Dodaj do ulubionych

szpital w Pucku im. F. Żaczka

01.08.07, 15:36
Witam. Zastanawiam się nad porodem w tym szpitalu. Czy naprawdę jest taki
dobry, jak wynika z akcji Rodzić po ludzku? Czy jest tam jakaś godna
polecenia położna? Interesuje mnie też jako alternatywa szpital w Wejherowie.
Kilka osób pytało już o niego na forum, ale nie było odpowiedzi. Nikt tam nie
rodził? Wejherowo też ma niezłe opinie.
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.
Obserwuj wątek
    • pati_234 Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 01.08.07, 17:08
      też mnie interesuje szpital w wejherowie i tez nie moge uzyskać żadnych opinii
      a nie mam żadnych koleżanek po przejściach które by coś poleciły smile
    • nann wejherowo 02.08.07, 00:33
      O Wejherowie było tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=64796236&wv.x=1&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=63872717&wv.x=1&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=63841465&wv.x=1&v=2&s=0
      • lejla81 Re: wejherowo 02.08.07, 09:16
        Dzięki Nann za linki. Wychodzi na to, że oba szpitale są godne polecenia i
        najlepiej je po prostu obejrzeć.
        • kinia0422 Re: wejherowo 03.08.07, 07:52
          ja rodziłam w pucku prawie 3 lata temu i teraz we wrześniu będę rodzić ponownie
          z tym ze pierwszy poród to było cc a teraz będzie sn. Ale cc tam polecam
          szczerze, miałam super obsługę, miłą atmosferę (muzyka na życzenie podczas cc),
          mąż przy mnie (poród rodzinny) robił zdjęcia, ja szybciutko doszłam do siebie i
          mgłam spokojnie zajmować się Małą. chociaz trafiłam na zmianę okropnej położnej
          która wręcz była oburzona bo obudziłam ją w nocy i poprosiłam o pomoc przy
          karmieniu Małej gdyż musiałam po cc leżeć plackiem (nie wolno mi było się
          ruszać przez 24 godz po cc)-wredna baba! ale ogólnie ok, a teraz będzie sn i na
          pewno opisze jak było.
          pozdrawiam k.
    • pati_234 Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 03.08.07, 09:28
      a ile kosztuje w wejherowie prywatna salka i można wykupić znieczulenie jakby
      co?
      • monikaa13 Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 03.08.07, 11:43
        znieczulenie mozna wykupic, ale trzeba szybciej o tym pogadac z lekarzem
        osobna sala po porodowa kosztuje 350zl, mialam ja z mezem, super sprawa,
        polecam goraco

        co do pucka, no coz, co tu mozna pisac, pierwsze miejsce w polsce o czyms
        swiadczy, ale trzeba pamietac ze w razie czego w pucku nie ma oddzialu dl
        amaluszkow, jezeli porod jest bezproblemowy i dziecko zdrowe to ok, a jezeli
        nie to juz problem, dlatego ja zdecydowalam sie na wejherowo, ktore mimo tylu
        dobrych opinii trohe mnie zawiodlo pod wzgledem opieki nad maluszkiem , ale
        porod super, naprawde
    • kurdkowa Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 03.08.07, 12:16
      Witam.
      Po raz drugi postawiłam na Puck i sie nie zawiodłam. Poród jak to poród do
      przyjemności nie nalezy, ale opieka i atmosfera sprzyjająca dochodzeniu do
      siebiewinkbardzo dobra. Ponadto opieka nad maluszkami tez dobra nawet bardzo.
      Moja córeczka (ur. 30.07.07) urodziła się raz owinięta pępowina przez co trzeba
      było podać jej tlen, w 1 minucie dostała 7 pkt Apar, w 3 już 10, ale mimo w
      sumie dobrego wyniku przeprowadzono szereg badań wykluczających jakieś urazy
      okołoporodowe: liczne badania krwi, usg główki, brzuszka, pobierano wymazy.
      Jestem bardzo zadowolona i szczerze polecem. wróciłam do domu z pewnością, że
      moje dziecko jest zdrowe i nic mu nie grozi. Pozdarwiam Marta
    • lorence Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 18.08.07, 23:12
      Właśnie jestem po porodzie w Pucku, po wizycie w szpitalu jeszcze w
      ciąży, to był jedyny szpital w którym chcialam urodzić, w wodzie,
      pomimo, ze jestem z Gdańska. Inny oddział porodowy widziałam tylko w
      Swissmedzie, gdyż tam chodziłam do szkoły rodzenia. Sam poród w
      wodzie stanął pod wielkim znakiem zapytania, gdyz mąż dowiózł mnie
      tam 15.08.07 o 7:00 rano z pełnym rozwarciem, czego zupełnie nie
      byłam świadoma, miałam skórcze i to co 5 min. ale, ze to moje
      pierwsze dziecko nie byłam niczego świadoma. Znałam salę porodową z
      oględzin, więc poczułam sie jak w domu i wspaniała Pani Nina położna-
      Kobietka Anioł, bardzo mi pomogała, była cierpliwa, doradzała.
      Przed porodem w wodzie musi być mierzone KTG w pozycji leżącej przez
      pół godziny i na tej podstawie opinia lekarza, czy nie ma
      przeciwskazań do porodu w wodzie i ja pomimo zaawansowanej akcji
      porodowej powiedziałam, ze poczekamy....i poczekałyśmy. Zbawiennym
      okazało się wieszanie podczas skurczów na drabince i "wycie".
      Zreszta mąż stwierdzil, ze wyłam jak wilk, ale uważam, ze to prawo
      kobiety. Woda złagodziła ból, na moją błagalną prośbę nie nacinali
      mnie, Pani Nina lekko naciągała moje krocze jak maleńkiej główka
      zaczynała wychodzić, lekko popękałam wewnątrz. Urodziłam naszą Nel
      po 2 godzinach od przyjazdu. Później mogliśmy być wspólnie z tatą
      ponad 2 godziny razem, Maleńka leżała na mnie ssąc pierś. A później
      zgodnie z zasadą obowiązującą w szpitalu byłyśmy cały czas razem.
      Opieka sióstr położnych wspaniała, ja nie wymagałam takiej opieki,
      ale w sali leżała dziewczyna po cc i nią zajmowano się z dużą
      troską. I oczywiście siostry on noworodków, szczególnie siostra
      Basia, wspaniałe, pomocne, cierpliwe. Teraz wiem, ze mozna
      zaplanowac swój poród, ze moze to być wspaniały moment pomimo bólu,
      który jest wpisany w poród, mimo tego, ze mówiono mi, ze skoro to
      mój pierwszy poród w wieku 36 lat, że mam niedoczynność tarczycy i
      na koniec cukrzycę ciążąwą, powinnam nastawić się na najgorsze. Nie
      dałam sobie tego wmówić, na szczescie moja lekarz ginekolog
      prowadząca i endokrynolog nie widziały przeszkód. Polecam Puck!!!!
    • gdynianka_11 Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 20.08.07, 11:20
      Rodziłam w lipcu w Wejherowie przez cc. Mieliśmy osobnę salę, na
      którą zdecydowaliśmy się po samym porodzie - nie było z tym żadnego
      problemu. Cały pobyt w tym szpitalu począwszy od izby przyjęć
      oceniam bardzo dobrze. Położne są bardzo pomocne i życzliwe, są przy
      łożku chwilę po naciśnięciu dzwonka (szczególnie ważne, gdy po cc
      jeszcze nie można wstawać), super pomagają w nauce karmienia
      maluszka. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tak dobrej
      opieki, byłam bardzo miło zaskoczona.
      Ponieważ moja mała była też kilka dni po pordzie na obserwacji na
      oddziale noworodków mogę powiedzieć, że trafiłyśmy na super
      konkretną lekarkę prowadzącą.

      Polecam ten szpital, ja następnym razem też zdecyduję się na
      Wejherowo, chociaż inne szitale mam bliżej.
      • madtea Re: szpital w Pucku im. F. Żaczka 20.08.07, 19:15
        a możesz napisać jak się nazywa ta lekarka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka