Dodaj do ulubionych

Na Śląsku nie ma kultury

IP: 193.0.73.* 31.05.01, 12:15
Jestem Z Katowic i zastanawiam się dlaczego nie ma co tutaj robić
popołudniami.Mieszka tu więcej ludzi niż w Warszawie i mimo tego w porównaniu
jest pustynią kulturalną. Wiem że wyskoczy mi ktoś zaraz z hermetycznymi
śląskimi kompozytorami i filharmonią (albo śląskimi godami-he,he) ale chodzi mi
o takie rzeczy jak teatry (Wyspiański to zgroza!!) i działalność offowa. Gdzie
są Ci wszyscy artyści. Jeśli o kimś się trąbi to jest to jakiś regionalista
dłubiący w drewnie albo poeta piszący niezrozumiałą gwarą. Czy ktoś słyszał
żeby promowano w Warszawie np.malarzy mazowieckich? albo poetów mazowieckich?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pianek Re: Na Śląsku nie ma kultury IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 13:15
      Na pewno Katowic i w ogóle miast GOPu nie możemy nazwać centrami kultury, ale
      nie jest tak źle. Ostatnio dostałem do ręki magazyn EXIT i właściwie jest tam
      kilka ciekawych propozycji. W piątek byłem na koncercie w Promnicach
      (najwyższej jakości blues), w Rozrywki. W niedzielę na pokazie filmów na Placu
      Sejmu Śląskiego, wczoraj na jazzie w Teatrze tym czasie było jeszcze kilka
      wystaw i koncertów, na które mogłem pójść. Uważam, że nie powinno się mówić, że
      Śląsk to kulturalna pustynia tylko że kultura jest tu słabo promowana.
    • Gość: Krzys Re: Na Śląsku nie ma kultury IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 07:28
      Gość portalu: alsmick napisał(a):

      > Jestem Z Katowic i zastanawiam się dlaczego nie ma co tutaj robić
      > popołudniami.Mieszka tu więcej ludzi niż w Warszawie i mimo tego w porównaniu
      > jest pustynią kulturalną. Wiem że wyskoczy mi ktoś zaraz z hermetycznymi
      > śląskimi kompozytorami i filharmonią
      Niedawno zakończył się festiwal muzyki organowej w Gliwicach, 17 czerwca w Rudach
      Raciborskich jest kolejny koncert organowy z cyklu Muzyka w Starym Opactwie
      (mniej wiecej co miesiąc 1 koncert do października. Jest to już 6 edycja tego
      cyklu. Podobnie w Zabrzu we wrześniu będzie festiwal organowy. We wszystkich tych
      przypadkach można posłuchać dobrej muzyki, w wykonaniu dobrych wykonawców, często
      także zagranicznych (festiwale gliwicki i zabrzański)
      >ale chodzi mi
      >
      > o takie rzeczy jak teatry (Wyspiański to zgroza!!) i działalność offowa. Gdzie
      > są Ci wszyscy artyści. Jeśli o kimś się trąbi to jest to jakiś regionalista
      > dłubiący w drewnie albo poeta piszący niezrozumiałą gwarą.

      Wiem, że muzyka organowa to nie jedyna rzecz na świecie, ale napisałem o tym co
      mnie interesuje i z czego korzystam. Myślę, że inni łatwo mogą napisać wiele
      przykładów ciekawych wydarzeń kulturalnych innego typu.
      A tak przy okazji: był kiedyś u mnie kolega z Olsztyna i był bardzo zdziwiony
      ilością możliwości spędzenia czasu.
      I drugie post scriptum: zaletą sląskiej aglomeracji jest to, że jeśli nie w Twoim
      mieście, to często w sąsiednim dzieje się coś ciekawego. Autobusy i tramwaje
      pozwalają Ci w miarę szybko dojechać na miejsce. Choć jest prawdą także, że
      wieczorami oraz w weekendy z komunikacją jest gorzej. Pozostaje samochód, ale to
      już nie każdy ma.

    • Gość: sqro Re: Na Śląsku nie ma kultury IP: *.iinf.polsl.gliwice.pl 04.06.01, 13:36
      nie ma teatrów? sory ale gugalander, cogitatur, korez, rozrywka w chorzowie to
      jak rozumiemi budki z piwem?
      • Gość: piter Re: Na Śląsku nie ma kultury IP: *.kato.gazeta.pl 04.06.01, 21:58
        kultury jest tu pełno. Wystarczy czytać, gazety o tym
        piszą. nie tylko Wyborcza są też pisma darmowe - warto
        sprawdzić
    • Gość: Hogofogo Re: Na Śląsku nie ma kultury IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 22:02

      Każdy teatr w Polsce ma w swym repertuarze sztuki lepsze czy gorsze.
      W teatrach na Śląsku bywam dość często ,co pozwala mi twierdzić,
      że "Wyspiański" jest najlepszym teatrem dramatycznym w tym
      regionie! Wiele sztuk wystawianych na jego deskach uznać można za znakomite.
      Oczywiście były takżei wpadki, lecz było ich zdecydowanie mniej. Twierdzenie,
      że cyt. ">>Wyspiański<< to zgroza" jest kompletną bzdurą i świadczy o
      dyletanctwie lub swoistej "ślepocie" piszącego a porównywanie go z "Korezem"
      czy "Rozrywką" nie ma najmniejszego sensu, ponieważ teatry te wystawiają
      zupełnie inny rodzaj sztuk.
      Zauważam natomiast trwającą od jakiegoś czasu dziwną "nagonkę" na Teatr Śląski
      (patrz artykuł p. Smolorza w Dzienniku Zachodnim z 1.VI.br) połączoną z brakiem
      promocji jego oferty repertuarowej w śląskich gazetach np: dodatek Wyborczej
      pt. "Co jest grane" repertuar Śląskiego oraz innych teatrów regionu
      przedstawia na szarym końcu, po ofercie oddalonego Krakowa!!! A jest to
      przecież dodatek regionalny śląski a nie małopolski!! Nie miejmy kompleksów:
      oferta naszego teatru jest nie mniej ciekawa od teatrów krakowskich, o czym
      przekonać się bardzo łatwo oglądając regularnie przedstawienia w nim
      wystawiane. Co do kondycji kultury w woj. Śląskim - wszystko zależy od promocji
      i nakładów finansowych na nią, bo twórcy są!
      Mamy wielu światowej sławy artystów wywodzących się ze Śląska lub tworzących
      tutaj, o których głośno jest na świecie lecz tu, na Śląsku są to ludzie
      anonimowi! I to jest zgroza! Aby zostać tu zauważonym i docenionym
      należy...stąd wyjechać, najlepiej do Warszawy - wtedy kariera
      na Śląsku staje otworem - prawda że to straszne? I tu prośba do mediów: Czas to
      zmienić, ponieważ to właśnie media poprzez swa fachową bądź nie ,ocenę, w dużej
      mierze kształtują gusta publiczności.
      Uprzejmie proszę o to aby, jeśli to możliwe, zamieścić mój głos w dyskusji na
      łamach Gazety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka