        • izoola Re: Odpuście sobie Żelazną...szkoda nerwów 16.07.07, 21:26
          no ja na program nie narzekam. zawsze dostawalam skierowanie bez zadnych prosb-
          morfologia, mocz na kazdej wizycie. raz na trymestr toxo bo mialam ujemne,
          gdybym nie miala grupy krwi i rh to bym dostala. raz wyszly mi bakterie w moczu
          i nie musialam sie prosic o skierowanie na powtorne badanie, wrecz sama ginka
          kazala mi zrobic w miare szybko i dala na wszelki wypadek skierowanie na posiew
          gdyby znow cos wyszlo. na tych wszystkich karteluszkach w swojej karcie masz
          napisane jakie sa swiadczenia przy kazdej wizycie, a po wizycie zatwierdzasz
          swoim podpisem. troszke sie wiec dziwie temu co piszesz. ja z opieki bylam
          bardzo zadowolona. ciekawa jestem teraz czy moj udzial w programie bedzie mial
          jakis pozytywny wplyw na przyjecie mnie do porodu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka