Dodaj do ulubionych

Poród na Solcu

08.05.08, 20:04
Witam!
21 kwietnia urodziłam córkę na Solcu. I pomijając fakt tych
wiecznych zawirowań które sie dzieją wokół tego szpitala to gorąco
go polecam. Tyle sie nasłuchałam że zazwyczaj pielęgniarki
noworodkowe są do bani- że nie są chętne do udzielania pomocy,
wskazówek tak na Solcu bardzo miło się rozczarowałam. Mozna było o
wszystko pytać, a pytania nie pozostały bez odpowiedzi. Miałam
umówioną położną ale niestety nie zdążyła dojechać(miałam dość
szybki poród) i ostatecznie rodziłam z położną z dyżuru- Iwoną
Oksiedzką-gorąco ją polecam- pełen profesjonalizm i wsparcie podczas
porodu. Obchody lekarzy gin- pozostawały wiele do życzenia i
polegały tylko na pytaniu:jak się pani czuje? Nie tak to sobie
wyobrażałam ale cóż...wink. Warunki w szpitalu nienajgorsze- leżałam w
tej starszej części gdzie łazienka była na korytarzu i przyznam że
warunki nie są najgorsze, jedzenie tylko do bani- ale taki urok
posiłków szpitalnych.
Jedyne czego nie polecam to pojedyncza sala. Miałam możliwość
wynajęcie jej na 1 dobę i przyznam ze ten punkt najbardziej mnie
rozczarował. poza oddzielna łazienką pokój był po prostu
straszny:stare zniszczone meble z epoki głębokiego PRL-u, stary
brudny fotel, brak przewijaka w pokoju- to chyba była największa
bolączka bo przewijałąm córcię w jej "wózeczku szpitalnym" bo na
łóżku też było niewygodnie, no i brak możliwości rogulacji
kaloryfera- co przy jednoosobowej sali powinna być taka możliwość.
Więc ogólnie pokoju nie polecam, szkoda kasy za takie kiepskie
warunki- naprawdę żałowałam ze nie sprawdziłam tego pokoju wcześniej
bo pewnie nie zdecydowałabym się.
Jeśli któraś z Was ma jeszcze pytania to w miarę mozliwości
czasowych chętnie odpowiem tym bardziej że nie raz sama korzystałam
z uprzejmości innych mam, które mogły podzielić sie doświadczeniem.
Obserwuj wątek
    • mept Re: Poród na Solcu 09.05.08, 17:06
      Jestem trochę odmiennego zdaniasmile ja również rodziłam na Solcu i miałam pokój 1
      osobowy przez 2 doby. Polecam - nie jest tak tragicznie, widząc jaka jest
      ciasnota w innych salach. Mąż mógł siedzieć z nami przez cały czas i nikomu nie
      przeszkadzał. Uważam, że miałam więcej swobody i łazienkę tylko dla siebie. Gdy
      jedno dziecko w sali obok zaczynało płakać, to kolejne mu wtórować - a moje
      spokojnie sobie spało.
      Tak, jedyny minus to brak przewijaka.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka