Dodaj do ulubionych

Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć

16.09.09, 20:04
Niewesoly Piotrus wyrosl na etatowego I Hamulcowego. Pewnie czuje sie kims:)


Obserwuj wątek
    • Gość: veneziano wystarczy, że inicjatywę w pełni popiera IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:10
      idol i przywódca ludu śląskiego, jedyny kandydat na Prezydenta Republiki Oberschlesien, słońce Górnego Śląska, DOKTOR WSZECHNAUK JERZY GORZELIK
    • Gość: greg KULE BELE IP: *.3s.pl 16.09.09, 20:24
      a jo w szkole dostawoł po łapkach za godka a teraz już można godać ja ?
    • arnold7 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 20:35
      JODLIŃSKI to w porzadku chlop, i co z tego, ze nie autochton, skoro taki Bercik
      chyba nim jest, niestety. Zdecydowanie wolalbym miec do czynienia z tym pierwszym.
      • Gość: farona kandego Taki Bercik ? Czemu niestety ? IP: 59.177.72.* 17.09.09, 09:12
        Hanke jest samorodnym talentem, dobrym aktorem, kabareciarzem i tekściarzem.
        Całkiem nieźle śpiewa. Widać znasz go tylko z tego upiornego serialu w
        telewizji. To nie jego wina, że w czasie gdy zaczynał karierę amatorską w domu
        kultury w Bielszowicach mógł występować tylko w takich kawałkach a potem mu
        napisali denny scenariusz "Świętej wojny". To co sam pisze i wykonuje z
        Respondkiem (i tym trzecim) jest pełne dobrego śląskiego, abstrakcyjnego humoru.
        • Gość: jak "povstańce"? Re: Taki Bercik ? Czemu niestety ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.09, 18:41

          Trza mjeć jesce wuosno cześć i instynkta samozachowavce, coby ńy iś
          na sużba u gorola!

          Za sztyrdźyśći strzybńikoov. :-(
    • jacggg Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 21:10
      Na 11 wpisów (wliczając mój) - pięć wilhelma i dwa arnolda (nomen omen :)... :)

      Prelekcje po śląsku, porządnie opracowane (nie będzie łatwo...) kursy dla
      zainteresowanych dialektem - czemu nie? Ma to dużo więcej sensu, niż ustawowe
      dekretowanie nowych "języków".

      Tym niemniej każdy temat poza dosyć ograniczoną problematyką związaną z
      historią czy obyczajowością regionu i życiem codziennym (jeszcze ewentualnie
      przemysłem ciężkim) - to będzie jakiś wariant dialektu z całą baterią pojęć
      zaczerpniętych ze standardu (ogólnopolskiego), czyli forma pośrednia między
      dialektem i standardem - w sumie dosyć powszechnie stosowana wszędzie na GŚ,
      na różne sposoby.

      Na dodatek trzeba będzie podjąć niemal czysto arbitralną decyzję, które
      germanizmy są "śląskie", a które nie... :) To był teren pogranicza językowego,
      skala nasycenia nimi dialektu w różnych miejscach i środowiskach: od kilku
      procent do niemal stu (kreol)... :)
      • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 21:10
        Hej! Coście z ujcem wilusiem zrobili???
        • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 21:40
          Czamuście unkla wilika tak szpetnie wyciepali (bez śladu)? Co zaś to zaś!
          Wrażanie linków gorzelikowych (do "Dziennika zachodniego") - to chyba nie jest
          łamanie regulaminu? Więcej bardzo żech nie zdążył spamiętać.

          To już jest cenzura, niech se fanzoli swoje. Niech się wili produkuje, jak chce
          i jak poradzi. Bo za chwila zaczna ino po śląsku pisać, a poradza 300-500 postów
          na miesiąc bez staranio się.

          Moderacja - nie cenzura!
          • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 00:24
            Na forum "godka śląska opóźniona..." wiluś se troszka odbił za to sponiewieranie
            jego godności tutaj przez "białe krwinki" forumowe, dublując tam co poniektóre
            własne posty z linkami! :)

            (mam nadzieję, że go tam teraz nie dorwą po tej informacji - Wiluś trzymej się,
            nie dej się! WALCZ!!!)
      • settembrini Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 21:14
        w drodze czysto arbitralnych decyzji ustalono ksztalt literackiej polszczyzny,
        hochdeutsch to tez jak najbardziej wytwor intelektualny. rada jezyka polskiego
        to niby jak dziala? poczytaj sobie blogi osob aspirujacych do szeroko pojetej
        elity intelektualnej, tam to dopiero jest kreol.
        • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 22:33
          Settembrini - to nie do końca było tak. Standard wypracowały pokolenia przez
          wiele stuleci, tego też nie zadekretowano. Zarówno polski, jak niemiecki, włoski
          (tutaj wpływ Dantego był nieprawdopodobny, zadecydował o tym, że zrąb standardu
          włoskiego stanowi jeden dialekt - toskański!), francuski, angielski, rosyjski...
          Wszystkie bardziej rozwinięte, ważniejsze języki europejskie w swojej
          standardowej postaci.

          Różne decyzje podejmowało niezależnie wiele ludzi, od kancelarii rozmaitych
          władców i klasztornych skryptoriów począwszy, na wybitnych przedstawicielach
          pióra skończywszy. Pochodzących z bardzo różnych części Polski - w różnych
          okresach jej historii, przesuwającej się to na wschód to na zachód. Rozbijanej,
          jednoczonej, znowu rozbijanej.

          Przy czym np. XVI-wieczna polszczyzna oficjalna, drukowana - była w zasadzie
          identyczna tak we Wrocławiu, jak w Krakowie (nie licząc radosnej twórczości w
          dziedzinie ortografii) - co warto przypomnieć w kontekście tego śląskiego forum.
          Wystarczy zapoznać się z zabytkami staropolszczyzny.

          Ujednolicenie np. reguł ortografii udało się dopiero w latach 30-tych ubiegłego
          wieku. A jakie spory i kłótnie były!... Jakie protesty różnego rodzaju!...

          pl.wikipedia.org/wiki/Historia_ortografii_polskiej
          Ja do dawna jestem zwolennikiem łączenia się ludzi w możliwie duże społeczności
          (oczywiście z poszanowaniem zdrowego rozsądku i realiów) - zamiast dzielenia się
          i separowania (co jest łatwe, bardzo łatwe - o wiele łatwiej różne wspólnoty
          rozbić niż połączyć, czy choćby utrzymać...).

          Szanujmy może bardziej to, co udało się osiągnąć przez stulecia - zanim
          zabierzemy się za dekonstrukcję jednego z najważniejszych języków europejskich,
          zachowujących pełną ciągłość i rozwój przez już ponad tysiąc lat. Doceńmy to, co
          mamy - co jest niewątpliwie także nasze, należy do nas - Ślązaków. Już choćby
          pierwsze zdanie zapisano po polsku na Śląsku, górującym rozwojem cywilizacyjnym
          nad resztą Polski bez przerwy - bo graniczy z Czechami i Niemcami, a nie
          wschodem (w średniowieczu głównie porośniętym puszczą) czy morzem.


          To np. Czesi zdecydowali się sto lat temu specjalnie wymyślać na gwałt swój
          język niemal od nowa - bo tak zdrenowała ich niemczyzna, że nie tylko leksykę im
          zdominowała (i połowę kotliny czeskiej), ale wywarła przemożny wpływ nawet na
          składnię. A byli Młodoczechami sto lat temu, zakochanymi w dosyć absurdalnej w
          sumie wizji odtworzenia słowiańskich Czech w średniowiecznym kształcie. :) Więc
          mają teraz dosyć sztuczny język, mocno "dekretowy" (m.in. z polskiego sporo
          wtedy zaczerpnęli, w sumie oddaliśmy im - co sami wzięliśmy w średniowieczu i
          skuteczniej przechowali od nich, mając własne państwo i to dosyć znaczące...).

          Podobnie sztuczny jest np. współczesny rumuński (w XIX wieku wyrzucono ogromną
          ilość słów i konstrukcji pochodzenia słowiańskiego, zastępując je leksyką
          zaczerpniętą z łaciny oraz nowożytnych języków romańskich, głównie francuskiego
          i włoskiego - zmienili nawet swoją nazwę Ruma na Roma i Rumania na Romania -
          żeby się ze starożytnym Rzymem kojarzyć; przeszli ze stosowanej od XVI wieku
          cyrylicy na alfabet łaciński, odcięli połowę swoich korzeni i odseparowali się
          od sąsiadów :)

          A co szowiniści bałkańscy w mikropaństewkach na gruzach Jugosławii obecnie
          wyprawiają! Już dowodzą istnienia co najmniej 4 języków: chorwackiego,
          serbskiego, bośniackiego i czarnogórskiego (kompletnie nie pokrywa się to nawet
          z mapą dialektów JEDNEGO tak naprawdę języka - serbochorwackiego, co najwyżej
          występującego przez poprzednie stulecia w dwóch wariantach z uwagi na stosowanie
          alfabetu łacińskiego na zachodzie i cyrylicy na wschodzie, ale niezwykle
          podobnych w mowie... :). Kolejne koncepcje w drodze, dalszych dwóch "języków":
          burgenlandzkiego i molizańskiego... Nie żartuję, podaję fakty:

          pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_serbochorwacki
          Na przykład w języku chorwackim wprowadzane są obecnie "reformy", które mają
          jeden cel: zwiększyć różnice między nim a serbskim. Językowe różnice między
          serbskim a chorwackim językiem standardowym są mniejsze niż między amerykańskim
          a brytyjskim angielskim.

          Mogło się przez wieki porozumieć 21 milionów Słowian na Bałkanach zachodnich -
          teraz robią wszystko, by stracić możliwość porozumienia się nawet na gruncie
          językowym...
      • Gość: Adam Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 21:43
        Panie Jacoqq, może Pan najpierw dla rozgrzewki sprawdzi ile wyrazów
        pochodzenia niemieckiego jest w jęzku polskim które nie są używane w
        gwarze śląkiej; jeden przykład popularny w jezyku polskim fartuch ma
        śląską nazwe zopaska, durszlak to zywkle cedzitko. owocnej pracy
        • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 23:39
          Ależ ja nie neguję ogromnej ilości słów pochodzenia łacińskiego, greckiego,
          hebrajskiego, arabskiego, czeskiego, niemieckiego, węgierskiego, włoskiego,
          francuskiego, rosyjskiego, ukraińskiego, perskiego, tureckiego, ostatnio
          szczególnie angielskiego w naszym języku...

          Wystarczy wziąć do ręki pierwszy lepszy słownik wyrazów obcych (obcych!). Mój
          podręczny słownik PWN ma 27 tys. haseł zdefiniowanych i opatrzonych
          objaśnieniami etymologicznymi (skąd wyraz pochodzi) plus 500 częściej
          spotykanych obcojęzycznych powiedzeń, sentencji i przysłów. Mamy nawet wyrazy
          pochodzenia chińskiego i japońskiego oraz pochodzenia niewiadomego (np. globar -
          karborund w postaci prętów)! :)


          Natomiast już Mickiewicz drwił z makaronizowania języka (maniery pakowania przez
          szlachtę zagrodowo-zaściankową do swoich wypowiedzi słów i zwrotów
          obcojęzycznych w wielkich ilościach, chcącą podkreślić w ten sposób swoją
          bywałość w świecie). Przy okazji - wcale nie lansował dialektu kresowego w
          swojej twórczości, chociaż pewnie także nim władał, jak zapewne także językiem
          ruskim (nie licząc oczywiście biegłej znajomości łaciny, francuskiego,
          rosyjskiego, niemieckiego i angielskiego - czytał choćby Goethe'go czy Byrona w
          oryginale i tłumaczył ich; znał i wykładał też np. literaturę czeską i serbską).
          Używał standardu i standard rozwijał - nawet kiedy czerpał inspirację chociażby
          z lokalnej obrzędowości, z którą zetknął się już w dzieciństwie (chociażby
          "Dziady"...).

          Obecnie niektóre środowiska z taką przesadą używają słów i konstrukcji
          angielskich, że jest to podobnie manieryczne. Podobnie manieryczne jest
          pakowanie wszelkich możliwych germanizmów do dialektu śląskiego przez niektórych
          zwolenników odcięcia się od wszystkiego, co uznali za "polskie" ( = oczywiście
          "nie-śląskie", czy raczej "anty-śląskie"...)


          Tymczasem sytuacja pogranicznych obszarów językowych - to w ogóle nieco inna
          kwestia. Jaką wersję przyjąć na obszarze do niedawna ścierających się ze sobą
          dwóch żywiołów językowych (z pewnym udziałem trzeciego - czeskiego)? Która jest
          właściwa i z jakiego okresu? Gdy w przypadku polszczyzny standardowej pojawiła
          się okazjonalnie pewna arbitralność czysto "odgórna" - jedynie co do
          ostatecznego ujednolicenia zasad ortografii w latach 30-tych ubiegłego wieku -
          wybuchły od razu zażarte spory. Nieprzypadkowo.

          Podane przez Ciebie przykłady dowodzą jedynie bogactwa naszego języka, czego
          więcej (jeszcze może tego, że żywy dialekt śląski przechował wiele pięknych
          m.in. staropolskich wyrazów i zwrotów, które niestety odchodzą - kto jeszcze
          mówi zopaska czy cedzitko, kto jeszcze nosi zopaski?...:)?
          • Gość: Menschenfresser Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.09, 23:44
            > (z pewnym udziałem trzeciego - czeskiego
            Z bardzo wielkim.
            • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 02:05
              OGROMNYM!... :)))

              Mało nas nie zbohemizowali! :)))

              (tylko Golęszyców łyknęli już we wczesnym średniowieczu, niemal w całości, poza
              ziemią cieszyńską - po 1038 r. zajmując kasztelański Grodziec* czyli dzisiejszy
              Hradec k. Opawy i podjeżdżając aż pod Racibórz - tam pogranicze czesko-polskie
              już na mapie etnicznej się stopniowo utrwaliło aż po XX wiek, gdy znowu
              dziabnęli kawałek tym razem ziemi cieszyńskiej i już całkiem programowo
              zbohemizowali
              niemal całkowicie tzw. Zaolzie - między innymi pewną część mojej rodziny)

              Chyba, że idzie Ci o przemożny wpływ języka czeskiego na całość polszczyzny w
              średniowieczu - w tym oficjalnej, każdej (gros słownictwa związanego z życiem
              państwowym, religijnym i społecznym - od chwili przyjęcia chrześcijaństwa,
              właśnie z Czech). Język czeski uchodził wtedy dosyć zasłużenie za wyżej
              rozwinięty od polskiego. Za język ludzi wykształconych, bywałych, język elit.
              Tak był postrzegany w Polsce aż do mniej więcej XV wieku bodajże, czy nawet
              jeszcze w wieku XVI (bodaj Rej niezmiernie się nim zachwycał i wiele słów
              przemycił - nawet nie wiemy dokładnie ile, bo nie znamy zbyt dobrze
              staropolszczyzny przed Rejem - pisano wcześniej niemal wyłącznie po łacinie -
              można to próbować badać m.in. dzięki gwarze śląskiej, która już z wynalazków
              Reja nie miała bardzo okazji skorzystać i przechowała wiele słów staropolskich
              zanikłych gdzie indziej, jednak podlegała wpływom czeskim z innych źródeł oraz
              ogromnemu wpływowi niemczyzny szczególnie od połowy XIX do połowy XX wieku -
              więc nie takie to proste).

              Ale to jest inna kwestia od ścierania się żywiołów językowych na ich pograniczu.
              Wzajemnych przepływów na tym pograniczu. Tutaj język czeski - w zasadzie zespół
              dialektów morawskich - miał zakres oddziaływania stosunkowo ograniczony, także
              terytorialnie (południowe obszary GŚ - okolice Raciborza i Rybnika, Śląsk
              Cieszyński - zwłaszcza na zachód od Olzy i Cieszyna; Śląsk Opawski bardzo
              wcześnie zdominowali Niemcy).

              Musieli strawić wcześniej tychże Golęszyców (ciekawe, czy od tego wzięła nazwę
              Ostrawa, żartowałem... :). W północnych Morawach istniała pewna strefa dialektów
              przejściowych (śląsko-morawskich wraz z tzw. gwarami laskimi**) - wykazujących
              pewne cechy języka czeskiego i pewne cechy - polskiego, z grubsza rzecz biorąc
              (dawne obszary właśnie Golęszyców, "przypadkowo"...). Dodatkowo od północnego
              zachodu wjechał język niemiecki poprzez masowo napływających osadników, jak
              wspomniałem wyżej - głęboko wbijając się klinem pomiędzy dialekty morawskie i
              śląskie.

              Niemal zniknęły w końcu te gwary przejściowe na skutek rozwoju współczesnego
              państwa (media, jednolite szkolnictwo, powszechność języka standardowego...)
              oraz wyostrzenia się roli granic państwowych, które na niemal cały wiek XX stały
              się tutaj prawdziwą barierą społecznej komunikacji. Dobite przez komunistyczne
              państwo czechosłowackie po 1945 r.

              Tak właściwie znikły nawet w języku resztki śladów długiej historii. Kopce
              zostały po Golęszycach, wały po wczesnośredniowiecznych grodziskach. Dosyć
              malownicze, m.in. w Lubomii. I miejscowość Hranice niedaleko Ołomuńca (na dawnym
              szlaku Ołomuniec-Cieszyn), gdzie pierwotnie biegła z grubsza linia demarkacyjna
              golęszycko-morawska po upadku Państwa Wielkomorawskiego - czyli w X-XI wieku.


              *(według legendy tam spotkał się korowód weselny księżniczki czeskiej Dobrawy z
              korowodem Mieszka I)

              **(jeszcze w latach 30-tych próbę stworzenia literackiego języka laskiego podjął
              pisarz i poeta oraz filolog i nauczyciel Ondra Łysohorsky - właśc. Erwin Goj - z
              Frydka, podchwyconą przez co najmniej kilka osób - dosyć go czescy komuniści
              tępili po wojnie; skądinąd w zakończeniu wydanej w 1943 r. "Spjewajuco piaść" -
              nie wiem jak to odmienić po lasku - ponoć stwierdził, że po lasku mówi 2 miliony
              ludzi - m.in. Lachami mieliby według niego być mieszkańcy ziemi raciborskiej i
              Śląska Cieszyńskiego, między innymi połowa mojej rodziny... :)
              • Gość: Adam Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: 217.149.44.* 17.09.09, 11:09
                Zbohemizować podobnie jak zpolonizowac czy zniemczyć (zgermanizować)
                zakłada działanie wbrew woli. Przyjęcie wyrazow z danego języka
                zwykle wynika z tego że tak jest wygodniej. Przed powstaniem idei
                państw czysto narodowych malo kto sobie tym zawracal glowe. Problem
                zaczyna sie jezeli ktos na sile chce wyroznic narod i co za tym
                idzie stan jego posiadania. Polecam "Sprawa polsko-czeska na Slasku
                Cieszynskim" ks Jozefa Londzina, dostepna online w Sląskiej
                Bibliotece Cyfrowej
              • Gość: Menschenfresser Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.09.09, 23:58
                > nas
                Nie "nas" - ty jestes Poznaniakiem.
                • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 18.09.09, 01:44
                  Menschen - zgłoś się do psychiatry (zanim dojdziesz do stadium, gdy otworzysz
                  lodówka - a tam: Poznaniak! - i dostaniesz herszlagu).
                  • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 18.09.09, 18:05
                    Skądinąd do Poznaniaków mam więcej, niż pozytywny stosunek. Szczególnie wiele
                    łączy nas właśnie z Wielkopolanami. ĆWIERĆ TYSIĄCA LAT żyjemy nieprzerwanie w
                    tym samym państwie (z króciutką, 8-letnią przerwą na Księstwo Warszawskie).
                    • palec1 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 19.09.09, 23:18
                      razem
                      > nieprzerwanie w tym samym państwie

                      W Legendostanie ?
                      • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 21.09.09, 01:34
                        Od 1772 r. w państwie pruskim, następnie w państwie polskim od 1921 r., ignorancie.
      • Gość: Menschenfresser Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.09, 23:42
        > które germanizmy są "śląskie"
        To samo oczywiscie tez odnosnie polonizmow czy bohemizmow itd.
        • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 02:24
          Wyrzuć "polonizmy" z dialektu śląskiego, a zostanie Ci właśnie jeno kupka
          germanizmów i bohemizmów - na dodatek pozbawionych fundamentu gramatycznego. :)

          Pisanie o "polonizmach" w przypadku dialektu śląskiego,

          to jak pisanie o "bohemizmach" w przypadku np. jakiegoś dialektu morawskiego czy
          środkowoczeskiego, praskiego czy branickiego,

          bądź pisanie o "germanizmach" w przypadku języka bawarskiego czy
          dolnoniemieckiego. :)
      • Gość: Rechtůr Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.09, 21:28

        Hundert % tego, co sam My ze mjymjecki Kultury erbli, je szlůnzky!

        Ku tymu moravsky, bohymsky a mundartowy pjyrwoćiny tes.
    • Gość: vogel Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 21:11
      Brawo Panie Jodliński!!!!!
    • rw777 Na początku na taką nauke języka sląskiego 16.09.09, 21:31
      zapisywać się będzie dużo miejscowych, a jak zobaczą że to do niczego się nie
      przydaje to będzie coraz mniej i mniej chętnych na te atrakcje regionalne
      • settembrini Re: Na początku na taką nauke języka sląskiego 16.09.09, 21:37
        antycypator pelna geba nam sie tu objawil ;)
    • Gość: Menschenfresser Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.09, 22:31
      Do Autora: a czamu sam znikajom wpisy ?
    • michalbuchta.eu Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 22:39
      – Towarzyszu dyrektorze, wiecie, naszej partii nie podoba się, że zamierzacie robić jakieś wystawy z omówieniem w jakimś języku śląskim. Myślę, że zamiast tego winniście się skoncentrować na budowie nowej, wspaniałej siedziby, którą otworzymy my z towarzyszem premierem. Przecież wy tam nie zostaliście skierowani po to, żeby upowszechniać kulturę, tylko żeby łopatą kopać, no tak czy nie?

      - Towarzyszu marszałku, najmocniej przepraszam, zagalopowaliśmy się nieco, a właściwie to był pomysł jednej z naczelniczek. Myślę, że ona od jutra tu nie pracuje, prawda? Oczywiście, wrócimy do prezentowania malarstwa polskiego z osiemnastego wieku, przecież ciemny lud nie zorientuje się, że Śląsk wtedy do Polski nie należał. Dziękuję za telefon, towarzyszu marszałku. Wasze światłe rady jak zawsze potrafią ukrócić niesłuszne z linią partii dążenia. Dążenia pewnych elementów, które mogłyby podważyć tożsamość państwa i narodu, i przywoływać niebezpieczną różnorodność! Dziękuję!

      Rozmowa zmyślona, ale zainspirowana słowami pana członka zarządu województwa Piotra Spyry.
      • Gość: Menschenfresser Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.09, 23:46
        :)))


        A szpyrki do gulika.
    • sss9 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 16.09.09, 22:49
      no nie wiem... kol. Jodliński ma huk pomysłów z kategorii estradowych, bo to
      bardziej szołmen niż menedżer, więc może powinien zacząć od namówienia którejś
      ze stacji tv do wyprodukowania serii programów pt. "Jak oni godajom", czy "Godka
      z gwiazdami", bo jak widać po erupcji np. szkół tańca, tylko taka promocja
      pomoże zapełnić "ławy szkolne" kursantami szlunskey godki.
      będzie jak znalazł do katalogu promocji Katowic w wyścigu o tytuł Europejskiej
      Stolicy Kultury.
    • Gość: pedro Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 22:56
      polscy krytycy niech spie*** do siebie.

      JODLINSKI MO JAJA! brawa, gratulacje to za malo do tego chopa. Nic ino czekac na realizacja dobrych pomyslow.

      To jest chop co realnie zmienio Slonsk.
      • Gość: veneziano mosz recht... IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:01
        Lenin nazywał takich :użyteczny idiota...
      • Gość: Menschenfresser Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.09, 23:49
        Pedro, nic przeciwko Jodlinskiemu, ale pozdrów Szwagra. :)
        • b.bartok Jedlecki jeszcze 17.09.09, 01:27
          niy umie godać ?
          Myślou żech, co taki Ślunzok jak uon, goda uod urodzynio.
          Gańba, Jedlecki. settembrini tyż niy goda.
          • Gość: niy goda niy goda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.09, 07:55
            Rzecz w tym że nikt już prawie "niy goda". Wstydzą się. Taki Kutz to ani jednego wywiadu dotąd chyba w gwarze nie udzielił. Polski chce być, warszawski... Ta gwara umiera w sposób naturalny, wy nawet na śląskim forum internetowym jej unikacie, wolicie polski. Polski zreszta też zdechnie ale dopiero za jakieś 150 lat, zdominuje go angielski..

            Czymże jest ta umierająca gwara? Czymś jak dawny strój ludowy, nikt w tym już nie chodzi, tylko w muzeum na wystawach leży.
            • arnold7 Re: niy goda 17.09.09, 09:32
              Co to znaczy "niy goda"?

            • Gość: ogurasek666 Re: niy goda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 10:12
              nie wiysz co godosz. tysiunce ludzi godajum. w szkole w doma,
              wszyndzie.

              P.S. godo sie niy godo a nie niy goda. :)
          • Gość: Menschenfresser Re: Jedlecki jeszcze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.09, 00:00
            > goda
            Bela, a ty Madziar abo co ?
    • hrusovsky Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 07:16
      -Spyra!!!
      -co?
      -PO!!!
    • kovac2 Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 08:18
      a czym według p. Spyry powinien zajmować się muzealnik jeśli nie ochroną
      dziedzictwa? Problem leży w głowie p. Spyry, który zawęża definicję
      dziedzictwa i muzealnictwa a muzeum wyobraża sobie pewnie jako miejsce, w
      którym chodzi się w kapciach. Proponuję przejechać się trochę po Europie
      chociażby, okazji pewnie nie brakuje, i zajrzeć chociażby do takiego
      Waterfront Museum w Swansea żeby przekonać się jak pojemna może być definicja
      dziedzictwa. Brawo dla p. Jodlińskiego!
    • Gość: zielonepomidory Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: 195.205.241.* 17.09.09, 09:55
      fajny pomysł
    • Gość: harc mistrz & HKP Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.09, 13:31
      - Arni 7, pójdź dziecię, ja cię uczyć każę!
      (przetłumacz mi to na "ślonsko godka"))))))

      arnold7 napisał:
      > Niewesoly Piotrus wyrosl na etatowego I Hamulcowego. Pewnie czuje sie kims:)
      >
      >
      • arnold7 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 14:25
        Pudz sam bajtel, mosz sie uczyc. Ale przeca tys jusz niy jes bajtel, harcydupek,
        ino przajesz bajtlom, pra?

        • Gość: :) Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.cable.smsnet.pl 17.09.09, 16:12
          "Let's not start sucking each other's dicks quite yet":)
        • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 17:36
          "Pójdź bajtel, jo cię uczyć koża!" (wym.: 'póć bajtel jo će uczyć koża' - w tym
          zapisie fonetycznym 'c' z daszkiem powinno być zamiast 'cz'. tak samo 'z'
          powinno być z daszkiem - a nie 'ż', ale nie umiem tu wpisać tych znaków) - ja
          bym to tak ze standardu na dialekt śląski przełożył.

          Przy czym to "pójdź" po śląsku nie tylko jest nieco inaczej wymawiane lecz także
          ma dużo mniej ekspresyjną wymowę od użycia "pójdź" w standardzie (jest bliższe
          standardowemu: "chodź"), to jest ten "smaczek", jaki czuje tylko użytkownik
          konkretnego dialektu (użytkownik wyłącznie standardu tego nie zna, jest o to
          uboższy).

          Poza tym to zdanie w wersji śląskiej w całości ma jakby nieco mniej uroczystą
          wymowę, ten zwrot w standardzie już jakby z założenia jest nieco sztuczny,
          podniosły, literacki właśnie (kto tak mówi na co dzień). Taka jest bowiem
          funkcja standardu właśnie, nie do końca zastępowalna przez konkretny dialekt
          śląski czy inny.

          Ciekaw byłbym też wersji np. małopolskiej, wielkopolskiej, warmińskiej,
          mazurskiej, czy kaszubskiej albo laskiej :)

          Dosyć wymowną ilustracją pewnego trendu, jaki pojawił się w latach 90-tych (po
          upadku demoludów, prowadzących politykę "urawniłowki", glajszachtowania także
          bogactwa językowego czy etnicznego poszczególnych państw i regionów) jest
          informacja na temat Morawian, zamieszczona w wikipedii:

          "Morawianie (czes. Moravané) – plemię słowiańskie zamieszkujące krainę
          historyczną Morawy w Republice Czeskiej, posługujące się dialektami morawskimi.
          Najczęściej określani są jako gałąź narodu czeskiego, aczkolwiek wśród części z
          nich występują też głosy odrębności narodowej. Podczas ostatniego spisu
          powszechnego w 2001 380 474 osób zadeklarowało narodowość morawską (dla
          porównania w 1991 było to 1 362 313 osób).

          Morawianie (Morawce) żyli również na terenie niemieckiego Śląska, głównie w
          okolicach Raciborza i Głubczyc. Po II wojnie światowej zostali w większości
          wysiedleni do Czechosłowacji, część zadeklarowała się jako Niemcy i wyemigrowała
          do Niemiec. Pojedyncze osoby pochodzenia morawskiego mieszkają w województwie
          opolskim do dzisiaj, ale praktycznie nie czują już związków z kulturą morawską."

          http://pl.wikipedia.org/wiki/Morawianie

          W okresie Jesieni Ludów (wszelkich możliwych) pojawiła się fala stanowiąca
          odreagowanie wcześniejszego "gorsetu" w najprzeróżniejszych aspektach, która
          stopniowo opada (gdy ludzie trochę ochłonęli i się wykrzyczeli, "wyszumieli" :).
          Sam się jej poddałem - lecz już wytrzeźwiałem i wyrobiłem sobie nieco bardziej
          wyważony pogląd na temat własnej tożsamości (odpowiedziałem sobie pozytywnie na
          pytanie, czy uważając się za Ślązaka mogę nadal być Polakiem, sądzę że podobny
          proces przeszła np. większość Morawian - odpowiedzieli sobie pozytywnie na
          pytanie, czy będąc Morawianami - pozostają Czechami).

          Ta fala zdołała po drodze spowodować niejedną szkodę - np. rozpad
          Czechosłowacji, a przede wszystkim rozpad Jugosławii (związany ze straszną wojną
          domową, której teraz nikt chyba z jej uczestników nie może pojąć - jak można
          było coś takiego samym sobie zrobić, ponadto zapanowały tam: zapiekła
          międzysąsiedzka nienawiść oraz szowinizm... w mikrokraikach na gruzach
          Jugosławii dowodzą istnienia już co najmniej czterech języków zamiast jednego
          serbochorwackiego, używanego dotąd przez 21 milionów ludzi: chorwackiego,
          serbskiego, bośniackiego, czarnogórskiego; granice tych "języków" zupełnie nie
          pokrywają się z mapą dialektów lecz odzwierciedlają aktualną, przeraźliwie
          rozbudowaną siatkę granic politycznych; w Chorwacji ustawowo wprowadza się
          ostatnio "reformy" mające na celu zwiększenie różnic między wariantem
          chorwackim, a wariantem serbskim tak naprawdę jednego języka:...

          pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_serbsko-chorwacki )


          Pojawiły się nawet takie spekulacje, że po rozpadzie ZSRR nastąpi rozpad samej
          Rosji, która rzeczywiście przeżyła ciężki kryzys. Prowadzono całkiem poważne
          rozważania na temat utworzenia odrębnego państewka w okręgu kaliningradzkim (co
          akurat dosyć sensowne było). W samym środku Rosji powstał Tatarstan (ogłosił
          niepodległość 30 sierpnia 1990, a w 1992 r. jako jedna z dwóch republik - obok
          Czeczenii - nie podpisał umowy federacyjnej z Rosją)...

          Polacy na Litwie zaczęli przebąkiwać o własnej republice, problemy miała Ukraina
          (Rosjanie krymscy chcieli do Rosji), wybuchły straszne konflikty na Kaukazie
          (wojna między Ormianami i Azerami o Nagorny Karabach, konflikty i wypędzenia w
          Gruzji, niepokoje na całym przedpolu kaukaskim...)...

          Gdyby podobne procesy zdołano uruchomić na zachodzie Europy (mało prawdopodobne,
          do tego trzeba było właśnie takiego "katalizatora", jak rozpad systemu - na
          dodatek dosyć opresyjnego przez całe dekady) - to można by zobaczyć, jak
          trzeszczą w szwach wielkie państwa: Francja, Włochy, Niemcy, Hiszpania, Wielka
          Brytania. Belgia rozpadłaby się w pięć minut.
          • arnold7 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 18:05
            I takie absurdy wychodza, jak sie doslownie tlumaczy polski na slaski. A u nos
            tak sie niy godo - Slazak nie pomysli,"ja cie uczyc karze", bo to nie jest
            zdanie zrozumiale dla Slazaka. Mosz sie uczyc, abo bydziesz sie uczyc, bo tak
            fater kozali - bez zadnego sarmackiego stepowego ukwiecania.
            • jacggg Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 17.09.09, 20:03
              ???

              ??????
              • Gość: Menschenfresser Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.09, 00:02
                Icek, ty sie sam osmiyszosz.
              • Gość: Rechtoor Z darymnym pitolyńym, szlus. Cas na wyuczyńi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 00:10

                Dźyjćy rostomjyue, "jacggg"!
    • pit-zeolit To się jej ucz Arni !!!!!!! 17.09.09, 15:50
      A w antrakcie mam nadzieję, że redaktorowi Pietraszyńskiemu
      wytoczysz jednak proces o zniesławienie śląskiego "narodu".
      Pamiętasz jakie gromy żeś rzucał na tę gorolllską kanalię. Gdzie
      twój honor ?
    • rouman Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 18.09.09, 04:41
      A ja mam do autora artykułu dwa pytania.

      1. Czy kursy o których mowa będą prowadzone przez członków Dangi /
      Proloquala Silesiana w czynie społecznym? Jeśli nie to chciałbym się
      dowiedzieć ile wyniesie wynagrodzenie prelegenta, kto za to zapłaci
      i jaka kwota została przeznaczona na cały projekt.

      2. Chętnie dowiedziałbym się też którego dokładnie dialektu
      śląskiego będą nauczać wspomniane stowarzyszenia.

      Rouman

      • Gość: chimek z chebzia Re: IP: 209.200.17.* 18.09.09, 07:04
        > 2. Chętnie dowiedziałbym się też którego dokładnie dialektu
        > śląskiego będą nauczać wspomniane stowarzyszenia.

        arnoldowego co to go arni z rehtorem=pytkiem ustalili przi halbie, z duchowym
        wsparciem eichendorffa, slezana i hermanna5. tyn ostatni do haharow nie sztimuje
        ale co tam. zowzdy alois i cirankiewicz pomoga obalic kiste polskich mitow:)
        • Gość: Jeronje! Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 10:48

          Kożdo przeca Nous dowjedźe, gibći lego ńyskorzi, do Schlesisch
          (deutscher Dialekt), goornoszloonzki gwary (Mundart) mjymjeckigo!

          de.wikipedia.org/wiki/Schl%C3%A4sch
          I bymy se vtyncos Gerharda Hauptmanna dukać ze oryginaua?!

          Jak dowńi Nase Opy. :-)
          • Gość: harc mistrz =----> - Trza nom iść dalyj, dalyj...!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 11:33
            Co tam jakieś bylejakie i przaśne "szkółki języka Śląskiego"!?
            A K A D E M I J A TEGO JYNZYKA cza u'otwo...rzyć!!!
            ...i MUZEUM FONO...GRAFICZNE, z taśmami, płytami, nagraniami.
            Ku...ltywować i uuutrwalaććć!!!
            (HKP)
            ...
            CZUWAĆ - PRZECZUWAĆ!!!
            • Gość: Marcin Szpor Re: - Trza nom iść dalyj, dalyj...!!! IP: 67.159.44.* 18.09.09, 11:42
              Przaśne to są niestety twoje teksty, obywatelu harc mistrz. Widać, żeś za
              Stalina rodzon.
              • Gość: harc mistrz =----> Re: - Trza nom iść dalyj, dalyj...!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 13:12
                Co Wy zaraz wszyscy z tym "wąsatym diabłem" Stalinem.
                O, w mordę!!! Nawet moderator FK Sett, ciągle z tym Stalinogrodem wyjeżdża...
                Pudło, Marcinie Szpor!
                To, że sobie lekko pokpiwam z tych separatystycznych - politycznych aspiracji
                ROBIENIA Z GWARY ŚLĄSKIEJ JĘZYKA NARODOWEGO, wcale nie znaczy, iż jestem
                przeciwny "godce śląskiej".

                Jest akurat odwrotnie, chciałbym aby ta gwara nigdy nie zanikła i nie roztopiła
                się tak, jak inne gwary polskie w tej, glajsztachującej wszystko "literackości"
                skodyfikowanego języka polskiego.
                (HOWGH! czyli HKP)
                ...
                CZUWAJ, MARCINIE, I NIE MYŚL O TYM... (***********) STALINIE!!!

                • Gość: Pytek Re: - Trza nom iść dalyj, dalyj...!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.09, 22:06

                  I zaś Szlůnzouki banům tyma, co śe gorolům przećiwjům i postawjům?!
          • jacggg Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! 19.09.09, 05:45
            "Kożdo przeca Nous dowjedźe, gibći lego ńyskorzi, do Schlesisch (deutscher
            Dialekt), goornoszloonzki gwary (Mundart) mjymjeckigo!
            I bymy se vtyncos Gerharda Hauptmanna dukać ze oryginaua?! Jak dowńi Nase Opy."


            Po kilkukrotnym przeczytaniu tego nieprawdopodobnego dziwactwa iskrzącego się
            wyjątkową głupotą oraz ignorancją nadal nie jestem pewien, czy dobrze
            zrozumiałem (a jestem Górnoślązakiem!). Zdaje się, że ten idiota sądzi, iż jego
            dziadowie w Schlesisch się porozumiewali i drogą swoich pseudogwarowych bełkotów
            (to nie jest gwara śląska, tylko jakaś zniekształcona hybryda cudaczna, sztuczna
            i śmieszna po prostu) dojdzie do Schlesisch...

            Marzysz - by po niemiecku, a nie po polsku "dukać" - to zacznij właśnie się
            uczyć! Czegokolwiek, sepleniący ośle. Choćby historii. Zacznij od map
            NIEMIECKICH - gdzie się kończył zasięg Schlesisch (jest to mapa bardzo
            filogermańska - z 1896 r., a jednak nawet na niej Schlesisch na Górnym Śląsku
            praktycznie nie ma - kończy się tuż za Nysą Kłodzką jak nożem uciął):

            mitglied.lycos.de/Pomerania2/hist_maps/survey/dialect2a.jpg
            • jacggg Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! 19.09.09, 05:58
              Na tej mapie dr Emil Maurmann pół Wielkopolski i niemal całe Pomorze Gdańskie
              niemieckimi kolorkami zamalował (podobnie, jak połowę Węgier, Holandię i połowę
              Belgii...:) - a jednak Górnego Śląska (Oberschlesien) oraz Mazur nie miał już
              śmiałości zaliczyć do krajów "dukających" po niemiecku...

              Podobne mapy publikował np. Meyer's Lexikon - jedna z najważniejszych i
              najbardziej popularnych niemieckich encyklopedii przed wojną.
            • Gość: Jeronje! Wy`śće ńy Oberschlesier ", yno "Górnoślązak"?! :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.09, 08:58

              Ajnfach ... Polok?! :-)

              Ale ńy kćeće ńym być, pra?

              Muster Oberschlesier-a tu je przed Wous dany:

              wyborcza.pl/1,76498,7003352,Byle_nie_na_Jasnej_Gorze.html
              Cytata Kaźimjyrza Kutza:

              "Zachował miarę środowiska, z którego się wywodzi, to znaczy całą
              jego prostotę i skromność. Nie mogło być lepszego biskupa na
              Opolszczyźnie. Pamiętam, że na otwarciu Uniwersytetu Opolskiego był
              szok, bo Nossol przemówił w trzech językach: po polsku, gwarą i po
              niemiecku."

              gwarą i po niemiecku! (Mundart und Hoch Deutsch)

              W domu mówiła tą śląską gwarą języka niemieckiego cała rodzina
              Nossolów:

              "Po wojnie inny problem - najmłodszego brata, który w ogóle nie znał
              polskiego, strach wypuścić z domu. Gdyby zaczął mówić po niemiecku,
              rodzinie mogliby odebrać dom i oddać repatriantom. Kiedy matka każe
              Alfonsowi pilnować brata, robi to z całą gorliwością - przywiązuje
              chłopca sznurem do stołowej nogi."

              Jak na jako landkarta zaglůndoće, to se bryle weźće i zaglůndńijće
              na Oppeln, Troppau, Ratibor, Gleiwitz, Beuthen, Kreutzburg, ...

              Daleko Wům "Górnoślązaku-jacggg" do Oberschlesier-mustra?!

              Ńy styko "prostoty i skromności"?


              :-(

            • Gość: taksobie.... Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! IP: *.protonet.pl 19.09.09, 09:03
              jacggg napisał:

              > Po kilkukrotnym przeczytaniu tego nieprawdopodobnego dziwactwa iskrzącego się
              wyjątkową głupotą oraz ignorancją nadal nie jestem pewien, czy dobrze
              zrozumiałem (a jestem Górnoślązakiem!). Zdaje się, że ten idiota sądzi, iż jego
              dziadowie w Schlesisch się porozumiewali i drogą swoich pseudogwarowych bełkotów
              > (to nie jest gwara śląska, tylko jakaś zniekształcona hybryda cudaczna,
              sztuczna ...

              Witam!
              Sadzę, iż nie przystoi nam Ślązakom na oczach internetowej społeczności wyzywać
              się wzajemnie od idiotów. Podług mnie, póki standaryzacji godki śląskiej nie
              sfinalizowano, każdy ma prawo pisać według własnego uznania. Co do samej
              Schlesische Mundart, to miałem już z Panem wcześniej pewną wymianę zdań.
              Odniosłem wtedy wrażenie, że akurat ta dziedzina nie jest Pana najmocniejszą
              stroną, co oczywiście jako adwersarza w innych obszarach gwary człowieka nie
              dyskwalifikuje. Odnośnie zaś zalinkowanej mapy, to żywy przykład politycznego
              chciejstwa gramatyka z końca XIXw. (zresztą nie eksperta od gwary śląskiej a od
              Mundart von Mülheim), podobnie jak dzisiejsze mapy zasięgu gwary śląskiej
              współczesnych badaczy. Also, legen wir am besten solche Beweise beiseite.
              Pozdrawiam.
            • palec1 Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! 19.09.09, 23:22
              > a jestem Górnoślązakiem!
              Wielce watpliwe, wielce.
              • arnold7 Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! 20.09.09, 01:06
                Kazdy moze sie uwazac za ksiecia:)

                • jacggg Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! 21.09.09, 01:53
                  Jest was paru ciemniaków - kilka tych samych nicków stale latających po forach i
                  bełkoczących w koło Macieju: gorole won! Poza tym nie macie kompletnie nic do
                  powiedzenia. Nothing, Nichts, niente. Jesteście nawet nie tak żałośni, jak
                  odpychający. Nie reprezentujecie nikogo.
                  • Gość: Mikołaj Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! IP: *.multimo.pl 21.09.09, 11:42
                    > Jest was paru ciemniaków - kilka tych samych nicków stale latających po forach

                    Cóż za samokrytycyzm.
                    • palec1 Re: Ńy idźe uo sztreka, sztrasa lebo cesta! 21.09.09, 17:41
                      icek smierdzi i tyle, ignor!
        • Gość: Pytek Skůnd`eśće sům, ńy wjyće? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 23:02

          Z Chebźo!

          Szrajbowanego jednako, cy to Dialekt cy Mundart, we kożdym szlůnzkym
          szkryfće.
    • Gość: Pytek Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.chello.pl 19.09.09, 16:17

      Pewnikym ńy Mjymcym, pra?
    • Gość: taksobie.... Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.protonet.pl 21.09.09, 17:29
      arnold7 napisał:

      > Niewesoly ...

      Witam!
      Tak przy okazji szperania w temacie gwary znalazło mi się w necie coś takiego:

      www.fil.ug.gda.pl/upload/files/176/kocyba.pdf

      Tekst nie jest długi, ale warty przeczytania z racji zawartości.
      Częściowo zgadzam się z autorem, częściowo nie. Chętnie bym usłyszał Wasze
      zdanie na ten temat, by później je porównać ze swoją opinią. Pozdr.
      • palec1 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 21.09.09, 17:44
        B.ciekawy, dzieki - pozwalam sobie go skopiowac
        i wkleic na innych forach, np. "Slaska kultura, historia.....",
        pozdrawiam.
        • Gość: taksobie.... Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć IP: *.protonet.pl 21.09.09, 19:52
          palec1 napisał:

          > B.ciekawy, ...

          palec1 napisał:

          Witam ponownie!
          Jak najbardziej słusznym jest dla nas poznawanie różnych punktów widzenia
          zjawiska jakim jest nasza godka. Piotr Kocyba całkiem niegłupio pisze. Nie
          dziwota, w Technische Universitaet Dresden trzeba trochę kompetencji mieć. Tym
          nie mniej, co nieco, dziwi szczupłość jego własnych przemyśleń. Głównie widzę
          tam podpieranie się kilkoma dosyć specyficznie wybranymi autorytetami, jak: Jan
          Miodek, Herbert Matuschek, Bogusław Wyderka, Gerd Hentschel, no i oczywiście
          slavista Volkmar Lehmann. W sumie każdy pisze pod cel jaki sobie postawi, ale u
          naukowca to może trochę razić. No, na razie tyle. Poczekajmy na innych.
          Pozdr.
    • wilhelm4 Re: Koniec gadania o godce. Czas się jej uczyć 24.09.09, 17:25
      Moim zdaniem dzielnicowi policjanci powinni umjec godac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka