Gość: alsmick
IP: 193.0.73.*
31.05.01, 12:15
Jestem Z Katowic i zastanawiam się dlaczego nie ma co tutaj robić
popołudniami.Mieszka tu więcej ludzi niż w Warszawie i mimo tego w porównaniu
jest pustynią kulturalną. Wiem że wyskoczy mi ktoś zaraz z hermetycznymi
śląskimi kompozytorami i filharmonią (albo śląskimi godami-he,he) ale chodzi mi
o takie rzeczy jak teatry (Wyspiański to zgroza!!) i działalność offowa. Gdzie
są Ci wszyscy artyści. Jeśli o kimś się trąbi to jest to jakiś regionalista
dłubiący w drewnie albo poeta piszący niezrozumiałą gwarą. Czy ktoś słyszał
żeby promowano w Warszawie np.malarzy mazowieckich? albo poetów mazowieckich?