Dodaj do ulubionych

cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu

23.11.08, 10:21
Witam, czy może któraś z Was miała cesarkę na Klinikach na
Chałubińskiego we Wrocławiu? Jakie są Wasze odczucia? Kto ją
przeprowadzał i czy byłyście umówione? I najważniejsze: po jakim
czasie dostałyście dzidziusia do karmienia po znieczuleniu w
kręgosłup? Jakie są tam położne?
Obserwuj wątek
    • iga-28 Re: cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu 29.11.08, 18:50
      Ja miałam cesarkę w lipcu 2008 na Chałubińskiego więc mogę Ci powiedzieć, że
      położne superowe. Naprawdę większość z nich to położne
      z powołania, lekarze też fajni. Terminu nie miałam ustalonego kiedy się zgłosić
      ponieważ wcześniej gdy poszłam sobie ustalić termin powiedziano mi ,że są sale
      tak obłożone pacjentkami ,że nie ma miejsca żebym sobie tak po prostu leżała
      .Miałam się zgłosić dzień przed terminem na kontrolę do poradni. Więc tak
      zrobiłam i stwierdzono, że jeszcze z tym brzuchem trochę jeszcze pochodzę, że
      jestem za bardzo żywotna jak na dzień przed terminem(?). No i na tej kontroli
      zrobiono mi jeszcze badanie ktg i odeszły mi wody więc tak się stało , że nie
      mogli się już mnie pozbyć ale musieli mnie zostawić. I tak sobie czekałam na
      anestezjologa od godz. 11 do 21
      • ropucha125 Re: cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu 18.10.14, 15:38
        Miałam 3 cesarki na Chałubińskiego, pierwszą na 1 Maja - brr to był jakiś horror, dziecko umierało już bo to był 43 tydzień, a mnie mierzono i wszyscy wiedzieli, że nie ma innego wyjścia jak ciąć. Z wielkiej łaski zrobili cc na szczęście syn odzyskał siły i miał 10 pkt, ale o mało się nie przekręciła, położne wredne i chamskie. Zabierały smoczki od butelek i kazały topić dziecko z kieliszka, miały straszne pretensje do matek po cc ( były nas tylko 2 na cały oddział), że nie zalewamy sie mlekiem zaraz po porodzie.
        Na klinikach- można było odetchnąć. Warunki sanitarne pozostawiały wiele do życzenia, szpital jest z XIXw. ale to drobiazg, dało sie wytrzymać.
        Na Klinikach byli bardziej wyrozumiali i kulturalni, po za tym pracowali tam lekarze mający na co dzień do czynienia z różnymi komplikacjami i patologią ciąży. Najlepiej wspominam panią doktor Bernice oraz doktora Korzeniewskiego. Pediatry są jak najbardziej ok. Niestety przy 4 cc oberwało mi się za nieodpowiedzialność i trochę mi dogryzały położne, kazali sie więcej tam nie pokazywać. teraz muszę mieć 5 cc i nie wiem co zrobić, gdzie mnie zoperują, bo to już nie przelewki, na dodatek problem z łożyskiem.
    • iga-28 Re: cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu 29.11.08, 18:55
      i to czekanie było najgorsze . Oczywiście pojawiły się też bóle. Ale o 21 byłam
      już najszczęśliwszą Mamą na świecie ponieważ urodziłam moja córeczkę Igę.
      Ceasarką trwa ok 40 minut. Nic nie boli więć nic się nie martw. Mnie operowalo 2
      lekarzy. Kobieta i facet. Oboje spoko.
      Dziecko zobaczyłam od razu jak zostało wymyte i zważone.
      A już tak na "stałe" dostałam na drugi dzień ok. 9 rano.
    • iga-28 Re: cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu 29.11.08, 19:01
      Ja oczywiście miałam znieczulenie w kręgosłup. Nic nie bolało było tak jakby
      ktoś cię ukłuł.
      Można powiedzieć że pobyt raczej wspominam mile oprócz może warunków socjalnych
      tzn. tolaet i natrysków, które wiadomo, że są w tym Szpitalu okropne. Pozdrawiam
      i trzymam kciuki. Głowa do góry będzie dobrze.Pozdrawiam przyszłą Mamę . Pa Ola
      • anita258 Re: cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu 29.11.08, 23:33
        Ja miałam cesarkę w sierpniu.Nie byłam umówiona wczesniej pojechałam jak miałm
        skurcze do 5 minut.Cesarka wykonana ze wzgledu na spadnie tetna u synka.Cesarkę
        robili dwaj lekarza akurat trafiłam na takie opowieści ze mi uszy więdły.Zabieg
        około 40 minut razem z szyciem.Połozne bardzo fajne.Ja akurat trafiłam na
        przepełnienie na połoznictwie i dwie doby leżałam na chirurgi
        ginekologicznej,małego dostałam po dwóch dniach,w między czasie mąż z położną
        zawieźli mnie raz do małego na dół,bo oczywiście z wózkami kłopot.Ale personel
        super bardzo pomocny.Na położnictwie w sumie ok,połozne pomocne,tylko tak jak
        pisała poprzedniczka nie zbyt fajne warunki w łazienkach.Jak ja byłam to akurat
        był remont kabin i wszystko pływało.Ale ogólnie da się przeżyć.Cztery lata temu
        rodziłam na 1-go maja już szpitala niema ale to co tam się działo to była
        masakra.Ale naprawdę polecam szpital na Chałbińskiego.
    • grendele Re: cesarka na Chałubińskiego we Wrocławiu 07.12.08, 18:59
      dziękuję bardzo dziewczyny za odpowiedzi. jeszcze jesteśmy w jednym
      kawałku, ale w tym tygodniu już mam termin.
      jestem trochę zestresowana, ale chyba sobie poradzęwink
      pozdrawiam mamywink)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka