do buni17

18.09.03, 15:40
Hej!
Czy mogłabyś mi odpowiedzieć czy pani Ania Stachyra miała dyżur podczas
Twojego porodu czy przyjechała specjalnie do Ciebie ?
pozdrawiam
Marta
    • bunia17 Re: do buni17 19.09.03, 07:42
      Przyjechała specjalnie, była po 30 minutach od telefonu. Bradzo fajna i
      energiczna kobieta, współpracowała super i z lekarzami i anestezjologiem oraz
      pielegniarkami które przyjechały pobierac krew pępowinową mojej Niuni. Jeśli
      chcesz namiary tj. tel. komórkowy do niej to gdzieś odnajdę.
      • martucha1 Re: do buni17 19.09.03, 09:14
        Bardzo poproszę smile))
        Ja właśnie zastanawiam się co będzie jeżeli ona będzie miała akurat dyżur?
        Przecież wtedy nie będzie mogła mi poświęcić tak dużo czasu. Kiedy jej
        płaciłaś - z góry czy po porodzie?
        Napisz jeszcze coś o szkole rodzenia na Starynkiwicza
        dzięki
        Marta
    • bunia17 Re: do buni17 19.09.03, 09:26
      Odnośnie szkoły rodzenia to nie mam porównania z innymi ale z perspektywy czasu
      wydaje mi się że jest potrzebna, szcególnie jeżeli chodzi o ćwiczenia
      oddechowe, a jesli chodzi o teoretyczne wykłady to ja byłam przyszłą mamą,
      która czytała wszytskie lektury tj. te dotyczące porodu oraz pielęgnacji
      niemowlaka, tak więc te informacje można powiedzieć że miałam jeszcze
      rozszerzone. Co do płatności to płacilismy po zakończonym porodzie, jak Pani
      Ania odwiozła nas na salę na której przebywałam z Niunią. Co do tego co bedzie
      jak położna będzie miała dyżur, to wydaje mi się że rzadko zdarzają się
      sytuacje gdy rodzą dwie jednoczesnie tj. mam na myśli te wszytskie fazy
      porodu.Jedna jest w pierszej inna w trzeciej a poza tym ona nie jest sama jedna
      z położnych na dyżurze, więc na pewno sobie poradzi. Podaj mi adrtes prywtny na
      który mogę Ci przesłać telefon, bo nie chce go udostepniać tak ogólnie.
      • martucha1 Re: do buni17 19.09.03, 09:57
        dziękuję za odpowiedź i czekam na priv
        wierzbola@poczta.onet.pl
    • ewasoko Re: do buni17 21.09.03, 06:55
      Hej, ja tez ma do Ciebie pytanko, czy za znieczulenie tez placilas?
      • martucha1 Re: do buni17 22.09.03, 10:56
        Odpowiem za buni17 - ona pisała, że płaciła 500 zł za znieczulenie.
        Aktualnie sprawa wyglada w ten sposób, że nie jest ustalony sposób i cennik
        opłat na zzo (podobno jakieś kłopoty z zaksięgowaniem)i jak na razie jest za
        darmo ale już niedługo zostanie wprowadzona opłata za nie.
        W piątek będę u mojej ginki, która tam pracuje o zapytam czy już coś wiadomo.
        Położna, z którą rozmawiałam twierdzi, że nie ma możliwości zzo na życzenie
        (tylko ze wskazań lekarskich) ale moja ginka mówi to co napisałam wyżej.
        Jeżeli jednak sprawa się ostatecznie nie wyjaśni do stycznia to zrezygnuję w
        tego szpitala bo nie chciałabym się wykłócać podczas porodu o możliwość
        skorzystania z zzo
        pozdrawiam
        Marta
        • ewasoko Re: do buni17 22.09.03, 18:24
          Dzieki za info.
          Ja dowiadywalam sie o znieczulenie, w sumie bylam na porodowce 3 razy ( 2 razy
          przy "okazji", bo lezalam, pietro wyzej, na patologii). Za kazdym razem byla
          inna wersja, polozne udzielaly mi roznych odpowiedzi, przedziwnie sie przy tym
          zachowujac.
          Moze jak sie ma wlasna polozna , to wtedy nie robia problemu?
          Ja jestem nastwaiona na znieczulenie, i taz sie boje, ze moga mi odmowic, a
          innego szpitala juz mi sie nie chce szukac.( termin mam na 08,11, ale w kazdej
          chwili moge zaczac rodzic, bo porod jest zagrozony, przedwczesny)
          Jesli mialabys jakies informacje od swojego lekarza co do znieczulenia
          wlasnie , to daj znac. Bede bardzo wdzieczna.
          muniak@op.pl-moj kontaktowy e-mail
Inne wątki na temat:
Pełna wersja