Dodaj do ulubionych

Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka

15.02.09, 15:08
Tydzień temu urodziłam (poród wywoływany)w szpitalu na
Al.Kraśnickiej.
Wybrałam ten szpital bez przekonania, prawie wszystkie moje
koleżanki rodziły na Jaczewskiego i brałam pod uwagę tę klinikę.

Jednak za Al.Kraśnicką przemówiło to, że z Al.Krasnickiej nie
odsyłają ( w przeciwieństwie ze szpitala na Jaczewskiego), jeżeli ma
się lekarza, położną czy szkołę rodzenia. Poza tym mogłam umówić się
do porodu z położną. Chodziłam również do kompetentnego lekarza dr
n.med S.T., który pracuje na trakcie. I można wykorzystać całą
infrastrukturę porodową w czasie porodu ( korzystałam).
Super położna i super lekarz.Jednym słowem trakt porodowy naprawdę
OK.
Oddział położniczy (wbrew złej opinii) - bez zastrzeżeń, trafiłam
tylko na dwie niezbyt sympatyczne położne.
Pozostałe naprawdę OK. Wprawdzie nie stały nad każdą położnicą
gotowe do pomocy, ale przy 8 salach i dwóch położnych na dyżurze
trudno o osobistą asystentkę. Jeżeli był problem, wystarczyło pójść
i zapytać. Pomocy nie odmówiły.
Opieka pediatryczna dobra.
Kuchnia szpitalna bez rewelacji.
Osobiście jestem zadowolona.
Pozdrawiamsmile K.
Obserwuj wątek
    • zuzka04_4 Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 17.02.09, 10:42
      Rodziłam w Szpitalu na Kraśnickich trzykrotnie(2001r,2004 r, 2008r) i za każdym
      razem spotkałam na swej drodze wspaniałych ludzi. Dodam, że mimo iż lekarz
      prowadzący pracuje w tym Szpitalu to nie był przy żadnym z porodów. Opieka
      położnicza i ginekologiczna przy porodzie super, na położnictwie również bez
      zastrzeżeń. Warunki lokalowe ok z jednym zastrzeżeniem-brak toalet w każdej sali
      na położnictwie. Mimo to nie wybrałabym innego Szpitala, p o l e c a m!smile
    • agas301 Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 28.02.09, 22:06
      Masz świeże doświadczenia ja co prawda rodziłam 2 lata temu ale
      warunki i atmosferę pamiętam dokładnie - czyli bez rewelacji
      Położniczy ok ale noworodkowy (ogólnie) pozostawia wiele do życzenia
      no i te łazienki a właściwie ich brak...
    • maarriolla Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 19.03.09, 21:30
      Zamierzam rodzic na al. krasnicjiej co zabrac ze soba do szpitala ?
      Jaka połozna polecacie ?
      • maarriolla Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 01.02.10, 20:51
        Urodziłam na AL.Krasnickiej szpital jest naprawde wart polecenia,
        nie wazne czy masz lekarza z tamtad czy nie wszyscy sa traktowani na
        rowni,atmosfera bardzo przyjemna Polecam nen szpital.
    • a_andzia28 Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 10.03.10, 09:16
      Jeszcze nie rodziłam, ale leżałam tam na patologii. Uczciwie powiem, że w żadnym
      szpitalu w którym do tej pory leżałam, nie było tak dobrej atmosfery i takiej
      chęci pomocy.
      Jeśli na porodówce będzie podobnie, to będzie dobrze smile
    • ania-lublin Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 16.03.10, 16:48
      czy mogłabym uzyskać wiecej informacji na temat tego co musze zabrac do szpitala na kraśnicką dla siebie i dla maluszka
      ja tez jestem od pana S.T. dostałam od niego ulotke co ma zabrac mama ale nie wiem czy to wystarczy a jesli chodzi o maluszka to mówił ze na początek to tylko pampersy ale nie wiem czy mam pakowac ubranka kosmetyki dla dziecka więc moja prośba do tych mam które juz tam rodziły o wskazanie co jest naprawde potrzebne jakie odczucia po porodzie
      • elvi88 Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 19.03.10, 00:19
        Wazne zeby przy porodzie był ktoś bliski, pomaga swoja obecnoscia a także trzyma za reke. Czasem położne wychodziły zza mojego parawanu<porodówka na kraśnickich wygląda jak wielki hool przedzielony 4 parawanami jak w przymierzalni ><nieuniknione jest słuchanie kolezanki rodzącej obok> zostawiając mnie sama na piłce. Gdyby wtedy nie partner to chyba nie przetrwałam bym tego. Położne bardzo wiele pomagaja w czasie porodu, poniewaz tam sa ciagle kolejki a brakuje łozek dla rodzacych. Jezeli ktos chce moze skorzystac z wanny albo innych przyrzadów. Ja pierwszy etap porodu przeskakałam na piłce, drugi -parłam na czworakach, wszystkie rady jakie udzielaja położne sa bardzo cenne. Jezeli nawet nie chodziło sie <tak jak ja> do szkoły rodzenia, mozna szybko urodzic tylko słuchajac i wykonujac polecenia połoznej. PO porodzie gdy tatus juz zabrał malenstwo do wazenia i mierzenia-połozne same zaproponowały zeby zapiał na raczki plastikowe obrączki, juz rodzice opiekuja sie dzieckiem. Dochodzi do piwerwszego przstawienia do piersi. Najgorsze sa piersze godz po porodzie gdy znieczulenie juz puszcza, wtedy wszystko zaczyna bolec, trzeba wstac jak najszyciej i zaczac chodzic. Karmienie piersia było dla mnie najgosze pierwsza dobe dziecko płakało bo nie miałam pokarmu, lecz połozne daja glukoze na uspokojenie jezeli pojdzie sie do nich. Pozniej obolałe sutki. Doszła jeszcze żółtaczka małej. Opieka pediatryczna jest w tym szp profesjonalna, dr. juz nie pamietam jak miała na nazw nie wypuszcza ze szpitala gdy dziecko ma wiecej niz 8 bilirubiny. POLECAM POLECAM i jeszcze raz polecam ten szpital .
    • elvi88 Re: Urodziłam,Lublin, Szpital Al.Kraśnicka 19.03.10, 00:06
      Urodziłam 19.02. 2009 r piekna i zdrową córeczke tym szp. i nie zamieniłabym go na zaden inny. Lezałam na patologii mies przed porodem także osłuchałam się co nie co na tematy lekarzy, połoznych i szpitala. Do porodu bedzie Ci potrzebna własna koszula, dla malenstwa ubranka, zadnych kosmetyków ani rozków nie trzeba. Wszystko jest szpitalne. OPieka nad matka i dzieckem jest super, wywołali mi ciąże poprzez założenie cewnika, które robił dr Urban-jestem b. zadowolona bo było bezbolesne. Poród takze trwał krótkto, poniewaz cały zespol połoznych i lekarz czuwali nad jego przebiegiem i pomagali. Kazdemu polecę ten szpital, napewno Cie z niego nie odesla bez pomocy do innego szp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka