Dodaj do ulubionych

Inflancka - naprawde polecam

10.09.08, 10:26
Witam
06.09.2008 urodziłam córeczke w szpitalu na Inflanckiej i naprawde
szczerze polecam to miejsce. Przyszłam z ulicy z bólami co 5 minut i
bez żadnego problemu zostałam przyjęta. Położna na izbie przyjęc -
pani Ula bardzo życzliwa osoba, lekarz, który mnie przyjmował do
szpitala - Marcin - tak samo. Miałam poród rodzinny, ale przez
chwile czekałam na zwolnienie sali na bloku B i tam też spotkalam
sie z ciepłym, życzliwym podejsciem do pacjentów. Na temat
położnych, z którymi rodziłam brakuje mi słów - pani Ewo,pani Beato
dzięki paniom poród może byc naprawde piękny.
Opieka poporodowa w szpitalu bez zarzutu, wszyscy, od salowych do
dyrektora bardzo życzliwie nastawieni do pacjentek, nie spotkałam
sie tam ze złym traktowaniem. Wszyscy chcą pomóc i naprawde sie
starają. Poród naprwde można wspominac jako piękne wydarzenie, a
polożne i lekarze to tylko ludzie i też trzeba podejsc do nich
życzliwie, a zapewniam, ze na Inflanckiej odpłacają tym samym.

Pozdrawiam wszystkie mamusie
Obserwuj wątek
    • kania_kania Re: Inflancka - naprawde polecam 10.09.08, 10:45
      Moge tylko potwierdzic - rodzilam 1,5 roku temu, przy porodzie byla
      polozna Beata Szol. Wszystko dopilnowane i dopiete na ostatni guzik.

      Kania
      • lonka11 Re: Inflancka - położna 10.09.08, 11:06
        dziewczyny ja też zamierzam tam rodzić czy opłacałyście położną
        jeśli tak to ile kosztuje i czy macie może jakiś namiar na nią
        termin mam za 2 tygodnie....z góry dziękuje za odpowiedź..
        • kania_kania Re: Inflancka - położna 10.09.08, 11:38
          To mozesz miec ciezko... Ja rodzilam rok temu - umawialam sie z Beata
          Szol - jej nr telefonu znajdziesz w googlach - prowadzi szkole
          rodzenia.

          Zadzwon i sie dopytaj. Moze bedziesz miala szczescie. Beatke moge
          polecic z czystym sumieniem.

          Kania
    • aniag232 Re: Inflancka - naprawde polecam 10.09.08, 13:46
      Mi sie te cudowne kobiety trafiły z dyżuru, miałam szczęście smile
      • kania_kania Re: Inflancka - naprawde polecam 10.09.08, 13:51
        Koniec koncow, ja tez rodzilam na dyzurze mojej poloznej, ale lepiej
        szczesciu dopomoc, niz liczyc, ze samo przyjdzie smile

        Kania
        • gali76 Re: Inflancka - a ja mam mieszane uczucia 12.09.08, 10:11
          rodziłam tam córkę 1.X.2007, poród rodzinny, warunki super! miałam pokój z wanną
          - cudowna sprawa! znieczulenie - świetny anestezjolog. trafiłam akurat na beate
          szol. pełny profesjonalizm. ale... jeśli któraś z was liczy na ochronę krocza,
          lub na poród w wybranej przez siebie pozycji to mam wrażenie, że na inflanckiej
          nie ma co na to liczyć. co więcej, chodziłam do szkoły rodzenia beaty szol i tam
          przekazywane są informacje - dać się naciąć! lekarz wyciskał mi dziecko z
          brzucha - nie mam po tym jakieś traumy, ale wiem, że dla niektórych jest to nie
          do przyjęcia.
          jednym słowem na poród nie mogę narzekać. niestety później nie było już tak
          fajnie. akurat po moim porodzie była zmiana położnych. jeszcze chwile leżałam na
          sali przedporodowej i tam położna z nowej zmiany przyniosła mi córkę i
          przystawiła do piersi i... wyszła. ani jednego słowa instruktażu jak
          przystawiać. zaraz potem zostałam przewieziona na górę (to było wieczorem,
          urodziłam około 18). w nocy mała ciągle płakała, wydawało mi się, że ma
          przytkany nosek. poszłam do położnej, żeby go jej oczyściła. jak usłyszała jak
          mała płacze powiedziała z pretensją "głodna jest! trzeba ją nakarmić", ja na to,
          że ciągle mam ją przy piersi i już nie mogę więcej, bo piersi mnie bolą.
          "pokazać piersi!". pokazałam. prawie na mnie nakrzyczała "przecież ona jest źle
          przystawiana!" popłakałam się tam przy niej. byłam zmęczona, zdezorientowana i
          miałam poranione piersi, a ona jeszcze się na mnie wydzierała... generalnie na
          górze spotkałam tylko jedną przyjemną położną. wszystkie inne były bardzo
          nieprzyjemne. przynajmniej w pierwszym kontakcie. dopiero jak się przebiłam
          przez ich skorupę to niektóre okazywały się nie takie złe... ale nie zawsze ma
          się siłę reagować uśmiechem i żartem na opryskliwość, prawda?
          co więcej? płaciłam za pokój jednoosobowy. nie żałuję, że go wzięłam, bo nie
          miałam stresu, że moje płaczące ciągle dziecko komuś przeszkadza i przede
          wszystkim moi najbliżsi mogli być z nami całymi dniami i nikomu nie
          przeszkadzali. ale zdecydowanie tak obskórny pokój nie powinien kosztować 300 zł
          za dobę. jak mój mąż powiesił ręcznik w łazience na jedynym wieszaczku jaki tam
          był, ten po prostu odpadł ze ściany. no ale to można uznać za mało znaczący
          drobiazg. natomiast za drobiazg nie można uznać tego, że w pokoju po prostu
          śmierdziało. jak w nocy poprosiłam pielęgniarkę, żeby do mnie zajrzała (to ta
          jedyna przyjemna, którą tam spotkałam) od razu powiedziała, żebym z tym poszła
          rano do przełożonej pielęgniarek i powiedziała jej, że nie zapłacę za pokój w
          którym tak śmierdzi. rano karmiłam córkę a nagle wpada do mnie jakaś baba, nie
          przedstawia się tylko naskakuje od razu na mnie, że jak nie zamierzam płacić za
          pokój to żebym się z niego wynosiła do innego. oczywiście do wieloosobowego. to
          była przełożona, do której pielęgniarka z nocy sama poszła i powiedziała o
          smrodzie w moim pokoju. wyobrażacie sobie takie traktowanie?!?!?!?!
          jestem w drugiej ciąży, termin mam na kwiecień 2009. chyba nie będę rodzić drugi
          raz na inflanckiej. aczkolwiek nikomu też nie będę tego szpitala odradzać.

          ale się rozpisałam. mam nadzieję, że wystarczająco spójnie, żebyście coś z tego
          zrozumiały wink
          • kania_kania Re: Inflancka - a ja mam mieszane uczucia 12.09.08, 12:20
            Hmmm... moze to zalezy od lekarza? Jak ja rodzilam na dyrzuze byla
            wice ordynator, nie wtracala sie w to co Pani Beatka robila, podczas
            6 godzin porodu zbadala mnie 2 razy. Raz na wstepie (porod
            wywolywany) i raz w trakcie. Do roboty (czyli szycia obtarc, bo nie
            peklam i nie bylam nacinana) przystapila, jak juz bylo po wszystkim.

            Beata sama mnie pilnowala, zebym urodzila tak, aby obylo sie bez
            pekniec. Instruowala i dyrygowala. Sama zdecydowalam, ze rodze na
            fotelu, ale wczesniej beata mnie zapytala, jak rodzimy. Moglam zostac
            w sali porodow rodzinnych, ale ze wzgledu na to, ze Kaska urozila sie
            zaplatana w pepowine wolalam rodzin na fotelu, w sali, gdzie byl
            sprzet do ratowania zycia.

            Podejrzewam, ze to jednak duzo zalezy od lekarza. Przez wielu z nich
            polozne sa wciaz traktowane jak personel drugiej kategorii. O
            pielegniarkach (czy poloznych) na poporodowej wypowiadac sie nie
            bede. Sa niestety najgorsza mozliwa wizytowka tego szpitala. Na
            szczescie jest tam Pani Ula -pielegniarka laktacyjna, ktora osladza
            wszystkie nieprzyjemnosci.

            Kania
            • lonka11 Re: Inflancka - a ja mam mieszane uczucia 12.09.08, 13:30
              po przeczytaniu tego wszystkiego odechciało mi się tam rodzić!!!!
              ale każdy szpital ma swoje złe i dobre strony...
              • annapa7 Re: Inflancka - a ja mam mieszane uczucia 12.09.08, 18:53
                Nie ma szpitala, o którym krążyłyby tylko dobre czy tylko złe
                opinie. W każdym będą pacjentki bardziej lub mniej zadowolone. Ja
                teraz zamierzam trzymać się swojego wyboru, bo to już początek 33tc
                i wszystko może się wydarzyć. Opinie czytam, ale biorę je trochę z
                przymrużeniem oka. Na zasadzie - nie dać się sprowokować wink
    • beacioszka Re: Inflancka - mieszane uczucia 12.09.08, 20:41
      Ja niestety mam mieszane uczucia odnośnie tego szpitala. w czerwcu tego roku urodziłam tam moją córkę. Przyznam że długo zastanawiałam się nad wyborem szpitala... dziś jednak mogę tylko żałować swojego wyboru.Bardzo się cieszę że mimo wszystko wielu z Was udało się szczęśliwie urodzić swoje maleństwa. Każda z nas decydując się na poród w szpitalu wierzy że wszystko będzie dobrze i po tych kilku, kilkunastu godzinach porodu wreszcie zobaczą swoje dzieciątka, oddajemy się w ręce lekarzy ufając że może być tylko dobrze. Moja historia jest potwierdzeniem tego, iż nie zawsze jest tak pięknie jak byśmy chciały, a lekarze nie są tak wspaniali jak się wydają. Popełniają błędy, za które płacimy my i nasze dzieci. Straciłam córkę w skutek zaniedbania lekarzy, gdyby ktokolwiek z nich poprawnie odczytał zapis KTG, który wskazywał na konieczność natychmiastowego rozwiązania ciąży, moja córka by żyła. Dodam że przyjęto mnie do szpitala tydzień po terminie ze zdrową ciążą a od wyznaczonego terminu porodu byłam na zapisach KTG w przychodni przyszpitalnej. Sekcja zwłok potwierdziła iż dziecko było zdrowe, prawidłowo rozwinięte, bez żadnych wad. Ciężko mi pogodzić się z tym co się stało, a najbardziej boli kiedy lekarze określają to jako "zdarzenie losowe". Ignorancja, brak staranności doprowadziły do śmierci i tego niestety nic już nie zmieni. Wiem, że przyjemnie jest czytać posty od zadowolonych mam, ale trudno jest przemilczeć fakt, że w tym cudownym szpitalu dzieją się złe rzeczy o których nikt nie mówi na głos a dyrektor próbuje wyciszyć sprawę obietnicą prowadzenia kolejnej ciąży osobiście.
      • marchan Re: Inflancka... 12.09.08, 21:52
        Beacioszka serdecznie Ci współczuję! Choć pewno ulgi Ci to nie
        przyniesie mi również wyrządzili tam dużą krzywdę.Rodziłam we
        wrześniu 2007,po ciężkich i krwawych 12 godzinach skończyło się
        cesarką.Później zignorowali moje skargi na ogromny bół rany
        uniemożliwiający funkcjonowanie.Zignorowali również
        gorączkę,zaczerwienienie i sączenie się z rany (choć wystarczyło
        podać antybiotyk).W efekcie tego miałam 3 krwotoki-koszmarne
        wspomnienia siebie w kałużach własnej krwi.Znalazłam się w stanie
        śmierci,Inflancka odmówiła pomocy choć przy wypisie dyrektor
        zapewniał,że gdyby coś zawsze mogę wrócić.Cudem uratowali mnie w
        innym szpitalu,operując 2-krotnie w ciągu 1 dnia... dzieci już mieć
        nie będę.Minął prawie rok a ja ciągle zmagam się z problemami
        ginekologicznymi,strach przed krwotokiem i nagłą śmiercią chyba
        pozostanie na zawsze.Na szczęście mam dziecko,jedno ale mam choć z
        Inflanckiej wypisano je z kolonizacją streptococcusa-wyleczono ją
        oczywiście w innym szpitalu.Od kilku miesięcy trwa postępowanie w
        prokuraturze i izbie lekarskiej.Mam nadzieję,że dzięki procesowi
        kilka osób na inflanckiej przestanie lekceważyć pacjenta...najwyższa
        pora żeby ponosili odpowiedzialność za to,co robią i czego nie robią
        choć powinni.Pozdrawiam i wszystkim rodzącym życzę dużo szczęścia!

        • kania_kania Re: Inflancka... 15.09.08, 11:48
          Jak lezalam tam w styczniu 2007 na patologii trafilam na taka jedna
          dr, co to chciala byc najmadrzejsza. Na szczescie jeszcze wtedy
          pracowala tam moja dr i obylo sie bez wielkiej awantury (a juz bylam
          gotowa do skladania skragi do ordynatora).

          jak wychodzilam, moja dr powiedziala, ze ta wredna baba juzniedlugo
          bedzie tam pracowac, ale jak widac nie ona jedna byla niekompetentna.

          Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co Was dotknelo. Mam nadzieje,
          ze obie otrzymacie potrzebna Wam pomoc i dostanie zadoscuczynienie,
          bo nie moze tak byc, ze lekarze probuja byc bogami i nie licza sie z
          nasza intuicja i zdaniem.

          Ja mialam umowiona polozna, wiec wiem ze bardzo duzo z fachowosci, z
          ktora mialam stycznosc zawdzieczam wlasnie jej. I nazwisku mojej dr,
          ktora pracowala wtedy na Inflanckiej.

          I tak w ogole to jestem ciekawa... Gdzie przechodza Ci lekarze,
          ktorzy sa odpowiedzialni za smierc czy choroby dzieci... ?

          Kania
    • beacioszka Re: Inflancka - naprawde polecam 13.09.08, 13:25
      Wiadomosc do Merchan

      bardzo współczuję Ci tego co przeszłaś podczas swojego porodu, z wczesniejszych postów wiem że wystąpiłaś na drogę sądową aby ukarać odpowiedzialnych lekarzy za zaistniała sytuację. Ja również myślę o ukaraniu winnych śmierci mojej córki. Czy mogłybyśmy skontaktować się na maila prywatnego, mam do Ciebie kilka pytań w tej sprawie. Mój adres: beacioszka@gazeta.pl
      • kasialip5 Re: Inflancka - naprawde polecam 14.09.08, 12:39
        Urodziłam na Inflanckiej 07.09.2008 Rodziłam z mężem na bloku porodowym A.
        Trafiliśmy na położną Beatę. Fantastyczna opieka w czasie porodu. Położna
        okazała nam dużo zainteresowania i bardzo nam pomogła. Z opieką poporodową
        trochę gorzej, ale jeśli się poprosi położne o pomoc to nie odmawiają. Polecam
        wszystkim ten szpital.
    • ania.bart Re: Inflancka... 14.09.08, 21:31
      Ja także "z ulicy" trafilam na Inflancką, skurcze co 4 minuty,
      położna na Izbie Przyjęć nie spieszyła się zbytnio, w efekcie
      skurcze parte już na Izbie i szyyybko na salę porodową. Tam na
      fotel...ja mówię, że w takiej pozycji nie chcę rodzić, a oni - że
      skoro zdecydowałam się na ten szpital to muszę. Po moich protestach
      zdecydowali, że jednak dobrze, mogę kilka skurczy przeczekać w
      pozycji stojącej, ale finał koniecznie na fotelu. Cale szczęście po
      tych kilku skurczach partych córeczka już była na świecie. W
      ostatniej fazie położne bardzo pomocne, chwaliły mnie i
      dopingowały, co mocno mnie zmobilizowałowink Oczywiście rutynowe
      nacięcie i potem szycie - długo trwało, znieczulenie puszczało,
      więc trochę "pobolewało"...
      Potem przewieźli mnie na salę poporodową i zostawili samą z mężem i
      dzidzią (całe szczęście, że to moje drugie dziecko i wiedziałam co
      robić). Po dwóch godzinach kontrola położnej, która bardzo mi
      pomogła i wycisnęła ze mnie skrzepy krwi wielkości pięści,
      podłączyła pod kroplówkę, bo bardzo krwawiłam i dostałam nawet
      kolację, mimo że mi się nie należała - bo zostałam przyjęta do
      szpitala po rozdzielaniu kolacjiwink Ta położna to anioł, w nocy do
      mnie zaglądała i zmieniała kolejne zakrwawione prześcieradła i
      podkłady. Inne położne typowe - miłe, jeśli się jest dla nich
      miłym. Obchody dosyć szybkie, dostałam różne zalecenia leków,
      których mi wcale nie podano...Ale cóż się dziwić, straszny tam
      kołchoz. Leżałam na bloku B, później na bloku A i zrobiłam wywiad w
      sprawie znieczulenia darmowego (bo to mnie przyciągnęło do tego
      szpitala) i okazało się, że żadna z czterech kobiet, z którymi się
      spotkałam nie dostala go mimo próśbsad Nie spieszą się z nim. Co
      innego gdy ma się opłaconą położną. Ale generalnie nie było źle.
      • aniag232 Re: Inflancka... 15.09.08, 17:36
        ania.bart napisała:



        zrobiłam wywiad w
        > sprawie znieczulenia darmowego (bo to mnie przyciągnęło do tego
        > szpitala) i okazało się, że żadna z czterech kobiet, z którymi się
        > spotkałam nie dostala go mimo próśbsad Nie spieszą się z nim. Co
        > innego gdy ma się opłaconą położną. Ale generalnie nie było źle.



        To chyba zależy, bo do mnie w pewnym momencie przyszła położna,
        popatrzyła i mówi, że zaraz zawoła anastezjologa, bo bardzo
        cierpie...
        I faktycznie anastezjolog przyszła szybciutko i zaaplikowała
        znieczulenie. Inna sprawa, ze szybko przestało działac i nie podali
        mi kolejnej dawki, bo pełne rozwarcie i urodziłam.
        Ja nawet nie poprosiłam o znieczulenie, bo z wrażenia, bólu i
        zmęczenia po prostu o nim zapomniałam smile
        Pozdrawiam

    • dorka.m Re: Inflancka - naprawde polecam 17.09.08, 11:45
      Również polecam. Rodziłam w najgorętszym okresie w lipcu. Szybko,
      profesjonalnie, niemal bez bólu (choć bez znieczulenia bo za późno przyszłam smile.
      Szczególnie polecam położną p. Ewę. rewelacyjna położna!
      • jamajkowa Re: Inflancka - naprawde polecam 23.09.08, 16:26
        Czy masz na myśli Ewę Szlempo, która pracuje na bloku A?

        Magda
        babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?parent=Magda&year=2008&month=10&day=4&babycount=1
    • mamaaga9 Re: Inflancka - naprawde polecam 23.09.08, 16:48
      Witam dziewczyny
      przykro czytać o takich smutnych sprawach sad
      ja rodziała pierwsze dziecko 2003 i było tak sobie poród odbierały
      salowe, lekarz doszedł na z szycie
      drugie dziecko rodziłam pod koniec 2007 i powiem duza zmiana na plus
      lepsza opieka byłam naprawde zadowolona trafiłam na dr Dominikę
      Herlenius-Sawicką
    • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 10.10.08, 12:20
      Dziekuje anig232 za miłe słowa mod moim adresem.Cieszę sie ,że nasza
      praca nie przechodzi niezauważenie.(jest to nasza misja)Staramy się
      żeby te chwile tak piękne ,ale i trudne dla przyszłych matek nie
      były przeżyciem traumatycznym.Uwierzcie mi miłe Panie ,że dla nas
      położnych tak samo jak dla Was,to ogromny stres.
      Pozdrawiam wszystkie mamy
      • aniag232 Re: Inflancka - naprawde polecam 11.10.08, 22:19
        Pani Ewo, w głębi duszy miałam nadzieje, że Pani przeczyta mojego
        posta. Chociaż tak moge wyrazic wdzięcznośc za to, że tak dobrze
        wspominam poród i opieke podczas niego.

        Pozdrawiam serdeczn
        • navajo1 Re: Inflancka - naprawde polecam 12.10.08, 12:09
          Czytając opinie o Inflanckim jestem pełna optymizmu, że jeszcze gdzieś w
          Warszawie można z godnością urodzić dziecko. Chciałabym już na zapas podziękować
          położonym, których misją jest jak pisze pani Ewa, służyć kobietom w takim ważnym
          przeżyciu w naszym życiu.
          Mój termin wypada na marzec i mam nadzieję spotkać same życzliwe twarze, kiedy
          już nadejdzie ten momentsmile
          Tymczasem będę śledzić opinie w tym temacie. Proszę o informacje o kolejnych
          zadowolonych lub nie pacjentkach szpitali warszawskich.
        • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 16.10.08, 11:58
          Dziekuje Pani Aniu za pamieć.Cieszę sie że tak miło Pani wspomina
          pobyt u nas na porodach rodzinnych.Dla takich opinii warto życ i
          wiedzieć ,że to co sie robi ma sens.Mam nadzieje że dziecko rozwija
          sie dobrze.
          Serdecznosci dla Waszej Rodziny
          Ewa K.
          • sophy.r Re: Inflancka - naprawde polecam 12.12.08, 19:16
            Pani Ewo!

            i ja dołączyłam do grona Pani wielbicieleksmile dzięki Pani mój poród
            będę zawsze wspominać jako wspaniałe przeżycie. Przez cały czas
            mojego porodu czułam się spokojna i bezpieczna pod Pani dowództwem,
            wiedziałam że wszystko się uda, i dzięki Pani i naturze moja córa
            urodzi się szybko i bezproblemowo. I tak się stało. Ania skończy
            jutro dwa tygodnie, a o Idealnej Położnej opowiedziałam już
            wszystkim przyjaciółkom.
            Serdeczne podziękowania i pozdrowienia dla Pani!

            zosia, mama Ani (dziewczyna z Bródnawink)
            • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 21.12.08, 20:28
              Dziekuje bardzo Ewa połozna
            • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 22.12.08, 11:12
              Dziekuję bardzo za miłe słowa.Ewa Klik-położna
        • martylla Re: Inflancka - naprawde polecam 08.11.08, 21:08
          aniag232 napisała:

          > Pani Ewo, w głębi duszy miałam nadzieje, że Pani przeczyta mojego
          > posta. Chociaż tak moge wyrazic wdzięcznośc za to, że tak dobrze
          > wspominam poród i opieke podczas niego.
          >
          > Pozdrawiam serdeczn

          Witam wszytkich!! Ja również chciałam się przyłączyć do podziękowań
          dla wspaniałej połozej Ewy Klik!!! 21 września wylądowałam na
          patologii ciąży, gdyż moja pociecha nie śpieszyła się na świat.
          Brzuch ogromny, mikro skurcze, dwa tygodnie po terminie, a nam razem
          (mimo wszystko) dobrze. 25 września (tuz po północy) odeszły mi wody
          i zostałam przeniesiona do pojedynczej sali w bloku A. Przed 8
          zaczełam rodzić i dzięki pani Ewie oraz jej profesjonalizmowi o 8.10
          urodziłam śliczną zdrową dziewczynkę..bagatela 4820g smile))
          Pani Ewo serdecznie dziękuję i pozdrawiam!!
          a przyszłym mamom polecam poród z tą ciepłą i pełną humoru osobą smile

          Pozdrawiam
          • kaj-axa Re: Inflancka - naprawde polecam 05.01.09, 11:59
            Witam, ja też rodziłam na Inflanckiej i miałam szczęście, że trafiłam na Panią
            Ewę Klik. Jest to naprawdę cudowna położna, bardzo mądra, ma ogromną, fachową
            wiedzę. Przy tym wszystkim jest bardzo ciepła osobą. Naprawdę wspaniale mnie
            wspierała i mobilizowała przy porodzie. Dzięki niej poród obył się bez
            komplikacji i rodziłam bez strachu i lęku. Dziękuję z całego serca.
            • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 06.01.09, 09:08
              kaj-axa napisała:

              > Witam, ja też rodziłam na Inflanckiej i miałam szczęście, że
              trafiłam na Panią
              > Ewę Klik. Jest to naprawdę cudowna położna, bardzo mądra, ma
              ogromną, fachową
              > wiedzę. Przy tym wszystkim jest bardzo ciepła osobą. Naprawdę
              wspaniale mnie
              > wspierała i mobilizowała przy porodzie. Dzięki niej poród obył się
              bez
              > komplikacji i rodziłam bez strachu i lęku. Dziękuję z całego
              serca.

              Aż dusza się cieszy że moją praca nie przechodzi
              niezauwazenie.Dziękuje, Ewa KLik Położna
              • klarci Re: Inflancka - naprawde polecam 06.01.09, 19:08
                A ja mam takie nieśmiałe pytanie.
                Jestem w 7 miesiącu ciąży i powoli zaczynam się interesować
                wyprawką. Mam kilka wątpliwości.
                Czy mogłabym Pani Ewo pozwolić sobie na zadanie kilku króciutkich
                pytań?
                Chciałabym trafić na Pani dyżyr, bo Inflancka jest jednym z 2
                szpitali, gdzie bym chciała rodzić smile
                • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 07.01.09, 11:08
                  klarci napisała:

                  > A ja mam takie nieśmiałe pytanie.
                  > Jestem w 7 miesiącu ciąży i powoli zaczynam się interesować
                  > wyprawką. Mam kilka wątpliwości.
                  > Czy mogłabym Pani Ewo pozwolić sobie na zadanie kilku króciutkich
                  > pytań?
                  > Chciałabym trafić na Pani dyżyr, bo Inflancka jest jednym z 2
                  > szpitali, gdzie bym chciała rodzić smile
                  prosze pytac na adres mailowy ewaklik5@wp.pl
                • marchan Re: Inflancka - naprawde polecam 17.04.09, 11:22
                  witam! jeśli któraś z Was zna "wyciskanie" dziecka z brzucha z
                  własnego doświadczenia i chce o tym porozmawiać to proszę o
                  kontakt...pozdrawiam
                  marchan@gazeta.pl
          • mika-e Re: Inflancka - naprawde polecam 14.01.09, 14:49
            Witam wszystkich,
            i ja szczerze polecam szpital na Inflanckiej.Rodziłam tu w
            listopadzie i chciałam sie podzielic swoja opinią.Trafiłam w nocy po
            odpłynięciu wód płodowych bez skurczy.Trafiłam na wspaniałą położną
            Panią Ewę Klik.Cały czas opiekowała sie nami,była bardzo
            cierpliwa,odpowiadała na trudne pytania.Informowała mnie o wszystkim
            co chce przy mnie zrobic.A za okazane serce trudno wyradzić swoją
            wdzięcznosc.Przy pomocy i skutecznym działaniu Pani Ewy urodziłam
            nad ranem zdrową,przesliczną córeczke.
            Dziewczyny będziecie miały szczęscie jesli traficie na serdeczną i
            gotową do pomocy Panią Ewę.
            Ona kocha ludzi.
            Dziękuje z całego serca,wdzieczna pacjentka .
            Potem połoznictwo.Tu trochę gorzej ale jesli poprosi sie o
            pomoc ,nikt nie odmawia.
            Po dwóch dniach byłam w domu.
            Życzę powodzenia wszystkim rodzącym.Mika-e
    • kana2 Re: Inflancka - naprawde polecam 20.11.08, 19:15
      Wszyscy tak bardzo chwalą ten szpital a ja mam mieszane uczucia.
      Może nie mam porównania, bo rodziłam tam pierwsze dziecko, ale
      zachwycona nie jestem. Rodziłam latem. To prawda, że, mimo braku
      wolnych miejsc, przyjęli mnie bez problemu. O opiece przedporodowej
      niewiele mogę powiedzieć, bo u mnie wszystko tak szybko sie działo,
      że nie było czasu na robienie dobrego lub złego wrażenia. Ale
      ogólnie jestem zadowolona. Gorzej było w trakcie i po porodzie.
      Pierwsza sprawa: strasznie mnie ponacinali. Ja wiem, że czasem jest
      to konieczne i byłam pewna, że mi to zrobią, ale dlaczego cieli mnie
      aż trzy razy?! Nie wiem czy to normalne, że skurcze porodowe bolały
      o wiele mniej niż to nacinanie. Do dzisiaj to czuję.
      Brrr....Niestety, potem było szycie. Lekarz przyszedł dopiero 15
      minut po porodzie. Ja cały czas leżałam na tym fotelu. Nie pamiętam
      ile czasu szył, ale łzy leciały mi z bólu. Dobrze, że przytulałam
      już dziecko, to łatwiej było to wytrzymać. To było gorsze od porodu!
      To tyle, jeśli chodzi o poród.

      Potem trafiłam do sali trzyosobowej. Sala, jak to sala w polskim
      szpitalu, może być. Łazieni nie najlepsze, ale mogą być. Ale
      personel nie powinien taki być. To jest moje pierwsze dziecko. Nie
      maiałam wczesniej żadnego doswiadczenia z takimi maluchami, więc nie
      wszystko od razu wiedziałam. Myślałam, że położne chętnie pomagają,
      że właśnie od tego są. Nie oczekiwałam, że ktoś sam się zainteresuje
      jak mi idzie. Nie zapłaciłam za osobistą położną. Ale ja kilka razy
      chodziłam i mówiłam, że nie wiem co mam robić, bo dziecko płacze,
      pewnie głodne, a ja nie mam pokarmu, a jak przystawiam, to nie chce
      ssać. Jedyna ich odpowiedź, to żeby przystawiać. Po W drugiej dobie
      poszłam po mleko. Owszem dały mi, ale jak zobaczyły jak karmię, to
      nakrzyczały na mnie, że źle to robię. Kurcze, robiłam to pierwszy
      raz! Wiem, że miałam pecha, bo rodziałam w piątek, i przez weekend
      część personelu miała wolne, ale to ich nie usprawiedliwia. Dopiero
      jak pojechałam tam raz jeszcze w tygodniu, to trafiłam na Panią od
      laktacji (nie pamietam imienia) i ona pokazała mi w pół minuty jak
      mam przystawiać dziecko, zeby dobrze ssało. To wystarczyło, żeby
      mała nauczyła się ssać. Dlaczego wcześniej nikt mi tego nie pokazał.

      Przypomniało mi sie jeszcze to, co opowiedział mi mój mąż.Przy
      wypisie zaniósł jeszcze małą na pobranie krwi z piętki. Wrócił
      zszokowany tym, jak pielęgniarka to robiła. Zero delikatności. Dwa
      lub trzy razy nakuwała, bo nie leciało. Nawet on uważa, że było to
      prawie sadystyczne.

      Ja wiem, że to co opisałam nie jest jakieś mrożące krew w żyłach. Na
      szczęście nie wydarzyła się żadna tragedia i nie jest tak, że
      odradzam wszystkim ten szpital. Pewnie w każdym innym też tak bywa.
      Ale ja zastanawiam się czy następnym razem też chce tam rodzić.
      Opisałam to, bo jestem nieco zdziwiona, że wszyscy zachwalają to
      miejsce, a ja wiem, ze nie zawsze jest tam różowo. Zabrakło mi
      przede wszystkim życzliwości ze strony personelu.
      • gosia_73 Re: Inflancka - naprawde polecam 13.12.08, 20:33
        Ja wręcz przeciwnie...
        NIGDY W ŻYCIU i NIKOMU nie poleciłabym tego szpitala - w sensie oddziału
        Patologii Ciąży i "panów dyrektorów" - Sikorskiego i Siemaszki (obydwaj na
        odstrzał!!!)
        Przyszłam do tego szpitala, bo dziecko mniej się ruszało... nikt mnie nie
        słuchał... stwierdzili, że KTG faktycznie jest zawężone, ale do terminu jeszcze
        kilka dni, to poczekamy... no i czekaliśmy...
        Córeczka urodziła mi się po pięciu dniach od przyjścia do szpitala - z wylewem
        do mózgu stopnia II/III (są cztery stopnie w ogóle)... była owinięta pępowiną i
        na żadnym USG nikt tego nie wypatrzył... (od przyjścia do szpitala miałam
        robione 3 razy). Kilka razy mówiłam, że CHCĘ CESARKĘ - że zapłacę... NIC -
        rodzić po ludzku -żeby ich szlag...
        Rok czasu nie cieszyłam się moim dzieckiem, tylko bezustannie przesiadywałam w
        gabinetach lekarskich. Na szczęście po skończeniu prze Olę roczku neurolog
        powiedział mi, że już mogę zacząć się cieszyć - dziecko wyszło z wszystkiego...

        Jedyna rzecz dobra w tym szpitalu - miałam SUPER POŁOŻNĄ (p.Małgosia)i
        FANTASTYCZNEGO LEKARZA przy porodzie - uratował krocze, trzymał za rękę podczas
        porodu (nie przeszkadzało mu, że wbijam w jego dłoń paznokcie podczas skurczów
        wink), głaskał mnie po głowie - uspokajając i bardzo, naprawdę bardzo, pomagał...
        a położna zdjęła dziecku pępowinę z główki, zanim ze mnie "wyszło"... uratowała
        małej życie...

        OGÓLNIE - NIE POLECAM tego szpitala... przykro mi...
        • gosia_73 Re: Inflancka - naprawde polecam 13.12.08, 20:38
          przepraszam dr Sikora oczywiście...
    • uleczka4 Re: Inflancka - naprawde polecam 12.12.08, 22:53
      a ja jestem b. zadowolona! Za nic nie placilam, znieczulenie
      dostalam, nawet dwie dawki. Polozne cudowne. Rodzilam na bloku A
      (czyli porody NIErodzinne), a mimo to mój facet był przy mnie prawie
      caly czas. Pielegniarki byly dla mnie b.mile i pomocne. Nie wiem
      skad sie biora tak skrajne opinie...
    • uleczka4 Re: Inflancka - naprawde polecam 12.12.08, 22:55
      aha! Rodzilam 18.08.08
    • hayet Re: Inflancka - naprawde polecam 14.12.08, 18:28
      milo mi to czytac smile
      nadal nie moge sie zdecydowac na szpital, ale czytajac twojego posta
      jestem juz na 90% przekonana co do inflackiej
      • zimka_s Re: Inflancka - naprawde polecam 29.12.08, 12:39
        Blok porodowy A to są porody RODZINNE. To po pierwsze.
        Po drugie ja prowadziłam ciążę u dr. Sikory, podobnie jak wiele,
        wiele pacjentek. Trafiłam do niego dość późno, poprzedni lekarze nie
        dopisali. I myślę, że bardzo dobrze, że do niego trafiłam, bo zlecił
        mi wiele ważnych badań, które poprzedni lekarze olali.
        • aj-wonek Re: Inflancka - naprawde polecam 06.01.09, 22:19
          mam pytanie czy znieczulenie na Inflanckiej jest płatne?? Ile kosztuje poród
          rodzinny?
          • angel_voice1983 Re: Inflancka - naprawde polecam 07.01.09, 14:09
            Poród rodzinny 600PLN (po ukończeniu szkoly rodzenia na Inflanckiej 500PLN),
            znieczulenie darmowe.
            Ja również NIE POLECAM tego szpitala. Jedyny plus to super warunki na bloku
            porodowym A czyli płatne sale do porodów rodzinnych. Niestety personel -
            porażka! Spotkałam się z bardzo niemiłymi lekarzami, nawet anestezjolog był
            chamski! Wiem, że na bloku A są świetne położne, ale ja niestety na nie nie
            trafiłam. Trafiłam za to na okropnego babsztyla, który zupełnie się nami nie
            opiekował. Zero pomocy, zero zainteresowania! Aktywność położnej ograniczała się
            do wymiany strzykawki z oksytocyną. Cały czas siedziała przy biurku i chyba
            pasjansa układała na komputerze. Zupełnie nie wiedziałam co robić, czy przeć,
            czy tak sobie leżeć, czy zacząć się głośniej drzeć,żeby sobie o mnie ktoś
            przypomniał.Leżałam podpięta pod ktg, tylko raz na chwile pozwolono mi zejść z
            tego cholernego łóżka (cóż to była za ulga!!!). Jak już kazała mi przeć to chyba
            sama nie wiedziała dokładnie kiedy, bo już przy 2 parciu skurcz mi się kończył!
            A "delikatność"z jaką mnie badała wspominam gorzej niż sam poród.I jej
            niezapomniany tekst do męża, który zwrócił jej uwagę, że na ktg spada tętno
            dziecku "to czemu pan tlenu nie podaje, tam jest taki kranik..." Wspaniała pani
            położna zainteresowała się mną dopiero, jak synkowi zaczęło spadać tętno i
            wezwano lekarza!!! . Tak, przy lekarzu to dopiero zaczęły koło mnie
            skakać...Byłam już tak zmęczona, że nie miałam siły przeć i poród skończył się
            cc.Dzięki niej mój poród staram się wymazać z pamięci!!!Nie znam nazwiska tej
            pani, ale niedługo się dowiem i dam znać, żeby każdy uważała na tą s..ke.
            Jeżeli chodzi o opiekę na bloku B to niestety jest marna. Miłe są jedynie młode
            pielęgniarki i dwie panie z sali pooperacyjnej - jedna blondynka i jedna ciemna
            - kochane kobietki! I jeszcze nieoceniona pielęgniarka laktacyjna , pani
            Małgosia. Reszta- tragedia!!!I nie chodzi wcale o to, żeby ktoś latał koło łóżka
            24h-dobę, ale o odrobinę ludzkiej życzliwości i dobrych chęci, których tam BRAK.
            I tylko zastanawiają mnie te wysokie słupki zadowolenia pacjentek wywieszone na
            korytarzu. Chyba pan ordynator sam je sobie wymalował, bo ja tam żadnych ankiet
            do wypełnienia nie wiedziałam. A szkoda...
            WROGOWI NIE ŻYCZĘ PORODU NA INFLANCKIEJ!!!
            • jotkade Re: Inflancka - naprawde polecam 08.01.09, 12:08
              angel_voice1983 - musiałaś bardzo źle trafić. Współczuję.
              Ja rodziłam na Inflanckiej w listopadzie. Ogólnie mam niezłe zdanie o tym
              szpitalu. Trafiłam tam na patologię ciąży w 11 dniu po terminie i opiekę na tym
              właśnie oddziale oceniam średnio - pielęgniarki długo trzeba o coś prosić, no
              chyba, że na oddziale jest ordynator (wspaniały człowiek!)-wtedy same biegają.
              Dziecko rodziłam na bloku B - mąż mimo późnej godziny nocnej mógł w trakcie
              porodu i zaraz po nim do mnie przychodzić, chociaż nie jest to blok do porodów
              rodzinnych.Położne wspaniałe, lekarz również. Poród był trudny (szyjka nie
              chciała się otworzyć), ja byłam już bardzo zmęczona ale z nieocenioną pomocą
              położnej (pani Joasia) wszystko poszło gładko. Nacięcie nie bolało i wiedziałam,
              że nacięto mnie (po uprzednim poinformowaniu mnie), gdyż taka była konieczność.
              Szycie istotnie do przyjemnych nie należało...
              Opieka na sali matek dobra, choć trzeba się czasami dopominać o uwagę-całkowicie
              to rozumiem, gdyż personelu niewiele a pacjentek i dzieci mnóstwo. Pielęgniarka
              laktacyjna - pani Małgosia - rewelacyjna!
              Moje zastrzeżenie to sposób odżywiania w szpitalu. Niby jest to szpital
              promujący karmienie piersią a jednak...Dieta matki karmiącej powinna być
              szczególnie dobrze dobrana, zrównoważona, lekkostrawna itp. Jedzenie, jakie
              serwuje się pacjentkom po porodzie może zaszkodzić zdrowemu człowiekowi! Leczo
              na tłustej kiełbasie, schabowy, surówka na occie i litry płynnego budyniu - po
              takiej diecie wszystkie noworodki wrzeszczą jak opętane. Zagadnięta o to przeze
              mnie lekarka powiedziała, że jak ona karmiła to jadła wszystko...Sic!
              Reasumując: patologia 3; porodówka 5+; poporodowa 4.
              Ogólnie polecam i życzę powodzenia oczekującym mamom wink
              Chętnie odpowiem na dodatkowe pytania.
              Pozdrawiam!
              • zielono_mi_15 Re: Inflancka - naprawde polecam 08.01.09, 21:39
                Ja też szczerze polecam szpital na Inflanckiej smile
                Po tygodniowym pobycie na patologii (poród 14 dni po terminie) 27 czerwca 2008
                urodziłam na bloku porodów rodzinnych dużego, zdrowego Jaśka (4.43kg) z pomocą
                przesympatycznej położnej wychwalanej także w tym wątku Pani Ewy.
                Dużo dobrego by można o Pani Ewie pisać, ale faktem jest, ze to super babka!
                Jeśli Pani Ewa będzie czytać to serdecznie pozdrawiamy i jeszcze raz dziękujemy
                za okazane serducho!
                A reasumując dalsze wrażenia szpitalne, to patologia ok, porody rodzinne super,
                a opieka noworodkowa niestety gorzej sad
                Atmosferę oddziałów budują ludzie tam pracujący i szkoda, ze na oddziale
                noworodków trochę mi tego zabrakło. Faktem jest, że szpital robi co może by nie
                odsyłać rodzących, więc maluszków na oddziale dużo, świeżo upieczone mamy
                nieporadne, obolałe, często zagubione w nowej rzeczywistości, ale właśnie
                dlatego szkoda, że nie wszystkie Panie tam pracujące starają się jednakowo dobrze smile
                Leży mi na sercu zachowanie pewnej Pani pielęgniarki i to nie był zły dzień tej
                Pani sad
                Ale mimo to szpital na Inflanckiej mogę każdemu polecić, ale trzeba pamiętać, że
                poród to nie wyjazd rekreacyjny!



              • hayet Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 12:36
                co do jedzenia...to chyba w wieszkosci szpitali jest kiepskie.
                pamietam ze starynkiewicza 2005...tez bylam wsozku co daja
                karmiacym matkom do jedzenia. ale mi przynosili bo nie jem wiepsza a
                tam glownei wiepsz byl grany
                ciekawa jestem czy tu mozna miec swoje wyzywienie
                • ewak532 Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 12:53
                  z tego co wiem mozna poprosic np o dietę bezmięsną
                  • hayet Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 13:17
                    aha, to tez jest wyjscie
              • navajo1 Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 15:19
                jotkade, cieszę się że masz dobre zdanie, bo zamierzam tam rodzić. Zostało mi
                jeszcze 2 miesiące, ale już od jakiegoś czasu śledzę co w trawie piszczy.
                Chodziłam tam do szkoły rodzenia więc nieco pojęcia mam jak wygląda szpital i
                personel.
                Mam pytanie o sale po porodowe, ile osób leży w jednej sali i czy faktycznie
                jest dużo dziewczyn rodzących. Bo jak byłam na wizji lokalnej na górze to miałam
                wrażenie, że jest straszny tłok.
                • hayet Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 17:01
                  tlok pewnie jest i bedzie bo szpital nie odslya, wiec to jest tez
                  troche z jednej strony minus, a z drugiej masz luz, ze cie przyjma
                • jotkade Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 20:37
                  navajo1-rzeczywiście jest tam trochę tłoczno ale nie ma się co dziwić-"przerób"
                  ogromny...ze mną rodziły dwie inne dziewczyny a 3 godziny później już następna.
                  Pociecha taka, że długo się tam nie leży. Ja urodziłam w piątek o 22.40 a w
                  niedzielę rano na obchodzie już mnie wypisano.Ostatecznie wyszłam w południe,
                  gdyż formalności chwilę zajmują.Więc te 2 dni ciasnoty można przeżyć-masz
                  maluszka i gapisz się w niego ciągle wink)), poza tym przy zmęczeniu poporodowym
                  jest Ci właściwie obojętne ile osób jest na korytarzu - bywa ich sporo, bo
                  przychodzą mamusie, teściowe, ciocie...
                  Sale najczęściej 3-osobowe ale chyba też 4-ro. Są też sale 1-osobowe płatne.
                  Powodzenia!!!
                  • gosiakf do jotkade 09.01.09, 21:49
                    Mam termin na koniec lutego i pewnie tez wybiore ten szpital, ale
                    mam pytanie dot. łazienek i toalet, w jakim sa stanie? Rodziłam tam
                    dwa lata temu i byłam ogolnie zadowolona, ale niestety sanitariaty
                    miały dużo do życzenia i ciekawa jestem czy cos sie w tej kwestii
                    zmienilo czy tez nie.
                    • jotkade Re: do jotkade 10.01.09, 07:33
                      gosiakf: po stanie toalet nie sądzę, żeby były odnawiane w ostatnim czasie...ale
                      i tak są lepsze niż te na patologii, gdzie ściany pod prysznicem porasta gruby
                      grzyb...
                      • hayet Re: do jotkade 10.01.09, 18:07
                        lo matko...tragedia...ja nei wiem jak pobyt w spzitalu przezyje, w
                        ogole ten porod - mimo ze to drugi to mnei jakos bardziej to
                        wszystkos tresuje...no ale pocieszaja mnei wasze pozytywne opinie big_grin
                  • wij-drewniak Re: Inflancka - naprawde polecam 09.01.09, 21:54
                    Rozważałam Inflancką, bo mam stamtąd lekarza. No i ostatnio
                    powiedział mi istotną rzecz dla wszystkich, które chciałyby tam
                    urodzić. W lutym mają się zacząc intensywne prace budowlane by
                    przyłączyć nowowybudowane skrzydło. W związku z tym całe drugie
                    piętro ma być zamknięte, a tym samym porodówka, patologia i
                    ginekologia będa stłoczone na I piętrze. Lekarz od razu mnie
                    uprzedził, że z przyjęciami będzie gorzej no i warunki pobytu też
                    gorsze (tłok,hałas). Tak ma być 2-3 miesiące
                    • navajo1 Re: Inflancka - naprawde polecam 10.01.09, 11:22
                      nowe skrzydło nie wygląda jeszcze jakby miało być przyłączane, bo stan dość
                      surowy sobą przedstawia. A znając życie może się to przeciągnąć. No cóż
                      zobaczymy, mam nadzieję że zdążę przed tym zamieszaniem. A skoro lekarz ze
                      szpitala tak mówił to chyba wie co mówi.
                      • hayet Re: Inflancka - naprawde polecam 10.01.09, 18:08
                        serio? mam termin na koniec lutego..moze jednak sie przeciagnie to
                        wszystko..znajac polskie realia
                        • gosiakf Re: Inflancka - naprawde polecam 14.01.09, 20:39
                          Ja tez mam termin na koniec lutego, a dokladnie 26 i troche mnie
                          zaniepokoiła informacja o tym remoncie, ponieważ rodziłam tam 2 lata
                          temu i teraz też się tam wybieram, nawet zaczęłam szukać jakiegoś
                          innego szpitala, ale na to wygląda, że to tylko plotka. Dzwoniłam na
                          Inflancką w tej sprawie i poinformowano mnie, że póki co nie ma
                          takich planów remontowych i żeby się nie martwić. Może się więc tam
                          spotkamy smile
    • ania_mkr Re: Inflancka - naprawde polecam 17.01.09, 11:45
      Dziewczyny,
      urodziłam Michalinę 08.01.2009. Na Inflancką trafiłam z ulicy z
      podejrzeniem sączenie się wód. Po 3 godzinach byłam już po cesarce
      (wskazanie z uwagi na ułożenie dzieciątka).
      szczerze polecam ten szpital. Spotkałam się z pełnym
      profesjonalizmem ale też życzliwością lekarzy i położnych.
      Dobra opieka na sali pooperacyjnej - jak tylko odzyskałam czucie
      przyniesiono mi córcię i byłyśmy razem. Położne miłe i pomocne, byle
      ich nie poganiać smile
      Polecam sale pojedyńcze - spokój, cisza smile, prywatność i intymność.
      Dobrym rozwiązaniem jest też nocna opieka położnej nad dzidzią -
      pozwoli Wam się wyspac i nabrac sił. Koszt 300 pln.
      Fakt - nikt nie przychodził do mnie pytac czy nie brakuje mi
      ptasiego mleka, ale kiedy miałam problem (ból rany, problemy z
      karmieniem itp.) szłam do położnych i ani razu nikt nie odesłał mnie
      z kwitkiem czy zbeształ za cokolwiek. Wręcz przeciwnie - nikomu nie
      przeszkadzało, że rozsiadałam się na fotelach u pań położnych
      próbując karmic Małą czekając aż będą wolne.
      Czasami jednak trzeba chwilkę poczekac na pomoc pielęgniarki bo
      akurat w tym czasie może np. oczyszczać noworodka innej mamy, który
      akurat się urodził. A miałam wrażenie że ten szpital to istna
      fabryka dzidziusiów smile.
      Duże podziękowania dla położnej Iwony z sali pooperacyjnej smile i pań
      pielęgniarek z sali operacyjnej za dodawanie otuchy i wielką
      serdeczność.
      Wszystkim mamom życzę udanych i szybkich porodów.
      Pozdrawiam
      Anna
      • nahajka1 Re: Inflancka - naprawde polecam 30.01.09, 17:33
        Cześć Dziewczyny,
        czy na Inflanckiej można rodzić w wodzie?
        Dzięki za opowiedzi.

        Pozdrawiam serdecznie
        • motylekmaly Re: Inflancka - naprawde polecam 30.01.09, 18:33
          Nie ma tam takiej możliwości. W Wołominie chyba można.
    • hayet Re: Inflancka - naprawde polecam - ja tez :) 17.04.09, 11:24
      ja rodzilam dwa meisiace temu - 14 lutego i rowniez moge polecic ten
      szpital. nie zawiodlam sie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka